Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Temat trędowatych - o najpopularniej rozrywce elektronicznej

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WillGesenius




Dołączył: 15 Lis 2011
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:22, 26 Lis 2017    Temat postu: Temat trędowatych - o najpopularniej rozrywce elektronicznej

Psychika

Szukałem ostatnio polskich książek, które poruszałyby problem wpływu na psychikę tej formy rozrywki, takiej zdrowej książki, która by bez demonizowania opisywała rodzaje gier, wpływ na grających, kto gra, kiedy przestaje, kiedy zaczął, kogo dotyczy. Trochę się zdziwiłem. Na rynku księgarskim pustka. Jest jedna, która odstrasza i zniechęca tytułem, pisana przez laika, a inne do poważnych raczej nie należą. Mało kto jest kompetentny chyba. Nie ważne.

Tu podzielę się pewnymi spostrzeżeniami, które można łatwo zaobserwować.

Jakich wiele

Gry komputerowe to rozrywka jak każda inna. Można powiedzieć, że to hobby takie samo jak czytanie książek, oglądanie telewizji, rysowanie. Co jest jednak charakterystyczne właśnie dla tej formy rozrywki? Jest ona najpopularniejsza - serio. Fora dotyczące tej rozrywki są najbardziej oblegane (najczęściej przez ludzi młodych lub stosunkowo młodych). Można zauważyć, że najpopularniej odwiedzane strony charakteryzuje, niski poziom, tanie chwyty i newsy, dostosowanie się do poziomu najliczniejszej widowni.

Stereotyp mało inteligentne to to


Swego czasu znany pisarz fantasy niezbyt taktownie zażartował, parafrazuję; że obraca się w gronie ludzi kulturalnych, a nie graczy, którzy często intelektem nie grzeszą. Co można jednak wyłowić z tego stwierdzenia. Chyba nie będę w błędzie, że reputacja "gracza", oscyluje niedaleko od nizin społecznych i chyba tylko patologia, recydywa cieszą się większym antyprestiżem niż ta niewinna forma rozrywki. Co z tego wynika. Mało kto lubi się przyznawać do tego że grał, albo gra, lub do tego że jego młodszy brat czy siostra gra, czy tego, że syn, córka gra. W pewnej mierze jest to temat tabu, temat trędowatych, których pełno, ale o których się nie mówi, nie chce mówić.

Czyżby niedojrzałość i cymbalstwo? - dalej w stereotyp

Często taki stereotyp i traktowanie z góry jest widoczne wśród elit, których ta rozrywka nie dotyczy, i ich nie interesuje (pisarze, nauczyciele, szczególnie starej daty): "gracz to osoba niedojrzała, nie grzesząca intelektem, (nie używająca go;), na szczęście ja obracam się w gronie osób kulturalnych. - uwaga piszący Will tak nie mówi!!!, ilustruję tylko rodzaj reakcji. Łatwo zauważyć, że rozrywka ta naznaczona jest pewnym wykluczeniem społecznym i chyba dlatego o tym się nie pisze, nie ma żadnych poważnych książek na te tematy. Tego typu książki się pewnie nie sprzedadzą. Brakuje ich. Ja osobiście żałuję, bo interesuje mnie to. Autorytety, milczą, a to co wydano nie zadowala.

Dalej... traktowanie tematu jak trędowatego
Psychologowie, nauczyciele, lekarze, pisarze rzadko tym się zajmują, i podejrzewam, że i my forumowicze chętnie zmilczymy temat i niechętnie się rozpiszemy pod tym tematem ;).

Jaki jest paradoks - o tym się nie pisze, nie ma książek, a jest to teraz najbardziej popularne w społeczeństwie ludzi młodych lub stosunkowo młodych, pokolenia internetu. To jest dziwne. A tłumaczenie, że temat mnie nie dotyczy, bo jestem na sfini, albo jestem matką, do tego dziewczyną i mnie to nie interesuje, nie przyczyni się choćby do twórczej płodności netowej w tej sprawie, a o publikacjach można tylko pomarzyć.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez WillGesenius dnia Nie 15:43, 26 Lis 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 9450
Przeczytał: 67 tematów

Pomógł: 623 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:31, 26 Lis 2017    Temat postu:

Ja pamiętam mój pierwszy "występ" w TV (miałem takie dwa :rotfl: ). Oczywiście nie jako gwiazda. A było to gdzieś w połowie lat 90tych. Wtedy już zaczęł się "szaleństwo" gier. Już ci, albo owi, grzmieli "co to z młodzieży wyrośnie". A ja, wtedy jako "pomocniczy dziennikarz" pisma komputerowego Bajtek (dawno go już nie ma...) zostałem zaproszony w roli tego co na komputerach (a więc i grach) się zna, który może mieć coś do powiedzenia w programie właśnie o szkodliwości (bądź nie) gier komputerowych.
W tamtych czasach gier nie było wiele, ale juz pogrywało się w wolfensteina (pierwszego!), dooma, czy Duke'a Nukema (że o Prince of
Persja nie wspomnę). Dyskusja odbyła się w studiu telewizyjnym, prowadząca zadawała pytania dążąc do konkluzji "szkodliwe te gry, czy też nie?". Z dyskusji ja odniosłem wrażenie, iż uczestnicy z grubsza w stosunku 9 do 1 uznali, iż gry jakoś specjalnie szkodliwe dla psychiki człowieka nie są. Potem oczywiście wypatrzyłem ową dyskusję w TV (szła, za dzień czy dwa). Z najwyższym zdziwieniem zorientowałem się, że jej wymowa była z grubsza 9 do 1 za tym, że GRY SĄ szkodliwe. Po prostu puszczone zostały niemal wyłącznie te wypowiedzi, które dało się odczytać jako przeciw grom.
Od tego czasu moje zaufanie do dyskusji, które toczą sie w TV spadało zasadniczo.

Kiedyś czytałem o różnych badaniach na ten temat. Wyniki nie są jednoznaczne - w zależności od metodologii wychodzi badaczom...
najwyraźniej to, co sobie zakładają na początku...

Sam, jako nauczyciel w liceum spotykałem uczniów różnych - jedni grali bardzo, inni mniej. Nie dało się dostrzec żadnej korelacji z jakimiś negatywnymi zachowaniami. Żadnej - czyli ani na plus, ani na minus.

W moim przekonaniu gry, jeśli szkodzą to najbardziej na oczy, kręgosłup, skutkują otyłością (u tych graczy, którzy nie wstają sprzed komputera i obżerają się przy okazji).

Z drugiej strony nie zamierzam chyba wysnuwać jakiegoś globalnego wniosku, w stylu, że np. żadna gra nie szkodzi. Myślę, że MOŻNA STWORZYĆ GRĘ, KTÓRA EWIDENTNIE BĘDZIE ŹLE WPŁYWAŁA NA PSYCHIKĘ. I co do tego nie mam większej wątpliwości. Kwestią otwarta jest jednak JAKA to miałaby być gra. Wydaje mi się, że proste strzelanki, w których zabija się potwory nie są takimi niszczącymi psychikę grami. Ale może niejedna z nowych rodzajów gier jest jakoś tam zła i należałoby nie dopuścić do jej rozpowszechniania.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Nie 21:36, 26 Lis 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 4698
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 118 razy
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 23:25, 26 Lis 2017    Temat postu:

MD napisał:
Od tego czasu moje zaufanie do dyskusji, które toczą sie w TV spadało zasadniczo.
Warto było, w kontekście kultury narodowej Polski, zapytać o intencje promotora programu, bo pieniądz ma siłę perswazji. Jakkolwiek, czy ta osoba czy osoby byłyby autentyczne to kwestia.

Z grami komputerowymi czy przez urządzenia jak xBox One, etc. jest jak ze wszystkim w życiu. Jeśli nie ma równowagi, to najprawdopodobniej powstaną uzależnienia.

Na przykładzie moich 2 Synów, starszy przeszedł od Nintendo z 2 grami Super Mario i kaczki do których się strzelało do Play Station przez które oglądał filmy ale niedługo potem sprzedał na książkę, bo Jego "konik" to historia WWII i ery socjalizmu w Polsce. Młodszy nie wyszedłby ze skorupki nieśmiałości gdyby nie xBox and xBox One a teraz specjalny desk top z łączem internetowym terabyte podłączonym do najnowszej generacji router przez Ethernet. Ale kontroluję Go jak odpowiedzialny rodzic. Kiedy gra a gra tylko wtedy gdy jestem w domu, to schodzę sobie cichutko na dół do otwartego planu powierzchni aby posłuchac jakimi posługuje się emocjami. Jeśli tylko podniesie głos na kogokolwiek, to dostaje automatyczną przerwę, bo emocje emocjami, ale kultura osobista jest najważniejsza. Plusem jest fakt, że stał się kulturalnym i konstruktywnie asertywnym liderem, który zdaje sobie sprawę, że dzięki bardzo dobrym wynikom w nauce może z racji urodzenia w USA sięgnąć kiedyś po urząd najwyższy. To moja praca od 13 lat i oczywiście zmarłego Męża, ale On uczył przykładem - delikatnej serdeczności, był Mężczyzna niewielu słów ale wielu dobrych uczynków. Wszystko zależy od kontekstu i jakie istnieją systemy zabezpieczające przed patologią. W kontekście naszej kultury narodowej, gry to codzienność, której uniknąć nie sposób. Jestem konsekwentna do "bólu" i żadne spojrzenie pięknych niebieskich oczu młodszego Syna, które przypominają mię oczy zmarłego Teścia i mojej Mamy nie zmienią mojego zdania, że o 9 w nocy nasz dom wycisza się, bo mimo 2 łazienek z pełnym wyposażeniem 3 osoby przygotowywuja się na spoczynek i następny dzień a to minium 3 prysznice, mycie zębów, użycie nitki dentystycznej, płukanie Listerine a czas leci - przydałaby się 3 łazienka, ale rewolucji w domu nie będę robić :)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WillGesenius




Dołączył: 15 Lis 2011
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:26, 28 Lis 2017    Temat postu:

Dziękuję za odpowiedzi (szczególnie Michałowi za pewne wyważenie w ocenie tego wpływu)
Może postaram się, za niedługo odpowiedzieć. Aktualnie nie mam weny.

Tak czy siak zachęcam do dyskusji.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez WillGesenius dnia Wto 23:53, 28 Lis 2017, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin