Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

tradycjonalizm integralny
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22503
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:02, 31 Sty 2009    Temat postu:

Cały problem z faszyzmem bierze się właśnie z jego dzielenia ludzi na lepszych i gorszych, rozgrywania tych lepszych przeciwko tym gorszym, przedstawianym jako bytowe zagrożenie dla tych lepszych, oraz organizowania tej walki wokół haseł takich, jak honor, siła, wierność, a także państwo, tradycja, czy religia.

Nawiasem mówiąc, wuizm nie ma dogmatyki. Ale w kontekście całości, to potknięcie nie dziwi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Sob 22:08, 31 Sty 2009    Temat postu:

Nie, to nie jest faszyzm a nazizm. Faszyzm uznaje hierarchię społeczną na podstawie pewnego realizmu. Nie wszyscy w strukturze społecznej mogą być profesorami uniwersytetów. Aby struktura społeczna działała dla dobra wszystkich jej członków potrzeba zarówno sprzątaczki, profesora uniwersytetu jak i biznesmena. Potrzeba również ideologii zapewniającej poczucie szczęścia i pomyślności zarówno tej sprzątaczce, biznesmenowi jak i profesorowi uniwersytetu. Jak to zrobić, stworzyć organistyczną wizję państwa, człowiek poza grupą nie istnieje i nic nie znaczy. Jednocześnie odebrać pełnię szczęśliwości jednostkowej i wmówić potrzebę jego odczuwania z powodu i ze względu na całość. Takie rzeczy jak tradycja, religia etc, lepiej się do tego nadają, one bowiem służą poczuciu łączności a nie rozłączności (tolerancja jest wartością czysto relacyjną, obojętną na zmienne i dlatego tez można ją tu wpisać). Zarówno kolektywizm marksowski jak i faszystowski nie lubił innych o tyle o ile nie chcieli się wpisać w proponowany przez siebie ład, bądx byli postrzegani jako grupa z dawną władzą.

W demokracji liberalnej zauważmy ten stan ("autentycznej solidarności") nigdy nie zachodzi ponieważ praktycznie zakłada ona wyższość wartości związanych z biznesem, a w przypadku socjaldemokracji z uniwersytetem. Do tego dochodzi jeszcze współczesna idea państwa narodowego stojącego ponad grupami interesów, z tego powodu żadna z tych grup nie utożsamia się z nim, walczy z nim, jeśli nie jest zajęta walka z jakąś inną grupą. Zjawisko to wybitnie silnie wystąpiło w pierwszej połowie XX wieku, szczególnie tam gdzie funkcjonowała wielopartyjność. Tam zaś gdzie partii jest mniej i scena polityczna jest ustabilizowana jak w USA, tam następowalność partii rządzącej i opozycji po sobie umożliwiło zarówno poczucie pewnej wspólnej płaszczyzny politycznej solidarności mimo różnic (tylko w ten sposób członkowie partii mogą z czasem pogodzić się z tym, że rządzą przeciwnicy), jak i poczucie utożsamienia się z państwem, co umożliwiło ponoszenie za nią odpowiedzialności. Jednakże ogranicza to spectrum idei i ludzi biorących udział w życiu politycznym, co przemienia demokrację liberalną w ustrój arystokratyczny o dawnym sztafażu.

Oczywiście, ze wuizm jest dogmatyczny, co zauważają z czasem wszyscy dyskutanci wuja i nie ma co tu dyskutować, bo jedynie inni są tu władni oceniać, zainteresowany zawsze przedstawi się przecież jako otwarty, tolerancyjny etc, o ile nie jest wywrotowcem. Zresztą do bycia dogmatykiem zalicza się brak zdystansowania i ironii.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22503
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:56, 31 Sty 2009    Temat postu:

To, że faszyzm popiera kastowość, nie przeczy temu, że - gloryfikując siłę i władzę, oraz pogardzając słabością i empatią - prowadzi do państwa policyjnego, opartego na przemocy i terrorze partyjnym. Czy to faszyzm, czy to nazizm, społeczna i moralna istota tych systemów sprowadza się do podziału ludzi na lepszych i gorszych, do rozgrywania tych lepszych przeciwko tym gorszym, przedstawianym jako bytowe zagrożenie dla tych lepszych, oraz organizowania tej walki wokół haseł takich, jak honor, siła, wierność, a także państwo, tradycja, czy religia. Nazizm jest po prostu niemiecką wersją faszyzmu, zbudowaną na micie starogermańskiej wielkości. Faszyzm chorwacki i hiszpański budowały dla odmiany na katolicyzmie. Budulec jest mało istotny, ważniejsze jest, jakie cegły się nim łączy i po co się całą konstrukcję stawia.

A to, czy wuizm jest dogmatyczny, czy nie, jest kwestią założeń przyjętych przez wuizm, a nie kwestią opinii tych, którzy nie potrafią sobie z nim poradzić, lecz których kłuje on w oczy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Sob 23:31, 31 Sty 2009    Temat postu:

Nie ponieważ faszyzm już nie dzieli ludzi podobnie jak komunizm w stalinowskiej postaci, wszyscy są już marionetkami którymi się zarządza i tym się różni totalitaryzm od dyktatur i innych ustrojów, które również potrafią pogardzać słabymi. Zauważmy jednak, że nawet w największym despotyzmie pozostaje jakiś cień człowieczeństwa u poddanych istniejący choćby dzięki relacjom korupcyjnym i podarkom. W ustroju stritce totalitarnym już tego nie ma i każdy jest potencjalnie niepotrzebny, wymienny. I to nie jest mój wymysł a koncepcja min. właśnie Arendt- wiesz to taka straszna faszystka. :wink:

Każda ideologia bądź światopogląd głoszący, że nie można stanąć ponad nim i jej założeniami, i dowolnie ocenić go pozytywnie bądź negatywnie wraz z jego założeniami, niezależnie od dialektycznego, retorycznego i erystycznego a nawet merytorycznego kostiumu jest dogmatyzmem i potencjalnym totalitaryzmem, chyba że konsekwentnie nie bronią takiego postępowania.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Sob 23:34, 31 Sty 2009    Temat postu:

Powinno być nazizm nie faszyzm w pierwszym zdaniu. Zarówno Hiszpański jak i Włoski, co by o nich nie mówić nie prowadzili tak ekspansywnej polityki jak Niemcy czy Rosja. Potrafiły byc tez bardziej elastyczne i ludzkie w swym stosunku do mniejszości.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Nie 0:19, 01 Lut 2009    Temat postu:

Oczywiście pewne zewnętrzne symptomy mogą wyglądać podobnie jednakże różnica jest zasadnicza. Faszyzm dąży do usztywnienia i skostnienia struktury społecznej, konflikty są więc w jej łonie niepotrzebne i wykorzystywane jedynie jako środek, gdy społeczeństwo nie lubiło jakiegoś zasadniczo odmiennego od niego elementu. Nigdy zaś nie jest tak, aby dla takiego nie lubienia nigdy nie było jakiś podstaw. Twierdzenie przeciwne oznaczałoby irracjonalizację historii i zgodę na propagandowe schematy głoszone przez totalitaryzmy typu odwieczny spisek Żydów będący w ścisłej korelacji z teorią odwiecznego antysemityzmu.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
abangel666
Opiekun Kawiarni



Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 3071
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: z Piekła

PostWysłany: Nie 11:21, 01 Lut 2009    Temat postu:

Anonymous napisał:
komunizm w stalinowskiej postaci


Kolejna ofiara indoktrynacji III RP..... komunizm i Stalin.... weź ty facet strzel se baranka o ścianę, to Ci się może polepszy.... bo gorzej to juz być nie może.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
abangel666
Opiekun Kawiarni



Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 3071
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: z Piekła

PostWysłany: Nie 11:32, 01 Lut 2009    Temat postu:

Na 100% zgadzam się z wypowiedzią Wujka; dodam tylko, że właśnie dlatego, jestem po stronie anarchizmu i komunizmu; bo uważam, że ludzi nie można dzielić na lepszych i gorszych!

Wszyscy mamy jakiś cel, mamy coś do zrobienia, jakąś rolę.... pracując jako wolontariuszka w Domu Opieki Społecznej przekonałam się, że nawet upośledzone dzieci mogą wiele zrobić i dać innym radość.

"Niech żyje wolność i komunizm"
"Ta ziemia hiszpańska, samotna, gorąca, stojąca w płomieniach!"
....
...
samotna....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Nie 11:41, 01 Lut 2009    Temat postu:

Miałem osobiście w ręce dzieła pana Józka, nie widzę powodu, aby zabraniać mu prawa do bycia słusznym interpretatorem Marksa. Krótki wybór tytułów z jego dzieł:

Stalin J. W., VII Rozszerzone plenum KWMK 22-16 grudnia 1926 r., Słowo końcowe 13 grudnia, [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 9, Warszawa 1951

Stalin J. W., Ekonomiczne problemy socjalizmu w ZSRR, Warszawa 1952

Stalin J. W., Klasa proletariuszy i partia proletariuszy, [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 1, Warszawa 1949

Stalin J. W., Marksizm a kwestia narodowa, [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 2, Warszawa 1949

Stalin J. W., Nowa sytuacja - nowe zadania budownictwa gospodarczego. Przemówienie wygłoszone na naradzie działaczy gospodarczych, 23 czerwca 1931r., [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 13, Warszawa 1951

Stalin J. W., O odchyleniu prawicowym w WKP(b). Przemówienie na plenum KC i CKK WKP(b) w kwietniu 1929 r. (stenogram), [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 12, Warszawa 1951

Stalin J. W., O industrializacji i problemie zbożowym. Przemówienie wygłoszone 9 lipca 1928 r., Plenum KC WKP(b), 4-12 lipca 1928 r., [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 11, Warszawa 1951

Stalin J. W., O Komunistycznej Partii Polski. Przemówienie na posiedzeniu komisji polskiej Kominternu, 3 lipca 1924 r., [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 6, Warszawa 1951

Stalin J. W., O pewnych zagadnieniach historii bolszewizmu. List do redakcji czasopisma „Proletarskaja Rewolucja”, [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 13, Warszawa 1951

Stalin J. W., O podstawach leninizmu. Wykłady wygłoszone na Uniwersytecie im. Swierdłowa, [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 6, Warszawa 1951

Stalin J. W., O politycznej strategii i taktyce komunistów rosyjskich. Szkic planu broszury, [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 5, Warszawa 1949

Stalin J. W., O pracach kwietniowego połączonego plenum KC i CKK. Referat wygłoszony na zebraniu aktywu moskiewskiej organizacji WKP(b) 13 kwietnia 1928 r., [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 11, Warszawa 1951

Stalin J. W., O rozbieżnościach partyjnych słów kilka, [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 1, Warszawa 1949

Stalin J. W., O wynikach lipcowego plenum KC WKP(b). Referat wygłoszony na zebraniu aktywu leningradzkiej organizacji WKP(b), 13 lipca 1928 r., [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 11, Warszawa 1951

Stalin J. W., O wynikach prac XIV Konferencji RKP(b). Referat dla aktywu moskiewskiej organizacji RKP(b), 9 maja 1925 r., [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 7, Warszawa 1950

Stalin J. W., O zadaniach działaczy gospodarczych. Przemówienie wygłoszone na pierwszej wszechzwiązkowej konferencji działaczy socjalistycznego przemysłu, 4 lutego 1931 r., [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 13, Warszawa 1951

Stalin J. W., Przemówienie na pierwszym wszechzwiązkowym zjeździe kołchoźników – przodowników pracy, 19 lutego 1933 roku, [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 13, Warszawa 1951

Stalin J. W., Przyczynek do zagadnień leninizmu, [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 8, Warszawa 1950

Stalin J. W., Pytania i odpowiedzi. Przemówienie na Uniwersytecie im. Swierdłowa. 9 czerwca 1925 r., [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 7, Warszawa 1950

Stalin J. W., Raz jeszcze o socjaldemokratycznym odchyleniu w naszej partii. Referat wygłoszony 7 grudnia, VII rozszerzone plenum KWMK, 22 listopada – 16 grudnia 1926 r., [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 9, Warszawa 1951

Stalin J. W., Referat sprawozdawczy na XVIII Zjeździe partii, o działalności KC WKP(b), 3 marca 1939 r., [w:] J. W. Stalin, Zagadnienia leninizmu, Warszawa 1949

Stalin J. W., Rewolucja Październikowa a taktyka komunistów rosyjskich. Przedmowa do książki „Na drodze do Października”, [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 6, Warszawa 1951

Stalin J. W., Rok wielkiego przełomu. Na XII rocznicę Października, [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 12, Warszawa 1951

Stalin J. W., Rozmowa z pierwszą amerykańską delegacją robotniczą, 9 września 1927 r., [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 10, Warszawa 1955

Stalin J. W., Słowo końcowe do dyskusji nad sprawozdaniem politycznym Komitetu Centralnego, 23 grudnia, XIV Zjazd WKP(b), 18-31 grudnia 1925 r., [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 7, Warszawa 1950

Stalin J. W., Sprawozdanie polityczne KC na XVI Zjeździe WKP(b), 27 czerwca 1930 r., [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 12,, Warszawa 1951

Stalin J. W., Trockizm czy leninizm? Przemówienie na plenum frakcji komunistycznej WCSPS, [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 6, Warszawa 1951

Stalin J. W., Uwagi o sytuacji międzynarodowej, [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 6, Warszawa 1951

Stalin J. W., W kwestii polityki agrarnej w ZSRR. Przemówienie wygłoszone na konferencji agrarników - marksistów, 27 grudnia 1929 r., [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 12, Warszawa 1951

Stalin J. W., W sprawie proletariatu i chłopstwa. Przemówienie na XII Gubernialnej Konferencji moskiewskiej organizacji RKP(b), 27 stycznia 1925 r., [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 7, Warszawa 1950

Stalin J. W., Wyniki pierwszej pięciolatki. Referat wygłoszony 7 stycznia 1933 r., połączone plenum KC i CKK WKP(b), 7-12 stycznia 1933 r., [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 13, Warszawa 1951

Stalin J. W., Zawrót głowy od sukcesów. Przyczynek do zagadnień ruchu kołchozowego, [w:] J. W. Stalin, Dzieła, t. 12, Warszawa 1951


A twoje wulgarnie wyrażone zdanie mnie nie interesuje, bo wiadomo, że lewica najpierw opowiada piękne hasełka a pottem się realizatorów wypiera, stara sztuczka ale nie z nami te numery. Towarzysze z ZSSR finansowali na zachodzie cała tą waszą światłą IV miedzynarodówkę, RAF i tym podobne.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:49, 01 Lut 2009    Temat postu:

abangel666 "
Cytat:
Niech żyje wolność i komunizm"

i MOTOCYKLIŚCI !!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
macjan




Dołączył: 27 Maj 2008
Posty: 345
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:52, 01 Lut 2009    Temat postu:

abangel666 napisał:
Niech żyje wolność i socjalizm!
Na pohybel liberałom!

A liberałowie, to nie przypadkiem ci, którzy opowiadają się za wolnością właśnie?

wikipedia napisał:
The word "liberal" derives from the Latin liber ("free, not slave"), and is associated with the word "liberty" and the concept of freedom.


Natomiast jeśli chodzi o komunizm, to raczej umiłowaniem wolności się nie wykazał, przynajmniej w Polsce. Znasz taki kraj, gdzie komunizm nie wprowadził bidy, nędzy, zacofania i niewoli? Bo ja nie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
abangel666
Opiekun Kawiarni



Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 3071
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: z Piekła

PostWysłany: Nie 21:58, 01 Lut 2009    Temat postu:

Wenezuela, Boliwia, Chile, Czechy..... mam wymieniać dalej?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Nie 23:07, 01 Lut 2009    Temat postu:

Wszędzie tam niewolnictwo zbędny twój trud wyliczania, wszędzie dno plus irytacja na innych wobec kompromitacji własnych hasełek. .
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Budyy




Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 23:10, 01 Lut 2009    Temat postu:

abangel666 napisał:
Wenezuela, Boliwia, Chile, Czechy..... mam wymieniać dalej?


4 przykłady i 4 pudła. Wenezuela w tym momencie jest na liście najbardziej zagożonych bankructwem krajów. Chyba tylko Ukraina i Argentyna ją wyprzedzają.

A w Boliwi to chyba nie byłaś. Jedno z najbiedniejszych krajów na świecie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
abangel666
Opiekun Kawiarni



Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 3071
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: z Piekła

PostWysłany: Pon 5:10, 02 Lut 2009    Temat postu:

Jakoś tego nie widze.... zobacz, choćby to:
[link widoczny dla zalogowanych]

A Boliwia jest biedna, bo okradana przez USA i resztę kapitalistów, ale od kiedy prezydentem jest tow. Morales sytuacja się zmienia, właśnie znacjonalizował przemysł gazowy!
[link widoczny dla zalogowanych]

Referendum wygrane!

[link widoczny dla zalogowanych]

"Boliwijski prezydent, pierwszy Indianin na czele kraju, idzie w ślad za innymi lewicowymi przywódcami w Ameryce Południowej. Również Wenezuela i Ekwador przyjęły zmiany w konstytucji, mające złagodzić nierówności społeczne, dać państwu kontrolę nad zasobami naturalnymi i zwiększyć władzę rządzących tymi krajami prezydentów.

Od objęcia władzy trzy lata temu Morales przeprowadził nacjonalizację boliwijskich złóż gazu i doprowadził do przejęcia przez państwo spółek z sektora energetyki i telekomunikacji."


Ay! Carmela!
Niech żyje tow. Morales, tow. Chavez i tow. Zapatero!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
abangel666
Opiekun Kawiarni



Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 3071
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: z Piekła

PostWysłany: Pon 5:24, 02 Lut 2009    Temat postu:

"Kończy się kolonializm zewnętrzny i wewnętrzny, to koniec wielkiej własności i wielkich posiadaczy" (tow. prez. Evo Morales)

***

[link widoczny dla zalogowanych]

***

ab.


Ostatnio zmieniony przez abangel666 dnia Pon 5:29, 02 Lut 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Nie 20:57, 15 Mar 2009    Temat postu:

Cytat:
A Boliwia jest biedna, bo okradana przez USA i resztę kapitalistów


Mikke powiedział kiedyś: "biedny jest średnio znacznie głupszy od bogatego – co wiemy stąd, że jest biedny". Komunizm jest biedny, bo jest głupi.

Abangel - poza tym, iż jest totalitarystką i fanatyczką - zauważyła chyba, że równość i wolność na pewnym szczeblu wzajemnie się wykluczają, zwłaszcza jeżeli rozumiemy "równość" jako coś więcej niż równość wobec prawa. Osobiście wybieram wolność, jak widać Abangel wybrała inaczej.

Nawiasem mówiąc jestem tradycjonalistą integralnym (być może nietypowym, bo thelemicznym). Pytajcie o co chcecie.

Zauważyłem, że pytanie o sakralność tradycjonalizmu integralnego pozostało chyba bez odpowiedzi... Cóż, w moim rozumieniu ma ona źródło w afirmacji religii dynamicznej rozumianej na sposób bergsonowski.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22503
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:34, 20 Mar 2009    Temat postu:

Gość napisał:
pytanie o sakralność tradycjonalizmu integralnego pozostało chyba bez odpowiedzi... Cóż, w moim rozumieniu ma ona źródło w afirmacji religii dynamicznej rozumianej na sposób bergsonowski.

A konkretniej?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Sob 0:56, 28 Mar 2009    Temat postu:

Chodzi o bezpośrednie odczucie kontaktu z jakąś transcendentną instancją, lumen gloriae - nacisk jest położony na logos kształtujący ius naturale, Tradycję właśnie. Dzięki niej możliwe jest obranie pewnego ściśle określonego kierunku tak przez jednostkę jak i zbiorowość, w pierwszym przypadku polega to na gnoseologicznym poznawaniu siebie, w drugim pozwala na pełną realizację koncepcji narodu według Renana, bez której wszelki nacjonalizm jest przeważnie jedynie wyrazem neofobii.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22503
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:06, 28 Mar 2009    Temat postu:

Czyli tradycjonalizm uważa tradycję narodową za przejaw istnienia pewnego bytu będącego danym narodem i mającego się tak do zbioru ludzi tworzących naród, jak "ja" ma się do pojedynczego człowieka?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Sob 23:18, 28 Mar 2009    Temat postu:

Zależy co to "ja" oznacza. Niestety u wielu ludzi osobowość to tylko suma przeszłości, chwili obecnej i wypadkowej tych dwóch: mniej lub bardziej ściśle określonej tożsamości. Aby efemeryczna "osobowość" stała się osobą, człowiek potrzebuje jakiegoś celu, jakiejś idei, pomysłu na nadanie swojemu życiu sensu - przyszłości.

Gasset w odniesieniu do narodów podaje przykład Hiszpanii i państw Ameryki Południowej i Środkowej - choć były połączone wspólną przeszłością i językiem, a także więzami krwi, nie stanowią jednego narodu, ponieważ brakuje im wspólnej przyszłości. Innym przykładem może być rewolucja amerykańska - Rząd brytyjski nie był w stanie przedstawić korzystnego dla obu stron programu wspólnej przyszłości. Możemy się odwoływać do bardziej odległych dziejów - Cezar pragnął wielkich przemian w Imperium. Chciał, aby rzeczywiście było to Imperium Rzymskie, a nie tylko Imperium Rzymu. Wyrazem zabobonnych poglądów epoki jest Brutus - ludzie tacy jak on pragnęli Rzymu ściśle otoczonego murem przeszłości, a inne miasta Imperium, nawet duże, nazywać chciano z przekory tylko osadami, a ich mieszkańcy nie mieli posiadać praw obywatelskich. Cezarowi nie udało się połączyć wszystkich ziem Imperium planem wspólnej przyszłości i jak wiemy, Imperium nie udało się już potem uratować. Rzymianie nie potrafili pozbyć się swojej świadomości miejskiej, podczas gdy jedynym wyjściem z sytuacji była właśnie świadomość obywatelska, narodowa, imperialna.

Tak więc tradycjonalizm integralny oferuje nieco idealistyczne spoglądanie w przyszłość, zamiast materialistycznego zapatrzenia w przeszłość.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22503
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:30, 28 Mar 2009    Temat postu:

Czym wobec tego jest według tej ontologii naród? Bytem, który może - jak człowiek - zacząć istnieć, przestać istnieć, a także powołać do istnienia inne byty tego samego rodzaju?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Nie 18:22, 29 Mar 2009    Temat postu:

"Wspólna, pełna chwały przeszłość, wspólna wola działania w chwili obecnej; w przeszłości wielkie wspólne osiągnięcia, obecnie - chęć dokonania dalszych; oto podstawowe warunki, jakie trzeba spełnić, by być narodem... W przeszłości dziedzictwo chwały i żal niespełnionych nadziei, na przyszłość - wspólny program do spełnienia... Egzystencja narodu to codzienny plebiscyt". To słowa Renana, które Gasset podsumowuje: "naród jako znakomity program na jutro", a także dodaje, że "Naród jest zawsze w trakcie powstawania bądź rozpadu. (...) Albo się rozrasta, albo się kurczy w zależności od tego, czy w danym momencie jego państwo jest przedsięwzięciem żywotnym i atrakcyjnym, czy też nie."

Wynika z tego popularność różnych poglądów nawołujących do ponadnarodowej współpracy wyższego rzędu. Można podać przykład współczesnego narodowego socjalizmu, który wypiera się szowinizmu i wszystkiego co może budować niechęć między narodami na rzecz uczynienia całej rasy białej pewnego rodzaju metanarodem połączonym wspólnym programem na przyszłość. Oczywiście "rasa" nie jest rozumiana biologicznie lecz duchowo i cywilizacyjnie, co bliskie jest poglądom tradycjonalistów integralnych, którzy popierają integrację europejską (oczywiście nie ma to nic wspólnego z UE), co w gruncie rzeczy oznacza chęć stworzenia narodu europejskiego połączonego wspólną przeszłością i przyszłością (hasło "Europa, Młodość, Kontrrewolucja").
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22503
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:08, 29 Mar 2009    Temat postu:

Specjalnej metafizyki w tym nie widzę. Widzę natomiast pragnienie wypełnienia pustki duchowej - heroicznymi fantazjami nacjonalistycznymi: "Wspólna, pełna chwały przeszłość, wspólna wola działania w chwili obecnej; w przeszłości wielkie wspólne osiągnięcia, obecnie - chęć dokonania dalszych; oto podstawowe warunki, jakie trzeba spełnić, by być narodem". O ile wiem, owa "pełna chwały przeszłość" polega w ogromnej większości przypadków na wspólnie popełnianych zbrodniach przeciwko innym narodom, a nierzadko - przeciwko własnemu narodowi. Zaś główną przyczyną tych zbrodni były żądza władzy przywódców, żądza zysku awanturników, bieda większości, oraz bezgraniczna ksenofobia. Jasnych kart w historii narodów jest niewiele i nie są one atrakcyjne dla nacjonalistów...

Pozwolę sobie nie wnikać w to, co ma znaczyć "wyższość rasy białej rozumiana duchowo i cywilizacyjnie". W każdym razie, brzmi to dla mnie bardzo odrażająco.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Nie 19:15, 29 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Nie 19:45, 29 Mar 2009    Temat postu:

Cytat:
O ile wiem, owa "pełna chwały przeszłość" polega w ogromnej większości przypadków na wspólnie popełnianych zbrodniach przeciwko innym narodom, a nierzadko - przeciwko własnemu narodowi.


"Pełna chwały przeszłość" to rzymskie prawo, grecka kultura, europejska sztuka i cała reszta tego co nazywamy cywilizacją.

Cytat:
Pozwolę sobie nie wnikać w to, co ma znaczyć "wyższość rasy białej rozumiana duchowo i cywilizacyjnie". W każdym razie, brzmi to dla mnie bardzo odrażająco.


Cywilizacja białego człowieka jest czymś lepszym niż barbarzyństwo Pigmejów, cywilizacja Chin jest czymś lepszym niż barbarzyństwo Aborygenów i tak dalej. Nie brzmi to dla mnie odrażająco, ponieważ preferuję muzykę Mozarta od szamana uderzającego w bębny i malarstwo Rafaela od bazgrania patykiem po piasku. Nie wydaje mi się by duma z osiągnięć własnej cywilizacji była czymś negatywnym, także solidarność kulturowa i cywilizacyjna jest czymś normalnym - zwłaszcza wobec prognoz dotyczących zaludnienia Europy w połowie XXI wieku.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin