Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Bóg zamordował ponad 32.9 milionów istnień ludzkich!
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tak powiadają
Gość






PostWysłany: Nie 14:49, 22 Lip 2007    Temat postu: Bóg zamordował ponad 32.9 milionów istnień ludzkich!

Wszystko wg Biblii i szacunków naukowców co do wielkości populacji na Ziemi w tamtych czasach.

Zobaczcie sami na: dwindlinginunbelief DOT blogspot DOT com/2007/01/how-many-has-god-killed-complete-list.html

Ale zbrodnia! :shock:
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Nie 14:59, 22 Lip 2007    Temat postu:

Szkoda, że ciebie pominął.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 15:04, 22 Lip 2007    Temat postu:

Nie 32,9 tylko cała ludzkość, wszyscy umierają zgodnie z wolą Boga.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2606
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:29, 22 Lip 2007    Temat postu:

Drizzt napisał:
Nie 32,9 tylko cała ludzkość, wszyscy umierają zgodnie z wolą Boga.


A szczegolnie dzieci w piecach Auschwitz. I ze jeszcze sa psychole ktorzy sie do niego modla.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 20:46, 22 Lip 2007    Temat postu:

No, no - widzę, że w dalszym ciągu podążasz dobrym tropem :rotfl:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
biszkopt




Dołączył: 29 Kwi 2007
Posty: 52
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 22:25, 22 Lip 2007    Temat postu:

Gratulacje, mat, rozwiązałeś jedną z tajemnic XX wieku. Skoro teraz masz winnego to powinieneś ogłosić to światu. Przecież trzeba zrehabilitować tych biedaków niesłusznie oskarżonych w Norymberdze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22559
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:46, 22 Lip 2007    Temat postu:

A w Rumunii ktoś niedawno oskarżył Boga o złamanie umowy "o ochronie", którą to umowę oskarżający zawarł z Bogiem w momencie chrztu. Niestety, sąd odmówił przyjęcia sprawy, motywując to tym, że Bóg nie jest podmiotem prawnym oraz nie posiada adresu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2139
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:27, 23 Lip 2007    Temat postu:

"Bóg zamordował" to niemożliwy do realizacji oksymoron.
Morderstwo to odebranie komuś życia: niesłusznie, w złej intencji, z premedytacją.
Bóg takich rzeczy nie czyni.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2606
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:02, 23 Lip 2007    Temat postu:

biszkopt napisał:
Gratulacje, mat, rozwiązałeś jedną z tajemnic XX wieku. Skoro teraz masz winnego to powinieneś ogłosić to światu. Przecież trzeba zrehabilitować tych biedaków niesłusznie oskarżonych w Norymberdze.

To nie wiedziales, ze hitlerowskie obozy zaglady, byly elementem planu P. Boga (tego z wielkiej litery)? Auschwitz byl stworzony przez Jahwe, abysmy byli mu wdzieczni, za nieskonczona milosc (patrz:wuizm).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 23:02, 23 Lip 2007    Temat postu:

Może mat jest botem? :think: Bot napisany przez racjomaliste :mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2606
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:03, 23 Lip 2007    Temat postu:

Oless napisał:
"Bóg zamordował" to niemożliwy do realizacji oksymoron.
Morderstwo to odebranie komuś życia: niesłusznie, w złej intencji, z premedytacją.
Bóg takich rzeczy nie czyni.


Jasne, Jahwe morduje ludzi tylko w slusznych intencjach. :brawo:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22559
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:28, 23 Lip 2007    Temat postu:

A ateiści bredzą tylko w imię prawdy!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Wto 9:44, 24 Lip 2007    Temat postu:

Jaka ładna flame war... już mogę zacząć przenosić do więzienia... ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
abangel666
Opiekun Kawiarni



Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 3072
Przeczytał: 11 tematów

Skąd: z Piekła

PostWysłany: Wto 14:38, 24 Lip 2007    Temat postu:

Oless napisał:
"Bóg zamordował" to niemożliwy do realizacji oksymoron.
Morderstwo to odebranie komuś życia: niesłusznie, w złej intencji, z premedytacją.
Bóg takich rzeczy nie czyni.


morderstwo, dzieciobójstwo, stręczycielstwo:
ks. Liczb 31.17

współudział w morderstwie:
Hiob (Job)

ofiary z ludzi:
Jefte
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2139
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:03, 28 Lip 2007    Temat postu:

abangel666 napisał:
Oless napisał:
"Bóg zamordował" to niemożliwy do realizacji oksymoron.
Morderstwo to odebranie komuś życia: niesłusznie, w złej intencji, z premedytacją.
Bóg takich rzeczy nie czyni.

morderstwo, dzieciobójstwo, stręczycielstwo:
ks. Liczb 31.17

Zapoczątkowałem kiedyś o tym dyskusję, tutaj:
http://www.sfinia.fora.pl/post39473.html#39473 ,
zobacz szczególnie odpowiedź :
http://www.sfinia.fora.pl/post39722.html#39722

Cytat:
współudział w morderstwie:
Hiob (Job)

Nie wiadomo o czym mówisz.

abangel666 napisał:
ofiary z ludzi:
Jefte

Jefte nie złozył ofiary z życia córki tylko z jej dziewictwa.
Ofiary z ludzi były w tamych czasach surowo zakazane prze prawo mojżeszowe (Pwt 12.31) .
Przeczytaj: [link widoczny dla zalogowanych]

Polecam też od razu encyklopedię biblijnych wersetów nadinterpretowanych przez różnej maści ateistycznych "znawców" Biblii na siłę wyszukujących "sprzeczności":
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
biszkopt




Dołączył: 29 Kwi 2007
Posty: 52
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 17:08, 28 Lip 2007    Temat postu:

mat napisał:

To nie wiedziales, ze hitlerowskie obozy zaglady, byly elementem planu P. Boga (tego z wielkiej litery)? Auschwitz byl stworzony przez Jahwe, abysmy byli mu wdzieczni, za nieskonczona milosc (patrz:wuizm).


Taa, Bóg nakazał budować obozy zagłady. Spoko.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2606
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:00, 30 Lip 2007    Temat postu:

biszkopt napisał:
Taa, Bóg nakazał budować obozy zagłady. Spoko.


Bez woli Jahwe nawet wrobel nie spadnie na ziemie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
biszkopt




Dołączył: 29 Kwi 2007
Posty: 52
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 22:28, 30 Lip 2007    Temat postu:

Rozumiesz różnice pomiędzy "zgodnością z wolą" a "bezpośrednim wpływem"?

To, że coś jest zgodne z Twoją wolą czy z jakimiś Twoimi planami (pogoda, brak korków na drodze, szóstka w totka) nie oznacza automatycznie, że rzeczy te są bezpośrednią konsekwencją Twojego "chciejstwa".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
9741




Dołączył: 12 Wrz 2007
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 11:48, 13 Wrz 2007    Temat postu:

wujzboj napisał:
A w Rumunii ktoś niedawno oskarżył Boga o złamanie umowy "o ochronie", którą to umowę oskarżający zawarł z Bogiem w momencie chrztu. Niestety, sąd odmówił przyjęcia sprawy, motywując to tym, że Bóg nie jest podmiotem prawnym oraz nie posiada adresu.


Jak Bóg nie jest podmiotem prawnym, jak Bóg jest nawet autorem prawa. Koleś sobie może tworzyć prawo, ale nie może za nie odpowiadać ? A poza tym "Bóg mieszka w sercu" :fuj:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
9741




Dołączył: 12 Wrz 2007
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 11:51, 13 Wrz 2007    Temat postu:

biszkopt napisał:
Rozumiesz różnice pomiędzy "zgodnością z wolą" a "bezpośrednim wpływem"?

To, że coś jest zgodne z Twoją wolą czy z jakimiś Twoimi planami (pogoda, brak korków na drodze, szóstka w totka) nie oznacza automatycznie, że rzeczy te są bezpośrednią konsekwencją Twojego "chciejstwa".


Ale to już nie ma znaczenia. Ktoś, kto popiera zbrodię jest tak samo godny kultu i szacunku jak ktoś, kto tę zbrodnię dokonał. Czyż nie ?

Wg Ciebie jak ktoś powie: nie zabiłem nikogo, ale zgadzam się, aby ludzi zabijać to jest mniej dla Ciebie niefajny niż ten co zabija ? Buahahaha, co jeszcze ciekawego napiszesz ? ;)

P.S. A tak poważnie: tak się składa, że Wola Boga oznacza zarazem Dzieło Boże. Przywolenie na coś oznacza w przypadku Boga dokonanie się. Przecież Bóg nie ma formy z definicji i swoimi mackami nie zabija wykonując swojej woli, lecz to byty materialne wg teologii są narzędziami w rękach Boga.

Tylko nie pisz o wolnej woli, bo zaraz skonam albo zrobię esej dlaczego nie ma wolnej woli ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
biszkopt




Dołączył: 29 Kwi 2007
Posty: 52
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 12:30, 13 Wrz 2007    Temat postu:

9741 napisał:

Ale to już nie ma znaczenia. Ktoś, kto popiera zbrodię jest tak samo godny kultu i szacunku jak ktoś, kto tę zbrodnię dokonał. Czyż nie ?


A popiera?

9741 napisał:

A tak poważnie: tak się składa, że Wola Boga oznacza zarazem Dzieło Boże. Przywolenie na coś oznacza w przypadku Boga dokonanie się. Przecież Bóg nie ma formy z definicji i swoimi mackami nie zabija wykonując swojej woli, lecz to byty materialne wg teologii są narzędziami w rękach Boga.


A mnie to wygląda na jakąś skrajną formę determinizmu.

Dzieło Boże, to jest świat w ciągu całej swojej historii i widzę jako pomnik. W tym porównaniu każdy z nas przez swoje decyzje jest jego rzeźbiarzem. On daje nam wskazówki, lecz niektórzy mają to gdzieś. Jednak Bóg czuwa nad tym aby niezależnie od naszych błędów, które mamy prawo popełnić ostateczny wynik był dobry.

9741 napisał:
Tylko nie pisz o wolnej woli, bo zaraz skonam albo zrobię esej dlaczego nie ma wolnej woli ;)


To zrób.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
9741




Dołączył: 12 Wrz 2007
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:01, 13 Wrz 2007    Temat postu:

biszkopt napisał:
9741 napisał:

Ale to już nie ma znaczenia. Ktoś, kto popiera zbrodię jest tak samo godny kultu i szacunku jak ktoś, kto tę zbrodnię dokonał. Czyż nie ?


A popiera?


W kontekście teologicznym tak wynika z założeń teologicznych (nic nie dzieje się bez Woli Boga, np. jako Stwórca bierze odpowiedzialnośc za losy Stworzenia budując Wszechświat na stałych, których korelacje wielkości fizycznych powodują, że ktoś buduje obóz koncentracyjny i kogoś zabija). Pomijam komplikację wynikającą z założenie w teologii R-katolickiej, że Bóg INGERUJE (tzw. cuda) ratując kogoś. Innymi słowy może, ale nie czyni tego wobec każdego, co powoduje, że wartościuje kto zasługuje na cierpienie a kto nie, a zatem brak ingerencji automatycznie oznacza osąd, że ten ktoś ma cierpieć.

Jeśli natomiast pytasz mnie jako mnie - wg mnie nie popiera bo coś, czego nie ma nie może popierać ;)

9741 napisał:
Cytat:
A tak poważnie: tak się składa, że Wola Boga oznacza zarazem Dzieło Boże. Przywolenie na coś oznacza w przypadku Boga dokonanie się. Przecież Bóg nie ma formy z definicji i swoimi mackami nie zabija wykonując swojej woli, lecz to byty materialne wg teologii są narzędziami w rękach Boga.


A mnie to wygląda na jakąś skrajną formę determinizmu.


Możesz negować istnienie Boga, lub jego nieistnienie, ale fakt, że człowiek nie ma woli niezależnej od motywów (w tym większość nieuświadomionych) jest nie do podważenia w mojej ocenie. W każdym razie nikomu się to nie udalo, ale możesz zawsze próbować ;)

Cytat:
Dzieło Boże, to jest świat w ciągu całej swojej historii i widzę jako pomnik. W tym porównaniu każdy z nas przez swoje decyzje jest jego rzeźbiarzem.


Jasne, ale jeśli myślisz, że Twoja decyzja (np. to, żeby mi odpisać) nie jest niczym wymuszona to musisz mieć bardzo dobre samopoczucie ;)

Oczywiscie wg mnie nie ma kogo osądzać, bo gdyby kogokolwiek osądzać, to tego, kto zbudował taki świat, ale wg mnie nie ma żadnej Osoby, która budowała kiedyś Wszechświat.

Cytat:
On daje nam wskazówki, lecz niektórzy mają to gdzieś. Jednak Bóg czuwa nad tym aby niezależnie od naszych błędów, które mamy prawo popełnić ostateczny wynik był dobry.


Nie ma czegoś takiego jak "dobry" wynik (już pomijam co wcześniej napisałeś, ale nie mam czasu nad tym się rozdrabniać). Wynik sam w sobie nie jest ani dobry ani zły. Dobro/zło to oceny wyrażające stosunek obserwatora (sędziego) do osądzanego zjawiska, który to stosunek wynika z preferencji które są wypadkowymi struktury osobowości. Nawet, jeśli w ocenie Boga wynik będzie "dobry" to jest to nadal jego subiektywna ocena wynikająca z jego struktury osobowości. Racz tutaj zauważyć, że nawet przy jego ocenie, moja ocena jest zupełnie autonomiczną choć równie subiektywną oceną i dajmy na to inną niż jego. A przecież piszemy o wyniku rozumianym jako losy ludzi takich jak ja, a nie losów Boga. Więc wynik dla Boga dobry ma tyle dla mnie znaczenia o ile będzie dla mnie też dobry (w mojej ocenie). A nie jest dla wielu ludzi. Zresztą jaki końcowy wynik ? Że wszyscy zdechną ? :shock:

9741 napisał:
Cytat:
Tylko nie pisz o wolnej woli, bo zaraz skonam albo zrobię esej dlaczego nie ma wolnej woli ;)


To zrób.


Poniekąd naponknąłem już wcześniej, zatem uprzejmie proszę :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
biszkopt




Dołączył: 29 Kwi 2007
Posty: 52
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 13:50, 13 Wrz 2007    Temat postu:

9741 napisał:
W kontekście teologicznym tak wynika z założeń teologicznych (nic nie dzieje się bez Woli Boga, np. jako Stwórca bierze odpowiedzialnośc za losy Stworzenia budując Wszechświat na stałych, których korelacje wielkości fizycznych powodują, że ktoś buduje obóz koncentracyjny i kogoś zabija).


No właśnie nie do końca. Dużą rolę odgrywa wolna wola i zjawiska losowe.

9741 napisał:

Pomijam komplikację wynikającą z założenie w teologii R-katolickiej, że Bóg INGERUJE (tzw. cuda) ratując kogoś. Innymi słowy może, ale nie czyni tego wobec każdego, co powoduje, że wartościuje kto zasługuje na cierpienie a kto nie, a zatem brak ingerencji automatycznie oznacza osąd, że ten ktoś ma cierpieć.


Jeśli chodzi o cuda to sprawa jest jeszcze bardziej złożona.
Zajrzyj do NT aby sprawdzić z czym tam wiązane są zjawiska określane jako cuda.
Ciągle jednak sam fakt nieingerencji nie mówi o tym, że Bóg jest winny.


Temat winy/niewinności Boga w różnych sprawach jest roztrząsany w tych wątkach:
http://www.sfinia.fora.pl/dowod-na-nieistnienie-nieskonczenie-dobrego-boga-t2271.html
http://www.sfinia.fora.pl/polemika-z-artykulem-bog-a-kwestia-cierpienia-t2692.html

9741 napisał:

Możesz negować istnienie Boga, lub jego nieistnienie, ale fakt, że człowiek nie ma woli niezależnej od motywów (w tym większość nieuświadomionych) jest nie do podważenia w mojej ocenie. W każdym razie nikomu się to nie udalo, ale możesz zawsze próbować ;)


Motywy, świadome lub nie, jedynie mogą wpływać na kierunek naszych działań, ale samej wolnej nie likwiduje. Jeśli jestem głodny to mogę iść do lodówki albo umrzeć z głodu. Wybieram to pierwsze, ale mój wybór nie jest zdeterminowany.

W wypadku popędów nieświadomych jest podobnie, tylko nie jestem świadomy ich kierunku. Jednak w obrębie tego kierunku jest wiele możliwości działania w celu zaspokojenia danej potrzeby które już wybieram za pomocą wolnej woli.

Obecnie w psychologii odrzuca się skrajny determinizm, jednak zwraca się uwagę, że istnieją pewne czynniki (np. motywacje, moralność, czynniki sytuacyjne) które ukierunkowują i zawężają zakres naszych działań. Jednak to nie przeczy w żaden sposób wolnej woli.

9741 napisał:
Jasne, ale jeśli myślisz, że Twoja decyzja (np. to, żeby mi odpisać) nie jest niczym wymuszona to musisz mieć bardzo dobre samopoczucie ;)


W sumie odpowiedź jak powyżej. Nasza wolna wola jest w pewien sposób ograniczona przez różne czynniki ale nasze decyzje nie są zdeterminowane - wymuszone.

A jeśli chodzi o samopoczucie to owszem, niezłe. Dziękuję. :)

9741 napisał:

Oczywiscie wg mnie nie ma kogo osądzać, bo gdyby kogokolwiek osądzać, to tego, kto zbudował taki świat, ale wg mnie nie ma żadnej Osoby, która budowała kiedyś Wszechświat.


To w czym problem?

9741 napisał:
Nie ma czegoś takiego jak "dobry" wynik (już pomijam co wcześniej napisałeś, ale nie mam czasu nad tym się rozdrabniać). Wynik sam w sobie nie jest ani dobry ani zły. Dobro/zło to oceny wyrażające stosunek obserwatora (sędziego) do osądzanego zjawiska, który to stosunek wynika z preferencji które są wypadkowymi struktury osobowości. Nawet, jeśli w ocenie Boga wynik będzie "dobry" to jest to nadal jego subiektywna ocena wynikająca z jego struktury osobowości.


Tutaj piszesz o relatywności sądów które określają terminy "dobro" czy "zło". Relatywizacja bierze się jednak z samego faktu naszych ograniczeń. Na przykład tego, że nie jesteśmy wszechwiedzący. On jest, tak więc on wie co to jest dobro w sensie hmm... absolutnym.

9741 napisał:

Racz tutaj zauważyć, że nawet przy jego ocenie, moja ocena jest zupełnie autonomiczną choć równie subiektywną oceną i dajmy na to inną niż jego. A przecież piszemy o wyniku rozumianym jako losy ludzi takich jak ja, a nie losów Boga. Więc wynik dla Boga dobry ma tyle dla mnie znaczenia o ile będzie dla mnie też dobry (w mojej ocenie). A nie jest dla wielu ludzi.


Jednak skoro jest On wszechwiedzący to można przyjąć, że to co według Ciebie jest dobre będzie spójne z tym co osiągniesz w wymiarze ostatecznym.

9741 napisał:

Zresztą jaki końcowy wynik ? Że wszyscy zdechną ? :shock:


A zmartwychwstanie i przemienienie ciał?

9741 napisał:
Poniekąd naponknąłem już wcześniej, zatem uprzejmie proszę :)


A ja odpisałem więc jest git.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
9741




Dołączył: 12 Wrz 2007
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:15, 13 Wrz 2007    Temat postu:

biszkopt napisał:
9741 napisał:
W kontekście teologicznym tak wynika z założeń teologicznych (nic nie dzieje się bez Woli Boga, np. jako Stwórca bierze odpowiedzialnośc za losy Stworzenia budując Wszechświat na stałych, których korelacje wielkości fizycznych powodują, że ktoś buduje obóz koncentracyjny i kogoś zabija).


No właśnie nie do końca. Dużą rolę odgrywa wolna wola i zjawiska losowe.


Jasne, ale wtedy skoro są zjawiska losowe możliwe, po co Bóg ? Albo skoro jest wolna wola, to czemu ma ona być jakimś wyjątkiem od zjawisk losowych ? Wszystko jest wypadkową oddziaływań, ale decyzje są wyjęte spod tej reguły i praw fizyki ? I prosze nie pisać, że Bóg jest potrzebny (deizm) do tworzenia świata a później to samo niech się gotuje w tym kotle, bo proszę zauważyć, że początek świata nie jest żadnym dogmatem ani w filozofii ani w nauce, a i nawet gdyby był początek to Bóg też jest zbyteczny. Bóg miał swoją rację bytu, kiedy nauki nie było i ludzie zjawiska przyrody tłumaczyli na zasadzie: -> wszystko się kręci bo bo ktoś kręci korbką ;) Skoro do pojawienia się nowego organizmu nie jest potrzebna żadna korbka ani kręcenie nią to dlaczego tak samo nie może być w przypadku powstania Wszechświata ? No ale nie o tym piszemy.

Oczywiście jak pisałem, wolnej woli nie ma, a zdarzenia losowe są skutkiem stanu początkowego, jaki Bóg nadał Wszechświatowi twarząc go ;)

9741 napisał:

Cytat:
Pomijam komplikację wynikającą z założenie w teologii R-katolickiej, że Bóg INGERUJE (tzw. cuda) ratując kogoś. Innymi słowy może, ale nie czyni tego wobec każdego, co powoduje, że wartościuje kto zasługuje na cierpienie a kto nie, a zatem brak ingerencji automatycznie oznacza osąd, że ten ktoś ma cierpieć.


Jeśli chodzi o cuda to sprawa jest jeszcze bardziej złożona.
Zajrzyj do NT aby sprawdzić z czym tam wiązane są zjawiska określane jako cuda.
Ciągle jednak sam fakt nieingerencji nie mówi o tym, że Bóg jest winny.


He he, fajne pisanie pitu pitu. Proszę, konkretnie: dlaczego niby Bóg NIE jest winny ? Proszę mi nie pisać tekstu z którego nic nie wynika, że a to w NT coś jest, a że coś jest skomplikowane. Albo umie Pan uzasadnić albo nie umie. Jak nie to dziękuję za rozmowę ;]

Cytat:
Temat winy/niewinności Boga w różnych sprawach jest roztrząsany w tych wątkach:
Cytat:


No fajnie, ale jakoś nie mogę skorzystać, bo jako Nihilista i Buddysta jestem kojarzony z Nazistą, a takim nie wolno pisać na forum. :fuj:

[quote="9741"]Motywy, świadome lub nie, jedynie mogą wpływać na kierunek naszych działań, ale samej wolnej nie likwiduje.


Chyba nie rozumiesz co piszesz... serio. Wolna wola to działanie bez motywu. Jeśli coś determinuje kierunek to proszę nie bawić się semantycznie i raczyć zauważyć, że owo słowo KIERUNEK w tym przypadku jest de facto (nawet nazwane umywalką) ukoreśloną DECYZJĄ. Inny kierunek, inna decyzja. Jeśli coś zmienia kierunek, zmienia decyzję. Jeśli chcesz się onanizować, a nie możesz, to własnie dlatego, że to coś determinuje Twoje zachowanie (dajmy na to lęki przed karą bożą). Skoro jest wolna wola, podaj przykład, w którym ona występuje. I pamiętaj, że wola (z definicji wolna) jest to decyzja bezmotywacyjna. Jełśi jest motywacja, nie ma woli, a jedynie reakcja na bodziec (motyw, popęd).

Cytat:
Jeśli jestem głodny to mogę iść do lodówki albo umrzeć z głodu. Wybieram to pierwsze, ale mój wybór nie jest zdeterminowany.


Skoro wybierasz pierwsze, to właśnie dlatego, że czujesz głód. Głód to determinanta powodująca, że idziesz do lodówki. Możesz umrzeć z głodu, ale tylko wówczas, kiedy pojawi się druga determinanta, która będzie silniejsza od głodu (np. strach przed zatruciem - są takie przypadki fobii).

Innymi słowy nie jesteś świadom tego co piszesz, a piszesz tak: Idę do lodówki bo czuję głód, ale idę tam nie dlatego że czuję głód (bo to własnie głód jest czynnikiem determinującym).

NIe, nie masz wolnej woli. Gwarantuję Ci, że jeśli teraz poczujesz głód a nie pójdzie do lodówki, to nie będzie to decyzja bezmotywacyjna, lecz wyniknie z innej potrzeby, a mianowicie chęci udowodnienia sobie i mnie, że możesz nie pójść do lodówki. Inna sprawa, że głód po jakimś czasie i tak przeważy nad Twoim Ego ;) Ale zarówno głód jak i Twoja potrzeba eksperymentu to są nadal DETERMINANTNY zachowania. Nie ma zachowania bez mowtywu. Nie ma więc woli. Tacy, co mają "wolę" to są katatonicy. Jakoś zaden z nich nie raczy się nawet samemu ubrać lub wysikać do kibla. Leją w portki i trzeba ich karmić... bo ? Nie mają motywów działań.

Zatem pisanie że jest (wolna) wola to totalny bzdura.

Cytat:
W wypadku popędów nieświadomych jest podobnie, tylko nie jestem świadomy ich kierunku. Jednak w obrębie tego kierunku jest wiele możliwości działania w celu zaspokojenia danej potrzeby które już wybieram za pomocą wolnej woli.


Fajna zabawa słowami, na razie żadnych konkretów.

To, że wybierasz zjeść kanapkę z serem a nie z cebulą to też wynik Twoich motywacji, tutaj organicznych, które są doświadczane jako preferencje smakowe (de facto potrzby organiczne pewnych substancji narzucają Ci te preferencje). Z tego chociazby powodu nigdy nie masz "wolnej woli" żeby zjeśc gówno psa ;)

Cytat:
Obecnie w psychologii odrzuca się skrajny determinizm, jednak zwraca się uwagę, że istnieją pewne czynniki (np. motywacje, moralność, czynniki sytuacyjne) które ukierunkowują i zawężają zakres naszych działań. Jednak to nie przeczy w żaden sposób wolnej woli.


A weź przestań. W psychologii uważa się nawet, że jest Bóg, a potrzeby społeczne są ważniejsze od krzywdy jednostki. Nawet nie wspominaj o psychologii. Konkretne dane daje Ci nauka, medycyna, tutaj masz psychiatrię i neurologię. Podają suche fakty i z nimi się bij, a nie filozofuj w oderwaniu od nich.

[quote="9741"]
Cytat:
Zresztą jaki końcowy wynik ? Że wszyscy zdechną ? :shock:


A zmartwychwstanie i przemienienie ciał?


A będzie seks z wiecznie żyjącą i wiecznie zakochaną we mnie wysoką szatynką ze średnimi piersiami ? Jak nie to się nie piszę na zmartwychwstanie ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
biszkopt




Dołączył: 29 Kwi 2007
Posty: 52
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 15:43, 13 Wrz 2007    Temat postu:

9741 napisał:
Jasne, ale wtedy skoro są zjawiska losowe możliwe, po co Bóg ? Albo skoro jest wolna wola, to czemu ma ona być jakimś wyjątkiem od zjawisk losowych ? Wszystko jest wypadkową oddziaływań, ale decyzje są wyjęte spod tej reguły i praw fizyki ? I prosze nie pisać, że Bóg jest potrzebny (deizm) do tworzenia świata a później to samo niech się gotuje w tym kotle, bo proszę zauważyć, że początek świata nie jest żadnym dogmatem ani w filozofii ani w nauce, a i nawet gdyby był początek to Bóg też jest zbyteczny. Bóg miał swoją rację bytu, kiedy nauki nie było i ludzie zjawiska przyrody tłumaczyli na zasadzie: -> wszystko się kręci bo bo ktoś kręci korbką ;) Skoro do pojawienia się nowego organizmu nie jest potrzebna żadna korbka ani kręcenie nią to dlaczego tak samo nie może być w przypadku powstania Wszechświata ? No ale nie o tym piszemy.


Może być a może nie. Mnie się wydaje, że jest i konstruuje to całkiem zgrabny światopogląd.

9741 napisał:

Oczywiście jak pisałem, wolnej woli nie ma, a zdarzenia losowe są skutkiem stanu początkowego, jaki Bóg nadał Wszechświatowi twarząc go ;)


Jednak nie ma podstaw aby twierdzić, że tej wolnej woli nie ma.

9741 napisał:

He he, fajne pisanie pitu pitu. Proszę, konkretnie: dlaczego niby Bóg NIE jest winny ? Proszę mi nie pisać tekstu z którego nic nie wynika, że a to w NT coś jest, a że coś jest skomplikowane. Albo umie Pan uzasadnić albo nie umie. Jak nie to dziękuję za rozmowę ;]


Po prostu.
Fakt, że Bóg dopuścił do określonego zdarzenia nie oznacza automatycznie, że jest mu winny. Fakt, że to się zdarzyło oznacza tylko, żę jest jakiś powód aby to wydarzenie wystąpiło. To, że go nie znamy jest wynikiem naszego ograniczenia, ponieważ my nie jesteśmy wszechwiedzący.

9741 napisał:

No fajnie, ale jakoś nie mogę skorzystać, bo jako Nihilista i Buddysta jestem kojarzony z Nazistą, a takim nie wolno pisać na forum. :fuj:


Hmm... daj znać moderatorowi.

9741 napisał:
Chyba nie rozumiesz co piszesz... serio. Wolna wola to działanie bez motywu.


Dlaczego niby działanie bez motywu?

Wolna wola – w filozofii i teologii, postulowana cecha ludzkiego umysłu i świadomości, pozwalająca człowiekowi samemu decydować o swoich czynach i nie być całkowicie zdeterminowanym przez los, instynkty czy siły wyższe.

(za: [link widoczny dla zalogowanych])

9741 napisał:

Jeśli coś determinuje kierunek to proszę nie bawić się semantycznie i raczyć zauważyć, że owo słowo KIERUNEK w tym przypadku jest de facto (nawet nazwane umywalką) ukoreśloną DECYZJĄ. Inny kierunek, inna decyzja. Jeśli coś zmienia kierunek, zmienia decyzję.


Nie. Nadal możesz podejmować decyzję. Potrzebę możesz zaspokoić na wiele sposobów albo wcale jej nie zaspokajać. To jest właśnie wolna wola.

9741 napisał:

Jeśli chcesz się onanizować, a nie możesz, to własnie dlatego, że to coś determinuje Twoje zachowanie (dajmy na to lęki przed karą bożą).


O tym własnie pisałem. Pewne czynniki zawężają możliwości naszych działań i decyzji, jednak to nie przeczy wolnej woli.

9741 napisał:

Skoro jest wolna wola, podaj przykład, w którym ona występuje. I pamiętaj, że wola (z definicji wolna) jest to decyzja bezmotywacyjna. Jełśi jest motywacja, nie ma woli, a jedynie reakcja na bodziec (motyw, popęd).


Masz dość specyficzną definicje wolnej woli. Wolna wola nie oznacza, że działania czy decyzje nie mają motywacji, oznacza jedynie, że nie są zdeterminowane.

9741 napisał:

Skoro wybierasz pierwsze, to właśnie dlatego, że czujesz głód. Głód to determinanta powodująca, że idziesz do lodówki. Możesz umrzeć z głodu, ale tylko wówczas, kiedy pojawi się druga determinanta, która będzie silniejsza od głodu (np. strach przed zatruciem - są takie przypadki fobii).


Albo zainteresuje mnie film w telewizji albo będe chciał Ci zrobić na złość. I co z tego?

9741 napisał:

Innymi słowy nie jesteś świadom tego co piszesz, a piszesz tak: Idę do lodówki bo czuję głód, ale idę tam nie dlatego że czuję głód (bo to własnie głód jest czynnikiem determinującym).


I mogę pójść do lodówki nie czując głodu. Więc w czym problem?

9741 napisał:

NIe, nie masz wolnej woli. Gwarantuję Ci, że jeśli teraz poczujesz głód a nie pójdzie do lodówki, to nie będzie to decyzja bezmotywacyjna, lecz wyniknie z innej potrzeby, a mianowicie chęci udowodnienia sobie i mnie, że możesz nie pójść do lodówki. Inna sprawa, że głód po jakimś czasie i tak przeważy nad Twoim Ego ;) Ale zarówno głód jak i Twoja potrzeba eksperymentu to są nadal DETERMINANTNY zachowania. Nie ma zachowania bez mowtywu. Nie ma więc woli. Tacy, co mają "wolę" to są katatonicy. Jakoś zaden z nich nie raczy się nawet samemu ubrać lub wysikać do kibla. Leją w portki i trzeba ich karmić... bo ? Nie mają motywów działań.

Zatem pisanie że jest (wolna) wola to totalny bzdura.


No faktycznie, nie ma takiego jak wolna wola w wersji wydumanej przez Ciebie. I co z tego, skoro moje działania dalej nie są zdeterminowane?

9741 napisał:

Fajna zabawa słowami, na razie żadnych konkretów.

To, że wybierasz zjeść kanapkę z serem a nie z cebulą to też wynik Twoich motywacji, tutaj organicznych, które są doświadczane jako preferencje smakowe (de facto potrzby organiczne pewnych substancji narzucają Ci te preferencje). Z tego chociazby powodu nigdy nie masz "wolnej woli" żeby zjeśc gówno psa ;)


Nadal opierasz sobie wszystko o jakąś dziwną koncepcję, że wolna wola oznacza działanie bezmotywacyjne. Nie wiem skąd Ci to przyszło do głowy, bo z jej definicji w żaden sposób to nie wynika.

9741 napisał:

A weź przestań. W psychologii uważa się nawet, że jest Bóg, a potrzeby społeczne są ważniejsze od krzywdy jednostki. Nawet nie wspominaj o psychologii. Konkretne dane daje Ci nauka, medycyna, tutaj masz psychiatrię i neurologię. Podają suche fakty i z nimi się bij, a nie filozofuj w oderwaniu od nich.


Faktycznie, super znasz się na psychologii.

Nauka, psychiatria i neurologia też nie potwierdzają braku wolnej woli. Tak więc nie masz co się na nie powoływać.

9741 napisał:

A będzie seks z wiecznie żyjącą i wiecznie zakochaną we mnie wysoką szatynką ze średnimi piersiami ? Jak nie to się nie piszę na zmartwychwstanie ;)


Nie wiem co będzie. Ale z założeń wydaje mi się, że będzie to zgodne z tym co uznasz za słuszne. Po prostu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin