Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

WIERSZE miłosne do mojej narzeczonej
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:03, 17 Gru 2015    Temat postu:

JaKrów 28-lat napisał:
Muszem dogonić lewą nogą nogą praw. Hmmm.... czyli mam prawnie zadziałać.... A więc rozwód!



Rozwodząc (czy to z żoną czy z nogą) się wiele stracisz. Tak czy inaczej zostanie Ci tylko jeden filar.


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Czw 13:03, 17 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JaKrów 28-lat
Gość






PostWysłany: Nie 6:23, 20 Gru 2015    Temat postu:

stracić aby zdobyć
ile razy już zdobyłem aby stracić i ile razy straciłem aby zdobyć - Bóg jeden wie, to znaczy ja wiem, że to się bilansuje na zero, o ile nie powstanie coś nowego
zawsze mnie kręciły zmiany, a czy będę miał kiedyś święty spokój - nie obchodzi mnie teraz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:48, 20 Gru 2015    Temat postu:

JaKrów 28-lat napisał:
stracić aby zdobyć
ile razy już zdobyłem aby stracić i ile razy straciłem aby zdobyć - Bóg jeden wie, to znaczy ja wiem, że to się bilansuje na zero, o ile nie powstanie coś nowego
zawsze mnie kręciły zmiany, a czy będę miał kiedyś święty spokój - nie obchodzi mnie teraz


Strategiczne myślenie.
Typowe dla cwanych kobiet, które odchodzą od mężów dopiero wtedy gdy na horyzoncie pojawi się ktoś następny, bo tak naprawdę to boją się bycia bezpańską.
Stracić aby zdobyć =1
Zdobyć aby stracić =1
Straty mogą jednak przewyższyć zyski.


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Nie 11:49, 20 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JaKrów 28-lat
Gość






PostWysłany: Nie 13:58, 20 Gru 2015    Temat postu:

luzik napisał:
JaKrów 28-lat napisał:
stracić aby zdobyć
ile razy już zdobyłem aby stracić i ile razy straciłem aby zdobyć - Bóg jeden wie, to znaczy ja wiem, że to się bilansuje na zero, o ile nie powstanie coś nowego
zawsze mnie kręciły zmiany, a czy będę miał kiedyś święty spokój - nie obchodzi mnie teraz


Strategiczne myślenie.
Typowe dla cwanych kobiet, które odchodzą od mężów dopiero wtedy gdy na horyzoncie pojawi się ktoś następny, bo tak naprawdę to boją się bycia bezpańską.
Stracić aby zdobyć =1
Zdobyć aby stracić =1
Straty mogą jednak przewyższyć zyski.


Jakie tam myślenie? Chyba o nowej dupie Maryni i o nowym dziecku. Akurat odszedłem z potrzeby serca za nowym przeżyciem, dosłownie na czuja (ch) i okazało się, że w sąsiedztwie mojej szkoły znajdują się dwie panienki. Mnie jest obojętne czy blondyna czy ruda, aby tylko kręciła tyłkiem, zauważyła mnie i uwierzyła że jestem zdolny. Kluczem do takiej sprawy jest TYLKO SEKS. Jeśli to zagra to wszystko inne przyjdzie samo.
Oczywiście zdaję sobie sprawę ze swojego wieku i kondycji. Ale liczę że młoda kobieta doda mi skrzydeł.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 0:31, 21 Gru 2015    Temat postu:

JaKrów 28-lat napisał:


Jakie tam myślenie? Chyba o nowej dupie Maryni i o nowym dziecku. Akurat odszedłem z potrzeby serca za nowym przeżyciem, dosłownie na czuja (ch) i okazało się, że w sąsiedztwie mojej szkoły znajdują się dwie panienki. Mnie jest obojętne czy blondyna czy ruda, aby tylko kręciła tyłkiem, zauważyła mnie i uwierzyła że jestem zdolny. Kluczem do takiej sprawy jest TYLKO SEKS. Jeśli to zagra to wszystko inne przyjdzie samo.
Oczywiście zdaję sobie sprawę ze swojego wieku i kondycji. Ale liczę że młoda kobieta doda mi skrzydeł.


Żwierze jesteś i tyle.
Może dodac, a może podciąć, czas pokaże.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 12296
Przeczytał: 30 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 4:07, 21 Gru 2015    Temat postu:

https://www.youtube.com/watch?v=D7DbFth4otE

Zastanawiałem się nad wyrazem "zwierzę".
Oczywiście, wcześniej zastanawiałem się nad wyrazem "wyraz". A jeszcze wcześniej nad wyrazem RAZ.

Raz.
Raz to nie znaczy "jeden". Raz to raz, uderzenie. Zawsze jest jakiś PIERWSZY RAZ, pierwsze uderzenie, na przykład uderzenie w struny gitary, albo w struny głosowe.
W WOJSKU na komendę "kolejno odlicz" pierwszy żołnierz mówi RAZ, po to by następni się odezwali.

Raz jest słowem kluczem, otwierającym drogę do wyrazów. Jeśli uderzysz dziecko w dupkę, ten PIERWSZY RAZ to ono krzyknie i złapie oddech, zacznie żyć.
Oglądałem też taki fil jak słonica matka kopała nowonarodzone słoniątko aż do skutku, ze ono wreszcie poruszyło się do życia. Słonica ta kopała dziecko kilka, a może kilkanaście razy, RAZ za RAZEM, RAZ< RAZ> RAZ > RAZ a dopóki nie okazało się to zbawiennym, skutecznym, myślałby kto ze ona się pastwiła nad dzieckiem.
Bicie dziecka bardzo często traktuje się jak pastwienie w społeczności regulowanej przez zinstytucjonalizowanych pomagierów, co na dłuższą metę w istocie nie pomogą.

Raz!
Zazwyczaj po pierwszym razie następuje wyraz. Może to być "Ałaaa" a może to być SEKSUALNE WYCOFANIE NARZĘDZIA ZBRODNI
Na RAZ wrażam seksualne narzędzie zbrodni (do rodni) i następnie wyrażam, przy akompaniamencie wyrazu "Ach".


Zwierzę.... Zwierzę pochodzi od WIERZEŃ. Zwierzam się tobie, z seksualnych wrażeń a ty mi odpowiadasz wyrażeniami NIEDOWIERZANIA. No cóż, ty która niby masz do czynienia ze zwierzakami, zapominasz starodawnego pochodzenia od ZWIERZĄT. Ani chybi musisz się czuć wykastrowana z prawdziwych wyrazów.

Ałaa!
Ach, ach... https://www.youtube.com/watch?v=Ns3Y_AbFXTs
(wyrażnie słychać bicie, razy, zadawane dziecku, tobie)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 12296
Przeczytał: 30 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 4:30, 21 Gru 2015    Temat postu:

Cały świat polega na zadawaniu Razów i oddawaniu Wyrazów.
https://www.youtube.com/watch?v=RsR9zg4LMRE
Niestety tzw. "rozwój społeczny" prowadzi nieuchronnie do kastracji. Tworzy się KASTĘ PANÓW i Zniewolonych Poddanych...

Poddany wykastrowany z możliwości RUCHU ma podłączane rurki życiowe. On leży a do niego dociera RAZ SPECJALISTY na przykład... buty od szewca. On dalej leży i trwa, a do niego dociera DIETA dietetyka. A on dalej leży. On nawet nie pobiera, nie bierze ręką, on trwa. Specjalista od akcji wyświetla mu film o miłości, a jak delikwent zapłacze, to zdiagnozują mu katar sienny.

No cóż, delikwentów i specjalistów społecznych trzeba NAUCZYĆ ROZUMU, bo inaczej sami staniemy się delikwentami, albo specjalistami. Zarówno jedni jak i drudzy są BEZNAMIĘTNI, pozbawieni zwierzęcych odruchów, pozbawieni razów i wyrazów.


Heil Breivik!
Dziękuję ci za razy. Niech się darzy! Ty jesteś jak Bóg Ojciec, jak matka kopiąca słoniątka do życia wiecznego. https://www.youtube.com/watch?v=cOp64cIHo4o
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16767
Przeczytał: 69 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:40, 21 Gru 2015    Temat postu:

krowa napisał:
https://www.youtube.com/watch?v=D7DbFth4otE

Zastanawiałem się nad wyrazem "zwierzę".
Oczywiście, wcześniej zastanawiałem się nad wyrazem "wyraz". A jeszcze wcześniej nad wyrazem RAZ.

Powinien Pan rozważyć także układ liter "wyra" ("wyro" - teraz już w liczbie pojedynczej - to potoczne określenie na łóżko). Gdy człowiek zmęczony, rzuca się na wyro, a wtedy już się jego stan nieco poprawia.
Początkiem "wyraz" jest układ liter "wy". Ten zaimek odnosi się do innej, niż my, często obcej części populacji.
Z kolei sam przyimek "w" na początku wyrazu wskazuje na relacje zawierania, bycia w środku czegoś.
Warto by zwrócić uwagę, że pomijając w słowie "wyraz" drugą literę otrzymamy - nieco już chyba staropolski, archaiczny - zbitek słowny "wraz", oznaczający robienie czegoś razem, teraz np.: "pójdźmy bracia wraz".
Po zmianie kolejności liter, da się z "wyraz" utworzyć "ryza" - to używane powszechnie określenie na 500 arkuszy papieru do druku.
Pomijając w "wyraz" drugą i trzecią literę dostaniemy słowo "waz" - liczbę mnogą i drugi przypadek od rzeczownika "waza", a więc powszechnie używanego naczynia stołowego.
Z pierwszej, trzeciej i czwartej litery słowa wyraz daje się utworzyć "war" - określenie nieco staromodne, oznaczające gorący płyn. Ale przestawiając litery dostaniemy "rwa" - początek wyrazowy powszechnej dolegliwości rwa kulszowa.
Da się z liter "wyraz" ułożyć także słowo "zryw" - też staromodne, a używane przez historyków w konteście np. "zryw niepodegłościowy Polaków" - np. przy opisie powstań narodowych.
Tu warto wspomnieć o kolejnej permutacji liter wyrazu wyraz: ary - liczba mnoga od nazwy znanej papugi.
Mniej sensownie, ale chyba jeszcze ciągle jakoś dopuszczalnie językowo, byłoby użycie liter "raw" - Rawa , to rzeka, a gdyby były minium dwie takie rzeki, mielibyśmy opcję dostępu do "dwóch raw".
Nie wspomnieliśmy jednak o samej literze "a" - ona pięknie łączy zdanie współrzędnie złożone w licznych konstrukcjach językowych, dając efekt przeciwstawienia treści, ewentualnie połączenia ich.
Sam przyimek "z" używany jest do określenia przynależności, pochodzenia - np. Ewa z Krakowa.
W słowie "wyraz" mamy zawarty też dwuliterowy zbitek "ra", który jest nazwą dla boga słońca, czczonego w starożytnym Egipcie.
Odwrócenie liter da nam za to "ar" - jednostkę powierzchni używaną powszechnie przy podawaniu rozmiaru areału (np. "areał" właśnie od tego chyba pochodzi).
Wziąwszy pod uwagę dwie ostatnie litery słowa "wyraz", po odwróceniu ich kolejności, otrzymamy słówko "za" oznaczające położenie czegoś przysłoniętego względem obiektu na pierwszym planie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JaKrów z Nogą
Gość






PostWysłany: Pon 15:50, 21 Gru 2015    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Powinien Pan rozważyć także układ liter "wyra" ("wyro" - teraz już w liczbie pojedynczej - to potoczne określenie na łóżko). Gdy człowiek zmęczony, rzuca się na wyro, a wtedy już się jego stan nieco poprawia.
Początkiem "wyraz" jest układ liter "wy". Ten zaimek odnosi się do innej, niż my, często obcej części populacji.
Z kolei sam przyimek "w" na początku wyrazu wskazuje na relacje zawierania, bycia w środku czegoś.
Warto by zwrócić uwagę, że pomijając w słowie "wyraz" drugą literę otrzymamy - nieco już chyba staropolski, archaiczny - zbitek słowny "wraz", oznaczający robienie czegoś razem, teraz np.: "pójdźmy bracia wraz".
Po zmianie kolejności liter, da się z "wyraz" utworzyć "ryza" - to używane powszechnie określenie na 500 arkuszy papieru do druku.
Pomijając w "wyraz" drugą i trzecią literę dostaniemy słowo "waz" - liczbę mnogą i drugi przypadek od rzeczownika "waza", a więc powszechnie używanego naczynia stołowego.
Z pierwszej, trzeciej i czwartej litery słowa wyraz daje się utworzyć "war" - określenie nieco staromodne, oznaczające gorący płyn. Ale przestawiając litery dostaniemy "rwa" - początek wyrazowy powszechnej dolegliwości rwa kulszowa.
Da się z liter "wyraz" ułożyć także słowo "zryw" - też staromodne, a używane przez historyków w konteście np. "zryw niepodegłościowy Polaków" - np. przy opisie powstań narodowych.
Tu warto wspomnieć o kolejnej permutacji liter wyrazu wyraz: ary - liczba mnoga od nazwy znanej papugi.
Mniej sensownie, ale chyba jeszcze ciągle jakoś dopuszczalnie językowo, byłoby użycie liter "raw" - Rawa , to rzeka, a gdyby były minium dwie takie rzeki, mielibyśmy opcję dostępu do "dwóch raw".
Nie wspomnieliśmy jednak o samej literze "a" - ona pięknie łączy zdanie współrzędnie złożone w licznych konstrukcjach językowych, dając efekt przeciwstawienia treści, ewentualnie połączenia ich.
Sam przyimek "z" używany jest do określenia przynależności, pochodzenia - np. Ewa z Krakowa.
W słowie "wyraz" mamy zawarty też dwuliterowy zbitek "ra", który jest nazwą dla boga słońca, czczonego w starożytnym Egipcie.
Odwrócenie liter da nam za to "ar" - jednostkę powierzchni używaną powszechnie przy podawaniu rozmiaru areału (np. "areał" właśnie od tego chyba pochodzi).
Wziąwszy pod uwagę dwie ostatnie litery słowa "wyraz", po odwróceniu ich kolejności, otrzymamy słówko "za" oznaczające położenie czegoś przysłoniętego względem obiektu na pierwszym planie.


Twoje tutaj pisanie można określić słowem BEZŁAD.
W słowotwórstwie polskim a szerzej SŁOWIAŃSKIM (pochodzącym od SŁOWA) jest ład.
Przede wszystkim wymawiamy głoski a nie litery. Wyrazy nie składają się z beznamiętnych liter, tylko co najmniej z głosek. I zarówno ludzie, jak i zwierzęta dając głos, wyrażają to głoską.
Głoskę można przedstawić OBRAZOWO jako rdzeń, jądro rzeczy. W językoznawstwie słowiańskim nazywamy to RDZENIEM SŁOWOTWÓRCZYM.

Słowo RAZ jest głoską i rdzeniem słowotwórczym. Gdybyśmy dali temu głos nie pełno brzmiący "RA.." to na skutek jakiejś przeszkody w dokończeniu tej głoski; na przykład chrypki, albo zejścia śmiertelnego, wzorem niedokończonego Hejnału Mariackiego.

Rdzenie słowotwórcze - głoski można porównać do tego co widzi człowiek skupiając wzrok. Na przykład widzimy kota i właśnie widok tego kota jest rodzajem sedna rzeczy.
Do kota możemy coś dodać na przykład Po-KOT albo w jakimś zdaniu myśliwego wiele zwierząt ubitych leży "po-kot-em".



Przestawianie liter takie jak zaprezentowałeś BEZŁADNIE bywa owocem DYSLEKCJI SŁOWNEJ zwanej prawidłowo DYSLEKSJĄ przez "S". Bierze się to ze spokrewnienia słowa "lekcja" z anglosaskim "lesson".
Taka dyslekcja gmatwa oddanie istoty rzeczy jaką jest mowa pochodząca od dawania głosu.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16767
Przeczytał: 69 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:57, 21 Gru 2015    Temat postu:

JaKrów z Nogą napisał:
Taka dyslekcja gmatwa oddanie istoty rzeczy jaką jest mowa pochodząca od dawania głosu.

Ano gmatwa...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JaKrów z Nogą
Gość






PostWysłany: Wto 11:36, 22 Gru 2015    Temat postu:

JaKrów 28-lat napisał:
luzik napisał:
JaKrów 28-lat napisał:
stracić aby zdobyć
zawsze mnie kręciły zmiany, a czy będę miał kiedyś święty spokój - nie obchodzi mnie teraz

Stracić aby zdobyć =1
Zdobyć aby stracić =1
Straty mogą jednak przewyższyć zyski.

Oczywiście zdaję sobie sprawę ze swojego wieku i kondycji. Ale liczę że młoda kobieta doda mi skrzydeł.


Ostatnio czuję się wyraźnie gorzej. Nic się nie poprawia z nogą. Dodatkowo słabszy jestem. Co chwila bym odpoczywał, przesiadywał, przeleżał moje życie. Noga się poprawia jak gdzieś dalej się przejdę, ale już jak się wezmę do jakiej roboty to marnie.
Może to pogoda tak wpływa, wiatry wiejące z zachodu, wieszczące pomruk Zachodniej Europy względem Polski.
Ja wierzę w to, że pogodę tworzą ludzie. O, dzisiaj są mocny wiatr ale jest i słońce. Ile razy pomyślę coś dobrego, to słońce się pokazuje, a jak złego to mgły i wiatr. Zimno mi. Dreszcze mnie przechodzą. Marnawo, ale się nie poddaję zawczasu. Nie mam zamiaru korzystać z jakiejkolwiek pomocy od niegdysiejszej rodziny.
Czasem napiję się wódki, ale niewiele, aby tylko lekko się rozchmurzyć. Właściwie to co w wódce takiego jest, że świat różowieje?
naukowcy mają swoje wytłumaczenia, jak to naukowcy. Mają swoją siłę przekonywania, ale takie cuda mnie nie dotyczą.
No więc wódka chyba powoduje zapomnienie jakieś. I jednocześnie przypomnienie. Mówi się także o kimś pijanym, że mu czacha dymi. Ciekawe jak to mu dymi czacha? Coś się w głowie zapala i gasi. Idzie z tego dym. A potem się mówi że ktoś jest zgaszony.
Ech, chyba lepiej nie pić wódki.
Skończę pić tą kawę, zapalę papierosa i dawaj z tymi łóżkami co je naprawiam. Nie wolno się poddawać.

No skoro tak, to może wierszyk napisze:

Czy pamiętasz kochanie jak ci odwijałem nogę?
Ty ją skręciłaś na schodach zdaje się
Przyszedłem jak raz i usiadłem na twym łóżku
Byłaś zaciekawiona jak wziąłem ją w me dłonie
A potem
Już powstałaś i przeszłaś na kanapę przy ławie
Ja jadłem jakąś zupę podaną
I przerwałem
Pochyliłem się nad twą chorą nogą, odpiąłem agrafki i chwyciłem za koniec bandażu
Ty patrzyłaś jak na film co robię
Rozhuśtałem twoją nogę
I śmiałaś się z niedowierzaniem że to się dzieje
Kochanie
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 12296
Przeczytał: 30 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:44, 22 Gru 2015    Temat postu:

[quote="JaKrów z Nogą"] Ty patrzyłaś jak na film co robię
Rozhuśtałem twoją nogę
I śmiałaś się z niedowierzaniem że to się dzieje
Kochanie[/quote]



Ładne nie?
Patrycjo, chcę kochać cię https://www.youtube.com/watch?v=4Rs0FNADXAw
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JaKrów 700-lat
Gość






PostWysłany: Sob 5:26, 26 Gru 2015    Temat postu:

Wczoraj cały dzień paliłem suche badyle. Nie wiem dlaczego to robiłem. Przecież urosną nowe i znów się staną suchymi badylami.

Ja jestem jak ten suchy badyl. To znaczy dla społeczeństwa jestem suchym badylem do spalenia. Tak właśnie myślałem paląc suche badyle, że nie wiem po co żyję.
Na to przyszła Jolka suchy badyl. I powiedziała, że ładnie mi w tych zaroślach. Że warto żyć, przebywać w zaroślach.
Acha. Rzeczywiście. Co mnie obchodzi społeczeństwo, jak sobie przebywam tu i tam.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 12296
Przeczytał: 30 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 7:08, 26 Gru 2015    Temat postu:

Widziałem Patrycję wczoraj. A cóż to było za widzenie?
W tej chwili piję wódkę, taką nie nazwaną, z dwiema czarnemi jagódkami, bimbrowatą znaczy, ale na nakrętce jest napis JUHASZ... Prawie jak HUJASZ. I słucham muzyki ze słowami nie mającymi dla mnie znaczenia https://www.youtube.com/watch?v=U4cE7tfBVug

No więc jak paliłem badyle, CZY TE OCZY MOGĄ KŁAMAĆ?, czy moje oczy mogły kłamać jak paliłem suche badyle widziałem jak za ogrodzeniem Patrycja wylała z garnka pomyje na gnój. Nie widziała mnie, CZY JEJ OCZY MOGŁY JĄ OKŁAMAĆ?, CHYBA NIE, bo ja czorny jak święta ziemia paliłem suche badyle.

Niemniej, proszę ja was, jak paliłem suche badyle, to dym szedł w obejście Patrycji wraz z domownikami. Musieli poczuć ten dym, zachodzić w głowę, dlaczego on pali te suche badyle....

https://www.youtube.com/watch?v=U4cE7tfBVug na powonienie, CZY TE NOSY MOGĄ KŁAMAĆ?, czy dym może kŁAMAĆ? CHYBA NIE... W więc Patrycji nie obchodzi mój dym.

Dym nie obchodzi mej dziewczyny
Oczy jej kłamią i powonienie
Ja palę a ona nie czuje nic
To straszne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


.....WINO W LODÓWCE SIĘ CHŁODZI.... A że NIE!
W mojej lodówce nie ma wina
jestem niewinny!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 12296
Przeczytał: 30 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 7:26, 26 Gru 2015    Temat postu:

Już wiem o czym jest ta piosenka, to znaczy nie wiem a czuję
Czuje chujem
https://www.youtube.com/watch?v=U4cE7tfBVug

Ta piosenka jest o tym, że jeśli uwolnisz się od przeszłości, od histerycznej historii, od niby swoich przejść, to tylko wtedy uwierzysz że możesz SERCE ZŁAMAĆ
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JaKrów 700-lat
Gość






PostWysłany: Sob 13:53, 26 Gru 2015    Temat postu:

Wymyłem się. Do miski po myciu wrzuciłem majtki, podkoszulek, koszulę i skarpetki; niech dogorywają. Resztą ciepłej wody umyłem naczynia. Opłukałem byle jak w zimnej wodzie. Ręce przygrzałem na piecu kaflowym. Pozbierałem trochę betów i powsadzałem do szafy. Kota wygoniłem na pole aby zdziczał trochę.
Przebrałem się w takie spodnie, w których nie rąbię drewna, nie palę w piecu, nie piłuję desek. W takie spodnie, które mi są niepotrzebne, w spodnie na pokaz.
Buty sobie zasznuruję... chwila... moment...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 12296
Przeczytał: 30 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:19, 26 Gru 2015    Temat postu:

No więc mam już teraz buty zasznurowane, włosy przyczesane, już mi chyba wyschły i jest godzina 13-ta. Co robić?
Zazwyczaj koło tej godziny przyjeżdżają do mnie goście w postaci syna i żony. No więc muszę czekać, a nigdy nie wiem kiedy przyjadą, w który dzień, bowiem pozbyłem się telefonu.
Ale załóżmy ze do godziny 14-tej powiedzmy :45 nikt do mnie nie przyjedzie. Najlepiej żeby pogoda się zepsuła, żeby zaczął padać deszcz, wtedy zwiększa się szansa na nieprzyjechanie nikogo.
No to mam problem jak to nieładnie wygląda. Muszę czekać jak ten głupi dwie godziny.

To może napiszę coś ciekawego? Tylko co?

a/ o rybach mógłbym napisać to i owo
b/ o kocie mógłbym napisać, ale smutne coś, bo jest wykastrowany
c/ o mojej nodze mógłbym napisać, że nawet nie wiem czy ona chorzeje czy zdrowieje, zagadkowa jest moja lewa noga
d/ o badylach na moim polu już pisałem, więc mi się nie chce

To może napiszę o tym, że kobieta jest wymyślona przez mężczyznę?
Tak. Kobieta jest wymyślona przez mężczyznę. On się zastanawia jakim mógłby być gdyby nie był mężczyzną i z tego mu wychodzi kobieta.

Dawno dawno temu, mężczyxnie nie chciało się pracować przy chlewie, a wtedy chlew nazywał się "kobe". No i wymyślił takiego parobka do chlewa, czyli tę kobietę. Aż strach pomyśleć co było przedtem, zanim mężczyzna stworzył kobietę!
Strach straszny!!!
Bo przecież on przedtem, zanim miał kobietę to współżył ze świniami.
Ale świństwo!

O właśnie! Stąd nazwa świństwa, ze chodzi o te sprawy ze świniami. A fe!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JaKrów 28-lat
Gość






PostWysłany: Nie 9:04, 27 Gru 2015    Temat postu:

Zapowiada się dobry dzień
Jednak nie wiem co to znaczy, dopóki nie oznaczę go sam

Dzień który się dobrze zapowiada, wymaga mojego udziału. Nie można dobrze zapowiadającego się dnia widzieć jako niezależnego ode mnie samego
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 12296
Przeczytał: 30 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:29, 27 Gru 2015    Temat postu:

"Jako się rzekło kobyłka u płota".


Pomimo tego, że dzień zapowiadał się dobrze, świeciło (trochę nieśmiało) słońce, ja czułem się podle. Nie wyszedłem zobaczyć jak Patrycja udaje się do kościoła. Czułem się jak zdechły Azorek. Co prawda napaliłem aż w trzech piecach, ale czułem zimno. A wyglądając przez okno widziałem mojego kota, jak rozgląda się wokoło ni to za czymś, ni to z obawy przed czymś. I ani jedno, ani drugie nie poruszyło się w zasięgu jego wzroku.
Tak i ja poczułem się wyglądający bezowocnie, samotny i przegrany.
Położyłem się zatem do łóżka pod koc, niech się dzieje co chce, ale mi tylko zziębły nogi.

Wstalem i poczułem smak do jedzenia. Utargałem takiej plecionki pszennej i napchałem się. A potem zeżarłem dwa kotlety, przywiezione przez żonę, żeby się nie popsuły. I jakoś się zmobilizowałem, wciągnąłem ładne spodnie i poszedłem odwiedzić dom Różowej.

Akurat babka żarła w pośpiechu sernik i pytam:
- Co tak pani kruszy bez talerzyka?
- Bom głodna po kościele.
- I co ksiądz mówił?
- Żeby przygotować się na wigilię.
- A Patrycja była?
- Była.

Przyszedł dziadek. Zaczął podnosić pokrywki na kuchni, że niby tu się przypala a tam kipi. Na to wszystko zbiegła Edytka i wsypala makaron do jakiegoś garnka. A ja swoje:
- O kurcze, prawdziwa dziewczyna!

Edytka czterdziestka rzeczywiście podpadała pod dziewczynę. Dupcia jak w podstawówce, ale cycki nad podziw, przynajmniej podtrzymywane stanikiem. Pyszczydło zaś zgodnie z dowodem osobistym.
- Dawno nie widziałem prawdziwej dziewczyny. Chodzisz do gimnazjum?
- Nie.
Gdy się przybliżyla do zlewu dotknąłem ją tak pomiędzy biodrem a kibicią i odrzekłem:
- Mięciutka.
Babka coś się żachła, to znaczy zakrztusiła się sernikiem i wyszła. A ja znow dotknąłem Edytki i mówię:
- Mięciutka jak prawdziwa dziewczyna.
Ta coś mnie niby ofuknęła, a za niedługo naszykowała dwa talerze z drugim daniem i poniosła na górę.
A więc Różowa nie zejdzie do mnie. Pewnie podszepnęła mamuśce aby ta jej przyniosła obiad, bo nie chce mnie widzieć ani słyszeć mego doniosłego głosu. Nie pierwszy raz odniosłem wrażenie, że Różowa nie chce mnie widzieć. Ale nie wiem do końca dlaczego.
Są bowiem takie sprawy na świecie, że ludzie nie mogą im patrzeć prosto w twarz.

cdn.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JaKrów 700-lat
Gość






PostWysłany: Nie 18:39, 27 Gru 2015    Temat postu:

krowa napisał:
Są bowiem takie sprawy na świecie, że ludzie nie mogą im patrzeć prosto w twarz.
cdn.


Gdy wyszedłem z domu Różowej, szukałem wzrokiem kota i znalazłem "bidusię" pod krzakiem. On wykastrowany, samotny, wyglądający nieznanej kotki siedział na skrzyżowaniu szlaków kocich i w końcu ruszył do mnie, położył u stóp na plecach i dawaj przekomarzać się. Takie określenie mi przyszło do głowy.

Jeszcze nie wiedziałem co dalej zrobić z dniem, który się dobrze zapowiadał. Żeby nie skończyć go na niczym, poszedłem z drugiej strony budynku, w nadziei, że uchwycę coś niecoś od strony domu Patrycji.
Zaraz też znalazłem dwa pióra bażancie i trochę pierza. Może lis chytry bażantka upolował, a mój kot zwęszył tego zwierza.
Za jakiś czas pokazał mi się za ogrodzeniem tatuś Patrycji i zdecydowałem się na przejście na jego stronę. Gdybym zobaczył mamuśkę to bym się wycofał.

- Daj zapalić - mówię.
- Tytoń mam mokry, ale dam ci sklepowego.

Zapaliłem i coś gadając z onym tatusiem pooglądałem w okno Patrycji. A tam matka się ruszała na przekór. Niemniej po jakimś czasie poszedłem do tego domu i znów w sieni stoję, a mać przy garach. Pokręciłem się niby, niby już na progu mam odejść, ale nie!

- A Patrycja żyje tu gdzieś? - spytałem i wpalantowuję się do pokoju.

Co było potem nie napiszę. Może tylko tyle że miło się rozmawiało. Sam nie wiem dlaczego nie napiszę.... Albo nie warto, albo nie chcę i już.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 12296
Przeczytał: 30 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:43, 27 Gru 2015    Temat postu:

https://www.youtube.com/watch?v=el23Jo2fEyk&index=2&list=PL2AXKCo-V2rzRYIuK2_Pgj_LgR6pIJCAz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JaKrów fiurer
Gość






PostWysłany: Sob 18:43, 02 Sty 2016    Temat postu:

Ze względu na zimno jakie panuje w mojej szkole, jak również z uwagi na brak ciepłej wody oraz kulturalnych warunków oddawania moczu i kału, niniejszym rezygnuję z moich narzeczonych.

Ja Krówka

PS> Jeśli zaś chodzi o moją lewą nogę, to poprawia się bardzo wolno. Wolność mojej lewej nogi jest większa niż prawej.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:55, 02 Sty 2016    Temat postu:

Oby do wiosny Krowo.
Tak sobie dzisiaj o Tobie pomyslalam, gdy wchodzilam do dobrze ogrzanego domku z obrzydliwie zimnego dworu. Dla mnie cieplo (każde) to podstawa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JaKrów z Nogą
Gość






PostWysłany: Sob 19:13, 02 Sty 2016    Temat postu:

Moja szkoła została spierdolona przez wprowadzenie "nowoczesności".
W miejsce zgniłych drewnianych podłóg wylano beton.
Ściany drewniane które zawilgły i pogniły wymurowali z betonowego pustaka. I jakże ja mam beton ogrzać, a pomieszczenia są wysokie 2,8 - 3m.
Muszę przetrzymać zimę.

Dzisiaj doszedłem do wniosku, jak to się stało że budynek wilgotniał i opanowały go grzyb i zgnilizna?

Teraz wiem... Budynek chorował wobec widma likwidacji szkoły. To nie zarodniki grzyba go zaczęły toczyć. To zaraza tocząca całe szkolnictwo, z jednolitym programem, jak z Centralnym Ogrzewaniem Szkoły.

Zaraza, bakterie, grzyby, komary, gzy, wszy, kleszcze, meszki..... wszystkie te plagi nie tyle są pochodzenia biologicznego, co psychologicznego!

TAK!
Odkąd jestem w szkole grzyb zniknął. Już nie mówię o kałużach wody, co się lała z powodu przeróbek i uszkodzeń dachu. Zostało mi zimno, ale żeby je zlikwidować musiałbym obić betonowe ściany drewnem i skuć wszystkie posadzki betonowe. I to ręcznie, młotkiem, żeby się budynek nie zawalił.


Kocham moje życie, jakie sobie zgotowałem. Dzisiaj na przykład rąbałem kopaczką do ziemniaków po badylach nawłoci kanadyjskiej, co franca zaraziła moje pole. hektar w badylach mam, kanadyjskich kurwach.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomasz
Gość






PostWysłany: Sob 19:29, 02 Sty 2016    Temat postu:

krowa napisał:
To nie zarodniki grzyba go zaczęły toczyć.
To były zarodniki słowiańszczyzny I słusznie uczyniły, albowiem to słowiańskie zarodniki, na pohybel łacinnikom!
:fight:
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 3 z 5

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin