Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Zażarte dyskusje i dowody przy pomocy Pisma Świętego.
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mirecque




Dołączył: 15 Mar 2006
Posty: 115
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 16:56, 18 Mar 2006    Temat postu: Zażarte dyskusje i dowody przy pomocy Pisma Świętego.

Chciałbym złożyć świadectwo. Mam na imię Mirek.

Post jest prawie w całości przeklejony z forum www.jezusimaryja.fora.pl. Złożyłem tam świadectwo w obliczu dwóch osób chcących dowodzić Bóstwa Jezusa za pomocą Pisma Świętego. Te osoby to Azzur i Daven. Niech moje słowa będą przestrogą dla ludzi, którzy uważają, że bez Kościoła mogą interpretować Pismo jak chcą.


--------------------------------------------------------------------------------

Pismo Święte niczego nie dowodzi. Bóstwo Jezusa dowodzi się samo. Poprzez przebywanie z Panem Jezusem (bo On zyje) można doświadczyc Jego Bóstwa. Jeszcze raz to powtórzę, a Wy jak chcecie, to sobie dyskutujcie. Ja juz w moim poście o Świadkach Jehowy to napisałem. Uważałem siebie kkiedyś za najlepszego znawce Pisma Świętego i literatury dotyczącej religii chrześcijańskiej oraz żydowskiej. Świadkowie Jehowy i inni "niekatolicy" wymiękali. A ja... odpadłem od Pana Boga. Tylko dlatego, że robiłem się mądrzejszy od niego.

Dobrze, ze Pan mnie kocha, wybaczył mi i obdarzył Swoją łaską od nowa.

Jeśli zależy Wam na jałowych sporach to proszę, ale wdajecie sie w ten sposób obydwoje (Azzur i Daven) w rozmowę z szatanem. Pamiętajcie, że on nawet Pana Jezusa ośmielał sie zwodzić uzywając do tego celu Pisma Świętego.

Pismo Święte nie dowodzi niczego, bo nie zostało napisane w tym celu.

Jedynie jeśłi ktoś chce naśladować Pana Jezusa, to Ono daje drogowskazy.

Ma Ono sens tylko w aspekcie związku człowieka z Bogiem. Samo dla siebie jest niczym.



I jeszcze jedno. Chciałbym ku przestrodze zacytować opowiastkę o św. Ojcu Pio, którz znajduje sie na stronie: [link widoczny dla zalogowanych]

Szatan przekroczył wszelką miarę kiedy udał sie do Ojca Pio podając się za pokutnika. Oto relacja zdarzeń Ojca Pio: „Pewnego dnia podczas prowadzenia spowiedzi podszedł do mojego konfesjonału mężczyzna. Był wysoki, przystojny, elegancko ubrany i wyrażał się w sposób miły i uprzejmy. Zaczął spowiadać się ze swoich grzechów, które były wszelkiego rodzaju: przeciw Bogu, przeciw człowiekowi i przeciw zasadom moralnym. Wszystkie jego grzechy były wstrętne. Byłem zdezorientowany tymi wszystkimi grzechami, o których mi opowiedział lecz odpowiedziałem mu słowem bożym, przykładem Kościoła i moralnością Świętych. Wtedy ten enigmatyczny pokutnik odpowiedział mi, podając uzasadnienia wszystkich swych grzechów, zawsze z tą samą zręcznością i grzecznością. Usprawiedliwił wszystkie grzechy, których się dopuścił przedstawiając je jako normalne i naturalne czyny ludzkości. Tak samo wytłumaczył się z ciężkich grzechów przeciw Bogu, Naszej Pani i Świętym ciągle używając znieważających, okrężnych argumentów. Postąpił tak nawet w obliczu najohydniejszych grzechów jakie mogłyby zrodzić sie w głowie największego grzesznika. Zdumiały mnie jego odpowiedzi, podane w tak subtelny sposób i z taką złą wolą. Zastanawiałem się, kim też on może być. Z jakiego świata pochodzi? Próbowałem przyjrzeć mu się, aby móc cokolwiek wyczytać z jego twarzy. Jednocześnie koncentrowałem sie nad każdym jego słowem, usiłując odgadnąć jego tożsamość. Nagle poprzez silne, jasne, wewnętrzne światło poznałem go. Silnym, nakazującym tonem powiedziałem do niego: „Powiedz «Niech żyje Chrystus, niech żyje Maria.»” Kiedy tylko wypowiedziałem te wspaniałe, potężne imiona, szatan natychmiast znikł w błysku ognia zostawiając po sobie straszliwy odor.” (Don Pierino, będący obecnym przy tym zdarzeniu, jest księdzem i jednym z synów kościoła Ojca Pio.)

Co wy na to?

Jak należy się wystrzegać jałowych sporów. Jak łatwo przegrać w dyskusji z diabłem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zbanowany Uczy




Dołączył: 05 Lut 2006
Posty: 647
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdzieś między niebem a czyśćcem

PostWysłany: Sob 18:15, 18 Mar 2006    Temat postu:

Owszem, może tak się zdarzyć. Sam (jak pisałem tu i na Twoim forum) uważałem się za "znawcę", co nie uchroniło mnie przed problemami, w wyniku czego musiałem szukać pomocy u egzorcystów diecezjalnych. Ale to nie musi być regułą: inaczej po co teologia biblijna, egzegeza itp?
Jeśli chodzi Ci o Anioła szóstego, to dyskusje te traktowałem z przymrużeniem oka: nie mam złudzeń co do świadków jhwh i pochodnych. Przy okazji poznałem po prostu ich typowe toposy hermeneutyczne i trochę przećwiczyłem się przed egzaminem z teologii, jaki mnie czeka niedługo. Tak że nie ma co robić problemu!
Pozdrawiam! :*

PS O ojcu Pio słyszałem tę historię. Zresztą - na marginesie - ojcem Pio interesowałem się sporo (parę lat temu, gdy miałem więcej wolnego czasu) - przeczytałem dość dużo książek, oglądałem kilka filmów i pielgrzymowałem do San Giovanni Rotondo. Nad moim łóżkiem wisi jego duży portret.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
REGMEN




Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 402
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie 1:25, 19 Mar 2006    Temat postu:

Mirecque napisał
Cytat:
Pismo Święte nie dowodzi niczego, bo nie zostało napisane w tym celu.
Jedynie jeśłi ktoś chce naśladować Pana Jezusa, to Ono daje drogowskazy.
Ma Ono sens tylko w aspekcie związku człowieka z Bogiem. Samo dla siebie jest niczym.


Mirku zaplątałeś się w swoich wywodach jak przysłowiowa złota rybka w sieci biednego rybaka.
Proszę przeczytaj to, co napisałeś i zastanów się czy to ma sens.
Jeśli uważasz, że Biblia jest książką, która poprzez swoją treść niczego nie dowodzi no to powiedz mi jak może być drogowskazem? Jakim drogowskazem? Dla kogo?
Skoro z jednej strony Biblię traktujesz jak zwykłe dziełko beletrystyczne, a z drugiej strony wszem i wobec rozgłaszasz, że Biblia w swojej treści ma sens w aspekcie związku człowieka z Bogiem.
To powiedz mi skąd to rozdwojenie jaźni w Twoim pojmowaniu i ocenianiu treści zawartej w Biblii?
***
Powiedz mi, Mirku jak uważasz, w jakim celu Pismo Święte zostało napisane?
Twoja dwutorowość w ocenianiu Biblii wymaga jakiegoś uściślenia, co chcesz powiedzieć, do czego zmierzasz?
***
Mirecque napisał
Cytat:
Bóstwo Jezusa dowodzi się samo. Poprzez przebywanie z Panem Jezusem (bo On zyje) można doświadczyc Jego Bóstwa.


Mirku Twoje subiektywne odczucia wyrażane poprzez odczuwanie (zażyłość) bliskości bycia z Jezusem nie mogą być dla innych ludzi jakimś tam dowodem na prawdziwość tego, co odczuwasz .
Są to Twoje prywatne (na podobieństwo prywatnych objawień) odczucia i nie mają żadnej wartości w dowodzeniu słuszności Twoich racji.
Radzę Ci nad tym się zastanowić i przemyśleć.

Pzdr. :|
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22823
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:06, 19 Mar 2006    Temat postu:

Regmenie, o Bogu mozesz dowiedziec sie tylko samemu od Boga. Drugi czlowiek moze tylko pomoc ci skierowac uwage we wlasciwym kierunku. Jesli twoja wiara nie opiera sie twoim osobistym kontakcie z Bogiem, lecz na slowach przekazanych ci przez innych ludzi, to grozi ci, ze zamiast Boga czcic zaczniesz Baala. Dowod istnienia Boga i poznanie Boga tylko z Biblii pochodzace to ZADEN dowod i ZADNE poznanie.

Powtorze wiec twoja rade, ktora dales Mirkowi: Radzę Ci nad tym się zastanowić i przemyśleć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ks.Marek




Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 1116
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Oikumene
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:18, 19 Mar 2006    Temat postu:

Popieram Wuja, i Mirka. PŚ bez wiary w Objawiającego się w słowach Biblii Boga staje się już tylko Pismem, książką, ewentualnie (jak często się zwykło mówic w kręgach agnostycznych) - zbiorem norm etycznych, które same w sobie sa poszerzonym, czy bardziej skomentowanym Prawem Naturalnym.

Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
REGMEN




Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 402
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie 23:29, 19 Mar 2006    Temat postu:

Wujzboj napisał
Cytat:
o Bogu mozesz dowiedziec sie tylko samemu od Boga.

(i)
Cytat:
Dowod istnienia Boga i poznanie Boga tylko z Biblii pochodzace to ZADEN dowod i ZADNE poznanie.

Tymi słowami Wujzboj Ameryki nie odkrył.
Większość ludzi religii pozachrześcijańskich powiada, że aby Boga poznać nie trzeba czytać Biblii Chrześcijańskiej i jej wierzyć.
Tylko, co powiedzą biedni (w kontekście wypowiedzi Wujazboja) np. Katolicy lub Prawosławni, którzy Boga poznali (uwierzyli w takiego Boga zanim go umiłowali) jako Trójcę Świętą w oparciu o treść Pisma Świętego?
Jakoś wcześniej tej wiedzy od Boga nie otrzymali.
***

Wujzboj napisał
Cytat:
Drugi czlowiek moze tylko pomoc ci skierowac uwage we wlasciwym kierunku.


Co Wujzboj rozumie przez właściwy kierunek?
***

Wujzboj napisał
Cytat:
Jesli twoja wiara nie opiera sie twoim osobistym kontakcie z Bogiem, lecz na slowach przekazanych ci przez innych ludzi, to grozi ci, ze zamiast Boga czcic zaczniesz Baala.


Wujuzboju, osobisty kontakt z Bogiem jest w moim mniemaniu relacyjnością moją indywidualną do tego Boga, którego miłuję, a który mnie wpierw do końca umiłował (jak o tym pisze w Biblii). Ta relacyjność nie jest wiarą tylko jest poprzedzona wiarą. Tę relacyjność po prostu nazywam > MIŁOŚCIĄ <.
***
Nie rozumiem tego dysonansu w wypowiedzi Wujazboja, że jeden człowiek pomóc mnie może skierować uwagę (?) we właściwym kierunku, (jakim?).
Natomiast inni ludzie przekażą mi słowa, które (o zgrozo!) sprawią, że zamiast Boga, (jakiego?) czcić będę Baala.
Wujuzboju można troszkę jaśniej?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
motek




Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 565
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 11:24, 20 Mar 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Regmenie, o Bogu mozesz dowiedziec sie tylko samemu od Boga. Drugi czlowiek moze tylko pomoc ci skierowac uwage we wlasciwym kierunku. Jesli twoja wiara nie opiera sie twoim osobistym kontakcie z Bogiem, lecz na slowach przekazanych ci przez innych ludzi, to grozi ci, ze zamiast Boga czcic zaczniesz Baala. Dowod istnienia Boga i poznanie Boga tylko z Biblii pochodzace to ZADEN dowod i ZADNE poznanie.


no dobrze

ale jednak powinien być przyjęty jakiś stały element intersubiektywny

bo w przeciwnym razie ludzkość będzie sie składała z 6 mld powszechnych jedno-(rzadziej dwu-)osobowych kościółeczków, regularnie toczących ze sobą święte wojeneczki religijne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22823
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 1:57, 21 Mar 2006    Temat postu:

REGMEN napisał:
co powiedzą biedni (w kontekście wypowiedzi Wujazboja) np. Katolicy lub Prawosławni, którzy Boga poznali (uwierzyli w takiego Boga zanim go umiłowali) jako Trójcę Świętą w oparciu o treść Pisma Świętego?
Jakoś wcześniej tej wiedzy od Boga nie otrzymali.

Co maja powiedziec, i w czym problem?

wuj napisał:
Drugi czlowiek moze tylko pomoc ci skierowac uwage we wlasciwym kierunku.
REGMEN napisał:
Co Wujzboj rozumie przez właściwy kierunek?

Kierunek do Boga.

REGMEN napisał:
Nie rozumiem tego dysonansu w wypowiedzi Wujazboja, że jeden człowiek pomóc mnie może skierować uwagę (?) we właściwym kierunku, (jakim?).
Natomiast inni ludzie przekażą mi słowa, które (o zgrozo!) sprawią, że zamiast Boga, (jakiego?) czcić będę Baala.

Co w tym dziwnego? Wychowanie i autorytety maja czesto decydujacy wplyw na caloksztalt przekonan czlowieka. Czym skorupka za mlodu... A jesli skorupka byla zbyt mloda i naiwna, by oprzec sie zlym wplywom... Albo jesli dobre checi nauczycieli nie wystarczyly, by przeniknac myslami pod skorupke i zrozumiec, jak w rzeczywistosci sa one odbierane i co sie pod skorupka wykluwa...

Mozna tylko probowac, wedlug nakazow sumienia i wedlug wlasnych umiejetnosci, przekazywac innym swoje doswiadczenia i przemyslenia. Jednak nie gwarantuje to niczego. Nawet, jesli twoja wlasna droga zyciowa jest calkowicie sluszna i dla ciebie optymalna.

REGMEN napisał:
Wujuzboju, osobisty kontakt z Bogiem jest w moim mniemaniu relacyjnością moją indywidualną do tego Boga, którego miłuję, a który mnie wpierw do końca umiłował (jak o tym pisze w Biblii). Ta relacyjność nie jest wiarą tylko jest poprzedzona wiarą. Tę relacyjność po prostu nazywam > MIŁOŚCIĄ <.

Wiara w Boga bierze sie z milosci do czlowieka. A milosc do Boga jest przez milosc ludzka okreslona. Starajac sie przekroczyc milosc ludzka i rosnac przez to, milosc do Boga te milosc ludzka rozwija. To milosc do czlowieka stanowi miare milosci do Boga i miare wiary w Boga.

Nie wyobrazam sobie drogi od wiary do milosci. Ale moze to kwestia indywidualna.

motek napisał:
ale jednak powinien być przyjęty jakiś stały element intersubiektywny

Oczywiscie! Ten "staly element" jest trzonem porozumiewania sie; on definiuje jezyk, ktorym mowimy i myslimy o Bogu.

Ale Boga on nie definiuje...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mirecque




Dołączył: 15 Mar 2006
Posty: 115
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 15:18, 21 Mar 2006    Temat postu:

Do Regmena:

Kochany Regmenie !

Dla Ciebie historyjka o ks. Twardowskim, która (jak mniemam) jest powszechnie znana, ale uczy, że Bóg istnieje, jest zawsze ten sam i mało tego - przemawia do człowieka w prosty sposób (ja myślę, że przemawia do ludzi zanim ksiądz na ambonie powie, że On istnieje):

Księdza Twardowskiego "zaprosiło" kiedyś UB, żeby mu wyperswadować, że Bóg nie istnieje. Któryś z braci służących wtedy złej sprawie powiedział do niego: "Panie Twardowski, wiemy obydwoje: ja i pan, że Bóg nie istnieje. Jesteśmy wykształceni i przecież nie bawmy się w wiarę."

Odpowiedź księdza Twardowskiego brzmiała: "Jakto nie istnieje? Przecież dzisiaj z nim rozmawiałem..."

NIE DOWODZIŁ PISMEM (!!!!) ani żadnymi książkami świadczącymi, że Jezus jest postacią historyczną. A tym stwierdzeniem wybił tym ludziom z ręki wszystkie argumenty. Bo na taką odpowiedź oni nie byli przygotowani.


Ja też więc świadczę: ON ŻYJE. Można nawet słyszeć Jego glos wewnątrz siebie.

Zastanów się drogi Przyjacielu nad tym, że KKK uczy, że modlitwa to jest "rozmowa z Bogiem". Nie nasz monolog, ani tego typu bajeczki - tylko rozmowa czyli dialog.

Jak człowiek się wyciszy i zdepcze w sobie wszelką wiedzę o Bogu, którą posiada, to wtedy prawdopodobnie ujrzy Boga jakże odmiennego od swoich wyobrażeń. Mało tego, może się okazać, że Bóg jest Przyjacielem i przemawia językiem miłości.

I jeszcze jedno. Bardzo Ci polecam (jeśli jeszcze nie czytałeś) książeczki Ojca Anthonego deMello SJ. Zwłąszcza "śpiew ptaka". Piękny zbiór metafor. Zwłaszcza opowiadanko "Ty jestej Trzej i my jesteśmy trzej, zmiłuj się nad nami".

Życzę Ci i oczywiście sobie, żeby Pan Jezus codzień napełniał nas swoją miłością.

Żebyśmy nie musieli szukać samych siebie w sobie lecz w Nim.

Pozdrawiam

Mirek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
REGMEN




Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 402
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 17:28, 21 Mar 2006    Temat postu:

Wielce Szanowny Mirku!

Historyjka o Księdzu Twardowskim opowiedziana przez Ciebie jest ciekawa, lecz nijak się ma do tego, o czym ja pisałem w poście skierowanym do Ciebie.
Jeśli merytorycznie nie masz ochoty ustosunkować się do tego, co ja napisałem to nie musisz ja nie nalegam.
***
mirecque napisał
Cytat:
Zastanów się drogi Przyjacielu nad tym, że KKK uczy, że modlitwa to jest "rozmowa z Bogiem". Nie nasz monolog, ani tego typu bajeczki - tylko rozmowa czyli dialog.


Nie rozumiem, dlaczego uznałeś mnie poinformować, że > modlitwa to jest "rozmowa z Bogiem". < Czy ja domagałem się o tę informację? Co ciekawe powołujesz się teraz już nie na subiektywne odczucia, jakie są w Tobie, lecz na Katechizm Kościoła Katolickiego...Dlaczego?
***
Drogi Przyjacielu Mirku.
Twoje subiektywne przeżywanie komunii z Bogiem jest wartością samą w sobie tylko dla ciebie i może być tylko jakimś impulsem poznawczym dla innych podkreślam MOŻE.
Tylko Ty poprzez tą relacyjność z Bogiem doświadczasz tego uczucia miłości od Boga i to jest pięknem tej relacyjności na sposób nie ciała, lecz ducha.
Jak sam zapewne wiesz skoro tego doświadczasz jest to coś, co innemu człowiekowi nie zawsze da się to słowami przekazać, opisać, bo jest to dane tylko na sposób indywidualny.
Bóg do naszych serc puka nie jednym puknięciem do wszystkich naraz, lecz do każdego z osobna.
Natomiast czymś innym jest nasza wspólnota w jednym kościele nasze modlitwy, liturgia, na co Chcę Ci zwrócić uwagę, a Ty tego jakoś nie chcesz przyjąć do swojej wiadomości.
***
Na koniec tego postu zapytam Cię Mirku o taką sprawę.
Powiedz mi o ile wiesz. Jakie znaczenie w Kościele Katolickim ma Pismo Święte?
Potrafisz na to pytanie odpowiedzieć własnym słowami?

Pzdr.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
REGMEN




Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 402
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 17:59, 21 Mar 2006    Temat postu:

Wujzboj napisał
Cytat:
Co maja powiedziec, i w czym problem?


Ktoś kiedyś na tym forum napisał, że odpowiadanie pytaniem na pytanie jest błędem logicznym...ajajaj (pss).

Wujzboj napisał
Cytat:
Wiara w Boga bierze sie z milosci do czlowieka.


Wujuzboju nonsens! Znam kochające się małżeństwo, a oboje w Boga nie wierzą.
Wujuzboju w jednym z poprzednich postów napisałeś do mnie.
Powtorze wiec twoja rade, ktora dales Mirkowi: Radzę Ci nad tym się zastanowić i przemyśleć.
Teraz to ja Wujowizbojowi radzę zastanowić się i przemyśleć nad tym co napisałeś.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mirecque




Dołączył: 15 Mar 2006
Posty: 115
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 18:42, 21 Mar 2006    Temat postu:

Juz Ci odpowiadam Regmenie

1.) Wydawało mi się, że WujZbój ustosunkował się do Twojego pytania, które mi zadałeś, a ponieważ trafił w sedno , to nie uznawałem za stosowne już to powtarzać.
2.)
REGMEN napisał:

Twoje subiektywne przeżywanie komunii z Bogiem jest wartością samą w sobie tylko dla ciebie i może być tylko jakimś impulsem poznawczym dla innych podkreślam MOŻE.
Tylko Ty poprzez tą relacyjność z Bogiem doświadczasz tego uczucia miłości od Boga i to jest pięknem tej relacyjności na sposób nie ciała, lecz ducha.


Tak. To prawda co napisałeś i podpisuję się pod tym. Jedynego sprostowania z mojej strony wymaga słowo "uczucie", które jest wiatrem. Raz wieje w lewo, raz w prawo a Miłość Boża jest stała i niezależna od uczucia. Jest ot raczej wspomagany przez Łaskę mojego Pana akt woli. I gdyby żywy Bóg mnie nie napełniał tą miłością, to po prostu nie byłoby jej.
3.) Powołałem się na Katechizm nie dlatego, żeby Ci wyjaśnić co to jest modlitwa według katechizmu, gdyż jak widzę jesteś bardziej obeznany z literaturą niż ja. Był to z mojej strony (tylko dla mnie zrozumiały i przepraszam wszystkich za to ) skrót myślowy. Odnosi się on do mojego dzieciństwa. Kiedy ksiądz na lekcjii religii "tłumaczył" co to jest modlitwa, czyli czytał katechizm, we mnie wzbudziły sie wątpliwości. Jakto "rozmowa" ? Przecież ja mówię a Bóg milczy. Teraz powoli poznaję "smak" modlitwy.
4.) Pismo Święte czym jest? Jest Słowem Pańskim. Obok Tradycji stanowi źródło wiedzy o Bogu. Oczywiście wyjęte z kontekstu (sola scriptura) nie stanowi pełni objawienia. Ale wyznawanie zasady "tylko Pismo" nie odsądza w żaden sposób od zbawienia. Jest tam zawarte niezbędne minimum konieczne do poznania prawdy o Jezusie.


Dwóch współczesnych nam ludzi zinterpretowało Pismo Święte i wysnuło wnioski jakie powinno być życie z Bogiem. Są to wydaje się z pozoru dwa skrajne stanowiska, a dla mnie są bardzo zbliżone:
a.) Jezuita katolicki Anthony de Mello SI.
b.) Poeta chrześcijański - Protestant - Tomasz Żółtko.
I ich interpretacje są zbliżone do mojej.

I jeszcze jedno. Jest tak jak powiedziałeś: ja uczepiłem się praktycznego życia z Jezusem a nie nauki o Nim. I wydaje mi się to najważniejsze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
REGMEN




Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 402
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 21:05, 21 Mar 2006    Temat postu:

Mirecque napisał
Cytat:
I jeszcze jedno. Jest tak jak powiedziałeś: ja uczepiłem się praktycznego życia z Jezusem a nie nauki o Nim. I wydaje mi się to najważniejsze.


Teraz jak widzę Mirku piszesz wprost o swoim uczepieniu się Jezusa.
Idąc dalej można by powiedzieć, że jesteś z Jezusem jedno jak Jezus jest jedno z Ojcem Swoim.
To Twoje bycie w Jezusie jest następstwem czegoś, o czym Ty dobrze wiesz.
***
Mirku życzę Ci niech ta komunia z Jezusem, a przez Niego z Naszym niebiańskim Ojcem w Duchu Świętym przynosi Ci radość na sposób duchowy każdego dnia i niech od Ciebie to, co ja nazywałem uczuciem miłości, a ty nazywasz to miłością (muszę przyznać po części masz rację) emanuje na każdego spotkanego przez Ciebie człowieka.

Pozdrawiam

P.s. Miło mi było tych kilka zdań z Tobą wymienić. :D


Ostatnio zmieniony przez REGMEN dnia Wto 21:21, 21 Mar 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mirecque




Dołączył: 15 Mar 2006
Posty: 115
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 21:10, 21 Mar 2006    Temat postu:

Bardzo dziękuję. Mi również było bardzo miło.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22823
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:48, 21 Mar 2006    Temat postu:

REGMEN napisał:
co powiedzą biedni (w kontekście wypowiedzi Wujazboja) np. Katolicy lub Prawosławni, którzy Boga poznali (uwierzyli w takiego Boga zanim go umiłowali) jako Trójcę Świętą w oparciu o treść Pisma Świętego?
Jakoś wcześniej tej wiedzy od Boga nie otrzymali.
wuj napisał:
Co maja powiedziec, i w czym problem?
REGMEN napisał:
Ktoś kiedyś na tym forum napisał, że odpowiadanie pytaniem na pytanie jest błędem logicznym.

Ale to nie byla odpowiedz, tylko pytanie.

wuj napisał:
Wiara w Boga bierze sie z milosci do czlowieka.
REGMEN napisał:
Wujuzboju nonsens! Znam kochające się małżeństwo, a oboje w Boga nie wierzą.

Jesli powiem, ze prawdziwki rosna w lesie, to pomyslisz, ze pod kazdym drzewem?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
REGMEN




Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 402
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 0:19, 22 Mar 2006    Temat postu:

Wujzboj napisał
Cytat:
jesli powiem, ze prawdziwki rosna w lesie, to pomyslisz, ze pod kazdym drzewem?


Pomyślę, że rosną w lesie.
Lecz mam taką skromną nadzieję, że Wujuzboju w swojej łaskawości pozwolisz mi te prawdziwki szukać pod każdym drzewem? :D

Pzdr.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22823
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:29, 22 Mar 2006    Temat postu:

A czy ja ci tego zabraniam?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 3:46, 08 Kwi 2009    Temat postu:

REGMEN
Cytat:
Lecz mam taką skromną nadzieję, że Wujuzboju w swojej łaskawości pozwolisz mi te prawdziwki szukać pod każdym drzewem? :D

W lesie Wuja pod każdym drzewem inny "Bóg- Grzyb".
Wuj zebrał już ich kilka i zostawił sobie jednego - też robaczywy :rotfl:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hanah




Dołączył: 17 Mar 2008
Posty: 378
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: trójmiasto
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:46, 15 Kwi 2009    Temat postu:

Bol999 napisał:
Cytat:
W lesie Wuja pod każdym drzewem inny "Bóg- Grzyb".
Wuj zebrał już ich kilka i zostawił sobie jednego - też robaczywy :rotfl:

Ciekawi mnie, w jaki sposób można w dyskusji, poważnie kogoś nakłonić do zmiany myślenia jeżeli wtracane są takie uwagi jat powyższe? Mogę nie zgadzać się z nauczaniem koscioła o Jezusie ale gdy ktoś inny za jedyną metodę wybierze tego typu działania to torpeduje wszelkie poczynania. Ponieważ nikt nie weźmie na poważnie dyskusji, w której przerywnikami są wypowiedzi majace tyle związku z dyskusją co luźno wyrwane słowo z kontekstu. Nie przeczę, że wypowiedzi te mają dużą dożę komizmu jednak zbyt często wytrącają z głónego nurtu dyskusji spychając na boczny tor główny wątek. I jeszcze raz poddaję pod rozwaę myśl aby utworzyc dla bola999 specjalny dział, gdzie bedzie się mógł popisywać swoim dowcipem bez uszczerbku dla toku dyskusji ( gdy moderator bedzie przenosił takie posty do innego działu). a wszystko to z uwagi na to aby nie zmarnować wybitnego talentu bola999 do kabaretu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hanah




Dołączył: 17 Mar 2008
Posty: 378
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: trójmiasto
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:39, 15 Kwi 2009    Temat postu:

mirecque napisał :
Cytat:

Zastanów się drogi Przyjacielu nad tym, że KKK uczy, że modlitwa to jest "rozmowa z Bogiem". Nie nasz monolog, ani tego typu bajeczki - tylko rozmowa czyli dialog.

Hmm. :think: Czy w takim razie odpowiedź Jezusa, na prośbę uczniów naucz nas modlić się do Ojca, w której następstwem jest przedstawienie modlitwy doskonałej-znanej jako "Ojcze nasz"- gdzie nie wystepuje dialog już nie będzie modlitwą?
A co z modlitwą tego, który modlił się "Panie nie jestem godzien"?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Śro 17:31, 15 Kwi 2009    Temat postu:

Hanah napisał:
Bol999 napisał:

Ciekawi mnie...

a mnie ciekawi , w jaki sposób można w dyskusji, poważnie kogoś nakłonić do zmiany myślenia??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:55, 15 Kwi 2009    Temat postu:

Hanah
Bardo emocjonalnie traktujesz swoje rozważania religijne.
Dyskusji tych na poziomie objazdowego teatrzyku kukiełek nie da się traktować poważnie, więc traktuję je tak, na jakim poziomie one są.

To co Wuj zrobi czy nie z moimi postami, to nie moja sprawa, gdyż strona nie moja.
Wolność Tomku w swoim domku. :grin:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hanah




Dołączył: 17 Mar 2008
Posty: 378
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: trójmiasto
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:14, 15 Kwi 2009    Temat postu:

Doktorze czy jeżeli rozmawiasz na jakiś temat i wcześniej nie bierzesz pod uwagę jakiegoś faktu, to gdy podczas rozmowy łączącej ten fakt z informacjami , których wcześniej znałeś nie zmienisz zdania? Bo to może świadczyć tylko o jednym, że wolisz umrzeć niż zmienić prezentowane przez siebie zdanie.
Tak bolo999 traktuję sprawę poważnie bo jest poważna i kluczowa dla życia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Budyy




Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 22:22, 15 Kwi 2009    Temat postu:

Cytat:

Tak bolo999 traktuję sprawę poważnie bo jest poważna i kluczowa dla życia.

I dla tak poważnej i kluczowej do zycia sprawy bozia pozostawia ludziom jako wskazówkę zapiski pastuchów sprzed 2000 tys lat. Niezły kabaret, wolę już bolkowe żarciki, wiem przynajmniej, że autor żartuje i nie chce mnie wtrącić do kotła z wrzącą smołą. ;)

Chociaż kto wie, może i chciałby ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 8:57, 16 Kwi 2009    Temat postu:

Budyy
Cytat:
nie chce mnie wtrącić do kotła z wrzącą smołą. ;)

Chociaż kto wie, może i chciałby ;)

Pewnie że chciałby ale nie może, bo kiedy komuna upadła, wielu ruskich wpadło do Piekła i w kotłach teraz bimber gotują a wnim lepiej by Ci było jak w niebie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin