Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Spiskowe teorie dziejów

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13551
Przeczytał: 87 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:25, 02 Lis 2017    Temat postu: Spiskowe teorie dziejów

Co jakiś czas spotykam ludzi, którzy głoszą teorie spiskowe różnej maści. Niektóre takie teorie są zabawne, świadcząc o oszołomstwie ich twórców i wyznawców, inne zastanawiają i człowiek jednak pyta: a może coś jest na rzeczy?...
Zauważyłem jednak ciekawą właściwość osób, które teorie takie widzą niemal wszędzie wokół. Jest nią przedziwny podział przekonań, motywacji ludzkich na
- swoje, czyli absolutnie dobre właściwe i na pewno słuszne
- obce, czyli wrogie, podstępne i w sposób oczywisty fałszywe.
Ludzie z "syndromem teoriospiskowości", obserwując np. spór lewicowców z prawicowcami, widzą po jednej stronie (zależnej od tego, do której spiskowej frakcji należą) absolutne zło, głupotę, wrogość (także przebiegły spryt), a po drugiej świetlaną prawdę i słuszność.
I ten aspekt przebiegłych knowań...
Teoriospiskowcy sporom politycznym, światopoglądowym, społecznym doklejają łatkę ukrytych planów zniszczenia społeczeństwa, świata, dobra i prawdy. Dla teoriospiskowego prawicowca nie może być tak, że "lewak" po prostu uważa coś sam z siebie na temat konieczności ściślejszego rozdzielenia religii i państwa. Taki lewak (w przekonaniu owego prawicowca) ten swój pogląd nie tyle ma, co knuje, planuje przebiegłe działania, ewentualnie jest pod wpływem jeszcze bardziej knujących i przebiegłych mocodawców, czyli "onych". Ale podobnie reaguje teoriospiskowiec lewicowy - choć w drugą stronę - on na różne elementy rozwoju kościoła, ludzi kultywujących swoje wyznania patrzy jak na zamach na wolność, prawdę, sprawiedliwość. Dla takiego lewackiego teoriospiskowca np. po prostu nie można mieć przekonania, że już płodowi ludzkiemu należy się godność i ochrona przed aborcją. Po prostu nikt nie ma prawa tak widzieć tej sprawy, czyli pogląd, który się teoriospiskowcowi nie podoba jest absolutnie zmanipulowany, oszukany, jest efektem działania jakichś ciemnych grup interesu, które podstępnie niszczą dobro na świecie.

Ja, co może wydać się paradoksalne, nieco prawdy w podejściu o celowości i grupach ukrytych przed oczami publiczności, jednak widzę. Jest zrozumiałe, że na tym świecie ISTNIEJĄ RÓŻNE GRUPY INTERESU. Absolutnie różne - biznesowe, polityczne. Historia uczy, że pomiędzy owymi grupami odbywają się negocjacje, a do tego spora część z nich jest tajna. Przy czym TAK DZIAŁA KAŻDA ZE STRON!
Zarówno prawicowcy, jaki i lewicowcy dogadują się w kwestiach promowania swoich poglądów. Robią to częściowo bez informowania, afiszowania się, czyli "po cichu" i "knując". Ano robią, bo informowanie przeciwnika zawczasu o wszystkich planach racjonalnym nie jest, jako że może spotkać się z reakcją. A to, że strony są po jakichś przeciwnych stronach (ideowej) barykady jest z kolei faktem!
Gdy spotykają się jezuici, czy inni papiści, aby np. zaplanować rozwój klasztorów, czy działalności religijnej na jakimś terenie, to po prostu ustalą jakąś tam pulę szczegółów, motywów działania. Praktycznie wszystko to, co ustalono, lewicowy teoriospiskowiec za chwilę pewnie uzna za knowanie wrogich sił. Z drugiej strony, jak się spotkają grupy lewicowe, które są przekonane co do zalet promowania multi - kulti i też coś tam ustalą, to prawicowy teoriospiskowiec odbierze te ustalenia jako masońską, czy inną podobną, próbę władania światem. A prawda jest taka, że grupa zainteresowana promowaniem swojej ideologii po prostu robi to, co uważa za właściwe - promuje swoją ideologię.
Ludzie o mentalności spiskowej widzą podstęp i knowanie nie tylko w wielkiej polityce. Tak myślący mąż może oskarżać swoją żonę o to jak "podstępnie" przygotowała mu zupę z resztek wczorajszego obiadu. Ona "nic nie mówiąc", wzięła resztki gulaszu, połączyła z resztkami zupy, dolała wody, dosypała przypraw i zrobiła zupę. Zgroza! A to, ze zupa była całkiem smaczna, że żona po prostu robiła to co uważa za słuszne, niekoniecznie od razu potrzebując o tym opowiadać, to się nie liczy. Bo ona swoim działaniem była taka przebiegła i podstępna... :rotfl:

Odnoszę wrażenie, źe spiskowo myślący ludzie mają odbiór świata jakby zaczarowany, emocjonalnie przyprawiony w dziwaczny sposób. To co ich ogólnie najbardziej charakteryzuje, to jakieś podświadome, instynktowne przekonanie, że "oni" (ktokolwiek by to nie był) są absolutnie inni, przeciwstawni do "naszych" (albo do "ja"). To samo zachowanie, reakcja, motyw u "onych" jest inny, niż u naszych.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pon 14:17, 22 Kwi 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 2:17, 03 Lis 2017    Temat postu:

Usunąłem.

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Śro 19:17, 29 Lis 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MrSpock




Dołączył: 21 Kwi 2019
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 8:47, 22 Kwi 2019    Temat postu:

Przede wszystkim nazwa "teorie spiskowe" jest nieodpowiednia. Ona powstała gdy po zamachu na prezydenta Kennedyego w roku 1963 ludzie podważali informacje, że zabił go Oswald i że to była zorganizowana grupa (spisek). Rząd stwierdził że spisku nie było i odtąd każde nadużycia rządu były nazywane spiskowymi teoriami.

Faktycznie, jak się przyjrzeć jak wybiera się władze, to jest oczywiste że to nie jest żadna demokracja tylko dyktatura - garstka ludzi decyduje o losach milionów. Niewielu ludzi zastanawia się nad tym, że ludzie spragnieni władzy po prostu dążą do ograniczania społeczeństwa na tyle ile mogą. Stąd już łatwo zrozumieć ogromne nadużycia jakie są wykrywane na przykład przez Stevena Greera. Zebrał on kilkuset świadków którzy pracowali w tajnych laboratoriach w XX wieku w USA i ci świadkowie zeznali, że odkrycia naukowe w tych laboratoriach wyprzedzają oficjalną naukę o tysiąc lat. Dla jednych będzie to nie do przyjęcia - wszak ci ludzie czczą rządzących jak bogów. Dla innych takie nadużycia są oczywiste.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 9:02, 22 Kwi 2019    Temat postu:

MrSpock napisał:
Przede wszystkim nazwa "teorie spiskowe" jest nieodpowiednia. Ona powstała gdy po zamachu na prezydenta Kennedyego w roku 1963 ludzie podważali informacje, że zabił go Oswald i że to była zorganizowana grupa (spisek). Rząd stwierdził że spisku nie było i odtąd każde nadużycia rządu były nazywane spiskowymi teoriami.

Faktycznie, jak się przyjrzeć jak wybiera się władze, to jest oczywiste że to nie jest żadna demokracja tylko dyktatura - garstka ludzi decyduje o losach milionów. Niewielu ludzi zastanawia się nad tym, że ludzie spragnieni władzy po prostu dążą do ograniczania społeczeństwa na tyle ile mogą. Stąd już łatwo zrozumieć ogromne nadużycia jakie są wykrywane na przykład przez Stevena Greera. Zebrał on kilkuset świadków którzy pracowali w tajnych laboratoriach w XX wieku w USA i ci świadkowie zeznali, że odkrycia naukowe w tych laboratoriach wyprzedzają oficjalną naukę o tysiąc lat. Dla jednych będzie to nie do przyjęcia - wszak ci ludzie czczą rządzących jak bogów. Dla innych takie nadużycia są oczywiste.
Bez przesady. Jest to demokracja, aczkolwiek pośrednia bardzo. Fakt, że co do zasady, idei, to rządzący powinni być sługami obywateli, narodu, a nie odwrotnie, jak się często dzieje niestety. M. in. dlatego, że niemal nie istnieją procedury kontroli rządów, parlamentów w mniejszym stopniu, przez ogół obywateli, przez społeczeństwo danego kraju. Inna sprawa, że większość „szarych” ludzi jest zbyt leniwa, a i zbyt zajęta „swoimi sprawami”, aby chciało się im dowiadywać i sprawdzać, co czynią wybrani.
Co do rzeczy, które dzieją się w tajnych laboratoriach, to też uważam, że napisales o tym przesadnie trochę. Nie ma tam aż takich „cudów”, jak się niektórym wydaje, ani jak niektórzy konfabulują np. dla rozgłosu. Jednak dzieją się tam czasami takie badania, o których sami badacze, naukowcy mają tylko nikłe pojęcie; i to może być niekiedy groźne...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MrSpock




Dołączył: 21 Kwi 2019
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 12:43, 22 Kwi 2019    Temat postu: dyktatura

Demokracja w społeczeństwie które ma 30 milionów mieszkańców to decyzja więcej niż 15 milionów mieszkańców. A co mamy? Decyzję podejmuje kilkaset osób. Oczywiście że to jest dyktatura. Czemu ludzie tego nie widzą? Bo rząd stosuje socjotechnikę od czasów Rewolucji Francuskiej wciskając ludziom kit. Niestety społeczeństwo jest bardzo podatne na socjotechnikę i na przekazywanie fałszywych informacji od szkół podstawowych. Tu jest artykuł na ten temat: _wolnemedia . net / stworzenie-nowego-spoleczenstwa

Jednym z ważniejszych badaczy sytuacji jest Steven Greer, który zebrał kilkuset świadków pracujących w tajnych projektach. Oni zaznali o tym jak bardzo zaawansowane są te technologie. Mają już zatrzymanie starzenia i bezpłatną produkcję wszystkiego ale nie przekażą tego społeczeństwu, bo chcą kontrolować społeczeństwo. Chcą mieć świadomość tego, że mogą decydować o losach ludzi.

Warto dodać, że z książki Michaela Hesemanna wynika że rząd USA wydał dyrektywę w roku 1952, skierowaną głównie do dziennikarzy, żeby wyśmiewali każdego kto kwestionuje rząd i sądzi że rząd ukrywa informacje. Ta działalność miała być prowadzona przez wiele lat aż do momentu, gdy ludzie będą bezmyślnie, natychmiast krytykować każdego kto będzie podważał (podając rzeczowe argumenty) dobre imię rządu. Tak się też stało. Rząd może dokonywać jakichkolwiek przestępstw i mało kto będzie miał odwagę o tym mówić, bo zaraz naskoczą na niego w bardzo agresywny sposób. Ludzie zostali wytresowani jak zwierzęta, żeby bronić rządu.
🙈🙉🙊

Kto chce przeczytać raport o nadużyciach na olbrzymią skalę? Naukowcy byli zabijani, bici, zastraszani, bo wynaleźli bardzo zaawansowane technologie.
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez MrSpock dnia Pon 20:37, 22 Kwi 2019, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 693
Przeczytał: 77 tematów


PostWysłany: Pon 16:44, 22 Kwi 2019    Temat postu:

Niedawno napotkałam ciekawy artykuł na temat teorii spiskowych
Conspiracy Theories: Evolved Functions and Psychological Mechanisms.
[link widoczny dla zalogowanych]

Kilka uwag na podstawie tego artykułu:
Wiara w spiskowe teorie ma swoje biologiczno-ewolucyjne uzasadnienie.
Jest produktem ubocznym mechanizmów psychologicznych (rozpoznawanie wzorców, wykrywanie celowości/podmiotowości, zarządzanie zagrożeniami etc.), które można sprowadzić do doszukiwania się w świecie sensu i celu

Takie uporządkowywanie sobie świata, dostrzeganie związków pomiędzy różnymi zdarzeniami jest kluczowe dla przetrwania. Bardziej się opłaca mylnie doszukiwać się jakiegoś zagrożenia (tutaj: spisku) niż przez nieuwage zagrożenie zignorować. To drugie może nasz zabić.

Wiara w spiskowe teorie jest pozytywnie skoreolowana z silną identyfikacją grupową. W obliczu zagrożenia interesu grupowego wiara w spiskowe teorie pomaga nadać sens rozgrywającym się wydarzenion poprzez zrzucanie winy na celowe działanie wroga.

Wiara w spiskowe teorie jest podyktowana myśleniem intuicyjnym/wyobrażeniowym (prawopółkulowym). Myślenie analityczne zmniejsza tendencję do myślenia spiskowego. Jednak samo myślenie analityczne jeszcze nie wystraczy, żeby nabrać sceptycyzmu do myslenia spiskowego. Ważne jest swiadome dażenie do bycia racjonalnym oraz opierania swoich sądów na dowodach.

Ogólnie wniosek jest taki, że choć teorie spiskowe są często błędne, wynikają z nadinterpretacji i ulegania iluzjom, to sama wiara w teorie spiskowe ma swoje ewolucyjne uzasadnienie i nie powinniśmy tego mechanizmu bagatelizować. Lepiej niepotrzebnie zakładać istnienie spisku niż nie wykryć prawdziwego spisku.

Z ciekawostek:
Zauważyłam pozytywną korelację pomiędzy wiarą w spiskowe teorie a wiarą w Boga. Wydaje mi się, że dokładnie ten sam mechanizm, który każe nam się doszukiwac spisków, odpowiada za doszukiwanie się sensu i celu w świecie, sił dobra (Boga) i zła (szatana).
Z kolei u ateistów przeważa silna tendencja do analitycznego myślenia i patrzenia na różne zdarzenia w kategorii przypadku. Tam gdzie wierzący węszą spiski, znaki od Boga, cuda, objawienia, tam ateiści widzą przypadek.
Ponadto, zauwazyłam pozytywną korelację pomiędzy wiarą w spiski i poglądami prawicowymi. Lewicowcy myślenie spiskowe nazywają antyintelektualizmem i wręcz brzydzą się takim snuciem spisków. Mają mentalną blokadę przed takim daleko idącym kojarzeniem faktów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13551
Przeczytał: 87 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:06, 25 Kwi 2019    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Ogólnie wniosek jest taki, że choć teorie spiskowe są często błędne, wynikają z nadinterpretacji i ulegania iluzjom, to sama wiara w teorie spiskowe ma swoje ewolucyjne uzasadnienie i nie powinniśmy tego mechanizmu bagatelizować. Lepiej niepotrzebnie zakładać istnienie spisku niż nie wykryć prawdziwego spisku.

Z ciekawostek:
Zauważyłam pozytywną korelację pomiędzy wiarą w spiskowe teorie a wiarą w Boga. Wydaje mi się, że dokładnie ten sam mechanizm, który każe nam się doszukiwac spisków, odpowiada za doszukiwanie się sensu i celu w świecie, sił dobra (Boga) i zła (szatana).
Z kolei u ateistów przeważa silna tendencja do analitycznego myślenia i patrzenia na różne zdarzenia w kategorii przypadku. Tam gdzie wierzący węszą spiski, znaki od Boga, cuda, objawienia, tam ateiści widzą przypadek.
Ponadto, zauwazyłam pozytywną korelację pomiędzy wiarą w spiski i poglądami prawicowymi. Lewicowcy myślenie spiskowe nazywają antyintelektualizmem i wręcz brzydzą się takim snuciem spisków. Mają mentalną blokadę przed takim daleko idącym kojarzeniem faktów.

Zgadzam się, ze warto na "teoriospiskowość" patrzeć po prostu jako na fakt. Przeanalizować go, zrozumieć.
Z korelacją wiary w spiski z religijnością i prawicowością sam nie mam danych. Może coś w tym jest. Choć lewicowcy też potrafią w węszyć spiski (np. watykańskie, jezuickie itp.).
Ja ludzi religijnych dzielę sobie na dwie - ZNACZĄCO RÓŻNE, NIEMAL CZASEM PRZECIWNE MENTALNIE - frakcje:
- teistów kulturowych, czyli ludzi wierzących bo jest im tak wygodnie. Z różnych względów wygodnie: społecznych, psychologicznych. To ludzie przyjmując życie "jak leci" nie zastanawiający się nad nim.
- teistów świadomych (a przynajmniej poszukujących głębszej świadomości) i własnej drogi do ABSOLUTU.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 693
Przeczytał: 77 tematów


PostWysłany: Czw 9:33, 25 Kwi 2019    Temat postu:

Ja jeszcze bym wyróżniła trzecią frakcję:
- świadomi teiści kulturowi, którzy tę głębszą świadomość osadzają w konkretnym kontekście kulturowym, czyli teista wywodzący się z kultury katolickiej wyznaje katolicyzm lub ew. chrześcijaństwo silnie tym katolicyzmem nasączone, a teista wywyodzący się z kultury hinduistycznej wyznaje hinduizm albo coś do hinduizmu zbliżonego

Z samego teizmu (wiary w jakiegoś Boga, jakiś bliżej nieokreślony Absolut) niewiele tak naprawdę praktycznie wynika, jeśli chodzi o jakąś postawę życiową, etykę. Teizm staje się wówczas jakimś wyborem estetycznym. Ja sobie wierzę, bo mi się tak podoba, a inny nie wierzy, bo ma inny gust.

A wracając do teorii spiskowych, to właśnie ci świadomi teiści kulturowi mają tendencję do wiary w teorie spiskowe.

Jak wyżej pisałam, wiara w teorie spiskowe jest ściśle związana z identyfikacją grupową. Teista indywidualista, który nie utożasamia się z jakąś wspólnotą, tylko sobie uprawia religię na własną rękę, będzie "odporny" na myślenie spiskowe, ponieważ jemu osobiscie nic nie zagraża. Natomiast świadomy teista kulturowy zagrożenie dla wspólnoty odczuwa jako zagrożenie dla samego siebie.

Po stronie lewicowych liberałów też można zauważyć myślenie spiskowe, ale w zdecydowanie mniejszym stopniu, ponieważ są bardziej nastawieni indywidualistycznie. Zagrożenie widzą w tym co zagraża indywidualizmowi, ale to co ich zdaniem temu zagraża, odbywa się raczej jawnie.

Sa tez grupy jakichś turbosłowian, rodzimowierców, którzy są raczej teistami, ale antyklerykalnymi i z zwiazku z tym wesza spiski watykanskie itp., ponieważ czują że ich słowiańskość jest tłamszona przez zły Kościół.


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Czw 9:34, 25 Kwi 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13551
Przeczytał: 87 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 11:42, 25 Kwi 2019    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Ja jeszcze bym wyróżniła trzecią frakcję:
- świadomi teiści kulturowi, którzy tę głębszą świadomość osadzają w konkretnym kontekście kulturowym, czyli teista wywodzący się z kultury katolickiej wyznaje katolicyzm lub ew. chrześcijaństwo silnie tym katolicyzmem nasączone, a teista wywyodzący się z kultury hinduistycznej wyznaje hinduizm albo coś do hinduizmu zbliżonego

Moja klasyfikacja, jak widzę z Twojej uwagi, nieco myli nazwami. Właściwie to chyba, tak bardziej precyzyjnie dla odbiorcy, być nazwana:
- teiści TYLKO kulturowi, których istota religii relatywnie mało interesuje, ale którzy chcą mieć grupę swoich i poukładane rytuałami i zwyczajami życie
- teiści SZUKAJĄCY ŚWIADOMOŚCI, absolutu, którzy wierzą w Boga z powodów duchowych, a nie głównie praktycznych.
Plus oczywiście - wszystkie możliwe kombinacje i stany pośrednie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 8486
Przeczytał: 63 tematy

Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:11, 25 Kwi 2019    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
towarzyski.pelikan napisał:
Ja jeszcze bym wyróżniła trzecią frakcję:
- świadomi teiści kulturowi, którzy tę głębszą świadomość osadzają w konkretnym kontekście kulturowym, czyli teista wywodzący się z kultury katolickiej wyznaje katolicyzm lub ew. chrześcijaństwo silnie tym katolicyzmem nasączone, a teista wywyodzący się z kultury hinduistycznej wyznaje hinduizm albo coś do hinduizmu zbliżonego

Moja klasyfikacja, jak widzę z Twojej uwagi, nieco myli nazwami. Właściwie to chyba, tak bardziej precyzyjnie dla odbiorcy, być nazwana:
- teiści TYLKO kulturowi, których istota religii relatywnie mało interesuje, ale którzy chcą mieć grupę swoich i poukładane rytuałami i zwyczajami życie
Te frakcje rozumiem, bo to odpowiednik naszego grocery czyli teista wybiera sobie z religii co mu pasuje jak z polki w supermarkecie

MD napisał:
- teiści SZUKAJĄCY ŚWIADOMOŚCI, absolutu, którzy wierzą w Boga z powodów duchowych, a nie głównie praktycznych.
Plus oczywiście - wszystkie możliwe kombinacje i stany pośrednie...
Dla tej frakcji potrzebuje wyjasnien:
1. Co to znaczy "szukac swiadomosci" i czym [robocza efinicja] jest swiadomosc w tym procesie?
2. Co to znaczy wierzyc w Boga [jakiego] z powodow duchowych?
3. Co to znaczy wierzyc w Boga [jakiego] z powodow praktycznych?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13551
Przeczytał: 87 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:27, 25 Kwi 2019    Temat postu:

Dyskurs napisał:
potrzebuje wyjasnien:
1. Co to znaczy "szukac swiadomosci" i czym [robocza efinicja] jest swiadomosc w tym procesie?
2. Co to znaczy wierzyc w Boga [jakiego] z powodow duchowych?
3. Co to znaczy wierzyc w Boga [jakiego] z powodow praktycznych?

Teizm w takiej czystej postaci, oderwanej od kontekstu kulturowego byłby przyjęciem Świadomości jako podstawy wszystkiego. Tą pierwotną świadomość określamy jako "Boga".
Teista wierzący w tę opcję rzeczywistości ma prawo domniemywać, że również jego istnienie w znaczącym stopniu zależy od owej świadomości podstawowej, a co za tym idzie warto jest Boga poznawać, dociekać Jego związku z własną świadomością. To z grubsza byłaby "wiara z powodów duchowych".
Wiara z powodów praktycznych, to zaakceptowaniem memów kulturowych, odnoszących się do religii panujących w środowisku danej osoby.

Na koniec o poszukiwaniu świadomości. To faktycznie jest niejednoznaczne sformułowanie, bo używamy słowa "świadomość" w znacząco różnych kontekstach. Jest świadomość jako ogólne pojęcie filozoficzne, ale i świadomość jako coś przypisanego do konkretnej osoby (jej świadomość - rozumiana jako ogólny zbiór procesów świadomościowych, w tym uświadamiania sobie własnego istnienia). Ale jest też znaczenie słowa "świadomość" jako "świadomość tego, co czeka kogoś, kto włoży dwa palce do kontaku" - czyli świadomość, jako wiedza o tym, co może się zdarzyć w różnych sytuacjach.
Moją intencją użycia określenia "szukać świadomości" byłby jakieś zespół działań polegających na określeniu własnego stosunku do tych dwóch pierwszych znaczeń - czyli coś w pobliżu modelowania tego, kim jestem, na czym polega moje rozumienie, jak ma się to rozumienie do innych możliwych form rozumienia, a w szczególności do jakiegoś hipotetycznego rozumienia rzeczy, świata, siebie na sposób idealny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MrSpock




Dołączył: 21 Kwi 2019
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 23:31, 25 Kwi 2019    Temat postu: Re: Spiskowe teorie dziejów

Michał Dyszyński napisał:

Teoriospiskowcy sporom politycznym, światopoglądowym, społecznym doklejają łatkę ukrytych planów zniszczenia społeczeństwa, świata, dobra i prawdy.

No bo widzisz, to co dla ciebie jest nie do pomyślenia tak, że nazywasz to w dziwny sposób, dla mnie jest zupełnie normalnym działaniem społeczeństwa, nie każdego, tego w jakim żyjemy na Ziemi. Trudno byłoby mi sobie wyobrazić że jest inaczej. Jest dla mnie oczywiste tak samo jak to że przechodzi się na zielonym świetle, to, że do władzy dążą osoby najczęściej o najgorszym charakterze, którzy robią co tylko się da żeby społeczeństwo powstrzymać w rozwoju. Nie muszę nad tym dyskutować, nie mam powodu żeby się temu dziwić, jest to dla mnie całkiem naturalne. My żyjemy w świecie negatywnym, więc tutaj dobro zdarza się bardzo rzadko. Znam jednak wiele osób żyjących w świecie iluzji, którzy uważają rząd za ludzi tak dobrych, że należy im oddawać cześć niemal religijną.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13551
Przeczytał: 87 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:33, 25 Kwi 2019    Temat postu: Re: Spiskowe teorie dziejów

MrSpock napisał:
Michał Dyszyński napisał:

Teoriospiskowcy sporom politycznym, światopoglądowym, społecznym doklejają łatkę ukrytych planów zniszczenia społeczeństwa, świata, dobra i prawdy.

No bo widzisz, to co dla ciebie jest nie do pomyślenia tak, że nazywasz to w dziwny sposób, dla mnie jest zupełnie normalnym działaniem społeczeństwa, nie każdego, tego w jakim żyjemy na Ziemi. Trudno byłoby mi sobie wyobrazić że jest inaczej. Jest dla mnie oczywiste tak samo jak to że przechodzi się na zielonym świetle, to, że do władzy dążą osoby najczęściej o najgorszym charakterze, którzy robią co tylko się da żeby społeczeństwo powstrzymać w rozwoju. Nie muszę nad tym dyskutować, nie mam powodu żeby się temu dziwić, jest to dla mnie całkiem naturalne. My żyjemy w świecie negatywnym, więc tutaj dobro zdarza się bardzo rzadko. Znam jednak wiele osób żyjących w świecie iluzji, którzy uważają rząd za ludzi tak dobrych, że należy im oddawać cześć niemal religijną.

Widzę w tym sporo nieuzasadnionych założeń. Ale skoro nie musisz nad tym dyskutować, to pewnie już jesteś do tego absolutnie przekonany. Ja mam inne przekonania, uważam za sprawę znacznie bardziej skomplikowaną.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MrSpock




Dołączył: 21 Kwi 2019
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 9:21, 26 Kwi 2019    Temat postu:

Raczej nie nazwałbym tego założeniami. Przeczytałem kilkanaście książek plus kilka tysięcy artykułów o udowodnionych nadużyciach władzy. Zajęło mi to dziesięć lat. Jak mogę dyskutować z kimś kto nic nie przeczytał na ten temat?

Nawet ci, którzy nie przeczytali, powinni widzieć że system w jakim żyjemy to nie jest żadna demokracja z definicji. 30 milionowe społeczeństwo, demokracja to decyzja więcej niż 15 milionów. Na pewno nie jest demokracją decyzja podejmowana przez kilkaset osób czyli parlament.

Błąd jaki popełniają ludzie, włączając naukowców, to odrzucanie od razu pewnych dróg rozumowania. Naukowiec przypomina przy tym trochę komputer. Ktoś powiedział, że jeśli jest błąd w programie, to komputer potrafi skręcić w złym kierunku z prędkością miliona operacji na sekundę. Naukowiec robi podobnie, potrafi opublikować mnóstwo prac które są bezwartościowe, bo skręcił w złą drogę i odrzucił od razu właściwą. To jest głównie brak intuicji, bo odrzucamy kwestie które są ważne i o których nic nie wiemy, więc nie powinniśmy ich odrzucać bez przynajmniej podstawowego zapoznania się z nimi. To jest trochę tak jak mieszkańcy Jaskini Platona którzy nie chcieli słuchać filozofa, który chciał ich wyprowadzić z jaskini, w związku z tym podjęli głupią niedemokratyczną decyzję pozostania w jaskini. Drugi przykład to walka, niechęć ludzi przed zapoznaniem się z materiałami dowodowymi, symbolicznie przedstawiona na filmie "They live". Często dosłownie wystarczy kilka minut, żeby o czymś przeczytać i wyrobić sobie zdanie na ten temat, ale ludzie odmawiają tych kilku minut i zostają przy głupich poglądach.
https://www.youtube.com/watch?v=4-MVMbm6c0k

Przypominam, że decyzja jest demokratyczna gdy są spełnione dwa warunki:
1) jest większościowa
2) jest pełna wiedza o sytuacji, konsekwencji decyzji
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13551
Przeczytał: 87 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 11:36, 26 Kwi 2019    Temat postu:

MrSpock napisał:
Raczej nie nazwałbym tego założeniami. Przeczytałem kilkanaście książek plus kilka tysięcy artykułów o udowodnionych nadużyciach władzy. Zajęło mi to dziesięć lat. Jak mogę dyskutować z kimś kto nic nie przeczytał na ten temat?

Czynisz nie uzasadnione założenia, że ktoś nic nie przeczytał na ten temat. Czynisz założenie, że to co przeczytałeś, na pewno jest lepszym źródłem, niż źródła dla poglądów przeciwnych.
Czynisz całą masę założeń, nie pytając wcześniej jak jest, nie wykorzystując opcji "nie wiadomo, bo nie sprawdziłem", zastępując ją opcją "wydaje mi się, coś tam gdzieś mi się potwierdziło, więc tak na pewno jest".
W związku z tym jednak z jednym masz rację - dyskutować nie bardzo jest sens. Ty po prostu zawsze będziesz "wiedział lepiej".

Mam pewna osobę w rodzinie, która też zawsze "wie lepiej", więc jestem obyty z taką postawą. Jedno spostrzeżenie nieustannie się potwierdza - z tą osobą (trochę uogólnię "z takimi osobami") dyskusji w sensownym sensie słowa po prostu nie da się prowadzić.

W kontekście owych różnych założeń, które ludzie czynią, a potem wyciągają z nich wnioski przypomina mi się dowcip:
Pewnemu facetowi popsuł się sekator. Myśli sobie tak: pójdę do sąsiada; on jest taki sympatyczny; wiem, że ma sekator i chętnie mi pożyczy.
Idzie więc powoli do sąsiada, ale w tej drodze przychodzą mu do głowy inne myśli: no tak, ale jak mi otworzy jego żona, to już będzie gorzej. Bo ona nawet nie wie, gdzie ten sekator jest, a poza tym jest mało uprzejma. Pewnie będzie chciała się wykręcić od tego pożyczenia sekatora, może potem czegoś będzie chciała. A w ogóle to pewnie mi odburknie i nie zechce ze mną rozmawiać.
Tak sobie facet myśli, podchodzi do drzwi, dzwoni. Otwiera mu sąsiad, a ten:
- w dupie mam pański sekator!


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pią 12:10, 26 Kwi 2019, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JimmyJimmy




Dołączył: 06 Sty 2015
Posty: 283
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:53, 29 Kwi 2019    Temat postu: Re: Spiskowe teorie dziejów

Michał Dyszyński napisał:
Teoriospiskowcy sporom politycznym, światopoglądowym, społecznym doklejają łatkę ukrytych planów zniszczenia społeczeństwa, świata, dobra i prawdy. Dla teoriospiskowego prawicowca nie może być tak, że "lewak" po prostu uważa coś sam z siebie na temat konieczności ściślejszego rozdzielenia religii i państwa.


Lewak rzeczywiście może wierzyć szczerze w słuszność ideologii, ale faktycznie nie on sam z siebie ją wymyślił, lecz została mu podsunięta i rozpropagowana przez ideologów, którzy owe ideologie dla niego zaprojektowali. Nie bez powodu o nich agentura owych ideologów mawiała "pożyteczni idioci" (np. mawiał tak o swoich wyznawcach ideologicznych TW "Lenin", czyli kałmucki żyd Iljicz Uljanow). Np. żaden biały europejczyk nie wymyślił socjalizmu w XX wieku, lecz przyjął go w wyniku propagandy agentury, jako ideologię opracowywaną już w XVI wieku i wdrażaną najpierw w Brytanii w połowie XVII wieku (Cromwell) a później we Francji w końcu XVIII wieku (jakobini), Rzeszy Niemieckiej w latach 1870-1918 (Bismarck i Rewolucja Listopadowa), ostatecznie w III Rzeszy (nazizm) i RFN (agentura NRDowskiej STASI jako potomkowie Gestapowców pod szyldem "chrześcijańskiej demokracji"), RON w końcu XVIII wieku (Insurekcja Kościuszkowska i Konstytucja 3 Maja) czy II RP (Sanacja) i III RP (Układ z Magdalenki), podobnie w Rosji (żydowski zamach stanu - bolszewicki - w latach 1917-1923) itd.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13551
Przeczytał: 87 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:18, 29 Kwi 2019    Temat postu: Re: Spiskowe teorie dziejów

JimmyJimmy napisał:
Np. żaden biały europejczyk nie wymyślił socjalizmu w XX wieku, lecz przyjął go w wyniku propagandy agentury, jako ideologię opracowywaną już w XVI wieku i wdrażaną najpierw w Brytanii w połowie XVII wieku (Cromwell) a później we Francji w końcu XVIII wieku (jakobini), Rzeszy Niemieckiej w latach 1870-1918 (Bismarck i Rewolucja Listopadowa), ostatecznie w III Rzeszy (nazizm) i RFN (agentura NRDowskiej STASI jako potomkowie Gestapowców pod szyldem "chrześcijańskiej demokracji"), RON w końcu XVIII wieku (Insurekcja Kościuszkowska i Konstytucja 3 Maja) czy II RP (Sanacja) i III RP (Układ z Magdalenki), podobnie w Rosji (żydowski zamach stanu - bolszewicki - w latach 1917-1923) itd.

Bardzo śmiała teza. Ale dla mnie dość wątpliwa.
Znam ludzi niespokojnych myślą. Oni "wymyślali" sobie całą masę różnych systemów społecznych. Potem wymyślali inne, a stare porzucali. A potem jeszcze inne. Niektóre były podobne do socjalizmu, inne kapitalizmu, a jeszcze inne hgwizmu.
Oczywiście są różne typy ludzi - jedni coś wymyślają, inni bezkrytycznie przyjmują cudze poglądy. Z mojego doświadczenia wynika, że są i tacy, i tacy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JimmyJimmy




Dołączył: 06 Sty 2015
Posty: 283
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 1:34, 30 Kwi 2019    Temat postu: Re: Spiskowe teorie dziejów

Michał Dyszyński napisał:
Znam ludzi niespokojnych myślą. Oni "wymyślali" sobie całą masę różnych systemów społecznych. Potem wymyślali inne, a stare porzucali. A potem jeszcze inne. Niektóre były podobne do socjalizmu, inne kapitalizmu, a jeszcze inne hgwizmu.


To chyba piszesz o tej nielicznej grupie stanowiącej promil promila populacji danego obszaru, z których "góra" rekrutowała swoich agentów i ideologów, a dopiero ci roznosili to po masach chłopskich i od XIX wieku robotniczych, czyż nie? Już widzę tego styranego chłopa z pola, który "rozważał korelację struktury własności środków produkcji z PKB na mieszkańca", tak, jasne... Oni się podpisać nie umieli, nawet nie wiedzieli jak się nazywa państwo, które nimi rządzi, ani nie wiedzieli, jakie państwa są na świecie, ani kto z kim wojnę prowadzi 280 km dalej od ich wsi. I żeby było dobitniej, g... ich to obchodziło i moim skromnym zdaniem mieli rację (dla ich dobra). Kiedy jednak zostali wykorzystani przez agenturę ośrodków promocji ideologii finansowanej przez zleceniodawców, dopiero wtedy łykali ten szajs pod wpływem agentów niższego szczebla rekrutowanych za kasę (kto się nie znajdzie taki, co będzie chciał więcej mieć niż ma?) spośród tych nieświadomych świata proletariuszy, których dyrektoriaty poszczególnych komórek najpierw używali, później nazywali pożytecznymi idiotami i kpili z nich, a na końcu ich mordowali i zaprzęgali po przejęciu władzy do pracy na rzecz międzynarodowego biznesu w nowo zbudowanych obozach pracy przymusowej (GUŁag, Konzentrationslager, Jednostka 731 czy nasz dzisiejszy system obowiązkowych piramid finansowych pod nadzorem rejestracji pracowników i pracodawców, typu ZUS, NFZ, podatki na szkoły i inne faszystowskie g...).

Cytat:
Oczywiście są różne typy ludzi - jedni coś wymyślają, inni bezkrytycznie przyjmują cudze poglądy. Z mojego doświadczenia wynika, że są i tacy, i tacy.


Mówimy o statystyce i stosunku tych, co załapali się dzięki swoistej umiejętności wymyślania propagandy (ideolodzy / np. tzw. "filozofowie francuscy") czy też promowania tej propagandy wśród mas na fuchę, a miażdżącą większością gojów... eeem, pardon, pożytecznych idiotów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MrSpock




Dołączył: 21 Kwi 2019
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 12:19, 21 Sie 2019    Temat postu:

Gdy garstka dyktatorów we wszystkich krajach doszła do władzy, ustawiła programy szkolne tak, żeby uczyły ludzi że żyją w demokracji. Po kilkunastu latach takiego regularnego ogłupiania ludzie mają wyrobiony odruch warunkowy i nie potrafią powiedzieć że żyją w dyktaturze. Najefektowniejsze są dyktatury ukryte, gdy zataja się przed społeczeństwem prawdę. Nie wymagają one zaangażowania militarnego dla stałego utrzymuwania dyktatury (jak w Korei Północnej). To dlaczego dziwicie się że rząd zataja wszystkie swoje przestępstwa i że to jest spisek? Dla to jest oczywiste że dyktatorski rząd będzie stosował najlepsze dla niego metody działania. Spisek jest wtedy gdy mamy do czynienia z czymś sprzecznym z ideą systemu w którym żyjemy. Rządzący działają zgodnie z ideą systemu (dyktatura) więc tego nie można nazwać spiskiem. Jeśli z różnych źródeł informacji tajnych wyciekają potwierdzone informacje o przestępstwach rządu, dla mnie jest to zwykłą rzeczą, a nie zaskakującą.

W systemach demokratycznych nie ma władzy centralnej i takie systemy są stosowane w pozytywnych cywilizacjach pozaziemskich.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13551
Przeczytał: 87 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:17, 21 Sie 2019    Temat postu:

MrSpock napisał:
Przypominam, że decyzja jest demokratyczna gdy są spełnione dwa warunki:
1) jest większościowa
2) jest pełna wiedza o sytuacji, konsekwencji decyzji

Ten drugi warunek jest z gatunku dość utopijnych. Pełnej wiedzy na tym świecie nie ma nikt, a nawet nie ma szansy mieć (może z wyjątkiem wszechwiedzącego Boga).
Ale można nieco spuścić z tonu z tym warunkiem i zastanowić się nad tym JAKĄ wiedzę powinni mieć ludzie, aby owa wiedza jakoś uprawomocniała system państw jako demokratyczny?
Ciekawy problem... :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kori




Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 475
Przeczytał: 10 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:14, 22 Sie 2019    Temat postu:

MrSpock napisał:
Cytat:
Gdy garstka dyktatorów we wszystkich krajach doszła do władzy, ustawiła programy szkolne tak, żeby uczyły ludzi że żyją w demokracji. Po kilkunastu latach takiego regularnego ogłupiania ludzie mają wyrobiony odruch warunkowy i nie potrafią powiedzieć że żyją w dyktaturze.


John Taylor Gatto, "Przedłużanie dzieciństwa", na podstawie jego książki, The Underground History of American Education.: https://youtu.be/_ywVhy-Y9OA. Co ciekawe, Gatto twierdzi, że ludzie w większości nie są głupi-ale system edukacji jest zaprojektowany na to, żeby się takimi stali.

[link widoczny dla zalogowanych]

MrSpock napisał:
Cytat:
Przypominam, że decyzja jest demokratyczna gdy są spełnione dwa warunki:
1) jest większościowa
2) jest pełna wiedza o sytuacji, konsekwencji decyzji



Trzy grosze ode mnie: rozróżnienie demokracji pośredniej (Polska, inne kraje UE, USA) od bezpośredniej (Szwajcaria). Tą pierwszą prof. Matyja, który o tym pisze, nazywa semidemokracją. Na Polskiej scenie polityczniej mówi o tej drugiej niewielki procent osób, np. Kukiz'15, Paweł Tanajno z Demokracji Bezpośredniej. Jest za nią środowisko Niezależnej Telewizji Janusza Zagórskiego z okolic Wrocławia, i starająca się o głosy inicjatywa 1Polska. Reszta wydaje mi się nie być nią zainteresowana, albo jest za monarchią.

Michał Dyszyński napisał:

Ale można nieco spuścić z tonu z tym warunkiem i zastanowić się nad tym JAKĄ wiedzę powinni mieć ludzie, aby owa wiedza jakoś uprawomocniała system państw jako demokratyczny?
Ciekawy problem... :think:


Może taką, wyrażoną w trzech hasłach:

[link widoczny dla zalogowanych]:

Cytat:
WIR (weto inicjatywa referendum)


Zgodnie z obowiązującą Konstytucją przekazać władzę Narodowi polskiemu poprzez natychmiastowe wprowadzenie następujących rozwiązań:
A. Weto Obywatelskie jako, że to Naród polski ma mieć pełną kontrolę nad działaniami rządu, zgodnie z podstawowymi wymaganiami konceptu demokracji. Efektem Weta Obywatelskiego, podpisanego przez określoną prawem liczbę obywateli,ma być Referendum, w którym Naród wypowie się ws. zawetowanej ustawy - np. 300 000.
B. Inicjatywa Obywatelska, która pozwoli Narodowi polskiemu na wyrażenie swojej woli, co do konkretnego problemu ujętego w Inicjatywie Obywatelskiej, wyrażonej przez określoną prawem liczbę obywateli podpisujących tę inicjatywę. Efektem ma być Referendum,w którym to Naród wypowie się za lub przeciw proponowanej Inicjatywie.Inicjatywa Obywatelska jest formalnie przedstawioną wolą Narodu co do wymaganej przez Naród nowej ustawy lub zapisów w Konstytucji.
C. Referendum bezprogowe, którego wynik będzie zobowiązywał rząd do bezwzględnego i natychmiastowego wdrożenia w ten sposób przedstawionej woli Narodu.
To pozwoli realnie wprowadzić wszystkie inne postulaty wysunięte przez reprezentantów 1polska.pl które powstają zgodnie z wolą suwerena czyli nas wolnych Polaków :-)
Wiele z tych postulatów jest już na stronie 1polska.pl Referendum Inicjatywa
ale sadze że dla czytelnego przekazu ująć je można w jednej konkretnej WIR!
Podstawy historyczne i logiczne można ująć z ponad 150 letniej demokracji Szwajcarii gdzie tak bogate Państwo pokazuje jakie efekty daje prawdziwie oddolna demokracja obywatelska.
I nie mówmy że Polacy nie są na to gotowi - Szwajcaria gdy to wprowadzała również nie była do tego gotowa, ale wyjątkowa SKUTECZNOŚĆ pokazał zwykłym ludziom, że ODPOWIEDZIALNIE można lepiej taniej, szybciej dla siebie swoich dzieci i przyszłych pokoleń :-)


Ostatnio zmieniony przez Kori dnia Czw 21:21, 22 Sie 2019, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kori




Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 475
Przeczytał: 10 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:25, 27 Sie 2019    Temat postu:

Kori napisał:

i starająca się o głosy inicjatywa 1Polska


Już nieaktualne- Komitet Wyborczy 1Polska rozwiązany, z powodu podejrzenia działania służb w jej szeregach i obawy o życie członków:

https://youtu.be/TypSgGdYhCI
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin