Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wiersz

 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kretowisko / Blog: Michał Dyszyński
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16287
Przeczytał: 98 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:49, 18 Wrz 2017    Temat postu: Wiersz

Wierszem napisano
Wszystkie chwile życia - nieprzytulone - jakoś tracimy
A piękna - nieodczute - giną bez sensu
Ludzie naszym twardym słowem - zdradzeni - może jakoś to zniosą
Ale czy brak naszej mocy serca nie zgnębi w końcu nas samych?

Łapiemy okruchy piękna wołające o uwagę, domagające się aby je dostrzec
na szczytach gór miękkie chmury kontrastują z ostrością granitu
zawieszając miedzy lękiem, a wtuleniem
kwiat na łące, kosmyk włosów ukochanej, ciepło spojrzenia z miłości zrodzonego obiecują
choć nie wiemy czego to jest obietnica
a nawet nie wiemy, czy rzeczywiście chcielibyśmy tę wiedzę posiąść
bo kto tę nieokreśloność piękna jednak wychwycił, ten już zawsze będzie szukał
zawsze będzie nienasycony
godząc się z tym nienasyceniem, traktując je jako naturę umysłu

Gdy ukwiecona łąka rozbrzmiewa szumem, bzyczeniem i wszelkim innym graniem
chcielibyśmy coś chwycić, złapać ją i utrzymać w sobie
najlepiej na zawsze
choć wiemy, że się nie da
ani fotografia, ani film, ani nawet genialna medytacja
nie zabiorą łąki do umysłu
nie zasadzą w nim kwiatów, nie zabzyczą pszczołą, nie otulą promieniami słońca
więc będzie tęsknota
może i dobrze, że będzie...

Michał Dyszyński Warszawa, 18.9.2017


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pią 13:01, 24 Kwi 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16287
Przeczytał: 98 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:12, 09 Lut 2019    Temat postu: Re: Wiersz

Ponad...
Czy jest coś myślanego ponad myślą?
Myślane, ale niekonkretne, nie dające się przypisać
okruchy wspomnień
przebłyski i odczucia
wzorce bez jasnych reguł
formy, których nie sposób zmusić uwagą do skrystalizowania się

Czy jest coś ponad uczuciem?
Pragnienie, które jeszcze nie jest pragnieniem
może jest tylko niepokojem
Miłość, która nie stała się w pełni miłością
choć już ją czujemy jako tęsknotę do nieznanego
natarczywym wspominaniem

Czy jest wola i wiara, która nie poznała siebie?
a już się zaczyna, już drąży świadomość...
przeszukiwaniem pola wrażeń
dotykaniem wspomnień i przychodzących niejasnych odczuć
narzucających tendencje
namolnym się przypominaniem "powinieneś!"
choć tych tendencji jeszcze nie umiemy rozszyfrować swoim umysłem

Krystalizuje się myśl z chaosu
Niektórzy są przekonani, że istnieje tylko to co nazwane, zdefiniowane
chociaż ja uważam
że to co da się nazwać, określić, ustabilizować umysłem
jest co najwyżej kropelką w oceanie tego, co dla świadomości jest nieuchwytne
a co trwa w nas, budując na niezliczone ilości sposobów
odczuwanie i rozumienie.

Michał Dyszyński Warszawa, 9.2.2019
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16287
Przeczytał: 98 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:26, 27 Mar 2020    Temat postu: Re: Wiersz

Prawdziwa poezja
Ta poezja powinna być trochę jak paradoks kłamcy
zawieszać coś pomiędzy materią myśli, a pytaniami
dziwić
prowokować
zostawić umysł w konsternacji

Bo też i ta poezja jest zuchwała
pakuje się tam, gdzie jej nie proszono
skąd ją nawet wygonią i przeklną
za coś tam, że przeciw komuś rzekomo bywa
a bywa nawet kiczowata, jeśli akurat na kicz ma ochotę
niemodna i niepolityczna
zbyt zawzięta na na niezwykłość bytu, by się przejmować protestami

Prawdziwej poezji najbardziej boi się pyszałek i pozer
ten co z wielce poważną miną ogłasza banały
gdy zawieszając dostojnie głos
wymusza na słuchaczach zbiorową psychoterapię swego nadętego ego
bo poezja - ta prawdziwa - pozerów ma dupie.

MIchał Dyszyński Warszawa, 27 marca 2020
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16287
Przeczytał: 98 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:02, 16 Kwi 2020    Temat postu: Re: Wiersz

Żeby się...
Żeby się rozpiękniło w sercach
jak z blaskiem słońca kwiaty na łące dostają kolorów
a krople wodospadu polują na tych nieopatrznych co zechcą się dać opryskać
tak i piękno niedocenione, niech się wyłoni ze swoich skrytek
oświetlając i opryskując te uczucia tych, które mrocznym siłom dały się zgnębić

I żeby się bardziej pokochało z wdzięcznością
za to, że się jest, jakim się jest, za dar bycia obok
za każdą próbę pochwycenia tej wspólnoty uczuć z ja i ty, które zrobiło się razem
za właściwie nie wiadomo co konkretnie
żeby się pokochało

Żeby się prawdą wypełniły myśli i oczekiwania
bo z nadmiaru chaotycznych roszczeń serc powstaje aczej rozczarowanie niż radość
bo tylko z akceptacji tego być może w zgodzie ze swoją naturą
może się narodzić trwała satysfakcja istnienia
wszak ten kto prawdę odrzuca, odrzuca również samego siebie.


MIchał Dyszyński Warszawa, 16 kwietnia 2020


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Sob 21:49, 18 Kwi 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16287
Przeczytał: 98 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:54, 18 Kwi 2020    Temat postu: Re: Wiersz

Muzyka istnienia
Uczynić istnienie muzyką
chwytaną w wielowymiarowym słuchaniu
w śledzeniu taktów i rytmów
i zachwytów
w odkryciach rzeczy i siebie
w bliskości tego, co nienazwane
ale co przenika i unosi uczucia

Muzyka i piękno
miałyby stawać się
osnową szczęśliwego działania
spełnionego związku siebie ze światem
bycie podążaniem i pięknem i odkryciem i szczęściem i trwaniem

MIchał Dyszyński Warszawa, 18 kwietnia 2020
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16287
Przeczytał: 98 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:01, 19 Kwi 2020    Temat postu: Re: Wiersz

Prawda i banał
To co niezaprzeczalne i pewne najczęściej jest banałem
nikt w to nie wątpi, bo wątpić nie ma powodu
a więc i pytań nie stawia
przechodząc nad taką prawdą do porządku dziennego.

Prawdy o wielkiej mocy i wartości to prawdy trudne
najczęściej też prawdy wątpliwe, dla wielu niezrozumiałe
takie prawdy są jak z zewnątrz postrzegane trochę jak nieprawdy, bo przecież daleko im do absolutu pewności
jednak to właśnie one rzeczywiście zmieniają świadomość

Świat mentalnych fajterów posługuje się negacją i oskarżeniem
niezbędne są silne emocje, którymi da się walić po mordach i łbach
w tym świecie nie ma miejsca na głębszą refleksję
wszak ta ostatnia domaga się wewnętrznej ciszy i skupienia

Więc ci, co chcą używać prawd do walki najchętniej będą sięgali po banał
im więcej bowiem razy ktoś powtórzy coś, czemu nie sposób zaprzeczyć
tym bardziej "wychodzi na to", że ten ktoś głosi prawdę
Czyli miałby być godzien zaufania i aplauzu tłumów

Tak to prawda banału i domaganie się dla prawdy maksymalnej pewności
staje się ostatecznie śmiertelnym wrogiem prawd głębokich
budując barierę dla dostępu temu co odkrywcze i nowe
temu co wspomaga ożywczą refleksję nad światem i człowieczeństwem.

MIchał Dyszyński Warszawa, 19 kwietnia 2020


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Śro 11:57, 15 Lip 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16287
Przeczytał: 98 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:48, 15 Maj 2020    Temat postu: Re: Wiersz

Cel
Świat jest tyglem istnień
to co w nim powstało i trwa, chce być bardziej
mikroorganizmy wciąż się mnożą, jakby ich celem było "ma być nas więcej"
gatunki się doskonalą, "chcą" lepiej wykorzystać otaczające ich środowisko
w końcu jest człowiek - istota, która ma pragnienie doskonałości wpisane w swoją naturę

Celem jest nieokreślone "bardziej!"
może "bardziej my!"
piękniej my
potężniej!
znaczyć, być sprawcą rzeczy i zdarzeń!

Sprawstwo jest przekraczaniem tego, co aktualne
jest zanegowaniem tego co jest, w imię tego, że coś być powinno
albo przynajmniej pod to, że to my chcemy, aby było
pod warunkiem, że na pewno dobrze rozumiemy, to co chcemy...

Człowiek jest tą istotą, KTÓRA MA SZANSĘ
niezwykłą, wyrosłą ponad te prostsze byty świata, z których powstała
niezwykłą, bo dopiero ona może sobie postawić to pytanie o cel
dopiero ona wzbudzi w sobie tę niszcząco - konstruktywną wątpliwość
Czy mam być taki, czy inny?
Czym jest moje poprawne jestestwo?

Zwierzęta, ale i ludzie zakopani po uszy w celach tego świata, nie pytają
oni po prostu zrealizują ten zewnętrzny wobec nich program
zrobią to, co wyznaczyła im ewolucja, geny, naciski świata
nie przebudzili się do jestestwa, w którym ONI SĄ.
Bo tak naprawdę to ich nie ma, bo tym, co działało, zawsze była mieszaniną przyczyn, wpływów, konieczności
oni nie przebudzili się do bytu świadomego w pełni
- niby wiedzą, że istnieją, niby czasem się nad czymś tam zastanowią
ale nie będzie to ich gnębiło - po co?
... czy nie lepiej się najeść, napić, zaspokoić seksualnie?...

Ludzie nie przebudzeni do samego siebie głoszą tę mądrość chwili
chwytaj życie, nie pragnij rzeczy (zbyt) trudnych, bo to nierozsądne...
A tu są tacy nierozsądni, tacy głupcy względem świata
może nienormalni?...
co chcieliby sformułować cel
chcieliby określić siebie

Po co komu ten cel, skoro można się najeść, napić, pociupciać?
Ale pytanie można odwrócić: po co jeść, pić, ciupciać, nie wiedząc czemu ostatecznie to posłuży?...
Każdy stawia sobie takie pytanie, jakie odpowiada jego rozumieniu.

MIchał Dyszyński Warszawa, 15 maja 2020
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16287
Przeczytał: 98 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 13:06, 02 Cze 2020    Temat postu: Re: Wiersz

Jak Frodo z Władcy pierścieni
W tym życiu człowiek czuje się nieraz jakby był Frodem z "Władcy pierścieni"
Porwał się na cel tak odległy, tak trudny
na wyprawę, do której nie ma map
tylko majaczący na horyzoncie profil góry przeznaczenia
W wędrówce w której nic nie wiadomo jak będzie
jest tylko ten trud i ta niepewność
zdarzenia, które spadają wbrew naszej woli
i ta nadzieja, którą pragnie się podtrzymać w sobie
choć wszystko w nas krzyczy, że to głupia nadzieja

Wciąż niesiemy ten wredny pierścień słabości
Mamiące pragnienie "wyzwolenia się" jako władca, który robi wszystko po swojemu
co rzekomo ma zapewnić nam spełnienie i szczęście
Wróg, który wcisnął tę słabość do naszej natury, zespolił ją z naszym umysłem i odczuwaniem
niesiemy tę rządzę magicznej władzy, aby ją cisnąć w płomienie
aby się uwolnić,
a potem zacząć być w końcu sobą

Wciąż dręczy pytanie: dlaczego my?
Dlaczego w ogóle zostaliśmy wmanewrowani w tę wędrówkę
w ten trud i te cierpienia?
Dlaczego?...

I nie wiemy komu możemy zaufać, może nikomu
nawet samemu sobie...
I nie wiemy, którą ścieżkę wybrać
i czy na jej końcu nie czai się okrutny pająk
po co tak trwać w tej wędrówce?
- przecież z góry widać, że podołać jej trudom nie jesteśmy w stanie...

Ale gdzieś tam walczą też przyjaciele
każdy się zmaga ze swoją słabością, z wrogami, z przeznaczeniem
i tak oni nie wiedzą, jak to się skończy
tak samo przezywają rozterki, tracą nadzieję
aby za chwię tę nadzieję - pokiereszowaną i słabą
znowu wcisnąć w plany życia

Jak Frodo i Sam nie przetrwalibyśmy w pojedynkę
Ale nawet to bycie razem jest zagrożone
gdzieś czai się wątpliwość, gdzieś nad tym byciem razem, wisi możliwość zdrady
Wciąż wierząc i wątpiąc
mając nadzieję i ją tracąc
upadając i podnosząc się z pyłu ziemi
tak uparcie do przodu
w imię czego?...

Może trochę dlatego, że wierzymy w dobro
albo i dlatego, że wierzymy w przyjaźń
choć może dlatego, że i skoro jeszcze na tym świecie trwamy, to coś robić trzeba
albo, może i trochę tak jak powiedział Neo do agenta Smitha "dlatego, że tak chcę!"
może dlatego, a może i nie

Czy uda nam się swoją naturę niewolnika cisnąć w ogień?
Może zbyt do niej przyzwyczajeni, zbyt szukający akceptacji i wsparcia
albo po prostu zbyt słabi
w końcu oddamy się tej niewoli
- byle tylko poczuć ulgę
- byle tylko już nie musieć wstawać do tej walki
nawet zrezygnować z siebie, zlekceważyć, podeptać to co cenne, tylko dla tej ulgi...

Pan kiedyś powiedział: kto wytrwa do końca, będzie zbawiony.

MIchał Dyszyński Warszawa, 2 czerwca 2020
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16287
Przeczytał: 98 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:27, 14 Lip 2020    Temat postu: Re: Wiersz

Pytania, których nie należy stawiać
Są pewne pytania, których jawnie stawiać nie należy
bo samym sprawy wyłonieniem zepsują wszystko, na czym nam zależy
W bezpośrednim zażądaniu określenia się: powiedz, czy mnie kochasz?
już zawarto przymus,
już jest poganianie do zadeklarowania się
a dalej, bez względu na to, jakiej ktoś odpowiedzi tu udzieli
zniszczona zostanie ta spontaniczność, o którą nam zapewne chodziło
na zawsze unicestwiona będzie możliwość usłyszenia "kocham cię!" wypowiedzianego z impulsu
najbardziej wewnętrznego odruchu serca

Są pytania i są informacje, których wyłonienie się burzy jakoś sens i logikę
gdy czekamy aż druga strona domyśli się czegoś
gdy celem jest wyłonienie się możliwie najwyrazistsze
czyichś - nie naszych! - subtelnych pragnień, intencji, woli
to poganianie tego procesu prostackim: domyśl się w końcu, że ja oczekuję TEGO!
zdekonspiruje całą sprawę

Trudno jest nie pytać, gdy chcemy wiedzieć
trudno tylko czekać
Chciałoby się tak bardzo przyspieszać bieg spraw
chciałoby się swoim sprawstwem i wolą sprowokować rzeczy to prawidłowego według nas biegu
jednak często jest tak, że kto tej chęci ulegnie,
kto nie doczeka cierpliwie do tego momentu
gdy inny człowiek, świat, rzeczywistość, czy co tam jeszcze
zechce UDZIELIĆ ODPOWIEDZI WŁAŚCIWEJ SOBIE I NATURALNEJ SOBIE
ten de facto nie dostanie poprawnej znaczeniowo odpowiedzi w ogóle
albo dostanie ją wyłącznie w formie odpowiedzi zafałszowanej.

Są aspekty naszych związków z ludźmi i światem
które są sprzeczne z pragnieniem sprawczości
które mogą zostać zniszczone bym, że zabrakło komuś cierpliwości
aby odczekać
pozwolić, aby rzeczy stały się same
kto tego nie umie zaakceptować
ten zawsze będzie niepogodzony z pewną wielką prawdą o naturze rzeczywistości, umysłu i serca

MIchał Dyszyński Warszawa, 14 lipca 2020
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16287
Przeczytał: 98 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:33, 22 Lip 2020    Temat postu: Re: Wiersz

Z tego co poplątane
Wyrastam
Z tego co poplątane, w niejasnym związku ze mną
próbuję pochwycić latające nitki
opanować chaos.

Zanurzony w błędach
szarpany potrzebami, których nie rozumiem, a które zostały mi narzucone
nękany odczytami świata
który nie zważa na moje rozumienie,
przytłaczając mnie bólem nieharmonijnego wpływu
rozrywając połączenia, które uznałem za swoje
które tworzyły moją tożsamość
pewnie tożsamość zawsze tymczasową...
trwam w rozterce, zawieszeniu i dyskomforcie istnienia

Miałbym to ogarnąć
- raczej nie w statycznym rozumieniu, nie jako jedno coś
celem raczej jako system reagowania, niż konkretny stan
system, który rozumienie, wizję siebie, emanację rzeczywistości połączy w jedno
w harmonię istnienia i odczuwania.

MIchał Dyszyński Warszawa, 22 lipca 2020
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kretowisko / Blog: Michał Dyszyński Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin