Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Najpaskudniejsze draństwo da się nobilitować jako ideę

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 24434
Przeczytał: 48 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:24, 11 Lut 2022    Temat postu: Najpaskudniejsze draństwo da się nobilitować jako ideę

Ludzka percepcja jest bardzo podatna na manipulację, niestabilna. Niby mamy w sobie potrzebę krytycyzmu, ale też mamy w psychice mechanizm odwrotny - zabezpieczający przed nadmiernym rygoryzmem, ułatwiającym rezygnację z ograniczeń, jeśli ktoś uzna to za słuszne. Tylko osoby autystyczne mają z tym problem - w niektórych zaburzeniach tego typu, dotknięci nimi ludzie nie potrafią zrelatywizować zasad, są przesadnie dosłowni, nieelastyczni, twardo biurokratycznie oddani literze sformułowań. Ci ludzie mają problem z podejmowaniem decyzji wtedy, gdy przeczą one jakimś ich uznanym przekonaniom, nie potrafią improwizować w zakresie dostosowawczości do tego, co przyjęte. Objawia się to nieraz komicznie, nieraz przykro, gdy np. autystyczny dzieciak prosto z mostu wali cioci "ciocia jest stara i brzydka". W sumie niby to prawda, dzieciak jest szczery, ale właśnie problem jest w tym, że autystyczny nie potrafi relatywizować zasad. Z drugiej strony oportuniści z kolei przesadnie i zbyt łatwo sobie zasady relatywizują.
Ciekawym aspektem ludzkiego odbioru przekazywanych myśli, przekonań jest podatność na manipulację, gdy manipulujący przedstawia to, co chce "sprzedać" odbiorcom, jako coś podpiętego pod coś wielkiego, ważnego, w szczególności pod wielką ideę. Umysł nie wystarczająco krytyczny "łyknie" to na zasadzie: aaa, to jest wielka idea? To ja już nie pytam! To znaczy, ze tak trzeba.
W ten sposób Hitler sprzedał milionów Niemców totalny absurd - pomysł, że należy wymordować cały naród, z kobietami, starcami, malutkimi dziećmi. Taka idea była... Nazywała się "ostatecznym rozwiązaniem kwestii żydowskiej". [link widoczny dla zalogowanych]
Miliony ludzi "łyknęły" inicjatywę straszną, nieludzką w stopniu, że trudno sobie wyobrazić coś gorszego. Łyknęły, bo została im przedstawiona jako "idea", a nawet "rozwiązanie". Dzisiaj, gdy z perspektywy czasu się patrzy na tę sprawę, to czasem nie sposób jest tego ogarnąć wyobraźnią: jak normalny człowiek, większość z tych ludzi przecież nie była psychopatami, ludźmi wychowanymi w patologicznych rodzinach, chorymi psychicznie. To byli ludzie jak każdy z nas. Ale oprawa przekazu była dobrze dobrana:
- był charyzmatyczny lider - tu Hitler
- była presja (lider się nie patyczkował z przeciwnikami), więc "wygodniej" było trzymać z nim, niż się mu przeciwstawiać.
- było naświetlenie mnóstwa problemów, którym - wedle relacji Htliera - winni byli całkowicie Żydzi
- wreszcie wszystko to zostało przedstawione właśnie jako idea, jako coś wyższego, jako czegoś, wobec czego nie zadaje się pytań...

Takim liderem był np. Charles Manson. W sumie niewykształcony psychopata, nie przypisywalibyśmy mu mocy manipulowania. Ale jednak miał to "coś" - przenikliwe spojrzenie, pewność siebie no i chyba jakąś taką właśnie diabelską charyzmę, pozwalającą mu na zablokowanie w ludziach instynktu samozachowawczego, krytycyzmu. Znamienne jest, że Manson najsilniej działał na młode kobiety - te zagubione, poszukujące "oparcia się" na kimś, kto będzie taki niezachwiany, pewny siebie. No i "oparły się" na diable w ludzkiej skórze. Pewnie te z nich, które w końcu stały się morderczyniami za przyczyną Mansona, a potem większość życia spędziły w więzieniu, gdyby spotkały na swej drodze normalnych mężczyzn, to by nikomu nie zrobiły większej krzywdy. Bo nie były to tak same z siebie psychopatki. One były tylko SŁABE, ZAGUBIONE, bez SAMOSTEROWNOŚCI MENTALNEJ, ulegające presjom i emocjom. Bo właśnie pożywki dla swoich emocji, które rozpraszały uczuciową pustkę, tak poszukiwały...

Nieraz zastanawiałem się, czy istnieje taka niegodziwość, tak obrzydliwa, zła przerażająca inicjatywa, której nie dałoby się wybielić określając jej mianem "idei", zaś zaangażowania po jej stronie jako "ideowości". I ja nie znalazłem.
Co mi przyszło do głowy?
- Wymordowanie małych dzieci?...
Ależ to tez może być idea - aby nie cierpiały w życiu, aby ten zły świat akurat ich już nie zgnębił. A w ogóle to może te dzieci wyrosłyby na zboczeńców... Przecież nie wiemy, więc idea przecięcia tej niejasności w zarodku jest już przynajmniej do rozważenia... A jak się ją właśnie "ideą" jeszcze pary razy nazwie, to słabsze mentalnie umysłu zaczną to łykać, będą się powoli przekonywały.

Słynny polski morderca - Kajetan P. - który zabił i poćwiartował, zupełnie bez normalnego powodu miłą, łagodną dziewczynę, też później swój motyw określał jako ideę pokazania sobie, że nie ma on ograniczeń. To już nie był czyn trudnej do wyobrażenia obrzydliwości moralnej, lecz... idea, walka z ograniczeniami, coś wzniosłego...
Kajetan P. sam siebie zmanipulował, uwierzył, że tak dowiedzie swojej wielkości, pozbędzie tych ostatnich ograniczeń, jakie (przecież i tak słabe) mogłyby na niego działać - moralności, empatii.
Za PRL-u też sprzedawano system totalitarny jako sprawę ideową. Komuniści byli w powszechnej narracji "ideowcami". A w ogóle ci poświęcają życie "za socjalizm" (w istocie to za tych psychopatów u władzy, którzy realizowali swoje chore pomysły na dominowanie społeczeństwa), za "ideę" byli stawiani za wzór, jako szlachetni, wielcy.
Bo nie przedstawiano ich oczywiście w zgodzie z prawdą - jako zmanipulowanych, podatnych na sugestię biedaków bez zdolności do krytycyzmu, samodzielnej oceny, posiadania zrównoważonego światopoglądu i przemyślanego zdania.
Idea potrzeby idei jest niezwykle cennym narzędziem w rękach demagogów. Z nią łatwo się wyłącza krytycyzm u słabszych mentalnie, podatnych nw wpływy członków społeczności.

Czas na konkluzję z mojej strony.
Mam swoją praktyczną zasadę, która pomaga mi przejrzeć niektóre manipulacje demagogów. Polega ona na odpięciu tych sugestywnych otoczek, jakie ci demagodzy dodają do swojego przekazu. Jeśli ktoś coś mi zatem każe robić, przedstawiając to jako "ideę", to ja - zanim zaakceptuję - towar w takim pięknym opakowaniu, go z tego opakowania wyciągam, a potem staram się ocenić już biorąc pod uwagę jego cechy merytoryczne. Oznacza to, że
- jak ktoś mi przedstawia wspaniały produkt - np. odkurzacz, który co prawda kosztuje krocie, ale przecież on "odmieni moje życie", "sprawi, że sprzątanie stanie się przyjemnością", "zapewni mi czystość i świeżość na co dzień", odrzucam te marketingowe pierdolety, a potem patrzę już na ów odkurzacz, jako produkt, który bym normalnie miał kupić w sklepie, czyli biorąc pod uwagę stosunek możliwości do ceny, własności użytkowe. Bez tej otoczki, którą mi marketingowiec próbował wcisnąć zwykle okazuje się, że mogę lepiej ulokować swoje pieniądze niż np. kupując za 9 tys. odkurzacz o nie wiadomo jakiej tam deklarowanej jego wspaniałości, ale który ostatecznie i tak zrobi to, co każdy niemal odkurzacz.
- jak ktoś mi przedstawia jako "ideę" konieczność zrobienia czegoś, co ów ktoś sobie wymyślił, to się pytam, czy sam z siebie uważałbym owo coś za warte realizacji. Staram się zapomnieć, że "to jest wspaniała idea", lecz patrzę na to funkcjonalnie - co się będzie działo, jakie to będzie miało najbardziej prawdopodobne skutki, co trzeba dla tego poświęcić stracić, a co ewentualnie jest do zyskania. Po prostu odrzucam te opakowania, pozłotka, deklaracje nie wiadomo jakich tam wspaniałości, a patrzę na rzecz taką, jaka jest. I dopiero wtedy podejmuję decyzję.
W przeciwnym wypadku wyszedłbym bowiem po prostu na frajera, który dał się naciągnąć jakiemuś manipulantowi.

Bodaj wczoraj czytał znowu o kolejnym przypadku gdy starsza kobieta została oszukana metodą "na wnuczka", choć tym razem raczej należałoby to nazwać "metodą na synową". Oto zadzwoniła do tej pani rzekoma synowa, która miała mieć wypadek i pilnie potrzebowała 50 tys. na załatwienie sprawy. Kobieta w to uwierzyła i pieniądze straciła. Dlaczego się nie zorientowała?
- Bo patrzyła bardziej na tę otoczkę komunikatów do niej, bo nie opanowała emocji i sugestywnego naporu ze strony oszustki.
Ten świat domaga się od nas trzeźwego myślenia, pożegnania się z naiwnością, z głupią łatwowiernością.
Chociaż...
... można dać się zmanipulować i w drugą stronę - co niektórzy paranoicy bowiem uznali, że cały ten świat nie ma nic innego do roboty, tylko ich manipulować, skrycie coś im wmawiać, spiskować, snuć intrygi, podczas gdy...
najczęściej nasza osoba ten świat niekoniecznie zainteresowała. Jesteśmy jednymi z miliardów. Czasem bardziej znaczni, czasem mniej, ale ogólnie to przypisywane sobie, iż staliśmy się celem dla jakiejś tam grupy spiskowców i grup nacisku, bywa zbytkiem przekonania o sobie. Bo najczęściej może z wyjątkiem najbliższych i z wyjątkiem ludzi rzeczywiście na stanowiskach, mało kogo właściwie obchodzimy.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Sob 20:05, 12 Lut 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 24434
Przeczytał: 48 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:04, 12 Lut 2022    Temat postu: Re: Najpaskudniejsze draństwo da się nobilitować jako ideę

W poprzednim poście przedstawiłem czynniki sprzyjające temu, aby ludzi w dużej masie zmanipulować:
Michał Dyszyński, tutaj w nieco dostosowanej wersji napisał:

- charyzmatyczny lider
- presja (lider się nie patyczkował z przeciwnikami), więc "wygodniej" było trzymać z nim, niż się mu przeciwstawiać.
- naświetlenie mnóstwa problemów, którym - wedle relacji lidera - winni są jacyś wrogowie, czy czynniki, z którymi "należy walczyć".
- wreszcie wszystko to zostało przedstawione właśnie jako idea, jako coś wyższego, jako czegoś, wobec czego nie zadaje się pytań...

Chyba można by tę listę jeszcze uzupełnić o:
- lider gra na uczuciach stadnych, odwołując się często do poczucia solidarności, honoru, odpowiedzialności
- lider przedstawia swoje tezy EMOCJONALNIE.

Im mniej świadomy jest umysł odbiorcy, tym bardziej odbiera świat intuicyjnie i emocjonalnie. Tym łatwiej jest taki umysł zmanipulować. Emocjonalne są reklamy, bo takie najlepiej działają. Emocjonalny był Hitler, bo emocje w dużym stopniu wyłączają myślenie i krytycyzm, a o to właśnie temu dyktatorowi chodziło.

Przy czym oczywiście nie twierdzę, że emocje i intuicje tak w ogóle są "złe", albo na pewno doprowadzą człowieka do nieszczęścia. Raczej chodzi mi o to, ze emocje i intuicje NIEPODZIELNIE WŁADAJĄCE umysłem człowieka prędzej czy później wyprowadzą życie tego człowieka na manowce. Ale emocje i intuicje dobrze WSPARTE ROZUMEM, który będzie CZUJNY I KRYTYCZNY W OBLICZU ILUZJI I MANIPULACJI jakie niesie świat, będą już pięknym i niezbywalnym aspektem człowieczeństwa.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Nie 2:32, 13 Lut 2022, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 2899
Przeczytał: 53 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:24, 12 Lut 2022    Temat postu:

Aż mi się przypomniał ten film

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin