Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Prawo subalternacji
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 56, 57, 58 ... 124, 125, 126  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:24, 20 Lip 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
A skąd nagle dwa języki w "analogii"? X i Y znają język polski. Pytam, bo na podstawie twoich wypowiedzi mozna przypuszczać, że dla ciebie język jest narzędziem do badania rzeczywistości. Dla mnie podstawową funkcją języka jest werbalizacja (ubieranie w słowa) myśli i komunikacja.

Język polski i chiński to była przenośnia.
Można to rozumieć tak:
Kubuś zna język polski i podstawy języka chińskiego
Czyli:
Kubuś zna wszystkie definicje z algebry Kubusia i kluczowe definicje z logiki matematycznej ziemian

Ziemski matematyk zna wyłącznie język chiński
Czyli:
Ziemski matematyk zna wyłącznie definicje z logiki matematycznej ziemian i nie zamierza przyjmować do wiadomości ani jednej definicji z algebry Kubusia.
Powód: wszystkie definicje za wyjątkiem =>, ~> i ~~> mamy sprzeczne.

To wytłuszczone jest błędne:
Jeśli chodzi o badanie rzeczywistości to język może wyłącznie ją opisywać - lepiej lub gorzej.
Algebra Kubusia została odkryta dzięki 5-cio latkom - Kubuś obserwował ich zachowanie, ich naturalny język mówiony i dopasowywał do tych obserwacji algebrę Boole’a znaną mu z ziemskiej szkółki. Na szczęście była to techniczna algebra Boole’a a nie algebra Boole’a ze studiów matematycznych gdzie funkcjonują brednie typu implikacja materialna i forma zdaniowa - w technicznej algebrze Boole’a nie ma tego GÓWNA!

Zarówno AK jak i LZ opisują otaczającą nas rzeczywistość.
W pojęciu matematyki różnimy się fundamentalnie:
AK.
W algebrze Kubusia odkrywamy obowiązującą w naszym Wszechświecie matematykę.
Autorem tej matematyki jest Bóg - obojętnie co pod tym pojęciem rozumiemy, w skrajnym przypadku może to być kosmiczna zupa z której narodził się nasz Wszechświat (lub Wielki Wybuch).
LZ.
Ziemianie błędnie myślą że to oni są Bogiem, że matematyka którą znają jest ich autorstwa.
Czyli co?
Gdyby nie Pitagoras to twierdzenie Pitagorasa by nie działało?
Czasy obecne:
Ziemianie ubzdurali sobie gówno zwane implikacją materialną i dwoją się i troją by opisać nim otaczającą nas rzeczywistość np. język mówiony człowieka.
Najgorsze jest to, że są tak tym gównem zaślepieni, iż nie docierają do nich żadne racjonalne argumenty Kubusia, który przybył z innego Wszechświata, by wiedzę o logice matematycznej obowiązującej na ziemi przekazać Ziemianom.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 10:43, 20 Lip 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:54, 20 Lip 2016    Temat postu:

Ale ja się nie pytam o żadne algebry, matematyki itp. Pytam się do czego służy język, do czego służą zdania? Czy do przekazania odbiorcy nieznanej mu informacji, czy nie nadają się do tego?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:00, 20 Lip 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
Ale ja się nie pytam o żadne algebry, matematyki itp. Pytam się do czego służy język, do czego służą zdania? Czy do przekazania odbiorcy nieznanej mu informacji, czy nie nadają się do tego?

Definicja logiki w AK:
Logika to matematyczny opis nieznanego np. przyszłości lub nieznanej przeszłości

1.
Zdania służą więc do opisu nieznanego, pod warunkiem że A i B mówią tym samym językiem wzajemnie go rozumiejąc.
2.
Zdania mogą również informować o czymś znanym A i nieznanym B, ale również pod warunkiem że A i B operują tym samym językiem.
3.
Zdania służą też do przedstawienia swoich osobistych przekonań (poglądów, wiary) w dowolnej dyskusji. Warunkiem dyskusji jest różnica poglądów np. Kubuś vs reszta świata. Nie jest możliwa dyskusja między A i B gdzie A zgadza się w 100% z B np. ziemski matematyk vs ziemski matematyk

Problem z komunikacją jest fundamentalny gdy A operuje językiem nieznanym B np. Kubuś ze swoimi definicjami z AK vs ziemski matematyk ze swymi definicjami z LZ.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 11:15, 20 Lip 2016, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:12, 20 Lip 2016    Temat postu:

Ok. Załóżmy że X i Y znają i rozumieją AK.
X wie coś o A i B, Y nie wie nic.
X mówi do Y: "Jeśli A to może B".
Czego dowiedział się Y?
Czy dowiedział się że:
1: A~>B
2: A~~>B
3:ale jeśli napotkamy zdanie "jeśli A to może B" to należy przez to rozumieć "Istnieje związek przyczynowy między A a B lub nie istnieje związek przyczynowy między A a B. "
4: jeszcze coś innego? co?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:38, 20 Lip 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
Ok. Załóżmy że X i Y znają i rozumieją AK.
X wie coś o A i B, Y nie wie nic.
X mówi do Y: "Jeśli A to może B".
Czego dowiedział się Y?
Czy dowiedział się że:
1: A~>B
2: A~~>B
3:ale jeśli napotkamy zdanie "jeśli A to może B" to należy przez to rozumieć "Istnieje związek przyczynowy między A a B lub nie istnieje związek przyczynowy między A a B. "
4: jeszcze coś innego? co?

Fiklicie, najstarsza matematyczna prawda głosi, że jeśli nie jesteśmy pewni jakiegoś twierdzenia matematycznego czy też definicji to sprawdźmy jak się ma nasza niepewność na najprostszych przykładach np. jeśli nie jesteśmy pewni jak zachowują się wykładniki w dzieleniu potęgowym to sprawdzamy to na przykładzie.
2^2/2^1 =2^(2-1)
Logika matematyczna AK ma tę piękną cechę że ma przełożenie 1:1 na matematykę ścisłą, algebrę Kubusia.

Definicje znaczków ~> i ~~> są tu trywialne, znane każdemu 5-cio latkowi - nie rozumiem zatem dlaczego matematycy mają z tym problemy?

Definicja kwantyfikatora małego ~~>:
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q =1
Dla prawdziwości tego zdania w zbiorach wystarczy pokazać jeden element wspólny zbiorów p i q

Definicja warunku koniecznego ~>:
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~>q =1
Warunek konieczny jest spełniony wtedy i tylko wtedy gdy zbiór p jest nadzbiorem zbioru q

Przykłady posługiwania się tymi trywialnymi definicjami:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może ~~> być podzielna przez 8
P2~~>P8 = P2*P8 =1 bo 8
W kwantyfikatorze małym wystarczy znaleźć jeden wspólny element zbiorów P2=[2,4,6,8..] i P8=[8,16,24..]
Tu jest związek między p i q

B.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może ~> być podzielna przez 8
P2~>P8 =1
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona bo zbiór P2=[2,4,6,8..] jest nadzbiorem ~> zbioru P8=[8,16,24..]
Tu jest związek miedzy p i q

C.
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 2 to może ~~> być podzielna przez 8
~P2~~>P8 = ~P2*P8 =0
Definicja kwantyfikatora małego ~~> nie jest spełniona bo zbiory ~P2=[1,3,5,7..] i P8=[8,16,24..] są rozłączne
Tu nie ma związku między ~p i q

Podsumowując:
Definicje znaczków ~> i ~~> są trywialne i doskonale rozumiane przez 5-cio latków, a więc również przez matematyków.

Jeśli są złe to poproszę o ich obalenie (ośmieszenie) poprzez podanie jednego, jedynego kontrprzykładu.

… jako ja obalam logikę matematyczną ziemian poniższym kontrprzykładem:
Jeśli 2+2=5 to 2+2=4

To zdanie warunkowe to ośmieszenie matematyki ziemian = jej obalenie.
Pokaż coś identycznego w definicjach znaczków ~> i ~~> rodem z Wikipedii - powtórzę: rodem z Wikipedii!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 11:48, 20 Lip 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:44, 20 Lip 2016    Temat postu:

Jestem zagubiony w tej rozmowie. Poczekam na twoją jasną odpowiedź.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:56, 20 Lip 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
Jestem zagubiony w tej rozmowie. Poczekam na twoją jasną odpowiedź.

Może tak?

Warunek wystarczający => jest w logice matematycznej domyślny, stąd zdania tożsame:
Jeśli A to B
Jeśli A to na 100% B

Przykładowo:
1.
Implikację prostą P8|=>P2 opisuje układ równań:
A: P8=>P2 =1 - bo P8 jest podzbiorem => P2
B: P8~>P2 =0 - bo P8 nie jest nadzbiorem ~> P2
C: P8~~>P2=1 - bo P8 ma element wspólny z P2
2.
Implikację odwrotną P2|~>P8 opisuje układ równań:
A: P2~>P8 =1 - bo P2 jest nadzbiorem ~> P8
B: P2=>P8 =0 - bo P2 nie jest podzbiorem => P8
C: P2~~>P8 =1 - bo P2 ma element wspólny z P8
3.
Równoważność TP<=>SK opisuje układ równań:
A: TP=>SK =1 - bo TP jest podzbiorem => SK
B: TP~>SK =1 - bo TP jest nadzbiorem ~> SK
C: TP~~>SK =1 - bo TP ma element wspólny z SK
4.
Operator chaosu p|~~>q:
A: P8=>P3=0 - bo P8 nie jest podzbiorem => P3
B: P8~>P3=0 - bo P8 nie jest nadzbiorem ~> P3
C: P8~~>P3=1 - bo P8 ma element wspólny z P3

Punkt C to po prostu warunek konieczny prawdziwości dowolnego zdania warunkowego "Jeśli p to q", zatem matematycznie bez specjalnego znaczenia, bo każde zdanie prawdziwe "Jeśli p to q" musi ten warunek spełniać.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 12:27, 20 Lip 2016, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:10, 20 Lip 2016    Temat postu:

Dalej nie rozumiem. To jest odpowidź na moje pytanie?
Ok. Załóżmy że X i Y znają i rozumieją AK.
X wie coś o A i B, Y nie wie nic.
X mówi do Y: "Jeśli A to może B".
Czego dowiedział się Y?
Czy dowiedział się że:
1: A~>B
2: A~~>B
3:Istnieje związek przyczynowy między A a B lub nie istnieje związek przyczynowy między A a B.
4: jeszcze coś innego? co?

Y słyszy od X "jeśli A to może B". Wierzy mu, czyli zakłada, że usłyszane zdanie jest prawdziwe. I co z tego wie o A i B?

To jest super proste pytanie. Naprawdę nie potrafisz na nie odpowiedzieć? Sytuacja nie jest jakoś szczególnie skomplikowana. Ludzie ze sobą rozmawiają, używając zdań, i przekazują sobie tymi zdaniami informacje. Tak jest. Chcicałbym wiedzieć jaka informacja wg AK jest zawarta w zdaniu "jeśli A to może B".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:24, 20 Lip 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
Dalej nie rozumiem. To jest odpowidź na moje pytanie?
Ok. Załóżmy że X i Y znają i rozumieją AK.
X wie coś o A i B, Y nie wie nic.
X mówi do Y: "Jeśli A to może B".
Czego dowiedział się Y?
Czy dowiedział się że:
1: A~>B
2: A~~>B
3:Istnieje związek przyczynowy między A a B lub nie istnieje związek przyczynowy między A a B.
4: jeszcze coś innego? co?

Y słyszy od X "jeśli A to może B". Wierzy mu, czyli zakłada, że usłyszane zdanie jest prawdziwe. I co z tego wie o A i B?

To jest super proste pytanie. Naprawdę nie potrafisz na nie odpowiedzieć? Sytuacja nie jest jakoś szczególnie skomplikowana. Ludzie ze sobą rozmawiają, używając zdań, i przekazują sobie tymi zdaniami informacje. Tak jest. Chcicałbym wiedzieć jaka informacja wg AK jest zawarta w zdaniu "jeśli A to może B".


Warunek wystarczający => jest w logice matematycznej domyślny, stąd zdania tożsame:
Jeśli A to B
Jeśli A to na 100% B

Algebra Kubusia w przykładach:
1.
Implikację prostą P8|=>P2 opisuje układ równań:
A: P8=>P2 =1 - bo P8 jest podzbiorem => P2
B: P8~>P2 =0 - bo P8 nie jest nadzbiorem ~> P2
C: P8~~>P2=1 - bo P8 ma element wspólny z P2
2.
Implikację odwrotną P2|~>P8 opisuje układ równań:
A: P2~>P8 =1 - bo P2 jest nadzbiorem ~> P8
B: P2=>P8 =0 - bo P2 nie jest podzbiorem => P8
C: P2~~>P8 =1 - bo P2 ma element wspólny z P8
3.
Równoważność TP<=>SK opisuje układ równań:
A: TP=>SK =1 - bo TP jest podzbiorem => SK
B: TP~>SK =1 - bo TP jest nadzbiorem ~> SK
C: TP~~>SK =1 - bo TP ma element wspólny z SK
4.
Operator chaosu p|~~>q:
A: P8=>P3=0 - bo P8 nie jest podzbiorem => P3
B: P8~>P3=0 - bo P8 nie jest nadzbiorem ~> P3
C: P8~~>P3=1 - bo P8 ma element wspólny z P3

Punkt C to po prostu warunek konieczny prawdziwości dowolnego zdania warunkowego "Jeśli p to q", zatem matematycznie bez specjalnego znaczenia, bo każde zdanie prawdziwe "Jeśli p to q" musi ten warunek spełniać.

Prawo Kobry:
Warunkiem koniecznym prawdziwości dowolnego zdania "Jeśli p to q" jest jego prawdziwość pod kwantyfikatorem małym ~~>
Jesli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q

Wynika z tego że jeśli ktoś mówi:
Jesli A to może B
To przekazuje informację o warunku koniecznym prawdziwości dowolnego zdania warunkowego "Jeśli p to q"

Zauważ, że ta informacja jest istotna we wszystkich operatorach logicznych |=>,|~>, <=> i |~~> ale bez specjalnego znaczenia dla kluczowych rozstrzygnięć matematycznych, bo kluczowe rozstrzygnięcie to przyporządkowanie zdania "Jeśli p to może q" do konkretnego operatora - jednego z czterech.

P.S.
Dzięki,
Od 10 lat improwizuję, nie mam gotowej AK, wspólnie ją okrywamy - odkrywamy to, co stworzył Bóg.
P.S.1
Zmodyfikowałem mój post wyżej po twojej odpowiedzi. Przepraszam, nie mogę odtworzyć oryginału, bo go nie mam.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 12:48, 20 Lip 2016, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:07, 20 Lip 2016    Temat postu:

Nie kumam to może taki przykład gry:
dwóch graczy X i Y. Ustalają na jakiej dziedzinie grają.
Następnie X wyznacza w myślach dwa zbiory z tej dziedziny A i B. Ustala również w myślach, relację między nimi, np. |=>, <=> itp. Zadaniem Y jest odgadnięcie tej relacji. Ale:
Y może poprosić X o podpowiedź - kosztuje go to 1pkt.
Y może zgadywać ostateczny wynik ale jeśli nie zgadnie to kosztuje go to 25pkt i gra toczy się dalej.
X na prośbę musi udzielić podpowiedzi, ale jeśli udzieli podpowiedzi "niefajnej" dostaje 100pkt.
Za udzielenie kłamliwej podpowiedzi 1000pkt kary.
Chodzi o to aby zdobyć jak najmniej punktów.
Przez popdowiedź niefajną rozumiemy podpowiedź dwuznaczną - czyli taką z której można wyciągnąć różne wnioski. Oraz podpowiedź pustą - czyli taką która nic nie wnosi do wiedzy uzyskanej z poprzednich podpowiedzi, czyli która nie ułatwia Y zadania.
Gramy wg logiki AK.

Przykład: ustalona dziedzina[1,2,3,4], X wybrał zbiory A=[1,2], B=[1].
Start.
Y prosi o podpowiedź;
X mówi "A i B mają część wspólną lub nie mają. - otrzymuje 100pkt kary.
Y prosi o podpowiedź;
X: B jest podzbiorem A. 1pkt dla Y.
Y prosi o podpowiedź;
X: A i B mają wspólny element. 100pkt. kary bo to już wiadomo z "B jest podzbiorem A".
Y prosi o podpowiedź;
X: jeśli A to może B.
I co teraz?
1) 100pkt kary bo to oznacza że A~~>B czyli podpowiedź pusta
2) 1pkt dla Y bo to oznacza A~>B
3) 100pkt kary bo nie wiadomo co oznacza "jeśli A to może B", bo może oznaczać A~~>B oraz A~~>B oraz A jest w związku B lub A nie jest w związku z B.
Rozsądź.


Ostatnio zmieniony przez fiklit dnia Śro 13:08, 20 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:14, 20 Lip 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
Nie kumam to może taki przykład gry:
dwóch graczy X i Y. Ustalają na jakiej dziedzinie grają.
Następnie X wyznacza w myślach dwa zbiory z tej dziedziny A i B. Ustala również w myślach, relację między nimi, np. |=>, <=> itp. Zadaniem Y jest odgadnięcie tej relacji. Ale:
Y może poprosić X o podpowiedź - kosztuje go to 1pkt.
Y może zgadywać ostateczny wynik ale jeśli nie zgadnie to kosztuje go to 25pkt i gra toczy się dalej.
X na prośbę musi udzielić podpowiedzi, ale jeśli udzieli podpowiedzi "niefajnej" dostaje 100pkt.
Za udzielenie kłamliwej podpowiedzi 1000pkt kary.
Chodzi o to aby zdobyć jak najmniej punktów.
Przez popdowiedź niefajną rozumiemy podpowiedź dwuznaczną - czyli taką z której można wyciągnąć różne wnioski. Oraz podpowiedź pustą - czyli taką która nic nie wnosi do wiedzy uzyskanej z poprzednich podpowiedzi, czyli która nie ułatwia Y zadania.
Gramy wg logiki AK.

Przykład: ustalona dziedzina[1,2,3,4], X wybrał zbiory A=[1,2], B=[1].
Start.
Y prosi o podpowiedź;
X mówi "A i B mają część wspólną lub nie mają. - otrzymuje 100pkt kary.
Y prosi o podpowiedź;
X: B jest podzbiorem A. 1pkt dla Y.
Y prosi o podpowiedź;
X: A i B mają wspólny element. 100pkt. kary bo to już wiadomo z "B jest podzbiorem A".
Y prosi o podpowiedź;
X: jeśli A to może B.
I co teraz?
1) 100pkt kary bo to oznacza że A~~>B czyli podpowiedź pusta
2) 1pkt dla Y bo to oznacza A~>B
3) 100pkt kary bo nie wiadomo co oznacza "jeśli A to może B", bo może oznaczać A~~>B oraz A~~>B oraz A jest w związku B lub A nie jest w związku z B.
Rozsądź.

Fiklicie, AK to opis naturalnej logiki matematycznej 5-cio latków i humanistów, których nie interesują zadania matematyczne - czy możemy się tego trzymać?
Wszelkie zadania na prawdopodobieństwo z matematyki ziemian są dobre, bo tu obowiązuje naturalna logika człowieka - AK.
Nikt przy zdrowych zmysłach nie myśli, nie pisze programów, nie rozwiązuje jakiegokolwiek problemu - z użyciem jakiejkolwiek logiki formalnej ziemian.

Definicje operatorów logicznych w zbiorach są takie.

Definicja implikacji prostej p|=>q w zbiorach:
Zbiór p jest podzbiorem => zbioru q i nie jest tożsamy ze zbiorem q, co matematycznie zapisujemy ~[p=q]
p|=>q = (p=>q)*~[p=q]

Definicja implikacji odwrotnej p|~>q w zbiorach:
Zbiór p jest nadzbiorem ~> zbioru q i nie jest tożsamy ze zbiorem q, co matematycznie zapisujemy ~[p=q]
p|~>q = (p~>q)*~[p=q]

Definicja równoważności <=> w zbiorach:
Zbiór p jest podzbiorem => zbioru q i jest tożsamy ze zbiorem q, co matematycznie zapisujemy [p=q]
p<=>q = (p=>q)*[p=q]

Definicja operatora chaosu |~~> w zbiorach:
Zbiór p ma część wspólną ze zbiorem q i żaden z nich nie zawiera się w drugim
p|~~>q = (p~~>q)*~[p=>q]*~[q=>p]

Na mocy tych definicji można ustalić jakiś minimalny zestaw pytań do twojej gry, ale mnie to mało interesuje bo nie o rozwiązywanie zadań chodzi w AK.
AK dostarcza algorytmy dowodzenia twierdzeń, samym dowodzeniem się nie zajmuje.

UWAGA!
W AK chodzi o przyporządkowanie twierdzenia matematycznego którym zawsze jest warunek wystarczający => do jednego z trzech, możliwych operatorów p|=>q, p|~>q, p<=>q.
Operator chaosu p|~~>q odpada bo tu nie ma żadnej gwarancji matematycznej p=>q (twierdzenia matematycznego).


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 14:34, 20 Lip 2016, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:58, 20 Lip 2016    Temat postu:

Ok. Czyli "jeśli A to może B" nie zawiera żadnych informacji o związku A z B. Ale A~~>B zawiera i A~>B też zawiera. Zatem nie może być tak, że którekolwiek z nich czyta się "jeśli A to może B.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:06, 20 Lip 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
Ok. Czyli "jeśli A to może B" nie zawiera żadnych informacji o związku A z B. Ale A~~>B zawiera i A~>B też zawiera. Zatem nie może być tak, że którekolwiek z nich czyta się "jeśli A to może B.

A to może B
Zawiera informację o prawdziwości zdania:
A~~>B =1

Zauważ, że wszystkie definicje w zbiorach wyżej WYMUSZAJĄ prawdziwość zdania:
A~~>B = B~~>A =1
Czyli A i B mają co najmniej jeden element wspólny na mocy którejkolwiek definicji wyżej.

Jeśli takiego elementu nie ma to wszystkie cztery definicje wyżej są fałszem.
Zbiory rozłączne A i B opisuje operator XOR którego wyżej nie ma.
AxorB = A*~B + ~A*B
Po tych wyjaśnieniach twoje wytłuszczone nie jest prawdą.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 15:10, 20 Lip 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:31, 20 Lip 2016    Temat postu:

A jakim zdaniem po polsku przekażesz informację że A~>B=1?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:43, 20 Lip 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
A jakim zdaniem po polsku przekażesz informację że A~>B=1?

Jeśli zajdzie A to może ~~> zajść B
A~~>B =1
Definicja kwantyfikatora małego ~~> spełniona bo zbiory A i B mają co najmniej jeden element wspólny

To jest pierwszy etap dowodzenia dowolnego twierdzenia matematycznego.
Nie jest możliwe sformułowanie jakiegokolwiek twierdzenia matematycznego bez tego etapu!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 16:46, 20 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:50, 20 Lip 2016    Temat postu:

Halo??? Jakie dowodzenie??? Pytam o przekzanie informacji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:27, 20 Lip 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
Halo??? Jakie dowodzenie??? Pytam o przekzanie informacji.

A.
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q =1
Możliwe jest jednoczesne zajście p i q

B.
Jeśli zajdzie p to może ~> zajść q
p~>q =1
Zajście p jest konieczne ~> dla zajścia q

C.
Jeśli zajdzie p to na 100% zajdzie q
p~>q =1
Zajście p jest konieczne ~> dla zajścia q

W naszym Wszechświecie możliwe są sytuacje B i C.
Przykłady:
B.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może ~> być podzielna przez 8
P2~>P8 =1
Podzielność dowolnej liczby przez 2 jest konieczna ~> dla jej podzielności przez 8, bo zabieram zbiór P2 i znika mi zbiór P8

C.
Jeśli trójkąt jest jest prostokątny to na 100% zachodzi w nim suma kwadratów
TP~>SK =1
Bycie trójkątem prostokątnym jest konieczne ~> aby zachodziła w nim suma kwadratów, bo zabieram zbiór TP i znika mi zbiór SK

ALE!

D.
Jeśli trójkąt jest prostokątny to na 100% zachodzi w nim suma kwadratów
TP=>SK =1
Bycie trójkątem prostokątnym jest wystarczające => aby zachodziła w nim suma kwadratów, bo wymuszam dowolne TP i pojawia się SK

ALE!!
E.
Jeśli trójkąt jest prostokątny to może ~~> zachodzić w nim suma kwadratów
TP~~>SK =TP*SK =1
Istnieje co najmniej jeden trójkąt prostokątny w którym zachodzi suma kwadratów
Pokazanie jednego trójkąta prostokątnego w którym zachodzi suma kwadratów wystarcza dla dowodu prawdziwości zdania E.

Fiklicie, wiem że jako matematykowi klasycznemu może to się wydawać dziwne.
Jak w technikum po raz pierwszy zobaczyłem tabelę zero-jedynkową implikacji (za moich czasów były tylko tabele i elementarne prawa) to określiłem ją jednym słowem - IDIOTYZM.

Jeśli chcesz precyzyjnie wypowiedzieć po polsku zdania A do E to po prostu dodajesz wytłuszczony komentarz ... i po bólu.

Nie jest łatwo przeskoczyć z matematyki klasycznej do algebry Boole'a bo wszystko jest tu FUNDAMENTALNIE różne.
Aktualnie na 100% lepiej znam i czuję algebrę Boole'a niż tabliczkę mnożenia do 100 ... ale potrzebowałem do tego skończyć studia techniczne (elektronika) plus 40 lat doświadczenia programowania wyłącznie w asemblerze w tym 10 lat ostrej dyskusji na forach dyskusyjnych.
Gdybym skończył matematykę to Kubuś nigdy by się nie urodził - to oczywiste.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 17:41, 20 Lip 2016, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:03, 20 Lip 2016    Temat postu:

Ale po co w ogóle są zdania A i B w wersji niewytłuszczonej, skoro nie wiadomo co znaczą?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Śro 19:06, 20 Lip 2016    Temat postu:

Żeby rafał miał co wyjaśniać Ludzkości.
;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:19, 20 Lip 2016    Temat postu:

Fundament logiki matematycznej 5-cio latka dla zdań warunkowych „Jeśli p to q”
1.
Definicja kwantyfikatora małego ~~>:
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q
Możliwe jest jednoczesne zajście p i q
2.
Definicja warunku wystarczającego =>:
Jeśli zajdzie p to na pewno => zajdzie q
p=>q
Zajście p jest warunkiem wystarczającym => dla zajścia q
Wymuszam dowolne p i musi pojawić się q
3.
Definicja warunku koniecznego ~>:
Jeśli zajdzie p to może ~> zajść q
p~>q
Zajście p jest warunkiem koniecznym ~> dla zajścia q
Zabieram wszystkie p i musi zniknąć q
4.
Dziedzina dla p i q musi być wspólna
5.
5-cio latki nie wymawiają zdań fałszywych logicznie np.
Jeśli jutro będzie padało to może ~~> nie być pochmurno
P~~>~CH = P*~CH =0 - zdarzenie niemożliwe
... bo nie chcą być pośmiewiskiem kolegów.
Oczywistym jest, że doskonale rozumieją fałszywość zdania 5.

Fundament logiki 5-cio latków:
W logice matematycznej zakładamy, że wszyscy ludzie mówią prawdę, czyli wypowiadają wyłącznie zdania prawdziwe. Tylko i wyłącznie dzięki temu możemy wykryć wszelkie kłamstwa.
Oczywistym jest, że jak mamy jakiekolwiek podejrzenie że ktoś kłamie to możemy sprawdzić.
Człowiek który sprawdza prawdziwość/fałszywość wszelkich zdań które do niego docierają to człowiek chory psychicznie - powinien się leczyć.

KONIEC!
To jest cała genialna logika matematyczna 5-cio latków.

fiklit napisał:
Ale po co w ogóle są zdania A i B w wersji niewytłuszczonej, skoro nie wiadomo co znaczą?

Te wytłuszczone wyjaśnienia zna każdy 5-cio latek, odpowiednio pociągnięty za język, czego dowód niżej. To są po prostu najzwyklejsze, matematyczne banały znane każdemu 5-cio latkowi który definicje znaczków =>, ~> i ~~> wyssał z mlekiem matki i nie musi się ich uczyć!
idiota napisał:
Żeby rafał miał co wyjaśniać Ludzkości.
;)

Ludzkości nic nie muszę wyjaśniać, bo ludzkość, łącznie z tobą, biegle posługuje się w praktyce algebrą Kubusia, czyli zaledwie trzema definicjami: =>, ~>, ~~>.

Pytanie do Idioty:
Czy aby na pewno nigdy nie wypowiadasz zdania typu „Jeśli p to może q” np.
Pani w przedszkolu:
A.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może padać
CH~>P =1
Czy chmury są konieczne ~> aby jutro padało?
Jaś:
TAK!
Chmury są konieczne ~> aby jutro padało bo jak nie ma chmur to na pewno => nie pada
CH~>P = ~CH=>~P
Powiedz mi Idioto, skąd Jaś zna prawo Kubusia wiążące warunek konieczny ~> z wystarczającym => o którym ty ani me, ani be, ani kukuryku.

Pani:
Czy możliwe jest zdarzenie:
Są chmury i pada?
CH~~>P = CH*P =1
Jaś:
TAK
Sam widzisz Idioto że Jaś pociągnięty za język doskonale rozróżnia znaczenie znaczków ~> i ~~>, mimo że brzmienie zdania A jest identyczne w obu przypadkach.

Pani:
Czy prawdziwe jest zdanie:
B.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~~> nie padać
CH~~>~P = CH*~P =1
Jaś:
TAK!
Możliwa jest sytuacja są chmury i nie pada
Pani:
Czy chmury są konieczne ~> aby jutro nie padało?
CH~>~P =0
Jaś:
NIE!
Bo zabieram chmury nie wykluczając sytuacji „nie pada”.

Jaki mają wybór matematycy?
… ano taki:
Babramy się dalej w gówienkach na bazie implikacji materialnej i formy zdaniowej typu:
Jeśli Napoleon był kobietą to Idiota jest jego ciotką
Jeśli 2+2=5 to 2+2=4
Jeśli w trójkącie prostokątnym zachodzi suma kwadratów to kwadrat ma wszystkie kąty proste i boki równe
Będąc pośmiewiskiem wszystkich normalnych …
ALBO!
Przechodzimy na genialną logikę matematyczną 5-cio latków.

Gdybym był matematykiem, to nawet sekundy bym się nie zastanawiał!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 21:36, 20 Lip 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 6:21, 21 Lip 2016    Temat postu:

Język w wielu naukach musi być precyzyjny. Rozwiązanie z ciągnięciem za język dyskwalifikuje AK z naukowych zastosowań. To nie jest matematyka.

Z innej beczki: czy w AK jest jakaś 100% pewna metoda aby uprościć wyrażenie ~(p=>q)?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:29, 21 Lip 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
Język w wielu naukach musi być precyzyjny. Rozwiązanie z ciągnięciem za język dyskwalifikuje AK z naukowych zastosowań. To nie jest matematyka.

Powiem więcej Fiklicie.
We wszelkich urządzeniach technicznych oraz programowaniu komputerów w grę wchodzi wyłącznie język superprecyzyjny, czyli absolutnie jednoznaczny.

W grę wchodzą tu tylko i wyłącznie warunki wystarczające => wchodzące w skład równoważności.
Definicja równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)
Wszelkie skoki warunkowe w dowolnym języku programowanie mają prawo działać tylko i wyłącznie tak!

JP C, ET1 ;Program od etykiety ET1 jest wykonywany gdy CY=1 (wskaźnik przeniesienia)
ET2: ;ET2 tuż pod rozkazem JP C,ET1
Program od etykiety ET2 jest wykonywany gdy CY=0 (wskaźnik przeniesienia)

To co wyżej to nic innego jak RÓWNOWAŻNOŚĆ!

Implikacja w przełożeniu na program komputerowy będzie działać tak:

JP C, ET1 ;Program od etykiety ET1 jest wykonywany gdy CY=1 (wskaźnik przeniesienia)
Tu program ma WOLNĄ WOLĘ - jest niezależny od woli programisty!
Wolna wola działa tak:
Program rzuca sobie monetą:
Orzełek - skaczę do etykiety różnej od ET1 (Czyli ET2)
Reszka - skacze do etykiety ET1

Sam widzisz że implikacja to absolutny DEBILIZM w jakimkolwiek języku programowania - w urządzeniach technicznych również.

Pytanie 1.
Jaka jest użyteczność warunku wystarczającego => wchodzącego w skład implikacji prostej p|=>q:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno => jest podzielna przez 2
P8=>P2 =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór P8=[8,16,24..] jest podzbiorem => P2=[2,4,6,8..]
… a jeśli liczba nie jest podzielna przez 8?
Prawo Kubusia:
P8=>P2 = ~P8~>~P2
Warunek konieczny ~> w implikacji P8|=>P2 oznacza najzwyklejsze rzucanie monetą
C.
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 8 to może ~> nie być podzielna przez 2
~P8~>~P2 =1
Definicja warunku koniecznego spełniona bo zbiór ~P8=[1,2,3,4,5,6,7..9..] jest nadzbiorem ~> zbioru ~P2=[1,3,5,7,9..]
lub
D.
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 8 to może ~~> być podzielna przez 2
~P8~~>P2 = ~P8*P2 =1 bo 2

Oczywista odpowiedź:
Przydatność powyższego twierdzenia matematycznego gdziekolwiek (poza sztuką dla sztuki) jest absolutnie ZEROWA!

Pytanie 2.
Jaka jest użyteczność warunku wystarczającego => wchodzącego w skład równoważności:
A.
Jeśli trójkąt jest prostokątny to na pewno => zachodzi suma kwadratów
TP=>SK =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór TP jest podzbiorem => zbioru SK

Definicja równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q) =1*1=1
Z definicji równoważności wynika że po stronie ~p również musi zachodzić warunek wystarczający
… a jeśli trójkąt nie jest prostokątny?
C.
Jeśli trójkąt nie jest prostokątny to na pewno => nie zachodzi w nim suma kwadratów
~TP=>~SK =1
~TP wystarcza => dla ~SK
stąd:
D.
Jeśli trójkąt nie jest prostokątny to może ~~> być spełniona suma kwadratów
~TP~~>SK = ~TP*SK =0
bo zbiory ~TP i SK są rozłączne.

Porównajmy zdanie D z implikacji wyżej P8|=>P2 ze zdaniem D z równoważności TP<=>SK.
Doskonale widać że w implikacji prostej p|=>q po stronie ~p mamy rzucanie monetą, natomiast w równoważności TP<=>SK nie ma o ty mowy!

Jaka jest użyteczność twierdzenia Pitagorasa w praktyce?
… chyba nie musze odpowiadać!

Wniosek końcowy:
1.
Warunek wystarczający P8=>P2 wchodzący w skład implikacji P8|=>P2 w jakimkolwiek zastosowaniu praktycznym to jedno wielkie GÓWNO tzn. nie ma tu ani jednego sensownego zastosowania.
2.
Warunek wystarczający TP=>SK (twierdzenie Pitagorasa) wchodzący w skład równoważności TP<=>SK to góra złota z trylionami różnych zastosowań w świecie techniki i nie tylko.

fiklit napisał:
Rozwiązanie z ciągnięciem za język dyskwalifikuje AK z naukowych zastosowań. To nie jest matematyka.

Nie zgadzam się - jest dokładnie odwrotnie.
To co zrobili z algebrą Boole’a ziemscy matematycy dyskwalifikuje ich logikę matematyczną zarówno z technicznych zastosowań (przykłady wyżej), jak i z matematycznej obsługi naturalnego języka mówionego człowieka.
Dowód:

To są podstawowe definicje algebry Boole’a:
1.
Definicja kwantyfikatora małego:
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q =1
Możliwe ~~> jest jednoczesne zajście p i q

2.
Definicja warunku koniecznego ~>:
Jeśli zajdzie p to może ~> zajść q
p~>q =1
Zajście p jest konieczne ~> dla zajścia q

3.
Definicja warunku wystarczającego =>:
Jeśli zajdzie p to na 100% zajdzie q
p=>q =1
wymuszam dowolne p i musi => pojawić się q

Algebra Boole’a w przykładach:
1.
Implikację prostą P8|=>P2 opisuje układ równań:
A: P8=>P2 =1 - bo P8 jest podzbiorem => P2
Prawo Kubusia:
A: P8=>P2 = C: ~P8~>~P2
W implikacji prostej |=> warunek konieczny ~> po stronie ~p jest najzwyklejszym rzucaniem monetą bo:
D: ~P8~~>P2 = ~P8*P2 =1 bo 2

2.
Implikację odwrotną P2|~>P8 opisuje układ równań:
A: P2~>P8 =1 - bo P2 jest nadzbiorem ~> P8
Prawo Kubusia:
A: P2~>P8 = C: ~P2=>~P8
W implikacji odwrotnej |~> warunek konieczny ~> po stronie p jest najzwyklejszym rzucaniem monetą bo:
B: P2~~>~P8 = P2*~P8 =1 bo 2

3.
Równoważność TP<=>SK opisuje układ równań:
A: TP=>SK =1 - bo TP jest podzbiorem => SK
W równoważności również zachodzi prawo Kubusia:
A: TP=>SK = C: ~TP~>~SK
… ale tu nie ma mowy o rzucaniu monetą po stronie ~p bo:
D: ~TP~~>SK = ~TP*SK =0
bo zbiory ~TP i SK są rozłączne

fiklit napisał:
Rozwiązanie z ciągnięciem za język dyskwalifikuje AK z naukowych zastosowań. To nie jest matematyka.

Matematyka o której piszesz Fiklicie to wywalenie w kosmos warunku koniecznego ~> i kwantyfikatora małego ~~>.
Wtedy operujesz w naszym Wszechświecie wyłącznie definicją warunku wystarczającego =>:
3.
Definicja warunku wystarczającego =>:
Jeśli zajdzie p to na 100% zajdzie q
p=>q =1
wymuszam dowolne p i musi => pojawić się q

Aby ten opis „matematyczny” pasował do naszego Wszechświata trzeba wydać dekret o ścięciu głowy każdego kto w zdaniu warunkowym „Jeśli p to q” wstawi spójnik „może” między p i q.

Nasz Idiota:
A.
Jeśli jutro będzie pochmuro to może ~> padać
CH~>P =1
Chmury są warunkiem koniecznym ~> dla opadów bo zabieram chmury wykluczając padanie.

Głowa Idioty idzie pod gilotynę!

Dlaczego:
Bo zdaniem ziemskich matematyków Idiota MUSI tu skorzystać z prawa Kubusia:
CH~>P = ~CH=>~P

… i wypowiedzieć zdanie tożsame z warunkiem wystarczającym =>!
C.
Jeśli jutro nie będzie pochmurno to na pewno => nie będzie padać
~CH=>~P =1
Brak chmur jest warunkiem wystarczającym => aby nie padało
Brak chmur daje nam gwarancję matematyczną => braku opadów

Uwaga!
Tożsamość w logice oznacza co innego niż tożsamość w matematyce klasycznej.

Tożsamość w matematyce klasycznej:
2=2
Tu jak prawą stronę wykopiemy w kosmos to nic się nie dzieje

Tożsamość w logice z ostatniego przykładu.
Prawo Kubusia:
A: CH~>P = C: ~CH=>~P
Co oznacza tożsamość w logice?
Prawdziwość dowolnej strony tożsamości logicznej wymusza prawdziwość drugiej strony
Fałszywość dowolnej strony tożsamości logicznej wymusza fałszywość drugiej strony
… i nic więcej!

Tu jak prawą stronę wykopiemy w kosmos (tożsamość przecież) to głowa to Idioty idzie pod gilotynę, bo ziemska matematyka kategorycznie zakazuje Idiocie wypowiadania zdania prawdziwego A: CH~>P gdzie spójnik „może” ~> miedzy p i q musi być bezwzględnie wypowiedziany!

Zauważmy, że ziemscy matematycy wydając dekret z zakazie wypowiadania zdania A: CH~>P gwałcą matematykę ścisłą!
Dlaczego?
A: CH~>P = C: ~CH=>~P
Prawa strona jest zdaniem PRAWDZIWYM nawet dla byle jakiego ziemskiego matematyka!
Z tożsamością matematyczną walczyć nie wypada, zatem lewa strona A: CH~>P również musi być zdaniem PRAWDZIWYM inaczej matematyka ścisła leży w gruzach.

Czy to jest zrozumiałe?
Czy wszyscy rozumieją bezsens ziemskiej logiki matematycznej?

Na tym kończę bo ten post i tak jest zbyt długi.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pią 6:32, 22 Lip 2016, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 7:46, 22 Lip 2016    Temat postu:

Cytat:
bo ziemska matematyka kategorycznie zakazuje Idiocie wypowiadania zdania prawdziwego A: CH~>P gdzie spójnik „może” ~> miedzy p i q musi być bezwzględnie wypowiedziany!

CH jest konieczne dla P.

Cały twój wywód jest nie na temat. Nie chodzi o niewypowiadanie A~>B czy też A~~>B, tylko o to, że obie te zależności chcesz czytać tak samo. Twój wywód skupia się na konsekwencjach zrezygnowania z A~>B. Główny problem jest taki, że "jeśli A to może B" nie oddaje w pełni A~>B. A~>B można odczytać "A jest konieczne dla B" i nie ma wtedy problemu z wieloznacznością. Jeśli koniecznie chcesz aby tam było "jeśli to", to używaj "Tylko jeśli A to może B".


Ostatnio zmieniony przez fiklit dnia Pią 8:25, 22 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25109
Przeczytał: 21 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:21, 22 Lip 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
Cytat:
bo ziemska matematyka kategorycznie zakazuje Idiocie wypowiadania zdania prawdziwego A: CH~>P gdzie spójnik „może” ~> miedzy p i q musi być bezwzględnie wypowiedziany!

CH jest konieczne dla P.

Prawo 5-cio latka:
Każdy człowiek zdania ze spełnionym warunkiem koniecznym ~> wypowiada WYŁĄCZNIE przy pomocy zdania warunkowego „Jeśli p to q”.

Każdy, znaczy ty też takie zdania wypowiadasz Fiklicie.
Przykład:
Podejrzany o morderstwo Kowalski - morderstwa dokonano w Warszawie.
A.
Jeśli Kowalskie był w dniu morderstwa w Warszawie to mógł ~> zabić
W~>Z =1
Bycie kowalskiego w Warszawie jest warunkiem koniecznym ~> aby zabił bo jak go nie było w Warszawie to na pewno => nie zabił
Prawo Kubusia wiążące warunek konieczny ~> z wystarczającym samo ci tu wyskoczyło:
W~>Z = ~W=>~Z

Kluczowe pytanie:
Dlaczego twierdzisz że człowiekowi nie wolno wypowiadać warunku koniecznego ~> w postaci zdania warunkowego:
Jeśli zaszło p to mogło ~> zajść q

Pani w przedszkolu uczy dzieci logiki matematycznej:
A.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~> padać
CH~>P =1
Czy chmury są konieczne ~> aby jutro padało?
Jaś (lat 5):
TAK!
Chmury są konieczne ~> aby jutro padało bo jak nie ma chmur to na pewno => nie będzie padać
Prawo Kubusia:
A: CH~>P = C: ~CH=>~P
Skąd Jaś( lat 5) zna prawo Kubusia wiążące warunek konieczny ~> z wystarczającym =>, którego żadne ziemski matematyk nie zna - temu nie możesz zaprzeczyć!

Stąd mamy opis sytuacji co się stanie jeśli jutro nie będzie pochmurno.
C.
Jeśli jutro nie będzie pochmurno to na pewno => nie będzie padać
~CH=>~P =1
Brak chmur jest warunkiem wystarczającym => do tego by jutro nie padało

Mam dwa konkretne pytania:
1.
Dlaczego ziemska matematyka zakazuje (powtórzę ZAKAZUJE) wypowiedzieć pani przedszkolance warunku koniecznego ~> w postaci zdania A: CH~>P?
2.
Dlaczego matematyka ziemian gwałci matematykę ścisłą!
Dowód:
Tożsamość matematyczna wiążąca warunek konieczny ~> z warunkiem wystarczającym => jest następująca
A: CH~>P = A: ~CH=>~P
Dlaczego matematyka ziemian uznaje prawdziwość zdania po prawej stronie C: ~CH=>~P kategorycznie zaprzeczając prawdziwości zdania po lewej stronie A: CH~>P

fiklit napisał:

Cały twój wywód jest nie na temat. Nie chodzi o niewypowiadanie A~>B czy też A~~>B, tylko o to, że obie te zależności chcesz czytać tak samo. Twój wywód skupia się na konsekwencjach zrezygnowania z A~>B. Główny problem jest taki, że "jeśli A to może B" nie oddaje w pełni A~>B. A~>B można odczytać "A jest konieczne dla B" i nie ma wtedy problemu z wieloznacznością. Jeśli koniecznie chcesz aby tam było "jeśli to", to używaj "Tylko jeśli A to może B".

Czyli co?
Pani przedszkolanka wyżej błędnie uczy dzieciaków logiki matematycznej?

Jaś (lat 5):
A.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~> padać
CH~>P =1
Chmury są warunkiem koniecznym ~> dla deszczu bo jak nie będzie pochmurno to na pewno => nie będzie padać
Prawo Kubusia samo nam tu wyskoczyło:
A: CH~>P = C: ~CH=>~P

Co pani ma tu powiedzieć?
Dlaczego musi powiedzieć iż zdanie wypowiedziane przez Jasia A: CH~>P jest fałszywe, mimo że zdanie C: ~CH=>~P jest prawdziwe?

Bo dokładnie to twierdzą ziemscy matematycy
Z twoich słów Fiklicie wynika, że dokładnie tak twierdzą.

Jaś powiedział co powiedział, powiedział zdanie A - sam stwierdziłeś (z czym się zgadzam) że logika nie może zabronić człowiekowi wypowiadania dowolnych zdań.

Poproszę Fiklicie o rozstrzygnięcie:
Czy zdanie A wypowiedziane przez Jasia jest prawdziwe/fałszywe/ nie da się określić jego prawdziwości

Na 100% matematycznie, jedno z tych trzech musi tu zajść.
Które?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:36, 22 Lip 2016    Temat postu:

Miesza ci się to co wiesz z tym co mówisz. Odczytujesz ze zdań więcej treści niż tam jest, tylko dlatego, że o niej wiesz. Jeśli A to może B - wyraża możliwość współzajścia A i B, ale nie wyraża konieczności A dla B.
Jeśli będzie pochmurno to może padać. W tym zdaniu nie ma informacji, że chmury są konieczne dla deszczu. O tym wiesz i wydaje ci się to oczywiste, ale tego nie ma w "jeśli CH to może P".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 56, 57, 58 ... 124, 125, 126  Następny
Strona 57 z 126

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin