Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ISTNIEJE
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 69, 70, 71, 72  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9192
Przeczytał: 93 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 3:25, 30 Kwi 2019    Temat postu:

wujzboj napisał:
Strawson? Panpsychizm Strawsona też jest pewnym szczególnym przypadkiem, przy czym celem Strawsona jest zdaje się oswojenie o następnie pochłonięcie materializmu przez immaterialistyczny panpsychizm tak, by materialiści nie czuli się przy tym zjedzeni.



Tak i to jest fajne. Chodzi mi o to co dokładnie mówi w tym fragmencie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JimmyJimmy




Dołączył: 06 Sty 2015
Posty: 283
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 3:57, 30 Kwi 2019    Temat postu:

wujzboj napisał:
Korelacje są kolektywne, czyli dotyczą więcej niż jednej świadomości.


Ok...

Cytat:
Dzieją się w świadomościach, a nie poza jakąkolwiek świadomością.


Jaźń w większości jest poza sensoryczna, ponieważ nie wie o większości swoch procesów, nie doświadcza ich świadomie i to w ładnych ponad 99% przypadków, co nie tylko jest przypuszczeniem twórców modeli osobowości, ale również zostało potwierdzone eksperymentalnie, jak też jest wynikiem doświadczenia życiowego (jak często wiesz, że mrugasz, oddychasz czy drapiesz się po d...pie?). Nie ma żadnego problemu, aby procesy międzypsychiczne (telepatia w ramach zachodzenia na siebie jaźni jako zbiorów wykraczających jako pola poza widzialne ciała, podobnie jak dzieje się to na zasadzie zachodzenia na siebie zasięgów systemów operacyjnych smartfonów, np. w ramach technologii bluetooth) przebiegały poza granicą sensorium obu czy większej ilości jaźni. Przykładową poszlaką na efekt takiego oddziaływania międzyjaźniowego pozasensorycznego może być zjawisko intuicji:

1) O jakiej liczbie myślę teraz?
2) Hmm.. 10...?
3) JPRDL, jak to zgadłeś?!

Cytat:
Są własnością świadomości jako substancji


Ooo, grubo... Świadomość (zdolność obserwacji wizualizacji odebranych bodźców) czyli proces relacji przyczynowo-skutkowych jako "substancja"...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9192
Przeczytał: 93 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 4:01, 30 Kwi 2019    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Semele napisał:
Czy umysł jest substancja?
Nie, jest procesem.

Wuj:

Cytat:
Sprawdzić takich modeli raczej nie sposób, bo quale są niedostępne metodom naukowym, a eksperymentowanie na samym sobie to raczej wiele za mało, by dojść tutaj do dobrze ugruntowanych wniosków. Można natomiast i należy zadbać o to, by konkretne przyjęte rozwiązanie modelowe było spójne z resztą rozwiązań ontologicznych.


Quale są terminem technicznym tak samo jak umysł i świadomość.

To są koncepcje. Fizycznie nie istnieją.

Cytat:
Cytat:
Są własnością świadomości jako substancji


Jimmy

Cytat:

Ooo, grubo... Świadomość (zdolność obserwacji wizualizacji odebranych bodźców) czyli proces relacji przyczynowo-skutkowych jako "substancja"...


Wuj rozumie świadomość inaczej. Strawson uzyl słowa doswiadczeniowosc.
Dużym problemem jest zapamiętywanie wrażeń. Wspomnienia...stad pokusa aby wprowadzić jakiś nowy aspekt, to właśnie quale. One niczego nie wyjaśniają.
Może Ty Jimmy przetlumaczysz ten kawałek Strawsona, filmik powyżej..


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Wto 4:11, 30 Kwi 2019, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JimmyJimmy




Dołączył: 06 Sty 2015
Posty: 283
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 4:20, 30 Kwi 2019    Temat postu:

Semele napisał:
...tak samo jak umysł i świadomość.

To są koncepcje. Fizycznie nie istnieją.


O, jeszcze ciekawiej się robi, umysł (system operowania danymi) i świadomość (funkcja obrazowania zdetektowanych bodźców) nie są fizyczne? A mózg i jego elementy cytologiczne i endokrynologiczne to co jest przepraszam? Nie materia? Nie są one fizyczne?

Gwoli wyjaśnienia, nie ma różnicy między ideą (struktura informacyjną) a materią (strukturą molekularną lub cząstkową). Są to te same zjawiska, tylko postrzegane w dwojaki sposób. Każde zjawisko można postrzegać w trzech jego aspektach, czyli na trzy sposoby, ale nadal są to te same zjawiska (byty), np.:

1) aspekt fizyczny - mózg,
2) aspekt informatyczny - system operacyjny,
3) aspekt psychiczny - umysł.

albo:

1) aspekt fizyczny - czasoprzestrzeń,
2) aspekt informatyczny - pamięć dyskowa,
3) aspekt psychologiczny - jaźń.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9192
Przeczytał: 93 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:02, 30 Kwi 2019    Temat postu:

Cytat:
O, jeszcze ciekawiej się robi, umysł (system operowania danymi) i świadomość (funkcja obrazowania zdetektowanych bodźców) nie są fizyczne? A mózg i jego elementy cytologiczne i endokrynologiczne to co jest przepraszam? Nie materia? Nie są one fizyczne?


Umysł istnieje dzięki funkcjom mózgu ale nie jest materialny. Tu jest cały problem.
Podoba mi się określenie Swinburne a, który określa quale lub coś w tym stylu uprzywilejowanym dostępem.

Tu jego wywody, bardzo ciekawe..

https://youtu.be/Vt-stsmMOsE


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Wto 11:51, 30 Kwi 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JimmyJimmy




Dołączył: 06 Sty 2015
Posty: 283
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:15, 30 Kwi 2019    Temat postu:

Semele napisał:
Umysł istnieje dzięki funkcjom mózgu ale nie jest materialny.


Umysł to jest dokładnie to samo co mózg, funkcje umysłowe to są dokładnie te same co funkcje neurologiczne (mózgowe). Jedno i drugie to jest dokładnie ten sam byt / zjawisko. Mózgiem materialnym nazywasz obraz umysłu, umysł to system informatyczny sam w sobie, w swojej funkcjonalności.

Tu się kłania (nie)rozumienie pojęcia "materia" przez osoby nie ogarniające fizyki cząstek. Czym bowiem jest materia? Konfiguracją pól oddziaływań. Czym bowiem jest cząstka materii, np. elektron albo neutrino, albo kwark dolny? Twardą namacalną kuleczką? Wyobrażenie na poziomie wiedzy przedszkolaka. Nie, nie istnieją żadne twarde, namacalne kuleczki. Każda cząstka materii jest tylko i wyłącznie polem oddziaływania, czyli zbiorem wartości na układzie współrzędnych matematycznych. Nie ma tam żadnej "twardej kuleczki". Materia to tylko zatem... informacje. Powtórzę - informacje. Czym jest myśl? Informacją. Z czego składa się (w uproszczeniu na potrzeby tej konkretnej rozmowy) umysł? Z myśli - informacji (nie każda w rzeczywistości informacja to myśl, są informacje nieuświadomione, wówczas nie są myślą sensu stricto). Nie istnieją twarde, namacalne kuleczki. Tak, jak widziane przez Ciebie kolorowe kafelki-ikony o określonych rozmiarach i kształtach na pulpicie dajmy na to smartfona nie są niczym więcej jak tylko fotonowym efektem wizualnym, który możesz dotykać czyli wchodzić w reakcję czasoprzestrzenną poprzez zbliżenie (nigdy dotyk!) Twojego palca do tego kafelka-ikony (mocne uproszczenie na potrzeby tej konkretnej rozmowy). Brak wiedzy z dziedziny fizyki - ot cały problem.


Ostatnio zmieniony przez JimmyJimmy dnia Wto 12:25, 30 Kwi 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9192
Przeczytał: 93 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:02, 30 Kwi 2019    Temat postu:

JimmyJimmy napisał:
Semele napisał:
Umysł istnieje dzięki funkcjom mózgu ale nie jest materialny.


Umysł to jest dokładnie to samo co mózg, funkcje umysłowe to są dokładnie te same co funkcje neurologiczne (mózgowe). Jedno i drugie to jest dokładnie ten sam byt / zjawisko. Mózgiem materialnym nazywasz obraz umysłu, umysł to system informatyczny sam w sobie, w swojej funkcjonalności.

Tu się kłania (nie)rozumienie pojęcia "materia" przez osoby nie ogarniające fizyki cząstek. Czym bowiem jest materia? Konfiguracją pól oddziaływań. Czym bowiem jest cząstka materii, np. elektron albo neutrino, albo kwark dolny? Twardą namacalną kuleczką? Wyobrażenie na poziomie wiedzy przedszkolaka. Nie, nie istnieją żadne twarde, namacalne kuleczki. Każda cząstka materii jest tylko i wyłącznie polem oddziaływania, czyli zbiorem wartości na układzie współrzędnych matematycznych. Nie ma tam żadnej "twardej kuleczki". Materia to tylko zatem... informacje. Powtórzę - informacje. Czym jest myśl? Informacją. Z czego składa się (w uproszczeniu na potrzeby tej konkretnej rozmowy) umysł? Z myśli - informacji (nie każda w rzeczywistości informacja to myśl, są informacje nieuświadomione, wówczas nie są myślą sensu stricto). Nie istnieją twarde, namacalne kuleczki. Tak, jak widziane przez Ciebie kolorowe kafelki-ikony o określonych rozmiarach i kształtach na pulpicie dajmy na to smartfona nie są niczym więcej jak tylko fotonowym efektem wizualnym, który możesz dotykać czyli wchodzić w reakcję czasoprzestrzenną poprzez zbliżenie (nigdy dotyk!) Twojego palca do tego kafelka-ikony (mocne uproszczenie na potrzeby tej konkretnej rozmowy). Brak wiedzy z dziedziny fizyki - ot cały problem.

Nigdy nie myślałam o małych twardych kuleczkach. Chyba, że wuj ma taki obraz materii.. :) :wink:

Nie wiem czy umysł można traktować jako coś materialnego...
na pewno w chwilach myślenia w mózgu coś materialnego się dzieje co można nawet zmierzyć ...
Ciekawe podejście do tych zagadnień jest tutaj:
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:49, 30 Kwi 2019    Temat postu:

zboju, przybył nowy „tępy walec” do grona tutejszych forumowiczów żałosnych. Pewnie twój idealizm „weźmie w obroty” tego prymitywnego intelektualnie „taboreta”. Ale ostatnio wychodzi na to, że cię stać chyba tylko na „dyskusje” z „inteligentnymi inaczej”. Sam zresztą już się nie rozwijasz raczej... :fuj:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:54, 30 Kwi 2019    Temat postu:

JimmyJimmy napisał:
Umysł to jest dokładnie to samo co mózg
No, i „pozamiatane”. Wspierając tak wspaniałe stwierdzenie dodam, że chuj to dokładnie to samo, co pizda. Dobra, alleluja!
P. s.: I jak nie zjadać takich „przypadków”? Przecież to do niczego innego się nie nadaje; a i smakuje pewnie paskudnie... „Mein Teil!”
:fuj: :-> :shock: :rotfl:


Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Wto 22:54, 30 Kwi 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22569
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:06, 01 Maj 2019    Temat postu:

JimmyJimmy napisał:
Świadomość (zdolność obserwacji wizualizacji odebranych bodźców) czyli proces relacji przyczynowo-skutkowych

Ty piszesz o świadomości behawioralnej, czyli o zjawisku zdefiniowanym przez zachowania postrzeganych obiektów, natomiast ja piszę o świadomości realnej, czyli o podmiocie postrzegającym te i inne obiekty. Mówię o "jestem", o świadomości nadającej treść i wartość każdemu postrzeżeniu. Także słowom takim, jak zdolność, obserwacja, bodziec, proces, relacja, przyczyna, czy skutek.

JimmyJimmy napisał:
umysł (system operowania danymi) i świadomość (funkcja obrazowania zdetektowanych bodźców) nie są fizyczne?

Mówisz tutaj o świadomości behawioralnej, a ta jest czymś jak najbardziej fizycznym. Ale...

Ale ten wątek snujemy na kanwie rozważań o tym, co znaczy istnienie. Szczególnie zaś o tym, co znaczy istnienie świat fizycznego i co znaczy istnienie realnej świadomości, oraz jak się mają te istnienia do siebie: czy jest to to samo istnienie, czy coś zupełnie innego?

Świat fizyczny jest ZDEFINIOWANY przez jednostki świadome. Nie przez świadome w sensie behawioralnym, lecz przez świadome w sensie realnym. Dlaczego? Bo pojęciu "świat fizyczny" sens nadajesz ty (używający go dla swoich i naszych potrzeb) i tobie podobni. Ty i tobie podobni, a nie o obiekty, które przeszły pomyślnie przez test Turinga lub przez jakiś mniej lub bardziej wyrafinowany test na świadomość behawioralną.

Tak, o świadomości realnej innych osób orzekamy zazwyczaj na postawie zaobserwowania świadomości behawioralnej. Ale są to zupełnie różne kategorie, różne już na poziomie epistemologicznym: (1) świadomość realną obserwujesz tylko u siebie, zaś (2) świadomość behawioralną obserwujesz u innych i definiujesz ją poprzez zachowania podobne do twoich. I na tę różnicę należy zwracać uwagę, bo bywa istotna. A w dyskusjach takich, jak w tym wątku, jest to różnica wręcz KRYTYCZNA.

Wszelka treść zawarta w pojęciu "świat fizyczny" jest nadana przez jednostki świadome (realnie, nie behawioralnie) na podstawie ich postrzeżeń. Czyli na podstawie tego, co wymaga obecności postrzegającego podmiotu (w twoim przypadku: ciebie). Innymi słowy, wymaga obecności świadomości (w twoim przypadku: ciebie). Innymi słowy, wymaga obecności "jestem" (w twoim przypadku: ciebie). W efekcie niczego, co jest obecne w treści pojęcia "świat fizyczny, "nie da się oderwać od postrzegającego podmiotu (w twoim przypadku: od ciebie) i umieścić "na zewnątrz" wszystkich świadomości. Takiego "zewnętrza" nie da się w ogóle zdefiniować; to nie jest sensowne pojęcie, gdyż jego istota (to, co różni go od innych pojęć) musiałaby polegać na tym, czego żaden podmiot (z tobą włącznie) nie jest w stanie zaobserwować już na mocy pierwszych założeń. Bo gdyby był w stanie to zaobserwować, to byłby obecny przy tej obserwacji, a to jest sprzeczne z warunkiem "umieszczono za zewnątrz podmiotów odrywając od każdego podmiotu" definiującym to zewnętrze.




Semele napisał:
Nigdy nie myślałam o małych twardych kuleczkach. Chyba, że wuj ma taki obraz materii.. :) :wink:

Powinnaś wiedzieć, jaki mam obraz materii...

Materią nazwę wszystko, co da się utworzyć z pojęć, które posiadają sens fizyczny lub mogą go posiadać. Sens fizyczny posiada zaś wszystko, co daje się najpierw wytłumaczyć komuś innemu a potem sprawdzić, że z pewnością zrozumiał.

Sens fizyczny ma krzesło, sens fizyczny ma neutrino, sens fizyczny ma czasoprzestrzeń. Sens fizyczny ma świadomość behawioralna, ale nie ma go świadomość realna. Sensu fizycznego nie mają qualia, sensu fizycznego nie mają żadne ontologie, a każda "filozofia" posiadająca sens fizyczny jest poważnym nieporozumieniem, gdyż jako filozofia nie posiada śladu sensu :).

Semele napisał:
Nie wiem czy umysł można traktować jako coś materialnego...

Wszystko zawsze zależy od tego, co się danym słowem określa. A to z kolei zwykle zależy od kontekstu wypowiedzi. Jimmy określił umysł jako "system operowania danymi". Brzmi to jawnie materialnie: dobrał takie słowa, by miały one sens fizyczny i by forma całego zwrotu kojarzyła się jednoznacznie z wypowiedziami pisanymi w celu przekazania sensu fizycznego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JimmyJimmy




Dołączył: 06 Sty 2015
Posty: 283
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 1:15, 01 Maj 2019    Temat postu:

Semele napisał:
Nigdy nie myślałam o małych twardych kuleczkach. Chyba, że wuj ma taki obraz materii.. :) :wink:

Nie wiem czy umysł można traktować jako coś materialnego...
na pewno w chwilach myślenia w mózgu coś materialnego się dzieje co można nawet zmierzyć ...
Ciekawe podejście do tych zagadnień jest tutaj:...


Mam taką propozycję natury technicznej, otóż może najpierw sama ze sobą ustal co Ty osobiście rozumiesz pod pojęciem "materii", a kiedy już to ustalisz, to zaprezentuj definicję i wtedy będzie baza do dyskusji dalej. Bo na razie mam spostrzeżenie, że kiedy rozmawiam z Tobą, to nie rozmawiam z Tobą, tylko z odnośnikami do jakichś osób trzecich.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JimmyJimmy




Dołączył: 06 Sty 2015
Posty: 283
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 1:18, 01 Maj 2019    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
...chuj to dokładnie to samo, co pizda.


Żeby "chuj a pizda" stanowiły analogię do innego układu, w którym znajduje się mózg, musiałbyś do mózgu dodać element różniący się od mózgu, np. wątrobę lub śledzionę. Czyli: skoro "mózg to śledziona" wówczas "chuj to pizda" i wtedy miałbyś rację. Jednak odniosłeś się do mojej wypowiedzi, gdzie w zestawieniu z mózgiem nie był inny organ, lecz inny aspekt tego samego organu, czyli mózgu, a mianowicie umysł. A teraz pozostawię Cię z tym - zdaje się - wymagającym dla Ciebie problemem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JimmyJimmy




Dołączył: 06 Sty 2015
Posty: 283
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 1:33, 01 Maj 2019    Temat postu:

wujzboj napisał:
Ty piszesz o świadomości behawioralnej, czyli o zjawisku zdefiniowanym przez zachowania postrzeganych obiektów


Nie mam pojęcia co to za nowotwór owa "świadomość behawioralna" ani jaka to quasi-nauka poroniła, natomiast nigdy nie definiowałem, co widać w przytoczonej przez Ciebie mojej definicji, świadomości, jako - broń mnie Boże - "przez zachowania postrzeganych obiektów" (cokolwiek w ogóle to znaczy, bo definiuje się jako "coś" (np. masło to ... wpisz rzeczownik), a nie jako "przez..." (???).

Cytat:
natomiast ja piszę o świadomości realnej


A to jest jakaś inna jeszcze?

Cytat:
czyli o podmiocie postrzegającym te i inne obiekty.


Od kiedy podmiot percepcyjny to "świadomość"? Co za nonsens, podmiot to podmiot, a świadomość to jedna z pierdyliarda funkcji jego umysłu. Funkcja umysłu podmiotu to nie podmiot, tak jak nastrój słonia to nie słoń, a kolor żelatyny to nie żelatyna. Zresztą, chyba po coś stworzono w języku (lub się samo stworzyło) przypadki, aby odmieniać pojęcia przez nie... taka ironia i mianownik (kto / co?) po coś różni się od dopełniacza (kogo / czego?).

Cytat:
Mówię o "jestem"


Jestem to jest jaźń, a nie świadomość. Świadomość jest funkcją umysłu, a umysł funkcjonuje jako system operacyjny danych w jaźni, która jest ośrodkiem zachodzenia tych procesów (umysłowych). Mieszasz więc trzy zupełnie różne fenomeny w jedno, nie mam bladego pojęcia jakim cudem ani po co.

Cytat:
o świadomości nadającej treść i wartość każdemu postrzeżeniu.


Od kiedy funkcja świadomości cokolwiek nadaje? Skład strukturalny lub chemiczny chleba nie jest nadany przez świadomość Beatki, która na ten chleb patrzy. Skład wynika z programu, poprzez który ktoś ów chleb w tym jego struktury w ogóle stworzył. I nie była to Beatka ani jej świadomość, bo sama Beatka jest stworzona tak jak ten chleb. A jeżeli już - jak podejrzewam, znając to forum skądinąd - chcesz wpleść tu punkt widzenia idealizmu teoriopoznawczego, co mi wcale nie przeszkadza, to nie świadomość Jaźni pierwotnej (w której ten chleb istnieje) jest generatorem chleba, jako idei tej Jaźni, lecz wola jaźni (intencja). Wola (intencja) to nie świadomość. To dwie różne funkcje Jaźni (i powtarzam, to nie jaźń Beatki, bo Beatka jest subjaźnią (jaźnią niższego rzędu) tak samo wykreowaną jak i ten chleb, na który ona patrzy).

Cytat:
Mówisz tutaj o świadomości behawioralnej, a ta jest czymś jak najbardziej fizycznym. Ale...


W przytoczonym przez Ciebie cytacie z mojej wypowiedzi nigdzie nie napisane jest, że świadomość jest fizyczna, lecz, że umysł jest fizyczny, to znaczy, posiada aspekt skórki graficznej (GUI), który nazywamy "mózgiem". Co ma do tego świadomość, jako szczególny przypadek składowy pojęcia umysłu? To inny temat.

Cytat:
Ale ten wątek snujemy na kanwie rozważań o tym, co znaczy istnienie.


Oh przepraszam więc za dygresję w dyskusji, istnieć znaczy fluktuować z ośrodka, dziękuję. Aaaa... bym zapomniał dopieścić idealizm epistemologiczny - tak, istnieć zawsze znaczy subiektywnie być postrzeganym, ponieważ ośrodkiem jest świadoma osobowa Jaźń kreująca (potocznie i ludowo zwana Bogiem najwyższym). W tym miejscu powinieneś być ukontentowany.

Do tego miejsca starczy, bo dalej będzie pochodną tego, co już tu odpisałem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 10147
Przeczytał: 61 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 2:45, 01 Maj 2019    Temat postu:

JimmyJimmy napisał:
W przytoczonym przez Ciebie cytacie z mojej wypowiedzi nigdzie nie napisane jest, że świadomość jest fizyczna, lecz, że [b]umysł jest fizyczny, to znaczy, posiada aspekt skórki graficznej (GUI), który nazywamy "mózgiem". Co ma do tego świadomość, jako szczególny przypadek składowy pojęcia umysłu? To inny temat.
Nope, umysł to dynamiczny proces na "osi" (uwaga metafora) środowisko [wszystko], system nerwowy, mózg/transformator i fizjologia. Umysł to świadomy i nieświadomy proces i fizyczny i subtelny równocześnie - proces, który powoduje, myśli, czuje, chce, postrzega, szacuje, itd. Dla przykładu, pamięci zapachu cytryny nie znajdziesz w swoim mózgu ani nigdzie w ciele ale na myśl o zapachu cytryny czy nawet tylko cytryny się stosownie, jak każdy człowiek, więcej oślinisz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 10147
Przeczytał: 61 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 2:52, 01 Maj 2019    Temat postu:

JimmyJimmy napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
...ch*j to dokładnie to samo, co p*zda.


Żeby "ch*j a p*zda" stanowiły analogię do innego układu, w którym znajduje się mózg, musiałbyś do mózgu dodać element różniący się od mózgu, np. wątrobę lub śledzionę. Czyli: skoro "mózg to śledziona" wówczas "ch*j to p*zda" i wtedy miałbyś rację. Jednak odniosłeś się do mojej wypowiedzi, gdzie w zestawieniu z mózgiem nie był inny organ, lecz inny aspekt tego samego organu, czyli mózgu, a mianowicie umysł. A teraz pozostawię Cię z tym - zdaje się - wymagającym dla Ciebie problemem.
Sorry ale muszę Ci przekłuć banieczkę mydlaną, to nie umysł służy mózgowi lecz odwrotnie. Kiedy osoba z przypadłością demecji traci pamięć asocjacyjna w dalszym ciągu odbiera bodźce, odczuwa, myśli, szacuje, etc. Jakkolwiek, nie czyni tego w powiązaniu z podświadomością, bo nie jest w stanie tworzyć pamięci. Umysł tej osoby funkcjonuje w oparciu o zubożoną funkcję mózgu. Ale funkcjonuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 10147
Przeczytał: 61 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 2:55, 01 Maj 2019    Temat postu:

JimmyJimmy napisał:
Semele napisał:
Nigdy nie myślałam o małych twardych kuleczkach. Chyba, że wuj ma taki obraz materii.. :) :wink:

Nie wiem czy umysł można traktować jako coś materialnego...
na pewno w chwilach myślenia w mózgu coś materialnego się dzieje co można nawet zmierzyć ...
Ciekawe podejście do tych zagadnień jest tutaj:...


Mam taką propozycję natury technicznej, otóż może najpierw sama ze sobą ustal co Ty osobiście rozumiesz pod pojęciem "materii", a kiedy już to ustalisz, to zaprezentuj definicję i wtedy będzie baza do dyskusji dalej. Bo na razie mam spostrzeżenie, że kiedy rozmawiam z Tobą, to nie rozmawiam z Tobą, tylko z odnośnikami do jakichś osób trzecich.
Semele, tłumaczę z JimmyJimmy na nasze - proszę podaj swoją definicję roboczą materii i trzymaj kurs :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9192
Przeczytał: 93 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 3:10, 01 Maj 2019    Temat postu:

JimmyJimmy napisał:
Semele napisał:
Nigdy nie myślałam o małych twardych kuleczkach. Chyba, że wuj ma taki obraz materii.. :) :wink:

Nie wiem czy umysł można traktować jako coś materialnego...
na pewno w chwilach myślenia w mózgu coś materialnego się dzieje co można nawet zmierzyć ...
Ciekawe podejście do tych zagadnień jest tutaj:...


Mam taką propozycję natury technicznej, otóż może najpierw sama ze sobą ustal co Ty osobiście rozumiesz pod pojęciem "materii", a kiedy już to ustalisz, to zaprezentuj definicję i wtedy będzie baza do dyskusji dalej. Bo na razie mam spostrzeżenie, że kiedy rozmawiam z Tobą, to nie rozmawiam z Tobą, tylko z odnośnikami do jakichś osób trzecich.


Nie mam własnej definicji materii. Ty jej też, podejrzewam. Nie masz :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 10147
Przeczytał: 61 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 4:02, 01 Maj 2019    Temat postu:

Semele napisał:
JimmyJimmy napisał:
Semele napisał:
Nigdy nie myślałam o małych twardych kuleczkach. Chyba, że wuj ma taki obraz materii.. :) :wink:

Nie wiem czy umysł można traktować jako coś materialnego...
na pewno w chwilach myślenia w mózgu coś materialnego się dzieje co można nawet zmierzyć ...
Ciekawe podejście do tych zagadnień jest tutaj:...


Mam taką propozycję natury technicznej, otóż może najpierw sama ze sobą ustal co Ty osobiście rozumiesz pod pojęciem "materii", a kiedy już to ustalisz, to zaprezentuj definicję i wtedy będzie baza do dyskusji dalej. Bo na razie mam spostrzeżenie, że kiedy rozmawiam z Tobą, to nie rozmawiam z Tobą, tylko z odnośnikami do jakichś osób trzecich.


Nie mam własnej definicji materii. Ty jej też, podejrzewam. Nie masz :)
Z biblioteki uniwersyteckiej ->
Britannica Academic napisał:
Materia, substancja materialna, która stanowi obserwowalny wszechświat i wraz z energią, stanowi podstawę wszystkich obiektywnych zjawisk. - Matter, material substance that constitutes the observable universe and, together with energy, forms the basis of all objective phenomena.
Good enough for me - Jak dla mnie OK :) :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9192
Przeczytał: 93 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:52, 01 Maj 2019    Temat postu:

Jak dla mnie skostniala...wiktoriańska..dumam nad tym ale nie robię notatek i nie ciągle.

Podziwiam Wittgenstein a, który ponoć notował nawet w okopach..
Wuju moje notatki są na moim blogu. Zapraszam.
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JimmyJimmy




Dołączył: 06 Sty 2015
Posty: 283
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:40, 01 Maj 2019    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Nope, umysł to dynamiczny proces


W żaden sposób ten fakt, iż umysł to proces, a nawet cały system procesów informatycznych, nie uchybia ani nie jest sprzeczny z moją definicją, do której się odnosisz.

Cytat:
na "osi" (uwaga metafora)


Nie rozumiem metaforami, tylko faktami naukowymi. Dasz radę?

Cytat:
środowisko [wszystko], system nerwowy, mózg/transformator i fizjologia.


Wow:

1) środowisko to wszystko, ale system nerwowy to już nie środowisko?
2) system nerwowy to już nie mózg?
3) mózg (procesor) to wg Ciebie "transformator" (wiesz w ogóle czym jest transformator i jak się to ma do mózgu?) ?!
4) fizjologia to już nie środowisko?

To, co napisałeś, to zbitka przypadkowych pojęć i wskazanie zależności, między poszczególnymi z nich, która ani nie istnieje, ani nie opisałeś mechanizmu, na jakim miałaby się opierać, nie podałeś przykładów, a już na pewno nie ma związku z umysłem.

Cytat:
Umysł to świadomy i nieświadomy proces i fizyczny i subtelny równocześnie


No tak, bo przecież cechy: "fizyczny" i "subtelny" to przeciwieństwa... taaa... Kolejna relacja między pojęciami bez wyjaśnienia i bez sensu.

Cytat:
- proces, który powoduje, myśli, czuje, chce, postrzega, szacuje, itd.


Pomijając, że robi to samo co mózg (więc gdzie tu różnica?), to czy "powoduje", czy raczej wymienione zjawiska są składowymi umysłu, a one same w sobie również są elementami procesowymi? Myślenie to już wg Ciebie nie proces? A może sensoryka to nie proces?

Cytat:
Dla przykładu, pamięci zapachu cytryny nie znajdziesz w swoim mózgu


A jednak znajdę, nośnikiem pamięci w mózgu są białka, a nawet całe obszary, jak hipokamp.

Cytat:
ani nigdzie w ciele


Jeszcze lepiej, to jak działa genetyka i cytologia? Jak rybosom pamięta, co ma zrobić i gdzie się przemieścić? Jak zawiera w sobie dane genetyczne o syntezie białek, skoro tam nic nie pamięta o niczym?

Tak się kończy właśnie "filozofowanie" (nie mylić z prawdziwą filozofią) bez jakiejkolwiek wiedzy naukowej, neurologicznej, biochemicznej itd. To co napisałeś to żąglowanie pojęciami z dziedzin naukowych (biologii, psychiatrii i fizyki bez rozumienia ich znaczenia, przypadkowo zestawiając je ze sobą bez wyjaśnienia i opisania mechanizmów w oparciu o definicje, których nie przytaczasz, bo ich nie znasz: "X jest Y, X jest A, B i F, X nie jest X".


Ostatnio zmieniony przez JimmyJimmy dnia Śro 12:43, 01 Maj 2019, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JimmyJimmy




Dołączył: 06 Sty 2015
Posty: 283
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:57, 01 Maj 2019    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Sorry ale muszę Ci przekłuć banieczkę mydlaną, to nie umysł służy mózgowi lecz odwrotnie.


Więc nie zrozumiałeś, co napisałem. Napisałem, że mózg i umysł to jest to samo, tylko postrzegane w różnych aspektach, ale tej samej rzeczy. Kolor to nie jest coś innego niż rezonans elektromagnetyczny, i ani jedno nie służy drugiemu ani drugie pierwszemu, jest to dokładnie to samo zjawisko, tylko w swoich dwóch aspektach. Kolor to aspekt wizualny fali elektromagnetycznej, a fala elektromagnetyczna wygląda tak, jak ten kolor. Łapiesz? Tak samo z mózgiem i umysłem. W filozofii doszło do niedorzecznego błędu logicznego, polegającego na tym, że teoriopoznawcy podzielili się na dwie główne nurty, jedni twierdzą, że umysł generowany jest przez mózg, a drudzy, że mózg generowany jest przez umysł. Błąd rzeczowy i logiczny polega na tym, że aspekty tej samej rzeczy zostały pomylone z różnymi rzeczami istniejącymi rzekomo osobno od siebie. Byty mają swoje aspekty, czyli sposoby, w jakie można je postrzegać, ale nadal są to te same dane byty, a nie różne byty. Fenomen, o którym rozmawiamy ma trzy różne aspekty, czyli może być postrzegany na trzy różne sposoby i w zależności od sposobu postrzegania go będziemy inaczej ten fenomen (zjawisko) nazywać:

1) aspekt fizyczny - mózg / procesor,
2) aspekt informatyczny - system operacyjny,
3) aspekt psychologiczny - psychika / umysł / dusza (w zależności od okresu historycznego).

1, 2 i 3 to nie są trzy różne byty, to jest jedno i to samo zjawisko, tylko postrzegane na trzy sposoby. Jeżeli ktoś myli aspekt danej rzeczy z rzeczą i z jednej robi kilka bo postrzega jej kilka aspektów to popełnia błąd rzeczowy i błąd logiczny zarazem.

Cytat:
Kiedy osoba z przypadłością demecji traci pamięć asocjacyjna w dalszym ciągu odbiera bodźce, odczuwa, myśli, szacuje, etc.


Po pierwsze weźmy teraz pamięć:

1) aspekt fizyczny - peptyd kodujący,
2) aspekt informatyczny - pamięć,
3) aspekt psychologiczny - pamięć (psychiatria nawiązuje często do informatyki, bo traktuje myśl wprost jak informację, dlatego terminy mogą się powielać między 2 a 3).

Jest to jednak nadal ten sam byt, to samo zjawisko, a nie 2 lub 3 różne byty.

Po drugie co ma rzekomo w temacie relacji umysłu a mózgu wynikać z informacji, jaką przytoczyłeś, że utrata jednej z funkcji umysłu nie musi powodować utraty innych? Gdzie tu logiczna zależność? W jakim celu to napisałeś? O co w ogóle chodzi? Nie wyjaśniłeś.

Cytat:
Jakkolwiek, nie czyni tego w powiązaniu z podświadomością


Znowu to samo - a jak się teraz ma "powiązanie lub niepowiązanie z podświadomością" do tematu relacji między pojęciami "mózg a umysł"? Po co piszesz teraz o podświadomości? Możesz to wyjaśnić? Co ma piernik do wiatraka?

Cytat:
Umysł tej osoby funkcjonuje w oparciu o zubożoną funkcję mózgu. Ale funkcjonuje.


Ale co z tego i dlaczego miałby nie funkcjonować? Nadal wskazaniem faktu, że utrata jednej z funkcji umysłu/mózgu nie musi powodować utraty całej reszty jego funkcji nie podważyłeś ani nie udowodniłeś kwestii relacji między pojęciami umysł a mózg.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9192
Przeczytał: 93 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 12:59, 01 Maj 2019    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Dla wuja...przede wszystkim.

Co z tłumaczeniem Strawsona. ....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JimmyJimmy




Dołączył: 06 Sty 2015
Posty: 283
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:01, 01 Maj 2019    Temat postu:

Semele napisał:
Nie mam własnej definicji materii. Ty jej też, podejrzewam. Nie masz :)


Skoro nie masz więc oznacza to, że używając słowa "materia" nic pod nim nie rozumiesz konkretnego, a jedynie wklepujesz puste dla Ciebie słowo, dlatego nie ma możliwości dyskusji z Tobą na temat materii i innych zagadnień, skoro sama nie rozumiesz słów w żaden sposób.
Trudno też prowadzić rozmowę z kimś, kto pisze za swojego rozmówcę, czyli mu coś wmawia, szczególnie, jeśli wcześniej w rozmowie podałem definicję kilkukrotnie. Oczywiście z grzeczności ponownie ją przytoczę, choć w tej sytuacji widzę, że dyskusja na tym poziomie będzie bezcelowa:

Materia - warstwa graficzna (obrazowa) kodów informatycznych, z których zbudowany jest świat (symulacja), w którym jesteśmy. Innymi słowy materia jest aspektem fizycznym struktury informatycznej świata.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9192
Przeczytał: 93 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:07, 01 Maj 2019    Temat postu:

Cos nie dziala na filmwebie więc.
https://youtu.be/vukE2AqI3mY
Jakoś nasladujesz "wychowawczo" wuja :-) :-) :-) :-)

Może zobaczy siebie w Tobie...:-)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9192
Przeczytał: 93 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:09, 01 Maj 2019    Temat postu:

Cytat:
Materia - warstwa graficzna (obrazowa) kodów informatycznych, z których zbudowany jest świat (symulacja), w którym jesteśmy. Innymi słowy materia jest aspektem fizycznym struktury informatycznej świata.


Ciekawie piszesz. Mi jednak materia bardziej kojarzy się z dos. Jesli już szukamy parareli informatycznych. :wink:


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 13:13, 01 Maj 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 69, 70, 71, 72  Następny
Strona 70 z 72

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin