Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czy rzymski katolicyzm ma jeszcze sens?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2683
Przeczytał: 24 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:16, 21 Paź 2020    Temat postu: Czy rzymski katolicyzm ma jeszcze sens?

Gdyby Jezus nie zmartwychwstał to właśnie obracałby się w grobie :mrgreen:

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 3906
Przeczytał: 175 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:26, 22 Paź 2020    Temat postu: Re: Czy rzymski katolicyzm ma jeszcze sens?

mat napisał:
Gdyby Jezus nie zmartwychwstał to właśnie obracałby się w grobie :mrgreen:

[link widoczny dla zalogowanych]


Nic takiego jeszcze nie powiedział:

[link widoczny dla zalogowanych]

No ale lewactwo już sika po nogach z wrażenia i słyszy tylko to co chce słyszeć


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Czw 13:26, 22 Paź 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2683
Przeczytał: 24 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:46, 22 Paź 2020    Temat postu: Re: Czy rzymski katolicyzm ma jeszcze sens?

fedor napisał:
No ale lewactwo już sika po nogach z wrażenia i słyszy tylko to co chce słyszeć

Ach te rabinackie "tłumaczenia" oczywistego. Pseudokatoliku, postmodernisto, nie broń lewaka Franciszka :mrgreen:

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 3906
Przeczytał: 175 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 7:04, 23 Paź 2020    Temat postu: Re: Czy rzymski katolicyzm ma jeszcze sens?

mat napisał:
fedor napisał:
No ale lewactwo już sika po nogach z wrażenia i słyszy tylko to co chce słyszeć

Ach te rabinackie "tłumaczenia" oczywistego. Pseudokatoliku, postmodernisto, nie broń lewaka Franciszka


Nie pajacuj tylko przeczytaj artykuł jaki podlinkowałem. Od razu zejdzie z ciebie powietrze
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 3906
Przeczytał: 175 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 8:20, 03 Lis 2020    Temat postu: Re: Czy rzymski katolicyzm ma jeszcze sens?

mat napisał:
fedor napisał:
No ale lewactwo już sika po nogach z wrażenia i słyszy tylko to co chce słyszeć

Ach te rabinackie "tłumaczenia" oczywistego. Pseudokatoliku, postmodernisto, nie broń lewaka Franciszka :mrgreen:


Sam się obronił. Jest już dementi:

[link widoczny dla zalogowanych]

Lewackie media już tylko wszystko przekręcają bo prawdy nie są w stanie zdzierżyć
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3854
Przeczytał: 17 tematów


PostWysłany: Wto 13:55, 03 Lis 2020    Temat postu: Re: Czy rzymski katolicyzm ma jeszcze sens?

mat napisał:
Gdyby Jezus nie zmartwychwstał to właśnie obracałby się w grobie :mrgreen:

Niewątpliwie. Po pierwsze nie nastąpił koniec świata, po drugie uwierzyli w niego jako Mesjasza nie Żydzi, ale goje.

Co do przyszłości katolicyzmu, to o ile nie będzie się ludzi trzymało za mordę, to będzie utrzymywał się trend dopasowywania katolickiego Boga do swoich potrzeb psychicznych i możliwości intelektualnych, czyli ten Bóg będzie coraz mniej katolicki. To już jest widoczne w sondażach na temat tego, w co wierzą polscy katolicy, ale będzie coraz silniejsze. Możliwy jest też spadek powołań, a jak będzie mniej pasterzy, to owce się rozlecą. Generalnie możliwość realizowania się - również religijnego, teologicznego - poza Kościołem będzie sprzyjać wymykaniu się wierzących spod wpływu kleru. Żeby do tego nie dopuścić, część kleru, a takze część polityków silnie związana (na różne sposoby) z Kościołem, będzie chciała stwarzać/utrzymywać sytuacje, w których ludzie (zwłaszcza młodzi) w jakiś sposób będą zmuszeni do przestrzegania reguł (termin umowny) narzucanych przez Kościół i aparat świecki z nim związany. Skutek jednak może być odwrotny do oczekiwanego. Przecież ci co teraz protestują, to w duzej mierze ludzie wychowani w nowej Polsce, w której Kościół ma silne wpływy, a religii uczy się na terenach szkół, często też to szkoła organizuje pielgrzymki i wyjścia do kościoła. Sondaże pokazują dużą różnicą w stosunku do Kościoła między Polakami do 40go roku życia i powyżej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 3906
Przeczytał: 175 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 14:14, 03 Lis 2020    Temat postu: Re: Czy rzymski katolicyzm ma jeszcze sens?

anbo napisał:
mat napisał:
Gdyby Jezus nie zmartwychwstał to właśnie obracałby się w grobie :mrgreen:

Niewątpliwie. Po pierwsze nie nastąpił koniec świata, po drugie uwierzyli w niego jako Mesjasza nie Żydzi, ale goje.

Co do przyszłości katolicyzmu, to o ile nie będzie się ludzi trzymało za mordę, to będzie utrzymywał się trend dopasowywania katolickiego Boga do swoich potrzeb psychicznych i możliwości intelektualnych, czyli ten Bóg będzie coraz mniej katolicki. To już jest widoczne w sondażach na temat tego, w co wierzą polscy katolicy, ale będzie coraz silniejsze. Możliwy jest też spadek powołań, a jak będzie mniej pasterzy, to owce się rozlecą. Generalnie możliwość realizowania się - również religijnego, teologicznego - poza Kościołem będzie sprzyjać wymykaniu się wierzących spod wpływu kleru. Żeby do tego nie dopuścić, część kleru, a takze część polityków silnie związana (na różne sposoby) z Kościołem, będzie chciała stwarzać/utrzymywać sytuacje, w których ludzie (zwłaszcza młodzi) w jakiś sposób będą zmuszeni do przestrzegania reguł (termin umowny) narzucanych przez Kościół i aparat świecki z nim związany. Skutek jednak może być odwrotny do oczekiwanego. Przecież ci co teraz protestują, to w duzej mierze ludzie wychowani w nowej Polsce, w której Kościół ma silne wpływy, a religii uczy się na terenach szkół, często też to szkoła organizuje pielgrzymki i wyjścia do kościoła. Sondaże pokazują dużą różnicą w stosunku do Kościoła między Polakami do 40go roku życia i powyżej.


Ateotalibom pozostały już tylko takie zaklęcia. Wolter też przewidywał, że katolicyzm upadnie za jego życia. A tymczasem Woltera już dawno nie ma, a katolicyzm trzyma się nieźle. Za to ateizm jest w odwrocie. Od 1970 roku ilość ateistów na świecie spadła z 4,6% do zaledwie 3,8% światowej populacji i trend ten zdaniem statystyka Davida Barretta będzie kontynuowany

Statistician David Barrett says that since 1970 the number of atheists has dropped from 4.6% of world population to 3.8% (222 million). He predicts continuing decline

[link widoczny dla zalogowanych]

Ateiści stanowią zaledwie 3,8% światowej populacji - margines

Takie same dane tutaj

[link widoczny dla zalogowanych]

"Na świecie ubywa ateistów. I to 300 każdego dnia. Rośnie natomiast liczba chrześcijan: o 80 tys. dziennie, w tym 31 tys. katolików, ale też 37 tys. zielonoświątkowców. Ekspansywną religią jest również islam. Każdego dnia przybywa ich 79 tys."

[link widoczny dla zalogowanych]

Tu inne dane - z Pew Research Center, który nie jest ośrodkiem chrześcijańskim i jego dane tak samo pokazują globalny spadek ateizmu, który utrzymuje stałą tendencję. Jednocześnie Pew Center potwierdza to co opisałem wyżej - gwałtowny wzrost chrześcijan w skali światowej i zwłaszcza w Chinach, które przy tej tendencji staną się największym chrześcijańskim krajem świata w ciągu 15 lat

[link widoczny dla zalogowanych]

I jeszcze kilka cytatów:

"Na świecie ubywa ateistów. I to 300 każdego dnia. Rośnie natomiast liczba chrześcijan: o 80 tys. dziennie, w tym 31 tys. katolików, ale też 37 tys. zielonoświątkowców. Ekspansywną religią jest również islam. Każdego dnia przybywa ich 79 tys. Dane te zostały zawarte w dorocznym raporcie „International Bulletin of Missionary Research” (Międzynarodowego Biuletynu Badań Misyjnych), który stara się ująć obecny stan chrześcijaństwa w kontekście procesów demograficznych.
Na tle innych religii chrześcijanie wyróżniają się zdecydowanie w jednej kategorii, a mianowicie męczeństwa. Każdego dnia 270 chrześcijan oddaje życie za wiarę. W ciągu ostatnich 10 lat Kościołowi przybył milion męczenników. Dla porównania w 1900 r. było ich 34 tys.
Pomimo ekspansji islamu chrześcijaństwo wciąż pozostaje najliczniejszą religią na świecie. Jest nas ponad 2,3 mld, w porównaniu z 1,6 mld muzułmanów, niemal miliardem hinduistów i niespełna pół miliardem buddystów. Ateistów jest 137 mln, a ich liczba, jak już wspomnieliśmy, stale spada.
Wśród chrześcijan największe wyznanie stanowią katolicy: 1 mld 160 mln. Protestantów jest 426 mln, prawosławnych - 171 mln, anglikanów - 87 mln. 378 mln to członkowie Kościołów niezależnych, a 35 mln to tzw. chrześcijanie marginalni o wątpliwej teologii trynitarnej.
Warto też zauważyć, że chrześcijaństwo przeznacza na cele religijne 545 mld dolarów rocznie, czyli 1,5 mld dziennie. W tym roku zostanie rozprowadzonych ponad 71 mln egzemplarzy Pisma Świętego. Na potrzeby chrześcijaństwa pracuje 600 mln komputerów. Ponad 2 mld osób przynajmniej raz w miesiącu korzysta z programów katolickiego radia bądź telewizji. W tym roku chrześcijanie wydadzą 7,1 mln książek religijnych. W roku 1970 było ich 1,8 mln"

[link widoczny dla zalogowanych]

Chiny:

"Według znanego socjologa amerykańskiego Rodney’a Starka, liczba chrześcijan w Chinach rośnie w imponującym tempie siedmiu procent rocznie. Stark wraz z Xiuhua Wangiem opublikowali w tym roku pracę pod tytułem „A Star in the East. The Rise of the Christianity in China”.

Rodney Stark – historyk społeczny i zastępca dyrektora Instytutu Studiów nad Religią na Uniwersytecie Baylora – wraz z Xiuhua Wangiem (również pracownikiem tej samej uczelni) szacuje, że w 1980 roku w Chińskiej Republice Ludowej było co najmniej 10 milionów chrześcijan, a już w 2007 roku liczba ta wzrosła do 60 mln. W zeszłym roku było ich już prawie 100 milionów.

Według socjologów, duży wzrost liczby chrześcijan w Kraju Środka wynika z licznych nawróceń lepiej wykształconych Chińczyków, którzy doświadczają „niezgodności kulturowej” między tradycyjną azjatycką kulturą a nowoczesną kulturą przemysłowo-technologiczną, prowadzącą do ubóstwa duchowego. Chrześcijaństwo posiada odpowiedź. Intelektualiści w Chinach –przekonywał 14 sierpnia Stark– „nie mają wątpliwości, że w celu zrozumienia złożoności współczesnego świata konieczne jest zapoznanie się z dziedzictwem Zachodu”. Ich zdaniem religie wschodnie „nie pasują” do nowoczesnego świata, stąd konieczność „patrzenia na Zachód”, aby odnaleźć filozofie i religie, które mogą udzielić odpowiedzi.

Religie Wschodu takie jak taoizm, konfucjanizm i buddyzm – utrzymuje Stark - są antypostępowe. Głoszą, że powinniśmy patrzeć wstecz, a nie w przyszłość. Żadna z tych religii nie pozwala na zrozumienie wszechświata. Zdaniem Starka, wierzenia te po prostu nie odpowiadają współczesności i są wobec niej bezsilne. Tymczasem pytania uniwersalne odnośnie tego, jak powinniśmy żyć, by być szczęśliwymi, wciąż nurtują ludzi niezależnie od szerokości geograficznej. To właśnie te dylematy napędzają rozwój chrześcijaństwa w Chinach, zwłaszcza wśród ludzi najbardziej wykształconych.

Według Rodney’a Starka, do konwersji religijnej dochodzi przede wszystkim za pośrednictwem sieci społecznościowych. Jest więc „niewidzialna” dla urzędników państwowych. Chińczycy mieszkający na obszarach wiejskich są bardziej skłonni do przyjmowania wiary chrześcijańskiej niż mieszkańcy miast, ponieważ ich więzi społeczne są silniejsze, a więc chrześcijaństwo może być łatwiej przekazywane dalej. Stark przypomniał, że katoliccy misjonarze pojawili się w Chinach już w XVI wieku, a w 1949 roku (gdy komuniści przejęli władzę), w kraju żyło 5,7 tysiąca katolickich misjonarzy służących ponad trzem milionom katolików. Komunistyczny rząd Chin wyrzucił „obcych” duchownych i założył Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików Chińskich, by podporządkować Kościół władzy. W opozycji do oficjalnie uznanego Kościoła działał prześladowany Kościół podziemny.

Stark przekonuje, że zmiana, jaka dokonała się w ciągu ostatnich trzech lat, jest ogromna. Twierdzi, że w rozwój chrześcijaństwa zaangażowało się nawet wielu działaczy komunistycznych. Lokalni przywódcy komunistyczni demonstrują swój „katolicyzm” wieszając krzyże nad drzwiami w swoich domach. Stark dodaje, że dzieci wielu dygnitarzy to także chrześcijanie. Jego zdaniem „duchem chrześcijańskim” – jakiego nie uświadczy się już na katolickich uczelniach w Ameryce – są przesiąknięte prestiżowe uczelnie chińskie. Zauważył, że wielu jest chrześcijańskich profesorów i wiara w Chrystusa najsilniej rozwija się na uniwersytetach. Gdzie kształcą się przyszli członkowie Partii Komunistycznej. Stark optymistycznie przewiduje, że w świetle „nowego otwarcia się na chrześcijaństwo w Chinach” i przy stałym rocznym wzroście wyznawców Chrystusa w tempie siedmiu procent, w 2020 będzie w Państwie Środka 150 milionów chrześcijan, a w 2030 – już prawie 300 mln.

Władze zdają sobie sprawę, że prześladowania z ostatnich lat doprowadziły do szybkiego wzrostu liczby katolików i protestantów. W ubiegłym roku na łamach periodyku wydawanego przez Uniwersytet Stosunków Międzynarodowych i Nauk Społecznych w Pekinie, religie uznano za jedno z czterech głównych zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego Chin. Zalecano infiltrację środowisk religijnych"

[link widoczny dla zalogowanych]

Warto czasem rzucić okiem poza Europę, która w skali całego globu jest tylko prowincjonalnym zadupiem. Ponad miliard chrześcijan na świecie i w Chinach, które niedługo będą rządzić światem, lawinowo przybywa katolików (w Afryce i Ameryce Południowej tak samo), więc Kościół nie ma co narzekać. Jedynie w zżeranej dekadentyzmem neomarksistowskiej Europie nie przybywa chrześcijan ale Europa i tak jest zadupiem w skali świata i tu za 50 lat będzie szalał Islam. Biały człowiek jest tu na wymarciu. Przyszłość świata należy więc i tak do religii i ateizm jest niewypałem niezgodnym z ludzką naturą

Ateiści wymierają demograficznie z powodu najczęściej wśród nich wybieranego modelu bezdzietności

[link widoczny dla zalogowanych]

Nawet na lewicowym Onecie nie są w stanie już ukryć, że ateistów ubywa:

"Na świecie ubywa ateistów. I to 300 każdego dnia. Rośnie natomiast liczba chrześcijan: o 80 tys. dziennie, w tym 31 tys. katolików, ale też 37 tys. zielonoświątkowców. Ekspansywną religią jest również islam. Każdego dnia przybywa ich 79 tys."

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Wto 14:42, 03 Lis 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3854
Przeczytał: 17 tematów


PostWysłany: Wto 16:12, 03 Lis 2020    Temat postu:

Fedor jak zwykle komentuje obok tego, co komentuje, tworząc strawmany.
Część dzisiejszych katolików to heretycy:
Ze strony [link widoczny dla zalogowanych]
W zmartwychwstanie Jezusa po jego ukrzyżowaniu wierzy tylko 58 proc. protestantów i 61 proc. katolików – podaje „Der Spiegel”.
Ze strony [link widoczny dla zalogowanych]
Według sondażu przeprowadzonego przez TNS dla „Gazety Wyborczej” w Boga wierzy 81 procent Polaków. Za to w zmartwychwstanie Chrystusa już tylko 47 procent. Jeszcze gorzej jest z wiarą w trzecią 'osobę' Trójcy Świętej czyli Ducha Świętego. W niego wierzy bowiem tylko 40 procent Polaków.

Zapytajcie znajomych katolików, czy opłatek naprawdę zamienia się w ciało Jezusa, czy tylko symbolicznie? Ja kiedyś zapytałem swoich znajomych (zrobiła to też moja zona u siebie w pracy) - wszyscy odpowiedzieli, że symbolicznie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9795
Przeczytał: 78 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 16:27, 03 Lis 2020    Temat postu:

anbo napisał:
Fedor jak zwykle komentuje obok tego, co komentuje, tworząc strawmany.
Część dzisiejszych katolików to heretycy:
Ze strony [link widoczny dla zalogowanych]
W zmartwychwstanie Jezusa po jego ukrzyżowaniu wierzy tylko 58 proc. protestantów i 61 proc. katolików – podaje „Der Spiegel”.
Ze strony [link widoczny dla zalogowanych]
Według sondażu przeprowadzonego przez TNS dla „Gazety Wyborczej” w Boga wierzy 81 procent Polaków. Za to w zmartwychwstanie Chrystusa już tylko 47 procent. Jeszcze gorzej jest z wiarą w trzecią 'osobę' Trójcy Świętej czyli Ducha Świętego. W niego wierzy bowiem tylko 40 procent Polaków.

Zapytajcie znajomych katolików, czy opłatek naprawdę zamienia się w ciało Jezusa, czy tylko symbolicznie? Ja kiedyś zapytałem swoich znajomych (zrobiła to też moja zona u siebie w pracy) - wszyscy odpowiedzieli, że symbolicznie.


Wuj zboj też coś kręcił w tej sprawie😊😉
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3854
Przeczytał: 17 tematów


PostWysłany: Wto 16:45, 03 Lis 2020    Temat postu:

Semele napisał:
anbo napisał:
Fedor jak zwykle komentuje obok tego, co komentuje, tworząc strawmany.
Część dzisiejszych katolików to heretycy:
Ze strony [link widoczny dla zalogowanych]
W zmartwychwstanie Jezusa po jego ukrzyżowaniu wierzy tylko 58 proc. protestantów i 61 proc. katolików – podaje „Der Spiegel”.
Ze strony [link widoczny dla zalogowanych]
Według sondażu przeprowadzonego przez TNS dla „Gazety Wyborczej” w Boga wierzy 81 procent Polaków. Za to w zmartwychwstanie Chrystusa już tylko 47 procent. Jeszcze gorzej jest z wiarą w trzecią 'osobę' Trójcy Świętej czyli Ducha Świętego. W niego wierzy bowiem tylko 40 procent Polaków.

Zapytajcie znajomych katolików, czy opłatek naprawdę zamienia się w ciało Jezusa, czy tylko symbolicznie? Ja kiedyś zapytałem swoich znajomych (zrobiła to też moja zona u siebie w pracy) - wszyscy odpowiedzieli, że symbolicznie.


Wuj zboj też coś kręcił w tej sprawie😊😉

Jedyne "kręcenie" wuja w tej sprawie, jakie sobie przypominam, to wyjaśnienie na bazie wuja amaterializmu, które według mnie było obciążone błędem ekwiwokacji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 3906
Przeczytał: 175 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:58, 03 Lis 2020    Temat postu:

anbo napisał:

Według sondażu przeprowadzonego przez TNS dla „Gazety Wyborczej” w Boga wierzy 81 procent Polaków. Za to w zmartwychwstanie Chrystusa już tylko 47 procent


Gaz wyborczy. I wszystko jasne - przestałem dalej czytać. Ich manipulacje sondażami (i nie tylko) są znane od lat:

"Dlaczego Andrzej Duda przegra wybory"

[link widoczny dla zalogowanych]

A tu jak Gaz wyborczy zmanipulował sondaż o In Vitro:

[link widoczny dla zalogowanych]

W 2015 roku manipulowali sondażami i pisali, że Komorowski wygra z Dudą:

[link widoczny dla zalogowanych]

Gaz wyborczy regularnie manipuluje sondażami tuż przed wszystkimi wyborami

[link widoczny dla zalogowanych]

Manipulują nie tylko sondażami ale innymi sprawami:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

O ich manipulacjach powstają już nawet całe książki:

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Wto 17:01, 03 Lis 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9795
Przeczytał: 78 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:40, 03 Lis 2020    Temat postu:

anbo napisał:
Semele napisał:
anbo napisał:
Fedor jak zwykle komentuje obok tego, co komentuje, tworząc strawmany.
Część dzisiejszych katolików to heretycy:
Ze strony [link widoczny dla zalogowanych]
W zmartwychwstanie Jezusa po jego ukrzyżowaniu wierzy tylko 58 proc. protestantów i 61 proc. katolików – podaje „Der Spiegel”.
Ze strony [link widoczny dla zalogowanych]
Według sondażu przeprowadzonego przez TNS dla „Gazety Wyborczej” w Boga wierzy 81 procent Polaków. Za to w zmartwychwstanie Chrystusa już tylko 47 procent. Jeszcze gorzej jest z wiarą w trzecią 'osobę' Trójcy Świętej czyli Ducha Świętego. W niego wierzy bowiem tylko 40 procent Polaków.

Zapytajcie znajomych katolików, czy opłatek naprawdę zamienia się w ciało Jezusa, czy tylko symbolicznie? Ja kiedyś zapytałem swoich znajomych (zrobiła to też moja zona u siebie w pracy) - wszyscy odpowiedzieli, że symbolicznie.


Wuj zboj też coś kręcił w tej sprawie😊😉

Jedyne "kręcenie" wuja w tej sprawie, jakie sobie przypominam, to wyjaśnienie na bazie wuja amaterializmu, które według mnie było obciążone błędem ekwiwokacji.


Ja sobie przypominam trochę inaczej. Bylo to dawno i jak znajdę ten fragment dyskusji to podeśle. To był chyba temat o Bożym Ciele...

Odgrzebałam ale wuj w tym temacie się nie wypowiedział.


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Wto 23:09, 03 Lis 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3854
Przeczytał: 17 tematów


PostWysłany: Śro 8:00, 04 Lis 2020    Temat postu:

Semele napisał:

Odgrzebałam ale wuj w tym temacie się nie wypowiedział.

Jak będę miał czas to poszukam dyskusji, w której się wypowiedział. Dziś ciąg dalszy statystyk:
"Według badań Galloupa już tylko mniej niż jedna trzecia pytanych katolików wyznaje, że Chrystus jest realnie obecny w konsekrowanym w czasie mszy świętej chlebie i winie."
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3854
Przeczytał: 17 tematów


PostWysłany: Śro 8:03, 04 Lis 2020    Temat postu:

Znalazłem:
http://www.sfinia.fora.pl/katolicyzm,7/jak-wierza-katolicy,901-25.html
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 3906
Przeczytał: 175 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 8:45, 04 Lis 2020    Temat postu:

anbo napisał:
Semele napisał:

Odgrzebałam ale wuj w tym temacie się nie wypowiedział.

Jak będę miał czas to poszukam dyskusji, w której się wypowiedział. Dziś ciąg dalszy statystyk:
"Według badań Galloupa już tylko mniej niż jedna trzecia pytanych katolików wyznaje, że Chrystus jest realnie obecny w konsekrowanym w czasie mszy świętej chlebie i winie."
[link widoczny dla zalogowanych]


No i co z tego. Wciąż są jednak chrześcijanami, a nie ateistami. Można nazwać ich bardziej protestantami niż katolikami ale wciąż są jednak chrześcijanami, a nie ateistami. No i mają całe życie aby zrozumieć swój błąd w kwestii tego poglądu. Pomijając już to, że takie sondażyki oparte z reguły na próbce 1000 osób są mało miarodajne w takich kwestiach. Spociłeś się już anbuś ale marnie ci idzie mimo to

A tymczasem mamy kolejną wielką kompromitację sondażowni, tym razem w kwestii wyborów w USA:

[link widoczny dla zalogowanych]ścig-prezydencki-w-usa


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Czw 9:08, 05 Lis 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9795
Przeczytał: 78 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:48, 04 Lis 2020    Temat postu:

anbo napisał:
Semele napisał:

Odgrzebałam ale wuj w tym temacie się nie wypowiedział.

Jak będę miał czas to poszukam dyskusji, w której się wypowiedział. Dziś ciąg dalszy statystyk:
"Według badań Galloupa już tylko mniej niż jedna trzecia pytanych katolików wyznaje, że Chrystus jest realnie obecny w konsekrowanym w czasie mszy świętej chlebie i winie."
[link widoczny dla zalogowanych]


Tutaj zamiast statystyki jakaś proba analizy. Czytanie za kaskę niestety.
Mam wersję papierową.

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3854
Przeczytał: 17 tematów


PostWysłany: Wto 9:40, 10 Lis 2020    Temat postu:

fedor napisał:
anbo napisał:
Semele napisał:

Odgrzebałam ale wuj w tym temacie się nie wypowiedział.

Jak będę miał czas to poszukam dyskusji, w której się wypowiedział. Dziś ciąg dalszy statystyk:
"Według badań Galloupa już tylko mniej niż jedna trzecia pytanych katolików wyznaje, że Chrystus jest realnie obecny w konsekrowanym w czasie mszy świętej chlebie i winie."
[link widoczny dla zalogowanych]


No i co z tego. Wciąż są jednak chrześcijanami, a nie ateistami.

A to z tego, że moja teza brzmiała "Co do przyszłości katolicyzmu, to o ile nie będzie się ludzi trzymało za mordę, to będzie utrzymywał się trend dopasowywania katolickiego Boga do swoich potrzeb psychicznych i możliwości intelektualnych, czyli ten Bóg będzie coraz mniej katolicki".

Ciąg dalszy statystyk, teraz o wierzącychw Europie. Dane sprzed dziesięciu lat, nie wiem, jakie są najnowsze. Ze strony
[link widoczny dla zalogowanych] Warto przeczytać całość.
"W stosunku do danych z 2005 r. liczba wierzących w Boga w Europie zmniejszyła się. Najbardziej zmieniła się na niekorzyść sytuacja w Portugalii, gdzie deklaracje wiary w Boga spadły z 81 do 70 proc., w Austrii (z 54 do 44 proc.) i Norwegii (z 32 do 22 proc.). Znacząco wskaźnik ten spadł w także w Finlandii (o 8 punktów procentowych), Islandii ( o 7), Francji (o 7), Belgii (o 6), Holandii (o 6), Słowenii (o 5) i Szwecji (o 5). Są też kraje, w których nastąpił wzrost liczby wierzących w Boga, ale zaledwie o dwa punkty procentowe (Rumunia, Chorwacja, Słowacja, Luksemburg, Estonia) albo jeden (Węgry i Łotwa)."

"Największy odsetek niewierzących notuje się we Francji (40 proc.), powyżej 30 proc. jest ich w Czechach, Szwecji i Holandii (30 proc.), a powyżej 25 proc. - w Estonii, Norwegii, Niemczech, Belgii, Słowenii, Wielkiej Brytanii. Najmniejszy procent niewierzących odnotowano zaś w Rumunii (1 proc.), na Malcie (2 proc.), Cyprze (3 proc.), w Grecji (4 proc.), Polsce (5 proc.), we Włoszech (6 proc.) oraz w Chorwacji i Irlandii (po 7 proc.). Unijna średnia wynosi 20 proc."

"Nieco inny obraz wynika z danych statystycznych dotyczących znaczenia religii w życiu obywateli. Według Eurobarometru, zaledwie 6 proc. mieszkańców Unii Europejskiej wymienia religię jako jedną z wartości, którymi kierują się w życiu."

"Według Europejskiego Sondażu Społecznego (European Social Survey) z tego samego roku, największy procent ludzi nigdy nie uczestniczących w obrzędach religijnych zanotowano w Czechach (niemal 65 proc.), ponad 50 proc. we Francji, Wielkiej Brytanii i Belgii, a ponad 40 proc. w Holandii i Hiszpanii. Polska znalazła się pod koniec z 5 proc. tych, co nie uczestniczą w żadnych obrzędach religijnych."
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 3906
Przeczytał: 175 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:39, 10 Lis 2020    Temat postu:

anbo napisał:
fedor napisał:
anbo napisał:
Semele napisał:

Odgrzebałam ale wuj w tym temacie się nie wypowiedział.

Jak będę miał czas to poszukam dyskusji, w której się wypowiedział. Dziś ciąg dalszy statystyk:
"Według badań Galloupa już tylko mniej niż jedna trzecia pytanych katolików wyznaje, że Chrystus jest realnie obecny w konsekrowanym w czasie mszy świętej chlebie i winie."
[link widoczny dla zalogowanych]


No i co z tego. Wciąż są jednak chrześcijanami, a nie ateistami.

A to z tego, że moja teza brzmiała "Co do przyszłości katolicyzmu, to o ile nie będzie się ludzi trzymało za mordę, to będzie utrzymywał się trend dopasowywania katolickiego Boga do swoich potrzeb psychicznych i możliwości intelektualnych, czyli ten Bóg będzie coraz mniej katolicki"


Ale wciąż nie będzie to Bóg ateistów. A poza tym każdy jest w drodze (nawet ktoś tak mało rozgarnięty jak ty) i wcale nie wiesz czy wiara poszczególnych osób pójdzie w stronę odkatolicyzowania. Co najwyżej sobie tego życzysz i nic poza tym

anbo napisał:
Ciąg dalszy statystyk, teraz o wierzącychw Europie. Dane sprzed dziesięciu lat, nie wiem, jakie są najnowsze. Ze strony
[link widoczny dla zalogowanych] Warto przeczytać całość.
"W stosunku do danych z 2005 r. liczba wierzących w Boga w Europie zmniejszyła się. Najbardziej zmieniła się na niekorzyść sytuacja w Portugalii, gdzie deklaracje wiary w Boga spadły z 81 do 70 proc., w Austrii (z 54 do 44 proc.) i Norwegii (z 32 do 22 proc.). Znacząco wskaźnik ten spadł w także w Finlandii (o 8 punktów procentowych), Islandii ( o 7), Francji (o 7), Belgii (o 6), Holandii (o 6), Słowenii (o 5) i Szwecji (o 5). Są też kraje, w których nastąpił wzrost liczby wierzących w Boga, ale zaledwie o dwa punkty procentowe (Rumunia, Chorwacja, Słowacja, Luksemburg, Estonia) albo jeden (Węgry i Łotwa)."

"Największy odsetek niewierzących notuje się we Francji (40 proc.), powyżej 30 proc. jest ich w Czechach, Szwecji i Holandii (30 proc.), a powyżej 25 proc. - w Estonii, Norwegii, Niemczech, Belgii, Słowenii, Wielkiej Brytanii. Najmniejszy procent niewierzących odnotowano zaś w Rumunii (1 proc.), na Malcie (2 proc.), Cyprze (3 proc.), w Grecji (4 proc.), Polsce (5 proc.), we Włoszech (6 proc.) oraz w Chorwacji i Irlandii (po 7 proc.). Unijna średnia wynosi 20 proc."

"Nieco inny obraz wynika z danych statystycznych dotyczących znaczenia religii w życiu obywateli. Według Eurobarometru, zaledwie 6 proc. mieszkańców Unii Europejskiej wymienia religię jako jedną z wartości, którymi kierują się w życiu."

"Według Europejskiego Sondażu Społecznego (European Social Survey) z tego samego roku, największy procent ludzi nigdy nie uczestniczących w obrzędach religijnych zanotowano w Czechach (niemal 65 proc.), ponad 50 proc. we Francji, Wielkiej Brytanii i Belgii, a ponad 40 proc. w Holandii i Hiszpanii. Polska znalazła się pod koniec z 5 proc. tych, co nie uczestniczą w żadnych obrzędach religijnych."


To dane tylko z wymierającej demograficznie Europy. W tych danvch nie ma nic przełomowego, nawet nie da się tu wyodrębnić konkretnego trendu. Zjazd po kilka/kilkanaście procent tu i ówdzie to nie jest jeszcze trend. Z tego, że Europa tu i ówdzie laicyzuje się nic w sumie nie wynika bo Europa jest zadupiem w skali świata i do tego wymiera demograficznie. Biali i zdekadenciali ateiści nie chcą mieć dzieci i nie rozmnażają się. Biały człowiek to już tylko 10% w skali świata i dalej wymiera. Za 50-100 lat zastąpią go w Europie czarni i Arabowie, którzy mają średnio po 8-10 dzieci i są bardzo religijni. Na kontynencie afrykańskim i w Chinach chrześcijaństwo jest w fazie eksplozji podczas gdy w Europie biali wymierają (a USA to coraz bardziej kolorowy kontynent) i ateizm w skali globalnej jest więc w odwrocie - to zaledwie 3-4% w skali całej populacji

"Ateiści skazani są na wymarcie – wynika z badań amerykańskich naukowców, specjalizujących się w psychologii ewolucyjnej"

[link widoczny dla zalogowanych]

Tak więc powklejaj sobie dane ze zdekadenciałej i wymierającej Europy (zadupie w skali całego globu - wystarczy spojrzeć na mapę) bo w sumie to co innego ci zostało


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Wto 10:42, 10 Lis 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin