Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Humanizm wiarą w Boga nieosobowego?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Pią 17:56, 14 Wrz 2018    Temat postu: Humanizm wiarą w Boga nieosobowego?

Niedawno założyłam temat „Humanizm wiarą w Boga osobowego?”, w którym usiłowałam przedstawić podobieństwa pomiędzy podejściem teistów i humanistów świeckich do Boga jako źródła/motywatora ludzkich idei i etyki.

W odpowiedzi na ten temat otrzymałam liczne głosy krytyczne lub sceptyczne do takiego zestawienia, ponieważ humanizm niekoniecznie się wiąże z wyznawaniem szczytnych idei takich jak Prawda, Dobro i Wolność.
Humanizm ma też ciemną stronę i jest nią nihilizm wraz z relatywizmem moralnym. Humanizm w takim ujęciu moze się wydawać zjawiskiem bardzo niebezpiecznym zarówno dla samej jednostki, która taki humanizm wyznaje, jak i dla społeczeństwa, dla którego taka jednostka stanowi zagrożenie porządku publicznego/społecznego/moralnego etc. Taki nihilistyczny humanista albo nie liczy się z powszechnie uznanymi zasadami, postępuje tak jak mu się żywnie podoba, bez względu na konsekwencje swoich poczynań (nonkonformista) albo w sposób bezrefleksyjny poddaje się obowiązującym normom, nie mając żadnego głębokiego przekonania co do ich słuszności, ot, dla świętego spokoju (konformista).

Humaniście nihilistycznemu świat się jawi jako chaos, jego egzystencja jest bezwiedna, pozbawiona czynnika decyzjnego. Nihilsta jest zjawiskiem rozgrywającym się w rzeczywistości, bez sensu, bez celu. Chorągiewką na wietrze. Nihiliście w zasadzie wszystko jedno, jego wybory życiowe, postępowanie, sposób spędzania czasu, podejście do ludzi nie mają żadnego głębszego znaczenia. Zatem jedynym kryterium, którym będzie się kierował w życiu, będzie przyjemność. Zależnie od osobowości, temperamentu, sytuacji życiowej etc. albo wybierze opcję nonkonformistyczną, albo konformistyczną.

Czymże jest jednak ten nihilizm, jeśli nie poddaniem się woli bezosobowego Boga, któremu można nadać takie imiona jak Przypadek, Chaos, Umowa społeczna, Kompromis? Po prostu tak się złożylo, że jestem tym, kim jestem. Że postępuje tak, jak postępuję. Że wierzę w to, w co wierzę. Nawet mój nihlizm nie jest żadnym wyborem. Jest to wypadkowa genów oraz okoliczności, w których przyszło mi żyć. Ja tylko odpalam program, którego nikt nie napisał. Który sam się pisze i nawet nie mam komu złożyć reklamacji, jeśli program, który przypadł mi w udziale, nie jest najciekawszy. Mogę mieć pretensje do rodziców, że zostalam spłodzona, ale przecież to nie oni dokonali wyboru, tak zostali zaprogramowani przez bezosobowego Boga. Ale z drugiej strony, kto mi zabrania tych pretensji? Czy mnie musi interesować sprawiedliwość? Czy ja muszę wnikać tak głęboko? Nic nie muszę. To znaczy wszystko muszę, bo zapominam, że tylko odpalam program. Nawet te pytania buzujące mi w głowie są czystym przypadkiem. A kiedy pewnego dnia nie będę mogła znieść tej świadomości, że przypadło mi w udziale życie, które nie jest moje, bo ja nie mam w nim nic do gadania i na przykład wpadnę na mało oryginalny choć odważny pomysł, żeby ze sobą skończyć, to znowu dopadnie mnie myśl, że to też było mi pisane. I się wścieknę, i na złość będę kontynuować życie, cały czas mając z tyłu głowy świadomość, że nawet ten bunt nie był moim wyborem. Dlatego postanowię o tym zapomnieć i zacznę żyć tak, jakbym o czymkolwiek decydowała.

Skąd pomysł na ujęcie nihilzmu jako wiary w bezosobowego Boga? Wiąże się to z moim rozumieniem pojęcia osoba w kontekście teologicznym. Otóż dla mnie Bóg jako Osoba jest Świadomością. Świadomość jest wolna, świadomość wybiera, tworzy. Bóg pozbawiony osobowości, np. w panteizmie (przynajmniej w jego powszechnym rozumieniu) nie jest świadomy. To jest jakaś bezcelowa, nieświadoma natura, która po prostu ma miejsce, odtwarza się w bezsensowny sposób. Co wyjaśnia, dlaczego znani ateiści typu Dawkins sympatyzują z panteizmem. Panteizm jest takim uestetyzowanym ateizmem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5681
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:22, 14 Wrz 2018    Temat postu:

T.pelikan
[
Cytat:
b]Humanizm ma też ciemną stronę i jest nią nihilizm wraz z relatywizmem moralnym. [/b]


Albo humanizm albo nihilizm.
Nie wiem na czym mialby polegac humanistyczny nihilizm.

Panteizm Spinozy na pewno nie jest panteizmem przypadku i chaosu.

Samym światem rządzą stałe prawa. „Nie istnieje nic, z czego natury nie wynikałby jakiś skutek”. Nie ma jednak jakiegoś celu, a wszystko powodowane jest mechanizmami przyczynowo-skutkowymi: „Przyroda nie postawiła sobie żadnego celu, a wszystkie przyczyny celowe są jedynie ludzkimi urojeniami”. Światem rządzą stałe prawa, a przypadek to wyłącznie wytwór ludzkiego umysłu, niewiedzy i nieznajomości przyczyn oraz mechanizmów. Wszystko jest zdeterminowane, co oznacza, że każdy moment zawiera w sobie całą przeszłość i całą przyszłość. Spinoza obala także utarte pojmowanie czasu, twierdząc, że są to tylko subiektywne sposoby pojmowania rzeczy. Czas – to jak się powszechnie uważa – pewna fragmentaryzacja, a przecież świat to jedność, którą rozpatrywać można tylko całościowo.

Nie wiem skąd przyszło Ci do głowy aby łączyć humanizm z nihilizmem.
[/quote]


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Pią 20:30, 14 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Pią 21:11, 14 Wrz 2018    Temat postu:

Semele napisał:

Nie wiem skąd przyszło Ci do głowy aby łączyć humanizm z nihilizmem.


To jest odpowiedź na krytykę mojego zestawienia humanizmu z teizmem.

Dowiedziałam sie z niej m.in., ze humanizm to kult szatana i zdecydowanie nie należy zestawiać go z wiarą w Boga osobowego.

Próbowałam zrozumieć tę krytykę i spojrzeć na humanizm jako przeciwieństwo teizmu. No i naturalnie wyszedł mi nihilizm.

Cytat:
Samym światem rządzą stałe prawa. „Nie istnieje nic, z czego natury nie wynikałby jakiś skutek”. Nie ma jednak jakiegoś celu, a wszystko powodowane jest mechanizmami przyczynowo-skutkowymi: „Przyroda nie postawiła sobie żadnego celu, a wszystkie przyczyny celowe są jedynie ludzkimi urojeniami”. Światem rządzą stałe prawa, a przypadek to wyłącznie wytwór ludzkiego umysłu, niewiedzy i nieznajomości przyczyn oraz mechanizmów. Wszystko jest zdeterminowane, co oznacza, że każdy moment zawiera w sobie całą przeszłość i całą przyszłość. Spinoza obala także utarte pojmowanie czasu, twierdząc, że są to tylko subiektywne sposoby pojmowania rzeczy. Czas – to jak się powszechnie uważa – pewna fragmentaryzacja, a przecież świat to jedność, którą rozpatrywać można tylko całościowo.


Poprzez przypadkowość rozumiem brak celowości (sensu/porządku), a nie brak przyczyno-skutkowości.

Jeśli świat jest z natury konieczny (przyczynowo-skutkowy bez elementu twórczej świadomosci), to człowiek jest bytem przypadkowym (jego życie nie jest skutkiem świadomego wyboru). Tak się tylko złożyło, że jest kim jest. Z punktu widzenia podmiotu to czysty przypadek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5681
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:52, 15 Wrz 2018    Temat postu:

Tak, człowiek jest bytem przygodnym i bardzo niekiedy pięknym.
Niestety niekiedy paskudnym.

Na pewno Bogiem nie JEST...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Sob 19:19, 15 Wrz 2018    Temat postu:

Semele napisał:


Na pewno Bogiem nie JEST...


Skąd ta pewność?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2541
Przeczytał: 27 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:21, 15 Wrz 2018    Temat postu:

Skoro człowiek miałby być Bogiem, byłby to bóg bardzo marny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Sob 19:38, 15 Wrz 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
Skoro człowiek miałby być Bogiem, byłby to bóg bardzo marny.


Jaki człowiek, taki Bóg. Ja uważam się za całkiem udanego Boga :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2541
Przeczytał: 27 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:42, 15 Wrz 2018    Temat postu:

Nie uważam byś była nawet średnim bogiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Sob 19:50, 15 Wrz 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
Nie uważam byś była nawet średnim bogiem.


Jestem lustrem, w którym się przeglądasz. Widzisz mnie taką, jaki sam jesteś. A sprawiasz wrażenie człowieka nieszczęśliwego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2541
Przeczytał: 27 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:53, 15 Wrz 2018    Temat postu:

Nawet Jan Paweł II uważał się za nicość przy Bogu. Jeśli uważasz się za Boga to można Ci tylko współczuć. :(
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Sob 19:56, 15 Wrz 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
Nawet Jan Paweł II uważał się za nicość przy Bogu. Jeśli uważasz się za Boga to można Ci tylko współczuć. :(


A Jezus Chrystus się uważał za Boga. Jemu też współczujesz? No w sumie masz podstawy. Wszak został ukrzyżowany.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2541
Przeczytał: 27 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:05, 15 Wrz 2018    Temat postu:

Jest różnica : Jezus JEST Bogiem, i wcielił się z własnej woli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Sob 20:11, 15 Wrz 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
Jest różnica : Jezus JEST Bogiem, i wcielił się z własnej woli.


Bóg się wcielił w Jezusa z własnej woli. Zapewniam Cię, że w Ciebie też się wcielił z własnej woli.

Różnica między Jezusem a Tobą jest taka, że on rozpoznał w sobie Boga, a Ty nie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2541
Przeczytał: 27 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:22, 15 Wrz 2018    Temat postu:

Rozróżnić należy dwie rzeczy:
Prawdą jest że człowiek stworzony jest na podobieństwo Boga oraz że jesteśmy Świątynią Ducha Świętego, co jest bliskie temu co piszesz o wcieleniu Boga w człowieka.
Ale Jezus nie tyle ma w sobie Boga co jest Bogiem. Odnoszą się do niego proroctwa, urodził się w Betlejem, tam gdzie miał urodzić się Mesjasz, z odpowiedniego rodu, pokolenia Judy.
Święty Jan pisze:
(6) Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię. (7) Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. (8) Nie był on światłością, lecz /posłanym/, aby zaświadczyć o światłości. (9) Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi.

czyli nawet Jan nie uważał się za światłość, a uważał tak Jezusa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Sob 20:34, 15 Wrz 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
Rozróżnić należy dwie rzeczy:
Prawdą jest że człowiek stworzony jest na podobieństwo Boga oraz że jesteśmy Świątynią Ducha Świętego, co jest bliskie temu co piszesz o wcieleniu Boga w człowieka.
Ale Jezus nie tyle ma w sobie Boga co jest Bogiem. Odnoszą się do niego proroctwa, urodził się w Betlejem, tam gdzie miał urodzić się Mesjasz, z odpowiedniego rodu, pokolenia Judy.
Święty Jan pisze: ...


Jednak Jezus jest uważany za inną osobę Boską niż Bóg Ojciec i Duch św. Według mnie Bóg człowiek nie może być czystą światłością, przeszkadza mu w tym ciało.

Dla mnie to jest nielogiczne.

W mojej koncepcji Boga Słońca to właśnie Słońce uważam za oddanie Syna Bożego jako Światłość.

A Jezus Chrystus był Słońcem/Światłością wcieloną.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2541
Przeczytał: 27 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:24, 15 Wrz 2018    Temat postu:

No widzisz jak można z Tobą dyskutować, skoro zaraz przechodzisz do tekstów w które sama nie wierzysz typu Bóg - Słońce.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Sob 21:32, 15 Wrz 2018    Temat postu:

Wierzę w Boga Słońce, umieszczonego w centrum wewnętrznego Wszechświata (nieba).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Nie 12:43, 16 Wrz 2018    Temat postu: Re: Humanizm wiarą w Boga nieosobowego?

towarzyski.pelikan napisał:

Humaniście nihilistycznemu świat się jawi jako chaos, jego egzystencja jest bezwiedna, pozbawiona czynnika decyzjnego. Nihilsta jest zjawiskiem rozgrywającym się w rzeczywistości, bez sensu, bez celu. Chorągiewką na wietrze. Nihiliście w zasadzie wszystko jedno, jego wybory życiowe, postępowanie, sposób spędzania czasu, podejście do ludzi nie mają żadnego głębszego znaczenia. Zatem jedynym kryterium, którym będzie się kierował w życiu, będzie przyjemność. Zależnie od osobowości, temperamentu, sytuacji życiowej etc. albo wybierze opcję nonkonformistyczną, albo konformistyczną.


Po głębszym przemyśleniu tego problemu doszłam do wniosku, że zdecydowanie większym zagrożeniem pod względem skali (a więc realnego wpływu) zjawiska jest nihilizm konformistyczny. Nihilizm konformistyczny jest bardzo popularny we współczesnym świecie i przejawia się przede wszystkim w tzw. biurokratyzacji życia, opisywanej przez Maxa Webera w formie metafory „żelaznej klatki” racjonalności. Społeczeństwo wypracowuje idealnie uporządkowany system, oparty na przepisach i procedurach, który zapewni społeczeństwu maksymalną efektywność działania. Jesli mamy okreśony algorytm postępowania, to oszczędamy czas i wysiłek, a więc szybciej możey spełnić określony cel. Każdy z nas korzysta z tego racjonalnego mechanizmu na co dzień. Wiele czynności wykonujemy automatycznie, nie uświadamiając sobie, ze je wykonujemy. Dzięki temu możemy poświęcić czas i energię na czynności, które wymagają od nas skupienia.

W takim urządzonym racjonalnie świecie praktycznie nie ma miejsca na spontaniczność, kreatywność czy inicjowanie zmian (system do tego w żaden sposób nie zachęca). Człowiek postępujący racjonalnie odtwarza biurokratyczny mechanizm, sprowadzając się tym samym do trybika w biurokratycznej machinie. Mottem życowym racjonalisty jest „Należy postępować zgodnie z regulaminem/prawem/procedurą”.

Takie podejście jednostki jest równoznaczne z poddaniem się racjonalisty woli nieosobowego boga biurokracji. Choć zdrowy rozsądek podpowiada, że za każdym prawem stoi jakiś prawodawca, to jednak wiara racjonalisty w nieosobowego boga biurokracji jest tak silna, że skłonny jest wierzyć w taki absurd, że prawo isnieje od zawsze. Kto nie słyszał od jakiegoś ateisty, że prawa fizyczne istnieją od zawsze, w związku z czym Stwórca nie jest do niczego potrzebny? Więc racjonalista konsekwetnie poddaje się tym bezosobowym prawom.

Nieosobowy bóg biurokracji zaczyna roztaczać coraz większą władzę nad jednostką poprzez makysmalizację uproceduralnienia jej działania, innymi słowy: wprowadzanie coraz większego porządku w jej życie. Ordnung muss sein. Zwróćcie uwagę, że w praworządnych społeczeństwach germańskich (jak np. Niemcy) istnieje moda na donosicielstwo. Donosi się na jednostki, które łamia regulaminy, zasady, wyłamują się w jakiś sposób z systemu. Donosi się dla zasady. Donosicielstwo jawi się jako cnota, wyraz podporządkowania systemowi. Nieosobowy bóg biurokracji jest ważniejszy niż drugi człowiek, który o tyle jest wartością, o ile służy bogu biurokracji.

Wraz z wprowadzaniem coraz większego porządku w życie jednostki nieosobowy bóg biurokracji coraz bardziej ogranicza je wolność, coraz bardziej pozbawia jej podmiotowości. W skrajnych przypadkach racjonalista w ogóle wątpi w to, że jest podmiotem obdarzonym świadomością/wolą. „Ja” skrajnego racjonalisty jest złudzeniem (to się dopiero nazywa nihilizm!).

W jaki sposób korzysta na tym nieosobowy bóg biurokracji? Ano skoro racjonalista sam o niczym nie decyduje (w zasadzie: nie istnieje), to kierowanie swoim życiem oddaje temu, co jest realne – bezpodmiotowym odwiecznym procedurom.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2541
Przeczytał: 27 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:18, 16 Wrz 2018    Temat postu: Re: Humanizm wiarą w Boga nieosobowego?

towarzyski.pelikan napisał:
W skrajnych przypadkach racjonalista w ogóle wątpi w to, że jest podmiotem obdarzonym świadomością/wolą. „Ja” skrajnego racjonalisty jest złudzeniem (to się dopiero nazywa nihilizm!).

A skąd wiesz że Twoje "Ja" nie jest iluzją?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Nie 14:45, 16 Wrz 2018    Temat postu:

Pytając mnie, skąd wiem, już zakładasz w pytaniu, że nie jestem iluzją. Bo iluzja nie może nic wiedzieć albo sobie czegoś roić :D

Logika się kłania, Andy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin