Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Poprawne stawianie zagadnień w kwestiach światopoglądowych..
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 708
Przeczytał: 26 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:52, 03 Gru 2018    Temat postu: Poprawne stawianie zagadnień w kwestiach światopoglądowych..

... na podstawie przykładu niżej zilustrowanego
:mrgreen: :wink:

Chciałem się poradzić. Nie piszę w głównych działach, bo ktoś może uznać, ze zaśmiecam.

Jest pewien bilbord ustawiony przed Kościołem w pewnym mieście, na którym można zobaczyć Mgławicę Ślimaka, którą sugeruje sie Wielki Wybuch i napis „Przypadek, nie sądzę...” i pod spodem „Genialny konstruktor Rdz 1,1”.

To zdjęcie obija się w necie, a pod tym zdjęciem, którego nabijają się ateiści można najczęściej spotkać kolejny mem, o taki, że w tle jest książka Pisma Świętego, a pod tym „Biblia? Nie idę na łatwiznę”.

Jak myślę tok rozumowania ateisty wygląda +/- tak, że obrazek sugeruje, że ateistę nie interesują łatwe, proste, wygodne odpowiedzi. Ateista chce wiedzieć jak to naprawdę się stało z tym powstaniem wszechświata, a nie opowiadać bajki i dawać proste odpowiedzi na nie proste początki. Obrazek ma dawać do zrozumienia, że ateista nie idzie na łatwiznę. A jego zdaniem takie odpowiedzi daje właśnie religia.

Ja chciałem się poradzić, podyskutować o tym, jak można komuś takiemu wytłumaczyć, że się myli? Jak wytłumaczyć, że niepoprawnie stawia zagadnienia? Że to jakieś nieporozumienie..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 691
Przeczytał: 69 tematów


PostWysłany: Pon 23:53, 03 Gru 2018    Temat postu:

Katolikus napisał:

Jak myślę tok rozumowania ateisty wygląda +/- tak, że obrazek sugeruje, że ateistę nie interesują łatwe, proste, wygodne odpowiedzi. Ateista chce wiedzieć jak to naprawdę się stało z tym powstaniem wszechświata, a nie opowiadać bajki i dawać proste odpowiedzi na nie proste początki. Obrazek ma dawać do zrozumienia, że ateista nie idzie na łatwiznę. A jego zdaniem takie odpowiedzi daje właśnie religia.

Ja chciałem się poradzić, podyskutować o tym, jak można komuś takiemu wytłumaczyć, że się myli? Jak wytłumaczyć, że niepoprawnie stawia zagadnienia? Że to jakieś nieporozumienie..

A dlaczego uważasz, że ateista niepoprawnie stawia zagadnienie?
Przecież naukowe teorie właśnie służą temu, żeby w możliwie prosty sposób wyjaśnić działanie świata. Teiści ze swoim prostym wyjaśnieniem powstania świata stają po stronie tej naukowej prostoty.

Tymczasem ateiści nie mają żadnego pomysłu na sensowną metafizykę, ale zawsze mogą się wymówić tym, że powstanie świata było tak skomplikowanym wydarzeniem, że nauka jeszcze do tego nie dotarła, więc do tego czasu należy przyjąć zawieszenie i z miną mędrca drwić z tych, co się zadowalają prostym wyjaśnieniem.

Poza tym ateiści uwielbiają skomplikowane wyjaśnienia wszelkich zjawisk, zakładając, że im bardziej skomplikowane, tym bardziej prawdziwe. I Ty w tym wątku też temu założeniu uległeś. A moja teza jest taka, że to zamiłowanie do skrajnie skomplikowanych wyjaśnień wynika ze snobizmu. Pokrętność jest bardziej wykwintna niż prostota. I zwalnia z myślenia. Bo jak coś jest skomplikowane, to mam prawo tego nie rozumieć. A człowiek prosty (uczciwy) chce rozumieć i to rozumowanie go prowadzi prędzej czy później do teizmu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13541
Przeczytał: 88 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 0:18, 04 Gru 2018    Temat postu:

Katolikus napisał:
Jak myślę tok rozumowania ateisty wygląda +/- tak, że obrazek sugeruje, że ateistę nie interesują łatwe, proste, wygodne odpowiedzi. Ateista chce wiedzieć jak to naprawdę się stało z tym powstaniem wszechświata, a nie opowiadać bajki

Też bym to chciał. Ale z tego, że bym chciał coś dokładnie wiedzieć, nie wynika, że koncepcja kogoś obok jest fałszywa, albo że moja koncepcja jest prawdziwa.

Wielu chciałoby mnóstwo rzeczy wiedzieć i to jak najdokładniej czasami. Przypuszczam, że nawet gdyby teraz objawił się jakiś gość z supercywilizacji wyprzedzającej ziemską o 10 mln lat rozwoju i przedstawił koncepcję jak to było na początku, tonikt by go nie zrozumiał, Bo ROZUMIEMY POJĘCIAMI I WYOBRAŻENIAMI, KTÓRE POSIADAMY W UMYŚLE.
Mnóstwo osób chciałoby wiedzieć jaka jest ta ogólna teoria względności Einsteina. Ale samą teorię zna niezbyt liczna grupa teoretyków. Nie da się wziąć człowieka i wlać mu wiedzę do głowy, jak wlewa się wino do kieliszka. Chciejstwo wiedzy nie jest żadnym argumentem.
Z czego wiedza się bierze?
- Z wielu doświadczeń, rozumowania, wyobraźni, lat pracy nad problemami.

Ludzie, którzy nie rozumieją teorii względności nie negują, jej prawdziwości. UWIERZYLI innym ludziom, że te mądre głowy, które ową teorię sprawdzają i stosują, się nie pomyliły. Wiedza - nawet ta znana ludzkości - w swojej pełnej postaci nie jest dana większości. A ta większość wierzy mniejszości specjalistów, którzy się nauką zajmują.
Czy posiadanie gdzieś w zasięgu wiedzy większej, niż ta dana dzisiejszym wybitnym naukowcom coś by zmieniła dla większości ludzi?...
Jeśli byłaby dostępna, jakaś niesłychanie trudna matematyczna teoria, która opisuje jakoś wyłanianie się Wszechświata z jakiegoś pierwotnego medium/chaosu/pierwotnej pustki bezkształtu albo czystego zbioru idei, czy czego tam jeszcze, to czy by to zmieniło cokolwiek w świadomości owych ludzi?
- Obawiam się, że NIE. Przyjęliby owo "wyjaśnienie" w postaci nazwy (!), którą im się zaoferuje (tak jak to robią w zdecydowanej większości aktualnie). Uznaliby, że skoro jakiś geniusz przewyższający ich intelektualnie w trudnym do wyobrażenia stopniu NAZWAŁ coś wyłaniającego Wszechświat - np. "pierwotna pustość praczasaprzestrzeni", a potem zaoferował inną ładną nazwę - np. "kreacja prematerii w cyklu gamma", to też by UWIERZYLI, tzn. uznali, że to tak musiało właśnie być (co by to nie miało znaczyć, bo poza nazwami, nie byliby w stanie w swoim mózgu przyjąć niczego z idei, których i tak ludzkość nie ma aktualnie szansy przyswoić).
Teraz pytam: czy takie niewyobrażalnie trudne do pojęcia wyjaśnienie, PRZYJĘTE DE FACTO NA WIARĘ, różni się od wyjaśnienia "Wszechświat stworzył Bóg"?...
Bo w moim przekonaniu oba będą miały te same cechy:
- nie są możliwe do wyobrażenia, operowania nimi umysłem
- są dane w postaci jakichś odniesień, nieco poruszających wyobraźnię, ale nieweryfikowalnych
- są przez ludzi przyjmowane na wiarę - od AUTORYTETU, który je podaje
- ostateczne są rozpoznawane wyłącznie przez NAZWY i ewentualnie najprostsze intuicje do nich dowiązane (np. akceptujemy stwierdzenie" "Bóg stworzył ..." nie wiedząc o samym mechanizmie owego boskiego stwarzania NIC - tylko przekazuje nam się to, co już wiemy, bo zawiera się w celu wyjaśnienia - że czegoś najpierw nie było, a potem, dzięki mocy Boga, to się pojawiło).

Cóż takiego więcej dla ludzi mają wyjaśnienia nauki, gdy są bardzo złożone koncepcyjnie, operują hermetycznym językiem, nie są realnie możliwe do sprawdzenia przez tych ludzi?...
- Obstawiam, że gdyby teraz powstał jakiś prowokatorski projekt ze strony naukowców, którzy ogłosiliby, że mają absolutnie przełomową "Teorię pola gamma", wyjaśniającą dokładnie wszystko na temat powstania rzeczywistości. Gdyby się umówili, że wypiszą kilka kompletnie zawikłanych (niemożliwych zatem do zrozumienia i sprawdzenia przez większość) symboli i wzorów, a następnie zgodnie się upierali jak to "wyjaśniliśmy wszechświat, wiemy już wszystko" itp., to gawiedź by to łyknęła bez mrugnięcia okiem. I dziennikarze by się rozpisywali o tym, jaka to ludzkość jest mądra, jakie nauka ma sukcesy, jak to wszytko już wiemy. Tak blaga by przeszła (jak przeszła - nawet w czasopismach "naukowych" - blaga dotycząca pewnych "mądrości" postmodernistycznych - patrz hasło "postmodernizm", gdzie opisano bardzo ciekawą prowokację tego rodzaju).

Nie łudźmy się - DLA WIĘKSZOŚCI LUDZI (pomijając wąską grupę specjalistów) wyjaśnienia nauki to nic innego, tylko de facto AUTORYTET nauki plus WIARA w to, że ogólne, czasem mocno mętne wyjaśnienia, rzeczywiście są słuszne. Realnie tak to, niestety, jest.
Czy oparcie się o autorytety religijne i wiara w nie jest jakoś substancjalnie różne od wiary w autorytetu nauki?
- Ja nie widzę tutaj żadnej jakościowej różnicy.
Dlatego, jeśli zwykły zjadacz chleba (nie specjalista! - bo ten jest w nieco innej kategorii) naśmiewa się z wiary religijnej, to robi to na zasadzie "przyganiał kocioł garnkowi". On wierząc w wyjaśnienia nauki (albo i czasem "nauki", czego nie będzie umiał odróżnić) jedzie dokładnie na tym samym wózku i nie ma prawa krytykować.

A czy specjalista - np. teoretyk fizyki, kosmolog - ma prawo się naśmiewać z metod innych, niż naukowe?
- Pewnie miałby jakoś większe prawo. Ale tenże specjalista, jeśli rzeczywiście zna swój fach, naśmiewał się raczej nie będzie (są wyjątki). Bo takiemu specjaliście można by zadać tez pytanie o to ILE ARBITRALNYCH ZAŁOŻEŃ poczynił, gdy budował tę teorię, którą teraz uważa za słuszną. I można się go spytać o to, jaka jest szansa, że owa teoria dalej będzie obowiązywała za 100 lat?...
- I stawiam na to, że uczciwy specjalista w tym momencie "zmięknie". Bo nawet najbardziej uznane współczesne teorie kosmologiczne są de facto jednym wielkim (choc w jakiś sposób pięknym, logicznie dopracowanym) GDYBANIEM. I tym teoriom wciaż daleko jest do wyjaśnienia absolutnie podstawowych pytań dotyczących Wszechświata - fenomenów ciemnej materii, ciemnej energii, czy dziwnego rozkładu materii w przestrzeni. Wciąż tu mamy więcej pytań, niż pewnych odpowiedzi.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Wto 1:56, 04 Gru 2018, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 708
Przeczytał: 26 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:58, 05 Gru 2018    Temat postu:

Cytat:
Poza tym ateiści uwielbiają skomplikowane wyjaśnienia wszelkich zjawisk, zakładając, że im bardziej skomplikowane, tym bardziej prawdziwe. I Ty w tym wątku też temu założeniu uległeś.


towarzyski.pelikan, chyba się nie zrozumieliśmy, ale to być może z mojej winy. Nie miałem na myśli, że występuje problem skomplikowane vs proste tylko, hmm... naukowe (badania, teorie, wiele zaangażowanych umysłów, obserwacje, otwartość na falsyfikacje) vs z dupy wzięte (przeczytał w swojej świętej księdze i już sprawa zamknięta w trzech literkach = Bóg). Ktoś inny sobie przeczyta w innej księdze, że jeszcze coś innego stworzyło, a jeszcze ktoś w innej...

Tak to widzą ateiści chyba.

Cytat:
A dlaczego uważasz, że ateista niepoprawnie stawia zagadnienie?

Bo odpowiedź Bóg nie jest pójściem na łatwiznę. To jest odpowiedź na poziomie światopoglądu subiektywnego a nie nauki fizykalnej. Był nawet ksiądz Georges Lemaître, który współtworzył współczesną kosmologie relatywistyczną. Jako pierwszy zastosował w kosmologii fizykę kwantową. Rozwijał idee Alberta Einsteina. Stworzył hipotezę Wielkiego Wybuchu (nazywał ją Hipotezą Pierwotnego Atomu). Przewidział istnienie promieniowania reliktowego. Czy tak się zachowują ludzie, którzy idą na łatwiznę? A przecież tak powinno być według rozumowania ateistycznego, bo wierzył w Boga. Więc czemu nie poszedł na łatwiznę?

Ten mem o Biblii i pójściu na łatwiznę zafałszowuje sprawę, ale nie potrafię tego dobrze wyjaśnić. :(
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2354
Przeczytał: 23 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:42, 05 Gru 2018    Temat postu:

Katolikus napisał:
ksiądz Georges Lemaître, który współtworzył współczesną kosmologie relatywistyczną. Jako pierwszy zastosował w kosmologii fizykę kwantową. Rozwijał idee Alberta Einsteina. Stworzył hipotezę Wielkiego Wybuchu (nazywał ją Hipotezą Pierwotnego Atomu). Przewidział istnienie promieniowania reliktowego. Czy tak się zachowują ludzie, którzy idą na łatwiznę? A przecież tak powinno być według rozumowania ateistycznego, bo wierzył w Boga. Więc czemu nie poszedł na łatwiznę?

A co wiara w boga miała do badań naukowych księdza Lemaitre? Założę się, że w żadnej ze swych prac naukowych ani jednej tezy nie uzasadnił odwołaniem do Jahwe. Teiści kiedy prowadzą badania naukowe przed wejściem do laboratorium wieszają swego boga na kołku. Tak robią też naukowcy w Iranie, Mahometa wyznają po 16:00, jak kończą pracę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10115
Przeczytał: 50 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:12, 06 Gru 2018    Temat postu:

krowa napisał:
sfinia napisał:
Udało wam się uzgodnić jakieś rewolucyjne postulaty?

Jeśli tak, to poproszę o kopię dla mnie.

NIE
Już dość ukladania psów, piesków NIE.
Przyszła wszawa szarańcza i poleci. My tutaj nie możemy uginać się przed motłochem, przed bylejakością.

NIE! Nie ma mojej zgody na żaden układ. Ja jestem Bogiem a oni śmierdzący truchłem śmiertelnicy. ### https://www.youtube.com/watch?v=B2DM4WN8S1k&list=RDB2DM4WN8S1k&start_radio=1 ###
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 708
Przeczytał: 26 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:17, 06 Gru 2018    Temat postu:

mat napisał:
A co wiara w boga miała do badań naukowych księdza Lemaitre?

Zdaniem ateistów, teista to osoba, która idzie na łatwiznę w szukaniu odpowiedzi o początek i zadowala się odpowiedziami wyczytanymi z jakiś starych ksiąg (przykład w temacie Rdz 1,1).

Niedawno rozmawiałem z ateistą, który odpowiedział mi tak:
Cytat:
Jeżeli chodzi o "przyczynę" wielkiego wybuchu, to proszę [link widoczny dla zalogowanych] To na dzień dzisiejszy najbardziej prawdopodobna teoria oparta na wieloletniej pracy wielu wybitnych mózgów a nie na tym co napisali "napruci winem i palący jakieś zioła"


Pogrubienie moje, bo to jest sednem tego tematu. W myśleniu ateistów o teistach wygląda to tak - naukowcy wiele lat pracują, szukają odpowiedzi, stawiają hipotezy, dokonują obliczeń matematycznych, teoria musi sprostać pewnym wymogom, aby została uznana itp. a teista religijny przeczyta to, co napisali "napruci winem i palący jakieś zioła" i już ma swoją odpowiedź. Ateista nie godzi sie na taką łatwiznę. Taka np. teoria strun jest krytykowana gdyż istnieją trudności z eksperymentalnym potwierdzeniem, a tu hipoteza Boga jest od tak postulowana, bez sprostaniu żadnych wymogów.

I teraz pytam się jak można komuś takiemu wytłumaczyć, że się myli? Jak wytłumaczyć, że niepoprawnie stawia zagadnienia? Że to jakieś nieporozumienie..

Chciałem o tym po prostu podyskutować na peryferiach tego forum :wink:
Bo moim zdaniem jest tu mieszanie pewnych porządków. Bóg nie jest odpowiedzią/ hipotezą/ teorią na poziomie nauk o astrofizyce czy kosmologii. Teista, tak jak ten ksiądz szuka odpowiedzi na poziomie naukowym, ale doszedł też do odpowiedzi na gruncie światopoglądu subiektywnego, że ostatecznie to Bóg. Światopogląd to kontynuacja naukowych przedsięwzięć eksplanacyjnych, jak próby dotarcia, do de facto nieosiągalnych w nauce wyjaśnień ostatecznościowych.

Cytat:
Założę się, że w żadnej ze swych prac naukowych ani jednej tezy nie uzasadnił odwołaniem do Jahwe.

Wtedy wyszedłby poza obręb nauki na światopogląd subiektywny.

Cytat:
Teiści kiedy prowadzą badania naukowe przed wejściem do laboratorium wieszają swego boga na kołku.

I dobrze robią. Źle robią ateiści, bo swojej metafizyki na kołku nie wieszają tylko pchają ją wszędzie i sprzedają jako wiedza naukowa/ logiczna/ pewna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10115
Przeczytał: 50 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:54, 06 Gru 2018    Temat postu:

Katolikus napisał:
mat napisał:
A co wiara w boga miała do badań naukowych księdza Lemaitre?

Zdaniem ateistów, teista to osoba, która idzie na łatwiznę w szukaniu odpowiedzi o początek i zadowala się odpowiedziami wyczytanymi z jakiś starych ksiąg (przykład w temacie Rdz 1,1).

Niedawno rozmawiałem z ateistą, który odpowiedział mi tak:
Cytat:
Jeżeli chodzi o "przyczynę" wielkiego wybuchu, to proszę [link widoczny dla zalogowanych] To na dzień dzisiejszy najbardziej prawdopodobna teoria oparta na wieloletniej pracy wielu wybitnych mózgów a nie na tym co napisali "napruci winem i palący jakieś zioła"


Pogrubienie moje, bo to jest sednem tego tematu. W myśleniu ateistów o teistach wygląda to tak - naukowcy wiele lat pracują, szukają odpowiedzi, stawiają hipotezy, dokonują obliczeń matematycznych, teoria musi sprostać pewnym wymogom, aby została uznana itp. a teista religijny przeczyta to, co napisali "napruci winem i palący jakieś zioła" i już ma swoją odpowiedź. Ateista nie godzi sie na taką łatwiznę. Taka np. teoria strun jest krytykowana gdyż istnieją trudności z eksperymentalnym potwierdzeniem, a tu hipoteza Boga jest od tak postulowana, bez sprostaniu żadnych wymogów.

I teraz pytam się jak można komuś takiemu wytłumaczyć, że się myli? Jak wytłumaczyć, że niepoprawnie stawia zagadnienia? Że to jakieś nieporozumienie..

Chciałem o tym po prostu podyskutować na peryferiach tego forum :wink:
Bo moim zdaniem jest tu mieszanie pewnych porządków. Bóg nie jest odpowiedzią/ hipotezą/ teorią na poziomie nauk o astrofizyce czy kosmologii. Teista, tak jak ten ksiądz szuka odpowiedzi na poziomie naukowym, ale doszedł też do odpowiedzi na gruncie światopoglądu subiektywnego, że ostatecznie to Bóg. Światopogląd to kontynuacja naukowych przedsięwzięć eksplanacyjnych, jak próby dotarcia, do de facto nieosiągalnych w nauce wyjaśnień ostatecznościowych.

Cytat:
Założę się, że w żadnej ze swych prac naukowych ani jednej tezy nie uzasadnił odwołaniem do Jahwe.

Wtedy wyszedłby poza obręb nauki na światopogląd subiektywny.

Cytat:
Teiści kiedy prowadzą badania naukowe przed wejściem do laboratorium wieszają swego boga na kołku.

I dobrze robią. Źle robią ateiści, bo swojej metafizyki na kołku nie wieszają tylko pchają ją wszędzie i sprzedają jako wiedza naukowa/ logiczna/ pewna.



ale napisz po prostu o co ci chodzi?

Czy mianowicie możesz iść do sklepu i kupić sobie bułke, papierosy, czy nie możesz?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10115
Przeczytał: 50 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:57, 06 Gru 2018    Temat postu:

https://www.youtube.com/watch?v=S0kgWqcbIuM&index=7&list=RDB2DM4WN8S1k
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Pią 0:38, 07 Gru 2018    Temat postu:

Katolikus napisał:
mat napisał:
A co wiara w boga miała do badań naukowych księdza Lemaitre?

Zdaniem ateistów, teista to osoba, która idzie na łatwiznę w szukaniu odpowiedzi o początek i zadowala się odpowiedziami wyczytanymi z jakiś starych ksiąg (przykład w temacie Rdz 1,1)

To ten ateista mało zna teistów. Przecież Księga Rodzaju to dla was taka sama bajka dla ateistów. Poza marginesem kreacjonistów młodej ziemi oraz muzułmanami reszta teistów została skażona scjentyzmem.

Katolikus napisał:
Bóg nie jest odpowiedzią/ hipotezą/ teorią na poziomie nauk o astrofizyce czy kosmologii.

Bo nauka go stamtąd wygnała, a wy temu przyklasnęliście - poza konsekwentnymi teistami o których wspomniałem wyżej.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 6025
Przeczytał: 98 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 3:52, 07 Gru 2018    Temat postu:

Fakt nawet fedor napisał, ze nie czyta Bibli dosłownie.
Właściwie to smutne...

Oraz nudne.. :cry:


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Pią 17:14, 07 Gru 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13541
Przeczytał: 88 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 4:17, 07 Gru 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Katolikus napisał:
Bóg nie jest odpowiedzią/ hipotezą/ teorią na poziomie nauk o astrofizyce czy kosmologii.

Bo nauka go stamtąd wygnała, a wy temu przyklasnęliście - poza konsekwentnymi teistami o których wspomniałem wyżej.

Można sobie nawzajem zarzucać błędy popełniane przez naiwne generacje z danego światopoglądu - teistom stare interpretacje literalne księgi Rodzaju, a ateistom można zacząć wciskać przekonanie (jakże często dalej głoszone), że do każdego stwierdzenia absolutnie niezbędny jest dowód.
Tak, teiści musieli zrezygnować z pewnych naiwnych wizji światopoglądowych. Ateiści (ci światli, bo wielu jeszcze do tego nie dojrzało) też coś podobnego musieli przeprowadzić w swoim rozumowaniu. Nic w tym dziwnego, nic wartego stawiania z tego zarzutu. Błądzenie jest mniejszym problemem, niż trwanie w błędach, pomimo pojawienia się istotnych powodów, aby stare poglądy porzucić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10115
Przeczytał: 50 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:27, 07 Gru 2018    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
(ci światli, bo wielu jeszcze do tego nie dojrzało)


jak kolega zdaje mi się wie, są dni jasne mniej więcej i mniej więcej ciemne noce https://www.youtube.com/watch?v=fqM9a9EZ0E4
i teraz niech kolega odpowie, czy dobrze jest ściemniac w dzień a w nocy oświecać?
Odpowiem; jak ktoś pracuje na nocną zmianę to mu się należy oświecenie, a jak na dzienną to zaciemnienie. Czy kolega wnosi sprzeciw do tego?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 6025
Przeczytał: 98 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:13, 07 Gru 2018    Temat postu:

Troche też nudne.. gdy teisci nie powołują się juz na biblię.
Ja nie znam przepisow krk czyli ..jak to sie nazywa..

Fajnie jest wierzyć bez wykładni..:-) :-)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 708
Przeczytał: 26 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:26, 07 Gru 2018    Temat postu:

Cytat:
Bo nauka go stamtąd wygnała, a wy temu przyklasnęliście - poza konsekwentnymi teistami o których wspomniałem wyżej.

Nauka co najwyżej wygnała bogów lokalnych, a nie Boga prawdziwego, który stanowi uzasadnienie całej rzeczywistości. Myślę, że nie jeden teista przyznałby, że nauka prowadzi nas do Boga.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adriatyk
Proszę oczyść posty w DR



Dołączył: 06 Mar 2016
Posty: 3005
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:35, 07 Gru 2018    Temat postu:

Boże miłosierny, popatrz na mnie i zobacz do czego mnie te diabły doprowadziły, łaski pełen ulituj się nade mną i wygnaj stąd te diabły, razem z tymi dwiema diablicami, one i tak nie noszą na pasie z żabkami pończoch ze szwem, to i do niczego mi się tu nie przydadzą, a do tego jeszcze noszą majtki.

Ostatnio zmieniony przez Adriatyk dnia Pią 20:04, 07 Gru 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Sob 11:33, 08 Gru 2018    Temat postu:

Katolikus napisał:
Nauka co najwyżej wygnała bogów lokalnych, a nie Boga prawdziwego, który stanowi uzasadnienie całej rzeczywistości.

Gdyby tak było to wśród naukowców mielibyśmy nadreprezentacje teistów, a uwaga, nie mamy.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 2732
Przeczytał: 1 temat


PostWysłany: Sob 11:40, 08 Gru 2018    Temat postu:

Cytat:
Gdyby tak było to wśród naukowców mielibyśmy nadreprezentacje teistów, a uwaga, nie mamy.


mamy samych teistów - mam na myśli modelowego naukowca, a teizmu nie utożsamiam z religią (obrzędowością itp.)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13541
Przeczytał: 88 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:27, 08 Gru 2018    Temat postu:

krowa napisał:
Michał Dyszyński napisał:
(ci światli, bo wielu jeszcze do tego nie dojrzało)


jak kolega zdaje mi się wie, są dni jasne mniej więcej i mniej więcej ciemne noce https://www.youtube.com/watch?v=fqM9a9EZ0E4
i teraz niech kolega odpowie, czy dobrze jest ściemniac w dzień a w nocy oświecać?
Odpowiem; jak ktoś pracuje na nocną zmianę to mu się należy oświecenie, a jak na dzienną to zaciemnienie. Czy kolega wnosi sprzeciw do tego?

Nie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 708
Przeczytał: 26 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:29, 08 Gru 2018    Temat postu:

Cytat:
Gdyby tak było to wśród naukowców mielibyśmy nadreprezentacje teistów, a uwaga, nie mamy.

Bzdura. Ci naukowcy mogą (tak jak ty to robisz) błędnie wierzyć, że Bóg powinien być czymś na miarę boga zapchajdziury. Po czym tego boga tam nie znajdują i świecie są przekonani, że Boga nie ma, a więc przyjmują ateizm.

Jeszcze raz wyjaśnię zdanie „Bóg nie jest odpowiedzią/ hipotezą/ teorią na poziomie nauk o astrofizyce czy kosmologii.” – nie może taką odpowiedzią być, bo to by było nic innego jak zredukowanie Boga do substancji fizycznej, jakiś bożek, a nie Bóg prawdziwy, który jest niewrażliwy na naukowe narzędzia.


Michał Dyszyński napisał:
Nie.

Michał, to jest najkrótsza twoja wypowiedź jaką kiedykolwiek czytałem na tym forum xD
A tak w ogóle to z kim ty dyskutujesz?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13541
Przeczytał: 88 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:58, 08 Gru 2018    Temat postu:

Katolikus napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Nie.

Michał, to jest najkrótsza twoja wypowiedź jaką kiedykolwiek czytałem na tym forum xD
A tak w ogóle to z kim ty dyskutujesz?

Odpowiedziałem Krowie, który jawnie mi zadał pytanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adriatyk
Proszę oczyść posty w DR



Dołączył: 06 Mar 2016
Posty: 3005
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:11, 08 Gru 2018    Temat postu:

Katolikus napisał:
A tak w ogóle to z kim ty dyskutujesz?

Widzisz Komandorze, jak wysoko się cenią nasze Autorytety z działów Naukowych (wielkie litery z powodu nazw własnych, w żadnym razie te nazwy własne nie są orzeczeniem). Jak widzisz, nie tylko Irbisol uważa ciebie za menala i to właśnie jest ta wielka polityka naszego ukochanego Wuja, pod przykrywką wolności stworzył Więzienie, a celem była nie wolność, a wyniesienie Autorytetów Naukowych i Moralnych (tu też wielkie litery z powody nazw własnych i w żadnym razie nie są to orzeczenia), nad plugastwem strąconym w plugawe, jak w plugawe został strącony plugawy Rutus, aby gówno mogło się poczuć, iż jest Autorytetem Naukowym i Moralnym (tu też wielkie litery z powody nazw własnych i w żadnym razie nie są to orzeczenia), a i wrażenie takie sprawiać na czytających. Ot, zwykła polityka kolonizatorów wobec kolonizowanego społeczeństwa w stanie zupełnego zidiocenia i chyba dlatego teraz tak bardzo zależy naszemu ukochanemu Wujowi na słusznej reformie naszych cudownych pań upojonych winem, aby po ich cudownej rewolucji zostało z Więzienia to, co zostało z Polski po cudownej rewolucji naszych cudownych stoczniowców.


Ostatnio zmieniony przez Adriatyk dnia Sob 17:39, 08 Gru 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 2732
Przeczytał: 1 temat


PostWysłany: Sob 17:19, 08 Gru 2018    Temat postu:

Panie Pulpeciku, jedynym prawdziwym autorytetem w kwestiach naukowych i światopoglądowych jestem ja i chciałem Panu powiedzieć że bardzo sobie Go cenię :mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adriatyk
Proszę oczyść posty w DR



Dołączył: 06 Mar 2016
Posty: 3005
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:36, 08 Gru 2018    Temat postu:

lucek napisał:
jedynym prawdziwym autorytetem w kwestiach naukowych i światopoglądowych jestem ja
bardzo sobie Go cenię

Byłoby nawet dziwnym, Lucku, gdybyś tego swojego Autorytetu nie cenił. Zauważyłem Lucku, że bardzo się starasz i cenię to, jednak jest i taka stara prawda, że mimo szczerych chęci, z gówna mózgu nie wykręci.


Ostatnio zmieniony przez Adriatyk dnia Sob 17:36, 08 Gru 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 2732
Przeczytał: 1 temat


PostWysłany: Sob 17:41, 08 Gru 2018    Temat postu:

:) toć ja Pana, "pulpeciku" nie za intelekt cenię :mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin