Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jak dokonuje się poznanie?
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol




Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 539
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią 14:58, 25 Gru 2009    Temat postu: Jak dokonuje się poznanie?

Przygladając się różnym dyskusjom z Wujem zauważyłem pewną prawidłowość.
Wuj odpowiedzi na pytanie czym jest całość, lub czym jest cała rzeczywistość, szuka w sobie, w swoich pragnieniach, marzeniach, potrzebach. To one są dla niego sugestią czym jest rzeczywistość. Wuj siebie samego traktuje jako element rzeczywistości i sądzi, że te jego pragnienia, marzenia i potrzeby nie są przypadkowe, że mają swoje źródło w rzeczywistości. To jakie są jest dla niego wskazówką, gdyż on sam jest produktem rzeczywistości. Wuj potrzebuje Boga, gdyż tylko Bóg może być gwarantem jego marzeń i potrzeb. Wuj, nie da się ukryć, traktuje siebie bardzo poważnie i bez lekcewarzenia. Robi tak, gdyż uważa, że oprócz siebie nic więcej nie doświadcza. Wszyskie wrażenia doświadcza jako osoba. Wrażenia są elementem doświadczania siebie. Widzę w tym dużo filozofii wschodu.

Adwersarze Wuja odpowiedzi na pytanie czym jest całość lub czym jest cała rzecywistość szukają we wrażeniach, które doświadczają. Własne pragnienia, marzenia i potrzeby nie są dla nich źródłem wiedzy o rzeczywistości i dlatego je ignorują. Sądzą, że rzeczywistość z tymi marzeniami i pragnianiami się nie liczy. Wierzą, że wrażenia mają swoje źródło po za nimi i że analizując te wrażenia poznają źródło. W źródle, jak sądzą, nie znajdują przyjemnych i miłych informacji, ale starają się odważnie z nimi zmierzyć (świat nie ma sensu, wszystko się skończy).
Wierzą, że przygladając się wrażeniom można poznać rzeczywistość taką jaka ona jest (scjentyzm, racjonalizm), że można z wrażeń sensownie zbudować światopogląd. Co ciekawe, osoby te zasadniczo ignorują istnienie osób (świadomości), uważając je za element wtórny i mało istotny. W swoich analizach starają się ten element omijać. Widzę w tym dużo filozofii zachodu.

Wuj denerwuje swoich adwersarzy, którzy przypisują mu posługiwanie się chciejstwem, a nie rozumem. Sądzą, że żyje marzeniami, a nie rzeczywistością. Przypisują mu brak odwagi w mierzeniu się z bezlitosną prawdą - że wymyślił sobie Boga bo boi się spojrzeć śmierci w oczy itp.

Wuj sądzi, że poznajemy rzeczywistość przez medytecję, przez przyglądanie się sobie. Jego adwersarze, że rzeczywistość poznajemy patrząc poza siebie. To moim zdaniem główny przedmiot sporu.
Może warto o tym porozmawiać?


Ostatnio zmieniony przez Jacol dnia Pią 17:09, 25 Gru 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pią 15:19, 25 Gru 2009    Temat postu:

w szafie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol




Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 539
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią 22:16, 25 Gru 2009    Temat postu:

Nachodzą mnie jeszcze inne refleksje.
Myślę, że w rozmowach o tym czym jest cała rzeczywistość (czyli w dewagacjach ontologicznych) dużym problemem jest sam język, którym posługują się adwersarze. Wynika to wprost, moim zdaniem, ze sposobu spostrzegania rzeczywistości. Rzecznicy racjonalizmu i scjentyzmu, jak już wcześniej wspomniałem, próbują znależć odpowiedzi na najważniejsze ludzkie pytania w analizie wrażeń - czli wierzą, że dostarcza je im nauka. Opowiadanie sobie o swoich wrażeniach dokonuje się za pomocą słów. Analiza wrażeń ma charakter symboliczny, a więc symbole językowe reprezentują wrażenia o których rozmawiamy. Wg. tego sposobu myślenia, to czego nie da się opisać jezykowo, nie ma znaczenia poznawczego.

Dla Wuja, o ile go dobrze rozumiem (jak źle, to proszę, niech mnie poprawi), słowa słabo nadają się opisu całości rzeczywistości, gdyż nie da się jej zredukować do werbalnie określanych wrażeń. Stąd tyle zarzutów pod adresem Wuja, że używa słów niezgodnie z ich ogólną definicją i tym samym odwraca kota ogonem itp.
Ponieważ poznanie jest procesem przyglądania się sobie, nie za bardzo jest możliwe dzielenie się wynikami poznania z innymi. Poznanie naukowe wg Wuja, nic nie mówi nam o ludzkiej rzeczywistości, bo nie odpowiada na najważniejsze pytania, które wszyskich nas dotyczą - jak żyć, wg jakich kryteriów podejmować decyzję, co jest ważne a co nie itp.

Większość nieporozumień w dyskusjach bierze się stąd, że rozmówcy używają języka inaczej. W wujowym języku - fizyka miesza się z metafizyką. Zastanawiam się czemu tak się dzieje i czy musi się tak dziać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2606
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:29, 26 Gru 2009    Temat postu: Re: Jak dokonuje się poznanie?

Jacol napisał:
Wuj odpowiedzi na pytanie czym jest całość, lub czym jest cała rzeczywistość, szuka w sobie, w swoich pragnieniach, marzeniach, potrzebach. To one są dla niego sugestią czym jest rzeczywistość. ....Wuj denerwuje swoich adwersarzy, którzy przypisują mu posługiwanie się chciejstwem, a nie rozumem. Sądzą, że żyje marzeniami, a nie rzeczywistością. Przypisują mu brak odwagi w mierzeniu się z bezlitosną prawdą - że wymyślił sobie Boga bo boi się spojrzeć śmierci w oczy itp.
Może warto o tym porozmawiać?

Tu nie ma o czym rozmawiac. Wuj powinien zglosic sie do specjalisty, ktory uswiadomilby mu ze ma chory umysl.

Kod:
Myślenie życzeniowe (ang. wishful thinking) - sposób rozumowania i podejmowania decyzji opierający się o wizję "optymistycznego scenariusza", w miejsce odwoływania się do dowodów i racjonalności. Może być także jednym z objawów psychozy reaktywnej, nerwicy, a nawet schizofrenii. Przed wojną Melchior Wańkowicz ukuł termin chciejstwo.

Będąc błędem poznawczym oraz złym sposobem podejmowania decyzji, myślenie życzeniowe może być ponadto specyficznym sofizmatem, ponieważ zakładamy, że coś jest prawdą (fałszem) tylko dlatego że sobie tego życzymy. Ma on formę: Chciałbym aby P było prawdą (fałszem), zatem P jest prawdą (fałszem). Podstawą myślenia życzeniowego jest odwoływanie się do emocji, jest to również rodzaj tzw. red herring.

Często na myśleniu życzeniowym, odnoszącym się do możliwości człowieka bazuje pseudonauka.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Myślenie_życzeniowe
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol




Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 539
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Sob 11:51, 26 Gru 2009    Temat postu:

Czytam na tym forum rozmowy od kilku lat i widzę jak rozmawiamy w koło Macieja ciągle o tym samym. Przykładowo Wuj wprowadził pojęcie aboga - jako określenie nieosobowej ontologicznej podstawy rzeczywistości. Osoby niewierzące w istnienie Boga nie chcą się zgodzić na aboga, dlatego zapewne że abóg jest tak samo nieweryfikowalny empirycznie jak Bóg, więc według nich nie ma żadnej wartości poznawczej. Bóg i abóg są wymysłem w takim samym stopniu bo nie opierają się na żadnych wrażeniach. Taka postawa jest zakwestionowaniem celowości jakichkolwiek rozważań o ontologii jako spekulacji nie posuwającej naszego poznania do przodu.
Wuj kwestionuje wartość przekonania, że tylko analiza wrażeń ma sens poznawczy tj. scjentyzmu gdyż zauważa, że jest samowywrotny czyli jego założenia nie mają naukowego uzasadnienia.
Może więc dyskusja powinna dotyczyć uzasadniania, że ontologia jest nam do życia koniecznie potrzebna?
Wuj twierdzi, że ontologia jest na potrzebna chociażby po to, aby rano wstać z łóżka. Wszyskie nasze życiowe decyzje opieramy o nienaukowe ale wynikające z ontologicznej spekulacji przesłanki. Przeciwnicy tego poglądu ripostują, że tak jak świadomość jest złudzeniem, tak złudzeniem są wybory. Każde nasze zachowanie jest uwarunkowane np. genetycznie, a więc jest empirycznie badalnie i uzasadnialne.

Czy z tego nie wynika, że istotą sporu jest rozstrzygnięcie czy poznanie w ogóle ma miejsce? Jeżeli świadomość to iluzja, a świat jest zdeterminowany, to poznanie też jest iluzją, także to naukowe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol




Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 539
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie 16:34, 27 Gru 2009    Temat postu: Re: Jak dokonuje się poznanie?

Jacol napisał:
Wuj odpowiedzi na pytanie czym jest całość, lub czym jest cała rzeczywistość, szuka w sobie, w swoich pragnieniach, marzeniach, potrzebach.

mat napisał:
Tu nie ma o czym rozmawiac. Wuj powinien zglosic sie do specjalisty, ktory uswiadomilby mu ze ma chory umysl.

Kod:
Myślenie życzeniowe (ang. wishful thinking) - sposób rozumowania i podejmowania decyzji opierający się o wizję "optymistycznego scenariusza", w miejsce odwoływania się do dowodów i racjonalności. Może być także jednym z objawów psychozy reaktywnej, nerwicy, a nawet schizofrenii. Przed wojną Melchior Wańkowicz ukuł termin chciejstwo.

Będąc błędem poznawczym oraz złym sposobem podejmowania decyzji, myślenie życzeniowe może być ponadto specyficznym sofizmatem, ponieważ zakładamy, że coś jest prawdą (fałszem) tylko dlatego że sobie tego życzymy. Ma on formę: Chciałbym aby P było prawdą (fałszem), zatem P jest prawdą (fałszem). Podstawą myślenia życzeniowego jest odwoływanie się do emocji, jest to również rodzaj tzw. red herring.

Często na myśleniu życzeniowym, odnoszącym się do możliwości człowieka bazuje pseudonauka.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Myślenie_życzeniowe


Dzięki Ci za ten cytat, bo dobrze on obrazuje to co wcześniej chciałem powiedzieć.
Jacol napisał:
Rzecznicy racjonalizmu i scjentyzmu, jak już wcześniej wspomniałem, próbują znależć odpowiedzi na najważniejsze ludzkie pytania w analizie wrażeń - czli wierzą, że dostarcza je im nauka. Opowiadanie sobie o swoich wrażeniach dokonuje się za pomocą słów. Analiza wrażeń ma charakter symboliczny, a więc symbole językowe reprezentują wrażenia o których rozmawiamy. Wg. tego sposobu myślenia, to czego nie da się opisać jezykowo, nie ma znaczenia poznawczego.

Twój sposób (naukowy) poznawania rzeczywistości zaczynasz od opracowanej przez naukowców, na podstawie naukowych badań, opisowej skali diagnozującej ludzkie zachowania. Sądzisz, że analizowanie naukowych wywodów pomoże ci zrozumieć innych ludzi tu: Wuja. Według Ciebie Wuj pasuje do naukowo opracowajek kategorii którą przytoczyłeś więc zapewne sądzisz, że dzieki temu zrozumiałeś zachowanie Wuja. Zauważ że twoje widzenie rzeczywistości oparłeś na analizie słów które są odbiciem wrażeń jakie odbierali naukowcy stykający się z osobami myślącymi życzeniowo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 16:48, 27 Gru 2009    Temat postu:

Jacolu, Jacolu...
nieosobowych podstaw rzeczywistości jest za trzęsienie i trochę.
są ontologie przedmiotowe (np. reizm Kotarbińskiego) faktualne (ontologia sytuacji Wolniewicza) zdarzeniowe (ewentyzm Augustynka) czy nawet doznaniowe (ontologia tropowa) ale one nie mają nic ze sobą wspólnego i wprowadzanie nazwy na nie wszystkie ma wartość wyłącznie retoryczną a nie (jak wmawia Wuj) merytoryczną. pozatem bóg nie wyklucza się z żadną z wymienionych ontologii, bowiem one o nim nie mówią bowiem ich celem jest danie najogólniejszego opisu świata a jak wiadomo bóg nie jest żadnym z elementów świata (prowadziłoby to bowiem do sprzeczności - jak jeden z elementów świata mógłby stworzyć świat - wszak przed powstaniem świata nie byłoby boga). to jest zarzut wobec tego dziwacznego retorycznego pojęcia, a nie jakaś fundamentalna niezgoda z wujem i jego adwersarzami.
wuj jest marnym ontologiem, za to retorem świetnym. jednak nie w retoryce leży istota filozofowania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol




Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 539
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie 17:02, 27 Gru 2009    Temat postu:

idiota napisał:
Jacolu, Jacolu...
nieosobowych podstaw rzeczywistości jest za trzęsienie i trochę.


Bardzo chciałbym zobaczyć jak ktoś to na tym forum broniłby takiej ontologii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 18:12, 27 Gru 2009    Temat postu:

no niestety... jedynie Wolniewicz z wymienionych powyżej autorów jest jeszcze na chodzie, ale nie sądzę by miał czas i ochotę wchodzić w polemiki z Wujem. po prostu nie ten poziom dyskusji.

Ostatnio zmieniony przez idiota dnia Nie 18:13, 27 Gru 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Nie 18:13, 27 Gru 2009    Temat postu:

idiota: a skąd wiesz czy to Wuj Zbój by nie przekonał Wolniewicza do zmiany swojego stanowiska?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 18:23, 27 Gru 2009    Temat postu:

skoro Wujizm jest jedyną właściwą ontologią w co święcie, zapewne, wierzysz,to przekonałby Wolniewicza na pewno.
konrado5; a musisz ty te swoje głupawe komentarze wrzucać jak nie masz nic do powiedzenia?
kompulsja tobą miota?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol




Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 539
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie 18:31, 27 Gru 2009    Temat postu:

idiota napisał:
no niestety... jedynie Wolniewicz z wymienionych powyżej autorów jest jeszcze na chodzie,

A Ty idioto jesteś jeszcze na chodzie? Na tym forum na chodzie jest jedynie Wuj?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol




Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 539
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie 18:33, 27 Gru 2009    Temat postu:

idiota napisał:
skoro Wujizm jest jedyną właściwą ontologią w co święcie,

Coś takiego jak jedyna właściwa ontologia nie istnieje i nigdy istnieć nie będzie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 18:43, 27 Gru 2009    Temat postu:

to jaki jest sens dyskusji?
można rozpisać protokół rozbieżności i nie patyczkować się w dyskusję. Wuj jednak czasem twierdzi że jest tak jak napisałeś, ale częściej czyni tak, jakby to on miał prawdę prawdziwą w ręku i w głowie. ta niekonsekwencja mnie zawsze zastanawiała.

ja tam mogę przedstawić ontologię sytuacji w sposób klarowny, ale nie bardzo wiem po co, skoro dostanę ten sam zestaw wątpliwości, który dostaję zawsze, a który z mojego punktu widzenia jest kompletnie nieadekwatny (odnosi się do epistemologii a nie ontologii chociażby).

jeśli cię sprawa interesuje zapraszam do przejrzenia:
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eremita




Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1352
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 3:29, 28 Gru 2009    Temat postu:

idiota napisał:
a jak wiadomo bóg nie jest żadnym z elementów świata (prowadziłoby to bowiem do sprzeczności - jak jeden z elementów świata mógłby stworzyć świat - wszak przed powstaniem świata nie byłoby boga).

A skąd to niby wiadomo?
W mojej ontologii Bóg jest częścią świata, a ściślej, to świat jest Jego częścią. Przed stworzeniem istniał tylko Bóg, a następnie stworzył świat z samego siebie (części). Moja ontologia opisuje zaś całość, nie widzę tu żadnej sprzeczności.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 6:24, 28 Gru 2009    Temat postu:

idiota
[link widoczny dla zalogowanych]
Owszem zainteresowało i doszedłem do wniosku, że kazdy sędzia w każdym sądzie powinien mieć kalkulator aby mógł wyliczyć kto mówi prawdę a kto kłamie.


Eremita
Cytat:
A skąd to niby wiadomo?

A skąd u Ciebie ta pewność?
Powiedz jeszcze, że byłeś z Bozią na piwku i opowiedział ci tą Twoją ontologię.
Tak samo zmyślasz, jak wszyscy w tym i podobnych tematach.
Jest buk i bug a jak idzie o boga to tyle go jest co go nie ma.
Nie da się potwierdzić ani jego bytu ani niebytu, czyli jest pół boga?
Nie może być pół boga jak nie można być w połowie zapłodnionym- ciąża, więc boga jeszcze nie ma
Wychodząc z tego rozumowania to postać ludzkiej fantazji i jest nawet jego model jaki bóg powinien być a więc plan tworzenia boga jest ale gorzej z jego realizacją.

W angielskim bóg to god a czytany wspak dog czyli pies.
Przenicować psa na drugą stronę i będzie bóg.
W polskim bog czytając do góry nogami jest dog a do góry nogami wspak "god ".
W obu przypadkach bóg to przenicowany pies i jakiś związek w tym musi być.


Ostatnio zmieniony przez bol999 dnia Pon 6:48, 28 Gru 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 13:36, 28 Gru 2009    Temat postu:

heremito!
w takim razie nie ma u ciebie ontologii sensu stricto, tylko sprawę załatwia teologia.
tylko to sprawia, że świat staje się ostatecznie niepoznawalny, jako że ma boską naturę a ta jest niepoznawalna. jest przedmiotem jeno wiary.

bol
poza zainteresowaniem liczy się jeszcze zrozumienie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Inieto




Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kołobrzeg/Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:31, 28 Gru 2009    Temat postu: Re: Jak dokonuje się poznanie?

Jacol napisał:

Adwersarze Wuja (...)
Wierzą, że przygladając się wrażeniom można poznać rzeczywistość taką jaka ona jest (scjentyzm, racjonalizm), że można z wrażeń sensownie zbudować światopogląd. Co ciekawe, osoby te zasadniczo ignorują istnienie osób (świadomości)[roli obserwacji/obserwatora], uważając je za element wtórny i mało istotny. W swoich analizach starają się ten element omijać. Widzę w tym dużo filozofii zachodu.

[..] -dopisek inieto

Zgadzam się, interesujące jest również to co powoli przebija się do tej filozofii zachodu.
Najbardziej spektakularne, (ale też najmniej zrozumiałem dla samych fizyków) sygnały na temat roli obserwatora pojawiły się w mechanice kwantowej.
Potem poszło już lawinowo, relatywizm (nie ten fanatyczny) w humanizmie, ten który zwraca uwagę na to, że rzeczywistość jest postrzegana z różnych punktów widzenia dlatego (w zależności od punktu widzenia/obserwatora) możemy widzieć różne rzeczy (w "potencjalnie" tym samym)- relatywizm kulturowy.

koncepcje dyskursu, gier językowych w filozofii, perspektywizm, wszystko to powoli uświadamiało nam, że Osoba i jej cele jest kluczem do zrozumienia jak myślimy "o" i działamy "w" świecie.


Ale cóż to ateiści usilnie starają się ignorować te dokonania myśli ludzkiej.

Jacol napisał:

Czy z tego nie wynika, że istotą sporu jest rozstrzygnięcie czy poznanie w ogóle ma miejsce? Jeżeli świadomość to iluzja, a świat jest zdeterminowany, to poznanie też jest iluzją, także to naukowe.


Za wysokie progi jak dla mnie by rozstrzygać w jaki sposób (i czy w ogóle) poznanie ma miejsce, ale jedno będę w kółko wytykał. Szanowni racjonaliści i scjentyści obudzicie się, jesteśmy już po krytyce postmodernistycznej - ograniczenia ludzkiego poznania zostały ujawnione wielokrotnie. (może warto założyć wątek osobny gdzie byśmy wypisali czarno na białym przykłady ograniczeń ludzkiego poznania?)

Upieranie się przy tym, że człowiek ma dostęp do prawdy obiektywnej (rzeczywistości obiektywnej - czy jak to tam sobie ktoś jeszcze nazwie) jest ignorancją!


Ostatnio zmieniony przez Inieto dnia Pon 14:35, 28 Gru 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eremita




Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1352
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:02, 28 Gru 2009    Temat postu:

idiota napisał:
heremito!
w takim razie nie ma u ciebie ontologii sensu stricto, tylko sprawę załatwia teologia.
tylko to sprawia, że świat staje się ostatecznie niepoznawalny, jako że ma boską naturę a ta jest niepoznawalna. jest przedmiotem jeno wiary.

Kolejne stwierdzenie bez uzasadnienia, ja twierdzę że boska natura jest poznawalna przy założeniu, że człowiek również ma taka naturę w postaci duszy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol




Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 539
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon 17:21, 28 Gru 2009    Temat postu:

idiota napisał:
Wujizm jest jedyną właściwą ontologią w co święcie,

Jacol napisał:
Coś takiego jak jedyna właściwa ontologia nie istnieje i nigdy istnieć nie będzie.

idiota napisał:
to jaki jest sens dyskusji?
można rozpisać protokół rozbieżności i nie patyczkować się w dyskusję. Wuj jednak czasem twierdzi że jest tak jak napisałeś, ale częściej czyni tak, jakby to on miał prawdę prawdziwą w ręku i w głowie. ta niekonsekwencja mnie zawsze zastanawiała.


Wuj posiada własne zdanie, co nie oznacza, że uważa że jego zdanie jest jedynie właściwe. Rozmawiając broni go, bo tak zachowuje się każdy, kto ma własne zdanie. Posiadanie własnego zdania czyli własnej prawdy nie odbiera przecież innym do posiadania odmiennego własnego zdania i odmiennej włesnej prawdy.
W Polsce posiadanie przez drugą osobę własnego zdania odbierane jest jako atak na własną osobę, jako zagrożenie - skoro on się ze mną nie zgadza, to zapewne myśli sobie, że jestem głupkiem.

Przekleństwem naszego wykształecenia jest przekonanie, że na wszyskie pytania odpowiedzieli już mądrzy profesorowie i że wykształcenie polega na umiejętności zacytowania poglądów autorytetów. Takie wykształcenie, to tylko kujoństwo, umiejętność cytowania słów innych a nie umiejętność myślenia i rozmawiania. Aby rozmawiać o ontologii nie, wystarczy wiedzieć jakie poglądy miał ten ty tamten, ale trzeba też wiedzieć jakie ma się poglądy własne. Poglądy Wuja zostały wyszlifowane w bardzo wielu dyskusjach. Bez posiadania i bronienia własnej prawdy nie można szukać tej jedynej Prawdy, o której pewnie wszyskim nam chodzi, bez względu na to jaka ona miałby się okazać.

Czy jak ci ktoś mówi, że się z Tobą nie zgadza to czujesz się zaatakowany czy zaciekawiony?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol




Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 539
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon 17:23, 28 Gru 2009    Temat postu:

idiota napisał:
ja tam mogę przedstawić ontologię sytuacji w sposób

Bardzo proszę, ale proszę też abyś nie zasłaniał się cytatami i linkami. :mrug:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
barycki/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 4203
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:30, 28 Gru 2009    Temat postu:

Eremita:
Cytat:
ja twierdzę że boska natura jest poznawalna przy założeniu


A ja przy założeniu sobie, co tylko mi się zachce założyć, twierdzić mogę wszystko, na co tylko przyjdzie mi ochota. Teraz na ten przykład zakładam sobie, że nie ma boga i choćby przyszło tysiąc Eremitów i każdy zjadłby tysiąc kotletów to nie udźwigną, to taki ciężar mojego argumentu.

Adam Barycki

PS. To tekst nie dla ciebie Eremito, jego konstrukcja logiczna to ciężar nie do udźwignięcia dla ciebie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 17:48, 28 Gru 2009    Temat postu:

Jacol napisał:
idiota napisał:
ja tam mogę przedstawić ontologię sytuacji w sposób

Bardzo proszę, ale proszę też abyś nie zasłaniał się cytatami i linkami. :mrug:
a to niby czemu ma być zakazane?
to tylko niedorozwinięte panie polonistki zawsze chciały żeby uczeń z jakiś im tylko znanych powodów wszystko "własnymi słowami" mówił...
i to też tylko w podstawówce.
ja tam podstawówką dawno skończyłem i nie wstydzę się cytować.

a cała reszta twojego wystąpienia to jakbyś sam wuja cytował, więc samo się obala.
Cytat:
ja twierdzę że boska natura jest poznawalna przy założeniu, że człowiek również ma taka naturę w postaci duszy.
Kolejne stwierdzenie bez uzasadnienia.
pozatem podaj mi procedurę dzięki której ja mogę poznać duszę.
bez tego całe bredzenie o naturze duszy jej identyczności/podobieństwie do natury boga i jego istnienia jako kawałka świata (albo odwrotnie) są zwyczajnie wyssane z palca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol




Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 539
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon 18:27, 28 Gru 2009    Temat postu:

(2 x to samo - sorry)

Ostatnio zmieniony przez Jacol dnia Pon 18:35, 28 Gru 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol




Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 539
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon 18:29, 28 Gru 2009    Temat postu:

idiota napisał:
ja tam mogę przedstawić ontologię sytuacji w sposób

Jacol napisał:
Bardzo proszę, ale proszę też abyś nie zasłaniał się cytatami i linkami.

idiota napisał:
a to niby czemu ma być zakazane?
to tylko niedorozwinięte panie polonistki zawsze chciały żeby uczeń z jakiś im tylko znanych powodów wszystko "własnymi słowami" mówił...
i to też tylko w podstawówce.
ja tam podstawówką dawno skończyłem i nie wstydzę się cytować.

Mam kilku kolegów, którzy skończyli studia na renomowanych zachodnich uniwersytetach. jak mi relacjonowali, tam podstawą wykształcenia jest posiadanie własnego zdania a nie umiejętność odszczekania zdań innych.
To miłe, że panie w podstawówce zachęcały Cie do wypowiadania się własnymi słowami, To rzadkość niestety.

Nie da się dyskutować niestety jeżeli dyskutanci przerzucają się tylko cytatami (masz inne zdanie?). Cytat jest OK jeśli dodamy do niego swój komentarz. Jeżeli ktoś mówi, że X ma takie to a takie zdanie, to trudno z tym polemizować. Swoją drogą jest mnóstwo książek akademickich, gdzie nie znajdzie się ani jednego zdania zawierającego poglądy autorów, jedynie przytaczane sa poglądy innych - to niestety patologia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin