Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Stosunek Teistów do Nihilizmu.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy Nihilizm jest wg Ciebie:
Wartościowy (użyteczny)
20%
 20%  [ 1 ]
Sensowny (zasadny)
20%
 20%  [ 1 ]
Pogląd jak każdy inny
20%
 20%  [ 1 ]
Bezsensowny (bezpodstawny)
40%
 40%  [ 2 ]
Bezwartościowy (bezużyteczny)
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 5

Autor Wiadomość
9741




Dołączył: 12 Wrz 2007
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:53, 13 Wrz 2007    Temat postu: Stosunek Teistów do Nihilizmu.

Jako, że spotykam się ciągle z dość dziwiącymi mnie poglądami (wyobrażeniami) na temat Nihilizmu u osób deklarujących wyznanie rzymskokatolickie, oraz nie znam osobiście zbyt wielu (o ile wogóle jakichś) Nihilistów, toteż ciekawią mnie wszelkie opinie na temat Nihilizmu, jego sensu, zasadności, oceny, czy po prostu ogólnie stosunek do tego nurtu filozoficznego osób wierzących w Boga, itp.

Specjalnie nie przytaczam znanych mi już postaw, pogladów, ocen, bo nie chcę kogoś zniechęcić do pisania, albo też nie chcę kogoś inspirować sztucznie ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy Nihilizm jest wg Ciebie:
Wartościowy (użyteczny)
20%
 20%  [ 1 ]
Sensowny (zasadny)
20%
 20%  [ 1 ]
Pogląd jak każdy inny
20%
 20%  [ 1 ]
Bezsensowny (bezpodstawny)
40%
 40%  [ 2 ]
Bezwartościowy (bezużyteczny)
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 5

Autor Wiadomość
Radosław




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1722
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:19, 13 Wrz 2007    Temat postu:

Dla mnie to postawa lekko wydumana powstała w pewnych kręgach potrzebujących natchnienia artystów pod koniec XIX w. a oparta na błędnej definicji wartości, która każe traktować wartości jako organizujące świat reguły, zasady.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy Nihilizm jest wg Ciebie:
Wartościowy (użyteczny)
20%
 20%  [ 1 ]
Sensowny (zasadny)
20%
 20%  [ 1 ]
Pogląd jak każdy inny
20%
 20%  [ 1 ]
Bezsensowny (bezpodstawny)
40%
 40%  [ 2 ]
Bezwartościowy (bezużyteczny)
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 5

Autor Wiadomość
9741




Dołączył: 12 Wrz 2007
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:49, 13 Wrz 2007    Temat postu:

Radosław napisał:
Dla mnie to postawa lekko wydumana powstała w pewnych kręgach potrzebujących natchnienia artystów pod koniec XIX w. a oparta na błędnej definicji wartości, która każe traktować wartości jako organizujące świat reguły, zasady.


Czyli zgadzasz się, ze wartość jest oceną, rangą subiektywną, a nie obiektywną własnością Wszechświata, materii ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy Nihilizm jest wg Ciebie:
Wartościowy (użyteczny)
20%
 20%  [ 1 ]
Sensowny (zasadny)
20%
 20%  [ 1 ]
Pogląd jak każdy inny
20%
 20%  [ 1 ]
Bezsensowny (bezpodstawny)
40%
 40%  [ 2 ]
Bezwartościowy (bezużyteczny)
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 5

Autor Wiadomość
Radosław




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1722
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:59, 13 Wrz 2007    Temat postu:

Cytat:
Radosław napisał:
Dla mnie to postawa lekko wydumana powstała w pewnych kręgach potrzebujących natchnienia artystów pod koniec XIX w. a oparta na błędnej definicji wartości, która każe traktować wartości jako organizujące świat reguły, zasady.


Czyli zgadzasz się, ze wartość jest oceną, rangą subiektywną, a nie obiektywną własnością Wszechświata, materii ?
Nie bardzo cię rozumiem, dla mnie wartość subiektywna, to niefortunne określenie trochę jak: "subiektywne pieniądze". Mała dyskusję choć moze niezbyt klarowna na ten temat znajdziesz tu: [link widoczny dla zalogowanych]
Zaś reszta odpowiedzi na twe pytanie wymaga rozstrzygnięcia min, sporów ontologicznych, epistemologicznych na przykład o realizm i idealizm, bo nie wiem o co pytasz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy Nihilizm jest wg Ciebie:
Wartościowy (użyteczny)
20%
 20%  [ 1 ]
Sensowny (zasadny)
20%
 20%  [ 1 ]
Pogląd jak każdy inny
20%
 20%  [ 1 ]
Bezsensowny (bezpodstawny)
40%
 40%  [ 2 ]
Bezwartościowy (bezużyteczny)
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 5

Autor Wiadomość
9741




Dołączył: 12 Wrz 2007
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:08, 13 Wrz 2007    Temat postu:

Radosław napisał:
Nie bardzo cię rozumiem,


Spieszę z pomocą ;)

Cytat:
dla mnie wartość subiektywna, to niefortunne określenie trochę jak: "subiektywne pieniądze".


Pytanie jest bardzo konkretnie sformułowane. Zakładam, że jesteś Teistą, a więc także, że jesteś Realistą (uważasz, że są dwa aspekty rzeczywistości: abstrakcyjny, subiektywny, umysłowy/duchowy, oraz: realny, środowiskowy, obiektywny, pozaumysłowy). A zatem pytanie odnosi się do jak domniemam Twojego modelu świata w który wierzysz, a mianowicie tego realistycznego. Mianowicie: Czy wg Ciebie "wartość" odnosi się do zjawiska umysłowego, takiego jak np. emocje, albo wyobrażenia, czy też do zjawiska obiektywnego, niezależnego od Twojego umysłu, np. właściwości materii, albo też jest to jakiś byt sam w sobie ?

Innymi słowy jakieś byty posiadają cechę "wartości", np. mają więcej tej cechy i są "lepsze" od bytów o niższym poziomie tej cechy ? Bo na ogół ludzie tak postrzegają świat, nie ma co się buczyć że o to pytam. Szczególnie u Katolików takie tendencje widzę.
Czy też wartość jest wg Ciebie tylko oceną, wyrazem stosunku emocjonalnego obserwatora do zjawiska, które obserwuje ?

Tu nic trudnego do rozumienia nie ma.

Cytat:
Zaś reszta odpowiedzi na twe pytanie wymaga rozstrzygnięcia min, sporów ontologicznych, epistemologicznych na przykład o realizm i idealizm, bo nie wiem o co pytasz.


No wiesz, pytam po prostu jakie Ty jako Teista (R-Katolik ?) masz poglądy na temat zjawiska "wartości". Może być odpowiedź na zasadzie zadeklarowania się: Idealista/Realista/Materialista ;)

No i jakiś komentarzyk, dlaczego nie Nihilista też mile widziany, w końcu ciekawi mnie stosunek do Nihilizmu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy Nihilizm jest wg Ciebie:
Wartościowy (użyteczny)
20%
 20%  [ 1 ]
Sensowny (zasadny)
20%
 20%  [ 1 ]
Pogląd jak każdy inny
20%
 20%  [ 1 ]
Bezsensowny (bezpodstawny)
40%
 40%  [ 2 ]
Bezwartościowy (bezużyteczny)
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 5

Autor Wiadomość
Radosław




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1722
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:20, 13 Wrz 2007    Temat postu:

Cytat:
Radosław napisał:
Nie bardzo cię rozumiem,


Spieszę z pomocą
Niestety dalej nie rozumiem ale cóż taka przypadłość filozofów po Wittgensteinie.
Cytat:
Pytanie jest bardzo konkretnie sformułowane. Zakładam, że jesteś Teistą, a więc także, że jesteś Realistą (uważasz, że są dwa aspekty rzeczywistości: abstrakcyjny, subiektywny, umysłowy/duchowy, oraz: realny, środowiskowy, obiektywny, pozaumysłowy)
ale to pytanie każe mi te dwa aspekty radykalnie rozdzielac gdy one sieprzenikają. Bo jak powiem, że jest to kwestia umysłu, subiektywnej percepcji, to nie powiem jeszcze, że nie mam prawa ich narzucać swym doznaniom, moge tez być skrajnym empirystą i wykluczyć sytuację, że coś sie samoistnie rodzi w mej głowie.
Cytat:
A zatem pytanie odnosi się do jak domniemam Twojego modelu świata w który wierzysz, a mianowicie tego realistycznego. Mianowicie: Czy wg Ciebie "wartość" odnosi się do zjawiska umysłowego, takiego jak np. emocje, albo wyobrażenia, czy też do zjawiska obiektywnego, niezależnego od Twojego umysłu, np. właściwości materii, albo też jest to jakiś byt sam w sobie ?
"inteligibilnego" czyli pośredniczącego i nie rozumiem oburzenia nihizmu z powodu tego niejednoznacznego położenia wartości w tym jaką pełnią one funkcję.
Cytat:
Innymi słowy jakieś byty posiadają cechę "wartości", np. mają więcej tej cechy i są "lepsze" od bytów o niższym poziomie tej cechy ?
W sensie ontologicznym tak, o ile owa cecha jest zgodna z natura danego obiektu ale chyba tu ne jest miejsce na debate nad pojeciem natury, powiem wiec krótko idzie o Arystotelesa.
Cytat:
Tu nic trudnego do rozumienia nie ma.
Niestety jest, najprostszy model epistemologiczny to taki wedle którego świat zjawilby nam sie od razu albo w cale, problem w tym, że poznanie opera się na pewnej bierności i aktywności zarówno ze strony podmiotu jak i przedmiotu.
Cytat:
No wiesz, pytam po prostu jakie Ty jako Teista (R-Katolik ?) masz poglądy na temat zjawiska "wartości". Może być odpowiedź na zasadzie zadeklarowania się: Idealista/Realista/Materialista
Czy mam pojechać podręcznikiem aby wykazać o jakie niejdnoznaczne i róznie rozumiane rzeczy mnie pytasz? Bo ja nie wiem co masz na myśli pytając. Jesli idzie o podręczniki do ontologii polecam kompedium Stróżewskiego. A komentarzyk dlaczego nie nihilista dałem w pierwszym poście.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy Nihilizm jest wg Ciebie:
Wartościowy (użyteczny)
20%
 20%  [ 1 ]
Sensowny (zasadny)
20%
 20%  [ 1 ]
Pogląd jak każdy inny
20%
 20%  [ 1 ]
Bezsensowny (bezpodstawny)
40%
 40%  [ 2 ]
Bezwartościowy (bezużyteczny)
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 5

Autor Wiadomość
9741




Dołączył: 12 Wrz 2007
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:02, 13 Wrz 2007    Temat postu:

Radosław napisał:
... ale to pytanie każe mi te dwa aspekty radykalnie rozdzielac gdy one sieprzenikają. Bo jak powiem, że jest to kwestia umysłu, subiektywnej percepcji, to nie powiem jeszcze, że nie mam prawa ich narzucać swym doznaniom, moge tez być skrajnym empirystą i wykluczyć sytuację, że coś sie samoistnie rodzi w mej głowie.


Wiesz, ale to, że abstrakcyjnie sobie do obrazu świata dodajesz oceny, np. wartości, nie oznacza, że one tam są. Mnie nie ciekawi czy możesz czy nie możesz tak modyfikować obrazu, żeby wartości należały do tego obrazu świata, ale czy wierzysz, że jak nadasz w obrazie świata wartość jakiemuś elementowi obrazu, to że taki element naprawdę staje się wartościowy sam w sobie ? To nadal proste i precyzyjne pytanie ;)

Cytat:
..."inteligibilnego" czyli pośredniczącego i nie rozumiem oburzenia nihizmu z powodu tego niejednoznacznego położenia wartości w tym jaką pełnią one funkcję.


Heh, ja nie burzę się i nie neguję funkcji wyobrażania sobie że coś ma wartość w sobie ani tego nie neguję, że to jest potrzebne do funkcjonowania. Jasne, że jest. Nihilista też może świadomie używać takich zabiegów jak wartościowanie, ocenianie, aby funkcjonować w środowisku zarówno społecznym jak i wogóle przyrodniczym.

Ja się tylko pytam, czy wierzysz w to, że naprawdę tak wygląda rzeczywistosć. Bo Nihilista raczej w momencie rozmowy w co wierzy, zostawi swoje funkcjonalne odzienie uspołecznionego człowieka i powie, że w tym temacie to już dla niego wartosci nie istnieją poza umysłem (o ile wogóle w umyśle też, bo skoro nie istnieją poza umysłem, to są zbędne na tę chwilę i znikają także w umyśle ;) ).

Cytat:
W sensie ontologicznym tak, o ile owa cecha jest zgodna z natura danego obiektu ale chyba tu ne jest miejsce na debate nad pojeciem natury, powiem wiec krótko idzie o Arystotelesa.


O, czyli dobrze, że się Ciebie spytałem, bo w Nihiliźmie teza, że ontologicznie tak (że byty pozaumysłowe mają wartości same w sobie i z siebie) jest strasznie oburzająca zaiste (sam się aż gotuję jak spotykam się z taką opinią - wydaje mi się skrajnie naiwna).

Cytat:
Cytat:
Tu nic trudnego do rozumienia nie ma.
Niestety jest, najprostszy model epistemologiczny to taki wedle którego świat zjawilby nam sie od razu albo w cale, problem w tym, że poznanie opera się na pewnej bierności i aktywności zarówno ze strony podmiotu jak i przedmiotu.


Formalnie ta, ale prywatnie sobie w coś wierzysz ? Czy jesteś sceptykiem ? No ale nie jesteś, skoro wierzysz w coś, np. że wrażenia (eeeech... ;) ) są także realne (wszak wartość to opis wrażenia emocjonalnego). To jakbyś zresztą napisał, że kamienie, albo zupa mają emocje ;)

Cytat:
A komentarzyk dlaczego nie nihilista dałem w pierwszym poście.


Ahm, czyli nie jesteś Nihilistą bo artyści czasem też byli Nihilistami, czy że pojawił się taki z lekka boom na Nihilizm w XIX wieku ? :shock:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy Nihilizm jest wg Ciebie:
Wartościowy (użyteczny)
20%
 20%  [ 1 ]
Sensowny (zasadny)
20%
 20%  [ 1 ]
Pogląd jak każdy inny
20%
 20%  [ 1 ]
Bezsensowny (bezpodstawny)
40%
 40%  [ 2 ]
Bezwartościowy (bezużyteczny)
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 5

Autor Wiadomość
Radosław




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1722
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:19, 13 Wrz 2007    Temat postu:

Cytat:
A komentarzyk dlaczego nie nihilista dałem w pierwszym poście.


Ahm, czyli nie jesteś Nihilistą bo artyści czasem też byli Nihilistami, czy że pojawił się taki z lekka boom na Nihilizm w XIX wieku ?
Nie jestem, bo nie czuje sie rozegzaltowanym stanie ducha w jakim byli owi artyści własnie z okazji końca wieku.
Cytat:
Radosław napisał:
... ale to pytanie każe mi te dwa aspekty radykalnie rozdzielac gdy one sieprzenikają. Bo jak powiem, że jest to kwestia umysłu, subiektywnej percepcji, to nie powiem jeszcze, że nie mam prawa ich narzucać swym doznaniom, moge tez być skrajnym empirystą i wykluczyć sytuację, że coś sie samoistnie rodzi w mej głowie.


Wiesz, ale to, że abstrakcyjnie sobie do obrazu świata dodajesz oceny, np. wartości, nie oznacza, że one tam są.
Robbie uniki, bo nie wiadomo czy są czy nie, cokolwiek miało by to znaczyć, zeby ich nie robić ustalmy co to może a co nie może znaczyć, a sam nihilizm sie nam rozwieje.
Cytat:
Mnie nie ciekawi czy możesz czy nie możesz tak modyfikować obrazu, żeby wartości należały do tego obrazu świata, ale czy wierzysz, że jak nadasz w obrazie świata wartość jakiemuś elementowi obrazu, to że taki element naprawdę staje się wartościowy sam w sobie ? To nadal proste i precyzyjne pytanie
Wybacz ale raz mam nie odpowiadac na pytanie, drugi raz odpowiadać, ono w gruncie rzeczy jest to samo. Przecież nie tworzymy obrazu swiata w całkowitym oderwaniu od niego. [/quote]Heh, ja nie burzę się i nie neguję funkcji wyobrażania sobie że coś ma wartość w sobie ani tego nie neguję, że to jest potrzebne do funkcjonowania. Jasne, że jest. Nihilista też może świadomie używać takich zabiegów jak wartościowanie, ocenianie, aby funkcjonować w środowisku zarówno społecznym jak i w ogóle przyrodniczym[quote] To ja nie rozumiem, przeciez wartość nie jest ani subiektywna ani obiektywna, pośredniczy między mną a światem, ale nie tkwi we mnie, ani w świecie samoistnie.
Cytat:
Ja się tylko pytam, czy wierzysz w to, że naprawdę tak wygląda rzeczywistosć
O sporze o zasadę antropiczna słyszaleś?
Cytat:
Bo Nihilista raczej w momencie rozmowy w co wierzy, zostawi swoje funkcjonalne odzienie uspołecznionego człowieka i powie, że w tym temacie to już dla niego wartosci nie istnieją poza umysłem (o ile wogóle w umyśle też, bo skoro nie istnieją poza umysłem, to są zbędne na tę chwilę i znikają także w umyśle
Czyli dla Wittgensteinisty mówicie od rzeczy jako nihilista, swoista nieszczera gra jezykowa.
Cytat:
W sensie ontologicznym tak, o ile owa cecha jest zgodna z natura danego obiektu ale chyba tu ne jest miejsce na debate nad pojeciem natury, powiem wiec krótko idzie o Arystotelesa.


O, czyli dobrze, że się Ciebie spytałem, bo w Nihiliźmie teza, że ontologicznie tak (że byty pozaumysłowe mają wartości same w sobie i z siebie
Czemu, wartośc oznacza tu jedynie jakość, najczęsciej jakosc istotna. Byłbym ostrożny z nazywaniem arystotelizmu naiwnym, ten filozof miał wpływ wręcz niewiarygodny na dzieje ludzkiej myśli, mało kto może z nim sie równać.
Cytat:
są także realne (wszak wartość to opis wrażenia emocjonalnego)
Nie zgadzam się, wartość oznacza cenność przede wszystkim i nie musi mieć zadnego związku z emocja, szybciej z rozumem.

ps: def. wiary proszę ale nie pytam o synonim, funkcje, pochodzenie etc.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy Nihilizm jest wg Ciebie:
Wartościowy (użyteczny)
20%
 20%  [ 1 ]
Sensowny (zasadny)
20%
 20%  [ 1 ]
Pogląd jak każdy inny
20%
 20%  [ 1 ]
Bezsensowny (bezpodstawny)
40%
 40%  [ 2 ]
Bezwartościowy (bezużyteczny)
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 5

Autor Wiadomość
9741




Dołączył: 12 Wrz 2007
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:45, 13 Wrz 2007    Temat postu:

Radosław napisał:
Nie jestem, bo nie czuje sie rozegzaltowanym stanie ducha w jakim byli owi artyści własnie z okazji końca wieku.


No tak, ale ja też nie jestem w takim stanie... w każdym razie ani z aspekcie światopoglądowym, ani też artystycznym (bo też sobie co nieco tworzę), ani takowy stan nie jest źródłem mojego światopoglądu, a przyznaję, że Nihilistą jestem jak w mordę...

[quote]Robbie uniki, bo nie wiadomo czy są czy nie, cokolwiek miało by to znaczyć. [quote]

No to co ? Sceptyk jednak ? Zbliżamy się już do Nihilizmu tylko jeszcze nie bardzo wiemy że to tak się nazywa ? ;) (sorki, za upupiającą liczbę mnogą) Innymi słowy, wątpliwości zaczynają bilansować z przedmiotem wiary na bazie intuicji ?

Cytat:
Wybacz ale raz mam nie odpowiadac na pytanie, drugi raz odpowiadać, ono w gruncie rzeczy jest to samo. Przecież nie tworzymy obrazu swiata w całkowitym oderwaniuu od niego.


No a gdzie masz jakiekolwiek połączenie ze światem ? Przecież nie wykazano, że informacje pochodzą spoza świata, a nawet jeśłi, to że źródłem są jakieś byty... :fuj:

Cytat:
To ja nie rozumiem, przeciez wartość nie jest ani subiektywna ani obiektywna, pośredniczy między mną a światem, ale nie tkwi we mnie, ani w świecie samoistnie.


A mówiąc: "To jest ok, niezłe", albo "Cenię sobie twoją przyjaźń" nie wyrażasz po prostu stanu emocjonalnego ? A czy stan emocjonalny nie zaczyna się i nie kończy w Twoim umyśle ? To gdzie niby jest to coś, co łączy Cię z hipotetycznym światem "zewnętrznym" ? Nie, zebym był idealistą, ale na razie skupiam się tylko na kwestii tego "pozaumysłowego świata", bo piszesz że coś Cię z nim łączy i że są to "wartości".

Cytat:
O sporze o zasadę antropiczna słyszaleś?


A nie, nie słyszałem. Czekaj... ok, wiem co to jest zasada antropiczna. Mój stosunek do niej wygląda mniej więcej tak, że założenie, iż stałe matematyczne są wpisane albo wogóle mają jakoś swoje desygnaty w ewentualnie istniejącym Wszechświecie fizycznym (obiektywnym) jest zupełnie wg mnie bezzasadne i nie podoba mi się. Nie zgadzam się z tym. Otóż dlatego, że nawet jeśli istnieje jakiś świat, który składa się z przestrzeni, w której powstają byty (źródła bodźców) i że zmieniają się ciągle konfiguracje tych bytów (np. powstają galaktyki, a na planetach niektórych powstają biosfery) to matematyka nie ma z tym nic wspólnego. Mianowicie dlatego, że nawet jeśli jak piszę taki Wszechświat istnieje (taki fizyczny) to matematyka jest jedynie tworem umysłu, ubranym w symbole (znaki, język) mechanizmem umysłowym (zdolnością rozmuwania logicznego/przyczynowego) i jedynie porządkuje dane/informacje o świecie, buduje z nich jakieś wyobrażenia, ale nie ma swojego odpowiednika w tym świecie. Podsumowując, wszelkie stałe to tylko konstrukcje matematyczne (abstrakcyjne) z informacji o świecie, które budują model świata, ale nie posiadają swoich odpowiedników. Zatem nic takiego jak stałe matematyczne (np. Plancka, albo stała "c") nie istnieją fizycznie i nie stanowią żadnej konstrukcji świata realnego (jeśli taki istnieje). Toteż fakt, że jeśli zmieni się parametry np. jednej z tych 6 stałych, to model będzie niespójny oznacza co najwyżej dla mnie, że psychika nie może segregować danych w umyśle inaczej niż w sposób narzucony w drodze ewolucji (np. nie możemy wyobrażać sobie Wszechświata w 19 wymiarach, tylko w 3, albo nie możemy postrzegać świata bez czasu, albo w 4 czasach, lecz tylko w 1 czasie. Toteż Wszechświat i informacje jakie o nim mamy muszą być opisane przez 6 a nie 2 albo nie 83 stałe, i muszą one mieć takie a nie inne parametry, aby dane pasowały do siebie w formie spójnego modelu). To narzucenie w drodze ewolucji to nic innego jak budowa układu nerwowego i tyle ;]

Zatem kwestia: czy świat jest taki, bo ktoś go zaplanował, albo czy inny świat nie może zawierać śamoświadomych organizmów żywych jest kompletnie nie związana z problemem matematycznych zmiennych ;)

Ja wiem, że w nauce się matmę myli z przyrodą, ale to już nie mój problem ;)

Cytat:
Czyli dla Wittgensteinisty mówicie od rzeczy jako nihilista.


Hm, w dyskusji z każdym na tematy filozoficzne i naukowe rozmawiam tak samo - jako Nihilista. Czy od rzeczy to kwestia argumentacji itp. ;) Ale zdarza mi się potocznie powiedzieć: "ta łązienka jest brzydka", chociaż staram się mówić: "nie podoba mi się", "jest nie w moim typie/stylu".

Cytat:
Czemu, wartośc oznacza tu jedynie jakość, najczęsciej jakosc istotna. Byłbym ostrożny z nazywaniem arystotelizmu naiwnym, ten filozof miał wpływ wręcz niewiarygodny na dzieje ludzkiej myśli, mało kto może z nim sie równać.


Poprzez analogię napiszę, że Wojtyła też miał wpływ na sposób (nie)rozumowania ludzi (wielu ludzi) i jakoś mnie jego filozofia poetycka nie przekonuje.

Oczywiście możesz zastosować tutaj jego argumenty (*Arystotelesa), chętnie się z nimi ponapinam ;) Jeśli tylko dotyczą one kwestii ontologii czy np. stanowiska wobec Nihilizmu...

P.S. Wartośc nie ma związku z emocjami i oceną ? Przecież wartość to jest ocena, bo wyrażasz stopień jakości i kierunek (pozytywny/negatywny) wobec danego zjawiska. To jest ocena, jak najbardziej. A co do rozumu/emocji. Przecież bez emocji nie mógłbyś nadać wartości żadnemu wnioskowi logicznemu. Wnioskują logicznie komputery, ale nie wartościują swoich wyników analizy, toteż nie mają własnych poglądów. Wszak nadanie wartości wiąże się z nadaniem więzi (tutaj stan emocjonalny z definicji) wobec przedmiotu, co nazywa się identyfikacją jaźni z przedmiotem. Mówisz: "Mój pogląd", bo sobie go wcześniej wysoko oceniłeś (nadałeś wysoką rangę, wartościowałeś).

Może podaj jakiś swój przykład wartościowania i na nim przedstaw swoją tezę o nieemocjonalności i niecenności wartości. To się będę mógł jakoś odnieść.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy Nihilizm jest wg Ciebie:
Wartościowy (użyteczny)
20%
 20%  [ 1 ]
Sensowny (zasadny)
20%
 20%  [ 1 ]
Pogląd jak każdy inny
20%
 20%  [ 1 ]
Bezsensowny (bezpodstawny)
40%
 40%  [ 2 ]
Bezwartościowy (bezużyteczny)
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 5

Autor Wiadomość
9741




Dołączył: 12 Wrz 2007
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:48, 13 Wrz 2007    Temat postu:

Definicja wiary:

Zdolność do modyfikacji obrazu w umyśle pod wpływem czynników determinujących, np. emocji, wniosków logicznych, itp. Załozenie prawdziwości jakiejś tezy, teorii, modelu, przy czym "prawdziwość" oznacza "zgodność ze stanem faktycznym (obiektywnym = niezależnym od percepcji obserwatora)".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy Nihilizm jest wg Ciebie:
Wartościowy (użyteczny)
20%
 20%  [ 1 ]
Sensowny (zasadny)
20%
 20%  [ 1 ]
Pogląd jak każdy inny
20%
 20%  [ 1 ]
Bezsensowny (bezpodstawny)
40%
 40%  [ 2 ]
Bezwartościowy (bezużyteczny)
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 5

Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:17, 17 Wrz 2007    Temat postu:

A w jakim sensie jesteś nihilistą?

Czy na zasadzie negowania jakiejkolwiek stałości w zjawiskach przyrody? "Drzewa nie ma, to tylko przejściowy obraz w umyśle; umysłu też nie ma, bo jest przejściowym doznaniem"?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy Nihilizm jest wg Ciebie:
Wartościowy (użyteczny)
20%
 20%  [ 1 ]
Sensowny (zasadny)
20%
 20%  [ 1 ]
Pogląd jak każdy inny
20%
 20%  [ 1 ]
Bezsensowny (bezpodstawny)
40%
 40%  [ 2 ]
Bezwartościowy (bezużyteczny)
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 5

Autor Wiadomość
Radosław




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1722
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:42, 25 Wrz 2007    Temat postu:

Cytat:
Definicja wiary:

Zdolność do modyfikacji obrazu w umyśle pod wpływem czynników determinujących, np. emocji, wniosków logicznych, itp. Załozenie prawdziwości jakiejś tezy, teorii, modelu, przy czym "prawdziwość" oznacza "zgodność ze stanem faktycznym (obiektywnym = niezależnym od percepcji obserwatora)".
To nie jest definicja wiary tylko definicja poznawania albo uczenia sie jak wolisz.
Cytat:
Radosław napisał:
Nie jestem, bo nie czuje sie rozegzaltowanym stanie ducha w jakim byli owi artyści własnie z okazji końca wieku.


No tak, ale ja też nie jestem w takim stanie... w każdym razie ani z aspekcie światopoglądowym, ani też artystycznym (bo też sobie co nieco tworzę), ani takowy stan nie jest źródłem mojego światopoglądu, a przyznaję, że Nihilistą jestem jak w mordę...
Jednakże przejmujesz "dziedzictwo" owego ducha, dla mnie nie jest to może rozstrzygający argument ale zawsze.[quote][quote]Robbie uniki, bo nie wiadomo czy są czy nie, cokolwiek miało by to znaczyć.
Cytat:


No to co ? Sceptyk jednak ?
Bynajmniej, filozofia lingwistyczna i WITTGENSTEIN są nie są sceptykami. Polecam "O pewności" [link widoczny dla zalogowanych]
Cytat:
Cytat:
Wybacz ale raz mam nie odpowiadac na pytanie, drugi raz odpowiadać, ono w gruncie rzeczy jest to samo. Przecież nie tworzymy obrazu swiata w całkowitym oderwaniuu od niego.


No a gdzie masz jakiekolwiek połączenie ze światem ? Przecież nie wykazano, że informacje pochodzą spoza świata, a nawet jeśłi, to że źródłem są jakieś byty... :fuj:
Nie rozumiem, uważasz, ze istniejesz poza swiatem?
Cytat:
Cytat:
To ja nie rozumiem, przeciez wartość nie jest ani subiektywna ani obiektywna, pośredniczy między mną a światem, ale nie tkwi we mnie, ani w świecie samoistnie.


A mówiąc: "To jest ok, niezłe", albo "Cenię sobie twoją przyjaźń" nie wyrażasz po prostu stanu emocjonalnego ? A czy stan emocjonalny nie zaczyna się i nie kończy w Twoim umyśle ? To gdzie niby jest to coś, co łączy Cię z hipotetycznym światem "zewnętrznym" ? Nie, zebym był idealistą, ale na razie skupiam się tylko na kwestii tego "pozaumysłowego świata", bo piszesz że coś Cię z nim łączy i że są to "wartości".
Nie, emocje swoją drogą a wartosci swoją. Na przykład człowiek doznaje czegoś co określa mianem złota, to co określa mianem złota ma pewne cechy. Jedną z nich okresla jako cenną i ze względu na nią nazywa złoto cennym. Widac więc, że nie byłoby tu wartości gdyby istnieć mieli tylko ludzie cokolwiek miało by to znaczyć, albo żeby miały istnieć same przedmioty o pewnych cechach. Wartości powstaja z interakcji i dlatego podstawowe dla nihilizmu pytanie jest pytaniem źle postawionym, po części wynikajacym z rządania aby tak jak to ujął Nietzsche w swej mysli, wartości były absolutnymi regułami zarządzajacymi człowiekiem.
Cytat:
Cytat:
Czyli dla Wittgensteinisty mówicie od rzeczy jako nihilista.


Hm, w dyskusji z każdym na tematy filozoficzne i naukowe rozmawiam tak samo - jako Nihilista. Czy od rzeczy to kwestia argumentacji itp. ;) Ale zdarza mi się potocznie powiedzieć: "ta łązienka jest brzydka", chociaż staram się mówić: "nie podoba mi się", "jest nie w moim typie/stylu".
Jednakze te chwile "słabości" sa ytu wystarczajacym dowodem dla lingwisty, tego typu obrona przed uświadomieniem sobie co o nas samych mówi nam język jest czyms naturalnym dla światopogladów zbyt oddalonych od reallnności zwyczaju językowego, który nas nieuchronnie zdradza.
Cytat:
Cytat:
Czemu, wartośc oznacza tu jedynie jakość, najczęsciej jakosc istotna. Byłbym ostrożny z nazywaniem arystotelizmu naiwnym, ten filozof miał wpływ wręcz niewiarygodny na dzieje ludzkiej myśli, mało kto może z nim sie równać.


Poprzez analogię napiszę, że Wojtyła też miał wpływ na sposób (nie)rozumowania ludzi (wielu ludzi) i jakoś mnie jego filozofia poetycka nie przekonuje.
Proponowałbym najpierw dowiedziec sie os o różnicy miedzy Arystotelesem a Wojtyła. :wink:
Cytat:
Oczywiście możesz zastosować tutaj jego argumenty (*Arystotelesa), chętnie się z nimi ponapinam ;) Jeśli tylko dotyczą one kwestii ontologii czy np. stanowiska wobec Nihilizmu...
Jak poczytasz forum to sporo o nim znajdziesz w kilku wątkach, nie chce mi sie powtarzać. Acha, mówienie o nihilzmie w starozytności to lekkie nadużycie. :wink: Takiego pojęcia jeszcze nie znano.
Cytat:
P.S. Wartośc nie ma związku z emocjami i oceną ?
Nie ma zadnego koniecznego zwiazku miedzy emocją a oceną.

Ps: Z Arystotelessa, czy zdarzyło ci sie pomylić przedmiot wzroku (to co da sie zaobserwować) pomylic z przedmiotami powiedzmy słuchu (tego co da się usłyszeć?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin