Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dowody na istnienie Boga.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azael




Dołączył: 03 Cze 2016
Posty: 325
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:56, 01 Paź 2018    Temat postu:

Odnośnie jeszcze tytułu tematu...

Teologia odrzuca zasadność dowodzenia istnienia Boga, podobnie jak nauka. Bo przecież istnienia Boga nie da się udowodnić, ani nie da się udowodnić jego nieistnienia. To jest kwestia wiary (nie sprawdzę, a wierzę, bądź nie wierzę, bądź wierzę ale wątpię - ale jednak wierzę). Ja, przy pełnej tolerancji wobec istnienia jakichkolwiek religii, mam jednak osobiście sceptyczny stosunek do fundamentalnych twierdzeń religii chrześcijańskiej. Pismo i tradycja są dziełem człowieka (historia), który tworzył pod natchnieniem Boga (teologia). Ta druga część zdania jest kwestią wiary..i ja w to nie jestem w stanie uwierzyć. Zbyt dużą wątpliwość wywołuje u mnie to, że ludziom tworzącym religię (ujmując najprościej): autorom obu Testamentów, Ojcom Kościoła, członkom soborów itd..po prostu wydawało się, że czuwa nad nimi Bóg. Ludziom na przestrzeni dziejów i po dziś dzień wiele się wydaje.

W sumie mimo wszystko ciekawie by było, gdyby to jacyś przypadkowi ateiści znaleźli dowód na istnienie jakiegoś boga :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 685
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Pon 19:57, 01 Paź 2018    Temat postu:

Azael napisał:
Bo przecież istnienia Boga nie da się udowodnić, ani nie da się udowodnić jego nieistnienia. To jest kwestia wiary (nie sprawdzę, a wierzę, bądź nie wierzę, bądź wierzę ale wątpię - ale jednak wierzę).


Sądzę, że bardziej jest to kwestia doświadczenia niż wiary. Albo inaczej - jest to kwestia uwierzenia w swoje doświadczenie niż wiara jako czysto intelektualne założenie.

Nie oszukujmy się, najpierw człowiek doświadcza czegoś mistycznego, transcendentnego, czegoś, co go przerasta, a potem dopiero sobie dorabia do tego intelektualną otoczkę: dowody, świadectwa, filozoficzne dywagacje.

Różnica między teistami a ateistami polega na tym, że teiści nazywają tę rzeczywistość transcendentną Bogiem, a ateiści się przed tym wzdrygają.

My się wcale nie kłócimy o istnienie i nieistnienie Boga, bo jego istnienie jest oczywiste. My się kłócimy o nazwę i znaczenie tej rzeczywistości, jej naturę :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5724
Przeczytał: 91 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:17, 01 Paź 2018    Temat postu:

Azael napisał:
Odnośnie jeszcze tytułu tematu...

Teologia odrzuca zasadność dowodzenia istnienia Boga, podobnie jak nauka. Bo przecież istnienia Boga nie da się udowodnić, ani nie da się udowodnić jego nieistnienia. To jest kwestia wiary (nie sprawdzę, a wierzę, bądź nie wierzę, bądź wierzę ale wątpię - ale jednak wierzę). Ja, przy pełnej tolerancji wobec istnienia jakichkolwiek religii, mam jednak osobiście sceptyczny stosunek do fundamentalnych twierdzeń religii chrześcijańskiej. Pismo i tradycja są dziełem człowieka (historia), który tworzył pod natchnieniem Boga (teologia). Ta druga część zdania jest kwestią wiary..i ja w to nie jestem w stanie uwierzyć. Zbyt dużą wątpliwość wywołuje u mnie to, że ludziom tworzącym religię (ujmując najprościej): autorom obu Testamentów, Ojcom Kościoła, członkom soborów itd..po prostu wydawało się, że czuwa nad nimi Bóg. Ludziom na przestrzeni dziejów i po dziś dzień wiele się wydaje.

W sumie mimo wszystko ciekawie by było, gdyby to jacyś przypadkowi ateiści znaleźli dowód na istnienie jakiegoś boga :)


Dowód musiałby być materialny. ... chyba??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5724
Przeczytał: 91 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:27, 01 Paź 2018    Temat postu:

Katolikus napisał:
Cytat:
To własnie prezentują nasi forumowi apologeci postmodernizmu. Oczywiście nie zachęcaliby niewiernego Tomasza do postmodernizmu bo zamiast wkładać rękę w rany zmartwychwstałego musieliby zaproponować mu aby Jezus najpierw udowodnił, że nie jest mózgiem w słoiku.


Mnie też się wydaje że forumowi apologeci trochę się zagalopowali w swojej argumentacji i już nie dostrzegają, że ta sama argumentacja uderza w nich samych (zresztą nawet Michał na to wskazywał, że to miecz obosieczny). Ale o tym było dużo dyskusji. Ja tą drogą nie idę.

Co do naszej dyskusji o uzasadnianiu przez materializm i naturalizm, to myślę, że trochę żonglujesz tymi pojęciami. Teista nie szuka uzasadnienia w naturalizmie i materializmie. Ale chyba inaczej te pojęcia definiujemy.

I nie zgadzam się, że zmartwychwstanie złamało jakieś prawa przyrody. Nie znamy

dogłębnie praw przyrody, aby móc orzeknąć, że coś tu zostało złamane.


Ja też nie znam. Ale w tsmtych czasach też ich nie znano.łatwiej bylo uwierzyć w cud.

Kazdy sjentysta na pustyni będzie szukał naturalnego wytłumaczenia...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5724
Przeczytał: 91 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:29, 01 Paź 2018    Temat postu:

W uzdrowieniach też. Smutne ale prawdzie katolikusie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:55, 18 Gru 2018    Temat postu:

Ircia napisał:
Ja doszłam do wniosku że w pewnego boga wierzę ale to bóg-minimum, jest konceptem, archetypem, ideą;)

Dlaczego nie wierzę w Boga przez wielkie B ?
Bo nie widzę dowodów na jego istnienie.
Nawet zakładając istnienie świata niematerialnego to dlaczego miałabym uznać wyższość Boga z Biblii i odrzucić wszystkich innych bogów??? Każdy chrześcijanin doskonale wie jak to jest nie wierzyć w boga, bo nie wierzy w Krisznę, nie wierzy w Allaha, nie wierzy w Zeusa, nawet w Peruna i Światowida nie wierzy. A dlaczego nie wierzy w nich? Sądzę że dlatego że nie widzi dowodów na ich istnienie, nie dostrzega powodów dla których miałby w któregoś z nich uwierzyć...
I oto w prosty sposób taki chrześcijanin może zrozumieć dlaczego ktoś może nie wierzyć w jego Boga.
Czyli i ty głupiaś czasami... :( ;-P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 8286
Przeczytał: 75 tematów

Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 0:09, 19 Gru 2018    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Ircia napisał:
Ja doszłam do wniosku że w pewnego boga wierzę ale to bóg-minimum, jest konceptem, archetypem, ideą;)

Dlaczego nie wierzę w Boga przez wielkie B ?
Bo nie widzę dowodów na jego istnienie.
Nawet zakładając istnienie świata niematerialnego to dlaczego miałabym uznać wyższość Boga z Biblii i odrzucić wszystkich innych bogów??? Każdy chrześcijanin doskonale wie jak to jest nie wierzyć w boga, bo nie wierzy w Krisznę, nie wierzy w Allaha, nie wierzy w Zeusa, nawet w Peruna i Światowida nie wierzy. A dlaczego nie wierzy w nich? Sądzę że dlatego że nie widzi dowodów na ich istnienie, nie dostrzega powodów dla których miałby w któregoś z nich uwierzyć...
I oto w prosty sposób taki chrześcijanin może zrozumieć dlaczego ktoś może nie wierzyć w jego Boga.
Czyli i ty głupiaś czasami… :( ;-P
Zebys nie wiem gdzie I na jak dlugo odszedl to I tak ten sam cien w Tobie :rotfl:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 8286
Przeczytał: 75 tematów

Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 0:13, 19 Gru 2018    Temat postu:

Ircia napisał:
Ja doszłam do wniosku że w pewnego boga wierzę ale to bóg-minimum, jest konceptem, archetypem, ideą;)

Dlaczego nie wierzę w Boga przez wielkie B ?
Bo nie widzę dowodów na jego istnienie.
Nawet zakładając istnienie świata niematerialnego to dlaczego miałabym uznać wyższość Boga z Biblii i odrzucić wszystkich innych bogów??? Każdy chrześcijanin doskonale wie jak to jest nie wierzyć w boga, bo nie wierzy w Krisznę, nie wierzy w Allaha, nie wierzy w Zeusa, nawet w Peruna i Światowida nie wierzy. A dlaczego nie wierzy w nich? Sądzę że dlatego że nie widzi dowodów na ich istnienie, nie dostrzega powodów dla których miałby w któregoś z nich uwierzyć...
I oto w prosty sposób taki chrześcijanin może zrozumieć dlaczego ktoś może nie wierzyć w jego Boga.
Pozwol sobie spojrzec na fenomen z innej strony, bo sa Chrzescijanie prawicowi, ktorzy wierza w Boga biblijnego a sa ci podazajacy za "duchem" Jezusa Chrystusa I nasladujacym Go - I tu masz aspect pielegnowania wartosci jak w the Beautitudes Mateusza 5,3-12 I myslenie I czynienie w ten sposob. To bardziej samodyscyplina w poznawaniu siebie I praca nad soba niz udawanie sie do swiatyni I partycypacja w rytualach aby nastepnie wyjsc I obmawiac innych (w polsko-amerykanskich parafiach to norma) I zyc niezgodnie z Dekalogiem.

Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Śro 0:16, 19 Gru 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5724
Przeczytał: 91 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 6:30, 19 Gru 2018    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Ircia napisał:
Ja doszłam do wniosku że w pewnego boga wierzę ale to bóg-minimum, jest konceptem, archetypem, ideą;)

Dlaczego nie wierzę w Boga przez wielkie B ?
Bo
I oto w prosty sposób taki chrześcijanin może zrozumieć dlaczego ktoś może nie wierzyć w jego Boga.[/b]
Pozwol sobie spojrzec na fenomen z innej strony, bo sa Chrzescijanie prawicowi, ktorzy wierza w Boga biblijnego a sa ci podazajacy za "duchem" Jezusa Chrystusa I nasladujacym Go - I tu masz aspect pielegnowania wartosci jak w the Beautitudes Mateusza 5,3-12 I myslenie I czynienie w ten sposob. To bardziej samodyscyplina w poznawaniu siebie I praca nad soba niz udawanie sie do swiatyni I partycypacja w rytualach aby nastepnie wyjsc I obmawiac innych (w polsko-amerykanskich parafiach to norma) I zyc niezgodnie z Dekalogiem.


Dlatego ateisci bardzo przyczynili się do rozprzestrzeniania Dobrej Nowiny. Bo była to opowieść serca. Cuda ateiście nie sa potrzebna. To sprawa drugorzędna.NAWET jeśli Jezus nie był Bogiem a zapewne nie był warto świętować jego narodziny. Jako narodziny nadziei na zgodę i miłość.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5724
Przeczytał: 91 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 6:30, 19 Gru 2018    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Ircia napisał:
Ja doszłam do wniosku że w pewnego boga wierzę ale to bóg-minimum, jest konceptem, archetypem, ideą;)

Dlaczego nie wierzę w Boga przez wielkie B ?
Bo
I oto w prosty sposób taki chrześcijanin może zrozumieć dlaczego ktoś może nie wierzyć w jego Boga.[/b]
Pozwol sobie spojrzec na fenomen z innej strony, bo sa Chrzescijanie prawicowi, ktorzy wierza w Boga biblijnego a sa ci podazajacy za "duchem" Jezusa Chrystusa I nasladujacym Go - I tu masz aspect pielegnowania wartosci jak w the Beautitudes Mateusza 5,3-12 I myslenie I czynienie w ten sposob. To bardziej samodyscyplina w poznawaniu siebie I praca nad soba niz udawanie sie do swiatyni I partycypacja w rytualach aby nastepnie wyjsc I obmawiac innych (w polsko-amerykanskich parafiach to norma) I zyc niezgodnie z Dekalogiem.


Dlatego ateisci bardzo przyczynili się do rozprzestrzeniania Dobrej Nowiny. Bo była to opowieść serca. Cuda ateiście nie sa potrzebna. To sprawa drugorzędna.NAWET jeśli Jezus nie był Bogiem a zapewne nie był warto świętować jego narodziny. Jako narodziny nadziei na zgodę i miłość.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5724
Przeczytał: 91 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 6:31, 19 Gru 2018    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Ircia napisał:
Ja doszłam do wniosku że w pewnego boga wierzę ale to bóg-minimum, jest konceptem, archetypem, ideą;)

Dlaczego nie wierzę w Boga przez wielkie B ?
Bo
I oto w prosty sposób taki chrześcijanin może zrozumieć dlaczego ktoś może nie wierzyć w jego Boga.[/b]
Pozwol sobie spojrzec na fenomen z innej strony, bo sa Chrzescijanie prawicowi, ktorzy wierza w Boga biblijnego a sa ci podazajacy za "duchem" Jezusa Chrystusa I nasladujacym Go - I tu masz aspect pielegnowania wartosci jak w the Beautitudes Mateusza 5,3-12 I myslenie I czynienie w ten sposob. To bardziej samodyscyplina w poznawaniu siebie I praca nad soba niz udawanie sie do swiatyni I partycypacja w rytualach aby nastepnie wyjsc I obmawiac innych (w polsko-amerykanskich parafiach to norma) I zyc niezgodnie z Dekalogiem.


Dlatego ateisci bardzo przyczynili się do rozprzestrzeniania Dobrej Nowiny. Bo była to opowieść serca. Cuda ateiście nie sa potrzebna. To sprawa drugorzędna.NAWET jeśli Jezus nie był Bogiem a zapewne nie był warto świętować jego narodziny. Jako narodziny nadziei na zgodę i miłość.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5724
Przeczytał: 91 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 6:31, 19 Gru 2018    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Ircia napisał:
Ja doszłam do wniosku że w pewnego boga wierzę ale to bóg-minimum, jest konceptem, archetypem, ideą;)

Dlaczego nie wierzę w Boga przez wielkie B ?
Bo
I oto w prosty sposób taki chrześcijanin może zrozumieć dlaczego ktoś może nie wierzyć w jego Boga.[/b]
Pozwol sobie spojrzec na fenomen z innej strony, bo sa Chrzescijanie prawicowi, ktorzy wierza w Boga biblijnego a sa ci podazajacy za "duchem" Jezusa Chrystusa I nasladujacym Go - I tu masz aspect pielegnowania wartosci jak w the Beautitudes Mateusza 5,3-12 I myslenie I czynienie w ten sposob. To bardziej samodyscyplina w poznawaniu siebie I praca nad soba niz udawanie sie do swiatyni I partycypacja w rytualach aby nastepnie wyjsc I obmawiac innych (w polsko-amerykanskich parafiach to norma) I zyc niezgodnie z Dekalogiem.


Dlatego ateisci bardzo przyczynili się do rozprzestrzeniania Dobrej Nowiny. Bo była to opowieść serca. Cuda ateiście nie sa potrzebna. To sprawa drugorzędna.NAWET jeśli Jezus nie był Bogiem a zapewne nie był warto świętować jego narodziny. Jako narodziny nadziei na zgodę i miłość.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:18, 20 Gru 2018    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
Ircia napisał:
Ja doszłam do wniosku że w pewnego boga wierzę ale to bóg-minimum, jest konceptem, archetypem, ideą;)

Dlaczego nie wierzę w Boga przez wielkie B ?
Bo nie widzę dowodów na jego istnienie.
Nawet zakładając istnienie świata niematerialnego to dlaczego miałabym uznać wyższość Boga z Biblii i odrzucić wszystkich innych bogów??? Każdy chrześcijanin doskonale wie jak to jest nie wierzyć w boga, bo nie wierzy w Krisznę, nie wierzy w Allaha, nie wierzy w Zeusa, nawet w Peruna i Światowida nie wierzy. A dlaczego nie wierzy w nich? Sądzę że dlatego że nie widzi dowodów na ich istnienie, nie dostrzega powodów dla których miałby w któregoś z nich uwierzyć...
I oto w prosty sposób taki chrześcijanin może zrozumieć dlaczego ktoś może nie wierzyć w jego Boga.
Czyli i ty głupiaś czasami… :( ;-P
Zebys nie wiem gdzie I na jak dlugo odszedl to I tak ten sam cien w Tobie :rotfl:
Cień bestii, a dokładniej EVA-01’y cień... :mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:19, 20 Gru 2018    Temat postu:

Semele napisał:
Dyskurs napisał:
Ircia napisał:
Ja doszłam do wniosku że w pewnego boga wierzę ale to bóg-minimum, jest konceptem, archetypem, ideą;)

Dlaczego nie wierzę w Boga przez wielkie B ?
Bo
I oto w prosty sposób taki chrześcijanin może zrozumieć dlaczego ktoś może nie wierzyć w jego Boga.[/b]
Pozwol sobie spojrzec na fenomen z innej strony, bo sa Chrzescijanie prawicowi, ktorzy wierza w Boga biblijnego a sa ci podazajacy za "duchem" Jezusa Chrystusa I nasladujacym Go - I tu masz aspect pielegnowania wartosci jak w the Beautitudes Mateusza 5,3-12 I myslenie I czynienie w ten sposob. To bardziej samodyscyplina w poznawaniu siebie I praca nad soba niz udawanie sie do swiatyni I partycypacja w rytualach aby nastepnie wyjsc I obmawiac innych (w polsko-amerykanskich parafiach to norma) I zyc niezgodnie z Dekalogiem.


Dlatego ateisci bardzo przyczynili się do rozprzestrzeniania Dobrej Nowiny. Bo była to opowieść serca. Cuda ateiście nie sa potrzebna. To sprawa drugorzędna.NAWET jeśli Jezus nie był Bogiem a zapewne nie był warto świętować jego narodziny. Jako narodziny nadziei na zgodę i miłość.
A to mnie „ciężki przypadek” Semele zaskoczyła pozytywnie! Aż chwałę jej wpis ten. :shock: :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:04, 21 Gru 2018    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Semele napisał:
Dyskurs napisał:
Ircia napisał:
Ja doszłam do wniosku że w pewnego boga wierzę ale to bóg-minimum, jest konceptem, archetypem, ideą;)

Dlaczego nie wierzę w Boga przez wielkie B ?
Bo
I oto w prosty sposób taki chrześcijanin może zrozumieć dlaczego ktoś może nie wierzyć w jego Boga.[/b]
Pozwol sobie spojrzec na fenomen z innej strony, bo sa Chrzescijanie prawicowi, ktorzy wierza w Boga biblijnego a sa ci podazajacy za "duchem" Jezusa Chrystusa I nasladujacym Go - I tu masz aspect pielegnowania wartosci jak w the Beautitudes Mateusza 5,3-12 I myslenie I czynienie w ten sposob. To bardziej samodyscyplina w poznawaniu siebie I praca nad soba niz udawanie sie do swiatyni I partycypacja w rytualach aby nastepnie wyjsc I obmawiac innych (w polsko-amerykanskich parafiach to norma) I zyc niezgodnie z Dekalogiem.


Dlatego ateisci bardzo przyczynili się do rozprzestrzeniania Dobrej Nowiny. Bo była to opowieść serca. Cuda ateiście nie sa potrzebna. To sprawa drugorzędna.NAWET jeśli Jezus nie był Bogiem a zapewne nie był warto świętować jego narodziny. Jako narodziny nadziei na zgodę i miłość.
A to mnie „ciężki przypadek” Semele zaskoczyła pozytywnie! Aż chwalę jej wpis ten. :shock: :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6
Strona 6 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin