Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Na początku był aBóg - Bóg, który nie wiedział, że istnieje

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1417
Przeczytał: 166 tematów


PostWysłany: Pią 22:53, 08 Maj 2020    Temat postu: Na początku był aBóg - Bóg, który nie wiedział, że istnieje

„A światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła” (J 1,5)

Wątek ten powstał na kanwie wątku "Kim jest aBóg?" autorstwa Semele:
http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/kim-jest-abog,16305.html

W chrześcijaństwie mówi się, że Bóg stworzył świat z niczego, co - jeśli tego niczego się poprawnie nie zdefiniuje - prowadzi na manowce, tzn. człowiek sobie wyobraża, ze Bóg jest magikiem, który stwarza świat za machnięciem czarodziejskiej różdżki. Zupełnie bez sensu. Po cholerę Bogu ten świat? Z nudów? Jeśli jest Bogiem, nie może się nudzić. Z próżności? Jeśli jest Bogiem, nie może być próżny.

To pierwotne nic, z którego Bóg stworzył świat, jest oczywiście chaosem. Potwierdzenie tej interpretacji można zaleźć zarówno w Biblii, jak w i innych źródłach, choćby mitologii greckiej, u Platona etc.

Na początku był aBóg (nic, chaos, bezład, ciemność), który nie mógł znieść swojego istnienia jako aBóg, a więc nie-istnienia. ABóg był wewnętrznie podzielony, rozszczepiony, zdezintegrowany, był w stanie wewnętrznej rozsypki. Nie wiedział, kim jest. Jednak antagonistyczne, skłócone ze sobą elementy aBoga ścierając się ze sobą, mogły się nawzajem poznać, dowiedzieć o swoim istnieniu ( a więc de facto zaistnieć!). Przeciwnik, wróg definiuje mnie, stanowiąc to czym nie jestem. Jestem tym, czym nie jest mój wróg. Starcie z wrogiem przynosi mi z jednej strony światło samo-poznania, świadomość własnych granic (ego) oraz pragnienie przezwyciężenia tych granic, pokonania wroga. Żeby pokonać wroga, muszę go poznać, a więc przekroczyć siebie, wzbogacić o to czym nie jestem, zjednoczyć się z nim (miłość).

Bóg (poznanie, miłość, jedność) w takim ujęciu jest naturalną konsekwencją aBoga. Bóg musiał zaistnieć, ponieważ aBóg nie mógł znieść swojego nieistnienia, niewiedzy o samym sobie. Bóg jest aBogiem, który uświadomił sobie, kim jest, a więc zaistniał.


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Pią 22:54, 08 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3428
Przeczytał: 74 tematy


PostWysłany: Pią 23:25, 08 Maj 2020    Temat postu:

1. pojęcie "aBoga" wymyślił sobie wuj i mozna wuja zapytać, ale chyba, nie chodzi w nim o zaprzeczenie istnienia boga, a ekwiwalent boga, w postaci innego wytworu świadomości, go zastępującego

2. "światło samo-poznania, świadomość własnych granic (ego) oraz pragnienie przezwyciężenia tych granic," znów gówno prawda, zapominasz chyba, że uznajemy teorię ewolucji (chyba, że nie uznajesz ;)) wówczas, "przezwyciężenie tych granic" oznacza powrót do raju, czyli zbieractwa bananów na drzewach, a wszystko regulujących instynktów zwierzęcych i barak samoświadomości - "ego" to nie żadne granice, a "adres" ... głoszenie przez siebie ideologii o braku "ego", nie oznacza zaniku "ego" głoszącego takie niedorzeczne hasła ... tylko świadomość własnego i cudzego "ego", pozwala, gdy się tego chce, realizować również cudze, nie tylko własne cele. Jednak kobiety często mają problem tak z logiką, jak i odróżnieniem własnego od cudzego "ego", co ładnie sobie interpretują miłością i brakiem "ego" ;-P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1417
Przeczytał: 166 tematów


PostWysłany: Sob 0:03, 09 Maj 2020    Temat postu:

lucek napisał:
1. pojęcie "aBoga" wymyślił sobie wuj i mozna wuja zapytać, ale chyba, nie chodzi w nim o zaprzeczenie istnienia boga, a ekwiwalent boga, w postaci innego wytworu świadomości, go zastępującego

Ja nie znam wuja i nie wiem, co on rozumie przez aBoga, ale skoro nawet Semele, która jest z wujem za pan brat, nie wie, co to aBóg, to myślę, że tym bardziej ja mam prawo mieć własną interpretację wujowego pojęcia.
Cytat:

2. "światło samo-poznania, świadomość własnych granic (ego) oraz pragnienie przezwyciężenia tych granic," znów gówno prawda, zapominasz chyba, że uznajemy teorię ewolucji (chyba, że nie uznajesz ;)) wówczas, "przezwyciężenie tych granic" oznacza powrót do raju, czyli zbieractwa bananów na drzewach, a wszystko regulujących instynktów zwierzęcych i barak samoświadomości - "ego" to nie żadne granice, a "adres" ... głoszenie przez siebie ideologii o braku "ego", nie oznacza zaniku "ego" głoszącego takie niedorzeczne hasła ... tylko świadomość własnego i cudzego "ego", pozwala, gdy się tego chce, realizować również cudze, nie tylko własne cele. Jednak kobiety często mają problem tak z logiką, jak i odróżnieniem własnego od cudzego "ego", co ładnie sobie interpretują miłością i brakiem "ego" ;-P

Przezwyciężanie "ego" nie polega na pozbywaniu się "ego", tylko na jego ekspansji. Jak by Ci to łatwo wytłumaczyć...

Np. jak Pelikan pozna lucka, to może zinkorporować w siebie jego cechy, przy jednoczesnym nienaruszaniu lucka granic. Tzn. lucek nadal będzie luckiem, ale Pelikan będzie Pelikanem wzbogaconym o cechy lucka (a więc Pelikanoluckiem). A jak lucek zechce, to może także sobie podebrać Pelikanowi jej cechy i powiększyć zasięg swojego "ego". Win-win.

Zaletą takiego rozwiązania jest lepsze dogadywanie się z innymi ludźmi, bo mniej się od nas różnią. Im więcej cech ludzkich pochłonie nasze "ego" tym bardziej będziemy "uniwersalnym człowiekiem".


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Sob 0:03, 09 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3428
Przeczytał: 74 tematy


PostWysłany: Sob 0:16, 09 Maj 2020    Temat postu:

Cytat:
Przezwyciężanie "ego" nie polega na pozbywaniu się "ego", tylko na jego ekspansji. Jak by Ci to łatwo wytłumaczyć...

Np. jak Pelikan pozna lucka, to może zinkorporować w siebie jego cechy, przy jednoczesnym nienaruszaniu lucka granic. Tzn. lucek nadal będzie luckiem, ale Pelikan będzie Pelikanem wzbogaconym o cechy lucka (a więc Pelikanoluckiem). A jak lucek zechce, to może także sobie podebrać Pelikanowi jej cechy i powiększyć zasięg swojego "ego". Win-win.

Zaletą takiego rozwiązania jest lepsze dogadywanie się z innymi ludźmi, bo mniej się od nas różnią. Im więcej cech ludzkich pochłonie nasze "ego" tym bardziej będziemy "uniwersalnym człowiekiem".


Nie jestem pewien czy takie inkorporowanie się, przez stawanie się dwoma uniwersalnymi człowiekami jest tym, co bym sobie wymarzył :think: chyba wolałbym, jeśli już inkorporować się w jednego uniwersalnego człowieka. Bo tak jak Pelikanka proponuje to i bez inkorporowania się, się modyfikuję :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1417
Przeczytał: 166 tematów


PostWysłany: Sob 0:28, 09 Maj 2020    Temat postu:

lucek napisał:

Nie jestem pewien czy takie inkorporowanie się, przez stawanie się dwoma uniwersalnymi człowiekami jest tym, co bym sobie wymarzył :think: chyba wolałbym, jeśli już inkorporować się w jednego uniwersalnego człowieka. Bo tak jak Pelikanka proponuje to i bez inkorporowania się, się modyfikuję :wink:

Lucek nie stanie się dwoma uniwersalnymi człowiekami, tylko jednym. To co nazywasz modyfikacją (zmiana pod wpływem innych ludzi) jest zapewne tym, co ja rozumiem przez inkorporowanie ich cech.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3428
Przeczytał: 74 tematy


PostWysłany: Sob 0:41, 09 Maj 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Lucek nie stanie się dwoma uniwersalnymi człowiekami, tylko jednym. To co nazywasz modyfikacją (zmiana pod wpływem innych ludzi) jest zapewne tym, co ja rozumiem przez inkorporowanie ich cech.

no dobrze, żartowałem :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8049
Przeczytał: 111 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 5:36, 09 Maj 2020    Temat postu:

[
Cytat:
quote="lucek"]1. pojęcie "aBoga" wymyślił sobie wuj i mozna wuja zapytać, ale chyba, nie chodzi w nim o zaprzeczenie istnienia boga, a ekwiwalent boga, w postaci innego wytworu świadomości, go zastępującego


Tak myślę. Ale jednocześnie wuj uważa chyba, że Bóg JEST lepszym wyborem, jeśli można mówić o wyborze.
Myślę, że może to być jakiś ukłon w stronę ateistów. W tym sensie, że oni też w coś wierzą.
Ponadto przekonanie, Że muszą w coś wierzyć.
Podoba mi się koncepcja @ t. Pelikan. JEST kompletnie fantastyczna.
:)

Myślę i mam nadzieję na wyjaśnienie o co wujowi chodzi.
Moj temat o aBogu to w pewnym sensie stara spiewka moja. Chce przekonać, ze ateista to tez dobry ludz :wink:
Chociaż w moim temacie pelikanka coś mi uświadomiła. Nie potrafię jednak jeszcze tego zwerbalizowac.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3331
Przeczytał: 98 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 8:26, 09 Maj 2020    Temat postu:

A Pelikan tam była, miód i wino piła.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1417
Przeczytał: 166 tematów


PostWysłany: Sob 8:31, 09 Maj 2020    Temat postu:

Semele napisał:

Podoba mi się koncepcja @ t. Pelikan. JEST kompletnie fantastyczna.
:)

To nie koncepcja, Semele. To wizja. Koncepcje pozostawiam intelektualistom.
Cytat:
Myślę i mam nadzieję na wyjaśnienie o co wujowi chodzi.
Moj temat o aBogu to w pewnym sensie stara spiewka moja. Chce przekonać, ze ateista to tez dobry ludz :wink:
Chociaż w moim temacie pelikanka coś mi uświadomiła. Nie potrafię jednak jeszcze tego zwerbalizowac

Ateista wierzy w aBoga, ponieważ rozbity wewnętrznie, chaotyczny, bezładny aBóg odpowiada jego stanowi duchowemu. Temu co chaotyczne łatwiej jest uwierzyć w aBoga Chaos niż w Boga Logos.

Dlatego przy nawróceniu tak istotne jest doświadczenie Boga, dopiero jak się doświadczy tego wewnętrznego porządkowania, światła samo-poznania, nabiera się przeświadczenia, że Bóg istnieje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8049
Przeczytał: 111 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 9:20, 09 Maj 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Semele napisał:

Podoba mi się koncepcja @ t. Pelikan. JEST kompletnie fantastyczna.
:)

To nie koncepcja, Semele. To wizja. Koncepcje pozostawiam intelektualistom.
Cytat:
Myślę i mam nadzieję na wyjaśnienie o co wujowi chodzi.
Moj temat o aBogu to w pewnym sensie stara spiewka moja. Chce przekonać, ze ateista to tez dobry ludz :wink:
Chociaż w moim temacie pelikanka coś mi uświadomiła. Nie potrafię jednak jeszcze tego zwerbalizowac

Ateista wierzy w aBoga, ponieważ rozbity wewnętrznie, chaotyczny, bezładny aBóg odpowiada jego stanowi duchowemu. Temu co chaotyczne łatwiej jest uwierzyć w aBoga Chaos niż w Boga Logos.

Dlatego przy nawróceniu tak istotne jest doświadczenie Boga, dopiero jak się doświadczy tego wewnętrznego porządkowania, światła samo-poznania, nabiera się przeświadczenia, że Bóg istnieje.


:)

Przyszło mi coś zupełnie innego do głowy w czasie zakupów..chleba i mleka oraz kapusty..
aBóg mógłby być dopełnieniem Boga. Wuj jest matematykiem więc może w tym kierunku warto iść ..Ale ja jestem w tym za słaba jakieś dopełniania zbiorów mgliście pamiętam ... :wink:


Andy każdemu wolno wymyślać.. :) :serce:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8049
Przeczytał: 111 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 9:32, 09 Maj 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Semele napisał:

Podoba mi się koncepcja @ t. Pelikan. JEST kompletnie fantastyczna.
:)

To nie koncepcja, Semele. To wizja. Koncepcje pozostawiam intelektualistom.
Cytat:
Myślę i mam nadzieję na wyjaśnienie o co wujowi chodzi.
Moj temat o aBogu to w pewnym sensie stara spiewka moja. Chce przekonać, ze ateista to tez dobry ludz :wink:
Chociaż w moim temacie pelikanka coś mi uświadomiła. Nie potrafię jednak jeszcze tego zwerbalizowac

Ateista wierzy w aBoga, ponieważ rozbity wewnętrznie, chaotyczny, bezładny aBóg odpowiada jego stanowi duchowemu. Temu co chaotyczne łatwiej jest uwierzyć w aBoga Chaos niż w Boga Logos.

Dlatego przy nawróceniu tak istotne jest doświadczenie Boga, dopiero jak się doświadczy tego wewnętrznego porządkowania, światła samo-poznania, nabiera się przeświadczenia, że Bóg istnieje.


Tylko to może być ave Satan :wink: :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8049
Przeczytał: 111 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 9:36, 09 Maj 2020    Temat postu:

czy ateista jest sam z siebie rozbity wewnętrznie??
Może jest rozbity przez zewnętrzność...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1417
Przeczytał: 166 tematów


PostWysłany: Sob 9:37, 09 Maj 2020    Temat postu:

Andy72 napisał:
A Pelikan tam była, miód i wino piła.

Wszyscy tam byliśmy. Musimy tylko to sobie przy-pomnieć.
Semele napisał:
Przyszło mi coś zupełnie innego do głowy w czasie zakupów..chleba i mleka oraz kapusty..
aBóg mógłby być dopełnieniem Boga. Wuj jest matematykiem więc może w tym kierunku warto iść ..Ale ja jestem w tym za słaba jakieś dopełniania zbiorów mgliście pamiętam ...

W dobrym kierunku idziesz. ABóg jest integralną częścią Boga. Bóg bez aBoga nie ma racji bytu, tak jak i na odwrót - aBóg bez Boga, ponieważ aBóg to brak, brak jest zawsze czegoś.

Nie można mówić o chaosie, jeśli się nie ma idei porządku. Chaos zakłada porządek.


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Sob 9:39, 09 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8049
Przeczytał: 111 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 9:39, 09 Maj 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Andy72 napisał:
A Pelikan tam była, miód i wino piła.

Wszyscy tam byliśmy. Musimy tylko to sobie przy-pomnieć.
Semele napisał:
Przyszło mi coś zupełnie innego do głowy w czasie zakupów..chleba i mleka oraz kapusty..
aBóg mógłby być dopełnieniem Boga. Wuj jest matematykiem więc może w tym kierunku warto iść ..Ale ja jestem w tym za słaba jakieś dopełniania zbiorów mgliście pamiętam ...

W dobrym kierunku idziesz. ABóg jest integralną częścią Boga. Bóg bez aBoga nie ma racji bytu, tak jak i na odwrót - aBóg bez Boga, ponieważ aBóg to brak, brak jest zawsze czegoś.


To nie jest nowa myśl w istocie. Może wuj napisze do tego wzór. :)
a co dzisiaj będziesz miała na obiad pelikanko??
Taka mała dygresyjka .. :wink:


Wiara w brak jest twórcza...
Jak się coś dopełni .. to ...będzie jak w niebie... :) :wink:


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Sob 9:44, 09 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1417
Przeczytał: 166 tematów


PostWysłany: Sob 9:46, 09 Maj 2020    Temat postu:

Semele napisał:

a co dzisiaj będziesz miała na obiad pelikanko??
Taka mała dygresyjka .. :wink:

Jeszcze nie wiem, ale wiem, co będzie miała Semele - kapuśniak na mleku z grzankami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8049
Przeczytał: 111 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:18, 09 Maj 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Semele napisał:

a co dzisiaj będziesz miała na obiad pelikanko??
Taka mała dygresyjka .. :wink:

Jeszcze nie wiem, ale wiem, co będzie miała Semele - kapuśniak na mleku z grzankami.


Gołąbki....
Mleko wypije mój mlekopijca...
chleb składuje w zamrażalniku na gorsze jeszcze czasy.. :(
a tu ciekawy wywiad

Wywołałaś wilka z lasu. Mogłam to umieścić w kawiarni ale może warto tutaj bo to jednak nie muzyka...

https://youtu.be/9O8yVmnuiCo
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1417
Przeczytał: 166 tematów


PostWysłany: Sob 19:18, 09 Maj 2020    Temat postu:

Przypomniał mi się taki cytat z "Jokera", który stanowi świetną ilustrację dla tego tematu:

In my whole life, I didn’t know if I even really existed. But I do. And people are starting to notice.
Arthur Fleck (Joker)

Arthur Fleck poczuł, że istnieje dopiero wtedy, kiedy odkrył, że jest Jokerem. Dopiero gdy zrozumiał swoje przeznaczenie, cel swojego życia, powołanie, zaistniał naprawdę.

Naprawdę istnieje tylko to co jest świadome swego istnienia.

Naprawdę istnieje tylko Bóg osobowy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8049
Przeczytał: 111 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:29, 09 Maj 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Przypomniał mi się taki cytat z "Jokera", który stanowi świetną ilustrację dla tego tematu:

In my whole life, I didn’t know if I even really existed. But I do. And people are starting to notice.
Arthur Fleck (Joker)

Arthur Fleck poczuł, że istnieje dopiero wtedy, kiedy odkrył, że jest Jokerem. Dopiero gdy zrozumiał swoje przeznaczenie, cel swojego życia, powołanie, zaistniał naprawdę.

Naprawdę istnieje tylko to co jest świadome swego istnienia.

Naprawdę istnieje tylko Bóg osobowy.


Mogę się zgodzić bez wysiłku. Podążasz jakby za wujem.
Jednak też trzeba w niego wierzyć.

Nie oglądałam jeszcze tego filmu i nie znam wątków z poprzednich , którego nie jest chyba kontynuacją. Zauważyłam jednak,że ten film jakoś zapadł Tobie w pamięć?
Co ma symbolizować Twój aktualny awatar?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1417
Przeczytał: 166 tematów


PostWysłany: Sob 21:27, 09 Maj 2020    Temat postu:

Semele napisał:

Mogę się zgodzić bez wysiłku. Podążasz jakby za wujem.
Jednak też trzeba w niego wierzyć.

W kogo? w wuja?
Cytat:
Nie oglądałam jeszcze tego filmu i nie znam wątków z poprzednich , którego nie jest chyba kontynuacją. Zauważyłam jednak,że ten film jakoś zapadł Tobie w pamięć?

Ten film stanowi odrębną historię, więc nie musisz znać poprzednich wątków.

Jest to jeden z najlepszych filmów, jakie w życiu widziałam, a bezwzględnie najlepszy z tych, które widziałam w ostatni czasie. Wyszłam z kina wstrząśnięta. A później sobie jeszcze obejrzałam ze 2 razy w necie. Jest inspirujący i poruszający pod wieloma względami, również filozoficznie. Tak więc, musisz to koniecznie obejrzeć.
Cytat:
Co ma symbolizować Twój aktualny awatar?

Superbohatera, który ma dystans do własnych supermocy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8049
Przeczytał: 111 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:44, 09 Maj 2020    Temat postu:

Cytat:
Semele napisał:

Mogę się zgodzić bez wysiłku. Podążasz jakby za wujem.
Jednak też trzeba w niego wierzyć.

W kogo? w wuja?


W osobowego Boga.

Przeczytałam recenzję. Autor zachwyca się aktorem, który ponoć ratuje film.
Przymierze się do niego...


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Sob 21:46, 09 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1417
Przeczytał: 166 tematów


PostWysłany: Sob 22:02, 09 Maj 2020    Temat postu:

Semele napisał:

W osobowego Boga.

Trzeba Go poczuć w sobie
Cytat:
Przeczytałam recenzję. Autor zachwyca się aktorem, który ponoć ratuje film. Przymierze się do niego...

Podziel się później wrażeniami :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8049
Przeczytał: 111 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 2:16, 24 Maj 2020    Temat postu:

lucek napisał:
1. pojęcie "aBoga" wymyślił sobie wuj i mozna wuja zapytać, ale chyba, nie chodzi w nim o zaprzeczenie istnienia boga, a ekwiwalent boga, w postaci innego wytworu świadomości, go zastępującego


Tak i aby ten aBÓG mógł być racjonalny, musi być osobowy. Czyli być istotą.
Gdy taki NIE będzie to będzie irracjonalny.

:cry:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin