Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Finałowa dyskusja wszech czasów z Fiklitem na Yrizonie c.I
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10 ... 22, 23, 24  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:29, 12 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Dagger napisał:
Ale nie zawsze odpowiada

czasem => jest tylko warunkiem wystarczającym a nie "naturalnym spójnikiem musi"
który jest cześcią równowazności.


jesli patrzymy na zapis p=>q to tak naprawde nie wiemy czym jest
musimy to sprawdzić dowodząc tego twierdzenia oraz twierdzenia odwrotnego

i wterdy juz wiemy czy to implikacja czy rownowazność

???
PROFIT :roll:


fiklit napisał:
Czyli wielkie halo jest o to, że spójnikom z języka naturalnego przypisujemy w miarę jednoznacznie symbole, ale jak potem popatrzymy na te symbole to w sumie nie wiemy co to znaczy?


Fiklit, twoja dyskusja na temat AK z Daggerem jest bez sensu, bo on nic nie rozumie, a ci „matematycy” jego zdaniem to śmiech na sali rozumieją jeszcze mniej od Daggera.
Dagger napisał:

DUCH, ale nie gadam z kubusiem :3

W takim wypadku wedlug AK

"=>" nie oznacza implikacji ale warunek wystarczający , natomiast zdanie XN1 => X2 jest równowaznością.

PS

TUTAJ PROBY AKSJOMATYZACJI NTI
Chcialem dac JK by sie pośmiac, ale zamkneli ten temat
a tak na PW to chyba glupio
[link widoczny dla zalogowanych]

za odpowiedz dzieki


Nie da się opisać aksjomatyką KRZiP algebry Kubusia, to fizycznie niemożliwe chociażby z powodu braku tych znaczków ~> i ~~>.

Odwrotnie natomiast można … wykazać głupotę KRZiP.
… i już to robie w kilku zdaniach.

1.
Żaden Ziemski matematyk nie ma pojęcia skąd biorą się równania algebry Boole’a, bo gdyby miał to matematyczny opis logiki człowieka już by istniał i żaden Kubus nie byłby potrzebny.
Czy wiesz przykładowo, że z dowolnej tabeli zero-jedynkowej można wycisnąć osiem i tylko osiem równań algebry Boole’a?
TAK/NIE
Umiesz to zademonstrować np. dla zero-jedynkowej definicji operatora OR?
TAK/NIE

2.
Definicja operatora OR:
Kod:

p q Y=p+q
1 1  =1
1 0  =1
0 1  =1
0 0  =0

Rzeczywiste znaczenie znaczka „+”:
„+” - spójnik „lub” z naturalnej logiki człowieka o definicji
Y=p+q
Y=1 <=> p=1 lub q=1
KONIEC definicji, zatem znaczek „+” opisuje wyłącznie trzy pierwsze linie.

Znaczek „+” nie opisuje wszystkich czterech linii powyższej tabeli.
Dowód nie wprost:
Załóżmy że opisuje
Zgodnie z prawem de’Morgana negujemy wszystkie sygnały i musimy otrzymać definicje operatora AND.
Mamy wyżej definicje operatora OR w równaniu logicznym:
Y=p+q
Negujemy wszystkie sygnały:
~Y=~p+~q
… no i mamy bzdurę a nie definicje operatora AND!
Zgadza się?

Weźmy prawo de’Morgana:
Y = p+q = ~(~p*~q) - to jest pełna definicja operatora OR
Dowód:
Negujemy wszystkie sygnały wejściowe p i q
Y = (~p)+(~q) = ~[~(~p)*~(~q)]
stąd:
y=~p+~q = ~(p*q)
Negujemy wyjście y:
~y = ~(~p+~q) = p*q
To jest pełna definicja operatora AND.

stąd:
Równanie ogólne dla operatorów OR i AND:
p+q = ~(~p*~q) ## p*q = ~(~p+~q
gdzie:
## - różne na mocy definicji

Zauważ że prawą stronę otrzymaliśmy przez totalną negację lewej strony bez zmiany spójników, zatem znak ## jest tu świętością.

TOTALNIE to samo masz w implikacji!

Definicja implikacji prostej:
Kod:

p q p=>q
1 1  =1
1 0  =0
0 0  =1
0 1  =1

Znaczek => nie opisuje wszystkich czterech linii powyższej tabeli bo neguję wszystkie sygnały i nie otrzymuję definicji operatora implikacji odwrotnej!
p=>q
Negujemy sygnaly:
~p=>~q
To jest bzdura a nie definicja implikacji odwrotnej

Definicja implikacji odwrotnej:
Kod:

p q p~>q
1 1  =1
1 0  =1
0 0  =1
0 1  =0

Znaczek ~> nie opisuje wszystkich czterech linii powyższej tabeli bo neguję wszystkie sygnały i nie otrzymuję operatora implikacji prostej!
p~>q
Negujemy sygnały:
~p~>~q
To jest bzdura a nie definicja implikacji prostej!

Pełne definicje implikacji prostej i odwrotnej, to odpowiednik praw de’Morgana z operatorów OR i AND - prawa KUBUSIA!

Definicja implikacji prostej:
p=>q = ~p~>~q
Gdzie:
=> - warunek wystarczający, spójnik „na pewno” z naturalnej logiki człowieka
Definicja ogólna:
=> - zbiór zdefiniowany na podstawie wektora zawiera się w zbiorze wskazywanym przez strzałkę wektora

~> - warunek konieczny, w implikacji spójnik „może”
Definicja ogólna:
~> - zbiór zdefiniowany na podstawie wektora zawiera w sobie zbiór wskazywany przez strzałkę wektora

Dowód iż dopiero prawo Kubusia opisuje matematycznie wszystkie cztery linie zero-jedynkowej definicji implikacji!
Negujemy wszystkie sygnały bez zmiany spójników i otrzymujemy definicje implikacji odwrotnej!

Definicja implikacji prostej:
p=>q = ~p~>~q
Negujemy sygnały:
(~p)=>(~q) = ~(~p)~>~(~q)
stąd:
~p=>~q = p~>q
to jest piękna definicja implikacji odwrotnej o definicji w równaniu logicznym niżej!

Definicja implikacji odwrotnej:
p~>q = ~p=>~q

Różnica między KRZiP i AK jest TOTALNA!

AK ma 100% pokrycie w naturalnej logice człowieka!

KRZiP ma 0% pokrycie w naturalnej logice człowieka!

Przykład:
KRZiP:
A.
Jeśli krowa szczeka to kura ma trąbę
KS=>KT=1
Zdanie prawdziwe w wariatkowie, znaczy KRZiP

AK:
Znaczenie 0 i 1 w AK.
1 - zbiór niepusty, zdanie prawdziwe
0 - zbiór pusty, zdanie fałszywe
B.
Jeśli krowa szczeka to kura ma trąbę
KS=>KT=0
bo to samo zdanie w zbiorach:
KS*KT = 0*0 =0
KS=0 - zbiór krów szczekających jest pusty
KT=0 - zbiór kur z trąbami jest pusty
stąd iloczyn logiczny zbiorów KS i KT jest zbiorem pustym, zdanie B jest fałszywe
cnd

Fiklit!
Jak widzisz nadajemy na totalnie innych falach, ciekawe czy cokolwiek z powyższego zrozumiałeś.

Pytanie jak dalej prowadzić dyskusję?

Ja mam konkretną propozycję, ale nie chcę z góry narzucać, podaj najpierw swoją.

Kubuś

P.S.
Oczywiście Dagger bredzi że definicja znaczka => jest w AK nie jednoznaczna.

Zapamiętaj Daggerze raz na zawsze i nie mąć mądrym ludziom w głowach.

Definicja ogólna:
=> - zbiór zdefiniowany na podstawie wektora zawiera się w zbiorze wskazywanym przez strzałkę wektora

Stąd:
p=>q
Jeśli zajdzie p to na pewno => zajdzie q
... bo zbiór p zawiera się w zbiorze q

Proste jak cep!

KONIEC definicji :)


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 22:15, 12 Wrz 2012, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:23, 13 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

fiklit napisał:

Dag, dzięki, ale narazie nie będę czytał wcześniejszych prac, bo zauważyłem, że jest ich kilka wersji i już na wstępie nie wszystko dokładnie rozumiem. Dlatego wole jak mi Kubuś robi indywidualny wykład, bo mam możliwość na bieżąco wyjaśniać pojawiające się wątpliwości.

Kubuśu, z tym operatorami jedno i dwu argumentowymi, chodzi mi o to, że jak rozumiem, operatory przekładają się na różne bramki logiczne. I generalnie, czyli nie wnikając w szczególy techniczne jakiegoś konkretnego modelu bramki, nie mam gwarancji, że jeśli jedno z wejść będzie wisiało w powietrzu, to na wyjściu pojawi się sensowny sygnał. Czyli żeby układ był dobrze zbudowany wszystkie wejścia muszą być do czegoś podpięte, żeby jakaś formuła w AB była dobre zbudowana to każdy operator musi dostać wszystkie swoje argumenty, żeby zdanie było dobrze zbudowane musi mieć odpowiednią budowę. Np. "Jeśli kura to i lub nie" nie jest zdaniem dobrze zbudowanym. Czy AK zajmuje się tylko konstrukcjami dobrze zbudowanymi?

Różnych wersji AK było kilkadziesiąt. Jeśli ludzie załapią AK to będzie to najlepiej udokumentowana historia powstania nowej idei. Od początku wszystko chomikuję w hlefiku na śfinii. Spokojnie będzie można nakręcić co najmniej kilka komedii z wojny AK vs KRZiP, ludzie będą pękać ze śmiechu, no bo jak tu się nie śmiać gdy TOTALNIE cała dzisiejsza logika Ziemian zostanie sprowadzona do poziomu 5-cio latka?
To była dygresja.

Cała algebra Boole’a to bramki logiczne. W technice algebrę Boole’a zabiły układy cyfrowe średniej skali integracji: liczniki, multiplexery, rejestry etc., ale 100% algebra Boole’a wróciła w postaci języka asemblera, fundamentu dowolnego procesora.
Zaczekaj trochę z tym przełożeniem algebry Boole’a na język mówiony, idźmy po kolei, na wszystko przyjdzie czas. Algebra Kubusia zajmuje się wszystkimi zdaniami, przecież jej celem jest rozstrzyganie o prawdziwości/fałszywości zdań, przykład ze szczekająca krową masz wyżej.

Proponuję kolejną małą dawkę teorii rodem z techniki cyfrowej, prosząc o twoje uwagi.

1.1Rachunek zero-jedynkowy

W rachunku zero-jedynkowym występują wyłącznie dwie cyferki 0 i 1.

Fundament rachunku zero-jedynkowego.
1#0
0#1
gdzie:
# - różne
Nigdy nie może być:
1=0
0=1

Definicja negacji:
1=~0
~1=0
Gdzie:
~ - negacja o definicji jak wyżej, w mowie potocznej słówko „NIE”.

Zmienna binarna:
Zmienna binarna to zmienna mogąca w osi czasu przybierać wyłącznie wartości 0 albo 1.
Przykłady zmiennych binarnych:
p, q, r

Prawo podwójnego przeczenia:
p = ~(~p)
Dowód metodą zero-jedynkową:
Kod:

p ~p ~(~p)
1  0  =1
0  1  =0

Zmienną p ustawiamy na wszystkie możliwe wartości jakie ta zmienna może przyjąć, czyli 0 albo 1. Po dwukrotnym skorzystaniu z definicji negacji kolumny pierwsza i ostatnia są tożsame co jest dowodem poprawności prawa podwójnego przeczenia.

Funkcja logiczna:
Funkcja logiczna to odpowiedź układu na wszystkie możliwe kombinacje zer i jedynek na wejściach p i q.
Przykład funkcji logicznej:
Y=p+q

Tabela zero-jedynkowa dla tej funkcji:
Kod:

   p q Y=p+q
A: 1 1  =1
B: 1 0  =1
C: 0 1  =1
D: 0 0  =0
   1 2   3

Y=p+q
Gdzie:
+ - spójnik „lub” z naturalnej logiki człowieka o definicji
Y=p+q
Y=1 <=> p=1 lub q=1
W naturalnej logice człowieka znaczek „+” definiuje wyłącznie pierwsze trzy linie ABC123.
Całą tabelę opisuje jednak jednoznacznie, bo to jest dwuelementowa algebra Boole’a, zatem linie nie opisane znaczkiem „+” musza przyjąć w wyniku 0.
Linie w definicji funkcji logicznej możemy dowolnie przestawiać, to bez znaczenia.
Dowód ścisłe matematyczny iż znaczek „+” definiuje wyłącznie trzy pierwsze linie za chwilę.

Funkcja logiczna Y (operator logiczny) to całość, czyli na wejściu bramki logicznej muszą występować zmienne binarne p i q mogące w osi czasu przyjmować dowolne wartości, 0 albo 1.

Bramka logiczna:
Bramka logiczna to fizyczna realizacja funkcji logicznej o dowolnej liczbie wejść i tylko jednym wyjściu, zwykle oznaczanym dużą literą Y.

Funkcja logiczna może być jednocześnie operatorem logicznym, jak w przypadku wyżej, ale nie musi.
Zawsze zachodzi tożsamość:
Funkcja logiczna = bramka logiczna
Przykład:
Y=p*~q + r
Dla dwóch zmiennych p i q zachodzi:
Funkcja logiczna = bramka logiczna = operator logiczny
Przykład:
Y= p*q + p*~q + ~p*q

W podstawach logiki ograniczamy się do funkcji logicznej dwóch zmiennych wejściowych p i q.
Zachodzi wówczas:
Funkcja logiczna = bramka logiczna = operator logiczny

Nie są funkcją logiczną pojedyncze linie z powyższej tabeli.
Kod:

   p q Y=p+q
A: 1 1  =1
   1 2   3


Nie jest funkcją logiczną dowolny fragment z powyższej tabeli:
Kod:

p q Y=p+q
1 1  =1
1 0  =1
0 1  =1


Tożsamość funkcji logicznych:
Funkcje logiczne są tożsame wtedy i tylko wtedy gdy na wszystkie możliwe kombinacje zero-jedynkowe zmiennych binarnych na wejściu dają identyczne odpowiedzi na wyjściu.

Przykład:
p+q = p*q + p*~q + ~p*q
Łatwo sprawdzić, że tabele zero-jedynkowe po obu stronach znaku tożsamości są identyczne, co jest dowodem zachodzącej tożsamości.
Fizycznie, można powyższą tożsamość sprawdzić w laboratorium techniki cyfrowej. Po zbudowaniu układów cyfrowych po lewej i prawej stronie znaku tożsamości, łączymy wyjścia. Brak dymu i smrodu jest dowodem zachodzącej tożsamości matematycznej.

Definicja rachunku zero-jedynkowego:
Rachunek zero-jedynkowy to poszukiwanie wszelkich możliwych tożsamych funkcji logicznych.

Najważniejsze prawa rachunku zero-jedynkowego w operatorach OR i AND to:

Prawa de’Morgana.
p+q = ~(~p*~q)
p*q = ~(~p+~q)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:11, 14 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

fiklit napisał:

Czy jest jakaś różnica pomiędzy funkcją logiczną a operatorem?

W ogólnym przypadku nie ma, jednak w logice dla uproszczenia problemu używamy pojęcia operatora logicznego zawężonego do dwóch zmiennych.

1.
Y=p+q
Pod p i q możesz sobie podstawić dowolną funkcję logiczną np.
2.
Y = [p(p+x)] + [q(q+x)]
Funkcje 1 i 2 są matematycznie tożsame bo na wszystkie możliwe wymuszenia na wejściach p i q dają identyczną odpowiedź.

Prawo absorpcji:
p(p+x) = p
gdzie:
x - dowolnie długa funkcja logiczna z dowolna ilością zmiennych.
Zmienne te są blokowane przez prawo absorpcji i nie przedostają się do świata rzeczywistego.

Tak więc jeśli dostaniemy czarną skrzynkę z dwoma kabelkami wejściowymi p i q oraz wyjściem Y.
Zdejmiemy jej tabelę prawdy:
Kod:

p q Y=p+q
1 1  =1
1 0  =1
0 1  =1
0 0  =0

Po czym zajrzymy do śroka to możemy się mocno zdziwić, iż tak banalny operator logiczny jest zrealizowany z użyciem np. 10 do potęgi 1000 najróżniejszych bramek logicznych

Zauważ że łącząc kaskadowo bramki dwuwejściowe łatwo można uzyskać bramkę OR o dowolnej licznie wejść.
(a+b) + (c+d) = a+b+c+d
dodając do tego banalny negator, zbudujesz dowolny komputer np. Pentium.

Ogólne definicje znaczków „lub”(+) i „i”(*)

Fundamentem operatorów OR i AND są definicje spójników logicznych „i”(*) oraz „lub”(+):

Zauważ że w zbiorach natychmiast wychodzi alternatywna definicja spójnika „lub”(+) którą zrozumie każdy 5-cio latek!
p+q = p*q+p*~q + ~p*q
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T
Y=1 <=> K=1 lub T=1
Zdanie równoważne:
Y = K*T + K*~T + ~K*T
Y=1 <=> (K*T)=1 lub (K*~T)=1 lub (~K*T)=1
Wystarczy że jutro zajdzie którykolwiek człon po prawej stronie i już dotrzymałem słowa

Przełożenie algebry Boole’a na logikę 5-cio latka jest tu 100%.

Fragment AK:

4.2 Spójniki „i”(*) i „lub”(+)

Definicja spójnika „i” (*) - koniunkcji.
Iloczyn logiczny (spójnik „i”(*) ) n-zmiennych binarnych jest równy 1 wtedy i tylko wtedy gdy wszystkie zmienne są równe 1
Y = (A1*A2*...An)=1 <=> A1=1 i A2=1 i ...An=1
Analogia w celu łatwego zapamiętania:
1*1*1…*1 =1
1*0*1…*1 =0
Zauważmy że mamy tu 100% analogię do mnożenia znanego ze szkoły podstawowej, stąd nazwa „iloczyn logiczny”. Oczywiście znaczek „*” nie ma nic wspólnego z mnożeniem, to po prostu symbol spójnika „i” z naturalnego języka mówionego.

Podstawowe prawa logiczne wynikające z definicji spójnika „i”(*):
1*1 =1
1*0 =0
p*1 =p
p*0 =0
p*p =p
p*~p=0

Dla dwóch zmiennych p i q mamy:
Y=p*q
Co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> p=1 i q=1
Stąd tabela zero-jedynkowa spójnika „i”(*):
Kod:

p q Y=p*q
1 1  =1

gdzie:
„*” - spójnik „i” o definicji wyłącznie jak wyżej
Definicja spójnika „i”(*) w logice dodatniej (bo Y):

Zbiory p i q mają część wspólną:
Y=p*q
i żaden z nich nie zawiera się w drugim

Przykład:
p=[1,2,3,4] =1, wartość logiczna zbioru: p=1 - zbiór niepusty
q=[3,4,5,6] =1, wartość logiczna zbioru: q=1 - zbiór niepusty
Y=p*q = [1,2,3,4]*[3,4,5,6]=[3,4] =1
Y = 1*1=1
Wartość logiczna zbioru wynikowego:
Y=1 - zbiór niepusty

Musimy tu odróżnić pojęcie zbioru od wartości logicznej zbioru.
Notacja jak wyżej jest jednoznaczna:
Elementy zbioru umieszczamy w nawiasie kwadratowym […]

Wartość logiczną zbioru zapisujemy bez nawiasów kwadratowych:
p=1 - zbiór niepusty
p=0 - zbiór pusty

Definicja spójnika „lub”(+) - alternatywy
Suma logiczna (spójnik „lub”(+) ) n-zmiennych binarnych jest równa 1 wtedy i tylko wtedy gdy którakolwiek zmienna jest równa 1
Y = (A1+A2+...An)=1 <=> A1=1 lub A2=1 lub ... An=1
Analogia w celu łatwego zapamiętania:
0+0+0….+0 =0
1+1+0….+0 =1
Mamy tu „drobną” różnicę w stosunku do dodawania znanego ze szkoły podstawowej. Oczywiście znaczek „+” nie ma nic wspólnego z dodawaniem, to spójnik „lub”(+) z naturalnego języka mówionego.

Podstawowe prawa logiczne wynikające z definicji spójnika ‘lub”(+):
1+1 =1
1+0 =1
p+0 =p
p+1 =1
p+p =p
p+~p =1

Fundament algebry Kubusia:
p*~p =0
p+~p =1
Dowód:
Kod:

p ~p p*~p p+~p
1  0  =0   =1
0  1  =0   =1

Rozpatrzyliśmy wszystkie możliwe przypadki p (pierwsza kolumna).
Ostatnie dwie kolumny są dowodem poprawności fundamentu algebry Kubusia.

Dla dwóch zmiennych p i q mamy:
Y=p+q
Co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> p=1 lub q=1
Stąd tabela zero-jedynkowa spójnika „lub”(+):
Kod:

p q Y=p+q
1 1  =1
1 0  =1
0 1  =1

gdzie:
„+” - spójnik „lub” o definicji wyłącznie jak wyżej

Prawo algebry Kubusia:
Jeśli p=0 to ~p=1
Stąd mamy tabelę symboliczną spójnika „lub”(+):
Kod:

 p  q Y=p+q
 p* q  =Y
 p*~q  =Y
~p* q  =Y

W powyższej tabeli wszystkie zmienne sprowadzone są do jedynek.
Stąd na mocy definicji spójnika „i”(*) wyżej, mamy równoważną definicję spójnika „lub”(+):
Y = p*q + p*~q + ~p*q
co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> (p=1 i q=1) lub (p=1 i ~q=1) lub (~p=1 i q=1)

Definicja spójnika „lub”(+) w logice dodatniej (bo Y):

Zbiory p i q mają część wspólną:
Y=p+q
i żaden z nich nie zawiera się w drugim.
Równoważna definicja spójnika „lub”(+) odczytana bezpośrednio z diagramu:
Y = p*q + p*~q +~p*q


fiklit napisał:

Czy funkcję można określić tak:
Funkcja logiczna jest to przyporządkowanie każdej kombinacji jej argumentów/wejść o wartościach 0 lub 1 dokładnie jednego wyniku 0 lub 1.
Przyporządkowanie to stanowi o tożsamości funkcji, czyli jeśli dwie funkcje dla każdej możliwej kombinacji argumentów zwracają taki sam wynik to są tożsame (jest to ta sama funkcja).

Tak.
W matematyce są to pojęcia iloczynu kartezjańskiego plus pojęcie funkcji. Na tej podstawie człowiek wygenerował listę wszystkich możliwych, dwuargumentowych operatorów logicznych.
W technice nie schodzi się do takiego poziomu, bo to nie jest do niczego potrzebne.
Aksjomatyka technicznej algebry Boole’a to gotowa lista wszystkich możliwych operatorów (16 sztuk) plus rachunek zero-jedynkowy plus pojęcie zmiennej binarnej plus pojęcie funkcji logicznej w zapisie symbolicznym przy wykorzystanie zmiennych binarnych, a nie IDIOTYCZNYCH zer i jedynek np.
Y=p+q
Wynika z tego że matematyczne pojecie funkcji to co innego niż pojęcie funkcji logicznej w świecie techniki.

fiklit napisał:

No i chyba pierwszy schodek:
"W naturalnej logice człowieka znaczek „+” definiuje wyłącznie pierwsze trzy linie ABC123."
Musisz mi dokładniej wyjaśnić związek pomiędzy funkcjami logicznymi, a znaczkami ww NLC.


To nie jest tylko naturalna człowieka, to jest po prostu matematyka ścisła.

Aksjomaty:
1.
Symboliczny opis dowolne tabeli zero-jedynkowej w równaniu logicznym musi być jednoznaczny
2.
Wszelkie prawa logiczne udowodnione rachunkiem zero-jedynkowym muszą mieć swój dowód alternatywny w równaniach algebry Boole’a bez użycia tabel zero-jedynkowych.

Podsumowując:
Wszystko co da się udowodnić tabelami zero-jedynkowymi musi dać się udowodnić równaniami logicznymi bez użycia tabel zero-jedynkowych

Czy zgadzasz się z aksjomatami wyżej?

Przykład:
Przykład minimalizacji funkcji logicznej:
Y = p+q = p*q + p*~q + ~p*q
Dowód tożsamości:
Y = p*q + p*~q + ~p*q = p(q+~q) + ~p*q = p*1 + ~p*q = p+~p*q
Wykorzystane prawa:
1. Wyciągniecie zmiennej p przed nawias
2. q+~q=1
3. p*1=p
Mamy:
Y=p+(~p*q)
Przejście do logiki ujemnej poprzez negacje zmiennych i wymianę spójników:
~Y = ~p*(p+~q) = p*~p + ~p*~q = 0 + ~p*~q = ~p*~q
Wykorzystane prawa
1. Przejście do logiki ujemnej
2. Mnożenie zmiennej ~p przez wielomian
3. p*~p=0
4. 0+x=x
Mamy funkcję minimalną w logice ujemnej (bo ~Y):
~Y=~p*~q
Przechodząc do logiki przeciwnej mamy funkcje minimalną w logice dodatniej (bo Y)
Y = p+q
cnd
Oczywiście układ równań minimalnych:
Y=p+q
~Y=~p*~q
to nic innego jak definicja operatora OR.

Pełną definicję operatora OR można też wyprowadzić z prawa de’Morgana:
Y = p+q = ~(~p*~q)
stąd:
Y=p+q
Y = ~(~p*~q)
Negujemy ostatnią tożsamość dwustronnie i mamy pełna definicję operatora OR w układzie równań logicznych.
Y=p+q
~Y = ~p*~q

Dopiero ta definicja jest wykorzystywana przez każdego człowieka milion razy na dobę, najczęściej domyślnie.

Przykład przedszkolaka:
W.
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T
Matematycznie oznacza to:
W.
Dotrzymam słowa (Y=1) wtedy i tylko wtedy gdy jutro pójdę do kina (K=1) lub do teatru (T=1)
Y=K+T
Y=1 <=> K=1 lub T=1
… a kiedy skłamię?
Przejście ze zdaniem A do logiki ujemnej poprzez negację zmiennych i wymianę spójników na przeciwne.
~Y=~K*~T
U.
Skłamię (~Y=1) wtedy i tylko wtedy gdy jutro nie pójdę do kina (~K=1) i nie pójdę do teatru (~T=1)
~Y=~K*~T
~Y =1 <=> ~K=1 i ~T=1
Czytamy!
Prawdą jest (=1), że skłamię (~Y) wtedy i tylko wtedy gdy jutro nie pójdę do kina (~K=1) i nie pójdę do teatru (~T=1)

Oczywiście w praktyce nikt nie pyta kiedy skłamię, bo wszycy doskonale znamy algebrę Kubusia!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:15, 14 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

To, ja! napisał:
Pan profesor J. Bralczyk twierdzi, że "A lub B" oznacza trzy możliwości, czyli "A", "B", oraz "A i B". Innymi słowy w definicji "lub" mieści się również "i".

… ależ od zawsze piszę, że humaniści i 5-cio latki to eksperci algebry Kubusia.

Definicja spójnika „lub”(+):
p+q = p*q + p*~q + ~p*q

Operatory logiczne utworzone są dla świata totalnie niezdeterminowanego.
A.
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T
Zdanie równoważne:
Y = K*T + K*~T + ~K*T
co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> (K*T)=1 lub (K*~T)=1 lub (~K*T)=1
Oczywiście jutro dowolny człon po prawej stronie może przyjąć wartość jeden - dotrzymaliśmy słowa.

Oczywiście jest tu to o czym pisze prof. J.Bralczyk.

Dlatego zawsze bezpieczniejsze jest zdanie A, zamiast poniższej ostrej deklaracji B.
B.
Jutro pójdę do kina i do teatru
Y=K*T

To jest przyszłość i zawsze bezpieczniejsze będzie A, jednak gdy chcemy podkreślić iż na pewno pójdziemy do kina i do teatru, użyjemy B.

Oczywista:
A##B
## - różne na mocy definicji

Spróbuj jednak napisać prof. J.Bralczykowi na maturze takie zdanie:
C.
Mickiewicz był Polakiem lub napisał Pana Tadeusza
Y = MP+PT
Dostaniesz takie baty, że się nie wyliżesz :)
Czy wiesz dlaczego?

… bo tu masz świat totalnie zdeterminowany gdzie działa prawo Sowy:
W świecie zdeterminowanym, gdzie znamy z góry wartości logiczne p i q dowolny operator logiczny ulega redukcji do operatora AND!

Zdanie C.
Na mocy definicji spójnika „lub”(+) mamy:
Y = (MP*PT)=1*1=1 lub (MP*~PT)1*0=0 lub (~MP*PT) =0*1=0
Stąd jedyne zdanie prawdziwe:
Mickiewicz był Polakiem i napisał Pana Tadeusza
Y=MP*PT

Na 100% prof. J. Bralczyk doskonale zna prawo Sowy w praktyce, natomiast matematycy w tym temacie po prostu bredzą, twierdząc że zdanie C jest prawdziwe.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pią 19:40, 14 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:53, 14 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

seul napisał:
no to albo nti jest dla profesorów języka polskiego albo dla 5-latków
bo dla mnie, jako 5 latka A lub B zawiera dwie możliwości A lub B


To, ja! napisał:
To oznacza spójnik "albo". Na jego wgadzie mówił, że stosowanie określanie "Coś i lub coś innego" jest błędne.


Tu jest identycznie jak ze spójnikiem „i”(*).
Spójnik „lub” zawiera w sobie zarówno spójnik „i”(*) jak i spójnik „albo”(xor).

A.
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T

Najpowszechniejszy w użyciu jest spójnik „lub”(+) bo nie masz tu szans na kłamstwo zarówno w przypadku gdy pójdziesz tu i tu („i”) jak też gdy pójdziesz w jedno miejsce, dowolne (xor).

Wynika to z definicji spójnika „lub”(+)
Y = p+q = p*q + p*~q + ~p*q

Dla zdania A masz:
Y= K*T +K*~T + ~K*T
co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> (K*T)=1 lub (K*~T)=1 lub (~K*T)=1
Zajdzie którykolwiek przypadek i już dotrzymałeś słowa.

W przypadku spójnika „lub”(+) skłamiesz tylko w jednym przypadku.
A: Y=K+T
… a kiedy skłamię?
Przejście do logiki ujemnej poprzez negacje zmiennych i wymianę spójników
~Y = ~K*~T
czyli:
Skłamię (~Y) tylko wtedy gdy nie pójdę do kina (~K=1) i nie pójdę do teatru (~T=1)
~Y=~K*~T
matematycznie oznacza to:
~Y=1 <=> ~K=1 i ~T=1


Jeśli zależy ci na podkreśleniu że pójdziesz i do teatru i do kina to użyjesz spójnika „i”(*)
B.
Jutro pójdę do kina i do teatru
Y=K*T
co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> K=1 i T=1
W pozostałych przypadkach skłamiesz


Jeśli natomiast zależy ci na podkreśleniu że pójdziesz albo do kina albo do teatru, czyli wykluczasz pójście tu i tu, to użyjesz spójnika „albo”(xor)
C.
Jutro pójdę do kina albo do teatru
Y=K albo T
co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> (K*~T)=1 lub (~K*T)=1
W pozostałych przypadkach skłamiesz.

Proste jak cep!

To jest matematyka a nie jakieś tam pierdoły o kulturze, zwyczajach etc. :)


Dagger napisał:

Seul, apfel (bo z kubusiem nie rozmawiam, nie musisz odpowiadac o tym ze się nie znam totalnie na logice, blabla)

Formalnie w matematyce

p lub q (OR)

jest prawdą gdy
p i q jest prawdą
tylko p jest prawdą, q falszem
tylko q jest prawdą, p falszem

jest falszem gdy
p i q jest falsze

Kod:

   p q p lub q
A: 1 1  =1
B: 1 0  =1
C: 0 1  =1
D: 0 0  =0



jeśli chcemy powiedziec zdanie które będzie falszywe gdy zarowno p i q jest prawdziwe (przy reszcie bez zmian) to powinniśmy użyc albo (xor)-alternatywy wykluczającej

Kod:

   p q p albo q
A: 1 1  =0
B: 1 0  =1
C: 0 1  =1
D: 0 0  =0



to formalna matematyka


w języku naturalnym natomiast


tu są schody,

-jedni traktują lub jak alternatywę wyłączająca xor np. seul
i np czasem zapisują zdania w postaci

p i/lub q jako matematyczne OR

-cześć traktuje to dokładnie tak jak formalna logika
-są jeszcze tacy ktory uwazają ze w języku naturalnym zarówno albo i lub odpowiada or
natomiast xor stosuje sie do zdan typu

albo p albo q

pojdę albo do sklepu albo na basen.


[size=200]to wszystko zalezy od przyjętej konwecji, kultury, zwyczajow, nie ma tutaj w naturalnym języku jednoznaczności[/size]

chocby dlatego nauczyciele na polskim wymagają by spójnika i

bo przy zdaniu
Mickiewicz był Polakiem lub napisał Pana Tadeusza

od razu widzimy ze uczen czegoś nie wie
i tak naprawde nie wiemy czy dopuszcza możliwość obu tych opcji czy tylko jednej (ale nei wie ktorej)
a kontekst w jakim znajduje sie uczeń wymaga by oceniac tylko to co uczeń wie na pewno


a nie zadne prawa sowy czy innego puchacza :roll:

[img]

[link widoczny dla zalogowanych]


Te wielkie litery to oczywiste, matematyczne brednie.
Matematyka nie zależy od żadnej kultury, konwencji, zwyczajów etc.

http://www.youtube.com/watch?v=-O6IYUN1Yxw
KRZiP = szatan
AK=anioł

Słuchajcie anioła!
… czyli Kubusia :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:44, 14 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Duch napisał:
Cytat:
To jest matematyka a nie jakieś tam pierdoły o kulturze, zwyczajach etc.

Cytat:
Te wielkie litery to oczywiste, matematyczne brednie.
Matematyka nie zależy od żadnej kultury, konwencji, zwyczajów etc.

To w końcu AK jest logiką człowieka czy ma go w dupie?

AK to matematyka pod którą człowiek podlega i nie zależy od tego w jakiej kulturze czy zwyczajach się urodziłeś, nie zależy też od tego czy jesteś profesorem polonistyki, czy też 5-cio latkiem, możesz być nawet człowiekiem z epoki kamienia łupanego, AK jest stała i niezmienna, obowiązuje w świecie martwym i żywym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:45, 14 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Dagger napisał:
NTI jest logiką czlowieka

JEDNEGO CZLOWIEKA

Bzdura na bzdurze, bzdurą pogania :)

Duch napisał:
Czyli nie jest logiką człowieka.


JEST!
AK to matematyka pod którą człowiek podlega a nie którą tworzy.
Nie masz najmniejszych szans aby się wyłamać spod AK.
Spróbuj np. nie odrózniać kary od nagrody jest to jest w DEBILIŹMIE, KRZiP, zobaczymy ile pozyjesz ... może na próbę skocz sobie z wieżowca na główkę?


[size=200]O co chodzi w algebrze Kubusia?[/size]

Myślę, że warto wiedzieć do czego zmierzamy w algebrze Kubusia, dlatego ten artykuł to mała wycieczka do przyszłości. Będą to przykłady które powinniśmy zrozumieć, kodowania matematycznego nie musimy rozumieć, tego będziemy się uczyć.

Motorem napędowym życia na Ziemi jest matematyczna obsługa obietnic i gróźb. Zwierzątka które nie odróżniały kary od nagrody dawno wyginęły. Matematyczna obsługa obietnic i gróźb to tylko mały fragment zastosowań algebry Kubusia, która opisuje cały nasz Wszechświat żywy i martwy, człowiek nie jest tu żadnym wyjątkiem.

Definicja obietnicy:
Jeśli dowolny warunek to nagroda
W=>N = ~W~>~N
p=>q = ~p~>~q
Implikacja prosta na mocy definicji

Definicja groźby:
Jeśli dowolny warunek to kara
W~>K = ~W=>~K
p~>q = ~p=>~q
Implikacja odwrotna na mocy definicji

gdzie:
=> - warunek wystarczający, spójnik „na pewno” w naturalnej logice człowieka
~> - warunek konieczny, w implikacji spójnik „może” o definicji:
p~>q = ~p=>~q
~p~>~q = p=>q
~~> - naturalny spójnik „może”, wystarczy pokazać jeden przypadek prawdziwy, wystarczy sama możliwość zaistnienia (poznamy za chwilę).

Przykład obietnicy

Ojciec do syna:
A.
Jeśli zdasz egzamin to dostaniesz komputer
E=>K=1
Zdanie egzaminu jest warunkiem wystarczającym, abym otrzymał komputer
Zdanie egzaminu gwarantuje komputer.
Ta sama gwarancja wypowiedziana w innej formie:
E=>K = ~(E*~K)
Nie może się zdarzyć ~(…), że zdam egzamin (E) i nie dostanę komputera (~K)
stąd:
B.
Jeśli zdasz egzamin to możesz ~~> nie dostać komputera
E~~>~K=0
Złamanie obietnicy, ojciec będzie kłamcą.
W przypadkach losowych syn może zwolnić ojca z danego przyrzeczenia.

… Tata, a jeśli nie zdam egzaminu?
Prawo Kubusia:
E=>K = ~E~>~K
Tata:
C.
Jeśli nie zdasz egzaminu to nie dostaniesz komputera
~E~>~K =1
Nie zdanie egzaminu jest warunkiem koniecznym ~> nie dostania komputera.
Ojciec mimo wszystko ma prawo dać ten komputer , gwarantuje mu to matematyka ścisła, algebra Kubusia, o czym mówi kolejny punkt.
LUB
D.
Jeśli nie zdasz egzaminu to możesz ~~> dostać komputer
~E~~>K =1
To jest najpiękniejszy punkt w całej logice matematycznej, bo to jest po prostu:
Akt miłości = akt łaski
czyli prawo nadawcy do darowania dowolnej kary zależnej od niego.
Musi tu paść dowolne uzasadnienie niezależne, różne od poprzednika np.
Nie zdałeś egzaminu, jednak dostajesz komputer bo cie kocham.
Ojciec będzie kłamcą gdy wypowie uzasadnienie zależne, identyczne jak w poprzedniku:
Nie zdałeś egzaminu, dostajesz komputer bo nie zdałeś egzaminu.
To był pierwszy punkt zaczepienia Kubusia sześć lat temu, gdy dobierał się do skóry logice Ziemian, KRZiP. Uzasadnienie czysto matematyczne poznamy w przyszłości.

gdzie:
=> - warunek wystarczający, spójnik „na pewno” w naturalnej logice człowieka
~> - warunek konieczny, w implikacji spójnik „może” o definicji:
~p~>~q = p=>q
~~> - naturalny spójnik „może”, wystarczy pokazać jeden przypadek prawdziwy, wystarczy sama możliwość zaistnienia.

W obietnicy, zdanie A, spójnik „na pewno” => jest domyślny i nie musi być wypowiedziany.

W groźbach, zdanie C, spójnik „może” ~> jest domyślny i nie musi być wypowiedziany. Zauważmy, że praktycznie nigdy nie wypowiadamy spójnika „może” w groźbach, bowiem im ostrzejsza groźba tym większe prawdopodobieństwo że odbiorca nie spełni warunku groźby … a o to przecież chodzi w groźbach!

Wszystkie cztery zdania, A,B,C i D to symboliczna definicja implikacji prostej.
Zdania A i B to definicja warunku wystarczającego =>:
A: p=>q =1
B: p~~>q =0

p=>q
Jeśli zajdzie p to na pewno => zajdzie q
Zajście p wystarcza, aby zaszło p
Gdzie:
=> - warunek wystarczający, spójnik „na pewno” w całym obszarze logiki
Jeśli syn zda egzamin to ojciec musi mu wręczyć komputer, inaczej będzie kłamcą.

Zdania C i D opisują przypadek:
Co się stanie jeśli zajdzie ~p?
C: ~p~>~q =1
D:~p~~>q =0
Gdzie:
~> - warunek konieczny, w implikacji spójnik „może” o definicji:
~p~>~q = p=>q
~~> - naturalny spójnik „może”, wystarczy pokazać jeden przypadek prawdziwy, wystarczy sama możliwość zaistnienia.
W tym przypadku ojciec ma 100% matematycznej wolnej woli, cokolwiek nie zrobi nie ma najmniejszych szans na zostanie kłamcą.

Definicja:
Punkt odniesienia to zdanie wypowiedziane które analizujemy.
Punkt odniesienia to punkt wzglądem którego kodujemy zdania w symbolicznej definicji implikacji.

Dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym A mamy:
E=>K
E=1, ~E=0
K=1, ~K=0
Kod:

Zapis        |Kodowanie zero-jedynkowe
Symboliczny  | E K E=>K
A: E=> K =1  | 1 1  =1
B: E~~>~K=0  | 1 0  =0
C:~E~> ~K=1  | 0 0  =1
D:~E~~>K =1  | 0 1  =1
   1   2  3    4 5   6
Punktem odniesienia w dowolnej tabeli zero-jedynkowej jest nagłówek
             | E=1, ~E=0
             | K=1, ~K=0

Tabela zero-jedynkowa to definicja implikacji prostej.
Zdanie A spełnia definicje implikacji prostej.

Jak tworzymy tabelę zero-jedynkową?
Mamy punkt odniesienia:
A.
E=>K
E=1, ~E=0
K=1, ~K=0

Najprostszy sposób tworzenia tabeli zero-jedynkowej to przyporządkowanie zmiennym z zapisu symbolicznego zera albo jedynki według kryterium wyżej.
Linia A12:
E=>K
stąd:
E=1, K=1
Linia B12:
E~~>~K
stąd:
E=1, ~K=0
Linia C12:
~E~>~K
stąd:
~E=0, ~K=0
Linia D12:
~E~~> K
stąd:
~E=0, K=1
Kolumnę wynikową tylko przepisujemy.

Zauważmy, że ojciec widząc iż syn nie uczy się może wypowiedzieć groźbę C.
Ojciec:
Dlaczego się nie uczysz!
C.
Jeśli nie zdasz egzaminu to na 100% nie dostaniesz komputera
~E~>~K=1
Zauważmy że nie ma znaczenia jak ostrą groźbę wypowie ojciec, na mocy definicji groźby te 100% jest tu tylko biciem piany, bowiem prawa do darowania dowolnej kary zależnej od nadawcy (zdanie D) nikt nie jest w stanie człowiekowi odebrać. Prawo to gwarantuje to matematyka ścisła, algebra Kubusia, pod którą człowiek podlega.

W tym przypadku punktem odniesienia (zdaniem wypowiedzianym) jest zdanie C.
~E~>~K
~E=1, E=0
~K=1, K=0
Kodowanie zero-jedynkowe przyjmie tu postać.
E=>K
E=1, ~E=0
K=1, ~K=0
Kod:

Zapis        |Kodowanie zero-jedynkowe
Symboliczny  |~E ~K ~E~>~K
A: E=> K =1  | 0  0  =1
B: E~~>~K=0  | 0  1  =0
C:~E~> ~K=1  | 1  1  =1
D:~E~~>K =1  | 1  0  =1
   1   2  3    4  5   6
Punktem odniesienia w dowolnej tabeli zero-jedynkowej jest nagłówek
             | ~E=1, E=0
             | ~K=1, K=0

Tym razem doskonale widać tabelę zero-jedynkowa implikacji odwrotnej.
Zdanie C spełnia definicję implikacji odwrotnej.

Jak tworzymy tabelę zero-jedynkową?
Mamy punkt odniesienia:
A.
~E~>~K
~E=1, E=0
~K=1, K=0

Najprostszy sposób tworzenia tabeli zero-jedynkowej to przyporządkowanie zmiennym z zapisu symbolicznego zera albo jedynki według kryterium wyżej.
Linia A12:
E=>K
stąd:
E=0, K=0
Linia B12:
E~~>~K
stąd:
E=0, ~K=1
Linia C12:
~E~>~K
stąd:
~E=1, ~K=1
Linia D12:
~E~~> K
stąd:
~E=1, K=0
Kolumnę wynikową tylko przepisujemy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:47, 14 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Duch napisał:
Nie jest, bo nie analizuje tego jak i co mówi człowiek.

Taaa...
Rozkazuje człowiekowi iz musi mówić tak a nie innaczej, zobacz wyżej problemy KRZiP-owców ze spójnikami "i", "lub", "albo".
W AK to są banały!

Widzisz fundamentalną róznicę?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 9:43, 15 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Duch napisał:

Cytat:
Taaa...
Rozkazuje człowiekowi iz musi mówić tak a nie innaczej, zobacz wyżej problemy KRZiP-owców ze spójnikami "i", "lub", "albo".

KRZiP nie pretenduje do bycia logiką człowieka.

Cytat:
W AK to są banały!

AK nie analizuje mnóstwa ludzkich ważnych słów jak np. "zazwyczaj", nie bierze pod uwagę kontekstu sytuacyjnego ani kulturowego, ani niejednoznaczności. I na dodatek każe interpretować dane słowa w określony sposób tylko dlatego, że tak powiedział kubuś. Nie jest więc logiką człowieka tylko logiką kubusia.

Zazwyczaj = warunek konieczny, spójnik może ~>

Jeśli jest pochmurno to zazwyczaj pada
Jeśli jest pochmurno to może ~> padać
CH~>P =1
Chmury są warunkiem koniecznym dla deszczu
Prawo Kubusia
CH~>P = ~CH=>~P =1
cnd

Duch napisał:

A jak gram w ping-ponga i kolega uderza piłeczką specjalnie mocno o ziemię, i mówię do niego: "zepsuj mi piłeczkę", to oczywiście CHCĘ, żeby kolega zepsuł mi piłeczkę, bo AK mówi, że ludzie mówią prawdę i nie ma zdań z przewrotnym sensem. FTW!

… nie AK mówi, tylko AK zakłada że ludzie mówią prawdę. Oczywiście każdy ma prawo do kłamstwa, co nie obala AK.
Jeśli będziesz walił tą piłkę to ją zepsujesz
W~>Z
~> - warunek konieczny
… a jak nie będę walił?
Prawo Kubusia:
W~>Z = ~W=>~Z
Jak nie będziesz walił to na pewno jej nie zepsujesz
~W=>~Z
Uwaga!
Z powodu że nie waliłeś, tylko tyle i aż tyle gwarantuje matematyka ścisła, AK

Duch napisał:

Ludzie nie mówią tak jak piszesz. Wystarczy wziąć pod uwagę "lub" i zauważyć, że ludzie rozumieją to słowo w różny sposób, a nie wszyscy tak jak ty chcesz.

Prof. J. Bralczyk rozumie „lub” identycznie jak AK!
Czy J.Bralczyk jest dla ciebie autorytetem jeśli chodzi o znajomość j. polskiego?
TAK/NIE
Nie interesuje mnie jak „lub” interpretuje jakiś pajac.

Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T

Matematyczna definicja spójnika „lub”(+)
Y=K*T + K*~T + ~K*T
co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> (K*T)=1 lub (K*~T)=1 lub (~K*T)=1
Zajdzie którykolwiek z przypadków i już nie skłamałem

Jest pojutrze i zaszło:
Byłem w kinie i w teatrze (i)
Znajdź mi debila który powie iż nie dotrzymałem obietnicy!
Znajdziesz takiego?

Jest pojutrze i zaszło:
Byłem tylko w kinie i nie byłem w teatrze, czyli byłem w jednym z dwóch możliwych miejsc (albo).
Znajdź mi debila który powie iż nie dotrzymałem obietnicy!
Znajdziesz takiego?


AK to kręgosłup logiki człowieka, dokładnie dlatego możliwy jest humor, poezja, przenośnie, możliwe jest abstrakcyjne myślenie etc.
Myślenie abstrakcyjne nie jest możliwe bez spójników:
=> - warunek wystarczający, na pewno
~> - warunek konieczny, w implikacji „może”
~~> - naturalny spójnik „może”, wystarczy pokazać jeden przypadek prawdziwy

Bez spójników ~> i ~~> logika człowieka nie istnieje i taki jest dogmat dzisiejszej popitolonej „matematyki” zwanej KRZiP.

W KRZiP gdzie legalnym spójnikiem jest wyłącznie „na pewno” => (100% pewność) nasz Wszechświat jest totalnie zdeterminowany, co jest oczywistym DEBILIZMEM.

dr. Filozofii, ekspert KRZiP Zbanowany Uczy:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/definicja-implikacji-wedlug-rafala3006-p-wieczorka,685-350.html#28071
Zbanowany Uczy napisał:
Nie ma logiki ludzkiej (rzekomą boską pomijam, bo to sztuczny wytwór mózgu rafała, doskonały chłopiec do bicia dla sadystów w postaci tegoż rafała, idealny materiał do krytyki i idiotycznych żartów nieprzystojnych w temacie "metodologia")!!! PYTAM SIĘ KTO z profesorów (nie daj Boże) wtłoczył Ci do głowy tak idiotyczny pogląd??? Jesteś pierwszym, którego znam, a który go głosi!! :shock: :shock:


http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/definicja-implikacji-wedlug-rafala3006-p-wieczorka,685-350.html#28073

Zbanowany Uczy napisał:
BUHAHAHAHAH!!!! Ludzie porozumiewają się, bo stosują różne logiki w różnych sytuacjach!!!

Wyobraź sobie Sekretarkę, która jest (przy okazji rzecz jasna) tzw. szparką Szefa (wszystkie Sekretarki na Forum uprzejmie proszę o wybaczenie mi znanego w literaturze logicznej przykładu), którą pyta przez telefon Żona Szefa:
- Gdzie jest teraz Szef?
Załóżmy, że Szef odbywa właśnie stosunek z Sekretarką. Sekretarkę uczył w szkole pewien Rafał o Małym Rozumku, że "algebra Boole'a" (w której zachodzi m.in. prawo symplifikacji x*y < lub = x ) "jest fundamentem logiki ludzkiej (że o Wszechświecie nie wspomnę)". Bierze więc algebrę języka klasycznego K = <A, *, V, -, ->, <->> i - ponieważ jest absolutnie wolna i podobna do algebry Boole'a (chodzi o algebrę K - dopisuję to dlatego, że nie mam gwarancji, że Rafał nie odniesie tego do ... Sekretarki po tym, co tu wypisuje ) - bierze homomorficzne odwzorowanie h z A w uniwersum algebry Boole'a przekształcające spójniki z K na stosowne działania w wiadomy sposób i mówi:
- Szef pracuje nad nowym projektem
Powiedziała prawdę, bo Szef leżąc na Sekretarce, spogląda właśnie w papiery (leżące koło głowy Sekretarki) i szkicuje (wolną ręką) nowy projekt. Po prostu skorzystała z jednego z praw klasycznego rachunku zdań.

Przykłady na to, że logiką wyznaczoną przez algebrą Boole'a w wielu bardzo życiowych sytuacjach może posługiwać się tylko idiota lub krętacz (jak w przypadku naszej Sekretarki), można by mnożyć.


Oczywiście że Uczy nie ma pojęcia o co chodzi w logice.
Kłamać każdy może, fakt że ktoś akurat kłamie nie obala algebry Kubusia!
Fakt że ktoś z dwuznacznej sytuacji wybiera sobie jedną też nie obala AK!


[link widoczny dla zalogowanych]

Zdania składowe połączone są spójnikami łącznymi i, oraz, a, aż, jak również, jak i, tudzież, a także, a następnie, a potem, i… i, to, to… to, czy… czy, lecz, nie tylko… lecz także, nie tylko… ale i, nie dość że… to jeszcze, nie dość że… ale jeszcze.
Siedzę i piszę.
Śpi i chrapie.
Drzewa szumią koło domu i szemrze ulewa.
Janek zatrzymał się i obejrzał wystawę.
Wszedł do pokoju i zamknął drzwi.
Chłopcy nazbierali gałęzi i rozpalili ognisko.
Wróciłem do domu i zjadłem obiad.
Jedliśmy kolację i oglądaliśmy telewizję.
Byliśmy w Krakowie i zwiedzaliśmy Wawel.
Przyjedziesz i odwiedzisz mnie.
Sprzedał samochód i pieniądze przeznaczył na remont.
Rada senatu miała obmyślić, co w czasie bezkrólewia uczynić wypadnie, oraz oznaczyć czas sejmu konwokacyjnego.
Jan marzył o stanowisku dyrektora przedsiębiorstwa oraz chciał być szefem korporacji.
Czyta oraz robi notatki.
Ewa poszła na spacer oraz zrobiła zakupy.
Będę miała domino błękitne, a we włosy wepnę sobie białą różę.
Paweł czyta książkę, a Piotr mu przeszkadza.
Świeciło słońce, a w ogrodzie śpiewały ptaki.
Każda chwila droga, a oni obradują.
Posprzątała pokój, a na stole postawiła kwiaty.
Dziecko zasypiało, a babcia śpiewała mu kołysankę.
Pod płotem stała jedna grupa chłopów, a przy ulicy druga.
Michał rysuje, a Ola śpi.
Mówiła cicho i powoli, aż nagle krzyknęła.
Było spokojnie, aż tu nagle jak się zerwie wiatr!
Tej nocy przegrał w karty resztę swych poborów, tudzież zaciągnął dług.
Zagrał koncert, a następnie ukłonił się publiczności.
I prosiłem go, i groziłem mu.
Wpadnę kiedyś do was, to opowiem dokładnie, jak to było.
Deszcz to ustawał na chwilę, to znów zaczynał padać.
Mój Tadeuszku, rzekł stryj, czy waszeć kąpany w gorącej wodzie, czy też kręcisz jak lis szczwany.
Okolica jest malownicza, lecz niestety trochę malaryczna.
Grzeczność wszystkim należy, lecz każdemu inna.
Nie tylko byłem już w tej okolicy, lecz także spędzałem noc w tym domu.
Nie tylko chciał tego, ale i wierzył w to mocno.
Nie dość że mu nie zapłacił, to jeszcze go zbił.
Nie dość że musi zarobić na swój podatek, ale jeszcze na biurokrację.
Uwaga: w logice spójnik i oznacza koniunkcję – zdanie złożone prawdziwe tylko wtedy, gdy oba zdania składowe są prawdziwe. Język naturalny potrafi przekazywać prostymi środkami więcej treści niż tylko zwykłe zależności logiczne i dlatego wymaga większej ilości spójników łącznych (dlatego nie można poszczególne spójniki łączne mają różne znaczenia, choć tę samą wartość logiczną). Oba zdania składowe mogą być często użyte w odwrotnej kolejności (np. Jedliśmy kolację i oglądaliśmy telewizję = Oglądaliśmy telewizję i jedliśmy kolację), jednak jeśli łączności towarzyszy następstwo czasowe, nie jest to możliwe (np. Wszedł do pokoju i zamknął drzwi). Następstwo czasowe wyrażają także a następnie, a potem. Spójnik a jest używany, gdy obok łączności występuje element przeciwstawiania; wówczas można też użyć spójnika i (np. Sprzedał samochód, a pieniądze przeznaczył na remont = Sprzedał samochód i pieniądze przeznaczył na remont). Spójnik oraz występuje, gdy brak odcienia przeciwstawiania, a zdarzenia są zestawiane świadomie (np. Czyta oraz robi notatki = Czyta i robi notatki, ale tylko Śpi i chrapie).


Komentarz:
Kręgosłup logiki jest jeden - to algebra Kubusia.
Nasz mózg doskonale wie że jeśli mamy następstwo czasowe to m jednym kierunku można zastąpić spójnik „po czym = następnie” krótkim spójnikiem „i”:
Jan wszedł i padł martwy # Jan padł martwy i wszedł

Zauważmy, że większość zdań na początku to następstwa czasowe a G. Jagodziński tego nie widzi.

Przykłady:
Janek zatrzymał się i obejrzał wystawę.
Wszedł do pokoju i zamknął drzwi.
Chłopcy nazbierali gałęzi i rozpalili ognisko.
Wróciłem do domu i zjadłem obiad.
Byliśmy w Krakowie i zwiedzaliśmy Wawel.
Przyjedziesz i odwiedzisz mnie.
Sprzedał samochód i pieniądze przeznaczył na remont.


Język człowieka podlega pod algebrę Kubusia, dlatego może sobie tworzyć dowolna ilość słówek zastępujących spójnik „i” ... dla urozmaicenia menu.

Większość zdań niżej to następstwa czasowe, ale użyte w kierunku umożliwiającym wstawienie „i”

Przykłady:
Mówiła cicho i powoli, aż nagle krzyknęła.
Równoważne:
Mówiła cicho i powoli, i nagle krzyknęła.

Było spokojnie, aż tu nagle jak się zerwie wiatr!
Równoważne:
Było spokojnie, i nagle jak się zerwie wiatr!

Tej nocy przegrał w karty resztę swych poborów, tudzież zaciągnął dług.
Równoważne:
Tej nocy przegrał w karty resztę swych poborów i zaciągnął dług.

Zagrał koncert, a następnie ukłonił się publiczności.
Równoważne:
Zagrał koncert i ukłonił się publiczności.

I prosiłem go, i groziłem mu.
Równoważne:
prosiłem go, i groziłem mu.

Wpadnę kiedyś do was, to opowiem dokładnie, jak to było.
Równoważne:
Wpadnę kiedyś do was, i opowiem dokładnie, jak to było.

Nie tylko byłem już w tej okolicy, lecz także spędzałem noc w tym domu.
Równoważne:
Byłem już w tej okolicy i spędzałem noc w tym domu.

Nie tylko chciał tego, ale i wierzył w to mocno.
Równoważne:
Chciał tego, i wierzył w to mocno

Jak widać cała masa spójników opisujących następstwo czasowe da się zredukować do spójnika „i”.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 10:01, 15 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:33, 15 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Dagger napisał:
Profesor Bralczyk ma musk wyprany przez idiotke wszechczasow KRZiP

Jesli zwierze jest psem to ma zazwyczaj 3 nogi
kazdy czlowiek uznal by to za prawde :roll:

Dagger, ale czemu ty z J. Bralczyka chcesz robić DEBILA?

Duch napisał:
Cytat:
Prof. J. Bralczyk rozumie „lub” identycznie jak AK!
Czy J.Bralczyk jest dla ciebie autorytetem jeśli chodzi o znajomość j. polskiego?
TAK/NIE
Nie interesuje mnie jak „lub” interpretuje jakiś pajac.

No to nie interesuje cię jak ludzie mówią tylko jak profesorowie uważają, że jest poprawnie. Co świadczy o tym, że to nie jest logika człowieka.

Nawiasem mówiąc, językoznawcy w Polsce od czasu do czasu ustalają wspólnie zmiany w j. polskim jeśli uważają, że pewne niepoprawnie używane zwroty są na tyle powszechne, że nie ma sensu dalej się trzymać starych zasad. Czy jeśli interpretacja "lub" zmieni się wśród profesorów, to zmienisz AK?
TAK/NIE

Nie ma na to najmniejszych szans, matematyki pod która podlegasz, AK, nigdy nie zmienisz. Możesz co najwyżej wyrażać przykładowo spójnik „i”(*) na inne sposoby niż to jest obecnie praktykowane.
Przykładowo św. Jan bez przerwy wali jedynie słuszny spójnik „i”(*) w znaczeniu następstwa czasowego. Dzisiejszy język jest bogatszy, potrafi znaleźć całą masę słówek zastępczych, patrz mój post wyżej.

… no to odpowiedz mi na moje pytania już po fakcie kiedy wszystko jest zdeterminowane!

Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T

Matematyczna definicja spójnika „lub”(+)
Y=K*T + K*~T + ~K*T
co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> (K*T)=1 lub (K*~T)=1 lub (~K*T)=1
Zajdzie którykolwiek z przypadków i już nie skłamałem

Jest pojutrze i zaszło:
Byłem w kinie i w teatrze (i)
Znajdź mi debila który powie iż nie dotrzymałem obietnicy!
Znajdziesz takiego?
TAK/NIE

Jest pojutrze i zaszło:
Byłem tylko w kinie i nie byłem w teatrze, czyli byłem w jednym z dwóch możliwych miejsc (albo).
Znajdź mi debila który powie iż nie dotrzymałem obietnicy!
Znajdziesz takiego?
TAK/NIE

No i co?
Czy widzisz już genialność AK, nie tylko J.Bralczyk ja potwierdza, pewne jest że nie zarzuci mi tu fałszu żaden 5-cio latek!


Wracając do twojego „zazwyczaj”:

Zazwyczaj = warunek konieczny, spójnik może ~>

Jeśli jest pochmurno to zazwyczaj ~> pada
Jeśli jest pochmurno to może ~> padać
CH~>P =1
Chmury są warunkiem koniecznym dla deszczu, bo zabieram chmury i znika mi deszcz.
Prawo Kubusia
CH~>P = ~CH=>~P =1
cnd

Możliwe jest też:

Zazwyczaj = naturalny spójnik „może” ~~>, wystarczy pokazać jeden przypadek prawdziwy, mogą to być także przypadki prawdziwe w 50-99%, to bez znaczenia, ważne jest że warunek konieczny tu nie zachodzi, czyli prawo Kubusia prowadzi do fałszu.

Przykład:
A.
Jeśli chmury są czarne to zazwyczaj ~~> pada deszcz
Jeśli chmury są czarne to może ~~> padać deszcz
CHC~~>P=1
Czarne chmury nie są warunkiem koniecznym ~> dla deszczu, bo padać może nawet z niebieskiej chmurki!
Warunek konieczny tu nie zachodzi bo prawo Kubusia:
CHC~>P = ~CHC=>~P =0
C.
Jeśli chmury nie są czarne to na pewno => nie pada deszcz
~CHC=>~P=0
bo z chmur nie czarnych też może padać.

Tak czy siak, lądujesz w algebrze Kubusia!

Amen
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:21, 15 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

FatBantha napisał:
Lubię ten wątek na Yrizonie. Zazwyczaj mam tak, że im więcej czegoś czytam, tym więcej to rozumiem. A tutaj jest odwrotnie - im więcej czytam, tym mniej rozumiem. Fajny mózgotrzep i nie trzeba się sztachać.

... to jest objaw powrotu do normalności, takie lekkie elektrowstrząsy.
Każdą psychozę (KRZiP) należy najpierw wyhamować.

Duch napisał:
Cytat:
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T

Matematyczna definicja spójnika „lub”(+)
Y=K*T + K*~T + ~K*T
co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> (K*T)=1 lub (K*~T)=1 lub (~K*T)=1
Zajdzie którykolwiek z przypadków i już nie skłamałem

Jest pojutrze i zaszło:
Byłem w kinie i w teatrze (i)
Znajdź mi debila który powie iż nie dotrzymałem obietnicy!
Znajdziesz takiego?
TAK/NIE

Dla mnie "lub" to potocznie XOR. Seul chyba też tak pisał w tym temacie.

Nikt nie podlega pod AK, bo AK jest oderwana od tego jak mówi człowiek.


Taa...
KRZiP opisuje za to naturalny język człowieka w sposób doskonały.
Jeśli krowa szczeka to kura ma trąbę
KS=>KT=1
Jak znajdziesz mi w dowolnych środkach masowego przekazu jedno zdanie "Jeśli p to q" gdzie wzrtości logiczne p i q są znane z góry, a tego wymaga ten nieskończony DEBIL, KRZiP, to natychmiast kasuję AK.

... ale nie odpowiedziałeś na konkretne pytanie.

Kolega mówi do Ciebie:
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T

Jest pojutrze i okazuje się że wczoraj twój kolega był w kinie i w teatrze.

Czy twój kolega jest kłamcą?
TAK/NIE

Poproszę o konkretne TAK/NIE - inne odpowiedzi mnie nie interesują.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 8:38, 16 Wrz 2012, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 8:23, 16 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Duch napisał:

Dla mnie tak, bo dla mnie potocznie "lub" działa jak XOR. I nie tylko dla mnie. Jest wielu takich ludzi. A skoro AK opisuje logikę człowieka, to powinna się liczyć z tym jak człowiek mówi :roll:

Nie, AK nie musi się liczyć z ludźmi którzy nie rozumieją poprawnej budowy matematycznej spójników „lub”(+) i „albo”(xor).

Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T

Jutro pójdę do kina albo do teatru
Y=K XOR T

Czy te zdania są matematycznie tożsame?
Czy:
OR = XOR?
TAK/NIE

Różnicy między spójnikiem "lub" i "albo" powinno się uczyć w przedszkolu.
„lub” zawiera w sobie zarówno „i” jak i „albo”

Niektórym ludziom (podkreślę - niektórym - np. Duchowi) wydaje się że:
„lub” = „albo”
Bowiem na określenie przypadku:
Jutro pójdę do kina i do teatru
Y=K*T
istnieje niezależny i często używany spójnik „i”(*)

Zatem logicznie rzecz rozumując gdyby ktoś chciał zadeklarować że pójdzie do kina i do teatru to powinien użyć „i”(*). Problem w tym że to jest przyszłość której nie znamy i w przypadku niezdecydowania najbezpieczniejszym spójnikiem jest "lub".

Czy widzisz genialność spójnika „lub”?
… inaczej.
Myślisz sobie tak.
Jutro pójdę do kina i do teatru (i), ale nie jestem tego pewien, możliwe że JUTRO nie będę miał ochoty pójścia do kina i do teatru i pójdę tylko w jedno miejsce (XOR)

Zauważ, że dla tego przypadku do bani jest zarówno spójnik ‘i” jak i spójnik „albo”!

Najbezpieczniejszym spójnikiem jest tu „lub”, bo zawiera w sobie zarówno „i”(*) jak i „albo”(XOR)!

Spójniki „i”(*) i „albo”(xor) to deklaracje ostre, wymawiając jeden z nich wykluczasz drugi.
Spójnik „lub”(+) jest spójnikiem nieostrym, zawiera w sobie dwa wyżej wymienione.

Z powyższego powodu spójnik „albo” jest w naturalnej logice człowieka rzadko używany, prawie każdy wali tu „lub” nie zamykając sobie drogi pójścia i do kina i do teatru.

Jak masz ochotę pójść do kina albo do teatru, to jutro może ci przyjść ochota pójścia i tu i tu.
W tym przypadku „albo” użyje wyłącznie matematyczny DEBIL
Dokładnie z tego powodu u niektórych ludzi, w ich ptasim móżdżku zachodzi tożsamość:
„lub” = „albo”
cnd

Dowód nie wprost:
Załóżmy że rację mają ludzie wedle których:
„lub” = „albo”

Jak tu w naturalnej logice człowieka wyrazić że chcesz pójść do kina albo do teatru ale nie wykluczasz pójścia do kina i do teatru?

Tak?
Jutro pójdę do kina albo do teatru a być może pójdę i do kina i do teatru

To jest oczywisty debilizm, nikt tak nie mówi!
Wszyscy wymawiają zdanie totalnie równoważne!
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T

Zgadzasz się z tym?
TAK/NIE

To jest logika na poziomie przedszkola i tu te sprawy powinny być wyjaśniane.

Czy widzisz już genialną przystawalność AK do naturalnej logiki człowieka?
TAK/NIE


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 10:04, 16 Wrz 2012, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:40, 16 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Duch napisał:

Nie widzę nic debilnego w powiedzeniu: "Jutro wybiorę się do kina... lub do teatru. Hm, a może wybiorę się do obu?", gdzie "lub" jest traktowany jako XOR.

Całkiem typowa może być też rozmowa:
- Tato, kup mi traktor i radiowóz
- Nie, synku. Nie mamy tyle pieniędzy na oba. Wybieraj: to lub to.
- No to wezmę tylko traktor :cry:

Ludzie tak mówią i tyle.

A.
Jutro wybiorę się do kina lub do teatru, a może wybiorę się do obu?

Tak, ludzie tak NIEKIEDY mówią bo mózg człowieka to nie komputer, w tym kontekście po stronie nadawcy zachodzi:
„lub” = „albo”
dlatego musiał dołożyć frazę:
… a może wybiorę się do obu.

Zdań typu A w praktyce spotyka się bardzo rzadko bo równoważne matematycznie jest zdanie:
B.
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T
Tu nie ma potrzeby dokładania frazy:
… a może wybiorę się do obu.
Matematycznie, przy poprawnej definicji spójnik „lub”(+) zdania A i B są po prostu tożsame.

Zgadzasz się z tym?
TAK/NIE

Duch napisał:

Całkiem typowa może być też rozmowa:
- Tato, kup mi traktor i radiowóz
- Nie, synku. Nie mamy tyle pieniędzy na oba. Wybieraj: to lub to.
- No to wezmę tylko traktor :cry:

Ludzie tak mówią i tyle.

To samo co wyżej. To „lub” jest użyte w znaczeniu „albo”, wynika to z kontekstu.

Zauważ, że wcześniejszy dialog wykluczył ze spójnika „lub” przypadek:
Kupię traktor i samochód
czyli:
T*S=0
Tata:
Wybieraj: T+S

Matematycznie:
Y = T+S = T*S + T*~S + ~T*S
co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> (T*S)=0 + (T*~S)=1 + (~T*S)=1

Synowi pozostał wybór między członami z JEDYNKĄ, de facto jest to więc spójnik „albo”.

Forma szersza jest tu dopuszczalna i niczemu nie przeszkadza.

Podobne:
Dowolny człowiek jest mężczyzną lub kobietą
Y=M+K
Równoważna definicja spójnika „lub”:
Y=M*K + ~M*K + M*~K
Y=1 = (M*K)=0 lub (~M*K)=1 lub (M*~K)=1

Mamy tu świat częściowo zdeterminowany gdzie wartość logiczną jednego z członów znamy z góry:
M*K=0
Tu też forma szersza, spójnik „lub” jest dopuszczalna i prawie wszyscy używają tu „lub” zamiast precyzyjnego „albo”.

Ściśle matematycznie jest tu „albo” i tego nie zmienisz!

Definicja operatora logicznego:
Operator logiczny to odpowiedź układu na wszystkie możliwe przeczenia p i q

W przypadki zdania wyżej dostaniesz operator XOR, a to czy człowiek mówi sobie „lub” czy „albo” jest TOTALNIE bez znaczenia.

Inny powód dlaczego ludzie często używają „lub” w znaczeniu „albo”.
Y=M+T
… a kiedy to zdanie będzie fałszywe?
Przejście do logiki ujemnej poprzez negacje zmiennych i wymianę spójników na przeciwne
~Y=~M*~T
Wystąpi fałsz (~Y=1) gdy powiemy:
Dowolny człowiek nie jest mężczyzną (~M=1) i nie jest kobietą (~K)

Oczywiście w ramach spójnika „lub” dojdzie tu fałsz:
M*K=0

ALE!
Pies ma cztery łapy lub szczeka
P=>4L+S

Tu już mamy 100% determinizm i tu każda Pani przedszkolanka wkroczy ostro do akcji bo …

Prawo Sowy:
W świecie totalnie zdeterminowanym, gdzie znamy z góry wartości logiczne p i q dowolny operator logiczny ulega redukcji do operatora AND i jedynym poprawnym spójnikiem jest tu „i”(*).

Prawo Sowy wynika bezpośrednio z definicji operatora logicznego wyżej.

Zatem poprawne matematycznie jest tu wyłącznie zdanie:
Pies ma cztery łapy i szczeka
P=>4L*S
Dowolne inne z psem i jego czteroma łapami jest zdaniem fałszywym

Identycznie w zdaniu:
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T
bo 0% determinizmu, nie wiemy co zajdzie jutro

ALE!
Jest pojutrze i wczoraj zaszło:
Byłem w kinie i byłem w teatrze

Jedynym prawdziwym zdaniem na mocy prawa Sowy będzie tu zdanie:
Wczoraj byłem w kinie i w teatrze
Y=K*T

Fałszywe jest w tym przypadku zdanie:
Wczoraj byłem w kinie lub byłem w teatrze

… bo doskonale wiemy gdzie wczoraj byłem.
Czasu nie można cofnąć, inny przypadek jest zatem wykluczony.

Dagger napisał:

ROK 3006
-Oj męzu mamy tak malo pieniedzy, musimy kupic podrecznik dla syna i cos do jedzenia
masz tu ostatnie 50zl, kup kilo szynki.... lub boczek.
Po godzince
-I co kupiles?
-Szynke i boczek!
-Ty debilu to za co ja kupię podręcznik.
-Powiedziałaś lub, tzn ze moglem kupic i to i to.
-Mówiłam tez ze mamy mało pieniędzy nie domyśliłeś się że mam namyśli alternatywę wykluczająca.
-Wtedy bys powiedziala albo, ale powiedzialas lub, to jest AK, tutaj nie ma miejsca na interpretacje, jakies wąty to nasle na ciebie NTI-policje bo mówisz inaczej niż Kubus rozkazuje
-NTI to faszyzm
-Ale morde zamknij

To są brednie DEBILA KRZiP na temat AK.

-Oj męzu mamy tak malo pieniedzy, musimy kupic podrecznik dla syna i cos do jedzenia
masz tu ostatnie 50zl, kup kilo szynki.... lub boczek.

AK:
PS*(S+B) = 1*(1) =1
Podręcznik musisz kupić, zatem rezerwujesz na to powiedzmy 20zł.
Dopiero za pozostałą sumę możesz kupić S+B.
Definicja spójnika „lub”(+)
S+B = S*B + ~S*B + S*~B
Tak więc ojciec może wrócić do domu obowiązkowo z podręcznikiem i dodatkowo może przynieść dowolny człon po prawej stronie, w tym szynkę i boczek.

Ja nie wiem jak trzeba mieć sprany mózg aby tu wymyślać DEBILIZMY w stylu Daggera i twierdzić że tak właśnie jest w AK.

Dagger napisał:

-Cześć Janek co zaznaczyles w ostatnim pytaniu
-A lub D
-Nie mogles zaznaczyć obu
-Wiem, to mowią A lub D
-Debil jestes, inaczej powiedzialalbys albo, niekoleguje sie z tobą, splywaj mi stąd.

To jest dalszy ciąg Daggerowych bredni na temat AK.

Odpowiedź:
Zaznaczyłem A lub D
oznacza tu że nie pamiętam co zaznaczyłem, wtedy:
„lub” = „albo”
W tym kontekście odbiorca tak to zrozumie, nadawca nie pamięta co zaznaczył.

… bo gdyby pamiętał i odpowiedział jak wyżej byłby DEBILEM, o co nie można posadzać nadawcę.

Jeśli nadawca pamięta co zaznaczył to mamy świat w 100% zdeterminowany gdzie obowiązuje prawo Sowy, patrz wyżej.

Jeśli nie wiem co zaznaczyłem to na mocy definicji spójnika „lub” zachodzi:
A+D = A*D + A*~D + ~A*D
jeśli wiem to dwa z trzech członów po prawej stronie są FAŁSZEM!

Przykładowo, jeśli wiesz że zaznaczyłeś A (A=1) i nie zaznaczyłeś D (~D=1) to nie możesz pieprzyć w stylu:

Zaznaczyłem A lub D

To jest odpowiedź DEBILA (KRZiP!), bo doskonale wiesz że zaznaczyłeś A i nie zaznaczyłeś D.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:52, 16 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Dagger napisał:
Mialem do ciebie nic nie pisac

ale to muszę wyjaśnie
w przykladzie A i D ewidentnie chodzi o sytuacje w KTÓREJ NIE PAMIĘTAM CO ZAZNACZYLEM
Ty nawet prostego przykladu nie jestes w stanie pojąć


Cytat:

Tak, ludzie tak NIEKIEDY mówią bo mózg człowieka to nie komputer, w tym kontekście po stronie nadawcy zachodzi:
„lub” = „albo”

Cytat:

Te wielkie litery to oczywiste, matematyczne brednie.
Matematyka nie zależy od żadnej kultury, konwencji, zwyczajów etc.


Oczywiście oba cytaty są Kubusia :D

Dagger, po pierwsze dopisałem to co u ciebie na początku, nie widząc tego co ty dopisałeś.
W pierwotnej wersji był błędzik, każdemu się zdarza.
Na początku analizowałem suche zdanie:
Zaznaczyłem A lub D

Ewidentne to byłoby wtedy gdyby odbiorca powiedział:
Nie pamiętam, zaznaczyłem A lub D
Gdyby powiedział:
A albo D
to uciąłby wszelkie domysły, tu w tym jednym zdaniu widać że nie pamięta, kontekst nie byłby tu potrzebny.
Czaisz różnicę?

Po drugie, debilizm KRZiP widać na każdym kroku:

Załóżmy że zaszło w rzeczywistości:
A.
Zaznaczyłem A (A=1) i nie zaznaczyłem D (~D=1)
Y=A*~D = 1*1=1
W tym przypadku jedyne zdanie prawdziwe w AK to zdanie wyżej.

W KRZiP prawdziwe są tu też zdania takie jak:
Zaznaczyłem A lub D
Y=A+D =1
Y=A+~D=1
Y=~A+~D =1

W AK na mocy definicji operatora logicznego:
Operator logiczny to odpowiedź układu na wszystkie możliwe przeczenia p i q

Wszelkie zdania ze spójnikiem „lub” w świecie zdeterminowanym będą fałszywe, będą to zdania fałszywe także u J. Bralczyka i 5-cio latka!
cnd

Oczywiście że:
Matematyka nie zależy od żadnej kultury, konwencji, zwyczajów etc.

Spójnik „lub” zawsze pozostanie spójnikiem „lub”.
Spójnik „albo” zawsze pozostanie spójnikiem „albo”

Matematycznie zachodzi:
„lub” ## „albo”
na mocy definicji i tego nie zmienisz.

Możesz powiedzieć:
Dowolny człowiek jest mężczyzną lub kobietą
albo też:
Dowolny człowiek jest mężczyzną albo kobietą
Powody tłumaczyłem wyżej.

… ale matematyki nie ruszysz!
Matematycznie w tym przypadku mamy do czynienia ze spójnikiem „albo” na mocy definicji operatora logicznego!
W świecie zdeterminowanym i częściowo zdeterminowanym (np. zdanie wyżej) matematyka nie zależy od tego czy w zdaniu użyjesz „lub” czy też „albo”!

W świecie niezdeterminowanym to ty deklarujesz kiedy w przyszłości dotrzymasz słowa a kiedy skłamiesz.

Jeśli ktoś mówi:
A.
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T
i rozumie przez to pójście albo do kina albo do teatru
To nie łamie tym samym spójnika „lub”!
Wszystko jest ok.

Jeśli ktoś mówi:
B.
Jutro pójdę do kina lub do teatru, a także do kina i do teatru
Y=(K+T)*(K*T) = ???
To też nie łamie spójnika „lub”!
Tu odbiorca natychmiast widzi że ma do czynienia z matematycznym debilkiem, bo ten dodatek „… a także do kina i do teatru” jest tu matematycznie zbędny!

Zdania A i B są matematycznie tożsame. Po cholerę wiec męczyć się ze zdaniem B?

Dowód matematyczny że zdanie B jest tym samym co zdanie A:
(p+q)*(p*q) = p*p*q + p*q*q = p*q + p*q = p(q+q) = p*q
Zauważmy, że jeśli zapiszemy dosłownie p+q to mamy matematyczny debilizm jak wyżej.

Poprawny zapis to:
B.
Jutro pójdę do kina lub do teatru, a także do kina i do teatru
Y = (K XOR T)*(K*T) = K+T
Dowód:
(p XOR q)*(p*q) = (p*~q + ~p*q)*(p*q) = p*q*p*~q + p*q*~p*q = 0=0=0

Gówno poprawny, ten zapis jest także zły, mimo że pozornie powinien pasować.

Poprawne jest to!
B.
Jutro pójdę do kina lub do teatru, a także do kina i do teatru
Y = (K XOR T)+(K*T) = K+T

Teraz powinno grać:
(p XOR q) + (p*q) = p*~q + ~p*q + p*q
Prawa strona to ewidentna definicja spójnika „lub”!

HUUURRRAAA!

Konia z rzędem temu kto bez najmniejszych problemów zakoduje nasze zdanie matematycznie!
B.
Jutro pójdę do kina lub do teatru, a także do kina i do teatru
Y = (K XOR T)+(K*T) = K+T
Jak widzimy w tym przypadku kodowanie matematyczne ma ZERO wspólnego z naturalnym językiem mówionym, nie ma tu bezpośredniego przełożenia 1:1 jak to jest w absolutnie genialnej … algebrze Kubusia!

Czy wszyscy już widzą że:
[size=200]
Matematyka nie zależy od żadnej kultury, konwencji, zwyczajów etc

Tego powinno się uczyć w przedszkolu!
[/size]


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 15:14, 16 Wrz 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:14, 16 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Dagger napisał:
Cytat:
Że matematycznie to tożsame zdania? Tak.

Nie wiem czy bym się z tym zgodził, Duchu.
Zasadniczo masz racje

Ale konstrukcja

Jutro pójdę do kina lub do teatru

nie jest w zasadzie matematyczna. A więc trudno przewidzieć czy tutaj to lub (z języka naturalnego) to or czy xor (z języka matematycznego).

Nie wiem czy mozna tutaj wprost mowic o matetycznej tożsamości, jesli nie wiemy co doklanie reprezentuje sobą naturalne lub
a reprezentować może wiele.

Dagger, co ty robisz!
Z Twojego postu wszystkie zwierzątka pękają ze śmiechu i nie mogę ich uspokoić!

Jak można bredzić iż zdanie:
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T
to nie jest matematyka ścisła!!!???

Patrz przykład przedszkolaka na końcu tego postu!

Duch napisał:

rafal3006 napisał:
Ściśle matematycznie jest tu „albo” i tego nie zmienisz!

Dla niektórych potocznie nie istnieje matematyczna wersja "lub". A to, że taka konstrukcja mogłaby zaistnieć, nie znaczy, że istnieje (dla kogoś)/jest w użyciu.

Jeszcze coś:
Upierasz się, że "istnieją matematyczne wersje spójników i tego nie zmienię" takie jak "lub" i "albo" (abstrahując od potocznego ich użycia), to czemu nie akceptujesz "matematycznej wersji" "jeżeli... to...". Jest to konstrukcja, która jest jedną z 16 możliwych do stworzenia spójników dwuargumentowych.

„Jeśli p to q” akceptuję w 100%, z tym że w AK zera i jedynki we wszystkich operatorach znaczą FUNDAMENTALNIE co innego niż w debiliźmie zwanym KRZiP.
AK:
1 - zbiór niepusty, zdanie prawdziwe
0 - zbiór pusty, zdanie fałszywe
KONIEC!

W AK operatory logiczne opisują nową, nieznaną człowiekowi teorię zbiorów, fundamentalnie inną od Teorii Mnogości!

Duchu, w międzyczasie dopisałem fantastyczną końcówkę mojego ostatniego posta.

Przyzwyczajony iż algebra Kubusia ma przełożenie 1:1 na matematykę ścisłą, czyli jak widzę spójnik „lub” to wale znak „+” dwa razy wdepnąłem na minę aby zakodować banalne zdanie:

Poprawne jest to!
B.
Jutro pójdę do kina lub do teatru, a także do kina i do teatru
Y = (K XOR T)+(K*T) = K+T

Konia z rzędem temu który od razu zakoduje zdanie B poprawnie, jak wyżej!

Kurde!
Znowu źle!
To kodowanie nie odpowiada zdaniu B.
Zdanie wynikające z kodowania jest takie!
C.
Jutro pójdę do kina albo do teatru, lub do kina i do teatru
Y = (K XOR T)+(K*T) = K+T

Dopiero to zdanie jest odpowiednikiem zdania:
Y=K+T

Dlaczego nawet wykształceni ludzie na tym forum bredzą iż potocznie „lub” to jest to samo co „albo” ?!

Wniosek!

Algebra Kubusia natychmiast do przedszkola!

… co by położyć kres debilizmowi, powszechnie urzędującemu - KRZiP!

Dlaczego nie uczyć w przedszkolu algebry Kubusia jak w przykładzie przedszkolaka niżej?

Przykład przedszkolaka
W.
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y = K+T
... a kiedy skłamię?
Przejście do logiki ujemnej poprzez negację zmiennych i wymianę spójników
~Y=~K*~T
Skłamię (~Y=1) wtedy i tylko wtedy gdy jutro nie pójdę do kina (~K=1) i nie pójdę do teatru (~T=1)
~Y=1 <=> ~K=1 i ~T=1
Czytamy!
Prawdą jest (=1), że skłamię (~Y) wtedy i tylko wtedy gdy jutro nie pójdę do kina (~K=1) i nie pójdę do teatru (~T=1)

Analiza równoważna:
Pełna definicja spójnika „lub”(+):
Y= p+q = p*q + p*~q +~p*q

Dla naszego zdania mamy:
W.
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T - logika dodatnia (bo Y)
Zdanie wypowiedziane W znaczy dokładnie to samo co:
Y=K*T + K*~T + ~K*T
Dotrzymam słowa (Y=1) wtedy i tylko wtedy gdy:
A: K*T=1*1=1 - jutro pójdę do kina (K=1) i do teatru (T=1)
lub
B: K*~T=1*1=1 - jutro pójdę do kina (K=1) i nie pójdę do teatru (~T=1)
lub
C: ~K*T=1*1=1 - jutro nie pójdę do kina (~K=1) i pójdę do teatru (T=1)
... a kiedy skłamię?
Przejście ze zdaniem W do logiki ujemnej (bo ~Y)
~Y=~K*~T
Skłamię (~Y=1) wtedy i tylko wtedy gdy:
D: ~K*~T=1*1=1 - jutro nie pójdę do kina (~K=1) i nie pójdę do teatru (~T=1)

Definicja operatora logicznego:
Operator logiczny to analiza zdania przez wszystkie możliwe przeczenia p i q

Świat zdeterminowany
Świat zdeterminowany to świat w którym znamy z góry wartości logiczne zmiennych p i q
W informatyce takie zmienne nazywane są stałymi zapisanymi symbolicznie.

Prawo Sowy:
W świecie zdeterminowanym, gdzie znamy wartości logiczne p i q dowolny operator logiczny ulega redukcji do operatora AND.

Załóżmy, że jest już pojutrze i nie byłem w kinie (~K=1) oraz byłem w teatrze (T=1), czyli dotrzymałem słowa (Y=1):
Y=~K*T
co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> ~K=1 i T=1
Mamy świat zdeterminowany, gdzie znamy z góry wartości logiczne wszystkich zmiennych:
~K=1, K=0
T=1, ~T=0

Definicja operatora logicznego:
Operator logiczny to odpowiedź układu na wszystkie możliwe przeczenia p i q
stąd:
Kod:

            Y=~K*T
A: K* T= 0*1 =0
B: K*~T= 0*0 =0
C:~K* T= 1*1 =1
D:~K*~T= 1*0 =0

Dotrzymałem słowa (Y=1) bo:
Wczoraj nie byłem w kinie (~K=1) i byłem w teatrze (T=1)
Y=1 <=> ~K=1 i T=1

Doskonale widać działanie prawa Sowy.
W świecie totalnie zdeterminowanym, gdzie znamy z góry wartości logiczne p i q, dowolny operator logiczny ulega redukcji do operatora AND.

Jedyne zdanie prawdziwe dla naszego świata zdeterminowanego to:
A.
Wczoraj nie byłem w kinie i byłem w teatrze
Y=~K*T=1*1=1
Y=1 - dotrzymałem słowa
Wszelkie inne formy zdaniowe będą w tym przypadku fałszywe.

Znając naszą obietnicę i jej rozwiązanie nie możemy powiedzieć:
B.
Wczoraj nie byłem w kinie lub byłem w teatrze
Y = ~K+T=0
C.
Wczoraj byłem w kinie lub byłem w teatrze
Y=K+T=0
D.
Jeśli wczoraj nie byłem w kinie to byłem w teatrze
~K=>T =0
E.
Nie byłem w kinie wtedy i tylko wtedy gdy byłem w teatrze
~K<=>T =0
etc

Na mocy prawa Sowy te zdania są fałszywe!
Doskonale wiedzą o tym wszystkie 5-cio latki które w tym przypadku zawsze powiedzą zdanie A i nigdy nie powiedzą zdań B, C, D lub E

Wniosek:
Humaniści i 5-cio latki to naturalni eksperci algebry Kubusia, doskonale posługują się nią w praktyce, mimo że nie znają podkładu matematycznego pod swoją naturalną logikę.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 16:24, 16 Wrz 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:01, 16 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Duch napisał:

Cytat:
„Jeśli p to q” akceptuję w 100%, z tym że w AK zera i jedynki we wszystkich operatorach znaczą FUNDAMENTALNIE co innego niż w debiliźmie zwanym KRZiP.
AK:
1 - zbiór niepusty, zdanie prawdziwe
0 - zbiór pusty, zdanie fałszywe
KONIEC!

I jakie są konsekwencje takiej zmiany? Jakie różnice? Np. dla implikacji.

Fundamentalne!
Jeśli krowa szczeka to kura ma trąbę
KS=>KT =0!
To zdanie w zbiorach oznacza:
KS*KT=0*0=0
Zbiory KS i KT są puste, stąd zdanie wyżej jest zdaniem fałszywym

Duch napisał:

Cytat:
Dlaczego nawet wykształceni ludzie na tym forum bredzą iż potocznie „lub” to jest to samo co „albo” ?!

Bo tak jest.

Czy zgadasz się że "lub" w naturalnej mowie człowieka może oznaczać "OR" lub/albo "XOR" w zależności od człowieka i kontekstu? TAK/NIE


Nie!
Matematyka jest ponad to wszystko.

A.
Dowolny człowiek jest mężczyzną lub kobietą
Y=M+K

Matematyka musi być precyzyjna do bólu!

Sposób I.
Rozwijasz to zdanie na mocy definicji spójnika „lub”:
Y=M+K = M*K + M*~K + ~M*K := M*~K + ~M*K = M XOR K
bo:
M*K=0
gdzie:
:= - symbol redukcji funkcji na mocy nowej teorii zbiorów.

Stąd matematycznie zdanie A to w rzeczywistości:
B.
Dowolny człowiek jest mężczyzną albo kobietą
Y= M XOR K
… a to że człowiek sobie tam wstawił „lub” jest TOTALNIE bez znaczenia!

Oczywiście matematycznie zachodzi:
OR ## XOR
gdzie:
## - różne na mocy definicji

Sposób II.
Definicja operatora logicznego:
Operator logiczny to odpowiedź układu na wszystkie możliwe przeczenia p i q
Kod:

                                              |Kodowanie zero-jedynkowe
Analiza w zbiorach:                           | M K M XOR K
A: M* K =[]= 1*1 =0 - bo zbiory rozłączne     | 1 1 =0
B: M*~K =M = 1*1 =1 - zbiór wynikowy niepusty | 1 0 =1
C: ~M* K=K = 1*1 =1 - zbiór wynikowy niepusty | 0 1 =1
D: ~M*~K=[] =1*1 =0 - zbiór pusty             | 0 0 =0
Punktem odniesienia w tabeli zero-jedynkowej jest nagłówek tabeli
                                              |M=1, ~M=0
                                              |K=1, ~K=1

Wyjaśnienie dla linii D:
~M=K
stąd:
~M*~K = K*~K=0
cnd
Stąd zdanie A to w rzeczywistości operator XOR, bez znaczenia jest że człowiek użył tu „lub”.

Analiza zdania na mocy definicji operatora logicznego jest PODSTAWOWĄ analizą w świecie zdeterminowanym i częściowo zdeterminowanym

Duch napisał:

Tak BTW, to my (moja klasa) dopiero w I LO się dowiedzieliśmy, że niektórzy (tu: matematycy) rozróżniają "lub" i "albo". Dla mnie i dla wszystkich wokół od dziecka to był XOR, i nie było na tej linii nigdy nieporozumień. KUBUSIU DZIĘKUJ KRZIP, ŻE NAS O TYM POINFORMOWAŁ!!!!!!!1111111111111


… no i to jest największa tragedia ludzkości!

KRZiP to DEBIL i TOTALNIE źle was poinformował!

U debilka (KRZiP) poprawne jest zdanie:
Mickiewicz był Polakiem lub nie napisał Pana Tadeusza
Y = MP+~PT=1

… no i weź to napisz na maturze :)

Definicja operatora logicznego:
Operator logiczny to odpowiedź układu na wszystkie możliwe przeczenia p i q
Kod:

A: MP* PT = 1*1=1
B: MP*~PT = 1*0=0
C:~MP* PT = 0*1=0
D:~MP*~PT = 0*0=0

Jak widać jedynym zdaniem prawdziwym jest tu zdanie:
Mickiewicz był polakiem i napisał Pana Tadeusza
Y=MP*PT = 1*1=1

Wszelkie inne zdania są fałszywe.
cnd

Dla „lub” musiały by być jedynki w liniach A,B,C
Dal XOR jedynki musza być w B i C
Oczywiście wykluczony jest tu zarówno spójnik „lub” jak i „albo”(XOR)

W zdaniu:
Jeśli Mickiewicz był Polakiem to napisał Pana Tadeusza
MP=>PT =0 !
W tym przypadku jedynki wynikowe musiały by być w liniach A,C i D
co jest wykluczone, bo wszystko jest zdeterminowane
Amen!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:44, 16 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Duch napisał:

Cytat:
Fundamentalne!
Jeśli krowa szczeka to kura ma trąbę
KS=>KT =0!
To zdanie w zbiorach oznacza:
KS*KT=0*0=0
Zbiory KS i KT są puste, stąd zdanie wyżej jest zdaniem fałszywym

Ale zbiór pusty się zawiera w każdym innym zbiorze.

Tak jest w debiliźmie zwanym Teoria Mnogości, ludziki to se ubzdurali aby z fałszu mogła wynikać im prawda - kolejna głupota ludzkości.

W algebrze Kubusia zbiór pusty jest rozłączny z dowolnym innym zbiorem.
AK:
0 - zbiór pusty, zdani fałszywe
1 - zbiór niepusty, zdanie prawdziwe

Suma logiczna zbioru pustego z czymkolwiek jest tym czymkolwiek:
p+0 = p
Iloczyn logiczny zbioru pustego z czymkolwiek jest zbiorem pustym:
P*0 =0

Zaprzeczenie zbioru pustego = uniwersum
Uniwersum = wszelkie możliwe pojęcia

Przykład:
A.
Jeśli zwierzę jest psem to na pewno => nie jest galaktyką
P=>~G =1
Zbiory: P*~G = P
Zbiór zwierząt będących galaktyką jest zbiorem pustym
Zaprzeczenie zbioru pustego jest WSZYSTKOIZMEM, zatem PIES mieści się w tym zbiorze.
B.
Jeśli zwierze jest psem to może ~~> być galaktyką
P~~>G=0
Zbiory: P*G = 1*0 =0

A i B to oczywiście definicja warunku wystarczającego => w algebrze Kubusia!

Czyż AK nie jest bajecznie prosta i piękna?

Duch napisał:

Cytat:
Nie!

Jak to nie? Nie znam żadnej osoby z bliskiego mi otoczenia, która traktuje "lub" tak jak ty mówisz.

To jest porażające bo prawo algebry Bool’a będące równocześnie definicją spójnika „lub” jest takie:
p+q = p*q + p*~q + ~p*q
Chcesz powiedzieć że twoi znajomi to debile i zapisują definicje spójnika „lub’ tak?
p+q = p+~q + ~p*q = p XOR q
To jest oczywiście błąd czysto matematyczny!

Wniosek:
Algebra Kubusia musi trafić jak najszybciej do przedeszkola!

Koniec z debilizmem zwanym KRZiP!

Duch napisał:

Cytat:
Matematyka jest ponad to wszystko.

Mieszają ci się porządki - potoczne mówienie z matematyką.

Język potoczny musi podlegać pod matematykę ścisłą inaczej niemożliwe byłoby jakiekolwiek porozumienie się człowieka z człowiekiem!
cnd
Człowiek podlega pod algebrę Kubusia, czy mu się to podoba czy nie :)

Duch napisał:

Cytat:
KRZiP to DEBIL i TOTALNIE źle was poinformował!

U debilka (KRZiP) poprawne jest zdanie:
Mickiewicz był Polakiem lub nie napisał Pana Tadeusza
Y = MP+~PT=1

Ile razy mam powtarzać, że KRZiP nie pretenduje do bycia logiką człowieka?

ok.
To wszyscy wiedzą, natomiast prawdziwe jest to równanie:

Logika człowieka = algebra Kubusia!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 9:06, 17 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Duch napisał:

Możesz przedstawić działanie implikacji p=>q na zbiorach w każdym możliwym przypadku: p=1 ^ q=1; p=1 ^ q=0; p=0 ^ q=1; p=0 ^ q=0 w AK?

Jest to w podpisie pkt.5.2
Duch napisał:

Cytat:
To jest porażające bo prawo algebry Bool’a będące równocześnie definicją spójnika „lub” jest takie:
p+q = p*q + p*~q + ~p*q
Chcesz powiedzieć że twoi znajomi to debile i zapisują definicje spójnika „lub’ tak?
p+q = p+~q + ~p*q = p XOR q
To jest oczywiście błąd czysto matematyczny!

To nie jest żaden błąd. Jak błędem może być traktowanie danego słowa (tu: "lub") jako XOR? To tak jakbyś powiedział, że jak ktoś sobie przetłumaczy "albo" na j. obce, to popełnia błąd, bo tylko "albo" jest XOR, a nie np. "or" w angielskim. To jest tylko pewne słowo, któremu nadajemy pewną interpretację. Równie dobrze Polacy mogliby zamiast "lub" mówić "kukuryku" jeśli tylko działałoby jak XOR, to byłoby XORem. To nie jest błąd, są ludzie, którzy obywają się w życiu bez matematycznego spójnika "lub", bo dla nich s ł o w o "lub" ma taką samą interpretację jak "albo" (XOR).

Matematycznie:
p+q = (p XOR q) +(p*q) =( p*~q+~p*q) + (p*q)

Spójnik „lub” to złożenie spójnika „albo”(XOR) oraz spójnika „i”(*).

Przekonałeś mnie.
Prawie nikt w naturalnej mowie potocznej nie używa spójnika „albo”.
Dlaczego?
A.
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T
B.
Jutro pójdę do kina i do teatru
Y=K*T

Jeśli ktoś chce pójść do kina i do teatru to zawsze użyje B i nigdy A.

Natomiast jeśli ktoś chce pójść w jedno miejsce to użyje A. Dokładnie z powodu że gdybym chciał iść tu i tu to muszę użyć B w naturalny sposób większość ludzi traktuje spójnik „lub” w zdaniu A jako deklarację pójścia tylko w jedno miejsce.

Oczywiście każdy zrozumie zdanie:
C.
Jutro pójdę do kina albo do teatru
Y=K XOR T
Tu już mamy ostrą deklarację, mam pójść tylko w jedno miejsce, jak pójdę do kina i do teatru to skłamię.

W przypadku A mimo że zdecydowana większość ludzi potraktuje to „lub”(+) jako pójście w jedno miejsce, to nikt nie zarzuci nadawcy że skłamał, jeśli ten pójdzie i do kina i do teatru.
Zgodnie z deklaracją w zdaniu A nadawca był w przynajmniej jednym miejscu, zatem słowa dotrzymał.
Matematycznie spójnik „lub”(+) pozwala pójść gdziekolwiek:
p+q = p*q + p*~q + ~p*q
A.
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T = K*T + K*~T + ~K*T
czyli:
Dotrzymam słowa wtedy i tylko wtedy gdy:
K*T=1 - pójdę do kina i do teatru
LUB
K*~T=1 - pójdę do kina i nie pójdę do teatru
LUB
~K*T =1 - nie pójdę do kina i pójdę do teatru

Duch napisał:

Cytat:
Język potoczny musi podlegać pod matematykę ścisłą inaczej niemożliwe byłoby jakiekolwiek porozumienie się człowieka z człowiekiem!
cnd
Człowiek podlega pod algebrę Kubusia, czy mu się to podoba czy nie

Co to jest matematyka ścisła? Jednoznaczność? Przecież język potoczny nie zawsze jest jednoznaczny czy tego chcesz czy nie... A ludzie doskonale sobie radzą bez absolutnej jednoznaczności.


Spójniki logiczne w algebrze Kubusia:
W całej matematyce mamy zaledwie sześć spójników logicznych.
Operatory OR i AND:
* - spójnik „i” w mowie potocznej
+ - spójnik „lub” w mowie potocznej
Operatory implikacji i równoważności:
=> - warunek wystarczający, spójnik „musi” w całym obszarze matematyki
~> - warunek konieczny, spójnik „może” w implikacji
[~>] - wirtualny warunek konieczny w równoważności, nie jest to spójnik „może”
~~> - naturalny spójnik „może” wystarczy pokazać jeden przypadek prawdziwy
<=> - wtedy i tylko wtedy

Matematyką ścisłą są też spójniki „może” (~~> i ~>), bo bez nich NIE istnieje implikacja … a tylko osioł może powiedzieć, że implikacja nie jest matematyką ścisłą.

Przykład:
Jutro może padać
J~~>P=1
gdzie:
~~> - wystarczy sama możliwość padania
To też jest matematyka ścisła, to zdanie jest prawdziwe!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 9:16, 17 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:23, 17 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Dagger napisał:
Gratuluje duchowi ze przekonal Kubusia :shock:

wprawdzie nie bardzo wiem do czego i czy akurat Duch twierdzil to do czego rafal sie przekonal, ale i tak jestem w szoku :shock:

To tylko pokazuje jak bardzo niematetyczna jest AK'

w Matmie to mamy zbior pierwotnych zalozen (aksjomatow) i kazde twierdzenie jest wyprowadzane z nich

AK zalezy od tego co akurat mysli kubus o jezyku mowionym :D


Dagger, masz błędną definicje matematyki.

Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno jest podzielna przez 2
P8=>P2 =1 bo 8,16,24..

jeśli zdanie wyżej jest dla ciebie matematyką, to musi być też matematyką zdanie wynikające z prawa Kubusia:
P8=>P2 = ~P8~>~P2
jeśli liczba nie jest podzielna przez 8 to może~> być niepodzielna przez 2
~P8~>~P2 =1 bo 3,5,7...
Jak obalisz kasuję AK.
Wniosek:
Spójnik „może”~> to też jest matematyka ścisła
cnd

Nie ma definicji implikacji bez spójnika "może"~>!

Mówisz do syna:
A.
Jutro pójdziemy do kina lub do teatru
Y=K+T
w naturalnej mowie potocznej oznacza to pójście tylko w jedno miejsce.
Jest pojutrze:
Okazuje się że byliście i w kinie i w teatrze

Oczywiście tylko debil może tu twierdzić że wobec tego skłamałeś w zdaniu A, bowiem w jednym z tych miejsc byłeś - słowa dotrzymałeś.

Kiedy składamy deklarację A:
1.
Gdy jesteśmy pewni że nie pójdziemy tu i tu (spójnik „i” wykluczamy)
2.
Gdy nie wykluczamy pójścia tu i tu ale nie jesteśmy tego pewni.
Tu bezpiecznym spójnikiem jest „lub” i niebezpiecznym jest „albo”

Jak użyjemy „albo” to odcinamy sobie drogę do punktu 2.
B.
Jutro pójdę do kina albo do teatru
Y=K XOR T
Jest deklaracją ostra zabraniającą nam pójście i do kina i do teatru.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:58, 17 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Duchu, proponuję nie dwie sroki za ogon, dobrze nam idzie „lub”(+), „albo”(XOR) oraz „i”(*) to trzymajmy się tego, do implikacji wrócimy.
Duch napisał:

Cytat:
Przekonałeś mnie.
Prawie nikt w naturalnej mowie potocznej nie używa spójnika „albo”.
Dlaczego?

Raczej "lub" nie jest używany. W jego matematycznym znaczeniu.

Cytat:

A.
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T
B.
Jutro pójdę do kina i do teatru
Y=K*T
Jeśli ktoś chce pójść do kina i do teatru to zawsze użyje B i nigdy A.

Natomiast jeśli ktoś chce pójść w jedno miejsce to użyje A. Dokładnie z powodu że gdybym chciał iść tu i tu to muszę użyć B w naturalny sposób większość ludzi traktuje spójnik „lub” w zdaniu A jako deklarację pójścia tylko w jedno miejsce.

No brawo.

Człowiek to śfinia!
Tworząc komputer zmałpował działanie własnego mózgu, oczywiście bez operatorów implikacji gdzie zakodowana jest „wolna wola” człowieka (rzucanie monetą).
Nasz mózg dysponuje wspaniałymi „urządzeniami” wejścia wyjścia: wzrok, słuch, węch, dotyk, smak. Ma wspaniałe narządy ruchu oraz może się rozmnażać i rozwijać w kolejnych pokoleniach.

Napiszmy komputerową obsługę spójników „lub”(+), „albo”(XOR) oraz „i”(*)

Procedura „lub”:
Fundament matematyczny:
Y = p+q = p*q + p*~q + ~p*q
matematycznie oznacza to:
Y=1 <=> p=1 lub q=1 = (p*q)=1 lub (p*~q)=1 lub (~p*q)=1
Wystarczy że którykolwiek człon po prawej stronie zostanie spełniony i już funkcja logiczna:
Y=1
RETURN jeśli zaszło cokolwiek
Koniec!
Czyli czekamy wyłącznie na zajście jednego zdarzenia!
Zajdzie przykładowo:
K=1 - byliśmy w kinie
… i już wychodzimy z procedury z informacją o spełnieniu spójnika „lub”(+). Totalnie nie interesuje nas co się stanie dalej z q.
Może się zdarzyć że przez całe jutro będzie utrzymywał się stan:
K=0 - jeszcze nie byłem w kinie
i
T=0 - jeszcze nie byłem w teatrze
Wtedy pojutrze nastąpi wyjście z procedury z informacją:
Y = K+T = 0+0=0
Definicja spójnika „lub” nie spełniona.
RETURN

Procedura „albo”(XOR):
Fundament matematyczny:
Y= p XOR q = p*~q + ~p*q
matematycznie oznacza to:
Y=1 <=> (p*~q)=1 lub (~p*q)=1
Tu nie wystarczy wystąpienie jednego zdarzenia!
Załóżmy że zaszło:
K=1 - byliśmy w kinie
Z rozstrzygnięciem musimy czekać do jutra.
Dopiero pojutrze sprawdzamy czy zaszło również ~T.
Mamy dwa możliwe rozstrzygnięcia:
Rozstrzygnięcia pozytywne:
K*~T = 1*1 =1 - spójnik „albo” spełniony
~K*T =1*1 =1 - spójnik „albo” spełniony
Rozstrzygnięcia negatywne:
K*T = 1*1 =0 - spójnik „albo” nie spełniony (nie ma sekwencji p*q w definicji XOR)
~K*~T=1*1=0 - spójnik „albo” nie spełniony (nie ma sekwencji ~p*~q w definicji XOR)
RETURN

Procedura obsługi spójnika „i”(*)
Fundament matematyczny:
Y = p*q
matematycznie oznacza to:
Y=1 <=> p=1 i q=1
Tu też z rozstrzygnięciem musimy czekać do jutra.
Dopiero pojutrze sprawdzamy czy zaszło:
K=1 i T=1
Y = K*T = 1*1 =1 - spójnik „i”(*) spełniony
Inaczej!
Y=0 - spójnik „i” nie spełniony
RETURN
Duch napisał:

Cytat:
W przypadku A mimo że zdecydowana większość ludzi potraktuje to „lub”(+) jako pójście w jedno miejsce, to nikt nie zarzuci nadawcy że skłamał, jeśli ten pójdzie i do kina i do teatru.

No, to już nie wiem skąd ci się bierze. Jeśli ktoś potraktuje "lub" jako XOR, to może zarzucić kłamstwo. Pewnie są i tacy, którzy potraktują to jako OR i nie zarzucą kłamstwa. A być może są i tacy, którzy (bo chyba o to ci teraz chodzi) potraktują to przy rozmowie jako "bardziej XOR niż OR" (jakąś słabą deklarację XOR), ale gdy ktoś pójdzie w oba miejsca, to nie zarzucą mu kłamstwa. To są właśnie subtelności języka potocznego.

Kluczowe są tu procedury obsługi tych trzech spójników.
Zauważ że procedura „lub”(+) natychmiast zwraca ci PRAWDĘ po zajściu dowolnego ze zdarzeń.
Y=K+T
Y=1 <=> K=1 lub T=1
Poszedłem w jedno miejsce np. K=1, spójnik „lub” spełniony, nie interesuje nas co się stanie ze zmienną T=x, jej stan jest obojętny.

Oczywiście finalnie pojutrze może zajść:
K XOR T = K*~T + ~K*T
To bez znaczenia dla definicji spójnika „lub”, bowiem ta została spełniona już wcześniej.

Zatem traktowanie w języku potocznym spójnika „lub” jako XOR niczemu nie szkodzi.

Podobnie pojutrze może zajść:
K*T = 1*1=1
To tez jest bez znaczenia bo definicja spójnika „lub” została już wcześniej spełniona.


Jeśli użyjemy jawnie, w zdaniu wypowiedzianym spójników „albo”(XOR) lub „i”(*) to mamy sytuację zupełnie inną:

Spójnik „albo”(XOR):
C.
Jutro pójdę do kona albo do teatru
Y=K XOR T

Tu procedura „albo” nam nie popuści, dotrzymamy słowa wtedy i tylko wtedy gdy zajdzie:
K XOR T = K*~T + ~K*T
inaczej skłamiemy

Spójnik „i”(*):
D.
Jutro pójdę do kina i do teatru
Y=K*T
Tu również procedura „i” jest bezlitosna:
Y=1 <=> K=1 i T=1
inaczej skłamię.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:44, 17 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Dagger napisał:

PS
zdanie jest matematyka, czy kubus w ogole wie czym jest matematyka?
PS2
Prawa kubusia formalnie to tylko prawa kontrapozycji z inna interpretacja swolno-muzyczna :roll:

Czy logika jest działem matematyki?
TAK/NIE

Jeśli TAK to rozstrzyganie o prawdziwości/ fałszywości zdania jest matematyką ścisłą

Jaka wartość logiczna ma zdanie?

Jutro może padać
J~~>P=1
gdzie:
~~> - naturalny spójnik „może”, wystarczy sama możliwość zajścia

W AK to oczywiste zdanie prawdziwe!

… a jaką wartość logiczną ma to zdanie w debiliźmie zwanym KRZiP?
Hehehehe …

Dagger napisał:

PS2
Prawa kubusia formalnie to tylko prawa kontrapozycji z inna interpretacja swolno-muzyczna

Taa…
Czy warunek konieczny ~> to jest to samo co warunek wystarczający => ?

=> - zbiór na podstawie wektora => zawiera się w zbiorze zdefiniowany na strzałce wektora
~> - zbiór na podstawie wektora ~> zawiera w sobie zbiór na strzałce wektora

W implikacji na mocy definicji zbiory p i q są różne!

Jeszcze nie spotkałem matematyka któryby kwestionował równanie ogólne implikacji:
p=>q = ~p~>~q ## p~>q = ~p=>~q
gdzie:
## - różne na mocy definicji
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:41, 17 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Duch napisał:
E, wolałbym, żebyś odpisywał mi na wszystko, co pytałem.

Nie wiem po co mi te procedury pokazujesz. Jak to się ma do tego, co pisałem? Do języka potocznego?


Duch napisał:

Cytat:
W przypadku A mimo że zdecydowana większość ludzi potraktuje to „lub”(+) jako pójście w jedno miejsce, to nikt nie zarzuci nadawcy że skłamał, jeśli ten pójdzie i do kina i do teatru.

No, to już nie wiem skąd ci się bierze. Jeśli ktoś potraktuje "lub" jako XOR, to może zarzucić kłamstwo. Pewnie są i tacy, którzy potraktują to jako OR i nie zarzucą kłamstwa. A być może są i tacy, którzy (bo chyba o to ci teraz chodzi) potraktują to przy rozmowie jako "bardziej XOR niż OR" (jakąś słabą deklarację XOR), ale gdy ktoś pójdzie w oba miejsca, to nie zarzucą mu kłamstwa. To są właśnie subtelności języka potocznego.


Procedury napisałem po to, by ci pokazać, że wyżej wypisujesz bzdury. Twój mózg (program) jest mądrzejszy od ciebie, doskonale wie że „lub”(+) jest najbezpieczniejszym spójnikiem w opisywaniu nieznanej przyszłości.

Y = p+q =( p*q) + (p*~q +~p*q) = (p*q) + (p XOR q)

Z powyższego wynika że nie zrobisz bledu jeśli potraktujesz spójnik „lub”(+) jako spójnik „albo”(XOR) albo nawet jako spójnik „i”(*) !!!

Czyli zamiast mówić:
A.
Jutro pójdę do kina albo do teatru
Y=K XOR T

Bezpieczniej jest powiedzieć:
B.
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T
… bo „lub”(+) zawiera w sobie XOR!
… a nóż widelec do łba ci strzeli żeby jutro pójść do kina i do teatru, wtedy wymawiając A jesteś ugotowany, znaczy jesteś kłamcą.
Natomiast jak powiesz B to możesz się śmiać z głupców którzy zadeklarowali B i poszli do kina i do teatru budząc się z ręka w nocniku jako kłamcy.

Analogicznie!

Zamiast mówić:
C.
Jutro pójdę do kina i do teatru
Y=K*T

W przypadku braku 100% pewności co do C bezpieczniej jest powiedzieć:
D.
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T
… bo „lub”(+) zawiera w sobie „i”(*)!
… czyli jak pójdziesz do kina i do teatru to i tak kłamcą nie zostaniesz.
Natomiast twój kumpel który ochoczo zadeklaruje C i jutro tak się zmęczy oglądaniem filmu, że nie będzie miał siły pójść do teatru, wyjdzie na debilka, znaczy na kłamcę.

Podsumowując:
Jak czegoś nie jesteś na 100% pewien, to najbezpieczniejszym spójnikiem jest spójnik „lub”(+).
Twój mózg jest mądrzejszy od ciebie, dlatego tam gdzie nie musi używa „lub”(+) zamiast „albo”(XOR) czy też „i”(*).
cnd

Na koniec zauważ, że jeśli masz do czynienia ze 100% determinizmem to spójnik „lub”(+) nie istnieje!

Prawo Sowy.
W świecie totalnie zdeterminowanym, gdzie znamy z góry wartości logiczne p i q dowolny operator logiczny ulega redukcji do operatora AND (spójnik „i”(*))

Wynika z tego że fałszywe jest zdanie:
Mickiewicz był Polakiem lub nie napisał Pana Tadeusza
Y= MP + ~PT =0 !!!
… tylko w debiliźmie zwanym KRZiP takie zdania sa prawdziwe.

W świecie normalnych, algebrze Kubusia, jedynym prawdziwym zdaniem na mocy prawa Sowy jest tu zdanie:

Mickiewicz był Polakiem i napisał Pana Tadeusza
Y= MP*PT

Czy to jest zrozumiałe?

Wykładowca logiki,
Kubuś
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:21, 17 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Duch napisał:
Cytat:
Z powyższego wynika że nie zrobisz bledu jeśli potraktujesz spójnik „lub”(+) jako spójnik „albo”(XOR) albo nawet jako spójnik „i”(*) !!!

Nie zrobię błędu nawet jak powiem "hakuna matata", a odbiorca będzie wiedział o co mi chodzi :roll:

Nadal nie rozróżniasz mowy potocznej od matematycznych spójników. Nie zrozumiałeś tego, co napisałem wcześniej. Nadal ci się wydaje, że ludzie jak mówią "lub" to mają na myśli OR, tyle że teraz dobudowałeś sobie jakąś teorię, że mój mózg podświadomie wybiera "lub", bo tak jest bezpieczniej :roll:


Dalej nie rozumiesz matematycznych banałów.

p+q = (p*q) + (p*~q+~p*q) = (p*q) + (p XOR q)

To równanie jest dowodem, że nie zrobisz błędu jeśli powiesz „lub” mając na myśli spójnik „albo”, bo spójnik „lub” zawiera w sobie spójnik „albo”(XOR)!
W języku potocznym większość ludzi mówiąc „lub” ma na myśli „albo” i nie popełnia matematycznego błędu właśnie z powodu matematycznej budowy spójnika „lub”.
Jesteś w błędzie uważając że to spójnik „albo” jest tu spójnikiem najważniejszym i wiodącym, gdyby tak było to wszyscy używaliby „albo” zamiast „lub” co jest nieprawdą.
Oczywiście wszyscy we wszystkich językach świata używają „lub” potocznie rozumiejąc to jako „albo” i nie popełniają błędu matematycznego!
Gdyby mówili odwrotnie, czyli używali „albo” w znaczeniu „lub” to błąd matematyczny jest tu oczywistością.

Co więcej, możesz użyć „lub” gdy nie jesteś na 100% pewny czy jutro pójdziesz do kina i do teatru.

Mówisz:
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T
… a jutro idziesz do kina i do teatru i kłamcą nie jesteś!
Patrz wyżej prof. J. Bralczyk.

Dlaczego nie jesteś?
Bo spójnik „lub” zawiera w sobie zarówno spójnik „albo” jak i spójnik „i”!

Czy dalej nie rozumiesz?

Wykładowca logiki,
Kubuś
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:12, 17 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Duch napisał:

Cytat:
W języku potocznym większość ludzi mówiąc „lub” ma na myśli „albo” i nie popełnia matematycznego błędu właśnie z powodu matematycznej budowy spójnika „lub”.
Jesteś w błędzie uważając że to spójnik „albo” jest tu spójnikiem najważniejszym i wiodącym, gdyby tak było to wszyscy używaliby „albo” zamiast „lub” co jest nieprawdą.

Jest prawdą - sam to przyznałeś. Wszyscy używają matematycznego spójnika "albo" w formie "lub" i "albo".

Cytat:
Co więcej, możesz użyć „lub” gdy nie jesteś na 100% pewny czy jutro pójdziesz do kina i do teatru.

Mówisz:
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T
… a jutro idziesz do kina i do teatru i kłamcą nie jesteś!
Patrz wyżej prof. J. Bralczyk.

Nie byłbym kłamcą gdybym potraktował to jako OR, a mówimy właśnie, że ludzie traktują "lub" jak XOR. Zdecyduj się.


Traktują „lub” jako „albo” bo im wolno na mocy definicji spójnika „lub”.

p+q = (p*q) + (p XOR q)
co matematycznie oznacza :
(p+q)=1 <=> (p*q)=1 lub (p XOR q)=1
dowolny z członów po prawej stronie ustawisz na 1 i już zajdzie:
(p+q)=1
czyli:
(p+q)=1 <=>
(p*q)=1
LUB
(p XOR q)=1

Nasz przykład:
Jutro pójdę do kina lub do teatru
(K+T)=1 <=>
(K*T)=1
LUB
(K albo T)=1
1.
Tylko i wyłącznie dlatego możesz rozumieć spójnik „lub” jako spójnik „albo”, czyli jak pójdziesz tylko w jedno miejsce to nie jesteś kłamcą.
Nie możesz jednak rozumieć spójnika „albo” jako spójnika „lub”, to jest błąd czysto matematyczny.

2.
Tylko i wyłącznie dlatego używając spójnika „lub” masz zapewnioną prawdziwość koniunkcji (K*T)=1, czyli jak pójdziesz i do kina i do teatru to nie jesteś kłamcą (J.Bralczyk).

To jest zadanie dla przedszkola, co by takie rzeczy wyjaśniać.

Nasz przykład:
K+T = (K*T) + (K XOR T) = (K*T) + (K*~T + ~K*T)

Zauważ że jutro wyłącznie jeden z trzech członów po prawej stronie może być prawdą, pozostałe muszą być fałszem np.
Wczoraj byłem w kinie i nie byłem w teatrze
Masz tu 100% determinizm:
K=1, ~K=0
~T=1, T=0
stąd:
K*~T = 1*1 =1
K*T = 1*0=0
~K*~T = 0*1 =0
Dodatkowo:
~K*T = 0*0 =0

Czy widać definicję operatora AND?
Czy widać poprawność prawa Sowy?
Prawo Sowy:
W świecie zdeterminowanym dowolny operator redukuje się do AND.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24918
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 7:21, 18 Wrz 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Duch napisał:
Cytat:
Traktują „lub” jako „albo” bo im wolno na mocy definicji spójnika „lub”.

A traktowanie "hakuna matata" jako "albo" można na mocy samej woli :roll:

Duchu, dzięki!
Nie jesteś matematykiem, myślisz jak normalny człowiek, a nie jak ten debil, KRZiP

Kubusiowa szkoła logiki

Temat:
Spójniki „lub”(+), „i”(*) oraz „albo”(XOR) w teorii zbiorów

Spójrzmy na problem spójników „lub”(+), „i”(*) oraz „albo”(XOR) od strony teorii zbiorów.

Definicja spójnika „lub”(+) w logice dodatniej (bo Y):

Zbiory p i q mają część wspólną:
Y=p*q
i żaden z nich nie zawiera się w drugim.

Definicja spójnika „lub”(+)

Y = p+q = (p*q)+ (p*~q + ~p*q) = (p*q) + (p XOR q)

Spójnik p+q:
p+q (brązowe + żółte + zielone)
Spójnik XOR:
p XOR q = p*~q (żółte) + ~p*q (zielone)
Spójnik „i”(*):
p*q (brązowe)

Definicje znaczków:
=> - warunek wystarczający, zbiór zdefiniowany na podstawie wektora => zawiera się w zbiorze wskazywanym przez strzałkę wektora =>
~> - warunek konieczny, zbiór wskazywany przez podstawę wektora ~> zawiera w sobie zbiór wskazywany przez strzałkę wektora.

stąd:
1.
Z diagramu widać że zbiór (p XOR q) zawiera się w całości w zbiorze (p+q)
(p XOR q) => (p+q)
Jeśli zajdzie (p XOR q) to na pewno => zajdzie (p+q)
czyli:
Jeśli prawdziwe będzie zdanie ze spójnikiem „albo” to na pewno => prawdziwe będzie zdanie ze spójnikiem „lub”.
2
Z diagramu widać że zbiór (p*q) zawiera się w całości w zbiorze (p+q)
(p*q) => (p+q)
Jeśli zajdzie (p*q) to na pewno => zajdzie (p+q)
czyli:
Jeśli prawdziwe będzie zdanie ze spójnikiem „i”(*) to na pewno => prawdziwe będzie zdanie ze spójnikiem „lub”(+)

W odwrotną stronę zachodzą warunki konieczne ~>:
3.
Jeśli prawdziwe będzie zdanie (p+q) to może ~> być prawdziwe zdanie (p XOR q)
(p+q) ~> (p XOR q)
Zbiór (p+q) zawiera w sobie zbiór (p XOR q)
Zabieram zbiór (p+q) i znika mi zbiór (p XOR q) - warunek konieczny ~> spełniony
czyli:
Jeśli prawdziwe będzie zdanie ze spójnikiem „lub” to może ~> być prawdziwe zdanie ze spójnikiem „albo”
4.
Jeśli prawdziwe będzie zdanie (p+q) to może ~> być prawdziwe zdanie (p*q)
(p+q)~>(p*q)
Zbiór (p+q) zawiera w sobie zbiór (p*q)
Zabieram zbiór (p+q) i znika mi zbiór (p*q) - warunek konieczny ~> spełniony
czyli:
Jeśli prawdziwe będzie zdanie ze spójnikiem „lub” to może ~> być prawdziwe zdanie ze spójnikiem „i”

Wnioski:
1.
Jeśli prawdziwe będzie zdanie ze spójnikiem „albo” to na pewno => prawdziwe będzie zdanie ze spójnikiem „lub”
Przykład:
A.
Jutro pójdę do kina albo do teatru
Y=K albo T
Jeśli A jest prawdziwe to na pewno => B jest prawdziwe:
B.
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T

2.
Jeśli prawdziwe będzie zdanie ze spójnikiem „i” to na pewno => prawdziwe będzie zdanie ze spójnikiem „lub”
Przykład:
A.
Jutro pójdę do kina i do teatru
Y=K*T
Jeśli A jest prawdziwe to na pewno => B jest prawdziwe:
B.
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T

Szczegółowa analiza relacji między zbiorami:
Spójnik „i”(*):
(p*q)
Spójnik „lub”(+):
(p+q)
Zbiór pozostały, będący uzupełnieniem do dziedziny liczb naturalnych:
~(p+q) = ~p*~q (prawo de’Morgana)

Mamy trzy zbiory, zatem na mocy definicji musi to być implikacja.

Analiza matematyczna:
A.
Jeśli zajdzie (p*q) to na pewno => zajdzie (p+q)
(p*q) => (p+q) =1
a=>b
Zbiory: (p*q)*(p+q) =1*1=1
Zajście (p*q) jest warunkiem wystarczającym dla zajścia (p+q)
Z diagramu widać że zbiór (p*q) zawiera się w całości w zbiorze (p+q)
czyli:
Jeśli prawdziwe będzie zdanie ze spójnikiem „i”(*) to na pewno => prawdziwe będzie zdanie ze spójnikiem „lub”(+)
stąd:
B.
Jeśli zajdzie (p*q) to może ~~> zajść ~(p+q)
(p*q)~~>~(p+q) =0
a~~>~b
Zbiory: (p*q)*[~(p+q] = 1*1 =0
Zbiór (p*q) jest rozłączny ze zbiorem ~(p+q) co wymusza w wyniku 0

… a jeśli zajdzie ~(p*q)?
Prawo Kubusia:
(p*q)=>(p+q) = ~(p*q) ~> ~(p+q)
czyli:
C.
Jeśli zajdzie ~(p*q) to może ~> zajść ~(p+q)
~(p*q) ~> ~(p+q) =1
~a~>~b
Zbiory: [~(p*q)]*[~(p+q)] = 1*1=1
Zbiór ~(p*q) zawiera w sobie zbiór ~(p+q) - warunek konieczny spełniony
Zabieram ~(p*q) i znika mi zbiór ~(p+q).
LUB
D.
Jeśli zajdzie ~(p*q) to może ~~> zajść (p+q)
~(p*q)~~> p+q)
~a~~>b
Zbiory: [~(p*q)]*(p+q) = ~p*q + p*~q = p XOR q =1 (zbiór niepusty)
To samo w równaniach logicznych (rachunku zero-jedynkowym):
~(p*q)*(p+q) = (~p+~q)(p+q) = ~p*p + ~p*q + ~q*p + ~q*q = ~p*q + p*~q = p XOR q
Wykorzystane prawa algebry Kubusia:
1. ~(p*q) = ~p+~q - prawo de’Morgana
2. Mnożenie wielomianów
3. p*~p=0

Dla kodowania zgodnego ze zdaniem A otrzymujemy tabelę zero-jedynkową implikacji prostej:
Kod:

Zapis        |Kodowanie zero-jedynkowe
Symboliczny  | a b a=>b
A: a=> b =1  | 1 1  =1
B: a~~>~b=0  | 1 0  =0
C:~a~>~b =1  | 0 0  =1
D:~a~~>b =1  | 0 1  =1
Punktem odniesienia w tabeli zero-jedynkowej jest nagłówek tabeli:
             |a=1, ~a=0
             |b=1, ~b=0


Identyczną analizę otrzymamy dla spójników:
Spójnik „albo”(XOR):
(p XOR q)
Spójnik „lub”(+):
(p+q)
Zbiór pozostały, będący uzupełnieniem do dziedziny liczb naturalnych:
~(p+q) = ~p*~q (prawo de’Morgana)

Mamy trzy zbiory, zatem na mocy definicji musi to być implikacja.

Wnioski końcowe:

1.
Jeśli prawdziwe będzie zdanie ze spójnikiem „albo” to na pewno => prawdziwe bedzie zdanie ze spójnikiem „lub”.
czyli:
Potraktowanie spójnika „lub”(+) jako spójnika „albo”(XOR) nie jest błędem matematycznym.

2
Jeśli prawdziwe będzie zdanie ze spójnikiem „i”(*) to na pewno => prawdziwe będzie zdanie ze spójnikiem „lub”(+)
czyli:
Potraktowanie spójnika „lub”(+) jako spójnika „i”(*) nie jest błędem matematycznym

Przykład:
A.
Jutro pójdę do kina lub do teatru
Y=K+T

Zauważmy że:
Spójnik „lub”(+) możemy tu potraktować jako spójnik „albo”(XOR)
Jeśli zajdzie „albo”(XOR) to na pewno => zajdzie „lub”(+)
Po jutrze okazuje się że byłem tylko w jednym miejscu, definicja spójnika „lub”(+) spełniona

Równie dobrze:
Spójnik „lub”(+) możemy tu potraktować jako spójnik „i”(*)
Jeśli zajdzie „i”(*) to na pewno => zajdzie „lub”(+)
Po jutrze okazuje się że byłem i w kinie i w teatrze, definicja spójnika „lub” spełniona

Wynika bezpośrednio z definicji spójnika „lub”(+):
p+q = (p*q) + (p XOR q)

cnd

P.S.
Przypomniały mi się boje na ateiście.pl na temat definicji prostokąta i kwadratu.

Wszystko jest we współczesnej matematyce do DUPY, nawet definicje kwadratu i prostokąta!

Czworokąt ~>Kwadrat
Zbiór czworokąt zawiera w sobie zbiór kwadrat
Definicja znaczka ~> spełniona

Czworokąt ~> Prostokąt
Zbiór czworokąt zawiera w sobie zbiór prostokąt
Definicja znaczka ~> spełniona

Twierdzenia odwrotne:
Kwadrat => czworobok
Zbiór kwadrat zawiera się w zbiorze czworobok
Definicja znaczka => spełniona

Prostokąt => czworobok
Zbiór prostokąt zawiera się w zbiorze czworobok
Definicja znaczka => spełniona

Na mocy definicji musi być:
Prostokąt ## kwadrat
## - różne na mocy definicji


W paranoicznej, dzisiejszej matematyce mamy:

Prostokąt ~> kwadrat
Prostokąt może być kwadratem
Zbiór prostokąt zawiera w sobie zbiór kwadrat
Zabieram prostokąty i znikają mi kwadraty
Definicja znaczka ~> spełniona

ALE!

Prostokąt może nie być kwadratem
czyli:
Prostokąt może być prostokątem (bo innej możliwości nie ma)
Ostatnie to masło maślane

Paranoja w podstawówce:

Pani:
Jasiu, narysuj prostokąt
Jaś narysował kwadrat

Pani:
Jasiu, narysuj kwadrat
Jaś:
No przecież narysowałem, ślepa Pani jest ?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 15:37, 18 Wrz 2012, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10 ... 22, 23, 24  Następny
Strona 9 z 24

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin