Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

NTI Fantastyczna dyskusja z ateisty.pl
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 56, 57, 58  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:25, 03 Sie 2010    Temat postu:

Fizyk napisał:
Nie, po prostu nie masz pojęcia, co to jest operator logiczny itd. Co więcej, używasz tych pojęć, kompletnie ich nie rozumiejąc. (Ewentualnie definiujesz je po swojemu, ale nie piszesz nigdzie, jak.)

Fizyku, jeszcze nie zauważyłeś że NTI jest fundamentalnie inna niż idiotyczny KRZ.

Co ty robisz ?

Chcesz udowodnić że NTI jest zła przy pomocy KRZ ?
Chcesz udowodnić że KRZ jest jedynie słuszną logika i niemożliwe jest stworzenie konkurencyjnej np. NTI ?
Dlaczego mam brać szablon z idiotyzmu wszechczasów zwanego KRZ ?

Naucz się najpierw czytać poprawnie swoich własnych praw, poprawnych w KRZ !

Prawa Kubusia:
p=>q = ~p~>~q
p~>q = ~p=>~q

Zrozum banał, na poziomie I klasy LO czyli poprawne definicje implikacji z NTI … zgodne zresztą z bieżącymi podręcznikami do I klasy LO.

W każdym podręczniku matematyki do I klasy LO znajdziesz co następuje:
p=>q
Jeśli zdanie jest implikacją to p jest wystarczające dla q i q jest konieczne dla p.

Z tego masz jak na dłoni poprawne definicje implikacji z NTI.

Dfinicja implikacji prostej:
p=>q
Jeśli zajdzie p to musi zajść q
plus musi być spełnione prawo Kubusia:
p=>q = ~p~>~q
co wyklucza równoważność o identycznym warunku wystarczającym

Definicja implikacji odwrotnej:
p~>q
Jeśli zajdzie p to może zajść q
p musi być warunkiem koniecznym dla q, co wymusza implikacje odwrotną

Jak myślisz ?
Skąd ja wziąłem pojęcie warunku wystarczającego i koniecznego ?
… oczywiście że z podręcznika matematyki do I klasy LO !

Fizyku, obaj doskonale wiemy dlaczego KRZ nigdy nie uzna swoich własnych praw Kubusia.
Prawa te wymagają uznania równych praw implikacji prostej i odwrotnej a to oznacza samobójstwo całej dzisiejszej logiki zbudowanej na idiotyzmie wszechczasów „implikacji materialnej.

Fizyk napisał:

Rodzynki z tekstu Fizyka:
Zdanie w logice to nie jest coś typu "liczba jest podzielna przez 2". Zdanie musi mieć dobrze ustaloną wartość logiczną - musi być albo prawdziwe, albo fałszywe.

Wedle tej idiotki KRZ, ponizsze zdania są fałszywe.
Jeśli jutro będzie pogoda to pójdziemy na spacer
Jeśli trójkąt jest równoboczny to ma kąty równe
Jeśli zwierzę ma cztery łapy to może być psem

Prośba Kubusia:
W świecie normalnych i NTI (sic !) powyższe zdania są prawdziwe, wypowiedziane dokładnie tak jak wyżej.
Dlaczego w KRZ są fałszywe ?
Co trzeba zrobić aby one były prawdziwe w KRZ ?

Fizyk napisał:

1.
"Liczba jest podzielna przez 2" - jak już mówiłem, to nie jest zdanie. Nie jest ani prawdziwe, ani fałszywe. No bo o którą liczbę chodzi? Nie wiadomo. Ale ...
2.
"Liczba 4 jest podzielna przez 2" - to już jest zdanie (i to prawdziwe). Wnioskujemy z tego, że:
3.
"Liczba x jest podzielna przez 2" będzie zdaniem, gdy wstawimy pod x jakąś liczbę. Coś takiego zapisujemy np. jako P(x) i nazywamy predykatem. Gdy wstawimy jakiś argument, otrzymujemy zdanie, np. P(4) jest zdaniem prawdziwym, P(5) jest zdaniem fałszywym.

NTI
1. Fałsz
2. Prawda
3.
NTI ma w głębokim poważaniu twoje predykaty. To badziewie nie jest potrzebne w NTI. Powołam się tu na dyskusje z Volrathem który stwierdził że ludzie wprowadzili predykaty bo nie rozumieja implikacji.
[quote=”Fizyk”]
Z predykatu można zrobić zdanie na jeszcze jeden sposób, używając kwantyfikatora. Istnieją dwa kwantyfikatory:
1) Ogólny: np. "Dla każdego x ze zbioru X zachodzi P(x)" - prawdziwość sprawdzamy, wstawiając kolejne elementy zbioru X do predykatu i patrząc, czy zawsze otrzymujemy zdanie prawdziwe.
2) Szczególny: np. "Istnieje x w zbiorze X, dla którego zachodzi P(x)" - prawdziwość sprawdzamy, wstawiając kolejne elementy zbioru X do predykatu i patrząc, czy kiedykolwiek otrzymamy zdanie prawdziwe.
[/quote]
Kwantyfikatory NTI ma również w głębokim poważaniu bo:
Kwantyfikator duży = warunek wystarczający w NTI, zatem może być ale nie musi
Kwantyfikator mały leży i kwiczy w opisie implikacji odwrotnej, choć na chłopski rozum powinien tu działać zatem jest do bani. Może współpracować z kwantyfikatorem dużym, dlatego może być ale nie musi.

Fizyk napisał:

Operator logiczny to coś takiego, w co wrzucamy jedno lub więcej zdań i otrzymujemy jakieś inne zdanie. Np. negacja: ~p - ze zdania prawdziwego robi fałszywe i na odwrót.

Operatory logiczne doskonale zna i się nimi posługuje każdy 5-cio late. Co więcej, swoja ich znajomością bije matematyków na głowę.

Pokaż mi fizyku jak w naturalnym języku mówionym ludzie posługują się tymi operatorami:
NOR, NAND, ~(=>), ~(~>)
oczywiście padłeś, twoja KRZ pięknie tu leży i kwiczy.

Propozycja:
Wybierz sobie Fizyku jeden z powyższych operatorów a Kubuś ci pokaże jaki to banał absolutny, czyli poda przykład jego użycia doskonale znany przedszkolakom :)

Fizyk napisał:

Żeby pokazać, jakie zdanie otrzymamy po podziałaniu operatorem na inne zdania, stosuje się tabelki. I tak np. operator * ma tabelkę:
Kod:
p q p*q
1 1  1
1 0  0
0 1  0
0 0  0

Co to znaczy? Że działając operatorem * na dwa zdania otrzymamy zdanie prawdziwe tylko wtedy, gdy oba zdania były prawdziwe.

To jest bzdura i epoka kamienna. Ludzie komunikują się przy pomocy równań algebry Boole’a ścisłych odpowiedników tabel zero-jedynkowych. Twoje zera i jedynki maja gdzieś. Jak to robią ?
Zajrzyj do podpisu.
Fizyk napisał:

1.
"Dziś jest wtorek i liczba 4 jest podzielna przez 2" - zdanie prawdziwe
"Dziś jest piątek i liczba 4 jest podzielna przez 2" - zdanie fałszywe
"Liczba jest podzielna przez 2 i jest podzielna przez 8" - to nie jest zdanie.
2.
"Jeśli liczba jest podzielna przez 8, to jest podzielna przez 2" - to nie jest zdanie i jako takie nie ma wartości logicznej! Ta wypowiedź nie jest ani prawdziwa, ani fałszywa! Owszem, człowiek mógłby się domyślić, o co chodzi, ale to jest matematyka. Tu wszystko musi być precyzyjnie powiedziane.

NTI.
1.
idiotyzmy bo całe zdanie jest idiotyczne.
2.
Co ty bredzisz !
To jest piękna implikacja prosta !

Fizyk napisał:

Teraz temat kontrowesyjny dla Kubusia. Twierdzenie Pitagorasa z implikacją.

"Dla każdego trójkąta x, TP(x)=> SK(x)"

(gdzie TP(x) oznacza "trójkąt x jest prostokątny", a SK(x) oznacza "suma kwadratów pewnych dwóch boków jest równa kwadratowi trzeciego boku" - czemu tak, to zaraz będzie widać).

No to co, musimy powstawiać po kolei wszystkie trójkąty i sprawdzać, czy predykat TP(x)=>SK(x) daje zdanie prawdziwe. Jedziemy.

Bierzemy trójkąt x. Albo jest prostokątny, albo nie jest:

1) Jeśli jest, to TP(x) daje zdanie prawdziwe. Sprawdzamy, czy da się dobrać boki, żeby suma kwadratów się zgodziła - da się. SK(x) też daje zdanie prawdziwe. Operator implikacji na dwóch zdaniach prawdziwych daje zdanie prawdziwe (1=>1 = 1).

2) Jeśli nie jest, to TP(x) daje zdanie fałszywe. Sprawdzamy, czy da się dobrać boki (tu nie moglibyśmy skorzystać z pojęć "przyprostokątna" i "przeciwprostokątna", stąd dziwne sformułowanie) - nie da się. SK(x) też daje zdanie fałszywe. Operator implikacji na dwóch zdaniach fałszywych daje zdanie prawdziwe (0=>0 = 0).

Dla każdego trójkąta dostaliśmy zdanie prawdziwe, zatem zdanie z kwantyfikatorem ogólnym jest prawdziwe - twierdzenie Pitagorasa z użyciem operatora implikacji jest prawdziwe.

Z użyciem operatora równoważności też byłoby prawdziwe - bo dostalibyśmy te same dwa przypadki, w których równoważność też dawałaby zdanie prawdziwe. Z każdym operatorem, który daje prawdę dla dwóch prawd i dla dwóch fałszów, to zdanie jest prawdziwe.

Na koniec

Dlaczego KRZ analizuje wyłącznie 1 1 =1 i 0 0 =1 ?

Definicja implikacji:
Cytat:

p q p=>q
1 1 =1
1 0 =0
0 0 =1
0 1 =1

Pokaż jak KRZ obsługuje ostatnia linijkę:
0 1 =1
co by wszyscy zobaczyli jakie to badziwie.

Fizyk napisał:

Kubusiu: nie mów mi, proszę, że nie mam racji, bo mam. Tak to działa w KRZ, czy tego chcesz, czy nie (o ile nie przekręciłem jakichś nazw - jeśli przekręciłem, to przepraszam). Możesz uważać, że Twoja teoria jest bardziej użyteczna, ale musisz to udowodnić, czego na razie nie zrobiłeś.

Ty masz racje na gruncie KRZ, Kubuś ma racje na gruncie NTI.
Udowodnij że to zdanie jest fałszywe ?

NTI to naturalna logika wszystkich ludzi na ziemi od 5-cio latka po starca, zatem musi być prawdziwa
CND
Zatem miejsce KRZ jest w koszu na śmieci
CND

Ja twoją KRZ obalam jednym zdaniem:

Jeśli Fizyk jest kobietą to jest mężczyzną
FK=>FM=1
Dlaczego to zdanie jest w KRZ prawdziwe ?
… a u absolutnie wszystkich ludzi normalnych to ewidentny fałsz, zdanie wewnętrznie sprzeczne ?

Fizyk napisał:

Nie proszę o obalanie tego, co napisałem, bo tu nie ma nic do obalania. Proszę o co innego - przedstaw swoją analizę, po kolei, tak jak ja, definiując krok po kroku każde pojęcie i pokaż, w czym wg Ciebie Twoja analiza jest lepsza od tej z KRZ.

Powodzenia ;)

Wszystko masz w tym krótkim poście.
[link widoczny dla zalogowanych]

To matematyka, zatem jak błędna to łatwo obalisz.
życzę powodzenia:
Kubuś

P.S.

Fizyk napisał:

Ale nie zawsze równoważność zachodzi. Są twierdzenia, w których implikacja tylko w jedną stronę jest prawdziwa.

Poza tym, twierdzenia służą do tego, żeby móc z jakiejś rzeczy wywnioskować jakąś inną rzecz. Np., masz jakiś trójkąt i jest on prostokątny. Wtedy nie potrzebujesz wiedzieć, że to jest równoważne zależności między kwadratami długości boków, wystarczy Ci wiedzieć, że zachodzi implikacja.

No i ostatni problem - sformułuj twierdzenie Pitagorasa jako równoważność ;) Nie możesz po prostu zastąpić "jeśli... to..." przez "wtedy i tylko wtedy" - bo w implikacji w drugą stronę nie wiesz jeszcze, że trójkąt jest prostokątny, więc nie możesz użyć słów "przyprostokątna" i "przeciwprostokątna". Wychodzi coś typu:

"Trójkąt jest prostokątny wtedy i tylko wtedy, gdy suma kwadratów długości pewnych dwóch jego boków jest równa kwadratowi długości jego trzeciego boku".

Proste twierdzenie nagle staje się skomplikowane, a poza tym tracisz część treści - to, że te dwa boki do sumowania to przyprostokątne, a ten trzeci to przeciwprostokątna. Moim zdaniem bardziej sensownie jest je wypowiadać jako dwie implikacje.


idiota napisał:

Fizyk napisał:

Moim zdaniem bardziej sensownie jest je wypowiadać jako dwie implikacje.

ale wtedy twierdzenie odwrotne trzeba sformułować analogicznie jak powyżej coś mi się wydaje.


Fizyk napisał:
Fakt, ale przynajmniej da się sformułować twierdzenie nie-odwrotne prosto i z kompletem informacji.

Idioto i Fizyku, ten problem już dawno został rozwiązany przez NoBody:
Pytanie do Fizyka i Idioty:
Czy NoBody zapisał to poprawnie ? …. bo Kubuś o bardzo małym rozumku ni w ząb tego nie rozumie.

Pytanie do publiczności:
Czy ktokolwiek rozumie banalne tw. Pitagorasa w formie równoważności ?

Cytat z:
[link widoczny dla zalogowanych]

NoBody napisał:
precyzyjnie

dla każdego x,a,b,c jeżeli x jest trójkątem prostokątnym i a jest przyprostokątną x'a i b jest przyprostokątną x'a różną od a i c jest przeciwprostokątną x'a to suma kwadratów długości a i długości b jest równa kwadratowi długości c i dla każdego a,b,c jeżeli suma kwadratów długości a i długości b jest równa kwadratowi długości c to istnieje trójkąt x o bokach a,b,c i x jest trójkątem prostokątnym i a jest przyprostokątną x'a i b jest przyprostokątną x'a różną od a i c jest przeciwprostokątną x'a, wtedy i tylko wtedy gdy, dla każdego x,a,b,c , x jest trójkątem prostokątnym wtedy i tylko wtedy gdy a jest przyprostokątną x'a i b jest przyprostokątną x'a różną od a i c jest przeciwprostokątną x'a i suma kwadratów długości a i długości b jest równą kwadratowi długości c

Twierdzenie Pitagorasa jest w szkole podstawowej, proponuję zatem powyższe umieścić w odpowiednim podręczniku, nie możemy przecież kształcić naszych dzieci na debili … (po przecinku to słowa Macjana - Macjanie co ty na to ? )

… a jak to jest w NTI ?

TP<=>SK = (TP=>SK)*(~TP=>~SK)

Po prawej stronie to tylko i wyłącznie warunki wystarczające „Jeśli…to…” wchodzące w skład powyższej równoważności. Oczywiście wolno nam je wymawiać bo jak inaczej udowodnimy twierdzenie ?

NTI:
1.
Trójkąt jest prostokątny wtedy i tylko wtedy gdy SK
TP<=>SK
2.
Trójkąt nie jest prostokątny wtedy i tylko wtedy gdy ~SK
~TP<=>~SK
oczywiście matematycznie zachodzi:
TP<=>SK = ~TP<=>~SK
3.
Jeśli trójkąt jest prostokątny to zachodzi SK
TP=>SK - to tylko warunek wystarczający
4.
Jeśli trójkąt nie jest prostokątny to zachodzi ~SK
~TP=>~SK - to tylko warunek wystarczający

… i teraz rodzynek z NTI, prezent dla Fizyka i Idioty:

TP<=>SK = (TP=>SK)*(~TP=>~SK)

Nie ma sensu tworzenie idiotyzmu jak wyżej zrobił to NoBody na siłę, można powiedzieć tak:

Jeśli TP wystarcza dla SK i ~TP wystarcza dla ~SK to na pewno jest to równoważność
gdzie:
=> - wystarcza

To jest prawidłowy odczyt powyższego równania, czyż nie jest piękny … w porównaniu z Horrorem NoBody ?


Zauważyłem że Fizyk zaczyna tworzyć cos w stylu NoBody wyżej:
Fizyk napisał:

(p<=>q) <=> (p=>q)*(q=>p)

… mamy wyżej tautologie matematyków, czyli bezsens totalny.

Rozpisujemy powyższe na mocy definicji równoważności:

p<=>q <=> {(p<=>q) => [(p=>q)*(q=>p)}*{~(p<=>q) =>~[(p=>q)*(q=>p)]}

Przykład:
Trójkąt jest równoboczny wtedy i tylko wtedy gdy ma kąty równe
TP<=>KR

Zadania dla Fizyka:
Poproszę o odczyt tej równoważności w formie molocha po prawej stronie.

Pewne jest Fizyku że horror Nobody zostanie pobity.

Zauważmy że tu można bić rekordy świata w nieskończoność bo wzór jest rekurencyjny.

Czy widzisz już idiotyzm tautologii matematyków, czy jeszcze nie.

Tautologia to w wyniku same jedynki czyli absolutne zero jakiejkolwiek logiki, co dowiedziono wyżej.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 22:30, 03 Sie 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:37, 04 Sie 2010    Temat postu:

Kubusiowa szkoła logiki
Z podziękowaniem dla exodima

Temat:
Ostatni gwóźdź do trumny KRZ, wbity osobiście przez eksperta NTI, exodima

Pytanie do exodima:
W jakiej szkole nauczają NTI ? :)


Fizyk napisał:

Teraz temat kontrowesyjny dla Kubusia. Twierdzenie Pitagorasa z implikacją.

Jeśli trójkąt jest prostokątny to zachodzi suma kwadratów
TP=>SK

Dla każdego trójkąta x, TP(x)=> SK(x)"

(gdzie TP(x) oznacza "trójkąt x jest prostokątny", a SK(x) oznacza "suma kwadratów pewnych dwóch boków jest równa kwadratowi trzeciego boku" - czemu tak, to zaraz będzie widać).

No to co, musimy powstawiać po kolei wszystkie trójkąty i sprawdzać, czy predykat TP(x)=>SK(x) daje zdanie prawdziwe. Jedziemy.

Bierzemy trójkąt x. Albo jest prostokątny, albo nie jest:

1) Jeśli jest, to TP(x) daje zdanie prawdziwe. Sprawdzamy, czy da się dobrać boki, żeby suma kwadratów się zgodziła - da się. SK(x) też daje zdanie prawdziwe. Operator implikacji na dwóch zdaniach prawdziwych daje zdanie prawdziwe (1=>1 = 1).

2) Jeśli nie jest, to TP(x) daje zdanie fałszywe. Sprawdzamy, czy da się dobrać boki (tu nie moglibyśmy skorzystać z pojęć "przyprostokątna" i "przeciwprostokątna", stąd dziwne sformułowanie) - nie da się. SK(x) też daje zdanie fałszywe. Operator implikacji na dwóch zdaniach fałszywych daje zdanie prawdziwe (0=>0 = 0).

Dla każdego trójkąta dostaliśmy zdanie prawdziwe, zatem zdanie z kwantyfikatorem ogólnym jest prawdziwe - twierdzenie Pitagorasa z użyciem operatora implikacji jest prawdziwe.

Z użyciem operatora równoważności też byłoby prawdziwe - bo dostalibyśmy te same dwa przypadki, w których równoważność też dawałaby zdanie prawdziwe. Z każdym operatorem, który daje prawdę dla dwóch prawd i dla dwóch fałszów, to zdanie jest prawdziwe.

Windziarz napisał:

rafal3006 napisał:

Twierdzenie Pitagorasa:
Jeśli trójkąt jest prostokątny to zachodzi suma kwadratów
TP=>SK

Dlaczego KRZ analizuje wyłącznie 1 1 =1 i 0 0 =1 ?

Bo tylko takie trójkąty istnieją.

Wyróżniłem na czerwono co by wszyscy widzieli nieskończoną głupotę KRZ :)

… czyli wszystkie operatory sa prawdziwe które dają takie rozwiązanie:
Kod:

1 1 =1
1 0 =x
0 0 =1
0 1 =x

gdzie:
x = cokolwiek 0 albo 1
Windziarz napisał:

Fizyk napisał:

p=>q <=> ~(p*~q)
Niemożliwe, że zajdzie p i nie zajdzie q, poza tym wszystko może się zdarzyć.

Wyróżniłeś bardzo ważny fragment.
Kluczem jest słowo &laquo;może&raquo;. Zauważ, że to słowo nie brzmi &laquo;musi&raquo;.
Implikacja "zabrania" wystąpienia czegoś, nie "nakazuje" wystąpienia trzech cosiów.

Przyjrzyj się przekształceniom:
∀x.(P(x)=>Q(x))
∀x.~(P(x)*~Q(x))
~∃x.(P(x)*~Q(x))
Wiemy, czego nie ma. Nie wiemy, co jest, i żadna implikacja nie mówi o tym, co musi istnieć.

Zatem 100% zgodność z Fizykiem, co mi się ubzdura to tym będzie wypowiedziane zdanie.

Windziarzu i Fizyku, jak mozna akceptowac ten wzór:
p=>q = ~(p*~q)
I bredzic że dotyczy on tylko jednej linii w tabeli zero-jedynkowej.

Nie znacie absolutnych podstaw algebry Boole'a czyli przejścia z rownania algebry Boole'a do tabeli zero-jedynkowej !

Powyższy wzór generuje wyłacznie taką tabelę zero-jedynkową:
Kod:

p q p=>q
1 1 =1
1 0 =0
0 0 =1
0 1 =1

Wyłącznie Idiota (nasz forumowy) może z tego wzoru wygenerować jakąkolwiek inną tabelę ... a wy generujecie aż cztery różne
Panowie - wstyd !

exodim napisał:

Fizyk napisał:

Z użyciem operatora równoważności też byłoby prawdziwe - bo dostalibyśmy te same dwa przypadki, w których równoważność też dawałaby zdanie prawdziwe. Z każdym operatorem, który daje prawdę dla dwóch prawd i dla dwóch fałszów, to zdanie jest prawdziwe.

Powinno być: Z każdym operatorem, który daje prawdę tylko dla dwóch prawd i dla dwóch fałszów.

To Twoje czerwone to ostatni gwóźdź do trumny z napisem KRZ ...
Król jest nagi !
Niestety Windziarz i Fizyk o tym nie wiedzą …

Fizyk napisał:
Nie, nie powinno. Dla jednego fałszu i jednej prawdy, obojętnie w jakiej kolejności, może dawać cokolwiek - bo ten przypadek i tak tam nie występuje, więc jakakolwiek jest wtedy wartość logiczna wyniku, nie ma to wpływu na prawdziwość naszego zdania.

Pełna lista dwuargumentowych operatorów logicznych.
Kod:

p q  OR NOR  AND NAND  <=> XOR  => N(=>) ~> N(~>)  FILL NOP  P NP  Q NQ
0 0  0   1    0   1     1   0   1    0   1    0     1    0   0 1   0 1
0 1  1   0    0   1     0   1   1    0   0    1     1    0   0 1   1 0
1 0  1   0    0   1     0   1   0    1   1    0     1    0   1 0   0 1
1 1  1   0    1   0     1   0   1    0   1    0     1    0   1 0   1 0


Jeśli trójkąt jest prostokątny to na pewno zachodzi suma kwadratów
TP=>SK =1
1 1 =1
poza tym wszystko może się zdarzyć

Jak może dawać cokolwiek dla jednego fałszu i jednej prawdy obojętnie w jakiej kolejności czyli:
1 0 =x
0 1 =x

To ja sobie wybieram operator FILL i stwierdzam ewidentnie że zdanie wyżej nie jest ani równoważnością, ani implikacją.

Zuzia:
Powyższe zdanie jest FILEMONEM bo w wyniku ma same jedynki … a ja bardzo lubię kotki !
Kod:

p q pFILLq
1 1 =1
1 0 =1
0 0 =1
0 1 =1

Ten oto kotek, zamiauczał i KRZ legła w gruzach - strachliwa jakaś.

Jaś:
… a ja sobie wybieram operator implikacji prostej =>, też pasuje
Kod:

p q p=>q
1 1 =1
1 0 =0
0 0 =1
0 1 =1

albo
operator implikacji odwrotnej ~>, tez pasuje
Kod:

p q p~>q
1 1 =1
1 0 =1
0 0 =1
0 1 =0

albo:
operator równoważności <=>, też pasuje
Kod:

1 1 =1
1 0 =0
0 0 =1
0 1 =0


Fizyku i Windziarzu, kiedy wreszcie wykopiecie tą fałszywą babe-jagę (implikacje materialną) do piekła ?

Fizyk napisał:

Chcę, żebyś najpierw zrozumiał to, co próbujesz obalać, bo ewidentnie tego nie rozumiesz.

A szablonu nie musisz brać z KRZ. Chodzi o to, żebyś spróbował opisać NTI tak, jak ja opisałem KRZ - definiując po kolei i łopatologicznie wszystkie pojęcia, nigdzie nie uznając, że coś jest oczywiste.

Właśnie sęk w tym, że nic nie mam! Definiujesz swoje pojęcia przy pomocy innych pojęć, których znaczenie uważasz za oczywiste, ale które ewidentnie rozumiesz zupełnie inaczej niż inni. Dlatego chcę, żebyś zdefiniował wszystko po kolei.

Wszystko masz w tym krótkim poście.
[link widoczny dla zalogowanych]

To matematyka, zatem jak błędna to łatwo obalisz.
Napisz czego tam nie rozumiesz, jak nie wiem czego nie rozumiesz to nie wiem co ci mam jaśniej wyjaśniać

Wikipedia:
Kuhn argumentuje, że rewolucje naukowe są nieskumulowanym epizodem rozwojowym, podczas którego starszy paradygmat jest zamieniany w całości lub po części przez niezgodny z nim paradygmat nowszy. Ale nowy paradygmat nie może być zbudowany na poprzedzającym go, a raczej może go tylko zamienić, gdyż "instytucjonalna tradycja naukowa wyłaniająca się z rewolucji naukowej jest nie tylko niezgodna, ale też nieuzgadnialna z tą, która pojawiła się przed nią". Rewolucja kończy się całkowitym zwycięstwem jednego z dwóch przeciwnych obozów.

Paradygmat KRZ = implikacja materialna

Fizyk napisał:

Jeśli zwierzę ma cztery łapy to może być psem
4L~>P
3) Znowu nie zdanie, ale po dodaniu kwantyfikatora staje się zdaniem prawdziwym (zakładając, że to Twoje "może" oznacza <=, czyli po Twojemu ~>).

Brawo Fizyku !
<= = ~> - jeśli symbol <= będzie czytany przeciwnie do strzałki jako spójnik może

… a od kiedy to zaakceptowałeś prawa Kubusia ?

Zauważ że:
Jeśli cztery łapy są konieczne dla psa to brak czterech łap wystarcza aby nie być psem
W sposób naturalny zaakceptowałeś prawo Kubusia:
4L~>P = ~4L=>~P

.. ale musze cie zmartwić.
NIGDY nie zapiszesz tego zdania przy pomocy kwantyfikatora.
Wszelkie twoje próby skazane są na porażkę.
Zatem zostało ci tylko wywalenie kwantyfikatorów i zaakceptowanie tego symbolu ~>. :)

Fizyk napisał:

(+ długaśny cytat z NoBody'ego)
Moim zdaniem to, co tam jest, to za dużo, wystarczy tyle:
dla każdego x,a,b,c jeżeli x jest trójkątem prostokątnym i a jest przyprostokątną x'a i b jest przyprostokątną x'a różną od a i c jest przeciwprostokątną x'a to suma kwadratów długości a i długości b jest równa kwadratowi długości c i dla każdego a,b,c jeżeli suma kwadratów długości a i długości b jest równa kwadratowi długości c to istnieje trójkąt x o bokach a,b,c i x jest trójkątem prostokątnym i a jest przyprostokątną x'a i b jest przyprostokątną x'a różną od a i c jest przeciwprostokątną x'a

… ale Kubuś w poście Nobody doliczył się dwóch spójników „wtedy i tylko wtedy” a w twoim wyżej nie ma ani jednego, zatem ta twoja definicja jest na 100% upośledzona (jest bez głowy), Nobodyego zresztą też, tyle że w przeciwnym kierunku (ma dwie głowy na szyi).

Wychodzi że Fizyk nie zna definicji operatora w KRZ:
O tym czy jest zdanie decyduje spójnik, treść jest nieistotna.
Fizyk napisał:

Serio - jedyne, o co mi chodzi, to żebyś przeczytał ze zrozumieniem mojego posta i spróbował w analogiczny sposób opisać NTI. Mogę spróbować zrobić to za Ciebie, ale... to nie będzie zbyt pochwalne dla NTI ;)

Już raz mi wystawiłeś chłopca do bicia imieniem KRZ, dostał potworne baty i jeszcze mu mało ?
… masochista jakiś czy co ? :)


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 10:28, 04 Sie 2010, w całości zmieniany 9 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:35, 04 Sie 2010    Temat postu:

Fizyk napisał:
Prawda, prawda, przepraszam ;)
Nie przeszkadzało mi to, dopóki można było uznać, że to po prostu inny zapis <=>, tak jak wszędzie tutaj piszemy p+q zamiast pvq i p*q zamiast p^q. Ale jak Kubuś zaczął protestować, że = to zupełnie co innego, niż <=>, to już dłużej nie można było tego ciągnąć.


Dzięki Fizyku, zajmijmy się tym głębiej.
Protestowałem przeciwko temu zapisowi:
p=>q <=> ~p~>~q
bo po pierwsze:
W równoważności nie ma prawa występować warunek konieczny ~> czyli „rzucanie monetą” na mocy definicji równoważności !
Po drugie:
Rozwinięcie tego tej równoważności przez definicję równoważności prowadzi do idiotyzmu w świecie naturalnego języka mówionego czyli bełkotu do nieskończoności.


Kubusiowa szkoła logiki
Z podziękowaniem dla Fizyka za poruszenie ciekawego problemu

Temat:
Tożsamość operatorów w algebrze Boole’a


Definicja operatora w NTI
Operator logiczny to zawsze złożenie spójnika w logice dodatniej ze spójnikiem przeciwnym w logice ujemnej.
Spójniki przeciwne to:
AND i OR
=> i ~>

Matematyczne związki między spójnikami opisują prawa de’Morgana i prawa Kubusia działające zawsze w ramach jednego operatora.

Prawa de’Morgana:
p+q = ~(~p*~q) - operator OR
p*q = ~(~p+~q) - operator AND
Oczywiście zachodzi równanie ogólne dla operatorów AND I OR:
p+q = ~(~p*~q) # p*q = ~(~p+~q)
Po obu stronach nierówności mamy do czynienia z dwoma różnymi układami cyfrowymi (funkcjami logicznymi) pomiędzy którymi nie zachodzą żadne tożsamości matematyczne.

Prawa Kubusia:
p=>q = ~p~>~q - operator implikacji prostej =>
p~>q = ~p=>~q - operator implikacji odwrotnej =>

Równanie ogólne implikacji:
p=>q = ~p~>~q # p~>q = ~p=>~q
Po obu stronach mamy do czynienia z dwoma niezależnymi układami implikacyjnymi pomiędzy którymi nie zachodzą żadne tożsamości matematyczne.

Z powyższego wynika że spójnik i operator to dwie różne rzeczy matematycznie oznaczane identycznie.
Oczywiście nie prowadzi to do niejednoznaczności bowiem mówiąc o tożsamości matematycznej zdań, zawsze mamy na myśli matematyczną tożsamości operatorów, jednego w logice dodatniej, drugiego w ujemnej.


Operator OR
Operator logiczny OR to złożenie zdania ze spójnikiem OR w logice dodatniej oraz zdania ze spójnikiem AND w logice ujemnej

Prawo de’Morgana:
Y = p+q = ~(~p*~q)
co można rozbić na dwa zdania:
A.
Y=p+q
B.
Y=~(~p*~q)
Negujemy dwustronnie:
~Y = ~p*~q

Definicja logiki dodatniej i ujemnej dla operatorów AND i OR:
Logika dodatnia (Y) to odpowiedź na pytanie kiedy dotrzymam słowa (wystąpi prawda), zaś logika ujemna (~Y) to odpowiedź na pytanie kiedy skłamię (wystąpi fałsz).
gdzie:
Y - funkcja logiczna w logice dodatniej (brak przeczenia)
~Y - funkcja logiczna w logice ujemnej (jest przeczenie)

Związek logiki dodatniej z logiką ujemną opisuje równanie:
Y = ~(~Y) - prawo podwójnego przeczenia

Z równań A i B widać że jeśli przyjmiemy znaczenie:
Y = dotrzymam słowa (wystąpi prawda)
to znaczenie ~Y będzie następujące:
~Y = skłamie (wystąpi fałsz)

Prawo przedszkolaka:
W dowolnej funkcji logicznej Y algebry Boole’a z operatorami AND i OR przejście do logiki przeciwnej uzyskujemy poprzez negację zmiennych i wymianę operatorów na przeciwne.

Przykładowa funkcja logiczna:
A.
Y=p+q
Dotrzymam słowa (Y=1) wtedy i tylko wtedy gdy którakolwiek zmienna przyjmie wartość 1
Y=1 <=> p=1 lub q=1
stąd wszystkie możliwe przypadki to:
Y= p+q = p*q + p*~q+~p*q
… a kiedy skłamię ?
Przejście do logiki przeciwnej:
B.
~Y=~p*~q
Skłamię (~Y=1) wtedy i tylko wtedy gdy (~p=1) i (~p=1)
Oczywiście:
Y=1#~Y=1 - zdania nie są równoważne bo wypowiedziane w przeciwnych logikach
C.
Y=~(~Y)
Podstawiając A i B do C mamy prawo de’Morgana:
p+q = ~(~p*~q)

Budowanie tabeli zero-jedynkowej operatora OR

Na podstawie powyższego otrzymujemy tabelę symboliczną:
Kod:

Dotrzymam słowa:
Y=p+q = p*q+p*~q+~p*q
 p  q = Y=p+q
 p* q = Y   /Y=p*q+p*~q+~p*q
 p*~q = Y
~p* q = Y
… a kiedy skłamię ?
Przejście do logiki ujemnej poprzez negację zmiennych i wymianę operatorów
~p*~q =~Y   /~Y=~p*~q

Jeśli za punkt odniesienia (zdanie wypowiedziane) przyjmiemy zdanie:
Y=p+q
Dotrzymam słowa (Y=1) wtedy i tylko wtedy gdy p=1 lub q=1
czyli:
p=1, ~p=0
q=1, ~q=0
Y=1, ~Y=0
To otrzymamy tabele zero-jedynkową
Kod:

Tabela A
Dotrzymam słowa:
Y=p+q = p*q+p*~q+~p*q
 p  q = Y=p+q
 p* q = Y      /Y=p*q+p*~q+~p*q
 1  1   1
 p*~q = Y
 1  0   1
~p* q = Y
 0  1   1
… a kiedy skłamię ?
Przejście do logiki ujemnej poprzez negację zmiennych i wymianę operatorów
~p*~q =~Y       /~Y=~p*~q
 0  0   0

Oczywiście doskonale widać tabelę zero-jedynkową operatora OR.

Jeśli za punkt odniesienia (zdanie wypowiedziane) przyjmiemy zdanie:
~Y=~p*~q
Skłamię (~Y=1) wtedy i tylko wtedy gdy (~p=1) i (~q=1)
czyli:
~p=1, p=0
~q=1, q=0
~Y=1, Y=0
To otrzymamy tabele zero-jedynkową.
Kod:

Tabela B.
Dotrzymam słowa:
Y=p+q = p*q+p*~q+~p*q
 p  q = Y=p+q
 p* q = Y   /Y=p*q+p*~q+~p*q
 0  0   0
 p*~q = Y
 0  1   0
~p* q = Y
 1  0   0
Zdanie wypowiedziane, punkt odniesienia
Skłamię (~Y=1)
~p*~q =~Y   /~Y=~p*~q
 1  1   1
… a kiedy dotrzymam słowa ?
Przejście do logiki przeciwnej poprzez negację zmiennych i wymianę operatorów.
Skok do pierwszej linii w tabeli

Doskonale widać tabelę zero-jedynkową operatora AND.

W zapisie symbolicznym tabele A i B są identyczne z dokładnością do każdej literki i każdego przecinka.

Wynika z tego że operatorowo tabele A i B to matematyczne tożsamości !

Oczywiście w każdej z tych tabeli zachodzi prawo de’Morgana.
Y=p+q
~Y=~p*~q
Związek logiki dodatniej i ujemnej:
Y#~Y - zdania nie są równoważne bo wypowiedziane w przeciwnych logikach
Y=~(~Y)
stąd:
p+q = ~(~p*~q)

Zapisujemy wyżej znak tożsamości z powodu identyczności tabel operatorowych z obu stron tożsamości.

Przykład:
Jutro pójdę do kina i do teatru
Y=K+T
Dotrzymam słowa (Y=1) wtedy i tylko wtedy gdy pójdę do kina (K=1) lub pójdę do teatru (T=1)
Y=1 <=> K=1 lub T=1
… a kiedy skłamię ?
Przejście do logiki przeciwnej
~Y=~K*~T
Skłamię (~Y=1) wtedy i tylko wtedy gdy nie pójdę do kina (~K=1) i nie pójdę do teatru (~T=1)
~Y=1 <=> ~K=1 i ~T=1

Tabela symboliczna:
Kod:

Dotrzymam słowa:
Y=K+T = K*T+K*~T+~K*T
 K  T = Y=K+T
 K* T = Y   /Y=K*T+K*~T+~K*T
 K*~T = Y
~K* T = Y
… a kiedy skłamię ?
Przejście do logiki ujemnej poprzez negację zmiennych i wymianę operatorów
~K*~T =~Y   /~Y=~K*~T

Oczywiście kodowanie zero-jedynkowe jest tu bez znaczenia tzn. wszystko jedno czy wypowiemy zdanie:
Y=K+T
czy też:
~Y=~K*~T
ZAWSZE otrzymamy identyczne tabele symboliczne, z dokładnością do każdej literki i każdego przecinka, co dowodzi poprawności prawa de’Morgana:
K+T = ~(~K*~T)
To co wyżej to tożsamość matematyczna, czyli możliwość zastąpienia jednego operatora drugim.
CND

Zmienne w logice dodatniej:
K=1 - pójdę do kina (K=0 - nie pójdę do kina)
T=1 - pójdę do teatru
Y=1 - dotrzymam słowa
Zmienne w logice ujemnej:
~K=1 - nie pójdę do kina (~K=0 - pójdę do kina)
~T=1 - nie pójdę do teatru
~Y=1 - skłamię
Oczywiście zachodzi:
Y=1#~Y=1 - bo to dwie przeciwne logii
Oraz:
Y=~(~Y) - związek logik

Analiza drugiego prawa de’Morgana:
p*q = ~p(~p+q)
jest analogiczna, pozostawiam ją czytelnikowi.


Operator implikacji prostej =>

mamy tu sytuację dokładnie identyczna jak w operatorach AND i OR.

Operatorowa definicja implikacji prostej z podkładem zero-jedynkowym
Kod:

Tabela A
 p   q p=>q
 p=> q =1    /warunek wystarczający w logice dodatniej (bo q)
1 1 =1
 p=>~q =0
1 0 =0
… a jeśli zajdzie ~p ?
Prawo Kubusia:
p=>q = ~p~>~q
~p~>~q =1    /warunek konieczny w logice ujemnej (bo ~q)
0 0 =1
~p~~>q =1
0 1 =1

Doskonale widać tabelę zero-jedynkową implikacji prostej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
p=1, ~p=0
q=1, ~q=0
Twierdzenie Tygryska:
Zera i jedynki w tabelach operatorów logicznych AND, OR, implikacji prostej => i implikacji odwrotnej ~> i równoważności <=> oznaczają:
1 = zgodność logiki ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1, przepisujemy nagłówek.
0 = niezgodność logiki ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1, przepisujemy zanegowany nagłówek.
Można to interpretować jako prawda/fałsz względem odpowiedniej pozycji w zdaniu wypowiedzianym, ale nigdy jako prawda/fałsz bezwzględna.

Definicja słowna:
p=>q
Jeśli zajdzie p to musi => zajść q
p musi być wystarczające dla q
Dodatkowo musi być spełniona wyrocznia implikacji, prawo Kubusia:
p=>q = ~p~>~q - praw zamiany operatora implikacji prostej => na implikację odwrotną ~>
Zauważmy, że prawo Kubusia działa w obrębie jednej i tej samej definicji zero-jedynkowej zatem implikacja prosta => nie może istnieć bez operatora implikacji odwrotnej ~>.

Gdzie:
=> - symbol dwuznaczny, może oznaczać:
1.
p=>q - tylko warunek wystarczający, p jest wystarczające dla q, definiowany dwoma liniami tabeli zero-jedynkowej , nie jest to operator logiczny.
2.
p=>q - operator logiczny implikacji prostej, będący złożeniem warunku wystarczającego => w logice dodatniej p=>q i warunku koniecznego ~> w logice ujemnej ~p~>~q, czyli musi być spełnione prawo Kubusia:
p=>q = ~p~>~q

Powyższą tabelę można także zakodować przyjmując za punkt odniesienia zdanie:
~p~>~q
czyli:
~p=1, p=0
~q=1, q=0
Kod:

Tabela A
 p   q p=>q
 p=> q =1    /warunek wystarczający w logice dodatniej (bo q)
0 0 =1
 p=>~q =0
0 1 =0
;
Zdanie wypowiedziane, punkt odniesienia
~p~>~q =1    /warunek konieczny w logice ujemnej (bo ~q)
1 1 =1
~p~~>q =1
1 0 =1
…a jeśli zajdzie p ?
Prawo Kubusia:
~p~>~q = p=>q
… i skaczemy do pierwszej linii tabeli

Doskonale widać wyżej tabelę zero-jedynkową implikacji odwrotnej, jednak treść zdań w tabelach A i B jest identyczna z dokładnością do każdej literki i każdego przecinka.

Zachodzi zatem tożsamość matematyczna na poziomie operatorów:
p=>q = ~p~>~q

Przykład:
Analiza A
A.
Jeśli zwierzę jest psem to na pewno => ma cztery łapy
P=>4L =1 - bo pies. Gwarancja matematyczna
1 1 =1
Bycie psem jest warunkiem wystarczającym aby mieć cztery łapy.
stąd:
B.
Jeśli zwierzę jest psem to nie ma czterech łapy
P=>~4L=0
1 0 =0
… a jeśli zwierzę nie jest psem ?
Prawo Kubusia:
P=>4L = ~P~>~4L
C.
jeśli zwierze nie jest psem to może ~> nie mieć czterech łap
~P~>~4L =1 bo kura
0 0 =1
LUB
D.
Jeśli zwierzę nie jest psem to może ~~> mieć cztery łapy
~P~~>4L =1 bo słoń
0 1 =1
Doskonale widać tabelę zero-jedynkową implikacji prostej => dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
P=1, ~P=0
4L=1, ~4L=0

Wypowiedzmy teraz jako pierwsze zdanie C.
Analiza B
C.
jeśli zwierze nie jest psem to może ~> nie mieć czterech łap
~P~>~4L =1 bo kura
1 1 =1
LUB
D.
Jeśli zwierzę nie jest psem to może ~~> mieć cztery łapy
~P~~>4L =1 bo słoń
1 0 =1
… a jeśli zwierze jest psem ?
Prawo Kubusia:
~P~>~4L = p=>4L
stąd:
A.
Jeśli zwierzę jest psem to na pewno => ma cztery łapy
P=>4L =1 - bo pies. Gwarancja matematyczna
1 1 =1
Bycie psem jest warunkiem wystarczającym aby mieć cztery łapy.
stąd:
B.
Jeśli zwierzę jest psem to nie ma czterech łapy
P=>~4L=0
1 0 =0
Doskonale widać tabelę zero-jedynkową implikacji odwrotnej ~> dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
~P=1, P=0
~4L=1, 4L=0

Doskonale widać, że zdania w analizie A i B są identyczne z dokładnością do każdej literki i każdego przecinka. Zmieniona kolejność zdań nie ma żadnego znaczenia, w algebrze Boole’a zdania możemy wypowiadać w dowolnej kolejności.

Powyższe jest dowodem tożsamości matematycznej zachodzącej na poziomie operatorów:
p=>q = ~p~>~q


Fizyk napisał:
Operator nie może być "prawdziwy" ani "fałszywy"

Oczywiście że nie może, użyłem żargonu (przenośni) co by krótko ująć sens ..
Fizyk napisał:

Powtarzam jeszcze raz: "Zdanie x jest operatorem y" to bełkot. Operator i zdanie to dwie kompletnie różne rzeczy. Nie ma w KRZ pojęcia "zdanie jest implikacją" czy "zdanie jest równoważnością" - to jest bełkot.

… a kto używał terminu implikacja w odniesieniu do tego zdania ?
Jeśli trójkąt jest równoboczny to ma kąty równe
TR=>KR
To Ty z Windziarzem twierdzicie że to implikacja (operator logiczny).
Kubuś twierdzi że to tylko warunek konieczny wchodzący w skład równoważności definiowany dwoma liniami tabeli zero-jedynkowej - nie jest to zatem operator logiczny !
Fizyk napisał:

Zdanie nie może być operatorem, może być prawdziwe albo fałszywe.
"Dla każdego trójkąta x, TP(x) FILL SK(x)" jest zdaniem prawdziwym.
"Dla każdego trójkąta x, TP(x) ~> SK(x)" jest zdaniem prawdziwym.
"Dla każdego trójkąta x, TP(x) => SK(x)" jest zdaniem prawdziwym.
"Dla każdego trójkąta x, TP(x) <=> SK(x)" jest zdaniem prawdziwym.
Z każdym innym operatorem dostajemy zdanie fałszywe.

Fizyku, bronisz IDIOTYZMU - na pewno kiedyś to zrozumiesz.

Twierdzenie Kubusia:
Zdanie jest implikacją prostą wtedy i tylko wtedy gdy spełnia pełną zero-jedynkową definicję implikacji prostej.
Zdanie jest implikacja odwrotną wtedy i tylko wtedy gdy spełnia pełną zero-jedynkową definicję implikacji odwrotnej.
Zdanie jest równoważnością wtedy i tylko wtedy gdy spełnia pełna zero-jedynkową definicje równoważności

Nie moja wina że Ty i Windziarz nie umiecie banału na poziomie I klasy LO, czyli nie potraficie przeanalizować jakiejkolwiek implikacji przez pełną, zero-jedynkową definicję tego operatora.

Twierdzenie że zdanie nie może być operatorem jest śmieszne:

Trójkąt jest równoboczny wtedy i tylko wtedy gdy ma kąty równe
TR<=>KR
Oczywista równoważność, operator logiczny !

Fizyk napisał:

Rafal3006 napisał:

.. ale musze cie zmartwić.
NIGDY nie zapiszesz tego zdania przy pomocy kwantyfikatora.

Też muszę Cię zmartwić.
"Dla każdego zwierzęcia x, 4L(x)~>P(x)" (stosując Twoje oznaczenie ~>)
Albo równoważny zapis, nie wymagający nowego operatora:
"Dla każdego zwierzęcia x, P(x)=>4L(x)"

Mówiąc że nie masz żadnych szans na zapis tego zdania przy pomocy kwantyfikatorów miałem na myśli że nie zapiszesz go przy pomocy aktualnych narzędzi dostępnych w dzisiejszej matematyce.
Oczywiście jak sięgniesz po mój operator ~> to zapiszesz ale … i tak zrobiłes to źle !
Powinno być:
4L~>P
Istnieje takie x że 4l(x)~>P(x)
podobnie …
P3~~>P8 = 1 bo 24
Istnieje takie x że P3(x)~~>P8(x)
Istnieje dlatego, że wystarczy znaleźć jeden przypadek prawdziwy i już całe zdanie jest prawdziwe.

… ale po cholerę ci tu kwantyfikatory skoro moje wytłuszczone znaczy dokładnie to samo i jest zgodne z naturalną logiką człowieka !

Prawa Kubusia:
p=>q = ~p~>~q
p~>q = ~p=>~q

Proste i piękne, żeby nie powiedzieć najpiękniejsze w całej matematyce.

Jak je zapiszesz przy pomocy kwantyfikatorów dostaniesz horror, podobny do NoBodyego wyżej.

Oczywiście możliwy jest kompromis:
Prawa Kubusia można wymawiać jak kto lubi - matematycznie te zapisy są równoważne !

Fizyk napisał:

Windziarz napisał:

A moja próba aksjomatyzacji NTI jakoś przeszła bez większego echa i czuję się niedoceniony
[link widoczny dla zalogowanych]

Cóż mogę powiedzieć - dobra robota ;)

Z punktu widzenie KRZ może i „dobra” ale to jest absolutny IDIOTYZM.
Po prostu niemożliwe jest matematyczne opisanie NTI przy pomocy KRZ i odwrotnie z powodu fundamentalnie różnych definicji implikacji.
KRZ:
Implikacja materialna - idiotka wszechczasów
NTI:
Nowe definicje fundamentalnie różne od powyższego

Wikipedia:
Kuhn argumentuje, że rewolucje naukowe są nieskumulowanym epizodem rozwojowym, podczas którego starszy paradygmat jest zamieniany w całości lub po części przez niezgodny z nim paradygmat nowszy. Ale nowy paradygmat nie może być zbudowany na poprzedzającym go, a raczej może go tylko zamienić, gdyż "instytucjonalna tradycja naukowa wyłaniająca się z rewolucji naukowej jest nie tylko niezgodna, ale też nieuzgadniana z tą, która pojawiła się przed nią". Rewolucja kończy się całkowitym zwycięstwem jednego z dwóch przeciwnych obozów.

Paradygmat KRZ = implikacja materialna


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 22:42, 04 Sie 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:48, 06 Sie 2010    Temat postu:

Windziarz napisał:
Zdefiniuj zdanie.
Zdefiniuj operator.
Zdefiniuj spójnik.

Używałeś ww. pojęć niezgodnie z ich normalnymi znaczeniami. Jak używasz znaczeń nienormalnych, to je podaj.
Normalnie definicje zdania i operatora wykluczają, by operator był zdaniem czy zdanie operatorem.
Słowo "implikacja" nazywa zarówno operator, jak i wynik tego operatora. Nie ma tu słownikowego rozróżnienia jakie jest w przypadku "iloczyn"-"mnożenie".
Jeśli u ciebie jakieś słowo znaczy coś innego, to je zdefiniuj, ale przy pomocy definicji, a nie przy pomocy symbolu, tabelki i wziętego ni z gruszki ni z pietruszki zdania, które nie zawiera opisu definiowanego terminu.

W NTI implikacja jest JEDNOZNACZNA !

Czym różni się spójnik od operatora ?
Weźmy to na przykładzie OR i AND, będzie dla Ciebie lepiej zrozumiałe.

To że używane są te same symbole nie ma żadnego znaczenia.
A.
To jest tożsamość matematyczna na poziomie spójników:
p+q = p+q
Spójnik p+q definiowany jest w ten sposób:
Kod:

p q Y=p+q =p*q+p*~q+~p*q
1 1 =1
1 0 =1
0 1 =1

Oczywistym jest że spójnik OR jak wyżej to zupełnie co innego niż operator OR jak niżej. Operator musi być definiowany wszystkimi czteroma liniami tabeli zero-jedynkowej
B.
To jest tożsamość matematyczna na poziomie operatorów
p+q = ~(~p*~q)
Szczegóły w tym poście wyżej:
[link widoczny dla zalogowanych]

W mowie potocznej:
Zdanie = spójnik

… ale to zawsze spójnik będący częścią definicji operatorowej !

Tak wiec można również powiedzieć że zdanie X spełnia definicję operatora Y.

Przykład z przedszkola:
B.
Jutro pójdziemy do kina lub do teatru
Y=K+T
Dotrzymam słowa jeśli jutro pójdziemy do kina lub do teatru
Y=1 <=> K=1 lub T=1
Którakolwiek zmienna zostanie ustawiona na 1 i już dotrzymałem słowa
… a kiedy skłamię ?
Przejście do logiki ujemnej poprzez negacje zmiennych i wymianę operatorów na przeciwne
~Y=~K*~T
B.
Skłamię (~Y=1) gdy jutro nie pójdę do kina (~K=1) i nie pójdę do teatru (~K=1)
~Y=~K*~T
~Y=1 <=> ~K=1 i ~T=1

Tożsamość spójników dla zdania A to:
K+T = K+T

Tożsamość operatorowa dla zdania A to !

Związek logiki dodatniej i ujemnej:
Y=1 # ~Y=1
oraz:
Y=~(~Y)
Podstawiając A i B mamy tożsamość operatorową zdań:
K+T = ~(~K*~T)
Rafal3006 napisał:

Twierdzenie Kubusia:
Zdanie jest implikacją prostą wtedy i tylko wtedy gdy spełnia pełną zero-jedynkową definicję implikacji prostej.
Zdanie jest implikacja odwrotną wtedy i tylko wtedy gdy spełnia pełną zero-jedynkową definicję implikacji odwrotnej.
Zdanie jest równoważnością wtedy i tylko wtedy gdy spełnia pełna zero-jedynkową definicje równoważności

Nie moja wina że Ty i Windziarz nie umiecie banału na poziomie I klasy LO, czyli nie potraficie przeanalizować jakiejkolwiek implikacji przez pełną, zero-jedynkową definicję tego operatora.

Twierdzenie że zdanie nie może być operatorem jest śmieszne:

Fizyku i Windziarzu :)
Czemu tniecie cytaty gdy jedno zdanie więcej pokazuje sedno, czyli o co tu chodzi ?

Trójkąt jest równoboczny wtedy i tylko wtedy gdy ma kąty równe
TR<=>KR
Po udowodnieniu możemy powiedzieć:
To równoważność, czyli zdanie spełnia pełną zero-jedynkową definicję równoważności

Jeśli trójkąt jest równoboczny to ma kąty równe
TR=>KR
Po udowodnieniu możemy powiedzieć:
To tylko i wyłącznie warunek wystarczający wchodzący w skład definicji równoważności jak wyżej, nigdy implikacja prosta !

Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno jest podzielna przez 2
P8=>P2
Po udowodnieniu możemy powiedzieć:
To implikacja prosta, czyli zdanie spełnia pełną zero-jedynkową definicję implikacji prostej

Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może być podzielna przez 8
P2~>P8
Po udowodnieniu możemy powiedzieć:
To implikacja odwrotna, czyli zdanie spełnia pełna zero-jedynkową definicję implikacji odwrotnej

Proste jak cep !
Piękne jak konie w galopie lub okręt pod pełnymi żaglami ! :)

Windziarz napisał:

Słowo "implikacja" nazywa zarówno operator, jak i wynik tego operatora.

Możesz bliżej wyjaśnić co to jest operator a co to jest wynik operatora ?

Twoja definicja implikacji prostej => !
Kod:

p q p=>q
1 1 =1
1 0 =0
0 0 =1
0 1 =1

Jeśli rozumiesz to jak wyżej to jaki masz problem w przeanalizowaniu dowolnej implikacji prostej przez pełna zero-jedynkową definicję jak wyżej ?

Poproszę zatem o pełna analizę zdania:
P8=>P2
przez definicje jak wyżej.

P.S.
Idioto, powtarzam ci tu po raz n-ty:
Lepiej dla Ciebie abyś się nie odzywał, bo każda twoja odzywka to twoja kompromitacja.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pią 15:50, 06 Sie 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:48, 06 Sie 2010    Temat postu:

Definicja zdania w NTI
Zdanie jest prawdziwe/fałszywe jeśli można mu przypisać prawdę/fałsz

Proste zdania twierdzące pomijam, to banały.

Zdania złożone:
A.
Jeśli jutro będzie padało to na pewno będzie pochmurno
P=>CH
Padanie jest warunkiem wystarczającym dla chmur, zatem piękna implikacja prosta bo spełnione jest prawo Kubusia:
P=>CH = ~P~>~CH
B.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może padać
CH~>P
Chmury są warunkiem koniecznym dla deszczu co wymusza implikację odwrotną

Czy Fizyk i Windziarz wiedzą dlaczego ?
W razie czego podpowiadam że każdy 5-cio latek doskonale wie dlaczego.
… jak nie wiecie to proponuje wycieczkę do przedszkola :)

itd.

Fizyk napisał:

A tabelka zerojedynkowa to żadna definicja, dopóki nie powiesz głośno i wyraźnie, jak tę tabelkę należy czytać (czyli co oznaczają zera i jedynki, co oznacza że jakieś rzeczy są w tym samym wierszu albo tej samej kolumnie itd.).

... ależ Fizyku, analizować zdanie np. P2~>P8 przez definicje zero-jedynkową implikacji odwrotnej potrafią wszyscy normalni matematycy np. Volrath (wykładowca logiki), Wujzbój, Nobody, wielu na matematyce.pl - a robią to dokładnie tak jak Kubuś pokazuje niżej !

Windziarz napisał:

O, już mamy jakieś konkrety. Coprawda bezsensowne, ale przynajmniej wiemy, że:
- zdanie=spójnik;
- zdanie/spójnik może spełniać definicję operatora.
Co to znaczy "spełniać definicję operatora"? Domyślam się, ale mogę być w błędzie.
No i skąd wiadomo, którym zdaniem jest dany spójnik?
Jakimi zdaniami są następujące spójniki:
"Liczba 8 jest podzielna przez 2"
"Liczba 8 jest podzielna przez 3"
i dlaczego tymi, a nie innymi?

Jak zwykle wyrwałeś z kontekstu dwa słowa i szalejesz ?
… a przeczytaj co pisze nad tymi słowami i zrozum o co mi chodzi, zrozum że to tylko skrótowy żargon Kubusia.
Wyżej dałem ci definicję spójnika OR i wyjaśniłem czym różni się spójnik OR od operatora OR.

Oczywiście mówiąc:
Zdanie = spójnik
chodziło mi o zdania które spójnik zawiera - czy to takie trudne skapować ?

Nie każde zdanie zawierające spójnik jest prawdziwe, tzn. nie każde spełni definicję operatora.
Przykład:
Pies ma cztery łapy i miałczy

Zdanie fałszywe, czy masz tu jakieś wątpliwości ?

Czemuż to jak zwykle nie zauważyłeś cytatów dla ciebie niewygodnych ?
Przykład:
Jeśli trójkąt jest równoboczny to ma kąty równe
TR=>KR

Pokażę Wam jak takie zdanie analizuje np. Nobody - poszukajcie sobie w wątku „Twierdzenie Pitagorasa”
Ściśle mówiąc to Nobody przeanalizował poprawnie zdanie P2~>P8 … ale algorytm przy zdaniu TR=>KR musi być IDENTYCZNY !
Kod:

TR KR TR=>KR
 1  1  =1 - Trójkąt równoboczny i kąty równe = prawda
 1  0  =0 - Trójkąt równoboczny i kąty nie równe = Fałsz
 0  0  =1 - Trójkąt nie równoboczny i kąty nie równe = Prawda
 0  1  =0 - Trójkąt nie równoboczny i kąty równe = Fałsz

Oczywiście wyżej ta wasz implikacja to guzik z pętelka a nie implikacja.
TR=>KR
to tylko i wyłącznie warunek wystarczający wchodzący w skład definicji implikacji czyli spójnik „musi”, definiowany jak niżej !
Kod:

TR KR TR=>KR
 1  1  =1 - Trójkąt równoboczny i kąty równe = prawda
 1  0  =0 - Trójkąt równoboczny i kąty nie równe = Fałsz

W którym miejscu to co wyżej jest podobne do implikacji ?

Dla kompletu analiza implikacji przez zero-jedynkową definicję implikacji podana przez Nobody. żaden matematyk nie może mieć tu cienia wątpliwości

Przykład:
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może być podzielna przez 8
P2~>P8

Kod:

P2 P8 P2~>P8
 1  1  =1 - liczba podzielna przez 2 i podzielna przez 8 np.8 -prawda
 1  0  =1 - liczba podzielna przez 2 i niepodzielna przez 8 np.2 -prawda
 0  0  =1 - liczba niepodzielna przez 2 i niepodzielna przez 8 np.3 -prawda
 0  1  =0 - liczba niepodzielna przez 2 i podzielna przez 8 -[b]FAŁSZ[/b]

Doskonale widać piękną implikacje odwrotną zatem zdanie:
P2~>P8
spełnia definicję implikacji odwrotnej
czyli możemy powiedzieć że to zdanie jest implikacją odwrotną.

Mam nadzieję że Windziarz i Fizyk od tej pory bez problemu przeanalizują dowolną implikację przez jej definicje zero-jedynkową.

Dla Idioty też widzę światełko w tunelu jeśli zrozumie absolutny idiotyzm swojego konika, teorii mnogości.

Miejsce wszelkich teorii „matematycznych” zbudowanych na idiotyzmie Wszechczasów zwanym „implikacją materialną” jest w koszu na śmieci
Kubuś

Sensacja tysiąclecia !

W środku tego postu:
[link widoczny dla zalogowanych]
Po wysłuchaniu pierwszej lekcji z „teorii mnogości” wyłożonej przez Idiotę … Kubuś wysadził w powietrze „teorię mnogości”.
Czy znajdzie się jakiś obrońca tego IDIOTYZMU ?
… oto jest pytanie.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pią 20:04, 06 Sie 2010, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:12, 06 Sie 2010    Temat postu:

Windziarz napisał:

Dobra, jeszcze raz.
Co to znaczy, że zdanie złożone spełnia definicję operatora?

Po drugie:
Rafal3006 napisał:

TR KR TR=>KR
1 1 =1 - Trójkąt równoboczny i kąty równe = prawda
1 0 =0 - Trójkąt równoboczny i kąty nie równe = Fałsz
0 0 =1 - Trójkąt nie równoboczny i kąty nie równe = Prawda
0 1 =0 - Trójkąt nie równoboczny i kąty równe = Fałsz


Jak jeden trójkąt może być jednocześnie równoboczny i nierównoboczny? ;)
Domyślam się, o co chodzi z tą tabelką, ale zapisałeś to idiotycznie.

Windziarzu, masz na szyi komputer czy mózg ?
Zamień sobie tak:
1 1 =1 - istnieje trójkąt który jest równoboczny i ma kąty równe
albo tak:
Losuję sobie kolejny trójkąt i patrzę:
1 1 =1 - Trójkąt równoboczny i kąty równe = prawda

Czy to takie trudne ?

Windziarz napisał:

A poza tym: mówisz że zdanie TR=>KR jest "warunkiem jakimśtam, który definiuje tylko 2 linie tabelki", tym samym mówiąc, że z tego "warunku" wynika istnienie czegoś i nieistnienie czegoś.
Błąd.
Z prawdziwości zdania TR=>KR wynika jedynie nieistnienie trójkątów spełniających TR*~KR

Znowu dałeś popis absolutnego idiotyzmu KRZ !
Już zapomniałeś lekcji sprzed chwili ?
W jednoelementowej algebrze IDIOTÓW to masz rację że zdanie TR=>KR nie mówi nic o zdaniu ~TR=>~KR, ale w dwuelementowej algebrze normalnych jest FUNDAMENTALNIE inaczej !

[link widoczny dla zalogowanych]
Rafal3006 napisał:

Windziarzu i Fizyku, jak można akceptować ten wzór:
p=>q = ~(p*~q)
I bredzić że dotyczy on tylko jednej linii w tabeli zero-jedynkowej.

Nie znacie absolutnych podstaw algebry Boole'a czyli przejścia z równania algebry Boole'a do tabeli zero-jedynkowej !

Powyższy wzór generuje wyłącznie taką tabelę zero-jedynkową:
Kod:

p q p=>q
1 1 =1
1 0 =0
0 0 =1
0 1 =1

Wyłącznie Idiota (nasz forumowy) może z tego wzoru wygenerować jakąkolwiek inną tabelę ... a wy generujecie aż cztery różne
Panowie - wstyd !

Windziarz napisał:

Zdanie "jeśli Chińczycy mają bazę na Księżycu, to mieszkają w niej Chińczycy" nie postuluje istnienia tej bazy, jedynie postuluje co będzie, jeśli ta baza istnieje.

Tak się mówi, czy tego NTI chce, czy nie. Język mówiony interpretuje zdania zgodnie z KRZ. Dlatego logicy stworzyli KRZ, a nie NTI.

No i co z tego że tak się mówi, chcesz matematyką obsługiwać przenośnie, poezję czy wszelkie absurdy ?
Windziarzu dowcipy są zrozumiałe wyłącznie dlatego że człowiek podlega pod matematykę ścisłą NTI - inaczej absolutnie żadnego dowcipu byś nie zrozumiał.

To twoje zdanie to zdanie przypuszczające, dla normalnych dowcip po prostu i tyle :)
Windziarz napisał:

Poza tym, jeśli Kubuś twierdzi, że "wysadził" teorię mnogości, to byłoby miło, gdyby coś z nią zrobił. Podlinkowany post nie wyróżnia się niczym szczególnym, a już na pewno nie zawiera obiecanego "obalenia" teorii mnogości.

Idiota:
Równoważność to jeden zbiór, implikacja to dwa zbiory
Kubuś:
Równoważność to zawsze dwa rozłączne zbiory, implikacja to zawsze trzy rozłączne zbiory

Fundament teorii mnogości leży w gruzach, czy to takie trudne zrozumieć ?
… a może chcesz bronić Idiotyzmu Idioty ?
To bardzo proszę, udowodnij że Idiota ma rację !
To niewykonalne Windziarzu, fundament teorii mnogości to IDIOTYZM !
Windziarz napisał:

Nic, nic, zero. 52 strony i czysta kompromitacja autora wątku. Począwszy od elementarnej niewiedzy po elementarne błędy w rozumowaniu. Obalanie czegoś, czego się nie zna. Tworzenie nowej teorii bez poznania starej – oraz stanie w miejscu z tą teorią przez 4 lata. 4 lata, które można było wykorzystać na napisanie kolejnej książki z elektroniki. 4 lata tworzenia czegoś, co podoba się tylko tym, którzy boją się wzorów i ścisłości.

Rafał, wykaż się w końcu czymś pozytywnym...

Eh...

Wykazuję się !
Nasza tu dyskusja Windziarzu była pasjonująca, pewne jest że przejdziemy do historii.
Dziękuję Tobie i Fizykowi za wspaniałą dyskusję i przepraszam jeśli kogokolwiek tu obraziłem.

… ale za to równanie:

Implikacja materialna = idiotka Wszechczasów, jej miejsce jest w Piekle.

Nie zamierzam nikogo przepraszać, bo to jest prawda !

Kubuś


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pią 21:17, 06 Sie 2010, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:54, 06 Sie 2010    Temat postu:

Fizyk napisał:
Jak dla mnie, to ten wątek należałoby zamknąć zaraz po tym, jak powstał, bo te 53 strony są w kółko o tym samym.

W ogóle, Kubusiu, to popełniasz jeden błąd i z tego chyba wynika większość nieporozumień. Patrz na to:

"Jeśli jutro będzie ładna pogoda, to pójdę na spacer".

Zdanie prawdziwe, czy fałszywe? Otóż cholera wie. Będzie można powiedzieć to dopiero jutro, kiedy już będzie wiadomo, czy była ładna pogoda i czy poszedłem na spacer.

Ty mówisz tak: blabla, obietnica, blabla, implikacja prosta, blabla, ponieważ obiecałem to pójdę jak będzie ładna pogoda, blabla, jak będzie brzydka to mogę pójść albo nie pójść, bo wolna wola, blabla, zdanie prawdziwe.

Ja mówię: poczekajmy do jutra i zobaczmy jakie będą fakty. Jeśli okaże się, że była ładna pogoda, a ja nie poszedłem, znaczy, że zdanie było fałszywe. W każdym innym przypadku było prawdziwe. Ale będę wiedział to dopiero jutro. Nie jestem w stanie ocenić prawdziwości tego zdania teraz, bo nie dysponuję odpowiednimi faktami.

Jasne?

Kompletny IDIOTYZM Fizyku.
Implikacja to matematyczny opis przyszłości, dzięki niej wiesz kiedy w przyszłości będziesz kłamcą …
nie tylko Ty to wiesz, wie to doskonale każdy 5-cio latek !

Wcale nie musisz czekać do jutra !
Co ty za brednie wygadujesz !

Jeśli jutro będzie ładna pogoda, to pójdę na spacer
P=>S
Ładna pogoda jest warunkiem wystarczającym abym poszedł na spacer, oczywista piękna implikacja PRAWDZIWA !
Czy masz co do tego watpliwości ?!

No to weźmy takie zdanie:

Kubuś do juniora:
Jeśli ubrudzisz spodnie dostaniesz lanie

Pytanie oficjalne do Fizyka:
Kiedy Kubuś zostanie w przyszłości kłamcą ?

… a widzisz padłeś, na pewno na to pytanie nie odpowiesz, tu cały twój KRZ leży i KWICZY ! … i to przeraźliwie rozpaczliwym KWICZENIEM !

Czy masz co do tego jakiekolwiek wątpliwości ?

Poproszę o odpowiedź na powyższe pytanie :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:36, 06 Sie 2010    Temat postu:

Fizyk napisał:

Ładna pogoda jest warunkiem wystarczającym abym poszedł na spacer, oczywista piękna implikacja PRAWDZIWA
A ja zrobię Ci dowcip i następnego dnia mimo ładnej pogody powiem, że jestem niewyspany/zmęczony/cokolwiek i nie pójdę na spacer. No i NTI leży i kwiczy.

Jeśli będzie ładna pogoda to pójdę na spacer
P=>S

Fizyku masz zerowe pojęcie jak potężna jest NTI, to dzieło Boga, zatem człowiek jest tu prochem marnym, zaś wymyślona przez niego logika IDIOTYZMEM (o KRZ mówię).

System zwolnień w NTI:
Z obietnicy może zwolnić wyłącznie odbiorca
Odstąpić od wykonania groźby może wyłącznie nadawca, odbiorca nie ma tu nic do gadania.

Jeśli obiecujesz cokolwiek samemu sobie to możesz się zwolnić z obietnicy i kłamcą nie jesteś.

… ale czy łamiesz obietnice dawane przyjaciołom ?
Oczywiście z przyczyn obiektywnych możesz niektórych obietnic nie wykonać, ale wtedy się z tego tłumaczysz mając nadzieję że przyjaciel zwolni cie akurat z tej obietnicy.

Wyobraź sobie że twoja 3-letnia córka ma urodziny z udziałem całej twojej rodziny a ty mówisz:

Jak powiesz wierszyk dostaniesz czekoladę
W=>C
Córka powiedziała wierszyk, a ty spróbuj jej nie dać czekolady … czy czujesz już jak potężna jest NTI ?

Weźmy teraz fałszywą obietnicę daną ci przez wroga:

Jeśli przyjdziesz na umówione spotkanie oddam ci te twoje 10 tys zł

Przychodzisz i dostajesz młotkiem w głowę, dlaczego to było możliwe ?
Dzięki NTI właśnie, twój wróg tak cie podszedł że uwierzyłeś w fałszywą obietnicę.
Czy czujesz już potęgą NTI ?

Na koniec mam lepszy kawał dla ciebie.

Prawo kontrapozycji w KRZ:
P=>S = ~S=>~P
czyli:
Jeśli nie pójdę na spacer to na pewno => nie będzie ładnej pogody
~S=>~P
No i widzisz Fizyku, jeśli nie wyjdziesz na spacer to na pewno będzie padać … tak wiec wyjdź lepiej na ten spacer i nie marudź :)

Fizyk napisał:

Formalnie - jeśli "junior" ubrudzi spodnie i nie dostanie lania. I nawet ma to sens - jeśli grozisz laniem za ubrudzone spodnie, a potem dziecko brudzi spodnie i to olewasz, to jest to trochę niewychowawcze, prawdę powiedziawszy. Dziecko nabiera przekonania, że czego byś nie powiedział, i tak mu nic nie zrobisz. (Znam to z autopsji ;) )

Z jednym mogę się zgodzić - interpretowanie tego jako implikacji odwrotnej nie jest takie głupie (wtedy Kubuś zostaje kłamcą w przypadku przeciwnym - jeśli junior nie ubrudzi spodni i dostanie lanie), ale niestety Twój sposób analizy zdania także w takim przypadku jest O Kant Dupy Potłuc.

… kompletnie, ale to kompletnie nie masz pojęcia o NTI !
… a kto ci w NTI broni walić z powodu brudnych spodni ?

Genialna NTI:

Jeśli ubrudzisz spodnie dostaniesz lanie
B~>L =1
1 1 =1
LUB
Jeśli ubrudzisz spodnie to nie dostaniesz lania
B~~>~L =1 - akt łaski
1 0 =1
Jak widzisz wyżej w przypadku brudnych spodni możesz walić albo darować i nie masz najmniejszych szans na zostanie kłamcą.
… a jak nie ubrudzę spodni ?
Prawo Kubusia:
B~>L = ~B=> ~L
Jeśli nie ubrudzisz spodni to na pewno nie dostaniesz lania
~B=>~L =1 - gwarancja matematyczna
0 0 =1
z powodu że nie ubrudziłeś spodni, poza tym wszystko może się zdarzyć
stąd:
Jeśli nie ubrudzisz spodni dostaniesz lanie
~B=>L =0
0 1 =0
z powodu czystych spodni !
Doskonale widać tabele implikacji odwrotnej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
B=1, ~B=0
L=1, ~L=0

Aby złamać powyższą gwarancje musisz powiedzieć słowo w słowo:

Przyszedłeś synku w czystych spodniach, dostajesz lanie z powodu czystych spodni

Czy powiesz tak do syna ?
Czy widzisz że genialna NTI robi tu z nadawcy IDIOTĘ, czyli praktycznie żaden człowiek nie ma szans na złamanie NTI, co widać i słychać i czuć !

Fizyk napisał:

ale niestety Twój sposób analizy zdania także w takim przypadku jest O Kant Dupy Potłuc

Co to za brednie Fizyku, w którym miejscu masz jakiekolwiek zastrzeżenia do powyższego ?
Mógłbyś pokazać konkrety ?


Idiotka wszechczasów KRZ

Jeśli ubrudzisz spodnie dostaniesz lanie
B=>L =1
1 1 =1
Czyli jak brudne spodnie to musisz walić, nie masz tu absolutnie żadnych możliwości darowania kary.
Sadysta z ciebie Fizyku :)
W NTI też możesz walić, nit tam ci tego walenia nie zabrania, ale w NTI masz prawo do darowania kary !
stąd:
Jeśli ubrudzisz spodnie to nie dostaniesz lania
B=~>~L =0 - brak możliwości darowania kary
1 0 =0
… a jak nie ubrudzę spodni ?
Prawo Kubusia:
B=>L = ~B~> ~L
Jeśli nie ubrudzisz spodni to możesz nie dostać lania
~B~>~L =1 - OK
0 0 =1
LUB:
Jeśli nie ubrudzisz spodni to możesz dostać lanie
~B=>L =1 - możliwość karania niewinnego !
0 1 =1
także z z powodu czystych spodni !

Cały idiotyzm twojego KRZ widać właśnie tu, możesz powiedzieć do syna:

Przyszedłeś w czystych spodniach , dostajesz lanie z powodu czystych spodni !

Twoja idiotyczna matematyka do potęgi nieskończonej nie zabrania wypowiedzieć ci tego co wyżej … porównaj to sobie z Boską NTI !

Fizyk napisał:

Z jednym mogę się zgodzić - interpretowanie tego jako implikacji odwrotnej nie jest takie głupie

Obietnica = implikacja prosta
Groźba = implikacja odwrotna

To matematyczna świętość bardzo łatwa do udowodnienia na gruncie KRZ !
… bo prawa Kubusia są poprawne w KRZ !


Prawa Kubusia:
p=>q = ~p~>~q - prawo zamiany operatora => na ~>
p~>q = ~p=>~q - prawo zamiany operatora ~> na =>

Żaden matematyk nie zakwestionuje poniższej definicji obietnicy:
Obietnica = implikacja prosta => - to jest w każdym podręczniku matematyki do I klasy LO

To wystarczy, dalej w banalny sposób można udowodnić że:
Groźba = implikacji odwrotna ~>

Dowód na przykładzie …

Typowa obietnica:
A.
Jeśli będziesz grzeczny dostaniesz czekoladę
G=>C =1
1 1 =1 - zdanie wypowiedziane
Obietnica, zatem implikacja prosta, tu wszyscy się zgadzamy.
Skoro to implikacja prosta to:
B.
Jeśli będziesz grzeczny to na pewno => nie dostaniesz czekolady
G=>~C =0
1 0 =0
… a jak będę niegrzeczny ?
Prawo Kubusia:
G=>C = ~G~>~C
Mama:
C.
Jeśli będziesz niegrzeczny to nie dostaniesz czekolady
~G~>~C
W groźbach (zdanie C) spójnik „może” ~> jest z reguły pomijany. Nie ma to znaczenia gdyż spójnik ten jest gwarantowany przez absolutna świętość algebry Boole’a, prawo Kubusia.

Z prawa Kubusia wynika tu coś fundamentalnego:
Wszelkie groźby (zdanie C) musimy kodować operatorem implikacji odwrotnej, inaczej algebra Boole’a leży w gruzach.

Matematyczne znaczenie zdania C jest oczywiście takie:
C.
Jeśli będziesz niegrzeczny to możesz ~> nie dostać czekolady
~G~>~C =1
0 0 =1
LUB
D.
Jeśli będziesz niegrzeczny to możesz ~~> dostać czekoladę
~G~~>C =1
0 1 =1 - akt miłości
gdzie:
~~> - naturalne "może", wystarczy jedna prawda, nie jest to operator implikacji odwrotnej ~>, zatem warunek konieczny tu nie zachodzi.

Doskonale tu widać tabelę zero-jedynkową implikacji prostej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
G=1, ~G=0
C=1, ~C=0

Oczywiście z powyższej analizy matematycznej wynika, że wszelkie groźby muszą być kodowane implikacją odwrotną:
Jeśli ubrudzisz spodnie dostaniesz lanie
B~>L - implikacja odwrotna bo groźba

Z powyższego mamy definicję obietnicy i groźby …

Definicja obietnicy:
Obietnica = implikacja prosta =>
Jeśli dowolny warunek to nagroda
W=>N
Dobrowolnych obietnic musimy dotrzymywać, stąd implikacja prosta
czyli:
Gwarancja w obietnicy:
W=>N
Jeśli spełnisz warunek nagrody, (W) to na pewno => dostaniesz nagrodę (N) z powodu że spełniłeś warunek nagrody (W), poza tym wszystko może się zdarzyć !
… tylko tyle i aż tyle gwarantuje operator implikacji prostej =>.

Analiza matematyczna obietnicy:
Jeśli spełnisz warunek nagrody to na pewno => dostaniesz nagrodę
W=>N =1 - gwarancja nagrody
1 1 =1
stąd na podstawie definicji operatora implikacji prostej => mamy:
Jeśli spełnisz warunek nagrody to na pewno => nie dostaniesz nagrody
W=>~N =0
1 0 =0
… a jeśli nie spełnię warunku nagrody ?
Prawo Kubusia:
W=>N = ~W~>~N
czyli:
Jeśli nie spełnisz warunku nagrody to możesz ~> nie dostać nagrody
~W~>~N =1
0 0 =1
LUB
Jeśli nie spełnisz warunku nagrody to możesz ~~> dostać nagrodę
~W~~>N =1 - akt miłości
0 1 =1
Możliwość wręczenia nagrody mimo że odbiorca nie spełnił warunku nagrody (akt miłości)
Doskonale widać definicje implikacji prostej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
W=1, ~W=0
N=1, ~N=0

Definicja groźby:
Groźba = implikacji odwrotna ~>
Jeśli dowolny warunek to kara
W~>K
Implikacja odwrotna, bo spełnienie warunku kary jest warunkiem koniecznym do ukarania, o tym czy będzie to warunek konieczny i wystarczający decyduje nadawca.
Gwarancja w implikacji odwrotnej wynika z prawa Kubusia:
W~>K = ~W=>~K
czyli:
Gwarancja w groźbie:
~W=>~K
Jeśli nie spełnisz warunku kary (~W) to na pewno nie zostaniesz ukarany (~K), z powodu że nie spełniłeś warunku kary (~W), poza tym wszystko może się zdarzyć !
… tylko tyle i aż tyle gwarantuje operator implikacji prostej =>.

Porównajmy gwarancję w obietnicy z gwarancją w groźbie, doskonale widać 100% analogię wynikającą z definicji operatora implikacji prostej =>, jednak groźba ~> to fundamentalnie co innego niż obietnica => bowiem matematycznie:
p=>q # p~>q

Analiza matematyczna groźby:
Jeśli spełnisz warunek kary to możesz ~> zostać ukarany
W~>K =1
1 1 =1
LUB na podstawie definicji operatora implikacji odwrotnej~>:
Jeśli spełnisz warunek kary to możesz ~~> nie zostać ukarany
W~~>~K =1 - akt łaski
1 0 =1
Mamy tu prawo do darowania dowolnej kary zależnej od nadawcy (akt łaski)
… a jeśli nie spełnię warunku kary ?
Prawo Kubusia:
W~>K= ~W=>~K
czyli:
Gwarancja w groźbie:
Jeśli nie spełnisz warunku kary, to na pewno => nie zostaniesz ukarany
~W=>~K =1
0 0 =1
… z powodu że nie spełniłeś warunku kary, wszystko inne może się zdarzyć
stąd na podstawie =>:
Jeśli nie spełnisz warunku kary, to na pewno => zostaniesz ukarany
~W=>K =0
0 1 =0
z powodu że nie spełniłeś warunku kary, poza tym wszystko może się zdarzyć.
Tylko tyle i aż tyle gwarantuje operator implikacji odwrotnej W~>K.
Doskonale widać tabele zero-jedynkową implikacji odwrotnej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
W=1, ~W=0
K=1, ~K=0

W obietnicach i groźbach bardzo dobrze widać sens logiki dodatniej i ujemnej w operatorach implikacji prostej => i odwrotnej ~>.

Definicja logiki dodatniej i ujemnej w operatorach => i ~>:
Implikacja wypowiedziana jest w logice dodatniej jeśli po stronie q nie występuje negacja, inaczej mamy do czynienia z logiką ujemną.

Obietnica:
W=>N = ~W~>~N - prawo zamiany obietnicy => na równoważną groźbę ~>
Obietnica => w logice dodatniej (N) jest równoważna groźbie ~> w logice ujemnej (~N)

Groźba:
W~>K = ~W=>~K - prawo zamiany groźby ~> na równoważną obietnicę =>
Groźba ~> w logice dodatniej (K) jest równoważna obietnicy => w logice ujemnej (~K)

Piękna jest też następująca interpretacja obietnicy i groźby.
Kod:

p q p~>q p<=q
1 1  =1   =1
1 0  =1   =1
0 0  =1   =1
0 1  =0   =0

gdzie:
~> - operator implikacji odwrotnej, spójnik „może” ze spełnionym warunkiem koniecznym
Z tabeli widzimy że:
~> = <= - pod warunkiem że symbol <= będziemy czytać przeciwnie do strzałki jako spójnik „może” z warunkiem koniecznym (operator implikacji odwrotnej)

Obietnica:
W=>N - ja tego chcę, biegnę do nagrody
=> czytane zgodnie ze strzałką jako spójnik „musi” z warunkiem wystarczającym
Groźba:
W~>K = W<=K - ja tego nie chcę, uciekam od kary
gdzie:
<= - czytane przeciwnie do strzałki jako spójnik „może” z warunkiem koniecznym

Odróżnianie nagrody od kary to fundament wszelkiego życia. Zwierzątka które tego nie odróżniają, czyli wszystko co się rusza traktują jako nagrodę (ja tego chcę) skazane są na zagładę.

W Australii żyje sobie żółw błotny który na języku ma wyrostek imitujący żywego robaka, ryba która nabierze się na ten podstęp musi zginąć.

Windziarz napisał:

Brawo. A teraz patrz:
Wezmę zdanie, które zapisałbyś jako TR fill KR.
Losuję trójkąt:
1 1 =1 - Trójkąt równoboczny i kąty równe = prawda
losuję inny trójkąt:
0 0 =1 - Trójkąt nierównoboczny i kąty różne = prawda
Ot i wszystko w temacie. Zaraz się zapowietrzysz i powiesz, że to tak nie działa, ale parę postów wcześniej pokazałeś, że tak.

Co ty bredzisz ?
Poproszę o cytat.

FILL to operator którym posługują się ludzie dwa metry pod ziemię, absolutne zero jakiejkolwiek logiki.
Powiedz Pani w szkole nowe twierdzenie Pitagorasa:
TP FILL SK

Przecież wedle Ciebie zachodzi tożsamość matematyczna:
TP FILL SK = TP=>SK = TP~>SK = TP<=>SK
Dowód:
Rzeczywista analiza zawsze da ci tylko i wyłącznie dwa zdania prawdziwe:
1 1 =1
0 0 =1
reszta fałszywa:
1 0 =0
0 1 =0

CND

Windziarz napisał:

Nie. Człowiek nie podlega pod żadną NTI, a dowcipy nie wymagają

Podlega, dowód w odpowiedzi dla Fizyka wyżej, spróbuj złamać gwarancje matematyczną w NTI w groźbie nie robiąąc z siebie IDIOTY, nie masz na to żadnych szans !
Windziarz napisał:

Rafal3006 napisał:

Idiota:
Równoważność to jeden zbiór, implikacja to dwa zbiory
Kubuś:
Równoważność to zawsze dwa rozłączne zbiory, implikacja to zawsze trzy rozłączne zbiory

Fundament teorii mnogości leży w gruzach, czy to takie trudne zrozumieć ?

Gdzie tu widzisz fundament? I w końcu implikacja to operator, czy zbiory (nieważne już ile)?

Jak to nieważne ile ?!
Implikacja to zawsze operacje na trzech rozłącznych zbiorach (stanach), równoważność na dwóch.
To wynika bezpośredni o z definicji tych operatorów !
Jeśli kwestionujesz to co wyżej to oznacza że nie masz pojęcia o logice, niestety. Dowodzę tu poprawność tego co pisze Kubuś setki razy, praktycznie w dowolnej analizie dowolnej implikacji i równoważności !
Sam przecież piszesz że równoważność to dwa zbiory, np. zbiór trójkątów równobocznych i nierównobocznych.
… a Idioty fundament teorii mnogości to fundamentalnie co innego, nie widzisz tego ?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 0:31, 07 Sie 2010, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:47, 07 Sie 2010    Temat postu:

idiota napisał:
widzę, że wracamy do fazy zakrzyczenia.
ciekawe, że tak jak nasz algebraik nie może pojąć co to algebra tak nie zauważa, że ja forma odwracania uwagi też nie działa...


Masz problem Idioto jak niżej:

Idiota:
Równoważność to jeden zbiór, implikacja to dwa zbiory
Kubuś:
Równoważność to zawsze dwa rozłączne zbiory, implikacja to zawsze trzy rozłączne zbiory

Fundament teorii mnogości leży w gruzach, czy to takie trudne zrozumieć ?

Znawco algebry wszelakiej, czy podtrzymujesz te swoje brednie wyżej, czy przechodzisz na religię Kubusia ? :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:39, 07 Sie 2010    Temat postu:

idiota napisał:

Rafal3006 napisał:

równoważność to zawsze dwa rozłączne zbiory w określonej dziedzinie

jeśli zbiory są [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbiory_roz%C5%82%C4%85czne"]rozłączne[/URL], to istnieją elementy należące do pierwszego a nie należące do drugiego a to powoduje, że równoważność nie zachodzi.

Wikipedia napisał:

Zbiory rozłączne – dwa zbiory, których część wspólna jest zbiorem pustym. Inaczej mówiąc, zbiory nie mające wspólnego elementu.

Idioto, ty nawet definicji nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
Idiota napisał:

a żeby nikt nie miał wątpliwości, to zbiory są rozłączne gdy nie mają wspólnych elementów.

Brawo, wreszcie załapałeś definicję.
Idiota napisał:

natomiast ta "równoważność" zbiorów (czyli właściwie równoważność między zdaniami na przykład 'a jest kręgowcem' i 'a ma kręgosłup') oczywista zachodzi wtedy gdy zbiór {to co jest kręgowcem} i zbiór {to co ma kręgosłup'} okazują się jednym i tym samym zbiorem.

więcej na ten temat nie piszę.


Matematycy korzystają z jedynie słusznej, jaśnie nam panującej definicji równoważności.
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)
Przykład:
Trójkąt jest równoboczny wtedy i tylko wtedy gdy ma kąty równe
TR<=>KR = (TR=>KR)*(KR=>TR)
Z powyższego odczytujemy że:
Zbiór trójkątów równobocznych jest tym samym zbiorem co zbiór trójkątów o kątach równych.

… no i z tego wychodzą im brednie jak idiocie wyżej.

Kubuś junior:
… a jeśli trójkąt nie jest równoboczny ?

Idiota, Fizyk i Windziarz:
Jeśli trójkąt nie jest równoboczny to nic nie wiadomo bo definicja równoważności jak wyżej nic nie mówi o takim przypadku.

Kubuś:
To jest prawda w jednoelementowej algebrze Idioty, Fizyka i Windziarza.

W świecie normalnych, czyli dwuelementowe algebrze Boole’a zachodzi:
p<=>q = (p=>q)*(q=>p) = ~p<=>~q = (~p=>~q)*(~q=>~p)

Tak więc wasza definicja mówi co będzie po stronie trójkątów nierównobocznych !

Trójkąt nie jest równoboczny wtedy i tylko wtedy gdy nie ma kątów równych
~TR<=>~KR = (~TR=>~KR)*(~KR=>~TR)
Z powyższego odczytujemy że:
Zbiór trójkątów nierównobocznych jest tym samym zbiorem co zbiór trójkątów nie mających kątów równych

W dwuelementowej algebrze Boole’a definicja równoważności mówi o relacjach zachodzących zarówno po stronie trójkątów równobocznych jak i po stronie trójkątów nierównobocznych.

Dlatego to jest dwuelementowa algebra Boole’a a nie jednoelementowa algebra Idioty, Windziarza i Fizyka.

Doskonale to widać w dziewiczej definicji równoważności wynikłej bezpośrednio z zero-jedynkowej definicji tego operatora.

Dziewicza definicja równoważności w logice dodatniej:
Kod:

Zdanie wypowiedziane, od tego punktu startujemy !
p q p<=>q
Warunek wystarczający w logice dodatniej (bo q)
p=>q   =1
1 1 =1
p=>~q  =0
1 0 =0
… a jeśli nie zajdzie p ?
p<=>q = ~p<=>~q
~p ~q ~p<=>~q
Warunek wystarczający w logice ujemnej (bo ~q)
~p=>~q =1
0 0 =1
~p=>q  =0
0 1 =0

Doskonale widać zero-jedynkową definicję równoważności dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
p=1, ~p=0
q=1, ~q=0
Z powyższego mamy dziewiczą, operatorową definicje równoważności w logice dodatniej (bo q):
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)
Przykład:
Trójkąt jest równoboczny wtedy i tylko wtedy gdy ma kąty równe
TR<=>KR = (TR=>KR)*(~TR=>~KR)

Równoważna, dziewicza definicja równoważności w logice ujemnej:

Kod:

… a jeśli zajdzie p ?
~p<=>~q = p<=>q
p q p<=>q
Warunek wystarczający w logice dodatniej (bo q)
p=>q   =1
0 0 =1
p=>~q  =0
0 1 =0
;
Zdanie wypowiedziane, od tego punktu startujemy !
~p ~q ~p<=>~q
Warunek wystarczający w logice ujemnej (bo ~q)
~p=>~q =1
1 1 =1
~p=>q  =0
1 0 =0
Skaczemy do pierwszej linii tabeli

Doskonale widać zero-jedynkową definicję równoważności dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
~p=1, p=0
~q=1, q=0
Z powyższego mamy dziewiczą, operatorową definicje równoważności w logice ujemnej (bo ~q):
~p<=>~q = (~p=>~q)*(p=>q)
Przykład:
Trójkąt nie jest równoboczny wtedy i tylko wtedy gdy nie ma kątów równych
~TR<=>~KR = (~TR=>~KR)*(TR=>KR)

Jak widać wyżej, jest totalnie obojętne czy wypowiemy zdanie:
p<=>q
czy też:
~p<=>~q
Cztery zdania wynikające z operatorowej definicji równoważności jak wyżej, będą identyczne z dokładnością do każdej literki i każdego przecinka.

Oczywiście oznacza to że na poziomie operatora <=> zachodzi tożsamość matematyczna !
p<=>q = ~p<=>~q
CND

Podsumowanie:
Równoważność to zawsze dwa rozłączne zbiory w określonej dziedzinie

Dla naszego przykładu:

Zestaw I:
A.
Zbiór trójkątów równobocznych TR
B.
Zbiór trójkątów nierównobocznych ~TR
C.
Dziedzina: zbiór wszystkich możliwych trójkątów
Oczywiście zachodzi:
TR+~TR =1 - zbiór wszystkich możliwych trójkątów

Zestaw II:
A.
Zbiór trójkątów mających kąty równe KR
B.
Zbiór trójkątów nie mających kątów równych ~KR
C.
Dziedzina: zbiór wszystkich możliwych trójkątów
Oczywiście zachodzi:
KR+~KR=1 - zbiór wszystkich możliwych trójkątów

Oczywiście zestawy I i II są równoważne.

Dziewicza definicja równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)

Oczywiście w równoważności (i tylko tu) poprawne jest prawo kontrapozycji w tej postaci:
~p=>~q = q=>p
Stąd odprysk dziewiczej definicji uwielbiany przez matematyków, znaczy się „jedynie słuszny” … jak w komunizmie.
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)

Panowie czemu dla urozmaicenia menu nie stosujecie raz jednej a raz drugiej ?
Gdybyście zastosowali definicje dziewiczą to nie mielibyście potwornych problemów z twierdzeniem Pitagorasa !
… podejrzewam że w większości przypadków łatwiej jest dowodzić równoważność definicją dziewiczą a nie jej jedynie słusznym odpryskiem !

[link widoczny dla zalogowanych]
Fizyk napisał:

Twierdzenie Pitagorasa jako twierdzenie nie jest więc ani implikacją, ani równoważnością, bo nie jest operatorem logicznym, tylko twierdzeniem :p Robi jednak użytek z operatora implikacji w postaci "Dla każdego trójkąta (znowu kwantyfikator!) zachodzi TP=>SK".

Jak się zastanowić, to trzeba się trochę pomęczyć, żeby w tym twierdzeniu zastąpić operator implikacji operatorem równoważności. Czemu? Ano dlatego, że następnik mówi o przyprostokątnych i przeciwprostokątnej, a te pojęcia są niezdefiniowane, dopóki nie mamy do czynienia z trójkątem prostokątnym. Jeśli jednak założymy, że mamy do czynienia z TP, to otrzymujemy masło maślane w postaci "jeśli trójkąt jest prostokątny, to jest prostokątny". Dlatego w zasadzie nie jest tak łatwo skleić twierdzenie Pitagorasa z twierdzeniem odwrotnym.

Zauważ Fizyku, że twoje problemy natychmiast znikają jeśli zastosujesz równoważną, dziewiczą definicję równoważności !
TP<=>KR = (TP=>KR)*(~TP=>~KR)
Oczywistym jest że jeśli trójkąt nie jest prostokątny to na pewno nie zachodzi suma kwadratów
~TR=>~SK =1
Oczywiście to zdanie to tylko i wyłącznie warunek wystarczający wchodzący do definicji równoważności wyżej, to nie jest implikacja prosta bo nie spełnia pełnej zero-jedynkowej definicji implikacji !
Mamy zatem:
TP<=>KR = (TP=>KR)*(~TP=>~KR) = 1*1 =1 - ewidentna równoważność

Czy masz Fizyku choćby cień wątpliwości że twierdzenie Pitagorasa rozumiane jako operator logiczny to bezdyskusyjna równoważność ?

Twierdzenie Pitagorasa jest implikacją wyłącznie w świecie idiotów, kompletnie nie rozumiejących dwuelementowej algebry Boole’a !

Idiota napisał:

natomiast ta "równoważność" zbiorów (czyli właściwie równoważność między zdaniami na przykład 'a jest kręgowcem' i 'a ma kręgosłup') oczywista zachodzi wtedy gdy zbiór {to co jest kręgowcem} i zbiór {to co ma kręgosłup'} okazują się jednym i tym samym zbiorem.

Nie wiedzieć czemu matematycy popisują się równoważnością w stylu idioty wyżej czyli:
pies wtedy i tylko wtedy gdy pies

Panowie, opanujcie się, jeśli myślicie że w ten sposób uciekniecie przed odpowiedzią na pytanie:
… a jeśli nie pies ?
To jesteście w fundamentalnym błędzie, dowód wyżej.

Idiota:
a jest kręgowcem wtedy i tylko wtedy gdy a ma kręgosłup
KR<=>MKR
Definicja równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)
czyli:
KR<=>MKR = (KR=>MKR)*(~KR=>~MKR) = 1*1 =1
Ewidentna równoważność !

Oczywistością są tu zbiory rozłączne:
Zestaw I:
A.
Zbiór kręgowców KR
B.
Zbiór bezkręgowców ~KR
C.
Dziedzina: Zbiór wszelkich istot żywych

Oczywiście zachodzi:
KR+~KR =1 - prawo algebry Boole’a, zbiór wszelkich istot żywych

Zestaw II.
A.
Zbiór istot z kręgosłupem MKR
B.
Zbiór istot bez kręgosłupa ~MKR
C.
Dziedzina: zbiór wszelkich istot żywych

Oczywiście zachodzi:
KKR+~MKR =1 - prawo algebry Boole’a !

Rafal3006 napisał:

Idioto, to już tylko łabędzi śpiew Idioto, mleko się rozlało ...

[link widoczny dla zalogowanych]
idiota napisał:

Rafal3006 napisał:

Czy widzisz na zbiorach fundamentalna różnicę między równoważnością a implikacją ?

ta.. fundamentalną...
bycie podzbiorem to implikacja a bycie podzbiorem pełnym to równoważność.
i tak samo jeśli A jest podzbiorem B i B jest podzbiorem A to A i B są tożsame... czyli A jest pełnym podzbiorem B (i na odwrót), tu właśnie widać, jak równoważność jest szczególnym przypadkiem wynikania (implikowania).
ZAISTE FUNDAMENTALNA RÓŻNICA!!!!!!!!!!!!!!!!!!

a to z trzema zbiorami to zwykłe rojenia.

Wstyd nie wiedzieć że na mocy definicji implikacja to zawsze trzy rozłączne zbiory !

idiota napisał:

rafal3006 napisał:

Na mocy definicji równoważność to zawsze operacje na dwóch zbiorach

równoważność to operacja na jednym zbiorze, który zostaje opisany na dwa sposoby.

Guzik z pętelką Idioto, równoważność to zawsze dwa rozłączne zbiory w określonej dziedzinie - przykład wyżej w twierdzeniu Pitagorasa (na mocy definicji równoważności !)

UWAGA
W ten oto sposób Kubuś wysadził w powietrze całą teorie mnogości już na pierwszej godzinie zajęć z teorii mnogości.

Miejsce teorii która bredzi że równoważność to jeden zbiór a implikacja to dwa zbiory jest w koszu na śmieci.


Fizyk napisał:

… ale czy łamiesz obietnice dawane przyjaciołom ?
A co to ma do rzeczy, czy ja łamię? Mogę złamać i to wszystko. A w momencie, kiedy złamię, NTI leży.


No to sobie złam to:
Jeśli jutro będzie padać to na pewno będzie pochmurno
P=>CH =1
Padanie jest warunkiem wystarczającym dla chmur, zatem implikacja prosta bo dodatkowo oczywistościa jest tu prawo Kubusia:
p=>q = ~p~>~q

Poproszą o znalezienie przypadku kiedy nie ma chmur i pada

… albo to:
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno jest podzielna przez 2
P8=>P2 =1
P8 wystarcza dla P2 zatem jest to implikacja prosta prawdziwa bo dodatkowo zachodzi wyrocznia implikacji, prawo Kubusia.
p=>q = ~p~>~q

Poproszą o znalezienie liczby podzielnej przez 8 i niepodzielnej przez 2

Fizyku, kiedy zrozumiesz że nie ma dwóch różnych definicji zero-jedynkowych implikacji, jednej dla świata martwego i matematyki gdzie implikacji nie możesz złamać … i drugiej dla człowieka gdzie implikację możesz złamać.

To że możesz złamać obietnice daną komukolwiek jest absolutnie bez znaczenia !

Implikacja to matematyczny opis przyszłości !

Implikacja jest prawdziwa jeśli rozstrzyga kiedy w przyszłości wystąpi twarda prawda, czyli co równoznaczne - kiedy w przyszłości wystąpi twardy fałsz !

Jeśli zdasz egzamin dostaniesz komputer
E=>K =1
Zdanie egzaminu jest warunkiem wystarczającym dostania komputera, zatem implikacja prosta prawdziwa. Jest kompletnie bez znaczenia jakie tu w przyszłości zajdzie rozstrzygnięcie !

Ta implikacja rozstrzyga kiedy w przyszłości dotrzymasz słowa (twarda prawda) co jest równoznaczne z rozstrzygnięciem kiedy w przyszłości skłamiesz (twardy fałsz), wszystko inne jest bez znaczenia.

W implikacji w świecie żywym bez znaczenia jest co zajdzie w przyszłości !

W momencie wypowiadania obietnicy każdy 5-cio latek doskonale wie że jak jego braciszek zda egzamin i nie dostanie obiecanego komputera to tata jest kłamcą !
… idź do przedszkola i zapytaj !
… dlatego ta implikacja jest prawdziwa !

czyli:
Skłamię, jeśli zdasz egzamin i nie dostaniesz komputera z powodu że zdałeś egzamin !

Gwarancja otrzymania komputera jest tu taka:
E=>K
GW1:
E=>K
Jeśli zdasz egzamin to na pewno => dostaniesz komputer z powodu że zdałeś egzamin, poza tym wszystko może się zdarzyć, czyli jak nie zdasz to możesz ten komputer dostać albo nie (100% wolnej woli nadawcy !)

Porównaj to sobie w groźbie:

Jeśli ubrudzisz spodnie dostaniesz lanie
B~>L =1
Implikacja odwrotna na mocy definicji groźby w NTI (dowód w poście wyżej)

Gwarancja wynika tu z prawa Kubusia:
B~>L = ~B=>~L
stąd na mocy definicji warunku wystarczającego mamy:
GW2:
~B=>~L
Jeśli nie ubrudzisz spodni to na pewno nie dostaniesz lania z powodu że nie ubrudziłeś spodni, poza tym wszystko może się zdarzyć czyli jeśli ubrudzisz spodnie to możesz lanie dostać albo nie (100% wolnej woli nadawcy !)

Porównaj sobie Fizyku GW1 i GW2, to jest identyczna gwarancja wynikła z zero-jedynkowej definicji operatora implikacji prostej =>.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 14:46, 07 Sie 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:00, 07 Sie 2010    Temat postu:

idiota napisał:
proszę o jedno:
pokaż mi przez wytłuszczenie gdzie dokładnie w zdaniu:
"a jest kręgowcem wtedy i tylko wtedy gdy a ma kręgosłup"
mowa jest o bezkręgowcach.

jeśli takie go wyłuszczenia nie dostanę, nie zostanę przekonany.

Idioto, jak obalisz poniższą tożsamość matematyczną:
p<=>q = ~p<=>~q
to wtedy twoje zdanie nie będzie mówić nic o bezkręgowcach.
Fizyk napisał:

Rafal3006 napisał:

Trójkąt jest równoboczny wtedy i tylko wtedy gdy ma kąty równe
TR<=>KR = (TR=>KR)*(KR=>TR)
Z powyższego odczytujemy że:
Zbiór trójkątów równobocznych jest tym samym zbiorem co zbiór trójkątów o kątach równych.

… no i z tego wychodzą im brednie jak idiocie wyżej.

Kubuś junior:
… a jeśli trójkąt nie jest równoboczny ?

Idiota, Fizyk i Windziarz:
Jeśli trójkąt nie jest równoboczny to nic nie wiadomo bo definicja równoważności jak wyżej nic nie mówi o takim przypadku.

1. Sam zacytowałeś fragment "Zbiór trójkątów równobocznych jest tym samym zbiorem co zbiór trójkątów o kątach równych.". Zatem jeśli trójkąt nie jest równoboczny = nie należy do zbioru trójkątów równobocznych = nie należy do zbioru trójkątów o równych kątach = nie ma równych kątów.

2. Część KR=>TR mówi o przypadku, gdy trójkąt nie jest równoboczny, dzięki tożsamości (KR=>TR) <=> (~TR=>~KR).

… no i właśnie o to chodzi.

Równoważność to dwa rozłączne zbiory w określonej dziedzinie.
TR # ~TR
KR # ~KR
oczywiście matematycznie zachodzi:
TR=KR
~TR=~KR
… a nie jak bredzi Idiota że równoważność to jeden zbiór.

Trójkąt jest równoboczny wtedy i tylko wtedy gdy ma kąty równe
TR<=>KR
Definicja dziewicza:
TR<=>KR = (TR=>KR)*(~TR=>~KR)

Analiza tego przykładu przez definicję zero-jedynkową:
A.
Jeśli trójkąt jest równoboczny to ma kąty równe
TR=>KR =1 - twarda prawda
1 1 =1
stąd:
B.
Jeśli trójkąt jest równoboczny to nie ma kątów równych
TR=>~KR =0
1 0 =0
… a jak nie jest równoboczny ?
C.
Jeśli trójkąt nie jest równoboczny to na pewno => nie ma kątów równych
~TR=>~KR =1 - twarda prawda
0 0 =1
stąd:
D.
Jeśli trójkąt nie jest równoboczny to na pewno => ma kąty równe
~TR=>KR =0
0 1 =0
Doskonale widać definicję równoważności dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
TR=1, ~TR=0
KR=1, ~KR=0

Wszystko jedno czy wypowiem zdania A czy też C bo zachodzi tożsamość:
TR=>KR = ~TR=>~KR
W równoważności prawdziwe są wszelkie możliwe tożsamości:
p=>q = ~p=>~q = q=>p = ~q=>~p

Oczywiście wypowiadając i udowadniając zdanie A:
TR=>KR
…. nie wiemy nic co będzie po stronie ~TR, a może być cokolwiek, równoważność albo implikacja.
Jeśli udowodnimy że to równoważność to mamy dwa rozłączne zbiory, w naszym przykładzie:
TR # ~TR
Ogólnie:
A.
p=>q =1
B.
~p=>~q=1

… natomiast jeśli udowodnimy że to implikacja to mamy trzy rozłączne zbiory, na mocy definicji implikacji.

Te trzy rozłączne zbiory (stany) to:
A.
P=>q =1
B.
~p~>~q=1
C.
~p~~>q=1 - tego zbioru (stanu) w równoważności nie ma !

.. i tym różni się równoważność od implikacji !

Operatorowa definicja implikacji prostej z podkładem zero-jedynkowym
Kod:

 p   q p=>q
 p=> q =1    /warunek wystarczający w logice dodatniej (bo q)
1 1 =1
 p=>~q =0
1 0 =0
… a jeśli zajdzie ~p ?
Prawo kubusia:
p=>q = ~p~>~q
~p~>~q =1    /warunek konieczny w logice ujemnej (bo ~q)
0 0 =1
~p~~>q =1
0 1 =1

Doskonale widać tabelę zero-jedynkową implikacji prostej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
p=1, ~p=0
q=1, ~q=0
Twierdzenie Tygryska:
Zera i jedynki w tabelach operatorów logicznych AND, OR, implikacji prostej => i implikacji odwrotnej ~> i równoważności <=> oznaczają:
1 = zgodność logiki ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1, przepisujemy nagłówek.
0 = niezgodność logiki ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1, przepisujemy zanegowany nagłówek.
Można to interpretować jako prawda/fałsz względem odpowiedniej pozycji w zdaniu wypowiedzianym, ale nigdy jako prawda/fałsz bezwzględna.

Definicja słowna:
p=>q
Jeśli zajdzie p to musi => zajść q
p musi być wystarczające dla q
Dodatkowo musi być spełniona wyrocznia implikacji, prawo Kubusia:
p=>q = ~p~>~q - praw zamiany operatora implikacji prostej => na implikację odwrotną ~>
Zauważmy, że prawo Kubusia działa w obrębie jednej i tej samej definicji zero-jedynkowej zatem implikacja prosta => nie może istnieć bez operatora implikacji odwrotnej ~>.

Gdzie:
=> - symbol dwuznaczny, może oznaczać:
1.
p=>q - tylko warunek wystarczający, p jest wystarczające dla q, definiowany dwoma liniami tabeli zero-jedynkowej , nie jest to operator logiczny.
2.
p=>q - operator logiczny implikacji prostej, będący złożeniem warunku wystarczającego => w logice dodatniej p=>q i warunku koniecznego ~> w logice ujemnej ~p~>~q, czyli musi być spełnione prawo Kubusia:
p=>q = ~p~>~q

Fizyk napisał:

Fizyk napisał:

To że możesz złamać obietnice daną komukolwiek jest absolutnie bez znaczenia !

Skoro jest bez znaczenia, to czemu uciekasz od przykładu, który Ci podałem?

Pokaż, w którym miejscu się mylę w moim rozumowaniu, które wykazuje, że NTI leży w przypadku zdania, które bez problemu może zostać wypowiedziane w mowie potocznej - a zdaje się, że o takie przykłady Ci chodziło, prawda?

Poproszę o cytat bo nie pamiętam abym przed czymkolwiek uciekał :)


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 17:01, 07 Sie 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:02, 07 Sie 2010    Temat postu:

Fizyk; napisał:

Zmieniasz temat.

Twierdzisz, że zdanie "jeśli jutro będzie ładna pogoda, to pójdę na spacer" jest implikacją prawdziwą (bez żadnych dodatkowych danych!).

Ja mogę następnego dnia nie pójść na spacer, mimo że będzie ładna pogoda.

To jest sprzeczność, co zobowiązuje Cię do usunięcia wszystkiego, co pisałeś o implikacji, o ile nie uda Ci się wykazać, że nie mam racji. Na Twoim miejscu więc zabrałbym się za to, zamiast podsuwać mi inne zdania, które z tym nie mają nic wspólnego.

Nie zmieniam tematu bo definicja implikacji jest jedna !
Co za różnica czy powiem:
Jeśli jutro będzie padać to będzie pochmurno
P=>CH =1
Padanie jest warunkiem wystarczającym dla chmur zatem jest to implikacja prosta prawdziwa bo dodatkowo zachodzi prawo Kubusia:
P=>CH = ~P~>~CH
… czy też wypowiem jakąkolwiek inną implikację prostą prawdziwą ?

Odpowiedziałem ci wyczerpująco i szczegółowo, szczególnie w środkowej części mojego postu.

Na mocy definicji w KRZ i NTI obietnica to zawsze implikacja prosta … zajrzyj do dowolnego podręcznika matematyki do I klasy LO.

Jeśli jutro będzie ładna pogoda to pójdę na spacer
P=>S =1
1 1 =1
Ładna pogoda jest warunkiem wystarczającym abym poszedł na spacer, zatem implikacja prosta prawdziwa na mocy definicji obietnicy w KRZ i NTI.

Powyższe zdanie spełnia definicje implikacji na mocy definicji obietnicy !
Spełnia definicję zatem jest implikacją prosta prawdziwą.

Jest bez znaczenia czy Ty na ten spacer jutro pójdziesz czy nie pójdziesz.

Wszystkie 5-cio latki doskonale ci powiedzą kiedy jutro dotrzymasz słowa a kiedy skłamiesz … i o to chodzi w implikacji będącej matematycznym opisem przyszłości.

Fizyku, czy matematyczny opis przyszłości to jest matematyka czy nie jest :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:14, 07 Sie 2010    Temat postu:

Fizyk napisał:

Rafal3006 napisał:

Co za różnica czy powiem:
Jeśli jutro będzie padać to będzie pochmurno
(...)
… czy też wypowiem jakąkolwiek inną implikację prostą prawdziwą ?

Całkiem spora, bo o ile deszcz bez chmur raczej nie występuje i z tym mogę się zgodzić, o tyle to, czy pójdę na spacer jak będzie ładna pogoda, zależy wyłącznie od mojego widzimisię.

Zatem o ile faktycznie muszą być chmury, jeśli będzie padać, o tyle wcale nie muszę iść na spacer, jeśli będzie ładna pogoda, nawet jeśli coś takiego ogłosiłem.

Z drugiej strony, nie możesz też przed poznaniem faktów ogłaszać, że powiedziałem fałsz, ponieważ mogę równie dobrze spełnić swoją obietnicę.

I dlatego NTI leży - bo usiłuje oceniać wartość logiczną zdań, nie mając kompletu danych.

Nic nie leży Fizyku !
Co to znaczy całkiem spora ?
Przecież nie ma specjalnej implikacji dla świata martwego i jakiejś innej dla świata żywego. Twój wniosek z twojego przykładu, że implikacja w świecie żywym nie występuje to IDIOTYZM ABSOLUTNY !

Jeśli będzie pogoda to pójdę na spacer
P=>S

Ewidentna obietnica, jakąś definicję musisz przyjąć.
Możliwości masz trzy:
A.
implikacja prosta
B.
implikacja odwrotna
C.
równoważność

Równoważność C jest bez sensu, zatem wywalamy do kosza.

A.
Obietnica = implikacja prosta.
Jeśli dowolny warunek to nagroda
W=>N
W implikacji prostej musisz dotrzymać obietnicy, inaczej jesteś kłamcą ... ale obiecujesz dobrowolnie, wiec nie ma tu ograniczenia twojej wolnej woli !
Jeśli nadawca nie spełni warunku nagrody to mimo wszystko możesz mu tą nagrodę dać pod byle pretekstem niezależnym (akt miłości)

B.
Groźba = implikacja prosta jest bez sensu
Jeśli dowolny warunek to kara
W=>K
Jeśli odbiorca spełni warunek kary to musisz walić, nie masz możliwości darowania kary, poza tym ta definicja pozwala na karanie NIEWINNEGO, zatem jest bez sensu.

Wniosek:
Obietnica = implikacja prosta
Możesz to znaleźć w dowolnym podręczniku matematyki do I klasy LO.

To wystarczy aby przy pomocy praw Kubusia (poprawne w KRZ !) udowodnić ze:
Groźba = implikacja odwrotna
co zrobiłem wyżej.
… i KRZ leży i kwiczy, załatwił się swymi własnymi prawami !

Fizyku twoje zdanie:
Jeśli będzie pogoda to pójdę na spacer
P=>S
To obietnica dana samu sobie z której możesz się zwolnić i nie jesteś kłamcą. Człowiek ma miliony marzeń z których tylko maleńka część się spełnia, a marzenia to implikacje proste (obietnice), albo implikacje odwrotne (groźby). Oczywiście tylko idiota może sądzić że obalił tym NTI.

Nie ma matematyki opisującej rzeczywistość z nieskończenia wielką dokładnością a Ty tak chciałbyś widzieć logikę gdzie są tylko dwa stany prawda/fałsz.

Definicje implikacji to w jednej połówce 100% determinizm (dlatego to jest matematyka), natomiast w drugiej rzucanie monetą (wolna wola).

Fakt że 5-ciolatek bez problemu mówi ci kiedy w twoim zdaniu dotrzymasz słowa a kiedy skłamiesz oznacza że obaj podlegacie pod matematykę ścisłą, NTI !

Twoje zdanie to błacha obietnica (marzenie) którą każdy może olać, szczególnie że dotyczy wyłącznie ciebie i świata martwego … a świat martwy nie może zarzucić ci kłamstwa.

… ale powiedz do swojego syna zdanie podobne:

Jeśli będzie ładna pogoda to pójdziemy na basen
P=>B

Tu już nie ma tak prosto, jeśli będzie ładna pogoda to prawdopodobieństwo pójścia na basen jest bardzo duże, tu już nie ma twojego widzi mi się tak nieskrępowanego jak w obietnicy samemu sobie.

Każde żywe stworzenie chce mieć jak najwięcej przyjaciół i jak najmniej wrogów. W stosunku do przyjaciół czy nawet ci obcych obietnic z reguły dotrzymujesz (jeśli możesz), powiedzmy w 90% … a to oznacza doskonałą zgodność NTI ze światem rzeczywistym.

Powtarzam:
Na mocy definicji wszystkich ludzi normalnych:
Obietnica = implikacja prosta !

Jeśli KRZ nie ma takiej definicji tym gorzej dla KRZ !

Twierdzenie:
Zdanie jest implikacją prostą wtedy i tylko wtedy gdy spełnia definicję implikacji prostej

Na mocy definicji z NTI:
obietnica = implikacja prosta

Zatem twoje zdanie jest prawdziwe bo spełnia definicję implikacji na mocy definicji obietnicy !

…a co będzie w przyszłości jest tu absolutnie bez znaczenia !


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 20:28, 07 Sie 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 4:25, 08 Sie 2010    Temat postu:

Fizyk napisał:

Rafal3006 napisał:

Jeśli będzie pogoda to pójdę na spacer
P=>S
To obietnica dana samu sobie z której możesz się zwolnić i nie jesteś kłamcą. Człowiek ma miliony marzeń z których tylko maleńka część się spełnia, a marzenia to implikacje proste (obietnice), albo implikacje odwrotne (groźby). Oczywiście tylko idiota może sądzić że obalił tym NTI.

Kombinujesz jak koń pod górę. A wystarczy nie oceniać prawdziwości zdania, dopóki nie ma się wszystkich danych (w tym przykładzie - czy była ładna pogoda i czy poszedłem na spacer).

Nic nie kombinuję Fizyku, popatrz.

Jeśli dziewczyna mnie rzuci to się zabiję
R~>Z =1
Groźba zatem na mocy definicji groźby w NTI i KRZ (to udowodniłem wyżej) implikacja odwrotna
czyli:
Jeśli dziewczyna mnie rzuci to mogę się zabić albo NIE, nie mam żadnych szans na złamanie obietnicy.
Gwarancja w groźbie wynika z prawa Kubusia:
R~>Z = ~R=>~Z
czyli:
Jeśli dziewczyna mnie nie rzuci to na pewno się nie zabiję z powodu że mnie nie rzuciła ! … wszystko inne może się zdarzyć !
Tylko tyle i aż tyle gwarantuje operator implikacji prostej, co do tego na 100% nie możesz mieć żadnych wątpliwości.

Bardzo ważny wniosek 1.
Implikacja odwrotna jest praktycznie nie do złamania przez człowieka !

Aby ja złamać musiałbyś pomyśleć tak:
Nie rzuciła mnie popełniam samobójstwo bo mnie nie rzuciła !

Zatem kwestie gróźb w marzeniach mamy załatwioną, to implikacje odwrotne prawdziwe, na mocy definicji praktycznie nie do złamania !

Weźmy teraz marzenie obietnicę:
Jeśli wygram w totka to kupię sobie samochód
T=>S
No i wygrałem, ale się rozmyśliłem i kupiłem sobie mieszkanie, na samochód nie starczyło.

Oczywiście obietnicy nie złamałem bo to była obietnica samemu sobie z której mogę się zwolnić.

Teraz mówisz do syna:
Jak wygram w totka kupię ci samochód
T=>S
Tu jak wygrasz to musisz ten samochód synowi kupić, inaczej jesteś kłamcą, ale …

Załóżmy że międzyczasie zachorowała twoja matka i wspólnie z synem ustaliliście że samochód jest nieważny … całą wygrana przeznaczacie na leczenie matki. Oczywiście nie jesteś kłamcą, bo twój syn automatycznie zwolnił cię z danego przyrzeczenia !
Fizyk napisał:

Taka z tego obietnica, jak ze mnie polonista. Ja bym to raczej nazwał "obwieszczeniem zamiaru".

Korzystając z tradycyjnej logiki, w momencie wypowiedzenia tego zdania można powiedzieć tak:
Konstrukcja "jeśli... to..." sugeruje użycie operatora implikacji. Nie można jednak ocenić prawdziwości zdania do jutra.

Następnego dnia są 4 warianty:
1. Pogoda była ładna i badany poszedł na spacer, a zatem wypowiedział wczoraj zdanie prawdziwe.
2. Pogoda była ładna i badany nie poszedł na spacer, a zatem wypowiedział wczoraj zdanie fałszywe.
3. Pogoda nie była ładna i badany poszedł na spacer, a zatem wypowiedział wczoraj zdanie prawdziwe.
4. Pogoda nie była ładna i badany nie poszedł na spacer, a zatem wypowiedział wczoraj zdanie prawdziwe.

I tu właśnie masz tabelkę implikacji.
1. 1=>1 = 1
2. 1=>0 = 0
3. 0=>1 = 1
4. 0=>0 = 1

Capisco?

Brawo Fizyku jesteśmy na właściwej ścieżce !

Zauważ, że to co napisałeś wyżej to 100% determinizm, żadna tam implikacja. Ocena prawdziwości implikacji po fakcie jest bez sensu.
Załóżmy że zaszedł przypadek 3, wtedy fałszywe są również zdania 1 i 4. Po fakcie to w całej tabeli możesz używać słówka „to” => w znaczeniu „to” - to nie jest żaden operator implikacji prostej !

UWAGA:
Rozstrzygnięcie implikacji zabija implikację !

Jak już znasz rozstrzygnięcie to po cholerę ci implikacja ?

Przed rozstrzygnięciem nie możesz w całej tabeli używać operatora „musi” =>, bo to jest idiotyzm !

Przed rozstrzygnięciem twoja tabela zero-jedynkowa musi wyglądać tak:
1. 1=>1 = 1 - jeśli będzie ładna pogoda to pójdę na spacer
2. 1=>0 = 0 - jeśli ładna pogoda i nie pójdę to złamałem obietnicę daną samemu sobie
3. 0~>0 = 1 - jeśli nie będzie ładnej pogody to mogę ~> nie iść na spacer
4. 0~~>1 = 1 - jeśli nie będzie ładnej pogody to mimo wszystko mogę ~~> iść na spacer

Twoja tabela wyżej to błąd czysto matematyczny !

exodim napisał:
Fizyk ma rację - obietnica to tylko równoważność np.

Pójdę na spacer wtedy gdy będzie ładna pogoda.

p - pójdę na spacer
q - ładna pogoda

p<=>q

1. Pogoda była ładna i badany poszedł na spacer, a zatem wypowiedział wczoraj zdanie prawdziwe.
2. Pogoda była ładna i badany nie poszedł na spacer, a zatem wypowiedział wczoraj zdanie fałszywe.
3. Pogoda nie była ładna i badany poszedł na spacer, a zatem wypowiedział wczoraj zdanie fałszywe.
4. Pogoda nie była ładna i badany nie poszedł na spacer, a zatem wypowiedział wczoraj zdanie prawdziwe.

Brawo Exodimie, tak jak ty myśli 99,9% ludzkości !
Exodim, to Kubuś sprzed 4 lat, który wściekle zwalczał implikację w dyskusji z Wujem właśnie z powodu jak wyżej … zanim nie rozszyfrował jak genialnie prosty jest ten operator i o co w tym wszystkim chodzi.

Fizyk napisał:
Przykro mi, że muszę Cię zgasić, ale ja nic takiego nie powiedziałem :p

Że to implikacja, to się jak najbardziej zgadzam, nie zgadzam się tylko na analizowanie prawdziwości tego zdania, dopóki nie wiemy nic ani o prawdziwości poprzednika, ani następnika ("będzie ładna pogoda", "pójdę na spacer").

W przypadku niektórych zdań da się coś powiedzieć z góry, bo możemy wykluczyć pewne możliwości (jak w przypadku chmur i deszczu), ale nigdy nie da się tego zrobić, gdy w grę wchodzi ludzka decyzja. Możemy wtedy co najwyżej przypuszczać, że pewne możliwości nie wystąpią, ale nie jest to nigdy pewne, a przez to nie da się określić prawdziwości takiego zdania.

Za wytłuszczone brawo, idziemy właściwą drogą !
exodim napisał:
No tak. Równoważność w tej sytuacji jest po prostu bardziej trafna odnośnie obietnicy, ale też nie jest pewna.

Wypisz wymaluj 100% Kubuś sprzed 4 lat ! :)
Gdyby matematyka w szkole była poprawna nie byłoby na świecie Exodimów … a w dzisiejszym świecie 99,9% ludzkości to Exodimy !

Właśnie z powodu Exodima proponuję zmienić nasz przykład na klasyczną obietnicę typu człowiek-człowiek, bowiem tylko i wyłącznie tu możemy mówić o akcie miłości w obietnicy (nie spełniłem warunku nagrody i dostaję nagrodę) i akcie łaski w groźbie (spełniłem warunek groźby, ale nadawca darował mi karę).

W przypadku przykładu Fizyka:
Jeśli będzie ładna pogoda to pójdę na spacer
P=>S
Ciężko będzie wytłumaczyć Exosdimom dlaczego pogoda była brzydka, a ja poszedłem na spacer.
Tłumaczenie że tak nakazuje jakaś tam bzdurna tabelka jest IDIOTYZMEM do potęgi nieskończonej !
W przykładzie Fizyka nie można tu mówić że przyroda zastosowała akt miłości czyli wręczyła nagrodę (pozwoliła mi iść na spacer) mimo że pada deszcz - to idiotyzm.

Proponuję zmienić obietnicę na klasyka czyli relację człowiek-człowiek:

A.
Jeśli zdasz egzamin dostaniesz komputer
E=>K=1
1 => 1 =1
Zdanie egzaminu jest warunkiem wystarczającym dla dostania komputera, na mocy DEFINICJI obietnicy implikacja prosta.
Zauważmy, że nie ma tu ograniczenia wolnej woli ojca bo ta obietnica jest dobrowolna. Co więcej ojciec ma nadzieje, że syn zda egzamin, wtedy wszyscy będą szczęśliwi ale … ojciec będzie miał problem w przypadku nie zdania egzaminu, o tym dalej.
stąd:
B
Jeśli zdasz egzamin nie dostaniesz komputera
E=>~K =0
1 => 0 =0
Tu ojciec jest ewidentnym kłamcą o czym doskonale wie każdy 3-latek (nawet nie 5-cio latek :) )
… a jeśli nie zdam egzaminu ?
Prawo Kubusia:
E~>K = ~E~>~K
czyli:
C.
Jeśli nie zdam egzaminu to mogę ~> nie dostać komputera
~E~>~K =1
0 ~> 0 =1
LUB
C.
Jeśli nie zdam egzaminu to mimo wszystko mogę ~~>dostać komputer
~E~~>K =1 (ewidentny akt miłości)
0 ~~> 1 =1

Zauważmy, że wyżej mamy jedyne poprawne matematycznie strzałkowanie w tabeli zero-jedynkowej implikacji ! … totalnie inne niż Fizyka wyżej !

Zauważmy tu fenomen.
99,9% Exodimów traktuje zdanie wypowiedziane A jako równoważność i jednocześnie 100% exodimów nie ma cienia wątpliwości że może wręczyć nagrodę (tu komputer) osobie która kocha, mimo że ta osoba nie spełniła warunku nagrody (tu egzamin nie zdany).

W przypadku nie zdania egzaminu możliwe sa dwa rozstrzygnięcia:
1.
Synku, nie zdałeś egzaminu ale dostajesz komputer bo cię kocham.
To co wyżej to najprostsze i najpiękniejsze uzasadnienie.
Można inaczej:
Synku, nie zdałeś egzaminu, dostajesz komputer bo widziałem że dużo się uczyłeś ale miałeś pecha itp. - milion innych uzasadnień niezależnych.

Matematyka NTI zabrania tu uzasadnienia zależnego:
Synku nie zdałeś egzaminu, dostajesz komputer z powodu nie zdanego egzaminu (pkt.10.1) w podpisie.

… a idiotyzm wszechczasów, czyli KRZ pozwala na takie uzasadnienie !

To co wyżej to był pierwszy punkt zaczepienia Kubusia w rozpracowywaniu implikacji - ewidentny smród czuć tu z nieskończenie wielkiej odległości !

2.
Nie zdałeś egzaminu nie dostajesz komputera

Tego uzasadnienia nadawca nie musi uzasadniać ale może, np. tak:
Nie zdałeś egzaminu, nie dostajesz komputera bo kompletnie się nie uczyłeś, zamiast się uczyć ganiałeś za spódniczkami.

Oczywiście w przypadku nie zdanego egzaminu nadawca ma 100% wolnej woli, cokolwiek by nie zrobił to nie ma najmniejszych szans na złamanie obietnicy danej synowi (zdanie A).

Oczywiście możliwe są tu dwa skrajne przypadki:
1.
Nie zdał to nie daję, koniec i kropka
2.
Nie zdał ale mimo wszystko daję, z uzasadnieniem jak wyżej

Windziarz napisał:
Czy nie znajdzie się ktoś, kto skieruje tę dyskusję na właściwe tory? Wybaczcie, ale pitolenie o tym, czy obietnic należy dotrzymywać, czy nie to są z logicznego punktu widzenia pierdoły.

Może np. Kubuś napisałby, np. kiedy zdanie złożone jest prawdziwe?

Ależ, Windziarzu, jesteśmy na właściwych torach - patrz wyżej.

Na koniec Kubuś robi szach-mat dla Fizyka i Windziarza

Jeśli jutro będzie pochmurno to może padać
CH~>P

Co możemy powiedzieć o powyższym zdaniu, czy cokolwiek możemy ?

Zdaniem Kubusia:
To jest ewidentna implikacja odwrotna prawdziwa
… czyli to zdanie jest prawdziwe !

Co na ten temat mają do powiedzenia Fizyk i Windziarz ?

Możliwości macie dwie:
A.
To jest implikacja odwrotna fałszywa
B.
To jest implikacja odwrotna prawdziwa

Poproszę o odpowiedź.

Dziękuję - pozamiatane :)


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 4:37, 08 Sie 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:15, 08 Sie 2010    Temat postu:

Fizyk napisał:

W KRZ nie ma pojęć "obietnica" i "groźba", więc nie ma czegoś takiego, jak "na mocy definicji groźby w KRZ".

W KRZ może sobie nie być, bo to jest gniot. Jednak we wszystkich podręcznikach matematyki do I klasy LO znajdziesz jako przykłady sensownych implikacji wyłącznie typowe obietnice, zaś w wielu miejscach autorzy mówią o tym wprost:
Obietnica = implikacja prosta
Groźby nigdzie nie znajdziesz bo dzisiejsza logika by się ośmieszyła przed każdym 15-to latkiem.

Fizyk napisał:

Za to ocena prawdziwości implikacji przed faktem prowadzi do czegoś takiego:

Fizyk: Hej, założymy się, że jutro będzie ładna pogoda?
Kubuś: Ok, o co?
Fizyk: Jeśli nie będzie ładnej pogody, to dam Ci 100 zł.
Kubuś: Ok.

Następnego dnia.
Kubuś: Pogoda jest brzydka, należy mi się 100 zł.
Fizyk: Nie dam Ci tych pieniędzy.
Kubuś: Ej, skłamałeś wczoraj!
Fizyk: Nie, przecież według NTI było to zdanie prawdziwe, więc nie ma mowy o kłamstwie.

I zonk, czy dam Ci pieniądze, czy nie, według NTI powiedziałem prawdę.

Fizyku, sam przecież niżej twierdzisz poniższe zdanie jest prawdziwe:
Jeśli jutro będzie pochmurno to może padać
CH~>P =1

Przecież stwierdziłeś niżej że zdanie:
CH~>P = P=>CH
… a zdanie:
Jeśli jutro będzie padać to na pewno będzie pochmurno
... jest u ciebie zdaniem prawdziwym !

… czyżbyś już odwoływał ?

A takie zdanko:
Jeśli liczba jest podzielna przez 3 to może być podzielna przez 8
P3~~>P8 =1 bo 24
W NTI to zdanko jest prawdziwe na mocy spójnika „może” ~~>, wystarczy jedna prawda. Nie jest to implikacja odwrotna bo P3 nie jest konieczne dla P8 … a najłatwiej udowodnić to korzystając z prawa Kubusia.
Załóżmy że to implikacja odwrotna:
P3~>P8 = ~P3=>~P8 =0 bo 8
Prawa strona jest fałszem zatem lewa nie może być implikacją odwrotną prawdziwą.
CND

Pytanie do Fizyka.
Jaką wartość logiczna ma w KRZ zdanie:
P3~~>P8 = ?
prawda to czy fałsz ?
Poproszę o odpowiedź :)

Fizyk napisał:

Tabelka nic nie nakazuje. Tabelka mówi tylko, że jeśli tak się stanie, to zdanie, które wypowiedziałem, nadal okaże się prawdziwe.

Niestety Fizyku twoja matematyka to bezsens, to jakieś idiotyczne tabelki przynoszone w teczce, to matematyka życzeniowa zależna od człowieka a nie prawdziwa matematyka.

Przykład:
[link widoczny dla zalogowanych]
Rafal3006 napisał:

Windziarz napisał:

Brawo. A teraz patrz:
Wezmę zdanie, które zapisałbyś jako TR fill KR.
Losuję trójkąt:
1 1 =1 - Trójkąt równoboczny i kąty równe = prawda
losuję inny trójkąt:
0 0 =1 - Trójkąt nierównoboczny i kąty różne = prawda
Ot i wszystko w temacie. Zaraz się zapowietrzysz i powiesz, że to tak nie działa, ale parę postów wcześniej pokazałeś, że tak.

Co ty bredzisz ?
Poproszę o cytat.

FILL to operator którym posługują się ludzie dwa metry pod ziemię, absolutne zero jakiejkolwiek logiki.
Powiedz Pani w szkole nowe twierdzenie Pitagorasa:
TP FILL SK

Przecież wedle Ciebie zachodzi tożsamość matematyczna:
TP FILL SK = TP=>SK = TP~>SK = TP<=>SK
Dowód:
Rzeczywista analiza zawsze da ci tylko i wyłącznie dwa zdania prawdziwe:
1 1 =1
0 0 =1
reszta fałszywa:
1 0 =0
0 1 =0
CND

Wedle tego co wyżej twierdzenie Pitagorasa rozumiane jako operator logiczny może być czymkolwiek, tzn. dowolną z czterech fundamentalnie różnych funkcji logicznych.

Weźmy to rozpiszmy:
A.
Twierdzenie Pitagorasa jest równoważnością.
Trójkąt jest prostokątny wtedy i tylko wtedy gdy zachodzi suma kwadratów
TP<=>SK=1
To oczywista prawda, tw. Pitagorasa rozumiane jako operator logiczny to tylko i wyłącznie równoważność.

…dalej to już bezsens KRZ, czyli matematyka zależna od chciejstwa człowieka:
B.
Jeśli trójkąt jest prostokątny to zachodzi SK
TP=>SK =1

NTI:
To oczywistość, ale to jest tylko warunek wystarczający wchodzący w skład definicji równoważności wyżej.

KRZ :
To jest implikacja prosta … a dowód tego to kuriozum czyli:
Badamy sobie wyłącznie linie:
1 1 =1
0 0 =1
i olewamy resztę - stąd brednie niżej:
TP FILL SK = TP=>SK = TP~>SK = TP<=>SK
jedźmy z tym dalej …

C.
Jeśli trójkąt jest prostokątny to może zachodzić suma kwadratów
TP~>SK =1
1 1 =1
NTI:
To jest idiotyzm bo w następnej linii warunku koniecznego mamy:
Jeśli trójkąt jest prostokątny to może nie zachodzić suma kwadratów
TP~~>~SK =1
1 0 =1 - CHCIEJSTWO = KRZ
1 0 =0 - PRAWDA = NTI
Oczywiście tu musi być w wyniku ZERO, zaś całość to tylko warunek wystarczający definiowany dwoma liniami jak wyżej.

D.
Jeśli trójkąt jest prostokątny FILL zachodzi suma kwadratów
TP FILL SK =1

Operator FILL przyniesiony przez KRZ w teczce to same jedynki w wyniku, czyli totalne zero-jakiejkolwiek logiki, to jest ZOMBIE wśród operatorów, którym posługują się ludzie w stanie spoczynku, dwa metry pod ziemią

Fizyk napisał:

Rafal3006 napisał:

W przypadku przykładu Fizyka:
Jeśli będzie ładna pogoda to pójdę na spacer
P=>S
Ciężko będzie wytłumaczyć Exosdimom dlaczego pogoda była brzydka, a ja poszedłem na spacer.
Tłumaczenie że tak nakazuje jakaś tam bzdurna tabelka jest IDIOTYZMEM do potęgi nieskończonej !

Tabelka nic nie nakazuje. Tabelka mówi tylko, że jeśli tak się stanie, to zdanie, które wypowiedziałem, nadal okaże się prawdziwe.

Przechodzę na zdanie analogiczne które łatwiej dotrze do Exodima, powody podałem w poprzednim poście.

Jeśli zdasz egzamin dostaniesz komputer
E=>K

Na mocy definicji w NTI:
Obietnica = implikacja prosta
czyli:
Jeśli dowolny warunek to nagroda
W=>N

W NTI można osłabić obietnicę spójnikiem „może”.

Jeśli zdasz egzamin to może kupię ci komputer
E=>K =1
Tu nadawca nie ma szans na zostanie kłamcą bo nie złożył jednoznacznej obietnicy, w tabeli wynikowej będą tu same jedynki.
Kod:

E K E=>K
1 1 =1
1 0 =1
0 0 =1
0 1 =1

Nadawca nie może jednak zamienić obietnicy na równoważność bo definicja obietnicy w NTI mu tego zabrania !
Kod:

E K E=>K
1 1 =1   /E=>K - warunek wystarczający w logice dodatniej (bo K)
1 0 =0
0 0 =1   /~E~>~K - warunek konieczny w logice ujemnej (bo ~K)
0 1 =1   /jeśli równoważność to w wyniku =0

A.
Dostaniesz komputer tylko wtedy gdy zdasz egzamin
Dostaniesz komputer wtedy i tylko wtedy gdy zdasz egzamin
E<=>K
Zauważmy teraz co my tu mamy w matematyce = chciejstwo człowieka.

Wstawienie zera w ostatniej linii tabeli pozbawia człowieka wolnej woli.
Syn nie zdał egzaminu a ojciec nie ma prawa wręczyć mu komputera pod byle pretekstem niezależnym np.
Nie zdałeś egzaminu, dostajesz komputer bo cie kocham
~E=>K =0 - równoważność pozbawia człowieka wolnej woli

Oczywiście zdrowi na umyśle ludzie mają gdzieś taką matematykę=chciejstwo, i słusznie !
Co z tego że powiedziałem „wtedy i tylko wtedy” ?
Wolnej woli nikt mi nie odbierze z Bogiem na czele.

Stąd w NTI mamy:
Zdanie A, mimo że wypowiedziane w formie „wtw”, to zgodnie z definicją obietnicy w NTI implikacja prosta =>, wypowiedziana w ostrej formie. Nadawca daje tu do zrozumienia, że prawdopodobieństwo otrzymania komputera w przypadku nie zdania egzaminu jest bardzo małe - absolutnie nic więcej.

Przykład:
Jeśli zdasz egzamin dostaniesz komputer
E=>K
… a jak nie zdam ?
Prawo Kubusia:
E=>K = ~E~>~K
czyli:
Jeśli nie zdasz egzaminu to możesz nie dostać komputera
~E~>~K =1
0 0 =1
LUB
Jeśli nie zdasz egzaminu to możesz dostać komputer
~E~~>K =1
0 1 =1
czyli: Jak syn nie zda egzaminu to mam 100% wolnej woli, mogę ten komputer dać albo nie dać i nie mam najmniejszych szans na zostanie kłamcą.

Co stoi na przeszkodzie, aby nadawca z twardymi zasadami nigdy nie dał nagrody przy niespełnionym warunku nagrody ?
… absolutnie NIC !
Zatem nadawca ma prawo potraktować zdanie „Jeśłi…to…” jako równoważność !

Gdyby w ten sposób postępował od narodzin do śmierci to rzeczywiście byłaby to równoważność … ale to fizycznie niemożliwe !
Nie ma człowieka na ziemi któryby choć raz w życiu nie wręczył nagrody przy niespełnionym warunku nagrody !
… a to oznacza poprawność definicji:
Obietnica = implikacja prosta

W groźbach jest identycznie …

Definicja groźby w NTI:
groźba = implikacja odwrotna
czyli:
Jeśli dowolny warunek to kara
W~>K

Przykład:
Jeśli ubrudzisz spodnie dostaniesz lanie
B~>L =1 - na mocy definicji
1 1 =1
LUB
Jeśli ubrudzisz spodnie to nie dostaniesz lania
B~~>L =1 - akt łaski
1 0 =1
Teoretycznie i matematycznie powinniśmy w zdaniach wyżej wstawiać „może” zgodnie z definicją operatora ~>, ale po pierwsze:
Nie ma takiej potrzeby gdyż na mocy definicji:
groźba = implikacja odwrotna
Zatem w groźbie domyślnym spójnikiem jest „może”
Po drugie:
Wstawienie „może” zawsze osłabia groźbę co nie leży w interesie nadawcy, pragnącego aby warunek groźby nie został spełniony.
… a jeśli nie ubrudzę spodni ?
Prawo Kubusia:
B~>L = ~B=>~L
czyli:
jeśli nie ubrudzisz spodni to na pewno nie dostaniesz lania
~B=>~L =1 - gwarancja matematyczna
0 0 =1
z powodu czystych (nie brudnych) spodni !
Tylko tyle i aż tyle gwarantuje użyty tu operator implikacji prostej =>.
stąd:
jeśli nie ubrudzisz spodni to na pewno dostaniesz lanie
~B=>L =0
0 1 =0

Wnioski:
1.
Zauważmy, że w groźbie teoretycznie możemy osłabiać groźbę spójnikiem „może”
Jeśli ubrudzisz spodnie to możesz dostać lanie
B~>L =1
… ale i tak mamy 100% wolnej woli bo w pierwszych dwóch liniach są jedynki na mocy definicji, czyli możemy walić wedle swego widzi mi się czyli wolnej woli.
2.
Podobnie jak w obietnicy nie jesteśmy w stanie zaostrzyć groźby spójnikiem „wtedy i tylko wtedy”

Dostaniesz lanie wtedy i tylko wtedy gdy ubrudzisz spodnie
B<=>L
Zauważmy, że już sama forma równoważności w groźbie to groźba IDIOTY, który pozbawia się lania z innego powodu :)
Oczywiście można się upierać, jak w KRZ, że ponieważ powiedziałem „WTW’ to w drugiej linii musi być zero, czyli nie mam prawa do darowania kary w groźbie.
Oczywiście nawet Bóg nie jest w stanie odebrać człowiekowi wolnej woli tak więc to jest pusty bezsens.
Zauważmy że po stronie spełnionego warunku kary na mocy definicji groźby mogę absolutnie każdą karę wykonać i nie łamię tym groźby wypowiedzianej w formie implikacji odwrotnej. Sadyści mogą wiec szaleć przy normalnej definicji „Jeśłi…to…” … ale czy istnieje na świecie sadysta który od narodzin do śmierci wykonał wszystkie kary ?
Oczywiście to niemożliwe.
To jest dowód poprawności definicji:
groźba = implikacja odwrotna
Fizyk napisał:

Rafal3006 napisał:

Jeśli jutro będzie pochmurno to może padać
CH~>P
Co możemy powiedzieć o powyższym zdaniu, czy cokolwiek możemy ?

Możemy powiedzieć, że to jest dokładnie to samo zdanie, co P=>CH, a więc można uznać je za prawdę.

Brawo Fizyku !
Zatem zdanie:
Jeśli jutro będzie pochmurno to może padać
CH~>P =1
jest zdaniem prawdziwym !

Zatem twoje zakłady z Kubusiem wyżej o to czy jutro będzie padać są bez znaczenia !
To zdanie jest prawdziwe !

Kolejny szach-mat dla Fizyka i Windziarza

Fizyk do synka który dopiero uczy się języka (latek 5):
Jeśli jutro będzie pochmurno to może padać
CH~>P
synek:
Tata, a jak jutro nie będzie pochmurno ?

Poproszę Fizyka i Windziarza o sensowną odpowiedź w ramach matematyki ścisłej KRZ !

Pewne jest że ta wasza KRZ totalnie załamuje się na prostym pytaniu 5-cio latka !

Dziękuję = pozamiatane :)


Rexerex napisał:
Fizyk - teraz, gdy jesteś modem, możesz pomóc Kubusiowi wypełnić swoją obietnicę (pewnie zapisaną przy pomocy NTI) i pokasować wszystkie jego wpisy :P


… ale w ten sposób można zabić każdą nową idee.
Spalenie Kopernika na stosie niczego by nie załatwiło bo wcześniej czy później człowiek odkryłby prawdę. Spalenie Kubusia na stosie (ban lub zamknięcie tematu) rzeczywiście może załatwić całą NTI bo moim zdaniem nikt po Kubusiu nie ma najmniejszych szans na odkrycie rzeczywistej implikacji która posługują się ludzie, a której szukają od 2500 lat.

Dlaczego ?
1.
Kubuś to ostatni Mohikanin, czyli ostatni dobry specjalista w bramkach logicznych. W dniu dzisiejszym teoria bramek logicznych to średniowiecze i nikt na studiach nie przykłada do tego wagi, wystarczy kilka godzin zajęć po łepkach i koniec !
2.
Świat techniki i implikacja to dwa rozdzielne światy pomiędzy którymi nie zachodzą żadne związki, bowiem implikacja to absolutny idiotyzm w świecie techniki i nigdy nie znajdzie tu zastosowania.

Machefi napisał:
No popatrz a Bohoh gnębi Setha w swojej sprawie, a fakt że ma nad nim przewagę tylko go nakręca. Może admini mają inny kodeks moralny niż modzi :(, zwłaszcza ci świeżo upieczeni.:)
Co do Kubusia i jago NTI, to nie widzę szans na podstawie jego teoryj złożyć automatu, który by coś pożytecznego robił, więc nie wiem po co to całe NTI?

Po co NTI ?
Oczywiście masz rację że implikacja w świecie techniki to absolutny idiotyzm i nigdy nie znajdzie tu zastosowania.
Tu chodzi absolutny drobiazg:
Człowiek od 2500 lat poszukuje dokładnie tej wersji implikacji którą posługują się ludzie, do tej pory bezskutecznie. Ostatnia, spektakularna klęska w tym temacie to logiki modalne.

Wikipedia:
Intencją Lewisa było stworzenie takiej logiki, która lepiej niż implikacja materialna w klasycznym rachunku zdań oddawałaby implikację występującą w języku naturalnym. Lewis nie uświadamiał sobie jeszcze w pełni różnicy między wynikaniem a implikacją ścisłą, współcześnie jednak logiki Lewisa interpretuje się powszechnie jako logiki zdań modalnych, na których gruncie właśnie implikację ścisłą zdefiniować można następująco:

Hasło naczelne dzisiejszych logików i matematyków brzmi:
Logika człowieka nie istnieje, czyli nie jest znana ta wersja implikacji którą posługują się ludzie !

To już historia, bo Kubuś i przyjaciele, głównie ze śfinii i ateisty.pl rozwiązali zagadkę Wszechczasów - to NTI !

Jeśli człowiek zrozumie banalną NTI to rewolucja będzie potworna, z niczym nieporównywalna w przeszłości człowieka.

Oczywiście nie chodzi o świat techniki, tu wszystko jest dobrze, nic się nie zawali … zawali się cała filozofia człowieka patrzenia na nasz Wszechświat oraz dzisiejsza logika matematyczna zbudowana na idiotyźmie wszechczasów „implikacji materialnej”

Co zostanie matematykom po zabraniu im „implikacji materialnej” ?
… niech każdy sam sobie odpowie.

Machefi napisał:
Co też opowiadasz Rexiu PRAWDA nie jest pożyteczna 8O

Zgoda, prawda zabiła komunizm.
Dzisiejsza logika matematyczna to "Seksmisja" ...


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 15:34, 08 Sie 2010, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:24, 08 Sie 2010    Temat postu:

Fizyk napisał:

Fizyk napisał:

Brawo Fizyku !
Zatem zdanie:
Jeśli jutro będzie pochmurno to może padać
CH~>P =1
jest zdaniem prawdziwym !

Zatem twoje zakłady z Kubusiem wyżej o to czy jutro będzie padać są bez znaczenia !
To zdanie jest prawdziwe !


A co niby to zdanie ma wspólnego z zakładem wyżej (poza tym, że oba dotyczą pogody)?

Widzisz różnicę między tymi dwoma przypadkami?

1. Jeśli jutro będzie padać, to będą chmury - formalnie powinniśmy się wstrzymać z oceną prawdziwości do jutra, ale ponieważ deszcz bez chmur się nie zdarza, możemy jedyny przypadek "fałszujący" to zdanie, tj. właśnie deszcz bez chmur, wykluczyć już dzisiaj.

2. Jeśli jutro będzie brzydka pogoda, to dam Ci 100 zł - przypadku "fałszującego" to zdanie, tj. brzydka pogoda i pokazuję Ci środkowy palec, wykluczyć się nie da.

Widzisz różnicę, tak czy nie?

Nie widzę żadnej różnicy, w NTI oba te zdania to implikacje proste prawdziwe
1-oczywistość
2-na mocy definicji obietnicy w NTI

W jednym i drugim przypadku po stronie ~p masz rzucanie monetą.
Po stronie p masz w 1 pewność fizyczną, bo muszą być chmury

w 2 masz po stronie p pewność na mocy definicji obietnicy w NTI, środkowy palec to możesz sobie pokazywać tej idiotce KRZ, NTI to nie rusza.

Zauważ proszę że tym środkowym palcem to ja obalę ci absolutnie każdą implikacje w relacji człowiek-człowiek.

Fizyk do córeczki na jej 3 urodzinach wśród licznych gości mówi:
Jeśli powiesz wierszyk dostaniesz czekoladę
W=>C =1 - na mocy definicji obietnicy w NTI

Córka powiedziała wierszyk a Fizyk pokazuje środkowy palec i mówi:
Nie dam, właśnie obaliłem NTI głoszoną przez tego idiotę Kubusia, który twierdzi że NTI jest nie do obalenia :)

Poza tym gdzie ty widzisz problem w twoim zdaniu, jaką widzisz różnicę miedzy twoją obietnicą a obietnica dania czekolady twojej córeczce ?
Jeśli będzie brzydka pogoda dam ci 100zł
Jeśli powiesz wierszyk dostaniesz czekoladę
… bo Kubuś nie widzi żadnej różnicy, oba zdania to implikacje proste prawdziwe bo spełniają definicję implikacji !

Implikacja to przyszłość Fizyku, kiedy to zrozumiesz ?
p=>q
Wystarczy że w zdaniu stwierdzisz warunek wystarczający między p i q i już masz gwarancję że to jest implikacja albo równoważność - równoważność praktycznie wyłącznie w matematyce, w świecie rzeczywistym nie występuje.

Na mocy definicji obietnicy w NTI oba powyższe zdania to implikacje proste prawdziwe, czyli spełniają definicję zero-jedynkową tego operatora.

Czy masz cień wątpliwości że w twoim zdaniu:
Jeśli będzie brzydka pogoda dam ci 100zł
Każdy 5-cio latek natychmiast ci odpowie kiedy dotrzymasz słowa a kiedy skłamiesz ?
… i wcale nie musi czekać do jutra !
Pięciolatek jest tu dla ciebie Bogiem, zna twoją przyszłość, wie kiedy będziesz kłamcą a kiedy dotrzymasz słowa !
Na tym polega matematyka ścisła w NTI !

Powiedz mi Fizyku …
Czy sam fakt iż znam twoją przyszłość tzn. wiem kiedy w przyszłości dotrzymasz słowa a kiedy skłamiesz to jest matematyka czy nie jest ?

Odpowiedź jest tu oczywista:
JEST
a to czy dasz tą stówę czy skłamiesz i jej nie dasz jest totalnie bez znaczenia.


Fizyk napisał:

Rafal3006 napisał:

Fizyk do synka który dopiero uczy się języka (latek 5):
Jeśli jutro będzie pochmurno to może padać
CH~>P
synek:
Tata, a jak jutro nie będzie pochmurno ?

Poproszę Fizyka i Windziarza o sensowną odpowiedź w ramach matematyki ścisłej KRZ !

(P=>CH) <=> (~CH=>~P)
Nie będzie chmur => nie będzie padać, proste.

Taaa … proste jak cep.
ale czemu robisz jakiś pośredni przeskok ?
Bo nie akceptujemy praw Kubusia, zgadza się ?
Poza tym korzystamy z tożsamości fałszywej w NTI:
p=>q = q~>p
co zostało udowodnione w NTI wieloma sposobami:
bramki logiczne, zbiory, konflikt punktów odniesienia itp.
Brak akceptacji równych praw implikacji prostej i odwrotnej plus praw Kubusia to największa tragedia dzisiejszej logiki, bez tego na wieki pozostanie prawdziwy slogan dzisiejszych matematyków:
Logika człowieka nie istnieje, czyli nie znamy tej wersji implikacji którą posługują się ludzie.

Kolejny szach-mat dla Fizyka i Windziarza

Czyli dowód że nie da się matematycznie obsłużyć naturalnego języka mówionego bez akceptacji praw Kubusia.

Fizyk do synka (lat 3):
Jeśli jutro będzie padać to na pewno będzie pochmurno
P=>CH =1
Synek:
Tata a jak jutro nie będzie padać ?

Poproszę o odpowiedź na gruncie matematyki z KRZ.

twój jedyny wzorek jakim dysponujesz (fałszywy zresztą):
P=>CH = ~CH=>~P
robi tu z ciebie wariata, poszukaj czegoś innego w KRZ i odpowiedz sensownie.

Dziękuje = pozamiatane :)

Rafal3006 napisał:

Zdefiniuj mi najpierw operator ~~>, "wystarczy jedna prawda" nic nie mówi. O ile pamiętam, wśród 16 możliwych operatorów dwuargumentowych takiego nie było.


Bo to nie jest operator:
~> - może wystarczy jedna prawda plus spełniony warunek konieczny co wymusza implikacje odwrotną
~~> - wystarczy jedna prawda, warunek konieczny tu nie zachodzi, co wyklucza implikację odwrotną

Ponawiam pytanie:
Jaką wartość logiczną ma w KRZ proste zdanko:
Jeśli liczba jest podzielna przez 3 to może być podzielna przez 8

Prawda to czy fałsz

Trzecia możliwość:
KRZ nie potrafi odpowiedzieć na to banalne pytanie.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 17:28, 08 Sie 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:26, 08 Sie 2010    Temat postu:

Windziarz napisał:

Rafal3006 napisał:

Czy masz cień wątpliwości że w twoim zdaniu:
Jeśli będzie brzydka pogoda dam ci 100zł
Każdy 5-cio latek natychmiast ci odpowie kiedy dotrzymasz słowa a kiedy skłamiesz ?
… i wcale nie musi czekać do jutra !

Zajmę się ostatnimi bzdurami, bo do starszych nie chce mi się sięgać.

Akurat większość pięciolatków jest na tyle głupia, że uzna powyższe za równoważność.
Powiedz komuś: "jeśli na mnie doniesiesz, to nie dostaniesz stówy", a potem zgodnie z definicją implikacji mu tej stówy nie daj, gdy nie doniósł (0=>1=1).

Kurde, ty absolutnych banałów nie pojmujesz !
Nagroda = dostaniesz stówę
Kara = nie dostaniesz stówy
Definicja groźby w NTI:
Jeśli dowolny warunek to kara
W~>K - implikacja odwrotna !

Jeśli na mnie doniesiesz to nie dostaniesz stówy
D~>~S =1
1 1 =1
LUB
Jeśli na mnie doniesiesz to dostaniesz stówę
D~~>S =1
1 0 =1
… a jak nie doniosę ?
Prawo Kubusia:
D~>~S = ~D=>S
jeśli na mnie nie doniesiesz to na pewno dostaniesz stówę
~D=>S =1
0 0 =1
stąd:
Jeśli na mnie nie doniesiesz to na pewno nie dostaniesz stówy
~D=>~S=0
0 1 =0
Doskonale widać definicję implikacji odwrotnej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
D=1, ~D=0
~S=1, S=0

Windziarz napisał:

Albo powiedz "Jeśli nie będzie padać, to pójdziemy na spacer" i wyciągnij potem pięciolatka na deszcz ("Tatoooo, ale powiedziałeś, że jak nie będzie padaaaaaaać!")

Jeśli nie będzie padać, to pójdziemy na spacer
~P=>S =1
1 1 =1
Oczywista obietnica - implikacja prosta.
stąd:
Jeśli nie będzie padać, to nie pójdziemy na spacer
~P=>~S =0
1 0 =0
... a jeśli będzie padać ?
Prawo Kubusia:
~P=>S = P~>~S
czyli:
Jeśli będzie padac to możemy nie iść na spacer
P~>~S =1
0 0 =1
LUB
Jeśli będzie padać to możemy iść na spacer
P~~>S =1
0 1 =1
Doskonale widać tabelę zero-jedynkowa implikacji prostej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
~P=1 P=0
S=1, Ś=0
Chodzi o to windziarzu że dzisiejsi matematycy nie maja bladego pojęcia jak poprawnie wygenerować tabelę implikacji prostej jak wyżej.

Kto cie tu zmusza do ciągnięcia dziecka na siłę na spacer ?
Kpisz czy o drogę pytasz, po stronie ~p masz 100% wolnej woli !

Windziarzu, nie masz najmniejszych szans na obalenie NTI choćby jednym, jedynym przykładem z naturalnego języka mówionego !

Windziarz napisał:

Rafal3006 napisał:

Taaa … proste jak cep.
ale czemu robisz jakiś pośredni przeskok ?
Bo nie akceptujemy praw Kubusia, zgadza się ?
Poza tym korzystamy z tożsamości fałszywej w NTI:
p=>q = q~>p
co zostało udowodnione w NTI wieloma sposobami:
bramki logiczne, zbiory, konflikt punktów odniesienia itp.

Wszystkie te 3 dowody miały jakiś elementarny błąd albo były po prostu debilne. Zbiory były te same, bramkami rozwaliłeś równoważność (np. udowodniłeś, że p*q#p*q, bo to ta sama bramka), a punkty odniesienia to jedynie twój frymel i takiego czegoś nikt inny nie używa.
Natomiast wszystkie dowody, że ta tożsamość jest prawdziwa, były oparte na własnościach implikacji, czy to z NTI, czy to z KRZ.

Jaki masz problem ?
Obal którykolwiek z tych dowodów a ja kasuję wszystko co napisałem o NTI !

Na bazie powyższej fałszywej tożsamości, prawdziwej tylko dlatego że KRZ nie odróżnia logiki dodatniej od ujemnej (doskonale znanej 5-cio latkom) wyszło matematykom że operator implikacji odwrotnej jest zbędny.

Ośmieszyć KRZ jest tu bardzo łatwo !

Ostatni gwóźdź do trumny KRZ

Czyli dowód na przykładzie że nie da się zapisać implikacji odwrotnej bez operatora implikacji odwrotnej ~> !

Co jest bezdyskusyjnym dowodem fałszywości równania:
p=>q = q~>p
na mocy którego matematykom wyszło iż operator implikacji odwrotnej ~> jest w logice zbędny.

Przykład:
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to jest podzielna przez 2
P8=>P2 =1
p=P8, q=P2
Implikacja prawdziwa w KRZ i NTI, tu nie ma dyskusji.

Twój wzór:
p=>q = q~>p
Oczywiście jeśli lewa strona jest prawdziwa to prawa też musi być prawdziwa bo to jest tożsamość matematyczna !
Operator implikacji odwrotnej ~> jest w debilnym KRZ zbędny i nie wolno ci go używać !

Zamieniam zatem q i p w powyższym zdaniu i zapisuję:

Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to […] podzielna przez 8
P2 ??? P8 =1
q ??? p =1

Wstaw zatem jedynie słuszny operator => w taki sposób aby to miało ręce i nogi i aby to zdanie było prawdziwe !

Podpowiem że możliwości masz tu takie:
A: P2<=P8
B: P2=>P8
C: nie da się tego zapisać matematycznie w KRZ

Uzupełnij też […] odpowiednim spójnikiem, możliwości masz tu takie:
A: na pewno
B: może być
C; nie da się tego zapisać w KRZ

Rozwiązanie tego banału w NTI oczywiście wszyscy znają !

Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może być podzielna przez 8
P2~>P8 =1
P2 jest konieczne dla P8 co wymusza implikację odwrotna prawdziwą !

To jest najprostszy dowód że operator implikacji odwrotnej jest w logice niezbędny oraz że zachodzi:
p=>q # q~>p

Pytanie dodatkowe dla Windziarza na poziomie 5-cio latka (w trochę innym zdaniu oczywiście).
Dlaczego warunek konieczny wymusza wyżej implikacje odwrotną prawdziwą ?
Rafal3006 napisał:

Nie wiem, o jaki stopień zgodności z ludźmi ci chodzi, ale KRZ jest jej bliżej niż NTI.

Nie rozśmieszaj mnie, poszukaj sobie trochę w Internecie na ten temat, choćby tu:
[link widoczny dla zalogowanych]
Autor nie zostawia suchej nitki na KRZ

Albo tu:
[link widoczny dla zalogowanych]

Student do wykładowcy logiki:
Do czego mi się przyda to czego się nauczyłem ?
Szczera odpowiedź wykładowcy:
Absolutnie do niczego

Windziarz napisał:

Rafal3006 napisał:

Kolejny szach-mat dla Fizyka i Windziarza

Czyli dowód że nie da się matematycznie obsłużyć naturalnego języka mówionego bez akceptacji praw Kubusia.

Fizyk do synka (lat 3):
Jeśli jutro będzie padać to na pewno będzie pochmurno
P=>CH =1
Synek:
Tata a jak jutro nie będzie padać ?

Poproszę o odpowiedź na gruncie matematyki z KRZ.

Odpowiedź brzmi: nie wiadomo.
NTI, z tego co pamiętam odpowiada: może padać.


Pamiętasz dobrze ale opisz mi to równaniem algebry Boole’a.
Twoja odpowiedź „nie wiadomo” to żadna matematyka.
W poprzednim pytaniu które brzmiało tak:
Jeśli będzie pochmurno to może padać
CH~>P
Fizyk pokombinował wzorem jedynie słusznym i końcowy wzorek wyszedł mu dobry, a robił to tak:
CH~>P = P=>CH = ~CH=>~P
Odpowiedź fizyka była tu matematyczna i końcowa dobra, mimo że błędnie wyprowadzona.

Matematyka 5-cio latka jest tu na niebotycznie wyższym poziomie od głupiego KRZ.

Pięciolatek robi to tak:
Jeśli chmury są konieczne ~> dla deszczu to brak chmur wystarcza => aby nie padało
W sposób naturalny 5-cio latek doszedł tu do prawa Kubusia:
CH~>P = ~P=>~CH
Sprawdź sobie Windziarzu w swoich tabelach zero-jedynkowych że to jest prawo rodem z KRZ !

Łatwo wydedukować że drugie prawo Kubusia musi być takie:
P=>CH = ~P~>~CH
zatem matematyczna odpowiedź jest tylko i wyłącznie taka.
Synek:
Tata a jak jutro nie będzie padać ?
jeśli jutro nie będzie padało to może nie być pochmurno
~P~>~CH =1

Czy widzisz różnice między matematyką a twoim zgadywaniem „nie wiadomo” … po cholerę ci ta góralka, matematyka nie wystarczy ?

Windziarz napisał:

Inny detal:
Jeśli jakikolwiek człowiek (oprócz pewnego jednego którego nie wymienię) mówi zdanie "Jeśli..., to może...", wcale nie ma na myśli operatora ~>.
Weźmy zdanie:
"Jeśli człowiek jest kobietą, to może mieć na drugie imię Maria."
No bo może, jakby popytać to jakąś by się znalazło.
Każdy Polak spytany, czy powyższe zdanie jest prawdą, odpowie "tak". No bo kobieta może mieć na drugie imię Maria. Haczyka w tym zdaniu nie ma.

Co robi ten jeden niewymieniony człowiek?
Błędnie zapisze to zdanie jako:
K~>M
i zastosuje prawo Kubusia (akurat do którego nikt nic nie ma)
~K=>~M
czyli
"Jeśli człowiek nie jest kobietą, to nie ma na drugie imię Maria."

No i gdzie tu widzisz problem ?
Nie znasz równania:
nie kobieta = mężczyzna ?

"Jeśli człowiek jest kobietą, to może mieć na drugie imię Maria."
K~>M
Bycie kobietą jest warunkiem koniecznym aby mieć na imię Maria bo to żeńskie imię.

Oczywiście przy założeniu że pominiemy męskie imiona typu:
Jan Maria Rokita.

Obalasz logikę psem z trzema łapami !
Nie widzisz w tym IDIOTYZMU ?

Windziarz napisał:

Jednak klasa zdań złożonych, które można przedstawić przy pomocy KRZ jest o wiele szersza, niż klasa zdań, które można przedstawić za pomocą NTI. NTI wymięka przy zdaniu "Jeśli pies jest brązowy, to istnieje drzewo, którego kora ma dokładnie taki sam kolor", czy "Dla każdej liczby rzeczywistej dodatniej ε, istnieje liczba naturalna N, taka że dla każdych dwóch liczb naturalnych m>N n>N, wartość bezwzględna różnicy między n-tym a m-tym wyrazem ciągu jest mniejsza od ε" (warunek, który spełniają ciągi Cauchy'ego), czy "Wszyscy kłamią" itd. itp.

NTI to zabawka, nie teoria naukowa.

NTI to matematyka naturalnego języka mówionego !
… czyli olewamy zdania których w języka mówionym nikt nie wypowie jak te twoje wyżej.
Oczywiście pewne jest że NTI musi działać genialnie także w matematyce, ale Kubuś nie jest matematykiem i matematyczne kolosy na glinianych nogach kompletnie go nie interesują.

Jak można wygenerować z banalnego twierdzenia Pitagorasa takiego potwora ! … dzieło KRZ oczywiście:

Cytat z:
[link widoczny dla zalogowanych]

NoBody napisał:
precyzyjnie

dla każdego x,a,b,c jeżeli x jest trójkątem prostokątnym i a jest przyprostokątną x'a i b jest przyprostokątną x'a różną od a i c jest przeciwprostokątną x'a to suma kwadratów długości a i długości b jest równa kwadratowi długości c i dla każdego a,b,c jeżeli suma kwadratów długości a i długości b jest równa kwadratowi długości c to istnieje trójkąt x o bokach a,b,c i x jest trójkątem prostokątnym i a jest przyprostokątną x'a i b jest przyprostokątną x'a różną od a i c jest przeciwprostokątną x'a, wtedy i tylko wtedy gdy, dla każdego x,a,b,c , x jest trójkątem prostokątnym wtedy i tylko wtedy gdy a jest przyprostokątną x'a i b jest przyprostokątną x'a różną od a i c jest przeciwprostokątną x'a i suma kwadratów długości a i długości b jest równą kwadratowi długości c


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 20:33, 08 Sie 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:28, 09 Sie 2010    Temat postu:

Podsumowanie generalne fantastycznej dyskusji na ateiście.pl

Dzieki wszystkim za dyskusję,
Kubuś

Windziarz napisał:

Nie jest warunkiem koniecznym i wszyscy Polacy o tym wiedzą. To ty nie wiesz, że zdanie
"Jeśli człowiek jest kobietą, to może mieć na drugie imię Maria." nie mówi nic o mężczyznach. Polacy o tym wiedzą. Bronek i Rokita wyjątkami takimi znowu wielkimi nie są, wszyscy Polacy o co najmniej jednym z tych Marii wiedzą. A mimo to:
Każdy Polak powie, że zdanie "Jeśli człowiek jest kobietą, to może mieć na drugie imię Maria" jest prawdziwe, nawet jeśli zna Jana Marię Rokitę lub zna drugie imię prezydenta

Wszystkie dzieci wiedzą że sa na świecie psy z trzema łapami i co z tego ?
Wyjątkami to sobie możesz obalać KRZ na gruncie KRZ, nigdy NTI !
Windziarz napisał:

Masz zdanie:
"Jeśli liczba jest podzielna przez 8, to jest podzielna przez 2"
Weź teraz uzupełniaj:
"Liczba jest podzielna przez 2 wtedy i tylko wtedy gdy (...) jest podzielna przez 8"
Nie potrafisz! Dlatego niezbędny jest spójnik <~> "istnieje szansa, że"!

Twierdzenie Kubusia:
Równoważność to zawsze dwa rozłączne zbiory, zaś implikacja to zawsze trzy rozłączne zbiory.

Równoważność

Dowód na przykładzie:
Trójkąt jest równoboczny wtedy i tylko wtedy gdy ma kąty równe
TR<=>KR
Prawo algebry Boole’a:
p<=>q = ~p<=>~q
czyli:
TR<=>KR = ~TR<=>~KR
To jest tożsamość matematyczna. Jak widać równoważność to dwa rozłączne zbiory TR i ~TR w określonej dziedzinie, tu zbiór wszystkich trójkątów.

Zbiór trójkątów równobocznych # Zbiór trójkątów nierównobocznych
TR # ~TR
Dziedzina: Zbiór wszystkich możliwych trójkątów
Oraz:
Zbiór trójkątów równobocznych = zbiór trójkątów o równych kątach
TR=KR
Zbiór trójkątów nierównobocznych = zbiór trójkątów o różnych kątach
~TR=~KR

Zauważmy że zachodzą tu dwa najważniejsze prawa algebry Boole’a, jej fundament:
TR+~TR=1
Zbiór TR jest dopełnieniem zbioru ~TR.
oraz:
TR*~TR=0
Zbiory TR i ~TR są rozłączne - nie mają żadnych elementów wspólnych.

Nie ma tu trzeciego zbioru, dlatego to jest równoważność a nie implikacja !

CND

Implikacja

Implikacja prosta p=>q
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno jest podzielna przez 2
P8=>P2 =1 bo 8,16,24… Gwarancja matematyczna
1 1 =1
stąd:
B.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno nie jest podzielna przez 2
P8=>~P2 =0
1 0 =0
… a jeśli liczba nie jest podzielna przez 8 ?
Prawo Kubusia:
P8=>P2 = ~P8~>~P2
czyli:
C.
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 8 to może być niepodzielna przez 2
~P8~>~P2 =1 bo 3,5,7…
0 0 =1
LUB
D.
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 8 to może być podzielna przez 2
~P8~~>P2 =1 bo 2,4,6…
0 1 =1
Doskonale widać tabelę zero-jedynkową implikacji prostej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
P8=1, ~P8=0
P2=1, ~P2=0

Ta sama gwarancja w operatorach AND i OR:
P8=>P2 = ~(P8*~P2)
Nie może się zdarzyć, że liczba jest podzielna przez 8 i nie jest podzielna przez 2
Gwarantowany zbiór: 8,16,24 …


Implikacja odwrotna q~>p:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może być podzielna przez 8
P2~>P8 =1 bo 8,16,24…
1 1 =1
LUB
B.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może być niepodzielna przez 8
P2~~>~P8 =1 bo 2,4,6…
1 0 =1
… a jeśli liczba nie jest podzielna przez 2 ?
Prawo Kubusia:
P2~>P8 = ~P2=>~P8
stąd:
C.
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 2 to na pewno nie jest podzielna przez 8
~P2=>~P8=1 bo 3,,5,7.. - Gwarancja matematyczna
Stąd:
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 2 to na pewno jest podzielna przez 8
~P2=>P8 =0
0 1 =0
Doskonale widać tabelę zero-jedynkową implikacji odwrotnej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
P2=1, ~P2=0
P8=1, ~P8=1

Gwarantem w implikacji odwrotnej jest operator => wynikajacy z prawa Kubusia !
P2~>P8 = ~P2=>~P8
~P2=>~P8 = 1 bo 3,5,7 ... - gwarancja w implikacji odwrotnej

Ta sama gwarancja w operatorach AND i OR:
P2~>P8 = ~(~P2*P8 )
Nie może się zdarzyć, że liczba nie jest podzielna przez 2 i jest podzielna przez 8
Gwarantowany zbiór: 3,5,7 …

Wnioski;
Spójnik „może” ~> z warunkiem koniecznym jest niezbędny, bowiem istnieje w logice spójnik „może” ~~> bez spełnionego warunku koniecznego opisujący absolutnie kluczowy, trzeci zbiór w definicji implikacji.

P2~~>~P8 =1 bo 2,4,6
1 0 =1
będący poza obiema gwarancjami w implikacji !

Gwarancje w implikacji
P8=>P2
Gwarantowany zbiór: 8,16,24 …
P2~>P8 = ~P2=>~P8
Gwarantowany zbiór: 3,5,7…

To co wyżej to błyskawiczny dowód na zbiorach że zachodzi:
P8=>P2 # ~P2=>~P8
Znak tożsamości mógłbyś tu wstawić gdyby poza obiema gwarancjami nie było zbioru:
P2~~>~P8 = ~P8~~>P2 = 1 bo 2,4,6 …

CND

KRZ nie widzi w implikacji tego trzeciego zbioru czego dowód dał Idiota bredząc że równoważność to jeden zbiór, implikacja to dwa zbiory. Twierdzenie Idioty to absolutny Idiotyzm, to fałszywy fundament całej tej twojej teorii mnogości.

Poza tym mamy dwa fundamentalnie różne operatory na mocy definicji, temu nie zaprzeczysz:
p=>q = ~p+q
p~>q = p+~q

Obie te fundamentalnie inne funkcje logiczne realizuje ta sama bramka logiczna, OR z zanegowanym jednym wejściem.
Jak można z takiego faktu wyciągnąć wniosek że w takim razie jeden operator jest zbędny ?

Poza tym bezdyskusyjne prawa Kubusia, poprawne w KRZ !:
p=>q = ~p~>~q
p~>q = ~p=>~q
Jak można z tych równań wyciągnąć wniosek że jeden operator jest zbędny ?

Dlaczego nikt normalny nie doszedł do tej pory do wniosku iż ponieważ analogiczne prawa de’Morgana są takie:
p+q = ~(~p*~q)
p*q = ~(~p+~q)
wobec tego operator AND jest zbędny !

Idąc tym tropem łatwo zredukujemy całą logikę do jednego operatora NAND albo NOR, oczywiście teoretycznie tak można tylko co to będzie miało wspólnego z naturalnym językiem mówionym !

Windziarzu oba operatory => i ~> są w logice niezbędne do opisu naturalnego języka mówionego identycznie jak oba operatory AND i OR są w logice niezbędne do opisu naturalnego języka mówionego !

Ludzie używają spójników „musi” => i „może” ~> dokładnie w środku zdania, dokładnie tak jak to jest w NTI a jak napisał Volrath (wykładowca logiki) do tej pory nikt na to nie wpadł !

Można sobie dalej żyć w dzisiejszym wariatkowie. Skoro z błahego twierdzenia Pitagorasa Nobody wygenerował horror to gdzie tu normalność.

Powiem szczerze, gdyby logicy nie włazili z ta swoja logika formalną KRZ do podręczników I klasy LO, Kubuś nigdy by się nie dowiedział że taki gniot istnieje i świat byłby piękny. Chcą się matematycy katować logikami formalnymi z absolutnie zerowym związkiem z naturalną logika człowieka to niech to robią na studiach matematycznych, ale Kubuś stanowczo protestuje przeciw praniu mózgów naszych 15-to letnich dzieci.

Za czasów Kubusia można było skończyć szkołę średnią i studia techniczne nie słysząc o takich bzdurach jak „implikacja materialna”, kwantyfikatory i cała ta reszta badziewia.

Musiało dojść do jakiejś potwornej rewolucji w matematyce że nagle bez tego nie da się nauczyć matematyki w I klasie LO, co gorsze nie da się nauczyć dziecka banalnego twierdzenia Pitagorasa bo przecież jedyne poprawne w KRZ brzmi tak jak w moim poście wyżej (podał je Nobody).

Na koniec najważniejsze !

Definicja operatorowa AND to spójnik AND w logice dodatniej i spójnik OR w logice ujemnej, nie da się zatem opisać operatora AND bez obu tych spójników.

Analogiczne:
Definicja operatora implikacji prostej to spójnik „musi” => (warunek wystarczający) w logice dodatniej i spójnik „może” ~> (z warunkiem koniecznym) w logice ujemnej. Nie da się zatem opisać operatora implikacji prostej => bez udziału obu tych spójników „musi” => i „może” ~> !

Wniosek generalny:
Do opisu operatorów AND i OR oraz operatorów implikacji prostej => i odwrotnej ~> potrzebne są wszystkie cztery spójniki AND(*), OR(+), „musi”=> i „może” ~> (z warunkiem koniecznym).

CND

Pozdrawiam,

Kubuś


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 15:20, 09 Sie 2010, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:32, 09 Sie 2010    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Windziarzu, wróc jeszcze raz do tego postu i przeczytaj go ze zrozumieniem !
[link widoczny dla zalogowanych]

Istotą implikacji jest gwarancja matematyczna, wszystko inne jest TOTALNIE bez znaczenia, a te gwarancje są fundamentalnie inne w implikacji prostej i odwrotnej,

Implikacja prosta p=>q:
A.
P8=>P2 =1 bo 8,16,24 - gwarancja w implikacji prostej p=>q
Ta sama gwarancja w operatorach AND i OR:
P8=>P2 = ~(P8*~P2)
Nie może się zdarzyć, że liczba jest podzielna przez 8 i nie jest podzielna przez 2
Gwarantowany zbiór: 8,16,24 …

Implikacja odwrotna q~>p:
B.
Gwarantem w implikacji odwrotnej jest operator => wynikajacy z prawa Kubusia !
P2~>P8 = ~P2=>~P8
~P2=>~P8 = 1 bo 3,5,7 ... - gwarancja w implikacji odwrotnej q~>p
Ta sama gwarancja w operatorach AND i OR:
P2~>P8 = ~(~P2*P8 )
Nie może się zdarzyć, że liczba nie jest podzielna przez 2 i jest podzielna przez 8
Gwarantowany zbiór: 3,5,7 …

Odróżniasz te dwa rozłączne zbiory czy nie odróżniasz ? :)

Stąd mamy:
P8=>P2 # ~P2=>~P8
CND

Jako pomoc niech ci służy inny wzorek przy pomocy którego przed chwilą Ty i Fizyk udowadnialiście Kubusiowi o co chodzi w implikacji:
P8=>P2 = ~(P8*~P2)
Dopisałem ci wyżej te same gwarancje wyrażone w operatorach AND i OR

Paniał ? :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:34, 09 Sie 2010    Temat postu:

Fizyk napisał:
Jeśli ktoś jest kobietą, to może mieć na drugie imię Maria.
K ~> M
No to stosujemy prawo Kubusia:
~K => ~M
Jeśli ktoś nie jest kobietą, to nie ma na drugie imię Maria.
Nie ma mowy o gwarancji matematycznej, bo jest prezydent, jest Rokita i całkiem sporo innych osób zdaje się też.

Zatem kodowanie tego "może" implikacją odwrotną jest bez sensu.

Bzdura.
Bycie kobitą jest warunkiem koniecznym aby mieć na drugie imię Maria, bo Maria to typowe żeńskie imię - zatem to jest piękna implikacja odwrotna !

Choć oczywiście gdyby mój uczeń rozumował jak wy dostałby od Kubusia 3, natomiast gdyby jego rozumowanie było jak niżej to dostałby 6.

Fizyku, mamy tu historyczna chwilę obalenia na zbiorach świętości dzisiejszych matematyków:
p=>q = q~>p
… a ty mi głowę pierdołami zawracasz ?

… a jaki jest procent mężczyzn którzy na drugie imię mają Maria wśród ogólnej liczby mężczyzn ?
W ten sposób to wszystko rozwalisz:
Niejaki Irbisol udowadniał mi że nie jestem w stanie podać odległości od punktu A do punktu B bo jak napiszę 10,9987 cm to On to obali pisząc: 10,998700291cm itd. do nieskończoności

Fizyku i Windziarzu:
Nie wiem skąd u Was takie pomysły, nie spotkałem logika któryby obalał algebrę Boole’a psem z trzema łapami. Te wasze Marie wywalamy do kosza jako wyjątki od reguły.
Logika która opisuje rzeczywistość z dokładnością 100%+/-10% jest bardzo dobra a dokładność logiki z waszymi Mariami to będzie dokładność mniej więcej taka 100%+/- 0,001%
Więc o czym my tu mówimy !

Fizyku i Windziarzu, w matematyce to te wasze kontrprzykłady mają sens i są poprawne … ale w świecie rzeczywistym to absolutny IDIOTYZM, tu wystarczy dokładność logiki na poziomie 100%+/- 10%.

Windziarz napisał:
Cóż, sam to zrobiłeś. :P
A tak wogóle, to nie wiem, po co ci te zbiory.
Implikacja "dla każdego x P(x)=>Q(x)" mówi jedynie, że mogą istnieć co najwyżej 3 niepuste zbiory xów:
- taki, że P(x)*Q(x)
- taki, że ~P(x)*Q(x)
- taki, że ~P(x)*~Q(x)
Zgadnij, jakie trzy zbiory mogą istnieć na podstawie implikacji odwrotnej "dla każdego x Q(x)~>P(x)"
CND
Przegrałeś.
Kasuj posty albo twórz aksjomatykę liczb naturalnych.

To wytłuszczone to totalna i absolutna bzdura !

Twierdzenie Kubusia:
Implikacja to ZAWSZE dokładnie trzy rozłączne zbiory, równoważność to zawsze dwa rozłączne zbiory

Ja nie wiem co za „matematyk” to wymyślił !
Windziarz napisał:

Implikacja "dla każdego x P(x)=>Q(x)" mówi jedynie, że mogą istnieć co najwyżej 3 niepuste


O to wytłuszczone chodzi Windziarzu, to brednie do potęgi nieskończonej, sprzeczne z definicją zero-jedynkową implikacji.

Najpierw obal definicję implikacji a potem wypisuj te twoje wytłuszczone brednie.
OK. ?

P.S.
Pogłoski o klęsce Kubusia były przedwczesne :)

Natomiast pogrom całej współczesnej logiki w tym krótkim poście jest oczywisty:
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 15:44, 09 Sie 2010, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:14, 09 Sie 2010    Temat postu:

Machefi napisał:

No jasne Rokita był kobietą, Komorowski był kobietą Kopernik też :lol2:

Jeśli zwierzę jest psem to na pewno ma cztery łapy
P=>4L
Każdy doskonale wie że są psy z trzema łapami, i co z tego ?
Obaliłeś logikę ? :)

Fizyk napisał:

Rafal3006 napisał:

To wytłuszczone to totalna i absolutna bzdura !

Twierdzenie Kubusia:
Implikacja to ZAWSZE dokładnie trzy rozłączne zbiory, równoważność to zawsze dwa rozłączne zbiory

Ja nie wiem co za „matematyk” to wymyślił !

Zauważ, że Windziarz napisał "niepuste". Jasne, możesz zawsze mieć trzy zbiory, z tym że w pewnych przypadkach niektóre z nich będą puste.

Windziarz napisał:

Implikacja "dla każdego x P(x)=>Q(x)" mówi jedynie, że mogą istnieć co najwyżej 3 niepuste

Windziarz napisał totalna bzdurę !
O to „co najwyżej” chodzi.
Implikacja to zawsze DOKŁADNIE trzy rozłączne zbiory (stany) NIEPUSTE, ani jednego mniej ani jednego więcej, zawsze i wszędzie w każdym przypadku !

Definicja zero-jedynkowa implikacji się kłania :)

Fizyk napisał:

No i uciekasz od meritum.
Dla implikacji P(x)=>Q(x) masz takie 3 zbiory, jakie wypisał Windziarz, zgadzasz się?
A teraz wypisz zbiory dla implikacji odwrotnej Q(x)~>P(x).

Od meritum to uciekacie Wy :)

Co jest istotą implikacji Fizyku ? - TO JEST MERITUM !

Prawa Kubusia:
p=>q = ~p~>~q
p~>q = ~p=>~q

Masz wyżej dowód że implikacja to zawsze w jednej połówce 100% pewność =>, natomiast w drugiej „rzucanie monetą” ~>.

Istotą implikacji jest gwarancja matematyczna, czyli ten operator => !

Zgadzasz się z tym ?
TAK/NIE

Wszystko inne jest bez znaczenia co oznacza że po stronie ~p w implikacji prostej masz „rzucanie monetą” ~>.
Podobnie w implikacji odwrotnej po stronie p masz „rzucanie moneta” ~>.

Gwarancje w implikacji prostej i odwrotnej są fundamentalnie inne, co udowodniłem w tym poście:
[link widoczny dla zalogowanych]
Przeczytaj ten post ze zrozumieniem.

Zacytuj cokolwiek i obalaj, jaki masz problem ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:06, 09 Sie 2010    Temat postu:

Windziarz napisał:
Gwarancje w P=>Q i Q~>P są identyczne, gwarantowane jest, że nie nastąpi P*~Q.
Pozostałe 3 sytuacje mogą (a wg NTI muszą) wystąpić.
Nie ma więc żadnej różnicy między P=>Q a Q~>P.

No to sprawdźmy na przykładzie.

Implikacja prosta:
Jeśli zajdzie liczba jest podzielna przez 8 to na pewno jest podzielna przez 2
P8=>P2 = ~P8~>~P2 =1
Gwarantowany zbiór: 8,18,24 …
Ta sama gwarancja w operatorach OR i AND:
P8=>P2 = ~P8+P2 = ~(P8*~P2) - prawo de’Morgana
Nie może się zdarzyć, że liczba jest podzielna przez 8 i nie jest podzielna przez 2
~(P8*~P2)
Gwarantowany zbiór: 8,16,24 …

Implikacja odwrotna:
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może być podzielna przez 8
P2~>P8 =1
Gwarancja wynika z prawa Kubusia, to operator =>:
Prawo Kubusia:
P2~>P8 = ~P2=>~P8 =1
czyli:
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 2 to na pewno nie jest podzielna przez 8
~P2=>~P8 =1
Gwarantowany zbiór: 3,5,7 ….
To samo w operatorach AND i OR:
P2~>P8 = P2+~P8 = ~(~P2*P8 ) - prawo de’Morgana
czyli:
Nie może się zdarzyć, że liczba nie jest podzielna przez 2 i jest podzielna przez 8
~(~P2*P8 )
Gwarantowany zbiór: 3,5,7 …

Windziarzu, gdzie ty widzisz identyczne gwarancje w implikacji prostej i odwrotnej ?!

Wróć do tego postu i czytaj ze zrozumieniem:
[link widoczny dla zalogowanych]

Jak cos nie będziesz rozumiał to napisz, wytłumaczę.


Windziarz napisał:

Pozostałe 3 sytuacje mogą (a wg NTI muszą) wystąpić.


[link widoczny dla zalogowanych]
Windziarz napisał:

Rafal3006 napisał:

p=>q <=> ~(p*~q)
Niemożliwe, że zajdzie p i nie zajdzie q, poza tym wszystko może się zdarzyć.

Wyróżniłeś bardzo ważny fragment.
Kluczem jest słowo "może". Zauważ, że to słowo nie brzmi "musi".
Implikacja "zabrania" wystąpienia czegoś, nie "nakazuje" wystąpienia trzech cosiów.

Fizyk na bazie powyższego wzorku z zapałem tłumaczył Exodimowi że implikacja gwarantuje tylko i wyłącznie to co ten wzór mówi.

Oczywiście Fizyk ma rację !

Ten wzorek to istota implikacji - GWARANCJA MATEMATYCZNA !

Matematyczne rozwinięcie tego wzorku na tabelę zero-jedynkową jest jednoznaczne:
Kod:

p q p=>q
1 1 =1
1 0 =0
0 0 =1
0 1 =1

Twierdzenie Kubusia:
Każdy kto twierdzi że w implikacji może wyjść inna liczba zbiorów NIEPUSTYCH niż DOKŁADNIE 3 jest w fundamentalnym, matematycznym błędzie.
CND
Powyższe równanie algebry Boole’a wynikneło z tabeli zero-jedynkowej implikacji.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 20:18, 09 Sie 2010, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:29, 09 Sie 2010    Temat postu:

Fizyk napisał:

Rafal3006 napisał:

Każdy kto twierdzi że w implikacji może wyjść inna liczba zbiorów NIEPUSTYCH niż DOKŁADNIE 3 jest w fundamentalnym, matematycznym błędzie

Tylko w NTI, bo zupełnie inaczej interpretujesz jedynki w definicji implikacji. Ale to nieważne, po prostu kolejna rzecz, którą NTI różni się od KRZ.

Ja o tym doskonale wiem od co najmniej 3 lat. Doskonale rozumiem jak interpretują jedynki w algebrze Boole’a matematycy - również od około 3 lat. Właśnie dlatego nie możemy się dogadać że Wy nie dopuszczacie do siebie myśli że te jedynki w tabelach zero-jedynkowych można (i trzeba !) interpretować fundamentalnie inaczej.

Jak ?
Największa tajemnica implikacji
Człowiek (i cały nasz Wszechświat) podlega pod dwuelementową algebrę Boole’a a nie ja tworzy.

Człowiek nie wymyślił tabel zero-jedynkowych 16 operatorów logicznych !

Pełna lista dwuargumentowych operatorów logicznych.
Kod:

p q  OR NOR  AND NAND  <=> XOR  => N(=>) ~> N(~>)  FILL NOP  P NP  Q NQ
0 0  0   1    0   1     1   0   1    0   1    0     1    0   0 1   0 1
0 1  1   0    0   1     0   1   1    0   0    1     1    0   0 1   1 0
1 0  1   0    0   1     0   1   0    1   1    0     1    0   1 0   0 1
1 1  1   0    1   0     1   0   1    0   1    0     1    0   1 0   1 0

To dzieło Boga powstałe równo z Wielkim Wybuchem.

Dowód:
Jeśli jutro będzie padać to na pewno będzie pochmurno
P=>CH =1
Ta implikacja działa doskonale i w niezmienionej formie od chwili gdy na Ziemi pojawiła się woda i słońce … tak więc na dłuuuugo przed powstaniem jakichkolwiek istot żywych !

Czyli już wtedy działały fenomenalne prawa Kubusia:
P=>CH = ~P~>~CH
czyli:
Jeśli nie pada to może być pochmurno albo nie (rzucanie monetą)
~P~>~CH

To jest twardy dowód iż powyższa tabela i cała algebra Boole’a to dzieło Boga, nigdy człowieka. Człowiek tylko to odkrył, tak samo jak Kopernik tylko to odkrył …itd.

Dla każdego praktyka algebry Boole’a (ci od bramek logicznych) interpretacja matematyków to po prostu przynoszenie tabel zero-jedynkowych w teczce.

Fizyk napisał:

Bardziej interesuje mnie ta kwestia: wypisz te swoje 3 zbiory dla implikacji odwrotnej tak, jak Windziarz zrobił to dla implikacji "prostej".

Napisał Windziarz
- taki, że P(x)*Q(x)
- taki, że ~P(x)*Q(x)
- taki, że ~P(x)*~Q(x)


Fizyku, wezmę przykład spoza matematyki, bo na pewno łatwiej będzie zrozumieć tobie i widzom o co chodzi w implikacji.

Definicja implikacji prostej
p=>q
Jeśli zajdzie p to musi zajść q
p musi być wystarczające dla q
Dodatkowo musi być spełniona wyrocznia implikacji, prawo Kubusia:
p=>q = ~p~>~q
bowiem identyczny warunek wystarczający p=>q jest w równoważności, to jest nie do odróżnienia bez analizy zdania przez definicję zero-jedynkową jak wyżej. Oczywiście zakładamy że wypowiedziane zdanie jest implikacją prostą p=>q.

Przykład 1.2.1:
A.
Jeśli zwierzę jest psem to na pewno => ma cztery łapy
GWA
P=>4L =1 - bo pies. Gwarancja matematyczna
1 1 =1
Bycie psem jest warunkiem wystarczającym aby mieć cztery łapy.
Istotą implikacji jest gwarancja matematyczna jak wyżej, poza nią wszystko może się zdarzyć, czyli jeśli zwierzę nie jest psem to może nie mieć czterech łap, albo mieć cztery łapy (rzucanie monetą).
stąd:
B.
Jeśli zwierzę jest psem to nie ma czterech łapy
P=>~4L=0
1 0 =0
… a jeśli zwierzę nie jest psem ?
Prawo Kubusia:
P=>4L = ~P~>~4L
C.
jeśli zwierze nie jest psem to może ~> nie mieć czterech łap
~P~>~4L =1 bo kura
0 0 =1
LUB
D.
Jeśli zwierzę nie jest psem to może ~~> mieć cztery łapy
~P~~>4L =1 bo słoń
0 1 =1
Doskonale widać tabelę zero-jedynkową implikacji prostej => dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
P=1, ~P=0
4L=1, ~4L=0

Z praw Kubusia wynika że obojętnie które zdanie wypowiem A albo C to otrzymam identyczną analizę słowną wszystkich czterech zdań wyżej z dokładnością do każdej literki i każdego przecinka.

Dlatego prawa Kubusia to TOŻSAMOŚĆ matematyczna czyli zapisujemy:
p=>q = ~p~>~q

Mała dygresja:
Dlaczego fizyku uparłeś się i zapisujesz to tak ?
p=>q <= >~p~>~q
Dla każdego praktyka elektronika pojęcia „tożsamość matematyczna” czy „równoważność” znaczą dokładnie to samo, nam to rybka czy powiemy to czy tez to. Oznacza to po prostu że wyjścia układów logicznych mogę połączyć i nic nie wyleci w powietrze.

Z punktu widzenia techniki zapis matematyków to IDIOTYZM bo sugeruje że sygnały te muszę wpuścić na komparator, czy nie jestem pewny czy te sygnały są równoważne - a co to za matematyka która nie jest czegoś pewna ?
Właśnie dlatego tak ostro zaprotestowałem przeciwko Twojemu zapisowi.

Wracając do tematu:
Jeśli wypowiem zdanie A to mam 100% gwarancję:
P=>4L
Każdy pies musi mieć cztery łapy

Jeśli wypowiem tożsame matematycznie zdanie C:
~P~>~4L
To nic nie jestem pewien, zbiory C i D są w tym przypadku totalnie bezwartościowe
Jeśli wylosujemy „nie psa” to możemy sobie rzucać monetą czy zwierzak trafi do zbioru C czy też do D.
W NTI zdania C i D to bezwartościowe „miękkie jedynki” czyli „rzucanie monetą”

Istotą implikacji prostej jest w tym przypadku gwarancja A, wszystko inne jest bezwartościowe i bez znaczenia !


Definicja implikacji odwrotnej:
p~>q
Jeśli zajdzie p to może zajść q
p musi być warunkiem koniecznym dla q
W przypadku implikacji odwrotnej udowodnienie warunku koniecznego p~>q gwarantuje implikację odwrotna prawdziwą.
Dlaczego ?
Jeśli p jest konieczne dla q, to zajście ~p gwarantuje zajście ~q
W sposób naturalny odkryliśmy tu wyrocznię implikacji, prawo Kubusia:
p~>q = ~p=>~q
które jest tu obligatoryjnie spełnione.

Przykład 1.2.2
A.
Jeśli zwierzę ma cztery łapy to może ~> być psem
4L~>P =1 bo pies
1 1 =1
Cztery łapy są konieczne aby być psem, zatem implikacja odwrotna prawdziwa
LUB
B.
Jeśli zwierzę ma cztery łapy to może ~~> nie być psem
4L~~>~P =1 bo słoń
1 0 =1
… a jeśli zwierzę nie ma czterech łap ?
Prawo Kubusia:
4L~>P = ~4L=>~P
czyli:
C.
Jeśli zwierzę nie ma czterech łap to na pewno => nie jest psem
GWB
~4L=>~P =1 np. kura. Gwarancja matematyczna
Poza powyższą gwarancja wszystko może się zdarzyć, czyli jeśli zwierzę ma cztery łapy to może być psem albo nie być psem (rzucanie monetą).
W implikacji odwrotnej p~>q gwarancja matematyczna wynika z prawa Kubusia jak wyżej.
stąd:
D.
Jeśli zwierzę nie ma czterech łap to na pewno => jest psem
~4L=>P =0
0 1 =0
Doskonale widać tabelę zero-jedynkową implikacji odwrotnej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1=1 czyli:
4L=1, ~4L=0
P=1, ~P=0

Tu mamy analogicznie jak w implikacji prostej.
W tym przypadku zbiory A i B to „rzucanie monetą” czyli bezwartościowe „miękkie jedynki”.
Jeśli wylosujemy zwierzę które ma cztery łapy to nic nie wiemy, to może być pies albo nie pies.

Jedynym wartościowym zbiorem w implikacji jest zdanie C, gwarancja matematyczna czyli:
Jeśli wylosujemy zwierzę które nie ma czterech łap to mamy 100% pewność że to nie jest pies.

Oczywiście gwarancja w implikacji prostej P=>4L jest fundamentalnie inna niż gwarancja w implikacji odwrotnej 4L~>P, co widać jak na dłoni.

Z przykładów 1.2.1 i 1.2.2 wynika że implikacja to zawsze operacje na trzech rozłącznych zbiorach (stanach):

1.
Zbiór wszystkich psów
A.
Jeśli zwierzę jest psem to na pewno => ma cztery łapy
GWA
P=>4L =1 - bo pies. Gwarancja matematyczna
1 1 =1
Bycie psem jest warunkiem wystarczającym aby mieć cztery łapy.
Istotą implikacji jest gwarancja matematyczna jak wyżej, poza nią wszystko może się zdarzyć, czyli jeśli zwierzę nie jest psem to może nie mieć czterech łap, albo mieć cztery łapy (rzucanie monetą).

2.
Zbiór zwierząt nie mających czterech łap
Prawo Kubusia:
4L~>P = ~4L=>~P
czyli:
C.
Jeśli zwierzę nie ma czterech łap to na pewno => nie jest psem
GWB
~4L=>~P =1 np. kura. Gwarancja matematyczna
Poza powyższą gwarancja wszystko może się zdarzyć, czyli jeśli zwierzę ma cztery łapy to może być psem albo nie być psem (rzucanie monetą).

3.
Zbiór pozostałych zwierząt
D.
Jeśli zwierzę nie jest psem to może ~~> mieć cztery łapy
~P~~>4L =1 bo słoń, koń…
B.
Jeśli zwierzę ma cztery łapy to może ~~> nie być psem
4L~~>~P =1 bo słoń, koń …

Istotą implikacji jest gwarancja matematyczna, wszystko inne jest bez znaczenia.

Z powyższego wynika że:
P=>4L = ~P~>~4L # 4L~>P = ~4L=>~P
czyli:
GWA: P=>4L # GWB: ~4L=>~P
bowiem poza powyższymi gwarancjami jest trzeci zbiór (słoń, koń..).
Tożsamość zachodziłaby tu wtedy i tylko wtedy gdyby zbiór GWA był dopełnieniem zbioru GWB jak to ma miejsce w równoważności, co zobaczymy za chwilę.

Jeśli za sztywny punkt odniesienia przyjmiemy zdanie:
P=>4L
czyli:
p=P, q=4L
to otrzymamy:
p=>q = ~p~>~q # q~>p = ~q=>~p
czyli:
p=>q # ~q=>~p
To co wyżej to jest jedyne poprawne prawo kontrapozycji w logice, o czym będzie dalej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:26, 09 Sie 2010    Temat postu:

Fizyk napisał:

rafal3006 napisał:

Fizyku, wezmę przykład spoza matematyki, bo na pewno łatwiej będzie zrozumieć tobie i widzom o co chodzi w implikacji.

W tej chwili zwyczajnie unikasz odpowiedzi. Co więcej, jest oczywiste, czemu - bo doskonale wiesz, że musiałbyś wypisać dokładnie to samo, co dla implikacji "prostej", a to z kolei obaliłoby Twoje odwieczne twierdzenie, że p=>q to co innego, niż q~>p.

Fizyku, proszę najpierw przeczytaj ze zrozumieniem, pomyśl troche, a dopiero później odpisuj, bo wypisujesz bzdury.

Co z tego że w implikacji prostej i odwrotnej są trzy te same zbiory ?

Istota implikacji gwarancja matematyczna jest fundamentalnie inna w implikacji prostej => i odwrotnej ~>, przeczytaj lepiej powyższy post ze zrozumieniem, zacytuj z czym tam się nie zgadzasz, to wtedy możemy dyskutować.

Weźmy teraz krótko i inaczej:

Implikacja odwrotna:

Jaką wartość ma dla ciebie zdanie:
Jeśli jutro będzie pochmurno to może padać
CH~>P =1
Bezwartościowe, nie ma tu żadnej gwarancji !
Czyli wiem że nic nie wiem !
To jest bezwartościowa miękka prawda, czyli jak będą chmury to może padać albo nie.
… a teraz zastosujmy prawo Kubusia:
CH~>P = ~CH=>~P
czyli:
GA:
Jeśli jutro nie będzie pochmurno to na pewno nie będzie padać
~CH=>~P
To jest twarda prawda - wiemy na 100% że jak nie będzie chmur to nie ma prawa padać

Implikacja prosta

GB:
Jeśli jutro będzie padać to na pewno będą chmury
P=>CH =1
Gwarancja matematyczna, twarda jedynka.
… zastosujmy prawo Kubusia:
P=>CH = ~P~>~CH
czyli:
Jeśli jutro nie będzie padać to może nie być pochmurno
~P~>~CH =1
To jest bezwartościowa miękka jedynka, czyli jak nie będzie padac to może być pochmurno albo nie.
Wiem że nic nie wiem

Fizyku:
Czy dla Ciebie gwarancje matematyczne GA i GB są matematycznie tożsame ?

UWAGA !

n-ty dowód iż zachodzi:
p=>q #q~>p


Przypominam tożsamość operatorową w NTI !
Tożsamość matematyczna zdań to identyczność zdań z dokładnością do każdej literki i każdego przecinka !

Fizyku, sięgnij sobie do poprzedniego postu i zobacz że zdania wynikające z praw Kubusia:
P=>4L = ~P~>~4L
są identyczne z dokładnością do każdej literki i każdego przecinka, dlatego powyższa tożsamość zachodzi !

Podobnie sięgnij do poprzedniego postu i zobacz sobie że zdania wynikające z tych praw Kubusia:
4L~>P = ~4L=>~P
są identyczne z dokładnością do każdego przecinka i każdej literki, zatem powyższa tożsamość zachodzi.

… i teraz kluczowy moment

Sięgnij sobie do poprzedniego postu i zobacz że zachodzi:
P=>4L = ~P~>~4L # 4L~>P = ~4L=>~P

czyli seria czterech zdań po lewej stronie nie jest tożsama z serią zdań po prawej stronie !

To co wyżej to już n-ty dowód iż równanie matematyków:
p=>q = q~>p
nie zachodzi !

Chyba już dobiliśmy do n=5 ! :)

Wikipedia:
Paradygmat a rewolucja naukowa
W czasach nauki instytucjonalnej (określenie również wprowadzone przez Kuhna) podstawowym zadaniem naukowców jest doprowadzenie uznanej teorii i faktów do najściślejszej zgodności. W konsekwencji naukowcy mają tendencję do ignorowania odkryć badawczych, które mogą zagrażać istniejącemu paradygmatowi i spowodować rozwój nowego, konkurencyjnego paradygmatu.

Na przykład Ptolemeusz spopularyzował pogląd, że Słońce obiega Ziemię, i to przekonanie było bronione przez stulecia nawet w obliczu obalających go dowodów. Jak zaobserwował Kuhn, w trakcie rozwoju nauki "nowości wprowadzane są z trudem i z towarzyszącym mu, zgodnym z oczekiwaniami, jawnym oporem". I tylko młodzi uczeni, nie tak głęboko indoktrynowani przez uznane teorie - jak Newton, Lavoisier lub Einstein - mogą dokonać odrzucenia starego paradygmatu.

Takie rewolucje naukowe następują tylko po długich okresach nauki instytucjonalnej, tradycyjnie ograniczonej ramami, w których musiała się ona (nauka) znajdować i zajmować się badaniami, zanim mogła te ramy zniszczyć". Zresztą kryzys zawsze niejawnie tai się w badaniach, ponieważ każdy problem, który nauka instytucjonalna postrzega jako łamigłówkę, może być ujrzany z innej perspektywy, jako sprzeczność (wyłom), a zatem źródło kryzysu – jest to "istotne obciążenie" badań naukowych.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 22:53, 09 Sie 2010, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25038
Przeczytał: 16 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:49, 09 Sie 2010    Temat postu:

Rexerex napisał:
Mam kolejny dowód na to, że zachodzi implikacja "a=>a" :)
a=>b = ~a+b = ~a+a*b = ~a+~a*b+a*b = (~a+b)*(~a+a) = (a=>b)*(a=>a)
W skrócie: a=>b = a=>(a*b) = (a=>b)*(a=>a) :)

Ale po ci ten oczywisty dowód ?
Udowodnij prosze że zachodzi:
a<=>a = ~a<=>~a
Życzę powodzenia :)

Jak udowodnisz to obalisz głupotę Idiody jakoby równoważność to jeden zbiór !
To będzie coś pożytecznego :)
Przy okazji obalisz fundament "teorii mnogości" ... a to bedzie znacznie więcej niż coś, zgadza się ?

Wskazówka:
Spójrz na tożsamość operatorową niżej ... w równowazności będziesz miał tylko warunki wystarczające: a=>a i ~a=>~a
To można udowodnic na wieeele sposobów.


Windziarz napisał:
Rozważ 4 gwarancje:
GA:
Jeśli jutro nie będzie pochmurno to na pewno nie będzie padać
GB:
Jeśli jutro będzie padać to na pewno będą chmury
GC:
Niemożliwe, by jutro padało i jednocześnie nie było chmur.
GD:
Jutro będzie pochmurno lub nie będzie padać

Czy gwarantują coś innego? Nie. Gwarantują brak anomalii pogodowych w postaci ulewy z jasnego nieba. Tyle i aż tyle. I wszystkie to samo. Tym samym, te zdania są sobie równoważne, bo niosą dokładnie tę samą treść.

PS. Czym właściwie różni się "gwarancja" od tego samego zdania? Czy twierdzisz, że jeśli zdanie P jest prawdziwe, to gwarantuje ono, że "zdanie P jest prawdziwe" jest prawdziwe? Bo trochę zbędne się mi to wydaje...

NTI nie polega na tym że wypowiadasz sobie jakieś tam gwarancje z sufitu i porównujesz czy znaczą to samo.
W NTI analizujesz zero-jedynkowo implikację prostą => albo odwrotną ~> gdzie ci te gwarancje wyskakują. Wyskakuje ci też dlaczego gwarancja w implikacji prostej => jest fundamentalnie inna niż gwarancja w implikacji odwrotnej ~>. Dowód w poprzednim poście oparty był na tożsamości operatorowej.

Myślę że warto pokazać przykład na czym polega tożsamość operatorowa. W tym wątku było to już na zapisach ogólnych ale nie chce mi się szukać, poza tym przykład lepiej trafia.


Kubusiowa szkoła logiki

Temat:
Tożsamość operatorowa na przykładzie


Implikacja prosta p=>q

Zdanie wypowiedziane
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno jest podzielna przez 2
P8=>P2 =1 bo 8,16,24… Gwarancja matematyczna
1 1 =1
stąd:
B.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno nie jest podzielna przez 2
P8=>~P2 =0
1 0 =0
… a jeśli liczba nie jest podzielna przez 8 ?
Prawo Kubusia:
P8=>P2 = ~P8~>~P2
czyli:
C.
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 8 to może być niepodzielna przez 2
~P8~>~P2 =1 bo 3,5,7…
0 0 =1
LUB
D.
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 8 to może być podzielna przez 2
~P8~~>P2 =1 bo 2,4,6…
0 1 =1
Doskonale widać tabelę zero-jedynkową implikacji prostej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
P8=1, ~P8=0
P2=1, ~P2=0

Zdanie wypowiedziane
C.
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 8 to może być niepodzielna przez 2
~P8~>~P2 =1 bo 3,5,7…
1 1 =1
LUB
D.
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 8 to może być podzielna przez 2
~P8~~>P2 =1 bo 2,4,6…
1 0 =1
… a jeśli liczba jest podzielna przez 2 ?
Prawo Kubusia:
~P8~>~P2 = P8=>P2
stąd:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno jest podzielna przez 2
P8=>P2 =1 bo 8,16,24… Gwarancja matematyczna
0 0 =1
stąd:
B.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno nie jest podzielna przez 2
P8=>~P2 =0
0 1 =0
Doskonale widać tabelę zero-jedynkową implikacji odwrotnej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
~P8=1, P8=0
~P2=1, P2=0

Kapitalnie widać, że jest obojętne czy wypowiem zdanie A czy też C.
Seria 4 zdań wynikła z analizy przez odpowiedni operator jest IDENTYCZNA z dokładnością do każdej literki i każdego przecinka !

Dlatego zachodzi operatorowa tożsamość matematyczna:
P8=>P2 = ~P8~>~P2

Analogicznie można postąpić z implikacją odwrotną q~>p ale niech to będzie zadanie domowe dla forumowiczów.

Implikacja odwrotna q~>p:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może być podzielna przez 8
P2~>P8 =1 bo 8,16,24…
1 1 =1
LUB
B.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może być niepodzielna przez 8
P2~~>~P8 =1 bo 2,4,6…
1 0 =1
… a jeśli liczba nie jest podzielna przez 2 ?
Prawo Kubusia:
P2~>P8 = ~P2=>~P8
stąd:
C.
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 2 to na pewno nie jest podzielna przez 8
~P2=>~P8=1 bo 3,,5,7.. - Gwarancja matematyczna
Stąd:
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 2 to na pewno jest podzielna przez 8
~P2=>P8 =0
0 1 =0
Doskonale widać tabelę zero-jedynkową implikacji odwrotnej dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 =1 czyli:
P2=1, ~P2=0
P8=1, ~P8=1

Teraz Kluczowa odpowiedź dla Ciebie Windziarzu:

Dlaczego gwarancje:
P8=>P2 =1 bo: 8,16,24 …
i
~P2=>~P8=1 bo: 3,5,7 …

Nie są równoważne ?

… bo poza obiema gwarancjami jest trzeci zbiór nie objęty tymi gwarancjami !

Ten zbiór jest identyczny w implikacji prostej => i odwrotnej ~> opisany spójnikiem „może” ~~>, czyli bez zachodzącego warunku koniecznego.
~P8~~>P2 = P2~>~P8 = 1 bo: 2,4,6…

Gwarancje nie równoważne, zatem zachodzi:
P8=>P2 # ~P2=>~P8

W równoważności nie ma tego trzeciego zbioru dlatego w równoważności zachodzi:
p=>q = q=>p

Jeśłi trójkat jest równoboczny to ma kąty równe
TR=>KR = KR=>TR

Twierdzenie Kubusia do znudzenia:
Równoważność to zawsze dwa rozłączne zbiory (stany), implikacja to zawsze trzy rozłączne zbiory (stany). Oczywiście zbiory (stany) MUSZĄ być niepuste !

UWAGA:
Na tej podstawie możemy rozstrzygać czy cokolwiek jest implikacją czy też równoważnością.

Wszystko co wyżej jest szczegółowo opisane w kluczowym poście tego tematu:
[link widoczny dla zalogowanych]

Jak kto chce cokolwiek obalać to niech zacytuje i obala ...


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 0:17, 10 Sie 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 56, 57, 58  Następny
Strona 6 z 58

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin