Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Życie bez Boga
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22495
Przeczytał: 29 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:48, 04 Lip 2008    Temat postu:

bialoczarny napisał:
Niby jakie są podstawy do przyjęcia istnienia Boga osobowego?

Właśnie takie, że bez takiego założenia nie ma sensu wiara w wieczne i szczęśliwe życie, zaś bez tej wiary traci się perspektywę i trzeba - bez innego powodu poza nieuzasadnioną wiarą w świat pozbawiony Boga - uważać świat za fundamentalnie niedopasowany do ludzkiej potrzeby szczęśliwości. Patrz wątek Czy człowiek potrzebuje Boga (założony dla tych, którzy zdają sobie sprawę z tego, że nie da się udowodnić ani prawdziwości poglądów teistycznych, ani prawdziwości poglądów ateistycznych).

Innymi słowy: są podstawy do założenia istnienia Boga osobowego są (o ile mowa o Bogu będącym wszechmocną miłością), natomiast nie ma podstaw do założenia istnienia świata, w którym Boga takiego brak.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Pią 20:49, 04 Lip 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22495
Przeczytał: 29 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:59, 04 Lip 2008    Temat postu:

Budyy napisał:
Niczego a priori nie odrzucam. Ale przede wszystkim niczego a priori nie zakładam. Aby coś odrzucić to trzeba to najpierw założyć a ja tego nie robię.

Budyy, ty chyba nie chcesz nam tutaj oświadczyć, że twój ateizm nie jest oparty na założeniach różnych od założeń Levisa, i że to z czegoś innego a nie z różnicy w tych przyjętych na wiarę założeniach bierze się wasza różnica w stosunku to twierdzeń o istnieniu Boga?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 21:35, 04 Lip 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
Nie, jest to niemożliwe matematycznie. Wynika to wprost z ograniczoności ludzkiego poznania i z teorii błądzenia przypadkowego. W warunkach, w których obiekt nie zna z stuprocentową pewnością swojej optymalnej drogi, średnia oczekiwana wartość tego odchylenia rośnie proporcjonalnie do pierwiastka z czasu. W praktyce oznacza to, że jeśli czas życia jest nieograniczony, to także i nieszczęścia są nieograniczone w swoich rozmiarach. Co bardzo łatwo sobie przetłumaczyć na to, co znamy z codziennego życia: nie ma niczego, czego ludzie nie potrafiliby wykorzystać w celu zdobycia władzy i pognębienia innych, i nie ma niczego tak potwornego, żeby wcześniej czy później nie znalazł się ktoś, kto jest gotów to uczynić i kto ma siłę do tego, by to uczynić.

Czyli potrzebne jest zaufanie Bogu do tego, by człowiek przestał błądzić?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Pią 22:48, 04 Lip 2008    Temat postu:

Cytat:
Czy nie może być tak, że Bóg nie istnieje, ale jednak istnieje życie wieczne, w którym każde wydarzenie jest wydarzeniem, które warto przeżyć?

Dokładnie tak uważam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gerwazy




Dołączył: 01 Lip 2008
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:24, 11 Lip 2008    Temat postu: .

Cytat:
Budyy, ty chyba nie chcesz nam tutaj oświadczyć, że twój ateizm nie jest oparty na założeniach różnych od założeń Levisa, i że to z czegoś innego a nie z różnicy w tych przyjętych na wiarę założeniach bierze się wasza różnica w stosunku to twierdzeń o istnieniu Boga?


Nie bardzo rozumiem jakie założenia Budyy bierze na wiarę ??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22495
Przeczytał: 29 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:00, 12 Lip 2008    Temat postu:

konrado5 napisał:
Czyli potrzebne jest zaufanie Bogu do tego, by człowiek przestał błądzić?

Tak.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22495
Przeczytał: 29 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:08, 12 Lip 2008    Temat postu:

wuj napisał:
Budyy, ty chyba nie chcesz nam tutaj oświadczyć, że twój ateizm nie jest oparty na założeniach różnych od założeń Levisa, i że to z czegoś innego a nie z różnicy w tych przyjętych na wiarę założeniach bierze się wasza różnica w stosunku to twierdzeń o istnieniu Boga?
gerwazy napisał:
Nie bardzo rozumiem jakie założenia Budyy bierze na wiarę ??

O szczegóły trzeba spytać się Budyyego, bowiem możliwości jest multum. Natomiast wiadomo jedno: że BEZ założeń nie ma światopoglądu. Obojętne, czy to teizm, czy to ateizm.

Jeśli uważasz, że można zbudować sobie pogląd na świat bez założeń, po prostu na wynikach badań naukowych, to przejrzyj proszę dyskusję z Menu "Śfinia Naczelna poleca": Samowywrotka (Samowywrotny jest scjentyzm, czy jego obalenie?). I potem kontynuujmy rozmowę tam właśnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 10:09, 12 Lip 2008    Temat postu:

wujzboj
Cytat:
wiadomo jedno: że BEZ założeń nie ma światopoglądu.


Załóżmy więc, że bez przyczyny nie ma skutku i z tym też raczej się zgadzasz.
Zatem Bóg musiał mieć powód aby człowieka stworzyć, czyli ludzie potrzebni są Bogu a nie odwrotnie (jeśli to on nas stworzył)
Oczywistym też jest, że kto potrzebuje Boga a nie byłoby go, stworzy sobie takiego jaki mu odpowiada- inaczej wymyśli sobie swojego Boga lub wyobrazi go sobie, co jest równoznaczne ze stwarzaniem.

Nie ma takiej potrzeby gdyż powszechnie jest oczywiste, że niemal od urodzenia wmawiano nam istnienie Boga jak wstydliwość własnych genitalii i tak samo głęboko mamy zakorzenione obie te rzeczy a w rzeczywistości wiele więcej.

Jak ciężko przełamać głęboko zakorzenioną wstydliwość ukazania publicznie własnego ciała, które istnieje i jest piękne w swojej naturze, tak trudno jest zakwestionować istnienie niczym nie potwierdzonego urojonego tworu jakim jest urojony "Bóg", ale tak samo głęboko zakorzeniony i utwierdzony w naszym przekonaniu od kolebki.

Ot i cała tajemnica istnienia religijnych urojeń.
Przyczyną naszej religijności jest nasze wychowanie, co wyjaśnia katolicyzm w Polsce, Islam u Arabów itd.
Jakie inne masz wyjaśnienie, że jesteś Katolikiem a nie Mormonem lub Babtystą?


Ostatnio zmieniony przez bol999 dnia Sob 10:15, 12 Lip 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rozumujesz




Dołączył: 26 Gru 2007
Posty: 449
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 21:33, 15 Lip 2008    Temat postu:

Kojarzę wuju twoją teorię i program ją obrazowywujący. Ale nie rozumiem jej do końca, człowiek oprócz tego że błądzi to też się uczy. Więc nie rozumiem dlaczego ma coraz bardziej oddalać od szczęścia a nie oscylować wokół niego ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wuk.




Dołączył: 14 Lip 2008
Posty: 169
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Radzyń Podlaski
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:16, 16 Lip 2008    Temat postu:

bol999 napisał:

Zatem Bóg musiał mieć powód aby człowieka stworzyć, czyli ludzie potrzebni są Bogu a nie odwrotnie (jeśli to on nas stworzył)


Nie wynika a nawet jest sprzeczne. Przypisujesz Bogu potrzeby (doskonałość istnienia wyklucza posiadanie potrzeb), co się nie mieści w teologii katolickiej. Po drugie orzekanie czegoś o Bogu jest tylko analogiczne. Bóg nie ma przyczyny poza samym sobą. Po prostu nie mówisz nic o Bogu katolików tylko sobie fantazjujesz.

bol999 napisał:

Oczywistym też jest, że kto potrzebuje Boga a nie byłoby go, stworzy sobie takiego jaki mu odpowiada- inaczej wymyśli sobie swojego Boga lub wyobrazi go sobie, co jest równoznaczne ze stwarzaniem.


Wcale nie jest oczywiste, że każda potrzeba jest bezcelowa. Nieprawdą jest, że wyobrażenie jest równoznaczne ze stwarzaniem. Czy przez pomyślenie krasnoludka staje się on realny? Znowu nadajesz terminowi "stworzyć" sens którego on w dogmatyce katolickiej nie ma.

bol999 napisał:
Nie ma takiej potrzeby, gdyż powszechnie jest oczywiste, że niemal od urodzenia wmawiano nam istnienie Boga


Rozumowanie sprzeczne czyli bełkot. Albo są potrzeby albo nie ma.

bol999 napisał:
jak wstydliwość własnych genitalii i tak samo głęboko mamy zakorzenione obie te rzeczy a w rzeczywistości wiele więcej.


Nie wynika. O wstydliwości zobacz: To jest analiza czysto filozoficzna, żadnej religii. Fenomen wstydu jest powszechny a jego formy zależą od określonych w danej kulturze treści. Murzyni afrykańscy chodzą nago i wstydzą się ubrać.

bol999 napisał:

Jak ciężko przełamać głęboko zakorzenioną wstydliwość ukazania publicznie własnego ciała, które istnieje i jest piękne w swojej naturze, tak trudno jest zakwestionować istnienie niczym nie potwierdzonego urojonego tworu jakim jest urojony "Bóg", ale tak samo głęboko zakorzeniony i utwierdzony w naszym przekonaniu od kolebki.


Nie wynika.

bol999 napisał:

Ot i cała tajemnica istnienia religijnych urojeń.
Przyczyną naszej religijności jest nasze wychowanie, co wyjaśnia katolicyzm w Polsce, Islam u Arabów itd.


Nie wynika.
Ot i cała tajemnica ateizmu. Bełkot od góry do dołu nazywany oczywistością a przebłyski treści nie dotyczą katolicyzmu.
Muszę Cię zmartwić. Teologia katolicka osiąga niebotycznie wyższy poziom od tych Twoich dywagacji.

bol999 napisał:

Jakie inne masz wyjaśnienie, że jesteś Katolikiem a nie Mormonem lub Babtystą?


Uzasadnienie wiary Cię nie interesuje, czemu dałeś wyraz zaprzeczając jego istnieniu. Zatem z Twojej perspektywy to przypadek, że jesteś człowiekiem a nie koniem, że ateuszem a nie katolikiem.


Ostatnio zmieniony przez Wuk. dnia Śro 10:26, 16 Lip 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
levis




Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 1066
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 13:14, 16 Lip 2008    Temat postu:

Prosze o nieuzywanie wyrazen typu "to belkot". Argumenty merytoryczne w zupelnosci wystarczaja do tego, by wykazac swa racje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
HIDD




Dołączył: 15 Lip 2008
Posty: 175
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 13:58, 16 Lip 2008    Temat postu:

Wuju nie wiem dlaczego zakładasz, że wiara w wieczne i szczęśliwe życie nie jest możliwa bez założenia, że istnieje Bóg osobowy, no i dlaczego bez niej trzeba uznać, że świat jest fundamentalnie niedopasowany do ludzkiej potrzeby szczęśliwości. To jest twój subiektywny punkt widzenia, ponieważ ja na przykład wcale nie uważam, że świat powinien być jakikolwiek (dopasowany czy nie). Po prostu jest jaki jest. Nie można zakładać, że świat powinien być dopasowany, a jak nie jest, to znaczy że po śmierci będzie, a jak po śmierci to musi być Bóg który to wszystko firmuje.

PS.

Oczywiście jest też możliwe, że źle cię zrozumiałem :grin:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wuk.




Dołączył: 14 Lip 2008
Posty: 169
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Radzyń Podlaski
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 7:35, 17 Lip 2008    Temat postu:

Bełkot jest oznaczeniem mowy nieznaczącej. W słowniku tak stoi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Budyy




Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 10:01, 17 Lip 2008    Temat postu:

Wuk. napisał:
Bełkot jest oznaczeniem mowy nieznaczącej. W słowniku tak stoi.


Z definicji słownikowej wynika iż wszystkie twoje wpisy to bełkot. Ot i podyskutowaliśmy sobie. Wuk. Uzyj argumentów to o nich porozmawiamy a nie obrażasz ciągle swoich adwersarzy.


Wuju. Jeszcze raz powtarzam. Nie mam potrzeby tworzenia założeń. To teiści tworzą takie założenia a potem twierdzą że są prawdziwe i każą je obalać przez co wystawiają tyłek do bicia.

Jak widzę jabłko to nie muszę zakładać, że ono jest tylko wiem, że ono jest. To znacznie upraszcza sprawę. Zakładanie istnienia tego jabłka wprowadza dodatkowe niepotrzebne zmienne, które nie wnoszą niczego do sprawy. Przypomina mi to pytania mojego syna. "Tato. A jakby wujek nie przyjechał to co by było?" "Tato a gdybym tego nie zepsuł to co by było?" itp.


Założenia mają sens tylko wtedy gdy mają szansę być potwierdzone i przekształcić się z założeń w pewniki. Założenia nieweryfikowalne pozostawię wuju tobie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wuk.




Dołączył: 14 Lip 2008
Posty: 169
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Radzyń Podlaski
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:32, 17 Lip 2008    Temat postu:

Budyy napisał:
Wuk. napisał:
Bełkot jest oznaczeniem mowy nieznaczącej. W słowniku tak stoi.


Z definicji słownikowej wynika iż wszystkie twoje wpisy to bełkot. Ot i podyskutowaliśmy sobie. Wuk. Uzyj argumentów to o nich porozmawiamy a nie obrażasz ciągle swoich adwersarzy.


Raz napisałem "bełkot" i już "ciągle obrażam". Rozumiem, że to jest argument: jeżeli raz to ciągle.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
HIDD




Dołączył: 15 Lip 2008
Posty: 175
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 23:04, 15 Sie 2008    Temat postu:

Nie da się udowodnić istnienia Boga i tyle. Zrównywanie teizmu z ateizmem na zasadzie "a wy nie możecie udowodnić że nie ma" mija się z celem, bo nie o to chodzi. Przewaga ateizmu nad teizmem przejawia się w tym, że ateizm opisuje ten sam świat przy mniejszej ilości założeń. Wuj żeby założyć istnienie Boga, musi założyć wcześniej, że świat jest dopasowany do ludzkiej potrzeby szczęśliwości. Skoro nie widzi niczego na poparcie tego twierdzenia, to wywodzi sobie dalej, że kiedyś, ewentualnie w życiu wiecznym to dopasowanie się objawi a przyczyną jego będzie Bóg.
W Wujowym światopoglądzie nie trzeba udowadniać, że Bóg nie istnieje, bo wcześniej czyni on inne wątpliwe założenie, na którym opiera istnienie Boga- o dopasowaniu świata do potrzeb człowieka (wnioskuję, że czyni takie założenie, skoro z niedopasowaniem wiąże się wg. Wuja brak wiary).
Nieporozumieniem jest też matematyczne wywodzenie niemożności sensownego życia po życiu (chyba o to chodziło). Nieskończone nieszczęście w nieskończonym czasie. To w skończonym czasie skończone nieszczęście? Ja nie czuję się nieszczęśliwy. Oczywiście można powiedzieć, że moje w miarę szczęśliwe życie to odchył i w nieskończoności się "wyrówna"- a g... prawda, że się tak wyrażę. Jeżeli byłby to odchył, to większość ludzi (można brać jedynie ateistów pod uwagę, jak kto woli) powinna być nieszczęśliwa w mniejszym lub większym stopniu. Nie słyszałem o takich rewelacyjnych wynikach badań.
Na koniec o tej utracie perspektywy bez wiary w Boga. Co ma piernik do wiatraka? To, że Wuj utraci perspektywę gdy nie będzie wierzył w Boga, to nie znaczy od razu że inni ją tracą.
Podsumowując, taki pogląd (dopasowanie świata do człowieka) cechuje antropocentryzm, od którego ludzie odeszli w miarę poznawania otaczającej ich rzeczywistości, traktując go jako niczym nieuzasadniony.


Ostatnio zmieniony przez HIDD dnia Pią 23:37, 15 Sie 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2590
Przeczytał: 25 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:46, 15 Sie 2008    Temat postu:

Wuk. napisał:
Bełkot jest oznaczeniem mowy nieznaczącej. W słowniku tak stoi.
Zatem belkocza tylko religanci, o jakims tam BOZYM narodzeniu, MATCE boskiej, TROJCY Sw .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22495
Przeczytał: 29 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:14, 07 Gru 2008    Temat postu:

Wiara w dopasowanie świata do człowieka jest niewątpliwe antropocentryczna. Ale jak nazwać wiarę w niedopasowanie świata do człowieka? Jeśli można taką wiarę udowodnić (albo przynajmniej pokazać, że prawdopodobieństwo jej słuszności jest choćby najmniejszą odrobinę większe od prawdopodobieństwa jej niesłuszności), wtedy można ją nazwać wiarą obiektywną. Jeśli jednak takiego dowodu przeprowadzić się nie da, to należałoby raczej nazwać ją wiarą schizofreniczną.

Wspomnianego dowodu nie spotkałem. Co więcej, potrafię pokazać, że nie da się go przeprowadzić. Nic więc chyba dziwnego, że mając w tej sytuacji do wyboru antropocentryzm i schizofrenię, wybieram antropocentryzm.

Naturalnie, jeśli ktoś nie zgadza się z moim rozumowaniem pokazującym, że nie ma wiary obiektywnej, ten ma wszelkie prawo uznać za obiektywną taką wiarę, która dla mnie byłaby schizofreniczna - i nie staje się przez to schizofrenikiem, również z mojego punktu widzenia.

Natomiast nie jest dobrze, jeśli ktoś wypisuje o "bełkocie religiantów", ale sam ogranicza się do wypowiadania się za pomocą mowy nieznaczącej...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2590
Przeczytał: 25 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:36, 11 Gru 2008    Temat postu: Re: Życie bez Boga

A wracajac do tematu, to daje glowe ze kazdy z tego forum zyje bez boga i taki jasiu lewandowski czy starowier, jak ich boli zab smigaja do dentysty ateisty zamiast modlic sie do Jehowy o zdrowie zabka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Superstar
Mediator na urlopie



Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 1233
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:09, 11 Gru 2008    Temat postu:

Ja też sądzę że duża część katolików chodzi do dentysty. Szczególnie po świętach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22495
Przeczytał: 29 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:05, 28 Gru 2008    Temat postu:

A ja sądzę, że mat po raz kolejny udowadnia, że nie ma pojęcia, na czym polega wiara w Boga (oraz jego własna wiara).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:11, 30 Sty 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
A ja sądzę, że mat po raz kolejny udowadnia, że nie ma pojęcia, na czym polega wiara w Boga (oraz jego własna wiara).


Człowiek bez Boga to jak ryba bez roweru.

Ateista lepiej sobie radzi bez Boga a Bóg bez wiernych istniec nie może.
Wielu Bogów od dawna już nie istnieje z braku swoich wyznawców.


Ostatnio zmieniony przez bol999 dnia Pią 14:13, 30 Sty 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Budyy




Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 23:11, 30 Sty 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
A ja sądzę, że mat po raz kolejny udowadnia, że nie ma pojęcia, na czym polega wiara w Boga (oraz jego własna wiara).


Gdyby wiedział byłby teistą.
Gdybym ja wiedział na czym polega gra w szachy byłbym szachistą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 6:43, 31 Sty 2009    Temat postu:

Budyy
Cytat:
Gdybym ja wiedział na czym polega gra w szachy byłbym szachistą


Wiedzieć, że królowa i król biją konia a koń przewraca królową podczas gdy ona stoi pod wieżą, to za mało żeby być szachistą :cry:
Piszesz o Bogu więc jesteś bogistą?:grin:


Ostatnio zmieniony przez bol999 dnia Sob 6:46, 31 Sty 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dromek




Dołączył: 01 Lut 2009
Posty: 45
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 20:42, 05 Lut 2009    Temat postu:

Tak czy inaczej wszystkich piszących w tym wątku łączy jednak coś.
Nieodparta potrzeba udowadniania istnienia lub nieistnienia Boga wynikająca z żarliwej wiary bądź wręcz przeciwnie.
Może pożyteczniej racjonalistom byłoby się zająć nauką jakąś, a wiernym modlitwą.
Poki co obie strony tracą mnóstwo życia na .... WALKĘ.
Może w dzisiejszych czasach ten temat jest tylko pretekstem, żeby zaprezentować się w "towarzystwie" i ustawić w hierarchii ?

:fight:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin