Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nauka jako jedna wielka hipoteza
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15033
Przeczytał: 99 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:26, 08 Sty 2020    Temat postu: Nauka jako jedna wielka hipoteza

Stawiam następującą tezę: w samej istocie pojęć naukę należy uznać jako jedną zbiorową, rozgałęzioną tematycznie hipotezę.

Dlaczego tak?
Spójrzmy od strony definicji:
Wikipedia napisał:
Hipoteza (gr. ὑπόθεσις hypóthesis – przypuszczenie) – zdanie, które podlega konfirmacji lub falsyfikacji. Stwierdza spodziewaną relację między jakimiś zjawiskami, stanowi propozycję twierdzenia naukowego, które zakłada możliwą lub oczekiwaną w danym kontekście sytuacyjnym naturę związku[1].

Stawianie i testowanie hipotez to jeden z podstawowych procesów twórczego myślenia oraz fundamentalny element procesu tworzenia nauki.


Nauka to nic innego, tylko STWIERDZANIE RÓŻNYCH RELACJI pomiędzy rozpoznanymi zjawiskami, interpretacjami, pojęciami. Nauka też nie rości sobie pretensji do absolutności wskazanych relacji. W nauce wciąż podważa się nawet najbardziej podstawowe, uznane reguły. Skoro się podważa, to znaczy, że przyjmuje się ich hipotetyczny charakter.
Oczywiście w ramach hipotezy zbiorczej - właśnie nauki - funkcjonują już odrębne hipotezy szczegółowe, czyli teorie. Teorie te w zdecydowanej większości przypadków spełniają w pełni definicję hipotezy - są potwierdzane, są wciąż w stanie doskonalenia się.

Cała metodologia nauki też jest formą hipotezy - wynika z wiary, że takie właśnie zasady są właściwe na drodze człowieka do prawdy.
Czy są one jednak najlepsze?
- Tego nikt nie dowiódł, tego nikt nie wie. Można mieć osobiste przekonanie (wiarę) w tym względzie. Można wskazywać, że w jakimś zakresie się metodologia nauki sprawdziła. I będzie w tym racja. Ale nie wiemy, w czym się nie sprawdziła, nie znamy alternatyw, więc nie mamy podstaw do stwierdzenia, że ta ścieżka jest najlepsza. Więcej, właściwie wiele rzeczy sugeruje, iż da się metodologię naukową jeszcze udoskonalić. Wszak owa metodologia jest udoskonalana od lat. Więc niby dlaczego ktoś miałby uznawać, że akurat ten aktualny moment czasowy jest końcem owej drogi ku doskonałości?...

Dlaczego o tym piszę?
Bo wciąż obserwuję naiwne traktowanie wiedzy naukowej. Naiwne, w jakiś sposób magiczne, opierające się na przekonaniu, że nauka po prostu "stwierdza prawdy", co w domyśle traktuje się, że stwierdza jedynie słuszną postać rzeczy. Uznanie nauki za zbiorczą hipotezę zabezpiecza umysł przed wpadnięciem w tę pułapkę naiwnego traktowania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blackSun




Dołączył: 25 Maj 2014
Posty: 119
Przeczytał: 55 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:23, 08 Sty 2020    Temat postu:

Również nie lubię naiwnego scjentyzmu, że nauka tamto lub tamto i inaczej być nie może. Ale nie przeginajmy w inną stronę, nie można całej wiedzy uznać za hipotezę. Bo będziemy nadal dreptać na etapie płaskiej Ziemi, którą obiega Słońce. Są w nauce rzeczy pewne, są hipotetyczne. Nie należy ich mylić, przynajmniej tych oczywistych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15033
Przeczytał: 99 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:59, 08 Sty 2020    Temat postu:

blackSun napisał:
Również nie lubię naiwnego scjentyzmu, że nauka tamto lub tamto i inaczej być nie może. Ale nie przeginajmy w inną stronę, nie można całej wiedzy uznać za hipotezę. Bo będziemy nadal dreptać na etapie płaskiej Ziemi, którą obiega Słońce. Są w nauce rzeczy pewne, są hipotetyczne. Nie należy ich mylić, przynajmniej tych oczywistych.

Jak się tak uważniej przyjrzymy nauce, to nagle okaże się, że tych oczywistych jest bardzo mało, o ile w ogóle.
- nauka nie wie właściwie czym jest materia i energia - co prawda pewne wzory są stosowane, ale nie ma jednego ogólnego, łączącego w całość tę koncepcję
- to, z czego składa się Wszechświat w ponad 90% (ciemna materia i ciemna energia) w ogóle nie wiadomo czym jest
- nie jesteśmy w stanie naukami medycznymi wyleczyć najprostszych chorób: ani kataru, ani przeziębienia
- życie dla naukowców jest zagadką - jego opis to wciąż "bardzo hipotetyczne" hipotezy
- nie umiemy - jako ludzkość - przewidywać odpowiednio skutecznie kluczowych katastrof naturalnych: trzęsień Ziemi, wybuchów wulkanów, najczęściej potwierdzenia się pojawiają, gdy już jest bardzo blisko do katastrofy, albo wręcz po fakcie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 5547
Przeczytał: 73 tematy


PostWysłany: Śro 19:23, 08 Sty 2020    Temat postu:

Dyżurny odkrywca Ameryki znowu znajduje powody do tłumaczenia banałów.
A może byś tak zaczął rozumieć, co się do ciebie pisze? Bo nikt nie pisze niczego takiego, co by prowokowało do twoich nietrafionych wyjaśnień. Których nikt nie potrzebuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15033
Przeczytał: 99 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:08, 08 Sty 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:
Dyżurny odkrywca Ameryki znowu znajduje powody do tłumaczenia banałów.
A może byś tak zaczął rozumieć, co się do ciebie pisze? Bo nikt nie pisze niczego takiego, co by prowokowało do twoich nietrafionych wyjaśnień. Których nikt nie potrzebuje.


Ty np. upierałeś się niedawno, że
Irbisol napisał:
Cytat:
To przeczytaj sobie sam, co wcześniej napisałeś i spróbuj to zinterpretować tak, jakby to zrobił ktoś nie mający wglądu w Twoje intencje. Wyobraź sobie człowieka, który nie zakłada niczego, co tam sobie zakładasz, a zobaczył sformułowanie: Wiedza, która się objawia na co dzień. Jedynie matrixem możesz ją przyatakować i upierać się, że formalnie jest to wiara (totalnie, w każdym zakresie różna od religijnej oprócz braku 100% dowodu). Piszesz wyraźnie "jedynie matrixem". A ja Ci wskazuję czym jeszcze, a nie tylko matrixem.

Ale NIE O HIPOTEZACH piszę. Hipotezy nie są wiedzą naukową. A ty w kółko o tych hipotezach pierniczysz, mimo że każdy wie, że są one ledwo gdybaniem. To w ogóle nie jest na temat.
Naprawdę wg ciebie HIPOTEZY "objawiają się na co dzień" - te sprzeczne ze sobą też? Tak to pojąłeś?

Twierdzisz, że "hipotezy nie są wiedzą naukową". Ja twierdzę coś przeciwnego - że cała wiedza jest hipotezą w szerszym rozumieniu, hipotezy zaś tworzą wiedzę naukową, a więc są nią. Bez wielkich hipotez nie mielibyśmy nauki w ogóle.
Hipotezy nie są "tylko gdybaniem" - one są czymś znacznie większym i ważniejszym, bo wytyczają kierunki rozwoju nauki, budują wiedzę od jej początku, czyli od stanu bardzo słabo sformułowanego i potwierdzonego, poprzez kolejne etapy coraz to nowych potwierdzeń, aż do poziomu maksymalnego, by...
za jakiś czas ustąpić nowocześniejszemu ujęciu, w ramach którego dane zjawisko rozumie się w oparciu o bardziej zaawansowane techniki myślowe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 5547
Przeczytał: 73 tematy


PostWysłany: Czw 9:11, 09 Sty 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Twierdzisz, że "hipotezy nie są wiedzą naukową". Ja twierdzę coś przeciwnego - że cała wiedza jest hipotezą w szerszym rozumieniu

No i mamy powtórkę tego, co zawsze - spłaszczanie pojęć.
Wszystko jest hipotezą w nauce, tak samo jak wszystko jest wiarą. Nieważne, czy chodzi o zapadanie się chodnika, czy o wiarę w jednorożce.

Tak, hipotezy są ważne w rozwoju nauki. Ale to nie jest wiedza naukowa.
Mimo że jedno i drugie nie jest potwierdzone w 100%.
Jak zrozumiesz zdanie wyżej, to ci się nagle 99% postów zdezaktualizuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blackSun




Dołączył: 25 Maj 2014
Posty: 119
Przeczytał: 55 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 11:00, 09 Sty 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:

Jak się tak uważniej przyjrzymy nauce, to nagle okaże się, że tych oczywistych jest bardzo mało, o ile w ogóle.

Zważ jaki jest wiek nauki w stosunku do czasu istnienia ludzkości, Ziemi, Wszechświata. Za wcześnie by wymagać wiele.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15033
Przeczytał: 99 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:10, 09 Sty 2020    Temat postu:

blackSun napisał:
Michał Dyszyński napisał:

Jak się tak uważniej przyjrzymy nauce, to nagle okaże się, że tych oczywistych jest bardzo mało, o ile w ogóle.

Zważ jaki jest wiek nauki w stosunku do czasu istnienia ludzkości, Ziemi, Wszechświata. Za wcześnie by wymagać wiele.

Ja nie dokonuję nad nauką sądu moralnego, więc nie wymagam ani wiele, ani mało. Po prostu stwierdzam na jakim etapie nauka jest - ma niewątpliwie sukcesy, ale też nie powinna być uznawana za źródło jakiejś absolutnej prawdy (co ostatnie niektórym się wydaje; nikogo palcem nie wskazując). Nauka jest tym, czym jest - właśnie wielką hipotezą, wiecznie rozgrzebanym projektem, w którym sporo jest fajnie, skutecznie skonstruowanych modeli i koncepcji, ale też właściwie mamy brak odpowiedzi na te najbardziej fundamentalne pytania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2521
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:06, 09 Sty 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Po prostu stwierdzam na jakim etapie nauka jest - ma niewątpliwie sukcesy, ale też nie powinna być uznawana za źródło jakiejś absolutnej prawdy (co ostatnie niektórym się wydaje; nikogo palcem nie wskazując).

A religia jakie ma sukcesy, że przez teistów uznawana jest za źródło absolutnej prawdy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15033
Przeczytał: 99 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:34, 09 Sty 2020    Temat postu:

mat napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Po prostu stwierdzam na jakim etapie nauka jest - ma niewątpliwie sukcesy, ale też nie powinna być uznawana za źródło jakiejś absolutnej prawdy (co ostatnie niektórym się wydaje; nikogo palcem nie wskazując).

A religia jakie ma sukcesy, że przez teistów uznawana jest za źródło absolutnej prawdy?

1. Ma miliardy wyznawców
2. Scala społeczeństwa, skłania do zachowań moralnych
3, Kiedyś wokół kościoła organizowane było szkolnictwo, nauka (teraz mamy co prawda świecki charakter nauki i edukacji, ale to dopiero jest wynalazek bodaj ostatnich 2-3 stuleci)
4. daje ludziom cel, pomaga w zorganizowaniu typowych życiowych uroczystości (śluby, pogrzeby i inne)
5. rozbudza potrzeby duchowe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1113
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:17, 09 Sty 2020    Temat postu:

Istnieją takie systemy, które mają pewien punkt odniesienia bardziej zobiektywizowany, takim systemem jest np. nauka, gdzie mamy pewne procedury weryfikacji stawiania hipotez i samo korekcji. To jest taki układ pewnych twierdzeń o świecie, który ciągle się zmienia, nieustannie podlega korekcji, jakby niezależnie od indywidualnych zapatrywań i chęci, nie chęci samych działających w przestrzeni nauki. Natomiast w przypadku filozofii i teologii mamy coś na wzór literatury fantasy.,
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1113
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:27, 09 Sty 2020    Temat postu:

Tak ja wiem, że Michał mnie skontruje pisząc:
Cytat:
Stawiasz religii wymogi, do których ta religia nie aspiruje (...) Biblia jest dziełem symbolicznym na temat NATURY CZŁOWIECZEŃSTWA. Jak zaczniesz ją pod tym kątem rozpatrywać, to może powoli zaczniesz czaić, o co tu w ogóle może chodzić.


Może Michał zaczai, że między nauką a religią istnieje konflikt. To, co teista bardzo nie chce sobie uświadomić to to, że religia jest także pewnym zespołem zdań o świecie, które mówią, jaki świat jest, skąd się świat wziął, jak świat jest skonstruowany.



Podobnie jest tu z nauką. Nauka jest metodą, systematyczną metodą osiągania prawdziwych czy maksymalnie prawdopodobnych twierdzeń o świecie, a religia jest w każdym razie jakimś zespołem takich twierdzeń i to niekiedy, i w historii i aktualnie są to zbiory, które się wykluczają po prostu. Myślę, że bardzo wiele religię od nauki różni, przede wszystkim sposób osiągania pewnych twierdzeń. Nauka współczesna nie zna pojęcia absolutności, ponieważ jest systemem powiedziałbym że niezwykle skromnym. W tej aktualnej postaci no to jest system osiągania pewnych twierdzeń o świecie, nieustannego ich weryfikowania, sprawdzania. Gdy się przyjrzymy w jakim sposób obie te dyscypliny osiągają pewne twierdzenia o rzeczywistości. no to w jednym przypadku mamy wymóg i nakaz weryfikacji, sprawdzalności, nieustannego badania stawiania hipotez a następnie weryfikowania tych hipotez tworzenie pewnych bardziej zwartych systemów czyli teorii, i nic tu nie jest z góry założone. tzn. jesteśmy w każdej chwili w nauce gotowi do tego by coś odrzucić. Natomiast w religii mamy właściwie metafizyczne apriori, tzn. mnóstwo przekonań założone z góry i dowód możemy ewentualnie do tego dorobić tzn. możemy się przyglądać rzeczywistości i uznawać, że coś w niej świadczy o tym, że Bóg istnieje.

Oczywiście można się też przyczepić do filozofii.. Ja bym tylko, jedną różnicę zaznaczył pomiędzy filozofią(oraz literaturą), a teologią (religią), która jest niezwykle istotna. W przypadku literatury i filozofii mamy rzecz jasna ten rodzaj refleksji, która nie jest weryfikowalna empirycznie, która nie jest sprawdzalna, nie podlega rygorom, które pozwalają powiedzieć nam, że dostajemy prawdziwą odpowiedź. Natomiast to odróżnia teologię od filozofii, że teologia i religia dysponuje pewnymi wyjściowymi założeniami nie naruszalnymi (np. Bóg stworzył świat z niczego albo dusza jest i jest nieśmiertelna – to są dogmaty), do których trzeba dorobić całą refleksję to znaczy tu jest kierunek odwrotny jak w refleksji filozoficznej, w której my przyglądamy się światu i prowadzimy pewnego rodzaju wolny namysł nad nim i może nas doprowadzić nie wiadomo dokąd. Religia nie szuka. Religia już z góry znalazła i tylko stara się tak wymodelować rzeczywistość, by potwierdzić, to co sobie założyła. To błąd "petitio principii" czyli to co ma być dopiero wykazane jest już z góry założone. Np. chrześcijanin wychodzi z dogmatu, że Bóg jest dobry więc, co by się na tym świecie nie stało i do jakich wielkich koszmarów nie doszłoby to i tak dogmat będzie trwał, będzie się chrześcijanin starał tak zinterpretować świat, by utrzymać swój dogmat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1113
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:31, 09 Sty 2020    Temat postu:

Cytat:
Może Michał zaczai, że między nauką a religią istnieje konflikt. To, co teista bardzo nie chce sobie uświadomić to to, że religia jest także pewnym zespołem zdań o świecie, które mówią, jaki świat jest, skąd się świat wziął, jak świat jest skonstruowany.


Co ciekawe,a warte podkreślenia. Nauka otwarcie mówi: "nie wiemy, jak powstał świat. nie wiemy skąd świat się wziął. nie wiemy jakie ostatecznie mechanizmy są odpowiedzialne, ale wciąż szukamy". A religia? Religia już wie i basta. Skąd to wie? A jeśli sobie wierzy to na podstawie czego? Książki napisanej kilka tysięcy lat, która "jest dziełem symbolicznym na temat NATURY CZŁOWIECZEŃSTWA" :rotfl: :rotfl:


Ostatnio zmieniony przez Kruchy04 dnia Czw 21:32, 09 Sty 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15033
Przeczytał: 99 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:34, 15 Sty 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Cytat:
Może Michał zaczai, że między nauką a religią istnieje konflikt. To, co teista bardzo nie chce sobie uświadomić to to, że religia jest także pewnym zespołem zdań o świecie, które mówią, jaki świat jest, skąd się świat wziął, jak świat jest skonstruowany.


Co ciekawe,a warte podkreślenia. Nauka otwarcie mówi: "nie wiemy, jak powstał świat. nie wiemy skąd świat się wziął. nie wiemy jakie ostatecznie mechanizmy są odpowiedzialne, ale wciąż szukamy". A religia? Religia już wie i basta. Skąd to wie? A jeśli sobie wierzy to na podstawie czego? Książki napisanej kilka tysięcy lat, która "jest dziełem symbolicznym na temat NATURY CZŁOWIECZEŃSTWA" :rotfl: :rotfl:

To myślimy o jakichś INNYCH RELIGIACH.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1113
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:58, 20 Sty 2020    Temat postu:

Jak to o innych? Proste pytanie: chrześcijaństwo głosi, że za istnienie świata odpowiedzialny jest Bóg? Czy Bóg jest źródłem tego, co istnieje?

tak/nie?

Jeśli "tak", a tak właśnie jest to znaczy, że chrześcijaństwo już wprowadza odpowiedź pomimo, że nauka wyraźnie stwierdza, że jeszcze odpowiedzi nie znamy.

Zacząłem od pytanie o "początek", bo od "początku" wszystko się zaczyna :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15033
Przeczytał: 99 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:05, 20 Sty 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Jak to o innych? Proste pytanie: chrześcijaństwo głosi, że za istnienie świata odpowiedzialny jest Bóg? Czy Bóg jest źródłem tego, co istnieje?

tak/nie?

Jeśli "tak", a tak właśnie jest to znaczy, że chrześcijaństwo już wprowadza odpowiedź pomimo, że nauka wyraźnie stwierdza, że jeszcze odpowiedzi nie znamy.

Teraz się skup, bo moja odpowiedź będzie precyzyjna w tym sensie, że każde słowo będzie ważne, nie do pominięcia w ostatecznej intencji tego, co chcę przekazać.
Chrześcijaństwo głosi WIARĘ w to, że za istnienie świata odpowiedzialny jest Bóg.
TAK - głosi taką WIARĘ. Chrześcijaństwo wprowadza swoją odpowiedź W FORMIE WIARY.
Powiedziałbym nieco więcej - odpowiedź "wierzymy, że Bóg jest źródłem tego co istnieje" jest innego rodzaju stwierdzeniem niż:
- jakaś teoria naukowa wyjaśnia fenomeny świata
- hipoteza naukowa proponuje wyjaśnienie aktualnego kształtu świata.
i parę innych.
Odpowiedzi na sposób nauki są JAKOŚCIOWO INNE, niż odpowiedzi na sposób wiary.

W gruncie rzeczy odpowiedź dotycząca świata na sposób nauki oznacza z grubsza:
taki to a taki zestaw fenomenów daje się spójnie opisać za pomocą modelu, w którym zasady są takie to, a takie.
Odpowiedź o powstaniu świata na sposób wiary religijnej oznacza coś innego:
stwierdzenia, jakie przedstawiamy do wierzenia zdają nam się na chwilę obecną wystarczająco dobrym sposobem, aby przybliżyć dane zagadnienie do umysłu odbiorcy.

Wiara nie odwołuje się do modelu, ale do pewnych ogólnych konceptów i wyobraźni odbiorcy. Tutaj opcje są otwarte - teologia nie określa dokładnie sposobu/mechanizmu/zasad stwarzania świata przez Boga. Można wręcz śmiało założyć, że jest to nie do pojęcia przez ludzki umysł.
Nauka próbuje wyjaśniać rzeczywistości przez MODELE, czyli poprzez budowanie podobieństwa tego, co obserwowane, do jakiegoś schematu myślowego, matematycznie ściśle skonstruowanego.
To są znacząco inne podejścia, które nie powinny być konfrontowane ze sobą, bo dotyczą innych aspektów sprawy - tutaj (nauka) okazywany jest SPOSÓB, a tam (religia) mamy wskazanie na AUTORA.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pon 21:13, 20 Sty 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1113
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:27, 23 Sty 2020    Temat postu:

Cytat:
Wiara nie odwołuje się do modelu, ale do pewnych ogólnych konceptów i wyobraźni odbiorcy. Tutaj opcje są otwarte - teologia nie określa dokładnie sposobu/mechanizmu/zasad stwarzania świata przez Boga. Można wręcz śmiało założyć, że jest to nie do pojęcia przez ludzki umysł.
Nauka próbuje wyjaśniać rzeczywistości przez MODELE, czyli poprzez budowanie podobieństwa tego, co obserwowane, do jakiegoś schematu myślowego, matematycznie ściśle skonstruowanego.
To są znacząco inne podejścia, które nie powinny być konfrontowane ze sobą, bo dotyczą innych aspektów sprawy - tutaj (nauka) okazywany jest SPOSÓB, a tam (religia) mamy wskazanie na AUTORA.


Teologia nie określa sposobu/mechanizmu/ zasad tworzenia ALE określa, co jest źródłem świata? xD Why? How? Skup się Michał, bo to będzie ważne, co teraz napiszę: NIE WIEMY CO JEST ŹRÓDŁEM ŚWIATA. Nie wiemy, co jest "autorem" świata. Jak nauka wyjaśni zagadkę wszechświata, jak wyjaśni, co (albo kto) jest autorem wszechświata to wtedy będzie można uwierzyć (bo Ty i tak uważasz, że w nauce jest wiara więc nawet jeśli pojawi się takie ostateczne wyjaśnienie to jakiś zakres wiary będzie konieczny) - no ale to jak wyjaśni, a teraz NIC NIE WIEMY ostatecznie, a jednak wy wierzycie! Na podstawie niczego, bo nauka jeszcze nie wyjaśniła.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1113
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:49, 23 Sty 2020    Temat postu:

Albo inaczej podejdźmy do tego tematu. Ja Ci nakreślę to jak ja widzę wasze podejście, a Ty mi krok po kroku powiedz, gdzie Twoim zdaniem się mylę, gdzie się nie zgadzasz itp.

Zacznę od tego, że.. nie jesteście uczciwi intelektualnie xd

Wy (teiści) od górnie przyjęliście sobie tezę, że autorem Wszechświata jest Bóg. I próbujecie sobie tak wymodelować rzeczywistość, aby wam ta teza wyszła.

Ja natomiast uważam, że powinniśmy to, co twierdzimy sprawdzać z obserwowalnym światem, i tak np. sprawdzam to co twierdzą teiści (autorem Wszechświata jest Bóg) czy zgadza się z obserwowanym światem.
Nie zgadza się. No, bo czy zgadza się z obserwowanym światem, że bóg stworzył świat? Jak to teista wywnioskował? Jakie są przesłanki za tym, że to bóg stworzył świat?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15033
Przeczytał: 99 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:24, 23 Sty 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Albo inaczej podejdźmy do tego tematu. Ja Ci nakreślę to jak ja widzę wasze podejście, a Ty mi krok po kroku powiedz, gdzie Twoim zdaniem się mylę, gdzie się nie zgadzasz itp.

Zacznę od tego, że.. nie jesteście uczciwi intelektualnie xd

Wy (teiści) od górnie przyjęliście sobie tezę, że autorem Wszechświata jest Bóg. I próbujecie sobie tak wymodelować rzeczywistość, aby wam ta teza wyszła.

Ja natomiast uważam, że powinniśmy to, co twierdzimy sprawdzać z obserwowalnym światem, i tak np. sprawdzam to co twierdzą teiści (autorem Wszechświata jest Bóg) czy zgadza się z obserwowanym światem.
Nie zgadza się. No, bo czy zgadza się z obserwowanym światem, że bóg stworzył świat? Jak to teista wywnioskował? Jakie są przesłanki za tym, że to bóg stworzył świat?


Co ma się "zgadzać z obserwowanym światem?
Moje stanowisko bardziej się wyjaśni, gdy dokładnie sobie wyjaśnimy owo CO.
Zgadzanie się jest czegoś z czymś - to jest relacja pomiędzy dwoma różnymi rzeczami. Jeśli coś się ma zgadzać, jeśli owego zgadzania się szukamy, to niezbędne wydaje się jakieś minimalne określenie oczekiwań tego, co jest po lewej i po prawej stronie owej relacji.

Jestem uczciwy intelektualnie, ale tego nie rozumiesz, bo dopasowujesz uczciowść do innych pytań światopoglądowych, innych założeń. Jeśli zacząłeś z zarzutami, to ja się odwinę innym, który obrazuje jak błąd popełniasz Ty i wielu innych ateistów: wciąż mówicie o czymś, czego sami nie rozumiecie!
Macie jakiejś intuicje, w których coś tam jest, coś ma być prawdą jak się zgodzi, coś będzie zweryfikowane, ale w gruncie rzeczy macie tylko chaos w głowach, zapętlenie, brak klarowności w tym, co jest nadrzędne, a co podrzędne, co jest założeniem, a co tezą w rozumowaniu. Chaotycznie coś tam sobie wybieracie, znajdując (albo i nie) też chaotyczne powiązania tego czegoś, a potem badacie czy to jedno chaotyczne z drugim chaotycznym wam się zgodzi. Jak wam się wyda, że się zgodzi, to sobie tryumfalnie ogłaszacie swój sukces. W gruncie rzeczy nie opuszczacie błędnego koła własnych założeń.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1113
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:22, 23 Sty 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Co ma się "zgadzać z obserwowanym światem?


zgadzać się ma to co twierdzą teiści z obserwowanym światem xD
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15033
Przeczytał: 99 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:27, 23 Sty 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Co ma się "zgadzać z obserwowanym światem?


zgadzać się ma to co twierdzą teiści z obserwowanym światem xD

Wg teistów się zgadza - twierdzą, że jest Bóg i jest Bóg.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1113
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 5:28, 24 Sty 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Wg teistów się zgadza - twierdzą, że jest Bóg i jest Bóg.


Mam nadzieję, że potrafisz to teistyczne twierdzenie, że jest Bóg, obronić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15033
Przeczytał: 99 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:40, 24 Sty 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Wg teistów się zgadza - twierdzą, że jest Bóg i jest Bóg.


Mam nadzieję, że potrafisz to teistyczne twierdzenie, że jest Bóg, obronić.

Bronię go we własnym umyśle, odczuciach, MOIMI ZAŁOŻENIAMI ŚWIATOPOGLĄDOWYMI.
Nie odpowiadam jednak za to, że mój współrozmówca - Kowalski, czy Malinowski - będzie miał identyczne odczucia, założenia światopoglądowe, ogólnie podstawy filozoficzne rozumowania. Dlatego liczę się z tym, że moja osobista obrona ww tezy, nie będzie jakoś dzielona przez inne osoby. One być może wybiorą inaczej - jak im dyktuje ich rozum i uczucia. Bo tak to po prostu działa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 7403
Przeczytał: 127 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:19, 24 Sty 2020    Temat postu:

Nauka to przeplot hipotez i faktów.

Fakty to garnki Zepter..:-);-)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 7403
Przeczytał: 127 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:21, 24 Sty 2020    Temat postu:

Dla mnie nauka to to co ułatwia życie i popycha je do przodu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin