Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Bóg - źródłem zła oraz dobra...
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10159
Przeczytał: 24 tematy

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:01, 07 Kwi 2017    Temat postu:

Amen, Semele :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2674
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:32, 08 Kwi 2017    Temat postu:

Semele napisał:
Zarowno ateizm jak i teizm moze byc bardzo prostacki lub bardzo wysublimowany.

Tutaj się z tobą nie zgodzę. Ateizm owszem, może być taki i owaki, ale teizm jako z zasady antropomorficzny jest już na starcie infantylny, niepoważny. Chodzi tu o samą konstatację a nie 'hejtowanie' teizmu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9752
Przeczytał: 95 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:44, 09 Kwi 2017    Temat postu:

[b][b]
mat napisał:
Semele napisał:
Zarowno ateizm jak i teizm moze byc bardzo prostacki lub bardzo wysublimowany.

Tutaj się z tobą nie zgodzę. Ateizm owszem, może być taki i owaki, ale teizm jako z zasady antropomorficzny jest już na starcie infantylny, niepoważny. Chodzi tu o samą konstatację a nie 'hejtowanie' teizmu.


Myślisz o wierze w osobowego Boga?

Teiści z tego forum wymigują się iż nie wiadomo co to jest

OSOBA
:shock:



no i masz zwiechę!


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Nie 12:46, 09 Kwi 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 7:55, 10 Kwi 2017    Temat postu:

mat napisał:
teizm jako z zasady antropomorficzny jest już na starcie infantylny, niepoważny


A z którego palca tę czysto subiektywną ocenę wyssałeś, że to co antropomorficzne musi być od razu "infantylne"? Nie widzę tu żadnej konieczność wynikania między przesłanką a wnioskiem

Poza tym nie wiem również na jakiej podstawie uważasz, że to co "infantylne" musi być od razu nieprawdziwe. Dla mnie na przykład ateizm jest infantylny i co ty na to? Już pytałem o to ale nie odpowiedziałeś

Łączenie infantylizmu z nieprawdziwością danej tezy jest bezpodstawne bo choćby wiele naukowych poglądów uznawanych obecnie za prawdziwe było z początku też traktowane jako "infantylne"

[link widoczny dla zalogowanych]

Płaskie to twoje rozumowanie jak naleśnik
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2674
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:27, 10 Kwi 2017    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
A z którego palca tę czysto subiektywną ocenę wyssałeś, że to co antropomorficzne musi być od razu "infantylne"? Poza tym nie wiem również na jakiej podstawie uważasz, że to co "infantylne" musi być od razu nieprawdziwe.

To wynika z samej definicji, antropomorfizacja charakterystyczna jest dla dziecięcych fantazji, osób z zaburzeniami psychicznymi bądź literatury, opowieści fantastycznych, mitologii.

Jan Lewandowski napisał:
Dla mnie na przykład ateizm jest infantylny i co ty na to? Już pytałem o to ale nie odpowiedziałeś

Tu nie chodzi o nasze subiektywne przekonania, ale o pewien stan faktyczny. Zrozumiałe, że można sprzeczać się co do możliwości istnienia istoty boga, ale na jakiej podstawie hipotetycznej istocie przypisywać konkretne ludzkie cechy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:22, 10 Kwi 2017    Temat postu:

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
A z którego palca tę czysto subiektywną ocenę wyssałeś, że to co antropomorficzne musi być od razu "infantylne"? Poza tym nie wiem również na jakiej podstawie uważasz, że to co "infantylne" musi być od razu nieprawdziwe.

To wynika z samej definicji, antropomorfizacja charakterystyczna jest dla dziecięcych fantazji, osób z zaburzeniami psychicznymi bądź literatury, opowieści fantastycznych, mitologii


Nie wiem z jakiej niby ci to "definicji" wynika, może objawili ci ją w jakimś ateistycznym kościele, ale na pewno nie jest to moja definicja

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Dla mnie na przykład ateizm jest infantylny i co ty na to? Już pytałem o to ale nie odpowiedziałeś

Tu nie chodzi o nasze subiektywne przekonania, ale o pewien stan faktyczny


Ach, stan faktyczny, powiadasz. No i pewnie myślisz, że tylko ty masz do niego dostęp. No ale sęk w tym, że ja już pewnie nie myślę, że skoro ty tak myślisz, to tak jest

mat napisał:
Zrozumiałe, że można sprzeczać się co do możliwości istnienia istoty boga, ale na jakiej podstawie hipotetycznej istocie przypisywać konkretne ludzkie cechy?


Choćby dlatego, że ona sama to robi (Rdz 1,26-27). A poza tym nawet gdyby było to jedynie przypisane to czemu nie mogłoby tak być? No bo tobie się to nie mieści w głowie ale argumentujesz tu w tym momencie jedynie z niemożności wyobrażenia sobie czegoś. A tymczasem niemożność wyobrażenia sobie jak coś jest możliwe nie jest dowodem na niemożliwość i popełniasz tu błąd logiczny Argument from personal incredulity
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2674
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:15, 11 Kwi 2017    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
mat napisał:
To wynika z samej definicji, antropomorfizacja charakterystyczna jest dla dziecięcych fantazji, osób z zaburzeniami psychicznymi bądź literatury, opowieści fantastycznych, mitologii
Nie wiem z jakiej niby ci to "definicji" wynika

Z definicji pojęcia antropomorfizacja. A charakteryzuje ona właśnie teistów.

Jan Lewandowski napisał:
mat napisał:
Zrozumiałe, że można sprzeczać się co do możliwości istnienia istoty boga, ale na jakiej podstawie hipotetycznej istocie przypisywać konkretne ludzkie cechy?
Choćby dlatego, że ona sama to robi (Rdz 1,26-27).

Teksty pisane przez ludzi mogą być dowodem najwyżej na to co ludzie wyobrażali/wyobrażają sobie o bogu, a nie na istotę samego (hipotetycznego) boga. Pytanie pozostaje więc w mocy.

Jan Lewandowski napisał:
A poza tym nawet gdyby było to jedynie przypisane to czemu nie mogłoby tak być? No bo tobie się to nie mieści w głowie ale argumentujesz tu w tym momencie jedynie z niemożności wyobrażenia sobie czegoś.

Mnie to mieści się w głowie ale właśnie dlatego jest to zbyt infantylne aby traktować poważnie. Ludzki móżdżek (teistów) uroił sobie, że pojął istotę i charakter (hipotetycznego) boga. To tak jakby meduza na dnie oceanu ubzdurała sobie, że bóg to wielka kochająca meduza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 13:02, 11 Kwi 2017    Temat postu:

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
mat napisał:
To wynika z samej definicji, antropomorfizacja charakterystyczna jest dla dziecięcych fantazji, osób z zaburzeniami psychicznymi bądź literatury, opowieści fantastycznych, mitologii
Nie wiem z jakiej niby ci to "definicji" wynika

Z definicji pojęcia antropomorfizacja. A charakteryzuje ona właśnie teistów


Ale nadal nie wiem kto tę definicję honoruje i nie jest to zresztą moja definicja. Jako "naukowy ateista" powinieneś się popisać raczej jakimś dowodem empirycznym o niepodważalnym charakterze, a nie przywołujesz jedynie jakąś anonimową definicję, która jest tautologią z natury rzeczy

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
mat napisał:
Zrozumiałe, że można sprzeczać się co do możliwości istnienia istoty boga, ale na jakiej podstawie hipotetycznej istocie przypisywać konkretne ludzkie cechy?
Choćby dlatego, że ona sama to robi (Rdz 1,26-27).

Teksty pisane przez ludzi mogą być dowodem najwyżej na to co ludzie wyobrażali/wyobrażają sobie o bogu, a nie na istotę samego (hipotetycznego) boga. Pytanie pozostaje więc w mocy


Powołałem się na tekst natchniony w którym bóstwo jest autorem antropomorfizacji. Oczywiście jako ateista nie przyjmujesz tu natchnienia ale w sumie to czemu mam to od razu uznać za jakikolwiek argument? Więc moja odpowiedź pozostaje w mocy gdyż wcale nie jest jednoznaczne, że antropomorfizacja bóstwa jest dziełem wyłącznie ludzkim. To jest właśnie przedmiot sporu więc nie możesz tego zarazem użyć jako argumentu

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
A poza tym nawet gdyby było to jedynie przypisane to czemu nie mogłoby tak być? No bo tobie się to nie mieści w głowie ale argumentujesz tu w tym momencie jedynie z niemożności wyobrażenia sobie czegoś.

Mnie to mieści się w głowie ale właśnie dlatego jest to zbyt infantylne aby traktować poważnie. Ludzki móżdżek (teistów) uroił sobie, że pojął istotę i charakter (hipotetycznego) boga. To tak jakby meduza na dnie oceanu ubzdurała sobie, że bóg to wielka kochająca meduza


Nic ta twoja odpowiedź tu nie wnosi. Nadal nie odpowiedziałeś na kontrargumenty:

1) skąd wziąłeś sobie, że coś co jest infantylne musi być od razu nieprawdziwe

2) skąd wziąłeś sobie, że antropomorfizacja w ogóle musi być potraktowana jako infantylna

3) jeśli 1) jest prawdą to zarazem ateizm powinieneś uznać za nieprawdę gdyż dla mnie jest właśnie infantylny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 2:46, 14 Kwi 2017    Temat postu:

Wydaje się, że nauka ma się nijak do etyki. Ale nie jest to raczej prawda. Etyka "wyrasta" na moralności, a ta jest "wytworzona" i uwarunkowana poprzez fizyczność, poprzez warunki bytowania, poprzez warunki, możliwości, cechy fizyczne i psychiczne człowieka, w szczególności w kontekście życia społecznego i przydatności w nim. Tak więc moralność jest jednak również wytworem ewolucji, a zarazem stanowi źródło dla etyki.

Podobnie jest trochę z filozofią, z ontologią szczególnie. Niby- jak uważa np. wujzboj- nie da się ostatecznie zweryfikować ludzkich poglądów nt. samego siebie, a szczególnie na temat "prawidłowości" ludzkiego postrzegania i interpretacji doznań, bo nie mamy w tym względzie innego punktu, układu odniesienia, niż własna osoba i własne wyobrażenia. Czyli tak naprawdę możemy jedynie wierzyć miej lub bardziej we własne przekonania. Tylko, że nawet nauka, ściślej wiedza- w ogóle wszystko, co "w człowieku"- jest niczym innym, jak przekonaniami, a tych "moc" wynika wprost z wiary w nie pokładanej. Z innej jeszcze strony jednak uważam, że badanie siebie od strony psychiki właśnie jest jednak możliwe, podobnie, jak badanie ciała, choć nieco inaczej. I nie mam tu na myśli jedynie dość subiektywnej, bo prywatnej, "jednoosobowej", mało intersubiektywnej introspekcji, czy np. medytacji i t. p. form. Chodzi mi o to, że psychika jest takim samym zjawiskiem, jak wszelakie inne, choć może podlegać nieco innym prawom fizycznym, takim "bardziej mentalnym". Nie wiem, czy mnie rozumiecie, ale dla przykładu: duchy, zjawy nie mogą być niefizyczne, bo oddziałują, są niekiedy postrzegane, doświadczane przez ludzi. Tylko ich "fizyczność", prawa fizyki którym podlegają mogą się różnić od tych, którym podlega np. koinomateria. Chociaż może nie jest to bardzo trafione porównanie... Więcej i dokładniej na ten temat postaram się wkrótce napisać w wątku "Czym jest psychika?".


Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Pią 2:49, 14 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10159
Przeczytał: 24 tematy

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 3:25, 14 Kwi 2017    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
... duchy, zjawy nie mogą być niefizyczne, bo oddziałują, są niekiedy postrzegane, doświadczane przez ludzi. Tylko ich "fizyczność", prawa fizyki którym podlegają mogą się różnić od tych, którym podlega np. koinomateria. Chociaż może nie jest to bardzo trafione porównanie...
22 kwietnia będę na warsztatach intuicji i opiszę. Instruktorka życzy sobie aby przynieść ze sobą przedmiot należący do osoby w Duchu. Program to medytacja, świadomość, i tworzenie barier duchowych. Kobieta jest czasami gościem w stacji radiowej której słucham w drodze do pracy. Jak dzwonią słuchacze, to tracą głos jak im przekazuje subtelne wiadomości od ich zmarłych bliskich. Jedna kobieta po usłyszeniu, żeby popatrzyła w lewo i uśmiechnęła się, bo wszystko jest dobrze - zemdlała, bo na lewo stało zdjęcie jej niedawno zmarłego męża. Ze stacji namierzylli ją i zwerbowalli 911 na wszelki wypadek. Wszystko było dobrze, tylko kobieta, która zadzwoniła nie była przygotowana na takie spotkanie z energią, która tymczasowo nabiera wymiaru clairaudience :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 6:43, 14 Kwi 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
... duchy, zjawy nie mogą być niefizyczne, bo oddziałują, są niekiedy postrzegane, doświadczane przez ludzi. Tylko ich "fizyczność", prawa fizyki którym podlegają mogą się różnić od tych, którym podlega np. koinomateria. Chociaż może nie jest to bardzo trafione porównanie...
22 kwietnia będę na warsztatach intuicji i opiszę. Instruktorka życzy sobie aby przynieść ze sobą przedmiot należący do osoby w Duchu. Program to medytacja, świadomość, i tworzenie barier duchowych. Kobieta jest czasami gościem w stacji radiowej której słucham w drodze do pracy. Jak dzwonią słuchacze, to tracą głos jak im przekazuje subtelne wiadomości od ich zmarłych bliskich. Jedna kobieta po usłyszeniu, żeby popatrzyła w lewo i uśmiechnęła się, bo wszystko jest dobrze - zemdlała, bo na lewo stało zdjęcie jej niedawno zmarłego męża. Ze stacji namierzylli ją i zwerbowalli 911 na wszelki wypadek. Wszystko było dobrze, tylko kobieta, która zadzwoniła nie była przygotowana na takie spotkanie z energią, która tymczasowo nabiera wymiaru clairaudience :)
A ta znowu niezbyt na temat...:fuj:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2674
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:00, 15 Kwi 2017    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
mat napisał:
Z definicji pojęcia antropomorfizacja. A charakteryzuje ona właśnie teistów

Ale nadal nie wiem kto tę definicję honoruje i nie jest to zresztą moja definicja. Jako "naukowy ateista" powinieneś się popisać raczej jakimś dowodem empirycznym o niepodważalnym charakterze, a nie przywołujesz jedynie jakąś anonimową definicję, która jest tautologią z natury rzeczy

Nie musiałeś wymyślić definicji antropomorfizacji aby wpisywać się w zjawisko wyobrażenia boga na obraz i podobieństwo człowieka.

Jan Lewandowski napisał:
Powołałem się na tekst natchniony w którym bóstwo jest autorem antropomorfizacji. Oczywiście jako ateista nie przyjmujesz tu natchnienia ale w sumie to czemu mam to od razu uznać za jakikolwiek argument?

Osobiście nawet szczekanie psa możesz uznać za głos boga, ale nie ważne są nasze subiektywne interpretacje, tylko fakt, że o bogu mówią/piszą ludzie a nie sam bóg.

Jan Lewandowski napisał:
1) skąd wziąłeś sobie, że coś co jest infantylne musi być od razu nieprawdziwe

2) skąd wziąłeś sobie, że antropomorfizacja w ogóle musi być potraktowana jako infantylna

3) jeśli 1) jest prawdą to zarazem ateizm powinieneś uznać za nieprawdę gdyż dla mnie jest właśnie infantylny


1) trudno żeby zaburzenie rozwojowe uznać za przybliżające nas do prawdy.

2) antropomorfizacja charakterystyczna jest m. in. dla myślenia dziecka, kiedy człowiek dorosły myśli jak dziecko wtedy określamy go jako infantylnego.

3) co infantylnego jest w ateizmie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9752
Przeczytał: 95 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 4:26, 16 Kwi 2017    Temat postu:

Ciekawe pytanie. Co infantylnego jest w ateizmie. Może oczekiwanie, że człowiek może być źródłem dobra.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 9:00, 16 Kwi 2017    Temat postu:

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
mat napisał:
Z definicji pojęcia antropomorfizacja. A charakteryzuje ona właśnie teistów

Ale nadal nie wiem kto tę definicję honoruje i nie jest to zresztą moja definicja. Jako "naukowy ateista" powinieneś się popisać raczej jakimś dowodem empirycznym o niepodważalnym charakterze, a nie przywołujesz jedynie jakąś anonimową definicję, która jest tautologią z natury rzeczy

Nie musiałeś wymyślić definicji antropomorfizacji aby wpisywać się w zjawisko wyobrażenia boga na obraz i podobieństwo człowieka


Nie widzę w tym nic złego, że Bóg zechciał mnie stworzyć na swoje podobieństwo. Ty masz z tym problem ale jak na razie nie jesteś w stanie wykazać, że ten problem istnieje poza twym subiektywnym ego. Zresztą nie wiadomo dokładnie o jakie podobieństwo chodzi, mentalne, czy istniejące wyłącznie w jakimś jednym aspekcie. Kontekst księgi Rodzaju pokazuje, że chodzi o możność wybierania dobra i zła

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Powołałem się na tekst natchniony w którym bóstwo jest autorem antropomorfizacji. Oczywiście jako ateista nie przyjmujesz tu natchnienia ale w sumie to czemu mam to od razu uznać za jakikolwiek argument?

Osobiście nawet szczekanie psa możesz uznać za głos boga, ale nie ważne są nasze subiektywne interpretacje, tylko fakt, że o bogu mówią/piszą ludzie a nie sam bóg


Że o Bogu nie mówi Bóg jest założeniem wyłącznie twojego ateizmu a to nie jest moje założenie

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
1) skąd wziąłeś sobie, że coś co jest infantylne musi być od razu nieprawdziwe

2) skąd wziąłeś sobie, że antropomorfizacja w ogóle musi być potraktowana jako infantylna

3) jeśli 1) jest prawdą to zarazem ateizm powinieneś uznać za nieprawdę gdyż dla mnie jest właśnie infantylny


1) trudno żeby zaburzenie rozwojowe uznać za przybliżające nas do prawdy


Jakie "zaburzenie rozwojowe"? A nawet jeśli to czemu zaburzenie rozwojowe nie miałoby nam mówić coś o świecie? Robisz masę nieuzasadnionych założeń i nawet tego nie widzisz

mat napisał:
2) antropomorfizacja charakterystyczna jest m. in. dla myślenia dziecka, kiedy człowiek dorosły myśli jak dziecko wtedy określamy go jako infantylnego


No i co z tego? Nadal nie wynika z tego relacja antropomorfizm => nieprawda. Poza tym dorośli też mogą być infantylni, wystarczy poczytać choćby ciebie lub innych ateistów

mat napisał:
3) co infantylnego jest w ateizmie?


A choćby sposób myślenia jaki do niego doprowadza


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Nie 9:07, 16 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2674
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 9:53, 16 Kwi 2017    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
Nie widzę w tym nic złego, że Bóg zechciał mnie stworzyć na swoje podobieństwo.

Temu się nie dziwie, twoim punktem odniesienia jest nic nie znaczące istnienie, na nic nie znaczącej planecie. Tymczasem we wszechświecie znaczysz mniej niż bakteria w dopie słonia, więc wierząc w boga tatusia nadajesz sobie sens.
Swoją drogą, wierząc w to, że bóg stworzył bakterie w dopie, sorry... człowieka, na własne podobieństwo, kpicie z samego pojęcia boga, sprowadzając go do własnej marnej istoty.
Brakuje ci (tak jak teistom w ogóle) skali i wyobraźni aby zobaczyć własną śmieszność.

Jan Lewandowski napisał:
Że o Bogu nie mówi Bóg jest założeniem wyłącznie twojego ateizmu a to nie jest moje założenie

Gdyby to było tylko moje założenie to nie istniałoby takie zjawisko jak ateizm, tak jak nie istnieje zjawisko ażyrafizmu (pogląd o nieistnieniu żyraf).

Jan Lewandowski napisał:
mat napisał:
co infantylnego jest w ateizmie?
A choćby sposób myślenia jaki do niego doprowadza

Możesz podać jakiś przykład, konkretnie co uważasz za infantylne w ateizmie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:06, 16 Kwi 2017    Temat postu:

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Nie widzę w tym nic złego, że Bóg zechciał mnie stworzyć na swoje podobieństwo.

Temu się nie dziwie, twoim punktem odniesienia jest nic nie znaczące istnienie, na nic nie znaczącej planecie. Tymczasem we wszechświecie znaczysz mniej niż bakteria w dopie słonia, więc wierząc w boga tatusia nadajesz sobie sens.
Swoją drogą, wierząc w to, że bóg stworzył bakterie w dopie, sorry... człowieka, na własne podobieństwo, kpicie z samego pojęcia boga, sprowadzając go do własnej marnej istoty.
Brakuje ci (tak jak teistom w ogóle) skali i wyobraźni aby zobaczyć własną śmieszność


Śmiesznością jest twoje pomieszanie wielkości ze znaczeniem. Wedle twojego "rozumowania" twoja noga jest ważniejsza od twojej głowy bo noga jest większa od głowy. Wychodzi na to, że człowiek powinien być wielkości galaktyki aby twoim zdaniem znaczyć coś dla Boga. A może nawet wielkości 10 galaktyk. Zresztą wtedy też byłby niczym w skali całego Wszechświata. To jest dopiero infantylne myślenie u ateisty

Co byłaby warta miłość Boga do człowieka gdyby kochał go za wielkość a nie za marność? No ale tego też ateisto nie rozumiesz bo płasko myślisz

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Że o Bogu nie mówi Bóg jest założeniem wyłącznie twojego ateizmu a to nie jest moje założenie

Gdyby to było tylko moje założenie to nie istniałoby takie zjawisko jak ateizm, tak jak nie istnieje zjawisko ażyrafizmu (pogląd o nieistnieniu żyraf)


Istnienie innych ateistów nie zmienia faktu, że nadal masz takie założenie a ja nie

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
mat napisał:
co infantylnego jest w ateizmie?
A choćby sposób myślenia jaki do niego doprowadza

Możesz podać jakiś przykład, konkretnie co uważasz za infantylne w ateizmie


A choćby twoje bzdurne założenie powyższe, że dla Boga wielkość jest powiązana ze znaczeniem. W przypadku innych twoich "rozumowań" ateistycznych nie jest lepiej i są równie infantylne


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Wto 6:12, 18 Kwi 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9752
Przeczytał: 95 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:13, 18 Kwi 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
... duchy, zjawy nie mogą być niefizyczne, bo oddziałują, są niekiedy postrzegane, doświadczane przez ludzi. Tylko ich "fizyczność", prawa fizyki którym podlegają mogą się różnić od tych, którym podlega np. koinomateria. Chociaż może nie jest to bardzo trafione porównanie...
22 kwietnia będę na warsztatach intuicji i opiszę. Instruktorka życzy sobie aby przynieść ze sobą przedmiot należący do osoby w Duchu. Program to medytacja, świadomość, i tworzenie barier duchowych. Kobieta jest czasami gościem w stacji radiowej której słucham w drodze do pracy. Jak dzwonią słuchacze, to tracą głos jak im przekazuje subtelne wiadomości od ich zmarłych bliskich. Jedna kobieta po usłyszeniu, żeby popatrzyła w lewo i uśmiechnęła się, bo wszystko jest dobrze - zemdlała, bo na lewo stało zdjęcie jej niedawno zmarłego męża. Ze stacji namierzylli ją i zwerbowalli 911 na wszelki wypadek. Wszystko było dobrze, tylko kobieta, która zadzwoniła nie była przygotowana na takie spotkanie z energią, która tymczasowo nabiera wymiaru clairaudience :)


Zaprosiliscie ludzi różnych kultow w tym sj?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9752
Przeczytał: 95 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:15, 18 Kwi 2017    Temat postu:

Co to znaczy osoba w duchu? Jesteś z nurtu
new age?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:42, 20 Kwi 2017    Temat postu:

"Ghost in the shell":mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
Strona 5 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin