Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

p=1 i q=1 ale p*q=0
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 37, 38, 39 ... 46, 47, 48  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6856
Przeczytał: 29 tematów


PostWysłany: Nie 12:09, 08 Kwi 2018    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Na razie mamy małego offtopa.
Jestem przeciwnikiem jakiegokolwiek porządkowania i wycinania.

Dlatego jest tu taki burdel.
Wytnij tego offtopa do osobnego tematu. Po co zaśmiecasz ten?
BTW. Odpowiedziałem ci w kwestii implikacji wiele dni temu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25043
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:45, 08 Kwi 2018    Temat postu:

Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
Na razie mamy małego offtopa.
Jestem przeciwnikiem jakiegokolwiek porządkowania i wycinania.

Dlatego jest tu taki burdel.
Wytnij tego offtopa do osobnego tematu. Po co zaśmiecasz ten?
BTW. Odpowiedziałem ci w kwestii implikacji wiele dni temu.

Irbisolu, burdel byłby tylko wtedy gdybyśmy rozmawiali o logice matematycznej ziemian.
Algebra Kubusia to coś totalnie sprzecznego z aktualną logiką ziemian w każdej definicji z wyjątkiem definicji podzbioru => i nadzbioru ~> na szczęście.
Algebra Kubusia jest odkrywana na żywo, zatem z punktu widzenia przyszłych wyznawców AK (a bezdyskusyjnie będa nimi wszyscy ziemscy matematycy) chronologia wydarzeń doprowadzających do odkrycia AK (nie stworzenia AK!) bedzie bardzo cenna, dokładnie z tego powodu nie zamierzam tu robić żadnych porządków - tak jak jest, jest genialnie i jest najlepiej.
cnd
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25043
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:31, 08 Kwi 2018    Temat postu:

Definicja logiki matematycznej!

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/p-1-i-q-1-ale-p-q-0,10575-900.html#373503
Irbisol napisał:

Nie śledziłem przez 2 dni.
Dał radę odpowiedzieć, co oznacza u niego operator '*' ?

Przede wszystkim:
Znaczek „*” nie jest operatorem lecz spójnikiem „i’(*) z naturalnej logiki matematycznej człowieka.

Operator AND(|*) tu układ równań logicznych Y i ~Y:
1.
Y = p*q
co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> p=1 i q=1
2.
~Y=~p+~q
co matematycznie oznacza:
~Y=1 <=> ~p=1 lub ~q=1

Definicja logiki matematycznej:
Logika matematyczna to badanie nieznanych relacji matematycznych między dowolnymi pojęciami z obszaru Uniwersum

Definicja:
Uniwersum to wszelkie pojęcia rozumiane przez człowieka.

O co chodzi w tych nieznanych relacjach między dowolnymi pojęciami?

Wyobraźmy sobie że jesteśmy detektywem poszukującym mordercy.
Założenia:
Morderstwa dokonano w Warszawie
Mamy dwóch podejrzanych: Kowalskiego i Malinowskiego
Prowadząc śledztwo staramy się ustalić który z podejrzanych jest mordercą, czyli dążymy do uzyskania tożsamości matematycznej (relacji matematycznej typu X=morderca)
Kowalski = morderca
albo
Malinowski = morderca
Dopóki tego nie wiemy śledztwo ma sens i może być prowadzone przy pomocy logiki matematycznej.

Przykład zdań prowadzących do wykrycia mordercy:
A.
Jeśli Kowalski był w dniu morderstwa w Warszawie to mógł ~> zamordować
W~>Z =1
Bycie Kowalskiego w Warszawie w dniu morderstwa jest warunkiem konicznym ~> aby był mordercą.

Prawo Kubusia wiążące warunek konieczny ~> z warunkiem wystarczającym =>:
p~>q = ~p=>~q
Nasz przykład:
W~>Z = ~W=>~Z
stąd mamy:
C.
Jeśli Kowalski nie był w Warszawie w dniu morderstwa to na 100% => nie jest mordercą
~W=>~Z =1 - na mocy prawa Kubusia.

Wniosek:
Sprawdzamy alibi Kowalskiego na okoliczność bycia w Warszawie w dniu morderstwa.

Zauważmy, że zdanie A nie rozstrzyga czy Kowalski jest mordercę czy nie jest, natomiast zdanie B daje nam gwarancję matematyczną => iż Kowalski na pewno nie jest mordercą.

Oba zdania mają sens wtedy i tylko wtedy gdy nie wiemy kto jest mordercą, kiedy śledztwo jest w toku.
Jeśli udowodnimy iż Kowalski jest mordercą, ten przyzna się i zostanie skazany, to wtedy wszelkie zdania mające doprowadzić do wykrycia znanego już sprawcy np. nasze zdania A i C tracą matematyczny sens, żadna logika matematyczna prowadząca do wykrycia złapanego już mordercy nie jest nikomu potrzebna, jest totalnie bezużyteczna.

Wracając do spójnika „i”(*):
W spójniku logicznym „i”(*) chodzi o relację istnienia (=1) bądź nie istnienia (=0) wspólnego elementu zbiorów p i q którą to relację ziemscy matematycy doskonale znają!

Dowód:
[link widoczny dla zalogowanych]
mathedu napisał:

Zbiory rozłączne
Zbiory, których iloczyn jest zbiorem pustym, nazywamy rozłącznymi.
p*q =[] =0

Dokładnie z tej definicji wynika definicja kwantyfikatora małego ~~> a tym samym definicja spójnika „i”(*) w algebrze Kubusia!

Definicja kwantyfikatora małego ~~> w zbiorach:
p~~>q = p*q =1 - gdy istnieje co najmniej jeden element wspólny zbiorów p i q
Inaczej:
p~~>q = p*q =[] =0

Czy ktoś ma choćby najmniejsze zastrzeżenia że tak nie jest?

Algebra Kubusia w definicjach napisał:

2.0 Teoria zbiorów w algebrze Kubusia

Definicja pojęcia:
Pojęcie to wyrażenie zrozumiałe dla człowieka
Przykłady:
Pies, miłość, krasnoludek, zbiór liczb naturalnych, zbiór wszystkich zwierząt ...

Definicja Uniwersum:
Uniwersum to zbiór wszelkich pojęć zrozumiałych dla człowieka

Rozróżniamy dwa rodzaje Uniwersum.

Uniwersum lokalne:
Uniwersum lokalne związane z konkretnym człowiekiem

Uniwersum ogólne:
Uniwersum ogólne to Uniwersum ludzkości

Każdy człowiek ma swoje indywidualne Uniwersum.
Fundament Uniwersum przeciętnego człowieka to zaledwie kilkanaście tysięcy pojęć plus gramatyka języka którym operuje. Uniwersum jest pojęciem dynamicznym, rozszerza się gdy się uczymy i zawęża gdy zapominamy. Z definicji żaden człowiek nie może wyjść poza swoje Uniwersum.
W obszarze Uniwersum lokalnego mieszczą się wszelkie marzenia indywidualne człowieka np. wyobrażam sobie że jestem Johnem Lennonem - dokładnie taki człowiek, chory psychicznie, zabił Lennona.

W Uniwersum ogólnym mieszczą się wszelkie pojęcia akceptowane przez wszystkich ludzi (np. pies, rower, krasnoludek, miłość …) jak również pojęcia znane wyłącznie specjalistom w określonej dziedzinie np. ramipryl - pojęcie z dziedziny medycyny, substancja aktywna leku na nadciśnienie.

Definicja Absolutu
Absolut to zbiór wszystkich pojęć dostępnych w naszym Wszechświecie.

Do absolutu zaliczamy nie tylko pojęcia z obszaru Uniwersum znane obecnie ludzkości, ale też wszelkie pojęcia które człowiek jest w stanie poznać (zdefiniować) w przyszłości.
Oczywistym jest, że nigdy nie poznamy absolutu w 100% choćby dlatego, że fantazja człowieka jest nieskończona (pojęcia abstrakcyjne). W swojej historii człowiek non-stop wyrywa nie znane mu pojęcia z obszaru Absolutu i dołącza je do swojego Uniwersum. Człowiek nie jest w stanie myśleć na poziomie absolutu, bo nie jest Bogiem.


Definicja logiki matematycznej:
Logika matematyczna to badanie nieznanych relacji matematycznych między dowolnymi pojęciami z obszaru Uniwersum

Rozróżniamy dwa rodzaje spójników „i”(*):
I.
Spójnik logiczny „i”(*) związany z definicją logiki matematycznej


W spójniku logicznym „i”(*) związanym z definicją logiki matematycznej chodzi o wspólny element zbiorów p i q lub o możliwość jednoczesnego zajścia dwóch zdarzeń p i q.

Definicja kwantyfikatora małego ~~> w zbiorach:
p~~>q = p*q =1 - gdy istnieje co najmniej jeden element wspólny zbiorów p i q
Inaczej:
p~~>q = p*q =0

Definicja kwantyfikatora małego ~~> w zdarzeniach:
p~~>q = p*q =1 - gdy możliwe jest jednoczesne zajście zdarzeń p i q
Inaczej:
p~~>q = p*q =0

Matematycznie kwantyfikator mały ~~> jest tożsamy z iloczynem logicznym dwóch zbiorów na poziomie jednego elementu tzn. procedurę wyznaczającą wspólną część zbiorów p i q przerywamy po znalezieniu pierwszego wspólnego elementu p i q z rozstrzygnięciem:
TAK - istnieje wspólny element zbiorów p i q

Doskonale widać, że w spójniku „i’(*) obowiązującym w logice matematycznej możemy dostać w wyniku prawdę (=1) albo fałsz (=0).

Przykład 1:
Rozważmy relację między zbiorami TP i SK w twierdzeniu Pitagorasa
Kod:

A: TP~~> SK= TP* SK =1 - zbiory TP i SK mają element wspólny [3,4,5]
B: TP~~>~SK= TP*~SK =0 - zbiory TP i ~SK są rozłączne
C:~TP~~>~SK=~TP*~SK =1 - zbiory ~TP i ~SK mają element wspólny [3,4,6]
D:~TP~~> SK=~TP* SK =0 - zbiory ~TP i SK są rozłączne


Przykład 2:
A.
Jeśli zwierzę jest psem lub kotem to na 100% ma cztery łapy
P+K=>4L
W tym zdaniu chodzi o relację między zbiorami P i K, czyli tu definicja spójnika „i”(*) i „lub”(+) jest zgodna z definicją logiki matematycznej.
Dowód:
Rozwijamy poprzednik:
Y = P+K
co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> P=1 lub K=1
Na mocy definicji spójnika „lub”(+) wystarczy że którykolwiek człon po prawej stronie zostanie ustawiony na 1 i już ustawi Y=1.
Stąd mamy zdanie tożsame:
Y = P*K + P*~K + ~P*K
Zbiory P i K są rozłączne stąd mamy:
P*K =0
Stąd mamy:
Y := P*~K + ~P*K
dla zbiorów rozłącznych prawdziwe są prawa teorii zbiorów:
P*~K :=P
~P*K :=K
Stąd:
Y := P*~K + ~P*K := P+K
gdzie:
:= - redukcja równania zbiorów na gruncie teorii zbiorów

Wniosek:
Poprzednik w naszym zdaniu jest zapisany w postaci minimalnej:
A.
Jeśli zwierzę jest psem lub kotem to na 100% ma cztery łapy
P+K =>4L
cnd

II.
Spójnik nielogiczny „i”(*) nie związany z definicją logiki matematycznej


Spójnik nielogiczny „i”(*) nie bada matematycznych relacji między p i q, zatem ma zerowy związek definicją logiki matematycznej co oznacza, że definicja tego spójnika leży poza obszarem zainteresowania logiki matematycznej.

Przykład 1:
Rozważmy zbiory TP i SK używane w twierdzeniu Pitagorasa:
Kod:

A: TP* SK =1 - znam definicję zbioru TP i znam definicję zbioru SK
B: TP*~SK =1 - znam definicję zboru TP i znam definicję zbioru ~SK
C:~TP*~SK =1 - znam definicję zbioru ~TP i znam definicję zbioru ~SK
D:~TP* SK =1 - znam definicję zbioru ~TP i znam definicję zbioru SK

Doskonale tu widać, dlaczego spójnik nielogiczny „i”(*) jest bezużyteczny z punktu widzenia definicji logiki matematycznej!
Po prostu:
Spójnik nielogiczny „i”(*) nie bada relacji matematycznych między dowolnymi dwoma pojęciami z obszaru Uniwersum, stwierdza jedynie prawdziwość wszystkich definicji z obszaru Uniwersum, co jest o tyle bez sensu, że z definicji musimy znać definicje wszelkich pojęć które używamy w języku potocznym i specjalistycznym (np. różne dziedziny techniki).

Przykład 2
A.
Na stole widzę klawiaturę i myszkę
K*M =1
B
Na stole widzę klawiaturę i nie widzę myszki
K*~M =1
C.
Na stole nie widzę klawiatury, ale widzę myszkę
~K*M =1
D.
Na stole nie widzę klawiatury i nie widzę myszki
~K*~M =1
Doskonale widać, że w powyższych zdaniach nie jest badana jakakolwiek relacja między klawiaturą a myszką, zatem użyty tu spójnik „i”(*) jest typu nielogicznego nie ma związku z definicją logiki matematycznej w sensie relacji między myszką i klawiaturą.

Ale uwaga!
Od strony logiki matematycznej możemy tu rozstrzygać sytuacje kiedy wypowiadający zdania ABCD mówi prawdę a kiedy kłamie - to jest matematyczny opis nieznanego.
Jeśli nadawca wypowiada zdania ABCD wyżej jedno po drugim i dotyczą one tego samego stołu i tego co na nim leży to oczywistym jest że tylko w jednym przypadku mówi prawdę, bowiem te zdarzenia są wzajemnie rozłączne i uzupełniają się do dziedziny.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 15:18, 08 Kwi 2018, w całości zmieniany 9 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:39, 08 Kwi 2018    Temat postu:

Dobra. czasem te twoje głupoty były nawet śmieszne. Ale to z tymi * to widać, że pieprzysz głupoty, żeby tylko podtrzymać dyskusję.
A ta definicja logiki to już nie jest opis nieznanego?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 15:16, 08 Kwi 2018    Temat postu:

Teraz już nie.
Zmienił się etap "dyskusji".
;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25043
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:25, 08 Kwi 2018    Temat postu:

Definicja matematycznego głąba!

Póki co z punktu odniesienia algebry Kubusia oczywiście.

Definicja matematycznego głąba:
Matematycznym głąbem jest każdy ziemski matematyk, który uzna iż twierdzenie proste Pitagorasa ze spełnionym warunkiem wystarczającym WW: TP=>SK i twierdzenie odwrotne Pitagorasa ze spełnionym warunkiem koniecznym między tymi samymi punktami WK: TP~>SK brzmiące w mowie potocznej identycznie z dokładnością do każdej literki i każdego przecinaka są matematycznie tożsame.

Twierdzenie proste Pitagorasa: WW - warunek wystarczający =>:
Jeśli trójkąt jest prostokątny to na 100% zachodzi w nim suma kwadratów
TP=>SK =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo każdy zbiór jest podzbiorem siebie samego
Oczywistość z powodu tożsamości zbiorów TP=SK

Twierdzenie odwrotne Pitagorasa: WK - warunek konieczny ~>:
Jeśli trójkąt jest prostokątny to na 100% zachodzi w nim suma kwadratów
TP~>SK =1
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona bo każdy zbiór jest nadzbiorem ~> siebie samego
Oczywistość z powodu tożsamości zbiorów TP=SK

Równanie matematycznego głąba:
WW: TP=>SK = WK: TP~>SK

Stąd mamy:
Definicja równoważności matematycznego głąba:
TP<=>SK = (TP=>SK)*(TP~>SK) = (TP=>SK) - sprzeczność czysto matematyczna!

Niezbędna teoria dla zrozumienia niniejszego postu:
Algebra Kubusia w definicjach napisał:

4.0 Podstawowe definicje w algebrze Kubusia

Podstawowe definicje w algebrze Kubusia to:
p=>q - definicja warunku wystarczającego
p~>q - definicja warunku koniecznego
p~~>q - definicja kwantyfikatora małego
p~~>~q=p*~q - definicja kontrprzykładu

4.1 Definicja warunku wystarczającego =>

Definicja warunku wystarczającego => w zbiorach:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p=>q =1
Definicja warunku wystarczającego => jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiór p jest podzbiorem => zbioru q
Inaczej: p=>q =0

4.2 Definicja warunku koniecznego ~>

Definicja warunku koniecznego ~> w zbiorach:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p~>q =1
Definicja warunku koniecznego ~> jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiór p jest nadzbiorem ~> zbioru q
Inaczej: p~>q =0

4.3 Definicja kwantyfikatora małego ~~>

Definicja kwantyfikatora małego ~~> w zbiorach:
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q =1
Definicja kwantyfikatora jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiory p i q mają co najmniej jeden element wspólny.
Inaczej: p~~>q = p*q =[] =0

4.3.1 Definicja kontrprzykładu

Definicja kontrprzykładu:
Kontrprzykładem dla warunku wystarczającego p=>q nazywamy to samo zdanie z zanegowanym następnikiem kodowane kwantyfikatorem małym p~~>~q=p*~q

Rozstrzygnięcia:
Fałszywość kontrprzykładu p~~>~q=p*~q =0 wymusza prawdziwość warunku wystarczającego p=>q =1 (i odwrotnie.)
Prawdziwość kontrprzykładu p~~>~q=p*~q =1 wymusza fałszywość warunku wystarczającego p=>q =0 (i odwrotnie)

Prawa Kubusia
Prawa Kubusia wiążą warunek wystarczający => z warunkiem koniecznym ~> bez zamiany p i q
I Prawo Kubusia
p=>q = ~p~>~q
II Prawo Kubusia
p~>q = ~p=>~q

Interpretacja dowolnego prawa logicznego
Prawdziwość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza prawdziwość drugiej strony
Fałszywość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza fałszywość drugiej strony

Prawa Tygryska:
Prawa tygryska wiążą warunek wystarczający => i konieczny ~> z zamianą p i q
I Prawo Tygryska
p=>q = q~>p
II Prawo Tygryska:
p~>q = q=>p


fiklit napisał:

Dobra. czasem te twoje głupoty były nawet śmieszne. Ale to z tymi * to widać, że pieprzysz głupoty, żeby tylko podtrzymać dyskusję.
A ta definicja logiki to już nie jest opis nieznanego?

Dzięki, właśnie uszczelniłem definicję logiki matematycznej.
Rafal3006 napisał:

Definicja logiki matematycznej:
Logika matematyczna to badanie nieznanych relacji matematycznych między dowolnymi pojęciami z obszaru Uniwersum

Definicja:
Uniwersum to wszelkie pojęcia rozumiane przez człowieka.

O co chodzi w tych nieznanych relacjach między dowolnymi pojęciami?

Wyobraźmy sobie że jesteśmy detektywem poszukującym mordercy.
Założenia:
Morderstwa dokonano w Warszawie
Mamy dwóch podejrzanych: Kowalskiego i Malinowskiego
Prowadząc śledztwo staramy się ustalić który z podejrzanych jest mordercą, czyli dążymy do uzyskania tożsamości matematycznej (relacji matematycznej typu X=morderca)
Kowalski = morderca
albo
Malinowski = morderca
Dopóki tego nie wiemy śledztwo ma sens i może być prowadzone przy pomocy logiki matematycznej.

Przykład zdań prowadzących do wykrycia mordercy:
A.
Jeśli Kowalski był w dniu morderstwa w Warszawie to mógł ~> zamordować
W~>Z =1
Bycie Kowalskiego w Warszawie w dniu morderstwa jest warunkiem konicznym ~> aby był mordercą.

Prawo Kubusia wiążące warunek konieczny ~> z warunkiem wystarczającym =>:
p~>q = ~p=>~q
Nasz przykład:
W~>Z = ~W=>~Z
stąd mamy:
C.
Jeśli Kowalski nie był w Warszawie w dniu morderstwa to na 100% => nie jest mordercą
~W=>~Z =1 - na mocy prawa Kubusia.

Wniosek:
Sprawdzamy alibi Kowalskiego na okoliczność bycia w Warszawie w dniu morderstwa.

Zauważmy, że zdanie A nie rozstrzyga czy Kowalski jest mordercę czy nie jest, natomiast zdanie B daje nam gwarancję matematyczną => iż Kowalski na pewno nie jest mordercą.

Oba zdania mają sens wtedy i tylko wtedy gdy nie wiemy kto jest mordercą, kiedy śledztwo jest w toku.
Jeśli udowodnimy iż Kowalski jest mordercą, ten przyzna się i zostanie skazany, to wtedy wszelkie zdania mające doprowadzić do wykrycia znanego już sprawcy np. nasze zdania A i C tracą matematyczny sens, żadna logika matematyczna prowadząca do wykrycia złapanego już mordercy nie jest nikomu potrzebna, jest totalnie bezużyteczna.


Prośba:
Czy możesz podać przykład zdania ze spójnikiem "i"(*) w języku potocznym w którym nie da się ustalić z jakim spójnikiem "i"(*) mamy do czynienia?
1.
Logicznym mówiącym o relacji matematycznej miedzy p i q
2.
Nielogicznym gdzie nie chodzi o relację matematyczną między p i q
?

Ja nie widzę sensu wprowadzania tu dwóch znaczków bowiem mózg człowieka działa zawsze na parametrach aktualnych - nigdy nie przechodząc do parametrów formalnych (ogólnych) jak to robi logika matematyczna ziemskich matematyków.

Weźmy ten przykład łapania mordercy:
Każdy detektyw korzysta tu podświadomie z prawa Kubusia:
W~>Z = ~W=>~Z
Znajdź mi detektywa który nie zna prawa Kubusia i musi go szukać w zapisach ogólnych - nie ma takiego!

Nie widzę też przeszkód, aby matematycy wprowadzili tu sobie dwa oddzielne znaczki, choć moim zdaniem będzie to ewidentne mnożenie bytów ponad potrzebę.

Pamiętasz to?

Twierdzenie proste Pitagorasa: WW - warunek wystarczający =>:
Jeśli trójkąt jest prostokątny to na 100% zachodzi w nim suma kwadratów
TP=>SK =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo każdy zbiór jest podzbiorem siebie samego
Oczywistość z powodu tożsamości zbiorów TP=SK

Twierdzenie odwrotne Pitagorasa: WK - warunek konieczny ~>:
Jeśli trójkąt jest prostokątny to na 100% zachodzi w nim suma kwadratów
TP~>SK =1
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona bo każdy zbiór jest nadzbiorem ~> siebie samego
Oczywistość z powodu tożsamości zbiorów TP=SK

Dowód iż twierdzenie odwrotne Pitagorasa jest dobrze sformułowane:
Prawo Tygryska:
p~>q = q=>p
stąd mamy:
TP~>SK = SK=>TP
Czyż w ziemskiej matematyce nie funkcjonuje świata krowa matematyków?
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)
Nasz przykład:
TP<=>SK = (TP=>SK)*(SK=>TP)
Prawo Tygryska:
SK=>TP = TP~>SK
stąd tożsama definicja równoważności:
TP<=>SK = (TP=>SK)*(SK=>TP) = (TP=>SK)*(TP~>SK)

Przykro to mówić Fiklicie, ale matematycy którzy nie zaakceptują faktu czysto matematycznego iż dwa zdania brzmiące absolutnie identycznie z dokładnością do każdej literki i każdego przecinka WW i WK są zdaniami różnymi na mocy definicji ##:
WW: TP=>SK ## WK: TP~>SK
będą na zawsze matematycznymi głąbami … i tego zdania nigdy nie zmienię!

Stąd mamy na gruncie algebry Kubusia, póki co:

Definicja matematycznego głąba:
Matematycznym głąbem jest każdy ziemski matematyk, który uzna iż twierdzenie proste Pitagorasa ze spełnionym warunkiem wystarczającym WW: TP=>SK i twierdzenie odwrotne Pitagorasa ze spełnionym warunkiem koniecznym między tymi samymi punktami WK: TP~>SK brzmiące w mowie potocznej identycznie z dokładnością do każdej literki i każdego przecinaka są matematycznie tożsame.

Twierdzenie proste Pitagorasa: WW - warunek wystarczający =>:
Jeśli trójkąt jest prostokątny to na 100% zachodzi w nim suma kwadratów
TP=>SK =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo każdy zbiór jest podzbiorem siebie samego
Oczywistość z powodu tożsamości zbiorów TP=SK

Twierdzenie odwrotne Pitagorasa: WK - warunek konieczny ~>:
Jeśli trójkąt jest prostokątny to na 100% zachodzi w nim suma kwadratów
TP~>SK =1
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona bo każdy zbiór jest nadzbiorem ~> siebie samego
Oczywistość z powodu tożsamości zbiorów TP=SK

Równanie matematycznego głąba:
WW: TP=>SK = WK: TP~>SK

Stąd mamy:
Definicja równoważności matematycznego głąba:
TP<=>SK = (TP=>SK)*(TP~>SK) = (TP=>SK) - sprzeczność czysto matematyczna!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 16:24, 08 Kwi 2018, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25043
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:28, 08 Kwi 2018    Temat postu:

Podstawowa definicja równoważności w języku potocznym!

Podstawowa definicja równoważności w języku potocznym:
p<=>q = (p~>q)*(p=>q)
Do tego by zaszło q potrzeba ~> i wystarcza => aby zaszło p

W języku potocznym absolutnie nikt nie wymawia świętej krowy matematyków:
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)

Irbisol napisał:
Spamerze własnego forum, podasz w końcu definicję operatora '*' w swojej logice?
Tyle pierdolisz nie na temat, a na proste pytanie nie starcza ci czasu?
Czy może po prostu nie masz pojęcia, co ten operator u ciebie znaczy?

Irbisolu, znaczek "*" występuje w logice matematycznej ewidentnie w dwóch znaczeniach o czym masz w poście wyżej:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/p-1-i-q-1-ale-p-q-0,10575-925.html#373553

Problem znaczka "*" to pikuś w porównaniu z definicją matematycznego głąba podaną w poście wyżej.
Ciekawe co myślisz o definicji matematycznego głąba tzn.
Czy ziemscy matematycy kiedykolwiek zrozumieją definicję matematycznego głąba?

Pewne jest jedno:
Zrozumienie definicji matematycznego głąba to Armagedon logiki matematycznej ziemian.

Klikamy na goglach:
"jest warunkiem koniecznym i wystarczającym""
Wyników: 1270
Wynika z tego że ta definicja równoważności:
p<=>q = (p~>q)*(p=>q)
jest powszechnie znana z wyjątkiem matematyków którzy nie znają znaczka warunku koniecznego ~>
Czytamy:
Do tego aby zaszło q jest konieczne ~> i wystarczające => aby zaszło p


Klikamy na goglach:
"jest konieczne i wystarczające"
Wyników: 1070
Wynika z tego że ta definicja równoważności:
p<=>q = (p~>q)*(p=>q)
jest powszechnie znana z wyjątkiem matematyków którzy nie znają znaczka warunku koniecznego ~>
Czytamy:
Do tego aby zaszło q jest konieczne ~> i wystarczające => aby zaszło p

Klikamy na goglach:
"jest potrzebne i wystarczające"
Wyników: 356
Wynika z tego że ta definicja równoważności:
p<=>q = (p~>q)*(p=>q)
jest powszechnie znana z wyjątkiem matematyków którzy nie znają znaczka warunku koniecznego ~>.
Czytamy:
Do tego aby zaszło q jest potrzebne ~> i wystarczające => aby zaszło p


Przykłady z Internetu:

1.
„Żeby zbudować lub otworzyć szkołę, internat lub inny budynek o podobnym charakterze, oddzielonym od danego domu, także niezależnego, jest konieczne i wystarczające pozwolenie na piśmie od Biskupa ordynariusza (Kan. 497-§ 3).


Zwrot "jest konieczne ~> i wystarczające =>" to oczywista definicja równoważności:
p<=>q = (p~>q)*(p=>q)

2.
"Reasumując nasze wyniki sugerują, że izoformy Fwe [różne formy tego samego białka] wytwarzają rusztowanie, które jest potrzebne i wystarczające do oznakowania komórek jako zwycięzców lub przegranych w czasie interakcji konkurencyjnych między komórkami" - podsumowuje dr Moreno.


Zwrot: "jest potrzebne ~> i wystarczające =>" również definiuje relację równoważności:
p<=>q = (p~>q)*(p=>q)

Ciekawe jak długo jeszcze ziemscy matematycy bedą walczyć z banałami na poziomie twierdzenia Pitagorasa?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 19:56, 08 Kwi 2018, w całości zmieniany 14 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25043
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:13, 08 Kwi 2018    Temat postu:

Znalazłem ciekawe zadanko w Internecie:
[link widoczny dla zalogowanych]

Zadanie 11.
Jeżeli p ⇐⇒ q to spośród zdań:
a) q jest warunkiem koniecznym dla p
b) q jest warunkiem wystarczającym dla p
c) p jest warunkiem wystarczającym dla q
d) p jest warunkiem koniecznym i wystarczającym dla q

prawdziwe są: A) a, b, c i d B) a, c i d C) b, c i d D) b, c E) Wymienione odpowiedzi są błędne

Jestem pewien że Fizyk i Idiota polegnie na tym zadanku.
Czy mam rację Fizyku?
Jeśli nie mam racji to poproszę o odpowiedź!
Wystarczy napisać jedną literkę: :fight:
A albo B albo C albo D albo E

P.S.
To zadanie sformułował jakiś matematyczny jełop, bo brakuje tu dwóch opcji:
e) p jest warunkiem koniecznym dla q
f) q jest warunkiem koniecznym i wystarczającym dla p
Oczywistym jest że zdania e) i f) są prawdziwe o czym ziemski jełop nie wie.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 18:24, 08 Kwi 2018, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6856
Przeczytał: 29 tematów


PostWysłany: Nie 18:22, 08 Kwi 2018    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Operator AND(|*) tu układ równań logicznych Y i ~Y:
1.
Y = p*q
co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> p=1 i q=1

No i dupa.
W takim razie zdanie "Mickiewicz jest Polakiem i pies ma cztery łapy" jest prawdziwe, mimo że od czasu do czasu utrzymujesz, że jest fałszywe, bo dwa zdania składowe nie mają wspólnego elementu.

I masz tu burdel - bo w jednym temacie mieszasz wiele wątków.

Przypominam, że odpowiedziałem na twoje biadolenie o implikacji. Pewnie nawet nie wiesz, o co chodzi. To właśnie dlatego, że masz tu burdel.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25043
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:40, 08 Kwi 2018    Temat postu:

Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
Operator AND(|*) tu układ równań logicznych Y i ~Y:
1.
Y = p*q
co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> p=1 i q=1

No i dupa.
W takim razie zdanie "Mickiewicz jest Polakiem i pies ma cztery łapy" jest prawdziwe, mimo że od czasu do czasu utrzymujesz, że jest fałszywe, bo dwa zdania składowe nie mają wspólnego elementu.

I masz tu burdel - bo w jednym temacie mieszasz wiele wątków.

Przypominam, że odpowiedziałem na twoje biadolenie o implikacji. Pewnie nawet nie wiesz, o co chodzi. To właśnie dlatego, że masz tu burdel.

Irbisolu:
Nie czas żałować róż gdy płona lasy.
Patrz definicja matematycznego głąba w tym poście:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/p-1-i-q-1-ale-p-q-0,10575-925.html#373573
Logika ziemian w 100% idzie sobie do piachu, dzięki definicji matematycznego głąba.
Czy masz choć cień wątpliwości?

P.S.
Podaj link gdzie coś tam napisałeś w temacie implikacji.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 18:41, 08 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:00, 08 Kwi 2018    Temat postu:

"Matematycznym głąbem jest każdy ziemski matematyk, który uzna iż twierdzenie proste Pitagorasa ze spełnionym warunkiem wystarczającym WW: TP=>SK i twierdzenie odwrotne Pitagorasa ze spełnionym warunkiem koniecznym między tymi samymi punktami WK: TP~>SK brzmiące w mowie potocznej identycznie z dokładnością do każdej literki i każdego przecinaka są matematycznie tożsame. "
No i znowu kłamstwo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25043
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:06, 08 Kwi 2018    Temat postu:

fiklit napisał:
"Matematycznym głąbem jest każdy ziemski matematyk, który uzna iż twierdzenie proste Pitagorasa ze spełnionym warunkiem wystarczającym WW: TP=>SK i twierdzenie odwrotne Pitagorasa ze spełnionym warunkiem koniecznym między tymi samymi punktami WK: TP~>SK brzmiące w mowie potocznej identycznie z dokładnością do każdej literki i każdego przecinaka są matematycznie tożsame. "
No i znowu kłamstwo.

To mam pytanie zasadnicze.
Czy logika ziemian dopuszcza przypadek gdzie dwa zdania prawdziwe identyczne z dokładnością do każdej literki i każdego przecinka mogą nie być matematycznie tożsame?

Mamy dwa zdania identyczne A i B.
A.
Jeśli trójkąt jest prostokąty to na 100% zachodzi w nim suma kwadratów
B.
Jeśli trójkąt jest prostokąty to na 100% zachodzi w nim suma kwadratów

Czy sama identyczność zdań A i B z dokładnościę do każdej literki i każdego przecinka upoważnia ziemskiego matematyka do zapisania tożsamości:
A=B
?
Poproszę o odpowiedź.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25043
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:29, 08 Kwi 2018    Temat postu:

Wycofanie się Rafała3006 na z góry zaplanowane pozycje!

Irbisol napisał:

rafal3006 napisał:
Operator AND(|*) tu układ równań logicznych Y i ~Y:
1.
Y = p*q
co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> p=1 i q=1

No i dupa.
W takim razie zdanie "Mickiewicz jest Polakiem i pies ma cztery łapy" jest prawdziwe, mimo że od czasu do czasu utrzymujesz, że jest fałszywe, bo dwa zdania składowe nie mają wspólnego elementu.

I masz tu burdel - bo w jednym temacie mieszasz wiele wątków.

Przypominam, że odpowiedziałem na twoje biadolenie o implikacji. Pewnie nawet nie wiesz, o co chodzi. To właśnie dlatego, że masz tu burdel.

Definicja logiki matematycznej:
Logika matematyczna to badanie nieznanych relacji matematycznych między dowolnymi pojęciami z obszaru Uniwersum

Wszelkie pojęcia rozłączne z obszaru Uniwersum traktujemy logicznym spójnikiem „i”(*) na mocy definicji logiki matematycznej gdzie chodzi o wyznaczenie relacji matematycznej między pojęciami.

Stąd mamy:
Mickiewicz jest Polakiem i pies ma cztery łapy
MP*P4L =0
Bo pojęcia MP i P4L są rozłączne.

To jest domyślna działanie spójnika ‘i”(*) w obsłudze relacji między dowolnymi pojęciami z obszaru Uniwersum.
Wynik ZERO mówi nam że między pojęciami MP i P4L zachodzi relacja różne na mocy definicji ##, czyli brak związków matematycznych poza właśnie relacją „różne na mocy definicji ##”

Jeśli chodzi ci o coś innego to musisz to jasno powiedzieć np.
Zdanie:
Wiem że Mickiewicz był Polakiem i wiem że pies ma cztery łapy
MP*P4L =1
jest już prawdziwe, bo tu wyraźnie zmieniłeś sens spójnika logicznego „i”(*) z domyślnego (logicznego) na sens nielogiczny, gdzie chodzi ci o oddzielne określenie prawdziwości/fałszywości MP i P4L.

Przykładowa mutacja tego zdania:
Wiem że MP i wiem że pies nie ma czterech łap
MP*~P4L =0
Będzie już fałszem niezależnie od interpretacji spójnika „i”(*).

STOP!

Wszystko zrobiło się bez sensu!

Bo wychodzi na to że w spójniku nielogicznym inaczej traktujemy zdanie przy:
MP*P4L
a inaczej przy:
MP*~P4L

Tak samo jak totalnie bez sensu jest to przerażające gówno z tego postu:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/p-1-i-q-1-ale-p-q-0,10575-925.html#373553
Rafal3006 napisał:

II.
Spójnik nielogiczny „i”(*) nie związany z definicją logiki matematycznej


Spójnik nielogiczny „i”(*) nie bada matematycznych relacji między p i q, zatem ma zerowy związek definicją logiki matematycznej co oznacza, że definicja tego spójnika leży poza obszarem zainteresowania logiki matematycznej.

Przykład 1:
Rozważmy zbiory TP i SK używane w twierdzeniu Pitagorasa:
Kod:

A: TP* SK =1 - znam definicję zbioru TP i znam definicję zbioru SK
B: TP*~SK =1 - znam definicję zboru TP i znam definicję zbioru ~SK
C:~TP*~SK =1 - znam definicję zbioru ~TP i znam definicję zbioru ~SK
D:~TP* SK =1 - znam definicję zbioru ~TP i znam definicję zbioru SK

Doskonale tu widać, dlaczego spójnik nielogiczny „i”(*) jest bezużyteczny z punktu widzenia definicji logiki matematycznej!
Po prostu:
Spójnik nielogiczny „i”(*) nie bada relacji matematycznych między dowolnymi dwoma pojęciami z obszaru Uniwersum, stwierdza jedynie prawdziwość wszystkich definicji z obszaru Uniwersum, co jest o tyle bez sensu, że z definicji musimy znać definicje wszelkich pojęć które używamy w języku potocznym i specjalistycznym (np. różne dziedziny techniki).


Oficjalnie wycofuje się z głupot w stylu:
a) spójnik logiczny „i”(*)
b) spójnik nielogiczny „i”(*)

To wycofanie się na z góry zaplanowane pozycje jest dowodem iż od 12 lat wyłącznie rozpracowujemy algebrę Kubusia autorstwa Kubusia - stwórcy naszego Wszechświata.

Oczywistym jest, że nie pierwszy raz mi się to zdarza, dlatego odwrót mam zawsze zaplanowany.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 19:31, 08 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:40, 08 Kwi 2018    Temat postu:

Cytat:
A.
Jeśli trójkąt jest prostokąty to na 100% zachodzi w nim suma kwadratów
B.
Jeśli trójkąt jest prostokąty to na 100% zachodzi w nim suma kwadratów

I co będziesz próbował kłamać że jedno to
TP=>SK a drugie TP~>SK?
Czyli de facto będziesz próbował wmówić, że matematyk może jedno zdanie potraktować
TP->SK a drugie TP<-SK.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25043
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:52, 08 Kwi 2018    Temat postu:

fiklit napisał:
Cytat:
A.
Jeśli trójkąt jest prostokąty to na 100% zachodzi w nim suma kwadratów
B.
Jeśli trójkąt jest prostokąty to na 100% zachodzi w nim suma kwadratów

I co będziesz próbował kłamać że jedno to
TP=>SK a drugie TP~>SK?
Czyli de facto będziesz próbował wmówić, że matematyk może jedno zdanie potraktować
TP->SK a drugie TP<-SK.

W języku potocznym absolutnie nikt nie wymawia świętej krowy matematyków:
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)

Absolutnie podstawowa definicja równoważności w języku potocznym jest taka:
p<=>q = (p=>q)*(p~>q)
Dowód w tym linku:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/p-1-i-q-1-ale-p-q-0,10575-925.html#373577

Bardzo proszę o wypowiedzenie twierdzenia Pitagorasa ze spełnionym warunkiem wystarczającym =>:
Jeśli trójkąt jest prostokątny to ...............
TP=>SK =1
oraz ze spełnionym warunkiem koniecznym ~> w tym samym kierunku:
Jesli trójkat jest prostokątny to ...............
TP~>SK =1
w taki sposób aby te zdania były słownie różne.

Twierdzę, że to jest niewykonalne.
Masz tu jakieś Salomonowe rozwiązanie, bo ja nie mam.

Proszę o uzupełnienie wykrokowanych części zdań.

P.S.
Widzę takie rozwiązanie:
W matematyce korzystajmy ze świętej krowy i po bólu:
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)

Matematyk nie może jednak chować głowy w piasek, ani też udawać że tożsamej definicji równoważności:
p<=>q = (p~>q)*(p=>q)
powszechnie używanej w języku potocznym w postaci zwrotu "jest konieczne ~> i wystarczające =>" nie ma - bo to jest fałsz czysto matematyczny.
Każdy matematyk powinien po prostu wiedzieć że nie da się prawej strony definicji równoważności z języka potocznego wymówić słownie jednoznacznie w postaci zdań warunkowych TP=>SK i TP~>SK.
Powinien wiedzieć że dokładnie z tego powodu w matematyce obowiązuje powszechnie święta krowa:
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)
.. ale bezwarunkowo powinien wiedzieć że tożsamych definicji równoważności jest dokładnie 16.
Ja doskonale rozumiem dlazcego ten banał nie jest nauczany we współczesnej matematyce - wszystkiemu winno gówno zwane implikacją materialną. Myślę, że nadszedł czas by skończyć z tą matematyczną ciemnotą, znaczy z implikacją materialną - pod gilotynę to gówno!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 21:04, 08 Kwi 2018, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:43, 08 Kwi 2018    Temat postu:

"oraz ze spełnionym warunkiem koniecznym ~> w tym samym kierunku:
Jesli trójkat jest prostokątny to ...............
TP~>SK =1 "
Pytasz jak przeczytać TP<-SK?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25043
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 5:17, 09 Kwi 2018    Temat postu:

Matematycy nie rozumieją wektorów kierunkowych p=>q i p~>q!

fiklit napisał:

"oraz ze spełnionym warunkiem koniecznym ~> w tym samym kierunku:
Jesli trójkat jest prostokątny to ...............
TP~>SK =1 "
Pytasz jak przeczytać TP<-SK?

Nie, pytam jak przeczytać:
TP~>SK
Wektory => i ~> są wektorami kierunkowymi i zdanie czytamy zawsze w kierunku od podstawy wektora do strzałki wektora.

... ale chyba jesteśmy w domu!

To znaczy mam nadzieję że matematycy wreszcie zrozumieją rachunek zero-jedynkowy ... którego nie rozumieją, jeśli chodzi o wektory kierunkowe p=>q i p~>q.

Na 100% żaden matematyk nie zaprzeczy że definicje zero-jedynkowe znaczków => i ~> są takie:

Algebra Kubusia w definicjach napisał:

3.3 Definicja warunku wystarczającego =>

Kod:

Definicja warunku wystarczającego => w spójnikach „i”(*) i „lub”(+)
dla potrzeb rachunku zero-jedynkowego
   p  q Y=(p=>q)=~p+q
A: 1  1  =1
B: 1  0  =0
C: 0  1  =1
D: 0  0  =1
   1  2   3
Definicja słowna:
Y=~p+q
co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> ~p=1 lub q=1
Wystarczy, że zajdzie którekolwiek zdarzenie po prawej stronie i już ustawi Y=1
Inaczej:
Y=0


3.4 Definicja warunku koniecznego ~>

Kod:

Definicja warunku koniecznego ~> w spójnikach „i”(*) i „lub”(+)
dla potrzeb rachunku zero-jedynkowego
   p  q Y=(p~>q)=p+~q
A: 1  1  =1
B: 1  0  =1
C: 0  1  =0
D: 0  0  =1
   1  2   3
Definicja słowna:
Y=p+~q
co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> p=1 lub ~q=1
Wystarczy, że zajdzie którekolwiek zdarzenie po prawej stronie i już ustawi Y=1
Inaczej:
Y=0


Na 100% żaden matematyk NIGDY nie udowodni, że znaczki => i ~> są matematycznie tożsame.
Te znaczki byłyby tożsame wtedy i tylko wtedy gdyby zachodziła tożsamość:
p=>q = p~>q
a tak ewidentnie nie jest!

Matematycznie zachodzi:
p=>q = ~p+q ## p~>q = p+~q
gdzie:
## - różne na mocy definicji

Co oznacza znaczek różne na mocy definicji ##?
W rachunku zero-jedynkowym znaczek różne na mocy definicji ## oznacza iż kolumny wynikowe nie są tożsame i żadna z kolumn nie jest zaprzeczeniem drugiej.
Ewidentnie widać, że definicje => i ~> spełniają definicje znaczka różne na mocy definicji.
Mam nadzieję, że matematycy przestaną wreszcie bredzić na temat zbędności matematycznej dowolnego ze znaczków =>, ~>, nie wiedzieć czemu uparli się że dokładnie ten znaczek ~> jest w matematyce zbędny, to się kupy nie trzyma!

Zobaczmy wszystkie możliwe układy zastępcze znaczków => i ~> w rachunku zero-jedynkowym!
Algebra Kubusia w definicjach napisał:

Matematyczne związki warunku wystarczającego => i koniecznego ~> w rachunku zero-jedynkowym są następujące.
Kod:

T3
Matematyczne związki definicji warunku wystarczającego =>
z warunkiem koniecznym ~> oraz spójnikami „lub”(+) i „i”(*)
   p  q ~p ~q p=>q ~p~>~q q~>p ~q=>~p p=>q=~p+q q~>p=q+~p
A: 1  1  0  0  =1    =1    =1    =1    =1        =1
B: 1  0  0  1  =0    =0    =0    =0    =0        =0
C: 0  0  1  1  =1    =1    =1    =1    =1        =1
D: 0  1  1  0  =1    =1    =1    =1    =1        =1
   1  2  3  4   5     6     7     8     9         0

Tożsamość kolumn wynikowych 5=6=7=8=9=0 jest dowodem formalnym tożsamości matematycznej:
p=>q = ~p~>~q [=] q~>p = ~q=>~p [=] ~p+q
Kod:

T4
Matematyczne związki definicji warunku koniecznego ~>
z warunkiem wystarczającym => oraz spójnikami „lub”(+) i „i”(*)
   p  q ~p ~q p~>q ~p=>~q q=>p ~q~>~p p~>q=p+~q q=>p=~q+p
A: 1  1  0  0  =1    =1    =1    =1    =1        =1
B: 1  0  0  1  =1    =1    =1    =1    =1        =1
C: 0  0  1  1  =1    =1    =1    =1    =1        =1
D: 0  1  1  0  =0    =0    =0    =0    =0        =0
   1  2  3  4   5     6     7     8     9         0

Tożsamość kolumn wynikowych 5=6=7=8=9=0 jest dowodem formalnym tożsamości matematycznej:
p~>q = ~p=>~q [=] q=>p = ~q~>~p [=] p+~q

Matematycznie mamy:
TABELA 3 ## TABELA 4
T3: p=>q = ~p~>~q [=] q~>p = ~q=>~p ## T4: p~>q = ~p=>~q [=] q=>p = ~q~>~p
gdzie:
## - różne na mocy definicji

Definicja znaczka ## różne na mocy definicji:
Dwie kolumny wynikowe X i Y są różne na mocy definicji ## wtedy i tylko wtedy gdy nie są tożsame ((X=Y)=0) oraz żadna z nich nie jest zaprzeczeniem drugiej ((X=~Y)=0)
X ## Y = ~(X=Y)*~(X=~Y) = ~(0)*~(0) = 1*1 =1

Zauważmy że tabela 3 i tabela 4 spełnia definicję znaczka ## różne na mocy definicji.

Definicja równoważności p<=>q:
Równoważność to jednoczesne zachodzenie warunku wystarczającego => i koniecznego ~> miedzy tymi samymi punktami
p<=>q = T3: (p=>q)* T4: (p~>q)

Podstawiając zachodzące tożsamości w T3 i T4 mamy 16 tożsamych definicji równoważności w warunkach wystarczających => i koniecznych ~>:
p<=>q = T3: (p=>q = ~p~>~q [=] q~>p = ~q=>~p) * T4: (p~>q = ~p=>~q [=] q=>p = ~q~>~p)

Najważniejsze definicji równoważności to:
1.
Równoważność to warunek wystarczający => zachodzący w dwie strony:
p<=>q = T3: (p=>q)* T4: (q=>p) = 1*1 =1
2.
Równoważność to jednoczesne zachodzenie warunku koniecznego ~> i wystarczającego => między tymi samymi punktami:
p<=>q = T3: (p=>q)* T4: (p~>q) = 1*1 =1
3.
Definicja aksjomatyczna, wynikająca bezpośrednio z tabeli zero-jedynkowej równoważności:
p<=>q = T3: (p=>q)* T4: (~p=>~q)

Zdefiniowana w cytacie równoważność oznacza po prostu tożsamość zbiorów p=q
1.
Twierdzenie Pitagorasa:
Trójkąt jest prostokątny wtedy i tylko wtedy gdy zachodzi suma kwadratów
TP<=>SK = (TP=>SK)*(TP~>SK)
Czytamy:
Do tego aby w trójkącie zachodziła suma kwadratów potrzeba ~> i wystarcza => aby ten trójkąt był prostokątny
Odczyt tożsamy:
Trójkąt jest prostokątny wtedy i tylko wtedy gdy zachodzi w nim suma kwadratów

W równoważności argumenty są przemienne:
Dowód:
p<=>q = q<=>p
Definicja:
p<=>q = p*q + ~p*~q
q<=>p = q*p + ~q*~p = p*q + ~p*~q
cnd
stąd:
2.
Tożsame twierdzenie Pitagorasa:
SK<=>TP = (SK=>TP)*(SK~>TP)
Czytamy:
Do tego aby trójkąt był prostokątny potrzeba ~> i wystarcza =>, aby w trójkącie zachodziła suma kwadratów.
Odczyt tożsamy:
W trójkącie zachodzi suma kwadratów wtedy i tylko wtedy gdy trójkąt jest prostokątny

W równoważności zachodzi:
p<=>q = ~p<=>~q
Dowód:
Definicja:
p<=>q = p*q + ~p*~q
~p<=>~q = ~p*~q + p*q
cnd
Stąd:
3.
Tożsame twierdzenie Pitagorasa:
~TP<=>~SK = (~TP=>~SK)*(~TP~>~SK)
Czytamy:
Do tego aby w trójkącie nie zachodziła suma kwadratów potrzeba ~> i wystarcza =>, aby ten trójkąt nie był prostokątny
Odczyt tożsamy:
Trójkąt nie jest prostokątny wtedy i tylko wtedy gdy nie zachodzi w nim suma kwadratów

W równoważności argumenty są przemienne, stąd:
4.
Tożsame twierdzenie Pitagorasa:
~SK<=>~TP = (~SK=>~TP)*(~SK~>~TP)
Czytamy:
Do tego aby trójkąt nie był prostokątny potrzeba ~> i wystarcza => aby w tym trójkącie nie zachodziła suma kwadratów.
Odczyt tożsamy:
W trójkącie nie zachodzi suma kwadratów wtedy i tylko wtedy gdy nie jest prostokątny

Oczywistym jest że jeśli opowiadamy o trójkątach prostokątnych to wybieramy twierdzenia 1 lub 2, natomiast jeśli mówimy o trójkątach nieprostokątnych to wypowiadamy twierdzenia 3 i 4.

Mamy podstawową definicję równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(p~>q)
Prawo Tygryska:
p~>q = q=>p
Dowód:
Definicje:
p~>q = p+~q
p=>q = ~p+q
stąd:
q=>p = ~q+p = p+~q = p~>q
cnd

Stąd mamy tożsamą definicję równoważności, święta krowę ziemskich matematyków:
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)

Nasze twierdzenie Pitagorasa:
TP<=>SK = (TP=>SK)*(SK=>TP)
Czytamy:
Równoważność TP<=>SK to warunek wystarczający => zachodzący w dwie strony
Doskonale tu widać dlaczego w języku potocznym nikt tak nie mówi, dlaczego wszyscy wybierają formę zrozumiałą w języku potocznym.
TP<=>SK = (TP=>SK)*(TP~>SK)
Do tego aby w trójkącie prostokątnym zachodziła suma kwadratów potrzeba ~> i wystarcza => aby ten trójkąt był prostokątny.
Dowód iż to jest jedyna forma równoważności wypowiadana w języku potocznym jest tu:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/p-1-i-q-1-ale-p-q-0,10575-925.html#373577

Geneza błędu czysto matematycznego ziemskich matematyków w rachunku zero-jedynkowym!

Rozważmy wyprowadzone równanie w cytacie.
Matematycznie mamy:
TABELA 3 ## TABELA 4
T3: p=>q = ~p~>~q [=] q~>p = ~q=>~p ## T4: p~>q = ~p=>~q [=] q=>p = ~q~>~p
gdzie:
## - różne na mocy definicji

Definicje znaczków => i ~> w teorii zbiorów.
Algebra Kubusia w definicjach napisał:

Definicja podzbioru =>:
Zbiór p jest podzbiorem => zbioru q wtedy i tylko wtedy gdy każdy element zbioru p należy => do zbioru q
p=>q =1 - gdy relacja podzbioru => jest spełniona
Inaczej:
p=>q =0

Definicja nadzbioru ~>:
Zbiór p jest nadzbiorem => zbioru q wtedy i tylko wtedy gdy zawiera co najmniej wszystkie elementy zbioru q
p~>q =1 - gdy relacja nadzbioru ~> jest spełniona
Inaczej:
p~>q =0

Uwaga!
Na szczęście definicje znaczków podzbioru => i nadzbioru ~> są IDENTYCZNE w algebrze Kubusia i teorii zbiorów ziemian, tak więc ziemscy matematycy nie mają żadnych szans aby odeprzeć zmasowany atak 5-cio latków pod dowództwem Kubusia zaprezentowany niżej.

Zapiszmy prawdziwą relację podzbioru =>:
P8=>P2 =1
Dowód:
P8=[8,16,24..] => P2=[2,4,6,8..]
cnd

Dla tej relacji nasze równanie ogólne w znaczkach => i ~> przybiera postać:
TABELA 3 ## TABELA 4
I.
T3: P8=>P2 = ~P8~>~P2 [=] P2~>P8 = ~P2=>~P8 =1 ## T4: P8~>P2 = ~P8=>~P2 [=] P2=>P8 = ~P2~>~P8 =0
gdzie:
## - różne na mocy definicji
Oczywistym jest że dla relacji P8=>P2 udowodnienie prawdziwości dowolnego członu po stronie T3 wymusi fałszywość WSZYSTKICH członów po stronie T4.

Zdefiniujmy teraz prawdziwą relację nadzbioru ~>:
P2~>P8 =1
Dowód:
P2=[2,4,6,8..] ~> P8=[8,16,24..]
cnd

Dla tej relacji nasze równanie w znaczkach => i ~> przybiera postać:
TABELA 3 ## TABELA 4
II.
T3: P2=>P8 = ~P2~>~P8 [=] P8~>P2 = ~P8=>~P2 =0 ## T4: P2~>P8 = ~P2=>~P8 [=] P8=>P2 = ~P8~>~P2 =1
gdzie:
## - różne na mocy definicji
Oczywistym jest że dla relacji P2~>P8 udowodnienie prawdziwości dowolnego członu po stronie T4 wymusi fałszywość WSZYSTKICH członów po stronie T3

Geneza błędu czysto matematycznego ziemskich matematyków w rachunku zero-jedynkowym!

Czy któryś z ziemskich matematyków może mi wyjaśnić na jakiej podstawie matematycznej ziemscy matematycy doszli do zbędności w logice matematycznej znaczka ~>?

Czekam na wyjaśnienie.
Może Irbisol, Fizyk lub Idiota dadzą radę to wyjaśnić?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 5:51, 09 Kwi 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 6:09, 09 Kwi 2018    Temat postu:

"Nie, pytam jak przeczytać:
TP~>SK
Wektory => i ~> są wektorami kierunkowymi i zdanie czytamy zawsze w kierunku od podstawy wektora do strzałki wektora. "
Ale to Ty pytasz jak należy przeczytać wyrażenie z AK?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25043
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 6:32, 09 Kwi 2018    Temat postu:

fiklit napisał:
"Nie, pytam jak przeczytać:
TP~>SK
Wektory => i ~> są wektorami kierunkowymi i zdanie czytamy zawsze w kierunku od podstawy wektora do strzałki wektora. "
Ale to Ty pytasz jak należy przeczytać wyrażenie z AK?

Z faktu że ziemscy matematycy wykopali w kosmos ten znaczek ~> nie wynika że nie ma tekowego znaczka w matematyce!

Święta krowa matematyków:
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)
TP<=>SK = (TP=>SK)*(SK=>TP)

Prawo Tygryska obowiązujące w LZ i AK!
q=>p = p~>q
SK=>TP = TP~>SK

Stąd mamy tożsamą definicję równoważności:
TP<=>SK = (TP=>SK)*(TP~>SK)
Stąd ja się pytam jak odczytać zapis:
TP~>SK
Jeśli trójkąt jest prostokątny to ............

Czyli spełniony warunek konieczny ~> w kierunku od TP do SK.
Nie interesuje mnie odczyt warunku wystarczjacego:
SK=>TP

Nie może być tak że w normalnej matematyce przy zachodzącej tożsamości:
SK=>TP = TP~>SK
mam zakaz wypowiadania słownego dokładnie prawej strony tożsamości wyżej!
TP<=>SK = (TP=>SK)*(TP~>SK)
Podczas gdy wszyscy normalni (z wyjątkiem matematyków) rozumieją znaczek ~> i bez problemu go wypowiadają w języku potocznym w klasycznych zwrotach:
"jest potrzebne ~> i wystarczające =>"
Dowód:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/p-1-i-q-1-ale-p-q-0,10575-925.html#373577


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 6:38, 09 Kwi 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 6:47, 09 Kwi 2018    Temat postu:

Cytat:
Bardzo proszę o wypowiedzenie twierdzenia Pitagorasa ze spełnionym warunkiem wystarczającym =>:
Jeśli trójkąt jest prostokątny to ...............
TP=>SK =1
oraz ze spełnionym warunkiem koniecznym ~> w tym samym kierunku:
Jesli trójkat jest prostokątny to ...............
TP~>SK =1
w taki sposób aby te zdania były słownie różne.

Sory, nie rozumiem o co Ci chodzi.

Co to jest twierdzenie Pitagorasa ze spełnionym warunkiem wystarczającym?

TwP. okrśla jaki jest warunek wystarczajcy dla zachodzenia SK.

Kiedy wezmę trójkąt spełniający warunek w. okreśony w tym twierdzeniu to wiem, że spełnia również SK.

Tak samo nie wiem co to jest TwP. ze spełnionym warunkiem koniecznym. Po prostu dla mnie to jest puste wyrażenie.

Chcesz coś to napisz zrozumiale o co Ci chodzi. Tylko Twoje definicje chyba Ci to uniemożliwią. Ale wiesz, to nie mój problem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25043
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 7:26, 09 Kwi 2018    Temat postu:

fiklit napisał:
Cytat:
Bardzo proszę o wypowiedzenie twierdzenia Pitagorasa ze spełnionym warunkiem wystarczającym =>:
Jeśli trójkąt jest prostokątny to ...............
TP=>SK =1
oraz ze spełnionym warunkiem koniecznym ~> w tym samym kierunku:
Jesli trójkat jest prostokątny to ...............
TP~>SK =1
w taki sposób aby te zdania były słownie różne.

Sory, nie rozumiem o co Ci chodzi.

Co to jest twierdzenie Pitagorasa ze spełnionym warunkiem wystarczającym?

TwP. okrśla jaki jest warunek wystarczajcy dla zachodzenia SK.

Kiedy wezmę trójkąt spełniający warunek w. okreśony w tym twierdzeniu to wiem, że spełnia również SK.

Tak samo nie wiem co to jest TwP. ze spełnionym warunkiem koniecznym. Po prostu dla mnie to jest puste wyrażenie.

Chcesz coś to napisz zrozumiale o co Ci chodzi. Tylko Twoje definicje chyba Ci to uniemożliwią. Ale wiesz, to nie mój problem.

To może po kolei.
Twierdzenie proste i odwrotne Pitagorasa mamy wspólne.

Twierdzenie proste Pitagorasa:
Jeśli trójkąt jest prostokątny to na 100% zachodzi w nim suma kwadratów
TP=>SK =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona wtedy i tylko wtedy gdy zbiór TP jest podzbiorem SK

Twierdzenie odwrotne Pitagorasa:
Jeśli w trójkącie zachodzi suma kwadratów to trójkąt jest prostokątny
SK=>TP =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona wtedy i tylko wtedy gdy zbiór SK jest podzbiorem => TP

Oba twierdzenie zostały udowodnione wieki temu co oznacza zachodzącą tu równoważność:
p<=>q = (p=>q)(q=>p)
TP<=>SK = (TP=>SK)*(SK=>TP) = 1*1 =1

Powyższa równoważność oznacza tożsamość zbiorów:
TP=SK - zbiór trójkątów prostokątnych jest tożsamy ze zbiorem trójkątów w których spełniona jest suma kwadratów
Powyższa tożsamość wymusza kolejną tożsamość zbiorów:
~TP=~SK - zbiór trójkątów nieprostokątnych jest tożsamy ze zbiorem trójkątów w których nie zachodzi suma kwadratów

Stąd mamy tożsamą równoważność:
~TP<=>~SK = (~TP=>~SK)*(~SK=>~TP)
Tej równoważności nie musimy dowodzić na mocy prawa rachunku zero-jedynkowego:
p<=>q = ~p<=>~q
Dowód:
p<=>q = p*q + ~p*~q
~p<=>~q = ~p*~q + p*q
cnd

Czy do tej pory algebra Kubusia zgadza się z logiką matematyczną ziemian?
Robię stop, by wyłapać w którym miejscu nasze drogi się rozchodzą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 7:32, 09 Kwi 2018    Temat postu:

"Matematycy nie rozumieją wektorów kierunkowych p=>q i p~>q!"

Noł szit!!!
Jak to może być, że matematycy nie rozumieją twoich bredni, które niczego nie znaczą, a służą jedynie zakamuflowaniu tego, że nie masz nic rzeczowego do powiedzenia.

A co do
"p<=>q = (p=>q)*(q=>p)
TP<=>SK = (TP=>SK)*(SK=>TP)"

To skoro boli cię przestawianie kolejności zdań, to może po prostu powiedzmy tak:
"Jeśli trójkąt jest prostokątny to suma kwadratów jego przyprostokątnych jest równa kwadratowi przeciwprostokątnej.
oraz
Trójkąt jest prostokątny jeśli suma kwadratów jego przyprostokątnych jest równa kwadratowi przeciwprostokątnej."
To prościej i bardziej po ludzku niż te twoje łamańce co ich nigdy nikt nie wypowiada.


Ostatnio zmieniony przez idiota dnia Pon 7:33, 09 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 7:34, 09 Kwi 2018    Temat postu:

"Jeśli trójkąt jest prostokątny to na 100% zachodzi w nim suma kwadratów "

Nikt poza tobą tak nie formułuje Twierdzenia Pitagorasa, sorry.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 7:43, 09 Kwi 2018    Temat postu:

Rafał to nie ma sensu.
Chcesz żeby przeczytać napis TP~>SK.
Żeby go przeczytać trzeba wiedziec w jakim to jest języku.
Jeśli to AK, to ty jesteś ekspertem, ale jakiekolwiek problemy wynikające z tego odczytania to problem AK a nie AL.
Jeśli jednak chcesz aby to traktować jako LZ to ten napis nic nie znaczy, bo nie ma w LZ znaczka ~>.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 7:58, 09 Kwi 2018    Temat postu:

Ciekawe czy ten zakazany komunikat wywoła potok tekstu czy stupor?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 37, 38, 39 ... 46, 47, 48  Następny
Strona 38 z 48

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin