Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kto decyduje o tym, kim jesteśmy?
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Świat ożywiony
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szaryobywatel




Dołączył: 21 Wrz 2016
Posty: 1936
Przeczytał: 114 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:00, 06 Lut 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
szaryobywatel napisał:

Ale co sprawi że popadniesz w taki stan i dlaczego? Napisz jeśli możesz jak to u Ciebie działa.

Chęć zapanowania nad sobą, uniezależnienia się od otoczenia to sprawi dlatego, że jesli chcę byc panią swojego losu, to nie mogę pozwolić na to, żeby mnie okoliczności stwarzały, muszę się od nich odseparować.


Mogę pozwolić na to na co chcę pozwolić, po prostu dana okoliczność mnie do tego nie zmusza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2735
Przeczytał: 122 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:41, 07 Lut 2020    Temat postu:

szaryobywatel napisał:

Mogę pozwolić na to na co chcę pozwolić, po prostu dana okoliczność mnie do tego nie zmusza.

Wtedy jesteś więźniem swojego aktualnego JA. Twoje aktualne JA wcale nie musi byc kompetentne w wyborze tego, co dla Ciebie optymalne.

Nie miałeś tak nigdy, że spotkało Cię coś nieoczekiwanego, zostałeś przymusem wciągnięty w jakąś sytuację, na którą sam z siebie byś sie nigdy nie zdecydował (bez zadnej presji), a później się okazało, że jesteś wdzięczny losowi za to nowe doświadczenie?

Niedawno mnie koleżankka poczęstowała takim przykładem. Jest osobą, która nigdy nie chciała mieć dzieci, mając 30 lat na karku nie miała zadnego instynktu macierzyńskiego, nie miala realnej ochoty na dziecko, ale jednak sie zdecydowala ulec namowom/sugestiom otoczenia (rodzina, inne kobiety maja dzieci, "tak sie robi") i w ciąże zaszła. Zapytana dlaczego się na to zdecydowała, powiedziała, że bardzo często w życiu czegoś nie chciała, sama z siebie nie chciala się zdecydowac, a jak to sie jej przytrafilo, to zaczela to doceniac. Pozwala okolicznosciom niejako decydowac za nia, bo one sa czesto madrzejsze niz ona sama.

I moje doswiadczenie zycia potwierdza wnioski tej kolezanki. Jak sobie porownam moje zycie jak bylam osoba bardziej racjonalna (to ja wybieralam) z moim zyciem bardziej irracjonalnym (popuszczam mocno kontrole), to wychodzi na korzysc tego drugiego.

Tam oczywiscie jest gdzies moje ja (bo ja ostatecznie na to pozwalam), ale to jest słabe ja, ktore nie ma ambicji silnej kontroli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szaryobywatel




Dołączył: 21 Wrz 2016
Posty: 1936
Przeczytał: 114 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:30, 07 Lut 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
szaryobywatel napisał:

Mogę pozwolić na to na co chcę pozwolić, po prostu dana okoliczność mnie do tego nie zmusza.

Wtedy jesteś więźniem swojego aktualnego JA. Twoje aktualne JA wcale nie musi byc kompetentne w wyborze tego, co dla Ciebie optymalne.


Optymalność czegoś dla "ja" jest zmienna, i "ja" jest zmienne.

towarzyski.pelikan napisał:

Nie miałeś tak nigdy, że spotkało Cię coś nieoczekiwanego, zostałeś przymusem wciągnięty w jakąś sytuację, na którą sam z siebie byś sie nigdy nie zdecydował (bez zadnej presji), a później się okazało, że jesteś wdzięczny losowi za to nowe doświadczenie?


Oczywiście.

towarzyski.pelikan napisał:

I moje doswiadczenie zycia potwierdza wnioski tej kolezanki. Jak sobie porownam moje zycie jak bylam osoba bardziej racjonalna (to ja wybieralam) z moim zyciem bardziej irracjonalnym (popuszczam mocno kontrole), to wychodzi na korzysc tego drugiego.

Tam oczywiscie jest gdzies moje ja (bo ja ostatecznie na to pozwalam), ale to jest słabe ja, ktore nie ma ambicji silnej kontroli.


Musiałabyś precyzyjniej napisać czym jest dla Ciebie w tym kontekście kontrola. Czymś takim że czegoś się obawiasz i pilnujesz żeby Cię to nie spotkało?

Problem tego co rozumieć jako kontrolę jest ciekawy, bo w zasadzie psychika człowieka cały czas dąży do stanu w którym nie będzie napięć. Chęć wpływania na coś jest tego przejawem, tak jak każda inna chęć żeby jakkolwiek było. Moim zdaniem warto jest rozumieć skąd co się u nas bierze.


Ostatnio zmieniony przez szaryobywatel dnia Sob 0:35, 08 Lut 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2735
Przeczytał: 122 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 17:20, 08 Lut 2020    Temat postu:

szaryobywatel napisał:

Musiałabyś precyzyjniej napisać czym jest dla Ciebie w tym kontekście kontrola. Czymś takim że czegoś się obawiasz i pilnujesz żeby Cię to nie spotkało?

Problem tego co rozumieć jako kontrolę jest ciekawy, bo w zasadzie psychika człowieka cały czas dąży do stanu w którym nie będzie napięć. Chęć wpływania na coś jest tego przejawem, tak jak każda inna chęć żeby jakkolwiek było. Moim zdaniem warto jest rozumieć skąd co się u nas bierze.

Ta kontrola, o której piszę, wynika z lęku przed tym, że mi się wszystko posypie, że się pogubię, stracę poczucie bezpieczeństwa, sprawy wymkną mi się z rąk, znajdę się w sytuacji, do której nie jestem przygotowana. Żeby tego uniknąć, tak organizuję sobie życie, żeby uczynić je możliwie wolnym o niespodzianek, np. w kontekście spraw życiowych: nie ruszam się do nieznanego miasta bez mapy/GPSa, nigdy nie improwizuję, unikam potknięć i błędów, a w kontekście życia umysłowego np. dążę do usystematyzowania moich poglądów w spójny, jednoznaczny światopogląd, który będzie dla mnie filtrem, poprzez który będę postrzegać i oceniać rzeczywistość.

Choć doceniam praktyczne korzyści z tej kontroli (likwiduje te napięcia), tak mam przeświadczenie, ze ilekroć tę kontrolę przejmuję jako pewien sposób bycia (coś co biorę całkiem na serio), żyję w fałszu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szaryobywatel




Dołączył: 21 Wrz 2016
Posty: 1936
Przeczytał: 114 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:13, 08 Lut 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
szaryobywatel napisał:

Musiałabyś precyzyjniej napisać czym jest dla Ciebie w tym kontekście kontrola. Czymś takim że czegoś się obawiasz i pilnujesz żeby Cię to nie spotkało?

Problem tego co rozumieć jako kontrolę jest ciekawy, bo w zasadzie psychika człowieka cały czas dąży do stanu w którym nie będzie napięć. Chęć wpływania na coś jest tego przejawem, tak jak każda inna chęć żeby jakkolwiek było. Moim zdaniem warto jest rozumieć skąd co się u nas bierze.

Ta kontrola, o której piszę, wynika z lęku przed tym, że mi się wszystko posypie, że się pogubię, stracę poczucie bezpieczeństwa, sprawy wymkną mi się z rąk, znajdę się w sytuacji, do której nie jestem przygotowana. Żeby tego uniknąć, tak organizuję sobie życie, żeby uczynić je możliwie wolnym o niespodzianek, np. w kontekście spraw życiowych: nie ruszam się do nieznanego miasta bez mapy/GPSa, nigdy nie improwizuję, unikam potknięć i błędów, a w kontekście życia umysłowego np. dążę do usystematyzowania moich poglądów w spójny, jednoznaczny światopogląd, który będzie dla mnie filtrem, poprzez który będę postrzegać i oceniać rzeczywistość.

Choć doceniam praktyczne korzyści z tej kontroli (likwiduje te napięcia), tak mam przeświadczenie, ze ilekroć tę kontrolę przejmuję jako pewien sposób bycia (coś co biorę całkiem na serio), żyję w fałszu.


Doszłaś do przyczyn lęku?


Ostatnio zmieniony przez szaryobywatel dnia Sob 23:35, 08 Lut 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2735
Przeczytał: 122 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:35, 11 Lut 2020    Temat postu:

szaryobywatel napisał:

Doszłaś do przyczyn lęku?

Instynkt samozachowawczy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szaryobywatel




Dołączył: 21 Wrz 2016
Posty: 1936
Przeczytał: 114 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:29, 12 Lut 2020    Temat postu:

To jak lęk wysokości? Chyba za dużo w tym treści.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10308
Przeczytał: 114 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 1:50, 12 Lut 2020    Temat postu:

T.pelikan
Cytat:
W pierwszym odruchu narzuca nam się odpowiedź - oczywiście, że jesteśmy tym, za kogo sami się uważamy (to my decydujemy), ponieważ w krytyczny sposób odnosimy się do cudzych opinii na nasz temat (nie wszystko bierzemy do siebie), a poza tym, kto zna nas lepiej niż my sami?



Jest taki ciekawy koncept

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 1:55, 12 Lut 2020, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Świat ożywiony Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin