Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Determinizm i indeterminizm i konstrukcja wolnej woli
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22309
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:48, 24 Lut 2011    Temat postu:

Barah napisał:
Niech mnie ktoś uszczypnie...

To może być trudne. Ale możesz zapoznać się pobieżnie na przykład z tym: [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Sob 22:29, 26 Lut 2011    Temat postu:

Po co ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ptr




Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 1505
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:34, 27 Lut 2011    Temat postu:

(Zarzut 1)
Wytłumaczcie mi Panowie indeterminiści dlaczego upatrujecie w istnieniu teorii kwantów furtki otwierającej możliwość istnienia wolnej woli? Proces decyzyjny w mózgu składa się NIE z maleńkich, subatomowych, podlegających kwantowym fluktuacjom obiektów mikroświata, ALE z komórek neuronowych podlegającym tym samym procesom co wszystkie komórki należace do makroświata. To tak jakby mówić, że komórki nogi indeterministy musimy opisywać na poziomie kwantowym.

(Zarzut 2)
Wytłumaczcie mi Panowie indeterminiści dlaczego upatrujecie w istnieniu teorii kwantów furtki otwierającej możliwośc istnienia wolnej woli? Teoria kwantów posługuje się rachunkiem prawdopodobieństwa. Jak przejść z rachunku prawdopodobieństwa do intencjonalnych procesów zarządzanych przez wolnego ducha?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Nie 12:10, 27 Lut 2011    Temat postu:

Daruj sobie, nie wiedzą. Pomyje na ciebie wyleją, ale odpowiedzi nie zobaczysz. Najzabawniejsze jest natomiast to, że nie potrafią nawet zdefiniować czym wolna wola jest.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15688
Przeczytał: 133 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:57, 27 Lut 2011    Temat postu:

PTRqwerty napisał:
(Zarzut 1)
Wytłumaczcie mi Panowie indeterminiści dlaczego upatrujecie w istnieniu teorii kwantów furtki otwierającej możliwość istnienia wolnej woli? Proces decyzyjny w mózgu składa się NIE z maleńkich, subatomowych, podlegających kwantowym fluktuacjom obiektów mikroświata, ALE z komórek neuronowych podlegającym tym samym procesom co wszystkie komórki należace do makroświata. To tak jakby mówić, że komórki nogi indeterministy musimy opisywać na poziomie kwantowym.

Efekty kwantowe są obserwowane nie tylko dla SUBatomowych obiektów, ale dla atomów, jonów i cząsteczek. To gwoli sprostowania wiedzy na temat faktów doświadczalnych.
Ale NIEZALEŻNIE od powyższego stwierdzenia - już KAŻDA, nawet najmniejsza, zmiana (w tym wypadku związana z wystąpieniem efektu kwantowego) po jakimś czasie, po nałożeniu się kolejnych poprawek, będzie skutkowała efektem w makroskali. Nazywane jest to często "efektem motyla".
Poza tym, natura mózgu nie została do tej pory opisana. To, że w pierwszym przybliżeniu (!) neurony da się opisywać bez efektów kwantowych, absolutnie nie oznacza, że poprawnym jest zapomnienie o tych efektach. W szczególności jeśli przemnożymy efekt przez:
1. liczbę neuronów biorących udział w procesach myślowych
2. liczbę operacji wykonywanych przez te neurony.
Wnioski o naturze (deterministycznej, bądź nie) działania mózgu są na tym etapie wiedzy (tak fizycznej, jak i biologicznej) tak dalece nieuzasadnione, że można tutaj co najwyżej gdybać. I ja sobie właśnie gdybam. To znaczy - jestem przekonany, WIERZĘ, że procesy kwantowe mają kolosalny wpływ na zjawisko zwane świadomością.

PTRqwerty napisał:
(Zarzut 2)
Wytłumaczcie mi Panowie indeterminiści dlaczego upatrujecie w istnieniu teorii kwantów furtki otwierającej możliwośc istnienia wolnej woli? Teoria kwantów posługuje się rachunkiem prawdopodobieństwa. Jak przejść z rachunku prawdopodobieństwa do intencjonalnych procesów zarządzanych przez wolnego ducha?

Słuszne jest powyższe sformułowanie "furtki". Faktycznie - nie posiadam kompletnego modelu opisującego jak to wolna wola powstaje z efektów kwantowych. Za cienki Bolek jestem, żeby to zadanie wykonać.
Ale faktycznie - widzę "furtkę". Nie mam silnych argumentów na poziomie udowodnionej zależności (do tego zależności deterministycznej.. hehehe). Mam furtkę, mam intuicje, mam przypuszczenia.
Właściwie to mam nawet w swojej głowie ZARYS modelu. Ale jest on w fazie na tyle embrionalnej, że nie będę go tu przedstawiał.

A już w szczególności nie chciałbym go przedstawiać osobom, które stosują bardzo...
... hmmm "sztywne" wzorce językowe. Czyli w tym wypadku Szanownym Deterministom, którzy będą żądali, aby w języku wywodzącym się z twardych, deterministycznych zależności przedstawić coś, co jest z samą ideą i praktyką tego języka w jakimś stopniu sprzeczne...
Tu, aby mieć choćby minimalną nadzieję na porozumienie, trzeba bardziej poety, który najpierw zaakceptuje zupełnie nowe znaczenia dla starych słów, zechce się nimi pobawić w swojej wyobraźni, zechce (na początek w duchu znacznej AKCEPTACJI dla owego pomysłu) pobudować coś owymi (na tym poziomie jeszcze niewydarzonymi) klockami, a dopiero po dłuższych takich zabawach, dyskusjach, gdybaniach itp. ew. zacznie szukać negatywów.
Od razu przyznaję: na moim poziomie budowy nowych koncepcji, przed zarzutami o niekonkretność, czy odchodzenie od wielu przyjętych konwencji się NIE OBRONIĘ. Nie obronię się przed zarzutami osób, które CHCĄ pozostawać w sferze starych znaczeń, a które będą miały (uczciwie przyznaję) ważkie argumenty, aby kontrować moje "aberracje" od dotychczasowych schematów. Tu trzeba by było czegoś dokładnie odwrotnego - na starcie jakiegoś zaufania, że warto przedrzeć się przez coś, co wygląda tylko na bezładny gąszcz, co nie tylko nie gwarantuje sukcesu, ale na co nadzieja nie jest taka znowu wielka.
Dlatego nie widzę tu szans na konstruktywną dyskusję deterministów, żądających używania "twardego" języka z koncepcją znacząco odmienną, wymagającą budowy nowych pojęć (aktualizacja kursywą). Ale od raz zastrzegam - wcale nie przyznałem się tutaj do jakiejś "porażki" w przedstawieniu rozumowania, czy innej formy ustępowania. Po prostu pisze to z pełną świadomością mechanizmu powstawania wszelkich nowych idei, myśli wykraczających poza przyjętą bazę pojęciowo - językową. Zawsze tak jest, że gdy starymi narzędziami językowymi (innych póki co nie zbudowaliśmy) chcemy opisać coś nowego, w szczególności w dużym stopniu odchodzącego od starych konwencji. I nie ma na to rady.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Wto 13:44, 01 Mar 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22309
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:51, 28 Lut 2011    Temat postu:

Barah napisał:
nie potrafią nawet zdefiniować czym wolna wola jest.

Nie wiem, skąd to przypuszczenie, skoro ta definicja pojawiała się już na forum wielokrotnie.

Ciekaw byłbym natomiast takiej definicji determinizmu, która opierałaby się wyłącznie na czynnikach zewnętrznych i wobec tego w żadnym stopniu nie była jedynie modelowym uproszczeniem pojęć zakotwiczonych w odczuciu wolnej woli. Ciekaw bym także był takiej definicji indeterminizmu, która nie sprowadzałaby się ani do statystyki związanej z brakiem informacji, ani do irracjonalizmu odwołującego się do Fundamentalnie Niepojmowalnego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15688
Przeczytał: 133 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 14:09, 01 Mar 2011    Temat postu:

Tu warto zwrócić uwagę na dwa elementy związane z problemem wolnej woli, które często są rozpatrywane razem, choć są niezależne.
1. problem samej MOŻLIWOŚCI KONSTRUKCJI wolnej woli (i to miałoby być w pomyśle tematem tego wątku)
2. problem REALNEGO ISTNIENIA wolnej woli w świecie.
Wyżej wskazałem na czysto teoretyczną możliwość istnienia wolnej woli - opierając się na czystej logice i matematyce (tw. Goedla) można udowodnić, że dla każdego układu danych wejściowych (czyli możliwych bodźców, okoliczności, zależności) da się tak sformułować problem, że nie będzie on z owych danych wejściowych wynikał. Zatem rozwiązanie tego problemu można uznać za AKT WOLNEJ WOLI - właśnie w tym sensie, że nie ma on źródła w sytuacji wyjściowej.

Tutaj niestety na horyzoncie pojawia się kolejny problem:
- jeśli nawet tak jest, jeśli rozwiązanie owego (goedlowskiego) problemu rozbudowuje przestrzeń zależności o nowe, nie istniejące wcześniej elementy (czyli jest "wolne"), to dalej mamy jeszcze problem z postulatem, który jest powiązany z klasycznym pojęciem wolnej woli - Z ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ osoby za podjętą przez nią decyzję. Bo w przyjętym schemacie nie ma żadnego wskazania, czy owa, po goedlowsku niezależna, decyzja wiąże się w jakikolwiek sposób z osobą tą decyzję podejmującą. Dokładniej - można by tę decyzję uznać za losową, kompletnie nie związana z rozumowaniem podejmującego decyzję, a całe rozumowanie dalej będzie słuszne.
Czy można by zatem pokusić się o jakiś nowy, uzupełniający model - w tym wypadku konstruujący ODPOWIEDZIALNOŚĆ?...
Spróbujmy. Należy poczynić pewne założenia:
1. istnieje trwały aspekt osoby, do którego odnoszone są wszelkie działania, decyzje owej osoby
2. istnieje zmienny aspekt osoby, który obsługuje "mechanikę", a więc zmienność aktu wyboru
3. oba aspekty pozostają we wzajemnym odniesieniu - tzn. wymusza to, ze aspekt trwały jakoś komunikuje się z aspektem zmiennym.
W wyniku takich aktów komunikacji aspekt trwały generuje wynik polegający na WARTOŚCIOWANIU działań aspektu zmiennego. To wartościowanie z kolei zwrotnie będzie modyfikowało działania danej osoby.
Aby zachować niedeterministyczny charakter decyzji należałoby uznać, że wartościowanie dokonywane przez aspekt trwały jest w istotnym stopniu hermetyczne i nieprzewidywalne z zewnątrz. Można by go jakoś porównać do obiektu funkcjonującego w nieskończenie wymiarowej przestrzeni, w której każde wartościowanie też sięga nieskończonej liczby parametrów. Zakładam, że wynik każdego wartościowania jest więc nieokreślony, choć powiązany ze strukturą aspektu trwałego. To można by uznać jako właśnie formę odpowiedzialności.
Tu warto dodać, że aspekt wewnętrzny nie ma sensu bez owego aspektu zewnętrznego, ponieważ całe budowanie osobowości zachodzi tylko w tym ostatnim.
Taki model na razie przychodzi mi do głowy.
Czy jest on taki "od czapy" i bardzo zakręcony z tymi nieskończenie wymiarowymi przestrzeniami?... Dla fizyka nie, w końcu przestrzenie funkcyjne, w których fizyka kwantowa umieszcza funkcje falowe są właśnie nieskończenie wymiarowe, a wynik pomiaru jest nieokreślony (zasada nieoznaczoności).

Aktualizacja:
Dlaczego tak podzial na dwa aspekty?
- Bo trzeba jakoś rozwiązać pewną dychotomię, która na początek wygląda nie do pogodzenia - postulat wolności, a więc niezależności od otoczenia, a jednocześnie umieścić działania osoby w kontekście tego co z tego otoczenia przychodzi. Dopóki wszystko przy podejmowaniu decyzji jest/może być zmienne, podległe oddziaływaniom zewnętrznym, dopóty słusznym jest zarzut o zdeterminowanie. Nie da się tego rozwiązać po prostu - tzn. deklarując kompletną niezależność od otocznia. Bo całkowita niezależność, to jednocześnie całkowita izolacja (nawet "tylko" obserwacja, bez działania już wpływa na jednostkę obserwującą), czyli przypadek, którego nie da się zastosować wobec jednostki komunikującej się z otoczeniem. Wyjściem jest właśnie schemat jaki proponuję - tzn. sam mechanizm wartościowania jest niemodyfikowalny, niezależny od niczego, a do tego nieskończenie skomplikowany (co blokuje zarzut o determinizm). W ten sposób uzyskujemy (co prawda bardzo ułomną) wolność. Użycie z drugiej strony obecność aspektu zewnętrznego umożliwia komunikację. Połączenie między aspektami odbywa się w oparciu o ściśle określony protokół, który nie jest w stanie zmodyfikować aspektu wewnętrznego, ale za każdym razem pozwala na uzyskanie od niego odpowiedzi, którą zinterpretuje aspekt zewnętrzny.
Można by tu też mówić o swoistej batalii aspektu zewnętrznego o skomunikowanie się z aspektem wewnętrznym - im ta komunikacja jest lepsza, tym bardziej zintegrowana (w konsekwencji w jakiś sposób szczęśliwa) jest osoba, tym sprawniej działa.
Tyle na razie w kwestii konstrukcji wolnej woli.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Sob 18:53, 05 Mar 2011, w całości zmieniany 9 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mikolajfiodorow




Dołączył: 05 Lut 2011
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 17:31, 05 Mar 2011    Temat postu:

Zaraz przeczytam cały temat i włącze się do dyskusji, ale już na wstępie zaznaczam, ze w kwestii materii jestem deterministą, zaś w kwestii świadomości pozostaję indeterministą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22309
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 1:30, 06 Mar 2011    Temat postu:

Michał napisał:
sam mechanizm wartościowania jest niemodyfikowalny, niezależny od niczego, a do tego nieskończenie skomplikowany (co blokuje zarzut o determinizm).

Może nie tyle "nieskończenie skomplikowany", ile "niemożliwy do modelowania". W pewnym sensie oba sformułowania są analogiczne. bo obiekt niepoddający się modelowaniu jest z punktu widzenia każdego modelu nieskończenie skomplikowany. Mimo to "niemożliwy do modelowania" jest chyba terminem lepiej dobranym, bo nie daje on mylnego wrażenia, jakoby wartościowanie to z konieczności zawierało jakieś realne nieskończoności i z konieczności tkwiła w nim jakaś realna złożoność.

Michał napisał:
W ten sposób uzyskujemy (co prawda bardzo ułomną) wolność.

Znaczy, chodzi ci o ułomność takiego opisu wolności? Ułomność, bo dotyczy on tylko jednego aspektu, a mianowicie - nieprzewidywalności?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Nie 8:13, 06 Mar 2011    Temat postu:

A co to jest ten wasz mechanizm wartościowania ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22309
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:07, 06 Mar 2011    Temat postu:

Na przykład to, dzięki czemu zdecydowałeś się zadać właśnie to pytanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Nie 14:58, 06 Mar 2011    Temat postu:

Zdecydowałem się napisać tego posta, bo przeczytałem wasze wcześniejsze i nie znalazłem w swoim zbiorze myśli nic, co pozwoliłoby mi rozwinąć pojęcie "mechanizm wartościowania". Nauczony doświadczeniem, zadałem więc pytanie.

Pytanie i jego kształt mają swoje ścisłe przyczyny. Nie uważasz chyba, że zadałbym to pytanie, bez wcześniejszego przeczytania waszych ?


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Nie 15:00, 06 Mar 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15688
Przeczytał: 133 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:48, 06 Mar 2011    Temat postu:

wujzboj napisał:
Michał napisał:
sam mechanizm wartościowania jest niemodyfikowalny, niezależny od niczego, a do tego nieskończenie skomplikowany (co blokuje zarzut o determinizm).

Może nie tyle "nieskończenie skomplikowany", ile "niemożliwy do modelowania". W pewnym sensie oba sformułowania są analogiczne. bo obiekt niepoddający się modelowaniu jest z punktu widzenia każdego modelu nieskończenie skomplikowany. Mimo to "niemożliwy do modelowania" jest chyba terminem lepiej dobranym, bo nie daje on mylnego wrażenia, jakoby wartościowanie to z konieczności zawierało jakieś realne nieskończoności i z konieczności tkwiła w nim jakaś realna złożoność.

W sumie racja. Pisałem o nieskończoności w dużym stopniu z myślą, że termin "niemożliwy do modelowania" może być mało zrozumiały dla niefizyka. Poza tym element nieskończoności w jakiś sposób zawiera się w tym ujęciu (np. jako nieskończona baza wektorów własnych), ewentualnie może być tu umieszczony jako "rezerwa" dla wielu innych idei, których tutaj nie przedstawiam.

wujzboj napisał:
Michał napisał:
W ten sposób uzyskujemy (co prawda bardzo ułomną) wolność.

Znaczy, chodzi ci o ułomność takiego opisu wolności? Ułomność, bo dotyczy on tylko jednego aspektu, a mianowicie - nieprzewidywalności?

Bardziej myślałem o tym drugim znaczeniu, ale o pierwszym w jakimś stopniu też.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Nie 18:04, 06 Mar 2011    Temat postu:

"Gödel's theorems cannot be applied to humans, since they make mistakes and are therefore inconsistent" - Hilary Putman.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15688
Przeczytał: 133 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:14, 06 Mar 2011    Temat postu:

Barah napisał:
"Gödel's theorems cannot be applied to humans, since they make mistakes and are therefore inconsistent" - Hilary Putman.

Zacznijmy od tego, że moje sformułowania nie odnoszą się, póki co, do jakichś konkretnych ludzi, ale do KONSTRUKTU TEORETYCZNEGO wolnej woli. Wnioski zatem pozostałyby w mocy, niezależnie do czego, czy jakikolwiek człowiek będzie istniał.
I druga sprawa - nie wiem, co ów Hilary Putman chciał powiedzieć, ale jeśli to zdanie mielibyśmy traktować jako odgórny, autorytarny kaganiec na stosowanie wniosków logicznych w odniesieniu do ludzkiego myślenia, to jestem zdecydowanie przeciw i taka interpretacja wydaje mi się wręcz głupia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Nie 18:19, 06 Mar 2011    Temat postu:

Cytat:
autorytarny kaganiec na stosowanie wniosków logicznych w odniesieniu do ludzkiego myślenia

Nie wniosków logicznych, a twierdzenia Godla, które można stosować tylko do systemów spełniających ścisłe warunki.

Co by nie było, to śmiesznie jest oglądać "poważnych" ludzi skaczących po forum i ubliżających nie tylko forumowiczom, ale i specjalistom w dziedzinie.

Hilary Whitehall Putnam (b. July 31, 1926) is an American philosopher and mathematician who has been a central figure in analytic philosophy since the 1960s, especially in philosophy of mind, philosophy of language, and philosophy of science.


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Nie 18:23, 06 Mar 2011, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15688
Przeczytał: 133 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:28, 06 Mar 2011    Temat postu:

Barah napisał:
Cytat:
autorytarny kaganiec na stosowanie wniosków logicznych w odniesieniu do ludzkiego myślenia

Nie wniosków logicznych, a twierdzenia Godla, które można stosować tylko do systemów spełniających ścisłe warunki.

Co by nie było, to śmiesznie jest oglądać "poważnych" ludzi skaczących po forum i ubliżających nie tylko forumowiczom, ale i specjalistom w dziedzinie.

Hilary Whitehall Putnam (b. July 31, 1926) is an American philosopher and mathematician who has been a central figure in analytic philosophy since the 1960s, especially in philosophy of mind, philosophy of language, and philosophy of science.

Nie ubliżam Putnamowi. Piszę o tym, że wyrwanie z kontekstu jednego jego zdania, a potem odniesienie go do konkretnej sytuacji, jako "ogólny zakaz" rozumowania w jakimś zakresie, jest głupotą.
Nie zarzucam tutaj bezpośrednio głupoty Tobie. A to dlatego, że podałeś cytat bez konkretnego komentarza, więc być może nie miałeś intencji kneblowania owej dyskusji. Jednak, jeśli ktoś miałby w tym kierunku z intererpretacją owego cytatu zmierzać, to w moim przekonaniu popełni głupotę.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Nie 18:29, 06 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Nie 18:41, 06 Mar 2011    Temat postu:

Tak, to zdanie knebluje dyskusję.... a dzieci bawią się dalej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jeremiasz Szary




Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 223
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:09, 06 Mar 2011    Temat postu:

PTRqwerty napisał:
Jakim to ja torem myślenia niby poszedłem? Potraktowałem dosłownie to co napisałeś, tak jak to było napisane. Piszecie na tych forach byle jak. Piszecie byle szybciej. Nawet się wam nie chce przeczytać przed wysłaniem własnego tekstu.
A potem olaboga, oni mnie nie lubią, traktują na serio to co napisałem, przecież wiedzą o co mi chodziło! To po co tyle tekstu, skoro i tak mam sam wymyślić o co idzie?



Wizytator! A twoje byki w pisaniu postow? Przyganial kociol garnkowi. Skup sie na meritum, a jesli czegos nie rozumiesz to poros o wyostrzenie; zadnych atakow ad personam, bo zwymiotuje na twojego posta.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin