Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Luzika wątek apetyczny
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17 ... 53, 54, 55  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Nie 7:44, 04 Mar 2012    Temat postu:

Wasza Wysokość, gdzież mnie o worach teraz myśleć, kiedy one leżą sobie bezpiecznie u Jego Wysokości, teraz wszystko trzęsie się we mnie z przerażenia, Matka moja, kobieta durna jak mało kto, roztrwoni spadek mój na Pana Krowę, ten szubrawiec już zapowiedział, że nie da się wozić cudzym autem, a ta durna cholera zaraz wpadnie na pomysł, aby za moje pieniądze kupić kanalii Bentley’a. I żeby to na tym się skończyło, to machnąłbym ręką, ale Wasza Wysokość musi wiedzieć, że ta kanalia, to jeszcze większy złodziej od Waszej Wysokości, zaraz uda obrażonego, a to nie taki kolor, a to czujnik cofania zepsuty i auto się zmiażdżyło przy cofaniu, no i zaraz drugi Bentley, a potem trzeci i czwarty, a fortunę szlag trafi, bo ta Matka moja zakochana w tym matrymonialnym oszuście, że aż strach i co ja sierota wtedy pocznę. Żeby to tak zakochała się w Panu Dyszyńskim, temu kupiłoby sie starą BMW i cieszyłby się jak dziecko, a ja jeszcze dołożyłbym od siebie stary silnik do motorówki.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3683
Przeczytał: 90 tematów


PostWysłany: Nie 9:15, 04 Mar 2012    Temat postu:

O! Jeden Alf już nie śpi, a gdzie Alf samica?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11756
Przeczytał: 32 tematy

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 9:35, 04 Mar 2012    Temat postu:

Wybrzuszony napisał:
O! Jeden Alf już nie śpi, a gdzie Alf samica?


Widzę u ciebie całkiem podobną sytuację, w której kiedyś i ja się znajdowałem. Dlatego dam ci dobrą radę, przede wszystkim musisz zmienić nastawienie i uwierz mi, to już połowa sukcesu. Bo jeżeli będziesz ciągle myślał, że niczego nie potrafisz, że i tak nic ci w życiu nie wyjdzie to już na pewno do niczego nie dojdziesz.
Też miałem kiedyś podobnie jak ty. ojciec ciągle robił awantury, lał mnie czym popadło, nie dawał kasy, w szkole nauczycielki się pchały do ławki, że niby źle stawiam litery albo mam strupy na kolanach, a tak naprawdę to chodziło im o to aby im patrzeć na pończochy, a chodziłem do technikum, i to nie plastycznego tylko ekonomicznego. w pierwszej klasie zaliczałem wszystko ledwo na 2 i naprawdę miałem wszystkiego dosyć ale przetrwałem to i w kolejnych klasach było coraz lepiej i lepiej i na koniec szkoły zdałem z samymi czwórami. Dlatego mówię, dla chcącego nic trudnego. Trzeba tylko wziąć się porządnie do roboty, bo dzięki pracy nad sobą budujesz sobie przyszłość.A przecież chcesz aby była jak najlepsza, prawda? Ciągłym siedzeniem przed komputerem na pewno sobie nie pomożesz tylko wejdzie ci w nawyk klikanie i podglądanie celebrytów.
Chowając się w domu i ukrywając się przed ludźmi tylko pogarszasz sprawę. Myślisz, ze na świecie istnieją tylko ci, którym zależy na pieniądzach? Wokół ciebie jest dużo osób które polubiłyby cię, bez względu na to czy masz kasę czy nie, a jest ich więcej niż myślisz, trzeba się tylko dobrze rozejrzeć.
Wszystko zależy od ciebie samego. gdybym ciągle myślał tak jak ty, nie miałbym tego wszystkiego co teraz mam. Poszedłem do pracy dzieki temu że skonczyłem szkołe, studiowałem zaocznie, przez co stałem się nieleżniony od rodziny, jestem z takim kolegą co się poznaliśmy w klubie, nie powiem chyba w szczęśliwym związku, a na wszystko zapracowałem sobie sam. Teraz twoja kolej. Najlepsze co możesz zrobić to uwierzyć że dasz radę tylko uważaj na wampy w podkasanych kieckach i modnych pończochach. A jeszcze piszesz o czymś co nie bardzo rozumiem. Mój kumpel też tak ma...Tylko nie wiem po co piszesz, że jesteś cały zdenerwowany na codzienną higienę i zegary? Przecież jak będziesz chciał mieć dobrą pracę to się nauczysz pisać CV optymistyczne i cie przyjmą na managera produktu czy innego. Pokażesz później swojemu ojcu ze jesteś coś wart jednak. Za jakiś czas będziesz zarabiał na marketingu, albo prowadził szkolenia w programie kariera. No nie powiem, sytuacje masz nie ciekawą, ale nazwiska B..... nie zmieniaj na P..... bo nic ci to nie da a z czasem sytuacja może sie zmienić na lepsze i będzie ci wstyd, że chciałeś to zrobić sobie i ojcu. Powodzenia "Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości, mój mały"
A po drugie to nie powinieneś być tak znudzony życiem, bo to nigdzie Cię nie doprowadzi. Jesteś w moim odczuciu osobą o słomianym zapale (wybacz), podejmujesz się czegoś, szybko przestaje Cię to interesować i popadasz w przygnębienie. Tak się nie powinno żyć. Wiem, że nie raz rodzina potrafi doprowadzić nas nad skraj przepaści, ale trzeba żyć jak nie dla siebie, to dla innych - dla tych na których Ci zależy.
No i przede wszystkim powinieneś znaleźć dodatkowe żródełko, żeby stać się niezależny finansowo - to podstawa i postaw sobie to jako priorytet.
Pamiętaj że nie mieć pieniędzy jest do dupy ale mieć ich dużo też nie jest fajnie. Wtedy masz prawo czuć się źle, ale siadanie z tego powodu i zakładanie, że nic się nie uda tylko pogorszy Twoją sytuację. Chcesz się wyprowadzić, mieć wyprasowane ubrania, mieć na cokolwiek chęć? Nie ma innej drogi, jak sam sobie nie zapewnisz to niczego nie będziesz w życiu miał. Ale do tego musisz coś umieć. Nudzi Ci się? ? Naucz się języka esperanto, bo Ci się w życiu przyda. Nie musisz szukać sobie kolegów, takie rzeczy akurat w życiu w końcu same przychodzą. Prawdziwi mężczyźni wolą mężczyzn a dla reszty zostają kobiety ładne ale nie mądre, ponieważ łatwiej im przychodzi patrzenie niż myślenie.
Nie zakładaj z góry, że nie masz szans poznać fajnego faceta, masz! Moim zdaniem najlepsza postawa, którą mógłbyś teraz przyjąć jest taka: postaw na jeden obszar swojego życia, w którym będziesz starał się osiągać same sukcesy. Tylko Ty i Twój wybranek lub wybranka. Uwierz mi, wszyscy wiedzą, co oznacza brak kasy i bezsilność, która czasem ogarnia człowieka ze względu na problemy w domu. Ale póki nie masz na to wpływu, rób to co możesz zmienić. Włóż w trening osobowościowy tyle siły, ile możesz. Dawaj z siebie wszystko, a zobaczysz, że pierwsze sukcesy, które zaczniesz osiągać sprawią, że będzie Ci się chciało jeszcze więcej. Życie jest, jakie jest i nie powiesz mi, że lepiej usiąść i narzekać, że jest takie a nie inne. Im lepiej się wyuczysz, im lepszy erudito zdobędziesz, tym szybciej wyrwiesz się zaściankowego folku i zaczniesz żyć na wysokim poziomie. Nikt potem nie będzie zmuszał Cię do kontaktów z domem. Pokażesz, że doszedłeś do czegoś, własną ciężką pracą.
Wiem, że nie jest łatwo. Ale pomyśl, że każdy dzień zbliża Cię do sukcesu uniezależnienia sie od fizycznych skłonności po ojcu i matce - to niech będzie Twoją siłą na ten trudny czas. Powodzenia! Słabość jest siłą aby wyrwać tego kołka osikowego i wsadzić sobie do tyłka, a potem fiuuuu! Niech szukają wiatru w polu.
Trzeba myśleć pozytywnie, no nie? Nie wmawiaj sobie, że tych egzaminów dorosłości i zaradności nie zdasz. Z takim nastawieniem od razu tracisz chęci do nauki. Weź książkę, idź w jakiej spokojne miejsce, gdzie nikt nie będzie Ci przeszkadzał i zacznij się uczyć. Zobaczysz, na efekty nie będziesz musiał długo czekać. Wiedz że wielu jest takich co bedą trzymać kciuki za ciebie i czekać na twoje otwarcie.
Nie masz łatwo, ale "co nas nie zabije, to nas wzmocni". Dorośniesz, jak to się mówi, "zdobędziesz świat", a nuż życie obróci się na Twoją korzyść.
Wykorzystaj fakt, jak jesteś lubiany przez facetów i postaraj się z kimś zaprzyjaźnić, oby nie z tymi co zmieniają pończochy w przedpokoju twego królestwa zamiany indywidualności w model.
Nie musisz widzieć co one tam mają, zaglądać zaczerwienionym wzrokiem, patrzeć na ich pyskate usta, pyskate dno pomędzy nogami, a tymczasem sam bądź zwyczajnym pijakiem trendów, nie wierz im, nie interesuj się powiększonymi ich sutkami, bo cie ich wrzaski i klapsy w pośladki za każdym razem, kiedy podniesiesz się z muszli klozetowej aby urwać papier toaletowy, nie wytrzymasz ich wzroku na twoim penisie. Będziesz chciał wyrwać im z rąk kremy i balsamy a i tak na końcu wspomnisz nienawiść do ojca.
Chcesz zostać dziennikarzem, wydać powieść, zbudować wszystko własnymi siłami, zrobić mu na przekór - pokazać, że jestem kimś? Zrób to ale wystrzegaj się perfumowanych podniet z kobietami. Postaw sobie jakiś cel, ucz się, spełniaj się w swoich pasjach- na przekór światu, który Cię przekreśla.
Jeśli chodzi o nieśmiałość, wszyscy jesteśmy z jednej gliny od czasu gdy wychowanie szkolne zostało sfeminizowane i zależy od cyklu menstruacyjnego nauczycielek. A ty dodatkowo jesteś z kolejowej rodziny i jesteś przez to strasznie nieśmiały. Ale teraz starasz się być rozpoznawalny na różnych forach, które czytają wyuzdane niewiasty lub transwestyci. Owszem, możesz brać w nich udział, nawet w różnych uroczystościach jak zloty lub spotkania integracyjne, ale będzie cie to kosztowało wiele napięć które będziesz musiał rozładować. Najlepiej to jakbyś popracował nad jakąś opowieścią, znalazł odpowiednie wydawnictwo, które może mi pomóc. Wychyl się, a zostaniesz doceniony, być może, ale musisz zmienć swój styl - bardziej słuchać muzyki, ubierać się niezbyt wyzywająco, najlepiej na szaro jak Chiński rolnik i wystrzegać się przyciągania kobiecych spojrzeń.
Tak, mamy o czym gadać - są ciekawi ludzie, którzy chcą wiedzieć jak się toczą sprawy niekontrolowane, pod wrażeniem psychodelicznego stylu. A ja czuję się na wygranej pozycji. Od czasu ja zacząłe buntować się przeciwko tym, którzy mną pomiatali, wstąpiłem na wyższe progi.
Nie wiem czy ty dasz rade. Fiuuu!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 9:56, 04 Mar 2012    Temat postu:

krowa napisał:
Wybrzuszony napisał:
O! Jeden Alf już nie śpi, a gdzie Alf samica?


Widzę u ciebie całkiem podobną sytuację, w której kiedyś i ja się znajdowałem. Dlatego dam ci dobrą radę, przede wszystkim musisz zmienić nastawienie i uwierz mi, to już połowa sukcesu. Bo jeżeli będziesz ciągle myślał, że niczego nie potrafisz, że i tak nic ci w życiu nie wyjdzie to już na pewno do niczego nie dojdziesz.
Też miałem kiedyś podobnie jak ty. ojciec ciągle robił awantury, lał mnie czym popadło, nie dawał kasy, w szkole nauczycielki się pchały do ławki, że niby źle stawiam litery albo mam strupy na kolanach, a tak naprawdę to chodziło im o to aby im patrzeć na pończochy, a chodziłem do technikum, i to nie plastycznego tylko ekonomicznego. w pierwszej klasie zaliczałem wszystko ledwo na 2 i naprawdę miałem wszystkiego dosyć ale przetrwałem to i w kolejnych klasach było coraz lepiej i lepiej i na koniec szkoły zdałem z samymi czwórami. Dlatego mówię, dla chcącego nic trudnego. Trzeba tylko wziąć się porządnie do roboty, bo dzięki pracy nad sobą budujesz sobie przyszłość.A przecież chcesz aby była jak najlepsza, prawda? Ciągłym siedzeniem przed komputerem na pewno sobie nie pomożesz tylko wejdzie ci w nawyk klikanie i podglądanie celebrytów.
Chowając się w domu i ukrywając się przed ludźmi tylko pogarszasz sprawę. Myślisz, ze na świecie istnieją tylko ci, którym zależy na pieniądzach? Wokół ciebie jest dużo osób które polubiłyby cię, bez względu na to czy masz kasę czy nie, a jest ich więcej niż myślisz, trzeba się tylko dobrze rozejrzeć.
Wszystko zależy od ciebie samego. gdybym ciągle myślał tak jak ty, nie miałbym tego wszystkiego co teraz mam. Poszedłem do pracy dzieki temu że skonczyłem szkołe, studiowałem zaocznie, przez co stałem się nieleżniony od rodziny, jestem z takim kolegą co się poznaliśmy w klubie, nie powiem chyba w szczęśliwym związku, a na wszystko zapracowałem sobie sam. Teraz twoja kolej. Najlepsze co możesz zrobić to uwierzyć że dasz radę tylko uważaj na wampy w podkasanych kieckach i modnych pończochach. A jeszcze piszesz o czymś co nie bardzo rozumiem. Mój kumpel też tak ma...Tylko nie wiem po co piszesz, że jesteś cały zdenerwowany na codzienną higienę i zegary? Przecież jak będziesz chciał mieć dobrą pracę to się nauczysz pisać CV optymistyczne i cie przyjmą na managera produktu czy innego. Pokażesz później swojemu ojcu ze jesteś coś wart jednak. Za jakiś czas będziesz zarabiał na marketingu, albo prowadził szkolenia w programie kariera. No nie powiem, sytuacje masz nie ciekawą, ale nazwiska B..... nie zmieniaj na P..... bo nic ci to nie da a z czasem sytuacja może sie zmienić na lepsze i będzie ci wstyd, że chciałeś to zrobić sobie i ojcu. Powodzenia "Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości, mój mały"
A po drugie to nie powinieneś być tak znudzony życiem, bo to nigdzie Cię nie doprowadzi. Jesteś w moim odczuciu osobą o słomianym zapale (wybacz), podejmujesz się czegoś, szybko przestaje Cię to interesować i popadasz w przygnębienie. Tak się nie powinno żyć. Wiem, że nie raz rodzina potrafi doprowadzić nas nad skraj przepaści, ale trzeba żyć jak nie dla siebie, to dla innych - dla tych na których Ci zależy.
No i przede wszystkim powinieneś znaleźć dodatkowe żródełko, żeby stać się niezależny finansowo - to podstawa i postaw sobie to jako priorytet.
Pamiętaj że nie mieć pieniędzy jest do dupy ale mieć ich dużo też nie jest fajnie. Wtedy masz prawo czuć się źle, ale siadanie z tego powodu i zakładanie, że nic się nie uda tylko pogorszy Twoją sytuację. Chcesz się wyprowadzić, mieć wyprasowane ubrania, mieć na cokolwiek chęć? Nie ma innej drogi, jak sam sobie nie zapewnisz to niczego nie będziesz w życiu miał. Ale do tego musisz coś umieć. Nudzi Ci się? ? Naucz się języka esperanto, bo Ci się w życiu przyda. Nie musisz szukać sobie kolegów, takie rzeczy akurat w życiu w końcu same przychodzą. Prawdziwi mężczyźni wolą mężczyzn a dla reszty zostają kobiety ładne ale nie mądre, ponieważ łatwiej im przychodzi patrzenie niż myślenie.
Nie zakładaj z góry, że nie masz szans poznać fajnego faceta, masz! Moim zdaniem najlepsza postawa, którą mógłbyś teraz przyjąć jest taka: postaw na jeden obszar swojego życia, w którym będziesz starał się osiągać same sukcesy. Tylko Ty i Twój wybranek lub wybranka. Uwierz mi, wszyscy wiedzą, co oznacza brak kasy i bezsilność, która czasem ogarnia człowieka ze względu na problemy w domu. Ale póki nie masz na to wpływu, rób to co możesz zmienić. Włóż w trening osobowościowy tyle siły, ile możesz. Dawaj z siebie wszystko, a zobaczysz, że pierwsze sukcesy, które zaczniesz osiągać sprawią, że będzie Ci się chciało jeszcze więcej. Życie jest, jakie jest i nie powiesz mi, że lepiej usiąść i narzekać, że jest takie a nie inne. Im lepiej się wyuczysz, im lepszy erudito zdobędziesz, tym szybciej wyrwiesz się zaściankowego folku i zaczniesz żyć na wysokim poziomie. Nikt potem nie będzie zmuszał Cię do kontaktów z domem. Pokażesz, że doszedłeś do czegoś, własną ciężką pracą.
Wiem, że nie jest łatwo. Ale pomyśl, że każdy dzień zbliża Cię do sukcesu uniezależnienia sie od fizycznych skłonności po ojcu i matce - to niech będzie Twoją siłą na ten trudny czas. Powodzenia! Słabość jest siłą aby wyrwać tego kołka osikowego i wsadzić sobie do tyłka, a potem fiuuuu! Niech szukają wiatru w polu.
Trzeba myśleć pozytywnie, no nie? Nie wmawiaj sobie, że tych egzaminów dorosłości i zaradności nie zdasz. Z takim nastawieniem od razu tracisz chęci do nauki. Weź książkę, idź w jakiej spokojne miejsce, gdzie nikt nie będzie Ci przeszkadzał i zacznij się uczyć. Zobaczysz, na efekty nie będziesz musiał długo czekać. Wiedz że wielu jest takich co bedą trzymać kciuki za ciebie i czekać na twoje otwarcie.
Nie masz łatwo, ale "co nas nie zabije, to nas wzmocni". Dorośniesz, jak to się mówi, "zdobędziesz świat", a nuż życie obróci się na Twoją korzyść.
Wykorzystaj fakt, jak jesteś lubiany przez facetów i postaraj się z kimś zaprzyjaźnić, oby nie z tymi co zmieniają pończochy w przedpokoju twego królestwa zamiany indywidualności w model.
Nie musisz widzieć co one tam mają, zaglądać zaczerwienionym wzrokiem, patrzeć na ich pyskate usta, pyskate dno pomędzy nogami, a tymczasem sam bądź zwyczajnym pijakiem trendów, nie wierz im, nie interesuj się powiększonymi ich sutkami, bo cie ich wrzaski i klapsy w pośladki za każdym razem, kiedy podniesiesz się z muszli klozetowej aby urwać papier toaletowy, nie wytrzymasz ich wzroku na twoim penisie. Będziesz chciał wyrwać im z rąk kremy i balsamy a i tak na końcu wspomnisz nienawiść do ojca.
Chcesz zostać dziennikarzem, wydać powieść, zbudować wszystko własnymi siłami, zrobić mu na przekór - pokazać, że jestem kimś? Zrób to ale wystrzegaj się perfumowanych podniet z kobietami. Postaw sobie jakiś cel, ucz się, spełniaj się w swoich pasjach- na przekór światu, który Cię przekreśla.
Jeśli chodzi o nieśmiałość, wszyscy jesteśmy z jednej gliny od czasu gdy wychowanie szkolne zostało sfeminizowane i zależy od cyklu menstruacyjnego nauczycielek. A ty dodatkowo jesteś z kolejowej rodziny i jesteś przez to strasznie nieśmiały. Ale teraz starasz się być rozpoznawalny na różnych forach, które czytają wyuzdane niewiasty lub transwestyci. Owszem, możesz brać w nich udział, nawet w różnych uroczystościach jak zloty lub spotkania integracyjne, ale będzie cie to kosztowało wiele napięć które będziesz musiał rozładować. Najlepiej to jakbyś popracował nad jakąś opowieścią, znalazł odpowiednie wydawnictwo, które może mi pomóc. Wychyl się, a zostaniesz doceniony, być może, ale musisz zmienć swój styl - bardziej słuchać muzyki, ubierać się niezbyt wyzywająco, najlepiej na szaro jak Chiński rolnik i wystrzegać się przyciągania kobiecych spojrzeń.
Tak, mamy o czym gadać - są ciekawi ludzie, którzy chcą wiedzieć jak się toczą sprawy niekontrolowane, pod wrażeniem psychodelicznego stylu. A ja czuję się na wygranej pozycji. Od czasu ja zacząłe buntować się przeciwko tym, którzy mną pomiatali, wstąpiłem na wyższe progi.
Nie wiem czy ty dasz rade. Fiuuu!


O, Krowa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3683
Przeczytał: 90 tematów


PostWysłany: Nie 9:56, 04 Mar 2012    Temat postu:

Oj Krowo, nie każdy jest Tobą ... Wiesz, ja bezsilny nie jestem, bo mi Alfy zwisają, szkoda mi tylko tych, których obrażają; a to co nazywasz klasą, tym się akurat brzydzę, swoje teorie na mój temat też między bajki możesz sobie włożyć ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 9:59, 04 Mar 2012    Temat postu:

Adam Barycki napisał:
Żeby to tak zakochała się w Panu Dyszyńskim, temu kupiłoby sie starą BMW i cieszyłby się jak dziecko, a ja jeszcze dołożyłbym od siebie stary silnik do motorówki.

Adam Barycki


Edypie, no co Ty ....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Nie 10:07, 04 Mar 2012    Temat postu:

No, Panie Lucek, to tak Pan się dogaduje z Panią Niepoprawną, a ja od początku podejrzewałem, że Pani Niepoprawna to chłop, ale, że Pan jest ten tego, to ja nie przypuszczałem, nigdy by mi nie przyszło do głowy, że Pan jest taka świnia. Ludzie trzymajcie mnie, żeby chłop z chłopem... Tfi łajdaku obrzydliwy.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Nie 10:11, 04 Mar 2012    Temat postu:

Mamo, no co ty, to tak, aby zwabić Pana Dyszyńskiego, przecież ktoś nam musi w piecu palić, drwa rąbać i kołysanki mi śpiewać do snu.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:22, 04 Mar 2012    Temat postu:

Adam Barycki napisał:
Mamo, no co ty, to tak, aby zwabić Pana Dyszyńskiego, przecież ktoś nam musi w piecu palić, drwa rąbać i kołysanki mi śpiewać do snu.

Adam Barycki


Ależ Ty dziecko przebiegłe jesteś.
Aż strach pomyśleć co będzie, gdy dorośniesz :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Nie 10:28, 04 Mar 2012    Temat postu:

A co ma być, kapitalistą będę.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Nie 10:30, 04 Mar 2012    Temat postu:

Widzi Wasza Wysokość co się dzieje, przecież Wasza Wysokość zdążył już zapewne zauważyć, że Matka moja w swojej durnocie tak umiłowała poprawność polityczną, że każdego pedała gotowa w dupę pocałować i już Pan Krowa, ten złodziej czyhający na mój spadek, zawzięty wróg pederastii, jak i wszelakiego innego porubstwa, zaraz spreparował swoją pedalską biografię, ale to nie koniec, teraz tylko wypatrywać, jak złodziej ów przejdzie na fanatyczny ateizm, aby już całkiem ogłupić Matkę i spadkiem moim zawładnąć. Ratuj Wasza Wysokość, daj tej chytrej babie jaki duży brylant, aby odwrócić uwagę tej pazernej na precjoza baby od Pana Krowy, tego złodzieja nad złodzieje. Trzeba już tylko zaufać bogu, że Matka jest bardziej chytra niż zakochana i brylantem zniweczymy złodziejskie plany Pana Krowy.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:37, 04 Mar 2012    Temat postu:

A dupa tam, błyskotki na mnie wrażenia nie robią, i wiem też, ze Krowa to pierwszy homofob.
Mogłabym przypuszczać, że chciał ośmieszyć Lucusia, ale Krowa nie drwi z ludzi, więc mam tutaj zgrzyta pewnego.
Jest jeszcze opcja, że Krowa eksperymentuje, i to najbardziej prawdopodobne mi się wydaje.


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Nie 10:39, 04 Mar 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3683
Przeczytał: 90 tematów


PostWysłany: Nie 10:49, 04 Mar 2012    Temat postu:

Luzik, jesteś i pozostaniesz Alfem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Nie 10:55, 04 Mar 2012    Temat postu:

A dlaczego ten sukinsyn uparł sie eksperymentować na moim spadku? Dziedziczyć, albo nie dziedziczyć – oto jest pytanie. Czy jest szlachetniej i godniej z pokorą znosić pociski złodziejskiego losu? Czy też stawić czoło nawałnicy nieszczęść i w walce pokonać Pana Krowę? Umrzeć, zasnąć, gdyby wiadomo było, że to położy kres boleści okradzionego i niezliczonym wstrząsom, jakich okradzionemu natura nie szczędzi. Kres taki byłby ulgą, umrzeć, zasnąć. Zasnąć, i śnić może? W tym cały problem, jak śnić, kiedy Pan Krowa w krwawicy mojej będzie się pławił.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Nie 10:57, 04 Mar 2012    Temat postu:

Panie Lucek, my tu sobie nie życzymy pederastów, paszoł won pedale.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:03, 04 Mar 2012    Temat postu:

Lucuś, Krowa prawdę pisał, że wszystko zależy od Ciebie. Mierz jednak siły na zamiary.
Zarejestruj się na forum dla gimnazjalistek i tam spróbuj pobrylować.
Może okazać się jednak, że Ci dupsko skopią, bo dziewczęta w tym wieku całkiem bystre są.
Ale nic to, zawsze możesz iść na plac zabaw, dorwać dzieciaka bez opiekunki i ukraść mu lizaka. To jakieś osiągnięcie na początek.
Tutaj Lucuś bawią się dorośli chłopcy, więc pan nie i długo, długo NIE.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:06, 04 Mar 2012    Temat postu:

Adam Barycki napisał:
A dlaczego ten sukinsyn uparł sie eksperymentować na moim spadku? Dziedziczyć, albo nie dziedziczyć – oto jest pytanie.

Adam Barycki



Adasiu, ja żyję jeszcze.
Kogóż ja na własnym łonie wychowałam?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3683
Przeczytał: 90 tematów


PostWysłany: Nie 11:11, 04 Mar 2012    Temat postu:

luzik już ci pisałem jesteś i pozostaniesz Alfem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11756
Przeczytał: 32 tematy

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:20, 04 Mar 2012    Temat postu:

Wyślizgnięty napisał:
No, Panie Wybrzuszony, to tak Pan się dogaduje z Panią Rozporkową, a ja od początku podejrzewałem, że Pani Rozporkowa to chłop, ale, że Pan jest ten tego, to ja nie przypuszczałem, nigdy by mi nie przyszło do głowy, że Pan jest taka świnia. Ludzie trzymajcie mnie, żeby chłop z chłopem... Tfi łajdaku obrzydliwy.
Adam Wyślizgnięty


A pański problem Wyślizgnięty, widzę że u ciebie całkiem podobna sytuacja, w której kiedyś i ja się znajdowałem. Dlatego dam ci dobrą radę, przede wszystkim musisz zmienić nastawienie i uwierz mi, to już połowa sukcesu będzie. Bo jeżeli nastawiony na ciągłe wymyślanie na brud, że niczego nie potrafisz umyć, że i tak nic z prania brudw w życiu ci nie wyjdzie to już na pewno do niczego nie dojdziesz.
Też miałem kiedyś podobnie jak ty. ojciec ciągle robił awantury, lał mnie sznurem do żelazka, ograniczał telewizję, a w szkole nauczycielki się pchały mi do ławki, że niby źle stawiam litery albo mam strupy na kolanach, a tak naprawdę to chodziło im o to aby im patrzeć na pończochy, na ułożone w bruździe piersi korale, a chodziłem do technikum, i to nie plastycznego tylko kolejowego. Nieszczególnie mi szło, w pierwszej klasie zaliczałem wszystko ledwo na 2 i naprawdę miałem wszystkiego dosyć ale przetrwałem to i w kolejnych klasach było coraz lepiej i lepiej i na koniec szkoły zdałem z samymi czwórami i sobie nawet domalowałem różowy pasek bo z czerwonym byli krezusi. Dlatego mówię, dla chcącego nic trudnego. Trzeba tylko wziąć się porządnie do roboty, bo dzięki pracy nad sobą budujesz sobie przyszłość. A przecież chcesz aby była jak najlepsza, prawda? Marzyłeś zawsze o to aby przewodzić a nie być tym ostatnim popychadłem, które bez przerwy ganiano do ubikacji aby zmoczyć ścierkę. Ciągłym ścieraniem tablicy w szkole, wiadomo, nie mogłeś się wybić a teraz cóż, zostało ci gapienie się w telewizor i siedzenie przed komputerem, i wyobrażanie sobie życia swojego na wzór lansowany przez celebrytów. Tak i podglądasz ich a blask ekranu odbija ci się w zwisającej u ust ślinie.
Chowając się w domu i ukrywając się przed ludźmi swój garb tylko pogarszasz sprawę. Myślisz, ze na świecie istnieją tylko ci, którym zależy na twoich pieniądzach? Wokół ciebie jest dużo osób które polubiłyby cię, bez względu na to czy masz kasę czy nie, a jest ich więcej niż myślisz, trzeba się tylko dobrze rozejrzeć wśród podobnych sobie.
Wszystko zależy od ciebie samego. gdybym ciągle myślał tak jak ty, nie miałbym tego wszystkiego co teraz mam, tego uważania, splendoru, szeptów w kancelarii adwokackiej. Poszedłem do pracy dzieki temu że skończyłem szkołe, studiowałem zaocznie, przez co stałem się nieleżniony od rodziny o smutnym rodowodzie nastawniczego kolejowego i sprzątaczki dworcowej. Aktualnie jestem z takim kolegą bankiera co się poznaliśmy w klubie golfowym, nie powiem chyba w szczęśliwym związku, a na wszystko zapracowałem sobie sam. Teraz twoja kolej. Najlepsze co możesz zrobić to uwierzyć że dasz radę, tylko uważaj na kolesiów w podkasanych rybaczkach i modnie użelowanych. A jeszcze piszesz o czymś co nie bardzo rozumiem, że kultura społeczna odsączyła z ciebie zdroj szamponowy i opustoszyła rozum z emocji. Mój kumpel też tak miał i ma...Tylko nie wiem po co piszesz, że jesteś cały zdenerwowany na codzienną higienę i trzepanie dywanów? Przecież jak będziesz chciał mieć czysty dywan to sobie kupisz nowy, a włosy przetłuszczające się obetniesz, a rychło wyjdą wszystkie incognito. Naucz się pisać teksty na papierze kancelaryjnym, to pracę znajdziesz w biurze prawnym, lombardzie albo na poczcie. Pokażesz później swojemu ojcu ze jesteś coś wart jednak. Za jakiś czas będziesz zarabiał może na marketingu płytek łazienkowych, albo będziesz prowadził szkolenia w programie kariera w wieku poprodukcyjnym. No nie powiem, sytuacje masz nie ciekawą, ale nazwiska B..... nie zmieniaj na P..... bo nic ci to nie da a z czasem sytuacja może sie zmienić na lepsze i będzie ci wstyd, że chciałeś to zrobić sobie i ojcu. Powodzenia "Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości, mój mały"
A po drugie to nie powinieneś być tak znudzony życiem, bo to nigdzie Cię nie doprowadzi dalej od kolejnictwa. Jesteś w moim odczuciu osobą o wyimaginowanym ortopedyźmie i skołowanym łamigłówstwie lewym czyli zdeterminowanym przez przeszłość wstydliwą i gnuśną (wybacz), Podejmujesz się co prawda żonglowania znanymi słowami, metodą wstawiania w kratki bez zdejmowania kolejarskiej czapki, szybko ci to idzie ale nikogo to nie interesuje i przez co popadasz w przygnębienie. Tak się nie powinno żyć. Wiem, że nie raz rodzina potrafiła cię doprowadzić do cofnięcia jeszcze bardziej wstecz, że się cofasz, cofasz, aż nad skraj przepaści, ale trzeba żyć nie dla siebie, a dla innych - dla tych na których Ci teraz nie zależy a im nie zależy na kolejnictwie.
No i przede wszystkim powinieneś znaleźć dodatkowe żródełko, żeby stać się niezależny finansowo - to podstawa i postaw sobie to jako priorytet.
Pamiętaj że nie mieć pieniędzy to jest mniej więcej to samo co je mieć i nie wiedzieć do czego służą aby było fajnie.
Bo musi być fajnie, wtedy masz prawo czuć się lepiej niż ojciec kolejarz i matka bagażowa. Musisz marzyć, ale siadanie z marzeniami do stołu zdradza konsumpcjonizm, potem przychodzi obżarstwio i z tego powodu moze ci się znowu pogorszyć umysłowo. Chcesz się wyprowadzić z kraju który szczędził ci na naukę i lał cię sznurem od żelazka. Chcesz mieć wyprasowane ubrania, spinki srebrne i zajeżdżać powozem przed dwór pachnący lipami. Wiem że na to masz chęć, ale nie ma innej drogi, jak sobie to wyobrazić, jeśli nie masz zdolności ani pochodzenia. Zebyś coiś w życiu miał, choćb cokolwiek musisz sie czegoś nauczyć. Nudzi Ci się? Naucz się języka esperanto, bo to cię mile podłechce. Nie każdy umie esperanto. Esperanto to klucz do salonów masonerii. O to jest to !
Masoneria ! Musisz tam szukać sobie kolegów, takie rzeczy akurat w życiu w końcu same nie przychodzą. Prawdziwi ludzie to masoni, oni już mają te swoje sposoby na odbicie się i uniezależnienie od pracy.
Nie zakładaj z góry, że nie masz szans poznać fajnego masona, masz! Moim zdaniem najlepsza postawa, którą mógłbyś teraz przyjąć jest taka: postaw na jeden obszar swojego życia, w którym będziesz starał się osiągać same sukcesy. Tylko Ty i Twój wybranek lub wybranka. Uwierz mi, wszyscy wiedzą, co oznacza brak klasy i bezsilność wobec błękitnokrwistych, która czasem ogarnia człowieka ze względu na problemy pochodzenia. Ale póki nie masz na to wpływu, rób to co możesz zmienić. Włóż w trening osobowościowy tyle siły, ile możesz. Dawaj z siebie wszystko, a zobaczysz, że pierwsze sukcesy, które zaczniesz osiągać sprawią, że będzie Ci się chciało jeszcze więcej. Życie jest, jakie jest i nie powiesz mi, że lepiej usiąść i narzekać, że jest takie a nie inne. Im lepiej się wyuczysz manier, im lepszy poziom erudycji kancelaryjnej zdobędziesz, tym szybciej wyrwiesz się zaściankowego chamstwa i zaczniesz żyć na wysokim poziomie przestając się wstydzić. Nikt potem nie będzie zmuszał Cię do kontaktów z pospulstwem. Pokażesz, że doszedłeś do czegoś, własną ciężką pracą nad zmianą charakteru i obmierzłej przeszłości ewolucyjnej.
Wiem, że nie jest łatwo. Ale pomyśl, że każdy dzień zbliża Cię do sukcesu uniezależnienia sie od fizycznych skłonności po ojcu i matce - to niech będzie Twoją siłą na ten trudny czas. Powodzenia! Słabość jest siłą aby wyrwać tego kołka osikowego co ci od maleńkości wbili krzywdzący. A potem fiuuuu! Niech szukają wiatru w polu.
Trzeba myśleć pozytywnie, no nie? Nie wmawiaj sobie, że tych egzaminów dorosłości i zaradności nie zdasz. Wiedźmo masońska przybądź ci ku pomocy! Z takim nastawieniem od razu zyskasz dobre samopoczucie. Weź tajęmną księgę, idź w jakiej spokojne miejsce, gdzie nikt nie będzie Ci przeszkadzał i zacznij wymawiać te niesłychane zaklęcia: A Kysz ! Zobaczysz, na efekty nie będziesz musiał długo czekać. Wiedz że wielu jest takich co bedą trzymać kciuki za ciebie i czekać na twoje epokowe otwarcie.
Nie masz łatwo, ale "co nas nie zabije, to nas wzmocni". Dorośniesz, jak to się mówi, "zdobędziesz świat" i słodkookraszone życie obróci się na Twoją korzyść.
Wykorzystaj fakt, jak jesteś zdenerwowany na pospolitość i postaraj się z kimś zaprzyjaźnić, właśnie z tymi co zmieniają pończochy w przedpokoju twego królestwa co nadejdzie.
Nie musisz widzieć co oni tam mają, zaglądać zaczerwienionym wzrokiem, patrzeć na ich walcowate uda, nic to że pomędzy niemi hędożenstwo zwisa. Ty bądź zwyczajnym chłopcem z przygotowaną ścierką do tablicy, nie interesuj się powiększonymi ich sutkami, bo cię przedwcześnie ich wrzaski i klapsy w pośladki zrażą, nie podnpś się zawczasu z muszli klozetowej aby urwać papier, nie wytrzymasz ich wzroku na twoim penisie. Będziesz chciał wyrwać im z rąk kremy i balsamy a i tak na końcu wspomnisz nienawiść do kolejnictwa.
Chcesz zostać dziennikarzem, wydać powieść, zbudować wszystko własnymi siłami, zrobić mu na przekór - pokazać, że jestem kimś? Zrób to ale wystrzegaj się perfumowanych kobiet. Postaw sobie jakiś cel, ucz się, spełniaj się w swoich pasjach- na przekór światu, który Cię przekreślił zbyt pochopnie za młodu.
Jeśli chodzi o nieśmiałość, wszyscy jesteśmy z jednej gliny od czasu gdy wychowanie szkolne zostało sfeminizowane i zależy od cyklu menstruacyjnego nauczycielek. A ty dodatkowo jesteś z kolejowej rodziny i jesteś przez to strasznie nieśmiały. Ale teraz starasz się być rozpoznawalny na różnych forach, które czytają transwestyci. Owszem, możesz brać w nich udział, nawet w różnych uroczystościach jak zloty lub spotkania integracyjne, ale będzie cię to kosztowało wiele napięć które będziesz musiał rozładować przymierzając staniki i pończochy. Wejdziesz w niepotrzebne koszta. Najlepiej to jakbyś popracował nad jakąś opowieścią kryminalną, znalazł odpowiednie wydawnictwo, które może mi pomóc. Wychyl się, a zostaniesz doceniony, być może, ale musisz zmienć swój styl - bardziej słuchać popu i rapu, ubierać się bardziej wyzywająco, najlepiej na różowo jak Kubuś lub Prosiaczek. Lecz pamiętaj, na początek wystrzegaj się feministek, zeby nie sprofanowały cię parasolkami i perfumą.
Już to widzę jak kroczysz w różowym fraku, a ci którzy chcą wiedzieć podskakują ponad głowy innych. A ty dumnie wypinając pierś jesteś w ekstazie psychotropowego konfetti. Już czujesz się na wygranej pozycji. Już jesteś doceniony, usta twe wydymają sie a kolana wyprostowują w marszu zwycięstwa. Ha ha ha , chamy, na pohybel tym, którzy tobą pomiatali, gdy maszerujesz po wysokie ordery.
Ja wiem że ty dasz rade. Guru !
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3683
Przeczytał: 90 tematów


PostWysłany: Nie 11:28, 04 Mar 2012    Temat postu:

No i co jeszcze? Alfiątka - swoją drogą ciekawe czym wam tak za skórę zalazłem?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Nie 12:01, 04 Mar 2012    Temat postu:

Ciiiiicho lucuś, nie piskaj.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3683
Przeczytał: 90 tematów


PostWysłany: Nie 12:29, 04 Mar 2012    Temat postu:

ojjojoj alfiątka, jakie wy nieszczęśliwe ludzie :( mimo wszystko, jak wy musicie się dowartościowywać kosztem słabszch, naszczęście tylko w waszym mniemaniu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maly
Gość






PostWysłany: Nie 12:36, 04 Mar 2012    Temat postu:

lucek napisał:
ojjojoj alfiątka, jakie wy nieszczęśliwe ludzie :( mimo wszystko, jak wy musicie się dowartościowywać kosztem słabszch, naszczęście tylko w waszym mniemaniu


Eeee, raczej są nacechowani troską o maluczkich.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Nie 12:53, 04 Mar 2012    Temat postu:

Wstyd. Jak można było tak skopać lucusia?
Dopieszczę go na krzykniku ;-P
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3683
Przeczytał: 90 tematów


PostWysłany: Nie 13:02, 04 Mar 2012    Temat postu:

Dopieszczaj ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17 ... 53, 54, 55  Następny
Strona 16 z 55

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin