Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Na luzie - tutaj filozofuję bardziej luzacko
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kretowisko / Blog: Michał Dyszyński
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16714
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:29, 22 Mar 2016    Temat postu:

hushek napisał:
Ja też, choć ze mną mają reklamodawcy utrudnione zadanie. Mam bowiem taka miłą "ułomność", że jak widzę reklamę w tivi to natychmiast się wyłączam. I nie przesadzam wcale - z bloku reklamowego na który nawet się patrze z jako takim zainteresowaniem - nie zapamiętuje żadnej niemal reklamowanej marki - z trudem sobie po chwili moge przypomnieć jaki produkt był reklamowany. O tym ile w bloku było reklam, co reklamowały, jaka była jakość tych reklam - nie ma nawet co mówić - nawet jakby mnie torturowali nie przypomne sobie... :wink:

Mam tak samo.
Ale ostatnio przyszło mi do głowy, że jest pewna FILOZOFICZNA, ogólnorozwojowa zaleta reklam. Zauważyłem to, gdy przeanalizowałem jak zmieniła się moja percepcja przez reklamy. Na pewno stałem się bardziej nieufny. Czasem może aż za bardzo wszędzie wietrzę oszustwo. Tylko czy to jest do końca źle?...
- Tu byłbym wstrzemięźliwy z ostateczną oceną. Po prostu staram się mniej oceniać, nie wyciągać wniosków (np. w stylu: to fajne, to kupić, to przyjemne), bardziej sprawdzać, jeśli mam na coś ochotę szukać niezależnych kanałów potwierdzeń. Czyli jednak jestem mniej naiwny. I to chyba jest jakoś dobre - działa inspirująco na rozwój intelektualny.
Zauważyłem, że ten efekt dystansu wobec reklam przeniósł się u mnie na inne aspekty życia. Już mniej rzeczy jest zupełnie fajne, tak całkowicie warte zaufania. Wszystko się wtopiło w jakąś szarość, a jeśli coś się z owej szarości wybija mocno na plus - to właśnie to jest najbardziej podejrzane! Gdy widzę zbyt szeroko uśmiechniętego człowieka, to w głowie odzywa się dzwoneczek: oj, czy to nie oszust?... Jak się mi coś tak bardzo, bardzo miałoby spodobać, to zaraz coś mnie (już automatycznie) wyhamowuje: wyluzuj, pewnie jest w tym haczyk.
Faktem jest, że straciłem też jakąś taką dziecięcą naiwność, zaufanie do ludzi, spontaniczność przeżyć. Przez reklamę zaczynam postrzegać świat jako jakieś kłębowisko żmij, zgromadzenie oszustów (reklamy są wszędzie, czyli i oszuści są wszędzie). Odebrało to jakoś radość życia. Ale też nauczyło mnie szukania bardziej wnikliwego. Może to ostatnie jest bardziej cenne?...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prosiak




Dołączył: 28 Lis 2015
Posty: 1128
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:18, 22 Mar 2016    Temat postu:

Mnie to dziwi, że człowiek, który powinien być szczęśliwy dzięki religii traci radość życia i ufność z powodu reklam i kiedy coś wybija się na plus, czyli mogłoby stanowić wartość składającą się na sens, to szukasz tam oszustwa.

Czyli to mechanizm paranoi, ten sam co przy wierze. Wierzący nie wierzy w to czego doświadcza tylko w swoje domysły na ten temat. Wierzący nie doświadcza świata, tylko swoich myśli i dlatego jest niewolnikiem wiary.

Wierzący szuka drugiego dna, które jest negatywne, po to żeby była mu potrzebna wiara dająca niby pozytyw.


Ostatnio zmieniony przez Prosiak dnia Wto 23:19, 22 Mar 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16714
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:33, 22 Mar 2016    Temat postu:

Prosiak napisał:
Mnie to dziwi, że człowiek, który powinien być szczęśliwy dzięki religii traci radość życia i ufność z powodu reklam i kiedy coś wybija się na plus, czyli mogłoby stanowić wartość składającą się na sens, to szukasz tam oszustwa.

Nie rozumiem. Doradzasz mi tak iść "za głosem serca", za pierwszym wrażeniem, gdy proponują mi pożyczkę, bo "pieniądze czekają", zadłużyć siebie i rodzinę - w imię "radości życia" i "szczęścia" (tego przelotnego, co się "wybija na plus")?...
Takiej naiwnej radości życia mi życzysz?...
Sorry, ale m.in. religia mi dość wyraźnie mówi, że W ŻYCIU SPOTKAM SIĘ Z KŁAMSTWEM. To akurat wiem. I właśnie też religia mówi mi, że mogę udowodnić swoją wartość ROZPOZNANIEM co jest kłamstwem, a co prawdą. "Szukajcie prawdy, a prawda was wyzwoli".
Nie mój drogi... :nie:
W jakiś sposób może i wdzięczny jestem kłamstwu reklam, że tak wyraziście modelują moją głupotę, że tak ośmieszają moją chęć pójścia za tym co przelotne, ale głupie, nieperspektywiczne. Jednak właśnie religia sugeruje mi, że nie warto być idiotą, że świat jest areną walki pomiędzy siłami kłamstwa, a siłami mądrości i rozsądku. Nie lubię reklam za ich kłamliwość. Ale też muszę przyznać, że są - same w sobie - PIĘKNYM MODELEM KŁAMSTWA.
To właśnie reklama uczy nas kwintesencji kłamliwości ujmując kluczowe jego aspekty:
1. interesowność kłamcy
2 pierwsze wrażenie - jakże pociągające i miłe, wołające: bierz już teraz, tylko nie myśl, nie analizuj szukaj przelotnych pragnień
3. zaangażowanie w niekorzystne dla siebie działania
4. a na koniec poczucie bycia wystrychniętym na dudka, czasem poważna strata życiowa.
Nie znoszę reklam, bo zdecydowana większość z nich zrobiła się nieetyczna (są oczywiście wyjątki). Ten brak etyki wyraźnie koreluje z próbą uśpienia rozsądku odbiorcy i zamianę motywu decyzji na impuls, na odsunięcie świadomości, a uleganie porywom - ładnie pachnącym emocjonalnie, lecz szkodliwym na dłuższą metę. Dokładnie w ten sam sposób działa większość zła, jakie ludzie popełniają w życiu. To jest bardzo dobry model wciągnięcia świadomości w złe wybory - to model zła, jako takiego. Pouczający. :think:

Prosiak napisał:
Czyli to mechanizm paranoi, ten sam co przy wierze. Wierzący nie wierzy w to czego doświadcza tylko w swoje domysły na ten temat. Wierzący nie doświadcza świata, tylko swoich myśli i dlatego jest niewolnikiem wiary.


Tutaj to już pojechałeś... :rotfl:
... paranoja, przy wierze..., "Wierzący nie wierzy w to czego doświadcza tylko w swoje domysły". Masz wyobrażenie wiary jak z mgławicy Andromedy. Właściwie to chyba nie ma sensu komentować, bo to co napisałeś w tym cytacie jest baaardzo bardzo TWOJE jest subiektywną projekcją, niezgodną z tym, jak myśli i czuje teista.

W sumie nie dziwię Ci się, że zostałeś ateistą. Przy takim wyobrażeniu o tym, czym jest wiara... Tylko idiota by teistą pozostał. Ale to nie wiara jest głupia, tylko Twoje wyobrażenie o niej kompletnie nieadekwatne.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Wto 23:42, 22 Mar 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16714
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:13, 22 Lis 2016    Temat postu:

W moim mieszkaniu są dwa znienawidzone przedmioty: budzik i waga łazienkowa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kretowisko / Blog: Michał Dyszyński Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin