Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Prawo subalternacji
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 55, 56, 57 ... 124, 125, 126  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:07, 19 Lip 2016    Temat postu:

No to co o relacji między A i B, mówi zdanie "jeśli A to może B"?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 17:13, 19 Lip 2016    Temat postu:

Dowód wewnętrznej sprzeczności logiki matematycznej ziemian!

fiklit napisał:
No to co o relacji między A i B, mówi zdanie "jeśli A to może B"?

Definicje są tu super precyzyjne.
I.
Definicja kwantyfikatora małego ~~>:

Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q
Zdanie pod kwantyfikatorem małym ~~> jest prawdziwe wtedy i tylko wtedy gdy istnieje co najmniej jeden element wspólny zbiorów p i q.

III.
Definicja warunku koniecznego ~> w 100% zgodna z logiką matematyczną Ziemian:

A.
Jeśli zajdzie p może ~> zajść q
p~>q
Zajście p jest konieczne ~> dla zajścia q
Zabieram wszystkie p i znika mi q
Definicja warunku koniecznego ~> w zbiorach:
p~>q
Zbiór p jest nadzbiorem => zbioru q
Zabieram zbiór p i znika mi zbiór q

Nie możesz powiedzieć że kwantyfikator mały ~~> to nie jest matematyka, że nie wolno mi nim badać relacji między dowolnymi zbiorami.
Co więcej, kwantyfikator mały ~~> jest matematycznie użyteczny na równi z warunkiem wystarczającym =>, bo jest on w definicji kontrprzykładu którym można rozstrzygać o prawdziwości/fałszywości warunku wystarczającego p=>q.
A.
Jeśli zajdzie p to na pewno => zajdzie q
p=>q
Zajście p wystarcza => dla zajścia q
Kontrprzykład:
B.
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść ~q
p~~>~q = p*~q
Udowodnienie fałszywości kontrprzykładu jest dowodem prawdziwości warunku wystarczającego p=>q

U ziemian zachodzi tożsamość:
Warunek wystarczający => = kwantyfikator duży /\
Z tym że ziemska definicja kwantyfikatora dużego jest matematycznie błędna bo zdanie warunkowe p=>q iteruje po całej dziedzinie zamiast wyłącznie po zbiorze p.

Sprzeczność tej definicji widać w samej Wikipedii!

[link widoczny dla zalogowanych]
Wikipedia napisał:

Warunek wystarczający (inaczej warunek dostateczny) – każdy warunek, z którego dany fakt wynika.
Jeżeli warunek wystarczający zachodzi (wystarczy, by zachodził), wówczas zachodzi dany fakt.
Na przykład,
A.
Jeżeli liczba jest podzielna przez 8, to jest podzielna przez 2

P8=>P2 =1
Fakt podzielności przez 8 jest warunkiem wystarczającym => dla podzielności przez 2

Czyli:
Fakt przynależności dowolnej liczby do zbioru P8=[8,16,24..] jest warunkiem wystarczającym => aby ta liczba należała do zbioru P2=[2,4,6,8..] bo zbiór P8 jest podzbiorem => zbioru P2
Czyli:
Fakt przynależności dowolnej liczby do zbioru P8=[8,16,24..] daje nam 100% pewność => iż ta liczba należy do zbioru P2=[2,4,6,8..] bo zbiór P8 jest podzbiorem => zbioru P2
Czyli:
Fakt przynależności dowolnej liczby do zbioru P8=[8,16,24..] daje nam gwarancję matematyczną => iż ta liczba należy do zbioru P2=[2,4,6,8..] bo zbiór P8 jest podzbiorem => zbioru P2
Czyli:
Wymuszam dowolną liczbę ze zbioru P8=[8,16,24..] mając pewność, iż ta liczba musi => być w zbiorze P2=[2,4,6,8..]
Oczywiste synonimy:
Warunek wystarczający => = 100% pewność => = gwarancja matematyczna => = musi => = na pewno =>

Definicja warunku wystarczającego => z Wikipedii jest w 100% zgodna z AK.
Ta definicja jest równocześnie dowodem błędności definicji kwantyfikatora dużego /\ w logice matematycznej ziemian.

Dowód:
Wikipedia napisał:

A.
Jeżeli liczba jest podzielna przez 8, to jest podzielna przez 2

P8=>P2 =1
Fakt podzielności przez 8 jest warunkiem wystarczającym => dla podzielności przez 2

czyli:
Fakt przynależności dowolnej liczby do zbioru P8=[8,16,24..] jest warunkiem wystarczającym => aby ta liczba należała do zbioru P2=[2,4,6,8..] bo zbiór P8=[8,16,24..] jest podzbiorem => zbioru P2=[2,4,6,8..]
Cześć wytłuszczona jest w definicji warunku wystarczającego => kluczowa i najważniejsza!

Dziedzina:
LN=[1,2,3,4,5,6,7,8,9..] - zbiór liczb naturalnych
P8=[8,16,24..]
P2=[2,4,6,8..]
~P8=[LN-P8]=[1,2,3,4,5,6,7..9..]
~P2=[LN-P2]=[1,3,5,7,9..]

Zapiszmy zdanie A w postaci kwantyfikatora dużego /\ rodem z AK:
/\x P8(x)=>P2(x)
Dla każdego x, jeśli x należy do zbioru P8(x) to na 100% należy do zbioru P2(x)

W AK iterujemy po x-ach wyłącznie ze zbioru P8=[8,16,24..] i tu mamy prawidłowe rozstrzygnięcie iż zbiór P8=[8,16,24..] jest podzbiorem => zbioru P2=[2,4,6,8..]
W AK dostajemy odwzorowanie:
P8=[8,16,24…] => P2=[2,4,6,8..]

Zobaczmy teraz fałszywy matematycznie kwantyfikator ziemian:
/\x P8(x) to P2(x)
Dla każdego x, jeśli x należy do zbioru P8(x) to należy do zbioru P2(x)
Ziemianie sprytnie usunęli ze swojej definicji 100% pewność którą mamy w AK, błędnie myśląc, że uratują tym swoją badziewną definicję.

Zapis wyżej to pic na wodę, fotomontaż!
Dlaczego?
Bo ziemianie iterują swój kwantyfikator nie po zbiorze zdefiniowanym w poprzedniku P8=[8,16,24..] lecz po totalnie całej dziedzinie LN=[1,2,3,4,5,6,7,8,9..]
Po przeiterowaniu wszystkich elementów LN z zadowoleniem stwierdzają iż badane zdanie P8=>P2 jest zawsze prawdziwe.

Problem w tym że odwzorowanie które zbadali jest błędne:
LN=[1,2,3,4,5,6,7,8,9..] => LN=[1,2,3,4,5,6,7,8,9..]
bo prawidłowe jest w algebrze Kubusia!
P8=[8,16,24…] => P2=[2,4,6,8…]

W algebrze Kubusia po przeiterowaniu wszystkich elementów zbioru P8=[8,16,24..] mamy pewność iż zbiór P8=[8,16,24..] jest podzbiorem => zbioru P2=[2,4,6,8..]

Natomiast w logice ziemian po prziterowaniu wszystkich elementów mamy pewność iż zbiór LN=[1,2,3,4,5,6,7,8,9..] jest podzbiorem => zbioru LN=[1,2,3,4,5,6,7,8,9..]

Prawo Jelenia:
Dowolny zbiór jest podzbiorem samego siebie czyli:
LN jest podzbiorem LN

Podsumowując:
Kwantyfikator duży z logiki matematycznej ziemian w ogóle nie bada relacji zachodzącej między zbiorami P8=[8,16,24..] i P2=[2,4,6,8..]
a tylko i wyłącznie zbadanie tej relacji rozstrzyga o tym, że zbiór P8=[8,16,24..] jest podzbiorem => zbioru P2=[2,4,6,8..]
Czyli!
Rozstrzyga o tym, iż wylosowanie dowolnej liczby ze zbioru P8=[8,16,24..] daje nam gwarancję matematyczną => iż ta liczba będzie w zbiorze P2=[2,4,6,8..]

Wniosek:
Miejsce kwantyfikatora dużego ziemian jest na śmietniku historii.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 17:20, 19 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 17:35, 19 Lip 2016    Temat postu:

Cytat:
Definicje są tu super precyzyjne.

Na podstawie tych definicji nie jestem w stanie powiedzieć co znaczy "jeśli A to może B". A ty potrafisz?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Wto 17:58, 19 Lip 2016    Temat postu:

Czyli jeszcze raz:
Dostajesz zdanie "Jeżeli A to może B."
Czego na temat powiązania A z B się dowiadujesz z niego.

masz tu dokładnie trzy możliwości:

1) Istnieje związek przyczynowy między A a B.
2) Nie istnieje związek przyczynowy między A a B
3) Istnieje związek przyczynowy między A a B lub nie istnieje związek przyczynowy między A a B.

Teraz wybierz 1, 2 albo 3.
Cokolwiek poza odpowiedzią w formie 1, 2 albo 3 w twoim wpisie zostanie przeze mnie zignorowane a pytanie powtórzone.
Do skutku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:04, 19 Lip 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
Cytat:
Definicje są tu super precyzyjne.

Na podstawie tych definicji nie jestem w stanie powiedzieć co znaczy "jeśli A to może B". A ty potrafisz?

Definicje ~> i ~~> są super precyzyjne - podałem je wyżej.

Dokładnie to samo masz z warunkiem wystarczającym => i koniecznym ~>.

Definicja warunku wystarczającego =>:
Jeśli zajdzie p to na pewno => zajdzie q
p=>q
Wymuszam dowolne p i musi pojawić się q

Definicja warunku koniecznego ~>:
Jeśli zajdzie p to może ~> zajść q
p~>q
Zabieram wszystkie p i musi zniknąć q

Weźmy klasyczny warunek konieczny z implikacji odwrotnej P2|~>P8:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może ~> być podzielna przez 8
P2~>P8 =1
Definicja warunku koniecznego spełniona bo zbiór P2=[2,4,6,8..] jest nadzbiorem ~> zbioru P8=[8,16,24..]

W zdaniu A nie wolno opuścić spójnika „może” ~> bo zdanie robi się natychmiast fałszywe!

ALE!
Definicja równoważności:
Równoważność to jednoczesne zachodzenie warunku wystarczającego => i koniecznego ~> między dowolnymi dwoma punktami.
p<=>q = (p=>q)*(p~>q)

Twierdzenie Pitagorasa:
TP<=>SK = (TP=>SK)*(TP~>SK) =1*1 =1

Wypowiadam twierdzenie Pitagorasa:
A.
Jeśli trójkąt jest prostokątny to na 100% zachodzi w nim suma kwadratów
TP=>SK =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór TP jest podzbiorem => SK

ALE!!!
Z powodu tożsamości zbiorów TP=SK spełniony jest tu równocześnie warunek konieczny!

Znów wypowiadam twierdzenie Pitagorasa:
B.
Jeśli trójkąt jest prostokątny to na 100% zachodzi w nim suma kwadratów
TP~>SK =1
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona bo zabieram zbiór TP i znika mi zbiór SK

Oczywistym jest ze warunek wystarczający => to zupełnie co innego niż warunek konieczny ~> na mocy definicji!

Zauważ, że zdanie A przyjmuje tu brzmienie formalne:
A.
Jeśli p to na 100% q

Zdanie B ma identyczne brzmienie formalne:
B.
Jeśli p to na 100% q

Uważaj Fiklicie,
Odbijam piłeczkę :)
Rafał3006 napisał:

Na podstawie definicji warunku wystarczającego => i koniecznego ~> z Wikipedii nie jestem w stanie powiedzieć co znaczy "Jeśli p to na 100% q". A ty potrafisz?


Zauważ, że wykluczone jest aby warunek wystarczający p=>q był tożsamy z warunkiem koniecznym p~>q, bo wtedy mamy bzdurę:
p<=>q = (p=>q)*(p~>q) = (p=>q) - przy założeniu że zachodzi tożsamość p=>q = p~>q


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 18:07, 19 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:14, 19 Lip 2016    Temat postu:

idiota napisał:
Czyli jeszcze raz:
Dostajesz zdanie "Jeżeli A to może B."
Czego na temat powiązania A z B się dowiadujesz z niego.

masz tu dokładnie trzy możliwości:

1) Istnieje związek przyczynowy między A a B.
2) Nie istnieje związek przyczynowy między A a B
3) Istnieje związek przyczynowy między A a B lub nie istnieje związek przyczynowy między A a B.

Teraz wybierz 1, 2 albo 3.
Cokolwiek poza odpowiedzią w formie 1, 2 albo 3 w twoim wpisie zostanie przeze mnie zignorowane a pytanie powtórzone.
Do skutku.

Bredzisz Idioto mam wyłącznie dwie możliwości.
Definicja kwantyfikatora małego ~~>:
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q =1
Definicja kwantyfikatora małego ~~> spełniona wtedy i tylko wtedy gdy istnieje wspólny element zbiorów p i q

Definicja warunku koniecznego ~>:
Jeśli zajdzie p to może ~> zajść q
p~>q =1
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona wtedy i tylko wtedy gdy zbiór p jest nadzbiorem ~> zbioru q

Idioto!
Definicje rodem z Wikipedii chcesz obalać?
Z motyką na słońce!
Dokładnie to samo masz z warunkiem wystarczającym => i koniecznym ~> - pokazałem to w poście dla Fiklita wyżej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Wto 18:25, 19 Lip 2016    Temat postu:

Czyli jeszcze raz:
Dostajesz zdanie "Jeżeli A to może B."
Czego na temat powiązania A z B się dowiadujesz z niego.

masz tu dokładnie trzy możliwości:

1) Istnieje związek przyczynowy między A a B.
2) Nie istnieje związek przyczynowy między A a B
3) Istnieje związek przyczynowy między A a B lub nie istnieje związek przyczynowy między A a B.

Teraz wybierz 1, 2 albo 3.
Cokolwiek poza odpowiedzią w formie 1, 2 albo 3 w twoim wpisie zostanie przeze mnie zignorowane a pytanie powtórzone.
Do skutku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:43, 19 Lip 2016    Temat postu:

idiota napisał:
Czyli jeszcze raz:
Dostajesz zdanie "Jeżeli A to może B."
Czego na temat powiązania A z B się dowiadujesz z niego.

masz tu dokładnie trzy możliwości:

1) Istnieje związek przyczynowy między A a B.
2) Nie istnieje związek przyczynowy między A a B
3) Istnieje związek przyczynowy między A a B lub nie istnieje związek przyczynowy między A a B.

Teraz wybierz 1, 2 albo 3.
Cokolwiek poza odpowiedzią w formie 1, 2 albo 3 w twoim wpisie zostanie przeze mnie zignorowane a pytanie powtórzone.
Do skutku.

Wybieram 3 bo zbiory A i B mogą być rozłączne, albo mieć część wspólną.

Zdania warunkowe "Jeśli p to q" muszą operować na identycznej dziedzinie dla p i q.
1.
Jeśli zajdzie przyczyna (będzie padać) to może ~> zajść skutek (nie będzie pochmurno)
P~~>~CH = P*~CH =0
Zdarzenie niemożliwe
2.
Jeśli zajdzie przyczyna (będzie padać) to może ~~> zajść skutek (być pochmurno)
P~~>CH = P*CH =1 - zdarzenie możliwe
3.
Jeśli zajdzie przyczyna (będzie pochmurno) to może ~~> zajść skutek (będzie padać)
CH~~>P =CH*P =1 - sytuacja możliwa
4.
Jeśli zajdzie przyczyna (będzie pochmurno) to może ~> zajść skutek (będzie padać)
CH~>P =1
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona bo zabieram chmury wykluczając padanie.

Idioto, definicje masz do bólu trywialne.
Definicje są tu super precyzyjne.
I.
Definicja kwantyfikatora małego ~~>:

Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q
Zdanie pod kwantyfikatorem małym ~~> jest prawdziwe wtedy i tylko wtedy gdy istnieje co najmniej jeden element wspólny zbiorów p i q.

III.
Definicja warunku koniecznego ~> w 100% zgodna z logiką matematyczną Ziemian:

A.
Jeśli zajdzie p może ~> zajść q
p~>q
Zajście p jest konieczne ~> dla zajścia q
Zabieram wszystkie p i znika mi q
Definicja warunku koniecznego ~> w zbiorach:
p~>q
Zbiór p jest nadzbiorem => zbioru q
Zabieram zbiór p i znika mi zbiór q

To są definicje którymi posługują się wszyscy ludzie z tobą na czele.

Nie moją winą jest że nie wiesz co to znaczy DEFINICJA!
Dowód:
Doskonale znasz i posługujesz się na co dzień definicjami ~~> i ~> w kontaktach z 5-cio latkami i humanistami ... a wrzeszczysz i tupiesz iż to nie są dobre definicje.

W AK definicje się obala!
Jak pokażesz jeden kontrprzykład ośmieszający te definicje to bezwarunkowo kasuję AK.

W AK nie ma GÓWNA w stylu:
Jeśli Napoleon był kobietą to Idiota jest jego ciotką.

Czy brak tego GÓWNA tak cię przeraża?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 19:00, 19 Lip 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:04, 19 Lip 2016    Temat postu:

Aha czyli zależność
A~>B czytamy "jeśli A to meże B";
A~~>B czytamy "jeśli A to może B";
ale jeśli napotkamy zdanie "jeśli A to może B" to należy przez to rozumieć "Istnieje związek przyczynowy między A a B lub nie istnieje związek przyczynowy między A a B. "
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:20, 19 Lip 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
Aha czyli zależność
A~>B czytamy "jeśli A to meże B";
A~~>B czytamy "jeśli A to może B";
ale jeśli napotkamy zdanie "jeśli A to może B" to należy przez to rozumieć "Istnieje związek przyczynowy między A a B lub nie istnieje związek przyczynowy między A a B. "

Fiklicie, w logice matematycznej pod która podlega cały nasz Wszechświat, łącznie z człowiekiem, masz zaledwie trzy (słownie TRZY) definicje =>, ~>, ~~> obsługujące wszelkie zdania warunkowe „Jeśli p to q”.
Te definicje są w 100% zgodne z Wikipedią.
Nie masz żadnych szans aby te definicje złamać, aby te definicje ośmieszyć.
Nie rozumiem dlaczego dziwi się że zdania o tym samym brzmieniu mogą (ale nie muszą) spełniać dwie definicje.
Podałem ci przykład w moim poście wyżej gdzie obiłem piłeczkę:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/prawo-subalternacji,8368-1375.html#285445

Przypomnę i proszę o odpowiedź na to co niżej.

fiklit napisał:
Cytat:
Definicje są tu super precyzyjne.

Na podstawie tych definicji nie jestem w stanie powiedzieć co znaczy "jeśli A to może B". A ty potrafisz?

Definicje ~> i ~~> są super precyzyjne - podałem je wyżej.

Dokładnie to samo masz z warunkiem wystarczającym => i koniecznym ~>.

Definicja warunku wystarczającego =>:
Jeśli zajdzie p to na pewno => zajdzie q
p=>q
Wymuszam dowolne p i musi pojawić się q

Definicja warunku koniecznego ~>:
Jeśli zajdzie p to może ~> zajść q
p~>q
Zabieram wszystkie p i musi zniknąć q

Weźmy klasyczny warunek konieczny z implikacji odwrotnej P2|~>P8:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może ~> być podzielna przez 8
P2~>P8 =1
Definicja warunku koniecznego spełniona bo zbiór P2=[2,4,6,8..] jest nadzbiorem ~> zbioru P8=[8,16,24..]

W zdaniu A nie wolno opuścić spójnika „może” ~> bo zdanie robi się natychmiast fałszywe!

ALE!
Definicja równoważności:
Równoważność to jednoczesne zachodzenie warunku wystarczającego => i koniecznego ~> między dowolnymi dwoma punktami.
p<=>q = (p=>q)*(p~>q)

Twierdzenie Pitagorasa:
TP<=>SK = (TP=>SK)*(TP~>SK) =1*1 =1

Wypowiadam twierdzenie Pitagorasa:
A.
Jeśli trójkąt jest prostokątny to na 100% zachodzi w nim suma kwadratów
TP=>SK =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór TP jest podzbiorem => SK

ALE!!!
Z powodu tożsamości zbiorów TP=SK spełniony jest tu równocześnie warunek konieczny!

Znów wypowiadam twierdzenie Pitagorasa:
B.
Jeśli trójkąt jest prostokątny to na 100% zachodzi w nim suma kwadratów
TP~>SK =1
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona bo zabieram zbiór TP i znika mi zbiór SK

Oczywistym jest ze warunek wystarczający => to zupełnie co innego niż warunek konieczny ~> na mocy definicji!

Zauważ, że zdanie A przyjmuje tu brzmienie formalne:
A.
Jeśli p to na 100% q

Zdanie B ma identyczne brzmienie formalne:
B.
Jeśli p to na 100% q

Uważaj Fiklicie,
Odbijam piłeczkę :)
Rafał3006 napisał:

Na podstawie definicji warunku wystarczającego => i koniecznego ~> z Wikipedii nie jestem w stanie powiedzieć co znaczy "Jeśli p to na 100% q". A ty potrafisz?


Zauważ, że wykluczone jest aby warunek wystarczający p=>q był tożsamy z warunkiem koniecznym p~>q, bo wtedy mamy bzdurę:
p<=>q = (p=>q)*(p~>q) = (p=>q) - przy założeniu że zachodzi tożsamość p=>q = p~>q
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:38, 19 Lip 2016    Temat postu:

Kiedy czytasz coś o czymś czego nie znasz, to skąd wiesz co jest napisane, skoro zdania które czytasz mogą znaczyć niemal cokolwiek?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:19, 19 Lip 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
Kiedy czytasz coś o czymś czego nie znasz, to skąd wiesz co jest napisane, skoro zdania które czytasz mogą znaczyć niemal cokolwiek?

Nie rozumiem o co ci chodzi.
Kompletnie mnie nie interesuje cokolwiek co jest nieznane - nie ma tego problemu w naturalnej logice matematycznej człowieka obsługującej jego język mówiony.
Językiem ojczystym wszyscy się doskonale posłujemy, nie ma tu nic a nic nieznanego.
Kompletnie nie interesują mnie jakiekolwiek twierdzenia matematyczne. Interesuje mnie wyłącznie podkład matematyczny pod naturalną logikę człowieka, chodzi tu oczywiście o właściwe, matematyczne rozumienie zdania warunkowego „Jeśli p to q”.

Każdy człowiek w obsłudze zdań warunkowych „Jeśli p to q” posługuje się zaledwie trzema, absolutnie prymitywnymi definicjami.

I.
Definicja kwantyfikatora małego ~~> w 100% zgodna z logiką matematyczną Ziemian:

A.
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q
Możliwe jest jednoczesne zajście p i q w obrębie tej samej dziedziny
Zbiory:
Istnieje co najmniej jeden wspólny element zbiorów p i q

II.
Definicja warunku wystarczającego => w 100% zgodna z logiką matematyczną Ziemin:

A.
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p=>q
Zajście p jest warunkiem wystarczającym => dla zajścia q
Zajście p daje nam 100% pewność => zajścia
Zajście p daje nam gwarancję matematyczną => zajścia q
Wymuszam dowolne p i musi => pojawić się q
Definicja warunku wystarczającego => w zbiorach:
p=>q
Zbiór p jest podzbiorem => zbioru q
Dowolna liczba ze zbioru p na 100% jest w zbiorze q
Wylosowanie dowolnej liczby ze zbioru p daje nam gwarancję matematyczną => iż ta liczba będzie w zbiorze q
Synonimy:
Warunek wystarczający => = 100% pewność => = gwarancja matematyczna => = musi =>

Definicja kontrprzykładu:
Kontrprzykładem dla warunku wystarczającego A: p=>q nazywamy zdanie B z zanegowanym następnikiem kodowane kwantyfikatorem małym ~~>
B.
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść ~q
p~~>~q = p*~q
Rozstrzygnięcia:
Fałszywość kontrprzykładu B: p~~>~q=p*~q=0 wymusza prawdziwość warunku wystarczającego A: p=>q=1 (i odwrotnie)
Prawdziwość kontrprzykładu B: p~~>~q=p*~q=1 wymusza fałszywość warunku wystarczającego A: p=>q=0 (i odwrotnie)

III.
Definicja warunku koniecznego ~> w 100% zgodna z logiką matematyczną Ziemian:

A.
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p~>q
Zajście p jest konieczne ~> dla zajścia q
Zabieram wszystkie p i znika mi q
Definicja warunku koniecznego ~> w zbiorach:
p~>q
Zbiór p jest nadzbiorem => zbioru q
Zabieram zbiór p i znika mi zbiór q

Zauważ, że 5-cio latki nie mają żadnego problemu ze zdaniami „Jeśli p to może q” mimo iż mogą tu być spełnione jednocześnie dwie różne definicje mimo identycznego brzmienia zdania.

Przykład:
Pani:
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~> padać
CH~>P =1
Czy chmury są konieczne ~> by jutro padało?
Jaś:
Tak, bo zabieram chmury wykluczając padanie

Pani:
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~~> padać
CH~~>~P = CH*P =1
Czy możliwa jest sytuacja są chmury i pada?
Jaś:
Tak

Te zdania brzmią identycznie, mimo że spełniają dwie różne definicje.
Czy 5-cio latek ma jakikolwiek problem, aby odpowiedzieć tu 2*TAK?
Nie ma żadnego problemu!

Fundament prawdziwości zdania warunkowe „Jeśli p to q”:
Zdanie „Jeśli p to q” ma szansę być prawdziwym wtedy i tylko wtedy gdy jest prawdziwe pod kwantyfikatorem małym ~~>.

Nie ma się zatem co dziwić, że prawdziwe jednocześnie są dwa identycznie brzmiące zdania jak wyżej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:27, 19 Lip 2016    Temat postu:

No zaraz a ten język mówiony, pisany,naturalny to po co jest? Żeby pogdać o czymś co wszyscy rozmówcy znają? Czy może, żeby przekazywać informacje o której odbiorca nie wie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:49, 19 Lip 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
No zaraz a ten język mówiony, pisany, naturalny to po co jest? Żeby pogdać o czymś co wszyscy rozmówcy znają? Czy może, żeby przekazywać informacje o której odbiorca nie wie?

Matematycznie, zdecydowanie o tym wytłuszczonym. Nieznane, typu nowe twierdzenia matematyczne, czy nieznane wynalazki, interesują nielicznych specjalistów.
[link widoczny dla zalogowanych]
Kuhn utrzymywał także, że – wbrew obiegowym opiniom – typowi naukowcy nie są obiektywnymi i niezależnymi myślicielami, a są konserwatystami, którzy godzą się z tym, czego ich nauczono i stosują tę naukę (wiedzę) do rozwiązywania problemów zgodnie z dyktatem wyuczonej przez nich teorii. Większość z nich w istocie jedynie składa układanki, celując w odkrywaniu tego, co i tak już jest im znane – „Człowiek, który usiłuje rozwiązać problem zdefiniowany przez istniejącą wiedzę i technikę nie ma szerszych horyzontów. Wie on co chce osiągnąć, i w zgodzie z tym projektuje swoje narzędzia i kieruje swoimi myślami”

Matematyczny fundament naturalnej logiki człowieka w postaci trzech definicji przedstawionych w poprzednim poście:
p~~>q =p*q - kwantyfikator mały ~~>
p=>q - warunku wystarczającego
p~>q - warunku koniecznego
jest kompletny i ugruntowany u każdego 5-cio latka!

Matematycznie 5-cio latek już niczego więcej nie potrzebuje do obsługi języka ojczystego do końca swoich dni. Oczywistym jest że fundament ten nie zależy od języka, jest identyczny od języka Buszmeńskiego poczynając, na języku Chińskim kończąc.
Co więcej!
To jest kompletny fundament matematyczny naszego Wszechświata obowiązujący w świecie żywym (obowiązuje wszelkie istoty żywa) i martwym (z matematyką włącznie).
Logika matematyczna jest jedna, w AK nie ma podziału na logikę taką i śmaką, nie ma nieskończenie wielu różnych logik formalnych, jak to jest w aktualnym dogmacie ziemian.

Ten fundament jest bajecznie prosty, ale mam kosmicznie wielki problem z jego przekazaniem człowiekowi - dokładniej: ziemskiemu matematykowi, np. Idiocie, Fizykowi, czy Andy.

Dowód w tym poście:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/prawo-subalternacji,8368-1350.html#285301

Cytuję najważniejszy jego fragment:
rafal3006 napisał:

Test prawdy dla Idioty, rozstrzygający czy zna logikę matematyczną na poziomie szkoły podstawowej rodem z Wikipedii.

Zdanie wypowiedziane:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to jest podzielna przez 2
P8=>P2 =1
Dziedzina:
LN=[1,2,3,4,5,6,7,8,9..] - zbiór liczb naturalnych
P8=[8,16,24..]
P2=[2,4,6,8..]
~P8=[LN-P8]=[1,2,3,4,5,6,7..9..]
~P2=[LN-P2]=[1,3,5,7,9..]

Analiza matematyczna przez wszystkie przeczenia p i q:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to jest podzielna przez 2
P8=>P2 =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór P8=[8,16,24..] jest podzbiorem => zbioru P2=[2,4,6,8..]
Prawdziwość warunku wystarczającego A wymusza fałszywość kontrprzykładu B.
B.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to może ~~> nie być podzielna przez 2
P8~~>~P2 = P8*~P2 =0
Definicja kwantyfikatora małego ~~> nie jest spełniona bo zbiory P8=[8,16,24..] i ~P2=[1,3,5,7..] są rozłączne.

… a jeśli liczba nie jest podzielna przez 8?
Prawo Kubusia wiążące warunek wystarczający => z warunkiem koniecznym ~>:
P8=>P2 = ~P8~>~P2
C.
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 8 to może ~> nie być podzielna przez 2
~P8~>~P2 =1
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona bo zbiór ~P8=[1,2,3,4,5,6,7…9..] jest nadzbiorem ~> zbioru ~P2=[1,3,5,7,9…]
LUB
D.
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 8 to może ~~> być podzielna przez 2
~P8~~>P2 = ~P8*P2 =1 bo 2
Definicja kwantyfikatora małego ~~> spełniona bo istnieje wspólny element zbiorów ~P8=[1,2,3,4,5,6,7..9..] i P2=[2,4,6,8..]

KONIEC analizy matematycznej!

Powtórzę Idioto to samo co powiedziałem Andy:
Warunkiem koniecznym zrozumienia problemu obietnic i gróźb jest zrozumienie matematyki na poziomie twierdzeń matematycznych jak w niniejszym przykładzie.
Jeśli napiszesz że to co wyżej ROZUMIESZ to daję słowo, że wytłumaczę ci bez trudu o co chodzi w obietnicach i groźbach.
Nie jestem w stanie tego zrobić, jeśli napiszesz że nie rozumiesz przykładu czysto matematycznego z tego postu!

Podsumowując:
Najpierw naucz się matematyki jak wyżej (twojej matematyki z Wikipedii!), a dopiero po tym fakcie możemy wziąć się za obietnice i groźby :)


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 0:06, 20 Lip 2016, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Śro 0:50, 20 Lip 2016    Temat postu:

Czyli zdanie "Jeżeli A to może B" nie niesie w zasadzie żadnej informacji bo w sumie oznacza tyle co "na świntego Hironima pogoda jest albo jej ni ma"...
Faktycznie nam tu rafał rewolucję w logice zapodał przekształcając implikację w tautologię.
:D


Ostatnio zmieniony przez idiota dnia Śro 0:50, 20 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 6:50, 20 Lip 2016    Temat postu:

idiota napisał:
Czyli zdanie "Jeżeli A to może B" nie niesie w zasadzie żadnej informacji bo w sumie oznacza tyle co "na świntego Hironima pogoda jest albo jej ni ma"...
Faktycznie nam tu rafał rewolucję w logice zapodał przekształcając implikację w tautologię.
:D

Idioto, jak obalisz poniższy dowód to bezwarunkowo kasuję AK.
Czas START!

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/prawo-subalternacji,8368-1375.html#285435
rafal3006 napisał:
Dowód wewnętrznej sprzeczności logiki matematycznej ziemian!

fiklit napisał:
No to co o relacji między A i B, mówi zdanie "jeśli A to może B"?

Definicje są tu super precyzyjne.
I.
Definicja kwantyfikatora małego ~~>:

Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q
Zdanie pod kwantyfikatorem małym ~~> jest prawdziwe wtedy i tylko wtedy gdy istnieje co najmniej jeden element wspólny zbiorów p i q.

III.
Definicja warunku koniecznego ~> w 100% zgodna z logiką matematyczną Ziemian:

A.
Jeśli zajdzie p może ~> zajść q
p~>q
Zajście p jest konieczne ~> dla zajścia q
Zabieram wszystkie p i znika mi q
Definicja warunku koniecznego ~> w zbiorach:
p~>q
Zbiór p jest nadzbiorem => zbioru q
Zabieram zbiór p i znika mi zbiór q

Nie możesz powiedzieć że kwantyfikator mały ~~> to nie jest matematyka, że nie wolno mi nim badać relacji między dowolnymi zbiorami.
Co więcej, kwantyfikator mały ~~> jest matematycznie użyteczny na równi z warunkiem wystarczającym =>, bo jest on w definicji kontrprzykładu którym można rozstrzygać o prawdziwości/fałszywości warunku wystarczającego p=>q.
A.
Jeśli zajdzie p to na pewno => zajdzie q
p=>q
Zajście p wystarcza => dla zajścia q
Kontrprzykład:
B.
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść ~q
p~~>~q = p*~q
Udowodnienie fałszywości kontrprzykładu jest dowodem prawdziwości warunku wystarczającego p=>q

U ziemian zachodzi tożsamość:
Warunek wystarczający => = kwantyfikator duży /\
Z tym że ziemska definicja kwantyfikatora dużego jest matematycznie błędna bo zdanie warunkowe p=>q iteruje po całej dziedzinie zamiast wyłącznie po zbiorze p.

Sprzeczność tej definicji widać w samej Wikipedii!

[link widoczny dla zalogowanych]
Wikipedia napisał:

Warunek wystarczający (inaczej warunek dostateczny) – każdy warunek, z którego dany fakt wynika.
Jeżeli warunek wystarczający zachodzi (wystarczy, by zachodził), wówczas zachodzi dany fakt.
Na przykład,
A.
Jeżeli liczba jest podzielna przez 8, to jest podzielna przez 2

P8=>P2 =1
Fakt podzielności przez 8 jest warunkiem wystarczającym => dla podzielności przez 2

Czyli:
Fakt przynależności dowolnej liczby do zbioru P8=[8,16,24..] jest warunkiem wystarczającym => aby ta liczba należała do zbioru P2=[2,4,6,8..] bo zbiór P8 jest podzbiorem => zbioru P2
Czyli:
Fakt przynależności dowolnej liczby do zbioru P8=[8,16,24..] daje nam 100% pewność => iż ta liczba należy do zbioru P2=[2,4,6,8..] bo zbiór P8 jest podzbiorem => zbioru P2
Czyli:
Fakt przynależności dowolnej liczby do zbioru P8=[8,16,24..] daje nam gwarancję matematyczną => iż ta liczba należy do zbioru P2=[2,4,6,8..] bo zbiór P8 jest podzbiorem => zbioru P2
Czyli:
Wymuszam dowolną liczbę ze zbioru P8=[8,16,24..] mając pewność, iż ta liczba musi => być w zbiorze P2=[2,4,6,8..]
Oczywiste synonimy:
Warunek wystarczający => = 100% pewność => = gwarancja matematyczna => = musi => = na pewno =>

Definicja warunku wystarczającego => z Wikipedii jest w 100% zgodna z AK.
Ta definicja jest równocześnie dowodem błędności definicji kwantyfikatora dużego /\ w logice matematycznej ziemian.

Dowód:
Wikipedia napisał:

A.
Jeżeli liczba jest podzielna przez 8, to jest podzielna przez 2

P8=>P2 =1
Fakt podzielności przez 8 jest warunkiem wystarczającym => dla podzielności przez 2

czyli:
Fakt przynależności dowolnej liczby do zbioru P8=[8,16,24..] jest warunkiem wystarczającym => aby ta liczba należała do zbioru P2=[2,4,6,8..] bo zbiór P8=[8,16,24..] jest podzbiorem => zbioru P2=[2,4,6,8..]
Cześć wytłuszczona jest w definicji warunku wystarczającego => kluczowa i najważniejsza!

Dziedzina:
LN=[1,2,3,4,5,6,7,8,9..] - zbiór liczb naturalnych
P8=[8,16,24..]
P2=[2,4,6,8..]
~P8=[LN-P8]=[1,2,3,4,5,6,7..9..]
~P2=[LN-P2]=[1,3,5,7,9..]

Zapiszmy zdanie A w postaci kwantyfikatora dużego /\ rodem z AK:
/\x P8(x)=>P2(x)
Dla każdego x, jeśli x należy do zbioru P8(x) to na 100% należy do zbioru P2(x)

W AK iterujemy po x-ach wyłącznie ze zbioru P8=[8,16,24..] i tu mamy prawidłowe rozstrzygnięcie iż zbiór P8=[8,16,24..] jest podzbiorem => zbioru P2=[2,4,6,8..]
W AK dostajemy odwzorowanie:
P8=[8,16,24…] => P2=[2,4,6,8..]

Zobaczmy teraz fałszywy matematycznie kwantyfikator ziemian:
/\x P8(x) to P2(x)
Dla każdego x, jeśli x należy do zbioru P8(x) to należy do zbioru P2(x)
Ziemianie sprytnie usunęli ze swojej definicji 100% pewność którą mamy w AK, błędnie myśląc, że uratują tym swoją badziewną definicję.

Zapis wyżej to pic na wodę, fotomontaż!
Dlaczego?
Bo ziemianie iterują swój kwantyfikator nie po zbiorze zdefiniowanym w poprzedniku P8=[8,16,24..] lecz po totalnie całej dziedzinie LN=[1,2,3,4,5,6,7,8,9..]
Po przeiterowaniu wszystkich elementów LN z zadowoleniem stwierdzają iż badane zdanie P8=>P2 jest zawsze prawdziwe.

Problem w tym że odwzorowanie które zbadali jest błędne:
LN=[1,2,3,4,5,6,7,8,9..] => LN=[1,2,3,4,5,6,7,8,9..]
bo prawidłowe jest w algebrze Kubusia!
P8=[8,16,24…] => P2=[2,4,6,8…]

W algebrze Kubusia po przeiterowaniu wszystkich elementów zbioru P8=[8,16,24..] mamy pewność iż zbiór P8=[8,16,24..] jest podzbiorem => zbioru P2=[2,4,6,8..]

Natomiast w logice ziemian po prziterowaniu wszystkich elementów mamy pewność iż zbiór LN=[1,2,3,4,5,6,7,8,9..] jest podzbiorem => zbioru LN=[1,2,3,4,5,6,7,8,9..]

Prawo Jelenia:
Dowolny zbiór jest podzbiorem samego siebie czyli:
LN jest podzbiorem LN

Podsumowując:
Kwantyfikator duży z logiki matematycznej ziemian w ogóle nie bada relacji zachodzącej między zbiorami P8=[8,16,24..] i P2=[2,4,6,8..]
a tylko i wyłącznie zbadanie tej relacji rozstrzyga o tym, że zbiór P8=[8,16,24..] jest podzbiorem => zbioru P2=[2,4,6,8..]
Czyli!
Rozstrzyga o tym, iż wylosowanie dowolnej liczby ze zbioru P8=[8,16,24..] daje nam gwarancję matematyczną => iż ta liczba będzie w zbiorze P2=[2,4,6,8..]

Wniosek:
Miejsce kwantyfikatora dużego ziemian jest na śmietniku historii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 6:51, 20 Lip 2016    Temat postu:

Cytat:
Żeby pogdać o czymś co wszyscy rozmówcy znają?

Cytat:
Ten fundament jest bajecznie prosty, ale mam kosmicznie wielki problem z jego przekazaniem człowiekowi - dokładniej: ziemskiemu matematykowi, np. Idiocie, Fizykowi, czy Andy.

No to sięnie dziwię, że masz problem, z takim nastawieniem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 7:29, 20 Lip 2016    Temat postu:

fiklit napisał:

Cytat:
Żeby pogdać o czymś co wszyscy rozmówcy znają?

Cytat:
Ten fundament jest bajecznie prosty, ale mam kosmicznie wielki problem z jego przekazaniem człowiekowi - dokładniej: ziemskiemu matematykowi, np. Idiocie, Fizykowi, czy Andy.

No to się nie dziwię, że masz problem, z takim nastawieniem.

Problem leży gdzie indziej.
Ziemski matematyk absolutnie wszelkie definicje z zakresu logiki matematycznej ma inne niż w AK, czyli de facto sprzeczne z AK.
Na szczęście jedynym wyjątkiem (na podstawie Wikipedii) są definicje:
p~~>q =p*q - kwantyfikatora małego
p=>q - warunku wystarczającego =>
p~>q - warunku koniecznego ~>

Typowy matematyk oczekuje, iż nowa teoria musi być przydatna w JEGO matematyce - najchętniej jak by mu sama wszelkie twierdzenia udowadniała.

Kogo zainteresuje fakt, że w poście wyżej udowodniłem wewnętrzną sprzeczność kwantyfikatora dużego z logiki Ziemian?
… czyli wykazałem błędność fundamentu logiki matematycznej ziemian - implikacji materialnej i formy zdaniowej?

W czyim interesie leży wykazanie takiej sprzeczności?

Twierdzenia matematyczne uważane są za prawdziwe, ponieważ w niczyim interesie nie leży, by uważać je za fałszywe.
Autor: Monteskiusz

[link widoczny dla zalogowanych]
Miodzio1988 napisał:

My matematycy lubimy jak nam jest przedstawione wszystko w takiej jasnej formie. Taką formą jest twierdzenie.
Napisz swoje twierdzenie.
Twierdzenie składa się z założeń i tezy. Napisz założenia i tezę , a ja chętnie to obalę;]
Tylko to wystarczy. Twierdzenie będzie realnym probelmem do którego zastosuję znane mi metody maetmatyczne. Ty zastosujesz swoje. Zobaczymy, które będą bardziej efektywne.
Rozwiąż za pomocą algebry Kubusia następujące twierdzenie:
Niech an>0 dla każdego n
ble ble ble
Czekamy
Możesz też wymyślić swoje twierdzenie. Tylko wskaż który elemnt tego twierdzenia to założenie , a który teza.

Miodzio1988 napisał:

Rafal3006 napisał:

Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może ~> być podzielna przez 8
P2~>P8

No to ja teraz wszystko rozumiem Rzeczywiście to jest proste. Matematyka dla ubogich Ja Ci podałem twierdzenie, którego obalić nie możesz (dla dowolnego szeregu jest prawdziwe ).Po co mi jest ta wiedza, że coś może się zdarzyć? Ja muszę sobie odpowiedzieć na pytanie: w jakich warunkach, czego trzeba, jakie ZAŁOŻENIA MUSZĄ BYĆ SPEŁNIONE, aby dany fakt (zawny przeze mnie twierdzeniem ) był prawdziwy. No naprawdę. Jaki Ty masz facet związek z matematyką? Sięgnij do źródeł maetamtyki. Po co matematyka była kiedyś tworzona?


No i na żadne pytanie nie odpowiedziałeś. Żadnego problemu nie postawiłeś . Żadnego problemu nie rozwiązałeś. Wniosek? Nic ta Twoja teoria nie jest warta. Musiałeś trafiić na mnie żeby się do tego przekonać No, ale uświadomiłem Cie. Zajmij się czymś pożytecznym.

Ekstrema umiesz liczyć? Całki?

Jesli następny Twoj post nie będzie odpowiedzią na poprzednie pytania to swtorzymy algebrę Miodzia. I ta algebra będzie równie absurdalna i równie nieprzydatna jak Twoja algebra.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 7:46, 20 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 7:43, 20 Lip 2016    Temat postu:

No ale wg twojego podejścia nie wytłumaczysz sprzeczności kwantyfikatora językiem. Język jest do gadania o tym o czym wszyscy wiedzą. Sprzeczność kwantyfikatora jest dla nas nieznanym faktem. Jak chcesz go nam przekazać?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 7:54, 20 Lip 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
No ale wg twojego podejścia nie wytłumaczysz sprzeczności kwantyfikatora językiem. Język jest do gadania o tym o czym wszyscy wiedzą. Sprzeczność kwantyfikatora jest dla nas nieznanym faktem. Jak chcesz go nam przekazać?

Właśnie zmodyfikowałem mój post wyżej dopisując to:

Problem leży gdzie indziej.
Ziemski matematyk absolutnie wszelkie definicje z zakresu logiki matematycznej ma inne niż w AK, czyli de facto sprzeczne z AK.
Na szczęście jedynym wyjątkiem (na podstawie Wikipedii) są definicje:
p~~>q =p*q - kwantyfikatora małego
p=>q - warunku wystarczającego =>
p~>q - warunku koniecznego ~>


Te trzy definicje wyżej (z Wikipedii) są wystarczające dla pokazania absurdu kwantyfikatora dużego i formy zdaniowej w aktualnej logice matematycznej ziemian.
W nich cała nadzieja, iż niektórzy matematycy ten absurd zauważą!

Każda ugruntowana teoria jest hermetyczna, nawet jak jest błędna - jak logika matematyczna ziemian.
Obalić ją może wyłącznie ktoś z zewnątrz np. Kubuś.

Nie mam innego wyjścia:
Muszę WIERZYĆ, że wśród milionów matematyków znajdą się tacy, którzy zrozumieją bajecznie prostą logikę matematyczną wszystkich 5-cio latków i humanistów.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 8:58, 20 Lip 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 8:06, 20 Lip 2016    Temat postu:

Ale sąd ta nadzieja, skoro używasz do tego języka, który nie służy do przekazywania informacji nieznanych odbiorcy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 8:15, 20 Lip 2016    Temat postu:

fiklit napisał:

Ale sąd ta nadzieja, skoro używasz do tego języka, który nie służy do przekazywania informacji nieznanych odbiorcy?

Znów pisaliśmy jednocześnie.
Ziemski matematyk absolutnie wszelkie definicje z zakresu logiki matematycznej ma inne niż w AK, czyli de facto sprzeczne z AK.
Na szczęście jedynym wyjątkiem (na podstawie Wikipedii) są definicje:
p~~>q =p*q - kwantyfikatora małego
p=>q - warunku wystarczającego =>
p~>q - warunku koniecznego ~>

Te trzy definicje wyżej (z Wikipedii) są wystarczające dla pokazania absurdu kwantyfikatora dużego i formy zdaniowej w aktualnej logice matematycznej ziemian.
W nich cała nadzieja, iż niektórzy matematycy ten absurd zauważą!

Jest tu co prawda mały problem, bo w historii AK spotkałem się ze stwierdzeniem iż warunkiem wystarczającym w zdaniu warunkowym „Jeśli p to q” jest samo p bez związku z następnikiem q.

Na szczęście to twierdzenie jest sprzeczne z Wikipedią.

[link widoczny dla zalogowanych]
Wikipedia napisał:

Warunek wystarczający (inaczej warunek dostateczny) – każdy warunek, z którego dany fakt wynika.
Jeżeli warunek wystarczający zachodzi (wystarczy, by zachodził), wówczas zachodzi dany fakt.
Na przykład,
A.
Jeżeli liczba jest podzielna przez 8, to jest podzielna przez 2

P8=>P2 =1
Fakt podzielności przez 8 jest warunkiem wystarczającym => dla podzielności przez 2

Czyli:
Fakt przynależności dowolnej liczby do zbioru P8=[8,16,24..] jest warunkiem wystarczającym => aby ta liczba należała do zbioru P2=[2,4,6,8..] bo zbiór P8 jest podzbiorem => zbioru P2

To wytłuszczone jest w definicji warunku wystarczającego z Wikipedii kluczowe i najważniejsze.

[link widoczny dla zalogowanych]
Wikipedia napisał:

Implikacja
Oznaczmy r jako zdanie „Jeżeli zdasz test, to dostaniesz czekoladę”. Zdanie to jest implikacją. Zdanie to składa się z dwóch zdań prostych:
zdania p: „Zdasz test”
zdania q: „Dostaniesz czekoladę”
Implikację zdań oznaczamy za pomocą spójnika => , a w tym przypadku przez p=>q.

Pozostaje zastanowić się, kiedy zdanie r będzie prawdą, a kiedy kłamstwem. Załóżmy, że zdanie to wypowiedziała mama do swojego syna. Jeśli syn zdał test i dostał czekoladę, mama nie skłamała. Jeśli syn nie zdał testu i nie dostał czekolady, mama także nie skłamała. Jeśli syn zdał test, a nie dostał czekolady, oznacza to, że został okłamany. Okazuje się także, że gdyby syn nie zdał testu i także dostał czekoladę, mama by nie skłamała. Dlaczego? Ponieważ, mama nie stwierdziła, co go spotka, jeśli nie zda testu. Powiedziała jedynie, co go spotka jeśli zda test. Dlatego też o zdaniu p mówimy, że jest warunkiem wystarczającym do tego, by zaszło q, a o q, że jest warunkiem koniecznym do tego, by zaszło p.


Czyli co?
Czekolada jest konieczna do tego by syn zdał test?
:shock: :shock: :shock:


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 9:00, 20 Lip 2016, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:01, 20 Lip 2016    Temat postu:

Czekaj bo mam jakiś dysonans.
Czy wg ciebie:
1. Język nadaje się do komunikacji?
2. X wie o pewnym fakcie F, a Y nie wie o F. Czy X może przy pomocy języka przekazać informacje o F do Y?
3. Czy może być jedynie tak, że X i Y wiedzą o F i dopiero w takiej sytuacji X może poinformować Y o F? Jeśli tak to jaki jest tego cel, skoro Y wie o F przed komunikacją?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:20, 20 Lip 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
Czekaj bo mam jakiś dysonans.
Czy wg ciebie:
1. Język nadaje się do komunikacji?
2. X wie o pewnym fakcie F, a Y nie wie o F. Czy X może przy pomocy języka przekazać informacje o F do Y?
3. Czy może być jedynie tak, że X i Y wiedzą o F i dopiero w takiej sytuacji X może poinformować Y o F? Jeśli tak to jaki jest tego cel, skoro Y wie o F przed komunikacją?

Analogia jest tu taka że:
X = Kubuś znający język polski i podstawy języka chińskiego
Y = ziemski matematyk znający wyłącznie język chiński

W jaki sposób Kubuś może przekazać ziemskiemu matematykowi informację o algebrze Kubusia?

Ziemski matematyk jest wrogo nastawiony do języka polskiego już na wstępie stwierdzając że jego język chiński jest jedynie słuszny i nie zamierza się uczyć ani słowa po polsku.

Kubuś natomiast zna podstawy języka chińskiego, ale wie, że rozmowa z ziemianinem w języku chińskim jest bez sensu, bo wtedy będzie matematycznie bełkotał identycznie jak ziemianie bełkoczą np.

Jeśli w trójkącie prostokątnym zachodzi suma kwadratów to kwadrat ma wszystkie boki równe i kąty proste
Jesli 2+2=5 to 2+2=4
Jeśli Napoleon był kobietą to Idiota jest jego ciotką


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 9:21, 20 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:34, 20 Lip 2016    Temat postu:

A skąd nagle dwa języki w "analogii"? X i Y znają język polski. Pytam, bo na podstawie twoich wypowiedzi mozna przypuszczać, że dla ciebie język jest narzędziem do badania rzeczywistości. Dla mnie podstawową funkcją języka jest werbalizacja (ubieranie w słowa) myśli i komunikacja.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 55, 56, 57 ... 124, 125, 126  Następny
Strona 56 z 126

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin