Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Lepsze jest wrogiem dobrego

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Świat ożywiony
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2735
Przeczytał: 122 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:29, 11 Maj 2020    Temat postu: Lepsze jest wrogiem dobrego

Celem perfekcjonisty jest dążenie za wszelką cenę do bycia najlepszym, robienia czegoś możliwie najlepiej, idealnie. Czasem to będzie dotyczyło jakiegoś określonego obszaru życia, a innym razem perfekcjonista będzie chciał osiągnać najlepszość na możliwie wielu polach.

Abstrahując od tego, jak destruktywnie taki perfekcjonizm może wpływać na psychikę, samopoczucie, powodując chroniczne niezadowolenie z siebie i obawę przed popełniem błędu, zrobieniem czegoś „na pałę”, to chciałabym zwrócić uwagę na wadliwość podejścia perfekcjonistycznego tak czysto merytorycznie, a więc na niebezpieczeństwo przedobrzenia.

Otóż perfekcjonista świadomie lub nieświadomie zakłada, że on sam najlepiej wie lub wiedzieć może, co jest najlepsze, co tłumaczy, dlaczego jest w stanie do usranej śmierci dłubać przy czymś, co wydaje mu się nie dość idealne.

Np. jakiś perfekcjonista przygotowuje prezentację, ktorą ma publicznie wygłosić, stara się dopiąc wszystko na ostatni guzik i powstaje prezentacja, która jest zblizona do ideału (bo całkiem idealna w oczach perfekcjonisty nigdy nie będzie). Okazuje się jednak, że publiczność wcale nie jest zachwycona tą prezentacją. Przeciwnie, wiele osób zaczęło ziewać już 10 minut po rozpoczęciu prezentacji, inni wysłuchali z uwagą, ale bez większego entuzjazmu, większość osób niewiele z tej prezentacji wyniosła.

Co wtedy pomyśli perfekcjonista? Ano, że znowu zjebał. Zrobił coś nie tak. Za mało wysiłku włożył w zrobienie tej prezentacji, mógł się bardziej postarać, zrobić to lepiej, jeszcze bardziej dopiać na ostatni guzik.

Perfekcjonista nie dopuszcza do siebie myśli, że problem nie leży w tym, że on się za mało postarał, tylko właśnie, że za bardzo sie postarał. Tak wszystko szczelnie dopiął, że nie pozostawił żadnego miejsca na to co niespodziewane, nie dopuścił do głosu okoliczności zewnętrznych. W pewnym sensie chciał wykiwać rzeczywistość, olewając choćby potrzeby publiczności. Publiczność np. chętniej by wysłuchała prezentacji, gdyby prezentujacy nie był taki idealny, gdyby np. się przejęzyczył, zrobił jakiś błąd, bardziej improwizował, zaangażował w swoją prezentację publiczność.

Teoretycznie i to mógłby zaplanować, przewidziec i ująć już w swojej idealnej prezentacji, ale przecież nigdy nie może być 100% pewnym, że jego idealna prezentacja rzeczywiście nada się w każdym kontekście. Każde audytorium będzie inne, będzie miało inne potrzeby i w związku z tym i inna prezentacja będzie bardziej na miejscu.

Jaki z tego morał? Że jeśli ktoś naprawdę chce być perfekcyjny w jakiejkolwiek dziedzinie, to nie powiniem dążyc za wszelką cene do perfekcji (bycia najlepszym we własnych oczach). Dzięki temu zachowa elastyczność, będzie kluczem, który pasuje jak ulał do każdych drzwi. Będzie idealny, bo idealnie zaadaptowany do rzeczywistości, a nie tylko do własnego wyobrażenia ideału.


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Pon 13:32, 11 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 18060
Przeczytał: 106 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:25, 11 Maj 2020    Temat postu: Re: Lepsze jest wrogiem dobrego

towarzyski.pelikan napisał:
...
Jaki z tego morał? Że jeśli ktoś naprawdę chce być perfekcyjny w jakiejkolwiek dziedzinie, to nie powiniem dążyc za wszelką cene do perfekcji (bycia najlepszym we własnych oczach). Dzięki temu zachowa elastyczność, będzie kluczem, który pasuje jak ulał do każdych drzwi. Będzie idealny, bo idealnie zaadaptowany do rzeczywistości, a nie tylko do własnego wyobrażenia ideału.

Ładnie napisane i pełna zgoda.
Dodałbym jeszcze pewien dodatkowy powód, dla którego perfekcjonizm bardzo często nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań. Jest tak dlatego, ze perfekcjonizm jest skupieniem się na jakiejś AKTUALNEJ wersji widzenia zagadnienia.
Jeśli chcemy perfekcyjnie posprzątać, to robimy to jednak wg jakiegoś KONKRETNEGO wzorca - np. ustawiamy książki wg. wysokości, a nie według koloru. Najczęściej nie da się perfekcyjnie pogodzić ze sobą dwóch odrębnych wzorców - bo jak ustawimy ksiązki wg koloru, to nam się popsuje wzorzec z wysokością i vice versa. A jest jeszcze cała masa innych wzorców ustawiania książek - np. według częstotliwości sięgania po nie, stopnia ochrony przed uszkodzeniem, chronologii, alfabetycznie wg autorów, alfabetycznie wg tytułów itp. Nie ma jakiejś absolutnej jednej predefiniowanej zasady, jaki wzorzec jest tym właściwym.
Perfekcjonista i tak wybiera, więc będąc w czymś lepszy - bardziej perfekcyjny - w czymś innym zrobi się gorszy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2735
Przeczytał: 122 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:04, 11 Maj 2020    Temat postu: Re: Lepsze jest wrogiem dobrego

Michał Dyszyński napisał:

Dodałbym jeszcze pewien dodatkowy powód, dla którego perfekcjonizm bardzo często nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań. Jest tak dlatego, ze perfekcjonizm jest skupieniem się na jakiejś AKTUALNEJ wersji widzenia zagadnienia.
Jeśli chcemy perfekcyjnie posprzątać, to robimy to jednak wg jakiegoś KONKRETNEGO wzorca - np. ustawiamy książki wg. wysokości, a nie według koloru. Najczęściej nie da się perfekcyjnie pogodzić ze sobą dwóch odrębnych wzorców - bo jak ustawimy ksiązki wg koloru, to nam się popsuje wzorzec z wysokością i vice versa. A jest jeszcze cała masa innych wzorców ustawiania książek - np. według częstotliwości sięgania po nie, stopnia ochrony przed uszkodzeniem, chronologii, alfabetycznie wg autorów, alfabetycznie wg tytułów itp. Nie ma jakiejś absolutnej jednej predefiniowanej zasady, jaki wzorzec jest tym właściwym.
Perfekcjonista i tak wybiera, więc będąc w czymś lepszy - bardziej perfekcyjny - w czymś innym zrobi się gorszy.

To jest o tyle ciekawe spostrzeżenie, że ludzie czasem sami nie wiedzą, skąd im się biorą jakies ideały i nie weryfikuja ich z własnymi potrzebami. Po prostu cos jest idealne, bo tak.

Np. ktoś może z uporem maniaka układać książki podług koloru, bo jemu się wydaje, że tak jest idealnie (np. mama mu tak powtarzała w dzieciństwie), a tak naprawdę praktycznie nie ma z tego żadnej korzyści, bo np. nie wpatruje się w te książki podziwiając jak ładnie się prezentują na półce, tylko realna korzyść czerpie z tego, że te najczęściej czytane są na dolnych półkach, a te najrzadziej na górnych.

Więc również i tutaj ważne jest wsłuchanie się w to, co podpowiada rzeczywistość, w tym wypadku nasze rzeczywiste potrzeby, aby ten obrany ideał rzeczywiście nam służył.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Świat ożywiony Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin