Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kim jest aBóg
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8354
Przeczytał: 92 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:01, 07 Maj 2020    Temat postu: Kim jest aBóg

Swego czasu wuj zbój stwierdził, że ateista wierzy w aboga.
Myślałam długo, buntowalam się.

Co Wy na to??
Doszlam do wniosku:


ABÓg też JEST wielką miłością.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hello




Dołączył: 07 Sie 2010
Posty: 1855
Przeczytał: 3 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:01, 07 Maj 2020    Temat postu:

Cytat:
... ABÓg też JEST wielką miłością.
To nie miłość ino fascynacja... :)
http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/czy-kobiety-zyja,8292-25.html#262660
____________________________________________
"... ludzie niemoralni stawiają wymóg logiczny, żeby innych wiązały te zasady, od których oni sami się uchylają." - J. Baggini
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8354
Przeczytał: 92 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 16:19, 07 Maj 2020    Temat postu:

Hello napisał:
Cytat:
... ABÓg też JEST wielką miłością.
To nie miłość ino fascynacja... :)
http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/czy-kobiety-zyja,8292-25.html#262660
____________________________________________
"... ludzie niemoralni stawiają wymóg logiczny, żeby innych wiązały te zasady, od których oni sami się uchylają." - J. Baggini


NIE będę wracać do tamtej dyskusji bo ona nic nowego nie wniesie. Prosiak próbował dyskutować o argumencie ad ignorantiam. Postanowiłam nazwać aboga wielką miłością i tyle.
Ateista też może wierzyć w wielką miłość i jego świat może ją zawierać.
Twój podpis rewelacyjny...

jednak w TP niezwykle ciekawa dyskusja...gdyby istniał gdyby nie istniał

Ciekawa wypowiedź mojego ulubionego Jana Woleńskiego: [link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Czw 18:32, 07 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1610
Przeczytał: 123 tematy


PostWysłany: Czw 18:52, 07 Maj 2020    Temat postu: Re: Kim jest aBóg

Semele napisał:
Swego czasu wuj zbój stwierdził, że ateista wierzy w aboga.
Myślałam długo, buntowalam się.

Co Wy na to??
Doszlam do wniosku:


ABÓg też JEST wielką miłością.

Jeśli Bóg jest namiętnością (miłością w sensie pozytywnym), to aBóg jest obojętnością (miłością w sensie negatywnym).

Słowo miłość etymologicznie pochodzi od czasownika mijać - przechodzić obojętnie obok, nie atakując.

Można powiedzieć, ze teiści wierzą w Boga, a więc Miłość, której na człowieku zależy, która człowieka zaczepia i przywiązuje do siebie, poświeca mu swoją uwagę, natomiast ateiści wierzą w aBoga, czyli Miłość obojętną, która niczego od człowieka nie chce, nie oczekuje, ale też i nic nie daje, poza świętym spokojem.

Jedna i druga Miłość jest wielka, ale zupełnie w innym sensie.


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Czw 18:54, 07 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8354
Przeczytał: 92 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:06, 07 Maj 2020    Temat postu: Re: Kim jest aBóg

towarzyski.pelikan napisał:
Semele napisał:
Swego czasu wuj zbój stwierdził, że ateista wierzy w aboga.
Myślałam długo, buntowalam się.

Co Wy na to??
Doszlam do wniosku:


ABÓg też JEST wielką miłością.

Jeśli Bóg jest namiętnością (miłością w sensie pozytywnym), to aBóg jest obojętnością (miłością w sensie negatywnym).

Słowo miłość etymologicznie pochodzi od czasownika mijać - przechodzić obojętnie obok, nie atakując.

Można powiedzieć, ze teiści wierzą w Boga, a więc Miłość, której na człowieku zależy, która człowieka zaczepia i przywiązuje do siebie, poświeca mu swoją uwagę, natomiast ateiści wierzą w aBoga, czyli Miłość obojętną, która niczego od człowieka nie chce, nie oczekuje, ale też i nic nie daje, poza świętym spokojem.

Jedna i druga Miłość jest wielka, ale zupełnie w innym sensie.

ciekawa interpretacja. Nawet mnie zaskoczyłaś. Ale nie wydaję mi się, że ateiści chcą tylko świętego spokoju.

Jest wiele organizacji humanitarnych, w których zaangażowani są ludzie niewierzący.
Z Twojego komentarza wnoszę iż jesteś teistką?
Ja nawet poszłabym dalej - uważam, że teizm i ateizm nie musza sie łączyć z humanitaryzmem. Ale to temat na dłuższa dyskusję..


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Czw 19:17, 07 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1610
Przeczytał: 123 tematy


PostWysłany: Czw 19:22, 07 Maj 2020    Temat postu: Re: Kim jest aBóg

Semele napisał:

ciekawa interpretacja. Nawet mnie zaskoczyłaś. Ale nie wydaję mi się, że ateiści chcą tylko świętego spokoju.

Jest wiele organizacji humanitarnych, w których zaangażowani są ludzie nie wierzący.

Tak, ale jednocześnie pragną, żeby nie było głodu, chorób i wojen na świecie, czyli pragną świata, w którym swojej namiętności nie mieliby jak realizować, co świadczy o tym, ze im ciąży. Stąd też taka sympatia ateistów do różnych buddyzmów oferujących wyzwolenie z cierpienia. Niech każdy zajmie się sobą, wyzwoli się z namiętności i będzie spokój. Każdy będzie onanistycznie szczęśliwy.
Cytat:
Z Twojego komentarza wnoszę iż jesteś teistką?

Jestem czymś pomiędzy, tzn. ogólnie stawiam na Namiętność, ale czym jest Namiętność bez jej zaprzeczenia, a więc Obojętności? Wielka miłość jest wtedy kiedy jedna osoba staje się dla nas całym światem, a więc siłą rzeczy cała reszta jest nam obojętna.
Cytat:
Ja nawet poszłabym dalej - uważam, że teizm i ateizm nie musza sie łączyć z humanitaryzmem. Ale to temat na dłuższa dyskusję..

Ja nic nie pisałam o żadnym humanitaryźmie.

PS.
Tak więc, nie ma Boga bez aBoga, Semele.


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Czw 19:27, 07 Maj 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8354
Przeczytał: 92 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:42, 07 Maj 2020    Temat postu: Re: Kim jest aBóg

towarzyski.pelikan napisał:
Semele napisał:

ciekawa interpretacja. Nawet mnie zaskoczyłaś. Ale nie wydaję mi się, że ateiści chcą tylko świętego spokoju.

Jest wiele organizacji humanitarnych, w których zaangażowani są ludzie nie wierzący.

Tak, ale jednocześnie pragną, żeby nie było głodu, chorób i wojen na świecie, czyli pragną świata, w którym swojej namiętności nie mieliby jak realizować, co świadczy o tym, ze im ciąży. Stąd też taka sympatia ateistów do różnych buddyzmów oferujących wyzwolenie z cierpienia. Niech każdy zajmie się sobą, wyzwoli się z namiętności i będzie spokój. Każdy będzie onanistycznie szczęśliwy.
Cytat:
Z Twojego komentarza wnoszę iż jesteś teistką?

Jestem czymś pomiędzy, tzn. ogólnie stawiam na Namiętność, ale czym jest Namiętność bez jej zaprzeczenia, a więc Obojętności? Wielka miłość jest wtedy kiedy jedna osoba staje się dla nas całym światem, a więc siłą rzeczy cała reszta jest nam obojętna.
Cytat:
Ja nawet poszłabym dalej - uważam, że teizm i ateizm nie musza sie łączyć z humanitaryzmem. Ale to temat na dłuższa dyskusję..

Ja nic nie pisałam o żadnym humanitaryźmie.

PS.
Tak więc, nie ma Boga bez aBoga, Semele.


Buddyzm dla mnie to nie ateizm.
Ateiści wiedza , że świt jest pełen bólu i cierpienia i nie winią za to Boga tylko ludzi. Ot cała tajemnica. Fakt , że chcą ich zmienić i zarzuca się im ,że stosują w tym celu inżynierię społeczną a nawet wywołują krwawe rewolucje.
Pisząc o miłości miałam na myśli agape czy philia...
Spotkanie z drugim człowiekiem.

Pisałaś o obojętności to mi się skojarzyło z brakiem zainteresowania człowiekiem jako takim...Istota humanitaryzmu jest chyba takie zainteresowanie. Nie zawsze musi to być aktywizm. Wystarczy nieraz reakcja w odpowiednim momencie...


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Czw 19:45, 07 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1610
Przeczytał: 123 tematy


PostWysłany: Czw 20:12, 07 Maj 2020    Temat postu: Re: Kim jest aBóg

Semele napisał:

Buddyzm dla mnie to nie ateizm.
Ateiści wiedza , że świt jest pełen bólu i cierpienia i nie winią za to Boga tylko ludzi. Ot cała tajemnica. Fakt , że chcą ich zmienić i zarzuca się im ,że stosują w tym celu inżynierię społeczną a nawet wywołują krwawe rewolucje.
Pisząc o miłości miałam na myśli agape czy philia...
Spotkanie z drugim człowiekiem. .

Agape i philia są możliwe tylko w teizmie, w Namiętności.
W ateizmie nie ma dialogicznego spotkania z drugim człowiekiem (w My), tylko monologiczne spotkanie (Ja + Ja) pomiędzy odrębnymi partnerami, którzy świadczą sobie wzajemnie usługi przy jednoczesnym promowaniu ideologii samorozwoju (a więc duchowego onanizmu), co docelowo ma doprowadzić do tego, żeby ludzie w ogóle się nawzajem nie potrzebowali, tylko walili gruchę do anime porno, bo ludzcy aktorzy już nie będą spełniać ich wygórowanych oczekiwań.
Cytat:
Pisałaś o obojętności to mi się skojarzyło z brakiem zainteresowania człowiekiem jako takim...Istota humanitaryzmu jest chyba takie zainteresowanie. Nie zawsze musi to być aktywizm. Wystarczy nieraz reakcja w odpowiednim momencie...

Nie. Istotą humanizmu jest zainteresowanie człowiekiem, a nie humanitaryzmu. Humanitaryzm interesuje dobro ludzkości rozumiane jako wyzbycie się człowieczeństwa. Humanitaryzm prowadzi wprost do transhumanizmu.


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Czw 20:12, 07 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8354
Przeczytał: 92 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:58, 07 Maj 2020    Temat postu:

Pelikanka

Cytat:
W ateizmie nie ma dialogicznego spotkania z drugim człowiekiem (w My), tylko monologiczne spotkanie (Ja + Ja) pomiędzy odrębnymi partnerami, którzy świadczą sobie wzajemnie usługi przy jednoczesnym promowaniu ideologii samorozwoju (a więc duchowego onanizmu), co docelowo ma doprowadzić do tego, żeby ludzie w ogóle się nawzajem nie potrzebowali, tylko walili gruchę do anime porno, bo ludzcy aktorzy już nie będą spełniać ich wygórowanych oczekiwań.


Znasz wielu ateistów??

humanitaryzm użyłam w takim znaczeniu; <postawa, którą cechuje szacunek dla człowieka i troska o jego dobro»

Myślisz o pochodzeniu tego słowa. braterstwo...egalitaryzm, doskonalenie się..

W tej chwili bardziej niepokoi mnie Twoje spojrzenie na ateistów. Skąd Się Tobie to wzięło? :wink: :)

znam mało ateistów ale dosyć dużo rozwiązłych katolików...W zasadzie nie mam porównania i nie robiłam takich badań.
Tu jest jakis artykulik czy miarodajny...
:)

[link widoczny dla zalogowanych]

Może we Frondzie przeczytałaś

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Czw 21:15, 07 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1610
Przeczytał: 123 tematy


PostWysłany: Pią 11:23, 08 Maj 2020    Temat postu:

Semele napisał:

Znasz wielu ateistów??

Większość moich znajomych to ateiści.
Cytat:
humanitaryzm użyłam w takim znaczeniu; <postawa, którą cechuje szacunek dla człowieka i troska o jego dobro&raquo;

Czyli nazywasz humanizm humanitaryzmem, mieszając podstawowe pojęcia.
Cytat:
Myślisz o pochodzeniu tego słowa. braterstwo...egalitaryzm, doskonalenie się..

To jest właściwe rozumienie tego pojęcia.
Cytat:
W tej chwili bardziej niepokoi mnie Twoje spojrzenie na ateistów. Skąd Się Tobie to wzięło? :wink: :)

Z obserwacji.
Cytat:
znam mało ateistów ale dosyć dużo rozwiązłych katolików...W zasadzie nie mam porównania i nie robiłam takich badań.
Tu jest jakis artykulik czy miarodajny...
:)

[link widoczny dla zalogowanych]

Może we Frondzie przeczytałaś

[link widoczny dla zalogowanych]

Ateiści nie uprawiają seksu, tylko się wzajemnie masturbują. Na tym polega podstawowa różnica.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8354
Przeczytał: 92 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:25, 08 Maj 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Semele napisał:

Znasz wielu ateistów??

Większość moich znajomych to ateiści.
Cytat:
humanitaryzm użyłam w takim znaczeniu; <postawa, którą cechuje szacunek dla człowieka i troska o jego dobro&raquo;

Czyli nazywasz humanizm humanitaryzmem, mieszając podstawowe pojęcia.
Cytat:
Myślisz o pochodzeniu tego słowa. braterstwo...egalitaryzm, doskonalenie się..

To jest właściwe rozumienie tego pojęcia.
Cytat:
W tej chwili bardziej niepokoi mnie Twoje spojrzenie na ateistów. Skąd Się Tobie to wzięło? :wink: :)

Z obserwacji.
Cytat:
znam mało ateistów ale dosyć dużo rozwiązłych katolików...W zasadzie nie mam porównania i nie robiłam takich badań.
Tu jest jakis artykulik czy miarodajny...
:)

[link widoczny dla zalogowanych]

Może we Frondzie przeczytałaś

[link widoczny dla zalogowanych]

Ateiści nie uprawiają seksu, tylko się wzajemnie masturbują. Na tym polega podstawowa różnica.


Gdzie spotykasz tych ludzi?
Może tylko podają się za ateistów?

Podałam tobie źródło definicji. O moim stosunku do transhumanizmu pisałam tutaj i na ateista.pl


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Pią 11:27, 08 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8354
Przeczytał: 92 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:28, 08 Maj 2020    Temat postu:

W ogóle ..zwrot uprawiać seks..
Zastanów się dziewczyno
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1610
Przeczytał: 123 tematy


PostWysłany: Pią 11:29, 08 Maj 2020    Temat postu:

Semele napisał:

Gdzie spotykasz tych ludzi?
Może tylko podają się za ateistów?

Na fejsbuku, a gdzie niby?

W jakim Ty świecie żyjesz, Semele? Teistów jest dzisiaj tyle co kot napłakał. Poza środowiskami wiejskimi, to w zasadzie teistów w ilościach masowych nie ma. Nawet ci co się podają za teistów, sa często ateistami. Niby mają żony, ale utrzymują z nimi stosunki partnerskie. Więc co to za małżeństwo?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8354
Przeczytał: 92 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:59, 08 Maj 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Semele napisał:

Gdzie spotykasz tych ludzi?
Może tylko podają się za ateistów?

Na fejsbuku, a gdzie niby?

W jakim Ty świecie żyjesz, Semele? Teistów jest dzisiaj tyle co kot napłakał. Poza środowiskami wiejskimi, to w zasadzie teistów w ilościach masowych nie ma. Nawet ci co się podają za teistów, sa często ateistami. Niby mają żony, ale utrzymują z nimi stosunki partnerskie. Więc co to za małżeństwo?


Żyjemy chyba w różnych światach. Nie dość, że nie mam w swym otoczeniu żadnych ateistów to jeszcze wszyscy moi dawni koledzy a NAWET rodzina stała się teistyczna.
W swoim życiu nie poznałam w realu żadnej ateistki. Poza Ania Ortodox i jeszcze jedną aktorką.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1610
Przeczytał: 123 tematy


PostWysłany: Pią 21:12, 08 Maj 2020    Temat postu:

Semele napisał:
towarzyski.pelikan napisał:
Semele napisał:

Gdzie spotykasz tych ludzi?
Może tylko podają się za ateistów?

Na fejsbuku, a gdzie niby?

W jakim Ty świecie żyjesz, Semele? Teistów jest dzisiaj tyle co kot napłakał. Poza środowiskami wiejskimi, to w zasadzie teistów w ilościach masowych nie ma. Nawet ci co się podają za teistów, sa często ateistami. Niby mają żony, ale utrzymują z nimi stosunki partnerskie. Więc co to za małżeństwo?


Żyjemy chyba w różnych światach. Nie dość, że nie mam w swym otoczeniu żadnych ateistów to jeszcze wszyscy moi dawni koledzy a NAWET rodzina stała się teistyczna.
W swoim życiu nie poznałam w realu żadnej ateistki. Poza Ania Ortodox i jeszcze jedną aktorką.

To Ty chyba ze wsi jesteś?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8354
Przeczytał: 92 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:24, 08 Maj 2020    Temat postu:

Nie.
Fakt, że nie z metropolii.
Przypomnialam sobie w czasie studiów znałam dwoch ateistów to znaczy takich, którzy się oficjalnie przyznawali. Jeden był z domu dziecka. Drugi był asystentem ale popełnił samobójstwo wyskakując z okna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blackSun




Dołączył: 25 Maj 2014
Posty: 374
Przeczytał: 57 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:11, 08 Maj 2020    Temat postu:

Nie ma Boga, tym bardziej aBoga ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10048
Przeczytał: 67 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:21, 08 Maj 2020    Temat postu:

blackSun napisał:
Nie ma Boga, tym bardziej aBoga ;)
Na pewno nie ma Boga? :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blackSun




Dołączył: 25 Maj 2014
Posty: 374
Przeczytał: 57 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:31, 08 Maj 2020    Temat postu:

Cytat:
Na pewno nie ma Boga? :wink:


Z całą pewnością.


Ostatnio zmieniony przez blackSun dnia Pią 22:31, 08 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10048
Przeczytał: 67 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 23:55, 08 Maj 2020    Temat postu:

blackSun napisał:
Cytat:
Na pewno nie ma Boga? :wink:
Z całą pewnością.
No dobrze, tylko żeby nie było marudzenia, bo u nikogo nie preferuję a u mężczyzny nie mogłabym znieść.

Jestem w niebiańskim humorze, bo dzisiaj była e-graduacja w mojej uczelnii a jutro będzie e-graduacja całego Uniwersytetu. Jako już "przypieczętowany" Doktor Filozofii (najwyższy tytuł naukowy w USA do którego prawo otrzymałam 5 listopada 2019 r.) w przewodnictwie organizacyjnym i rozwoju zasobów ludzkim polecam Ci trzy pożyteczne w życiu rady (a) nigdy nie podpisuj się na czystej kartce papieru, (b) nigdy nie oddelegowuj zarządzania swoją godniscia do nikogo, i (c) zawsze poproś o definicje roboczą fenomenu zainteresowania i kontekst z powodu możliwych różnic kulturowych i międzypokoleniowych. Ja według polskiej kultury narodowej jestem staruszka (59) ale u nas kształcenia się w systemie andragogicznym i inwestowanie w siebie nie kończa się w określonej przez ostracyzm socjalny grupie wiekowej, bo u nas ostracyzmu socjalnego nie ma, każdy każdemu dobrze życzy, i cieszy się z sukcesów jakby były ich własne.

Kontekstu nie trzeba.

Definicja robocza Boga:

Cytat:
Czym jest życie?
Jest błyskiem świetlnej muszki w mroku nocy
Oddechem bawołu zimą
Cieniem trawki, który ginie w słońcu
Życie które znamy mija zbyt szybko
Umierając wracamy do światła
Źródła gdzie jest nasz początek
Wtedy rzeczywistość ma tylko jedno źródło
Jesteśmy tym źródłem
Bóg jest naszym najwyższym instynktem samopoznania


Napewno nie ma Boga?

Zaprzszam na torcik, ze sklepu, ale pyszny -> [link widoczny dla zalogowanych]

:wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blackSun




Dołączył: 25 Maj 2014
Posty: 374
Przeczytał: 57 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 7:58, 09 Maj 2020    Temat postu:

Dyskurs napisał:

Bóg jest naszym najwyższym instynktem samopoznania

Napewno nie ma Boga?


Jeżeli Bogiem jest byle co, to może sobie istnieć. Można zdefiniować, że Bóg to krzesło albo stół.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8354
Przeczytał: 92 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 9:48, 09 Maj 2020    Temat postu:

blackSun napisał:
Dyskurs napisał:

Bóg jest naszym najwyższym instynktem samopoznania

Napewno nie ma Boga?


Jeżeli Bogiem jest byle co, to może sobie istnieć. Można zdefiniować, że Bóg to krzesło albo stół.



Jednak instynkt samopoznania brzmi naukowo a zarazem religijnie. :serce:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blackSun




Dołączył: 25 Maj 2014
Posty: 374
Przeczytał: 57 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:34, 09 Maj 2020    Temat postu:

Semele napisał:

Jednak instynkt samopoznania brzmi naukowo a zarazem religijnie. :serce:

Nauka i religia, trudno o bardziej wybuchową mieszankę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8354
Przeczytał: 92 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:56, 09 Maj 2020    Temat postu:

blackSun napisał:
Semele napisał:

Jednak instynkt samopoznania brzmi naukowo a zarazem religijnie. :serce:

Nauka i religia, trudno o bardziej wybuchową mieszankę.


:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10048
Przeczytał: 67 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 17:54, 09 Maj 2020    Temat postu:

blackSun napisał:
Dyskurs napisał:

Bóg jest naszym najwyższym instynktem samopoznania

Napewno nie ma Boga?


Jeżeli Bogiem jest byle co, to może sobie istnieć. Można zdefiniować, że Bóg to krzesło albo stół.
Hmm ... jako doktor filozofii w przewodnictwie organizacyjnym i rozwoju zasobów ludzkich, czy mam dokonywac inferencji, że według Twojej hipotezy roboczej
Cytat:
[ludzki] najwyższy instynkt samopoznania
to
blackSun napisał:
byle co
? :wink:

Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Sob 17:55, 09 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin