Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Armagedon logiki matematycznej Ziemian
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 13, 14, 15  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:03, 21 Mar 2015    Temat postu:

fiklit napisał:
Ale co ma ten drugi znaczek, druga tabelka wspólnego z wynikaniem?
Pokazałem Ci na przykładzie, poprawnie wyciągnięty wniosek ale oparty na fałszywych informacjach może być zarówno fałszywy jak i prawdziwy. Zrobiłem to bez żadnego odwoływania się do fachowych terminów. Bez użycia pojęcia "implikacja". Bez odwołania do jakiś 0,1, do tabelek 0,1.

Jedyne "mądre" terminy jakie użyłem to
zdanie prawdziwe - takie które stwierdza stan faktyczny
zdanie fałszywe - takie które stwierdza stan odmienny od faktycznego.
Samo rozumowanie/wnioskowanie przeprowadziłeś Ty. Ja tylko oceniam zgodność moich danych i twoich wniosków ze stanem faktycznym.

Ja ci z kolei pokazałem, że jak zaczniesz w logice uwzględniać wszystkie możliwe kłamstwa nadawcy to lądujesz w operatorze chaosu o zerowej wartości matematycznej tzn. brak choćby jednego warunku wystarczającego => (gwarancji matematycznej). Nie moją winą jest że Ziemscy matematycy nie mają bladego pojęcia co to jest gwarancja matematyczna, oczywista oczywistość dla wszystkich ludzi na Ziemia od 3-latka zaczynając na humanistach kończąc.

Tylko że zupełnie o czym innym aktualnie dyskutujemy!

Na początek zacytuję ci brednie Pana Russella z wytłuszczonym na czerwono kluczowym argumentem tłumaczącym skąd wziął się w matematyce Ziemian slogan:
„z fałszu wynika wszystko”
Doskonale widać że Kubuś w ostatnim poście miał 100% racji co do genezy tego sloganu!
Na niebiesko wytłuściłem fragment o zawodnej intuicji człowieka, będący matematycznym (?) uzasadnieniem poprawności bredni Pana Russella.

[link widoczny dla zalogowanych]
Cytat:

Falsum sequitur quodlibet

Matryca implikacji od wieków budzi kontrowersje, niekiedy sięgające samej istoty logiki.
Kod:

   p q  p|=>q
1: 1 1 =1
2: 0 1 =1
3: 1 0 =0
4: 0 0 =1

Z dowolnego zdania fałszywego wynika dowolne zdanie prawdziwe (drugi wiersz matrycy) i dowolne zdanie fałszywe (czwarty wiersz matrycy). Twierdzenie to znane jest od wielu wieków w postaci łacińskiej formuły Falsum sequitur quodlibet (z fałszu wynika cokolwiek, czyli wszystko). Mimo to, gdy Bertrand Russell opublikował swój system logiki oparty na omawianej matrycy implikacji materialnej, niektórzy filozofowie przyjęli ten system za rodzaj herezji logicznej.
Ktoś próbował wykpić B. Russella, ogłaszając list otwarty, w którym zaproponował mu do rozwiązania następujące zadanie: Ponieważ według pana można udowodnić wszystko na podstawie jednego zdania fałszywego, proszę na podstawie fałszywego zdania "5 = 4" udowodnić, że jest pan papieżem.
Na pierwszy rzut oka zadanie to może się wydać niewykonalne. Intuicyjnie bowiem nie potrafimy dojrzeć żadnego związku między zdaniem "5 = 4" a zdaniem: "B. Russell jest papieżem". Intuicji nie można jednak wierzyć ślepo, jest bowiem zawodna. Russell podjął zadanie i rozwiązał je w wyniku następującego rozumowania:
Opierając się na regule głoszącej, że od obu stron równości wolno odjąć tę samą liczbę, odejmuję od obu stron równości: "5 = 4", liczbę 3. Wyprowadzam w ten sposób ze zdania "5 = 4" zdanie "2 = 1".
Dowód, że jestem papieżem, jest już teraz zupełnie prosty: papież i ja to dwie osoby, ale 2 = 1 (w tym przypadku papież i B. Russell, czyli dwie osoby są jedną osobą), więc jestem papieżem.
Rozumowanie to jest zupełnie poprawne, zatem początkowa intuicja zgodnie z którą zadanie dane Russellowi wydawało się nierozwiązalne, okazała się zawodna. Zdanie "B. Russell jest papieżem" rzeczywiście wynika ze zdania "5 = 4". Jest to przykład wynikania fałszu z fałszu (odpowiednik czwartego wiersza matrycy).
Równie łatwo możemy wykazać, że z tego samego zdania fałszywego wynika zdanie prawdziwe, np. zdanie "B. Russell jest wykształcony". Wystarczy do już wyprowadzonego zdania "B. Russell jest papieżem" dodać oczywiście prawdziwe zdanie "Każdy papież jest wykształcony" i mamy:
B. Russell jest papieżem
Każdy papież jest wykształcony
zatem B. Russell jest wykształcony
Można również łatwo wskazać inne, prawdziwe konsekwencje zdania "5 = 4", np. "B. Russell jest mężczyzną", "B. Russell zna język łaciński", B. Russell jest osobistością znaną w całym świecie" itp.
Teoretyczna możliwość wyprowadzenia dowolnego zdania z danego zdania fałszywego nie zawsze jest równoznaczna z praktyczna łatwością wykonania takiego zadania. Ale takie zadanie jest do rozwiązania.

Jest oczywistym że dowodem ala Pan Russell można „matematycznie” udowodnić co się komu podoba np. że Kubuś jest Wielbłądem - tu na 100% się zgadzamy.
Możesz wytłumaczyć skąd wzięło się to matematyczne wynikanie (sic!) wyróżnione na brązowo, bo normalni ludzie, 5-cio latki i humaniści z Kubusiem na czele nie są w stanie tego ogarnąć.

Podałem w poprzednim poście czysto MATEMATYCZNY dowód skąd wziął się w Ziemskiej matematyce slogan:
„z fałszu wynika wszystko”

To jest dowód czysto matematyczny i nie do obalenia, jestem pewien że zgadzasz się z nim na 100%!

Przejdźmy teraz do rzeczy, przedstawię tu dwa niezwykłe dowody czysto matematyczne, roznoszące w puch logikę matematyczną Ziemian.

Fiklicie, rozmawiajmy proszę o matematyce ścisłej, operatorach logicznych, a nie o tym co się ludziom wydaje. Nie jest tak, że matematycy mogą sobie cokolwiek wziąć na czuja (np. to wyróżnione na brązowo w cytacie wyżej), na wszystko co robią muszą mieć poparcie MATEMATYCZNE!

Jest oczywistym dla każdego żółtodzioba matematycznego skąd wzięły się slogan „z fałszu wynika wszystko”, którym matematycy się posługują - oczywiście że z zero-jedynkowej definicji operatora implikacji prostej.

Teraz pokażę matematyczny dowód na mocy którego Ziemscy matematycy wykopali implikację odwrotną do piekła.

Dla uproszczenia i maksymalnej zgodności z aktualną logiką Ziemian przyjmuję znaczki:
=> - znaczek implikacji prostej, widniejący we wszelkich podręcznikach matematyki
~> - znaczek implikacji odwrotnej, którego oczywiście nigdzie nie znajdziesz - ten znaczek możesz sobie zastąpić przez siebie wymyślnym, to bez znaczenia.

Fakty są takie:
Absolutnie równoprawne i matematycznie poprawne operatory algebry Boole’a są takie:
Kod:

Implikacja prosta:
   p q p=>q
A: 1 1  =1
B: 1 0  =0
C: 0 0  =1
D: 0 1  =1
   1 2   3

Implikacja prosta w równaniu algebry Boole’a przy użyciu spójników „lub”(+) i „i”(*):
p=>q = ~p+q
Kod:

Implikacja odwrotna:
   p q p~>q
A: 1 1  =1
B: 1 0  =1
C: 0 0  =1
D: 0 1  =0
   1 2   3

Implikacja odwrotna w równaniu algebry Boole’a przy użyciu spójników „lub”(+) i „i”(*):
p~>q = p+~q

Oczywistym jest że wyłącznie matematyczny DEBIL może zapisać iż zachodzi tożsamość:
(p=>q = ~p+q) = (p~>q = p+~q)
Tu na 100% się zgadzamy!

W jaki zatem sposób Ziemianie dowodzą zbędności operatora implikacji odwrotnej?

I Dowód zbędności implikacji odwrotnej
Dowód zbędności operatora implikacji odwrotnej w wykonaniu Ziemian:
Kod:

Implikacja odwrotna: |
   p q p~>q          | q p q=>p
A: 1 1  =1           | 1 1  =1
B: 1 0  =1           | 0 1  =1
C: 0 0  =1           | 0 0  =1
D: 0 1  =0           | 1 0  =0
   1 2   3             4 5   6

Tożsamość kolumn wynikowych 3 i 6 jest dowodem poprawności prawa algebry Boole’a:
p~>q = q=>p
Na tej podstawie ziemscy matematycy stwierdzają:
Operator implikacji odwrotnej ~> jest w matematyce zbędny!
cnd

II Dowód zbędności implikacji prostej
Dowód zbędności operatora implikacji prostej w wykonaniu Ziemian:
Kod:

Implikacja prosta:   |
   p q p=>q          | q p q~>p
A: 1 1  =1           | 1 1  =1
B: 1 0  =0           | 0 1  =0
C: 0 0  =1           | 0 0  =1
D: 0 1  =1           | 1 0  =1
   1 2   3             4 5   6

Tożsamość kolumn wynikowych jest dowodem poprawności prawa algebry Boole’a:
p=>q = q~>p
Na tej podstawie ziemscy matematycy stwierdzają:
Operator implikacji prostej => jest w matematyce zbędny!
cnd

Uwaga (sic)!
Te dowody w algebrze Kubusia są również poprawne, ale absolutnie nie wynika z nich zbędność matematyczna któregokolwiek z operatorów: implikacji prostej =>, czy też implikacji odwrotnej ~>.
Będzie o tym za chwilę - to kluczowe odkrycie na które naprowadziłeś mnie Fiklicie „przesłankami”, dzięki!

Operujmy Fiklicie kryształowo czystą matematyką.

Poproszę o udowodnienie wyższości matematycznej dowodu I nad dowodem II.

Oczywiście musisz stwierdzić że oba dowody są matematycznie poprawne.
Skoro oba są poprawne, czyli mają IDENTYCZNĄ wartość matematyczną, to ponawiam pytanie z mojego ostatniego postu.

Fakty są bezlitosne dla logiki Ziemian:

1.
Z definicji zero-jedynkowej implikacji prostej Ziemskim matematykom wynika slogan:
"z fałszu (p=0) wynika wszystko (q=0 lub q=1)"

2.
Natomiast z definicji zero-jedynkowej implikacji odwrotnej Ziemskim matematykom wynika slogan:
"z prawdy (p=1) wynika wszystko (q=1 lub q=0)"

Dalsze pytania jak wyżej:
Poproszę o dowód czysto matematyczny o wyższości sloganu 1 nad solganem 2!

Oczywiście Idiota poległ na placu boju, co widać w postach wyżej.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 22:22, 21 Mar 2015, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taz




Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 471
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:35, 22 Mar 2015    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Fakty są bezlitosne dla logiki Ziemian:

1.
Z definicji zero-jedynkowej implikacji prostej Ziemskim matematykom wynika slogan:
"z fałszu (p=0) wynika wszystko (q=0 lub q=1)"

2.
Natomiast z definicji zero-jedynkowej implikacji odwrotnej Ziemskim matematykom wynika slogan:
"z prawdy (p=1) wynika wszystko (q=1 lub q=0)"

Dalsze pytania jak wyżej:
Poproszę o dowód czysto matematyczny o wyższości sloganu 1 nad solganem 2!

p~>q nie ma sensu czytać jako "z p wynika q" i to właściwie koniec.
A nie ma sensu, bo nie ma sensu reguła wnioskowania p,p~>q | q (za to ma sens i istnieje reguła p,p=>q | q).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 13:25, 22 Mar 2015    Temat postu:

Przecież dla rafała wynikanie,wnioskowanie i implikowanie to jedno i to samo...
Znaczy może się czymś tam różnią, ale na ch... drążyć temat?


P.S>
Co to są "reguły wnioskowania" rafał przez niemal 10 lat też nie pojął.


Ostatnio zmieniony przez idiota dnia Nie 13:26, 22 Mar 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taz




Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 471
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:58, 22 Mar 2015    Temat postu:

idiota napisał:
Znaczy może się czymś tam różnią, ale na ch... drążyć temat?

No, bo humaniści nie rozróżniają, czyli nie trzeba rozróżniać.

Uświadomiłem sobie, że to kolejna rzecz, której rafał nie ogarnia: że matematyczny opis czegoś nie musi być równie łatwy do pojęcia, jak samo to coś. Żeby daleko nie szukać, spadać potrafi każdy, ale zrozumieć Ogólną Teorię Względności - matematyczny opis grawitacji - już niekoniecznie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 14:35, 22 Mar 2015    Temat postu:

Kto próbował opisać np. zapałkę ten wie to doskonale.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:10, 22 Mar 2015    Temat postu:

Taz napisał:
rafal3006 napisał:
Fakty są bezlitosne dla logiki Ziemian:

1.
Z definicji zero-jedynkowej implikacji prostej Ziemskim matematykom wynika slogan:
"z fałszu (p=0) wynika wszystko (q=0 lub q=1)"

2.
Natomiast z definicji zero-jedynkowej implikacji odwrotnej Ziemskim matematykom wynika slogan:
"z prawdy (p=1) wynika wszystko (q=1 lub q=0)"

Dalsze pytania jak wyżej:
Poproszę o dowód czysto matematyczny o wyższości sloganu 1 nad solganem 2!

p~>q nie ma sensu czytać jako "z p wynika q" i to właściwie koniec.
A nie ma sensu, bo nie ma sensu reguła wnioskowania p,p~>q | q (za to ma sens i istnieje reguła p,p=>q | q).

Dzięki,
Właśnie wbiłeś przedostatni gwóźdź do trumny z napisem „Logika matematyczna Ziemian”.
Ostatnim będzie prawo króla zwierząt, prawo Lwa, na końcu tego postu.

Co to za dowód matematyczny „nie ma sensu czytać” co to ma wspólnego z matematycznym dowodem iż implikacja odwrotna ~> jest mniej wartościowa od implikacji prostej =>?
Udowodniłem wyżej czysto matematycznie iż wedle Ziemskich matematyków jest totalnie wszystko jedno która implikację poślesz w kosmos: implikację prostą =>, czy też implikację odwrotną ~>. Ten dowód czysto matematyczny masz obalać matematyką ścisłą, czyli rachunkiem zero-jedynkowym!

Wniosek:
Dałeś plamę na całej linii, to co napisałeś jest matematycznie bez sensu bo nie ma oparcia na matematyce ścisłej, w przeciwieństwie do mojego dowodu wyżej!

Czyżbyś uważał że ten twój dowód ”nie ma sensu czytać” jest dowodem czysto matematycznym, uzasadniającym matematyczną wyższość operatora implikacji prostej => nad operatorem implikacji odwrotnej ~>?
Co to w ogóle za dowód matematyczny: ”nie ma sensu czytać”
Twój dowód Fizyku, to ewidentna parodia matematyki ścisłej.

A.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~> padać
CH~>P =1
Chmury są warunkiem koniecznym ~> dla deszczu, bo zabieram chmury wykluczając padanie.

Jest wynikanie czysto matematyczne, czy go nie ma?
Poproszę o odpowiedź!

Zauważ, że z punktu widzenia przykładu Fiklita jest totalnie wszystko jedno którą definicję implikacji zastosujesz: implikację prostą =>, czy też implikację odwrotną ~>.

Dowód:
fiklit napisał:
Ale co ma ten drugi znaczek, druga tabelka wspólnego z wynikaniem?
Pokazałem Ci na przykładzie, poprawnie wyciągnięty wniosek ale oparty na fałszywych informacjach może być zarówno fałszywy jak i prawdziwy. Zrobiłem to bez żadnego odwoływania się do fachowych terminów. Bez użycia pojęcia "implikacja". Bez odwołania do jakiś 0,1, do tabelek 0,1.

Jedyne "mądre" terminy jakie użyłem to
zdanie prawdziwe - takie które stwierdza stan faktyczny
zdanie fałszywe - takie które stwierdza stan odmienny od faktycznego.
Samo rozumowanie/wnioskowanie przeprowadziłeś Ty. Ja tylko oceniam zgodność moich danych i twoich wniosków ze stanem faktycznym.

Brawo, z tym co napisałeś Fiklicie zgadzam się w 100%. Kwestionuję tylko twoje twierdzenie, iż Twój przykład nie ma nic wspólnego z zero-jedynkowymi definicjami operatorów logicznych.
Oczywiście MA!
fiklit napisał:

I to Ty wprowadzasz teraz do dyskusji 0 1,
Ja mówię o zgodności z faktami.
X i Y są obcy, ale ja o tym wiem, a Ty nie.
Podaję Ci fałszywą informację "X jest ojcem Y".
Ty na podstawie tej fałszywej informacji dochodzisz do wniosku że "X jest spokrewniony z Y".
Twój wniosek jest jednak fałszywy (niezgodny z faktami) bo tak naprawdę X i Y są sobie obcy.

Fiklicie, ponieważ Ty możesz kłamać do woli, to ja mogę kraść do woli.
Kradnę ci zatem twój przykład, teraz to jest mój przykład, ja jestem nadawcą, a Ty odbiorcą.

Wypowiadam zdanie:
X jest na ojcem Y
Zdanie matematycznie tożsame:
X na pewno => jest ojcem Y
X=>Y

Oczywiście mogę kłamać do woli bo mam wolną wolę i mogę łamać dowolne prawa logiczne (zwierzęta też mogą!).
Jeśli założymy że mogę kłamać do woli a Ty musisz uwzględnić to w logice matematycznej to nie wolno ci kodować mojego zdania warunkiem wystarczającym => (gwarancją matematyczną!).
Tu na 100% się zgadzamy.

Matematycznie musisz to zdanie zakodować tak:
X jest ojcem Y
X~~>Y
co matematycznie oznacza:
X może ~~> być ojcem Y
X~~>Y
bo przecież JA, jako nadawca, mogę kłamać do woli a ty wszystkie możliwe kłamstwa musisz uwzględnić w logice matematycznej po stronie wynikowych jedynek.

Spróbujmy zastosować do twojego zdania definicję implikacji odwrotnej ~>:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/armagedon-logiki-matematycznej-ziemian,7642-75.html#233482
rafal3006 napisał:

Fakty są takie:
Absolutnie równoprawne i matematycznie poprawne operatory algebry Boole’a są takie:
Kod:

Implikacja prosta:
   p q p=>q
A: 1 1  =1
B: 1 0  =0
C: 0 0  =1
D: 0 1  =1

Kod:

Implikacja odwrotna:
   p q p~>q
A: 1 1  =1
B: 1 0  =1
C: 0 0  =1
D: 0 1  =0

Fakty są bezlitosne dla logiki Ziemian:

1.
Z definicji zero-jedynkowej implikacji prostej Ziemskim matematykom wynika slogan:
"z fałszu (p=0) wynika wszystko (q=0 lub q=1)"

2.
Natomiast z definicji zero-jedynkowej implikacji odwrotnej Ziemskim matematykom wynika slogan:
"z prawdy (p=1) wynika wszystko (q=1 lub q=0)"

Dalsze pytania jak wyżej:
Poproszę o dowód czysto matematyczny o wyższości sloganu 1 nad solganem 2!

Moje zdanie wypowiedziane:
X jest ojcem Y
X~~>Y

Zauważ, że ma żadnego znaczenia czy zastosujesz tu definicję implikacji prostej =>, czy też definicję implikacji odwrotnej ~>.
W obu pierwszych liniach masz dokładnie to samo!
„Ze zdania prawdziwego wynika zdanie prawdziwe”
… a jak jest w kolejnych liniach to cholera go wie, przecież ja mogę kłamać do woli!

Czy zgadzasz się że mój przykład, w którym mogę kłamać do woli podlega pod definicję operatora chaosu, czyli wszystko może się zdarzyć?
Kod:

Definicja operatora chaosu:
   p q p|~~>q
A: 1 1  =1
B: 1 0  =1
C: 0 0  =1
D: 0 1  =1

Oczywiście musisz się zgodzić!

W tym przypadku JA, mający matematyczną wolną wolę mogę sobie pieprzyć co mi ślina na język przyniesie.

Daję słowo honoru, że X jest ojcem Y
Przysięgam na moją babcię że X jest ojcem Y
Przysięgam na wszystkie świętości Wszechświata, że X jest ojcem Y
etc.
X~~>Y

Oczywiście nadawca ma matematyczne prawo do dowolnego kłamstwa bo ma matematyczną wolną wolę, pozwalającą mu łamać dowolne prawa logiczne (zwierzęta mają identyczne prawo!). Nie wiesz zatem które ze zdań A, B, C lub D jest zgodne ze stanem faktycznym, czyli które jest prawdziwe.
Pewne jest tylko jedno: jedno ze zdań A, B, C lub D na 100% jest prawdziwe, pozostałe na 100% są fałszywe … i to jest dowód czysto matematyczny, iż na 100% mamy tu do czynienia z operatorem chaosu, absolutnie wszystko może się zdarzyć!

Zatem moje zdanie:
X jest ojcem Y
Musimy matematycznie kodować naturalnym spójnikiem „może” ~~>, jest taka możliwość!
X może być ~~> ojcem Y
X~~>Y

Każde inne kodowanie naszego zdania przy założeniu że nadawca ma prawo kłamać a my musimy wszystkie kłamstwa uwzględnić w logice jest błędem czysto matematycznym!

Prawo Lwa:
W zdaniach „Jeśli p to q” w których wszystkie możliwe zdarzenia mogą zajść (są możliwe), jedynym poprawnym matematycznie spójnikiem logicznym jest naturalny spójnik „może” ~~>, dane zdarzenie ma szansę zajść.

Wszystkich możliwych zdarzeń w zdaniu „Jeśli p to q” które mogą zajść jest zaledwie cztery, niezależnie od tego czy operujemy na zdarzeniach, czy też na zbiorach.
Kod:

A: p* q
B: p*~q
C:~p*~q
D:~p* q

Jeśli wszystkie zdarzenia A, B, C i D są możliwe, to mamy do czynienia z operatorem chaosu o definicji.
Kod:

Definicja symboliczna |Definicja zero-jedynkowa
operatora chaosu |~~> |operatora chaosu |~~>
                      | p q p|~~>q
A: p~~> q = p* q =1   | 1 1  =1
B: p~~>~q = p*~q =1   | 1 0  =1
C:~p~~>~q =~p*~q =1   | 0 0  =1
D:~p~~> q =~p* q =1   | 0 1  =1
                      |Prawo Prosiaczka
                      |na mocy którego kodujemy definicję symboliczną:
                      |(p=1)=(~p=0)

Oczywiście zdarzenia A, B, C i D są matematycznie rozłączne. Przy znanych faktach wyłącznie jedno z tych zdań jest prawdziwe, pozostałe są fałszywe.

Przykład takiego zdania z obszaru matematyki:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to może ~~> być podzielna przez 3
P8~~>P3

Skrócona analiza matematyczna:
A: P8~~>P3 = P8*P3 =1 bo 24
B: P8~~>~P3 = P8*~P3 =1 bo 8
C: ~P8~~>~P3 = ~P8*~P3 =1 bo 5
D: ~P8~~>P3 = ~P8*P3 =1 bo 3

Oczywistym jest, że jedynym sensownym działaniem w przypadku mojego zdania:
X jest ojcem Y
X=>Y
jest założenie iż nadawca mówi prawdę!

Wtedy i tylko wtedy dostaniemy niezwykle piękną, trywialną i sensowną logikę matematyczną, patrz ten post:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/armagedon-logiki-matematycznej-ziemian,7642-75.html#233452

Prawo Lwa to ostatni gwóźdź do trumny z napisem „Logika matematyczna Ziemian”.
Oczywiście nie sztuką jest zburzyć stare, sztuką jest zbudować na gruzach starej logiki matematycznej nową logikę matematyczną, działającą poprawnie zawsze i wszędzie bez względu na to czy będziemy operować w świecie żywym, czy też w świecie martwym (nie wyłączając z tego matematyki!).

Nowa era w logice matematycznej … wkrótce!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 15:58, 22 Mar 2015, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taz




Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 471
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:26, 22 Mar 2015    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Co to za dowód matematyczny „nie ma sensu czytać” co to ma wspólnego z matematycznym dowodem iż implikacja odwrotna ~> jest mniej wartościowa od implikacji prostej =>?

Bardzo dobry dowód. Znaczy on tyle, że "z p wynika q" znaczy zawsze p=>q, a nigdy p~ >q. Zatem "z prawdy wynika wszystko" jest fałszem, bowiem oznaczałoby "dla każdego x, prawda=>x jest prawdą", co jest twierdzeniem błędnym.

Jest prawdziwym twierdzeniem "dla każdego x, prawda~>x jest prawdą", ale tego nie można zapisać inaczej jako "z prawdy wynika wszystko".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:50, 22 Mar 2015    Temat postu:

Taz napisał:
rafal3006 napisał:
Co to za dowód matematyczny „nie ma sensu czytać” co to ma wspólnego z matematycznym dowodem iż implikacja odwrotna ~> jest mniej wartościowa od implikacji prostej =>?

Bardzo dobry dowód. Znaczy on tyle, że "z p wynika q" znaczy zawsze p=>q, a nigdy p~ >q. Zatem "z prawdy wynika wszystko" jest fałszem, bowiem oznaczałoby "dla każdego x, prawda=>x jest prawdą", co jest twierdzeniem błędnym.

Jest prawdziwym twierdzeniem "dla każdego x, prawda~>x jest prawdą", ale tego nie można zapisać inaczej jako "z prawdy wynika wszystko".

Co znaczy to wytłuszczone?
p=>q
Wedle tego co piszesz zajście p jest warunkiem wystarczającym dla zajścia q
Czy dobrze cię odczytuję?
Proszę o odpowiedź.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 18:28, 22 Mar 2015, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taz




Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 471
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:11, 22 Mar 2015    Temat postu:

To wytłuszczone znaczy, że jak chcesz matematycznie zapisać informację zawartą w wypowiedzi "z p wynika q", to musisz napisać "p=>q".

Przynajmniej tak będzie dla każdej osoby znającej choćby elementarne podstawy logiki, bo nie zapominam, że dla Ciebie zapis wypowiedzi nie zależy od jej treści, tylko od kombinacji istnienia/nieistnienia przypadków p*q, p*~q itp. Efekt jest taki, że używając terminologii AK nie jestem w stanie powiedzieć, o co mi chodzi, co też sporo mówi o jej przydatności.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:07, 22 Mar 2015    Temat postu:

Taz napisał:
To wytłuszczone znaczy, że jak chcesz matematycznie zapisać informację zawartą w wypowiedzi "z p wynika q", to musisz napisać "p=>q".

Przynajmniej tak będzie dla każdej osoby znającej choćby elementarne podstawy logiki, bo nie zapominam, że dla Ciebie zapis wypowiedzi nie zależy od jej treści, tylko od kombinacji istnienia/nieistnienia przypadków p*q, p*~q itp. Efekt jest taki, że używając terminologii AK nie jestem w stanie powiedzieć, o co mi chodzi, co też sporo mówi o jej przydatności.

Nie tłumacz mnie, ba ja jestem miś o bardzo małym rozumku - wytłumacz to uczniowi I klasy LO.
Powiedz mi, do której klasy musi chodzić uczeń abyś był w stanie wytłumaczyć mu o co ci dokładnie chodzi, skoro jak sam twierdzisz to są elementarne podstawy logiki?
Możesz odpowiedzieć na to pytanie?
Możesz przynajmniej spróbować?
Dlaczego zakładasz z góry że tego nie pojmę?

Uczeń do nauczyciela matematyki, Fizyka:
Panie profesorze, może pan podać przykład zdania typu p=>q?
Fizyk:
Oczywiście, bardzo proszę.
A.
Jeśli jutro będzie padało to będzie pochmurno
P=>CH =1

Blondynka:
Podyktował nam Pan formułkę do zapisania, którą zapisałam dosłownie:
"z p wynika q", to musisz napisać "p=>q"

Panie profesorze, czy to oznacza że zajście p jest warunkiem wystarczającym dla zajścia q?

Na przykład w Pana przykładzie, czy to oznacza, że deszcz jest warunkiem wystarczającym dla istnienia chmur?
Czyli że:
Z faktu że pada matematycznie wynika że na pewno są chmury?
Czyli że:
Padanie deszczu jest matematyczną gwarancją istnienia chmur?

Bardzo proszę o odpowiedź na te pytania bo nie rozumiem.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 20:41, 22 Mar 2015, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taz




Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 471
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:07, 22 Mar 2015    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Blondynka:
Podyktował nam Pan formułkę do zapisania, którą zapisałam dosłownie:
"z p wynika q", to musisz napisać "p=>q"

Panie profesorze, czy to oznacza że zajście p jest warunkiem wystarczającym dla zajścia q?

Na takie pytanie możliwe są dwie odpowiedzi:
1. O warunkach wystarczających i koniecznych będzie później.
2. Tak, zawsze w zdaniu postaci "p=>q" p jest warunkiem wystarczającym dla q, a q jest warunkiem koniecznym dla p. Takie są definicje warunku wystarczającego i koniecznego, jak już mówiliśmy, trzeba było słuchać.

rafal3006 napisał:
Powiedz mi, do której klasy musi chodzić uczeń abyś był w stanie wytłumaczyć mu o co ci dokładnie chodzi, skoro jak sam twierdzisz to są elementarne podstawy logiki?

Wystarczy I LO i zrozumienie pojęć takich jak zdanie i operator. No, w przypadku tego, o czym pisałem, potrzebne jest jeszcze zrozumienie reguł wnioskowania, o czym zwykle nie mówi się w liceum, ale nie jest to raczej temat poza zasięgiem ucznia.

rafal3006 napisał:
Dlaczego zakładasz z góry że tego nie pojmę?

Mam prawie 8-letnie doświadczenie w rozmowach z Tobą, tu nie ma już mowy o zakładaniu z góry.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:16, 22 Mar 2015    Temat postu:

Taz napisał:
rafal3006 napisał:
Blondynka:
Podyktował nam Pan formułkę do zapisania, którą zapisałam dosłownie:
"z p wynika q", to musisz napisać "p=>q"

Panie profesorze, czy to oznacza że zajście p jest warunkiem wystarczającym dla zajścia q?

Na takie pytanie możliwe są dwie odpowiedzi:
1. O warunkach wystarczających i koniecznych będzie później.
2. Tak, zawsze w zdaniu postaci "p=>q" p jest warunkiem wystarczającym dla q, a q jest warunkiem koniecznym dla p. Takie są definicje warunku wystarczającego i koniecznego, jak już mówiliśmy, trzeba było słuchać.

Blondynka:
Dziękuję za wyjaśnienie.

Weźmy Pana przykład:
Jeśli jutro będzie padało to będzie pochmurno
P=>CH
Stwierdził Pan w tym wytłuczonym iż padanie deszczu jest matematycznym warunkiem wystarczającym dla istnienia chmur.

Rozumiem zatem iż:
Padanie deszczu jest matematyczną gwarancją istnienia chmur.

Czy mogę to zapisać w swoim różowym zeszycie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 23:28, 22 Mar 2015    Temat postu:

"To wytłuszczone znaczy, że jak chcesz matematycznie zapisać informację zawartą w wypowiedzi "z p wynika q", to musisz napisać "p=>q"."

A nie przypadkiem p|-q?
;-)


Ostatnio zmieniony przez idiota dnia Nie 23:35, 22 Mar 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:50, 22 Mar 2015    Temat postu:

idiota napisał:
"To wytłuszczone znaczy, że jak chcesz matematycznie zapisać informację zawartą w wypowiedzi "z p wynika q", to musisz napisać "p=>q"."

A nie przypadkiem p|-q?
;-)

Idioto, dla naszej blondynki ma zerowe znaczenie jakiego znaczka użyjesz.
Fizyk podał genialną definicję warunku wystarczającego którą znajdziesz w każdym podręczniku matematyki. Nie możesz wyjeżdżać z tym znaczkiem |- w I klasie LO, bo nie ma tego znaczka w żadnym podręczniku matematyki dla szkół średnich.
Przerobię odpowiedź Fizyka na twój znaczek |- i co to zmieni?
Nic!
Definicji warunku wystarczającego dostępnej w każdym podręczniku matematyki nie wolno ci ruszyć, ona jest poprawna także w algebrze Kubusia.
Taz napisał:
rafal3006 napisał:
Blondynka:
Podyktował nam Pan formułkę do zapisania, którą zapisałam dosłownie:
"z p wynika q", to musisz napisać "p|-q"

Panie profesorze, czy to oznacza że zajście p jest warunkiem wystarczającym dla zajścia q?

Na takie pytanie możliwe są dwie odpowiedzi:
1. O warunkach wystarczających i koniecznych będzie później.
2. Tak, zawsze w zdaniu postaci "p|-q" p jest warunkiem wystarczającym dla q, a q jest warunkiem koniecznym dla p. Takie są definicje warunku wystarczającego i koniecznego, jak już mówiliśmy, trzeba było słuchać.

Blondynka:
Dziękuję za wyjaśnienie.

Weźmy Pana przykład:
Jeśli jutro będzie padało to będzie pochmurno
P|-CH
Stwierdził Pan w tym wytłuczonym iż padanie deszczu jest matematycznym warunkiem wystarczającym dla istnienia chmur.

Rozumiem zatem iż:
Padanie deszczu jest matematyczną gwarancją istnienia chmur.

Czy mogę to zapisać w swoim różowym zeszycie?

Poproszę Idiotę o odpowiedź dla blondynki, bo Fizyk przestraszył się konsekwencji dziecinnie prostej odpowiedzi i uciekł!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 0:19, 23 Mar 2015    Temat postu:

"Idioto, dla naszej blondynki ma zerowe znaczenie jakiego znaczka użyjesz. "

Gówno mnie to obchodzi.

'Przerobię odpowiedź Fizyka na twój znaczek |- i co to zmieni? "

Jedno się czyta
p implikuje q
a drugie
z p wynika q
A to nie jest to samo, ale tego nigdy nie zrozumiesz.


Ostatnio zmieniony przez idiota dnia Pon 0:22, 23 Mar 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:34, 23 Mar 2015    Temat postu:

idiota napisał:
"Idioto, dla naszej blondynki ma zerowe znaczenie jakiego znaczka użyjesz. "

Gówno mnie to obchodzi.

'Przerobię odpowiedź Fizyka na twój znaczek |- i co to zmieni? "

Jedno się czyta
p implikuje q
a drugie
z p wynika q
A to nie jest to samo, ale tego nigdy nie zrozumiesz.

... ale co to ma za znaczenie dla definicji warunku wystarczającego podanej przez Fizyka jaki użyjesz znaczek?
Zmieni się?
Fizykowi chodziło o znaczenie "z p wynika q", znaczek nie ma tu nic do rzeczy, może być taki albo śmaki, Fizyk jasno określił o co mu chodzi mówiąc "z p wynika q".

Czemu się obrażasz na blondynkę?
Bo swoimi prostymi pytaniami roznosi w puch twoją logikę matematyczną?

Jak się powiedziało A:
A.
Padanie deszczu jest matematycznym warunkiem wystarczającym dla istnienia chmur.

To z tego faktu matematycznie wynika B iż:
B.
Padanie deszczu daje nam matematyczną gwarancję istnienia chmur

... czy w twojej logice matematycznej z A nie wynika B?

Jak widzisz blondynka nie dość że jest piękną kobietą, to na dodatek wbrew stereotypowi jest bardzo mądrą i dociekliwą kobietą.

Dlaczego nie chcesz odpowiedzieć na jej proste pytanie i odgrywasz błazna, obrażając ją?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 0:46, 23 Mar 2015    Temat postu:

Pojawienie się chmur jest meteorologicznym warunkiem niewystarczającym dla padania deszczu.
Pojawienie się deszczu jest meteorologicznym warunkiem możliwości bycia chmur.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:58, 23 Mar 2015    Temat postu:

idiota napisał:

Pojawienie się deszczu jest meteorologicznym warunkiem możliwości bycia chmur.

Idioto, ja wiem że twoja matematyka jest super, ale niestety, blondynka tego nie zrozumie.
Czy możesz jej podać przykład gdzie obowiązuje definicja warunku wystarczającego podana przez Fizyka, widniejąca w jej podręczniku do I klasy LO?
Taz napisał:

2. Tak, zawsze w zdaniu postaci "p=>q" p jest warunkiem wystarczającym dla q, a q jest warunkiem koniecznym dla p. Takie są definicje warunku wystarczającego i koniecznego.

Mamy zdanie podane przez Fizyka typu p=>q:
A.
Jeśli jutro będzie padać to będzie pochmurno
p=>q

Skoro wedle ciebie idioto padanie deszczu nie jest warunkiem wystarczającym dla istnienia chmur, to bardzo proszę o podanie innego przykładu w którym obowiązuje DOKŁADNIE definicja warunku wystarczającego widniejąca w każdym podręczniku matematyki do I klasy LO.
Słysząc twoje zdanie każdy polonista postawi ci bez wahania pałę, bo to jest bełkot a nie poprawne lingwistycznie zdanie w języku polskim.

Czy można wiedzieć dlaczego tak zaciekle chcesz wyprać mózg biednej blondynki z naturalnej logiki człowieka?

Czymże ci to dziecko zawiniło?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 9:32, 23 Mar 2015, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taz




Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 471
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:22, 23 Mar 2015    Temat postu:

idiota napisał:
"To wytłuszczone znaczy, że jak chcesz matematycznie zapisać informację zawartą w wypowiedzi "z p wynika q", to musisz napisać "p=>q"."

A nie przypadkiem p|-q?
;-)

A tu szczerze mówiąc to ja się powinienem douczyć ;)

W każdym razie z tego co widzę to nawet ułatwia sprawę, bo jak "z p wynika q" będziemy kodować wynikaniem, to tym bardziej kubusiowe "z prawdy wynika wszystko" jest zdyskwalifikowane, bo w definicji wynikania użyta jest implikacja ;) Tym sposobem rozumowanie Kubusia siada na mocy definicji wynikania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:33, 23 Mar 2015    Temat postu:

Taz napisał:
idiota napisał:
"To wytłuszczone znaczy, że jak chcesz matematycznie zapisać informację zawartą w wypowiedzi "z p wynika q", to musisz napisać "p=>q"."

A nie przypadkiem p|-q?
;-)

A tu szczerze mówiąc to ja się powinienem douczyć ;)

W każdym razie z tego co widzę to nawet ułatwia sprawę, bo jak "z p wynika q" będziemy kodować wynikaniem, to tym bardziej kubusiowe "z prawdy wynika wszystko" jest zdyskwalifikowane, bo w definicji wynikania użyta jest implikacja ;) Tym sposobem rozumowanie Kubusia siada na mocy definicji wynikania.

Fizyku co chcesz tu udowodnić?
Że definicja implikacji odwrotnej |~> gdzie ewidentnie widnieje slogan w logice matematycznej Ziemian (sic!) "z prawdy wynika wszystko" jest do doopy, czyli Bóg to głupek bo stworzył fałszywy matematycznie i zbędny w logice operator logiczny?
Poproszę o odpowiedź.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 11:41, 23 Mar 2015, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taz




Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 471
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:59, 23 Mar 2015    Temat postu:

W logice matematycznej Ziemian może i widnieje, ale w takiej logice, jaką ja znam, nie widnieje.
W logice, którą ja znam, zdanie "z prawdy wynika wszystko" jest zwyczajnie fałszywe, co wynika z definicji wynikania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:11, 23 Mar 2015    Temat postu:

Taz napisał:
W logice matematycznej Ziemian może i widnieje, ale w takiej logice, jaką ja znam, nie widnieje.
W logice, którą ja znam, zdanie "z prawdy wynika wszystko" jest zwyczajnie fałszywe, co wynika z definicji wynikania.

Czy to oznacza, iż twoja logika matematyczna nie jest logiką Ziemian, tylko jakimiś wypocinami?
Można wiedzieć czyimi?

Jednym słowem twierdzisz Fizyku, że autor fundamentu logiki matematycznej Ziemian, Bertrand Russell to najzwyklejszy głupek i kłamca?

Dowód:
[link widoczny dla zalogowanych]
Cytat:

Falsum sequitur quodlibet

Matryca implikacji od wieków budzi kontrowersje, niekiedy sięgające samej istoty logiki.
Kod:

   p q  p=>q
1: 1 1 =1
2: 0 1 =1
3: 1 0 =0
4: 0 0 =1

Z dowolnego zdania fałszywego wynika dowolne zdanie prawdziwe (drugi wiersz matrycy) i dowolne zdanie fałszywe (czwarty wiersz matrycy). Twierdzenie to znane jest od wielu wieków w postaci łacińskiej formuły Falsum sequitur quodlibet (z fałszu wynika cokolwiek, czyli wszystko). Mimo to, gdy Bertrand Russell opublikował swój system logiki oparty na omawianej matrycy implikacji materialnej, niektórzy filozofowie przyjęli ten system za rodzaj herezji logicznej.

Fizyku,
Poproszę o odpowiedź na banalne pytanie:
Skąd wziął się w logice matematycznej Ziemian slogan:
„z fałszu wynika wszystko”?
Z definicji zero-jedynkowej implikacji prostej => czy też z twojej definicji wynikania |-?

Dla ułatwienia wyróżniłem ci na czerwono pewien fragment wyżej.
Poproszę o odpowiedź.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 12:13, 23 Mar 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 13:26, 23 Mar 2015    Temat postu:

"Czy to oznacza, iż twoja logika matematyczna nie jest logiką Ziemian, tylko jakimiś wypocinami? "

Przecież twór znany jako "logika Ziemian" jest wyłącznie twoim wymysłem, więc nie wiem czemu nagle wypociny ci nie pasują.
Twoje tematy to wyłącznie wypociny twojego mózgu, a jakoś nam to nie przeszkadza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taz




Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 471
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:08, 23 Mar 2015    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Czy to oznacza, iż twoja logika matematyczna nie jest logiką Ziemian, tylko jakimiś wypocinami?

Na pewno nie jest tym, co Ty nazywasz logiką Ziemian.

rafal3006 napisał:
Jednym słowem twierdzisz Fizyku, że autor fundamentu logiki matematycznej Ziemian, Bertrand Russell to najzwyklejszy głupek i kłamca?

Chyba musiałeś użyć AK, żeby to wywnioskować z tego, co napisałem.

rafal3006 napisał:
Fizyku,
Poproszę o odpowiedź na banalne pytanie:
Skąd wziął się w logice matematycznej Ziemian slogan:
„z fałszu wynika wszystko”?
Z definicji zero-jedynkowej implikacji prostej => czy też z twojej definicji wynikania |-?

Uparcie nazywając to sloganem, ośmieszasz tylko siebie ;)
To prawo, potocznie rozumiane (jako "dla każdego x, fałsz=>x jest prawdą") wynika wprost z definicji implikacji.
Jeśli potraktować to ściśle (jako "dla każdego x, fałsz|-x"), wynika z obu tych definicji (definicja wynikania korzysta z pojęcia implikacji).


Ostatnio zmieniony przez Taz dnia Pon 14:13, 23 Mar 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:50, 23 Mar 2015    Temat postu:

Taz napisał:
rafal3006 napisał:
Fizyku,
Poproszę o odpowiedź na banalne pytanie:
Skąd wziął się w logice matematycznej Ziemian slogan:
„z fałszu wynika wszystko”?
Z definicji zero-jedynkowej implikacji prostej => czy też z twojej definicji wynikania |-?

Uparcie nazywając to sloganem, ośmieszasz tylko siebie ;)
To prawo, potocznie rozumiane (jako "dla każdego x, fałsz=>x jest prawdą") wynika wprost z definicji implikacji.
Jeśli potraktować to ściśle (jako "dla każdego x, fałsz|-x"), wynika z obu tych definicji (definicja wynikania korzysta z pojęcia implikacji).

Brawo fizyku, zgadzam się z tobą w 100%.
Świętą prawdę matematyczną:
„z fałszu wynika wszystko”
Ziemianie wyprowadzili z zero-jedynkowej definicji implikacji prostej, czego dowód w cytacie niżej - ten czerwony fragment.
[link widoczny dla zalogowanych]
Cytat:

Falsum sequitur quodlibet
Matryca implikacji od wieków budzi kontrowersje, niekiedy sięgające samej istoty logiki.
Kod:

   p q  p=>q
1: 1 1 =1
2: 0 1 =1
3: 1 0 =0
4: 0 0 =1

Ta sama definicja w spójnikach „lub”(+) i „i”(*):
p=>q = p*q + ~p*q + ~p*~q
Z dowolnego zdania fałszywego wynika dowolne zdanie prawdziwe (drugi wiersz matrycy) i dowolne zdanie fałszywe (czwarty wiersz matrycy). Twierdzenie to znane jest od wielu wieków w postaci łacińskiej formuły Falsum sequitur quodlibet (z fałszu wynika cokolwiek, czyli wszystko). Mimo to, gdy Bertrand Russell opublikował swój system logiki oparty na omawianej matrycy implikacji materialnej, niektórzy filozofowie przyjęli ten system za rodzaj herezji logicznej.


Zróbmy plagiat powyższego cytatu, przecież człowiek ma wolną wolę i może kraść do woli.
Cytat:

Veritas sequitur quodlibet
Matryca implikacji od wieków budzi kontrowersje, niekiedy sięgające samej istoty logiki.
Kod:

   p q  p~>q
1: 1 1 =1
2: 0 1 =0
3: 1 0 =1
4: 0 0 =1

Ta sama definicja w spójnikach „lub”(+) i „i”(*):
p~>q = p*q + p*~q + ~p*~q
Z dowolnego zdania prawdziwego wynika dowolne zdanie fałszywe (trzeci wiersz matrycy) i dowolne zdanie prawdziwe (pierwszy wiersz matrycy). Twierdzenie to znane jest od wielu wieków w postaci łacińskiej formuły Veritas sequitur quodlibet (z prawdy wynika cokolwiek, czyli wszystko)

Musisz się zgodzić iż matematycznie zachodzi:
p=>q = p*q + ~p*q + ~p*~q ## p~>q = p*q + p*~q + ~p*~q
Gdzie:
## - różne na mocy definicji
Bowiem wyłącznie matematyczny DEBIL może to kwestionować.

Fizyku, mam nadzieję że jesteś mądrym człowiekiem i nie będziesz twierdził że którykolwiek operator logiczny jest fałszywy.

Nie wolno ci też interpretować zer i jedynek w definicji implikacji prostej => tak:
1 = prawda
0 = fałsz
Natomiast w definicji implikacji odwrotnej ~> śmak, czyli tak:
0 = prawda
1 = fałsz

Czy przyznajesz zatem że w twojej logice zachodzi co następuje:
Jeśli uznam że z definicji implikacji prostej => wynika mi najświętsza prawda:
„z fałszu wynika wszystko” - patrz cytat pierwszy

To automatycznie MUSZĘ uznać, iż z definicji implikacji odwrotnej ~> wynika równoprawna najświętsza prawda:
„z prawdy wynika wszystko” - patrz cytat drugi

Zgadzasz się z tym czysto matematycznym dowodem?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 15:18, 23 Mar 2015, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 13, 14, 15  Następny
Strona 5 z 15

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin