Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Człowiek, jako źródło (nie)wiarygodne

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17414
Przeczytał: 113 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:34, 03 Paź 2020    Temat postu: Człowiek, jako źródło (nie)wiarygodne

Chciałem poruszyć kwestię, która dzisiaj mnie poruszyła podczas oglądania pewnego informacyjnego programu telewizyjnego. W tym programie podano zajawkę o tym, co dalej będzie w tym programie - informacja o polityku partii, przeciwnej profilowi tej stacji telewizyjnej, która nadaje program. Moja reakcja była szybka - sięgnięcie po pilota, z myślą: jesli o tym polityku macie informować mnie akurat wy, to ja dziękuję, nie jestem zainteresowany, jako że nie spodziewam się wiarygodnego potraktowania całej sprawy.
Nieważne, jaka to była stacja, nieważne są moje preferencje polityczne. Ważne dla tego wątku jest jedno - ZAUFANIE - tutaj zaufanie ludziom, którzy przekazują jakieś informacje.

Czy ogólniej traktując sprawę, mamy kwestię CZŁOWIEK, JAKO ŹRÓDŁO INFORMACJI.
Większość osób pewnie zgodzi się z tym, że chcemy dowiadywać się informacji prawdziwych. Ale co to właściwie znaczy w kontekście jakiś spornych (bo np. politycznych) spraw?
Jak obserwuję reakcje ludzi, to wielu z nich ma skłonność raczej przypisywać prawdziwość tym informacjom, które wspierają ich poglądy, a odmawiać prawdziwości informacjom o przeciwnym wydźwięku. Ludzie lubią słuchać dobrych rzeczy o sobie i swojej grupie, a za to złych informacji o tych, których nie lubią, bądź mają za wrogów. Idąc za tą tendencją, ludzie przekazujący informacje, też robią to często tendencyjnie - swoich chwalą, wrogów i obcych odsadzają od czci i wiary. Robą tak mając często bardzo znikome podstawy w rzeczywistych zdarzeniach, faktkch. Ale przecież przekonania, opinie każdy może mieć, więc o co się tu czepiać?...

Znam ludzi, którzy bardzo silnie są skupieni na popieraniu jakiejś własnej linii przekonań, własnego światopoglądu, własnych ocen politycznych. Od takiego człowieka nie usłyszymy raczej pochwały polityka wrogiem partii, a za to polityk partii wspieranej dostanie za wszystko co robi aplauz i uznanie takiego człowieka. Jak się otoczenie zorientuje, że ów człowiek taki właśnie jest, to - o ile ma jaki taki zdrowy rozsądek - nie będzie dowierzało takiej osobie. Choć właściwie jest to nieco bardziej skomplikowane, bo ci, co myślą podobnie do osoby silnie tendencyjnie oceniającej, będą się cieszyły "o widzicie, znowu wyszło na nasze!". Ale osoby o neutralnym nastawieniu, osoby poszukujące jakiejś postaci obiektywizmu, potraktują tendencyjnego informatora, jako mało wiarygodnego, jako kogoś, komu ufać raczej nie należy, a już na pewno nie warto jest ufać, dopóki się nie pozna zdania przeciwników w sporze.

Chcę postawić pytanie: jakie cechy powinien mieć ktoś, od kogo oczekujmy rzetelnej informacji?
- Czy raczej na zabój bronić swojej sprawy, wrogów zawsze potępiać, kolorować i tuszować błędy tego, co jest temu komuś emocjonalnie bliskie?
- Czy raczej wykazywać się dystansem, niezależnością spojrzenia, zdolnością do dostrzegania tak wad, jak i zalet mniej więcej w równym stopniu po stronie tego, co jest danej osobie bliskie, jak i temu, co się z nią nie zgadza?...

Ja zdecydowanie preferuję tę drugą opcję. Choć może nie w 100%. Jeśli nie mam dostępu do źródła jako tako bezstronnego, to muszę się oprzeć na tym, co jest, czyli często na tendencyjnych informatorach. Wtedy to, gdy posłucham opinii jednej strony, jednak jak najszybciej staram się dotrzeć do kogoś, kto mi przedstawi dane zagadnienie od strony przeciwników tego pierwszego poglądu. Skrajnych pod względem bycia tendencyjności informatorów zwykle klasyfikuję jako oszołomów, albo przynajmniej jako źródła niekompletne, ze statusem "do korekty, sprawdzić poprawność".

A czy o samym sobie, chcę dostawać te pochlebne, czy raczej te niepochlebne informacje i oceny?
- Tu jest sprawa dość skomplikowana, powiedzialbym "to zależy". Czasem krytyka, jaką dostaję ze strony przeciwników bywa użyteczna. Czasem... Jednak to jest rzadko, bo z reguły tendencyjnie nastawieni względem mnie są klasyfikowani jako źródło skrzywionych, nieprawdziwych, właśnie tendencyjnych informacji. To samo obowiązuje w przypadku tych, co mnie (zbytnio) chwalą. Skrajne opinie w ogóle są raczej mało wartościowe. Nawet w nauce, w metodologii opracowania wyników pomiarów jest zalecenie, aby wyjątkowo odbiegające od średniej pomiary po prostu odrzucać, jako wynik grubego błędu.

Myślę, że problem w ogóle jest szerszy, związany z tym, że w ogóle da się chyba wyróżnić dwa style budowania sądów o rzeczywistości
- styl walki, jest stylem, w którym prawda musi mieć zawsze koniecznie swoich zwolenników i przeciwników. Prawda zaś miałaby być zawsze po jednej ze stron, a fałsz po tej drugiej, zaś działania zmierzają do promowania poglądów własnych i zwalczania poglądów przeciwnych.
- Styl bezstronnego obserwatora z kolei polega na podejściu, w którym opinie o rzeczywistości, prawdy budowane są zawsze jako pewien rodzaj gry przeciwieństw, w której obserwator sytuuje się ponad osądami cząstkowymi, nie przyznaje nikomu racji do końca, uznając, iż każda ze stron ma jakiś wkład w ostateczne rozumienie rzeczy. To nie oznacza bycia idealnie pośrodku, ale na pewno gdzie POMIĘDZY skrajnościami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9795
Przeczytał: 78 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:40, 03 Paź 2020    Temat postu:

Michał Dyszynski.

Cytat:
Znam ludzi, którzy bardzo silnie są skupieni na popieraniu jakiejś własnej linii przekonań, własnego światopoglądu, własnych ocen politycznych
.
To raczej nie ja.

Jednak Magda Ogórek przegina. Czy Miller został ukarany?


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Sob 21:42, 03 Paź 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17414
Przeczytał: 113 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:23, 03 Paź 2020    Temat postu:

W kontekście ufności drugiemu człowiekowi stworzyłem sobie coś w rodzaju prywatnej skali.

Poziom 0 - neutralny: nie wiem, co sądzić o ocenach danej osoby, nic nie sądzę o jej opiniach, są mi one obojętne

Poziom 1 - możliwość zaufania: skłonny jestem zaufać komuś, jeśli sam nie mam niczego przeciw temu poglądowi, ale gdy mam swoje "ale", to bez większych ceregieli odrzucam czyjąś opinię
Poziom 2 - lekkie zaufanie: skłonny jestem rozważyć pogląd owej osoby, nawet jeśli nie zgadza się z moimi przekonaniami. Gdy to rozważę, może przyjmę czyjś pogląd, ale muszę mieć ku temu dość mocne argumenty. Choć jednocześnie głos takiej osoby w sprawach, w których argumentów mi brakuje, traktuję jako pozytywną okoliczność dla danego poglądu.
Poziom 3 - wysokie zaufanie: gotów jestem wielokrotnie rozważyć, silnie podążając za intencją owej osoby, poglądy które są jawnie przeciwne moim poglądom, bo jak TAKI KTOŚ mi mówi, że się mylę, to absolutnie nie wolno mi tego zlekceważyć
Poziom 4 - boski, zaufanie totalne: co bym sobie nie myślał na dany temat, to jak ów ktoś będzie miał przeciwne do mojego zdanie, to z automatu "przesiadam się" na to jego zdanie o danej sprawie.

Byłyby jeszcze poziomy ujemne
Poziom -1 - raczej głupek albo kłamca: jeśli ktoś tego rodaju głosi jakikolwiek pogląd, to domyślnie przyjmuję, iż z dużym prawdopodobieństwem jest to bzdura, a przynajmniej pogląd nie wart większej uwagi
Poziom -2 - zdecydowanie kłamca, manipulant, osoba niewiarygodna, totalny głupek: właściwie to co by nie powiedziała osoba tego rodzaju, to zakładam, iż jest to pogląd z bardzo dużym prawdopodobieństwem bez sensu, może wręcz szkodliwy dla zrozumienia sprawy
Poziom -3 - szatański, wrogi: jeśli taki ktoś coś głosi, to znaczy, że stara się mi zaszkodzić głoszeniem tego czegoś, należy poglądy owej osoby traktować z maksymalną ostrożnością i totalnym brakiem zaufania. Jeśli taka osoba coś głosi, to z dużym prawdopodobieństwem należ obstawiać albo pogląd przeciwny, albo (bo można oczekiwać podstępu w rodzaju przewidzenia owej strategii u mnie przez owego wroga) jakoś mylący, blokujący poprawne rozwiązania.

Chciałbym skomentować ten mój poziom 3. Można by mówić tu o poziomie eksperckim, z dodatkiem przekonania o uczciwości owej osoby. Normalnie przedkładam przekonania własne nad przekonania cudze. Jeśli jakiś pogląd mam, to uważam, że go jakoś przemyślałem, więc mogę sobie ufać bardziej, niż komukolwiek, który mi coś mówi innego, niż przyjąłem. Ale trafiają się też ludzie o wyjątkowym autorytecie i moim zaufaniu. Są tu wybitni fachowcy o nieposzlakowanej uczciwości, ludzie mądrzy, nietuzinkowi, tacy, którzy niejedno przemyśleli, mają ogromne doświadczenie, wiedzę, wyważone poglądy na świat. Przynależność do tej grupy jest w moich oczach wielkim wyróżnieniem, daję im kredyt zaufania mocno konkurujący z tym, co sam uważam za przemyślane i słuszne. Jednak żaden człowiek u mnie nie dostępuje poziomu boskiego, na którym w ogóle miałbym obowiązek rezygnować ze swoich przekonań bez względu na przesłanki, jakie dostrzegam.
Czy poziom boski jest taki czysto teoretyczny?...
- W życiu chyba tak. Dopóki sam Bóg mi się tu nie objawi, to nie bardzo widzę szansę, aby komukolwiek taki poziom zaufania przyznać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin