Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czy Bóg jest zródłem zła?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Komentarze: Anty(k)wariat Wuja / Artykuły
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3347
Przeczytał: 40 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 6:04, 17 Kwi 2015    Temat postu:

A musisz doświadczać i to fizycznie? Skoro nic nie ma sensu poza kontemplowaniem swego JA, to po co piszesz na grupę?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:26, 17 Kwi 2015    Temat postu:

Nie muszę. Ale świadomość może funkcjonować tylko wtedy, gdy może przetwarzać dane [wejściowe]. Tak więc ego dopiero "wie", że istnieje, gdy doświadcza.
Cytat:
Skoro nic nie ma sensu poza kontemplowaniem swego JA, to po co piszesz na grupę?
Bo w ten sposób wyrażam swoje ja i wchodzę w interakcje, doświadczam- czyli obraz ego: świadomość, interpretuje to jako życie, istnienie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Agent Tomek
Proszę oczyść posty w DR



Dołączył: 12 Mar 2015
Posty: 745
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:23, 17 Kwi 2015    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
… nie wiem- choć wydaje mi się …
A dlaczego wydaje Ci się, że kogoś to obchodzi?

Piotr Rokubungi napisał:
… jestem sobą.
Zatem problem nie w tym, żeś durniem szczególnym, ino żeś durniem podświadomym.

PS
Nieładnie jest się przezywać Piotrusiu – zmień przedszkole
.


Ostatnio zmieniony przez Agent Tomek dnia Pią 16:24, 17 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:31, 17 Kwi 2015    Temat postu:

Zmień trolla, bo ten już tylko klocki stawia, a i to mizerne i słabo cuchnące jakieś. :fuj:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3347
Przeczytał: 40 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:21, 17 Kwi 2015    Temat postu: Re: Czy Bóg jest zródłem zła?

wujzboj napisał:
Wuj:Wierze, ze tworzac czlowieka na swoje podobienstwo, Bog dal czlowiekowi autonomie i dlatego nie mogl dac mu wszechwiedzy. Autonomia w polaczeniu z ignorancja prowadzi czlowieka do odejscia od Boga, w konsekwencji do bledow, a w dalszej konsekwencji - do cierpien. Bog reaguje na to niczym ojciec, pozwalajacy dzieciom zyc nie prowadzac ich na sznurku, choc ich bledy sprawiaja mu bol nie mniejszy niz im. Nie ma w tym zla, bo Bog, bedac wszechwiedzaca miloscia, sprawdzil juz, ze pod koniec dzieci beda dumne z tego, co osiagnely na swej drodze do Niego. Jest w tym milosc, bo za autonomie czlowieka potrzebna dla jego samorealizacji, Bog placi cene uczestniczenia we wszystkich cierpieniach. Zlo to nie atrybut Boga, lecz przejsciowy atrybut ludzkiej autonomii. Atrybuty Boga sa typu absolutnego - dotycza tego, co niezmienne. Zlo byloby atrybutem Boga, gdyby trwalo wiecznie. [/color]

Nie mogę się zgodzić z pojęciem Wszechwiedzy przez Wuja. Według Ciebie z Wszechwiedzy wynika Wszechmoc, bo wie jak wszystko zrobić. A nie jest prawda, bo można wszystko wiedzieć a nie być wszechmocnym, można wiedzieć że tego ja nie mogę zrobić. W drugą stronę to z Wszechmocy wynika wszechwiedza, bo mogę pstryknąć palcami "chcę być wszechwiedzący".
Poza tym to cierpiętnictwo Boga, które wynika z ..Wszechwiedzy. Widzę że nie odróżniasz dwóch rzeczy, można wiedzieć w jakim stopniu ktoś cierpi ale niekoniecznie to odczuwać. Jeśli nie, udowodnić logiczną niemożliwość. I czy Bóg dopuszczałby taką ilość cierpienia cierpiąc tak jak jednocześnie wiele miliardów istnień?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:27, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Jeśli się wie wszystko, to wie się także, jak wszystko zrobić. O ile to zrobienie jest, rzecz jasna, możliwe. A tyle znaczy wszechmoc, przynajmniej w takim sensie, w jakim można tego pojęcia używać w argumentacji.

To raz. Dwa: nie można wiedzieć, w jakim stopniu ktoś inny cierpi, nie odczuwając tego. Jeśli się nie odczuwa, można tylko zgadywać. Bóg nie zgaduje, Bóg wie. To jest równoważne współ-odczuwaniu.

A czy Bóg dopuszczałby... Cóż, Bóg jest na szczęście nieskończony. Tylko taki Bóg mógłby się zresztą pokusić o stworzenie świata, nie będąc jednocześnie nieodpowiedzialnym (delikatnie mówiąc) eksperymentatorem na czujących istotach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:51, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Przepraszam, że może nie na temat trochę. No, i odpowiedź może znalazłbym w Referariach, których ciągle nie chce mi się czytać. ;-P Ale:
- Czy odczuwanie i uczucia to nie są po prostu funkcje odpowiednich organów, systemów biologicznych? Czy więc przyjmować takie możliwości za szczególny wyróżnik i traktować czujące istoty w sposób szczególny?
- Czy nie jest słuszne przyjęcie hipotezy, iż bóg jest tożsamy z wszelką substancją? A więc, czy człowiek, ale również skała i galaktyka nie są cząstkami boga?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:24, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Czym są odczuwanie i odczucia, zależy od tego, na jakim poziomie poznawczym je opisujemy. Jeśli opisujemy je na poziomie nauk przyrodniczych, to są one faktycznie funkcją odpowiednich organów. Jeśli zaś opisujemy je na poziomie światopoglądowym, to są one stanami świadomości.

Boga można utożsamić ze wszelką substancją. Oczywiście pod warunkiem, że mowa jest o Bogu osobowym. Wtedy człowiek i skała są cząstkami Boga. Tyle, że człowiek jest autonomiczną cząstką (posiada własne "istnieję", własne "ja"), natomiast skała jest tylko pewną strukturą informatyczną, która na skutek działania Boga jest dostępna wszystkim autonomicznym cząstkom.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:54, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Cytat:
Boga można utożsamić ze wszelką substancją. Oczywiście pod warunkiem, że mowa jest o Bogu osobowym. Wtedy człowiek i skała są cząstkami Boga.
Dlaczego pod warunkiem, że jest to Bóg osobowy? Dlaczego takim bogiem nie może być po prostu ta właśnie substancja, która u podstaw jest budulcem wszystkiego? Wtedy człowiek i skała są również z niej utworzone- więc są cząstkami takiego boga.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:02, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Właśnie dlatego, że substancja będąca budulcem wszystkiego musi być OSOBOWA. To jest jedyny ZROZUMIAŁY budulec, każda nieosobowa "substancja" jest pochodna wobec osobowej, to jest konsekwencja naszego poznania, inna kolejność NIE MA SENSU, nie ma TREŚCI. Czyli NIC NIE ZNACZY.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:24, 26 Kwi 2015    Temat postu:

wujzboj napisał:
Właśnie dlatego, że substancja będąca budulcem wszystkiego musi być OSOBOWA. To jest jedyny ZROZUMIAŁY budulec, każda nieosobowa "substancja" jest pochodna wobec osobowej, to jest konsekwencja naszego poznania, inna kolejność NIE MA SENSU, nie ma TREŚCI. Czyli NIC NIE ZNACZY.
A co ma wspólnego "wszech-substancja"[lub "pra-substancja"] z ludzkim rozumieniem, które jest niczym innym, jak zdolnością, funkcją umysłu ludzkiego- jakże skromną i ograniczoną zdolnością?! Co Wszechświat może "obchodzić" ludzkie poczucie sensu?? Tu brniesz chyba aż w taką hipotezę, że wszystko istnieje dla umysłu ludzkiego, a nie, że to umysł jest pochodną pewnego sposobu organizacji i działania skrawka tej "pra-substancji". Kosmos wcale NIE MUSI mieć sensu! A już tym bardziej nie musi mieć sensu w kontekście ludzkiego sposobu rozumowania! Jeśli coś nic nie znaczy, jeśli o czymś nie wiemy absolutnie nic- nie oznacza, że tego nie ma. A nawet jeśli coś znamy i rozumiemy, to nie w samej tego czegoś istocie, tylko jako uproszczony i "wyrwany z kontekstu" model tego czegoś we własnym umyśle.

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Nie 22:26, 26 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 7:23, 27 Kwi 2015    Temat postu:

Toa wspólnego, że o niej się wypowiadamy. Jeśli się ciś mówi, to trzeba starać się mówić z choćby minimalnym sensem. Minimalny sens wymaga, żeby było wiadome, O CZYM jest mowa.

Zastąp konsekwentnie słowo rzeczywistość słowem hfgityfgjr. Ile warta będzie uzyskana w ten sposób wypowiedź?

Kiedy mówisz "rzeczywistość", to nie możesz mieć nz myśli niczego poza tym, co może lub mogłoby mieć na nas jakiś wpływ. Czyli o tym, co jest POZNAWALNE. Cała "reszta" to tylko złudne wrażenie, że "jest" tam coś więcej. Nie może bync niczego wiącej, bo więcej treści NIGDZIE NIE MA.

Innyni słowy, rzeczywistość to wszystkie możliwe treści ograniczone do tych, które nie są tylko wymyślone. Takie sformułowanie jednak, choć pewno brzmi mniej kontrowersyjnie, jest znacznie mniej przejrzyste. Dlatego piszę prosto z mostu, podstawiając pod słowo "treść" wyrażenie "to, co poznawalne".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:20, 27 Kwi 2015    Temat postu:

Cytat:
Toa wspólnego, że o niej się wypowiadamy. Jeśli się ciś mówi, to trzeba starać się mówić z choćby minimalnym sensem. Minimalny sens wymaga, żeby było wiadome, O CZYM jest mowa.
Kosmos, bóg, natura, rzeczywistość nie wymagają, ani nie potrzebują aby o nich ludzie mówili, myśleli, nadawali [własny] jakiś tam sens! W ogóle nie "potrzebują" ludzi. Ludzie przydarzyli się w toku ewolucji kosmosu jako w pewnym stopniu zaawansowany gatunek- tylko tym jesteśmy.
Jakakolwiek ludzka wypowiedź, nawet najbardziej sensowna i zrozumiała, dla natury, kosmosu, boga jest niczym; jest takim samym zdarzeniem, procesem, jak erozja skały lub "parowanie" czarnej dziury.
I jeszcze może zastanówmy się nad określeniem "nieświadomość" i jej zawartością. Wg mnie, świadomość jest tylko czubkiem góry lodowej, którą jest nieświadomość. Daje się łatwo zauważyć, że nie wszystko musi być uświadomione, aby istniało i funkcjonowało. Dla przykładu, organizm ludzki: oddycha bez udziału świadomości prawie, i nie przeszkadza mu to, że przez tysiąclecia ludzie nie wiedzieli, czym oddychają, ani że powietrze w ogóle istnieje. Podobnie z grawitacją np.: przez dziesiątki tysięcy lat nie wiadomo było człowiekowi DLACZEGO akurat tak porusza się po ziemi, co wcale nie przeszkadzało mu się po niej poruszać. Ale zauważmy, że pomimo BRAKU LUDZKIEJ ŚWIADOMOŚCI, oddziaływania te [reakcje chemiczne w procesie oddychania oraz interakcja fizyczna dwóch ciał masywnych] zachodziły! Ale Rzeczywistość nie musi być TYLKO tym, czego wpływu doświadczamy. Może istnieć np. taki rodzaj substancji, jak choćby tzw. ciemna energia, której oddziaływania nigdy nie doświadczymy- a przynajmniej nie na sposób świadomy, aby mieć o tym informacje. Jej istnienia lub nie może nie da się nijak zweryfikować, a wynikać może jedynie z modeli fizycznych i matematycznych wzorów- co z kolei, wg mnie jest jeszcze słabszą przesłanką do przewidywań; bo jeśli coś nie pasuje do modelu lub wzoru, to raczej należałoby to wyobrażenie [model, wzór] zmienić, a nie próbować "naginać" zdarzenia empiryczne do wyobrażenia.
Innymi słowy, Rzeczywistość to nie TREŚĆ- prawdziwa Rzeczywistość to interakcje, oddziaływania [poza szczególnym, podstawowym stanem Niebytu]; ale nie koniecznie tylko oddziaływania z ludzkimi zmysłami lub poprzez aparaturę badawczą. A tym bardziej nie ogranicza się Rzeczywistość tylko do tych oddziaływań, procesów, które człowiek potrafi zrozumieć. Uważam, że słuszniej jest zakładać, iż [wirtualnie] istnieje wszystko, niż że tylko to, co człowiek potrafi zinterpretować. Wtedy też np. przestają zaskakiwać wszelkie zdarzenia dziwne, paranormalne- bo to są jak najbardziej zwykłe zjawiska, tyle, że ludziom zazwyczaj niedostępne.
Podsumowując: Rzeczywistość, to nie treść, ani sens- Rzeczywistość to Rzeczywistość, czyli teoretycznie wszystko, które może być zarówno potencjalnym nic. Że dla ludzi to nie ma sensu? A kogo, a raczej co, to obchodzi, poza samymi ludźmi?!
Więc poza też oczywistym chyba "zaburzaniem" Rzeczywistości poprzez samo oddziaływanie, interakcje z Nią człowieka- ponieważ człowiek jest Jej cząstką- świadomie człowiek nie doświadcza Rzeczywistości, lecz tylko interpretacji Jej fragmentu. Prawdziwa interakcja zaczyna się na poziomie nieświadomym...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:24, 27 Kwi 2015    Temat postu:

Ja nie wiem, czego Rzeczywistość potrzebuje. Ja w ogóle nie wiem, co to znaczy, że ona czegoś portzebuje. Ja wiem, czego człowiek potrzebuje, żeby mógł myśleć i mówić z sensem.

Ty też jesteś jak ja człowiekiem, i jak ja chcesz myśleć, mówić i pisać z sensem, prawda? Musisz więc spełnić warunki sensownej wypowiedzi.

Zgadza się?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:02, 27 Kwi 2015    Temat postu:

Niezupełnie. Zamiast takiego ludzkiego ograniczonego sposobu myślenia wolałbym nie-myśleć, jak bóg, jak sama Natura. Wolałbym jej doświadczać pełniej moją nieświadomością [zresztą doświadczam, tylko o tym nie wiem; tu możesz zapytać, skąd to wiem, skoro nie wiem? bo czuję i w to wierzę, dużo bardziej niż w wymyślnego osobowego boga i na równi lub bardziej, niż w wyniki eksperymentów naukowych.] nawet za cenę całkowitego braku porozumienia z ludźmi- zresztą to niewielka cena. A człowiek również nie potrzebuje mówić, ani pisać. Do pewnego stopnia nie potrzebuje również myśleć; ludzki sposób rozumowania przypomina trochę raczej wirus, którego jedynym celem jest się samo-powielać, może nieco doskonalić, aby w końcu i tak zginąć lub ewentualnie zrozumieć, że nie w takim rozumowaniu droga.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 7:47, 28 Kwi 2015    Temat postu:

Jeśli doświadczasz, to jest to poznawane. Ale przecież poznawanie traktujesz deformację.

Jeżeli faktycznie uważasz się na nieograniczonego, to sprawdź, czy aby nie napotykasz wciąż jakichś granic (mogę pomóc w teście). Jeśli wolisz nie myśleć, to przekonaj się w praktyce, czy lepiej funkcjonujesz myśląc, czy nie myśląc.

A na potrzeby tej jednak używającej rozumu i zrozumienia dyskusji spróbuj mi proszę wytłumaczyć, o czym w ogóle według ciebie rozmawiamy. Bo mnie się wydawało i wydaje nadal, że rozmawiamy o tym, czym jest Rzeczywistość. Jeśli dobrze mi się wydawało i jeśli moje określenie Rzeczywistości (wszystko poznawalne, czyli wszystko, co ma lub może na nas wpływać) odrzucasz, to powinieneś zaproponować alternatywę.

"Nie wiadomo" to nie jest alternatywa, bo to znaczy, że mówisz mi "nie wiadomo, o czym tu rozmawiamy".

Wyprzedzając ewentualną odpowiedź, że Rzeczywistość to wszystko zapytam od razu: jeśli tak, to co to jest wszystko? Tego typu pytań oczekuj proszę do każdej odpowiedzi. Możesz je więc sobie zadawać za mnie w ostateczności określić przedmiot tej rozmowy tak, żeby takie pytanie paść już nie mogło.

Zauważ, że moja definicja unika tego problemu nieskończonej regresji pytań właśnie przez odniesienie się do POZNANIA. Do doświadczenia, do oddziaływania z tym, o czym się wypowiadamy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:27, 28 Kwi 2015    Temat postu:

Cytat:
Jeżeli faktycznie uważasz się na nieograniczonego, to sprawdź, czy aby nie napotykasz wciąż jakichś granic (mogę pomóc w teście). Jeśli wolisz nie myśleć, to przekonaj się w praktyce, czy lepiej funkcjonujesz myśląc, czy nie myśląc.
Nie uważam się wcale za nieograniczonego. Myśląc lepiej funkcjonuję w tej ludzkiej formie i lokalnych warunkach- co nie znaczy, że funkcjonuję lepiej w dowolnym miejscu i czasie Rzeczywistości.
Cytat:
A na potrzeby tej jednak używającej rozumu i zrozumienia dyskusji spróbuj mi proszę wytłumaczyć, o czym w ogóle według ciebie rozmawiamy. Bo mnie się wydawało i wydaje nadal, że rozmawiamy o tym, czym jest Rzeczywistość.
Nie rozmawiamy o Rzeczywistości, lecz jedynie o Jej z grubsza odbitym ale i zinterpretowanym już modelu w umyśle. Nie potrafimy rozmawiać o Rzeczywistości takiej, jaką jest bo ogranicza nas choćby używanie rozumu i nadawanie znaczenia w próbach porozumienia. Dopóki będziemy używać rozumu, czyli maszynki do wybiórczego interpretowania zjawisk, dopóty nie doświadczymy prawdziwej Rzeczywistości.
Cytat:
Jeśli dobrze mi się wydawało i jeśli moje określenie Rzeczywistości (wszystko poznawalne, czyli wszystko, co ma lub może na nas wpływać) odrzucasz, to powinieneś zaproponować alternatywę.
Alternatywą jest cokolwiek co ma znaczenie dla człowieka lub nie. Alternatywą może być eh5fa8ibv2ry!i lub 竞选早期的民调表明泰迪斯科胜算较大 lub .
Cytat:
"Nie wiadomo" to nie jest alternatywa, bo to znaczy, że mówisz mi "nie wiadomo, o czym tu rozmawiamy".
Ale Kosmos, Rzeczywistość to nie tylko to, co znamy. Wedle twego rozumowania nie istnieje oddychanie jako proces chemiczny, bo go nie doświadczamy- a dokładniej nie doświadczamy powietrza bez aparatury badawczej i wnioskowania teoretycznego- co nie przeszkadza tobie ani mnie oddychać właśnie powietrzem.
Cytat:
Wyprzedzając ewentualną odpowiedź, że Rzeczywistość to wszystko zapytam od razu: jeśli tak, to co to jest wszystko?
Wszystko, to jest nie wiadomo co- tak, jak napisałeś. Co wcale nie przeszkadza nie-wiadomo-czemu istnieć i mieć się dobrze. :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:48, 28 Kwi 2015    Temat postu:

A co znaczy, że eh5fa8ibv2ry istnieje?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:18, 29 Kwi 2015    Temat postu:

wujzboj napisał:
A co znaczy, że eh5fa8ibv2ry istnieje?
Dokładnie to, że eh5fa8ibv2ry istnieje. Nie problem eh5fa8ibv2ry, że tego nie rozumiesz. To problem ludzi, którzy czegoś nie rozumieją, a nie bytów będących obiektem rozumowania [lub nie].
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:42, 29 Kwi 2015    Temat postu:

Istnieje, czyli co? eh5fa8ibv2ry burumburum psik?

Zauważasz, że twoje wyjaśnienia sprowadzają się do:

asdfjj nnsa 98nx78n mxycb2 bsy72

To nie jest rozmowa ani o rzeczywistości, ani o istnieniu, ani o wszystkim, ani nawet o niczym. To w ogóle nie są zdania!


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Śro 19:44, 29 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:29, 29 Kwi 2015    Temat postu:

A zdajesz sobie sprawę, że mowa ludzka, sposób porozumiewania się ludzi- to wszystko funkcjonuje i sprawdza się tylko w określonych lokalnych warunkach [jakimi są życie biologiczne na Ziemi, życie społeczne] i wykorzystywane jest w konkretnych celach- w celach porozumienia się pomiędzy osobnikami gatunku? Ekstrapolacja ludzkiego sposobu rozumowania, a tym bardziej przekazywania myśli na CAŁOŚCIOWE doświadczanie Rzeczywistości, jest raczej jak przypisywanie komendom kodu maszynowego, czy raczej samym impulsom elektrycznym służącym dla "porozumienia" pomiędzy podzespołami komputera oraz z urządzeniami peryferyjnymi możliwości odczuwania przez ten komputer i urządzenia biurka, na którym stoi, powietrza, które go otacza, a nawet odczuwania co robi przy nim użytkownik; to trochę gruba przesada. Zdania ludzkich języków [jakiegokolwiek z nich] nie są dobrym narzędziem do RELACJONOWANIA Rzeczywistości- lecz, faktycznie są właściwie jedynym i na razie raczej najlepszym narzędziem na jakie nas stać, jakim potrafimy się posługiwać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:37, 29 Kwi 2015    Temat postu:

Czy naprawdę sądzisz, że to usprawiedliwia sprowadzanie rozmowy do asdfjj nnsa 98nx78n mxycb2 bsy72?

Fakty trzeba przyjąć takimi, jakie są, a nie płakać nad nimi i domagać się niemożliwego. Zastępowane sensu przez asdfjj nnsa 98nx78n mxycb2 bsy72 do niczego nie doprowadzi, poza uniemożliwieniem czegokolwiek. Zamiast narzekać, że jest jak jest, trzeba z tego korzystać i tym żyć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:48, 30 Kwi 2015    Temat postu:

Zgadzam się z treścią twojego powyższego postu; po prostu na obecnym etapie rozwoju ludzie nie znają lepszego sposobu przetwarzania informacji im dostępnych.
Z pewnym zastrzeżeniem jednak: należy fakty uważać za zjawiska, byty WYDAJĄCE SIĘ nam [za najbardziej prawdopodobne w wyniku powtarzalnych procesów weryfikacji], a nie za zjawiska takie, jakimi są per se.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 11:14, 01 Maj 2015    Temat postu:

"Są per se" też coś ZNACZY. I poza to znaczenie nie da się wyjść.

Jedyne, co da się zrobić - i co TRZEBA też robić - to pamiętać, że nasze WNIOSKOWANIA są obarczone błędem o nieokreślonych rozmiarach. Czyli, że wyrażając nasze oczekiwania i oceny, możemy dowolnie daleko rozminąć się z celem, dla osiągnięcia którego je formułowaliśmy. Zastosowanie naszych modeli świata w praktyce może z fundamentalnych powodów zawsze prowadzić - jeśli tylko minie dostatecznie dużo czasu - do zdarzeń, które mają się nijak do tego, co sobie wyobrażaliśmy. Tak MOŻE być, chociaż tak być NIE MUSI.

Wiara, że tak JEST, to twardy irracjonalizm. Wiara, że tak NIE JEST, to twardy racjonalizm. Wiarę, że czasami tak bywa, a ale można sobie z tym poradzić, można chyba nazwać umiarkowanym racjonalizmem, a wiarę, że poradzić sobie z tym trudno - umiarkowanym irracjonalizmem.

Ja jestem umiarkowanym racjonalistą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:50, 01 Maj 2015    Temat postu:

Z powyższym się zgadzam całkowicie. :) Ale wydaje mi się, że z treści tego wynika, iż racjonalizm poniekąd zawiera się w irracjonalizmie, hm?
To ja jestem raczej osobowością trochę anankastyczną z dużą ambiwalencją, a może i rysem borderline. No, ale tu nie miejsce na "psychologizowanie".
;-P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Komentarze: Anty(k)wariat Wuja / Artykuły Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 5 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin