Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Adam, Ewa i teoria ewolucji
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Genesis
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daniellowh




Dołączył: 09 Sie 2014
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:39, 19 Sie 2014    Temat postu:

Jeśli popierasz prawdę o Rzeczywistości, powinienem ją znać, a nie wymigując się, mówiąc: "poszukaj sobie, już o tym pisałem". Ok. To odpowiedź na kolejne pytania:
1. Skąd pochodzi materia?
2. Skąd pochodzą prawa obowiązujące we wszechświecie (grawitacja, bezwładność itp.)?
3. Jak to się stało, że materia jest tak doskonale zorganizowana?
4. Skąd pojawiła się energia organizująca materię?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5339
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 228 razy
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:21, 19 Sie 2014    Temat postu:

Naprawdę już o tym pisałem- nawet wielokrotnie. Ale mam dziś trochę więcej czasu; a ty, Danielku, jesteś na tyle marudny, że ci "ulegnę" tym razem. ;-P
1. Materia to postać, forma energii. Energia jako potencjalna, oraz jako nośnik swobodnych danych istnieje zawsze- jest to właśnie sama Natura, inaczej powiedzmy Bóg; tylko to "zawsze", też nie ma pojęcia zawsze w popularnym znaczeniu. Naturalnym, podstawowym stanem Natury jest stan śmierci, uśpienia; wtedy nie istnieją żadne oddziaływania, bo energia jest idealnie zrównoważona- nie przejawia się więc w żadnej formie. Nie istnieje wtedy absolutnie nic, nawet czas ani przestrzeń. Niekiedy zdarza się jednak, że równowaga ta, Nirwana Natury, zostaje zmieniona, zachwiana. Przyczyną tego jest Wola Natury, Wola Boska, Chęć- najpierwotniejsza siła w Naturze. Wtedy powstają oddziaływania, fluktuacje kwantowe, cząstki wirtualne, z czasem cząstki coraz dłużej żyjące, stabilniejsze formy energii- powstaje materia. Tak prawdopodobnie powstał nasz Wszechświat- choć ku powstawaniu dowolnych form w Naturze mogą prowadzić różne procesy, zdarzenia.
2. Prawa fizyczne pochodzą z samych własności materii, która przybierając takie, a nie inne formy samoogranicza się, redukuje swoją przestrzeń fazową i funkcje falową. Jest to zjawisko ze sprzężeniem zwrotnym- tak wiec im starszy wiek materii, tym ma mniej swobody i możliwości, aż w końcu zanikną wszelkie oddziaływania, "zamarzną" w kompletnie ustalonych formach.
3. Patrz punkt powyższy. Jednak nie jest wcale tak doskonale zorganizowana. A blisko początku swego istnienia była zorganizowana tylko w minimalnym stopniu.
4. Energia nie organizuje materii. Energia jest podstawową formą wszystkiego- w tym materii. Nie pojawiła się, tylko wzbudziła się ze stanu idealnej równowagi. Patrz punkt pierwszy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5339
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 228 razy
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:23, 19 Sie 2014    Temat postu:

Naprawdę już o tym pisałem- nawet wielokrotnie. Ale mam dziś trochę więcej czasu; a ty, Danielku, jesteś na tyle marudny, że ci "ulegnę" tym razem. ;-P
1. Materia to postać, forma energii. Energia jako potencjalna, oraz jako nośnik swobodnych danych istnieje zawsze- jest to właśnie sama Natura, inaczej powiedzmy Bóg; tylko to "zawsze", też nie ma pojęcia zawsze w popularnym znaczeniu. Naturalnym, podstawowym stanem Natury jest stan śmierci, uśpienia; wtedy nie istnieją żadne oddziaływania, bo energia jest idealnie zrównoważona- nie przejawia się więc w żadnej formie. Nie istnieje wtedy absolutnie nic, nawet czas ani przestrzeń. Niekiedy zdarza się jednak, że równowaga ta, Nirwana Natury, zostaje zmieniona, zachwiana. Przyczyną tego jest Wola Natury, Wola Boska, Chęć- najpierwotniejsza siła w Naturze. Wtedy powstają oddziaływania, fluktuacje kwantowe, cząstki wirtualne, z czasem cząstki coraz dłużej żyjące, stabilniejsze formy energii- powstaje materia. Tak prawdopodobnie powstał nasz Wszechświat- choć ku powstawaniu dowolnych form w Naturze mogą prowadzić różne procesy, zdarzenia.
2. Prawa fizyczne pochodzą z samych własności materii, która przybierając takie, a nie inne formy samoogranicza się, redukuje swoją przestrzeń fazową i funkcje falową. Jest to zjawisko ze sprzężeniem zwrotnym- tak wiec im starszy wiek materii, tym ma mniej swobody i możliwości, aż w końcu zanikną wszelkie oddziaływania, "zamarzną" w kompletnie ustalonych formach.
3. Patrz punkt powyższy. Jednak nie jest wcale tak doskonale zorganizowana. A blisko początku swego istnienia była zorganizowana tylko w minimalnym stopniu.
4. Energia nie organizuje materii. Energia jest podstawową formą wszystkiego- w tym materii. Nie pojawiła się, tylko wzbudziła się ze stanu idealnej równowagi. Patrz punkt pierwszy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5339
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 228 razy
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:24, 19 Sie 2014    Temat postu:

Naprawdę już o tym pisałem- nawet wielokrotnie. Ale mam dziś trochę więcej czasu; a ty, Danielku, jesteś na tyle marudny, że ci "ulegnę" tym razem. ;-P
1. Materia to postać, forma energii. Energia jako potencjalna, oraz jako nośnik swobodnych danych istnieje zawsze- jest to właśnie sama Natura, inaczej powiedzmy Bóg; tylko to "zawsze", też nie ma pojęcia zawsze w popularnym znaczeniu. Naturalnym, podstawowym stanem Natury jest stan śmierci, uśpienia; wtedy nie istnieją żadne oddziaływania, bo energia jest idealnie zrównoważona- nie przejawia się więc w żadnej formie. Nie istnieje wtedy absolutnie nic, nawet czas ani przestrzeń. Niekiedy zdarza się jednak, że równowaga ta, Nirwana Natury, zostaje zmieniona, zachwiana. Przyczyną tego jest Wola Natury, Wola Boska, Chęć- najpierwotniejsza siła w Naturze. Wtedy powstają oddziaływania, fluktuacje kwantowe, cząstki wirtualne, z czasem cząstki coraz dłużej żyjące, stabilniejsze formy energii- powstaje materia. Tak prawdopodobnie powstał nasz Wszechświat- choć ku powstawaniu dowolnych form w Naturze mogą prowadzić różne procesy, zdarzenia.
2. Prawa fizyczne pochodzą z samych własności materii, która przybierając takie, a nie inne formy samoogranicza się, redukuje swoją przestrzeń fazową i funkcje falową. Jest to zjawisko ze sprzężeniem zwrotnym- tak wiec im starszy wiek materii, tym ma mniej swobody i możliwości, aż w końcu zanikną wszelkie oddziaływania, "zamarzną" w kompletnie ustalonych formach.
3. Patrz punkt powyższy. Jednak nie jest wcale tak doskonale zorganizowana. A blisko początku swego istnienia była zorganizowana tylko w minimalnym stopniu.
4. Energia nie organizuje materii. Energia jest podstawową formą wszystkiego- w tym materii. Nie pojawiła się, tylko wzbudziła się ze stanu idealnej równowagi. Patrz punkt pierwszy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daniellowh




Dołączył: 09 Sie 2014
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:56, 20 Sie 2014    Temat postu:

Wiesz to w żaden sposób nie jest rzetelna praca, która bezpośrednio odpowiedziała na pytania.
Sorki dostajesz 3-


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5339
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 228 razy
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:56, 20 Sie 2014    Temat postu:

To twoja ocena, ciemnoto- dlatego mam ją w dupie. Ze swoimi poglądami nigdy się nie afiszuję, bo otumaniony motłoch i tak je zgnoi. Myślałem, że tu trafię na trochę zrozumienia. I jest paru uczestników tego forum, z którymi warto pisać i ich czytać. Ale na takich skrajnych oszołomów, jak ty, daniellowh, a z drugiej strony np. malaavi, kładę dłuuugą lachę!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daniellowh




Dołączył: 09 Sie 2014
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:11, 21 Sie 2014    Temat postu:

Nie chodzi o to, że jesteś moim 'przeciwnikiem' w dyskusji, ale o to, że twoje poglądy zbytnio do mnie nie trafiają. Mogą być mądre, głupie, ale osobiście nigdy nie pałałem zamiłowaniem do rozkminiania filozofii (twoje wypowiedzi trochę nią zalatują). W niektórych aspektach się zgadzamy tobą, ale nie we wszystkich.
Mieszasz trochę wiary, filozofii, nauki i wychodzi taki zakalec, że ciężko go przełknąć. Sorki, ale jeśli zejdziemy z drogi ewolucji i kreacjonizmu, mogę z tobą po dyskutować. Enjoy :D


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5339
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 228 razy
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:15, 21 Sie 2014    Temat postu:

Dobra, przepraszam daniellowh, że mnie znów trochę poniosło.. :)
Wcześniej starałem się odpowiedzieć na twoje zapytania chyba najlepiej, jak potrafiłem. Ale nie sugeruj się tym, że przedstawię ci tu jakąś pracę "naukową", czy nawet konkretną, spójną, elementarną teorię- ponieważ to co wypisuję na tym forum jest raczej jedynie moimi przemyśleniami, przypuszczeniami, domysłami, aczkolwiek opartymi na wielu raczej potwierdzonych faktach z różnych dziedzin wiedzy, kultury i (para)psychologii. Jestem wciąż poszukujący, i moje teksty zasługują co najwyżej na miano raczej luźnych hipotez, a nie jakieś kompletnej pracy.
Masz też rację, ze dość mocno mieszam pojęcia i rozważania z różnorakich dziedzin. Ale właśnie m. in. na tym polega moja "praca", że staram się z całego dorobku ludzkości wysnuć jakąś ogólną, acz spójną teorię wszystkiego. (Trochę górnolotnie zabrzmiało ;-P)
Nie koniecznie też musimy pomijać kwestie ewolucjonizmu i kreacjonizmu. Chociaż bliżej mi trochę do ewolucjonistów, jednak uważam, że starożytne teksty, szczególnie te natchnione [czyli powiedzmy pisma święte, ale nie tylko Biblia] zawierają w sobie sporo prawdy. Wobec czego staram się to wszystko raczej ze sobą pogodzić, niż uparcie obstawać przy dość skrajnych doktrynach głoszonych przez niektórych "zardzewiałych" zwolenników konkretnej opcji.
Tak więc uważam, że pisma święte należy brać pod uwagę w rozważaniu Rzeczywistości- jednak traktować je mniej dosłownie, z pewną dozą racjonalizmu. Natomiast nauka [ścisła] jest dla mnie też do pewnego stopnia rodzajem wiary w coś [właśnie w samą naukę i jej metody], bo tak naprawdę wiedzieć i znać w całości oraz z całkowitą pewnością cokolwiek może tylko byt, który jest jednocześnie wszystkim- czyli Natura [lub wg niektórych Bóg].
Na koniec taki przykład: Nauka podaje przybliżony wiek Ziemi, Układu Słonecznego, nawet Wszechświata; i ja w to wierzę, z pewnym marginesem niepewności. Biblia głosi, że Wszechświat został stworzony w siedem dni. Sprzeczność? Dla mnie tylko pozorna. Bo skoro pisze tam o stwarzaniu świata przez Boga, to te dni nie są raczej ludzkimi dniami, w rozumieniu ludzkiego kalendarza. To prawdopodobnie "dni boskie"- a takie trwać mogą nie wiadomo ile; może miliardy ludzkich lat, a może nieskończoność... A najprawdopodobniej są to ery istnienia Wszechświata.
:)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Czw 17:17, 21 Sie 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daniellowh




Dołączył: 09 Sie 2014
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:36, 21 Sie 2014    Temat postu:

Hmm... W oryginalnym tekście Biblii,
kiedy czytamy o stworzeniu świata jest użyte słowo 'yom',
co oznacza określony czas od wschodu słońca do jego zachodu,
do dziś Judejczycy stosują określenie DNIA w tejże metryce czasu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5339
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 228 razy
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:23, 21 Sie 2014    Temat postu:

No, cóż- nie znam tak dokładnie tekstów biblijnych. Ale jeśli tak rzeczywiście to odczytywać i traktować dosłownie, to- uważam- tym gorzej dla Biblii. Bo- jak już pisałem- wolę [też nie z pełnym zaufaniem] wierzyć wielu badaniom naukowym, niż jednemu tekstowi, choćby najbardziej natchnionemu. Jednak znów, czy użyty tam zwrot "od wschodu do zachodu Słońca" tyczy się na pewno TEGO naszego Słońca? Może jak słońce traktowany tam jest cały wszechświat- więc od jego powstania do jego końca; albo pewne etapy istnienia jednego wszechświata? A może cała Genesis jest wielką alegorią i hiperbolą myślową i literacką?
A tak na marginesie: Czepianie się szczegółów wznieca konflikty, zazwyczaj różnicuje, a w chyba najgorszych przypadkach prowadzi do wojen [religijnych]. Np. chrześcijaństwo, islam i judaizm to prawie ta sama jedna religia. Ale wielu jest takich, że to swoją religię uważa za "bardziej prawdziwą" i demonstruje to krucjatami, dżihadem, atakami Żydów na prawie wszystkich w około...


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Czw 19:24, 21 Sie 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daniellowh




Dołączył: 09 Sie 2014
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:10, 22 Sie 2014    Temat postu:

Zgadzam się, że wojny na tle religijnym nie były, ani nie są czymś dobrym. Niosą za sobą tylko negatywny wydźwięk.
Wracając do określenia czasu DNIA w Biblii jest to po prostu czas, kiedy słońce świeci nad danym terenem, czyli np.: 14h.
Czemu gorzej dla Biblii?
Jeśli przyjrzałbyś się całej teorii wieku ziemi, ewolucji, datowaniu radiowęglowemu, dostrzeżesz pewne luki, których w żaden sposób naukowcy nie są w stanie wypełnić. Więc powoływanie się na ich autorytet jest kiepski, bo w żaden sposób stu procentowy. Wtedy zamienia się to w wiarę, nie naukę, bo nauka zajmuje się badaniem rzeczy, zjawisk widzialnych, które można opisać etc., np. tj.: anatomia człowieka, teoria względności, etc. :)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5339
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 228 razy
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:23, 22 Sie 2014    Temat postu:

Toteż już nieraz pisałem, że dla mnie wiedza to tyle, co silna [albo i niezbyt silna czasami] wiara w to, że można zaufać myśleniu, wnioskom, wynikom obserwacji swoim lub kogoś innego- zazwyczaj przynajmniej grupy ludzi.
Prawdę mówiąc nie analizowałem dokładnie teorii ewolucji, a tym bardziej Biblii. Jak już pisałem, to tylko moje domniemanie i wybór, że trochę bardziej wierzę naukowcom, niż twórcom tekstów- bądź co bądź- literackich.
Tak więc- jak na razie- pozostaję na stanowisku, że nauka jest bliższa prawdy, aczkolwiek czasem okrutnie się może mylić, a Biblię należy traktować ja tekst literacki: z przenośniami, wyolbrzymieniami, fantazjami piszących i mnóstwem innych "zabiegów" językowych.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daniellowh




Dołączył: 09 Sie 2014
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:10, 23 Sie 2014    Temat postu:



Przeanalizuj sobie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 11144
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 789 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:51, 23 Sie 2014    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Toteż już nieraz pisałem, że dla mnie wiedza to tyle, co silna [albo i niezbyt silna czasami] wiara w to, że można zaufać myśleniu, wnioskom, wynikom obserwacji swoim lub kogoś innego- zazwyczaj przynajmniej grupy ludzi.
Prawdę mówiąc nie analizowałem dokładnie teorii ewolucji, a tym bardziej Biblii. Jak już pisałem, to tylko moje domniemanie i wybór, że trochę bardziej wierzę naukowcom, niż twórcom tekstów- bądź co bądź- literackich.
Tak więc- jak na razie- pozostaję na stanowisku, że nauka jest bliższa prawdy, aczkolwiek czasem okrutnie się może mylić, a Biblię należy traktować ja tekst literacki: z przenośniami, wyolbrzymieniami, fantazjami piszących i mnóstwem innych "zabiegów" językowych.

Pełna zgoda.
Podoba mi się Twoja definicja wiedzy. Uzupełniłbym ją jednak o element osobisty - tzn. włączyłbym do wiedzy także "wiarę, że można zaufać pewnym własnym wnioskom i doświadczeniom, nawet jeśli nie zostały one zobiektywizowane poprzez rzucenie ich na weryfikację publiczną. Wiedza prywatna jest niezbędnym elementem wiedzy publicznej, uzupełnia tę drugą, stanowi rodzaj "kleju". Wiedza prywatna to wszystko to, co osobiście jakoś sprawdziłem, przemyślałem - np. że dana witryna internetowa publikuje raczej sprawdzone informacje, albo że umiem osobiście dowieść jakiegoś twierdzenia matematycznego (sam to zrobiłem, znam ścieżkę rozumowania), albo że znam z autopsji stan lęku przed upadkiem z dużej wysokości, wiem kiedy ten lęk występuje, jakie są jego dalsze konsekwencje dla mojego myślenia i samopoczucia. Wiedza prywatna często jest podobna u różnych ludzi (ale nie zawsze to sprawdziliśmy, więc nie możemy tego zakładać z góry), ale są tez oczywiste - osobnicze - różnice. Tak czy siak, jest to WIEDZA, tzn. coś co traktujemy jako względnie sprawdzone, trwałe, dobrze dopasowane do naszej struktury myślenia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5339
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 228 razy
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:23, 23 Sie 2014    Temat postu:

daniellowh, a czy ja pisałem, że Biblia to same bzdury? Zdaję sobie sprawę, że jest wiele zbieżności- chociaż nie jestem ani naukowcem, ani nie studiowałem Biblii. Uważam raczej, że jest jeszcze więcej zbieżności pomiędzy treścią biblijnych tekstów a naukową interpretacją świata, niż się pozornie wydaje. Tym lepiej i dla nauki i dla Biblii. I to mnie cieszy. :) Jednak będąc w pewnym sensie sceptykiem [a może trochę paranoikiem], nie daję pełnej wiary ani w jedno, ani w drugie- choć bliżej mi do naukowego podejścia. Powiem nawet trochę wbrew memu analitycznemu- czy raczej syntetyzującemu- podejściu do świata, że jednym z najlepszych, najpewniejszych wyznaczników zaufania i wiary w cokolwiek jest własna intuicja- choć wydaje się, że intuicja to coś dziwnego, tajemniczego, niepewnego, wprowadzającego zamęt; a jednak tylko zaufanie samemu sobie może wprowadzać ład i porządkować czyjeś własne życie. :)

Teraz odnośnie postu Michała:
Cytat:
Uzupełniłbym ją jednak o element osobisty - tzn. włączyłbym do wiedzy także "wiarę, że można zaufać pewnym własnym wnioskom i doświadczeniom, nawet jeśli nie zostały one zobiektywizowane poprzez rzucenie ich na weryfikację publiczną. Wiedza prywatna jest niezbędnym elementem wiedzy publicznej, uzupełnia tę drugą, stanowi rodzaj "kleju". Wiedza prywatna to wszystko to, co osobiście jakoś sprawdziłem, przemyślałem - np. że dana witryna internetowa publikuje raczej sprawdzone informacje, albo że umiem osobiście dowieść jakiegoś twierdzenia matematycznego (sam to zrobiłem, znam ścieżkę rozumowania), albo że znam z autopsji stan lęku przed upadkiem z dużej wysokości, wiem kiedy ten lęk występuje, jakie są jego dalsze konsekwencje dla mojego myślenia i samopoczucia. Wiedza prywatna często jest podobna u różnych ludzi (ale nie zawsze to sprawdziliśmy, więc nie możemy tego zakładać z góry), ale są tez oczywiste - osobnicze - różnice. Tak czy siak, jest to WIEDZA, tzn. coś co traktujemy jako względnie sprawdzone, trwałe, dobrze dopasowane do naszej struktury myślenia.
Zgadzam się. Jednak użyłbym nieco innych określeń. Ta osobista wiedza, o której napisałeś, to raczej zbiór osobistych doświadczeń i ich interpretacji myślowych. Nie jest to jeszcze wiedza w sensie (popularno)naukowym. Ale cała wiedza i nauka ludzkości opiera się właśnie na tym- na jednostkowych doświadczeniach, spostrzeżeniach i hipotezach.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Sob 19:29, 23 Sie 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
malaavi




Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 930
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:51, 25 Sie 2014    Temat postu:

Jest techniką wróżbitów (czyli oszustów) tworzyć wróżby niejasno, by dopiero po fakcie współpracujący umysł szukał zbieżności.

Jest faktem, że ludzki umysł jest nastawiony na szukanie zależności, co umożliwiło stworzenie nauki, ale co może też prowadzić na manowce, gdy widzi się zależności tam, gdzie ich nie ma.
Najłatwiej oczywiście oszukać współpracujący umysł na gruncie emocji, czyli w okolicach "czy mój syn żyje" lub w tematach religijnych. Współpracujący z wróżką umysł będzie dopowiadał, będzie interpretował na korzyść wróżki, a wróżka będzie z tego robić kasę.

Na podobnej zasadzie biblia jest zbieżna z nauką. Gdy czytamy biblię, znajdujemy tam dość absurdalny podział zwierząt, strach przed miesiączką, kilka zasad sprawdzających się w niewielkich społecznościach, bardzo mało jakiejkolwiek wiedzy wykraczającej poza wiedzę prymitywnego plemienia 2-4 tysiące lat temu (w ogóle jakąś?).
Natomiast im bardziej nauka idzie do przodu, tym "głębiej" starają się szukać zbieżności umysły współpracujące z wróżkami. Gdy już wiemy, jak jest, to nagle się nam zdaje, że w tym tekście, który cenimy, kochamy, czcimy, wszystko to było. Wprawdzie nie umieliśmy tego nijak znaleźć dzięki czytaniu i studiowaniu tekstu przez parę tysięcy lat, ale gdy kto inny odkrył coś gdzie indziej, to będziemy twierdzić, że w tekście ukochanej książki też to jest.

Jeśli w biblii jest coś jeszcze naukowego, do czego nauka nie doszła, proszę, wymieńcie to zanim nauka tam dojdzie. Wtedy to będzie wiedza zawarta w biblii, a nie tylko udawana.

--

Jeśli zaś chodzi o stwierdzenie, że to wiedza oparta o codzienne doświadczenia, to jest to wiedza zasadniczo nieprzydatna wszystkim, którzy posiadają codzienne doświadczenia i zdolność ich analizowania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5339
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 228 razy
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:42, 26 Sie 2014    Temat postu:

mała avi majaczy... :mrgreen:

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
snycerz




Dołączył: 02 Lis 2014
Posty: 37
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:49, 05 Lis 2014    Temat postu:

bardzo mało jakiejkolwiek wiedzy wykraczającej poza wiedzę prymitywnego plemienia 2-4 tysiące lat temu (w ogóle jakąś?).
jest coś o tym że szatan przeciągnął na swą stronę 1/3 aniolów lub, że smok trącił ogonem 1/ 3 gwiazd. Nauka jeszcze nie doszła, że 1/3 gatunków kosmitów to kosmici z gruntu źli, takie smoki- demony czy co tam. Jednym z takich gatunków byli anunaki-draco odpowiedzialni za babilon i parę innych w tym Egipt, Rzym, Anglę,Israel. USA. Polecam obrazek jaszczurzego oka nad piramidą na banknocie 100$. I pamiętajcie, gdy mamy na myśli AMON - EYE mówimy a money.
Kwestię anunaków uważam za zaklepaną, tylko jak ustalić, że są niezdolni do bycia uczciwym i że 1/3 ras obcych też ma tę przypadłość, dopóki nie polecimy w kosmos? To zagwozdka dla nauki na 300 lat.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2557
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 126 razy

PostWysłany: Czw 8:57, 06 Lis 2014    Temat postu:

I odleciał... Brakowało tylko Hell o kitty.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
snycerz




Dołączył: 02 Lis 2014
Posty: 37
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:10, 06 Lis 2014    Temat postu:

"I odleciał... " No i za taki bezczelny tekst mocny jasnowidz / telepata/ spirytysta/mag mógłby Ci zrobić krzywdę. Dlatego nie dostałeś na nich namiarów. Jak napisał kiedyś Woj Zbój, jeśli nie potrafisz czegoś nazwać, powiedzieć o tym, to dla Ciebie nie jest to treścią. Dlatego rozumiem, że 90% ludzkości nie ma mentalnych haczyków, by skojarzyć podstawowe fakty. A przecież to takie duperele. Moje hobby to bardziej kontrowersyjne kwestie niż to, że jesteśmy w niewolniczym systemie, obejmującym masową degradację ludzkich umysłów.Nie po to Stalin fluoryzował wodę w Gułagach, by skazani mieli piękne zęby, tylko po to, by nie byli zdolni myśleć i buntować się. Zatem umyj sobie zęby pastą z fluorem, to jeszcze bardziej Ci się umysł wyostrzy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2557
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 126 razy

PostWysłany: Czw 10:48, 06 Lis 2014    Temat postu:

Jest i fluor... chyba komplet.
Jeżeli umysł łączy niepowiązane ze sobą logicznie komponenty, mamy do czynienia z poezją.
To co tu uprawiasz to bajkopisarstwo. Ty po prostu nie masz potrzeby stworzenia spójnego ciągu myślowego, i łatwo przeskakujesz do konkluzji.
Prosty przykład:
"AMON - EYE mówimy a money"
Ciebie nie interesuje etymologia słowa money, bo ona nijak się ma do globalnego spisku prawda?
money (n.)
mid-13c., "coinage, metal currency," from Old French monoie "money, coin, currency; change" (Modern French monnaie), from Latin moneta "place for coining money, mint; coined money, money, coinage," from Moneta, a title or surname of the Roman goddess Juno, in or near whose temple money was coined;

Twoje wnioski są kompletnie z dupy. Dlatego właśnie darzysz respektem wróżki, jasnowidzów i innych Gandalfów, bo dobrze wiesz, że sam nie jesteś w stanie wyciągać z obserwacji sensownych wniosków. Jeśli jakiś globalny spisek istnieje, to właśnie dzięki ludziom, którzy nie potrafią sami myśleć. Kościół Katolicki jest dobrym przykładem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
snycerz




Dołączył: 02 Lis 2014
Posty: 37
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:05, 06 Lis 2014    Temat postu:

ależ proszę Twoja fizyka widzi 1% rzeczywistości. Reszta to ciemna materia i energia. Mając 1% rzeczywistości rościsz sobie pretensje do jakiejkolwiek wiedzy. Zatem weź dekalog i usuń z niego tyloko kilka procent treści słowo NIE i masz piekło. Jeśli można manipulować 99% fizyką, to można zrobić piekło. Np. dać Ci ów fluor ( neurotoksyna i trutka na szczury) do pasty do zębów, czy wody. Rujnująca mózg neurotoksyna jest pompowana do past jako poprawiająca stan zębów, choć stan zębów w krajach, gdzie nie flouryzuje się wody jest lepszy, niż w krajach gdzie się ją fluoryzuje. No i w tej sytuacji możesz tylko łapać mnie na drobnych nieścisłościach, które zdarzają mi się, jak każdemu, kto większość uwagi skupia na tym by ujść z życiem. Macie 1% wiedzy o prawdziwej fizyce i biologii a się mądrzycie.
Moje wnioski są trafne, tylko skierowane do nieodpowiednich słuchaczy. I to jest mój wielki błąd.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2557
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 126 razy

PostWysłany: Czw 14:20, 06 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
ależ proszę Twoja fizyka widzi 1% rzeczywistości.

MOJA fizyka? Powiedz coś więcej o moim wkładzie w tą fizykę.

Cytat:
Jeśli można manipulować 99% fizyką, to można zrobić piekło.

Najpier kpisz z fizyki, że ma tylko 1%, a potem się na tym opierasz do wyciągania wniosków?

Ja już dziękuję za dyskusję, bo szkoda mi czasu na takie brednie jakie wypisujesz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
snycerz




Dołączył: 02 Lis 2014
Posty: 37
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:53, 06 Lis 2014    Temat postu:

MOJA fizyka? Powiedz coś więcej o moim wkładzie w tą fizykę. <-fizyka , którą znasz ze szkół, czy stuiów i na której bazuje całość reszty nauk, które znasz ze szkół, studiów, mediów czy praktyki.
Na fizyce opiera się chemia, na niej geologia, biologia, medycyna, psychologia, filozofia. Tak piramidka. Oczywiście ponieważ fizyka dziurawa, to i w pozostałych dziedzinach będzie krucho.

Jeśli można manipulować 99% fizyką, to można zrobić piekło.

Najpierw kpisz z fizyki, że ma tylko 1%, a potem się na tym opierasz do wyciągania wniosków?

Owszem. To że fizyka obejmuje 1% to nie znaczy, że prawa mechaniki czy termodynamiki z grubsza nie działają. Działają. Właśnie korzystamy z komputerów, których szczegółów funkcjonowanie nie rozumiemy, ale działają. Mogę w taki laptop zainstalować trojany i backdoory, wsadzić do akumulatora np. ładunek plastiku detonowany WIFI i ludzie będą korzystać z takiego sprzętu chętnie wiedząc o nim 1%. Np. jak go włączyć i jak używać facebooka.

Kpię z tego, że przypuśćmy, że pozostałe 99% to bóg/ szatan, dusze ludzi i kosmitów , ew. demony i że skoro po 5 tysiącach lat postępu nie potrafimy powtórzyć osiągnięć starożytnych i skupiamy się na propagandzie, że starożytni wszystko zmyślili, jezus był kuglarzem itp.
Starożytni mordowali na wojnach wrogów, ale nie dawali własnym dzieciom fluoru, nie robili tysiąca innych rzeczy, która nam wydają się normalne Były jeszcze w XX wieku dzikie plemiona, który nawet nie miały słów by nazwać kłamstwo, podłość czy kradzież. To , co jest za oknami jest rządzonym prze szatana w najlepszym razie czyśćcem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2557
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 126 razy

PostWysłany: Czw 17:31, 06 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
MOJA fizyka? Powiedz coś więcej o moim wkładzie w tą fizykę. <-fizyka , którą znasz ze szkół, czy stuiów i na której bazuje całość reszty nauk, które znasz ze szkół, studiów, mediów czy praktyki.

Od tego dalega jest droga do "Moja". Co więcej, o czernej materii nigdy się nie uczyłem.

Cytat:
Na fizyce opiera się chemia, na niej geologia, biologia, medycyna, psychologia, filozofia. Tak piramidka. Oczywiście ponieważ fizyka dziurawa, to i w pozostałych dziedzinach będzie krucho.

To nie jest zestaw ciekawostek, a efektywne metody. Efekty ich działania widzimy na codzień, jeżdząc samochodem, czy czyszcząc kibel. Średnio interesuje mnie czarna materia, kiedy mam do usunięcia kamień z czajnika.

Cytat:
Jeśli można manipulować 99% fizyką, to można zrobić piekło.

Gdybym traktował cię poważnie, spytałbym co rozumiesz przez manipulację i przede wszystkim "piekło".

Cytat:
Kpię z tego, że przypuśćmy, że pozostałe 99% to bóg/ szatan, dusze ludzi i kosmitów , ew. demony i że skoro po 5 tysiącach lat postępu nie potrafimy powtórzyć osiągnięć starożytnych i skupiamy się na propagandzie, że starożytni wszystko zmyślili, jezus był kuglarzem itp.
Starożytni mordowali na wojnach wrogów, ale nie dawali własnym dzieciom fluoru, nie robili tysiąca innych rzeczy, która nam wydają się normalne Były jeszcze w XX wieku dzikie plemiona, który nawet nie miały słów by nazwać kłamstwo, podłość czy kradzież. To , co jest za oknami jest rządzonym prze szatana w najlepszym razie czyśćcem.

Jednym słowem, przejebane... Nie do wróżą, a do psychiatry radzę się udać, bo to się skończy źle i będzie o wiele gorsze niż fluor.
Taka dobra rada na koniec. Psychika to nie zabawka dla spirytualistów, jeśli kogokolwiek to ich właśnie nazwałbym szatanem. Takie paniczne fantazje zrobią ci kuku w głowę.
Tyle, bo ja nie jestem od leczenia ludzi przez forum. Są inni, którzy bardziej zasługują na mój czas.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Genesis Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin