Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

zło
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niepoprawna




Dołączył: 11 Gru 2011
Posty: 1671
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:29, 29 Sty 2012    Temat postu: zło

Jeśli Bóg stworzył świat na swoje podobieństwo, a sam jest Miłością i Dobrem, to skąd w nas - Jego stworzeniach skłonność do zła? I proszę nie odpowiadać, że zło wzięło się stąd, że jakiś anioł się zbuntował. On też jest dziełem Boga.
Ponadto Bóg sam mścił się krwawo na ludziach, zgodnie ze Starym Testamentem. Jak to możliwe? Przecież gniew jest wymieniony jako jeden z 7 grzechów głównych. Nie mówiąc już o zabijaniu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 2889
Przeczytał: 28 tematów


PostWysłany: Pon 21:51, 30 Sty 2012    Temat postu:

To może ja, choć ja nie katolik ...

Niepoprawna napisał:
Jeśli Bóg stworzył świat na swoje podobieństwo, a sam jest Miłością i Dobrem ...


Bóg z definicji jest Miłością i Dobrem – to definicja człowieka. Bóg jest taki jaki jest i to jest tylko Dobrem. Bóg wyznacza co dobre, a co złe, a nie człowiek – z tej definicji.
Ta definicja odpowiada, mniej więcej, stwierdzeniu "nie można obrażać się na rzeczywistość".

Niepoprawna napisał:
Jego stworzeniach skłonność do zła?


Człowiek jest omylny w przeciwieństwie do Boga, ma skłonność do popełniania błędów, ich konsekwencją jest zło (przeciwieństwo dobra, którego pożąda). Człowiek zawsze pożąda dobra (dla siebie) i taką ma skłonność, popełniając jednak błędy osiąga zło, ale jego wcale nie pragnie (dla siebie).

Dobro i zło to oceny, z punktu widzenia człowieka, a nie Boga! Błędem jest już sama próba oceny Boga przez człowieka – np. doszukiwanie się w Nim stwórcy zła.

Wg. biblii błąd pierwszych ludzi jest źródłem ich poznania dobra i zła, a to konsekwencją wolnej woli otrzymanej od Boga.

Twórcą (oceną) zła jest człowiek, a nie Bóg. Bóg dał jedynie wybór i zasady (z def. Dobre) jakimi świat się rządzi.


Ostatnio zmieniony przez lucek dnia Pon 21:56, 30 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
spitygniew




Dołączył: 17 Sie 2011
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:12, 02 Lut 2012    Temat postu:

Cytat:
Ponadto Bóg sam mścił się krwawo na ludziach, zgodnie ze Starym Testamentem. Jak to możliwe? Przecież gniew jest wymieniony jako jeden z 7 grzechów głównych. Nie mówiąc już o zabijaniu
.
O, będzie kolejny Noobel?

Co do tematu: skłonność do zła wynika z wolnej woli jaką jesteśmy obdarzeni. Owszem, hipotetyczny Bóg mógłby stworzyć nas takimi, żebyśmy wybierali tylko dobro, ale byłoby to ograniczeniem wolnej woli. Wg jakiegoś filozofa (nie pamętam już jakiego) Bóg najwyraźniej uznał, że dobro wynikające z obdarzenia ludzi wolą w połączeniu ze złem wynikająym z niejż, jest lepsze w bilansie od świata całkiem dobrego, ale mającego tą złą cechę, że ludzie są bezwolni.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
abangel666
Opiekun Kawiarni



Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 3062
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: z Piekła

PostWysłany: Czw 21:34, 02 Lut 2012    Temat postu:

spitygniew napisał:

Co do tematu: skłonność do zła wynika z wolnej woli jaką jesteśmy obdarzeni.


ja jakos nie mam tego; moja wolna wola to dobro i pomoc, jesli tylko mogę pomóc. To wspaniałe i dowartościujace, jesli mozna komus pomóc.
Człowiek czuje się ważny, potrzebny i dobry.

Jakos nie mam z powodu wolnej woli skłonności do zła.... no... ale ja jestem satanistką.... nie masturbuję się jak katoliki: trupami, czaszkami, pomnikami, krwia papieza, cośtam, kasą, relikwiami.... mam zdrowe podejście do zycia: satanizm, humanizm, dobroć....

Liberte! Egalite! Fraternite!
Bóg mi niepotrzebny. Klechy też nie....

Salut!
ab.666
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niepoprawna




Dołączył: 11 Gru 2011
Posty: 1671
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 23:56, 02 Lut 2012    Temat postu:

Nie masz skłonności do zła? A nie czujesz nigdy złości? Nie pałasz nienawiścią do katolików i Talibów?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niepoprawna




Dołączył: 11 Gru 2011
Posty: 1671
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 0:07, 03 Lut 2012    Temat postu:

lucek napisał:
Człowiek jest omylny w przeciwieństwie do Boga, ma skłonność do popełniania błędów, ich konsekwencją jest zło (przeciwieństwo dobra, którego pożąda).


A jak człowiek zabija drugiego człowieka, bo mu się podoba jego samochód i chce mu go zabrać? Albo manipuluje ludźmi, by ich okradać (np. firmy kredytowe)? To jest omylność ludzka? Niechcący robią źle, a tak na prawdę mają dobro na względzie?

Wolna wola, wolną wolą ale skąd takie pomysły?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niepoprawna




Dołączył: 11 Gru 2011
Posty: 1671
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 0:20, 03 Lut 2012    Temat postu:

spitygniew napisał:
Cytat:
Ponadto Bóg sam mścił się krwawo na ludziach, zgodnie ze Starym Testamentem. Jak to możliwe? Przecież gniew jest wymieniony jako jeden z 7 grzechów głównych. Nie mówiąc już o zabijaniu
.
O, będzie kolejny Noobel?

Co do tematu: skłonność do zła wynika z wolnej woli jaką jesteśmy obdarzeni. Owszem, hipotetyczny Bóg mógłby stworzyć nas takimi, żebyśmy wybierali tylko dobro, ale byłoby to ograniczeniem wolnej woli. Wg jakiegoś filozofa (nie pamętam już jakiego) Bóg najwyraźniej uznał, że dobro wynikające z obdarzenia ludzi wolą w połączeniu ze złem wynikająym z niejż, jest lepsze w bilansie od świata całkiem dobrego, ale mającego tą złą cechę, że ludzie są bezwolni.


Mam wrażenie, że zupełnie nie odpowiedziałeś na zacytowany fragment ;-P
W zacytowanym fragmencie zarzucam starotestamentowemu Bogu, że sam dopuszczał się czynów, których zabrania ludziom (zabijanie poprzez plagi, potop...).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
spitygniew




Dołączył: 17 Sie 2011
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:07, 03 Lut 2012    Temat postu:

Niepoprawna napisał:

Mam wrażenie, że zupełnie nie odpowiedziałeś na zacytowany fragment ;-P
W zacytowanym fragmencie zarzucam starotestamentowemu Bogu, że sam dopuszczał się czynów, których zabrania ludziom (zabijanie poprzez plagi, potop...).

Nie, zacytowany fragment skomntowałem tylko w pierwszym zdaniu (więcej chyba nie potrzeba), w reszcie postu chodziło mi o filozoficznego Boga chrześcijan, nie bajkowego Jahwe.


Ostatnio zmieniony przez spitygniew dnia Pią 12:08, 03 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niepoprawna




Dołączył: 11 Gru 2011
Posty: 1671
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:42, 03 Lut 2012    Temat postu:

A Ty piszesz dla kogoś te komentarze, czy dla siebie? Bo jak dla siebie, to nawet pierwsze zdanie jest zbędne, a jeśli zależy Ci jednak, bym coś zrozumiała, no to pisz proszę trochę jaśniej. Ja nie wiem kim jest dla Ciebie filozoficzny Bóg chrześcijan, a kim jest bajkowy Jahwe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
spitygniew




Dołączył: 17 Sie 2011
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:07, 03 Lut 2012    Temat postu:

abangel666 napisał:
spitygniew napisał:

Co do tematu: skłonność do zła wynika z wolnej woli jaką jesteśmy obdarzeni.


ja jakos nie mam tego; moja wolna wola to dobro i pomoc, jesli tylko mogę pomóc. To wspaniałe i dowartościujace, jesli mozna komus pomóc.
Człowiek czuje się ważny, potrzebny i dobry.

Ściślej: walczą w nas dwie dążności: do dobra siebie samych i dobra innych (nawet jeśli Ci się wydaje, że masz tylko tą drugą). Jeżeli to pierwsze przezwycięży, wtedy nasze działanie jest złe. Oczywiście nie demonizuję egoizmu - zgodnie z zasadą utylitaryzmu Milla, tylko jeśli przy naszej przyjemności otoczenie traci jej więcej, jest to złe.

Cytat:
A Ty piszesz dla kogoś te komentarze, czy dla siebie? Bo jak dla siebie, to nawet pierwsze zdanie jest zbędne, a jeśli zależy Ci jednak, bym coś zrozumiała, no to pisz proszę trochę jaśniej. Ja nie wiem kim jest dla Ciebie filozoficzny Bóg chrześcijan, a kim jest bajkowy Jahwe.

Dobra, spróbuję jaśniej, ale to będzie skomplikowane, bo sprawa jest móżgojebna. Bóg mógłby stworzyć nas całkiem dobrymi (czyli na swoje podobieństwo), ale to spowodowałoby problem, o którym pisałem (bilans dobra i zła). To się znowu kłóci z historią z Genesis, jakoby jesteśmy właśnie jego podobieństwem - można to wytłumaczyć tak, że Bóg też ma wolną wolę, ale dobro jest właśnie tym, co on uznał (dzięki tejże woli) za dobre. Ale aprioryczność czy aposeriorczność woli Boga przed dobrem samo jest przemiotem sporu.

Zrezztą, z tego co przypominam sobie, kiedyś się uczyłem na religii, że owo podobiestwo człwieka do Boga ma polegać właśnie na posiadaniu wolnej woli (nie byciu dobrymi), w przeciwieństwie do zwierząt - więc cały problem wynika chyba z Twojej złej interpretacji biblijnych słów.


Ostatnio zmieniony przez spitygniew dnia Pią 13:08, 03 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niepoprawna




Dołączył: 11 Gru 2011
Posty: 1671
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 13:57, 03 Lut 2012    Temat postu:

Źle interpretuję Stary Testament? Wydaje mi się, że takiego potopu, plag, czy choćby samego wygnania Adam i Ewy z raju i przeklęcia ich (zapowiedź cierpienia) nie trzeba interpretować, bo jest to opisane dość jednoznacznie. Z jednej strony przykazania każą nadstawiać drugi policzek, zabraniają mścić się, złorzeczyć, no i w ogóle "czynić drugiemu, co tobie niemiłe", a z drugiej strony Bóg w ST robi wszystko to, co w NT jest zakazane. Czy to jest moja prywatna interpretacja? Ciebie uczyli inaczej na religii?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hello




Dołączył: 07 Sie 2010
Posty: 1727
Przeczytał: 8 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:44, 04 Lut 2012    Temat postu:

spitygniew napisał:
… - można to wytłumaczyć tak, …
Czy mam rozumieć, że skoro można, to trzeba tłumaczyć i że czujesz się kompetentny?
________________________________________
„Czy można do platfusów nosić ostrogi? Można, ale nie należy nimi dzwonić.”
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2494
Przeczytał: 13 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:27, 05 Lut 2012    Temat postu:

lucek napisał:
Bóg jest taki jaki jest i to jest tylko Dobrem.


No niestety Boga z definicji NIC nie ogranicza, nawet Dobro. Dlatego wasz chrzescijanski bozek jest tylko bozkiem, a nieograniczony Bog, Bogiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niepoprawna




Dołączył: 11 Gru 2011
Posty: 1671
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 13:41, 05 Lut 2012    Temat postu:

Akurat Lucuś nie jest właśnie chrześcijaninem ;-P

Dobro nie jest ograniczeniem. To zło wydaje mi się ograniczeniem dobra.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 2889
Przeczytał: 28 tematów


PostWysłany: Sob 0:13, 11 Lut 2012    Temat postu:

spitygniew napisał:
Co do tematu: skłonność do zła wynika z wolnej woli jaką jesteśmy obdarzeni. Owszem, hipotetyczny Bóg mógłby stworzyć nas takimi, żebyśmy wybierali tylko dobro, ale byłoby to ograniczeniem wolnej woli. Wg jakiegoś filozofa (nie pamętam już jakiego) Bóg najwyraźniej uznał, że dobro wynikające z obdarzenia ludzi wolą w połączeniu ze złem wynikająym z niejż, jest lepsze w bilansie od świata całkiem dobrego, ale mającego tą złą cechę, że ludzie są bezwolni.


Wolną wolą człowiek dysponował już w raju, mógł "jeść owoce" (wybierać) z każdego, z wyjątkiem jednego, "drzewa poznania dobrego i złego", którego spożycia owoców Bóg zakazał. Bóg więc dopóścił możliwość wyboru (poznania) zła, ale wyboru dokonał człowiek. Ponadto, z wolnej woli, nie wynika konieczność wyboru zła, pod rygorem braku wyboru.

Istnienie zła, wynika z błędów człowieka - konieczności błądzenia, jednak konsekwecjią popełnienia błędu nie musi być złem - błędy są naprawialne (wybaczalne), z wyjątkiem świadomego trwania w błędzie - kłamstwa. Wolna wola, to nie konieczność istnienia zła, a przynajmniej nie zawsze.

/tyle wg. mojej, dosyć swobodnej i skróconej, interpretacji/

mat napisał:
No niestety Boga z definicji NIC nie ogranicza, nawet Dobro. Dlatego wasz chrzescijanski bozek jest tylko bozkiem, a nieograniczony Bog, Bogiem.

To zależy od definicji.

Jeśli Ciebie to uspokoi, chrześcijanie raczej do mnie się nie przyznają, bo ponoć, aby czuć się chrześcijaninem należy uznać boskość Jezusa (- jaka wiara, taka logika, bo to trochę tak, jakby chcąc uważać się za marksistę lub ewolucjonistę, należałoby uznać boskość Marksa lub Darwina). Dla mnie Jezus jest prorokiem, a prorok to ktoś, kto pierwszy ogłasza jakąś prawdę "słowo boże". Mój bóg jest bogiem wynikającym z doświadczenia (synonimem dobra i prawdy) - jest bogiem realnym, a nie przedmiotem wiary jak bożkowie, typu: "bóstwa", "nauka", "społeczeństwo"... Lub inne nierealne byty, jak np.: "św.Mikołaj", "krasnoludki"... itp. Nawet trudno mi sobie wyobrazić, co miałaby oznaczać - na czym miałaby polegać, "wiara w Boga (jego istnienie)", gdzie "Bóg" jest czymś zmysłowo mi nie dostępnym i nie wyobrażalnym, w tym sensie, wierzącym nie jestem. Drugi rodzaj wiary, tj. w bożków typu "nauka", "społeczeństwo", "kultura"... nie wierzę, bo wiem, że przyczyną i źródłem poznania nie są i być nie mogą, a jako że "myśl poza ciałem istnieć nie może", nie można tym wirtualnym tworom nadawać cech osobowych - mocy sprawczych, woli, spójności itp.

Mój Bóg jest synonimem prawdy, w sensie poznania intelektualnego, dobra w sensie emocjonalnym (celu, pożądania, działania, ...) i szczęścia (życia) w sensie poznawalnych uczuć. Prawda(prawdziwość), dobro, szczęście i odpowiednio, ich przeciwieństwa posiadają swoje reprezentacje w świadomości(psychice) człowieka (to oczywiste, bo o tym mówimy) - są ocenami człowieka i w odniesieniu do człowieka i z jego punktu widzenia istnieją.

Prawda, kłamstwo, dobro, zło ... - to pojęcia posiadające swoje znaczenia, i tych znaczeń wynika ich już realne (nie)istnienie tzn. niezależne od człowieka (osoby). Realną reprezentacją prawdy są zdania opisujące realność taką, jaką jest; kłamstwa - realności takiej, jakiej nie ma! W tym sensie, kłamstwo jest synonimem nieistnienia, prawda istnienia. To (nie)istnienie odnosi się do tego, czego człowiek pożąda - dobra dla siebie (to jest przedmiotem jego zainteresowań, a ich źródłem, najogólniej, są jego wrodzone potrzeby). Dobro lub zło to cecha przedmiotu w kontekście jego pożądania - dążenia(działania) dla jego osiągnięcia, a nie przedmiotu samego w sobie, o ile ten istnieje. Zatem, dobro i zło są działaniem(czynem) - wyborem(wolą) człowieka, w przestrzeni możliwych dla niego wyborów.
Dla tego, jedynie prawdziwe sądy mogą prowadzić do oczekiwanych (przez każdego) skutków, czyli dobra, jakiego chce dla siebie, w przestrzeni możliwych(istniejących) wyborów. Zło jest tym, co nie pożądane - brakiem oczekiwanego dobra. Bóg (synonim prawdy), najogólniej, jest pożądanym, realnym dobrem.

Z powyższego, w takim systemie pojęć, utożsamienie Boga tylko z Dobrem jest logiczną koniecznością, przy założeniu, że nikt nie dąży dla siebie, do tego, czego nie chce, a odwrotne założenie jest absurdem! Z drugiej strony, realne istnienie Boga, rozumianego jako synonim prawdy - prawd, praw rządzących indywidualnym człowiekiem i jego wolą, poprzez przyjęte przez niego przekonania, w relacji z otoczeniem, jest oczywiste.

Przede wszystkim, pojęcia: "bóg" (mniej więcej, tyle, co prawda obiektywna - zasady, prawa rządzące światem, społecznościami i pojedynczym człowiekiem), "mój Bóg" (prawdy subiektywne, indywidualne przekonania, rządząca indywidualnym człowiekiem), "wolna wola" (wolność osobista, obiektywna, bo dana od boga), ... tworzą system pojęciowy (najlepszy, ze znanych mi) opisujący najpełniej funkcjonowanie człowieka (jednostki) jak i społeczności, ze względu na cechę odróżniającą go od zwierząt tj. tego typu system pojęć, w szczególności "wolną wolę" (wolność, samostanowienie o sobie) podstawę moralności (jedyną racjonalną podstawę) i wynikających z nich praw - zasad obowiązujących w społeczeństwie; oraz "poznania", pozwalającego zmieniać siebie i otoczenie.

Niepoprawna napisał:
A jak człowiek zabija drugiego człowieka, bo mu się podoba jego samochód i chce mu go zabrać? Albo manipuluje ludźmi, by ich okradać (np. firmy kredytowe)? To jest omylność ludzka? Niechcący robią źle, a tak na prawdę mają dobro na względzie?

Wolna wola, wolną wolą ale skąd takie pomysły?


Nie czuję się na siłach streścić choćby tylko biblii, ale spróbuje napisać to, co wg mnie jest najistotniejsze w postrzeganiu dobra i zła wg "proroków", z konieczności bardzo ogólnie, a odróżniający tego typu system pojęć od innych ideologii.

Poprzednio, odpowiadając Matowi, napisałem, że "wolna wola" jest podstawą zasad moralnych - wszelkie obiektywne zasady moralne, w stosunku do innych, redukują się do nienaruszalności cudzej "woli" znanej lub choćby tylko domniemanej, na zasadzie "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe". Każde zasady to przekonania - "bóg" rządzący posiadaczem tych przekonań. Nie każdemu, wg proroków", dane są te same doświadczenia, więc i różne przekonania, różni ludzie, z różnych powodów i źródeł, przyjmują jako własne (prawdziwe), lub nie przyjmują... Mogą przyjmować przekonania fałszywe, wówczas ich "bogiem" jest kłamstwo ("szatan"). Przekonania to idee, coś rozumiane tak, jak współczesne pojęcie "mem", i propagujące się na podobnych zasadach. Nie trudno się domyśleć, "memy", o jakiej treści powodują człowiekiem, że "zabija drugiego człowieka, bo mu się podoba jego samochód? Albo manipuluje ludźmi, by ich okradać", trudniej może jest zauważyć, że u źródeł ich powstawania leży przekonanie, że zasady moralne nie mają obiektywnego charakteru i mogą, więc pozostawać bez negatywnych konsekwencji dla kierującego się nimi...

Napisałem: Mogą przyjmować przekonania fałszywe, wówczas ich "bogiem" jest kłamstwo ("szatan"), ale "szatan" to wirtualna idea, a nie jej wyznawca. A np. "nie będziesz miał cudzych bogów przede mną" lub "będziesz miłował boga swego" oznacza, że kwestią wyboru i oceny człowieka mogą być jedynie przekonania, które sam dla siebie chce przyjąć jako prawdziwe i dla swojego własnego dobra.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22065
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:47, 12 Lut 2012    Temat postu:

Niepoprawna napisał:
Jeśli Bóg stworzył świat na swoje podobieństwo, a sam jest Miłością i Dobrem, to skąd w nas - Jego stworzeniach skłonność do zła?

Nie mamy skłonności do zła. Mamy skłonność do robienia błędów. Błędy zaś prowadzą w prostej linii do zła, czyli do czyjejś krzywdy.

A skąd w nas skłonność do robienia błędów? Stąd, że nie jesteśmy wszechwiedzący. Skłonność ta nie przerodzi się w czynienie zła tylko wtedy, gdy pozwalamy Bogu interweniować w każdej sytuacji, w której Jego zdaniem popełniamy niebezpieczny błąd.

Niepoprawna napisał:
Ponadto Bóg sam mścił się krwawo na ludziach, zgodnie ze Starym Testamentem. Jak to możliwe? Przecież gniew jest wymieniony jako jeden z 7 grzechów głównych. Nie mówiąc już o zabijaniu.

Nie mścił się. Te historie ze Starego Testamentu są (a) "państwowotwórczymi" opowiadaniami propagandowymi, mitami mającymi na celu wzmocnienie państwa (tu podpadają m.in. opowieści o tym, jak to Bóg angażował się w wojny prowadzone przez Naród Wybrany), oraz (b) ówczesnymi wyjaśnieniami nieszczęść, jakie spadały na Naród Wybrany w jego długiej historii.

Wszystko to - te ludzkie wyobrażenia, ludzka propaganda, mitologia - jest poskładane z różnymi wizjami, przemyśleniami i faktami historycznymi w taki sposób, że staje się Słowem Bożym. Czyli tekstem pozwalającym tym ludziom, którzy pragną dotrzeć do Boga i którzy wychowali się w naszym kręgu kulturowym, przyswoić sobie na przykładach (rozumianych mniej lub bardziej alegorycznie, w zależności od obycia i poziomu moralnego człowieka, od warunków, w których się wychował, od samej konkretnej opowieści, itp.) fakt, że może na Bogu polegać, może Mu zaufać. Najważniejsze w tych odrażających w końcu opowiadaniach jest przekaz mówiący, że Bóg radzi sobie z każdym przeciwnikiem, że można polegać na tym, co On powie i że Jego osąd jest sprawiedliwy. To pozwala prostemu człowiekowi traktować Boga jako niezwykle potężnego i przy tym mądrego, sprawiedliwego i odpowiedzialnego monarchę. To jest pierwszy krok do wiary Bogu.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Nie 21:25, 12 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niepoprawna




Dołączył: 11 Gru 2011
Posty: 1671
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:11, 15 Lut 2012    Temat postu:

Czyli Stary Testament to mitologia? Ja ze ST nie wnioskuję o Bogu, tego wszystkiego co napisałeś - że jest sprawiedliwy i godny zaufania. Dla mnie Bóg ze Starego Testamentu jest mściwy, niesprawiedliwy, groźny, bezwzględny, totalitarny. Nie lubię czytać Starego Testamentu. Nic właściwie pożytecznego tam nie znajduję. Co innego Nowy Testament. Nawet nie wierząc w Boga można stamtąd czerpać mądrość życiową (o ile ktoś jest otwarty, a nie nastawiony anty na wszystko co ma związek z religią).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22065
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:56, 15 Lut 2012    Temat postu:

Raczej: mitologia Starego Testamentu jest niczym materiał, na którym zostało napisane Słowo Boże. Albo: mitologia Starego Testamentu jest językiem, którym przemawia Słowo Boże.

Bóg Starego i Nowego Testamentu to ten sam Bóg. Ale Nowy Testament czyta się łatwiej, niż Stary, bo dotyczy on czasów nam bliższych i mentalność jego autorów i postaci jest nam bliższa. Chociaż też odległa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prestończik




Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 53
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Połonina Wetlińska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 6:20, 19 Sie 2013    Temat postu:

wujzboj napisał:

Bóg Starego i Nowego Testamentu to ten sam Bóg.

Niejaki Szudrich stoi za Twoimi plecami, Szanowny Wuju Zbóju?
Chyba nie jesteś sfinią, tylko sziplem, który niedługo aby być wpuszczonym na Mschę do kościogogi, będzie musiał przylepiać sobie plastikowe pejsy modlitewne.

Mam nadzieję, że to cytowane zdanie napisałeś bezmyślnie. :nie:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22065
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:28, 03 Paź 2013    Temat postu:

wuj napisał:
Bóg Starego i Nowego Testamentu to ten sam Bóg.
Prestończik napisał:
Niejaki Szudrich stoi za Twoimi plecami, Szanowny Wuju Zbóju?
Chyba nie jesteś sfinią, tylko sziplem, który niedługo aby być wpuszczonym na Mschę do kościogogi, będzie musiał przylepiać sobie plastikowe pejsy modlitewne.

To fascynująca teza. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że szpicel musi dostawać jakieś wynagrodzenie, żeby mu się opłacało szpiclować i że na świecie jest około 2.3 miliarda takich szpicli (chrześcijan, czyli właśnie ludzi przekonanych, że Bóg Starego i Nowego Testamentu to ten sam Bóg). Powiedzmy, że opłacenie szpicla kosztuje średnio - biorąc pod uwagę to, że chrześcijanie są w krajach i bogatych i biednych - okołu stu złotych miesięcznie, czyli około 1200 złotych (lub około czterystu dolarów) rocznie. To daje nam sumę około 900 miliardów dolarów, jaką państwo Izrael przeznacza rocznie na swoich szpicli. Jest to tym bardziej fascynujące, że suma ta jest niemal czterokrotnie większa od PKB państwa Izrael i porównywalna z PKB Stanów Zjednoczonych. Teraz wiadomo, skąd kryzys gospodarczy na świecie!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
abangel666
Opiekun Kawiarni



Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 3062
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: z Piekła

PostWysłany: Czw 19:29, 03 Paź 2013    Temat postu:

Niepoprawna napisał:
Nie masz skłonności do zła? A nie czujesz nigdy złości? Nie pałasz nienawiścią do katolików i Talibów?


Fakt, czuję... teraz nienawidzę tego sq****ayna Putina; najpierw wysłał na Sybir gejów; lizał dupę Cyrylowi; potem wtrącił do łagru Pussy Riot; teraz oskarżył Green Peace o piractwo; pojeb!; temu ch**wi juz palma ciężko odbija na rozum; tak... masz rację; czuję do tego sukinsyna nienawiść; taką, że bym go zabiła... z przyjemnością; butami w twarz. O ile ten sqrwiel ma jeszcze twarz...

Papatki
ab.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prestończik




Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 53
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Połonina Wetlińska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:53, 03 Paź 2013    Temat postu:

[quote="wujzboj"]
wuj napisał:
Bóg Starego i Nowego Testamentu to ten sam Bóg.
Eee tam, Bóg Nowego Testamentu, czyli "Pan Bóg" został wymyślony przez Kajfasza ("Kajfasza", Wielkiego Srula, kajfaszątka katolickie itd. wybierz więc sobie, Wuju Zboju najbardziej trafne określenie)
dla goji, bo wynalazca wszystkich miłującego i wszystko przebaczającego"Pana Boga" zdawał sobie sprawę z tego, że goje nie dadzą się nabrać na tego krwiożerczego ludobójcę, Jehowę.
rozwinę tę sprawę w najbliższych dniach, w innym wątku, teraz mam czas odpowiedzieć tylko na to automatyczne przywołanie
wujzboj napisał:
To fascynująca teza. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że szpicel musi dostawać jakieś wynagrodzenie, żeby mu się opłacało szpiclować(...)

Cieszę się, że jestem Ci przydatnym do pobudzaniaTwej inwencji, Wuju Zbóju, bądż jednak łaskaw dokładniej czytać, co piszę, bo Twój sarkazm będzie się marnował...
Napisałem: "szipel", a nie "szpicel" - wiesz, co to jest szpicel, więc tylko wyjaśnię że szipel to jest liczba pojedyncza od sheeple - a co to są sheeple, to chyba wiesz co Cię otacza na codzień.
wujzboj napisał:
Teraz wiadomo, skąd kryzys gospodarczy na świecie!

Takim humorkiem mnie nie rozbawisz, Wuju Zbóju...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Isa_bel




Dołączył: 11 Maj 2010
Posty: 509
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:19, 04 Paź 2013    Temat postu:

Prestończik napisał:
Cieszę się, że jestem Ci przydatnym do pobudzaniaTwej inwencji, Wuju Zbóju, bądż jednak łaskaw dokładniej czytać, co piszę, bo Twój sarkazm będzie się marnował...
Napisałem: "szipel", a nie "szpicel" - wiesz, co to jest szpicel, więc tylko wyjaśnię że szipel to jest liczba pojedyncza od sheeple - a co to są sheeple, to chyba wiesz co Cię otacza na codzień.

To miło, że wyjaśniasz język mniej dostępny, ale weź pod uwagę, że na forum gdzie istnieje ten język i ilustracje (o sheeple) nikt nie zaglada. :)

W temacie się nie wypowiedziałam, bo dla zło nie istnieje.


Ostatnio zmieniony przez Isa_bel dnia Pią 10:26, 04 Paź 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kori
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 481
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:48, 04 Paź 2013    Temat postu:

Dzięki Wuju :)))))
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22065
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:54, 05 Paź 2013    Temat postu:

wuj napisał:
Bóg Starego i Nowego Testamentu to ten sam Bóg.
Prestończik napisał:
Niejaki Szudrich stoi za Twoimi plecami, Szanowny Wuju Zbóju?
Chyba nie jesteś sfinią, tylko sziplem, który niedługo aby być wpuszczonym na Mschę do kościogogi, będzie musiał przylepiać sobie plastikowe pejsy modlitewne.
wuj napisał:
To fascynująca teza. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że szpicel musi dostawać jakieś wynagrodzenie, żeby mu się opłacało szpiclować(...)
Prestończik napisał:
Cieszę się, że jestem Ci przydatnym do pobudzaniaTwej inwencji, Wuju Zbóju, bądż jednak łaskaw dokładniej czytać, co piszę, bo Twój sarkazm będzie się marnował...
Napisałem: "szipel", a nie "szpicel" - wiesz, co to jest szpicel, więc tylko wyjaśnię że szipel to jest liczba pojedyncza od sheeple - a co to są sheeple, to chyba wiesz co Cię otacza na codzień.

Uff, a już się bałem o gospodarkę światową. Wyznaniem, że chrześcijanie nie są jednak szpiclami MOSADu, uratowałeś świat przed upadkiem gospodarczym!

wuj napisał:
Bóg Starego i Nowego Testamentu to ten sam Bóg.
Prestończik napisał:
Eee tam, Bóg Nowego Testamentu, czyli "Pan Bóg" został wymyślony przez Kajfasza ("Kajfasza", Wielkiego Srula, kajfaszątka katolickie itd. wybierz więc sobie, Wuju Zboju najbardziej trafne określenie) dla goji, bo wynalazca wszystkich miłującego i wszystko przebaczającego"Pana Boga" zdawał sobie sprawę z tego, że goje nie dadzą się nabrać na tego krwiożerczego ludobójcę, Jehowę.

Ach, chyli ty jesteś wyznawcą jakiegoś odłamu judaizmu, odłamu utrzymującego, że Bóg jest krwiożerczym ludobójcą i że w Nowym Testamencie nie występuje? Trzeba było tak od razu.

Prestończik napisał:
rozwinę tę sprawę w najbliższych dniach

Zapowiada się niezła jazda.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin