Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Koronawirus, susza i dylemat wagonika
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10159
Przeczytał: 26 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:51, 30 Kwi 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:
towarzyski.pelikan napisał:
Michał Dyszyński napisał:

No to teraz jeszcze utrudnię wybór - na jednej osi te dzieci, a na drugiej zapalnik bomby, która unicestwia miasto 5 mln. mieszkańców. Jak nie poświęcimy dzieci, to Z BARDZO DUŻYM PRAWDOPODOBIEŃSTWEM zginą miliony ludzi...

Czy wybór "bo żywe dzieci są zagrożone TERAZ", te miliony tylko w ciągu (ale bardzo prawdopodobnych!) zdarzeń dają usprawiedliwienie?
Przecież kierując wagonik na dzieci też nie zabijamy ich bezpośrednio, też możemy sobie tłumaczyć: a może coś wagonik zatrzyma, a może dzieci się uwolnią, a może jeszcze coś się stanie...
Warto zwrócić uwagę na to, że i tu, i tu POLEGAMY NA WIEDZY I PRAWDOPODOBIEŃSTWIE, i tu, i tu mamy jakiś CIĄG ZDARZEŃ.

Tutaj rozstrzygające będzie prawdopodobieństwo, jeśli oba scenariusze będą się pod tym kątem znacząco różnić (np. 80:20), a jeśli nie, to należałoby powstrzymać się od działania, czyli nie przestawiać zwrotnicy, niech pociag jedzie tam, gdzie jedzie.

Ty to psychopatka jesteś.
Istnieje jeszcze 3 opcja, ktora doskonale uzwierciedla film Armageddon czyli jeden bohater poswieca sie dla calej ludzkosci - czyli w przypadku wagonika z bomba wskakuje do wagonika aby rozbroic bombe i jak nie jest w stanie uczynic tego w bezpiecznej odleglosci od dzieci to detonuje bombe wraz z soba zanim dotrze do dzieci. Ale na to trzeba odwagi i fenomenu "zimnej krwi" znanego jako zrownowarzone emocje i nie pozwolenie aby biologia przepompowala bohaterowi blyskawicznie krew do konczyn przestawiajac fizjologie w stan pogotowia komorkowego "walcz lub uciekaj", bo odbywa sie to kosztem racjonalnego myslenia z wartosciowaniem czyli znana analiza "co gdy" i konstruktywnym przewidywaniem potencjalnych kosztow spolecznych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2398
Przeczytał: 154 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:01, 30 Kwi 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:

W tym sęk, że nie ma ogólnych kryteriów. A skoro nie ma, to także kryterium: niedziałanie ma priorytet nad działaniem, nie stanowi poprawnego kryterium. Muszę improwizować.

Ja wcale nie twierdzę, że "niedziałanie ma priorytet nad działaniem" to jest jakaś uniwersalna reguła, tylko opowiadam się za niedziałaniem, jeśli wybór między A i B będzie równie niemoralny. A dla mnie będzie, bo nie wartościuję ludzkiego życia - nie mam takiej mocy, żeby oszacować, że życie 10 dzieci jest mniej warte od życia 5 mln ludzi. Nie mam takich kryteriów.

W pozostałych przypadkach, gdzie jestem w stanie różnicować wybory pod względem moralności - np. istnieje znacznie większe prawdopodobieństwo, że któraś z tych 2 opcji się nie wydarzy, jeśli puszczę w tę czy inną stronę pociąg, tam mogę jak najbardziej preferować działanie.

Nie wyobrażam sobie improwizowania w takich sytuacjach, nie mając absolutnie żadnych zasad i kryteriów. Równie dobrze mogłabym ciągnąć losy albo rzucać monetą.


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Czw 21:02, 30 Kwi 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10159
Przeczytał: 26 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:07, 30 Kwi 2020    Temat postu:

A skoro juz jestesmy w temacie SARS-CoV-2 czyli wirusa odzwierzecego/zoonotic, ktory w organizmie ludzkiem ma potencjal manifestacji jako zespol chorobowy COVID-19, to

Cytat:
Bo teraz trzeba sobie zadać pytanie. Dlaczego w okolicy jak się rozejrzymy nikt na CON-Vid - 19 nie umarł? Może dlatego, że jednak sieją panikę?
Dlaczego? Bo CON-Vid - 19 nie istnieje w rejestrze chorob organizmu ludzkiego.

Cytat:
Po I WŚ w czasie tzw. hiszpanki życie toczyło się dalej.
No, tylko w ogromnej ilosci przypadkow drugiej, trzeciej, i czwartej fali juz nie w "formach" wielu osob w wieku 20-40 lat.

Ogromna roznica danych pomiedzy polska Wikipedia i angielska
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Czw 23:47, 30 Kwi 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17447
Przeczytał: 109 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:52, 03 Maj 2020    Temat postu:

Dylemat koronawirusowy o tyle jest typowy, że rządzący, którzy podejmą decyzje, wiedzą, iż - co by nie postanowili - zawsze będzie coś źle. Zamknięcie się służby zdrowia z powodu koronawirusa skutkuje brakiem dostępności tej służby dla innych chorych. Szpitale skupiające się na epidemii nie wyleczą chorych na raka, zwykłe zapalenie płuc, czy stan przedzawałowy. Ktoś umrze (dodatkowo) jaka by owa decyzja nie była. Nawet nie sposób jest przewidzieć w którą stroną będzie tutaj bilans.
Mamy więc grę - grę z własnymi szacunkami, założeniami, hierarchią wartości. Kogoś ten "wagonik" zabije. Nie wiadomo tylko kogo.
Ale problem jest też dla współczesnego społeczeństwa WYCHOWANEGO NA ILUZJACH.
Narracja władz (nie oskarżam tych konkretnie władz, bo każda władza tutaj działa niemal identycznie) jest z grubsza następująca: mamy profesjonalne służby, które wykonują swoją pracę zgodnie z najlepszą naukową wiedzą, robią co jest w ich mocy, czyli społeczeństwo jest chronione...
- Ale przed czym chronione?
- Przed śmiercią?...
- tutaj już średnio rozgarnięty człowiek orientuje się, że żadna medycyna ostatecznie nie jest w stanie człowieka przed śmiercią ochronić. A jak ktoś trochę więcej się na medycynie zna, jak się wgryzie w jej działanie i procedury, to szybko dojdzie, że leczenie przyczynowe wcale nie jest takie częste, że dominuje podejście objawowe, w ramach którego właściwą chorobę trochę się zalecza, a pacjent dostaje środki przeciwzapalne i przeciwbólowe, alby się lepiej poczuł. Wszyscy tu grają w swoistą grę, w ramach której o śmierci się nie mówi, głosi się przekonanie iż "zawsze trzeba mieć nadzieję", zaś choroby nieuleczalne, to temat tabu.
Epidemia pokazuje tę starą prawdę, że ZAWSZE JEST COŚ ZA COŚ. Jak nie umrze ta grupa ludzi, to umrze inna. A w ogóle...
umrze!
Ale ten ostatni fakt jest zawsze brany... po fakcie.
Zgony są jako przeszłość. A żyjemy udając, że się nie umiera. Cywilizacja jest potężna, nauka "poczyniła wielkie postępy", więc udajemy, że nie umieramy. Wszak zajmują się nami profesjonaliści.
Ale umieramy, cierpimy. Nic tu nie pomoże udawanie, że jest inaczej. :shock:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin