Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Bycie logicznym, bycie nielogicznym i ...

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17414
Przeczytał: 113 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:11, 05 Paź 2020    Temat postu: Bycie logicznym, bycie nielogicznym i ...

Odpowiadając na inny post coś sobie uświadomiłem. Związane jest to z rozumieniem sformułowania "być logicznym". Pozornie mamy dwie opcje - albo się jest logicznym, albo się jest nielogicznym.

Problem w tym, że powyższe postawienie sprawy da w większości przypadków odbiorcy kompletnie mylną informację. Bo w potocznym rozumieniu "nielogiczny" oznacza po prostu głupi, bezsensowny, wadliwy.
W zastosowaniach naukowych logika jest dziedziną ścisłą. Ona wymaga spełnienia konkretnych wymogów, rygorów rozumowania ścisłych. Godząc się na jakiś typ logiki, powinniśmy rygorystycznie przestrzegać jej praw - co do najmniejszego drobiazgu. Bo nawet najmniejszy drobiazg, który umyka w logicznej analizie jest w stanie wywalić wniosek absolutnie, zmienić rozpoznanie sprawy o 180 stopni.

W życiu jednak sprawy się komplikują. W większości przypadków nie mamy możliwości zastosowania logiki ścisłej - matematycznie pewnej. Czyli NIE JESTEŚMY logiczni w tym ścisłym sensie. Ale czy stosując tylko potoczne, a nie prawa rozumowania jesteśmy zarazem "nielogiczni"?
- Jeżeli przez określenie "nielogiczny" rozumiemy to, co napisałem wyżej - czyli po prostu co miałoby być stwierdzeniem wadliwości naszego rozumowania, to się nie zgodzę. Rozumowanie potoczne nie jest "nielogiczne" w powyższym rozumieniu. Choć przecież jest w nim jednocześnie BRAK LOGIKI ŚCISŁEJ (znowu w odróżnieniu od potocznego stwierdzenia "tu jest brak logiki", co znowu jest synonimem jakiejś bzdury).

Gdyby tak sprawę potraktować językowo poprawnie, uwzględniając potoczne konotacje określeń "nielogiczny" i "brak logiki", to należałoby bardzo jasno powiedzieć, że jednak brak ścisłej logiki nie oznacza wadliwości rozumowania tak prowadzonego. W potocznym rozumieniu rozumowanie może wciąż być poprawne. Gdyby je jakoś określić tak, aby się nie pakować od razu w kolokwializmy, to takie rozumowanie należałoby sklasyfikować jako "brak ścisłego reżimu logicznego, ale mimo poprawne w sensie potocznym".
Jaka jest różnica pomiędzy poprawnością w sensie potocznym, a poprawnością ściśle logiczną?
W zasadzie jest jedna konkretna - rozumowanie ścisłe logicznie musi posiadać MODEL, jednoznaczne reguły, być matematyczne. Ścisłe logicznie rozumowanie ma jasno określone ramy, wykładnię, ścisłe definicje.
Rozumowanie jakoś tam poprawne, w potocznym rozumieniu słuszne, może posiadać NIEKOMPLETNOŚĆ LOGICZNĄ (tu chyba udało mi się znaleźć niezłe określenie), co oznacza, ze temu rozumowaniu nie możemy przypisać 100% słuszności, obiektywizowalności, pewności odniesień, nie wiemy na ile wyczerpuje ono wszystkie możliwości sprawy. Ale to rozumowanie - właśnie takie, z pewną nieokreślonością, rozmyciem sformułowań - może być słuszne w jakimś ogólniejszym sensie.
Uważam zatem, że właściwie należałoby rozróżnić
- logiczność
osobno
sensowność
vs
- bezsensowność, nielogiczność
wypowiedzi.

Wypowiedzi mogą być sensowne, lecz wcale przy tym nie muszą być stricte logiczne. Np. filozofia niemal w całości jest jakoś tam sensowna w szerszym rozumieniu, choć jednocześnie trudno jest wobec tejże filozofii zastosować jakąśkolwiek ścisłą logicznie analizę. Filozofię ROZWAŻAMY, a nie analizujemy niczym dowód matematyczny.
A w odwrotną stronę, czy też jest jakiś przypadek? Czy może być wypowiedź logiczna, ale mało sensowna?
- Oczywiście też może! Oto ktoś przykładowo prosi nas o radę: czy mogę zaufać tej osobie, która chce u mnie pożyczyć pieniądze?
Na to pada odpowiedź: 2+2=4.
Odpowiedź jest oczywiście logiczna, matematycznie poprawna. Tyle, że ona nie ma sensu w kontekście pytania i oczekiwań osoby, która od nas oczekuje komunikatu w związku z pytaniem. Na to pytanie o zaufanie do osoby może z resztą nie być odpowiedzi "logicznej" (w naukowym, ścisłym sensie słowa). Może odpowiedzią jest rada: sprawdź, czy tak osoba mieszka pod tym adresem, który ci podała i czy rzeczywiście pracuje w tej firmie, o której mówi, a najlepiej wysonduj, czy ma to stanowisko, którym się chwali, gdy mówi, że dobrze zarabia, więc odda pieniądze. Taka rada wcale nie jest jakąś wprost oczekiwaną odpowiedzią na pytanie. Trudno określić na ile jest ona logiczna, choć chyba z grubsza wydaje się sensowna.
Czasem jest tak, że siląc się na odpowiedzi, które by miały być na pewno logiczne, stracimy sensowność komunikatu. Bo aby być stricte logicznym, trzeba oprzeć się o coś, co ma stabilne założenie, mocne więzy znaczeniowe. Jeśli z jakichś powodów odpowiednio dobry model opisujący dane zagadnienie nie powstał, to nie mamy z czego naszej logicznej odpowiedzi wytworzyć. Możemy oczywiście coś logicznego powiedzieć (w stylu 2+2=4), ale to nie będzie odpowiedzią na problem, czy pytanie. Wtedy znacznie lepszą odpowiedzią będzie jakieś ogólne naszkicowanie zagadnienia, ujęcie go w sformułowania nie do końca ścisłe, ale jednak odnoszące się do tego, co ludzie myślą w danej sprawie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17414
Przeczytał: 113 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:37, 06 Paź 2020    Temat postu: Re: Bycie logicznym, bycie nielogicznym i ...

Warto jest odróżnić od siebie dwie kategorie
- logiczność rozumowania
- skuteczność rozumowania.
Rozumowanie skuteczne, wcale nie musi podlegać rygorom logiki, wystarczy mieć dobrą intuicję, aby osiągać cele, jakie przed rozumowaniem się stawia - np. wymyślenie sposobu na dotarcie do jakiegoś miejsca, zdobycie czegoś ukrytego, ochronienie się przed czymś niebezpiecznym. Skutecznie rozumują zwierzęta, które o logice nie mają zielonego pojęcia. Skutecznie też rozumowali ludzie, którzy żadnej logiki nie znali, bo np. urodzili się przed Arystotelesem, którego uważa się za twórcę praw logiki (tych najbardziej podstawowych), albo których nikt tych praw nie nauczył.
Z drugiej strony rozumowanie logiczne wcale nie musi być skuteczne. Bo rozumowanie jest logiczne wtedy gdy SPEŁNIA ZASADY LOGIKI. A te zasady są swoistą sztuka dla sztuki, nie zostały stworzone do osiągania każdego możliwego celu, lecz raczej do tego, aby odsiewać rozumowanie o rozmytym charakterze, nie dające się uściślić, sklasyfikować jednoznacznie. W wielu przypadkach rozumowanie intuicyjne, nawet instynktowne zapewnia lepsze efekty, niż poszukiwanie ściśle logicznego podejścia, które to ostatnie jest bardzo "drogie", czyli wymaga głębokich przemyśleń, czasu, odpowiednio opanowanego intelektu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin