Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Przesłanki za inteligentnym zamysłem w świecie?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauka a światopogląd
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 1004
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:42, 07 Kwi 2019    Temat postu: Przesłanki za inteligentnym zamysłem w świecie?

Czytałem i oglądałem film podejmujący tematykę warunków koniecznych do istnienia życia oraz sprawdzenia czy gdzieś we wszechświecie są one jeszcze spełnione.
Z jednej strony duża liczba gwiazd = duża liczba szans rozwoju życia. Ale z drugiej strony jest wiele warunków koniecznych do zaistnienia życia. Jakie to są te kluczowe czynniki umożliwiające życie na ziemi? Pierwszym i najważniejszym z tych czynników jest woda w stanie ciekłym. Powszechnie wiadomo, że chemiczne właściwości wody są idealnie dopasowane do form życia opartych na węglu. Jest to m.in. zdolność do rozpuszczania i przenoszenia potrzebnych żywym organizmom składników odżywczych oraz wyjątkowa zdolność wody do pochłaniania energii słonecznej w ramach niezbędnego mechanizmy regulowania temp. na powierzchni ziemi. Innym czynnikiem, który ma wpływ na zaistnienie wody na planecie jest, odległość planety od macierzystej gwiazdy. Liczy się lokalizacja. Nie może być ani za gorąco ani za zimno. Jeśli jest za gorąco to woda wyparuje i nie będzie jej w formie skroplonej. Jeśli będzie za zimno to zamarznie. Gdyby ziemia była choćby 5% bliżej Słońca spotkałby ją taki sam los jak Wenus, gdzie panują wysokie temp. Tak więc obecność płynnej wody jest warunkiem koniecznym lecz niewystarczającym dla życia. Recepta na powstanie życia jest bardziej skomplikowana. Jeśli można mówić o recepcie na zaistnienie takiej planety, gdzie zaistnieje złożona forma życia to prócz płynnej wody, co jeszcze powinno być? Skorupa ziemska jest cienka jak papier gdyby była grubsza nie byłoby możliwe przemieszczanie się płyt tektonicznych. Grubość skorupy ziemskiej w zależności od miejsca wynosi przeciętnie od 6km do 45km. Istnieje przynajmniej 12 stale przemieszczających się płyt tektonicznych. Ta dynamiczna struktura reguluje temperaturę wewnątrz ziemi, powoduje obieg węgla, miesza pierwiastki niezbędna do życia i kształtuje kontynenty. Wewnątrz ziemi ruchy płynnego żelaza generują ochronne pole magnetyczne niezbędne dla życia złożonych żywych organizmów. Gdyby nasza planeta była mniejsza to wtedy jej pole magnetyczne byłoby słabsze, wiatr słoneczny ogołacał by naszą atmosferę z gazów zmieniając naszą planetę powoli w nagą, wyjałowioną planetę podobną np. do Marsa. Potrzebna jest nam do życia atmosfera tlenowa. Duży księżyc, również jest niezbędny dla zaistnienia życia. Księżyc silnie oddziaływuje na nią grawitacyjnie i precyzyjnie stabilizuje kąt nachylenia ziemskiej osi rotacji to zapewnia pory roku i klimat. Słońce również musi mieć odpowiednią masę, gdyby było mniejsze to skurczyłaby się ekosfera życia i aby w niej pozostać to ziemia musiałby się bliżej znajdować Słońca lecz wówczas wyższe natężenie pola grawitacyjnego Słońca wymusiłoby synchronizację rotacji ziemi z ruchem po orbicie. W efekcie jedna strona ziemi byłaby stale zwrócona ku Słońcu, a druga strona pogrążyłaby się w wiecznej ciemności. W tak ekstremalnych warunkach nie mogłoby zaistnieć znane nam życie. Tych warunków koniecznych do wystąpienia by zaistniało życie, jest naprawdę sporo, na dzień dzisiejszy przyjmuje się chyba ponad 20 takich czynników, które musza wystąpić razem. Ciekawym też jest, że położenie naszej planety sprzyja poznawalności wszechświata, no właśnie poznawalności.. Otacza nas skomplikowany i ogromny wszechświat idealnie dostrojony, by mogło pojawić się w nim rozumne życie. Dla większości naukowców jest to oczywiste, ze wszechświat jest zarówno uporządkowany jak i pojmowalny i to drugie naukowców najbardziej zdumiewa, że istoty ludzkie mogą go zrozumieć. Tak więc pojawia się naturalne pytanie, jak to wytłumaczyć? Przyjmując naturalistyczny punkt widzenia nie można spodziewać się wszechświata poznawalnego ludzkim rozumem. Według standardowego mitu naturalistów ludzki umysł rozwijał się byśmy mogli zdobywać pożywienie, walczyć o przetrwania i kojarzyć się w pary. Mamy pewne zdolności niezbędna do przetrwania, ale skąd nasza zdolność, by przykładowo rozumieć warunki wewnątrz czarnej dziury? Przecież to całkowicie wykracza poza sprawy i obowiązki życia codziennego i nie jest wcale konieczne dla darwinowskiego przetrwania. Poznawalność wszechświata nie jest nam niezbędna do egzystencji. Natura naszej planety, jej atmosfera, lokalizacja w układzie słonecznym, typ układu planetarnego oraz typ gwiazdy wokół, której krążymy, jak i nasze położenie w galaktyce są optymalne dla badań naukowych. Okazuje się, że dzięki tym samym warunkom jest to planeta sprzyjająca istnieniu wyższym form życia takich jak istoty ludzkie.



Wyobraźcie sobie, że trzymacie kolorową książkę, bogatą w ciekawą treść, wypełnioną różnymi rysunkami: [link widoczny dla zalogowanych]
Wyobraźcie sobie, że uważnie oglądacie tę książkę. Popatrzcie na jej kolorowe zdjęcia itp. Czy uważacie, że ta książka mogła powstać przypadkowo, a jej kolorowe zdjęcia powstały bez autora? Składniki spadły z nieba i wymieszały się same, aby utworzyć tak piękne zdjęcia, a potem z nieba albo znikąd spadł czarny tusz, który uformował się w zrozumiałe słowa oraz zrozumiałe zdania, kropki, przecinki i to z sensem? To oczywiste, że za taką książką kryje się inteligentny projekt. Powedzcie mi, co to jest DNA? To co, co sprawia, że jesteśmy jacy jesteśmy, coś jak biologiczny kod, binarne jedynki i zera. To informacja o nas, Pełni rolę nośnika informacji genetycznej organizmów żywych, o częściach naszego ciała, o tym jak wyglądamy, jak jesteśmy zbudowani, jaką mamy osobowość. DNA składa się z genow, a te przekazują instrukcje dla komórek np. o tym jak ciało powinno rosnąć. Gdyby te instrukcje zapisane w DNA, zostały rozciągnięte to ich długość byłaby wielokrotnością odległości od Ziemi do Słońca. Tak obszerna jest ta księga instrukcji. DNA to informacja genetyczna zaszyfrowana komórkach wszystkich żywych istot, która mowi komórkom jak mają rosnąć, jak funkcjonować. To nasze geny determinują np. czy nasza skóra będzie jasna czy ciemna, jakiego koloru będą oczy itp. Jakie mielibyście zdanie o mentalności kogoś, kto wierzy, że książka może złożyć się sama bez udziału człowieka? Czy książka może powstać sama? Czy uważacie, że DNA powstało przez przypadek? DNA istnieje w każdej żywej istocie. Fakt istnienia inteligentnej informacji chyba mówi nam, że musi istnieć inteligentny projektant. Nie zastanawia was to? Książka, jej projektant. DNA, inteligentny projekt, Bóg. Czy to nie ma sensu? Książka nie robi się sama, a co myśleć o mentalności kogoś, kto wierzy, że instrukcja obsługi życia DNA powstała sama z siebie? Jak program może powstać sam z siebie? Cząsteczka DNA zawiera określoną informację taką jak w książce czy w programie komputerowym. Fakt, iż książka potrzebuje autora, a program komputerowy programisty, to nie wymysł, to rzeczywisty projekt. Skąd wzięła się ta wymagająca inteligencji informacja, niezbędna, aby w sposób selektywny ułożyć elementy składowe DNA? Ta specjalistyczna wiedza oraz planowanie nie istnieją w żadnym z materiałów tworzących życie, zaś prawa natury nie mają na celu nauczania umiejętności pisania książek ani układania ich stron. Skąd więc wzięła się ta konkretna informacja? Czy jej pochodzenie nie może być nadnaturalne? Zakodowana informacja jest pełnym zestawem instrukcji programistycznych kierujących tworzeniem i rozmnażaniem istot ludzkich, oraz wszystkich innych żywych zwierząt, istot.


Ostatnio zmieniony przez Katolikus dnia Nie 18:15, 07 Kwi 2019, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blazep




Dołączył: 02 Mar 2019
Posty: 159
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:18, 07 Kwi 2019    Temat postu:

W samej Drodze Mlecznej jest do nawet 400 miliardów gwiazd. Planety są zjawiskiem dość powszechnym. Nie zapominajmy też, że gdy na ziemi powstawało życie, wyglądała ona zupełnie inaczej niż teraz. Pierwsze życie musiało być dostosowane do zupełnie innych warunków niż króliczki i kaczuszki.

Poza samym momentem powstania samokopiującej się cząsteczki, nikt nie wierzy w przypadek w tworzeniu życia. Jest za to dobór naturalny, przystosowanie i ewolucja. A co do kwestii samopiszącego się kodu: to życie powstało wokół tego kodu a nie kod powstał dla stworzenia życia. Pierwsze, krótkie fragmenty RNA nie planowały, że kiedyś będzie trzeba programować oko. Odwracacie kolejność a potem mówicie, że bez sensu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 1004
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:45, 07 Kwi 2019    Temat postu:

Cytat:
W samej Drodze Mlecznej jest do nawet 400 miliardów gwiazd. Planety są zjawiskiem dość powszechnym.

Tak, i co z tego? ; )
Cytat:
Nie zapominajmy też, że gdy na ziemi powstawało życie, wyglądała ona zupełnie inaczej niż teraz.

Ale, co z tego? Przecież ja nie sugeruję żadnego statycznego obrazu planety ziemia.

Cytat:
Pierwsze życie musiało być dostosowane do zupełnie innych warunków niż króliczki i kaczuszki.

Podważasz warunki, które wymieniłem?

Cytat:
Poza samym momentem powstania samokopiującej się cząsteczki, nikt nie wierzy w przypadek w tworzeniu życia. Jest za to dobór naturalny, przystosowanie i ewolucja.

Radykalne rozróżnienie pomiędzy „ślepym przypadkiem”, a doborem naturalnym stanowi jedynie chwyt retoryczny. W gruncie rzeczy koncepcja ateistyczna doboru naturalnego głosi, że złożoność organizmów powstała przez przypadek, tyle, ze nie natychmiastowy, lecz rozłożony w bardzo długim czasie na liczne i drobne zdarzenia.

Cytat:
A co do kwestii samopiszącego się kodu: to życie powstało wokół tego kodu a nie kod powstał dla stworzenia życia. Pierwsze, krótkie fragmenty RNA nie planowały, że kiedyś będzie trzeba programować oko. Odwracacie kolejność a potem mówicie, że bez sensu.

To tylko wiara ateistów poprzez odwrócenie porządku rzeczy. A zresztą nie rozumiesz istoty argumentu. Żyjemy w epoce informacji i wiemy doskonale, że informacja o charakterze językowym wiąże się ściśle z inteligencją. Wystarczy na przykład, że zobaczymy na piasku napisane nasze imię, by domyślić się, że musiał to zrobić ktoś obdarzony inteligencją. O ileż bardziej prawdopodobne jest zatem istnienie inteligentnego stwórcy, kryjącego się za ludzkim DNA będącym ogromną biologiczną bazą danych, składających się z nie mniej niż trzech i pół miliarda „liter”, a zarazem najdłuższym jak dotąd odkrytym „słowem”? :think:


Ostatnio zmieniony przez Katolikus dnia Nie 18:46, 07 Kwi 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blazep




Dołączył: 02 Mar 2019
Posty: 159
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:04, 07 Kwi 2019    Temat postu:

Katolikus napisał:




Katolikus napisał:




Katolikus napisał:

Tak, i co z tego? ; )


Tylko tyle, że planet takich jak Ziemia jest na pewno sporo.

Katolikus napisał:

Ale, co z tego? Przecież ja nie sugeruję żadnego statycznego obrazu planety ziemia.

Podważasz warunki, które wymieniłem?


Tu się odnosiłem trochę do tego obrazka. Chodzi o to, że gdyby zobaczyć pierwotną zupę w której pływa trochę materiału organicznego, nikt by nie walczył o nazwanie tego inteligentnym projektem.


Katolikus napisał:

Radykalne rozróżnienie pomiędzy „ślepym przypadkiem”, a doborem naturalnym stanowi jedynie chwyt retoryczny. W gruncie rzeczy koncepcja ateistyczna doboru naturalnego głosi, że złożoność organizmów powstała przez przypadek, tyle, ze nie natychmiastowy, lecz rozłożony w bardzo długim czasie na liczne i drobne zdarzenia.

Osiągamy podobnie cudowne rezultaty programując sztuczną inteligencję. Dużo powtórzeń i wydaje się, że ta inteligencja ma jakiś cel. A wystarczą podstawy. W przypadku życia przeżyć.



Katolikus napisał:

To tylko wiara ateistów poprzez odwrócenie porządku rzeczy. A zresztą nie rozumiesz istoty argumentu. Żyjemy w epoce informacji i wiemy doskonale, że informacja o charakterze językowym wiąże się ściśle z inteligencją. Wystarczy na przykład, że zobaczymy na piasku napisane nasze imię, by domyślić się, że musiał to zrobić ktoś obdarzony inteligencją. O ileż bardziej prawdopodobne jest zatem istnienie inteligentnego stwórcy, kryjącego się za ludzkim DNA będącym ogromną biologiczną bazą danych, składających się z nie mniej niż trzech i pół miliarda „liter”, a zarazem najdłuższym jak dotąd odkrytym „słowem”? :think:


Nam się wiąże z inteligencją bo sami jesteśmy tą inteligencją. Takie spaczenie punktu widzenia bym powiedział ;). Od zawsze doszukujemy się inteligencji wszędzie i widzimy ją tam gdzie jej nie ma. Niektórzy widzieli ją nawet idealnym profilu banana.
Nie jest istnienie stwórcy dla mnie bardziej prawdopodobne. Zresztą nasze dna to trochę taki śmietnik historii. Aktywujesz przez przypadek jeden gen i dziecko się rodzi z ogonem.

Podsumowując, samo powstanie życia jest mniej lub bardziej prawdopodobne (naukowcy spierają się i próbują) ale statystycznie na skalę wszechświata nie niemożliwe - mamy prawie nieskończoność poligonów doświadczalnych - czego dowodem dla mnie, przebrzydłego ateisty jest to że tu jesteśmy ;).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 1004
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:50, 07 Kwi 2019    Temat postu:

Cytat:
Tylko tyle, że planet takich jak Ziemia jest na pewno sporo.

Tzn. takich na których jest takie życie jak u nas? Naukowcy wyliczyli, że biorąc wszystkie warunki konieczne do zajścia, aby życie powstało to, to „jest na pewno sporo” jest mocno dyskusyjne.

Cytat:
Tu się odnosiłem trochę do tego obrazka. Chodzi o to, że gdyby zobaczyć pierwotną zupę w której pływa trochę materiału organicznego, nikt by nie walczył o nazwanie tego inteligentnym projektem.

Dzieło malarza poznajesz po tym jak zaczyna czy jak kończy? ;)
Poza tym, ja skupiałem się nie tyle na „pierwotnej zupie”, co pewnych warunków koniecznych żeby w ogóle taka zupka miała, gdzie zajść, zaszła i wyszło z niej coś dobrego. Mnie osobiście, gdy czytam, słucham na temat odkryć naukowych o powstaniu naszej planety, silnie narzuca się idea jakiegoś inteligentnego zamysłu: mamy niesamowite warunki niezbędne, aby powstała planeta sprzyjająca życiu, jesteśmy w takim położeniu, gdzie możemy w sposób wszechstronny badać rozległy wszechświat, i w końcu sam wszechświat w sobie jest dla nas pojmowalny, dający się zrozumieć. Sami też uważamy się za istoty rozumne. Można traktować to jako „ślepy przypadek”, „bo tak się zdarzyło, bo nie jest to niemożliwe” itp. Ale ja mam za mało wiary, by takie tłumaczenie przyjąć.

Cytat:
Osiągamy podobnie cudowne rezultaty programując sztuczną inteligencję. Dużo powtórzeń i wydaje się, że ta inteligencja ma jakiś cel. A wystarczą podstawy. W przypadku życia przeżyć.

A widzisz, te „cudowne rezultaty” oznaczają konieczność planowanego działania. Więc nawet tu jest jakaś przesłanka z inteligentnym projektem. Kwestia perspektywy ;)

Cytat:
Nam się wiąże z inteligencją bo sami jesteśmy tą inteligencją. Takie spaczenie punktu widzenia bym powiedział ;). Od zawsze doszukujemy się inteligencji wszędzie i widzimy ją tam gdzie jej nie ma. Niektórzy widzieli ją nawet idealnym profilu banana.

Wszędzie doszukujemy się inteligencji? Chyba przesadzasz. Nawet moja prosta intuicja nie pcha mnie do tak radykalnych wniosków, aby wszędzie we wszystkim widzieć inteligencje. A wyjątki w postaci skrajnych kreacjonistów to jeszcze nie reguła :d Twoje podejście uważam za spaczenie, bo tym samym ryzykujemy, że wyprzemy fakt inteligencji tam, gdzie ona rzeczywiście jest, a my sobie to usprawiedliwimy jakimiś psychologicznymi ubocznymi procesami.

Ale ok. tu chcę się zatrzymać. Zależy mi na ocenie teistów, co oni sądzą i jak oceniają sprawę. Argumentacja ateistów jest mi znana.


Ostatnio zmieniony przez Katolikus dnia Nie 21:52, 07 Kwi 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blazep




Dołączył: 02 Mar 2019
Posty: 159
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:05, 07 Kwi 2019    Temat postu:

Katolikus napisał:

Ale ok. tu chcę się zatrzymać. Zależy mi na ocenie teistów, co oni sądzą i jak oceniają sprawę. Argumentacja ateistów jest mi znana.


Ok, jakoś nie doczytałem tej intencji w Twoim oryginalnym poście.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9156
Przeczytał: 94 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:26, 07 Kwi 2019    Temat postu:

Bywa i tak...

Nie wiadomo jak długi czas nas czeka tu na Ziemi
Księżyca nie udało się skolonizowac..


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Nie 22:29, 07 Kwi 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JimmyJimmy




Dołączył: 06 Sty 2015
Posty: 283
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:40, 29 Kwi 2019    Temat postu:

blazep napisał:
Tylko tyle, że planet takich jak Ziemia jest na pewno sporo.


To jedynie Twoja teza, nie poparta żadnym dowodem.
Do tego dochodzi pytanie, co rozumiesz "takich jak Ziemia?" Roboty takie, jak ziemskie zwierzęta mogą działać zarówno na Ziemi jak i na Marsie, mogą działać nawet na orbicie Słońca, nie ma żadnego znaczenia jakie są warunki, ponieważ współdziałanie z warunkami środowiska to jedynie kwestia programu genetycznego. Można go dowolnie zaprogramować i nie będzie miało znaczenia, czy zwierzę jest na powierzchni Enceladusa, czy na komecie, czy w jądrze Ziemi, czy w koronie słonecznej. Przykład? Niesporczaki. Są tak zaprogramowane, że przetrwają skrajne warunki. Były nawet wystrzelone w kosmos na orbitę wokółziemską i przetrwały.

Cytat:
Osiągamy podobnie cudowne rezultaty programując sztuczną inteligencję.


Zgadza się, zwróć teraz uwagę na to, co napisałeś: "osiągaMY programując". To zupełnie jak z ludźmi i resztą organizmów ziemskich, też jacyś oni (elohim) nas zaprogramowali. Też jesteśmy sztuczną (stworzoną) inteligencją.

Cytat:
Nam się wiąże z inteligencją bo sami jesteśmy tą inteligencją. Takie spaczenie punktu widzenia bym powiedział ;). Od zawsze doszukujemy się inteligencji wszędzie i widzimy ją tam gdzie jej nie ma. Niektórzy widzieli ją nawet idealnym profilu banana.


Nie wiem dlaczego niektórzy doszukują się akurat w kształcie banana, mnie wystarczy nie kształt, lecz przyczyna tego kształtu i samego banana, czyli jego kod genetyczny. Banan jest przejawem wizualnym pracy programu - kodu genetycznego.


Cytat:
Aktywujesz przez przypadek jeden gen i dziecko się rodzi z ogonem.


To zupełnie tak samo jak z każdym innym programem komputerowym. Zmienisz kod przez aktywację jakiejś funkcji i nagle ta funkcja działa. Czy to powoduje, że program komputerowy wygenerował się sam z pustej pamięci dyskowej? Wbrew doświadczeniu życiowemu, wbrew zasadom fizyki (np. newtonowskim), wbrew empirii, wbrew logice?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9156
Przeczytał: 94 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 9:26, 06 Maj 2019    Temat postu:

Człowiek nie ma pokory wobec natury. To jego błąd. Duży błąd.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3628
Przeczytał: 39 tematów


PostWysłany: Pon 11:51, 06 Maj 2019    Temat postu:

Katolikus napisał:
Otacza nas skomplikowany i ogromny wszechświat idealnie dostrojony, by mogło pojawić się w nim rozumne życie.

To nie wszechświat jest idealnie dostrojony do nas, tylko my do niego. Zresztą, nie tak idealnie.

JimmyJimmy napisał:
Można go dowolnie zaprogramować i nie będzie miało znaczenia, czy zwierzę jest na powierzchni Enceladusa, czy na komecie, czy w jądrze Ziemi, czy w koronie słonecznej. Przykład? Niesporczaki.

Jimmy idzie na rekord ilości napisanych głupot. Niesporczak wytrzyma nawet 150 stopni C. Trochę za mało na koronę słoneczną (o jakiś milion stopni!), czy jądro ziemi... Na Enceladusie też wytrzyma raptem kilka dni.


Ostatnio zmieniony przez Banjankri dnia Pon 12:03, 06 Maj 2019, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JimmyJimmy




Dołączył: 06 Sty 2015
Posty: 283
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:54, 08 Maj 2019    Temat postu:

Semele napisał:
Człowiek nie ma pokory wobec natury. To jego błąd. Duży błąd.


Socjaliści nie mają. Konserwatyści z kolei nie uważają natury za "naturalną", lecz mają pokorę wobec stwórcy sztucznej "natury" więc nie ma tu zastosowania Twoje zdanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JimmyJimmy




Dołączył: 06 Sty 2015
Posty: 283
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:01, 08 Maj 2019    Temat postu:

Banjankri napisał:
To nie wszechświat jest idealnie dostrojony do nas, tylko my do niego. Zresztą, nie tak idealnie.


To prawda, że nie idealnie, przy czym w samej Biblii na jej początku jest już to określone na przykładach wraz z wyjaśnieniem przyczyny (celowej) - kobieta np. ma cierpieć przy porodzie w bólach. Jest napisane za co.

JimmyJimmy napisał:
Niesporczak wytrzyma nawet 150 stopni C. Trochę za mało na koronę słoneczną (o jakiś milion stopni!), czy jądro ziemi... Na Enceladusie też wytrzyma raptem kilka dni.


Podałem przykład istniejącego zwierzęcia, które wytrzyma nieporównywalne temperatury, ciśnienie czy natężenie promieniowania w stosunku do większości znanych zwierząt. Ten przykład pokazuje, że różnice wynikają więc z kodu genetycznego, a nie z jakichś bliżej nieokreślonych konieczności "środowiskowo-dostosowawczych". Czy oraz co funkcjonuje w koronie słonecznej nie wiemy, ponieważ jej pod tym względem nie badaliśmy z właśnie takich względów jak trudności techniczne ludzi w XXI wieku w stosunku do temperatury koronalnej Słońca. Nie podważyłeś zatem sedna mojej wypowiedzi, którym była zasada. Z kolei błąd logiczny, jaki popełniłeś, a który polega na błędnej tezie, że skoro coś nie istnieje, to nie jest niemożliwe (dowód, że to bzdura: "skoro w XIX wieku nie istniał pierwiastek chemiczny dubn, to znaczy, że nie może istnieć - stworzony przez człowieka sztucznie), nie podważa możliwości wynikających ze świadomego programowania kodu genetycznego, np. zapętlenie rekonstrukcji telomerazy w błyskawicznym tempie może spowodować niemożność ostatecznego zniszczenia ciała, nawet w ekstremalnych warunkach jak np. umieszczenie we wnętrzu jądra Ziemi, ponieważ komórki tkanek będą rekonstruować się szybciej, niż dojdzie do skutecznego rozkładu ciała ludzkiego - masz klasyczne w religiach piekło z woli "boga".
Na zupełnym marginesie, ponieważ jak wyjaśniłem, nie wpływa to w żaden sposób na sedno mojej wypowiedzi, na Enceladusie niesporczak wytrzyma nie wiadomo jak długo, ponieważ z dzisiejszej wiedzy wynika, że co najmniej setki lat na pewno, a ponieważ żaden czynnik występujący tam nie spowoduje zniszczenia organizmu, można przyjąć, że przetrwa po prostu i może wrócić do normalnej aktywności po zmianie warunków na genetycznie aktywujące go.


Ostatnio zmieniony przez JimmyJimmy dnia Śro 13:09, 08 Maj 2019, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3628
Przeczytał: 39 tematów


PostWysłany: Śro 13:40, 08 Maj 2019    Temat postu:

JimmyJimmy napisał:
To prawda, że nie idealnie, przy czym w samej Biblii na jej początku jest już to określone na przykładach wraz z wyjaśnieniem przyczyny (celowej) - kobieta np. ma cierpieć przy porodzie w bólach. Jest napisane za co.

Jakoś sobie te biedne pastuchy musiały ciężar życia tłumaczyć. Nikt mądrzejszy od kozy nie wpadnie na pomysł, żeby ukarać kobietę bólami porodowymi, za to, że zrobiła coś, czego nie miała prawa zrozumieć i czego nie dało się uniknąć.
Jak widać, tysiące lat minęło, ale prymitywne myślenie pastuchów nadal jest wśród nas.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9156
Przeczytał: 94 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 1:49, 29 Maj 2019    Temat postu:

JimmyJimmy napisał:
Semele napisał:
Człowiek nie ma pokory wobec natury. To jego błąd. Duży błąd.


Socjaliści nie mają. Konserwatyści z kolei nie uważają natury za "naturalną", lecz mają pokorę wobec stwórcy sztucznej "natury" więc nie ma tu zastosowania Twoje zdanie.

Socjaliści nie mieli.
Zaszła zmiana..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
aszug




Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 17:31, 17 Wrz 2019    Temat postu: Re: Przesłanki za inteligentnym zamysłem w świecie?

Katolikus napisał:
Czytałem i oglądałem film podejmujący tematykę warunków koniecznych do istnienia życia oraz sprawdzenia czy gdzieś we wszechświecie są one jeszcze spełnione.


Może Cię zainteresuje, bo chyba treść książki nie jest dostępna w sieci, a dotyczy poruszanego przez Ciebie tematu. Akurat kilka dni temu skończyłem przepisywać i pomyślałem, że może z tych fragmentów dowiesz się kilku interesujących rzeczy.

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decir




Dołączył: 04 Cze 2017
Posty: 372
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: kasztel
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:41, 17 Wrz 2019    Temat postu:

Precyzyjne dostrojenie (1) napisał:

Niewielu jednak wie, że jest ich tak wiele i że muszą być tak precyzyjnie dostrojone do siebie(?!), że prawdopodobieństwo, iż życie faktycznie zaistnieje nie tylko na Ziemi, ale gdziekolwiek indziej we wszechświecie, jest niezwykle małe(!?).
Niewielu jednak wie, że jest ich tak wiele i że muszą być tak precyzyjnie dostrojone do siebie, że prawdopodobieństwo, iż życie faktycznie zaistnieje nie tylko na Ziemi, ale gdziekolwiek indziej we wszechświecie, jest niezwykle małe.


Ledwie początek tekstu ,a już babole .Ewidentnie autor ,chyba nie przetrawił wiedzy ,że powstanie życia poprzedziło powstanie metabolizmu ,
[link widoczny dla zalogowanych]

A to powoduje ,że te rzekomo male prawdopodobieństwo , znacząco wzrasta.
Już pomijam ,o rosnącej liczbie odkrytych planet w tzw "ekosfery " swoich gwiazd - oczywiście ekosfery odpowiadają warunkom dla życia typu ziemskiego ,tyle tylko ,że życie na innych planetach nie musi działać zgodnie z ziemską biochemią .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauka a światopogląd Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin