Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Luzika wątek apetyczny
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 51, 52, 53, 54, 55  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7700
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:06, 08 Lip 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:

Lubi jak chodzę boso a wszyscy w butach. Mowila mi że jestem Cejrowski. Odpowiedzialem że nie.


Dąży do zaszeregowania Ciebie. Porownuje do znanej jej osoby Cejrowskiego. Przekonuje sama siebie, ze z Tobą wszystko jest OK , bo przeciez pan Cejrowski tez chodzi boso.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7700
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:12, 08 Lip 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
MECZ PIŁKARSKI ŻEŚMY GRALI z kolegami z pracy. taki mecz na pustych salach w zimie, bo w lecie były zajęte. Przekrój wiekowy nas którzyśmy lubili grywać w piłkę 25-50 lat.

Jest stan meczu powiedzmy 10:10 (gra na male bramki)

Zbliża się koniec meczu, ja akurat pędzę na pustą bramkę przeciwnika i..... odwracam się i strzelam przez całą długość sali do własnej bramki.

I co? Zmieniłem całkowicie sens gry. Godzina grania na zwycięstwo lub przegraną została zniweczona. Nikt w istocie nie wygrał, nie mógł się cieszyć ani smucić. jakieś inne uczucie powstało, niesportowe, nieprzewidywalne.

Myślę że to wydarzenie po latach zostanie lepiej zapamiętane. Moja osoba choćny na początku budziła kontrowersje, po latach zostanie zapamiętana jako wyjątkowa i dobra. Dobra bo bardziej ceniła NIC niż WYNIK.


Tak, to jest dobre wspomnienie.
Przeciwna druzyna jest Ci wdzięczna bo nie przegrala.
Twoja druzyna po latach Ci wybaczyla.
Poza tym czlowiek ( Ty takze) ma tendencje do idealizowania przeszlosci.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7700
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:27, 08 Lip 2017    Temat postu:

No i jeszcze jedno. Nic mnie w zyciu nie zaskoczy, bo na wszystko co się dzieje i będzie działo dawno temu wyrazilam zgodę. Jestem tutaj ( na ziemi) po to by zbierac doświadczenia, ktore są mi potrzebne do zdobycia wiedzy. I to jest taki trochę konflikt bo chcialabym by zylo mi się stabilnie, bezpiecznie ( ziemia jest trudną planetą) a z drugiej strony wiem, ze jestem po to by sie uczyć, więc powinnam wchodzic w sytuacje nieznane mi. Nauczylam się omijac trudnosci ale organizm przypomina po co tutaj jestem i reaguje bolem na wygodne zycie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10688
Przeczytał: 29 tematów

Skąd: potok Smarkawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:57, 08 Lip 2017    Temat postu:

[quote="luzik"] Przeciwna druzyna jest Ci wdzięczna bo nie przegrala.
Twoja druzyna po latach Ci wybaczyla.
Poza tym czlowiek ( Ty takze) ma tendencje do idealizowania przeszlosci.[/quote]

Nie i nie.
Nawet więcej niż dwa razy "Nie".

- Po meczu nikt nie poczuł smaku zwycięstwa ani przegranej, choćby dlatego że ostatnia bramka jakby się wymknęła z reguł gry.
- Po latach, nikt nie pamiętał w której drużynie grał, bośmy wiele razy się wybierali
- Wybaczenie pochodzi od baczenia, czyli patrzenia na wprost, w odróżnieniu od boczenia, czyli ustawiania się bokiem
- Idealizowanie pochodzi od "idei" a ta z greki oznacza myśl

Myślę więc idealizuję, przebaczam więc przepatruję. A może jak przebaczam to przekartkowuję pamiętnik?

Niestety, może się to nie podobać, ale to ja dobrze rozumiem co piszę, a nie ci, którzy nie zastanawiają się nad tym co piszą, pisząc o idealizowaniu i przebaczaniu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10688
Przeczytał: 29 tematów

Skąd: potok Smarkawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 0:05, 09 Lip 2017    Temat postu:

[quote="luzik"] I to jest taki trochę konflikt bo chcialabym by zylo mi się stabilnie, bezpiecznie ( ziemia jest trudną planetą) a z drugiej strony wiem, ze jestem po to by sie uczyć, więc powinnam wchodzic w sytuacje nieznane mi.[/quote]

Nie przesadzał bym z tą nauką.
Dosłownie, nie przesadzał bym nauki z lewej półkuli mózgu do prawej.

Bo właśnie w lewej półkuli znajdują się biblioteki pamięci, nauka, matematyka, mowa, pismo, bezpieczeństwo też. Ogólnie WIEDZA.

Po przeciwnej stronie (męskiej) są uczucia, czyli rzeczy niemiarodajne, rzeczy których nie da się nauczyć, zaprogramować. Ogólnie WIARA.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Moja laska moja faja
Gość






PostWysłany: Nie 8:24, 09 Lip 2017    Temat postu:

luzik napisał:
Anonymous napisał:

Lubi jak chodzę boso a wszyscy w butach. Mowila mi że jestem Cejrowski. Odpowiedzialem że nie.


Dąży do zaszeregowania Ciebie. Porownuje do znanej jej osoby Cejrowskiego. Przekonuje sama siebie, ze z Tobą wszystko jest OK , bo przeciez pan Cejrowski tez chodzi boso.


Alicja siedziała z babcią na schodach. Kogo ona przekonywała?
Może przekonywała babcię, że z nią Alicją jest wszystko OK, bo przecież ona interesuje się mną tak samo jak panem Cejrowskim.

Babcie wszystko wiedzą najlepiej. Tak dobrze wiedzą, taki mają uporządkowany świat, że moja żona jako babcia gdy dostanie w ręce mego wnuka, ten się drze.

A co ja robię? Ostatnio dałem mojemu wnukowi fajkę do palenia tytoniu i był bardzo zadowolony. Zaciągał się tak jak ja.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maciej Pojeb
Gość






PostWysłany: Nie 9:17, 09 Lip 2017    Temat postu:

KLEPSYDRA JANELL.EL i KROPKA

Zapiszczało na zakręcie jakieś auto. Ktoś przeklinał przy tym, a Wiktoria z Alicją w ogródku szykowały się być na kocu. Porozmawiałem z pierwszą lepszą laseczką, na początek o kota się martwiłem mojego, a tamta mała już leżała i przeżywała. Miała na nosie okulary w stylu retro, jak Brigitte Bardot.
Przyszła burza i wszystko zalała deszczem, ale ja już zawczasu pojechałem do sklepu po piwo. Kupiłem tyle piw, ile miałem pustych butelek, aby się ich pozbyć wraz z kapslami. Nakupiłem tych piw z konieczności na wynajem butelek. Miałem zamiar kupić w jednym sklepie, ale po drodze wyszła mi z drugiego sklepu Małgosia więc dla niej się zatrzymałem.
Dawno tej Małgosi nie było. A ona uwiodła mnie na tyle, że kiedyś będąc tyłem rozpoznała mnie po głosie. Zbrzydła w rok ta Gocha. Wole pod gardłem, zmęczony wzrok, beznamiętność i dosłownie sam cień z kobietki, a mówi żeby się chciała w słońcu opalać.

Po deszczu, gdy całe towarzystwo się pochowało po domach, wyszedłem przespacerować się. W prawo pod oknem Nadzi mi się nie chciało, to poszedłem na lewo w kierunku domu Patrycji i dojdę pewnie do złego domu z wielkim szczekającym na wszystkich ludzi wilczurem.

na wysokości domu Patrycji już się rozległ smród szamba i usłyszałem jakiś łomot wrót albo drzwi. I okazała się wielga ogromna dupa jej matki w obcisłych pomarańczowych gaciach uciętych z legginsów. Przstraszony że ta wielga dupa będzie pierdzieć mi nad uchem, poszedłem dalej zobaczyć czy Pawel nadal żyje.
Cicho u Pawła. Auto żonine stoi. Już się wróciłem, a tu Paweł w gatkach i sandałach Pana Jezusowych coś mówi do mnie niby Dzień Dobry.
Ruchem dłoni zatrzymałem Pawła i podszedłem zagadać.

- Rozważałem właśnie Pawle etymologię słowa KLEPSYDRA
- A tak. Etymologia. Nie wiem skąd....
- Ze starogreckiego.
- A tak. Z greckiego.
- I wiesz, KLEPSYDRA kojarzy się kobietom. Czytałem pracę takiej Czeszki kim jest kobieta w językowym obrazie ludów słowiańskich.
- No i?
- To jest albo kwiat albo pusty pojemnik.
- Pojemnik na spermę.
- Na wszystko. Jakie tylko śmieci wrzucisz do kobiety to one tam będą. A KLEPSYDRA Paweł to jest "złodziej wody".
- Może i masz rację.
- Popatrz Pawle, ty jesteś wycieńczony nie? Pozbawiony wody....

W tym momencie napotykamy Kropkę jak zamiata miotłą asfalt z liści.

- .... Widzisz ją Kropkę? Jaka dorodna?

Paweł patrzy i widzi to co ja. Kropka ma wielkie bary, wielkie ramiona. Jest ogólnie ogromną w odbiorze chociaż wcale nie wysoką babą, o wielkich cycach, przelewających się po rozciągniętej do granic wytrzymałości koszulce polo, bez biustonosza, nachalnie wystawiająca swoję olbrzymią bezkształtność i w białych krótkich spodenkach stoi ta Kropeczka, a masa jej ciała równa się lub przewyższa masę nas obu, wycieńczonych.

Oto złodziej wody. napompowana wodą Kropka i dwóch wycieńczonych życiem ludzi.

- A co z tym twoim potopem, zalewem? - pyta Paweł.
- Nie wiem kiedy będzie. Ale będzie. Ty Kropka uważaj. Woda ze szlamem zaleje twój dom aż po ten numer co masz nad oknami. Stodoła zostanie. Pójdzie woda z tej góry co w nią pioruny walą, ziemia wraz z płytami betonowymi obsunie się na dom.
I to samo u sąsiadki twojej, u matki Patrycji. Zsunie się zbocze, że zostaną tylko króliki.

Paweł już się oddala, do sklepu idzie pogadać ze sklepowym, co go baba tyra po szpitalach. Am kropka stoi z miotłą i zaniemówiła. Ja odchodzę i ręce rozkładam, ze to wszystko, ten kataklizm nie moja wina ino Pana Boga.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7700
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 9:34, 09 Lip 2017    Temat postu:

krowa napisał:


Niestety, może się to nie podobać, ale to ja dobrze rozumiem co piszę, a nie ci, którzy nie zastanawiają się nad tym co piszą, pisząc o idealizowaniu i przebaczaniu.


Im bardziej nie podoba mi się to co piszesz, tym dla mnie lepiej.


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Nie 9:52, 09 Lip 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Nie 9:47, 09 Lip 2017    Temat postu:

luzik napisał:
krowa napisał:


Niestety, może się to nie podobać, ale to ja dobrze rozumiem co piszę, a nie ci, którzy nie zastanawiają się nad tym co piszą, pisząc o idealizowaniu i przebaczaniu.


Im bardziej nie podoba mi się to co piszesz, tym dla nie lepiej.


Na twoje szczęście Pan Jezus niczego nie napisał, a więc jest PEŁNE POLE DO POPISU jak to odkupienie stało się wybawieniem.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7700
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 9:56, 09 Lip 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:


Na twoje szczęście Pan Jezus niczego nie napisał, a więc jest PEŁNE POLE DO POPISU jak to odkupienie stało się wybawieniem.


Pan Jezus swoje przeszedl i ja przechodze swoje. Jak się ma do tego szczęście? Nie wiem, może tak, że więcej na Ziemię nie zawitam?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Nie 10:18, 09 Lip 2017    Temat postu:

luzik napisał:
Anonymous napisał:


Na twoje szczęście Pan Jezus niczego nie napisał, a więc jest PEŁNE POLE DO POPISU jak to odkupienie stało się wybawieniem.


Pan Jezus swoje przeszedl i ja przechodze swoje. Jak się ma do tego szczęście? Nie wiem, może tak, że więcej na Ziemię nie zawitam?


Gdyby cię tak usilnie nie uczono o Ziemi, mogłabyś mieć inne wyobrażenie o niej. A stało się tak, że zapełniono wyobraźnię ludzi MONOKUTURĄ obowiązującą wszystkich alfabetów. Zrobiono z człowieka drobinkę Światową, a przecież Świat znika pod powiekami tej drobinki.

JA nie mogę rozwinąć własnej myśli, posługując się obowiązującymi literami i wyrazami ze słownika. Pozostaje mi tylko nienazwane uczucie.

Ale spróbuję:
Mogę zamienić ból zęba w przyjemność. Oto trawię ten ból, nasycam się nim i wydalam. Pozbywam się go. Mogę tym sposobem pozbyć się wszystkich dolegliwości. Czy to nie jest przedsmak szczęścia?

Szczerze mówiąc, chociaż nie mam jakiś szczególnych sukcesów teraz, to nigdy nie zdawałem sobie sprawy ze szczęścia przedtem, dopiero teraz"na stare lata" udaje mi się to powiedzmy raz w tygodniu doznawać uczucia bycia szczęśliwym. Wtedy ubieram się kladnie i dumnie przechadzam po drodze. Niech poznają człowieka który uznaje się za wolnego od nieszcześć.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7700
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:14, 09 Lip 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:


Gdyby cię tak usilnie nie uczono o Ziemi, mogłabyś mieć inne wyobrażenie o niej. A stało się tak, że zapełniono wyobraźnię ludzi MONOKUTURĄ obowiązującą wszystkich alfabetów. Zrobiono z człowieka drobinkę Światową, a przecież Świat znika pod powiekami tej drobinki.

JA nie mogę rozwinąć własnej myśli, posługując się obowiązującymi literami i wyrazami ze słownika. Pozostaje mi tylko nienazwane uczucie.

Ale spróbuję:
Mogę zamienić ból zęba w przyjemność. Oto trawię ten ból, nasycam się nim i wydalam. Pozbywam się go. Mogę tym sposobem pozbyć się wszystkich dolegliwości. Czy to nie jest przedsmak szczęścia?

Szczerze mówiąc, chociaż nie mam jakiś szczególnych sukcesów teraz, to nigdy nie zdawałem sobie sprawy ze szczęścia przedtem, dopiero teraz"na stare lata" udaje mi się to powiedzmy raz w tygodniu doznawać uczucia bycia szczęśliwym. Wtedy ubieram się kladnie i dumnie przechadzam po drodze. Niech poznają człowieka który uznaje się za wolnego od nieszcześć.


Nie zrozumiales mnie.
To ze napisalam iz Ziemia jest ciężką planetą nie wynika z tego co mnie o niej uczono. Ja to po prostu wiem.
Wiem tez to, ze nie jestem tu po to by byc szczęśliwą.
Nie zalezy mi też na tym jak mnie odbierają inni, choc mam swiadomosc tego, że do nich przynależę.
Slowa mają pomagac w komunikowaniu, czasami utrudniają, ale nic to.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
janek
Gość






PostWysłany: Nie 13:18, 09 Lip 2017    Temat postu:

nic to

spódnica
ladacznica
miednica
okrężnica
ośmiornica
przetwornica
zwrotnica
ładownica
lecznica
zwojnica
tajemnica
ciemnica
brudnica
miesięcznica
męczennica
zakonnica
lutownica
smarownica
skarbnica
mennica
mydlnica
wartownica
strażnica
ulicznica
donica
pudernica
cukiernica
krynica
kwaśnica
modlnica
mównica
węgielnica
maślnica
stolnica
słonica
czernica
brunatnica
zielenica
szczawnica
szatkownica
prząśnica
przodownica
stanica
ramienica
potylica
szklanica
winnica
dżdżownica
kropielnica
kadzielnica
kazalnica
złośnica
miłośnica
uczennica
pracownica
kalenica
granica
pannica
nornica
kałamarnica
okiennica
strzelnica
prostownica
ukośnica
pielęgnica
legnica
gwintownica
konnica
szachownica
metkownica
siostrzenica
popielnica
kamienica
zimnica
kostnica
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Nie 13:22, 09 Lip 2017    Temat postu:

piwnica
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fresco Estate
Gość






PostWysłany: Pon 14:57, 10 Lip 2017    Temat postu:

Maciej Pojeb napisał:
Zapiszczało na zakręcie jakieś auto. Ktoś przeklinał przy tym, a Wiktoria z Alicją w ogródku szykowały się być na kocu. Porozmawiałem z pierwszą lepszą laseczką, na początek o kota się martwiłem mojego, a tamta mała już leżała i przeżywała. Miała na nosie okulary w stylu retro, jak Brigitte Bardot.
Przyszła burza i wszystko zalała deszczem (-). Ja odchodzę i ręce rozkładam, ze to wszystko, ten kataklizm nie moja wina ino Pana Boga.


Ja się mogę przyznać. Przyznam się, że bardzo dobrze odfotografowałem Wiktorię w krótkich spodenkach i Alicję w okularach retro. Reszta bez znaczenia. Zachwycony Nicą w spodenkach i niczym w ciemnych okularach, mam podstawy do bujnej wyobraźni. Reszta w Animacji.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10688
Przeczytał: 29 tematów

Skąd: potok Smarkawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:58, 10 Lip 2017    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszynski
Gość






PostWysłany: Pon 15:09, 10 Lip 2017    Temat postu:

fresco Estate napisał:
Maciej Pojeb napisał:
Zapiszczało na zakręcie jakieś auto. Ktoś przeklinał przy tym, a Wiktoria z Alicją w ogródku szykowały się być na kocu. Porozmawiałem z pierwszą lepszą laseczką, na początek o kota się martwiłem mojego, a tamta mała już leżała i przeżywała. Miała na nosie okulary w stylu retro, jak Brigitte Bardot.
Przyszła burza i wszystko zalała deszczem (-). Ja odchodzę i ręce rozkładam, ze to wszystko, ten kataklizm nie moja wina ino Pana Boga.


Ja się mogę przyznać. Przyznam się, że bardzo dobrze odfotografowałem Wiktorię w krótkich spodenkach i Alicję w okularach retro. Reszta bez znaczenia. Zachwycony Nicą w spodenkach i niczym w ciemnych okularach, mam podstawy do bujnej wyobraźni. Reszta w Animacji.



EMPATIA W PEŁNYM SWOIM WYDANIU POWINNA MIEĆ WEWNĘTRZNY, OSOBISTY MOTYW.
To chrześcijańskie pierwsze przykazanie - miłości - "będziesz miłował bliźniego siebie jak siebie samego" jest w istocie przykazaniem empatii. Ono ukazuje nam w jaki sposób powinny funkcjonować nasze uczucia w związkach z innymi - mamy się POSTAWIĆ W SYTUACJI TAMTEJ OSOBY - jakbyśmy to byli my sami, odczuć tę sytuację i ZROZUMIEĆ. To jest bardzo ważne - prawdziwa empatia domaga się ZROZUMIENIA drugiej strony!

Świat współczesny jest wypełniony udawaną, pozorowaną empatią
Niektórzy z wywoływania i manipulowania empatią bliźnich robią sobie źródło dochodu. Inni głośno nawołują do miłości, empatii, tylko że jak przychodzi samemu coś zrobić dla kogoś, z czegoś zrezygnować, włożyć wysiłek, to słowa empatii zamieniają się w "kazdy niech się martwi o siebie", "oni są sobie winni" itp.
Jest też rodzaj empatii szczególnie blokującej prawdziwy rozwój dobrych uczuć i myśli. To taka "empatia biurokratyczna", silnie kontrolowana własną wygodą i pozycją, najczęściej empatia ODGÓRNIE OCENIAJĄCA I SEPARUJĄCA SIĘ OD ROZUMIENIA. To właśnie taka empatia, w której deklaracje są na pierwszym miejscu, w której jest mnóstwo nawoływania do zgody, różnych dobrych rad, jak to coś "powinni" i trzeba, a jednocześnie WYSTĘPUJE KOMPLETNA SEPARACJA OD CHĘCI WNIKNIĘCIA W PROBLEM, ZROZUMIENIA GO. Taka pozorowana empatia jest o tyle destrukcyjne względem rozwoju, że pozwala na ukrywanie przed sobą niemal dowolnie długo tego, że tak naprawdę nie specjalnie nam zależy na tym, aby coś się poprawiło, aby inni ludzie byli szczęśliwi spełnieni. Przy takim podejściu chodzi bowiem w istocie o powiedzenie samemu sobie "jestem dobry i mądry, mam poprawne uczucia, nie mam sobie nic do zarzucenia, bo to jedynie reszta świata jest zła i wadliwa". Czasem nawet nie ma tego ostatniego elementu, tzn. część empatycznych pięknoduchów nie zarzuca nikomu zła, ale też ABSOLUTNIE NIE MA WOLI PRAWDZIWEGO ZROZUMIENIA INNYCH LUDZI.

Bez chęci zrozumienia drugiej strony, bez (czasami mozolnych) prób postawienia się w jej sytuacji, nieraz po uwzględnieniu różnic osobowych, nie będzie też poprawnej, uzdrawiającej relacje, reakcji. Oczywiście empatia ze zrozumieniem, taka aktywna wewnętrznie jest bardzo trudna. Czasem jest wręcz wyniszczająca. Niektórych nadmiar takiej empatii wręcz jest w stanie zdołować, doprowadzić do depresji, do wyczerpania własnych sił żywotnych. Więc pewnie nawet taka - mocno wczuwająca się empatia - nie powinna być stosowana bez granic. Często jest tak, że już nic nie jesteśmy w stanie pomóc, więc dokładanie do cierpienia innej osoby dużej ilości cierpienia własnego, nie naprawi świata. Szczególnie, gdy wyniszczeni tym empatycznym cierpieniem, stracimy siły na tyle, że narobimy otoczeniu kłopotów wynikłych z wadliwego (wynikającego z przemęczenia psychicznego) działania.

Empatia w ogóle nie jest czymś łatwym...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10688
Przeczytał: 29 tematów

Skąd: potok Smarkawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:38, 10 Lip 2017    Temat postu:

Słuchaj Michał. Komu jak komu, ale tobie jestem skłonny uwierzyć. Wujowi nie.
Jest taka sprawa.
1. Zdemontowalem fragment ogrodzenia, w myśl że świat powinien być bez granic. Tylko fragment zdemontowałem, żeby nie bulwersować na początek otoczenia. Ale myślę że z czasem zdemontuję całkiem.
2. Drugim moim zamiarem było otwarcie na sarny, i tak też się stało, że za miesiąc się u mnie pojawiły dwie łanie i jeden rogacz. Pomyślalem nawet, że tym rogaczem jestem ja.
3. Po jakimś czasie, zdemontowałem kolejny fragment, aby sarny nie miały wrażenia, ze je chcę wpuścić ibez możliwości odwrotu. Rozumiesz chyba?
4. Drugim moim zamiarem było otwarcie na sąsiedzką nieruchomość, gdzie znajdują się dwie dziewczynko/dziewczyny Wiktoria i Alicja. To nie znaczy, że ja mam zamiar zaraz je ucapić, a skądże, czy wpuścić w maliny, a one rzeczywiście tam rosną. Ja chciałem przez to dać znać, że jestem otwartym człowiekiem nieomal na wszystko. Nawet na psy włóczące się po okolicy, które mogłyby postraszyć mojego kota, czy potargać go jak mi opowiadała kiedyś Luzik, ale ta obawa we mnie topnieje. Nie wierzę w takie zwierzę co się włóczy dla samego zabijania.
5. Pięć minut trwało, jak sarny w podskokach wpadły na moje zachwaszczone pole od tamtej strony. Ja widziałem to jako harce uradowanych dziewczyn. Tylko dziewczyn bez imion niemalże.
6. Mam czereśnię i obsypana była owocami. To wykosiłem wokół pokrzywy i też sobie pomyślałem, że mógłbym zaprosić te dziewczyny po prostu tylko na czereśnie, a potem się zobaczy.
7. Podchodzę ci ja kiedyś pod tamto drzewo, a sarna stoi i zajada się czereśniami. No ale zaraz uciekła. A za tydzień to mi szpaki wszystko objadły. Jakie imię sarny? Zgonie z moimi WIERZENIAMI to ZWIERZE powstało z moich ZWIERZEŃ i może mieć takie imię jakie chcę.
8. Od kilku dni obserwuję zainteresowanie Wiktorii i Alicji przechadzaniem się koło mojej wyrwy w ogrodzeniu. Nie jest to wyrwa pozorowana w żaden sposób. Oryginalnie przeze mnie wyrwana, nie na widoku z drogi, tylko z tyłu. Nie może ta wyrwa bulwersować otoczenia, jak wiesz, ludzie zwykło wszystko ogradzać i to za wielkie pieniądze, ogradzać bogato.
10. Staram się unikać zarówno zbliżania do wyrwy, jak i podglądania co też koło mojej wyrwy się znajduje. Zachowuję się tak, jakbym nie chciał spłoszyć sarny ani też jej znienacka usidlić. Mam całkowicie pokojowe zamiary. Sypialniane też mam. Łazienkowe też. I kuchenne. Ale przenigdy nie więzienne jak Luzik.

Sprawa jest trudna Michał. Nie dość, że pojawiają się myśliwi co nagonką napędzają zwierzynę zgodnie z prawem myśliwych, to jeszcze ojciec tych dziewczynko/dziewczyn ich pilnuje jak króliki. Om ,a szajbę na punkcie ogradzania i pilnowania. jego pies żyje na betonie o powierzchni powiedzmy 10 metrów kwadratowych ogrodzonym do wysokości 2 metrów przez całe życie. W jednym miejscu żre, w jednym sra, w jednym szczeka.
Ale w obronie dziewczynko/dziewczyn swojej własności, to on podłożył truciznę innemu psu, co na drodze do szkoły zagrażały dzieciom.
Ja też się. niby tamtego psa bałem, bo psy są w rękach ograniczonych ludzi. One też są zgodne z ich ZWIERZENIAMI.

Ja WIERZĘ głęboko w prawo do wolności, do swobody, łącznie ze swobodą obyczajów taką, aby wyrywać fragmenty aż do pełnej swobody, do nieograniczonej niczym miłości.

KOCHAM wytwory mojej wyobraźni. Sarny, psy, koty, dziewczynko/dziewczyny, bo tak szybko zamieniają się w nieczułe maszyny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10688
Przeczytał: 29 tematów

Skąd: potok Smarkawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:45, 10 Lip 2017    Temat postu:

PS
Cieszy mnie Michał, że nie używasz już mechanicznego podejścia w filozofii. Wiesz, te twoje "Mechanizm działania jest taki, że człowiek...." i tak dalej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10688
Przeczytał: 29 tematów

Skąd: potok Smarkawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:08, 10 Lip 2017    Temat postu:

Umilająca pieśń o diwczynionce (dziewczynko/dziewczynie) w sadzie wiśniowym https://www.youtube.com/watch?v=tIUcAWp7MYk
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Agent Tomek
Proszę oczyść posty w DR



Dołączył: 12 Mar 2015
Posty: 709
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:17, 26 Sie 2017    Temat postu:

"Zmierzyłem sobie BMI! - okazało się, że jestem za niski!" :shock:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Sob 16:35, 26 Sie 2017    Temat postu:

Agent Tomek napisał:
"Zmierzyłem sobie BMI! - okazało się, że jestem za niski!" :shock:


dzidzia mowi zebys sie utopila lyzecka wodka
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Sob 16:37, 26 Sie 2017    Temat postu:

luzik napisał:
Anonymous napisał:


Gdyby cię tak usilnie nie uczono o Ziemi, mogłabyś mieć inne wyobrażenie o niej. A stało się tak, że zapełniono wyobraźnię ludzi MONOKUTURĄ obowiązującą wszystkich alfabetów. Zrobiono z człowieka drobinkę Światową, a przecież Świat znika pod powiekami tej drobinki.

JA nie mogę rozwinąć własnej myśli, posługując się obowiązującymi literami i wyrazami ze słownika. Pozostaje mi tylko nienazwane uczucie.

Ale spróbuję:
Mogę zamienić ból zęba w przyjemność. Oto trawię ten ból, nasycam się nim i wydalam. Pozbywam się go. Mogę tym sposobem pozbyć się wszystkich dolegliwości. Czy to nie jest przedsmak szczęścia?

Szczerze mówiąc, chociaż nie mam jakiś szczególnych sukcesów teraz, to nigdy nie zdawałem sobie sprawy ze szczęścia przedtem, dopiero teraz"na stare lata" udaje mi się to powiedzmy raz w tygodniu doznawać uczucia bycia szczęśliwym. Wtedy ubieram się kladnie i dumnie przechadzam po drodze. Niech poznają człowieka który uznaje się za wolnego od nieszcześć.


Nie zrozumiales mnie.
To ze napisalam iz Ziemia jest ciężką planetą nie wynika z tego co mnie o niej uczono. Ja to po prostu wiem.
Wiem tez to, ze nie jestem tu po to by byc szczęśliwą.
Nie zalezy mi też na tym jak mnie odbierają inni, choc mam swiadomosc tego, że do nich przynależę.
Slowa mają pomagac w komunikowaniu, czasami utrudniają, ale nic to.



zgin pspadnij dzidzia cie nie chce widzieć na ocka
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
janek maślanka
Gość






PostWysłany: Sob 16:41, 26 Sie 2017    Temat postu:

WOLICA
KOMARZYCA
KAŁAMARNICA



WYBOR NALEZY DO UPRAWNIONYCH

pozostaną na śfini tylko nielegalni, co nie wypadli z CZARNEJ DZIURY KOSMOSA
TRUP przestanie tu śmierdzieć
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ja krowa
Gość






PostWysłany: Sob 16:45, 26 Sie 2017    Temat postu:

Wujek z Ameryki już ma zepsowany laptop

Z E
PSO
WAŁ na dupie kalamarnicy


ŻEGNAJCIE ABANGEL LUZIK WUJEK na amen
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 51, 52, 53, 54, 55  Następny
Strona 52 z 55

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin