Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Inteligentna małpa w świecie naturalnych procesów, czy..
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Genesis
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raino




Dołączył: 07 Lip 2019
Posty: 651
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 1:34, 03 Maj 2022    Temat postu: Inteligentna małpa w świecie naturalnych procesów, czy..

Boski plan?

Pytanie do teistów. Załatwmy to raz i porządnie.

Skoro istnieje Bóg i to Bóg chrześcijański to DLACZEGO wynika nam, że np.

1.moralność u człowieka jest efektem zwykłych procesów.
Uzasadnienie: człowiek ma moralność, bo jest gatunkiem stadnym, taka strategia była najskuteczniejsza i dzięki niej gatunek przetrwał.
Gdyby wszyscy się między sobą zabijali, oszukiwali itd, to człowieka by dziś nie było, dlatego przetrwały tylko te osobniki, które były skłonne do współpracy, miały empatie itd, no i tak to było przekazywane z pokolenia na pokolenie, aż do dnia dzisiejszego.

Wysoka inteligencja pozwoliła nam sformalizować to wszystko, stworzyć prawa i egzekwować ich przestrzeganie.

Dodatkowo trzeba powiedzieć, że zwierzęta też "mają moralność". To, że się zjadają między sobą to taki sam przykład jak to, że człowiek się zabija między sobą. A, że tego nie sformalizowany to kwestia zdolności intelektualnych tak wysoko rozwiniętych jak u nas.

2. "Inność" człowieka względem reszty świata zwierząt to efekt zwykłych procesów.
Uzasadnienie: człowiek nie jest najsilniejszy ani nie biega najszybciej, ale jest za to najmądrzejszy, co nam rekompensowało inne braki. Dzięki inteligencji osiągnęliśmy to czego inne zwierzęta nie osiągnęły, z pozoru bezbronna małpa stanęła na szczycie łańcuch pokarmowego.

3. Idea, że istnieje Bóg jest efektem zwykłych procesów.
Uzasadnienie: człowiek żyje w skomplikowanych społecznościach, w których musiał umieć się odnaleźć, rozpoznawać pewne zachowania i intencje innych współplemieńców, stąd wykształciły się u niego różne mechanizmy, które pomagały mu w tym.
Efektem ubocznym tych mechanizmów było doszukiwanie się wzorców i intencji nawet tam gdzie ich nie ma, czy też tzw pareidolia oraz wiele innych. Stąd też gdy coś dzieje się przypadkiem my myślimy, że to ma jakiś cel, że świat ma wobec nas jakieś plany i intencje, albo, że wszystko jest po coś, czy na przykład widzimy twarze w obiektach martwych, jak maski samochodów, albo inne rzeczy. I stąd też wiara w Boga, jako ucieleśnione wszechświat, który ma wobec nas plany i intencje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 7764
Przeczytał: 143 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 2:42, 03 Maj 2022    Temat postu: Re: Inteligentna małpa w świecie naturalnych procesów, czy..

Cześć Kruchy04. Fajny tytuł wątku o inteligentnej małpie. A dopiero co oburzaliście się, że nazywam ateistów małpami. A sami się tak nazywacie. Nieżle macie nafajdane we łbach ale takie są właśnie skutki ateizmu

Raino napisał:
Boski plan?

Pytanie do teistów. Załatwmy to raz i porządnie.

Skoro istnieje Bóg i to Bóg chrześcijański to DLACZEGO wynika nam, że np.

1.moralność u człowieka jest efektem zwykłych procesów.
Uzasadnienie: człowiek ma moralność, bo jest gatunkiem stadnym, taka strategia była najskuteczniejsza i dzięki niej gatunek przetrwał.
Gdyby wszyscy się między sobą zabijali, oszukiwali itd, to człowieka by dziś nie było, dlatego przetrwały tylko te osobniki, które były skłonne do współpracy, miały empatie itd, no i tak to było przekazywane z pokolenia na pokolenie, aż do dnia dzisiejszego.


Same arbitralne postulaty i brak wynikania pomiędzy nimi

Cytat:
Wysoka inteligencja pozwoliła nam sformalizować to wszystko, stworzyć prawa i egzekwować ich przestrzeganie.


W twoim gimboateistycznym światopoglądzie jesteś tylko kupą przypadkowego białka. Brak jakiegokolwiek dowodu na to, że posiadasz jakąkolwiek inteligencję kompatybilną ze światem

Cytat:
Dodatkowo trzeba powiedzieć, że zwierzęta też "mają moralność". To, że się zjadają między sobą to taki sam przykład jak to, że człowiek się zabija między sobą. A, że tego nie sformalizowany to kwestia zdolności intelektualnych tak wysoko rozwiniętych jak u nas.


Gdzie tu jest jakiś dowód na moralność? Bidoku, przecież ty ślepo wierzysz, że jesteś tylko przypadkową kupą białka. Taka kupa łoju nie ma skąd wziąć moralności. Kłania się gilotyna Hume'a

Cytat:
2. "Inność" człowieka względem reszty świata zwierząt to efekt zwykłych procesów.
Uzasadnienie: człowiek nie jest najsilniejszy ani nie biega najszybciej, ale jest za to najmądrzejszy, co nam rekompensowało inne braki. Dzięki inteligencji osiągnęliśmy to czego inne zwierzęta nie osiągnęły, z pozoru bezbronna małpa stanęła na szczycie łańcuch pokarmowego.


Ateistyczna małpa to tylko małpa. Skąd taka małpa wie, że jest w czymś lepsza choćby od karalucha? Nie wie. Przywołajmy Darwina bo dla ateistycznych małp to prawdziwy guru:

„[…] jeśli chodzi o mnie to nawiedzają mnie zawsze silne wątpliwości odnośnie tego czy przekonania ludzkiego umysłu, który rozwinął się z umysłu niższych zwierząt, mają jakąkolwiek wartość i czy w ogóle są godne zaufania. Czy ktokolwiek może zaufać przekonaniom umysłu małpy, jeśli jej umysł w ogóle ma jakiekolwiek przekonania?” (Karol Darwin w liście do Grahama Williama, 3 czerwca 1881 roku)

Cytat:
3. Idea, że istnieje Bóg jest efektem zwykłych procesów.
Uzasadnienie: człowiek żyje w skomplikowanych społecznościach, w których musiał umieć się odnaleźć, rozpoznawać pewne zachowania i intencje innych współplemieńców, stąd wykształciły się u niego różne mechanizmy, które pomagały mu w tym.
Efektem ubocznym tych mechanizmów było doszukiwanie się wzorców i intencji nawet tam gdzie ich nie ma, czy też tzw pareidolia oraz wiele innych. Stąd też gdy coś dzieje się przypadkiem my myślimy, że to ma jakiś cel, że świat ma wobec nas jakieś plany i intencje, albo, że wszystko jest po coś, czy na przykład widzimy twarze w obiektach martwych, jak maski samochodów, albo inne rzeczy. I stąd też wiara w Boga, jako ucieleśnione wszechświat, który ma wobec nas plany i intencje.


Nie ma tu żadnego "uzasadnienia". Wygłosiłeś jedynie zbiór bezzasadnych postulatów gimboateistycznych, które w żaden sposób nie są ze sobą powiązane jakimkolwiek wynikaniem. Mówiąc wprost: brak wynikania


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Wto 18:56, 18 Paź 2022, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16810
Przeczytał: 143 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 5:57, 03 Maj 2022    Temat postu: Re: Inteligentna małpa w świecie naturalnych procesów, czy..

Raino napisał:
Boski plan?

Pytanie do teistów. Załatwmy to raz i porządnie.

Skoro istnieje Bóg i to Bóg chrześcijański to DLACZEGO wynika nam, że np.

1.moralność u człowieka jest efektem zwykłych procesów.
Uzasadnienie: człowiek ma moralność, bo jest gatunkiem stadnym, taka strategia była najskuteczniejsza i dzięki niej gatunek przetrwał.
Gdyby wszyscy się między sobą zabijali, oszukiwali itd, to człowieka by dziś nie było, dlatego przetrwały tylko te osobniki, które były skłonne do współpracy, miały empatie itd, no i tak to było przekazywane z pokolenia na pokolenie, aż do dnia dzisiejszego.

Wysoka inteligencja pozwoliła nam sformalizować to wszystko, stworzyć prawa i egzekwować ich przestrzeganie.

Dodatkowo trzeba powiedzieć, że zwierzęta też "mają moralność". To, że się zjadają między sobą to taki sam przykład jak to, że człowiek się zabija między sobą. A, że tego nie sformalizowany to kwestia zdolności intelektualnych tak wysoko rozwiniętych jak u nas.

2. "Inność" człowieka względem reszty świata zwierząt to efekt zwykłych procesów.
Uzasadnienie: człowiek nie jest najsilniejszy ani nie biega najszybciej, ale jest za to najmądrzejszy, co nam rekompensowało inne braki. Dzięki inteligencji osiągnęliśmy to czego inne zwierzęta nie osiągnęły, z pozoru bezbronna małpa stanęła na szczycie łańcuch pokarmowego.

3. Idea, że istnieje Bóg jest efektem zwykłych procesów.
Uzasadnienie: człowiek żyje w skomplikowanych społecznościach, w których musiał umieć się odnaleźć, rozpoznawać pewne zachowania i intencje innych współplemieńców, stąd wykształciły się u niego różne mechanizmy, które pomagały mu w tym.
Efektem ubocznym tych mechanizmów było doszukiwanie się wzorców i intencji nawet tam gdzie ich nie ma, czy też tzw pareidolia oraz wiele innych. Stąd też gdy coś dzieje się przypadkiem my myślimy, że to ma jakiś cel, że świat ma wobec nas jakieś plany i intencje, albo, że wszystko jest po coś, czy na przykład widzimy twarze w obiektach martwych, jak maski samochodów, albo inne rzeczy. I stąd też wiara w Boga, jako ucieleśnione wszechświat, który ma wobec nas plany i intencje.


Co to jest "zwykły proces"?

Jestem daleka od nazywania tego co sprawiło iż pojawił się człowiek "zwykłym procesem"

Brak nam kobiet na forum.


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Wto 20:25, 03 Maj 2022, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TS7




Dołączył: 29 Wrz 2021
Posty: 487
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:47, 03 Maj 2022    Temat postu:

Wycinki z

Postawa Kościoła wobec teorii ewolucji: «semper idem»
[link widoczny dla zalogowanych]

Warto poczytać całe.

"To jednak są sprawy drugorzędne wobec tego, co nas w tym miejscu interesuje: zasadnicze uznanie, że teoria ewolucji jest możliwa do przyjęcia dla katolickiego intelektualisty."

"„Pismo św. nie wspomina wyraźnie, ile gatunków roślin i zwierząt zostało stworzonych ani w jakim stopniu rozwoju […], ani wreszcie czy pierwotne gatunki były te same, co dziś istniejące”, pisze uczony jezuita, przypominając dziewiętnastowieczną naukę papieża Leona XIII, że „Pismo św. nie jest podręcznikiem historyi naturalnej […]; ma pouczać ludzi o Bogu, nie zaś torować drogę naukom przyrodniczym”. Ostatecznie więc „zagadnienia odnoszące się do rozwoju stworzonych przez Boga istot organicznych należą do nauk przyrodniczych i rzeczą tych nauk jest sprawę rozwoju bliżej nam wyjaśnić”20."

Leon XIII
(łac. Leo PP. XIII,
wł. Leone XIII;
właśc. Gioacchino Vincenzo Raphaelo Luigi Pecci,
wym. [vinˈt͡ʃɛnt͡so d͡ʒoakˈkiːno raffaˈɛːle luˈiːd͡ʒi ˈpett͡ʃi];
ur. 2 marca 1810 w Carpineto,
zm. 20 lipca 1903 w Watykanie[1])
(...)
papież w okresie od 20 lutego 1878 do 20 lipca 1903.
[link widoczny dla zalogowanych]

[4k, 60 fps, colorized]
1810, Earliest-Born Person Ever Captured on Film.
Pope Leo XIII. (1896)
[link widoczny dla zalogowanych]
1 min 31 sek

"Uwaga jednak! Mowa tu o duszy, a nie o ciele, gdyż nie ma nic sprzecznego z dogmatami wiary w przypuszczeniu, że mogło ono powstać na drodze ewolucji: „Jak wyłożył to św. Augustyn, nie jest samo w sobie niemożliwe, aby Bóg posłużył się naturalnymi, ewolucyjnymi przyczynami w powstaniu ludzkiego ciała. […] Tylko co do duszy, która ma naturę duchową, musimy odnieść jej początki do stwórczego aktu Boga”."

"„W najwęższym i najbardziej precyzyjnym znaczeniu stworzenie to absolutny początek wszystkiego w Bogu, bez żadnego istniejącego wcześniej materiału. Jest to działanie nadprzyrodzone.
W znaczeniu drugorzędnym i szerszym stworzenie to kształtowanie wszystkiego przez Boga na sposób pochodny. Oznacza to, że istniejąca uprzednio materia została stworzona z możliwością ewoluowania w sprzyjających okolicznościach do wszystkich różnych form, jakie później przyjmie. A ponieważ ta możliwość pochodzi od Boga, gdyż to On ustanowił prawa i moce natury, to słusznie mówi się o Nim, że jest Stwórcą także wszystkich późniejszych jej form […]. Jest to naturalne działanie Boga w fizycznym świecie i należy je odróżnić od Jego działania bezpośredniego, które nazwa się nadprzyrodzonym.
W trzecim wreszcie znaczeniu słowo „stworzenie” można odnieść w sensie mniej już właściwym do wytworzenia jakiejkolwiek złożonej struktury przez istotę obdarzoną świadomością i wolną wolą […], na przykład gdy mówi się o jakimś człowieku, że stworzył muzeum. Takie działanie stworzonej i świadomej inteligencji jest w pełni naturalne, ale wykracza poza fizyczne, dlatego można je nazwać ponadfizycznym.
Mamy więc:
(1) działanie bezpośrednie i nadprzyrodzone;
(2) działanie fizyczne;
(3) działanie ponadfizyczne,
a te ostatnie dwa należą do świata natury”.
Ten nieco dłuższy wywód precyzujący teologiczne pojęcie stworzenia prowadzi Mivarta już szybko do wniosku, że konflikt między ewolucjonistycznym rozumieniem historii życia na Ziemi a wiarą chrześcijańską polega na nieporozumieniu. Niektórzy zakładali, że słowo „stworzenie” trzeba z konieczności zawsze rozumieć w sensie wąskim, jako absolutne stworzenie, czyli jako działanie nadprzyrodzone. „Ci przeciwstawiali się dogmatowi stworzenia w wyimaginowanym przez siebie interesie nauk przyrodniczych”. Inni znowu zakładali, że ewolucja z konieczności oznacza zanegowanie działania Bożego, zaprzeczenie Bożej Opatrzności. „Ci z kolei zwalczali teorię ewolucji w wyimaginowanym interesie religii”. Nasz autor podsumowuje: „wydaje się jednak jasne, że myśliciel chrześcijański ma całkowitą swobodę z przyjęciu ogólnej teorii ewolucji".

"Ten brytyjski katolik zrealizował jasno i precyzyjnie postawiony przez siebie na początku swojego działa cel: wykazać, że ogłoszona za czasów Karola Darwina teoria ewolucji nie jest sprzeczna z wiarą Kościoła i że łatwo można ją pogodzić z nurtem interpretacji Pisma Świętego, twórczo rozwiniętym przez św. Augustyna pod koniec chrześcijańskiej starożytności. A pięć lat później papież Pius XI przyznał Mivartowi tytuł doktora filozofii."

====

Mój dodatek:

DNA
W przypadku 3.000.000.000 par (3 mld) u człowieka i 1% niezgodności genetycznej między gatunkami to dalej 30.000.000 par. (30 mln)

To daje 4^30.000.000 możliwości?
4^30.000.000 = 16^15.000.000
Co jest większe od 1 i 15 milionów zer.

Co może wręcz wskazywać przy odpowiednio krótkim czasie losowań (czas istnienia Wszechświata?) na "ewolucję pseudolosową", jeżeli się okaże z modeli, że "szansa" na wylosowanie tego co się wydarzyło są małe.

Mutacje, które napędzają ewolucję są "czynnikiem losowym". Ale mogą też być "pseudolosowe".
[link widoczny dla zalogowanych]

Pytanie zasadnicze:
Jak rozróżnisz efekty procesu losowego od pseudo-losowości?


1 Królewska 22
25 A Micheasz odrzekł: «Oto ty sam zobaczysz tego dnia, kiedy będziesz przechodził z ukrycia w ukrycie, aby się schować».
(...)
28 Na to Micheasz powiedział: «Gdybyś miał powrócić w pokoju, to znaczyłoby, że Pan nie mówił przeze mnie». <I dodał: «Słuchajcie wszystkie narody!»>
(...)
34 A pewien człowiek naciągnął łuk i przypadkiem ugodził króla izraelskiego między spojenia pancerza.

Liczb 27
21 Winien się jednak stawić przed kapłanem Eleazarem, a ten będzie za niego pytał Pana przez losy urim. Tylko na jego rozkaz winni wyruszać i na jego rozkaz wracać, zarówno on, jak i wszyscy Izraelici i cała społeczność».

Przysłów 16
33 We fałdy sukni wrzuca się losy, ale Pan sam rozstrzyga.

====

Te sprzeczności są sztuczne. Bóg może być stwórcą i dostrajaczem ewolucji.


Ostatnio zmieniony przez TS7 dnia Wto 12:48, 03 Maj 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 26020
Przeczytał: 102 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 14:39, 03 Maj 2022    Temat postu:

TS7 napisał:
Pytanie zasadnicze:
Jak rozróżnisz efekty procesu losowego od pseudo-losowości?


Wyobraźmy sobie następującą sytuację.
Stwórca dokonuje niewyobrażalnie precyzyjnych obliczeń, konstruując SYTUACJĘ POCZĄTKOWĄ dla big bangu, w wyniku której dochodzi właśnie do ŚCIŚLE ZAPLANOWANEGO PRZEZ STWÓRCĘ obrazu praw fizyki, a dalej przebiegu zdarzeń we Wszechświecie - aż do chwili obecnej. Stwórca nie musi już ingerować na dalszych etapach rozwoju Wszechświata, bo wszystko jest idealnie przewidziane, bo niczego nie trzeba zmieniać.
Wtedy każdy obserwator, który by analizował przebiegi we Wszechświecie stwierdzi, iż są one wzajemnie zależne, że obowiązują w nich prawa fizyki - ostatecznie wyciągnie wnioski stricte materialistyczne, ateistyczne.
Ten scenariusz można nieco zmodyfikować, aby dopuścić ingerencję Stwórcy na dalszych etapach rozwoju, zachowując jednak cały czas brak możliwości wykrycia owych ingerencji. Wystarczy bowiem, że owa ingerencja spełnia następujące cechy:
- zachodzi POZA MIERZALNOŚCIĄ ludzi, analizujących ciągi przyczynowo skutkowe (ingerencja na poziomie kwantowym, który jest nie do ogarnięcia przez naukowców)
- zachodzi W SPOSÓB POZA MODELAMI jakie obserwatorzy są w stanie sformułować, czyli w obszarze praw fizyki jeszcze ludziom nie znanych.
W takim układzie też człowiek nie jest w stanie wykryć, a już w szczególności dowieść owej ingerencji.
Warto zauważyć, że wszelkie dowody zależności fizycznych w materialnym świecie mogą brać pod uwagę JEDYNIE ZNANE PRAWA fizyki. Nie znając kompletu praw (a nie ma chyba na świecie odpowiedzialnego fizyka, który by głosił, iż nauka za KOMPLET PRAW fizyki, czyli wciąż nie ma najbardziej zaawansowanej teorii wszystkiego) musimy się pogodzić z tym, że żadne wnioskowanie o ciągach przyczynowo skutkowych nie jest kompletne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raino




Dołączył: 07 Lip 2019
Posty: 651
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:45, 04 Maj 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
W takim układzie też człowiek nie jest w stanie wykryć, a już w szczególności dowieść owej ingerencji.


A może po prostu nie ma co wykryć, bo nie istnieje ten, który miałby ingerować?
Jeśli istnieje Bóg waszej religii to stworzył Wszechświat, życie na naszej planecie, moralność itp. Tak zresztą też twierdzą największe religie świata.
Dlaczego mielibyśmy dać temu wiarę skoro z naszych naukowych dociekań wynika nam, że to wszystko jest tylko efektem bezrozumnych sił i praw włącznie z pomysłem, że może istnieć ktoś taki jak Bóg (uzasadniałem to już na początku)?


Ostatnio zmieniony przez Raino dnia Śro 20:48, 04 Maj 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 77 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:09, 04 Maj 2022    Temat postu:

Prawda jest jedna.

A jest ona taka, że nikt nic nie wie na pewno.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 7764
Przeczytał: 143 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:38, 05 Maj 2022    Temat postu:

Raino napisał:
Michał Dyszyński napisał:
W takim układzie też człowiek nie jest w stanie wykryć, a już w szczególności dowieść owej ingerencji.


A może po prostu nie ma co wykryć, bo nie istnieje ten, który miałby ingerować?
Jeśli istnieje Bóg waszej religii to stworzył Wszechświat, życie na naszej planecie, moralność itp. Tak zresztą też twierdzą największe religie świata.
Dlaczego mielibyśmy dać temu wiarę skoro z naszych naukowych dociekań wynika nam, że to wszystko jest tylko efektem bezrozumnych sił i praw włącznie z pomysłem, że może istnieć ktoś taki jak Bóg (uzasadniałem to już na początku)?


Nic takiego z naukowych dociekań nie wynika (gimboateistycznemu scjentyście nauka jak zwykle myli się z naturalizmem metafizycznym). A nawet jakby wynikało to nie jesteś w stanie uzasadnić, że wynika słusznie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raino




Dołączył: 07 Lip 2019
Posty: 651
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:46, 05 Maj 2022    Temat postu:

fedor napisał:
Raino napisał:
Michał Dyszyński napisał:
W takim układzie też człowiek nie jest w stanie wykryć, a już w szczególności dowieść owej ingerencji.


A może po prostu nie ma co wykryć, bo nie istnieje ten, który miałby ingerować?
Jeśli istnieje Bóg waszej religii to stworzył Wszechświat, życie na naszej planecie, moralność itp. Tak zresztą też twierdzą największe religie świata.
Dlaczego mielibyśmy dać temu wiarę skoro z naszych naukowych dociekań wynika nam, że to wszystko jest tylko efektem bezrozumnych sił i praw włącznie z pomysłem, że może istnieć ktoś taki jak Bóg (uzasadniałem to już na początku)?


Nic takiego z naukowych dociekań nie wynika


Wynika wiele rzeczy i nie bardzo wiadomo jak do tego przyłatać koncepcje ingerującego Boga.
Dla przykładu. Religia naucza, że Bóg stworzył człowieka. Współczesna nauka naucza, że człowiek pochodzi z bezpośredniej linii od wcześniejszych zwierząt, najbliższym krewnym są szympansy.

Przykład drugi..
Albo nie, tym razem Ty się wykaż. Uważasz, że z "nauki nie wynika". Ok. Powiedz, jak współczesna nauka odpowiada na pytanie, dlaczego człowiek ma moralność.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 7764
Przeczytał: 143 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:28, 05 Maj 2022    Temat postu:

Raino napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
Michał Dyszyński napisał:
W takim układzie też człowiek nie jest w stanie wykryć, a już w szczególności dowieść owej ingerencji.


A może po prostu nie ma co wykryć, bo nie istnieje ten, który miałby ingerować?
Jeśli istnieje Bóg waszej religii to stworzył Wszechświat, życie na naszej planecie, moralność itp. Tak zresztą też twierdzą największe religie świata.
Dlaczego mielibyśmy dać temu wiarę skoro z naszych naukowych dociekań wynika nam, że to wszystko jest tylko efektem bezrozumnych sił i praw włącznie z pomysłem, że może istnieć ktoś taki jak Bóg (uzasadniałem to już na początku)?


Nic takiego z naukowych dociekań nie wynika


Wynika wiele rzeczy i nie bardzo wiadomo jak do tego przyłatać koncepcje ingerującego Boga.
Dla przykładu. Religia naucza, że Bóg stworzył człowieka. Współczesna nauka naucza, że człowiek pochodzi z bezpośredniej linii od wcześniejszych zwierząt, najbliższym krewnym są szympansy.


To jest bajka darwinowska, a nie nauka. Nauka opiera się na jakichś tam niby dowodach lub chociażby na argumentach. A darwinizm to program metafizyczny, a nie nauka. Bajka darwinowska nie może więc zaprzeczyć religii bo bajka z zasady nie może zaprzeczyć niczemu

Raino napisał:
Przykład drugi..
Albo nie, tym razem Ty się wykaż. Uważasz, że z "nauki nie wynika". Ok. Powiedz, jak współczesna nauka odpowiada na pytanie, dlaczego człowiek ma moralność.


Nauka nie jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Co najwyżej może opisać jaka jest moralność ale nie jest w stanie wyjaśnić jej genezy. Za.cienka jest po prostu. Nie mówiąc już o tym, że nauka dysponuje jedynie omylnymi hipotezami o prawdopodobieństwie równym zeru, co wykazał już blisko sto lat temu Popper
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raino




Dołączył: 07 Lip 2019
Posty: 651
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:22, 05 Maj 2022    Temat postu:

fedor napisał:
Raino napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
Michał Dyszyński napisał:
W takim układzie też człowiek nie jest w stanie wykryć, a już w szczególności dowieść owej ingerencji.


A może po prostu nie ma co wykryć, bo nie istnieje ten, który miałby ingerować?
Jeśli istnieje Bóg waszej religii to stworzył Wszechświat, życie na naszej planecie, moralność itp. Tak zresztą też twierdzą największe religie świata.
Dlaczego mielibyśmy dać temu wiarę skoro z naszych naukowych dociekań wynika nam, że to wszystko jest tylko efektem bezrozumnych sił i praw włącznie z pomysłem, że może istnieć ktoś taki jak Bóg (uzasadniałem to już na początku)?


Nic takiego z naukowych dociekań nie wynika


Wynika wiele rzeczy i nie bardzo wiadomo jak do tego przyłatać koncepcje ingerującego Boga.
Dla przykładu. Religia naucza, że Bóg stworzył człowieka. Współczesna nauka naucza, że człowiek pochodzi z bezpośredniej linii od wcześniejszych zwierząt, najbliższym krewnym są szympansy.


To jest bajka darwinowska, a nie nauka. Nauka opiera się na jakichś tam niby dowodach lub chociażby na argumentach. A darwinizm to program metafizyczny, a nie nauka. Bajka darwinowska nie może więc zaprzeczyć religii bo bajka z zasady nie może zaprzeczyć niczemu



To że człowiek pochodzi z bezpośredniej linii od wcześniejszych zwierząt, a najbliższym krewnym są szympansy to pogląd naukowy.
Jak najbardziej jest to oparte na badaniach, eksperymentach. Naprawdę mógłbyś się trochę douczyć, a nie oczekiwać, że ateista wszystko poda Ci na tacy. Chociażby to możesz przeczytać w internetowej encyklopedii:
Pokrewieństwo i ewolucja ludzi badana jest m.in. za pomocą antycznego DNA, wyekstrahowanego z kości wczesnych hominidów[5].https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Cz%C5%82owiek_rozumny

pochodzenie, droga rozwojowa i procesy biologiczne, które doprowadziły do powstania anatomicznie nowoczesnego człowieka rozumnego (Homo sapiens), wyjaśniane (...) w oparciu o osiągnięcia antropologii, filogenetyki molekularnej i antropolingwistyki.https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Antropogeneza

Jak najbardziej jesteśmy na gruncie badań, eksperymentów, a więc nauki.
Tak więc nauka ma swoją propozycję wyjaśnienia, a religia ma swoje deklaracje. Z naukowej perspektywy nie wynika nam to, co twierdzi religia, że człowieka stworzył Bóg.

fedor napisał:
Cytat:
Przykład drugi..
Albo nie, tym razem Ty się wykaż. Uważasz, że z "nauki nie wynika". Ok. Powiedz, jak współczesna nauka odpowiada na pytanie, dlaczego człowiek ma moralność.


Nauka nie jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Co najwyżej może opisać jaka jest moralność ale nie jest w stanie wyjaśnić jej genezy. Za.cienka jest po prostu.


Ale jak najbardziej nauka mierzy się z zagadnieniem genezy moralności u człowieka. Nie ma żadnych obiektywnych przeciwskazań, które by uniemożliwiały nauce dociekania tego zjawiska, tak jak nie ma obiektywnych przeciwskazań, by nauka nie zajmowała się genezą obserwowanego Wszechświata.

Co więcej, nauka daje pewne propozycje wyjaśnień podstawowych uczuć i zasad moralnych i znów jest to wsparte badaniami z teorii gier, badaniami nad zachowaniami zwierząt, neurobiologią itd. Tak więc współczesna nauka w oparciu o szeroki zakres badań naucza na dzień dzisiejszy tłumaczy źródła odruchów moralnych ich obecność u człowieka i innych gatunków zwierząt.

Pytam się Ciebie, czy wiesz, jak na to odpowiada nauka? Czy wspomina coś o Bogu?


Ostatnio zmieniony przez Raino dnia Czw 21:27, 05 Maj 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16810
Przeczytał: 143 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:27, 05 Maj 2022    Temat postu:

O Bogu psychologia i socjologia. Jeśli uznamy te dziedziny za naukowe.

Potrzeba domknięcia poznawczego

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Czw 21:44, 05 Maj 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 7764
Przeczytał: 143 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:35, 05 Maj 2022    Temat postu:

Raino napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
Michał Dyszyński napisał:
W takim układzie też człowiek nie jest w stanie wykryć, a już w szczególności dowieść owej ingerencji.


A może po prostu nie ma co wykryć, bo nie istnieje ten, który miałby ingerować?
Jeśli istnieje Bóg waszej religii to stworzył Wszechświat, życie na naszej planecie, moralność itp. Tak zresztą też twierdzą największe religie świata.
Dlaczego mielibyśmy dać temu wiarę skoro z naszych naukowych dociekań wynika nam, że to wszystko jest tylko efektem bezrozumnych sił i praw włącznie z pomysłem, że może istnieć ktoś taki jak Bóg (uzasadniałem to już na początku)?


Nic takiego z naukowych dociekań nie wynika


Wynika wiele rzeczy i nie bardzo wiadomo jak do tego przyłatać koncepcje ingerującego Boga.
Dla przykładu. Religia naucza, że Bóg stworzył człowieka. Współczesna nauka naucza, że człowiek pochodzi z bezpośredniej linii od wcześniejszych zwierząt, najbliższym krewnym są szympansy.


To jest bajka darwinowska, a nie nauka. Nauka opiera się na jakichś tam niby dowodach lub chociażby na argumentach. A darwinizm to program metafizyczny, a nie nauka. Bajka darwinowska nie może więc zaprzeczyć religii bo bajka z zasady nie może zaprzeczyć niczemu


To że człowiek pochodzi z bezpośredniej linii od wcześniejszych zwierząt, a najbliższym krewnym są szympansy to pogląd naukowy.


Darwinizm nie spełnia żadnych norm naukowych bo jest programem metafizycznym. Nie istnieje ani jeden dowód naukowy na bajkę darwinowską. Nie istnieje nawet jeden słaby argument za bajką darwinowską. Cała ta bajka opiera się na błędach logicznych i nieuprawnionych wnioskowaniach

Cytat:
Jak najbardziej jest to oparte na badaniach, eksperymentach.


Nie ma ani jednego badania i eksperymentu potwierdzającego bajkę darwinowską. Zgodnie z bajką darwinowską człowiek wyewoluował od pierwszej formy życia za pomocą ślepych i niekierowanych sił przyrody. Nie ma żadnego eksperymentu który potwierdziłby tak gigantyczną bujdę

Cytat:
Naprawdę mógłbyś się trochę douczyć, a nie oczekiwać, że ateista wszystko poda Ci na tacy.


A może to najwyższy czas żebyś ty się właśnie douczył. Bo jak na razie powtarzasz tylko bezkrytycznie propagandę darwinistów. I to ma być niby "sceptycyzm". Śmiech na sali

Mam już za sobą ponad dwadzieścia lat studiowania pism darwinistów w celu odnalezienia jakichś dowodów na ich bajkę. Żadnych takich dowodów nie mają. Jedynie oszukują innych, że je mają. Co bardziej uczciwi darwiniści przyznają, że nie ma żadnych dowodów na darwinizm. Jednym z nich jest Michael Denton, biochemik a nie kreacjonista. W 1986 roku opublikował głośną książkę na temat bezzasadności darwinizmu i jakiś czas potem napisał jeszcze jedną. Obie jego książki wyszły niedawno po polsku. Takich biologów jak Denton jest coraz więcej (na przykład Jonathan Wells czy biochemik Michael Behe - ich książki też wyszły już po polsku)

Cytat:
Chociażby to możesz przeczytać w internetowej encyklopedii:
Pokrewieństwo i ewolucja ludzi badana jest m.in. za pomocą antycznego DNA, wyekstrahowanego z kości wczesnych hominidów[5].https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Cz%C5%82owiek_rozumny

pochodzenie, droga rozwojowa i procesy biologiczne, które doprowadziły do powstania anatomicznie nowoczesnego człowieka rozumnego (Homo sapiens), wyjaśniane (...) w oparciu o osiągnięcia antropologii, filogenetyki molekularnej i antropolingwistyki.https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Antropogeneza

Jak najbardziej jesteśmy na gruncie badań, eksperymentów, a więc nauki.


Nie widzę w tym co tu zacytowałeś żadnych "eksperymentów". Najwyraźniej nie rozumiesz co znaczy słowo "eksperyment" i może właśnie dlatego wierzysz w tę darwinowską bujdę

Cytat:
Tak więc nauka ma swoją propozycję wyjaśnienia, a religia ma swoje deklaracje. Z naukowej perspektywy nie wynika nam to, co twierdzi religia, że człowieka stworzył Bóg.


Nie przedstawiłeś żadnego "wyjaśnienia". Jedyne co posiada darwinizm to bezpodstawne postulaty. Można mu postawić te same zarzuty jakie stawiasz religii. Zamieniłeś po prostu jedną religię na drugą i w dodatku zamieniłeś religię na darwinowski absurd

Cytat:
fedor napisał:
Cytat:
Przykład drugi..
Albo nie, tym razem Ty się wykaż. Uważasz, że z "nauki nie wynika". Ok. Powiedz, jak współczesna nauka odpowiada na pytanie, dlaczego człowiek ma moralność.


Nauka nie jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Co najwyżej może opisać jaka jest moralność ale nie jest w stanie wyjaśnić jej genezy. Za.cienka jest po prostu.


Ale jak najbardziej nauka mierzy się z zagadnieniem genezy moralności u człowieka. Nie ma żadnych obiektywnych przeciwskazań, które by uniemożliwiały nauce dociekania tego zjawiska, tak jak nie ma obiektywnych przeciwskazań, by nauka nie zajmowała się genezą obserwowanego Wszechświata.


Może sobie dociekać. Ale nie masz żadnego dowodu na to, że nauka jest w stanie cokolwiek w tej kwestii wyjaśnić bo nie posiada nic poza omylnymi hipotezami, które w każdej chwili mogą zostać sfalsyfikowane

Cytat:
Co więcej, nauka daje pewne propozycje wyjaśnień podstawowych uczuć i zasad moralnych i znów jest to wsparte badaniami z teorii gier, badaniami nad zachowaniami zwierząt, neurobiologią itd. Tak więc współczesna nauka w oparciu o szeroki zakres badań naucza na dzień dzisiejszy tłumaczy źródła odruchów moralnych ich obecność u człowieka i innych gatunków zwierząt.


Używasz słów na wyrost. Nauka nic nie tłumaczy ale jedynie próbuje coś opisywać bo jest omylna i hipotetyczna. Do wyjaśniania tu jeszcze daleka droga. Nigdy nie ma gwarancji, że aktualny opis naukowy nie zostanie obalony przez jakiś inny opis naukowy i proces ten może trwać w nieskończoność

Cytat:
Pytam się Ciebie, czy wiesz, jak na to odpowiada nauka?


Wiem ale nie ma to większego znaczenia ponieważ nauka proponuje różne wyjaśnienia, często sprzeczne między sobą. Tak naprawdę to nie ma nawet czegoś takiego jak "nauka". Są jedynie spierające się między sobą bufony

Cytat:
Czy wspomina coś o Bogu?


Za cienka jest w uszach żeby dosięgnąć do tego zagadnienia. Nauka nie wie nawet czym ona sama jest i czy cokolwiek wie na pewno więc to za wysokie progi na jej nogi. Larry Laudan napisał w 1983 roku głośny artykuł o problemie demarkacji. Wykazał w nim, że nauka nie jest w stanie odpowiedzieć sobie samej na pytanie o to co jest naukowe, a co nie jest. Nauka nie jest nawet w stanie dojść do ładu sama ze sobą a ty oczekujesz, że będzie się zajmowała takimi wielkimi zagadnieniami granicznymi jak Bóg


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Czw 23:24, 05 Maj 2022, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 7209
Przeczytał: 93 tematy


PostWysłany: Sob 12:12, 05 Lis 2022    Temat postu:

fedor napisał:
Darwinizm nie spełnia żadnych norm naukowych bo jest programem metafizycznym. Nie istnieje ani jeden dowód naukowy na bajkę darwinowską.


ale dlaczego darwinizmowi odbierasz status "naukowości" :mrgreen: czy "naukowość" znaczy tyle co bezbłędność czy tyle, że sam ten nic nie znaczący, poza politycznym znaczeniem, przymiotnik, a wręcz absurdalny semsntycznie, do swoich przekonań doda.

nauka to tyle co wiedza, więc "wiedza naukowa" to masło maślane :) chociaż ty fedor się ogarnij :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 7764
Przeczytał: 143 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:16, 05 Lis 2022    Temat postu:

lucek napisał:
fedor napisał:
Darwinizm nie spełnia żadnych norm naukowych bo jest programem metafizycznym. Nie istnieje ani jeden dowód naukowy na bajkę darwinowską.


ale dlaczego darwinizmowi odbierasz status "naukowości"


Bo darwinizm nie jest nauką w żadnym rozumieniu. Spełnia natomiast kryteria dowolnej metafizyki

lucek napisał:
nauka to tyle co wiedza, więc "wiedza naukowa" to masło maślane :) chociaż ty fedor się ogarnij :wink:


Sam się ogarnij. Nikt nie jest w stanie zdefiniować ani co to jest "wiedza", ani co to jest nauka. W obu przypadkach zachodzi problem demarkacji


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Sob 12:17, 05 Lis 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 7209
Przeczytał: 93 tematy


PostWysłany: Sob 12:27, 05 Lis 2022    Temat postu:

fedor napisał:
Bo darwinizm nie jest nauką w żadnym rozumieniu. Spełnia natomiast kryteria dowolnej metafizyki


i co z tego ? czyli "naukowości" nadajesz status nieomylności ?, a "naukowość" tyle tylko znaczy, że ktoś do swoich przekonań dodaje absurdalny przymiotnik "naukowy"


Cytat:
Sam się ogarnij. Nikt nie jest w stanie zdefiniować ani co to jest "wiedza", ani co to jest nauka. W obu przypadkach zachodzi problem demarkacji


ja nie muszę bo, wiedza to tyle co przekonanie oparte na własnym doświadczeniu, wiara przekonanie przyjęte z objawienia - przekazu, zapewnień innych.

żadnej lini demarkacyjnej dla nauki=wiedzy nie ma :) ... poza próbami arbitralnych umów, bez realnego znaczenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 7764
Przeczytał: 143 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:20, 05 Lis 2022    Temat postu:

lucek napisał:
fedor napisał:
Bo darwinizm nie jest nauką w żadnym rozumieniu. Spełnia natomiast kryteria dowolnej metafizyki


i co z tego ? czyli "naukowości" nadajesz status nieomylności ?, a "naukowość" tyle tylko znaczy, że ktoś do swoich przekonań dodaje absurdalny przymiotnik "naukowy"


Nie. Nigdzie nie pisałem, że naukowy oznacza nieomylny. Polemizuj tylko z tym co masz wprost napisane i nie dodawaj nic od siebie

lucek napisał:
Cytat:
Sam się ogarnij. Nikt nie jest w stanie zdefiniować ani co to jest "wiedza", ani co to jest nauka. W obu przypadkach zachodzi problem demarkacji


ja nie muszę bo, wiedza to tyle co przekonanie oparte na własnym doświadczeniu, wiara przekonanie przyjęte z objawienia - przekazu, zapewnień innych.

żadnej lini demarkacyjnej dla nauki=wiedzy nie ma :) ... poza próbami arbitralnych umów, bez realnego znaczenia.


Arbitralnie zdefiniowałeś sobie wiedzę po swojemu, a problem właśnie w tym, że inni definiują sobie inaczej. A "własne doświadczenie" to pojęcie niejasne i niestabilne. Dlatego właśnie zachodzi tu problem demarkacji bo nie ma jasnych granic tego co jest "twoim doświadczeniem". A może całe "twoje doświadczenie" w ogóle nie jest twoje. I do tego w tej sytuacji okazałoby się, że na przykład w Encyklopedii żadnej wiedzy nie ma bo ty tego co tam jest nie doświadczyłeś osobiście


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Sob 13:22, 05 Lis 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 7209
Przeczytał: 93 tematy


PostWysłany: Sob 13:43, 05 Lis 2022    Temat postu:

fedor napisał:
Nie. Nigdzie nie pisałem, że naukowy oznacza nieomylny. Polemizuj tylko z tym co masz wprost napisane i nie dodawaj nic od siebie


ależ ja nic od siebie tobie nie dodaje :), retorycznie pytam, co ci przeszkadza, że ktoś do absurdalnej teorii dołączy równie absurdalny przymiotnik ?

poza tym, czy fakt wystąpienia w teorii "naukowej" tw. metafizycznych, czyni ją nie "naukową" ? czyba nie - faktycznie wiele nauk "naukowych" i sama "naukowa" nauka na tego typu tezach się opiera, w innych jej dziedzinach, w sposób konieczny ...

w knsekwencji zrozumiałbym gdybyś darwinizmowi zarzucał niespójności ... ale brak "naukowości" akurat byłby tu zaletą.

fedor napisał:
Arbitralnie zdefiniowałeś sobie wiedzę po swojemu, a problem właśnie w tym, że inni definiują sobie inaczej. A "własne doświadczenie" to pojęcie niejasne i niestabilne. I do tego w tej sytuacji okazałoby się, że na przykład w Encyklopedii żadnej wiedzy nie ma bo ty tego co tam jest nie doświadczyłeś osobiście


ależ oczywiście, że przekonania oparte jedynie na encyklopedycznym wyjaśnieniu są moją wiarą w jej autrytet, a nie wiedzą .. co nie będzie przeszkadzać mi ich nazywać wiedzą wtedy, gdy nie na aspekt źródła i natury swojego przekonania będę wskazywał - gdy to nieistotne. Toż nie opowiadam niedorzecznie, jak często ateiści, że moje przekonania to wyłacznie wiedza - a zwłaszcza "naukowa".

tak po swojemu, a ty po swojemu byś się ze mną nie zgodził :) ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16810
Przeczytał: 143 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 14:20, 05 Lis 2022    Temat postu:

Reino. Jesteś trollem Kruchego04?

Przyznaj się bez bicia...😊😉🤔
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Litek




Dołączył: 16 Lis 2022
Posty: 152
Przeczytał: 44 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:04, 07 Gru 2022    Temat postu:

Do Raino ,,To, że się zjadają między sobą to taki sam przykład jak to, że człowiek się zabija między sobą."

Nietrafny przykład.

Zwierzęta nie zabijają innych zwierząt dla rozrywki i z wyrachowania. Po prostu polują gdy są głodne. Natomiast niektórzy ludzie zabijają innych dla korzyści materialnych czy pozycji społecznej. A więc z wyrachowania i karkulacji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zefciu




Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 490
Przeczytał: 33 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:50, 07 Gru 2022    Temat postu:

Litek napisał:
Zwierzęta nie zabijają innych zwierząt dla rozrywki i z wyrachowania. Po prostu polują gdy są głodne.
Widziałeś w swoim życiu kota?
Cytat:
Natomiast niektórzy ludzie zabijają innych dla korzyści materialnych czy pozycji społecznej. A więc z wyrachowania i karkulacji.
Np. lwy zabijają młode spłodzone przez innego samca po przejęciu samicy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 7764
Przeczytał: 143 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:46, 13 Gru 2022    Temat postu:

Semele napisał:
Reino. Jesteś trollem Kruchego04?

Przyznaj się bez bicia...😊😉🤔


Oczywiście, że jest. To jeden i ten sam gimboateistyczny troll spamujący z czterech kont:

Kruchy04 = Azael = Raino = Arystoteles


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Śro 9:43, 14 Gru 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Litek




Dołączył: 16 Lis 2022
Posty: 152
Przeczytał: 44 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 11:45, 13 Sty 2023    Temat postu: Re: Inteligentna małpa w świecie naturalnych procesów, czy..

Raino napisał:
Boski plan?

Pytanie do teistów. Załatwmy to raz i porządnie.

Skoro istnieje Bóg i to Bóg chrześcijański to DLACZEGO wynika nam, że np.

1.moralność u człowieka jest efektem zwykłych procesów.
Uzasadnienie: człowiek ma moralność, bo jest gatunkiem stadnym, taka strategia była najskuteczniejsza i dzięki niej gatunek przetrwał.
Gdyby wszyscy się między sobą zabijali, oszukiwali itd, to człowieka by dziś nie było, dlatego przetrwały tylko te osobniki, które były skłonne do współpracy, miały empatie itd, no i tak to było przekazywane z pokolenia na pokolenie, aż do dnia dzisiejszego.

Wysoka inteligencja pozwoliła nam sformalizować to wszystko, stworzyć prawa i egzekwować ich przestrzeganie.

Dodatkowo trzeba powiedzieć, że zwierzęta też "mają moralność". To, że się zjadają między sobą to taki sam przykład jak to, że człowiek się zabija między sobą. A, że tego nie sformalizowany to kwestia zdolności intelektualnych tak wysoko rozwiniętych jak u nas.

2. "Inność" człowieka względem reszty świata zwierząt to efekt zwykłych procesów.
Uzasadnienie: człowiek nie jest najsilniejszy ani nie biega najszybciej, ale jest za to najmądrzejszy, co nam rekompensowało inne braki. Dzięki inteligencji osiągnęliśmy to czego inne zwierzęta nie osiągnęły, z pozoru bezbronna małpa stanęła na szczycie łańcuch pokarmowego.

3. Idea, że istnieje Bóg jest efektem zwykłych procesów.
Uzasadnienie: człowiek żyje w skomplikowanych społecznościach, w których musiał umieć się odnaleźć, rozpoznawać pewne zachowania i intencje innych współplemieńców, stąd wykształciły się u niego różne mechanizmy, które pomagały mu w tym.
Efektem ubocznym tych mechanizmów było doszukiwanie się wzorców i intencji nawet tam gdzie ich nie ma, czy też tzw pareidolia oraz wiele innych. Stąd też gdy coś dzieje się przypadkiem my myślimy, że to ma jakiś cel, że świat ma wobec nas jakieś plany i intencje, albo, że wszystko jest po coś, czy na przykład widzimy twarze w obiektach martwych, jak maski samochodów, albo inne rzeczy. I stąd też wiara w Boga, jako ucieleśnione wszechświat, który ma wobec nas plany i intencje.



Zwierzęta nie zjadają się dla rozrywki czy jakichkolwiek korzyści. Po prostu stanowi to dla nich pokarm. Najedzone zwierzę nie jest zainteresowane zabijaniem czy zjadaniem drugiego zwierzęcia. Gdy lew jest syty to antylopy chodzą w pobliżu i nie czują się zagrożone. Natomiast ludzie zabijają drugich przedewszystkim dla materialnych korzyści i żeby dominować . Przykładem są wojny czy mafia.

Przykład całkowicie chybiony.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 7209
Przeczytał: 93 tematy


PostWysłany: Pią 12:04, 13 Sty 2023    Temat postu:

Cytat:
Natomiast ludzie zabijają drugich przedewszystkim dla materialnych korzyści i żeby dominować .

to tu nie róznią się od zwierząt, robią to co mają wpisane w "naturę zwierzęcą" .... mają jednak intelekt i mogą ponad tę naturę się zachować i tu są dwie drogi, w celu dominacji, wtedy człowiek staje się okrutniejszy od zwierząt lub przeciwnie, żeby świat był łatwiejszy ... i to rzeczywistość nonad naturalna ... pierwsza droga to nonsens, zaprzeczenie rozumowi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Litek




Dołączył: 16 Lis 2022
Posty: 152
Przeczytał: 44 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:06, 16 Sty 2023    Temat postu:

lucek napisał:
Cytat:
Natomiast ludzie zabijają drugich przedewszystkim dla materialnych korzyści i żeby dominować .

to tu nie róznią się od zwierząt, robią to co mają wpisane w "naturę zwierzęcą" .... mają jednak intelekt i mogą ponad tę naturę się zachować i tu są dwie drogi, w celu dominacji, wtedy człowiek staje się okrutniejszy od zwierząt lub przeciwnie, żeby świat był łatwiejszy ... i to rzeczywistość nonad naturalna ... pierwsza droga to nonsens, zaprzeczenie rozumowi.


Jeżeli ludzie mają intelekt to tym bardziej nie powinni świadomie mordować innych ludzi dla korzyści materialnych. Ponoć człowiek jest wyższą formą zwierzęcia, dlaczego tak się upodlił ? Zachowuje się gorzej jak zwierzę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Genesis Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin