Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Smutno ,wesoło .....
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 36, 37, 38 ... 69, 70, 71  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7700
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:09, 07 Gru 2011    Temat postu:

krowa napisał:

Bardzo ciekawa sprawa. Zadziwiłaś mnie.
Tylko czy aby z głową?
Po co budować od podstaw?
Ja na przykład znalazłem szkołę do sprzedania, 600mkw z mieszkaniem nauczycielskim, na działce 0,7ha, gdzie są drzewa, krzewy, boisko sportowe. Szkoła w dobrym stanie, wygląd dworku, w historycznym miejscu, na wsi. Cena 185tys.zł.
W takiej szkole możnaby prowadzić ośrodek pomocy społecznej albo terapie lecznicze, psychologiczne, albo centrum nauk filozoficznych, albo też w szkole proklamować WOLNĄ REPUBLIKĘ. !!!


Też znalazlam wolną szkołę, ale mieści się ona w samym sercu wsi.
Tak więc raczej zawodowo mi się podobala. Tam powinna powstac swietlica dla osób upoledzonych umysłowo. Znalazłam chetnych do prowadzenia zajęc w takiej placówce.
Pomysl jednak ucieczki z miasta zupelnie prywatny jest.
Choc osoby chcące uciec wraz ze mną, są tak odjechane, że spoko mogłyby radio wlasne załozyc i nie mam watpliwosci, że stada ludzi noce by zarywały, by moc ich słuchac.


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Czw 10:08, 08 Gru 2011, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zbigniewmiller




Dołączył: 19 Sie 2010
Posty: 3210
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: urodzony w szklarskiej porebie ,aktualnie we wrocławiu nad fosa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:30, 08 Gru 2011    Temat postu:

to staraszne co tym KOBIETOM chodzi po głowie w tej neoliberalnej zupie;myśla ,że istnieją jakies takie -stoliczku nakryj sie-miejsca ,w których leży na ziemi szczęscie i ,ze wystarczy je tylko podnieśc ,tak jak władza w POLSCE .po która sięgaja przypadkowi tuskowie ,kaczyńscy,palikotowie czy choćby taki karierowicz ,ćwierć -inteligent NAŁĘCZ;
babo NIE RZUCAJ rodziny PO TO TYLKO ABY SIĘ PRZEKONAĆ ,ZE WSZYSTKO ZALEŻY OD CIEBIE,CHYBA ZE RODZINA JEST PATOLOGICZNA I NIE DO ZNIESIENIA!!!?
NIE MYŚL JEDNAK ŻE JESTEM KONSERWATYWNY ,JA TYLKO SIE BOJĘ ,ŻE TRAFISZ NA TAKIEGO amanta SOCJOPATĘ ,WPRAWNEGO W MECHANICZNYM SEXIE,ŻE DOPIERO PRZY JEGO IMPOTENCJI ,KAPNIESZ SIE ,ŻE TO ŻYCIOWA POMYŁKA..;
NIE GNIEWAJ SIE ,WSZYSTKO TO PISZE twój przyjaciel...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7700
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 16:45, 08 Gru 2011    Temat postu:

Więzy krwi to przypadek jedynie, wierzę natomiast w jednośc dusz.
Chcę życ wśrod ludzi, z którymi chcę życ, nie z którymi muszę, lub powinnam.
W mechanicznym sexie najlepiej sprawdzają się wibratory. Czy można je jednak nazywac amantami ?
Mirreru, nie chciałbyś mieszkac w bliskości przyjaciół ?


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Czw 16:47, 08 Gru 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10688
Przeczytał: 26 tematów

Skąd: potok Smarkawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:38, 08 Gru 2011    Temat postu:

luzik napisał:
Więzy krwi to przypadek jedynie, wierzę natomiast w jednośc dusz.
Chcę życ wśrod ludzi, z którymi chcę życ, nie z którymi muszę, lub powinnam.
W mechanicznym sexie najlepiej sprawdzają się wibratory. Czy można je jednak nazywac amantami ?
Mirreru, nie chciałbyś mieszkac w bliskości przyjaciół ?


Mieszkać w bliskości przyjaciół... Ja tego nie rozumiem. Nie mam przyjaciół. Nie potrzebuję przyjaciół. Nigdy nie oczekiwałem pomocy przyjaciół ani też nie podejmowałem zobowiązań bycia przyjacielem.
Interesuje mnie drugi człowiek który jest inny, którego nie cierpię i którego chcę posiąść, zdobyć dla siebie. Przyjaciel to zapewne ktoś do ułudy, osłody, pocieszenia...
Mieć przyjaciela to uprawiać samogwałt.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10688
Przeczytał: 26 tematów

Skąd: potok Smarkawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:49, 08 Gru 2011    Temat postu:

luzik napisał:
Więzy krwi to przypadek jedynie, wierzę natomiast w jednośc dusz.


Jedność dusz? Nie ma czegoś takiego.
Dusze łączą się w jedno tylko różnicami w swych częściach.
Jeśli przełamiemy opłatek na dwie części to zrozumiemy w jaki sposób one różnicami swymi się przypasują w jedność.

I to się dzieje właśnie w naturalnym doborze kobiety i mężczyzny a dowodem na to jest ich dziecko jako uosobienie złączenia krwi i charakterów.

W innym przypadku mamy podobieństwa dusz a nie jedność.
Podobieństwa są jak klony, takie same i mało przyczepne do siebie. Podobieństwa są jak dwie lewe nogi, jak dwie lewe ręce.
Z podobieństw nie może się zrodzić NIC NOWEGO.

Podobieństwa mają cechy śmierci.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7700
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:52, 08 Gru 2011    Temat postu:

krowa napisał:


Mieszkać w bliskości przyjaciół... Ja tego nie rozumiem. Nie mam przyjaciół. Nie potrzebuję przyjaciół. Nigdy nie oczekiwałem pomocy przyjaciół ani też nie podejmowałem zobowiązań bycia przyjacielem.
Interesuje mnie drugi człowiek który jest inny, którego nie cierpię i którego chcę posiąść, zdobyć dla siebie. Przyjaciel to zapewne ktoś do ułudy, osłody, pocieszenia...
Mieć przyjaciela to uprawiać samogwałt.



krowa napisał:


Jedność dusz? Nie ma czegoś takiego.
Dusze łączą się w jedno tylko różnicami w swych częściach.
Jeśli przełamiemy opłatek na dwie części to zrozumiemy w jaki sposób one różnicami swymi się przypasują w jedność.

I to się dzieje właśnie w naturalnym doborze kobiety i mężczyzny a dowodem na to jest ich dziecko jako uosobienie złączenia krwi i charakterów.

W innym przypadku mamy podobieństwa dusz a nie jedność.
Podobieństwa są jak klony, takie same i mało przyczepne do siebie. Podobieństwa są jak dwie lewe nogi, jak dwie lewe ręce.
Z podobieństw nie może się zrodzić NIC NOWEGO.

Podobieństwa mają cechy śmierci.


Kobiety potrzebują przyjaciół chyba.
Przyjaciel/ przyjaciółka jest jak chleb.
Ludzi przyciągają przeciwieństwa. To jednak krótkotrwały proces. Chwilowa fascynacja innością przemija, z fascynacji przechodzi w rozdrażnienie.
Jest niestrawialna na dłuższą metę.

No i cóż, jeśli nawet podobieństwa nie stworzą niczego nowego?
Jest obowiązek tworzenia?
Kto powiedział, że nowe= dobre?


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Czw 18:11, 08 Gru 2011, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10688
Przeczytał: 26 tematów

Skąd: potok Smarkawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:44, 08 Gru 2011    Temat postu:

luzik napisał:
Kobiety potrzebują przyjaciół chyba.
Przyjaciel/ przyjaciółka jest jak chleb.
Ludzi przyciągają przeciwieństwa. To jednak krótkotrwały proces. Chwilowa fascynacja innością przemija, z fascynacji przechodzi w rozdrażnienie.
Jest niestrawialna na dłuższą metę.

No i cóż, jeśli nawet podobieństwa nie stworzą niczego nowego?
Jest obowiązek tworzenia?
Kto powiedział, że nowe= dobre?


Przyjaciel jak chleb? Może jak wódka?
Rozdrażnienie... rozumiem, sam to mam, lecz nie uciekam do łatwo strawnego. Raczej uciekłbym do ciężko strawnego.
Nie ma obowiązku tworzenia, ale jest to prawda istnienia. Wszystko się odnawia w świecie, a więc wszystko co jest nowe jest dobre.

Niedawno tzw. starzy przyjaciele chcieli się ze mną spotkać. Posłałem ich do wszystkich djabłów. Repy stare chciały przy wódce powspominać melancholijnie, żadnych nowości nie wnosząc. Ja ich znam darmozjadów.
Poszli precz!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7700
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:19, 08 Gru 2011    Temat postu:

krowa napisał:


Przyjaciel jak chleb? Może jak wódka?
Rozdrażnienie... rozumiem, sam to mam, lecz nie uciekam do łatwo strawnego. Raczej uciekłbym do ciężko strawnego.
Nie ma obowiązku tworzenia, ale jest to prawda istnienia. Wszystko się odnawia w świecie, a więc wszystko co jest nowe jest dobre.

Niedawno tzw. starzy przyjaciele chcieli się ze mną spotkać. Posłałem ich do wszystkich djabłów. Repy stare chciały przy wódce powspominać melancholijnie, żadnych nowości nie wnosząc. Ja ich znam darmozjadów.
Poszli precz!


Czy stara Krowa może nieśc nową jakośc ?
Czy nowo poznana osoba musi byc lepsza od tej juz znanej?
Nigdy nie poznałeś osoby, której nigdy nie masz dośc, która pozostawia niedosyt mimo, że jesz ją co dnia?

Myślę, że pogoń za nowym ma w sobie coś rozpaczliwego.


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Czw 19:25, 08 Gru 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10688
Przeczytał: 26 tematów

Skąd: potok Smarkawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 0:18, 09 Gru 2011    Temat postu:

luzik napisał:
1. Czy stara Krowa może nieśc nową jakośc ?
2. Czy nowo poznana osoba musi byc lepsza od tej juz znanej?
3. Nigdy nie poznałeś osoby, której nigdy nie masz dośc, która pozostawia niedosyt mimo, że jesz ją co dnia?
4.Myślę, że pogoń za nowym ma w sobie coś rozpaczliwego.


ad.1. Odpowiedz sama, czy ja stara Krowa wniosłem jakąś nową jakość na forum czy nie?
ad.2. Nowo poznana osoba powiększa ogląd rzeczywistości.
ad.3. To pewne, że poznając jakąś osobę coraz mniej pozostaje do poznania.
ad.4. Kto ci każe gonić, kto cię pogania? Ja ruszam się za nowym bez pośpiechu. Nie tylko nie rozpaczam ale jestem wesoły i zaciekawiony.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7700
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:00, 09 Gru 2011    Temat postu:

krowa napisał:
luzik napisał:
1. Czy stara Krowa może nieśc nową jakośc ?
2. Czy nowo poznana osoba musi byc lepsza od tej juz znanej?
3. Nigdy nie poznałeś osoby, której nigdy nie masz dośc, która pozostawia niedosyt mimo, że jesz ją co dnia?
4.Myślę, że pogoń za nowym ma w sobie coś rozpaczliwego.


ad.1. Odpowiedz sama, czy ja stara Krowa wniosłem jakąś nową jakość na forum czy nie?
ad.2. Nowo poznana osoba powiększa ogląd rzeczywistości.
ad.3. To pewne, że poznając jakąś osobę coraz mniej pozostaje do poznania.
ad.4. Kto ci każe gonić, kto cię pogania? Ja ruszam się za nowym bez pośpiechu. Nie tylko nie rozpaczam ale jestem wesoły i zaciekawiony.


1. Źle zadane przez Ciebie pytanie. Powinno brzmiec tak, czy Krowa wnosi ( permanentnie ) nową jakośc na forum?
Moja odpowiedź nie ma tutaj żadnego znaczenia, Twoja owszem.
2. Nowo poznana osoba powiększa. Powiększenie powoduje chęc, lub wręcz przeciwnie kontynuowania znajomości.
3. Do poznawania służą mi książki i inne takie. Ludzie pełnią mniej służebną rolę w mym życiu ;-P
4. Stare znajomości mają dla mnie większą wartośc niż nowe. Nowe zazwyczaj są moim wyobrażeniem o osobie ( więc w nowych największą wartością jestem ja :rotfl:


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Pią 10:02, 09 Gru 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10688
Przeczytał: 26 tematów

Skąd: potok Smarkawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:30, 09 Gru 2011    Temat postu:

luzik napisał:
3. Do poznawania służą mi książki i inne takie. Ludzie pełnią mniej służebną rolę w mym życiu ;-P
4. Stare znajomości mają dla mnie większą wartośc niż nowe. Nowe zazwyczaj są moim wyobrażeniem o osobie ( więc w nowych największą wartością jestem ja


To już koniec przesłuchania. Przestępstwo twoje staje się łatwe do udowodnienia.

Książki są mniej lub więcej nieporadną formą przekazania wrażeń z oglądu kogoś innego. A i tak autor książki tylko tyle może uzyskać od czytelnika, co jest on w stanie sobie WYOBRAZIĆ.

A wyobraźnia buduje się wewnątrz człowieka na podstawie ciągłego poznawania świata. Każda nowa osoba jest kimś innym niż nasze wyobrażenie o niej.

Wiem o tym doskonale - niedawno miałem okazję skonfrontować moje wyobrażenie o osobie poznawanej od roku w internecie z realną osobą.
Mimo iż wiedziałem jakie ma poglądy, jaką przeszłość, jak wygląda na podstawie kilkunastu zdjęć, to stało się coś nowego, musiałem przebudować i wzbogacić wyobraźnię. Wyrzucić stare wyobrażenia i zastąpić nowymi, realnymi, prawdziwymi.

A zatem czytanie książek lub obracanie się w kręgu rzeczy sobie znanych, przyjacielskich jest masłem maślanym, jest samogwałtem, stagnującym narcyzmem.

I to wiesz. Zatem nie mamy punktu wspólnego, bo mnie wiekowe książki nie interesują ani albumy ze zdjęciami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7700
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:03, 09 Gru 2011    Temat postu:

krowa napisał:
luzik napisał:
3. Do poznawania służą mi książki i inne takie. Ludzie pełnią mniej służebną rolę w mym życiu ;-P
4. Stare znajomości mają dla mnie większą wartośc niż nowe. Nowe zazwyczaj są moim wyobrażeniem o osobie ( więc w nowych największą wartością jestem ja


To już koniec przesłuchania. Przestępstwo twoje staje się łatwe do udowodnienia.

Książki są mniej lub więcej nieporadną formą przekazania wrażeń z oglądu kogoś innego. A i tak autor książki tylko tyle może uzyskać od czytelnika, co jest on w stanie sobie WYOBRAZIĆ.

A wyobraźnia buduje się wewnątrz człowieka na podstawie ciągłego poznawania świata. Każda nowa osoba jest kimś innym niż nasze wyobrażenie o niej.

Wiem o tym doskonale - niedawno miałem okazję skonfrontować moje wyobrażenie o osobie poznawanej od roku w internecie z realną osobą.
Mimo iż wiedziałem jakie ma poglądy, jaką przeszłość, jak wygląda na podstawie kilkunastu zdjęć, to stało się coś nowego, musiałem przebudować i wzbogacić wyobraźnię. Wyrzucić stare wyobrażenia i zastąpić nowymi, realnymi, prawdziwymi.

A zatem czytanie książek lub obracanie się w kręgu rzeczy sobie znanych, przyjacielskich jest masłem maślanym, jest samogwałtem, stagnującym narcyzmem.

I to wiesz. Zatem nie mamy punktu wspólnego ...


Krowo, nigdy nie szukałam i nadal nie szukam z Tobą punktów wspólnych.
Samogwałt zastąp samozaspokojeniem będzie bardziej adekwatne do sytuacji.
W realu utrzymuję kontakty z jednym mężczyzną i trzema kobietami.
Uważam, że są nie mniej interesujący niż ja, więc nie szkoda mi dla nich czasu.
Są to znajomości zweryfikowane przez lata.
Te osoby ciągle zaskakują mnie pozytywnie, mimo iż znamy się jak łyse konie.
Równie szybko jak Ty ulegam fascynacjom. Fakt, iż przy 4 osobach trwam świadczy chyba, że trafiłam na wyjątkowo ciekawe egzemplarze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przerażony
Gość






PostWysłany: Pią 17:09, 09 Gru 2011    Temat postu:

Panie Krowa, z tego co Pan twierdzi wynika, że drugi człowiek, relacje z drugim człowiekiem służą Panu do czegoś, jak krzesło do siadania. Wniosek z tego jeden, innego człowieka jest Pan zdolny odbierać tylko przedmiotowo, a to w obumierającym świecie cywilizowanym jest kalectwem definiowanym jako psychopatia lub socjopatia, których, to kalectwo pozbawia percepcji podmiotowości poza własną osobę, jak przystało każdemu dziełu bożemu godnemu sojowego boskiego pochodzenia. Nie musi Pan się absolutnie przejmować moją oceną Pana, zdolnych do takiej analizy jest kilka procent populacji, Pan na szczęście swoje należy do tej ponad dziewięćdziesięcioprocentowej większości takich samych skurwysynów podobnych Panu, którzy zupełnie racjonalnie mogą mieć w dupie oceny tych zupełnie nieliczących się kilku procent i tak skazanych na wymarcie przez współczesność. Nie omieszkam dodać, że Pańskie afektowanie się własnym skurwysyństwem, dla mnie pozostaje uparcie, przerażającym, co jak widać, nie ma żadnego znaczenia dla Pańskiego samopoczucia, czy raczej, jak ja bym to nazwał, Pańskiego samogwałtu na swojej ludzkiej, było nie było, osobie.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przerażony
Gość






PostWysłany: Pią 17:32, 09 Gru 2011    Temat postu:

I co Pani na to, Pani Luzik? Retoryczne pytanie. Pani sobie cichutko posiedzi na kanapie i przeczeka.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7700
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:38, 09 Gru 2011    Temat postu:

Ano nic panie Przerażony. Podzielam pana zdanie. Krowa jest poważnie zaburzony, zawodowo więc pociąga mnie. No i powiem Panu w tajemnicy, że wcale taka cichutka nie jestem. W necie to uchodzę za awanturnicę, zaś kolesie ze służby więziennej nazywali mnie Larrym Flyntem :)

Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Pią 17:41, 09 Gru 2011, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przerażony
Gość






PostWysłany: Pią 18:05, 09 Gru 2011    Temat postu:

Lekarzu lecz się sam, a jak już się uleczysz, to nie będziesz traktował Pana Krowy przedmiotowo z zawodową obojętnością, tylko podmiotowo i w zgodzie ze swoim ludzkim uczuciem sklniesz ten kurewski podmiot tak jak sobie na to zasłużył ten skurwysyn człowiek.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przerażony
Gość






PostWysłany: Pią 18:07, 09 Gru 2011    Temat postu:

PS. Człowiek jednak, a nie krzesło, Pani faszystko.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7700
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:10, 09 Gru 2011    Temat postu:

Czemuż niby ma mnie interesowac Pan Krowa prywatnie?
A cóz to ja PCK jestem?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przerażony
Gość






PostWysłany: Pią 18:34, 09 Gru 2011    Temat postu:

No cóż, skląć kogoś może tylko człowiek, a zawszeć to wygodniej skryć swoje człowieczeństwo za parawanem instytucji społecznej i zamiast skląć człowieka, to okazać instytucjonalną troskę petentowi. Człowieczeństwo to ciężki kawałek chleba, wygodniej udawać instytucję.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10688
Przeczytał: 26 tematów

Skąd: potok Smarkawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:42, 09 Gru 2011    Temat postu:

Kim jestem?
Bo się tu insynuuje że jakowymś indywiduum nadającym się do leczenia.
Otóż nie nadaję się do leczenia ponieważ nie przysporzę pożytków po.
Ja się nadaję do zabicia abym nie szerzył.
Szerzenie bardzo mnie interesuje i jestem w tym naprawdę męski.
Prawdziwy mężczyzna szerzy, to znaczy rozprzestrzenia.
Zarzuca się mi że co prawda po męsku ale szerzę zaścianek czy kołtunerię.
Gówno mnie obchodzi co kto zaściankiem i kołtunerią zwie, jeśli jest przerażonym.
Przerażenie jest tyle warte co sianie przerażenia.
Hitler musi mieć swego Żyda, a Żyd Hitlera, oni nie mogą istnieć bez siebie.
A ja bez nich mogę, nie stanowią oni dla mnie dialektycznego przeciwieństwa.
Psy, lichwiarze, panowie i inteligenci - nie pożądam was ani nie rozumiem.
Chamem jestem i szczycę się tym.
Mam tyle siły co chamstwa i dumy z tego. Nigdy nie dostawałem dreszczy władzy.
Moja duma nie pozwala mi obłapiać panów za nogawki i kieszenie.
Jestem świadomy możliwości twórczych, ale nie zapłacę nikomu za pozwolenie.
Amen.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10688
Przeczytał: 26 tematów

Skąd: potok Smarkawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:18, 09 Gru 2011    Temat postu:

Co mam z czego?
Jeśli rozprzestrzeniam myśli czyli szerzę swoje męstwo to nie dlatego by zdobyć.
Ja czerpię przyjemność ze zdobywania a nie ze zdobycia ostatecznego.
Nie chcę przyjąć aureoli władcy i przejąć odpowiedzialności za pokonanego.
Dlatego nie jestem zwierzęciem politycznym w pełnym tego słowa znaczeniu.
Ja się bawię zdobywaniem zwolenników i cieszę z wyrastających roślin.
Jeśli zaś nie ma tych zwolenników ani roślin, żegnam się z kandydatami bez żalu.
Stać mnie na alienację z masy którą pogardzam gdy występuje jako masa.
Pogardzam masami ale wyłowionego z masy człowieka bardzo kocham.
Piękny jest jeden człowiek, w bliskim kontakcie, posiadający inność cipki i cycków.
Temu innemu człowiekowi chciałbym zaszczepić siłę indywidualizmu i oswobodzić.
Niech on idzie dalej sam w życie co mnie wystarczy zamiast sprawowania władzy.
Myśl moja niech w nim żyje tak jakbym ja w nim żył.
Amen
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
były faszysta
Gość






PostWysłany: Pią 21:17, 09 Gru 2011    Temat postu:

Przerażony napisał:
Pani faszystko.

Szanowny Panie Przerażony,jako były czuję się w obowiązku zaprotestować w sprawie nazywania przez Sz.Pana,pani Luzik - faszystką.
Otóż mam szczęście (?) znać panią Luzik organoleptycznie niejako i niestety,ta dobra kobieta nie ma nawet zadatków na faszystkę.
Toż to uosobienie dobroci,powiem więcej,miłości bliźniego nawet.Pochyli się i nad murzynkiem i nad pederastą i innymi cudokami.
Słodka jest w obejściu i w smaku,kobieca bardzo,poza tym bałaganiara, anarchistka,hippiska i rastamanka.
Czy to są cechy faszystki?
Po stokroć nie.
Owszem,czasem na człowieka się wydrze aż ciary przebiegną,bluźnie słowem plugawym, ale rzadko niezmiernie i z takim słodkim wyrazem twarzy oraz ócz rozmarzeniem,że znowu te ciarki.
Czy to jest u faszystek normalne?
Powiem też Panu w dyskrecji,że utrzymuje Ona stosunki lesbiańskie z niejaką Citką,wyuzdanym oddając się praktykom na kanapie. (taż taki np. Duce by się w grobie przewrócił)
Prócz tego,rozkochuje w sobie tabuny samców,ich chucią się napawając.
Łasa tyż na komplimenty i awanse wszelkie.
To przecie faszystkom,jako zdrowej tkance, nie przystoi.

Toteż wzywam Pana do zmiany nazewnictwa wobec Pani Luzik,gdyż,po pierwsze,nie jest faszystką,a po drugie,nigdy by nią zostać nie mogła,bo ideologicznie nie pasuje.
Uszanowanie składając tusżę,iż inaczej Pan spojrzy na tę wietrzną istotę.

PS.Zapodaję niniejszym,że wory z wiadomą zawartością,bezpieczne są.
Jest tylko mały problem,karteluszek z szyfrem do safesu mi się zapodział
i tutaj liczę na pańska pomoc.
Jak donieśli moi - nazwijmy to obserwatorzy - karteluszek ów,widziany był u Pana na etażerce wsunięty jako zakładka w księgę,którą Pan sobie ceni,autorstwa niejakiego Bułhakowa.
Zatem sytuacja wygląda tak,że ja wiem gdzie a Pan wie jak dobrać się do dóbr,w pocie czoła przez nas i naszych siepaczy zgromadzonych.
Czas,by trochę tego dorobku przepuścić przez ruletkę w Monte Carlo czy innym Macao.
Wie Pan,że już trochę nudno,tylko dobra gromadzić,wiecznie napadać,rabować i gwałcić.
Czas na zasłużony odpoczynek.
Oczekuje więc pańskiego zrozumienia, a o podziale zawartości worów,możemy podyskutować.
Pański oddany,były satrapa.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7700
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:32, 09 Gru 2011    Temat postu:

Było mi przy tej faszystce pozostac jednak :rotfl:

Pytajnik przy szczęściu nie na miejscu raczej :fight:

No i wieczna, nie wietrzna :fuj:

A poza tem haiiii były faszysto :*


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Pią 21:39, 09 Gru 2011, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przerażony
Gość






PostWysłany: Sob 14:58, 10 Gru 2011    Temat postu:

Wasza Cesarska Mość po przedstawieniu przez Pana Baryckiego Waszej Cesarskiej Mości dowodu wyższości internacjonalizmu nad faszyzmem, Wasza Cesarska Mość nie mógł dłużej pozostać faszystą. Bo jakżeżby to być mogło, aby Wasza Cesarska Mość, zmuszany poprawnością polityczną, musiał obsrane przez murzynów klatki schodowe uznać publicznie za przejaw kultury partnerskiej wobec cywilizacji europejskiej. Toż przecie nie uchodzi Waszej Cesarskiej Mości faszystowska dyskryminacja murzyńskiego gówna na marmurowych schodach z mosiężnymi obiciami. Podłością by było takie rasistowskie okazywanie wstrętu murzyńskiemu gównu. Zupełnie inaczej jest teraz, kiedy Wasza Cesarska Mość jest już internacjonalistą, jako internacjonalista, Wasza Cesarska Mość, może zupełnie otwarcie okazywać swoje obrzydzenie wobec wszystkich srających no klatkach schodowych, jak i okazywać swój wstręt wobec wszelkich innych przejawów braku kultury. Tylko internacjonalizm, Wasza Cesarska Mość, tylko internacjonalizm walczący z zacofaniem jest wstanie oczyścić Europę z czerni.

Pan Barycki nie chce do Monte Carlo, chce gromadzić, napadać, rabować i gwałcić. Karteczki z szyfrem nie odda, absolutnie wyklucza, aby Wasza Cesarska Mość roztrwonił ciężko uciułaną krwawicę Pana Baryckiego, wszak wszystkie wory są tylko jego własnością. Jednak dobroć Pana Baryckiego nie zna granic i dlatego wszystkie wory przekaże Polsce-Communitas Pana Krowy i pięknej Marceliny, która i owszem, cycki ma, jednak nie są to cycki najcudniejsze na świecie, jak cycki Małgorzaty ukryte w dobrze opancerzonej celi pilnowanej przez strażnika z karabinem. Już Pan Krowa nie pozwoli, aby już teraz jego wory przetrzymywali nielegalnie jacyś cesarze, już Pan Krowa te wory wypchane diamentami wyrwie Waszej Cesarskiej Mości.

A Pan Barycki ze łzami w oczach powiedział - na co mi wory, gdybym wszystko miał, a miłości Pana Dyszyńskiego bym nie miał, to nikim bym był. I przez tego sukinsyna Dyszyńskiego nikim jest, ale ja się dobiorę do dupy tej podłej kanalii i zmuszę szubrawca do pokochania Pana Baryckiego.

PS. Pani Luzik jest faszystką poprzez zaniechanie. Nie klnie tu internacjonalistycznie na nikogo i w ten sposób popiera skrycie faszyzm.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7700
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:34, 10 Gru 2011    Temat postu:

Przerażony napisał:


PS. Pani Luzik jest faszystką poprzez zaniechanie. Nie klnie tu internacjonalistycznie na nikogo i w ten sposób popiera skrycie faszyzm.


Nieprawda ależ. Potraktowałam na krzykniku Krowę brzydkim słowem, coś w typie idź sobie precz niedobra Krowo (tylko trochę dobitniej).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 36, 37, 38 ... 69, 70, 71  Następny
Strona 37 z 71

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin