Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Skrzywione forum
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2954
Przeczytał: 99 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:21, 25 Lis 2016    Temat postu: Skrzywione forum

Na tym forum niestety dominują neomarksiści owładnięci postmodernizmem i odrzucający zdrowe nauki jak Tomizm. Przy czym twierdzą że są wierzącymi, jednak ich wiara jest czystym pragmatyzmem i kalkulacją "wierzę w Boga aby uniknąć kary piekła i dostać niebo", co nie przeszkadza im odrzucać odwieczne prawdy, obiektywizm prawdy, twierdzić że Prawda nie istnieje, że jest to społeczna umowa itd.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15049
Przeczytał: 102 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:51, 25 Lis 2016    Temat postu: Re: Skrzywione forum

Andy72 napisał:
Na tym forum niestety dominują neomarksiści owładnięci postmodernizmem i odrzucający zdrowe nauki jak Tomizm.

"Zdrowie" poglądu filozoficznego, to bardzo subiektywna kategoria. Czyżbyś hołdował subiektywizmowi?


Andy72 napisał:
Przy czym twierdzą że są wierzącymi, jednak ich wiara jest czystym pragmatyzmem i kalkulacją "wierzę w Boga aby uniknąć kary piekła i dostać niebo", co nie przeszkadza im odrzucać odwieczne prawdy, obiektywizm prawdy, twierdzić że Prawda nie istnieje, że jest to społeczna umowa itd.

Różnica między Tobą, a postmodernistami polega na tym, że dla Ciebie określenie "prawda istnieje" jest zbitkiem samym w sobie, ktoremu nie próbujesz nadać treści. W sumie zadawalasz się beztreściowością, brakiem spójnej interpretacji dla tych dwóch słówek "prawda" + "istnieje", ale za wielką swoją cnote uważasz obronę owej beztreściowości. To jest może i wygodne - wielbić słowa dla nich samych, na pusto, nie wkładać trudu docierania do treści, którą dałoby się rzeczywiście spójnie utrzymać w umyśłe. To wygodne, ale jednak mało ambitne.
Dla mnie jest oczywiste, że jeśli mam wypowiadać myśli, którym mój umysł nie jest w stanie nadawać spójnej, rozsądnej treści, to warto trzy raz się zastanowić, czy w ogóle jest co wypowiadać. Skupianie się na samym słowach - choćby nie wiem jak nobliwie i z szacunkiem brzmiących - nie jest ani poprawną religią, ani rozsądnym podejściem filozoficznym.
Wiesz coś, jeśli umiesz to coś, powiązać, uzasadnić, ubrać w zależności. Jeśli "wiesz" tylko w ten sposób, że coś nazywasz i może masz dla tego w tle jakąś nieuporządkowaną intuicję, albo i lęk, to tak naprawdę NIE WIESZ.
Tak więc z kolei z mojego punktu widzenia, obrona realizmu jest w istocie obroną własnej ignorancji i lenistwa umysłowego, a przy tym odrzucania ewidentnych faktów (np. wiedzy fizycznej), czyli właściwie jest podejściem wadliwym. I będzie tak, dopóki realista nie skonstruuje dla swojej koncepcji spójnego modelu, systemu odniesień, w których słowo "realny" zostanie powiązane z czymś doznawanym, dorozumianym, kiedy zacznie wreszcie RÓŻNICOWAĆ świat z realizmem i bez niego.

PS
Nie jestem tomistą, ale to co liznąłem z koncepcji św. Tomasza nie jest dla mnie wcale takim "ścisłym realizmem". Jego koncepcja bytu wydaje mi się nawet niezgorzej otwarta na podejście od realizmu odległe. Ale może się mylę, bo nie chciało mi się głębiej wchodzić w tomizm.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Agent Tomek
Proszę oczyść posty w DR



Dołączył: 12 Mar 2015
Posty: 727
Przeczytał: 1 temat


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:35, 25 Lis 2016    Temat postu:

Jakie tam skrzywione …?! :shock:
Głupi Jaś napisał:
To najlepsze forum apologetyczne w polskim necie.
:rotfl:
______________________________________________
„Niedługo przed zakończeniem mityngu wyszedł na estradę politruk i opowiadał nam bardzo wzruszająco o prawach i obowiązkach obywateli sowieckich.” S. Piasecki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2954
Przeczytał: 99 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:51, 25 Lis 2016    Temat postu: Re: Skrzywione forum

Michał Dyszyński napisał:
Różnica między Tobą, a postmodernistami polega na tym, że dla Ciebie określenie "prawda istnieje" jest zbitkiem samym w sobie, ktoremu nie próbujesz nadać treści.

Ależ doskonale rozumiem co znaczy! Czego Ty w tym nie rozumiesz? Lewandowskiemu na przykład zależy by się zgodzić ze "zbitką" (jak to nazywasz) "Bóg istnieje".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15049
Przeczytał: 102 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:53, 25 Lis 2016    Temat postu: Re: Skrzywione forum

Andy72 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Różnica między Tobą, a postmodernistami polega na tym, że dla Ciebie określenie "prawda istnieje" jest zbitkiem samym w sobie, ktoremu nie próbujesz nadać treści.

Ależ doskonale rozumiem co znaczy!

Na moje standardy rozumienia, ty praktycznie NIC nie rozumiesz (przynajmniej ja taki stan rozumienia, jaki zdołałeś mi przekazać, u siebie traktuję jako brak zrozumienia).
Nie umiesz wytłumaczyć czym jest ten realizm, podając co najwyżej luźne przykłady sytuacji, w której mamy różne związki wiedzy o czymś i oczekiwań z tym związanych, lecz bez wskazania konkretnego na byt myślowy.
Nie umiesz podać jednoznacznych związków z eksperymentami, obserwacjami.
Ogólnie nie jesteś w stanie podać ani jednego przykładu czegoś co na pewno jest "realne".
Zawsze musisz się odwoływać do mojej intuicji - aż ja zrozumiem, o co Ci chodzi. A jeśli jak takiej intuicji nie będę miał, to nic nie masz mi przekazania.
Podobnie powiedzenie "prawda istnieje" nie wyraża właściwie niczego konkretnego. Można sobie spekulować np. że:
- prawda "istnieje", bo ludzie pojęcie prawdy mają w języku, w wikipedii
- prawda "istnieje", bo wiele zjawisk wykazuje przewidywalność, którą można sprawdzać
- prawda "istnieje", bo ktoś to umieścił w swoich wyobrażeniach
- prawda "istnieje", bo komputery używają tego pojęcia (jedynka) w swoich algorytmach

Ale to całe "istnienie" prawdy to właściwie jest jedynie ROZMYTY ZESTAW INTUICJI bez twardego rdzenia myślowego. Pewnie zawiera się w nim przekonanie, że zależności (logiczne) są powtarzalne (choć nie wiadomo na ile i jakie zależności są powtarzalne), że są one rozpoznawane zawsze jednakowo, może że jakoś są "wpisane" w materię, może że jakaś tajemnicza struktura "utrzymuje" rzeczy w całości za pomocą bliżej nieokreślonego eterycznego "medium prawdziwości". Nie wiem co tam komu jeszcze się kojarzy, co się odczuwa w tym względzie, ale wiem jedno - NIE JEST TO ŻADEN BEZSPORNY, JASNO ROZPOZNAWALNY FENOMEN. Jest to jakieś przeczucie oscylujące wokół koncepcji trwałości, stabilności, utrzymywania relacji pomiędzy pojęciami, może rzeczami, jednak nie sposob jest tego przeczucia zamknąć w ramach jednoznaczności.
Nie protestuję przeciwko sformułowani "prawda istnieje". Może bym się z nim zgodził. Pod jednym wszakże warunkiem - jeśłi ktoś nie żądał by przy tym ode mnie jakiegoś wielkiego dodatku intuicyjności, domyślania się niejasnych zależności. Zgodzę się, jak ktoś wyraziście mi to sformułowanie opisze, zdefiniuje.
Bo jak na razie PEWNYM JEST tylko to, że PRAWDA SIĘ JAWI, czyli mogę jakoś odczuwać pewien rodzaj sprawdzalności przewidywań i późniejszych weryfikacji dla tych przewidywań. Temu nie mam jak zaprzeczyć, bo to odczuwam. Natomiast jako ona "istnieje", poza tym, że sam ją mogę odczuć?...
Może i istnieje.
Ale na razie za bardzo czasownik "istnieć" jest w tym sformułowaniu niedookreślony.

Choć na koniec...
Jak tak sam sobie to czytam, co Ci zarzucam, to muszę przyznać...
że podobne zarzuty, do tych jakie wyżej stawiam realizmowi, pewnie mógłbym postawić większości pojęć filozoficznych. :think:
Może trochę "przygania kocioł garnkowi", zaś różnica jest względnie subtelna. Tak więc może nie jestem jakimś "antyrealistą", co raczej "realistą agnotystkiem", czyli kimś kto może kiedyś jakąś formę realizmu zaakceptuje, choć pod warunkiem, że komuś uda się ten realizm konkretniej i jaśniej sformułować.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JaKrów
Gość






PostWysłany: Pią 19:25, 25 Lis 2016    Temat postu: Re: Skrzywione forum

Andy72 napisał:
Na tym forum niestety dominują neomarksiści owładnięci postmodernizmem i odrzucający zdrowe nauki jak Tomizm. Przy czym twierdzą że są wierzącymi, jednak ich wiara jest czystym pragmatyzmem i kalkulacją "wierzę w Boga aby uniknąć kary piekła i dostać niebo", co nie przeszkadza im odrzucać odwieczne prawdy, obiektywizm prawdy, twierdzić że Prawda nie istnieje, że jest to społeczna umowa itd.


Jeśli chodzi o mnie to głęboko wierzę w siebie. Uważam się za Boga Stwórcę całego świata. Gdybym umarł na zawsze, świat by zniknął.
[color=green]
A co do prawdy, to składa się ona ze zbitki słów:
praw-da
Dla wyjaśnienia podaję dalsze rozwinięcie:
prawo-dane

Inaczej mówiąc prawda ma ścisły związek z prawodawstwem. [/color]
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2954
Przeczytał: 99 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:35, 25 Lis 2016    Temat postu: Re: Skrzywione forum

Michał Dyszyński napisał:
Można sobie spekulować np. że:
- prawda "istnieje", bo ludzie pojęcie prawdy mają w języku, w wikipedii

Oj nie, można tu sobie wstawić jednorożca

Michał Dyszyński napisał:

- prawda "istnieje", bo ktoś to umieścił w swoich wyobrażeniach

Tak samo

Michał Dyszyński napisał:

- prawda "istnieje", bo wiele zjawisk wykazuje przewidywalność, którą można sprawdzać

Nie za bardzo o to mi chodzi

Michał Dyszyński napisał:

- prawda "istnieje", bo komputery używają tego pojęcia (jedynka) w swoich algorytmach

Tu odwrotnie, ponieważ Prawda istnieje ludzie oznaczyli prawdę przez jedynkę w komputerach.
Istnieje chociażby przez to że istnieją obiekty niezależne od nas: twierdzenia, liczba Pi czy zbiór Mandelbrota. To nie grafik umyślił sobie jak ten zbiór wygląda, on tak wygląda, co ODKRYLIŚMY.
No i mamy dowody: takie że nie możemy zmienić żadnej cyfry Pi ani żadnego udowodnionego twierdzenia aby było nieprawdziwe.
W tym sensie "Prawda istnieje"
Zdanie jest więc o wiele bardziej zrozumiałe niż zdanie "Bóg istnieje", bo o ile możemy zrozumieć zdanie "Chrystus istnieje" to Boga nie możemy zrozumieć ani sposobu Jego istnienia , które m.in. jest pozaczasowe.
Tak samo zdanie "Bóg jest Trójcą", które w ogóle nie rozumiemy, co pokazał święty Augustyn, a jest to Prawdą.
Moje "Prawda istnieje" odnosiła się do obiektywnie istniejących odwiecznych prawd.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JaKrów
Gość






PostWysłany: Pią 19:42, 25 Lis 2016    Temat postu:

Każdy może prawić (gadać o czym).
Ale gadanie dopiero wtedy staje się prawdą gdy uznają je słuchacze, gdy będą potakiwać, że to się zgadza, że ktoś mądrze prawi.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jakrów
Gość






PostWysłany: Pią 19:59, 25 Lis 2016    Temat postu: Re: Skrzywione forum

Michał Dyszyński napisał:
- prawda "istnieje", bo wiele zjawisk wykazuje przewidywalność, którą można sprawdzać.


Sprawdzanie polega na porównaniu czegoś do prawdy, która jest wzorcem.
I nigdy nie będzie tak, żeby coś będzie jota w jotę zgodne z wzorcem.
Przykład:
Porównanie metra krawieckiego do metra powiedzmy drewnianego.

Tzw. przewidywalność ma miejsce tylko dlatego, że ktoś władny przepowiedział przyszłość.
Przykład:
Meteorolodzy podają prognozę pogody. Sprawdzalność tej prognozy zależy od tego w jak dużej części ludzie uwierzą prognostykowi.

......Wydaje to się śmieszne, ale Ja twierdzę iż pogoda zależy od ludzi, od atmosfery międzyludzkiej, którą można kształtować przez reklamę.

Przykład:
Producent opon zimowych lobbuje u meteorologów, aby ci przepowiadali zimę. I co się dzieje? Ludzie ulegają zarówno prognostykom jak i producentom opon.


Ha Ha ha Ha !
Aleście są durnie ubodzy duchem!

Ja ze swej strony przewiduję że zimy nie będzie i zdaje się moje się przebije, jak optymizm w narodzie. \
Hej!
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JaKrów
Gość






PostWysłany: Pią 20:15, 25 Lis 2016    Temat postu:

Na koniec wywodu dobiję was durnie ubodzy:

Macie prawo wierzyć w prawdę objawioną.
Macie to w konstytucji, w książkach, w dekalogu, w szkole i w zakładzie pracy.
Macie to jak rację, rację żywnościową, bo wam za uznanie prawd dają żreć.
Dają wam prawa, dają racje, więc wy durnie ubodzy uznajecie władztwo nad sobą, potakujecie możnym.

Ale wiedzcie i to, że naprzeciwko prawdom, stają kłamstwa, kłamstwa które nie są fałszem.
Kłamstwo to stwór, stwór co złamie każda prawdę. Bez kłamstwa nie byłoby żadnego rozwoju.

K-łam-stwo !
To oznacza aby iść ("k") i łamać ("łam") prawdę na zasadzie nowego stworzenia ("stwo").
I to jest właśnie boskie "stwo".
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15049
Przeczytał: 102 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:11, 25 Lis 2016    Temat postu:

JaKrów napisał:
Ale wiedzcie i to, że naprzeciwko prawdom, stają kłamstwa, kłamstwa które nie są fałszem.
Kłamstwo to stwór, stwór co złamie każda prawdę. Bez kłamstwa nie byłoby żadnego rozwoju.

Coś w tym jest, że prawdy "pływają" w cieczoprzestrzeni zrobionej z zaprzeczeń, wątpliwości, a nawet kłamstw. Wiedzieć poprawnie wcale nie oznacza stwierdzać i stwierdzać, powtarzając to samo, lecz PEWNĄ DYNAMICZNĄ UMIEJĘTNOŚĆ wyplątywania danej myśli z jej zaprzeczeń, z próby skonfliktowania jej z sobą samą. W tym sensie nawet diabeł - kłamca jest umysłowi jakoś potrzebny, bo wymusza trening, wymusza stabilizowanie się myśli poprzez szukanie dla niej stabilnych miejsc zakotwiczenia. Choć zbyt stabilne zakotwiczenie też bywa problemem, bo grozi zabetonowaniem myśli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jaKrów
Gość






PostWysłany: Sob 4:23, 26 Lis 2016    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
JaKrów napisał:
Ale wiedzcie i to, że naprzeciwko prawdom, stają kłamstwa, kłamstwa które nie są fałszem.
Kłamstwo to stwór, stwór co złamie każda prawdę. Bez kłamstwa nie byłoby żadnego rozwoju.

Coś w tym jest, że prawdy "pływają" w cieczoprzestrzeni zrobionej z zaprzeczeń, wątpliwości, a nawet kłamstw. Wiedzieć poprawnie wcale nie oznacza stwierdzać i stwierdzać, powtarzając to samo, lecz PEWNĄ DYNAMICZNĄ UMIEJĘTNOŚĆ wyplątywania danej myśli z jej zaprzeczeń, z próby skonfliktowania jej z sobą samą. W tym sensie nawet diabeł - kłamca jest umysłowi jakoś potrzebny, bo wymusza trening, wymusza stabilizowanie się myśli poprzez szukanie dla niej stabilnych miejsc zakotwiczenia. Choć zbyt stabilne zakotwiczenie też bywa problemem, bo grozi zabetonowaniem myśli.


Nie no kolego, chyba chciałeś powiedzieć że prawdy jak ogórki kiszone pływają w ogórkowej wodzie, ale ona, ta woda kiszona nie wydaje się być zaprzeczeniem ogórków. Smakuje tak samo.
W dalszym twoim wywodzie woda kiszona ma się mieścić w głowie, z której te ogórki się wyławia, wyplątując być może z liści laurowych i koperku.

Ja bym może na takie coś przystał, gdyby to kłamstwa były ogórkami i pływały w oceanie prawd. No bo wszędzie jak okiem sięgnąć pełno jest prawdy, w szkole, w internecie, w bibliotekach czy w gazetach. Ocean prawd zewsząd wpływa na samotnego człowieka.

Oj biedny ten człowiek, chciałoby się powiedzieć. Ale czy to prawda? jeśli ten człowiek znajdzie bezludną wyspę na oceanie prawd, to będzie królem nad królami. Królem który nie dopuści żadnej prawdy do siebie. Królem nieistniejącego królestwa.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Sob 10:49, 26 Lis 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
liczba Pi
W tym sensie "Prawda istnieje"

Michał Dyszyński napisał:
PEWNYM JEST tylko to, że PRAWDA SIĘ JAWI


Chłopcy, myślenie wymaga narzędzi, które powstały w procesie społecznym tworzenia kultury społecznej, jednak i sam umysł również podlega społecznym procesom rozwoju, ale też i biologicznym, a te nie pozwalają chłopcom do dwunastego roku życia wykorzystać wszystkich narzędzi społecznej kultury. Narzędzia abstrakcyjne są chłopcom niedostępne i dlatego mają problem z rozróżnieniem owocu od jabłka, co właśnie daje się zaobserwować u Was, dzieci. Liczba pi nie jest prawdą, a jest tylko liczbą prawdziwą, tak samo, jak nie jest prawdą jabłko, a jest tylko prawdziwe, a prawda jest, jak owoc, abstrakcją. I jawić, Panie Dyszyński, to może się jabłko i liczba pi, ponieważ, jako byty realne istnieją niezależnie od obserwatora. Natomiast, abstrakcje są już od obserwatora absolutnie zależne, bo powstały w społecznym procesie rozwoju kultury społecznej, a więc nie objawiły się, jako niezależne od obserwatora, a przez obserwatora stworzone, jako narzędzia metodologiczne dla wygody opisu rzeczywistości. Rozwinięty biologicznie mózg daje możliwość rozwoju umysłowego, a nie, gwarancję, dla rozwoju umysłowego konieczna jest treść społecznej kultury rozwijana w społecznym procesie edukacji, bez tej treści umysł jest, jak pusty dzban, czego Wasze umysły są przykładem. Ten brak edukacji powoduje u Was, chłopcy, że pozostaliście na poziomie umysłowości dwunastolatków niezdolnych do mylenia abstrakcyjnego, a tym, analitycznego, dlatego ogląd procesów przyczynowo skutkowych jest Wam niedostępny, Wasz ogląd pozostał magiczny. Dla Was, Wasze umysły są rzeczą samą w sobie, jak samonapędzające się perpetuum mobile absolutnie niezależne od energii społecznej, dla Was społeczeństwo, co najwyżej, jest tłem, na którym sobie występujecie niezależnie od tego tła, jako wartość sama w sobie, a nie jako element tła i tym wartość społeczna. Jest tylko zawsze występujący problem w Waszych modelach rzeczy samej w sobie, zawsze są logicznie sprzeczne wewnętrznie, natomiast modele rzeczy jako takiej, a więc modele człowieka, jako istoty społecznej, pozwalają na uzyskanie logicznej niesprzeczności wewnętrznej. Jednak umysły dwunastolatków preferują ponad logiczną spójność, która i tak jest dla nich niezrozumiałą, magiczne moce, ten świat duchów i tajemnic jest dla dzieci atrakcyjniejszy, zresztą nic innego i umysłowość ich nie jest wstanie przyjmować.

Adam Barycki

PS. Tylko na jaki huj ja to piszę? Trzeba być zdrowo pierdolniętym, aby z dziećmi rozmawiać o Teorii Względności.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Sob 11:03, 26 Lis 2016    Temat postu: Re: Skrzywione forum

Andy72 napisał:
Na tym forum niestety dominują neomarksiści


Panie Andy, znałem kiedyś podobnego Panu wybitnego intelektualistę, jak Panu z marksizmem, jemu wszystko kojarzyło się z dupą, nawet filiżanka z kawą.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23745
Przeczytał: 46 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:06, 26 Lis 2016    Temat postu: Re: Skrzywione forum

Adam Barycki napisał:
Andy72 napisał:
Na tym forum niestety dominują neomarksiści


Panie Andy, znałem kiedyś podobnego Panu wybitnego intelektualistę, jak Panu z marksizmem, jemu wszystko kojarzyło się z dupą, nawet filiżanka z kawą.

Adam Barycki

... a komu wszystko kojarzy się z komunizmem?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Sob 11:46, 26 Lis 2016    Temat postu:

Czarodziej Dyszyński:
„Liczba Pi nie istnieje, dopóki ktoś nie uruchomi w swoim umyśle tej przestrzeni odniesień pojęciowych.
Te wszystkie schematy myślowe - konteksty, w których liczba Pi wystąpi, stanowią ostateczne jej "istnienie".”

Może się zdarzyć, że jaki gapa przechodząc obok koła nie uruchomi w swoim umyśle tej przestrzeni odniesień pojęciowych związanych z liczbą pi, a wtedy może się okazać, że promień tego koła jest większy od jego obwodu. Dlatego jadąc samochodem musimy bardzo uważać, aby broń boże nie przejechać obok jakiego gapy, bo jakby tak w naszych kołach samochodu zmienił się stosunek promienia do obwodu, to moglibyśmy spowodować jaki straszny wypadek.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Sob 12:19, 26 Lis 2016    Temat postu: Re: Skrzywione forum

rafal3006 napisał:
... a komu wszystko kojarzy się z komunizmem?


Antykomunistom.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Sob 13:44, 26 Lis 2016    Temat postu:

Wariatuncio Linoskoczek:
„Wszystko o czym wiemy na świecie to qualia i osoby. Bóg jest osobą.”

No, a z tego, co Pan tu powyżej napisał, wiemy jeszcze, że wiemy, iż wiemy, że oprócz osób i qualiów wiemy jeszcze o świecie, o którym Pan wspomina, że wie, a jednocześnie, że nie wie i w tym świecie, o którym niby coś wiemy, ale nie wiemy nic, wie Pan tylko o sobie i owocach, bo o jabłkach już nie ma Pan zielonego pojęcia. No, a skoro o jabłkach nic Pan nie wie, to wie, że jabłek nie ma.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 7432
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 14:30, 26 Lis 2016    Temat postu: Re: Skrzywione forum

Andy72 napisał:
Na tym forum niestety dominują neomarksiści owładnięci postmodernizmem i odrzucający zdrowe nauki jak Tomizm. Przy czym twierdzą że są wierzącymi, jednak ich wiara jest czystym pragmatyzmem i kalkulacją "wierzę w Boga aby uniknąć kary piekła i dostać niebo", co nie przeszkadza im odrzucać odwieczne prawdy, obiektywizm prawdy, twierdzić że Prawda nie istnieje, że jest to społeczna umowa itd.


Spoko, twórca forum jest katolikiem. Bolączką forum jest nieokiełznane chamstwo niektórych gości i stałych bywalców. Admin założył brak cenzury ale pewnie miał nadzieję na autocenzurę.
Ja widzę w realu iż wielu katolików to typowi "fasadowcy" i marksizm lub neomarksizm nie mają nic do rzeczy.
Chamstwo nie jest skorelowane z teizmem lub ateizmem. Bywa rozmaicie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2954
Przeczytał: 99 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:51, 26 Lis 2016    Temat postu:

Może przesadziłem z marksizmem, ale panuje tu niewiara w prawdę obiektywną, co zbliża nas do postmodernizmu. A postmodernizm = degrengolada.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jaKrów
Gość






PostWysłany: Sob 16:13, 26 Lis 2016    Temat postu:

Adam Barycki napisał:
Czarodziej Dyszyński:
„Liczba Pi nie istnieje, dopóki ktoś nie uruchomi w swoim umyśle tej przestrzeni odniesień pojęciowych.
Te wszystkie schematy myślowe - konteksty, w których liczba Pi wystąpi, stanowią ostateczne jej "istnienie".”

Może się zdarzyć, że jaki gapa przechodząc obok koła nie uruchomi w swoim umyśle tej przestrzeni odniesień pojęciowych związanych z liczbą pi, a wtedy może się okazać, że promień tego koła jest większy od jego obwodu. Dlatego jadąc samochodem musimy bardzo uważać, aby broń boże nie przejechać obok jakiego gapy, bo jakby tak w naszych kołach samochodu zmienił się stosunek promienia do obwodu, to moglibyśmy spowodować jaki straszny wypadek.

Adam Barycki



A jednak wątpliwości Michała Dyszyńskiego "są górą".

Liczba pi nie jest niczym szczególnym. Wystarczy zmienić UKŁAD z dziesiętnego na inny, a już będzie inna liczba pi opisująca koło.

Każdą figurę regularną (od słowa REGUŁA) można obliczyć z użyciem jakiegoś pi, nawet kwiatek czy rozgwiazdę.

A więc sprawa liczb zdawałoby się ...kardynalnych? papieskich? boskich? jest UMOWNA albo inaczej mówiąc poddana REGULE.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jaKrów
Gość






PostWysłany: Sob 16:20, 26 Lis 2016    Temat postu:

Adam Barycki napisał:
Wariatuncio Linoskoczek:
„Wszystko o czym wiemy na świecie to qualia i osoby. Bóg jest osobą.”

No, a z tego, co Pan tu powyżej napisał, wiemy jeszcze, że wiemy, iż wiemy, że oprócz osób i qualiów wiemy jeszcze o świecie, o którym Pan wspomina, że wie, a jednocześnie, że nie wie i w tym świecie, o którym niby coś wiemy, ale nie wiemy nic, wie Pan tylko o sobie i owocach, bo o jabłkach już nie ma Pan zielonego pojęcia. No, a skoro o jabłkach nic Pan nie wie, to wie, że jabłek nie ma.

Adam Barycki


W tym kontekście ja bym powiedział, że Bóg to qualia a ludzie to fequalia.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jaKrów
Gość






PostWysłany: Sob 16:38, 26 Lis 2016    Temat postu:

Adam Barycki napisał:
Andy72 napisał:
liczba Pi
W tym sensie "Prawda istnieje"

Michał Dyszyński napisał:
PEWNYM JEST tylko to, że PRAWDA SIĘ JAWI


Chłopcy, myślenie wymaga narzędzi, które powstały w procesie społecznym tworzenia kultury społecznej, jednak i sam umysł również podlega społecznym procesom rozwoju, ale też i biologicznym, a te nie pozwalają chłopcom do dwunastego roku życia wykorzystać wszystkich narzędzi społecznej kultury. Narzędzia abstrakcyjne są chłopcom niedostępne i dlatego mają problem z rozróżnieniem owocu od jabłka, co właśnie daje się zaobserwować u Was, dzieci. Liczba pi nie jest prawdą, a jest tylko liczbą prawdziwą, tak samo, jak nie jest prawdą jabłko, a jest tylko prawdziwe, a prawda jest, jak owoc, abstrakcją. I jawić, Panie Dyszyński, to może się jabłko i liczba pi, ponieważ, jako byty realne istnieją niezależnie od obserwatora. Natomiast, abstrakcje są już od obserwatora absolutnie zależne, bo powstały w społecznym procesie rozwoju kultury społecznej, a więc nie objawiły się, jako niezależne od obserwatora, a przez obserwatora stworzone, jako narzędzia metodologiczne dla wygody opisu rzeczywistości. Rozwinięty biologicznie mózg daje możliwość rozwoju umysłowego, a nie, gwarancję, dla rozwoju umysłowego konieczna jest treść społecznej kultury rozwijana w społecznym procesie edukacji, bez tej treści umysł jest, jak pusty dzban, czego Wasze umysły są przykładem. Ten brak edukacji powoduje u Was, chłopcy, że pozostaliście na poziomie umysłowości dwunastolatków niezdolnych do mylenia abstrakcyjnego, a tym, analitycznego, dlatego ogląd procesów przyczynowo skutkowych jest Wam niedostępny, Wasz ogląd pozostał magiczny. Dla Was, Wasze umysły są rzeczą samą w sobie, jak samonapędzające się perpetuum mobile absolutnie niezależne od energii społecznej, dla Was społeczeństwo, co najwyżej, jest tłem, na którym sobie występujecie niezależnie od tego tła, jako wartość sama w sobie, a nie jako element tła i tym wartość społeczna. Jest tylko zawsze występujący problem w Waszych modelach rzeczy samej w sobie, zawsze są logicznie sprzeczne wewnętrznie, natomiast modele rzeczy jako takiej, a więc modele człowieka, jako istoty społecznej, pozwalają na uzyskanie logicznej niesprzeczności wewnętrznej. Jednak umysły dwunastolatków preferują ponad logiczną spójność, która i tak jest dla nich niezrozumiałą, magiczne moce, ten świat duchów i tajemnic jest dla dzieci atrakcyjniejszy, zresztą nic innego i umysłowość ich nie jest wstanie przyjmować.

Adam Barycki



ABSTRAKCJA jak mi wiadomo jest UOGÓLNIENIEM.
Oto pojedynczy obserwator lub myśliciel mniema, iż patrzy oczami społeczeństwa i myśli głową społeczną.
No ale tego się nie da zrobić. Można tylko o tym przeczytać i przyjąć NA WIARĘ.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jaKrów
Gość






PostWysłany: Sob 17:28, 26 Lis 2016    Temat postu:

jaKrów napisał:
Adam Barycki napisał:
Andy72 napisał:
liczba Pi
W tym sensie "Prawda istnieje"

Michał Dyszyński napisał:
PEWNYM JEST tylko to, że PRAWDA SIĘ JAWI

Narzędzia abstrakcyjne są chłopcom niedostępne Adam Barycki

ABSTRAKCJA jak mi wiadomo jest UOGÓLNIENIEM.


Już mniej więcej wiadomo czym grozi abstrakcja, empatia, współczucie, solidarność, społeczeństwo.

Oto ludzie będą siedzieć w kino i oglądać życie społeczne. Wybija godzina obiadowa i wspólnie jedzą z ekranu. Pokazuje się im zupę ogórkową i wylatuje napis, że jest kwaśna, tak kwaśna jak wyliczono średnią społeczną.
Wszyscy jedzą tyle samo, bo społeczeństwo dba o prawidłowe odżywianie, odżywianie abstrakcyjne. Na opakowaniach są podane normy ilościowe dziennego spożycia. Ale nikt rzeczywiście niczego nie je tylko ogląda abstrakcyjnie.
Z ekranu dolatuje dźwięk szurania krzesłami. Ale oni nie wstają. Ich nogi są abstrakcyjne. Są abstrakcyjnie uogólnione do jednej wielkiej pary nóg pokazanych na ekranie.


Myślę że wystarczy opisu społeczeństwa przyszłości.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Nie 8:41, 27 Lis 2016    Temat postu:

Panie Krowa, kilka dekad temu dysponenci światowego kapitału doszli do wniosku, że są w stanie kontrolować wszystkie społeczeństwa świata i aby sobie tę kontrolę ułatwić dla własnego interesu, przejęli całkowitą kontrolę nad edukacją i mediami, aby nowym modelem edukacji i przekazu medialnego wyeliminować z przestrzeni społecznej myślenie analityczne, a wykreować algorytmiczne. Efektywność tych działań antyspołecznych jest oszałamiająca, w USA ponad 50% absolwentów wyższych uczelni jest analfabetami strukturalnymi w ocenie, jeszcze póki co, obowiązujących definicji encyklopedycznych analfabetyzmu strukturalnego. W Europie, jak i w Polsce, sukcesy nowej edukacji, co prawda, nie dogoniły jeszcze amerykańskich osiągnięć, ale nie odstajemy w ogonie, a pędzimy ku nowemu tylko o pół kroku za mistrzami. Jednak okazało się, że tym kreatorom nowego porządku społecznego nieudało się podporządkować sobie całego świta i tu pojawia się problem śmiertelny dla tych już już prawie władców świata z ich zanalfabetyzowanymi społeczeństwami dla niepoznaki zwanymi społeczeństwami otwartymi wolnego świata demokracji, ponieważ są obszary, w których to, absolwenci wyższych uczelni nie poddani nowej metodzie edukacyjnej nie są nawet w jednym procencie analfabetami strukturalnymi, a do tego są zabezpieczeni potężnym arsenałem jądrowym przed szlachetnym importem wolności i demokracji wraz z nową humanistyczną edukacją algorytmiczną. Gdyby udało się doprowadzać do zanalfabetyzowania wszystkich na świecie, to nic nie mogłoby zagrozić temu kreowanemu z tak wielkim wysiękiem zanalfabetyzowanemu świata, ale istnienie obszarów niezanalfabetyzowanych w krótkim czasie doprowadzi do ich dominacji cywilizacyjnej, a tym, do degradacji cywilizacyjnej tych już zanalfabetyzowanych obszarów i dlatego, Panie Krowa, Pański opis społeczeństwa przyszłości dotyczy tylko tzw. wolnego świata demokracji i humanizmu, którego miejsce będzie po za marginesem cywilizacji, której centrum przemieści się z zachodu ku wschodowi, a dla tych społeczeństw Pański opis nie będzie miał zastosowania.

Adam Barycki
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin