Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czy przyszedł czas na pacyfizm?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16686
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 5:48, 27 Wrz 2022    Temat postu: Czy przyszedł czas na pacyfizm?

Na poglądy pacyfistyczne natrafiamy w rozmaitych źródłach. Jedną z pierwszych egzemplifikacji jest
utopijny zapis w starotestamentowym proroctwie Izajasza (Iz 2, 4): „I przekują miecze swe na lemiesze, a włócznie swe na sierpy; nie podniesie naród przeciw narodowi miecza ani się będą ćwiczyć do bitwy”
Nic więc dziwnego, że genezy pacyfizmu upatruje się na gruncie pierwotnego, chrześcijaństwa co koreluje z silnie akceptowaną odpowiedzialnością osobistą jednostki, właściwą kulturze judeochrześcijańskiej. Zawarte w Piśmie Świętym nauki zaczęto pojmować jako obowiązujący każdego chrześcijanina zakaz udziału w wojnie, służenia w wojsku, a nawet obejmowania stanowisk państwowych, co możemy łączyć także z ówczesnymi warunkami polityczno – społecznymi i wyrastającym z kultury judaistycznej odrzuceniem powszechnej w ówczesnym Cesarstwie Rzymskim praktyki jednoczesnego czczenia bogów należących do różnych religii i kultu cesarza. Ów pacyfizm stanowił wyraźną różnicę pomiędzy pierwszymi chrześcijanami a Żydami, gdyż ci drudzy akceptowali wojnę jako sposób osiągania celów politycznych, a nawet religijnych (seria powstań w I i II w. przeciwko władzy rzymskiej). Jak się wskazuje – „Chrystusowe przykazanie miłości bliźniego bardziej niż przykazanie miłości Boga było nowością dla świata pogańskiego, a nawet dla świata żydowskiego”

Jak myślicie, czy ruch pacyfistyczny ma szansę aby się odrodzić?

Czy jako chrześcijanie widzicie jego sens i motywację do jego reaktywacji.


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Wto 5:49, 27 Wrz 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zefciu




Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 490
Przeczytał: 43 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 7:09, 27 Wrz 2022    Temat postu:

Tylko że opis z Izajasza nie jest tak do końca pacyfistyczny. Mówi on o tym, że Jerozolima uzyska hegemonię nad znanym światem, a ludy się jej podporządkują. Taki „pacyfizm” w rodzaju pax romana — podbiliśmy cały świat i teraz jest pokój.

Pacyfizm ideowy w znaczeniu dzisiejszym to potępienie działań wojennych. I jako taki jest strasznie naiwny i w obliczu rzeczywistej wojny napastniczej się załamuje. Ostatnio coś takiego próbował postulować Franciszek, który w obliczu ludobójczej inwazji jednego kraju na drugi zajmował jakieś pokraczne symetrystyczne pozycje i nie potrafił wskazać jasno, kto napadł na kogo.

Oprócz pacyfizmu wymuszonego i pacyfizmu naiwnego jest jeszcze „pacyfizm pragmatyczny” — ten polega na tym, że tworzymy warunki gospodarcze, w których wojna się nie opłaca. Taki pacyfizm wyznawali ojcowie Unii Europejskiej. I odnieśli tutaj sukces. Choć oczywiście taki pacyfizm możliwy jest tylko powyżej pewnego poziomu społeczno-gospodarczego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16686
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 8:15, 27 Wrz 2022    Temat postu:

zefciu napisał:
Tylko że opis z Izajasza nie jest tak do końca pacyfistyczny. Mówi on o tym, że Jerozolima uzyska hegemonię nad znanym światem, a ludy się jej podporządkują. Taki „pacyfizm” w rodzaju pax romana — podbiliśmy cały świat i teraz jest pokój.

Pacyfizm ideowy w znaczeniu dzisiejszym to potępienie działań wojennych. I jako taki jest strasznie naiwny i w obliczu rzeczywistej wojny napastniczej się załamuje. Ostatnio coś takiego próbował postulować Franciszek, który w obliczu ludobójczej inwazji jednego kraju na drugi zajmował jakieś pokraczne symetrystyczne pozycje i nie potrafił wskazać jasno, kto napadł na kogo.

Oprócz pacyfizmu wymuszonego i pacyfizmu naiwnego jest jeszcze „pacyfizm pragmatyczny” — ten polega na tym, że tworzymy warunki gospodarcze, w których wojna się nie opłaca. Taki pacyfizm wyznawali ojcowie Unii Europejskiej. I odnieśli tutaj sukces. Choć oczywiście taki pacyfizm możliwy jest tylko powyżej pewnego poziomu społeczno-gospodarczego.


Dzięki za za zabranie głosu. Ten Cyryl to faktycznie ich Jędraszewski.

Poza tematem: dlaczego chciałeś być tego wyznania.

Mi się podobają te śpiewy cerkiewne...Maja w chórach dużo niskich głosów katolicy śpiewają wysokimi głosami...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zefciu




Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 490
Przeczytał: 43 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:51, 27 Wrz 2022    Temat postu:

Semele napisał:
Poza tematem
A po co wykolejać własny wątek?
Cytat:
dlaczego chciałeś być tego wyznania.
Bo według mojego ówczesnego stanu wiedzy to właśnie była najczystsza forma objawionej wiary.
Cytat:
Mi się podobają te śpiewy cerkiewne...Maja w chórach dużo niskich głosów katolicy śpiewają wysokimi głosami...
To zależy. Jak np. trafisz do poznańskich dominikanów na mszę z chórem, to będziesz miała piękny, gregoriański śpiewa a capella. Nie wiem, jak w Twojej okolicy, ale też pewnie da się znaleźć jakiś zakonny kościół, gdzie jest chór. Wiadomo — na parafiach to albo organista, albo schola z gitarką.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16686
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:47, 27 Wrz 2022    Temat postu:

zefciu napisał:
Semele napisał:
Poza tematem
A po co wykolejać własny wątek?
Cytat:
dlaczego chciałeś być tego wyznania.
Bo według mojego ówczesnego stanu wiedzy to właśnie była najczystsza forma objawionej wiary.
Cytat:
Mi się podobają te śpiewy cerkiewne...Maja w chórach dużo niskich głosów katolicy śpiewają wysokimi głosami...
To zależy. Jak np. trafisz do poznańskich dominikanów na mszę z chórem, to będziesz miała piękny, gregoriański śpiewa a capella. Nie wiem, jak w Twojej okolicy, ale też pewnie da się znaleźć jakiś zakonny kościół, gdzie jest chór. Wiadomo — na parafiach to albo organista, albo schola z gitarką.


Nie chodzę do kościołów.

Wracając do tematu. Podjęłam go ze względu na to co się dzieje obecnie w Rosji. Decyzja Putina wzbudziła protest. Gdyby w Rosji były jakieś zawiązki ruchów pacyfistycznych to na angażując na tych nastrojach mogłyby podjąć bardziej systemową akcję. Ale pewnie nie istnieją takowe.

Ponadto organizację sprzyjającą psychicznie są oceniane jako sprzyjające Putinowi.


Anarchosyndykalistyczny i deklaratywnie antywojenny filozof Noam Chomsky wskazywał, że prezydent Rosji już wielokrotnie wyrażał obawy o bezpieczeństwo swojego kraju z powodu rzekomej interwencji NATO. Grecki socjalistyczny ekonomista Janis Warufakis stwierdził, że musimy zrobić wszystko, by powstrzymać eskalację konfliktu przez NATO. Amerykańska lewicowa pisarka Naomi Klein udostępnia na Twitterze wpisy sugerujące, że rosyjska agresja jest skutkiem „ekspansji NATO na wschodzie”.
[link widoczny dla zalogowanych]

Być może jednak branka zarządzona przez Putina zmieni sytuację i sposób patrzenia na te sprawy w samej Rosji.


Ciekawie pisał o tym Trocki:
Francuskim mieszczaninie:

"Zawsze odczuwał instynktowny wstręt do geografii i całe życie najbardziej bał się wojny - już choćby dlatego, że miał przeważnie jednego syna, który powinien odziedziczyć po nim jego interes razem z jego meblami. Ten drobnomieszczanin wybierał do parlamentu radykała, który obiecywał mu zachować pokój - z jednej strony przy pomocy "Ligi Narodów" i obowiązkowego sądu rozjemczego, z drugiej strony przy pomocy rosyjskich kozaków, którzy mieli trzymać w ryzach niemieckiego kajzera. Prowincjonalny adwokat, który zostawał radykalnym deputowanym, przyjeżdżał do Paryża nie tylko z najlepszymi pacyfistycznymi zamiarami, ale i bez zielonego pojęcia o tym, gdzie jest Zatoka Perska i komu do czego jest potrzebna kolej bagdadzka. Większość parlamentarna, to jest gromada takich radykalno-"pacyfistycznych" deputowanych, wyłaniała ze swego środowiska radykalnego ministra, któremu natychmiast pętały ręce i nogi wszystkie wcześniej zaciągnięte zobowiązania dyplomatyczne i wojskowe oraz interesy finansowe giełdy francuskiej w Rosji, Afryce i Azji. Nie przestając wydawać z siebie pacyfistycznych frazesów, ministerstwa i parlament nadal automatycznie prowadziły politykę światową, która wciągnęła Francję do wojny."

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Wto 14:05, 27 Wrz 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zefciu




Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 490
Przeczytał: 43 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 14:20, 27 Wrz 2022    Temat postu:

Semele napisał:
Nie chodzę do kościołów.
OK. To była propozycja czysto muzyczna.

Cytat:
Gdyby w Rosji były jakieś zawiązki ruchów pacyfistycznych to na angażując na tych nastrojach mogłyby podjąć bardziej systemową akcję. Ale pewnie nie istnieją takowe.
Zalążki z pewnością są, ale co z tego, kiedy władza jest zmuszona prowadzić wojnę albo upaść.

Cytat:
Anarchosyndykalistyczny i deklaratywnie antywojenny filozof Noam Chomsky wskazywał, że prezydent Rosji już wielokrotnie wyrażał obawy o bezpieczeństwo swojego kraju z powodu rzekomej interwencji NATO. Grecki socjalistyczny ekonomista Janis Warufakis stwierdził, że musimy zrobić wszystko, by powstrzymać eskalację konfliktu przez NATO. Amerykańska lewicowa pisarka Naomi Klein udostępnia na Twitterze wpisy sugerujące, że rosyjska agresja jest skutkiem „ekspansji NATO na wschodzie”.
No i to jest właśnie to, co nazywałem wyżej „naiwnym pacyfizmem”. Tzn. mam nadzieję, bo oczywiście może to być zwykły onucyzm, którego już naiwnością nie da się wytłumaczyć.
Cytat:
Być może jednak branka zarządzona przez Putina zmieni sytuację i sposób patrzenia na te sprawy w samej Rosji.
Już zmienia. Pytanie, kiedy to wszystko pierdolnie. Jeśli prawdziwe są wieści, że Rosjanie potrafią wywieźć na front połowę załogi szpitala, to niedługo.

Cytat:
Ciekawie pisał o tym Trocki:
Francuskim mieszczaninie:

"Zawsze odczuwał instynktowny wstręt do geografii i całe życie najbardziej bał się wojny - już choćby dlatego, że miał przeważnie jednego syna, który powinien odziedziczyć po nim jego interes razem z jego meblami.
No ale to przecież nie jest nic złego, że Zachód boi się wojny. Obecnie społeczeństwo zachodnie składa się z samych takich „francuskich mieszczan”. To Rosjanie wierzą, że można żołnierzom obiecać życie wieczne, a kobietom powiedzieć „urodźcie trochę więcej, bo nam wróg wybił”.

Problem się zaczyna wtedy, gdy z owego strachu przed wojną rodzą się działania przeciwskuteczne. Żeby potem nie mieć, jak to ujął Churchill „i hańby i wojny”. Pomoc militarna dla Ukrainy nie dlatego jest potrzebna, że lubimy wojnę, ale dlatego, że chcemy, aby ta agresja FR była ostatnią w jej karierze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16686
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:01, 27 Wrz 2022    Temat postu:

Na pacyfizm zawsze jest czas. Jednak nie mówimy o nim a wręcz go posponujemy.

Ciekawa analiza:

Fragment:
[link widoczny dla zalogowanych]

Trudno wskazać genezę tej wrażliwości, pacyfiści jednak (działający z różnych pobudek i nietworzący, co staram się w tym tekście pokazać, spójnego ruchu ani światopoglądu) z reguły odwoływali się do kategorii sumienia, która miała rodowód religijny lub filozoficzny. Co ciekawe, kategorię tę traktowali raczej negatywnie: jako wewnętrzny głos, który nakazywał wycofanie się z określonych rejonów życia społecznego i politycznego (poprzez niezgodę, bojkot czy strajk), a nie jako imperatyw wskazujący na konkretny kierunek dalszych działań politycznych. Pacyfistyczne manifestacje miały przy tym często charakter cokolwiek profetyczny, niezwiązany z biograficznym doświadczeniem wojny lub przemocy. W 1904 roku George Trevelyan, zachwycając się pacyfistycznym listem Tołstoja opublikowanym wówczas w „Timesie”, napisał coś, co odczuwamy chyba także dziś, w mniejszym lub większym stopniu: „Jeśli idzie o wojnę czuję się tak, jak gdybyśmy wszyscy mieszkali w Mieście Zagłady, ale nie jestem pewien, czy powinienem uciekać ani też dokąd”. W kolejnym zaś liście do Russella odnotowywał:

Masz słuszność zakładając, że przygotowywanie wojny jest konieczną funkcją współczesnych państw, w takim duchu i z takimi ograniczeniami, jakie wymieniasz. […] Trzeba będzie setek lat, aby znieść wojnę i owi oporni rekruci Tołstoja zapoczątkują „płomienną falę męczeństwa” […] wielkie brawa za list Tołstoja. Uważam, że należy stawić opór wszelkim propozycjom wprowadzenia w Anglii poboru, między innymi na tej zasadzie, że rząd nie ma prawa wywierać przymusu na sumienie innego człowieka, aby walczył albo szkolił się do wojny, jeżeli to uważa za złe.
Podobne intuicje wyrażała później Simone Weil, uczestniczka wojny domowej w Hiszpanii, której przywołanie jest tu o tyle konieczne, że wystawa w Muzeum Sztuki Nowoczesnej rozpoczyna się od Guerniki Picassa:

Oczywiście, zawsze występowały wojny, ale wojny prowadzone przez niewolników to właściwość naszej epoki. Co więcej te wojny, podczas których zachęca się niewolników, aby umierali w imię nieprzyznanej im nigdy godności, stanowią istotne ogniwo w mechanizmie ucisku.


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Wto 17:03, 27 Wrz 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16686
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 5:36, 28 Wrz 2022    Temat postu:

Ojciec Zięba piszę:
. Peter Brock, najwybitniejszy chyba współczesny badacz pacyfizmu, [9] dzieli go na trzy podstawowe grupy: separacyjny - ukierunkowany na odseparowanie się od otoczenia społecznego i pielęgnowanie własnych wartości i norm (w tym pacyfistycznych); integracyjny - łączący pacyfistyczną etykę z partycypacją w istniejącym systemem politycznym, dążąc do jego zreformowania oraz pacyfizm ukierunkowany przez cel (goal-directed pacifism) będący formą walki bez użycia przemocy, aby osiągnąć konkretny cel (np. u Ghandiego - niepodległość Indii, u M.L. Kinga - zniesienie segregacji rasowej). Do tego dodaje Brock jeszcze trzy kolejne, incydentalne, typy pacyfizmu, których powyższa klasyfikacja nie ujmuje, gdyż nie roztrząsa ona przyczyn postaw pacyfistycznych: pacyfizm płynący z powołania (vocational pacifism) - pacyfizm duchownych, jeśli zobowiązani są oni do powstrzymywania się od przelewu krwi i udziału w wojnie; pacyfizm soteriologiczny - powstrzymywanie się od przelewania krwi ludzi (rzadziej: i zwierząt), gdyż kwestionowałoby to moje zbawienie (niektóre religie pierwotne, początkowo katarzy); pacyfizm eschatologiczny - odmowa służby wojskowej i powstrzymywanie się od wszelkiej przemocy ze względu na rychłe nadejście czasów ostatecznych (adwentyści Dnia Siódmego, Plymouth's Brothers, chrystadelphianie).



Już samo to krótkie scharakteryzowanie różnorakich typologii pacyfizmów pokazuje jak bardzo wielobarwnym i różnorodnym, a zarazem trudnym do opisania są one zjawiskiem. Jednakże - wystarczy zauważyć - że do istoty pacyfizmu należy zaliczyć bezwarunkowe potępienie wszystkich wojen. W innym bowiem wypadku, każdą krytykę wojny oraz poparcie dla pokoju można nazwać pacyfizmem, co czyni ów termin nieostrym i bezużytecznym poznawczo. Dlatego dla dalszego ciągu naszych rozważań przyjmijmy stosunkowo prostą i powszechnie przyjmowaną, słownikową definicję terminu "pacyfizm" uznając, że jest to "ruch społeczno polityczny uznający pokój za wartość najwyższą i potępiający wszystkie wojny bez względu na ich charakter

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 5:43, 28 Wrz 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16686
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:27, 28 Wrz 2022    Temat postu:

Są i inne watki


[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin