Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Teologiczne rozkminy
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 460
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 41 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 2:08, 22 Sty 2018    Temat postu: Teologiczne rozkminy

Proponuje taki temat, gdzie wrzuca się, krótkie problemy teologiczne albo jakieś niejasne, niezrozumiałe nauczania chrześcijańskie raczej wspólne dla wszystkich wyznań (katolicyzm, prawosławie, protestantyzm). Czyli o co w tym całym chrześcijaństwie chodzi? Być może są tu ludzie tacy jak ja, którzy pewnych fragmentów tej chrześcijańskiej opowieści nie bardzo rozumieją i tu jest wątek dla takich ludzi, aby to co nie rozumieją tu mogli przedstawić i żebyśmy mogli dyskutować.

Podam przykład nad którym chciałbym się zastanowić, bo tego nie rozumiem w nauczaniu chrześcijańskim.

Chrześcijaństwo uczy o dobrym i wszechmocnym Bogu. Ale jednocześnie Bogu, który nie może (a może nie chce) uporać się z Szatanem, który działa w świecie ludzkim. Czy to nie wydaje się wewnętrznie sprzeczne? Biblijny Bóg jest odpowiedzialny za istnienie Szatana, gdyż wybierając ten a nie inny wariant wszechświata, wiedział że ten wybór spowoduje zło. Taki trochę paradoks wyłania się z chrześcijańskiej opowieści. Co o tym sadzicie?

Nie rozumiem też misji Jezusa. Bóg stworzył świat z drzewem, z którego nie można było spożywać. Po spożyciu wygnał z raju. Żeby zlikwidować 'wielką winę' Bóg posyła Jezusa na śmierć. Nie widzę tu tego logicznego ciągu, który spajałby te wszystkie wydarzenia w jedną sensowną całość. Bóg nie był obojętny i zlikwidował 'winę', ale jest obojętny np. na zbrodnie na kontynentach amerykańskich. afrykańskim itp. Czy Bóg na działaniu Jezusa zakończył historię swojego działania w świecie?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Katolikus dnia Pon 2:08, 22 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 460
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 41 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:08, 22 Sty 2018    Temat postu:

Cytat:
Chrześcijaństwo uczy o dobrym i wszechmocnym Bogu. Ale jednocześnie Bogu, który nie może (a może nie chce) uporać się z Szatanem, który działa w świecie ludzkim. Czy to nie wydaje się wewnętrznie sprzeczne? Biblijny Bóg jest odpowiedzialny za istnienie Szatana, gdyż wybierając ten a nie inny wariant wszechświata, wiedział że ten wybór spowoduje zło. Taki trochę paradoks wyłania się z chrześcijańskiej opowieści. Co o tym sadzicie?


Można byłoby powiedzieć, że Bóg stworzył anioła, który sam wybrał złą drogę i to nie Bóg będzie za tą drogę odpowiedzialny. Ale Bóg biblijny jest wszystkowiedzący "Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię.". Wszelkie konsekwencje każdej z decyzji znałby. Stworzył więc zło. To jest ewidentna sprzeczność oczywiście, której religia nie potrafi wyjaśnić tak w 100%. Choć jestem ciekaw co teolodzy mieliby tu do powiedzenia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 11152
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 793 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:34, 22 Sty 2018    Temat postu:

Katolikus napisał:
Cytat:
Chrześcijaństwo uczy o dobrym i wszechmocnym Bogu. Ale jednocześnie Bogu, który nie może (a może nie chce) uporać się z Szatanem, który działa w świecie ludzkim. Czy to nie wydaje się wewnętrznie sprzeczne? Biblijny Bóg jest odpowiedzialny za istnienie Szatana, gdyż wybierając ten a nie inny wariant wszechświata, wiedział że ten wybór spowoduje zło. Taki trochę paradoks wyłania się z chrześcijańskiej opowieści. Co o tym sadzicie?


Można byłoby powiedzieć, że Bóg stworzył anioła, który sam wybrał złą drogę i to nie Bóg będzie za tą drogę odpowiedzialny. Ale Bóg biblijny jest wszystkowiedzący "Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię.". Wszelkie konsekwencje każdej z decyzji znałby. Stworzył więc zło.

Stworzenie zła...
Bóg stworzył jedynie WOLNOŚĆ. Wolność zaś jest związana z WYBOREM, czyli Z MOŻLIWOŚCIĄ dołączenia opcji zła.
Powiedzenie, że Bóg stworzył zło ma z grubsza tyle sensu, co powiedzenie, iż producenci samochodów tworzą wypadki drogowe. Bo przecież wiedzą, że co któryś tam samochód z przez nich produkowanych będzie uczestniczył w wypadku. Jednak "producentem" wypadku nie jest konstruktor samochodu, a kierowca, ewentualnie pieszy, czy inna osoba biorąca bezpośrednio w wypadku udział.

Co się tyczy tematu wątku, a ściślej teologii. Patrząc na tę katolicką spostrzegam w niej jakby dwie wersje - tą obiegową, jakby trochę dla naiwnych, taką z wielkimi uproszczeniami, niszczącymi wręcz logikę przekazu (zgadzam się z pytaniami z wprowadzającego posta, które są w moim przekonaniu zasadne) i wersję głębszą, bardziej złożona, może za trudną dla przeciętnego odbiorcy, ale za to już bez sprzeczności logicznych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 460
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 41 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:47, 22 Sty 2018    Temat postu:

Fajnie, że ktoś się zainteresował :*

Cytat:
Stworzenie zła...
Bóg stworzył jedynie WOLNOŚĆ. Wolność zaś jest związana z WYBOREM, czyli Z MOŻLIWOŚCIĄ dołączenia opcji zła.
Powiedzenie, że Bóg stworzył zło ma z grubsza tyle sensu, co powiedzenie, iż producenci samochodów tworzą wypadki drogowe. Bo przecież wiedzą, że co któryś tam samochód z przez nich produkowanych będzie uczestniczył w wypadku. Jednak "producentem" wypadku nie jest konstruktor samochodu, a kierowca, ewentualnie pieszy, czy inna osoba biorąca bezpośrednio w wypadku udział.


Rozumiem chyba twoją argumentację, której konkluzją jest to ze Bóg nie stworzył tego całego zła. Ok. Ale Bóg w wersji biblijnej stworzył człowieka czyli zadecydował o jego zdolnościach itd. Umożliwił mu potencjał czynienia zła: gdyby tego nie umożliwił, człowiek nie czyniłby zła. W przypadku szatana, tak samo - umożliwił mu bunt. Ponieważ miałby być wszystkowiedzący o każdym atomie wszechświata, to zanim "podjął decyzję" utworzenia i wszechświata, i człowieka, i szatana, i w ogóle całego zła, wiedział doskonale jakie będą konsekwencje gdy ustawi zasady gry tak a nie inaczej i włączy czas.

Stworzył kogoś zdolnego między innymi do niewyobrażalnego sadyzmu. Za cenę wolnej woli? Ale przecież my i tak nie mamy jej całkowicie wolnej. Mamy ją częściowo, to jest uwarunkowane gliną z jakiej jesteśmy ulepieni. Mógł więc przytłumić śrubę sadyzmu, a pozostawił jak widać. Przykład ilustruje jakiego człowieka stworzył. Do czego zdolnego np. Holokausty itp.

Cytat:
Co się tyczy tematu wątku, a ściślej teologii. Patrząc na tę katolicką spostrzegam w niej jakby dwie wersje - tą obiegową, jakby trochę dla naiwnych, taką z wielkimi uproszczeniami, niszczącymi wręcz logikę przekazu (zgadzam się z pytaniami z wprowadzającego posta, które są w moim przekonaniu zasadne) i wersję głębszą, bardziej złożona, może za trudną dla przeciętnego odbiorcy, ale za to już bez sprzeczności logicznych.


a tej głębszej to gdzie szukać? W ogóle to jak odróżnić tę obiegową od tej głębszej. :think:


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Katolikus dnia Pon 21:50, 22 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decir




Dołączył: 04 Cze 2017
Posty: 308
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: kasztel
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:08, 22 Sty 2018    Temat postu:

Katolikus napisał:

Nie rozumiem też misji Jezusa. Bóg stworzył świat z drzewem, z którego nie można było spożywać. Po spożyciu wygnał z raju. Żeby zlikwidować 'wielką winę' Bóg posyła Jezusa na śmierć. Nie widzę tu tego logicznego ciągu, który spajałby te wszystkie wydarzenia w jedną sensowną całość. Bóg nie był obojętny i zlikwidował 'winę', ale jest obojętny np. na zbrodnie na kontynentach amerykańskich. afrykańskim itp. Czy Bóg na działaniu Jezusa zakończył historię swojego działania w świecie?


Warto zacząć ,może od tego ,że pomysł z powiązaniem "akcji z Raju" z nauczaniem Jezusa to wymysł dość wybujałej wizji Szawła z Tarsu .
Trudno jednoznacznie stwierdzić,czy wykluło mu się to w głowie już po urazie głowy, czy kiełkowało wcześniej ? A, że temat chwytliwy to przez te setki lat , teologia chrześcijańska drążyła temat i wszelkimi sposobami starała się udowodnić ,że tak właśnie było . Co najlepsze w tym wszystkim, główne źródło czyli Żydzi całkowicie inaczej postrzegają sprawę.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez decir dnia Pon 22:26, 22 Sty 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 11152
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 793 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 0:23, 23 Sty 2018    Temat postu:

Katolikus napisał:
Cytat:
Co się tyczy tematu wątku, a ściślej teologii. Patrząc na tę katolicką spostrzegam w niej jakby dwie wersje - tą obiegową, jakby trochę dla naiwnych, taką z wielkimi uproszczeniami, niszczącymi wręcz logikę przekazu (zgadzam się z pytaniami z wprowadzającego posta, które są w moim przekonaniu zasadne) i wersję głębszą, bardziej złożona, może za trudną dla przeciętnego odbiorcy, ale za to już bez sprzeczności logicznych.


a tej głębszej to gdzie szukać? W ogóle to jak odróżnić tę obiegową od tej głębszej. :think:

Ta obiegowa widzi moralność, zbawienie przez pryzmat Boga, który się złości na wolność człowieka (choć sam przecież tę wolność człowiekowi dał). Obiegowa nie potrafi się rozliczyć wewnętrznie jakiego człowieka "chce"? - tego wolnego tak naprawdę, czy tylko nazywającego się wolnym, lecz nie mającego atrybutów tejże wolności. Obiegowa też jest nakierowana bardziej na tradycję, niż na duchowe wartości, na przynależność i posłuszeństwo ludziom, organizacjom, niż na duchowość.
Wersja duchowa z kolei widzi wolność nieparadoksalnie, skupia się KONSTRUOWANIU PRAWDZIWEJ WOLNOŚCI I MOCY (osobowej), ona nie "boi się" wolności człowieka, tylko tejże wolności się domaga, stawia ją jako warunek jestestwa.
Problemem w odróżnieniu tych wolności jest ZBYT KONKRETNE/PROSTACKIE ROZPOZNANIE. Rozpoznajemy wszystko za pomocą doświadczeń, wrodzonych instynktów/filtrów zmysłów i percepcji, a dalej też pojęć, jakie sobie wytworzymy w ciągu życia. Kto da się owładnąć naiwnym wzorcom rozpoznania dobra i zła, ten nigdy nie dojdzie do ładu ze swoją naturą, będzie gonił za coraz to nowymi impulsami, błędnie widzianymi ideami, fałszywymi HIERARCHIAMI wartości, nie dochodząc do sedna. Problem jest w tym, że owa PRAWDZIWA NATURA CZŁOWIEKA JEST NIEWYRAŻALNA SŁOWAMI. Nie można jej więc wskazać wprost. Można wskazywać wprost różne rzeczy, zjawiska, zależności, dobra większe i mniejsze, zła większe i mniejsze, ale nigdy nie da się wskazać tego dobra/natury ostatecznej. To każdy musi odnaleźć sam, biorąc przy tym SIEBIE JAKO "PRZYRZĄD POMIAROWY".
Religia naiwna próbuje wypromować ważność, niezaprzeczalność, wagę różnych rzeczy ZBYT MOCNO te rzeczy wskazując, czy może ZBYT KONKRETNIE wskazując. Religia głębsza "wie", że nie da się wskazać tej prawdziwej ludzkiej natury (nazywanej też Królestwem Niebieskim).
Ewangelia Łukasza 17 napisał:
(20) Zapytany zaś przez faryzeuszy, kiedy nadejdzie królestwo Boże odpowiedział: Królestwo Boże nie przyjdzie w sposób dający się zauważyć. (21) I niech wam nie mówią: Oto tu jest lub tam. Królestwo Boże jest bowiem w was. (22)

Królestwo jest w człowieku, bo to człowiek jest niejako jego "nośnikiem". Żadna powiedziana idea, żadne sformułowanie z siebie nie jest Królestwem Bożym. Słowa (także te z Biblii) niejako krążą wokół idei Królestwa Bożego/Prawdziwej natury/jestestwa człowieka, ale są w stanie go wskazać wprost, nie są w stanie "wlać" go do umysłu. To człowiek SAM, obserwując życie, siebie, ludzi ostatecznie buduje sobie owo Królestwo W WARUNKACH WOLNOŚCI SWOICH WYBORÓW. Buduje je w swoich uczuciach i rozumowaniu.
Ta religia obiegowa ma znaczenie na pierwszym etapie doskonalenia się człowieka - ma za zadanie WYRWAĆ TEGO CZŁOWIEKA Z NIEWOLI RZECZY MAŁYCH (zmysłów, prostych rozpoznań, prostych kwalifikacji rzeczy, które zawłaszczają głębsze rozumienie). I (trochę mechanizmem moralnej "tyranii") człowieka rzeczywiście wyrywa, przekazuje mu tą kluczową początkową prawdę: Zrób coś, bo tak nakazuje moralność, nie patrząc na swoje zmysły! Nie rób czegoś, co ci się spodobało, jeśli tego nie przemyśłisz, nie skonfrontujesz z głębszym sensem - moralnym, z potrzebami innych ludzi, z tym co wskazują mądre źródła! Patrz dalej! Nie skupiaj się tylko na tym, co bezpośrednio odczułeś, co ci się wydało, lecz szukaj głębszych powiązań, docieraj do spójności w swojej naturze!
Gdy człowiek już zrozumie to co na początku najważniejsze, czyli odwróci swój mentalny wzrok od małych, nieperspektywicznych rzeczy kierując się w stronę ducha, gdy zacznie myśleć od strony złożonych duchowych idei, a nie prostych konkretów, wtedy już stare mechanizmy obiegowej religii zaczynają stawać się przeszkodą - bo za bardzo będą skupiały na tym religijnym "tu i teraz", czyli np. na rytuałach, tradycjach, symbolach, zamiast na miłości, poszukiwaniu prawdy, przebaczeniu, męstwie, pięknie duchowym itd.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Wto 0:45, 23 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 460
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 41 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:25, 28 Sty 2018    Temat postu:

decir napisał:
Warto zacząć ,może od tego ,że pomysł z powiązaniem "akcji z Raju" z nauczaniem Jezusa to wymysł dość wybujałej wizji Szawła z Tarsu .
Trudno jednoznacznie stwierdzić,czy wykluło mu się to w głowie już po urazie głowy, czy kiełkowało wcześniej ? A, że temat chwytliwy to przez te setki lat , teologia chrześcijańska drążyła temat i wszelkimi sposobami starała się udowodnić ,że tak właśnie było . Co najlepsze w tym wszystkim, główne źródło czyli Żydzi całkowicie inaczej postrzegają sprawę.


Nie rozumiem o czym piszesz. Jezus nie wierzył w akcje w raju? Jak Żydzi postrzegają sprawę?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decir




Dołączył: 04 Cze 2017
Posty: 308
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: kasztel
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:09, 28 Sty 2018    Temat postu:

Katolikus napisał:
Nie rozumiem o czym piszesz. Jezus nie wierzył w akcje w raju? Jak Żydzi postrzegają sprawę?


Może zbytnio uprościłem .Ogólnie ,to co miałem na myśli można zamknąć w stwierdzeniu ,że to Szaweł z Tarsu zaczął doszukiwać się związku z "akcją w Raju" z faktem nauczania i śmiercią Jezusa. Później teologia katolicka tak to rozwinęła ,że uznaje się ,że przyjęcie chrztu zmazuje dziedziczony przez każdego człowieka grzech pierworodny .

U Żydów ,każdy grzech jest osobisty a skutkiem "akcji w Raju" jest po prostu śmiertelność.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez decir dnia Nie 13:27, 28 Sty 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 460
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 41 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:39, 28 Sty 2018    Temat postu:

chcesz powiedzieć, że Jezus nie przyszedł po to, aby uratować człowieka od grzechu, którym splamiła ludzkość pierwsza biblijna para - Adam i Ewa? Że to jest wymysł dopiero Pawła, a później chrześcijaństwa? To po, co śmierć Jezusa? Po, co zmartwychwstanie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 1815
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 110 razy

PostWysłany: Nie 15:22, 28 Sty 2018    Temat postu:

Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli. Bo i przed Prawem grzech był na świecie, grzechu się jednak nie poczytuje, gdy nie ma Prawa. A przecież śmierć rozpanoszyła się od Adama do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie zgrzeszyli przestępstwem na wzór Adama. On to jest typem Tego, który miał przyjść.
Ale nie tak samo ma się rzecz z przestępstwem jak z darem łaski. Jeżeli bowiem przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć, to o ileż obficiej spłynęła na nich wszystkich łaska i dar Boży, łaskawie udzielony przez jednego Człowieka, Jezusa Chrystusa. I nie tak samo ma się rzecz z tym darem jak i ze [skutkiem grzechu, spowodowanym przez] jednego grzeszącego. Gdy bowiem jeden tylko grzech przynosi wyrok potępiający, to łaska przynosi usprawiedliwienie ze wszystkich grzechów. Jeżeli bowiem przez przestępstwo jednego śmierć zakrólowała z powodu jego jednego, o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru sprawiedliwości, królować będą w życiu z powodu Jednego - Jezusa Chrystusa.
A zatem, jak przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich ludzi wyrok potępiający, tak czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie. Albowiem jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi.


Rz 5:12-19

Cóż więc powiemy? Czyż mamy trwać w grzechu, aby łaska bardziej się wzmogła? Żadną miarą! Jeżeli umarliśmy dla grzechu, jakże możemy żyć w nim nadal?
Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie - jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca.
Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie. To wiedzcie, że dla zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu. Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu.
Otóż, jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy, wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy. Bo to, że umarł, umarł dla grzechu tylko raz, a że żyje, żyje dla Boga. Tak i wy rozumiejcie, że umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie.


Rz 6:1-11

Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli. Ponieważ bowiem przez człowieka [przyszła] śmierć, przez człowieka też [dokona się] zmartwychwstanie. I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia. Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu i gdy pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc. Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć.


1 Kor 15: 20-26 (wszystkie cytaty za Biblią Tysiąclecia)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decir




Dołączył: 04 Cze 2017
Posty: 308
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: kasztel
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:50, 28 Sty 2018    Temat postu:

Katolikus napisał:
chcesz powiedzieć, że Jezus nie przyszedł po to, aby uratować człowieka od grzechu, którym splamiła ludzkość pierwsza biblijna para - Adam i Ewa? Że to jest wymysł dopiero Pawła, a później chrześcijaństwa? To po, co śmierć Jezusa? Po, co zmartwychwstanie?


1.Dokładnie tak. Trudno uznawać jedno ,jeżeli kompletnie nie wierzy się w drugie.
A niestety ,ale dziś wiemy :Adama i Ewy nie było ,mówiącego węża nie było , śmiertelność istniała na długo przed tym jak pojawili się ludzie itd..

2.A co do pytań "Po co?".
Jak to po co ? Mit założycielski ,zawsze musi być .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 460
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 41 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:37, 28 Sty 2018    Temat postu:

decir napisał:
1.Dokładnie tak. Trudno uznawać jedno ,jeżeli kompletnie nie wierzy się w drugie.

Jeżeli w historii ludzkości nie doszło upadku to cała misja Jezusa jest mocno niezrozumiała. Jezus musiał być przekonany o tym, że jakiś upadek niestety zaistniał w historii, musiało zaistnieć jakieś zagrożenie, bo jak nie to Jego poświęcenie i zmartwychwstanie miałoby tyle to sensu, co sytuacja, w której idziesz z przyjacielem brzegiem rzeki i nagle on twierdzi: "chcę ci pokazać jak bardzo cię kocham" po czym rzuca się do wody i tonie...

Skoro jest poświęcenie to musi być realne zagrożenie.

Cytat:
A niestety ,ale dziś wiemy :Adama i Ewy nie było ,mówiącego węża nie było , śmiertelność istniała na długo przed tym jak pojawili się ludzie itd..

Adama i Ewy nie było-to tylko hipoteza
mówiącego węża nie było-to tylko hipoteza
śmiertelność istniała na długo przed tym jak pojawili się ludzie-to tylko hipoteza

Cytat:
2.A co do pytań "Po co?".
Jak to po co ? Mit założycielski ,zawsze musi być .

Nie ma dowodu, który dowodziłby niezbicie, że ukrzyżowanie i zmartwychwstanie Jezusa to mit.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decir




Dołączył: 04 Cze 2017
Posty: 308
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: kasztel
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:46, 28 Sty 2018    Temat postu:

Katolikus napisał:


Jeżeli w historii ludzkości nie doszło upadku to cała misja Jezusa jest mocno niezrozumiała. Jezus musiał być przekonany o tym, że jakiś upadek niestety zaistniał w historii, musiało zaistnieć jakieś zagrożenie, bo jak nie to Jego poświęcenie i zmartwychwstanie miałoby tyle to sensu, co sytuacja, w której idziesz z przyjacielem brzegiem rzeki i nagle on twierdzi: "chcę ci pokazać jak bardzo cię kocham" po czym rzuca się do wody i tonie...

Skoro jest poświęcenie to musi być realne zagrożenie.


Jasne ,bo w konfrontacji z faktami ,że żadnego upadku nie było i ,że to wymysł żywcem wyjęty z Biblii i na niej tylko opierany.Łatwiej bronić absurdu.

Nie ma żadnego dowodu ,że podjęcie jakiegoś działania oznacza ,że była taka musiała być taka konieczność! Doszukiwanie się związku przyczynowo-skutkowego to cecha psychiki ludzkiej .

Katolikus napisał:

Adama i Ewy nie było-to tylko hipoteza
mówiącego węża nie było-to tylko hipoteza
śmiertelność istniała na długo przed tym jak pojawili się ludzie-to tylko hipoteza


Ja np. wyżej cenię sobie źródło wiedzy w postaci publikacji naukowej ,podręcznika akademickiego itd.. niż teistyczne twierdzenia i teologiczną żonglerkę .
A w tej konkretnej sprawie literatura naukowa jest jednoznaczna : Adama i Ewy - nie było ,Mówiącego węża nie było. Śmiertelność istnieje tak długo jak istnieje życie czyli nawet z 3,5 - 4 mld lat.


Katolikus napisał:

Nie ma dowodu, który dowodziłby niezbicie, że ukrzyżowanie i zmartwychwstanie Jezusa to mit.


Tak samo ,jak na to ,że to prawdziwe wydarzenia .


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez decir dnia Nie 20:58, 28 Sty 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 460
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 41 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:26, 29 Sty 2018    Temat postu:

decir napisał:
Katolikus napisał:


Jeżeli w historii ludzkości nie doszło upadku to cała misja Jezusa jest mocno niezrozumiała. Jezus musiał być przekonany o tym, że jakiś upadek niestety zaistniał w historii, musiało zaistnieć jakieś zagrożenie, bo jak nie to Jego poświęcenie i zmartwychwstanie miałoby tyle to sensu, co sytuacja, w której idziesz z przyjacielem brzegiem rzeki i nagle on twierdzi: "chcę ci pokazać jak bardzo cię kocham" po czym rzuca się do wody i tonie...

Skoro jest poświęcenie to musi być realne zagrożenie.


Jasne ,bo w konfrontacji z faktami ,że żadnego upadku nie było i ,że to wymysł żywcem wyjęty z Biblii i na niej tylko opierany.Łatwiej bronić absurdu.


Moment, chyba nam dyskusja zjeżdża, gdzieś w poboczne tematy. Moja wypowiedź o ta:

Katolikus napisał:
Jeżeli w historii ludzkości nie doszło upadku to cała misja Jezusa jest mocno niezrozumiała. Jezus musiał być przekonany o tym, że jakiś upadek niestety zaistniał w historii, musiało zaistnieć jakieś zagrożenie, bo jak nie to Jego poświęcenie i zmartwychwstanie miałoby tyle to sensu, co sytuacja, w której idziesz z przyjacielem brzegiem rzeki i nagle on twierdzi: "chcę ci pokazać jak bardzo cię kocham" po czym rzuca się do wody i tonie...

Skoro jest poświęcenie to musi być realne zagrożenie.


Miała być argumentem na twoj wniosek, że
Cytat:
Jezus nie przyszedł po to, aby uratować człowieka od grzechu, którym splamiła ludzkość pierwsza biblijna para - Adam i Ewa

Dyskusja nie tyle miała koncentrować się na dowodach istnienia takich, a takich sytuacji (to też ważne, ale drugorzędne) ale na badaniu spójności logicznej całej misji Jezusa – czyli o, co w tym wszystkim chodzi.

Skoro według ciebie Jezus nie przyszedł ratować upadłe stworzenie to po, co? Jak interpretować fakt nauczania i śmierć Jezusa skoro ten cały grzech i powiązanie z rajem to wymysł Szawła? Bo ja tu nie widzę innego dobrego wytłumaczenia jak tylko to, że skoro Jezus się poświęcił, umarł i zmartwychwstał to wszystkie te działania po to, aby ratować człowieka, a skoro ratować to musiało istnieć poważne zagrożenie. Tylko Księga Rodzaju opowiada o upadku więc jak tego nie powiązać (misji Jezusa z upadkiem w raju)? To wydaje się oczywiste.

decir napisał:
Katolikus napisał:


Jeżeli w historii ludzkości nie doszło upadku to cała misja Jezusa jest mocno niezrozumiała. Jezus musiał być przekonany o tym, że jakiś upadek niestety zaistniał w historii, musiało zaistnieć jakieś zagrożenie, bo jak nie to Jego poświęcenie i zmartwychwstanie miałoby tyle to sensu, co sytuacja, w której idziesz z przyjacielem brzegiem rzeki i nagle on twierdzi: "chcę ci pokazać jak bardzo cię kocham" po czym rzuca się do wody i tonie...

Skoro jest poświęcenie to musi być realne zagrożenie.


Jasne ,bo w konfrontacji z faktami ,że żadnego upadku nie było i ,że to wymysł żywcem wyjęty z Biblii i na niej tylko opierany.Łatwiej bronić absurdu.

Nie ma żadnego dowodu ,że podjęcie jakiegoś działania oznacza ,że była taka musiała być taka konieczność! Doszukiwanie się związku przyczynowo-skutkowego to cecha psychiki ludzkiej .


Prześledźmy od początku jak wyglądało życie Jezusa. Na stronach PŚ widzimy, że Jego czyny koncentrują się na – wybawianiu konkretnych osób zniewoli grzechu, usuwaniu chorób i cierpień, zapanowywaniu nad przyrodą, a nawet przywraca życie. Grzech, choroby, cierpienie, agresja przyrody, śmierć – wszystko to są konsekwencje opisane w Księdze Rodzaju. Nauczanie Jezusa, ale również wszystkie Jego cuda i czyny stanowią działalność zbawczą, która jest odpowiedzią na ludzki upadek w raju. Tym samym twierdzenie „to Szaweł z Tarsu zaczął doszukiwać się związku z "akcją w Raju" z faktem nauczania i śmiercią Jezusa.” – w sensie, że to bezpodstawny wymysł Pawła jest samo w sobie wymysłem.


Katolikus napisał:

Adama i Ewy nie było-to tylko hipoteza
mówiącego węża nie było-to tylko hipoteza
śmiertelność istniała na długo przed tym jak pojawili się ludzie-to tylko hipoteza


Cytat:
Ja np. wyżej cenię sobie źródło wiedzy w postaci publikacji naukowej ,podręcznika akademickiego itd.. niż teistyczne twierdzenia i teologiczną żonglerkę .
A w tej konkretnej sprawie literatura naukowa jest jednoznaczna : Adama i Ewy - nie było ,Mówiącego węża nie było. Śmiertelność istnieje tak długo jak istnieje życie czyli nawet z 3,5 - 4 mld lat.


Która literatura naukowa? Bądź poważny. Nikt z nas nie obserwował początków historii człowieka. Tym samym mamy tylko hipotezy mniej lub bardziej prawdopodobne, a nie jakąś bezwzględną wiedzę.


Katolikus napisał:

Nie ma dowodu, który dowodziłby niezbicie, że ukrzyżowanie i zmartwychwstanie Jezusa to mit.


Cytat:
Tak samo ,jak na to ,że to prawdziwe wydarzenia .


No nie ma, jest wiara i w twoim i moim przypadku.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Katolikus dnia Pon 0:29, 29 Sty 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decir




Dołączył: 04 Cze 2017
Posty: 308
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: kasztel
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 9:36, 29 Sty 2018    Temat postu:

Katolikus napisał:

Skoro według ciebie Jezus nie przyszedł ratować upadłe stworzenie to po, co? Jak interpretować fakt nauczania i śmierć Jezusa skoro ten cały grzech i powiązanie z rajem to wymysł Szawła? Bo ja tu nie widzę innego dobrego wytłumaczenia jak tylko to, że skoro Jezus się poświęcił, umarł i zmartwychwstał to wszystkie te działania po to, aby ratować człowieka, a skoro ratować to musiało istnieć poważne zagrożenie. Tylko Księga Rodzaju opowiada o upadku więc jak tego nie powiązać (misji Jezusa z upadkiem w raju)? To wydaje się oczywiste.


Żeby była jasność ,dla mnie Ks.Rdz i 'historia upadku' jest li i wyłącznie mitem. Więc w żaden sposób nie łącze istnienia chorób ,śmierci czy czysto ludzkiego wymysłu koncepcji grzechu z tym ,że zaszły jakieś zdarzenia ,które zostały opisane w Ks.Rdz .

Po drugie ,od górnie zakładasz ,że Jezus się poświęcił .Bo ? Bo taka teza jest promowana .Gdy jednak przeczyta się same ewangelie bez listów czy dziejów apostolskich ,to wątek poświęcenie nie jest oczywisty .

A po co ja mam interpretować górnolotnie ? Mi wystarczy ,że mogę ocenić ,które nauki wydają się postępowe i faktycznie można je uznać ,za słuszne i warte wdrożenia w życia ,a które są zwyczajnie efektem tego ,że Jezus był wybitnym człowiekiem swoich czasów z właściwymi dlań cechami.

Katolikus napisał:

Prześledźmy od początku jak wyglądało życie Jezusa. Na stronach PŚ widzimy, że Jego czyny koncentrują się na – wybawianiu konkretnych osób zniewoli grzechu, usuwaniu chorób i cierpień, zapanowywaniu nad przyrodą, a nawet przywraca życie.


Czyli pewnego rodzaju standard .W I w n.e w Palestynie takich wędrownych cudotwórców ,dokonujących tego co opisałeś było co najmniej kilku .

Katolikus napisał:

Grzech, choroby, cierpienie, agresja przyrody, śmierć – wszystko to są konsekwencje opisane w Księdze Rodzaju.


Nie ,nie są ! Są traktowane jako konsekwencje ,ale jak pisałem ,akceptując dzisiejszy stan wiedzy naukowej łączenie czysto biologicznych zjawisk i wymysłów ludzkich z wydarzeniami z Ks.Rdz jest niedorzeczne .

Katolikus napisał:

Nauczanie Jezusa, ale również wszystkie Jego cuda i czyny stanowią działalność zbawczą, która jest odpowiedzią na ludzki upadek w raju. Tym samym twierdzenie „to Szaweł z Tarsu zaczął doszukiwać się związku z "akcją w Raju" z faktem nauczania i śmiercią Jezusa.” – w sensie, że to bezpodstawny wymysł Pawła jest samo w sobie wymysłem.


Nie było 'upadku' ,więc to co napisałeś to li i wyłącznie Twoja nadinterpretacja .
A to ,że jest to wymysł Szawła świadczy zwyczajnie fakt ,że Żydzi jak chrześcijanami nie są tak nie są.


Katolikus napisał:

Która literatura naukowa? Bądź poważny. Nikt z nas nie obserwował początków historii człowieka. Tym samym mamy tylko hipotezy mniej lub bardziej prawdopodobne, a nie jakąś bezwzględną wiedzę.



Nie ,to Ty bądź proszę poważny .Mamy wyjątkowo niską tolerancję, dla tego typu kretyńskich stwierdzeń o braku obserwacji. Biblioteki ,muzea ,laboratoria ,ośrodki badawcze itd.. na prawdę są pełne dowodów materialnych czy to z zakresu archeologii ,antropologii ,paleoantropologii o genetycznych nie mówiąc,żeby dość pewnie stwierdzać ,że dzieje ludzkości to setki tysięcy jak nie milion lat .A tym bardziej ,żeby mówić ,że z pewnością 7 mld dzisiejszych ludzi nie pochodzi od jeden pary opisanej w Ks.Rdz .

Widzisz ,gdyby Ks.Rdz miała być wiarygodnym źródłem .To oznaczałoby ,że w raz z opuszczeniem Raju ludzie od razu zajęli się rolnictwem .

A co na to nauka:
W sposób uproszczony ale . Początki rolnictwa to ok 9000 lat p.n.e . Bardziej wydajne to tak 7000 lat p.n.e .
Za to istnienie ludzi współczesnych datuje się tak ok. 250 tyś lat temu.
Pierwsze wyjście z Afryki i krzyżowanie się z Neandertalczykami to ok. 150 - 100 tyś lat temu

Jak widać ,wieje olbrzymia dziura czasowa od postania ludzi do rolnictwa .I nie ,nie siedzieliśmy wtedy w Raju .


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez decir dnia Pon 10:03, 29 Sty 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 460
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 41 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:53, 29 Sty 2018    Temat postu:

decir napisał:
Żeby była jasność ,dla mnie Ks.Rdz i 'historia upadku' jest li i wyłącznie mitem. Więc w żaden sposób nie łącze istnienia chorób ,śmierci czy czysto ludzkiego wymysłu koncepcji grzechu z tym ,że zaszły jakieś zdarzenia ,które zostały opisane w Ks.Rdz .


No to żeby była jasność: ja łączę, ale tylko w tym sensie, że choroby, śmierć, grzeszna natura człowieka biorą swój początek z działania osobowego. Ty te rzeczy wywodzisz z materii czyli czegoś nieosobowego. I dla mnie twoje podejście to taki niepisany mit.

decir napisał:
Po drugie ,od górnie zakładasz ,że Jezus się poświęcił .Bo ? Bo taka teza jest promowana .Gdy jednak przeczyta się same ewangelie bez listów czy dziejów apostolskich ,to wątek poświęcenie nie jest oczywisty .

Jeżeli się nie poświęcił to, co to było? Jaka alternatywa zostaje? Sam Jezus pośrednio zapowiadał uczniom, że zostanie wydany i będzie musiał umrzeć śmiercią męczeńską.

No same słowa Jezusa: „A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: «Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje». 27 Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: «Pijcie z niego wszyscy, 28 bo to jest moja Krew Przymierza10, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów.”

Mt 20,28, gdzie Jezus wyraźnie zapowiada ofiarny charakter swojej męki i śmierci („Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu”).

Cytat:
Czyli pewnego rodzaju standard .W I w n.e w Palestynie takich wędrownych cudotwórców ,dokonujących tego co opisałeś było co najmniej kilku .


Nawet gdyby było ich tysiące to jeszcze twój argument nie dowodzi, że działania tych cudotwórców nie są powiązane z tym, co opisuje Księga Rodzaju. Po prostu jeden „cudotwórca” okazuje się tym prawdziwym.

Cytat:
Nie ,nie są ! Są traktowane jako konsekwencje ,ale jak pisałem ,akceptując dzisiejszy stan wiedzy naukowej łączenie czysto biologicznych zjawisk i wymysłów ludzkich z wydarzeniami z Ks.Rdz jest niedorzeczne .

Ta wiedza to tylko hipotezy. A dwa, łączenie tych biologicznych zjawisk jakby ich źródłem była materia jest niedorzeczne.
Cytat:

Nie było 'upadku' ,więc to co napisałeś to li i wyłącznie Twoja nadinterpretacja .
A to ,że jest to wymysł Szawła świadczy zwyczajnie fakt ,że Żydzi jak chrześcijanami nie są tak nie są.


Jakby nie było upadku to nie byłoby misji Jezusa. A dwa, Nie jest to żaden wymysł, bo Jezus przeciwstawiał się na kartach Ewangelii wszystkim skutkom zaistniałym z zerwania owocu dobra i zła, sam też twierdził, że przyszedł dać swoje życie na okup. To wszystko AM sens dopiero wtedy, gdy rzeczywiście doszło do jakiegoś upadku i człowiek był w zagrożeniu. Bez tego wychodzi, że śmierć i męka Jezusa są tyle samo sensowne, co rzucanie się do wody dla kogoś, by pokazać mu jak bardzo się go kocha. I po trzecie, Żydzi to nie żaden nieomylny autorytet, nie wiem dlaczego zakładasz, że ich zmiana światopoglądowa miałaby czegokolwiek tu dowodzić.
Cytat:

Nie ,to Ty bądź proszę poważny .Mamy wyjątkowo niską tolerancję, dla tego typu kretyńskich stwierdzeń o braku obserwacji. Biblioteki ,muzea ,laboratoria ,ośrodki badawcze itd.. na prawdę są pełne dowodów materialnych czy to z zakresu archeologii ,antropologii ,paleoantropologii o genetycznych nie mówiąc,żeby dość pewnie stwierdzać ,że dzieje ludzkości to setki tysięcy jak nie milion lat .A tym bardziej ,żeby mówić ,że z pewnością 7 mld dzisiejszych ludzi nie pochodzi od jeden pary opisanej w Ks.Rdz .

Widzisz ,gdyby Ks.Rdz miała być wiarygodnym źródłem .To oznaczałoby ,że w raz z opuszczeniem Raju ludzie od razu zajęli się rolnictwem .

A co na to nauka:
W sposób uproszczony ale . Początki rolnictwa to ok 9000 lat p.n.e . Bardziej wydajne to tak 7000 lat p.n.e .
Za to istnienie ludzi współczesnych datuje się tak ok. 250 tyś lat temu.
Pierwsze wyjście z Afryki i krzyżowanie się z Neandertalczykami to ok. 150 - 100 tyś lat temu

Jak widać ,wieje olbrzymia dziura czasowa od postania ludzi do rolnictwa .I nie ,nie siedzieliśmy wtedy w Raju .


Trudność powyższa znika, gdy zrozumiemy, że wszystkie szczegóły opisane w Ks.Rdz. są jedynie formą literacką przekazywanej prawdy. Biblijny raj nie rozstrzyga, gdzie mieszkali, na jakim stopniu rozwoju ewolucyjnego lub cywilizacyjnego znajdowali się pierwsi ludzie przed upadkiem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decir




Dołączył: 04 Cze 2017
Posty: 308
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: kasztel
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:42, 29 Sty 2018    Temat postu:

Katolikus napisał:

No to żeby była jasność: ja łączę, ale tylko w tym sensie, że choroby, śmierć, grzeszna natura człowieka biorą swój początek z działania osobowego. Ty te rzeczy wywodzisz z materii czyli czegoś nieosobowego. I dla mnie twoje podejście to taki niepisany mit.


To wyjaśnij, jakie to działanie osobowe powoduje wybuch epidemii grypy ? Jakie to działanie osobowe odpowiada za malarię.Jakie to działania osobowe odpowiadają za choroby zwierząt i roślin .
"Grzeszna natura" to wymysł ludzki .Termin ,który co trzeba przyznać ,wyjątkowo dobrze sprawdzał się jako metoda nadzoru .
"Nie rób ,bo to grzech" i takie tam pierdoły .

Katolikus napisał:

Jeżeli się nie poświęcił to, co to było? Jaka alternatywa zostaje? Sam Jezus pośrednio zapowiadał uczniom, że zostanie wydany i będzie musiał umrzeć śmiercią męczeńską.
(...)


Zrozum, dla mnie to nie ma znaczenia .
Pogląd jednostki a nawet zbiorowości ,że jakieś działanie ma sens jest tylko poglądem. A sam 'sens' jest również wymysłem ludzkim.

Katolikus napisał:

Nawet gdyby było ich tysiące to jeszcze twój argument nie dowodzi, że działania tych cudotwórców nie są powiązane z tym, co opisuje Księga Rodzaju. Po prostu jeden „cudotwórca” okazuje się tym prawdziwym.


:shock:

Cytat:
Ta wiedza to tylko hipotezy. A dwa, łączenie tych biologicznych zjawisk jakby ich źródłem była materia jest niedorzeczne.


Weź się nie kompromituj .Naczytałeś się rojeń fedora i ci odwala. Następnym razem ,jak będziesz się leczyć to powiedz swojemu lekarzowi ,że uważasz wiedzę medyczną za hipotezę a analizę morfologii krwi za zgadywanie metodą prób i błędów .Bo przecież wiedza naukowa to tylko hipoteza .

Katolikus napisał:

Jakby nie było upadku to nie byłoby misji Jezusa.
A dwa, Nie jest to żaden wymysł, bo Jezus przeciwstawiał się na kartach Ewangelii wszystkim skutkom zaistniałym z zerwania owocu dobra i zła, sam też twierdził, że przyszedł dać swoje życie na okup. To wszystko AM sens dopiero wtedy, gdy rzeczywiście doszło do jakiegoś upadku i człowiek był w zagrożeniu. Bez tego wychodzi, że śmierć i męka Jezusa są tyle samo sensowne, co rzucanie się do wody dla kogoś, by pokazać mu jak bardzo się go kocha. I po trzecie, Żydzi to nie żaden nieomylny autorytet, nie wiem dlaczego zakładasz, że ich zmiana światopoglądowa miałaby czegokolwiek tu dowodzić.


I znowu to samo.Widzisz sens tam ,gdzie go nie ma ? Twoja sprawa.

Jak sam widzisz , żeby utrzymać swoją wiarę ,musisz utrzymywać wiarę ,że był jakiś upadek . Nie ma upadku i zaczynasz się motać w rozpaczliwym "no ,ale dlaczego ? jak ,musi być sens"

Katolikus napisał:

Trudność powyższa znika, gdy zrozumiemy, że wszystkie szczegóły opisane w Ks.Rdz. są jedynie formą literacką przekazywanej prawdy. Biblijny raj nie rozstrzyga, gdzie mieszkali, na jakim stopniu rozwoju ewolucyjnego lub cywilizacyjnego znajdowali się pierwsi ludzie przed upadkiem.


Weź się nie ośmieszaj .Akurat Ks.Rdz to nawet i lokalizację podaje .Skoro opisuje ,że byli w stanie mówić ,a po Raju mieli zajmować się rolą .A czytając dalej wiadomo nawet ,że już o pasterstwo zahaczało to jasno widać, jaki poziom rozwoju cywilizacyjnego autorzy Ks.Rdz uważali za pierwotny .Mnij więcej neolit.

I tu pojawia się kolejna ciekawostka .W Neolicie ludzie to już mieszkali na każdym kontynencie świata .I nie było szans ,żeby para z Bliskiego Wschodu była przodkiem wszystkich tych ludzi .

Oczywiście ,ja cały czas nie uważam ,żeby mit z Ks.Rdz mówił cokolwiek o początkach ludzkości .


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez decir dnia Pon 16:19, 29 Sty 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 460
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 41 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:07, 29 Sty 2018    Temat postu:

decir napisał:
To wyjaśnij, jakie to działanie osobowe powoduje wybuch epidemii grypy ? Jakie to działanie osobowe odpowiada za malarię.Jakie to działania osobowe odpowiadają za choroby zwierząt i roślin .

Nie zrozumiałeś (może nieprecyzyjnie się wyraziłem). Dlaczego wszechświat w którym żyjemy jest takim „materiałem”, w którym mogą zajść takie rzeczy jak np. wyżej przez ciebie wspomniane? Każdy z nas myśli o innej odpowiedzi źródłowej. Ty wierzysz, że cały ten materiał wszechświata o takich, a nie innych właściwościach ma swoje źródło w niemyślącej materii. Ja wierzę, że to jaki jest wszechświat wraz ze wszystkimi konsekwencjami ma swoje źródło w decyzji istoty osobowej. I o tym jest dla mnie Księga Rodzaju – że to wszystko jest jak jest, bo tak wybrał człowiek. Każdy ma swój mit.

Cytat:
Zrozum, dla mnie to nie ma znaczenia .
Pogląd jednostki a nawet zbiorowości ,że jakieś działanie ma sens jest tylko poglądem. A sam 'sens' jest również wymysłem ludzkim.


Dyskusja nie jest o tym, co ma dla ciebie znaczenie. Rozmywasz temat. Przypomnij sobie na jakie pytanie w tym temacie odpowiedziałeś.
Cytat:

Weź się nie kompromituj .Naczytałeś się rojeń fedora i ci odwala. Następnym razem ,jak będziesz się leczyć to powiedz swojemu lekarzowi ,że uważasz wiedzę medyczną za hipotezę a analizę morfologii krwi za zgadywanie metodą prób i błędów .Bo przecież wiedza naukowa to tylko hipoteza .

Tak, to tylko hipotezy, bo nikt z nas nie jest wstanie cofnąć się kilkanaście milionów lat wstecz i obserwować jak to się wszystko działo. Przeszłość na zawsze pozostanie hipotezą (mniej lub bardziej prawdopodobną), a cofnięcie się do momentów, które sprawiły, że wszechświat jest taki, a nie inny to już w ogóle ekstra hipoteza światopoglądowa.

Cytat:
I znowu to samo.Widzisz sens tam ,gdzie go nie ma ? Twoja sprawa.

Jak sam widzisz , żeby utrzymać swoją wiarę ,musisz utrzymywać wiarę ,że był jakiś upadek . Nie ma upadku i zaczynasz się motać w rozpaczliwym "no ,ale dlaczego ? jak ,musi być sens"


Na razie widzę tylko tyle, że nie jesteś wstanie dowieść swojej tezy - „powiązanie "akcji z Raju" z nauczaniem Jezusa to wymysł dość wybujałej wizji Szawła’’; „Jezus nie przyszedł po to, aby uratować człowieka od grzechu”; „Po drugie ,od górnie zakładasz ,że Jezus się poświęcił .Bo ? Bo taka teza jest promowana .Gdy jednak przeczyta się same ewangelie bez listów czy dziejów apostolskich ,to wątek poświęcenie nie jest oczywisty .”

Cytat:
Weź się nie ośmieszaj .Akurat Ks.Rdz to nawet i lokalizację podaje .Skoro opisuje ,że byli w stanie mówić ,a po Raju mieli zajmować się rolą .A czytając dalej wiadomo nawet ,że już o pasterstwo zahaczało to jasno widać, jaki poziom rozwoju cywilizacyjnego autorzy Ks.Rdz uważali za pierwotny .Mnij więcej neolit.

I tu pojawia się kolejna ciekawostka .W Neolicie ludzie to już mieszkali na każdym kontynencie świata .I nie było szans ,żeby para z Bliskiego Wschodu była przodkiem wszystkich tych ludzi .


Twój problem jest taki, że aspekty duchowe ubrane w pewną formę literacką próbujesz przenieść na dosłowne rozumienie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Katolikus dnia Pon 21:13, 29 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decir




Dołączył: 04 Cze 2017
Posty: 308
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: kasztel
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:37, 29 Sty 2018    Temat postu:

Katolikus napisał:


(...)właściwościach ma swoje źródło w niemyślącej materii. Ja wierzę, że to jaki jest wszechświat wraz ze wszystkimi konsekwencjami ma swoje źródło w decyzji istoty osobowej. I o tym jest dla mnie Księga Rodzaju – że to wszystko jest jak jest, bo tak wybrał człowiek. Każdy ma swój mit.


Tylko ,że problemem jest "decyzja osobowa" rzekomej pierwszej pary . "Decyzja osobowa" ludzi ,których nie było .Nie było konkretnego Adama i konkretnej Ewy . Mieszkających w konkretnym Raju .Nie było upadku .nie było wygnania.
To tylko wymysł literacki ,co sam przecież przyznajesz .

Katolikus napisał:

Tak, to tylko hipotezy, bo nikt z nas nie jest wstanie cofnąć się kilkanaście milionów lat wstecz i obserwować jak to się wszystko działo. Przeszłość na zawsze pozostanie hipotezą (mniej lub bardziej prawdopodobną), a cofnięcie się do momentów, które sprawiły, że wszechświat jest taki, a nie inny to już w ogóle ekstra hipoteza światopoglądowa.


I dalej odstawiasz swoje.
Tak naprawdę wystarczy ,że jesteśmy w stanie dziś powiedzieć, że się "działo" .
Mamy bursztyn z przed kilku milionów lat a w nim martwego owada ,Czy widzieliśmy jak umierał ? Nie ,ale wiemy ,że kilka milionów lat temu ,ten konkretny owad umarł. Takich bursztynów ,datowanych na różne epoki jest całkiem sporo . Czasy z przed wymarcia dinozaurów jak i po ich wymarciu .

Mamy szczątki ludzkie ,narzędzia ,sztukę jaskiniową ,rzeźby ,zabytki archeologiczne itd.. . I znów ,wiemy ,że się działo , znamy mniej więcej czas i okres .I to wystarcza

To wszystko wystarcza .Wystarcza by stwierdzi ,że "prawdy" z Ks.Rdz nigdy nie miały odwzorowaniu w czasie i przestrzeni .


Katolikus napisał:

Twój problem jest taki, że aspekty duchowe ubrane w pewną formę literacką próbujesz przenieść na dosłowne rozumienie.


Jest zupełnie na odwrót .To ty przenosisz .To ty uznajesz ,że wytwór literacki musi dotyczyć jakiegoś realnego wydarzenia bo inaczej leży cała katolicka koncepcja życia i nauczania Jezusa .


To Ty musisz dokonywać żonglerki i raz uznawać ,że "upadek miał naprawdę miejsce" a potem pisać ,że to forma literacka .
To miał miejsce ? Czy nie ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 460
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 41 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:51, 30 Sty 2018    Temat postu:

decir napisał:
Tylko ,że problemem jest "decyzja osobowa" rzekomej pierwszej pary .


Problemem jest ludzkie myślenie, a konkretnie to ateistyczne, w którym to pewne rzeczy odrzuca się „na dzień dobry”, bo coś wydaje się tak fantastyczne i niewiarygodne, że musi być zmyślone. Ateiści traktują wszechświat wraz ze wszystkimi jego cechami jakby nie budził żadnych wątpliwości. Czym się różni wszechświat wraz ze wszystkimi jego zdolnościami od świata z książki gatunku fantasy? Po prostu jest inny, ale wciąż tak samo fantastyczny i niewiarygodny. Jakiś ewolucyjny wszechświat z prawem śmierci, walki, narodzin życia z czegoś nieożywionego, powstałe w nim inteligentne istoty.. to wszystko takie normalne..

Cytat:
"Decyzja osobowa" ludzi ,których nie było .Nie było konkretnego Adama i konkretnej Ewy . Mieszkających w konkretnym Raju .Nie było upadku .nie było wygnania.
To tylko wymysł literacki ,co sam przecież przyznajesz .


Nie jesteś wstanie udowodnić (niekoniecznie mi, ale samemu sobie), że codziennie się budząc jesteś tą samą osobą, co przed zaśnięciem, a z taką łatwością rozstrzygasz kwestie ontologiczne, które mogą odpowiadać za to jaki jest nasz wszechświat. Odwróćmy to myślenie: nie ma i nie było działania sił, procesów nieosobowych, które miałby „zaprogramować” obecny wszechświat, w który nas otacza w ten sposób, że rządzi się śmiercią, taką, a nie inną naturą ludzką, rywalizacją, możliwością zaistnienia jakiś epidemii… Nie ma i nie było, bo to tylko niepisany mit ateistyczny.

Cytat:
To wszystko wystarcza .Wystarcza by stwierdzi ,że "prawdy" z Ks.Rdz nigdy nie miały odwzorowaniu w czasie i przestrzeni .


Czytałeś, kiedyś wiersze np. literatury współczesnej? Poeci w mieszance metafor i przeróżnych środków stylistycznych koncentrowali się na krytyce komunizmu i ustroju totalitarnego. Prawdy ukryte(cenzura!) pod postacią metafor i często nawet dosłownie czytane sprzeczne wydawałoby się z doświadczeniem codziennym wyrażały pewne prawdy „w czasie i przestrzeni”. Tak więc, może to nie „"prawdy" z Ks.Rdz nigdy nie miały odwzorowaniu w czasie i przestrzeni” tylko ty nie umiesz czytać? Patrzeć głębiej?

Cytat:
Jest zupełnie na odwrót .To ty przenosisz .To ty uznajesz ,że wytwór literacki musi dotyczyć jakiegoś realnego wydarzenia bo inaczej leży cała katolicka koncepcja życia i nauczania Jezusa .


Tak ten wytwór literacki dotyczy jakiegoś realnego zdarzenia. Pod postacią metafor i symboli ukryta jest ponadczasowa prawda (coś jak w poezji i wierszach odnoszących się do jakiegoś konkretnego czasu i miejsca). Ty zachowujesz się tak, że czytasz literalnie co czytane tak być nie powinno, a potem porównujesz to z hipotezami naukowymi.
Cytat:

To Ty musisz dokonywać żonglerki i raz uznawać ,że "upadek miał naprawdę miejsce" a potem pisać ,że to forma literacka .
To miał miejsce ? Czy nie ?


Miało, inaczej śmierć Jezusa byłaby bezsensu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decir




Dołączył: 04 Cze 2017
Posty: 308
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: kasztel
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:52, 30 Sty 2018    Temat postu:

Doprawdy ,takim tekstem potwierdziłeś ,że jesteś przykładem teisty, który będzie bronić nawet największego absurdu . Stosować najgłupsza argumentacją ,byle tylko nie przyznać ,że to w co wierzy ma zwyczajną lukę .

Nie zamierzam Ci po raz kolejny dosadniej tłumaczyć (jak dla jakiegoś kretyna) dlaczego, fakty naukowe nie pozwalają na akceptacje, realności nawet metaforycznie opisanych zdarzeń z Ks.Rdz .

Skoro jednak wolisz wierzyć, że na ludziach ciąży jakaś odpowiedzialność ,za wydarzenia , które nie miały miejsca,ale je ktoś sobie wymyślił i opisał to w książce . A na tej książce opiera się Twoja wiara religijna i inaczej cała rzecz się załamie .To cóż, twój cyrk.

Dla mnie koniec tematu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez decir dnia Wto 22:58, 30 Sty 2018, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 1214
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 56 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:05, 14 Lut 2018    Temat postu:

A ten kryptoateista udający "katolika z wątpliwościami" dalej jątrzy i jątrzy, eeeeh

Katolikus napisał:
Rozumiem chyba twoją argumentację, której konkluzją jest to ze Bóg nie stworzył tego całego zła. Ok. Ale Bóg w wersji biblijnej stworzył człowieka czyli zadecydował o jego zdolnościach itd. Umożliwił mu potencjał czynienia zła: gdyby tego nie umożliwił, człowiek nie czyniłby zła. W przypadku szatana, tak samo - umożliwił mu bunt. Ponieważ miałby być wszystkowiedzący o każdym atomie wszechświata, to zanim "podjął decyzję" utworzenia i wszechświata, i człowieka, i szatana, i w ogóle całego zła, wiedział doskonale jakie będą konsekwencje gdy ustawi zasady gry tak a nie inaczej i włączy czas


Była niedawno bardzo szczegółowa dyskusja z Błażejem na dokładnie ten sam temat

http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/bog-zrodlem-zla-oraz-dobra,9381-50.html#317893

Powstał nawet specjalnie tekst apologetyczny po tej dyskusji

[link widoczny dla zalogowanych]

Jak zwykle powielasz i klonujesz tylko wątki. Michał zresztą odpowiedział ci już wystarczająco, choć jak zwykle niewiele z tego zrozumiałeś

Katolikus napisał:
Stworzył kogoś zdolnego między innymi do niewyobrażalnego sadyzmu. Za cenę wolnej woli? Ale przecież my i tak nie mamy jej całkowicie wolnej


A dlaczego mamy mieć ją "całkowicie wolną" i co to ma do rzeczy. Bez związku z problemem

Katolikus napisał:
Chrześcijaństwo uczy o dobrym i wszechmocnym Bogu. Ale jednocześnie Bogu, który nie może (a może nie chce) uporać się z Szatanem, który działa w świecie ludzkim. Czy to nie wydaje się wewnętrznie sprzeczne?


Z tego, że Bóg do tej pory nic nie zrobił z Szatanem wnioskujesz, że nie chce lub nie może nic zrobić? Przecież twoje stwierdzenie nie ma żadnego sensu

Katolikus napisał:
Nie rozumiem też misji Jezusa. Bóg stworzył świat z drzewem, z którego nie można było spożywać. Po spożyciu wygnał z raju. Żeby zlikwidować 'wielką winę' Bóg posyła Jezusa na śmierć. Nie widzę tu tego logicznego ciągu, który spajałby te wszystkie wydarzenia w jedną sensowną całość


Bóg dialoguje z człowiekiem przez cierpienie wchodząc w nie i objawiając swe najwyższe poświęcenie. Nie ma bardziej ofiarnej drogi i tu jest właśnie sens

Katolikus napisał:
Można byłoby powiedzieć, że Bóg stworzył anioła, który sam wybrał złą drogę i to nie Bóg będzie za tą drogę odpowiedzialny. Ale Bóg biblijny jest wszystkowiedzący "Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię.". Wszelkie konsekwencje każdej z decyzji znałby. Stworzył więc zło. To jest ewidentna sprzeczność oczywiście


Jaka niby "sprzeczność"? Jeśli płodząc syna wiesz zarazem, że będzie czynił różne złe rzeczy, może zostanie nawet przestępcą, to "stwarzasz zło"? Co ty znowu chrzanisz za bzdury? Michał już ci wyżej podał kontrargument z producentami samochodów i wypadkami, dobrze obnażający błąd w twoim rozumowaniu, ale jak zwykle nic nie załapałeś

Katolikus napisał:
Bóg nie był obojętny i zlikwidował 'winę', ale jest obojętny np. na zbrodnie na kontynentach amerykańskich. afrykańskim itp. Czy Bóg na działaniu Jezusa zakończył historię swojego działania w świecie?


A te twoje wywody to już w ogóle są bez ładu i składu


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Śro 18:09, 14 Lut 2018, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
REGMEN




Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 402
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 4 razy
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw 1:27, 15 Lut 2018    Temat postu:

Fedor napisał

Cytat:

Bóg dialoguje z człowiekiem przez cierpienie wchodząc w nie i objawiając swe najwyższe poświęcenie. Nie ma bardziej ofiarnej drogi i tu jest właśnie sens


Posłużyłeś się w tym zdaniu słowem Bóg. Dalej napisałeś „dialoguje z człowiekiem przez cierpienie wchodząc w nie”.
Moim zdaniem dogmatyczne orzeczenie o jedności i troistości Boga z jednej strony stwarza nam ograniczenie w kontekście Bożego cierpienia, co do natury Boga.
Ty, jako zwolennik hipotezy Boga cierpiącego owe cierpienie gdzieś umiejscawiasz. Czy mam rozumieć, że każda z Osób w Bogu (przepraszam za daleko idące uproszczenie) jest współcierpiąca z człowiekiem?
Jeszcze jedno pytanie. Napisałeś „wchodząc w nie” używasz to, jako metafory czy jest w tym coś istotnego w relacji Bóg - człowiek?
R


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ircia




Dołączył: 04 Lut 2018
Posty: 1009
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 112 razy
Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:04, 04 Mar 2018    Temat postu:

Co do katolicyzmu miałabym kilka pytań do osób uważających się za katolików i obeznanych w tematyce.
To nie tak że nie chce mi się szukać, wręcz przeciwnie -szukałam i się poddałam bo dalej nie rozumiem.

1.O co chodzi z tą trójcą świętą? Serio nie łapię - jest Bóg Ojciec, Syn, czyli Jezus i Duch Święty - 3 osoby ale będące jedną? Jak to rozumieć? Bóg Ojciec istniał od zawsze, tak? Syn od momentu niepokalanego poczęcia, czy jednak też od zawsze? A co z Duchem? To dla mnie najbardziej tajemnicza postać tej trójcy... Niech mi to w końcu ktoś po ludzku wyjaśni, szczególnie że sporo rozłamów ta kwestia powodowała.

2. Co jest ważniejsze Biblia ( oczywiście zinterpretowana według podanego przez hierarchów klucza, bo raczej nikt nie interpretuje jej dosłownie, prawda?) czy jednak KKK, tak znowu wracam do fragmentów Biblii na których to podstawie napisano 10przykazań i do zakazu czynienia podobizn bo mi to spokoju nie daje, także w innych kwestiach pojawiają się duże rozbieżności.

3.Wniebowstąpienie Marii - który fragment Biblii o tym mówi, a jak nie Biblia to skąd ta idea?

4. Co tłumaczy kult świętych? O co z tym tak naprawdę chodzi? W końcu Bóg Biblijny jest bogiem zazdrosnym i nie zgadza się na oddawanie czci komukolwiek innemu (oczywiście mogę się mylić). Podobnie fascynuje mnie kult Matki Boskiej, czy poza tradycją jest jakiś inny powód stawiania jej figur i modlenia się przed nimi, zamiast kierować modlitwy bezpośrednio do Boga?

5. Dzień Święty... Szabat z tego co wiem wypada w sobotę, Jezus według tradycji zmartwychwstał w niedzielę, ale czy to jest powód aby przestawić dzień wolny od pracy? O co z tym chodzi?

Dziękuję za wyjaśnienia


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
REGMEN




Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 402
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 4 razy
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 0:03, 05 Mar 2018    Temat postu:

Ircia napisała:
Cytat:
1.O co chodzi z tą trójcą świętą? Serio nie łapię - jest Bóg Ojciec, Syn, czyli Jezus i Duch Święty - 3 osoby ale będące jedną? Jak to rozumieć? Bóg Ojciec istniał od zawsze, tak? Syn od momentu niepokalanego poczęcia, czy jednak też od zawsze? A co z Duchem? To dla mnie najbardziej tajemnicza postać tej trójcy... Niech mi to w końcu ktoś po ludzku wyjaśni, szczególnie że sporo rozłamów ta kwestia powodowała


Poczytaj książki wybitnych teologów takich jak: F. Courth, H. U. von Balthasar, J. Galot, G. Greshake, K. Rahner, W. Kasper, J. Ratzinger, J. J. O’Donnell. Prace wspomnianych autorów dość często dotyczą szczegółowych zagadnień trynitarnych, ale skoro chcesz być obeznana w tematyce to zadaj sobie trochę trudu. Z polskich teologów to może poczytaj: Szczurek, Piotrowski, Bokwa, Szewczyk, Buxakowski, Smuniewski.

R


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez REGMEN dnia Pon 0:05, 05 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin