Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nielogiczny teizm. Wiara w boga = czczenie boga

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2324
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:07, 08 Kwi 2017    Temat postu: Nielogiczny teizm. Wiara w boga = czczenie boga

Jak wiemy teizm wiąże się z oddawaniem czci postaci (boga), której istnienie dany teizm głosi. W związku z tym pojawia się ciekawe pytanie, dlaczego? Jaki zachodzi tu związek przyczynowo-skutkowy?

Przecież pogląd o istnieniu boga nie implikuje oddawania jemu czci, a mimo to trudno coś innego zauważyć. Czy to nie jest dowod na to, że bogowie teistów są wytworem ich wyobraźni. Przede wszystkim teiści wierzyć chcą w istnienie takiego boga, który jest im przychylny, boga będącego wrogiem wykluczają, stad teizm to nie tyle co wiara w istnienie boga, co raczej bycie idolem odpowiednio wyobrażonego boga.
Gdyby teista był logiczny nie uzależniałby swoich tez o istnieniu boga od jego charakteru.
Dlaczego nie spotykamy teistów głoszących: wierze w istnienie boga ale np. 1. mam go w dopie 2. nie odpowiada mi świat jaki stworzył 3. mam nadzieje, że nigdy nie będę miał z nim do czynienia.


Ostatnio zmieniony przez mat dnia Sob 14:13, 08 Kwi 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5685
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 14:50, 08 Kwi 2017    Temat postu: Re: Nielogiczny teizm. Wiara w boga = czczenie boga

mat napisał:
Jak wiemy teizm wiąże się z oddawaniem czci postaci (boga), której istnienie dany teizm głosi. W związku z tym pojawia się ciekawe pytanie, dlaczego? Jaki zachodzi tu związek przyczynowo-skutkowy?

Przecież pogląd o istnieniu boga nie implikuje oddawania jemu czci, a mimo to trudno coś innego zauważyć. Czy to nie jest dowod na to, że bogowie teistów są wytworem ich wyobraźni. Przede wszystkim teiści wierzyć chcą w istnienie takiego boga, który jest im przychylny, boga będącego wrogiem wykluczają, stad teizm to nie tyle co wiara w istnienie boga, co raczej bycie idolem odpowiednio wyobrażonego boga.
Gdyby teista był logiczny nie uzależniałby swoich tez o istnieniu boga od jego charakteru.
Dlaczego nie spotykamy teistów głoszących: wierze w istnienie boga ale np. 1. mam go w dopie 2. nie odpowiada mi świat jaki stworzył 3. mam nadzieje, że nigdy nie będę miał z nim do czynienia.


Sa zdaje się teisci, ktorzy maja Boga w d..
Niech się tu objawiają. Ciekawe jak w naukowej systematyce sa nazywani?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Błażej




Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 539
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:55, 08 Kwi 2017    Temat postu:

mat napisał:
Jak wiemy teizm wiąże się z oddawaniem czci postaci (boga), której istnienie dany teizm głosi. W związku z tym pojawia się ciekawe pytanie, dlaczego? Jaki zachodzi tu związek przyczynowo-skutkowy?


Pytasz o to dlaczego teiści (chrześcijanie) oddają cześć Bogu? Odpowiem krótko: bo to jest potrzebne człowiekowi. Człowiek chwali Boga, bo to jeden z elementów budowania relacji, czy stanu ducha, który sprawia, że ludzie mogą i chcą obcować z Bogiem.

Cytat:
Przede wszystkim teiści wierzyć chcą w istnienie takiego boga, który jest im przychylny, boga będącego wrogiem wykluczają, stad teizm to nie tyle co wiara w istnienie boga, co raczej bycie idolem odpowiednio wyobrażonego boga.


Pamiętasz, że chrześcijanie opierają się na objawieniu i naukach Jezusa? A Jezus nie uczył o Bogu, który byłby wrogiem człowieka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13271
Przeczytał: 59 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:44, 08 Kwi 2017    Temat postu: Re: Nielogiczny teizm. Wiara w boga = czczenie boga

mat napisał:
Gdyby teista był logiczny nie uzależniałby swoich tez o istnieniu boga od jego charakteru.
Dlaczego nie spotykamy teistów głoszących: wierze w istnienie boga ale np. 1. mam go w dopie 2. nie odpowiada mi świat jaki stworzył 3. mam nadzieje, że nigdy nie będę miał z nim do czynienia.

Odpowiedź jest prosta - wierzymy w Boga NIE LOSOWO. Patrząc z punktu widzenia typowego ateisty, który uważa, że wiara religijna jest bez powodu, jest tylko arbitralnym (kulturowo wmontowanym) poglądem, faktycznie wszystkie opcje wydają się równouprawnione.

Tymczasem z punktu widzenia teisty (przynajmniej takiego jak ja :) ) sytuacja wygląda w jakiś sposób dokładnie odwrotnie - tzn. to, jaki jest mój Bóg jest właśnie POWODEM UWIERZENIA W NIEGO.

Inaczej mówiąc:
- wierzę w Boga miłosiernego, BO CHCĘ mieć Boga miłosiernego
- wierzę w Boga, mocnego, mogącego dać człowiekowi szczęście, wynagrodzić mu trudy życia, bo CHCĘ TAKIEGO WŁAŚNIE BOGA.

Przy czym słowo "chcę" należy rozumieć w dość szczególny sposób. Język nie oddaje niuansów słów, czasem sugeruje błędne interpretacje. W tym wypadku błędne jest potraktowanie "chcę" w znaczeniu "zachciało mi się, fajnie by tak było, więc tak przyjmę". Nie o to chodzi, aby owo chcę potraktować w standardowy sposób - czyli jako zachciankę wynikającą z jakiegoś przelotnego, w żaden sposób nie uzasadnionego, impulsu. To religijne "chcę Boga" jest właściwie przeciwieństwem koncepcji zachcianki pod pewnym ważnym względem. Zachcianka jest przejściowa, incydentalna, a to "chcę", o którym tu mówię jest "chcę, bo to uważam za najsensowniejsze, immanentne i na zawsze powiązanie moich oczekiwań z moją naturą".
To moje po religijnemu CHCĘ BOGA oznacza bowiem:
- zorientowałem się, że MOJĄ NATURĄ JEST PRAGNIENIE DOBRA, a Bóg stanowi ucieleśnienie tego pragnienia w sposób najlepszy z możliwych
- zorientowałem się, że pragnę szczęścia własnego, ale też powiązanego ze szczęściem innych istot czujących - świat, w którym wszechmocny Bóg pilnuje, aby to działało jest tym światem, którego chcę
- Chcę świata pełnego miłości, bo sam rozumiem miłość i uważam to uczucie za najważniejsze, dlatego chcę Boga kochającego mnie (innego Boga bym nie zaakceptował), a także sam chce kochać takiego Boga, aby miłość się rozprzestrzeniała i wzrastała w naszej relacji.

Ale ktoś powie pewnie: a co jeśli RZECZYWISTY ŚWIAT nie spełni mojego chcenia, jeśli będzie inny, a ja pragnąłem (Boga) na próżno?...
- Ano moja odpowiedź będzie mocno (dla ateisty) niezwykła: NIE CHCĘ ŚWIATA, W KTÓRYM JEST INACZEJ!
Ze wszystkich możliwych światów (równoległych) ja wybieram sobie i traktuję jako mój ten, w którym jest dobry Bóg, który da mi szczęście! Jeślibym trafił na świat, którego Bóg nie spełni moich oczekiwań, ja temu światu powiem: sorry, ty - świecie - nie jesteś mój. Ja proszę o model świata kolejny w puli...
Tak więc w jakimś sensie TO JA WYBIERAM SOBIE ŚWIAT! Niewłaściwego świata nie akceptuję! Mój świat to ten z Bogiem miłosiernym, współczującym, dającym ostatecznie szczęście. To nie ja ostatecznie mam się dostosować do świata, ale niejako świat do mnie - ja wybieram sobie tylko taki świat, który mnie satysfakcjonuje.
Jednocześnie jednak wierzę, że Bóg tu był pierwszy - on stworzył świat i mnie pasującego do tego świata - więc moje oczekiwania względem tego świata i Boga nie są płonne. Ale tu mamy ścisłe powiązanie tego CO chcę z tym ŻE to chcę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5685
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 7:04, 09 Kwi 2017    Temat postu:

Na łóżku mojem w nocy szukałam tego, którego miłuje dusza moja: szukałam go, a nie nalazłam.

2 Wstanę a obieżę miasto: po ulicach i po rynkach szukać będę, którego miłuje dusza moja: szukałam go, a nie nalazłam.

3 Znaleźli mię stróżowie, którzy strzegą miasta: Zaliście widzieli, którego miłuje dusza moja?

4 Maluczko odszedłszy od nich, nalazłam tego, którego miłuje dusza moja. Poimałam go i nie puszczę go, aż go wprowadzę do domu matki mojéj i do komory rodzicielki mojéj.

5 Poprzysięgam was, córki Jerozolimskie! przez sarny i jelenie polne, abyście nie budziły ani ucucić dawały miłéj, dokąd sama nie zechce.

6 Któraż to jest, która wstępuje przez puszczą jako promień dymu z wonnych rzeczy, mirrhy i kadzidła i każdego prochu aptekarskiego?

7 Oto łoże Salomonowe sześćdziesiąt mężnych obstąpił
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5685
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 13:18, 09 Kwi 2017    Temat postu:

Błażej napisał:
mat napisał:
Jak wiemy teizm wiąże się z oddawaniem czci postaci (boga), której istnienie dany teizm głosi. W związku z tym pojawia się ciekawe pytanie, dlaczego? Jaki zachodzi tu związek przyczynowo-skutkowy?


Pytasz o to dlaczego teiści (chrześcijanie) oddają cześć Bogu? Odpowiem krótko: bo to jest potrzebne człowiekowi. Człowiek chwali Boga, bo to jeden z elementów budowania relacji, czy stanu ducha, który sprawia, że ludzie mogą i chcą obcować z Bogiem.

Cytat:
Przede wszystkim teiści wierzyć chcą w istnienie takiego boga, który jest im przychylny, boga będącego wrogiem wykluczają, stad teizm to nie tyle co wiara w istnienie boga, co raczej bycie idolem odpowiednio wyobrażonego boga.





Pieśń nad Pieśniami powstała przed narodzeniem się Jezusa czy Boga jako Jezusa. Jak dalece jednak oddaje potrzebę kochania i akceptacji!!

:serce:


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Nie 13:20, 09 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2512
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 9:09, 10 Kwi 2017    Temat postu: Re: Nielogiczny teizm. Wiara w boga = czczenie boga

mat napisał:
Jak wiemy teizm wiąże się z oddawaniem czci postaci (boga), której istnienie dany teizm głosi. W związku z tym pojawia się ciekawe pytanie, dlaczego? Jaki zachodzi tu związek przyczynowo-skutkowy?


A dlaczego ma akurat zachodzić? Relacje między osobami to nie determinizm, tylko psychologia. Już na wstępie robisz jakieś bzdurne założenie

mat napisał:
Przecież pogląd o istnieniu boga nie implikuje oddawania jemu czci, a mimo to trudno coś innego zauważyć


Znowu robisz jakieś bzdurne założenia i z samej ontologii chcesz wyczytywać coś, czego ona wcale nie suponuje. Jak na przykład z samego faktu istnienia ludzi wyczytasz to, że nie lubią oni być samotni? Nie wyczytasz. I taki sam błąd robisz próbując z samego faktu istnienia bóstwa wyczytać to, czy chce być ono czczone, czy nie. W teizmie chrześcijańskim czci dla siebie żąda samo bóstwo i dlatego jest kult, a nie dlatego, że ktoś wyczytał to niby "z samego istnienia" bóstwa. Robisz błędne założenia, więc masz błędne wnioski. Obalasz jedynie Strawmany

mat napisał:
Czy to nie jest dowod na to, że bogowie teistów są wytworem ich wyobraźni


To jest co najwyżej dowód na to, że robisz błędne założenia. A teza, że Bóg teistów jest jedynie tworem ich wyobraźni sama jest tworem wyobraźni ateistów

mat napisał:
Przede wszystkim teiści wierzyć chcą w istnienie takiego boga, który jest im przychylny, boga będącego wrogiem wykluczają, stad teizm to nie tyle co wiara w istnienie boga, co raczej bycie idolem odpowiednio wyobrażonego boga


Takie tam sobie wyznanie wiary ateisty. Błędne założenia ateisty, więc i błędne wnioski

mat napisał:
Gdyby teista był logiczny nie uzależniałby swoich tez o istnieniu boga od jego charakteru


A kto niby "uzależnia"? Znowu "obalasz" tylko jakieś Strawmany

mat napisał:
Dlaczego nie spotykamy teistów głoszących: wierze w istnienie boga ale np. 1. mam go w dopie 2. nie odpowiada mi świat jaki stworzył 3. mam nadzieje, że nigdy nie będę miał z nim do czynienia.


Ależ spotykamy: są nimi choćby indyferentni religijnie deiści a nawet chrześcijańscy teiści indyferentni religijnie


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Pon 9:10, 10 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 6:44, 14 Kwi 2017    Temat postu:

Logika opiera się na doświadczeniu, empirii. Doświadczenie wewnętrzne, "duchowe" bierze się z psychiki i jest kreowane jej potrzebami. To koniec wyjaśnień tego tematu, tej kwestii. Kto rozumuje prawidłowo, ten zrozumie to i zaakceptuje. Inni nadal będę swoje bzdury "wciskać".
P. s.: Czczenie jest zewnętrznym wyrazem podtrzymywania i odświeżania idei słusznych zachowań oraz prawego sposobu życia, postępowania. Jest naturalnym elementem ekspresji psychiki, szczególnie w ramach danych kultur społecznych.


Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Pią 6:47, 14 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin