Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Etyka seksualna w Kościele katolickim.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pan Gąsienica
Mediator na urlopie



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Szczecin

PostWysłany: Wto 11:51, 03 Lip 2007    Temat postu:

abangel666 napisał:

Cytat:

Ale z drugiej strony, małżeństwo nie jest nastawione wyłacznie na rodzenie i wychowywanie.


A na co jeszcze?
Poproszę o odpowiedni cytat z KKK.
Czekam...


Do usług:

Cytat:
KKK 1601: "Przymierze małżeńskie, przez które mężczyzna i kobieta tworzą ze sobą wspólnotę całego życia, skierowaną ze swej natury na dobro małżonków oraz do zrodzenia i wychowania potomstwa, zostało między ochrzczonymi podniesione przez Chrystusa Pana do godności sakramentu"


"Celem" małżeństwa obok zrodzenia i wychowania dzieci jest więc także utworzenie wspólnoty, w której małżonkowie będą nawzajem się uświęcać. Miłość, jaką dażą się małżonkowie staje się obrazem miłości Boga do człowieka (KKK 1604), a KKK 1605 podkreśla, że "mężczyzna i kobieta zostali stworzeni wzajemnie dla siebie (a nie dla wychowywania dzieci - P.G.)".

Kolejny cytat zaprzeczający wyłącznemu nakierowaniu małżeństwa na posiadanie potomstwa to:

Cytat:
KKK 1654 "Małżonkowie, którym Bóg nie dał potomstwa, mogą mimo to prowadzić głębokie życie małżeńskie z ludzkiego i chrześcijańskiego punktu widzenia. Ich małżeństwo może wyrażać się owocnie przez miłość, otwartość na innych i ofiarę"


abangel666 napisał:

Przy okazji, zauwazmy, że JPII w KKK ewidentnie kłamie:
KKK 1603. "Powołanie do małżeństwa jest wpisane w samą naturę mężczyzny i kobiety".

JPII nie odróżnia, lub nie chce odróżniać natury z umową społeczną.


Ja tam z nikim żadnej umowy nie podpisywałem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
abangel666
Opiekun Kawiarni



Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 3092
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: z Piekła

PostWysłany: Wto 23:53, 03 Lip 2007    Temat postu:

olafbur napisał:

Dlaczego akurat cytat z KKK?


Bo mówimy to o katolicyźmie.

Cytat:

To tak jak ze szkołą. Jest po to, żeby uczyć. Co nie znaczy, że nie można mieć w szkole przyjaciół, rozwijać swoich zainteresowań niekoniecznie związanych z programem nauczania. Nie wymagasz chyba żeby w statucie szkoły, czy przepisach oświatowych były zawarte takie "uzupełnienia", dlatego ja nie wymagam tego od Kościoła.


Oczywiście, że takie uzupełnienia są, patrz:Ustawa z dnia 7 września 1991 r.
o systemie oświaty
Roz. 1, punkt 15.


Na drugi raz bądź uprzejmy sprawdzić co wypisujesz, by nie wypisywać bzdur...


Cytat:
Cytat:
olafbur napisał:
Tak, to prawda, małżeństwo które nie chce mieć dzieci nie do końca ma sens.

Dlaczego?


Cytat:

Dziwne pytanie, odpowiedzi są różne:
(...)
2.Z drugiej strony, już tak poza regułkami, małżonkowie nie wchodzą w związek dla zaspokojenia wzajemnych chęci posiadania osobnika płci przeciwnej, w zamian za udzielenie wyłączności na własną osobę, tylko w celu "inwestycji" w dzieci


Bądź uprzejmy jeszcze to udowodnić... bo ja nie znam małżeństwa, które brało ślub z myślą o poczęciu dziecka. Oczywiście, mogli mieć to w dalszych lub blizszych planach, ale nie to bywa priorytetem przy zawieraniu związku.

Cytat:

Cytat:

KKK 1603. "Powołanie do małżeństwa jest wpisane w samą naturę mężczyzny i kobiety".


Płeć męska i żeńska są po to żeby powoływać do życia potomków. Jakkolwiek byś tą naturę nie określał, to zadanie jest prawdziwe.


Bzdura... by mieć potomków wcale nie trza brać ślubu.
Wie to nawet dziecko...
Małżeństwo jest swoistą umową,
- między 2 osobami
- miedzy nimi a społeczeństwem
- też między nimi a państwem

Nie ma nic wspólnego z "naturą"... chyba nie powiesz mi, ze małżeństwo zapisane jest w genach?


Cytat:

A właśnie "inwestycja" w dzieci jest głównym celem małżeństwa.
Chyba więcej nie trzeba wyjaśniać.


Powtórz to jeszcze tysiąc razy.... to może sam w to uwierzysz... choć może tak i kiedyś było, w czasach biblijnych i później, na królewskich dworach.

Przy okazji... jesli faktycznie zamierzasz/wziąłeś ślub z chęci posiadania dziecka, to ja bardzo współczuję Twojej połowicy.... a Tobie gratuluję oziębłości.


*********************

Pan Gąsienica napisał:

KKK 1601: "Przymierze małżeńskie, przez które mężczyzna i kobieta tworzą ze sobą wspólnotę całego życia, skierowaną ze swej natury na dobro małżonków


Wspólnotę tworzy dwoje ludzi przez wzajemny związek, papierek sankcjonujacy małżeństwo nie ma tu nic do rzeczy.

Cytat:

KKK 1654


Nie na temat, puste ogólnikowe stwierdzenia, mówiące o efektach, ale nie o celach małżeństwa.
Cytat:

Ja tam z nikim żadnej umowy nie podpisywałem


Twój stan cywilny mnie nie interesuje.
Trzymaj się wątku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pan Gąsienica
Mediator na urlopie



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Szczecin

PostWysłany: Śro 6:30, 04 Lip 2007    Temat postu:

Prosiłaś o cytaty z KKK wskazujące, na co jeszcze "nastawione jest" małżeństwo, oprócz "rodzenia i wychowywania". Dostałaś te cytaty, przypomnę:

KKK 1601 stwierdza, że małżeństwo jest skierowane na:
1. Dobro małżonków.
2. Zrodzenie i wychowanie potomstwa.

Czyli OPRÓCZ 2 występuje także 1.

KKK 1654 stwierdza, że małżeństwo nie mogące posiadać dzieci może także "owocnie się wyrażać", wskazując, w jaki sposób. Czyli znowu - OPRÓCZ posiadania dzieci małżeństwo może "być nastawiane" na inne rzeczy.

Wydaje więc mi się, że wskazałem cytaty, o które prosiłaś.

abangel666 napisał:

Cytat:

Ja tam z nikim żadnej umowy nie podpisywałem


Twój stan cywilny mnie nie interesuje.
Trzymaj się wątku.


O.K.

Wydaje mi się, że małżeństwo nie jest "umową" (chociażby dlatego, że strona tej niby-umowy, społeczeństwo, nie składa żadnych oświadczeń woli). Ty jednak napisałaś, że małżeństwo jest umową "swoistą".

Co właściwie rozumiesz przez "umowę", a co przez "umowę swoistą"?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
olafbur




Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 8:02, 04 Lip 2007    Temat postu:

Do abangel666

Cytat:
Oczywiście, że takie uzupełnienia są, patrz:Ustawa z dnia 7 września 1991 r.
o systemie oświaty
Roz. 1, punkt 15.

Na drugi raz bądź uprzejmy sprawdzić co wypisujesz, by nie wypisywać bzdur...



Widzisz, ja nie jestem prawnikiem, być może są takie zapisy, co nie znaczy że napisałem bzdury, bo napisałem, że ja takowych nie wymagam. Być może są zapisy jak należy zachowywać się w ubikacji. Ja się kieruję zdrowym rozsądkiem. Jeżeli Tobie na wszystko potrzebny jest paragraf to Twój problem.

Cytat:

Bądź uprzejmy jeszcze to udowodnić... bo ja nie znam małżeństwa, które brało ślub z myślą o poczęciu dziecka. Oczywiście, mogli mieć to w dalszych lub blizszych planach, ale nie to bywa priorytetem przy zawieraniu związku.


Na temat, małżeństwa to Pan Gąsienica uzupełnił moją wypowiedź. Ale, nie wiem czy wiesz, jeżeli małżeństwo pobierając się zakłada, że nie chce mieć dzieci, to jest nieważne (w sensie KK). Więc owszem, nie dyskutuję z priorytetami, bo to kwestia indywidualna, ale te dzieci są istotnym założeniem.


Cytat:
Bzdura... by mieć potomków wcale nie trza brać ślubu.
Wie to nawet dziecko...
Małżeństwo jest swoistą umową,
- między 2 osobami
- miedzy nimi a społeczeństwem
- też między nimi a państwem


1.To prawda, że nie trzeba mieć ślubu, można również zgwałcić kobietę, żeby mieć dzieci, i co z tego. KK pokazuje najlepszą drogę w tym kierunku.
2.Małżeństwo w sensie ślubu kościelnego jest umową między małżonkami i Panem Bogiem (nie społeczeństwem)
3.Małżeństwo w sensie ślubu cywilnego jest inną umową, o której tutaj nie dyskutujemy.


Cytat:
ja bardzo współczuję Twojej połowicy.... a Tobie gratuluję oziębłości.


Moja wypowiedź została już uzupełniona przez Pana Gąsienicę, nie widzę potrzeby powtarzania Jego wypowiedzi, a Ciebie proszę o zapoznawanie się z wszystkimi argumentami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
abangel666
Opiekun Kawiarni



Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 3092
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: z Piekła

PostWysłany: Śro 23:43, 04 Lip 2007    Temat postu:

Pan Gąsienica napisał:
Prosiłaś o cytaty z KKK wskazujące, na co jeszcze "nastawione jest" małżeństwo, oprócz "rodzenia i wychowywania".


Porównaj z własnym cytowaniem....

Cytat:

KKK 1601 stwierdza, że małżeństwo jest skierowane na:
2. Zrodzenie i wychowanie potomstwa
.


Poproś o azyl w Tworkach, bo sam sobie przeczysz biedaku....
Na Neftydę.... jaka inna religia tak ogłupia? Chyba tylko islam...



Cytat:

Wydaje więc mi się, że wskazałem cytaty, o które prosiłaś.


Zgadzam się.
"Wydaje Ci się"....


Cytat:

Wydaje mi się, że małżeństwo nie jest "umową" (chociażby dlatego, że strona tej niby-umowy, społeczeństwo, nie składa żadnych oświadczeń woli).


Rozumiem więc, że jak przebywasz z parką "gruchajacą" to zachowujesz się tak samo, jakbyś przebywał z mężem i żoną?

No.... no to gratuluję.... łapy opadaja.... chyba sobie znowu wezmę urlop z miesiąc, bo durnota niektórych jest porażająca....

facet gada o małżeństwie o nie odróznia stosunku społeczeństwa do małżonków od stosunku do (powiedzmy) pary narzeczonych, czy zakochanych...


Cytat:

Co właściwie rozumiesz przez "umowę", a co przez "umowę swoistą"?


OK.
Tu przyznaję Ci rację, słowo "swoista" uzyłam niepotrzebnie... wybacz, mam grypę, jakieś 39 st. (spoko, u mnie to normalka)

Moze chodziło mi o to, ze małżeństwo jest "swoiste" bo niepodobne do innych umów?

Ale OK... bon... zapomnij o słowie "swoista", bo było uzyte niezrecznie.
Mówiąc krótko:
"małżeństwo to umowa" (bez słowa "swoista")

***

OK?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pan Gąsienica
Mediator na urlopie



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Szczecin

PostWysłany: Czw 6:22, 05 Lip 2007    Temat postu:

abangel666 napisał:
Pan Gąsienica napisał:
Prosiłaś o cytaty z KKK wskazujące, na co jeszcze "nastawione jest" małżeństwo, oprócz "rodzenia i wychowywania".


Porównaj z własnym cytowaniem....


Moje cytowanie wskazuje, na co jeszcze "nastawione jest" małżeństwo OPRÓCZ "rodzenia i wychowywania". Tą rzeczą jest "dobro małżonków" i jest to zawarte w KKK 1601.

Zatrzymajmy się na tej prostej kwestii. Skoro jestem tak ogłupiony, to wskaż KONKRETNIE gdzie się mylę w powyższym zdaniu i dlaczego - nie zostawiaj sprawy mojej domyślności.

abangel666 napisał:

Poproś o azyl w Tworkach, bo sam sobie przeczysz biedaku....Na Neftydę.... jaka inna religia tak ogłupia? Chyba tylko islam...


Zajrzyj do Regulaminu pkt. 2.5. Ja rozumiem, że to bardzo trudne, że wydaje Ci się bezsensowne, ale na ŚFiNI NIE możemy obrażać tych, z którymi rozmawiamy. Inni jakoś sobie radzą - postaraj się i Ty :)

Czytanie Twojego postu przerywam, popraw obrażające i poniżające mnie zdania, to chętnie poczytam dalej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
abangel666
Opiekun Kawiarni



Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 3092
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: z Piekła

PostWysłany: Czw 12:24, 05 Lip 2007    Temat postu:

Pan Gąsienica napisał:
Moje cytowanie wskazuje, na co jeszcze "nastawione jest" małżeństwo OPRÓCZ "rodzenia i wychowywania".


Ano właśnie... "OPRÓCZ".... masz płodzić, rodzić, rozmnazać się... no, ale z łaski boskiej Krk daje ci jeszcze pewne "oprócz"....

Cytat:

ale na ŚFiNI NIE możemy obrażać tych, z którymi rozmawiamy.


Ależ ja nie obrażam!
ja tylko daję Ci dobra rade, ze szczerego serca.... chłopie, mamy XXI w. więc to chyba nie jest wstydem zgłosić się do psychiatry?


Cytat:

Czytanie Twojego postu przerywam, popraw obrażające i poniżające mnie zdania, to chętnie poczytam dalej.


Jak dla mnie.... to możesz mnie splonkować i wcale nie czytać... wisi mi to dorodnym kalafiorem...

***

Trzymaj się... (rąbka sutanny)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sfinia
Założyciel, admin



Dołączył: 01 Gru 2005
Posty: 1687
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Hlefik

PostWysłany: Czw 12:53, 05 Lip 2007    Temat postu:

<moderacja>
    Użytkownik Abangel666 jest uprzejmie proszony o zapoznanie się z Regulaminem. Regulamin precyzyjnie ustala, jakiego rodzaju zwroty są traktowane jako obraźliwe.

    Abi, skierowywanie kogoś do Tworek jest zwyczajnym atakiem osobistym i nie ma nic wspólnego z kulturalną, rzeczową rozmową. Pamiętaj: tutaj uzasadniamy POGLADY, a nie bawimy się we wzajemne nazywanie się idiotami (niczym w przedszkolu). Jeśli potrafisz uzasadnić swoje stanowisko (w sprawie antykoncepcji, pożycia przedmałżeńsniego, i sensu małżeństwa), to proszę zrób to rzeczowo i bez obrażania rozmówców. A jeśli nie decydujesz się zrobić tego bez nazywania rozmówców idiotami lub chorymi psychicznie, to NA MOCY REGULAMINU dajesz wszystkim do zrozumienia, że twoje argumenty są ROWNIEZ TWOIM ZDANIEM zbyt słabe, by utrzymały się swoją własną mocą.

    Proszę weź to pod uwagę.
</moderacja>
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
abangel666
Opiekun Kawiarni



Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 3092
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: z Piekła

PostWysłany: Czw 23:03, 05 Lip 2007    Temat postu:

Administratorze.... mam ochotę tu coś napisać o ciemnogrodzie i zabobonach anty-psychiatrycznych, ale nie chcę robić off-top'u...
Więc dam "mordę w kubeł"...

Poczekam na odpowiedzi ludzi i jesli takowe będą odniosę się merytorycznie.


(PS. IMHO, bardziej obraźliwy ode mnie jest niejaki Marek, który wali teksty ex cathedra i w zaden sposób nie podnosi dyskusji z rozmówcami, to jest dopiero wstrętne; zaczynam wierzyć, ze to faktycznie klecha... bo cechą charakterystyczną klechów, jest to, ze "nauczają" - oczywiście z wysokości ambony - a rozmawiać nie potrafią...)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sfinia
Założyciel, admin



Dołączył: 01 Gru 2005
Posty: 1687
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Hlefik

PostWysłany: Pią 12:05, 06 Lip 2007    Temat postu:

Ex cathedra nie jest per se obrazliwe. Ale Regulamin ma cos na ten temat do powiedzenia w przypadku, gdy autor takich slow, poproszony o uzasadnienie, uzasadnienia takiego jednoznacznie odmawia; patrz 2.5.3.3:

Regulamin napisał:
2.5.2. Za nieuprzejme zachowanie nie należy rozumieć (patrz też §2.5.4):
__2.5.2.1. Krytyki twoich poglądów (np: twoja opinia jest niesłuszna, twój błąd polega na...);
__2.5.2.2. Zwrotów zawierających uprzejme podkreślenie autorstwa krytykowanych poglądów (np: mylisz się);
__2.5.2.3. Użycia słów kulturalnie negujących twoją argumentację lub poglądy (np: błąd, niekonsekwencja);

2.5.3. Zachowania wymienione w §2.5.2. mogą być uznane za nieuprzejme jeśli:
__2.5.3.1. Krytykują poglądy kładąc nacisk na osobę (np: takie argumenty wkurzają mnie);
__2.5.3.2. Zawierają nieuprzejme podkreślenie autorstwa krytykowanych poglądów (np: mówisz brednie);
__2.5.3.3. Nie zawierają uzasadnienia krytyki i autor odmawia następnie podania tego uzasadnienia;

Gdy ktos powie cos arbitralnie, a nastepnie odmowi uzasadnienia, mozesz powolac sie na ten punkt Regulaminu. Zauwaz jednak, ze kij ma dwa konce :D.

Jesli zas chcialabys pogadac o zabobonach anty-psychiatrycznych, zaloz watek w Swiecie Ozywionym. A jesli chcialabys dalej porozmawiac o tym, co jest obrazliwe i dlaczego, zaloz watek w Regulaminie.

Tutaj juz EOT w sprawch regulaminowych. To moderatorska decyzja nieodwolalna :D. Dla pelnej jasnosci: znaczy to, ze pierwszy post wylamujacy sie zacznie nowy watek w Regulaminie (nawet jesli bedzie zawieral dodatkowo merytoryczne uwagi na jeden z tematow niniejszego watku - wiec uwaga!), nastepne poleca do Wiezienia. Przepraszam za brutalnosc, ale chce uniknac konfliktu o ktory bardzo latwo przy omawianiu tak drazliwych kwestii, jak poruszane w tym watku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wuk.




Dołączył: 14 Lip 2008
Posty: 169
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Radzyń Podlaski
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 9:16, 15 Lip 2008    Temat postu:

crosis napisał:

Chodzilo mi o to, na co ostatnio narzekala strasznie moja kolezanka, goraca katoliczka, bioraca slub w czerwcu. Otoz strasznie narzekala na nauki przedmalzenskie, na to co tam bylo. Jak sama mowi, ksiadz ktory je prowadzil koncentrowal sie calkowicie na sprawach seksu, prawie zapominajac o stronie duchowej. Sama stwierdza, ze takie zajecia powinny prowadzic dwie osoby - ksaidz, zajmujacy sie strona duchowa sakramentu, pozniejszego zwiazku i przygotowaniem do tego, oraz psycholog, najlepiej rodzinny, ktory moze cos powiedziec o tym, co w rodzinie moze ich czekac, na jakie skaly moze ich okret wspasc. [...] a... pamietaj. najlepszym trenerem bedzie byly zawodowiec. Teoretyk, chocby najlepszy, moze najwyzej podawac reczniki.
Crosis


Jasne, od każdego zagadnienia powienień być specjalista. Od duchowości ksiądz, od seksu "pani po przejściach", od wychowania dzieci dyplomowani pedagodzy a od rozwodów prawnik, broń Boże kanonista, bo to się zaraz z duchowością kojarzy. A jak to sobie biedny człowiek poukłada w głowie to jego sprawa. Najczęściej wcale tego nie poukłada, co widać w cytowanej wypowiedzi. Tak, że orzeczenie nieważności małżeństwa, to jest później tylko formalność, no bo jak się pozostaje w nieświadomości co do celów i wymogów małżeństwa....
Człowiek to jest taka rzecz, co posiada różne funkcje. Tak się składa, że pewne funkcje biologiczne warunkują (katolickie) małżeństwo. Nie da się od nich abstrachować. Jak jakaś panna źle to znosi, to ma czytelny znak, że być może rozmineła się z powołaniem. Dla panny "strona duchowa" jakkolwiek zależna od płci nie kulminuje w detalicznie branych "sprawach seksu", dla mężatki owszem. Co wiecej będzie stanowić powszednią rzeczywistość jej życia. Ołtarz, stół, łoże. Obrzydliwe, ale tak jest.


Ostatnio zmieniony przez Wuk. dnia Wto 9:19, 15 Lip 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eremita




Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1352
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:06, 15 Lip 2008    Temat postu:

Cytat:
Jasne, od każdego zagadnienia powienień być specjalista. Od duchowości ksiądz, od seksu "pani po przejściach"

Naturalnie ty do budowy domu nie wynajmiesz murarza, ale architekta :rotfl:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wuk.




Dołączył: 14 Lip 2008
Posty: 169
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Radzyń Podlaski
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 7:20, 16 Lip 2008    Temat postu:

Sugerujesz egzamin państwowy z sexu przedmałżeńskiego jako potwierdzający kwalifikacje?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Levisowa:)




Dołączył: 01 Kwi 2007
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Rzeszów

PostWysłany: Czw 19:03, 28 Sie 2008    Temat postu:

Problem Kościoła polega na tym, że seks wielkokrotnie sprowadza się do jakichś prokreacyjnych poczynań. Tak jak napisał kiedyś crosis, niepotrzebnie sprowadza się to do czegoś złego i brudnego. Szkoda, że czasem księża nie potrafią tego lepiej wytłumaczyć, np. w ten sposób, iż problematyka tego sprowadza się do zapewnienia ewentualnemu dziecku rodziny, a wiadomo - związki na "kocią łapę" dają mniejszą gwarancję. Wielu duchownych przyjmuje na kazaniach taktykę krzyku, oskarżania i to oni czynią to czymś brudnym, nie zwykli ludzie, którzy się kochają.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wiwo
Mediator



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 1029
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Czw 20:38, 28 Sie 2008    Temat postu:

Wuk. napisał:
Sugerujesz egzamin państwowy z sexu przedmałżeńskiego jako potwierdzający kwalifikacje?


Świetny to pomysł. Znam w moim mieście kilka adresów, gdzie możnaby taki egzamin przeprowadzić. Przez specjalistki wysokiej klasy. Niestety dotyczy to tylko młodych panów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25621
Przeczytał: 19 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:52, 28 Sie 2008    Temat postu:

Nie ma takiej potrzeby Wiwo. Przecież i tak 100% młodych par najpierw próbuje seksu a dopiero później idzie do ślubu kościelnego....

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Czw 21:33, 28 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Strona 3 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin