Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Opowidz o doświadczeniu religijnym, nawet jeśliś nie teista
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ircia




Dołączył: 04 Lut 2018
Posty: 1033
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:23, 02 Lip 2018    Temat postu:

Może zacznijmy od tego co dla mnie jest doświadczeniem mistycznym, np. sobie medytuję i w pewnym momencie myśli zanikają, tak samo doświadczenia z ciała, ew zostaje sam miarowy oddech i bicie serca,ale gdy doświadczenie się pogłębia też ich go nie odczuwam, ogarnia mnie niesamowity spokój, poczucie jedności z dosłownie wszystkim, doświadczam czegoś co można opisać tylko jako światło, które jest bardzo intensywne ale nie razi, i jest wszędzie, do tego niesamowite szczęście , miłość i spokój... Nie ma odrębnego 'ja' , jest czyste doświadczanie bycia, pojęcie czasu nie ma sensu, bo to jakby nie trwa ani sekundy trwając wieczność... Wszystko staje się jednym, mogę to opisać jak doświadczanie niczego i wszystkiego naraz, pełnej pustki,generalnie jakiekolwiek opisywanie tego słowami jest bez sensu... Co to ma wspólnego z religią? A jeśli ma to z którą?;)
Podobnie wiele doświadczeń ze stanami odmiennej świadomości zaliczyłabym do mistycznych, ale nie do religijnych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5685
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:53, 02 Lip 2018    Temat postu:

Może spotykasz się w tej chwili z Bogiem wielką miłością..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ircia




Dołączył: 04 Lut 2018
Posty: 1033
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:34, 02 Lip 2018    Temat postu:

Ale nie mam jakichkolwiek podstaw aby takie doświadczenia łączyć z Bogiem, moim zdaniem to nadinterpretacja, zresztą z którym Bogiem? Pewnie tym który jest czystą miłością i spokojem oraz jednością. Jeśli zdefiniujemy Boga jako taką nadideę , jako pojęcie zbiorowe zawierające pewnien zbiór pozytywnych idei to powiem tak - w takiego Boga to ja wierzę, ale nijak nie jest to definicja teistyczna, ogólnie mój ateizm opisuję jako zaprzeczenie teizmu, bo w pewne wizje Boga to ja wierzę, wierzę w Boga jako pojęcie, jako koncept, jako ideę... nawet w Boga jako nadrzędną rzeczywistość mogę uwierzyć...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5685
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 4:43, 03 Lip 2018    Temat postu:

Doświadczenie mistyczne mają tez poeci.

O ziemio, ziemio, wróć!
I wynurz się już z trawy
Noc się kończy,
Ranek sączy
Swoje światło w śpiący bezład". A ja jeszcze pośpię :-)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ircia




Dołączył: 04 Lut 2018
Posty: 1033
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:49, 03 Lip 2018    Temat postu:

Doświadczenia mistyczne są dostępne praktycznie dla każdego, wystarczy elementarna wrażliwość i odpowiedni do danej osoby bodziec który je zainicjuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5685
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:05, 03 Lip 2018    Temat postu:

Ircia napisał:
Doświadczenia mistyczne są dostępne praktycznie dla każdego, wystarczy elementarna wrażliwość i odpowiedni do danej osoby bodziec który je zainicjuje.

Czy przeżycia kibiców są mistyczne? :-)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ircia




Dołączył: 04 Lut 2018
Posty: 1033
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:30, 03 Lip 2018    Temat postu:

W pewnych przypadkach sądzę że mogą być, dla mnie doświadczenie mistyczne to doświadczanie czegoś ponad doświadczenia fizyczne płynące z receptorów czuciowych wszelkiego rodzaju oraz ponad doświadczenia emocjonalne i uczuciowe, ma to dużo wspólnego z zatraceniem, rozmyciem 'ja' i uzyskaniem niepatologicznego pozytywnego i głębokiego odmiennego stanu świadomości. także bardzo mocne zmiany percepcji doznań fizycznych i emocjonalnych mogą mieć mistyczny charakter.
Jeden może odczuć pełną jedność z wszechświatem podczas medytacji, inny podziwiając zachód słońca a jeszcze inny podczas meczu czy koncertu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 697
Przeczytał: 24 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:46, 22 Wrz 2018    Temat postu:

A propos doświadczeń mistycznych. Nie znam się na neurobiologii, ale czytałem, że patrząc z tego punktu (naukowego) nasze mózgi w czasie śmierci serwują nam duży strzał hormonów szczęścia i jeśli ja mam skojarzenia szczęścia z łąką i słońcem to pewnie to zobaczę, bo to mi się kojarzy ze szczęściem, a osoba religijna, która całe życie wierzyła w Boga i wizję nieba (więc to cały czas miała w głowie, takie przekonanaie) to taką wizję otrzyma. Stąd istnieje tyle różnych przekazów ludzi o tym, gdzie byli jak doświadczyli śmierci. Po prostu mózg wytworzył konkretny obraz.

co o sądzicie o tym naturalistycznym wyjaśnieniu?


Ostatnio zmieniony przez Katolikus dnia Sob 19:47, 22 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5685
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:10, 22 Wrz 2018    Temat postu:

Nie wiem. Wydaje mi się, że wielu ludzi nie zauważa tego momentu.
W modlitwie jest od nagłej i niespodziewanej śmierci zachowaj nas panie..


Co myślisz o tym jako katolik?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Sob 20:19, 22 Wrz 2018    Temat postu:

Katolikus napisał:

co o sądzicie o tym naturalistycznym wyjaśnieniu?


Jeśli chodzi o same wizje życia po śmierci, to naturalistyczne wyjaśnienie daje radę. Natomiast nie radzi sobie z doświadczeniem patrzenia na swoje ciało z lotu ptaka.

Choć wracając do tych wizji, to też jest zastanawiające, czemu mózg podczas śmierci miałby generować mistyczne doświadczenia. To chyba nie jest oczywiste?


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Sob 20:19, 22 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2324
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:32, 22 Wrz 2018    Temat postu:

Wystarczy zadać sobie pytanie czy jakikolwiek hinduista w w czasie "mistycznego uniesienia" doświadczył Zeusa, katolik Buddy, a np. Aborygen Trójcy Świętej. Nie. Wszystkie te "doświadczenia mistyczne" to efekt wcześniejszych wkodowanych urojeń.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Sob 20:38, 22 Wrz 2018    Temat postu:

A dlaczego urojeń? Może wszyscy Ci święci istnieją tam po drugiej stronie i zależnie od wyznania taka a nie inna postać zmarłego przywita. Przecież nie można tego wykluczyć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 1953
Przeczytał: 33 tematy


PostWysłany: Sob 23:20, 22 Wrz 2018    Temat postu:

Katolikus napisał:
co o sądzicie o tym naturalistycznym wyjaśnieniu?


Wszelkie tego typu relacje, podobnie jak uzdrowienia, należy rozpatrywać indywidualnie.

A z tego co się (pobieżnie) orientuję, są przypadki w których to naturalistyczne wyjaśnienie nie działa.

Poza tym jest tu problem co jest przyczyną a co skutkiem. Wyobraźmy sobie że masz dzień w którym jesteś szczęśliwy -i zapewne masz wysoki poziom odpowiednich hormonów szczęścia. Pytanie: czy dlatego jesteś szczęśliwy że masz odpowiednio wysoki poziom hormonów, czy na odwrót; masz wysoki poziom hormonów bo jesteś szczęśliwy?


Ostatnio zmieniony przez O.K. dnia Nie 13:14, 23 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2324
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:54, 23 Wrz 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Może wszyscy Ci święci istnieją tam po drugiej stronie i zależnie od wyznania taka a nie inna postać zmarłego przywita. Przecież nie można tego wykluczyć.

Tak by było gdyby wszystkie religie i wszyscy bogowie byli prawdziwi, ale wiemy że tak być nie może, więc w najlepszym wypadku dla teizmu 99,9999...% "doświadczeń religijnych "o których słyszymy tu urojenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Nie 13:54, 23 Wrz 2018    Temat postu:

mat napisał:

Tak by było gdyby wszystkie religie i wszyscy bogowie byli prawdziwi, ale wiemy że tak być nie może, więc w najlepszym wypadku dla teizmu 99,9999...% "doświadczeń religijnych "o których słyszymy tu urojenia.


A skąd wiemy, że tak być nie może?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2324
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:28, 23 Wrz 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
mat napisał:

Tak by było gdyby wszystkie religie i wszyscy bogowie byli prawdziwi, ale wiemy że tak być nie może, więc w najlepszym wypadku dla teizmu 99,9999...% "doświadczeń religijnych "o których słyszymy tu urojenia.
A skąd wiemy, że tak być nie może?

A o to zapytaj naszych apologetów, czy np. może istnieć zarówno Światowid, Jehowa czy Zeus, oni są specjalistami do bogów ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Nie 15:32, 23 Wrz 2018    Temat postu:

No ale apologeci mają prawo tak uważać, bo są ludźmi wierzącymi, ale skąd taka wiara u ateisty?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 697
Przeczytał: 24 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:42, 23 Wrz 2018    Temat postu:

Cytat:
A skąd wiemy, że tak być nie może?


Dobre pytanie. Niby proste i oczywiste, a jednak ateista ma problem z odpowiedzią.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13270
Przeczytał: 58 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:02, 23 Wrz 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
No ale apologeci mają prawo tak uważać, bo są ludźmi wierzącymi, ale skąd taka wiara u ateisty?

Ustalmy może, że ten ateistyczny "król" jest na golasa. Ateiści są sceptyczni i agnostyczni, ogólnie niczego nie dekretują, nie muszą niczego wiedzieć... do czasu.
Potem pojawia się problem, w którym trzeba się opowiedzieć, a wtedy na ateistę opada AMNEZJA WZGLĘDEM CAŁEGO AGNOSTYCYZMU, wtedy już "wiadomo", albo coś "jest oczywiste", albo "hahaha wierzycie w krasnoludki" i w ogóle agnostycyzm trafia szlag. Wtedy argument "tak się nam wydaje" jest tym ostatecznym, kładącym innym. Bo się przecież wydaje i wszyscy wiedzą. Wtedy po prostu cnotą i objawem racjonalności jest uznawanie co się komu wydaje, a nie żądanie jakichś dowodów.

Chociaż, jakby trochę tych ateistów rozumiem, bo za chwilę znowu wyjadą teiście z tym, że jednak ma on obowiązek jakoś odróżniać swojego Boga od cudzego bożka, czy wiary skrzaty domowe. Problem jest jednak w tym, że ATEISTA SAM NIE WIE, JAK ODRÓŻNIAĆ wiary poprawne od niepoprawnych, więc może tylko apelować do tych "oczywistości", więc zawsze w końcu wyciągnie arbitralność, owiniętą w papierek z etykietką "oczywistość". Zrobi to, uważając zapewne, że postąpił słusznie, bo teista "robi jeszcze gorzej".

Chciałbym coś więc ateiście odpowiedzieć, jakiegoś celnego sformułowania tu użyć. Bo solidaryzuję się z żądaniem ateisty "wykaż, że twoja wiara jest lepsza, niż wiary konkurencyjne". Chcę SAM WYWYŻSZYĆ MOJEGO BOGA. Bo uważam, że mojemu Bogu wywyższenie się należy. Absolutnie się należy. I będzie mnie mierził argument, iż miałby on być taki sam, jak inne wiary. Tak więc jestem niejako PO STRONIE ŻĄDAJĄCEGO ATEISTY, cieszę się, że mnie o to ateista spytał, sprowokował do aktywności w wykazywaniu.
Ale co mógłbym takiemu ateiście odpowiedzieć?...
- trochę chyba to, że mam SETKI powodów, aby uznawać swojego Boga, ale wszystkie nie dadzą się zobiektywizować w wystarczającym stopniu. Nie dadzą się zobiektywizować bo są albo subiektywne (to Mój Bóg adresuje coś DO MNIE), albo są tak złożone, splątane z wieloma dodatkowymi założeniami, że musiałbym tłumaczyć i tłumaczyć, nie mogąc jakoś wyciągnąć tego ostatecznego argumentu.
Ale spróbuję jakieś jednego sformułowania argumentującego użyć. Może niech będzie to w takiej postaci: wierzę w Boga, bo widzę w tym jedyny sposób abym BYŁ JA i był świat - OSOBOWO.
Właściwie wiarę w Boga utożsamiłem z wizją OSOBOWĄ RZECZYWISTOŚCI. Brak osoby w układance epistemologiczno - ontologicznej uważam za absurd, za rzecz niemożliwą. Osoba musi być, bo inaczej ja niczego już bym nie rozumiał.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5685
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:07, 23 Wrz 2018    Temat postu:

mat napisał:
Wystarczy zadać sobie pytanie czy jakikolwiek hinduista w w czasie "mistycznego uniesienia" doświadczył Zeusa, katolik Buddy, a np. Aborygen Trójcy Świętej. Nie. Wszystkie te "doświadczenia mistyczne" to efekt wcześniejszych wkodowanych urojeń.


To sa przeważnie tunele... moze są to zalewane falami plaże tak jak z moich snów.
Nie maja te wizje nic wspólnego z religiami. To raczej wizje tak jak nadmienil katolikus jak po narkotykach. Ja tego nie biorę. Moze dlatego w moich snach o plazy i lesie nie ma niepokoju. Jest tak normalnie. Na razie fale nie maja szans. Chociaż mialam sen gdy szłam ciemna doliną.. :) :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2324
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:51, 23 Wrz 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
No ale apologeci mają prawo tak uważać, bo są ludźmi wierzącymi.ale skąd taka wiara u ateisty?

To nie jest kwestia wiary tylko wiedzy. Wiedzy o religiach. Generalnie religie swoich bogów uważają za prawdziwych a bogów religii konkurencyjnych za bogów fałszywych. Nie mogą wszystkie mieć racji. Stąd większość "doświadczeń religijnych" jest urojeniami, tylko doświadczenia pochodzące od boga prawdziwego mogą być prawdziwe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Nie 18:06, 23 Wrz 2018    Temat postu:

mat napisał:

To nie jest kwestia wiary tylko wiedzy. Wiedzy o religiach. Generalnie religie swoich bogów uważają za prawdziwych a bogów religii konkurencyjnych za bogów fałszywych. Nie mogą wszystkie mieć racji. Stąd większość "doświadczeń religijnych" jest urojeniami, tylko doświadczenia pochodzące od boga prawdziwego mogą być prawdziwe.


Generalnie to religie nic nie uważają, tylko ludzie. To po pierwsze primo.
A po drugie primo. Dlaczego uważasz, że wyznawcy tych religii mają rację, uważając, że ci bogowie nie mogą istnieć jednocześnie albo skąd wiesz, że nie opisują tego samego Boga innym językiem?

Ja jestem zdania, że wszystkie znane mi religie mówią dokładnie o tym samym Bogu, wobec czego doświadczenia mistyczne hinduistów, buddystów czy starożytnych Greków uważam za prawdziwe, a nie urojone.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2324
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:08, 23 Wrz 2018    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Chciałbym coś więc ateiście odpowiedzieć, jakiegoś celnego sformułowania tu użyć. Bo solidaryzuję się z żądaniem ateisty "wykaż, że twoja wiara jest lepsza, niż wiary konkurencyjne". Chcę SAM WYWYŻSZYĆ MOJEGO BOGA. Bo uważam, że mojemu Bogu wywyższenie się należy.

Rzeczywiście porażający argument. Tylko czym on się merytorycznie różni od majaków pacjentów w Tworkach?

Michał Dyszyński napisał:
Właściwie wiarę w Boga utożsamiłem z wizją OSOBOWĄ RZECZYWISTOŚCI. Brak osoby w układance epistemologiczno - ontologicznej uważam za absurd, za rzecz niemożliwą.

W pewnym sensie cie rozumiem. Już Ksenofanes (VI p.n.e.) pisał: Ludzie stworzyli bogów na swój własny obraz. Śmiertelnym się zdaje, że bogowie zostali zrodzeni jak oni, że noszą ich szaty, mają ich głos i postać. Etiopowie uważają, że ich bogowie mają spłaszczone nosy i są czarni, Trakowie zaś, że mają niebieskie oczy i rude włosy. Gdyby woły, konie i lwy miały ręce i mogły nimi malować, to konie malowałyby obrazy bogów podobne do koni, a woły podobne do wołów.

Michał Dyszyński napisał:
Osoba musi być, bo inaczej ja niczego już bym nie rozumiał.

Jednak człowiek inteligentny powinien mieć trochę większy horyzont niż żaba w studni, niż tylko "JA a więc BÓG", ten wasz cały teizm to właśnie taki prostacki żabopogląd.


Ostatnio zmieniony przez mat dnia Nie 18:10, 23 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2324
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:21, 23 Wrz 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Dlaczego uważasz, że wyznawcy tych religii mają rację, uważając, że ci bogowie nie mogą istnieć jednocześnie albo skąd wiesz, że nie opisują tego samego Boga innym językiem?

W tym akurat mieliby racje, bo jeśli nie, to znaczy, że różni bogowie nie są tak naprawdę bogami, tylko ułomnymi herosami walczącymi/współżyjącymi ze sobą. Nie może istnieć więcej niż jeden byt wszechmocny.
Natomiast ten często spotykany i głupkowaty tekst o "tym samym Bogu, opisywanym innym jerzykiem" to wynik zwykłej ignorancji. Nakazy i zakazy rożnych bogów w różnych religiach są zbyt sprzeczne aby mogły pochodzić od jednego boga.

towarzyski.pelikan napisał:
Ja jestem zdania, że wszystkie znane mi religie mówią dokładnie o tym samym Bogu

To czas najwyższy podszkolić się trochę w religioznawstwie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Nie 18:34, 23 Wrz 2018    Temat postu:

mat napisał:

Nie może istnieć więcej niż jeden byt wszechmocny.


Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

Cytat:
Natomiast ten często spotykany i głupkowaty tekst o "tym samym Bogu, opisywanym innym jerzykiem" to wynik zwykłej ignorancji. Nakazy i zakazy rożnych bogów w różnych religiach są zbyt sprzeczne aby mogły pochodzić od jednego boga.


Nakazy i zakazy spisują i interpretują ułomni ludzie. Jak rozumiem nie wierzysz w nieomylnego Boga, natomiast w nieomylnych ludzi, którzy mają przedstawiać przekaz od Boga już tak?

Cytat:

To czas najwyższy podszkolić się trochę w religioznawstwie.


A ja Tobie proponuję nabrać większego krytycyzmu co do przekazów religijnych. Ja jako teistka nie jestem taka przekonana co do tego, że np. całość Biblii została spisana pod inspiracją Ducha Św., bo nie wierzę w nieomylność człowieka.


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Nie 18:34, 23 Wrz 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin