Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Na luzie - tutaj filozofuję bardziej luzacko
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kretowisko / Blog: Michał Dyszyński
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16714
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:13, 12 Paź 2015    Temat postu: Na luzie - tutaj filozofuję bardziej luzacko

Przyznam, że w pozostałych tematach trochę zależy mi na trzymaniu się ich tematu i raczej unikaniu zbytnich dygresji. Ale chciałbym też zdjąć gdzieś ten kaganiec z mojego bloga. Właśnie tutaj zamierzam udzielać się bardziej luzacko. Zobaczymy jako to wyjdzie. Może bokiem. Tylko którym?
:think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16714
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:41, 13 Paź 2015    Temat postu: Re: Na luzie - tutaj filozofuję bardziej luzacko

Michał Dyszyński napisał:
Przyznam, że w pozostałych tematach trochę zależy mi na trzymaniu się ich tematu i raczej unikaniu zbytnich dygresji. Ale chciałbym też zdjąć gdzieś ten kaganiec z mojego bloga. Właśnie tutaj zamierzam udzielać się bardziej luzacko. Zobaczymy jako to wyjdzie. Może bokiem. Tylko którym?
:think:

No początek będzie analiza filozoficzna czym jest zjawisko humoru.

Humor jest jest wg kwintesencją samego myślenia, poszukiwania, to takie niezwykłe połączenie spostrzegawczości, zrozumienia jakiejś zasady, przewidzenia skutków zastosowania jakiejś tendencji. Wg mnie bez poczucia humoru w ogóle nie ma prawdziwej myśli.
Czy zwierzęta mają poczucie humoru?
- jestem przekonany, że tak. Mój pies (już go nie ma na świecie, ale go ciepło wspominam) kiedyś zrobił taki numer: gdy ja z moim bratem (tak dla ubawu, nie na poważnie) zaczęliśmy się "bić" przepychać, ten pies zaczął na nas głośno szczekać. Najwyraźniej uznał, że trzeba nas "uspokoić", bo taka rozróba w rodzinie to coś niepożądanego. Ale my nie zwracaliśmy na niego uwagi - co tam, niech sobie szczeka. Wtedy tenże pies złapał zębami leżącego na podłodze kapcia, wyrzucił go w górę, a potem podskoczył i spadającego złapał w locie. Oczywiście na taki pokaz akrobatyczny zwierzaka zaprzestaliśmy naszej "walki"; czekaliśmy na ciąg dalszy. Ale ten psi cwaniak ani myślał dalej się męczyć - wywalił tylko jęzor w wielkim zadowoleniu, że swój cel osiągnął, bo patrząc na niego, zmuszeni byliśmy zaprzestać naszej "bójki". I jestem przekonany, że skubaniec śmiał się z nas, śmiał się, że tak nas przerobił - to było widać po jego, nadzwyczaj zadowolonym, psim pysku rozdziawionym szeroko, z filuternym błyskiem w oku.

Ciekaw jestem, czy ktoś jeszcze zna przypadki zwierzaków wykazujących poczucie humoru...


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Wto 12:15, 13 Paź 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hushek
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 23 Lut 2011
Posty: 6780
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: umiłowany kraj
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:15, 13 Paź 2015    Temat postu: Re: Na luzie - tutaj filozofuję bardziej luzacko

Michał Dyszyński napisał:
(...) Ciekaw jestem, czy ktoś jeszcze zna przypadki zwierzaków wykazujących poczucie humoru...


Takich przypadków niewątpliwego poczucia humoru, ale i sprytu mojego pięsa (też niestety nie ma go już na tym najlepszych ze światów) mogę przytoczyć dziesiątki.

Choćby taki – za szczeniaka uwielbiał się na mnie „rzucać”. Na nikogo innego z domowników nawet nie próbował – tylko na mnie – wiedział skubaniec, że nic mu nie grozi. Kiedy więc tylko kładłem się na kanapie, pies się podkradał i siadał mi w nogach w pozycji wyczekującej – pysk uśmiechniety od ucha do ucha i… czekał. No i na moje „…ani nawet o tym nie myśl…” – skakał na mnie całym, kilkunasto kilogramowym ciężarem. Ile razy po łbie za to dostał – nie zliczę, ale to nie robiło na nim żadnego wrażenia. Jest ryzyko, jest zabawa, a ja…cały w siniakach.

:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16714
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:47, 13 Paź 2015    Temat postu: Re: Na luzie - tutaj filozofuję bardziej luzacko

Mój znajomy opowiadał o kotach, które siadały przed siatką odgradzającą ich dom od posesji sąsiada. Za siatką były bardzo agresywne psy. Te psy widząc obce koty prawie w zasięgu pyska, dostawały szału wściekłości, ujadały, skakały przy siatce godzinami. A koty...
... lizały swoje futerka, przeciągały się, podchodziły jeszcze bliżej siatki. Najwyraźniej wściekłość psów z drugiej strony bardzo je bawiła.

Kiedyś rozmawiałem z babką, gdy razem czekaliśmy do weterynarza. Opowiedziała mi taką historię z jej psem. Jej pies był kiedyś uwiązany do słupka. Obok przechodził jakiś kot. Pies oczywiście rzucił się w jego stronę. Ale smycz przytrzymała go, więc nie mógł kota dosięgnąć. Wtedy ten kot usiadł sobie i zaczął spokojnie lizać swoje futerko - mniej więcej w odległości 20 cm od psa próbującego dosięgnąć go na najbardziej wyciągniętej smyczy, przy samym jego nosie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1996
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:03, 13 Paź 2015    Temat postu:

A tak...zwierzaki mają poczucie humoru :mrgreen:
Na przykład pamiętam taki obrazek...siedziałam na ławeczce przy dworcu czekając na autobus, na skrzyżowaniu naprzeciwko ruch jak to przy dworcu, światła zmieniły się na zielone dla pieszych i ludzi akurat nie było...ale idzie sobie jeden piesek z zadartym ogonkiem, zaraz za nim drugi, po tych pasach dla pieszych i tak, na środku tego przejścia zebrało się im na amory, i nie dało rady klaksonami zakłócić tej miłosnej sceny, a i kierowcy całkiem kulturalnie podeszli do tematu, żaden nie wyszedł, nie przepędził...a co tam zwierzakom zakłócać przyjemność i tak czekali wszyscy cierpliwie na finał tego uniesienia....oczywiście to ta scena była bardziej komiczna, niż to że zwierzaki miały poczucie humoru....ale tak jakoś im się udało rozbawić towarzystwo wokół :wink:
No i dużo różnych innych historii było...śmiesznych i mniej śmiesznych też.


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Wto 14:07, 13 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16714
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:38, 17 Paź 2015    Temat postu:

Wydaje mi się, że większość osób, które kiedykolwiek miały kota, nie ma wielkich wątpliwości, że jest to zwierzę posiadające swój dowcip. Już same zabawy z kotem na to wskazują - zwierzak świetnie rozumie ideę zabawy, umie (zazwyczaj, bo w wielkich emocjach to niekiedy zawodzi) schować pazury, pozorować ataki, wycofywać się włazić dokładnie w takie zakamarki, które są jakoś nietypowe, śmieszne. Jest wiele filmików w sieci (sam sporo widziałem, ale głównie na FB, gdzie nie bardzo wiem, jak je podlinkować na sfinii), które pokazują, jak te zwierzaki robią najrozmaitsze prześmieszne zwody w zabawie. Choć jak im się coś nie podoba, potrafią być złośliwe i to w dość perfidny, skryty sposób. Ale na szczęście złość większości kotom przechodzi i nie jest zbyt częsta.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1996
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:01, 17 Paź 2015    Temat postu:

Panie Michale, podlinkowanie nie jest trudne.
Na fb użytkownicy udostępniają filmy za pośrednictwem YouTube, albo bezpośrednio wgrywają własne filmy lub udostępniają między sobą filmy wgrane bezpośrednio na fb z pominięciem YouTube.
W pierwszym przypadku wszystko jest proste - kopiujemy adres filmu z YT i wklejamy np. na Śfinię.
W przypadku filmów umieszczonych bezpośrednio na fb jest prawie tak samo, z małym ale...wyłącznie jeśli filmy są udostępnione publicznie. Jeśli użytkownik udostępnia je tylko znajomym, to możliwe będzie skopiowanie i wklejenie jego adresu, ale po kliknięciu na linka nie otworzy się film ,tylko strona fb z komunikatem "Niestety, ta treść jest obecnie niedostępna". Gdyby np. użytkownik zmienił ustawienia prywatności i udostępnił ten film publicznie, wówczas umieszczony gdzieś tam, przykładowo na tej Śfini link też się otworzy, mimo, że wcześniej treść była niedostępna.
I jeszcze jedno, skopiowanie adresu filmu z osi czasu jest niemożliwe, bowiem kiedy się klika na film on nie otwiera się w nowym oknie i nie wyskakuje na pasku adres filmu do skopiowania. Ale jest oddzielna zakładka "filmy"...tak jak "zdjęcia", "znajomi" "polubienia"itd. i wtedy po wejściu w "filmy" i klikając na obiekt, otworzy nam się on w nowym oknie , a na pasku pojawi się adres filmu.

W przypadku filmu udostępnionego od innego użytkownika, w opisie posta jest coś takiego przykładowo: " Kotki udostępniły link użytkownika kocie figle "
Klika się na niebieski "link" film się otwiera a my z paska kopiujemy jego adres .... i wklejamy jak np. to:

[link widoczny dla zalogowanych]

Ten film jest udostępniony publicznie, więc bez problemu się otworzy.


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Sob 13:06, 17 Paź 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16714
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:50, 17 Paź 2015    Temat postu:

JanelleL. napisał:
Panie Michale, podlinkowanie nie jest trudne.

Z linkami, to może jeszcze przejdzie, gorzej z wyświetlaniem się zdjęcia na sfinii. Próbuję z linkiem (nie mój profil, więc nie wiem na ile się uda).
...
Nie wyszło. Po wklejeniu linka od zdjęcia z kotami, wyszło mi linkowanie do profilu osoby, która udostępnia fotkę.
To jeszcze raz:
[link widoczny dla zalogowanych]

Teraz chyba wyszło lepiej...
Ale ja chciałbym, aby zdjęcie wyświetliło się bezpośrednio na sfinii.

Jeszcze jeden test:
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Sob 14:00, 17 Paź 2015, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1996
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 14:30, 17 Paź 2015    Temat postu:

Z fb nigdy nie wklejałam, ale z grafik google wystarczyło kliknąć [img] tratatata [/img] i się wyświetlało a teraz chyba nic z tego....ale spróbuję:



no nic z tego.... :( ..........ale inni tak robią i im wychodzi :(...?


........................
Dziękuję Kubusiu :)

ale wcześniej próbowałam ze spacją, bez spacji z fb, bez fb, z podglądem, bez....może coś jeszcze źle robiłam...
no to jeszcze te koty wypróbujemy z fb bez spacji:

[img]https://scontent-ams3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xfl1/v/t1.0-9/10553311_969239409788729_7856801497545171689_n.jpg?oh=9893b7df46b0f11d5e0f5e4721698a0f&oe=56CFEAEA[/img]

na podglądzie nic nie widać, a tamto z sukienką widać...

i ze spacją - link wyświetla się na czerwono:

[img] [link widoczny dla zalogowanych] [/img]

...przynajmniej na linka można kliknąć i wchodzi się od razu na zdj.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Pon 13:51, 19 Paź 2015, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:16, 17 Paź 2015    Temat postu:


Spacja na początku i końcu bruździła.
Zanim wyślesz możesz kliknąć "podgląd".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16714
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:34, 17 Paź 2015    Temat postu:

Sukienka jest fajna, ale ona nie jest z facebooka!
Tak to i jak potrafię, bo nie raz wrzucałem na sfinię obrazki z innych miejsc w sieci.
Niech ktoś spróbuje wstawić facebookową grafę.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Sob 19:35, 17 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:45, 22 Paź 2015    Temat postu:

JanelleL. napisał:
A tak...zwierzaki mają poczucie humoru :mrgreen:
Na przykład pamiętam taki obrazek...siedziałam na ławeczce przy dworcu czekając na autobus, na skrzyżowaniu naprzeciwko ruch jak to przy dworcu, światła zmieniły się na zielone dla pieszych i ludzi akurat nie było...ale idzie sobie jeden piesek z zadartym ogonkiem, zaraz za nim drugi, po tych pasach dla pieszych i tak, na środku tego przejścia zebrało się im na amory, i nie dało rady klaksonami zakłócić tej miłosnej sceny, a i kierowcy całkiem kulturalnie podeszli do tematu, żaden nie wyszedł, nie przepędził...a co tam zwierzakom zakłócać przyjemność i tak czekali wszyscy cierpliwie na finał tego uniesienia....oczywiście to ta scena była bardziej komiczna, niż to że zwierzaki miały poczucie humoru....ale tak jakoś im się udało rozbawić towarzystwo wokół :wink:
No i dużo różnych innych historii było...śmiesznych i mniej śmiesznych też.
Ta sytuacja wcale nie jest opisem tego, że zwierzęta mają poczucie humoru. Jest tylko opisem ludzkich "humorzastych" reakcji na zupełnie zwyczajne, pospolite zachowanie zwierząt.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1996
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 2:17, 29 Paź 2015    Temat postu:

Toż napisałam, że "oczywiście to ta scena była bardziej komiczna, niż to że zwierzaki miały poczucie humoru"... i nie komiczne było naturalne zachowanie zwierząt, a reakcja kierowców...

co do zwierząt mam mało do opowiadania, ale jeszcze dwie historyjki:

kiedyś pewien kociak, raczej podwórkowy, choć zaglądał do domu od czasu do czasu postanowił się "po królewsku" wypróżnić....więc zwiedził wszystkie zakamarki w domu i zrobił to na raty, wybierając sobie co bardziej miłe i puszyste szmatki w najlepszym gatunku...było tego z 5 sztuk do wyrzucenia.
Gdyby nie "walały się" po kątach nie miałby czego wybierać, ale tak mnie tym zezłościł, że złapałam delikwenta za skórę, dałam mu "powąchać" i wyrzuciłam za drzwi- wylądował jak to kot na czterech łapach, ale tak sobie mnie zapamiętał od jednego razu, że zwiewał na mój widok w podskokach i przestał zaglądać do domu, już nigdy taki incydent się nie powtórzył z czego wnioskuję, że szybciej zaczaił niż niejedno dziecko ludzkie. Po jakimś czasie się odgniewał....i zawsze już był z niego bardzo porządny kot.

Druga sytuacja mniej miła.... jechałam kiedyś z babcią na wozie i zaczęłam się nagle śmiać. Babcia się pyta czemu się śmieję a ja na to, że sobie wyobraziłam co by to było, gdyby ten koń nagle padł w tym zaprzęgu na środku drogi. Oczywiście popatrzyła na mnie ze zdziwieniem... to był piątek. Przez sobotę i niedzielę mnie nie było, a jak wróciłam w poniedziałek, w zagrodzie wielka rozpacz, gdyż kobyła zdechła...Babcia miała mnie za czarownicę ;), że niby jakiś urok na szkapę rzuciłam, że to może moja wina...i to nie było miłe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:30, 07 Lis 2015    Temat postu:

To ja mógłbym napisać o kocie Jarosława Kaczyńskiego i o kobyle, która pod Szydło(bus) wpadła... Ale lepiej tego nie zrobię- bo PiS aon Erłf... :mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1996
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:24, 09 Lis 2015    Temat postu:

Też bym np. o kociakach jeszcze mogła napisać, ale.....zły wilk pożarł kociaki :( chociaż po części tylko wilk, ale pożarł już w całości jak wilk :cry:

takie były jak ten......


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Pon 16:27, 09 Lis 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16714
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 0:14, 10 Lis 2015    Temat postu:

To jest niezgorsze...
https://www.youtube.com/watch?v=rXUYr7ybMkk

i jeszcze składanka
https://www.youtube.com/watch?v=hkxqg6OcsYU

https://www.youtube.com/watch?v=C6LvGZ-Fq84
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1996
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 6:48, 27 Lis 2015    Temat postu:

Skaczące koty bez trampoliny :wink:


[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9141
Przeczytał: 95 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:42, 27 Lis 2015    Temat postu: Re: Na luzie - tutaj filozofuję bardziej luzacko

hushek napisał:
Michał Dyszyński napisał:
(...) Ciekaw jestem, czy ktoś jeszcze zna przypadki zwierzaków wykazujących poczucie humoru...


Takich przypadków niewątpliwego poczucia humoru, ale i sprytu mojego pięsa (też niestety nie ma go już na tym najlepszych ze światów) mogę przytoczyć dziesiątki.

Choćby taki – za szczeniaka uwielbiał się na mnie „rzucać”. Na nikogo innego z domowników nawet nie próbował – tylko na mnie – wiedział skubaniec, że nic mu nie grozi. Kiedy więc tylko kładłem się na kanapie, pies się podkradał i siadał mi w nogach w pozycji wyczekującej – pysk uśmiechniety od ucha do ucha i… czekał. No i na moje „…ani nawet o tym nie myśl…” – skakał na mnie całym, kilkunasto kilogramowym ciężarem. Ile razy po łbie za to dostał – nie zliczę, ale to nie robiło na nim żadnego wrażenia. Jest ryzyko, jest zabawa, a ja…cały w siniakach.

:)


Mój kot kładł mi się na nogi gdy już spałam. Nie chciałam go budzić więc spalam. Oczywiście wg klechd kot kładzie się na miejscach chorych-aby je leczyć. Miałam coś z nogami :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:43, 27 Lis 2015    Temat postu:

Smacznego kota..albo wilka- co kto lubi. :mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16714
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:29, 17 Gru 2015    Temat postu:

Nienawidzę reklam
A kto jest lubi?...
Ktoś powie. Ale mnie już wkurzają na maksa. To namolne zwracanie się do mnie "ty" (brudzia z panem marketingowcem nie piłem), te rozentuzjazmowane kretyńsko głosy, durnowate uśmiechy...
Nie wiem, jak ludziska są w stanie zachęcić się od takiego przekazu, bo ja jak widzę większość reklam, to zapamietuję: tego produktu nigdy nie kupić, jak w tej firmie/branży pracują tacy "fachowcy" marketingowcy, to pewnie i sam produkt jest do niczego.
No i te kłamstwa, półprawdy, ćwierćprawdy. Nowy "rewelacyjny" lek ma w swoim składzie dokładnie to samo, co jego odpowiednik ma od dziesiątek lat - paracetamol, kwas acetylosalicylowy, czy co tam jeszcze. Nie lubię kłamców. Jak się przekonam, że ktoś kłamie, naciąga, to ma u mnie "bana". I produkt reklamowany ma potem bana i medium reklamowe...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hushek
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 23 Lut 2011
Posty: 6780
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: umiłowany kraj
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 8:37, 18 Gru 2015    Temat postu:

Bo reklama nie jest skierowana do Ciebie - w każdym razie nie jesteś docelowym "targetem" - cóż za ohydne określenie, ale tak nazywa sie to w branży.

Reklamy skierowana są do przeciętnego, mało wyrobionego konsumenta, bezrefleksyjnie przyjmującego przekaz - to jest wspaniałe, to jest najlepsze itd. Mimo, że większość ludzi reklamy denerwują to nieświadomie nawet - jej w części ulegamy - prawie wszyscy.

Ja też, choć ze mną mają reklamodawcy utrudnione zadanie. Mam bowiem taka miłą "ułomność", że jak widzę reklamę w tivi to natychmiast się wyłączam. I nie przesadzam wcale - z bloku reklamowego na który nawet się patrze z jako takim zainteresowaniem - nie zapamiętuje żadnej niemal reklamowanej marki - z trudem sobie po chwili moge przypomnieć jaki produkt był reklamowany. O tym ile w bloku było reklam, co reklamowały, jaka była jakość tych reklam - nie ma nawet co mówić - nawet jakby mnie torturowali nie przypomne sobie... :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16714
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:33, 18 Gru 2015    Temat postu:

hushek napisał:
Bo reklama nie jest skierowana do Ciebie - w każdym razie nie jesteś docelowym "targetem" - cóż za ohydne określenie, ale tak nazywa sie to w branży.

Reklamy skierowana są do przeciętnego, mało wyrobionego konsumenta, bezrefleksyjnie przyjmującego przekaz - to jest wspaniałe, to jest najlepsze itd. Mimo, że większość ludzi reklamy denerwują to nieświadomie nawet - jej w części ulegamy - prawie wszyscy.

Ja też, choć ze mną mają reklamodawcy utrudnione zadanie. Mam bowiem taka miłą "ułomność", że jak widzę reklamę w tivi to natychmiast się wyłączam. I nie przesadzam wcale - z bloku reklamowego na który nawet się patrze z jako takim zainteresowaniem - nie zapamiętuje żadnej niemal reklamowanej marki - z trudem sobie po chwili moge przypomnieć jaki produkt był reklamowany. O tym ile w bloku było reklam, co reklamowały, jaka była jakość tych reklam - nie ma nawet co mówić - nawet jakby mnie torturowali nie przypomne sobie... :wink:

To mamy bardzo podobnie i zgadzam się z diagnozą. Kiedyś pamiętam dość ciekawe zdarzenie - ktoś mi mówił, że na jakiejś stronie internetowej jest przycisk, który coś tam robi (juz nie pamiętam, to nieistotne co, ale do czegoś było mi to potrzebne). Pięć razy wchodziłem na tę stronę i szukałem, szukałem tego przycisku. No nie było - jak byk. Wściekałem się na gościa, który mówił, że przycisk jest. A ja nie mogłem go znaleźć. Miałem różne teorie, że może moja przeglądarka keszuje starą wersję strony, że... nie wiadomo co.
Aż tu nagle...
Nagle - widzę! Jest przycisk! Na środku. Duży. On po prostu dość mocno przypominał typowy baner reklamowy. Jak już go zobaczyłem, to musiałem przyznać, że jest to przycisk całkiem wyrazisty, wręcz narzucający się do kliknięcia. No właśnie... za bardzo się narzucał, więc go moja percepcja pomijała jak reklamy...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:21, 21 Gru 2015    Temat postu:

Jestem reklamą samego siebie; tzn. oczywiście komandora Gendo Ikariego! (Czy ja mam rozszczepienie osobowości, czy schizofrenię?.. :think:) ;-P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1996
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:00, 17 Sty 2016    Temat postu:

Taka krótka przerwa reklamowa ;-P

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16714
Przeczytał: 65 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:24, 08 Mar 2016    Temat postu:

A jeszcze w kwestii zwierzaków...
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kretowisko / Blog: Michał Dyszyński Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin