Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Sens życia
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Wto 1:06, 29 Sty 2008    Temat postu: Sens życia

Jaki jest waszym zdaniem sens (cel) życia? Wyobraźcie sobie 2 światy: taki, w którym ludzie żyją i taki, w którym ludzie nie żyją. Uzasadnijcie, że ten pierwszy jest lepszy niż ten drugi. Tego nie sposób uzasadnić, bo dopóki się nie znajdzie celu życia, to można stwierdzić, że to życie jest bezużyteczne w świecie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 2:53, 29 Sty 2008    Temat postu:

Nie mogę sobie wyobrazić świata, w którym nie ma nikogo :D.

Mogę sobie natomiast wyobrazić świat, w którym jestem tylko ja i jest mi tam dobrze i porównać go ze światem, w którym jesteśmy ty i ja i każdemu z nas jest dobrze. Czy to wyobrażenie wystarczy ci?

Zakładam, że wystarczy. Wobec tego odpowiedź jest prosta: w świecie jednoosobowym jest dobrze jednej osobie, a w świecie dwuosobowym jest dobrze dwóm osobom. Ponieważ 2 > 1, ten drugi świat jest lepszy od tego pierwszego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Wto 11:46, 29 Sty 2008    Temat postu:

Nie jest tu istotne czy możesz sobie wyobrazić świat bez osób. Ważne jest to, czy życie ma jakikolwiek cel. Nawet jak żyjesz wiecznie to przecież żyjesz dla samego życia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 2:30, 03 Lut 2008    Temat postu:

Ale jestem szczęśliwy tylko wtedy, gdy żyjąc dla siebie żyję również dla innych. Czyli gdy moje szczęście bierze się z tego, że daję szczęście i widzę skutki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2615
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:02, 03 Lut 2008    Temat postu: Re: Sens życia

konrado5 napisał:
Jaki jest waszym zdaniem sens (cel) życia?

Oczywiscie zycie nie ma sensu. Jedynie czlowiek moze nadac sens swojemu zyciu. Niektorzy robia to, widzac sens zycia w sluzeniu zboczonemu satrapie, ktory stworzyl ludzi aby sie cieszyc z ich cierpien.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Nie 20:17, 03 Lut 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
Ale jestem szczęśliwy tylko wtedy, gdy żyjąc dla siebie żyję również dla innych. Czyli gdy moje szczęście bierze się z tego, że daję szczęście i widzę skutki.

Czyli nie byłbyś szczęśliwy, gdybyś był przekonany, że jesteś jedyną istniejącą osobą? Problem w tym, że nie możesz również powiedzieć "nieszczęściem byłoby, gdybym nie żył", bo nie możesz tego nieszczęścia odnosić do kogoś nieżyjącego. Nie możesz określić lepszości życia, bo nie możesz porównać życia do "braku życia".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
caute




Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 19:18, 04 Lut 2008    Temat postu:

Życie ma cel jest nim szczęscie. uzasadniajaąc - twoj swiat 1 jest o wiele lepszy bo by osiagnac cel zycia, latwiej go osiaganac z pomocą innych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:57, 16 Lut 2008    Temat postu:

konrado5 napisał:
Czyli nie byłbyś szczęśliwy, gdybyś był przekonany, że jesteś jedyną istniejącą osobą?

Nie byłbym szczęśliwy. Byłbym samotny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Sob 23:50, 16 Lut 2008    Temat postu:

Ale pomyśl jakim nieszczęściem byłby dla ciebie brak życia (na przykład jakbyś się nie urodził)? Nie można powiedzieć, że byłby nieszczęściem, bo ciebie by to nie dotyczyło, bo ciebie by nie było. Co najwyżej byłoby nieszczęściem dla innych osób. W związku z tym wyjaśnij mi co jest lepsze w tym, że żyjemy. Po co żyjemy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 1:08, 20 Lut 2008    Temat postu:

Gdyby nie było Wisły, to byłoby mniej rzek.

Gdyby nie było stworzeń, to byłoby mniej szczęścia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Śro 1:10, 20 Lut 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
Gdyby nie było stworzeń, to byłoby mniej szczęścia.

Dla kogo? Dla ciebie, gdybyś nie istniał? Przecież nie można orzekać żadnych cech o kimś nieistniejącym, a tą cechą byłoby twoje szczęście. Chodzi mi o to jakim nieszczęściem dla ciebie byłby brak życia, a nie mógłby być nieszczęściem, bo nie można nieszczęścia orzekać o kimś nieistniejącym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rozumujesz




Dołączył: 27 Gru 2007
Posty: 449
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 1:55, 20 Lut 2008    Temat postu:

Ale życie nie ma sensu z człowieczego punktu widzenia, więc po co się głowić nad tym co jest lepsze a co nie ?
Ot jest jak jest, a sensu nie ma, kropka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 2:01, 20 Lut 2008    Temat postu:

A dla kogo byłoby mniej rzek, gdyby nie było Wisły?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Śro 13:22, 20 Lut 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
A dla kogo byłoby mniej rzek, gdyby nie było Wisły?

Dla ludzi. Tylko, że ja się pytam jakim nieszczęściem dla ciebie byłby brak twojego życia. Zauważ, że to pytanie jest pozbawione sensu, bo nie można określać nieszczęścia dla osoby nieżyjącej. W związku z tym trudno uznać, że dla ciebie fakt twojego życia jest lepszy niż brak życia.


Ostatnio zmieniony przez konrado5 dnia Śro 13:23, 20 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:47, 23 Lut 2008    Temat postu:

Podobnie nie można określać temperatury Wisły niepłynącej. I co z tego? Do rachunku bierze się to, co jest, a nie to, czego nie ma. Nie mam miliona dolarów, i tego nieposiadania miliona nie wpisuję sobie w księgi rachunkowe. Równie dobrze mógłbym tam bowiem wpisać nieposiadanie miliarda albo nieposiadanie trzech groszy.

Można natomiast określać szczęście (lub nieszczęście) dla osoby żyjącej. Tak, jak można określać, ile mam na koncie pieniędzy (albo ile mam długu). Oraz można określać, jak ciepła jest woda w Wiśle; a może zamarzła?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Nie 1:35, 24 Lut 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
Podobnie nie można określać temperatury Wisły niepłynącej. I co z tego? Do rachunku bierze się to, co jest, a nie to, czego nie ma. Nie mam miliona dolarów, i tego nieposiadania miliona nie wpisuję sobie w księgi rachunkowe. Równie dobrze mógłbym tam bowiem wpisać nieposiadanie miliarda albo nieposiadanie trzech groszy.

Skoro nie możesz określić, czy życie jest lepsze od braku życia (bo nie masz porównania), to jak możesz określić szczęście wynikające z faktu życia?


Ostatnio zmieniony przez konrado5 dnia Nie 1:36, 24 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:23, 28 Lut 2008    Temat postu:

konrado5 napisał:
Skoro nie możesz określić, czy życie jest lepsze od braku życia

Nie tak. Mogę określić, że szczęście jest dobre. Mogę zdefiniować jednostkę tego dobra, nazywającą się jeden hap i równą jednej szczęśliwej osobie. I teraz jeśli mam świat z n szczęśliwych osób, to jego dobro wynosi n hapów. Innymi słowy, świat z miliardem osób ma dobroć jednego gigahapa, świat z tysiącem osób ma dobroć jednego kilohapa, świat z jedną osobą ma dobroć jednego hapa, a świat z zeroma osobami ma dobroć zero hapów. Wniosek nasuwa się sam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Pią 0:05, 29 Lut 2008    Temat postu:

A dlaczego uznajesz, że gdyby istniała jedna szczęśliwa osoba to byłoby to dobro? Dla kogo to jest dobro, skoro nie można powiedzieć, że gdyby było zero osób, to wtedy komuś brakowałoby szczęścia?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:00, 29 Lut 2008    Temat postu:

Jeśli jest tylko jedna istota, to dobro jest dla tej jednej istoty, a całkowite dobro takiego świata wynosi jeden hap. Jak i tej jednej osoby nie ma, to dobro jest zero hapów. Nikomu niczego nie brakuje, po prostu dobro jest zero hapów i tyle.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Pią 22:22, 29 Lut 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
Jeśli jest tylko jedna istota, to dobro jest dla tej jednej istoty, a całkowite dobro takiego świata wynosi jeden hap. Jak i tej jednej osoby nie ma, to dobro jest zero hapów. Nikomu niczego nie brakuje, po prostu dobro jest zero hapów i tyle.

Nie możesz wtedy powiedzieć, że dobro jest zero hapów, bo niby dla kogo to dobro miałoby wartość zero hapów?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:47, 02 Mar 2008    Temat postu:

konrado5 napisał:
niby dla kogo to dobro miałoby wartość zero hapów?

A jak rozumiesz pytanie otwierające ten wątek? Przypominam:

konrado5 napisał:
Wyobraźcie sobie 2 światy: taki, w którym ludzie żyją i taki, w którym ludzie nie żyją. Uzasadnijcie, że ten pierwszy jest lepszy niż ten drugi.
wuj napisał:
Nie mogę sobie wyobrazić świata, w którym nie ma nikogo .

Mogę sobie natomiast wyobrazić świat, w którym jestem tylko ja i jest mi tam dobrze i porównać go ze światem, w którym jesteśmy ty i ja i każdemu z nas jest dobrze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Śro 14:02, 12 Mar 2008    Temat postu:

No tak, ale wciąż pozostaje problem jakim dobrem dla ciebie jest fakt własnego życia. Nie możesz powiedzieć, że jest to jakieś dobro dla ciebie, bo nie możesz powiedzieć, że brak twojego życia byłby brakiem dobra dla ciebie, bo nie można określać "dobra" dla osoby nieżyjącej. By móc powiedzieć, że życie jest dobrem dla ciebie, byś musiał powiedzieć, że brak życia jest dla ciebie brakiem dobra, a tego nie możesz powiedzieć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 1:19, 16 Mar 2008    Temat postu:

Przede wszystkim, dobrem nie jest samo życie, lecz życie oceniane przez żyjącego pozytywnie.

Po drugie, oceniać trzeba tak, by to miało sens. I dlatego przedstawiłem schemat oceny mający sens. To, że istnieją schematy pozbawione sensu, nie jest żadnym problemem dla schematów sens posiadających.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Pon 0:50, 17 Mar 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
Po drugie, oceniać trzeba tak, by to miało sens. I dlatego przedstawiłem schemat oceny mający sens. To, że istnieją schematy pozbawione sensu, nie jest żadnym problemem dla schematów sens posiadających.

Aby móc ocenić dobro z własnego życia, trzeba go porównać z sytuacją braku życia, a ty tworzysz schematy bez tego porównania. Takie schematy nic nie wyjaśniają.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
vlr




Dołączył: 19 Gru 2007
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 20:21, 19 Mar 2008    Temat postu:

a dlaczego w ogóle życie miałoby mieć jakikolwiek sens? Czy sens życia jest jego podstawą, celem czy czymkolwiek? To pytanie w pytaniu, ponieważ pytanie o sens życia bierze się z naszej ograniczonej wiedzy na jego temat, na temat otaczającej nas rzeczywistości, świadomości, wolnej woli, itd. Samo to pytanie pochodzi z chęci poznania, tego kto je zadał, a to może prowadzić do odpowiedzi, że sensem życia jest właśnie poznawanie :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin