Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Szach-mat który przejdzie do historii matematyki!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 129, 130, 131, 132, 133  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25762
Przeczytał: 19 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:10, 31 Sty 2021    Temat postu:

lucek napisał:

rafal3006 napisał:
lucek napisał:
To co w końcu robią kwadraty w ZWT :think: ?

W twierdzeniu Pitagorasa możesz sobie za dziedzinę przyjąć Uniwersum, masz do tego prawo, jednak mói post wyżej dowodzi iż wszelkie pojęcia spoza dziedziny minimalnej ZWT wylądują w zbiorze pustym [], czyli w zbiorze zewnętrznym w stosunku do ZWP.

Wniosek:
Takie pojęcia jak:
x=[kwadrat, miłość, mydło, powidło...]
są pojęciami pustymi [] z punktu widzenia dziedziny ZWT tzn. o definicji z założenia nieznanej dokładnie dlatego, że wylądowały w zbiorze pustym [].
Zwrot "z założenia nieznanej" oznacza tu, że te pojęcia leżą poza zbiorem ZWT, czyli z puntu odniesienia ustawionym na twierdzeniu Pitagorasa są dla nas zbiorem pustym [] z założenia.


czyli wg AK nie ma tw. pitagorasa bo kwadrat jest pojęciem pustym.

bardzo ciekawe.

Widzę, że nie rozumiesz, wyjaśniam.
Możesz sobie za dziedzinę twierdzenia Pitagorasa przyjąć dowolnie szerszą dziedzinę była ta dziedzina zawierała zbiór ZWT (zbiór wszystkich trójkątów)

Przyjmijmy dziedzinę:
U - Uniwersum

Dowód twierdzenia Pitagorasa przez iterowanie polega na tym, że bierzesz kolejne elementy ze zbioru U i na mocy definicji zawartej w poprzedniku (tylko i wyłącznie tu) sprawdzasz czy wylosowany element należy do zbioru ZWT.
Jesli nie należy to wywalasz element x w kosmos tzn. do zbioru pustego mówiąc:
Definicja elementu X=miłość totalnie mnie nie interesuje bo to pojęcie jest rozłączne ze zbiorem ZWT.

Szczegóły masz w AK, cytuję niżej:
AK napisał:

Dla twierdzenia Pitagorasa przyjmijmy teraz dziedzinę najszerszą z możliwych Uniwersum.
Definicja Uniwersum:
Uniwersum, to wszelkie pojęcia zrozumiałe przez człowieka

W tym przypadku twierdzenie Pitagorasa przyjmuje brzmienie:
A1.
Jeśli coś jest trójkątem prostokątnym to na 100% => w tym czymś zachodzi suma kwadratów
x*TP =>SK
x=coś
Dziedzina: Uniwersum
Zapiszmy istotny tu fragment poprzednika twierdzenia Pitagorasa:
Jeśli coś jest trójkątem … (ZWT=TP+~TP)
x*T

Ze zbioru Uniwersum losujemy kolejne pojęcia zrozumiałe dla człowieka
Losowanie 1
x=kwadrat
Jeśli kwadrat (KW) jest trójkątem (T) …
x*T = KW*T = [] - zbiór pusty
bo pojęcia KW i T są rozłączne
cnd
Losowanie 2
x=miłość
Jeśli miłość (M) jest trójkątem (T) …
x*TP = M*T = [] - zbiór pusty
bo pojęcia M i T są rozłączne
cnd
W twierdzeniu Pitagorasa możemy sobie za dziedzinę przyjąć Uniwersum, mamy do tego prawo, ale jak widzimy wyżej wszelkie pojęcia spoza dziedziny minimalnej ZWT wylądują w zbiorze pustym [], czyli w zbiorze zewnętrznym w stosunku do ZWT.
Wniosek:
Takie pojęcia jak:
x=[kwadrat, miłość, mydło, powidło...]
są pojęciami pustymi [] z punktu widzenia dziedziny ZWT tzn. o definicji z założenia nieznanej dokładnie dlatego, że wylądowały w zbiorze pustym [].
Zwrot "z założenia nieznanej" oznacza tu, że te pojęcia leżą poza zbiorem ZWT, czyli z punktu odniesienia ustawionym na twierdzeniu Pitagorasa są dla nas zbiorem pustym [] z założenia.
Zauważmy, że z punktu odniesienia twierdzenia Pitagorasa pojęcia puste typu „kwadrat” czy „miłość” są zbiorem zewnętrznym w stosunku dziedziny minimalnej ZWT.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 11:13, 31 Sty 2021, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25762
Przeczytał: 19 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:19, 31 Sty 2021    Temat postu:

Lucku, poprawiłem fragment AK którego nie rozumiesz.

Aktualna treść jest taka:

Dla twierdzenia Pitagorasa przyjmijmy teraz dziedzinę najszerszą z możliwych Uniwersum.
Definicja Uniwersum:
Uniwersum, to wszelkie pojęcia zrozumiałe przez człowieka

Dowód twierdzenia Pitagorasa przez iterowanie polega na tym, że bierzemy kolejne elementy ze zbioru U i na mocy definicji zawartej w poprzedniku (ZWT=TP+~TP) sprawdzamy czy wylosowany element należy do zbioru ZWT.
Jeśli nie należy to wywalmy element x w kosmos bez żadnej dalszej analizy tzn. do zbioru pustego mówiąc:
Definicja elementu x=[miłość] totalnie mnie nie interesuje bo to pojęcie jest rozłączne ze zbiorem ZWT.

W tym przypadku twierdzenie Pitagorasa przyjmuje brzmienie:
A1.
Jeśli coś jest trójkątem prostokątnym to na 100% => w tym czymś zachodzi suma kwadratów
x*TP =>SK
x=coś
Dziedzina: Uniwersum
Zapiszmy istotny tu fragment poprzednika twierdzenia Pitagorasa:
Jeśli coś jest trójkątem … (ZWT=TP+~TP)
x*T

Ze zbioru Uniwersum losujemy kolejne pojęcia zrozumiałe dla człowieka
Losowanie 1
x=kwadrat
Jeśli kwadrat (KW) jest trójkątem (T) …
x*T = KW*T = [] - zbiór pusty
bo pojęcia KW i T są rozłączne
cnd
Losowanie 2
x=miłość
Jeśli miłość (M) jest trójkątem (T) …
x*TP = M*T = [] - zbiór pusty
bo pojęcia M i T są rozłączne
cnd
W twierdzeniu Pitagorasa możemy sobie za dziedzinę przyjąć Uniwersum, mamy do tego prawo, ale jak widzimy wyżej wszelkie pojęcia spoza dziedziny minimalnej ZWT wylądują w zbiorze pustym [], czyli w zbiorze zewnętrznym w stosunku do ZWP.
Wniosek:
Takie pojęcia jak:
x=[kwadrat, miłość, mydło, powidło...]
są pojęciami pustymi [] z punktu widzenia dziedziny ZWT tzn. o definicji z założenia nieznanej dokładnie dlatego, że wylądowały w zbiorze pustym [].
Zwrot "z założenia nieznanej" oznacza tu, że te pojęcia leżą poza zbiorem ZWT, czyli z punktu odniesienia ustawionym na twierdzeniu Pitagorasa są dla nas zbiorem pustym [] z założenia.
Zauważmy, że z punktu odniesienia twierdzenia Pitagorasa pojęcia puste typu „kwadrat” czy „miłość” są zbiorem zewnętrznym w stosunku dziedziny minimalnej ZWT.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4767
Przeczytał: 13 tematów


PostWysłany: Nie 11:26, 31 Sty 2021    Temat postu:

powiedz mi lepiej, komu i na jaki chuj potrzebne są jakieś zbiory trójkątów?

bo z własności trójkąta prostokątnego, (nie zbioru trójkątów :nie: ) to od starożytności (można było sobie na sznurku zawiązać np. supełki i wyznaczyć kąt prosty) i dziś bardzo chętnie się korzysta.

Czemu AK została tak skonstruowana, że – abstrahując od sensu – okalecza pojęciowy świat?


Ostatnio zmieniony przez lucek dnia Nie 11:27, 31 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 458
Przeczytał: 42 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:54, 31 Sty 2021    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Zbiór pusty nie jest zbiorem w twoim rozumieniu, czyli zbiór pusty to nie jest worek z napisem zbiór pusty.
Zbiór pusty to ZAWARTOŚĆ worka z napisem zbiór pusty.


Kubuś, ależ ja się z tym zgadzam, bo tak jest również w ziemskiej teorii zbiorów. Zbiór pusty to zawartość worka z napisem "zbiór pusty", a zbiór niepusty, to zawartość worka z napisem "zbiór niepusty".
Ani zbiór pusty, ani zbiór niepusty nie są workami, tylko ich zawartością.

rafal3006 napisał:
Jeśli twierdzisz że zbiór pusty jest podzbiorem każdego zbioru niepustego to musisz ten fakt udowodnić.


Nie zrozumiałeś mnie totalnie.
Napisałeś, że w AK zbiór pusty nie jest podzbiorem zbioru niepustego. I ja to zaakceptowałem jako aksjomat Algebry Kubusia.

Niemniej jednak inne stwierdzenia, które w AK uważasz za prawdziwe, stoją w sprzeczności z tym aksjomatem.
I ja napisałem tylko, że te stwierdzenia należy zmienić, aby pasowały do tego aksjomatu. A Ty się z tym nie chcesz zgodzić.

Stwierdzeniem, które nie pasuje do tego aksjomatu jest:

zbiór P nie jest podzbiorem zbioru Q wtedy i tylko wtedy, gdy istnieje taki element należący do zbioru P, który nie należy do zbioru Q

Z powyższego zdania wynika, że zbiór pusty jest podzbiorem zarówno zbioru niepustego, jak i pustego. Dlaczego? Bo gdy zbiór P jest pusty, wtedy NIE istnieje taki element należący do niego, który należałby do zbioru Q. A przecież zbiór P nie zawiera się w zbiorze Q wyłącznie wówczas, gdy taki element istnieje!
To jest sprzeczne z omawianym aksjomatem (chyba że coś może istnieć i nie istnieć jednocześnie - ale temu zaprzeczyłeś akceptując prawo podwójnej negacji). A więc to zdanie nie może wyglądać w ten sposób, jeśli chcesz utrzymać ten aksjomat w mocy.

Musisz je zapisać tak:

zbiór P nie jest podzbiorem zbioru Q wtedy i tylko wtedy, gdy istnieje taki element należący do zbioru P, który nie należy do zbioru Q
lub nie istnieje element należący do zbioru P i istnieje element należący do zbioru Q


Na co zaprotestowałeś, że to jest za długie... W matematyce nie ma za długie, ani za krótkie. W matematyce ma być tak długie, jak trzeba.
Można to jednak zapisać krócej w ten sposób:

Niech P i Q to dowolne niepuste zbiory. Zbiór P nie jest podzbiorem zbioru Q wtedy i tylko wtedy, gdy istnieje taki element należący do zbioru P, który nie należy do zbioru Q

W takiej formie znaczenie tego zdania jest nieco inne niż tego powyżej, bo nie obejmuje faktu zawierania się zbioru pustego w zbiorze pustym, jednak również tutaj unikamy zaprzeczenia Twojemu aksjomatowi.

A jaki jest Twój argument przeciwko zmianie tego zdania? "dużo mówienia, skomplikowane słowne wygibasy". To trudno nawet komentować.

Powtarzam: ja nie zaprzeczam aksjomatowi AK, że zbiór pusty nie jest podzbiorem zbioru niepustego.
Ja zaprzeczam poniższemu zdaniu na podstawie tegoż aksjomatu:

zbiór P nie jest podzbiorem zbioru Q wtedy i tylko wtedy, gdy istnieje taki element należący do zbioru P, który nie należy do zbioru Q

Powyższe zdanie jest fałszywe w AK na podstawie omawianego aksjomatu.

A Ty się upierasz, że jest prawdziwe. Czyli sam nie szanujesz własnych aksjomatów.


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Nie 11:59, 31 Sty 2021, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25762
Przeczytał: 19 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:26, 31 Sty 2021    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
rafal3006 napisał:
Zbiór pusty nie jest zbiorem w twoim rozumieniu, czyli zbiór pusty to nie jest worek z napisem zbiór pusty.
Zbiór pusty to ZAWARTOŚĆ worka z napisem zbiór pusty.


Kubuś, ależ ja się z tym zgadzam, bo tak jest również w ziemskiej teorii zbiorów. Zbiór pusty to zawartość worka z napisem "zbiór pusty", a zbiór niepusty, to zawartość worka z napisem "zbiór niepusty".
Ani zbiór pusty, ani zbiór niepusty nie są workami, tylko ich zawartością.

rafal3006 napisał:
Jeśli twierdzisz że zbiór pusty jest podzbiorem każdego zbioru niepustego to musisz ten fakt udowodnić.


Nie zrozumiałeś mnie totalnie.
Napisałeś, że w AK zbiór pusty nie jest podzbiorem zbioru niepustego. I ja to zaakceptowałem jako aksjomat Algebry Kubusia.

Niemniej jednak inne stwierdzenia, które w AK uważasz za prawdziwe, stoją w sprzeczności z tym aksjomatem.
I ja napisałem tylko, że te stwierdzenia należy zmienić, aby pasowały do tego aksjomatu. A Ty się z tym nie chcesz zgodzić.

Stwierdzeniem, które nie pasuje do tego aksjomatu jest:

zbiór P nie jest podzbiorem zbioru Q wtedy i tylko wtedy, gdy istnieje taki element należący do zbioru P, który nie należy do zbioru Q

Z powyższego zdania wynika, że zbiór pusty jest podzbiorem zarówno zbioru niepustego, jak i pustego. Dlaczego? Bo gdy zbiór P jest pusty, wtedy NIE istnieje taki element należący do niego, który należałby do zbioru Q. A przecież zbiór P nie zawiera się w zbiorze Q wyłącznie wówczas, gdy taki element istnieje!
To jest sprzeczne z omawianym aksjomatem (chyba że coś może istnieć i nie istnieć jednocześnie - ale temu zaprzeczyłeś akceptując prawo podwójnej negacji). A więc to zdanie nie może wyglądać w ten sposób, jeśli chcesz utrzymać ten aksjomat w mocy.

Musisz je zapisać tak:

W AK jest tak (cytuję koniec postu):

Podsumowując:
Zbiór pusty [] jest (=1) podzbiorem => wyłącznie zbioru pustego []
[]=>[] =1
Zbiór pusty nie jest (=0) podzbiorem zbioru niepustego
[] =>[ZWT] =0

Wynika to z teorii zbiorów D, U i [] którą podałem wyżej.

Dowód najprostszy w AK:
Z teorii zbiorów Dziedzina D, Uniwersum U, zbiór pusty [] w algebrze Kubusia wynika że zbiór pusty [] leży zawsze na zewnątrz zbioru niepustego [x]
Wniosek:
Zbiór pusty [] nie ma prawa być podzbiorem => zbioru niepustego [x] bo zbiory te są zawsze rozłączne.
cnd

MaluśnaOwieczko, sam stwierdziłeś (i jest to w Wikipedii) iż twój dogmat wiary że zbiór pusty jest podzbiorem każdego zbioru matematycznie wynika z gówna zwanego KRZ.
Tego gówna:
z fałszu wynika wszystko

Nie pisz mi zatem co ja MUSZĘ bowiem teorię zbiorów w zakresie: Dziedzina D, Uniwersum U, zbiór pusty [] mamy sprzeczną, czego dowodem jest twój cytat wyżej.

W związku z powyższym proszę cię o jedno:
Czytaj poniższy fragment AK (dzięki tobie napisany) i zrób STOP na pierwszym zdaniu z którym się nie zgadzasz cytując to zdanie.
Zauważ, że cały tekst niżej jest na poziomie co najwyżej ucznia I klasy LO pod warunkiem że zna definicję zbiorów/pojęć rozłącznych:
p*q = [] =0 <=> gdy zbiory/pojęcia p i q są rozłączne.

Fragment z aktualnego AK:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-matematyka-jezyka-potocznego-2021-01-22,18263.html#574091


3.3.4 Komentarz do definicji dziedziny na przykładzie twierdzenia Pitagorasa

Definicja dziedziny:
Dziedzina to dowolnie wybrany zbiór na którym operujemy
Wszystko co leży poza przyjętą dziedziną jest zbiorem pustym z definicji.

Definicja dziedziny wymaga wyjaśnienia.
Dlaczego wszystko co jest poza dziedziną jest dla nas zbiorem pustym z definicji?

Rozważmy twierdzenie proste Pitagorasa dla trójkątów prostokątnych przyjmując za dziedzinę:
ZWT - zbiór wszystkich trójkątów
A1:
Jeśli trójkąt jest prostokątny to na 100% => zachodzi w nim suma kwadratów
TP=>SK =1
Dziedzina:
ZWT - zbiór wszystkich trójkątów
Twierdzenie to ludzkość udowodniła wieki temu.
Ten dowód oznacza iż:
Zbiór trójkątów prostokątnych jest (=1) podzbiorem => zbioru trójkątów ze spełnioną sumą kwadratów.
Oznacza to, że jeśli ze zbioru wszystkich trójkątów wylosujemy trójkąt prostokątny to na 100% => będzie zachodziła w nim suma kwadratów.
Innymi słowy:
Bycie trójkątem prostokątnym (TP) jest warunkiem wystarczającym => to tego, aby zachodziła w nim suma kwadratów (SK), bo zbiór trójkątów prostokątnych (TP) jest podzbiorem => zbioru trójkątów ze spełnioną sumą kwadratów (SK).
Z powyższego wynika że:
W AK zachodzi tożsamość pojęć:
Warunek wystarczający => = relacja podzbioru =>

Dla twierdzenia Pitagorasa przyjmijmy teraz dziedzinę najszerszą z możliwych Uniwersum.
Definicja Uniwersum:
Uniwersum, to wszelkie pojęcia zrozumiałe przez człowieka

Dowód twierdzenia Pitagorasa przez iterowanie polega na tym, że bierzemy kolejne elementy ze zbioru U i na mocy definicji zawartej w poprzedniku (ZWT=TP+~TP) sprawdzamy czy wylosowany element należy do zbioru ZWT.
Jeśli nie należy to wywalmy element x w kosmos bez żadnej dalszej analizy tzn. do zbioru pustego mówiąc:
Definicja elementu x=[miłość] totalnie mnie nie interesuje bo to pojęcie jest rozłączne ze zbiorem ZWT.

W tym przypadku twierdzenie Pitagorasa przyjmuje brzmienie:
A1.
Jeśli coś jest trójkątem prostokątnym to na 100% => w tym czymś zachodzi suma kwadratów
x*TP =>SK
x=coś
Dziedzina: Uniwersum
Zapiszmy istotny tu fragment poprzednika twierdzenia Pitagorasa:
Jeśli coś jest trójkątem … (ZWT=TP+~TP)
x*T

Ze zbioru Uniwersum losujemy kolejne pojęcia zrozumiałe dla człowieka
Losowanie 1
x=kwadrat
Jeśli kwadrat (KW) jest trójkątem (T) …
x*T = KW*T = [] - zbiór pusty
bo pojęcia KW i T są rozłączne
cnd
Losowanie 2
x=miłość
Jeśli miłość (M) jest trójkątem (T) …
x*TP = M*T = [] - zbiór pusty
bo pojęcia M i T są rozłączne
cnd
W twierdzeniu Pitagorasa możemy sobie za dziedzinę przyjąć Uniwersum, mamy do tego prawo, ale jak widzimy wyżej wszelkie pojęcia spoza dziedziny minimalnej ZWT wylądują w zbiorze pustym [], czyli w zbiorze zewnętrznym w stosunku do ZWP.
Wniosek:
Takie pojęcia jak:
x=[kwadrat, miłość, mydło, powidło...]
są pojęciami pustymi [] z punktu widzenia dziedziny ZWT tzn. o definicji z założenia nieznanej.
Zwrot "z założenia nieznanej" oznacza tu, że definicje tych pojęć z punktu widzenia obsługi twierdzenia Pitagorasa są dla nas zbiorem pustym z założenia (nie interesują nas).
Zauważmy, że z punktu odniesienia twierdzenia Pitagorasa pojęcia puste typu x=[kwadrat, miłość, mydło, powidło ..] są zbiorem zewnętrznym w stosunku dziedziny minimalnej ZWT.

Powyższy komentarz możemy przedstawić w prosty sposób graficznie:
Kod:

T1.
---------------------------------------------------------------------------
|Relacja dziedziny ZWT i zbioru pustego [] w twierdzeniu Pitagorasa       |
---------------------------------------------------------------------------
|ZWT                              |Zbiór pusty [] z punktu odniesienia    |
|Zbiór wszystkich trójkątów       |dziedziny ZWT                          |
|Zbiór przyjęty za dziedzinę      |[] = [U-ZWT]                           |
|                                 |Uniwersum (U) - zbiór wszystkich pojęć |
|                                 |zrozumiałych dla człowieka             |
|                                 |Elementy x ze zbioru pustego []:       |
|                                 |x=[kwadrat, miłość, mydło, powidło ..] |
---------------------------------------------------------------------------


3.3.5 Komentarz do ogólnej definicji dziedziny

Jak otrzymać ogólną definicję dziedziny?
Zapiszmy dokładnie to samo co w twierdzeniu Pitagorasa w zapisach formalnych (ogólnych) podstawiając:
Dziedzina ZWT := dziedzina D
W miejsce „dziedzina ZWT” zapisz := „dziedzina D”
Kod:

T2.
---------------------------------------------------------------------------
|Relacja dziedziny D i zbioru pustego [] (definicja ogólna)               |
---------------------------------------------------------------------------
|D                                |Zbiór pusty [] z punktu odniesienia    |
|Zbiór przyjęty za dziedzinę      |dziedziny D                            |
|                                 |[] = [U-D]                             |
|                                 |Uniwersum (U) - zbiór wszystkich pojęć |
|                                 |zrozumiałych dla człowieka             |
|                                 |Elementy x ze zbioru pustego []:       |
|                                 |x=[U-D]                                |
---------------------------------------------------------------------------


Rozważmy przypadki szczególne z tabeli T2.

1.
Przyjmijmy za dziedzinę Uniwersum:
D=U
stąd mamy:
[] = [U-D] = [U-U] =[] - elementy zewnętrzne w stosunku do dziedziny U
Elementy zbioru pustego []:
x=[U-U] =[] - wszelkie elementy których definicji aktualnie nie znamy (nie należą do U), które możemy poznać w przyszłości
Tu wszystko jest w porządku, w szczególności możemy za dziedzinę D przyjąć Uniwersum.

ALE!
2.
Przyjmijmy za dziedzinę zbiór pusty:
D=[]
Stąd mamy:
[] = [U-D] = [U-[]] = U - z definicji zbiór pusty [] jest rozłączny z U, zatem ta tożsamość nie zachodzi.
Elementy zbioru pustego []:
x=[U-D] = [U-[]] =U - tu do zbioru pustego należy 100% elementów z Uniwersum.

Wniosek:
Nie wolno za dziedzinę przyjąć zbioru pustego [], bowiem taka dziedzina będzie zbiorem nierozpoznawalnym, ponieważ z założenia nie znamy definicji choćby jednego pojęcia ze zbioru pustego [].
Kolejnym argumentem iż nie wolno za dziedzinę przyjąć zbioru pustego [] jest sprzeczność czysto matematyczna zapisana w punkcie 2:
2: []=U - zbiór pusty jest zbiorem zewnętrznym (rozłącznym) w stosunku do zbioru U, zatem tożsamość zbiorów nie ma prawa tu zachodzić.
Ten przypadek to odpowiednik dzielenia przez 0 w matematyce klasycznej:
„Pamiętaj cholero nie dziel przez 0”

Uwagi:
1.
Zbiór pusty [] jest zbiorem zewnętrznym (rozłącznym) w stosunku do zbioru Uniwersum
2.
Zbiór pusty [] zawiera elementy spoza zbioru Uniwersum których jeszcze nie znamy, a które możemy poznać w przyszłości
3.
Matematycznie zachodzi:
U=~[] - Uniwersum U to zaprzeczenie zbioru pustego []
[]=~U - zbiór pusty [] to zaprzeczenie Uniwersum U

3.3.6 Dlaczego ziemska definicja zbioru pustego jest matematycznie błędna?

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/szach-mat-ktory-przejdzie-do-historii-matematyki,15663-3200.html#576205
MaluśnaOwieczka napisał:

Kubuś, mi tu nie ściemniaj, bo jeśli P jest dowolnym zbiorem, a zbiór pusty jest zbiorem, to P może być zbiorem pustym. Gdyby tak nie było, to zbiór pusty nie mógłby być zbiorem. To jest oczywista oczywistość. Żadne KRZ.


Definicja zbioru pustego [] w algebrze Kubusia:
Zbiór pusty to zbiór zawierający zero pojęć zrozumiałych dla człowieka

W definicji zboru pustego wyraźnie chodzi o zawartość worka z napisem „zbiór pusty”, a nie o sam worek.

MaluśnaOwieczko:
Zbiór pusty nie jest zbiorem w twoim rozumieniu, czyli zbiór pusty to nie jest worek z napisem zbiór pusty.
Zbiór pusty to zawartość worka z napisem zbiór pusty.
Jeśli twierdzisz że zbiór pusty jest podzbiorem każdego zbioru niepustego to musisz ten fakt udowodnić.

Zobaczmy to na przykładzie:
Dla twierdzenia Pitagorasa minimalną dziedziną jest zbiór ZWT:
ZWT - zbiór wszystkich trójkątów
Definicja ZWT:
ZWT = TP+~TP
TP - zbir trójkątów prostokątnych
~TP - zbiór trójkątów nieprostokątnych

Weźmy twierdzenie Pitagorasa dla trójkątów prostokątnych:
A1.
Jeśli trójkąt jest prostokątny to zachodzi w nim suma kwadratów
TP=>SK =1
Dowód tego twierdzenia oznacza iż:
Zbiór trójkątów prostokątnych TP jest podzbiorem => zbioru trójkątów ze spełniona sumą kwadratów
Innymi słowy:
Wylosowanie ze zbioru ZWT trójkąta prostokątnego jest warunkiem wystarczającym => do tego, aby zachodziła w nim suma kwadratów.

MaluśnaOwieczko:
Zapis formalny twojego twierdzenia, iż zbiór pusty [] jest podzbiorem => zbioru niepustego jest taki:
[] => [ZWT - Zbiór wszystkich trójkątów]
Powtórzę:
Zbiór pusty [] po lewej stronie zapisu to worek z zerową ilością pojęć zrozumiałych dla człowieka.
Innymi słowy w worku z napisem zbiór pusty [] nie ma NIC!
Nie da się zatem ze zbioru pustego [] wyciągnąć jakiegokolwiek elementu by porównać czy ten element jest w zbiorze niepustym, w przykładzie wyżej w zbiorze wszystkich trójkątów ZWT.

Dla mnie to są oczywiste banały wynikłe z teorii zbiorów D, U i [] którą wyłożyłem ci wyżej.

Podsumowując:
Zbiór pusty [] jest (=1) podzbiorem => wyłącznie zbioru pustego []
[]=>[] =1
Zbiór pusty nie jest (=0) podzbiorem zbioru niepustego
[] =>[ZWT] =0

Wynika to z teorii zbiorów D, U i [] którą podałem wyżej.

Dowód najprostszy w AK:
Z teorii zbiorów Dziedzina D, Uniwersum U, zbiór pusty [] w algebrze Kubusia wynika, że zbiór pusty [] leży zawsze na zewnątrz zbioru niepustego [x]
Wniosek:
Zbiór pusty [] nie ma prawa być podzbiorem zbioru niepustego [x] bo zbiory te są zawsze rozłączne.
cnd


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 13:17, 31 Sty 2021, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25762
Przeczytał: 19 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:57, 31 Sty 2021    Temat postu:

Czy Lucek zdoła zrozumieć iż równoważność Pitagorasa TP<=>SK definiuje tożsamość zbiorów TP=SK?

To jest poziom I klasy LO (nie 5-cio latków), zatem wierzę Lucku, że dasz radę.

lucek napisał:

powiedz mi lepiej, komu i na jaki chuj potrzebne są jakieś zbiory trójkątów?

bo z własności trójkąta prostokątnego, (nie zbioru trójkątów :nie: ) to od starożytności (można było sobie na sznurku zawiązać np. supełki i wyznaczyć kąt prosty) i dziś bardzo chętnie się korzysta.

Czemu AK została tak skonstruowana, że – abstrahując od sensu – okalecza pojęciowy świat?

Lucek, pozwolisz że wyprowadzę cię z błędu?
Twierdzenie proste Pitagorasa:
A1:
Jeśli trójkąt jest prostokątny to zachodzi suma kwadratów
TP=>SK=1
Twierdzenie Pitagorasa ma dużo tożsamych dowodów.
Czy znajdziesz choć jeden dowód oparty na iterowaniu nieskończonego zbioru trójkątów ZWT?
Odpowiadam: NIE!
Co zatem oznaczają te wszystkie dowody?
Tylko i wyłącznie to, że zbiór trójkątów prostokątnych TP jest podzbiorem => zbioru trójkątów ze spełnioną sumą kwadratów SK
TP=>SK =1 - bo zbiór TP jest podzbiorem => zbioru SK
Tylko tyle i aż tyle wynika z wszelkich dowodów twierdzenia Pitagorasa!

Co wynika z tego faktu?
Ano to, że jak ze zbioru wszystkich trójkątów wylosujesz trójkąt prostokątny TP to będziesz miał gwarancję matematyczną => iż w tym trójkącie będzie zachodziła suma kwadratów SK

Idźmy dalej:
Twierdzenie odwrotne Pitagorasa:
B3:
Jeśli w trójkącie zachodzi suma kwadratów to ten trójkąt jest prostokątny
SK=>TP =1
Twierdzenie odwrotne Pitagorasa ma dużo tożsamych dowodów.
Czy znajdziesz choć jeden dowód oparty na iterowaniu nieskończonego zbioru trójkątów ZWT?
Odpowiadam: NIE!
Co zatem oznaczają te wszystkie dowody?
Tylko i wyłącznie to, że zbiór trójkątów w których spełniona jest suma kwadratów (SK) jest podzbiorem => zbioru trójkątów prostokątnych TP.
SK=>TP =1 - bo zbiór SK jest podzbiorem => zbioru TP
Tylko tyle i aż tyle wynika z wszelkich dowodów twierdzeń odwrotnych Pitagorasa!

Co wynika z tego faktu?
Ano to, że jak ze zbioru wszystkich trójkątów wylosujesz trójkąt ze spełniona sumą kwadratów SK to będziesz miał gwarancję matematyczną => iż ten trójkąt jest prostokątny TP

Zauważmy, że spełniona jest tu definicja równoważności.
Równoważność Pitagorasa dla trójkątów prostokątnych:
Trójkąt jest prostokątny TP wtedy i tylko wtedy gdy spełniona jest suma kwadratów SK
TP<=>SK = (A1: TP=>SK)*(B3: SK=>TP) = 1*1 =1

Weźmy teraz definicję tożsamości zbiorów p i q którą każdy ziemski matematyk musi znać jak Amen w pacierzu - jeśli nie zna to jest matematycznym ZEREM a nie matematykiem.

Definicja tożsamości zbiorów p=q:
Dwa zbiory p i q są tożsame wtedy i tylko wtedy gdy zbiór p jest podzbiorem => zbioru q i zbiór q jest podzbiorem => zbioru p
p=q <=> (A1: p=>q)* (B3: q=>p)

Innymi słowy:
Dwa zbiory p i q są tożsame p=q wtedy i tylko wtedy gdy spełniona jest definicja równoważności p<=>q
p=q <=> (A1: p=>q)* (B3: q=>p) = p<=>q

Podstawmy tu udowodnioną równoważność Pitagorasa TP<=>SK:
TP=SK <=> (A1: TP=>SK)* (B3: SK=>TP) = TP<=>SK

W ten oto bajecznie prosty sposób, dosłownie na poziomie ucznia I klasy LO udowodniliśmy, że równoważność Pitagorasa TP<=>SK definiuje tożsamość zbiorów TP=SK

Czy zgadzasz się z ostatnim zdaniem Lucku?

Czekam teraz Lucku na sygnał z co ci się w mojej odpowiedzi dla ciebie nie podoba, co kwestionujesz?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 14:15, 31 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4767
Przeczytał: 13 tematów


PostWysłany: Nie 14:33, 31 Sty 2021    Temat postu:

Twierdzenie Pitagorasa określa zależności ... w trójkącie prostokątnym.

Nie można dowieść Tw. Pitagorasa poprzez "iterację ..." nie pieprz bzdur Kubusiu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25762
Przeczytał: 19 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:38, 31 Sty 2021    Temat postu:

lucek napisał:
Twierdzenie Pitagorasa określa zależności ... w trójkącie prostokątnym.

Nie można dowieść Tw. Pitagorasa poprzez "iterację ..." nie pieprz bzdur Kubusiu.

Moje pytanie brzmiało:
Z czy się nie zgadzasz w moim poście wyżej?

Najważniejsze:
Czy zgadzasz się że równoważność Pitagorasa TP<=>SK definiuje tożsamość zbiorów TP=SK

TAK/NIE


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 14:38, 31 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4767
Przeczytał: 13 tematów


PostWysłany: Nie 14:43, 31 Sty 2021    Temat postu:

rafal3006 napisał:
lucek napisał:
Twierdzenie Pitagorasa określa zależności ... w trójkącie prostokątnym.

Nie można dowieść Tw. Pitagorasa poprzez "iterację ..." nie pieprz bzdur Kubusiu.

Moje pytanie brzmiało:
Z czy się nie zgadzasz w moim poście wyżej?

Najważniejsze:
Czy zgadzasz się że równoważność Pitagorasa TP<=>SK definiuje tożsamość zbiorów TP=SK

TAK/NIE


ja jełopie pytam jak przez "iterację" chcesz udowodnić, że kwadrat przeciwprostokątnej jest równy sumie kwadratów ? może dla owcy bzdury które piszesz są "rozwijające" ale nie dla normalnych ludzi.

już kompletnie ci AL mózg okaleczyła :)


Ostatnio zmieniony przez lucek dnia Nie 14:45, 31 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25762
Przeczytał: 19 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:53, 31 Sty 2021    Temat postu:

lucek napisał:
rafal3006 napisał:
lucek napisał:
Twierdzenie Pitagorasa określa zależności ... w trójkącie prostokątnym.

Nie można dowieść Tw. Pitagorasa poprzez "iterację ..." nie pieprz bzdur Kubusiu.

Moje pytanie brzmiało:
Z czy się nie zgadzasz w moim poście wyżej?

Najważniejsze:
Czy zgadzasz się że równoważność Pitagorasa TP<=>SK definiuje tożsamość zbiorów TP=SK

TAK/NIE


ja jełopie pytam jak przez "iterację" chcesz udowodnić, że kwadrat przeciwprostokątnej jest równy sumie kwadratów ? może dla owcy bzdury które piszesz są "rozwijające" ale nie dla normalnych ludzi.

już kompletnie ci AL mózg okaleczyła :)


rafal3006 napisał:

Lucek, pozwolisz że wyprowadzę cię z błędu w temacie zbiorów TP i SK?
Twierdzenie proste Pitagorasa:
A1:
Jeśli trójkąt jest prostokątny to zachodzi suma kwadratów
TP=>SK=1
Twierdzenie Pitagorasa ma dużo tożsamych dowodów.

Czy znajdziesz choć jeden dowód oparty na iterowaniu nieskończonego zbioru trójkątów ZWT?
Odpowiadam: NIE!

Co zatem oznaczają te wszystkie dowody?
Tylko i wyłącznie to, że zbiór trójkątów prostokątnych TP jest podzbiorem => zbioru trójkątów ze spełnioną sumą kwadratów SK
TP=>SK =1 - bo zbiór TP jest podzbiorem => zbioru SK
Tylko tyle i aż tyle wynika z wszelkich dowodów twierdzenia Pitagorasa!

Co wynika z tego faktu?
Ano to, że jak ze zbioru wszystkich trójkątów wylosujesz trójkąt prostokątny TP to będziesz miał gwarancję matematyczną => iż w tym trójkącie będzie zachodziła suma kwadratów SK

Lucek, skoro obaj zgadzamy się iż nie da się udowodnić tw. Pitagorasa przez iterowanie to co te dowody oznaczają?

Napisz co kwestionujesz w cytacie wyżej?
Czy rozumiesz o co cię pytam?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4767
Przeczytał: 13 tematów


PostWysłany: Nie 15:00, 31 Sty 2021    Temat postu:

Ja tam wszystko rozumiem AL abstrahując od sensu, tak okaleczyła ci świat pojęć, że już tylko bredzisz od rzeczy. Nawet wydaje ci się, że tw. pitagorasa dowodzisz przez iterację po zbiorze trójkątów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25762
Przeczytał: 19 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:13, 31 Sty 2021    Temat postu:

lucek napisał:
Ja tam wszystko rozumiem AL abstrahując od sensu, tak okaleczyła ci świat pojęć, że już tylko bredzisz od rzeczy. Nawet wydaje ci się, że tw. pitagorasa dowodzisz przez iterację po zbiorze trójkątów.

Cóż, wszyscy widzą skutki działania KRZ w mózgu Lucka - na proste pytanie w języku polskim boi się odpowiedzieć, bo że zna odpowiedź, to pewne.
:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4767
Przeczytał: 13 tematów


PostWysłany: Nie 15:36, 31 Sty 2021    Temat postu:

rafal3006 napisał:
lucek napisał:
Ja tam wszystko rozumiem AL abstrahując od sensu, tak okaleczyła ci świat pojęć, że już tylko bredzisz od rzeczy. Nawet wydaje ci się, że tw. pitagorasa dowodzisz przez iterację po zbiorze trójkątów.

Cóż, wszyscy widzą skutki działania KRZ w mózgu Lucka - na proste pytanie w języku polskim boi się odpowiedzieć, bo że zna odpowiedź, to pewne.
:)

na pewno nie dowodzą tw. Pitagorasa dowodzą, jak się domyślam, bo twojego bełkotu czytać się nie da, więc nie czytam, prawdziwości tw. przeciwnego (choć nie wiem na chu... ci iteracja), a zatem równoważność TP<=> SK.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25762
Przeczytał: 19 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:02, 31 Sty 2021    Temat postu:

Wiem gdzie się różnimy FUNDAMENTALNIE!

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/szach-mat-ktory-przejdzie-do-historii-matematyki,15663-3225.html#576305
MaluśnaOwieczka napisał:

rafal3006 napisał:
Zbiór pusty nie jest zbiorem w twoim rozumieniu, czyli zbiór pusty to nie jest worek z napisem zbiór pusty.
Zbiór pusty to ZAWARTOŚĆ worka z napisem zbiór pusty.

Kubuś, ależ ja się z tym zgadzam, bo tak jest również w ziemskiej teorii zbiorów. Zbiór pusty to zawartość worka z napisem "zbiór pusty", a zbiór niepusty, to zawartość worka z napisem "zbiór niepusty".
Ani zbiór pusty, ani zbiór niepusty nie są workami, tylko ich zawartością.

Brawo, trzymam za słowo.

Wiem gdzie się różnimy FUNDAMENTALNIE!

Pozwolisz że ci krótko napiszę definicje bazowe w algebrze Kubusia w temacie zbioru pustego [] i Uniwersum U?
Algebra Kubusia napisał:


3.0 Kubusiowa teoria zbiorów

Kubusiowa teoria zbiorów to nieznana ziemianom teoria zbiorów dla potrzeb logiki matematycznej, algebry Kubusia.

Definicja pojęcia:
Pojęcie to wyrażenie zrozumiałe dla człowieka

Przykłady pojęć zrozumiałych:
Pies, miłość, krasnoludek, zbiór liczb naturalnych, zbiór wszystkich zwierząt ...
Przykłady pojęć niezrozumiałych:
agstd, sdked, skdjatxz …

Definicja Uniwersum:
Uniwersum to zbiór wszelkich pojęć zrozumiałych dla człowieka.

Uniwersum człowieka jest dynamiczne tzn. rozszerza się gdy się uczymy (poznajemy nowe pojęcia) i zawęża gdy zapominamy wyuczonych kiedyś pojęć. Na mocy definicji w żadnym momencie nie możemy wyjść poza swoje, indywidualne Uniwersum.
Zauważmy, że zaledwie 50 lat temu pojęcie „Internet” było zbiorem pustym, nie istniało - ale w dniu dzisiejszym już tak nie jest, Uniwersum ludzkości rozszerzyło się o to pojęcie, znane praktycznie każdemu człowiekowi na ziemi.

Definicja elementu zbioru:
Element zbioru to dowolne pojęcie zrozumiałe przez człowieka, które umieści w swoim zbiorze

Definicja zbioru:
Zbiór to zestaw dowolnych pojęć należących do Uniwersum

Zauważmy, że w definicji zbioru nie ma zastrzeżenia, iż elementem zbioru nie może być zbiór.

Definicja zbioru pustego []:
Zbiór pusty to zbiór zawierający zero pojęć zrozumiałych dla człowieka

W definicji zboru pustego wyraźnie chodzi o zawartość worka z napisem „zbiór pusty”, a nie o sam worek.


Po pierwsze:
Zwróć uwagę na definicję pojęcia w AK:

Definicja pojęcia:
Pojęcie to wyrażenie zrozumiałe dla człowieka

Przykłady pojęć zrozumiałych:
Pies, miłość, krasnoludek, zbiór liczb naturalnych, zbiór wszystkich zwierząt ...
Przykłady pojęć niezrozumiałych:
agstd, sdked, skdjatxz …

Po drugie:

Zwróć uwagę na definicję Uniwersum w AK:

Definicja Uniwersum:
Uniwersum to zbiór wszelkich pojęć zrozumiałych dla człowieka.

Przykładowa zawartość Uniwersum to:
U = [Pies, miłość, krasnoludek, zbiór liczb naturalnych, zbiór wszystkich zwierząt ...]

Po trzecie:

Zwróć uwagę na definicję zbioru pustego w AK:

Definicja zbioru pustego []:
Zbiór pusty to zbiór zawierający zero pojęć zrozumiałych dla człowieka

Przykładowa zawartość zbioru pustego to:
[] = [agstd, sdked, skdjatxz …]

Zauważ że w zbiorze pustym z definicji nie ma prawa być pojęcia które znajduje się w Uniwersum.
Jak widzimy pojęcie zbiór pusty w AK oznacza zbiór pojęć niezrozumiałych dla człowieka.
Innymi słowy:
Pojęcia zbioru pustego w AK są na zewnątrz Uniwersum, są to zatem pojęcia jeszcze nie zdefiniowane przez człowieka które w przyszłości mogą być zdefiniowane.
Co się stanie jak pojęcie nieznane dzisiaj przez człowieka zostanie zdefiniowane?
Takie pojęcie automatycznie przeskoczy do Uniwersum.

Przykładem takiego pojęcia które całkiem niedawno przeskoczyło ze zbioru pustego w rozumieniu AK do Uniwersum w rozumieniu AK jest np. pojęcie Internet (patrz opis wyżej)

Koncepcja Internetu
Projekt globalnej sieci komputerów opisał w 1960 roku J. Licklider[1]. Twórcą koncepcji Internetu jest Paul Baran, który w 1962 roku opublikował 12-tomową pracę, będącą projektem wytrzymałych, rozproszonych (nie gwiaździstych) sieci cyfrowych transmisji danych, zdolnych przetrwać przewidywaną wówczas III wojnę światową, wykonanym na zlecenie Amerykańskich Sił Zbrojnych[2].


Całkiem nowym pojęciem nieznanym jeszcze w roku 2018 które ze zbioru pustego automatycznie przeskoczyło do zbioru Uniwersum w rozumieniu AK jest pojęcie: COVID-19.
Praktycznie nie ma w dniu dzisiejszym człowieka na ziemi który by nie wiedział co znaczy pojęcie COVID-19 (chyba że jakiś jaskiniowiec).

Podsumowując:
Uniwersum U w AK i zbiór pusty [] w AK to zbiory rozłączne, mimo że oba zawierają nieskończoną ilość pojęć.
Ściślej mówiąc w AK w zbiorze pustym [] na 100% jest nieskończona ilość pojęć, natomiast w Uniwersum ludzkości mamy straszliwie wielką ilość pojęć, ale na pewno nie nieskończoną.

Wniosek:
MaluśnaOwieczko:
To z powyższych definicji wynikają wnioski które już zapisałem w algebrze Kubusia na bazie teorii zbiorów Dziedzina D, Uniwersum U, zbiór pusty []

Punktem startowym dzięki któremu teoria zbiorów D, U i [] powstała były definicje zbiorów Uniwersum U i zbioru pustego [] w AK wyżej skomentowane!

W uproszczeniu mamy zatem tak:
Zawartość Uniwersum w AK:
U = [Pies, miłość, krasnoludek, zbiór liczb naturalnych, zbiór wszystkich zwierząt ...]
Zawartość zbioru pustego [] w AK:
[] = [agstd, sdked, skdjatxz …]

W tym momencie zacytuję podsumowanie teorii zbiorów D, U i [] które już zapisałem wcześniej:

Podsumowując:
Zbiór pusty [] jest (=1) podzbiorem => wyłącznie zbioru pustego []
[]=>[] =1
Zbiór pusty nie jest (=0) podzbiorem zbioru niepustego
[] =>[ZWT] =0

MaluśnaOwieczko:
Czy w tym momencie zgadzasz się na prawdziwość podsumowania wyżej?
Zauważ, że w tym momencie wszystkie twoje dowody jakoby teoria zbiorów w AK była wewnętrznie sprzeczna zostały wysadzone w powietrze - jeśli udowodnisz że NIE, to kasuję calusieńką AK.

Teraz uważaj MaluśnaOwieczko - przechodzę do kontrataku:
Aktualna teoria zbiorów Ziemian na gruncie teorii zbiorów z algebry Kubusia jest wewnętrznie sprzeczna bo twierdzi że:
Zbiór pusty [] jest podzbiorem każdego zbioru, zarówno pustego [] jak i niepustego [x].

Pytanie do MalusnejOwieczki:
Czy zgadzasz się na wewnętrzną sprzeczność w teorii zbiorów ziemian przy definicjach Uniwersum U i zbioru pustego [] z algebry Kubusia wyżej zdefiniowanych i skomentowanych?

Poproszę o krótkie: TAK albo NIE

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Albert Einstein

Tylko dwie rzeczy są nieskończone zawartość Uniwersum w rozumieniu AK i zawartość zbioru pustego [] w rozumieniu AK, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Kubuś

P.S.
Dokładnie takie dyskusje są dla mnie bezcenne - mam nadzieję że wszyscy rozumieją dlaczego.
Dzięki MaluśnaOwieczko.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 17:16, 31 Sty 2021, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25762
Przeczytał: 19 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:08, 31 Sty 2021    Temat postu:

Prawo Owieczki - najbardziej zaskakujące twierdzenie w historii matematyki!
Z podziękowaniem dla MaluśnejOwieczki, bo to dzięki niemu zostało odkryte.

Wniosek:
Fałszywe jest zatem twierdzenie ziemskich matematyków, jakoby zbiór pusty [] był podzbiorem => zarówno zbioru pustego [] jak i zbioru niepustego [x].
[]=>[] =1 - bo każdy zbiór jest podzbiorem => siebie samego
[]=>[x] =0 - bo zbiory pusty [] i niepusty [x] są rozłączne

Na deser wisienka na torcie, czyli najbardziej zaskakujące twierdzenie w całej historii logiki matematycznej.

Prawo Owieczki:
Prawdziwe jest zdanie ziemskich matematyków iż „ze zbioru pustego [] wynika wszystko” wtedy i tylko wtedy gdy definicje zbioru pustego [] i Uniwersum U będą zgodne z definicjami obowiązującymi w algebrze Kubusia.

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/szach-mat-ktory-przejdzie-do-historii-matematyki,15663-3150.html#575901
MaluśnaOwieczka napisał:

rafal3006 napisał:
Czy zgadzasz się z fundamentem wszelkich ziemskich logik mówiącym iż:
„z fałszu wynika wszystko”

Tak, zgadzam się.


MaluśnaOwieczko:
Nie zamierzam udowadniać fałszywości poniższych dogmatów ziemskich matematyków:
1: z fałszu wynika wszystko
2: ze zbioru pustego wynika wszystko
3: ze zdania fałszywego wynika wszystko
bowiem zdanie „ze zbioru pustego wynika wszystko” jest prawdziwe pod warunkiem przyjęcia definicji zbioru pustego [] i Uniwersum U z algebry Kubusia.

Dowód prawdziwości prawa Owieczki niżej:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-matematyka-jezyka-potocznego-2021-01-22,18263.html#574091

3.0 Kubusiowa teoria zbiorów
Kubusiowa teoria zbiorów to nieznana ziemianom teoria zbiorów dla potrzeb logiki matematycznej, algebry Kubusia.

Definicja pojęcia:
Pojęcie to wyrażenie zrozumiałe dla człowieka

Przykłady pojęć zrozumiałych:
p = [pies, miłość, krasnoludek ...]
Przykłady pojęć niezrozumiałych:
q = [agstd, sdked …]

Definicja elementu zbioru:
Element zbioru to dowolne pojęcie zrozumiałe przez człowieka, które umieści w swoim zbiorze

Definicja zbioru:
Zbiór to zestaw dowolnych pojęć należących do Uniwersum

Zauważmy, że w definicji zbioru nie ma zastrzeżenia, iż elementem zbioru nie może być zbiór.

Definicja Uniwersum:
Uniwersum to zbiór wszelkich pojęć zrozumiałych dla człowieka.
Czyli:
U = [pies, miłość, krasnoludek ...] - wyłącznie pojęcia rozumiane przez człowieka (zdefiniowane)

Uniwersum człowieka jest dynamiczne tzn. rozszerza się gdy się uczymy (poznajemy nowe pojęcia) i zawęża gdy zapominamy wyuczonych kiedyś pojęć. Na mocy definicji w żadnym momencie nie możemy wyjść poza swoje, indywidualne Uniwersum. Zauważmy, że zaledwie 50 lat temu pojęcie „Internet” było zbiorem pustym, nie istniało - ale w dniu dzisiejszym już tak nie jest, Uniwersum ludzkości rozszerzyło się o to pojęcie, znane praktycznie każdemu człowiekowi na Ziemi.

Definicja zbioru pustego []:
Zbiór pusty to zbiór zawierający zero pojęć zrozumiałych dla człowieka
Czyli:
[] = [agstd, sdked …] - wyłącznie pojęcia niezrozumiałe dla człowieka (jeszcze nie zdefiniowane)

Zauważmy, że w zbiorze pustym [] z definicji nie ma prawa być pojęcia które znajduje się w Uniwersum bo pojęcie „zbiór pusty” oznacza zbiór pojęć niezrozumiałych dla człowieka.
Innymi słowy:
Pojęcia „zbioru pustego” leżą na zewnątrz Uniwersum, są to pojęcia jeszcze nie zdefiniowane przez człowieka które w przyszłości mogą być zdefiniowane.

Co się stanie jak pojęcie nieznane dzisiaj przez człowieka zostanie zdefiniowane?
Odpowiedź:
Takie pojęcie automatycznie przeskoczy do Uniwersum.

Przykładem pojęcia które kilkadziesiąt lat temu przeskoczyło ze zbioru pustego do Uniwersum jest np. pojęcie Internet.
Zauważmy, że zaledwie 40 lat temu pojęcie „Internet” było zbiorem pustym, nie istniało - ale w dniu dzisiejszym już tak nie jest, Uniwersum ludzkości rozszerzyło się o to pojęcie, znane praktycznie każdemu człowiekowi na ziemi.

Uniwersum U i zbiór pusty [] to zbiory rozłączne, z tym że Uniwersum jest zbiorem skończonym o przeliczalnej liczbie elementów, bo chodzi tu wyłącznie o człowieka który definiuje pojęcia.
Natomiast zbiór pusty [] zawiera nieskończoną ilość elementów, bo chodzi tu o pojęcia które człowiek jeszcze nie zdefiniował a których jest nieskończenie wiele.

Definicja podzbioru =>:
Zbiór p jest podzbiorem => zbioru q wtedy i tylko wtedy gdy każdy element zbioru p należy do zbioru q

Definicja zbiorów rozłącznych:
Dwa zbiory p i q są rozłączne wtedy i tylko wtedy gdy nie mają elementu wspólnego

Podsumowanie:
Na mocy wyłożonej wyżej teorii możemy zapisać:
1.
Zbiór pusty [] jest (=1) podzbiorem => zbioru pustego []
[] => [] =1
Na mocy definicji podzbioru:
Każdy zbiór jest podzbiorem => siebie samego
cnd
2.
Zbiór pusty nie jest (=0) podzbiorem => Uniwersum U
[]=>U =0
Zbiór pusty [] nie ma ani jednego elementu wspólnego ze zbiorem Uniwersum U, zatem zbiory te są rozłączne.
Innymi słowy:
Nie istnieje element zbioru pustego [], który należałby do zbioru Uniwersum U
cnd

Powyższe relacje zbioru pustego [] i Uniwersum U obowiązują między dowolnymi zbiorami, inaczej matematyka jest wewnętrznie sprzeczna.

Wniosek:
Fałszywe jest zatem twierdzenie ziemskich matematyków, jakoby zbiór pusty [] był podzbiorem => zarówno zbioru pustego [] jak i zbioru niepustego [x].
[]=>[] =1 - bo każdy zbiór jest podzbiorem => siebie samego
[]=>[x] =0 - bo zbiory pusty [] i niepusty [x] są rozłączne

Na deser wisienka na torcie, czyli najbardziej zaskakujące twierdzenie w całej historii logiki matematycznej.

Prawo Owieczki:
Prawdziwe jest zdanie ziemskich matematyków iż „ze zbioru pustego [] wynika wszystko” wtedy i tylko wtedy gdy definicje zbioru pustego [] i Uniwersum U będą zgodne z definicjami obowiązującymi w algebrze Kubusia.

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Albert Einstein

Tylko dwie rzeczy są nieskończone zawartość Uniwersum U i zawartość zbioru pustego [], choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Rafal3006


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 22:06, 31 Sty 2021, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 458
Przeczytał: 42 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:01, 31 Sty 2021    Temat postu:

Kubuś,

czy Ty w ogóle przeczytałeś mojego ostatniego posta?
Bo z tego co wyżej napisałeś, wynika, że nie przeczytałeś z niego ani słowa.

Przeczytaj jeszcze raz. Może nawet trzy razy go przeczytaj. A potem przeczytaj swoje posty. Zobaczysz, że zarzucasz mi coś, czego nigdy nie napisałem.

Zauważ, że napisałem wyraźnie, że przyjmuję Twój aksjomat mówiący, że w ramach AK zbiór pusty nie jest podzbiorem zbioru niepustego.

Przeczytaj dokładnie to, co napisałem, a dopiero potem się do tego odnieś.


MaluśnaOwieczka napisał:
rafal3006 napisał:
Zbiór pusty nie jest zbiorem w twoim rozumieniu, czyli zbiór pusty to nie jest worek z napisem zbiór pusty.
Zbiór pusty to ZAWARTOŚĆ worka z napisem zbiór pusty.


Kubuś, ależ ja się z tym zgadzam, bo tak jest również w ziemskiej teorii zbiorów. Zbiór pusty to zawartość worka z napisem "zbiór pusty", a zbiór niepusty, to zawartość worka z napisem "zbiór niepusty".
Ani zbiór pusty, ani zbiór niepusty nie są workami, tylko ich zawartością.

rafal3006 napisał:
Jeśli twierdzisz że zbiór pusty jest podzbiorem każdego zbioru niepustego to musisz ten fakt udowodnić.


Nie zrozumiałeś mnie totalnie.
Napisałeś, że w AK zbiór pusty nie jest podzbiorem zbioru niepustego. I ja to zaakceptowałem jako aksjomat Algebry Kubusia.

Niemniej jednak inne stwierdzenia, które w AK uważasz za prawdziwe, stoją w sprzeczności z tym aksjomatem.
I ja napisałem tylko, że te stwierdzenia należy zmienić, aby pasowały do tego aksjomatu. A Ty się z tym nie chcesz zgodzić.

Stwierdzeniem, które nie pasuje do tego aksjomatu jest:

zbiór P nie jest podzbiorem zbioru Q wtedy i tylko wtedy, gdy istnieje taki element należący do zbioru P, który nie należy do zbioru Q

Z powyższego zdania wynika, że zbiór pusty jest podzbiorem zarówno zbioru niepustego, jak i pustego. Dlaczego? Bo gdy zbiór P jest pusty, wtedy NIE istnieje taki element należący do niego, który należałby do zbioru Q. A przecież zbiór P nie zawiera się w zbiorze Q wyłącznie wówczas, gdy taki element istnieje!
To jest sprzeczne z omawianym aksjomatem (chyba że coś może istnieć i nie istnieć jednocześnie - ale temu zaprzeczyłeś akceptując prawo podwójnej negacji). A więc to zdanie nie może wyglądać w ten sposób, jeśli chcesz utrzymać ten aksjomat w mocy.

Musisz je zapisać tak:

zbiór P nie jest podzbiorem zbioru Q wtedy i tylko wtedy, gdy istnieje taki element należący do zbioru P, który nie należy do zbioru Q
lub nie istnieje element należący do zbioru P i istnieje element należący do zbioru Q


Na co zaprotestowałeś, że to jest za długie... W matematyce nie ma za długie, ani za krótkie. W matematyce ma być tak długie, jak trzeba.
Można to jednak zapisać krócej w ten sposób:

Niech P i Q to dowolne niepuste zbiory. Zbiór P nie jest podzbiorem zbioru Q wtedy i tylko wtedy, gdy istnieje taki element należący do zbioru P, który nie należy do zbioru Q

W takiej formie znaczenie tego zdania jest nieco inne niż tego powyżej, bo nie obejmuje faktu zawierania się zbioru pustego w zbiorze pustym, jednak również tutaj unikamy zaprzeczenia Twojemu aksjomatowi.

A jaki jest Twój argument przeciwko zmianie tego zdania? "dużo mówienia, skomplikowane słowne wygibasy". To trudno nawet komentować.

Powtarzam: ja nie zaprzeczam aksjomatowi AK, że zbiór pusty nie jest podzbiorem zbioru niepustego.
Ja zaprzeczam poniższemu zdaniu na podstawie tegoż aksjomatu:

zbiór P nie jest podzbiorem zbioru Q wtedy i tylko wtedy, gdy istnieje taki element należący do zbioru P, który nie należy do zbioru Q

Powyższe zdanie jest fałszywe w AK na podstawie omawianego aksjomatu.

A Ty się upierasz, że jest prawdziwe. Czyli sam nie szanujesz własnych aksjomatów.


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Nie 22:03, 31 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 458
Przeczytał: 42 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:13, 31 Sty 2021    Temat postu:

rafal3006 napisał:

Pytanie do MalusnejOwieczki:
Czy zgadzasz się na wewnętrzną sprzeczność w teorii zbiorów ziemian przy definicjach Uniwersum U i zbioru pustego [] z algebry Kubusia wyżej zdefiniowanych i skomentowanych?


Kubuś.... Prosze Cię....

Tak, zgadzam się, jest to sprzeczne, ale to nie ma żadnego znaczenia, bo
NIE MOŻNA wykazywać sprzeczności jednej teorii na podstawie zupełnie innej teorii.
Sprzeczność danej teorii można sensownie wykazać tylko w ramach tej teorii.
Sprzeczność teorii zbiorów ziemian można wykazać tylko w ramach teorii zbiorów ziemian.
A sprzeczność AK można wykazać tylko w ramach AK.

I ja Ci w poprzednim poście wyżej wykazałem, że teoria Kubusia jest sprzeczna w ramach teorii Kubusia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25762
Przeczytał: 19 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:57, 31 Sty 2021    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:

rafal3006 napisał:

Pytanie do MalusnejOwieczki:
Czy zgadzasz się na wewnętrzną sprzeczność w teorii zbiorów ziemian przy definicjach Uniwersum U i zbioru pustego [] z algebry Kubusia wyżej zdefiniowanych i skomentowanych?


Kubuś.... Prosze Cię....

Tak, zgadzam się, jest to sprzeczne, ale to nie ma żadnego znaczenia, bo
NIE MOŻNA wykazywać sprzeczności jednej teorii na podstawie zupełnie innej teorii.
Sprzeczność danej teorii można sensownie wykazać tylko w ramach tej teorii.
Sprzeczność teorii zbiorów ziemian można wykazać tylko w ramach teorii zbiorów ziemian.
A sprzeczność AK można wykazać tylko w ramach AK.

I ja Ci w poprzednim poście wyżej wykazałem, że teoria Kubusia jest sprzeczna w ramach teorii Kubusia.

Super, dziękuję za to czerwone.
Zgadzam się z tym co napisałeś, zauważ jednak że to TY, nie znając algebry Kubusia wykazywałeś mi sprzeczność w algebrze Kubusia jakoby w AK zachodziło dokładnie to samo co w KRZ.

Algebra Kubusia napisał:

Podsumowanie:
Na mocy wyłożonej wyżej teorii możemy zapisać:
1.
Zbiór pusty [] jest (=1) podzbiorem => zbioru pustego []
[] => [] =1
Na mocy definicji podzbioru:
Każdy zbiór jest podzbiorem => siebie samego
cnd
2.
Zbiór pusty nie jest (=0) podzbiorem => Uniwersum U
[]=>U =0
Zbiór pusty [] nie ma ani jednego elementu wspólnego ze zbiorem Uniwersum U, zatem zbiory te są rozłączne.
Innymi słowy:
Nie istnieje element zbioru pustego [], który należałby do zbioru Uniwersum U
cnd

Powyższe relacje zbioru pustego [] i Uniwersum U obowiązują między dowolnymi zbiorami, inaczej matematyka jest wewnętrznie sprzeczna.

Wniosek:
Fałszywe jest zatem twierdzenie ziemskich matematyków, jakoby zbiór pusty [] był podzbiorem => zarówno zbioru pustego [] jak i zbioru niepustego [x].
[]=>[] =1 - bo każdy zbiór jest podzbiorem => siebie samego
[]=>[x] =0 - bo zbiory pusty [] i niepusty [x] są rozłączne

Ja wiem że mój dowód ma wadę którą zapisałeś nie można jednej teorii obalać drugą.

Fakty są jednak takie.
Fakt 1.
Ja twierdzę, że logika matematyczna pod którą podlega nasz Wszechświat może być JEDNA i tylko JEDNA z czego wynika że jedna z logik, albo AK, albo KRZ jest matematycznie błędna.
Wynika z tego że albo AK jest błędna, albo KRZ jest błędna.
Fakt 2.
Ziemscy matematycy twierdzą, że logik matematycznych w naszym Wszechświecie jest nieskończenie wiele.
Jakie zatem widzisz przeszkody by na początek przyjąć algebrę Kubusia jako jedną z wielu logik matematycznych obowiązujących w naszym Wszechświecie?
W czym gorsza jest AK od logik intuicjonistycznych albo od potwornej bzdury patykiem na wodzie pisanej Teorii Strun?
Zauważ, że absolutnie żadna ziemska logika matematyczna nie podkłada praw logiki matematycznej pod każde zdanie warunkowe „Jeśli p to q” z języka potocznego a algebra Kubusia to robi i robi to perfekcyjnie.

Ja po prostu nie wierzę że matematycy nie rozumieją co to jest warunek wystarczający => i konieczny ~> bo to są pojęcia znane każdemu normalnemu człowiekowi, nie tylko matematykom … a relacje między tymi warunkami są FUNDAMENTEM AK

Dowód:
AK napisał:


3.5.2 Matematyczne związki warunku wystarczającego => i koniecznego ~>

Definicja warunku wystarczającego => dla potrzeb rachunku zero-jedynkowego:
A1: p=>q = ~p+q
##
Definicja warunku koniecznego ~> dla potrzeb rachunku zero-jedynkowego:
B1: p~>q = p+~q
Gdzie:
## - różne na mocy definicji warunku wystarczającego => i koniecznego ~>

Na mocy rachunku zero-jedynkowego mamy matematyczne związki warunków wystarczających => i koniecznych ~>.
Kod:

Matematyczne związki warunku wystarczającego => i koniecznego ~>:
      AB12:            |     AB34:
      AB1:     AB2:    |     AB3:     AB4:
A: 1: p=>q = 2:~p~>~q [=] 3: q~>p = 4:~q=>~p [=] 5: ~p+q
##
B: 1: p~>q = 2:~p=>~q [=] 3: q=>p = 4:~q~>~p [=] 5: p+~q
Gdzie:
## - różne na mocy definicji warunku wystarczającego => i koniecznego ~>
p i q muszą być wszędzie tymi samymi p i q inaczej błąd podstawienia


Na mocy powyższego zapisujemy:
1.
Prawa Kubusia:
A1: p=>q = A2: ~p~>~q
##
B1: p~>q = B2: ~p=>~q
Ogólne prawo Kubusia:
Negujemy zmienne i wymieniamy spójniki na przeciwne

2.
Prawa Tygryska:
A1: p=>q = A3: q~>p
##
B1: p~>q = B3: q=>p
Ogólne prawo Tygryska:
Zamieniamy miejscami zmienne i wymieniamy spójniki na przeciwne

3.
Prawa kontrapozycji dla warunków wystarczających =>:
A1: p=>q = A4: ~q=>~p
##
B2: ~p=>~q = B3: q=>p
Ogólne prawo kontrapozycji:
Negujemy zmienne zamieniając je miejscami bez zmiany spójnika logicznego

4.
Prawa kontrapozycji dla warunków koniecznych ~>:
A2: ~p~>~q = A3: q~>p
##
B1: p~>q = B4: ~q~>~p
Ogólne prawo kontrapozycji:
Negujemy zmienne zamieniając je miejscami bez zmiany spójnika logicznego

Gdzie:
## - różne na mocy definicji warunku wystarczającego => i koniecznego ~>


Zróbmy takie założenia MaluśnaOwieczko:
1.
Załóżmy że mamy do czynienia z dobrym matematykiem który rozumie co to jest warunek wystarczający => i konieczny ~>.
2.
Jeśli znajdziemy matematyka jak w 1 to ten matematyk z dziecinną łatwością zrozumie że prawa logiki matematycznej z cytatu wyżej działają zawsze i wszędzie - są nie do obalenia choćby jednym kontrprzykładem.
3.
Co wtedy powinien zrobić taki matematyk:
a)
Udać że tego nie zauważył
b)
Nigdy nie przyzna się że zrozumiał co zrozumiał bo przyjęcie praw logiki matematycznej z cytatu to zawalenie się całej współczesnej logiki matematycznej zbudowanej na fundamencie KRZ..

Obstawiam iż nasz matematyk wybierze punkt b)

Czy zgadzasz się moim typem?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 23:04, 31 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 458
Przeczytał: 42 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:21, 31 Sty 2021    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Ja wiem że mój dowód ma wadę którą zapisałeś nie można jednej teorii obalać drugą.

Fakty są jednak takie.
Fakt 1.
Ja twierdzę, że logika matematyczna pod którą podlega nasz Wszechświat może być JEDNA i tylko JEDNA z czego wynika że jedna z logik, albo AK, albo KRZ jest matematycznie błędna.
Wynika z tego że albo AK jest błędna, albo KRZ jest błędna.


Kubuś,

w matematyce nie ma teorii błędnych. Wszystkie teorie matematyczne są poprawne, jeśli nie są sprzeczne same ze sobą.

Matematyka NIE JEST nauką przyrodniczą. Matematyka nie bada praw przyrody. Matematyka to nauka abstrakcyjna.

Obalać jedną teorię drugą, to możesz tylko w fizyce, gdzie można przeprowadzać eksperymenty i na podstawie wyników eksperymentów można jakąś niesprzeczną teorię obalić (mimo że wewnętrznie jest niesprzeczna), a inną niesprzeczną teorię potwierdzić.

Takie rzeczy to tylko w naukach przyrodniczych. Ale NIE w matematyce. W matematyce nie ma bowiem możliwości przeprowadzania eksperymentów. Matematyka jest całkowicie abstrakcyjna - istnieje tylko w umysłach ludzkich, nie ma jej w przyrodzie.
Matematyka jest tylko narzędziem umożliwiającym modelowanie pewnych aspektów przyrody.
A czasami niektóre teorie matematyczne nie modelują niczego, co występuje w przyrodzie. Takie teorie są tylko po to, żeby były.


rafal3006 napisał:

Ziemscy matematycy twierdzą, że logik matematycznych w naszym Wszechświecie jest nieskończenie wiele.


Kubuś, nie we Wszechświecie. Ty znowu odnosisz matematykę do przyrody. Wszechświat to część przyrody. Matematyka NIE jest częścią przyrody, tak jak napisałem wcześniej.

rafal3006 napisał:
Jakie zatem widzisz przeszkody by na początek przyjąć algebrę Kubusia jako jedną z wielu logik matematycznych


Przyjmę Algebrę Kubusia, gdy będzie spójna sama ze sobą. Jak na tę chwilę niestety nie jest.
Nie jestem matematykiem, ale nawet ja, prosta owieczka, widzę, że AK nie jest spójna, bo znajdują się w niej stwierdzenia, którym zaprzeczają aksjomaty AK.

rafal3006 napisał:
W czym gorsza jest AK od logik intuicjonistycznych


W tym, że nie jest spójna sama ze sobą.
AK próbuje być logiką intuicjonistyczną, ale jej nie za bardzo to wychodzi, bo sama ze sobą się nie zgadza, niestety.

Przykład braku spójności znajdziesz w moim poprzednim poście.
Ja chciałem Ci pomóc tę niespójność naprawić, ale Ty to odrzucasz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25762
Przeczytał: 19 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:25, 31 Sty 2021    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:

rafal3006 napisał:
Jakie zatem widzisz przeszkody by na początek przyjąć algebrę Kubusia jako jedną z wielu logik matematycznych


Przyjmę Algebrę Kubusia, gdy będzie spójna sama ze sobą. Jak na tę chwilę niestety nie jest.
Nie jestem matematykiem, ale nawet ja, prosta owieczka, widzę, że AK nie jest spójna, bo znajdują się w niej stwierdzenia, którym zaprzeczają aksjomaty AK.

Twierdzę, że to nieprawda.
Możesz podać jeden przykład?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 23:26, 31 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 458
Przeczytał: 42 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:47, 31 Sty 2021    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Możesz podać jeden przykład?


http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/szach-mat-ktory-przejdzie-do-historii-matematyki,15663-3225.html#576305
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25762
Przeczytał: 19 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:03, 01 Lut 2021    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
rafal3006 napisał:
Możesz podać jeden przykład?


http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/szach-mat-ktory-przejdzie-do-historii-matematyki,15663-3225.html#576305


Przecież przed chwilą cię udowodniłem że definicja zbioru pustego w AK to zupełnie co innego niż w LZ, po co więc odgrzewasz temat zbioru pustego?
W AK zbiór pusty i zbiór niepusty są rozłączne, zatem wszystkie twoje dowody które w przeszłości robiłeś były błędem czysto matematycznym z punktu odniesienia AK.
Więc gdzie tu jest sprzeczność wewnątrz AK?

Algebra Kubusia napisał:

Podsumowanie:
Na mocy wyłożonej wyżej teorii możemy zapisać:
1.
Zbiór pusty [] jest (=1) podzbiorem => zbioru pustego []
[] => [] =1
Na mocy definicji podzbioru:
Każdy zbiór jest podzbiorem => siebie samego
cnd
2.
Zbiór pusty nie jest (=0) podzbiorem => Uniwersum U
[]=>U =0
Zbiór pusty [] nie ma ani jednego elementu wspólnego ze zbiorem Uniwersum U, zatem zbiory te są rozłączne.
Innymi słowy:
Nie istnieje element zbioru pustego [], który należałby do zbioru Uniwersum U
cnd

Powyższe relacje zbioru pustego [] i Uniwersum U obowiązują między dowolnymi zbiorami, inaczej matematyka jest wewnętrznie sprzeczna.

Wniosek:
Fałszywe jest zatem twierdzenie ziemskich matematyków, jakoby zbiór pusty [] był podzbiorem => zarówno zbioru pustego [] jak i zbioru niepustego [x].
[]=>[] =1 - bo każdy zbiór jest podzbiorem => siebie samego
[]=>[x] =0 - bo zbiory pusty [] i niepusty [x] są rozłączne


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 0:04, 01 Lut 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4767
Przeczytał: 13 tematów


PostWysłany: Pon 1:25, 01 Lut 2021    Temat postu:

rafal3006 napisał:
MaluśnaOwieczka napisał:

rafal3006 napisał:
Jakie zatem widzisz przeszkody by na początek przyjąć algebrę Kubusia jako jedną z wielu logik matematycznych


Przyjmę Algebrę Kubusia, gdy będzie spójna sama ze sobą. Jak na tę chwilę niestety nie jest.
Nie jestem matematykiem, ale nawet ja, prosta owieczka, widzę, że AK nie jest spójna, bo znajdują się w niej stwierdzenia, którym zaprzeczają aksjomaty AK.

Twierdzę, że to nieprawda.
Możesz podać jeden przykład?


MaluśnaOwieczka napisał:
w matematyce nie ma teorii błędnych. Wszystkie teorie matematyczne są poprawne, jeśli nie są sprzeczne same ze sobą.


Proponuję Kubusiu, żebyś aksjomatycznie dopuścił możliwość występowania sprzeczności w swojej teorii i wtedy na pewno nie będzie błędna.

zastanawiam się tylko, czy zdanie owcy nie jest sprzeczne zwłaszcza w kontekście:

Cytat:
Sprzeczność teorii zbiorów ziemian można wykazać tylko w ramach teorii zbiorów ziemian. A sprzeczność AK można wykazać tylko w ramach AK.


bo stwierdzenie o konieczności niesprzeczności teorii jest zdaniem spoza tej teorii :wink:

/poza tym owca w swoich wywodach stwierdził, chyba nieświadomie, że istnieje świat ponadnaturalny - ale to inna sprawa/
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25762
Przeczytał: 19 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:43, 01 Lut 2021    Temat postu:

Bezpieczne teorie matematyczne!

Sheldon Lee Glashow twierdzi natomiast ironicznie, że teoria ta jest "absolutnie bezpieczna", jako że nie ma żadnego sposobu, by ją zweryfikować i ewentualnie obalić[39]

lucek napisał:

/poza tym owca w swoich wywodach stwierdził, chyba nieświadomie, że istnieje świat ponadnaturalny - ale to inna sprawa/

Lucek, czy to ważne czy świat ponadnaturalny istnieje czy nie istnieje?
Dla matematyki ziemian ma to zerowe znaczenie.

[link widoczny dla zalogowanych]
Wikipedia napisał:

Teoria strun – model matematyczny przewidujący, że podstawowym budulcem materii nie są cząstki w postaci punktu, lecz struny wielkości 10-31 metra.
Pierwotna teoria strun, zwana teorią strun bozonowych, powstała w 1970 roku. Jednak nie jest ona teorią odzwierciedlającą stan naszego fizycznego świata, ponieważ nie zakłada istnienia fermionów. Z upływem czasu pojawiały się nowe odmiany teorii strun. Obecnie uważa się, że wszystkie te teorie są odmianami jednej teorii wyższego rzędu, M-teorii.
TS przewiduje, że przestrzeń, w której żyjemy, ma co najmniej 10 wymiarów, przy czym trzy wymiary przestrzenne oraz czas są wymiarami otwartymi, natomiast pozostałe wymiary są skompaktyfikowane do rozmiarów niedostępnych naszemu codziennemu doświadczeniu, dlatego ich nie obserwujemy.

Kontrowersje
Teoria strun nie ma do tej pory dowodów na swą słuszność. Wielu naukowców zarzuca jej brak potwierdzających ją doświadczeń.
1.
Philip Anderson twierdzi, że teoria ta jest "pierwszą od setek lat nauką, która uprawiana jest w sposób przed-baconowski, bez żadnej odpowiedniej procedury eksperymentalnej"[38].
2.
Sheldon Lee Glashow twierdzi natomiast ironicznie, że teoria ta jest "absolutnie bezpieczna", jako że nie ma żadnego sposobu, by ją zweryfikować i ewentualnie obalić[39].
3.
W 2006 roku Peter Woit napisał krytyczną wobec teorii książkę, w której stara się udowodnić nie tyle fałszywość teorii, ile jej absurdalność[40]. W tym samym roku również krytyczną wobec teorii strun książkę napisał Lee Smolin[41][42].
4.
Innym krytykiem TS jest Roger Penrose. Choć nie neguje TS jako nauki[43] ani nie kwestionuje tego, że podstawowym budulcem materii może być struna, a nie punkt, to nie akceptuje jednego z fundamentalnych założeń, w którym na polu TS przyjmuje się istnienie więcej niż 4 wymiarów rzeczywistych[44].

Moja propozycja:
Proponuję aby Ziemscy matematycy z równie wielkim zapałem zajęli się światem w który wierzą np. Muzułmanie, że jak zginiesz śmiercią męczennika wysadzając się w autobusie pełnym Żydów, to po śmierci czeka na ciebie Raj z 72 dziewicami.

[link widoczny dla zalogowanych]
Wikipedia napisał:

Hurysa (arab. حورية ḥūriyya – wolna, ta co ma czarne oczy) – według religii muzułmańskich to wiecznie młode i piękne dziewice w raju stanowiące jedną z nagród dla zbawionych wiernych. Atrakcyjność hurys opisuje Koran[1]:

A tych, którzy uwierzyli i czynili dobro, wprowadzimy do Ogrodów; gdzie w dole płyną strumyki. Będą oni tam przebywać na wieki, nieśmiertelni. Będą tam mieli małżonki bez skazy. I wprowadzimy ich do cienia cienistego. (4:57)

Według hadisów hurysy, kobiety idealne, mają po 33 lata[potrzebny przypis], są duchowo i cieleśnie nieskazitelne (czyste jak perły ukryte), są personifikacją dobrych uczynków z wypisanym na piersi imieniem Allaha. Są wiecznie piękne i młode, mogą odnawiać swoje dziewictwo. Każdy muzułmanin w ogrodzie Dżannah może mieć do 72 hurys i zależnie od jego woli będą one (lub nie będą) rodzić dzieci, osiągające pełną dojrzałość w ciągu godziny. Często uważane w literaturze islamu za alegorię mistycznych uniesień, rozumu i przymiotów Boga.


… a może ty Lucku, opiszesz matematycznie świat w którym po śmierci żyją np. Muzułmanie?

Zauważ, że twoja teoria będzie absolutnie bezpieczna bo …

Sheldon Lee Glashow twierdzi natomiast ironicznie, że teoria ta jest "absolutnie bezpieczna", jako że nie ma żadnego sposobu, by ją zweryfikować i ewentualnie obalić[39].

Co ty na moją propozycję Lucku?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 13:53, 01 Lut 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4767
Przeczytał: 13 tematów


PostWysłany: Pon 16:02, 01 Lut 2021    Temat postu:

Cytat:
Lucek, czy to ważne czy świat ponadnaturalny istnieje czy nie istnieje?
Dla matematyki ziemian ma to zerowe znaczenie.

ta AL już całkiem z logiki mózg ci wyprała, w cytacie, do którego się odniosłeś jest: "to inna sprawa" .... i proszę do czego prowadzi mentalność lewacka - do obłędu :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 129, 130, 131, 132, 133  Następny
Strona 130 z 133

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin